V KO 48/13
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy nie uwzględnił wniosku sądu rejonowego o przekazanie sprawy karnej innemu sądowi, uznając, że mimo licznych postępowań toczących się przeciwko oskarżonemu, nie ma podstaw do odejścia od zasady właściwości sądu.
Sąd Rejonowy w S. wnioskował do Sądu Najwyższego o przekazanie sprawy karnej przeciwko B. G. innemu sądowi z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości, wskazując na ponad trzyletnie opóźnienie w rozpoczęciu rozprawy spowodowane licznymi innymi postępowaniami toczącymi się przeciwko oskarżonemu w różnych miejscach kraju. Sąd Najwyższy nie uwzględnił wniosku, argumentując, że choć zasada właściwości sądu jest ważna, to przedstawione okoliczności nie uzasadniają wyjątkowego środka, jakim jest przekazanie sprawy. Podkreślono, że wiele innych sądów mimo podobnych trudności zakończyło postępowania, a skupienie wszystkich spraw jednego oskarżonego w jednym sądzie byłoby niesprawiedliwe i technicznie problematyczne.
Sąd Rejonowy w S. złożył wniosek do Sądu Najwyższego o przekazanie sprawy karnej przeciwko B. G. innemu sądowi równorzędnemu, powołując się na dobro wymiaru sprawiedliwości. Powodem wniosku był fakt, że mimo upływu ponad trzech lat od wpłynięcia aktu oskarżenia, rozprawa nie rozpoczęła się, a próby jej zorganizowania okazały się daremne. Sąd Rejonowy wskazał, że oskarżony B. G. prowadzi liczne postępowania karne w różnych miastach, co utrudnia jego obecność na rozprawach, a także powoduje problemy z transportem z aresztu śledczego. Sąd argumentował, że szybciej i taniej sprawę rozpozna sąd, w którego okręgu przebywa oskarżony. Sąd Najwyższy nie przychylił się do wniosku. Zważył, że choć wzgląd na dobro wymiaru sprawiedliwości może przemawiać za przekazaniem sprawy, to przedstawione okoliczności nie uzasadniają skorzystania z tego wyjątkowego środka. Podkreślono, że oskarżony sam przyznał, iż ma w toku 47 spraw, co sugeruje, że podobne trudności mogą występować w wielu innych postępowaniach. Sąd Najwyższy uznał, że masowe przekazywanie spraw jednego oskarżonego do jednego sądu byłoby niesprawiedliwe i stanowiłoby odejście od konstytucyjnej zasady rozpoznawania spraw przez właściwe sądy. Zamiast tego, zasugerowano nasilenie starań w kierunku koordynacji czynności z innymi organami oraz śledzenia, jakie organy zastrzegły osobę oskarżonego. Sąd zauważył również, że mimo mnogości spraw, wiele sądów zdołało zakończyć postępowania, co podważa twierdzenie o nieuchronnej wieloletniej zwłoce.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Nie, nie należy przekazywać sprawy innemu sądowi, jeśli przedstawione okoliczności nie uzasadniają skorzystania z tego wyjątkowego środka.
Uzasadnienie
Sąd Najwyższy uznał, że mimo trudności związanych z licznymi postępowaniami toczącymi się przeciwko oskarżonemu, nie ma podstaw do odejścia od zasady właściwości sądu. Podkreślono, że wiele innych sądów zakończyło postępowania mimo podobnych trudności, a masowe przekazywanie spraw byłoby niesprawiedliwe i technicznie problematyczne.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
nie uwzględnić wniosku
Strona wygrywająca
Sąd Rejonowy w S. (wnioskodawca nie wygrał)
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| B. G. | osoba_fizyczna | oskarżony |
Przepisy (4)
Główne
k.p.k. art. 37
Kodeks postępowania karnego
Przepis ten stanowi podstawę do przekazania sprawy innemu sądowi równorzędnemu z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości, gdy sąd właściwy nie jest w stanie rozpoznać sprawy w rozsądnym terminie.
Pomocnicze
k.k. art. 286 § § 1
Kodeks karny
k.k. art. 64 § § 1
Kodeks karny
Konstytucja RP art. 45 § ust. 1
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej
Dotyczy prawa do sprawiedliwego i szybkiego rozpatrzenia sprawy przez właściwy sąd.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Zasada właściwości sądu ma rangę konstytucyjną i nie należy od niej odchodzić z powodów czysto technicznych. Wiele innych sądów zakończyło postępowania mimo podobnych trudności. Masowe przekazywanie spraw jednego oskarżonego do jednego sądu byłoby niesprawiedliwe i stanowiłoby nadmierne obciążenie dla tego sądu.
Odrzucone argumenty
Przekazanie sprawy innemu sądowi przyspieszyłoby jej rozpoznanie i zmniejszyło koszty. Liczne postępowania przeciwko oskarżonemu uniemożliwiają rozpoczęcie rozprawy w rozsądnym terminie.
Godne uwagi sformułowania
wzgląd na dobro wymiaru sprawiedliwości dobro wymiaru sprawiedliwości może przemawiać za przekazaniem sprawy innemu sądowi równorzędnemu, gdy sąd właściwy nie jest w stanie jej rozpoznać w rozsądnym terminie przedstawione okoliczności nie przekonują o konieczności skorzystania w odniesieniu do sprawy B. G. z mającego wyjątkowy charakter unormowania zawartego w art. 37 k.p.k. masowe odejście z powodów czysto technicznych od mającej konstytucyjną rangę (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP) zasady rozpoznawania spraw przez właściwe sądy
Skład orzekający
Dorota Rysińska
przewodniczący
Zbigniew Puszkarski
sprawozdawca
Włodzimierz Wróbel
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Interpretacja art. 37 k.p.k. w kontekście licznych postępowań toczących się przeciwko oskarżonemu i zasady właściwości sądu."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji, gdy oskarżony jest zaangażowany w wiele postępowań, co może utrudniać terminowe rozpoznanie sprawy.
Wartość merytoryczna
Ocena: 6/10
Sprawa pokazuje praktyczne problemy związane z wymiarem sprawiedliwości, gdy jeden oskarżony jest przedmiotem wielu postępowań, co wpływa na terminowość rozstrzygnięć i stanowi wyzwanie dla sądów.
“Czy jeden oskarżony może sparaliżować wymiar sprawiedliwości? Sąd Najwyższy odpowiada.”
Sektor
inne
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt V KO 48/13 POSTANOWIENIE Dnia 25 czerwca 2013 r. Sąd Najwyższy w składzie: SSN Dorota Rysińska (przewodniczący) SSN Zbigniew Puszkarski (sprawozdawca) SSN Włodzimierz Wróbel w sprawie B. G. oskarżonego o czyn z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w dniu 25 czerwca 2013 r., wniosku Sądu Rejonowego w S. o przekazanie sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości na podstawie art. 37 k.p.k. p o s t a n o w i ł: nie uwzględnić wniosku. UZASADNIENIE Do Sądu Rejonowego w S. w dniu 26 lutego 2010 r. wpłynął akt oskarżenia przeciwko B. G., któremu prokurator zarzucił popełnienie przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. Mimo upływu ponad 3 lat, w sprawie tej dotąd nie tylko nie zapadł wyrok, choćby nieprawomocny, ale nawet nie rozpoczęła się rozprawa przed sądem I instancji. Wymieniony Sąd postanowieniem z dnia 10 maja 2013 r. na podstawie art. 37 k.p.k. zwrócił się do Sądu Najwyższego o przekazanie tej sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu – Sądowi w W. – z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości. W uzasadnieniu wskazał, że trzyletnie próby zorganizowania rozprawy w S., zgodnie z właściwością miejscową, okazały się 2 daremne. Przyczyną tego jest prowadzenie przeciwko oskarżonemu licznych postępowań karnych w różnych miastach, głównie na terenie województwa […], co powoduje, że „liczba aktów oskarżenia składanych przeciwko B. G. przez oskarżycieli na terenie kraju rośnie”. Aktualnie czynności procesowe przeprowadza Sąd Rejonowy w W., który nie wyraża zgody na przewiezienie do S. oskarżonego, przebywającego w Areszcie Śledczym w W., gdzie odbywa też prawomocnie orzeczoną karę pozbawienia wolności. Sąd właściwy zwrócił uwagę, że Kodeks postępowania karnego nakłada na organy wymiaru sprawiedliwości obowiązek rozstrzygnięcia sprawy w rozsądnym terminie, a w ramach ekonomii procesowej także obowiązek liczenia się z kosztami, w szczególności ponoszonymi przez sąd kosztami pracy i kosztami materiałowymi. Zdaniem Sądu, w zaistniałej sytuacji planowane przez różne jednostki wymiaru sprawiedliwości czynności z udziałem B. G. nadal, przez co najmniej kilkadziesiąt miesięcy, będą stały na przeszkodzie przeprowadzenia rozprawy, a poniesione koszty postępowania będą tracone, z uwagi na niedochodzenie do skutku kolejnych planowanych rozpraw. Tymczasem nie ulega wątpliwości, że szybciej i taniej rozpozna sprawę sąd, w którego okręgu przebywa oskarżony, nawet jeśli przyjąć, że świadkowie wymienieni w akcie oskarżenia będą przesłuchani przez sąd wezwany w ramach pomocy prawnej. Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Inicjatywa Sądu Rejonowego w S. nie zasługiwała na uwzględnienie. Chociaż wzgląd na dobro wymiaru sprawiedliwości może przemawiać za przekazaniem sprawy innemu sądowi równorzędnemu, gdy sąd właściwy nie jest w stanie jej rozpoznać w rozsądnym terminie, przedstawione okoliczności nie przekonują o konieczności skorzystania w odniesieniu do sprawy B. G. z mającego wyjątkowy charakter unormowania zawartego w art. 37 k.p.k. Jak to stwierdził sąd właściwy, wobec tego oskarżonego są prowadzone na terenie kraju liczne postępowania karne, zarówno przez organy prokuratorskie, jak i sądowe. W piśmie z dnia 17 kwietnia 2013 r. (k. 597 akt sprawy) B. G. wspomniał, że „ma w toku 47 spraw i gubi się z tymi sprawami”. Można zatem przyjąć, że w niemałej części jego spraw występują takie same trudności w sprawnym przeprowadzeniu postępowania, jak w sprawie zawisłej w Sądzie Rejonowym w S. Uwzględnienie wniosku tego Sądu kazałoby postąpić tak samo w wypadku złożenia analogicznego 3 wniosku przez każdy inny sąd, co prowadziłoby do sytuacji, iż w sądzie, który stał się czasowym dysponentem wspomnianego oskarżonego zostałoby zgrupowanych wiele jego spraw. Być może sprzyjałoby to szybszemu ich rozpoznaniu, jednak, pomijając „niesprawiedliwe” obciążenie jednego sądu sprawami nienależącymi do jego właściwości, stanowiłoby trudne do zaakceptowania masowe odejście z powodów czysto technicznych od mającej konstytucyjną rangę (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP) zasady rozpoznawania spraw przez właściwe sądy. W zaistniałej sytuacji prawidłowym postąpieniem Sądu, który wystąpił z przedmiotowym wnioskiem, wydaje się być nasilenie starań w kierunku skoordynowania własnych czynności z czynnościami innych organów, do czego niezbędne jest systematyczne śledzenie, jakie organy zastrzegły osobę oskarżonego do przeprowadzenia planowanych przez siebie czynności. Ostatnie pismo dyrektora Zakładu Karnego w K., które zawiera stosowne informacje pochodzi bowiem z maja 2012 r. (k. 551) i wynika z niego, że liczba tych organów jednak maleje, a nie rośnie (zob. analogiczne pismo k. 537). Z kolei dane zawarte w opinii o skazanym sporządzonej w Areszcie Śledczym w W. (k. 591-595) świadczą, że mimo mnogości spraw, w których występował w charakterze oskarżonego B. G., niemało sądów i to niekiedy bardzo od siebie oddalonych, w ostatnich latach zdołało zakończyć postępowanie. Trudno zatem przyjąć, że pozostawienie sprawy w sądzie właściwym nieuchronnie doprowadzi do dalszej, co najmniej kilkudziesięciomiesięcznej zwłoki w rozpoczęciu procesu. Z tych względów Sąd Najwyższy orzekł jak na wstępie.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI