V KO 3/24

Sąd Najwyższy2024-03-13
SNKarneoszustwoWysokanajwyższy
oszustwoart. 286 k.k.przekazanie sprawydobro wymiaru sprawiedliwościSąd NajwyższySąd OkręgowySkarb Państwabezstronnośćwłaściwość sądu

Sąd Najwyższy nie uwzględnił wniosku o przekazanie sprawy o oszustwo innemu sądowi, uznając, że zasądzenie odszkodowania od Skarbu Państwa nie czyni sprawy sprawą Sądu Okręgowego.

Sąd Okręgowy w Toruniu wnioskował o przekazanie sprawy o oszustwo (art. 286 § 1 k.k.) innemu sądowi, argumentując, że oskarżeni wprowadzili w błąd sędziego tego sądu co do istnienia wierzytelności wobec Skarbu Państwa, co doprowadziło do zasądzenia odszkodowania. Sąd Okręgowy powołał się na zasadę nemo iudex idoneus in causa sua i potrzebę ochrony autorytetu wymiaru sprawiedliwości. Sąd Najwyższy nie uwzględnił wniosku, stwierdzając, że sprawa dotyczy odszkodowania zasądzonego od Skarbu Państwa, a nie bezpośrednio Sądu Okręgowego, który jest jedynie jednostką budżetową.

Sąd Okręgowy w Toruniu zwrócił się do Sądu Najwyższego z wnioskiem o przekazanie sprawy dotyczącej oszustwa (art. 286 § 1 k.k.) innemu sądowi równorzędnemu, powołując się na dobro wymiaru sprawiedliwości. Wniosek wynikał z faktu, że oskarżeni mieli wprowadzić w błąd sędziego Sądu Okręgowego co do istnienia wierzytelności wobec Skarbu Państwa, co skutkowało zasądzeniem na ich rzecz odszkodowania i zadośćuczynienia w postępowaniu rehabilitacyjnym. Sąd Okręgowy podniósł, że sąd orzekający byłby pokrzywdzony działaniami oskarżonych, co uzasadnia przekazanie sprawy zgodnie z art. 37 k.p.k. Sąd Najwyższy nie uwzględnił tego wniosku. W uzasadnieniu wskazano, że instytucja przekazania sprawy jest wyjątkiem i wymaga istotnych względów związanych z dobrem wymiaru sprawiedliwości. Sąd Najwyższy podkreślił, że sprawa dotyczy odszkodowania zasądzonego od Skarbu Państwa, a Sąd Okręgowy jest jedynie jednostką budżetową, nieposiadającą osobowości prawnej ani odrębnego majątku. Argumentowano, że uznanie tej sprawy za sprawę Sądu Okręgowego prowadziłoby do absurdu, podobnie jak w przypadku innych spraw, gdzie pokrzywdzonym jest Skarb Państwa. Sąd Najwyższy podkreślił potrzebę rozpoznania sprawy przez sąd właściwy miejscowo i potrzebę unikania presji opinii publicznej oraz wątpliwości co do własnych kompetencji.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (1)

Odpowiedź sądu

Nie, wniosek o przekazanie sprawy nie zasługuje na uwzględnienie.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy uznał, że sprawa dotyczy odszkodowania zasądzonego od Skarbu Państwa, a Sąd Okręgowy jest jedynie jednostką budżetową, a nie bezpośrednio pokrzywdzonym. Automatyczne przekazanie sprawy w takich sytuacjach prowadziłoby do absurdu i podważałoby niezawisłość sądów.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

wniosku nie uwzględnić

Strona wygrywająca

Skarb Państwa (w kontekście utrzymania właściwości sądu)

Strony

NazwaTypRola
G. B.osoba_fizycznaoskarżony
W. B.osoba_fizycznaoskarżony

Przepisy (2)

Główne

k.p.k. art. 37

Kodeks postępowania karnego

Instytucja unormowana w art. 37 k.p.k. ma charakter wyjątku od zasady rozpoznania sprawy przez sąd miejscowo właściwy i jej zastosowanie powinno mieć miejsce jedynie wówczas, jeżeli przemawiają za tym istotne względy, związane z dobrem wymiaru sprawiedliwości. Nie każde zdarzenie związane z działalnością sądu właściwego, stanowiące podstawę faktyczną aktu oskarżenia, uzasadnia przekazanie sprawy innemu sądowi równorzędnemu w trybie art. 37 k.p.k. Nie może być tu mowy o automatyzmie, lecz wymagana jest każdorazowa ocena charakteru sprawy w kontekście dobra wymiaru sprawiedliwości.

Pomocnicze

k.k. art. 286 § 1

Kodeks karny

Argumenty

Skuteczne argumenty

Sprawa dotyczy odszkodowania zasądzonego od Skarbu Państwa, a Sąd Okręgowy jest jedynie jednostką budżetową, a nie bezpośrednio pokrzywdzonym. Automatyczne przekazanie sprawy w takich sytuacjach prowadziłoby do absurdu i podważałoby niezawisłość sądów. Sądy nie powinny ulegać presji opinii publicznej ani wątpić we własne kompetencje do rzetelnego przeprowadzenia procesu.

Odrzucone argumenty

Sąd Okręgowy w Toruniu jest pokrzywdzony działaniami oskarżonych, co uzasadnia przekazanie sprawy innemu sądowi z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości (argument Sądu Okręgowego). Powiązanie zarzucanego czynu z działalnością sądu właściwego miejscowo oraz status sędziego lub pracownika tego sądu jako pokrzywdzonych mogą być postrzegane w opinii społecznej jako okoliczności nie sprzyjające obiektywnemu i bezstronnemu rozpoznaniu sprawy.

Godne uwagi sformułowania

nie każde zdarzenie związane z działalnością sądu właściwego, stanowiące podstawę faktyczną aktu oskarżenia, uzasadnia przekazanie sprawy innemu sądowi równorzędnemu w trybie art. 37 k.p.k. Nie może być tu mowy o automatyzmie, lecz wymagana jest każdorazowa ocena charakteru sprawy w kontekście dobra wymiaru sprawiedliwości. Trudno zatem uznać, że niniejsza sprawa jest sprawą Sądu Okręgowego w Toruniu. Jak widać takie rozumowanie prowadzi do absurdu, pomijając instytucjonalny charakter sądownictwa (wzmocniony zasadą trójpodziału władzy) oraz naczelną rolę sądów, którą jest wymierzanie sprawiedliwości. autorytet i powaga wymiaru sprawiedliwości wymaga, aby sądy nie ulegały presji opinii publicznej, ani nie popadały w zwątpienie co do własnych kompetencji w zakresie przeprowadzenia rzetelnego procesu.

Skład orzekający

Kazimierz Klugiewicz

sędzia

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Uzasadnienie odmowy przekazania sprawy innemu sądowi na podstawie art. 37 k.p.k., gdy sąd właściwy miejscowo jest potencjalnie pokrzywdzony, ale sprawa dotyczy odszkodowania od Skarbu Państwa."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji, gdy pokrzywdzonym jest Skarb Państwa, a sąd właściwy miejscowo jest jednostką budżetową.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa pokazuje, jak Sąd Najwyższy interpretuje zasady przekazywania spraw, podkreślając niezawisłość sądów i unikając automatyzmu w stosowaniu przepisów proceduralnych. Pokazuje też, jak odróżnić sprawę sądu od sprawy Skarbu Państwa.

Czy sąd może być 'pokrzywdzony' we własnej sprawie? Sąd Najwyższy wyjaśnia.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
SN
V KO 3/24
POSTANOWIENIE
Dnia 13 marca 2024 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Kazimierz Klugiewicz
w sprawie
G. B.
i
W. B.
,
oskarżonych z art. 286 § 1 k.k.,
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu,
w dniu 13 marca 2024 r.,
wniosku Sądu Okręgowego w Toruniu
z dnia 9 stycznia 2024 r., sygn. akt IX Ka 649/23,
o przekazanie sprawy innemu sądowi równorzędnemu,
z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości,
na podstawie art. 37 k.p.k.
a contrario
,
p o s t a n o w i ł:
wniosku nie uwzględnić.
UZASADNIENIE
Sąd Okręgowy w Toruniu postanowieniem z dnia 9 stycznia 2024 r., sygn. akt IX Ka 649/23, zwrócił się do Sądu Najwyższego o przekazanie innemu sądowi równorzędnemu, z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości, sprawy G. B. i W. B. o oszustwo polegające na wprowadzeniu w błąd sędziego Sądu Okręgowego w Toruniu co do istnienia wierzytelności przysługującej im od Skarbu Państwa w efekcie czego na ich rzecz zasądzone zostały kwoty odszkodowania i zadośćuczynienia w postępowaniu rehabilitacyjnym. W przekonaniu Sądu Okręgowego charakter sprawy tj. to, że w postępowaniu miałby orzekać sąd będący pokrzywdzony działaniami oskarżonych, uzasadnia przekazanie sprawy w trybie art. 37 k.p.k., co znajduje potwierdzenie w orzecznictwie Sądu Najwyższego (
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 19 maja 2006 r., IV KO 31/06, LEX nr 611027
). Sąd wskazał ponadto, że w apelacji od wyroku Sądu I instancji – Sądu Rejonowego w Toruniu wyrażono pogląd, iż na wynik sprawy mógł być związany z bezpośrednim zwierzchnictwem Prezesa Sądu Okręgowego w Toruniu nad sędzią referentem.
Sąd Najwyższy rozważył, co następuje.
Inicjatywa Sądu Okręgowego w Toruniu nie zasługuje na uwzględnienie.
Instytucja unormowana w art. 37 k.p.k. ma charakter wyjątku od zasady rozpoznania sprawy przez sąd miejscowo właściwy i z tego względu jej zastosowanie powinno mieć miejsce jedynie wówczas, jeżeli przemawiają za tym istotne względy, związane z dobrem wymiaru sprawiedliwości. Jednym z nich jest autorytet wymiaru sprawiedliwości, dla kształtowania którego należy unikać sytuacji, w których rozpoznanie danej sprawy przez sąd wiązałoby się z ograniczeniem swobody orzekania lub mogłoby – w odczuciu społecznym
‎
– prowadzić do przekonania o braku warunków do bezstronnego rozpoznania sprawy. W orzecznictwie Sądu Najwyższego wskazuje się, że „zewnętrzny wizerunek funkcjonowania sądów wymaga, aby unikać wszelkich sytuacji mogących stwarzać zagrożenie formułowania racjonalnych opinii, że nie tylko względy merytoryczne decydują o sposobie rozstrzygnięcia sprawy. Toteż należy uwzględnić wniosek złożony w trybie art. 37 k.p.k., jeżeli zachodzą uzasadnione podejrzenia, że postronny, ale i obiektywny obserwator określonego postępowania sądowego mógłby powziąć wątpliwości co do rozpoznania sprawy w sposób obiektywny i bezstronny w sądzie właściwym do rozpoznania sprawy” (
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 21 maja 2021 r., II KO 34/21, LEX nr 3181529; zob. też: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 30 lipca 2019 r., V KO 71/19; LEX nr 2744156
).
W judykaturze wskazuje się powszechnie na zasadność skorzystania przez Sąd Najwyższy z tzw. właściwości delegacyjnej, gdy realia procesowe stwarzają podstawę do przyjęcia zasady nemo iudex idoneus in causa sua. Wskazuje się, iż „powiązanie zdarzeń stanowiących podstawę oskarżenia z działalnością sądu właściwego miejscowo do rozpoznania sprawy, jak i status sędziego i pracownika tego sądu jako pokrzywdzonych mogą być postrzegane w opinii społecznej jako okoliczności, które nie sprzyjają obiektywnemu i bezstronnemu rozpoznaniu sprawy, co uzasadnia przekazanie sprawy innemu sądowi równorzędnemu” (
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 kwietnia 2006 r.  III KO 20/06, LEX nr 610696
). Nie negując tego poglądu trzeba jednak zaznaczyć, że nie każde zdarzenie związane z działalnością sądu właściwego, stanowiące podstawę faktyczną aktu oskarżenia, uzasadnia przekazanie sprawy innemu sądowi równorzędnemu w trybie art. 37 k.p.k. Nie może być tu mowy o automatyzmie, lecz wymagana jest każdorazowa ocena charakteru sprawy w kontekście dobra wymiaru sprawiedliwości. Im większy ciężar gatunkowy zarzucanego przestępstwa, im bardziej doniosłe powiązanie zarzucanego czynu z działalnością sądu, wreszcie im większe powiązanie ze zdarzeniem sędziów sądu właściwego miejscowo, tym bardziej należy rozważyć skorzystanie przez Sąd Najwyższy z instytucji określonej w art. 37 k.p.k.
W realiach sprawy, której dotyczy wniosek wymienione przesłanki nie stwarzają podstaw do przekazania sprawy w ww. trybie. Sprawa nie dotyczy bowiem bezpośrednich dóbr Sądu Okręgowego w Toruniu, lecz odszkodowania i zadośćuczynienia zasądzonego od Skarbu Państwa, którego li tylko reprezentantem jest Sąd Okręgowy w Toruniu. Ma on status jednostki budżetowej, a zatem nie posiada osobowości prawnej, ani nie ma odrębnego majątku a swoje wydatki pokrywa bezpośrednio z budżetu państwa, zaś uzyskane dochody odprowadza do tego budżetu. Trudno zatem uznać, że niniejsza sprawa jest sprawą Sądu Okręgowego w Toruniu. Równie dobrze można by twierdzić, że we wszystkich sprawach, w których pokrzywdzonym jest Skarb Państwa (np. w sprawach karno-skarbowych) sądy karne orzekają we własnej sprawie. Jak widać takie rozumowanie prowadzi do absurdu, pomijając instytucjonalny charakter sądownictwa (wzmocniony zasadą trójpodziału władzy) oraz naczelną rolę sądów, którą jest wymierzanie sprawiedliwości.
Należy zatem uznać, że dobro wymiaru sprawiedliwości nie tylko nie przemawia za przekazaniem sprawy innemu sądowi równorzędnemu, ale wskazuje na potrzebę rozpoznania sprawy przez sąd właściwy miejscowo według przepisów ogólnych. Warto w tym miejscu przywołać wielokrotnie powoływane stanowisko Sądu Najwyższego, w którym akcentuje się, że: „autorytet i powaga wymiaru sprawiedliwości wymaga, aby sądy nie ulegały presji opinii publicznej, ani nie popadały w zwątpienie co do własnych kompetencji w zakresie przeprowadzenia rzetelnego procesu. Racjonalna nieustępliwość w tym względzie sprzyja kształtowaniu się pozytywnego wizerunku organów trzeciej władzy, minimalizując tym samym wątpliwości co do obiektywizmu i niezawisłości w rozpoznawaniu przyszłych spraw, ograniczając tendencję do nadużywania stosowania właściwości delegacyjnej w związku z inicjatywami sądów na tle wątpliwości co do respektowania gwarancji sprawiedliwego procesu” (
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 28 października 2011 r., III KO 72/11, LEX nr 1044040
).
Z tych względów orzeczono jak w postanowieniu.
[J.J.
[ał]]
‎

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI