V KO 39/15
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy nie uwzględnił wniosku Sądu Rejonowego o przekazanie sprawy karnej dotyczącej finansowania kampanii wyborczej innemu sądowi, uznając brak podstaw do odejścia od zasady właściwości miejscowej.
Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia wnioskował o przekazanie sprawy karnej dotyczącej finansowania kampanii wyborczej do Senatu RP innemu sądowi, powołując się na powiązania oskarżonych z urzędującym Prezydentem Wrocławia i spółkami miejskimi, w celu uniknięcia spekulacji o braku bezstronności. Sąd Najwyższy nie uwzględnił wniosku, podkreślając wyjątkowy charakter art. 37 k.p.k. i wymóg istnienia realnych, obiektywnych podstaw do przekazania sprawy, a nie jedynie hipotetycznych obaw czy presji opinii publicznej.
Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia we Wrocławiu zwrócił się do Sądu Najwyższego z wnioskiem o przekazanie sprawy karnej dotyczącej finansowania kampanii wyborczej do Senatu RP innemu sądowi równorzędnemu. Powodem wniosku były powiązania oskarżonych G. K. i J. B. z Komitetem Wyborczym Wyborców „D.”, związanym z urzędującym Prezydentem Wrocławia R. D., oraz ich obecne funkcje w spółkach miejskich. Sąd Rejonowy uznał, że przekazanie sprawy jest niezbędne dla uniknięcia spekulacji co do obiektywnego rozpoznania. Sąd Najwyższy nie uwzględnił wniosku, wskazując, że przepis art. 37 k.p.k. ma charakter wyjątkowy i nie podlega wykładni rozszerzającej. Podkreślono, że zagrożenie dla dobra wymiaru sprawiedliwości musi być realne i obiektywne, a sama obawa wywołania wątpliwości w opinii publicznej nie jest wystarczająca. Sąd Najwyższy zaznaczył, że sądy nie powinny unikać spraw trudnych ani ulegać presji opinii publicznej. W ocenie Sądu Najwyższego, przedstawione przez Sąd Rejonowy okoliczności, w tym powiązania oskarżonych z Prezydentem Wrocławia i charakter zarzutów, nie stanowiły wystarczającej podstawy do przekazania sprawy. Podkreślono niezawisłość sądów od innych władz publicznych. Fakt prowadzenia postępowania przygotowawczego przez Prokuraturę Okręgową w Opolu również nie był uznany za wystarczającą przesłankę.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (1)
Odpowiedź sądu
Nie, nie istnieją podstawy do przekazania sprawy.
Uzasadnienie
Sąd Najwyższy uznał, że art. 37 k.p.k. ma charakter wyjątkowy i wymaga istnienia realnych, obiektywnych podstaw do przekazania sprawy, a nie jedynie hipotetycznych obaw czy presji opinii publicznej. Powiązania oskarżonych z osobami pełniącymi funkcje publiczne, w tym z Prezydentem miasta, nie stanowią same w sobie wystarczającej przesłanki do odejścia od zasady właściwości miejscowej, zwłaszcza przy zagwarantowanej konstytucyjnie niezawisłości sędziowskiej.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
nie uwzględnić wniosku
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| G. K. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| J. B. | osoba_fizyczna | oskarżony |
Przepisy (3)
Główne
k.p.k. art. 37
Kodeks postępowania karnego
Przepis ma charakter wyjątkowy i nie podlega wykładni rozszerzającej. Przekazanie sprawy może nastąpić tylko w razie zaistnienia sytuacji jednoznacznie świadczącej, że pozostawienie sprawy w gestii tego sądu sprzeciwiałoby się dobru wymiaru sprawiedliwości. Zagrożenie musi być realne i obiektywne, a nie hipotetyczne. Sąd występujący z inicjatywą ma obowiązek wskazać konkretne okoliczności uzasadniające przekazanie.
Pomocnicze
Konstytucja RP art. 10
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej
Podkreślenie odrębności i niezależności władzy sądowniczej od innych władz.
Konstytucja RP art. 173
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej
Podkreślenie odrębności i niezależności władzy sądowniczej od innych władz.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Art. 37 k.p.k. wymaga realnych i obiektywnych podstaw do przekazania sprawy. Hipotetyczne obawy o spekulacje lub presja opinii publicznej nie są wystarczające. Niezawisłość sędziowska i odrębność władzy sądowniczej gwarantują bezstronność. Sąd właściwy powinien sam kształtować pozytywny wizerunek poprzez rzetelne prowadzenie procesu.
Odrzucone argumenty
Powiązania oskarżonych z osobami pełniącymi wysokie funkcje publiczne i spółkami miejskimi uzasadniają przekazanie sprawy w celu uniknięcia spekulacji. Fakt prowadzenia postępowania przygotowawczego przez inną prokuraturę przemawia za przekazaniem sprawy.
Godne uwagi sformułowania
stanowiący jego umocowanie prawne, przepis art. 37 k.p.k., ma charakter wyjątkowy, bowiem kreuje możliwość odejścia od wyznaczonych ustawą procesową zasad wskazujących właściwość miejscową sądu. odstąpienie – w myśl art. 37 k.p.k. – od zasady rozpoznawania sprawy przez sąd miejscowo właściwy może nastąpić tylko w razie zaistnienia sytuacji jednoznacznie świadczącej , że pozostawienie sprawy w gestii tego sądu sprzeciwiałoby się dobru wymiaru sprawiedliwości. zagrożenie dla dobra wymiaru sprawiedliwości musi być realne i obiektywne , a nie hipotetyczne sama obawa ewentualności wywołania w opinii publicznej przekonania o braku warunków do bezstronnego rozpoznania sprawy w sądzie właściwym, bez stwierdzenia konkretnych i rzeczywistych okoliczności , które by czyniły ją racjonalną i skutkowały tego rodzaju (nawet mylnym) przekonaniem, nie jest jeszcze wystarczająca autorytet i powaga wymiaru sprawiedliwości wymagają zarówno tego by sądy – pod pretekstem kierowania się „dobrem wymiaru sprawiedliwości” – nie unikały spraw mogących nastręczać różnorodne (rzeczywiste, czy tylko iluzoryczne) trudności w ich rozpoznaniu [...] i ujawniały przy tym niewiarę we własne kompetencje oraz możliwości przeprowadzenia rzetelnego procesu, jak i tego, aby sądy w jakimkolwiek sposób ulegały presji opinii publicznej.
Skład orzekający
Włodzimierz Wróbel
przewodniczący
Małgorzata Gierszon
sprawozdawca
Józef Szewczyk
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Uzasadnienie odmowy przekazania sprawy karnej innemu sądowi na podstawie art. 37 k.p.k., gdy podstawą są jedynie obawy o spekulacje i powiązania z osobami pełniącymi funkcje publiczne."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznej instytucji przekazania sprawy w postępowaniu karnym; wymaga oceny konkretnych okoliczności faktycznych.
Wartość merytoryczna
Ocena: 6/10
Sprawa dotyczy ważnej kwestii właściwości sądu i potencjalnych nacisków politycznych, co jest zawsze interesujące w kontekście wymiaru sprawiedliwości. Pokazuje, jak Sąd Najwyższy interpretuje przepisy dotyczące przekazania sprawy, gdy pojawiają się zarzuty o brak bezstronności.
“Czy powiązania polityczne mogą zmusić sąd do oddania sprawy? Sąd Najwyższy odpowiada.”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt V KO 39/15 POSTANOWIENIE Dnia 22 lipca 2015 r. Sąd Najwyższy w składzie: SSN Włodzimierz Wróbel (przewodniczący) SSN Małgorzata Gierszon (sprawozdawca) SSN Józef Szewczyk w sprawie G. K. i J. B. oskarżonych z art. 507 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. Kodeks wyborczy i in. po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w dniu 22 lipca 2015 r., w przedmiocie wniosku Sądu Rejonowego dla Wrocławia – Śródmieścia we Wrocławiu z dnia 29 maja 2015 r., sygn. V K 242/15, o przekazanie sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu na podstawie art. 37 k.p.k., p o s t a n o w i ł: nie uwzględnić wniosku. UZASADNIENIE Postanowieniem z dnia 29 maja 2015 r., Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Śródmieścia we Wrocławiu zwrócił się do Sądu Najwyższego o przekazanie sprawy G. K. i J. B., sygn. V K 242/15, do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu. Wniosek umotywowano tym, że sprawa dotyczy prawidłowości finasowania kampanii wyborczej do Senatu RP kandydatów pochodzących z Komitetu Wyborczego Wyborców „D.”, a więc komitetu powiązanego z osobą urzędującego Prezydenta Miasta Wrocławia R. D., zaś oskarżeni w sprawie G. K. i J. B. w przeszłości zaangażowani w kampanię wspomnianego KWW „D.” obecnie pełnią funkcje w organach spółek miejskich Miasta Wrocławia. W ocenie wnioskującego Sądu, w celu uniknięcia jakichkolwiek spekulacji bądź zastrzeżeń co do obiektywnego, bezstronnego rozpoznania sprawy niezbędne jest przekazanie jej innemu sądowi równorzędnemu, poza rejonem W., zwłaszcza, że postępowanie przygotowawcze prowadziła Prokuratura Okręgowa w Opolu. Sąd Najwyższy zważył, co następuje. W stwierdzonych w sprawie okolicznościach – brak jest podstaw do uwzględnienia przedmiotowego wniosku . Nie ulega wątpliwości, że, stanowiący jego umocowanie prawne, przepis art. 37 k.p.k., ma charakter wyjątkowy, bowiem kreuje możliwość odejścia od wyznaczonych ustawą procesową zasad wskazujących właściwość miejscową sądu. Stąd też regulacja ta nie podlega wykładni rozszerzającej. Mając to na względzie Sąd Najwyższy konsekwentnie przyjmuje, że odstąpienie – w myśl art. 37 k.p.k. – od zasady rozpoznawania sprawy przez sąd miejscowo właściwy może nastąpić tylko w razie zaistnienia sytuacji jednoznacznie świadczącej , że pozostawienie sprawy w gestii tego sądu sprzeciwiałoby się dobru wymiaru sprawiedliwości . Akcentuje się przy tym, iż zagrożenie dla dobra wymiaru sprawiedliwości musi być realne i obiektywne , a nie hipotetyczne , zaś sama obawa ewentualności wywołania w opinii publicznej przekonania o braku warunków do bezstronnego rozpoznania sprawy w sądzie właściwym, bez stwierdzenia konkretnych i rzeczywistych okoliczności , które by czyniły ją racjonalną i skutkowały tego rodzaju (nawet mylnym) przekonaniem, nie jest jeszcze wystarczająca do uznania zasadności podjętej przez sąd miejscowo właściwy, w trybie art. 37 k.p.k., inicjatywy (por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia: 4 lipca 2006 r., V KO 55/06 , OSNKW 2006, z. 9, poz. 85; 12 lutego 2009 r., III KO 2/09,OSNKW 2009, z. 3, poz. 24). Równocześnie niewątpliwe jest, że autorytet i powaga wymiaru sprawiedliwości wymagają zarówno tego by sądy – pod pretekstem kierowania się „dobrem wymiaru sprawiedliwości” – nie unikały spraw mogących nastręczać różnorodne (rzeczywiste, czy tylko iluzoryczne) trudności w ich rozpoznaniu (zważywszy np. na pozycję zawodową i powiązania osób będących jej uczestnikami) i ujawniały przy tym niewiarę we własne kompetencje oraz możliwości przeprowadzenia rzetelnego procesu, jak i tego, aby sądy w jakimkolwiek sposób ulegały presji opinii publicznej . Rzetelne, a więc bezstronne, to jest wolne od jakichkolwiek (także politycznych) wpływów, obiektywne, wnikliwe i sprawne przeprowadzenie procesu kształtuje zaufanie społeczeństwa do niezależności sądów i niezawisłości sędziów, a tym samym umacnia w nim pozytywny wizerunek organów trzeciej władzy. Równocześnie taki też sposób procedowania, co najmniej, pomniejsza, o ile nie usuwa w ogóle, możliwość wystąpienia owych wątpliwości opinii publicznej co do zdolności właściwego sądu do niezawisłego rozpoznania danej sprawy. Bezsporne jest przy tym i to, że to sąd właściwy występując z wskazaną w art. 37 k.p.k. inicjatywą, ma obowiązek wskazać te konkretne okoliczności zaistniałe w sprawie, które przekazanie danej sprawy do rozpoznania innemu równorzędnemu sądowi czynią procesowo koniecznym. Odnosząc te rozważania do przedmiotowego wniosku kategorycznie stwierdzić należy, że nie czyni on zadość powyżej wskazanym wymogom. Sąd Rejonowy w istocie nie przedstawił żadnych takich okoliczności, które jego przekonanie o potrzebie przekazania sprawy do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Opolu czyniły by uprawnionym. To bowiem, że obaj oskarżeni mieli – według oskarżyciela publicznego – dopuścić się przestępstw związanych z finansowaniem kampanii wyborczej do Senatu RP kandydatów pochodzących z Komitetu Wyborczego Wyborców „D.”, a więc komitetu wyborczego, który był związany z osobą urzędującego obecnie Prezydenta Miasta Wrocławia R. D. oraz kandydatów przez niego poopieranych, i to, że oskarżony J. B. służbowo podlegał R. D., a oskarżony G. K. był wówczas pełnomocnikiem finansowym wspomnianego Komitetu, zaś obecnie obaj oskarżeni piastują funkcje członków organów spółek miejskich Miasta Wrocławia nie jest tego rodzaju okolicznością, która samoistnie implikowałaby potrzebę rozpoznania sprawy tych oskarżonych przez inny, „niewrocławski”, sąd. Nie jest to konieczne ani ze względu na osoby samych oskarżonych, pełnione przez nich – obecnie i w przeszłości – funkcje, ani też ze względu na charakter (wszak w ogóle z sądami wrocławskimi nie związanych) postawionych im zarzutów (a taki argument także Sąd Rejonowy przywołał, jakkolwiek już go nie uzasadnił – por. drugi akapit na s. 3 postanowienia). Akcentowana przez sąd właściwy we wniosku obawa „powstania ewentualnych spekulacji, czy zastrzeżeń co do obiektywnego, bezstronnego rozpoznania sprawy” także jawi się jako całkowicie pozorna. Tym bardziej, że Sąd ten nie przedstawił żadnych rzeczowych zaszłości, które by te potencjalne – jego zdaniem – spekulacje czyniły w ogóle prawdopodobnymi, nie mówiąc już o ich na tyle racjonalnym charakterze, by mogły one stanowić przesłankę do zastosowania wskazanej w art. 37 k.p.k. instytucji procesowej. Samo zaś powiązanie oskarżonych z osobą urzędującego Prezydenta Miasta Wrocławia z racji już tylko konstytucyjnego i ustrojowego usytuowania sądów jako niezawisłych – także od jakichkolwiek innych rodzajów władzy publicznej – organów powołanych do sprawowania władzy sądowniczej z pewnością tego rodzaju przesłanki nie stanowi. Co więcej, odstąpienie tylko z tej racji od reguł właściwości miejscowej stanowiło by w istocie sprzeniewierzenie się konstytucyjnym regulacjom, kategorycznie oraz jednoznacznie określającym odrębną i niezależną od innych władz władzę sądu (por. art. 10 i art. 173 Konstytucji RP). Raz jeszcze z całą mocą należy podkreślić, iż wyłącznie hipotetyczna obawa przed przyszłymi niekorzystnymi społecznymi opiniami – odnośnie procedowania sądu – związanych z powiązaniem oskarżonych z urzędującym prezydentem miasta, niemająca żadnych realnych podstaw i przesłanek, nie powinna uzasadniać próby uchylenia się przez – usytuowany na terenie tego miasta – sąd właściwy od rozpoznania ich sprawy. Tym bardziej, że sąd ten, obiektywnym i rzetelnym, ale i sprawnym przeprowadzeniem procesu może kształtować te społeczne oceny, i eliminować (o ile by jednak zaistniały) też takie, które by jego niezawisłość i niezależność kwestionowały. W końcu fakt, że postępowanie przygotowawcze prowadziła „niewrocławska” prokuratura nie przemawia żadną miarą za słusznością przedmiotowej inicjatywy. Niezależnie bowiem od tego, że nie są znane przyczyny dla których po początkowym prowadzeniu śledztwa (i jego przedłużeniu do dnia 30 kwietnia 2013 r. – k. 744) przez Prokuraturę Okręgową we Wrocławiu dalsze w nim czynności przeprowadziła już Prokuratura Okręgowa w Opolu (k. 795), to zauważyć należy, iż okoliczność ta nie może jeszcze dowodzić zasadności przedmiotowej inicjatywy. Niewątpliwie inne jest bowiem ustrojowe usytuowanie prokuratury, jak też inne są jej publiczne funkcje. Z tych wszystkich względów postanowiono jak wyżej.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI