V KO 53/12

Sąd Najwyższy2012-09-26
SAOSKarneprawo karne materialneŚrednianajwyższy
przekazanie sprawysąd najwyższysąd rejonowyzniesławieniepokrzywdzony sędziaobiektywizmwymiar sprawiedliwościart. 37 k.p.k.art. 41 k.p.k.uzasadnienie

Sąd Najwyższy nie uwzględnił wniosku o przekazanie sprawy karnej innemu sądowi, uznając, że pokrzywdzenie sędziów i pracowników sądu okręgowego nie stanowi wystarczającej podstawy do wątpliwości co do obiektywizmu.

Sąd Rejonowy w X. wnioskował o przekazanie sprawy karnej o zniesławienie innemu sądowi, argumentując, że pokrzywdzonymi są sędziowie i pracownicy administracyjni Sądu Okręgowego w X. Sąd Najwyższy nie uwzględnił wniosku, stwierdzając, że sama okoliczność pokrzywdzenia sędziów nie stwarza uzasadnionych wątpliwości co do obiektywnego rozpoznania sprawy. Podkreślono, że istnieją mechanizmy wyłączenia sędziów, a unikanie spraw pod pozorem dbałości o wymiar sprawiedliwości prowadzi do przewlekłości i kosztów.

Sąd Najwyższy rozpoznał wniosek Sądu Rejonowego w X. o przekazanie sprawy karnej o czyn z art. 212 § 1 k.k. (zniesławienie) w zw. z art. 216 § 1 k.k. (zniewaga) i art. 11 § 2 k.k. (współukaranie) oraz art. 12 k.k. (ciąg przestępstw) do rozpoznania innemu równorzędnemu sądowi. Sąd Rejonowy uzasadnił wniosek tym, że pokrzywdzonymi w sprawie są czterej sędziowie Sądu Okręgowego w X., w tym były Prezes, oraz trzej pracownicy administracyjni tego sądu. Sąd Najwyższy postanowił nie uwzględnić wniosku, uznając go za niezasadny. W uzasadnieniu wskazano, że przekazanie sprawy jest możliwe tylko wtedy, gdy faktycznie istnieją okoliczności stwarzające uzasadnione przekonanie o braku warunków do obiektywnego rozpoznania sprawy. Sąd Najwyższy stwierdził, że sama okoliczność, iż pokrzywdzonymi są sędziowie i pracownicy sądu okręgowego, nie jest wystarczająca do uznania, że rozpoznanie sprawy przez sąd właściwy naruszałoby dobro wymiaru sprawiedliwości. Podkreślono, że podległość instancyjna między sędziami jest formalna, a wielkość kadrowa sądów wpływa na relacje między sędziami. Fakt, że jednym z pokrzywdzonych jest były Prezes Sądu Okręgowego, również nie stanowi zagrożenia dla wymiaru sprawiedliwości. Wskazano również na istnienie procesowych możliwości wyłączenia sędziów na podstawie art. 41 § 1 k.p.k., jeśli istniałyby uzasadnione wątpliwości co do ich bezstronności. Sąd Najwyższy zaznaczył, że unikanie spraw pod pozorem dbałości o dobro wymiaru sprawiedliwości prowadzi do zwielokrotnienia kosztów i przewlekłości postępowania, co podważa prestiż sądownictwa. Obawy przed spekulacjami społecznymi dotyczącymi obiektywizmu sądu nie są wystarczającym uzasadnieniem dla przekazania sprawy, zwłaszcza gdy nie są poparte realnymi faktami.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (1)

Odpowiedź sądu

Nie, sama okoliczność, że pokrzywdzonymi są sędziowie i pracownicy administracyjni sądu okręgowego, nie jest wystarczająca do uznania, że rozpoznanie sprawy przez sąd właściwy naruszałoby dobro wymiaru sprawiedliwości i uzasadnia przekazanie sprawy innemu sądowi.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy uznał, że przekazanie sprawy jest możliwe tylko w przypadku istnienia faktycznych okoliczności stwarzających uzasadnione przekonanie o braku warunków do obiektywnego rozpoznania sprawy. Podkreślono, że podległość instancyjna jest formalna, a wielkość kadrowa sądów wpływa na relacje. Fakt pokrzywdzenia byłego prezesa sądu okręgowego również nie stanowi zagrożenia. Wskazano na możliwość wyłączenia sędziów na podstawie art. 41 § 1 k.p.k. oraz na negatywne skutki unikania spraw pod pozorem dbałości o wymiar sprawiedliwości, takie jak przewlekłość i koszty.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

nie uwzględnić wniosku

Strona wygrywająca

Sąd Rejonowy w X. (wnioskodawca nie wygrał)

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Uzasadnienie odmowy przekazania sprawy karnej innemu sądowi ze względu na pokrzywdzenie sędziów i pracowników sądu okręgowego, podkreślające potrzebę istnienia realnych podstaw do wątpliwości co do obiektywizmu."

Ograniczenia: Dotyczy konkretnego przypadku i specyficznych okoliczności, w których Sąd Najwyższy ocenił, że brak było podstaw do przekazania sprawy. Nie wyklucza możliwości przekazania sprawy w innych, bardziej uzasadnionych przypadkach.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt V KO 53/12 POSTANOWIENIE Dnia 26 września 2012 r. Sąd Najwyższy w składzie: SSN Krzysztof Cesarz (przewodniczący) SSN Małgorzata Gierszon (sprawozdawca) SSN Kazimierz Klugiewicz w sprawie J. J. oskarżonego z art. 212 § 1 k.k. w zw. z art. 216 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i art. 12 k.k. po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w dniu 26 września 2012r. wniosku Sądu Rejonowego w X. o przekazanie sprawy do rozpoznania innemu równorzędnemu sądowi - na podstwie art. 37 k.p.k. postanowił: nie uwzględnić wniosku. UZASADNIENIE Postanowieniem z dnia 3 sierpnia 2012 r. Sąd Rejonowy w X. zwrócił się do Sądu Najwyższego o przekazanie sprawy do rozpoznania innemu równorzędnemu sądowi, na podstawie art. 37 k.p.k., wobec tego, że pokrzywdzonymi w sprawie są czterej sędziowie Sądu Okręgowego w X., w tym były, wieloletni Prezes tego Sądu oraz trzej pracownicy administracyjni tego Sądu. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Wniosek – w stwierdzonych w sprawie okolicznościach – nie jest zasadny. Nie ulega wątpliwości, że przekazanie sprawy do rozpoznania innemu równorzędnemu sądowi, w trybie przewidzianym w art. 37 k.p.k., aktualizuje się dopiero wtedy, gdy faktycznie zaistnieją w niej tego rodzaju okoliczności, które 2 mogą stwarzać uzasadnione (a więc nie jakiekolwiek) przekonanie o braku warunków do obiektywnego rozpoznania sprawy w danym sądzie. Tego rodzaju zaś uwarunkowania w sprawie niniejszej z pewnością nie wystąpiły. To że pokrzywdzonymi, zarzucanymi oskarżonemu przestępstwami, są sędziowie Sądu Okręgowego w X. i pracownicy administracyjni tego Sądu nie jest wystarczające do uznania, że rozpoznanie tej sprawy przez sąd właściwy naruszałoby dobro wymiaru sprawiedliwości. Ta konkluzja jawi się jako oczywista tym bardziej w kontekście kolejnych poczynionych w sprawie ustaleń. Po pierwsze, pomiędzy sędziami sądu miejscowo właściwego uprawnionymi i systemowo powołanymi do rozpatrzenia niniejszej sprawy, a owymi sędziami Sadu Okręgowego pokrzywdzonymi w sprawie, istniejąca podległość instancyjna ma tylko charakter formalny, skoro pokrzywdzeni orzekają w Wydziale Cywilnym Sądu Okręgowego w X. Nieobojętne są także przy tym znane z urzędu fakty dotyczące wielkości kadrowej obydwu tych sądów, które również determinują charakter owych wzajemnych relacji pomiędzy sędziami tych sądów. Po drugie, nie stanowi zagrożenia dla dobra wymiaru sprawiedliwości, w przypadku pozostawienia sprawy do rozpoznania sądowi miejscowo właściwemu, to, że jednym z występujących w niej pokrzywdzonych jest były, wieloletni Prezes Sądu Okręgowego. Trudno doprawdy dociec, jak ta okoliczność samoistnie mogłaby wpłynąć na swobodę orzekania i kreować hipotezy o braku warunków do rozpoznania tej sprawy przez sąd właściwy. Po trzecie, o ile rzeczywiście sędziów – pokrzywdzonych wiązałyby z sędziami sądu właściwego tego rodzaju relacje, które mogłyby wywołać uzasadnioną wątpliwość co do ich bezstronności (których jednak dotychczas w sprawie miarodajnie nie wykazano), to wówczas istnieją przecież procesowe możliwości wyłączenia tych sędziów od rozpoznawania sprawy, na podstawie art. 41 § 1 k.p.k. Po czwarte, z pewnością nie służy dobru wymiaru sprawiedliwości ani to, że sądy unikają niewygodnych dla siebie (z różnych powodów, też związanych z typem osobowości uczestników procesu) spraw, pod pozorem dbałości o to dobro, ani też to, iż na skutek także tego rodzaju, nieuzasadnionych rzeczywistą potrzebą, działań dochodzi do zwielokrotnienia kosztów oraz do przewlekłości postępowania, 3 co jest ewidentnie sprzeczne z interesem wymiaru sprawiedliwości, skoro podważa jego prestiż i autorytet. Uzasadnienie takich praktyk obawą owych – niekorzystnych dla sądów – społecznych spekulacji, których przedmiotem miałaby być tylko niewiara w obiektywizm sądu, jest nieprzekonywujące. Tak ze względu na to, że te „obawy” muszą być realne, uzasadnione zaistniałymi w sprawie faktami, a obowiązkiem sądu jest takie orzekanie, by były one całkowicie nieracjonalne, jak i dlatego, że nadmierne korzystanie z przewidzianej w art. 37 k.p.k. instytucji i uleganie owym obawom, może rodzić skutki odwrotne od zamierzonych, wywołując przekonanie o dowolności podejmowanych przez sądy w tym względzie decyzji, jak i nawet o braku ich kompetencji oraz dobrej woli w realizowaniu ciążących na nich obowiązków. Z tych też względów, postanowiono jak wyżej.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI