V KKN 631/98
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy uchylił postanowienia sądów niższych instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, wskazując na potrzebę wyjaśnienia charakteru 'sprostowania' w prawie prasowym.
Sprawa dotyczyła oskarżenia Mirosława M. o naruszenie prawa prasowego poprzez opublikowanie sprostowania artykułów w sposób naruszający przepisy, w tym przez dodanie komentarza. Sądy niższych instancji umorzyły postępowanie, uznając tekst za 'odpowiedź', a nie 'sprostowanie'. Sąd Najwyższy uchylił te postanowienia, podkreślając potrzebę rozróżnienia między sprostowaniem a odpowiedzią i wskazując, że arbitralna zmiana formy publikacji przez redakcję, zwłaszcza z komentarzem, może stanowić przestępstwo.
Oskarżyciel prywatny Krzysztof B. oskarżył Mirosława M. o popełnienie przestępstwa z art. 46 ust. 1 prawa prasowego, zarzucając mu naruszenie przepisów poprzez opublikowanie sprostowania artykułów w sposób naruszający prawo, w tym przez dodanie komentarza. Sąd Rejonowy w W. umorzył postępowanie, uznając tekst za 'odpowiedź', a nie 'sprostowanie', ze względu na jego oceny i brak odniesienia do faktów. Sąd Wojewódzki w W. utrzymał to postanowienie w mocy. Sąd Najwyższy, rozpoznając kasację, uchylił zaskarżone postanowienia i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Sąd Najwyższy wyjaśnił, że 'sprostowanie' jest rzeczową wypowiedzią korygującą nieprawdziwe lub nieścisłe fakty, podczas gdy 'odpowiedź' dotyczy stwierdzeń zagrażających dobrom osobistym, w tym ocen. Podkreślono, że redaktor naczelny nie ma prawa arbitralnie kwalifikować tekstu jako 'odpowiedzi', jeśli został on nadesłany jako 'sprostowanie', a taka zmiana formy, zwłaszcza z komentarzem, może wyczerpywać znamiona przestępstwa. Sąd Najwyższy wskazał na potrzebę wyjaśnienia woli oskarżyciela co do charakteru publikowanego tekstu oraz na wymogi dotyczące miejsca i formy publikacji sprostowania.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (4)
Odpowiedź sądu
Tak, jeśli redaktor naczelny arbitralnie zmieni formę publikacji i opatrzy tekst komentarzem, naruszając tym samym przepisy prawa prasowego dotyczące sprostowań i odpowiedzi.
Uzasadnienie
Sąd Najwyższy wskazał, że 'sprostowanie' dotyczy faktów, a 'odpowiedź' dóbr osobistych (ocen). Redaktor naczelny nie może dowolnie kwalifikować tekstu, a zmiana formy publikacji z 'sprostowania' na 'odpowiedź' z komentarzem może być przestępstwem.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
uchylenie zaskarżonego postanowienia i utrzymanego nim w mocy postanowienia Sądu Rejonowego w W. oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| Mirosław M. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| Krzysztof B. | osoba_fizyczna | oskarżyciel prywatny |
Przepisy (7)
Główne
pr. pr. art. 46 § 1
Ustawa prawo prasowe
Publikowanie jako 'odpowiedzi' tekstu nadesłanego jako 'sprostowanie', opatrzonego komentarzem, wyczerpuje znamiona przestępstwa.
pr. pr. art. 31
Ustawa prawo prasowe
Reguluje instytucje sprostowania i odpowiedzi.
Pomocnicze
pr. pr. art. 32 § 7
Ustawa prawo prasowe
Określa maksymalną objętość sprostowania.
pr. pr. art. 32 § 5
Ustawa prawo prasowe
Określa wymogi dotyczące miejsca publikacji i tytułu sprostowania.
pr. pr. art. 33 § 1
Ustawa prawo prasowe
Dotyczy odmowy publikacji sprostowania lub odpowiedzi.
k.c. art. 24 § 1
Kodeks cywilny
Termin 'oświadczenie odpowiedniej treści' bywa interpretowany jako sprostowanie.
k.p.k. art. 11 § 1
Kodeks postępowania karnego
Podstawa umorzenia postępowania.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Arbitralna zmiana przez redakcję formy publikacji tekstu z 'sprostowania' na 'odpowiedź'. Opatrzenie tekstu komentarzem, co jest niedopuszczalne w przypadku sprostowania. Niewłaściwe miejsce publikacji tekstu (rubryka 'listy do redakcji'). Niewyjaśnienie przez sądy niższych instancji woli oskarżyciela co do charakteru publikowanego tekstu.
Odrzucone argumenty
Argumenty sądów niższych instancji, że tekst oskarżyciela prywatnego nie był sprostowaniem, lecz odpowiedzią, ze względu na jego oceny i brak odniesienia do faktów.
Godne uwagi sformułowania
Publikowanie jako 'odpowiedzi' tekstu nadesłanego do redakcji jako 'sprostowanie' wyczerpuje w przypadku opatrzenia takowego tekstu komentarzem, znamiona przestępstwa z art. 46 ust. 1 ustawy prawo prasowe. Sprostowanie odnosi się wyłącznie do faktów, natomiast odpowiedź w pierwszym rzędzie dotyczy ocen, chociaż może także dotyczyć faktów. Redaktor naczelny arbitralnie traktując nadesłany tekst oskarżyciela prywatnego jako 'odpowiedź' zaniedbał wskazanej wyżej procedury, która pozwoliłaby na ustalenie zamiarów i intencji oskarżyciela prywatnego. O jego charakterze decyduje bowiem nie nazwa, ale treść i cel wniesienia.
Skład orzekający
S. Zabłocki
przewodniczący
J. Sobczak
sprawozdawca
J. Szewczyk
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów prawa prasowego dotyczących sprostowań i odpowiedzi, a także odpowiedzialności redakcji za naruszenie tych przepisów."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji naruszenia prawa prasowego przez redakcję, z komentarzem do tekstu nadesłanego jako sprostowanie.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa dotyczy ważnych kwestii wolności prasy i odpowiedzialności mediów, a także precyzyjnego rozróżnienia między sprostowaniem a odpowiedzią, co jest istotne dla prawników i dziennikarzy.
“Czy redakcja może zmienić 'sprostowanie' w 'odpowiedź' i dodać komentarz? Sąd Najwyższy wyjaśnia.”
Sektor
inne
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyPOSTANOWIENIE Z DNIA 2 MARCA 2001 R. V KKN 631/98 Publikowanie jako „odpowiedzi” tekstu nadesłanego do redakcji jako „sprostowanie” wyczerpuje w przypadku opatrzenia takowego tekstu ko- mentarzem, znamiona przestępstwa z art. 46 ust. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. (Dz. U. Nr 4, poz. 24 ze zm.) prawo prasowe. Przewodniczący: sędzia SN S. Zabłocki. Sędziowie SN: J. Sobczak (sprawozdawca), J. Szewczyk. Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 2 marca 2001 r., sprawy Miro- sława M. oskarżonego z art. 46 ust. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. prawo prasowe z powodu kasacji, wniesionej przez pełnomocnika oskarży- ciela prywatnego Krzysztofa B. od postanowienia Sądu Wojewódzkiego w W. z dnia 22 maja 1998 r., utrzymującego w mocy postanowienie Sądu Re- jonowego w W. z dnia 23 marca 1998 r., u c h y l i ł zaskarżone postanowienie i utrzymane nim w mocy postano- wienie Sądu Rejonowego w W. i sprawę przekazał Sądowi Rejonowemu w W. do ponownego rozpoznania. U Z A S A D N I E N I E 2 Oskarżyciel prywatny Krzysztof B. skierował do Sądu Rejonowego w W. akt oskarżenia w trybie prywatno-skargowym zarzucając Mirosławowi M. autorowi artykułów: „Po walce i bójce” zamieszczonego w dniu 26 maja 1997 r. oraz „Aresztować halę” opublikowanego 27 maja 1997 r. w dzien- niku „Gazeta” popełnienie czynu z art. 46 ustawy z dnia 28 stycznia 1984 r. prawo prasowe, przez opublikowanie sprostowania tych artykułów w spo- sób naruszający – zdaniem oskarżyciela prywatnego – przepisy ustawy prawo prasowe. Naruszenie to sprowadzać się miało do opatrzenia spro- stowania komentarzem autora prostowanego artykułu. Sąd Rejonowy w W. postanowieniem z dnia 23 marca 1998 r. na podstawie art. 11 ust. 1 k.p.k. umorzył postępowanie karne wobec Miro- sława M. a kosztami postępowania obciążył oskarżyciela prywatnego. W uzasadnieniu postanowienia Sąd Rejonowy podniósł, że zamieszczona w rubryce „listy do redakcji” wypowiedź oskarżyciela prywatnego nie ma cha- rakteru „typowego sprostowania lecz jest odpowiedzią”. Zdaniem Sądu Re- jonowego świadczy o tym treść wspomnianej wypowiedzi, która odnosi się nie do faktów lecz do ocen. Ponadto Sąd pierwszej instancji skonstatował, iż w myśl art. 32 ust. 7 prawa prasowego sprostowanie nie może być dłuż- sze od dwukrotnej objętości materiału prasowego, którego dotyczy a zatem wypowiedź oskarżyciela prywatnego zamieszczona w „Gazecie” nie jest sprostowaniem a odpowiedzią. Zauważył wreszcie Sąd Rejonowy, że za- mieszczenie wspomnianej wypowiedzi oskarżyciela prywatnego w rubryce „listy do redakcji” świadczy o tym, iż nie była ona sprostowaniem. Na wspomniane postanowienie zażalenie złożył pełnomocnik oskar- życiela prywatnego zarzucając obrazę przepisów prawa materialnego i wnosząc o uchylenie zaskarżonego postanowienia. W treści zażalenia podniesiono, że problem, czy wypowiedź oskarżyciela spełniała warunki sprostowania, czy też nie, miał znaczenie przed publikacją tekstu, nato- miast po tym fakcie przedmiotem oceny musi być to, czy publikacja ta była 3 zgodna z prawem, czy też nie. Ponadto zauważono, iż tekst wypowiedzi oskarżyciela prywatnego nie przekracza objętości określonej w prawie pra- sowym podkreślając, że został on opublikowany w niewłaściwym miejscu, jako list do redakcji i opatrzony komentarzem. Sąd Wojewódzki w W. po rozpoznaniu zażalenia pełnomocnika oskarżyciela prywatnego postanowieniem z dnia 22 maja 1998 r. utrzymał w mocy zaskarżone postanowienie. W uzasadnieniu postanowienia Sąd odwoławczy zauważył, że wypowiedź oskarżyciela prywatnego zawierała elementy ocenne i wartościujące a sensem i celem jej była ochrona dóbr osobistych oskarżyciela, co pozwalało potraktować ją jako „odpowiedź” a nie „sprostowanie”. Przyznał przy tym Sąd Wojewódzki, iż zamieszczenie przez redakcję tekstu w niewłaściwym miejscu nie może świadczyć o tym, że był on „sprostowaniem” oraz to, że przepis art. 32 ust. 7 ustawy prawo prasowe odnośnie objętości wypowiedzi będącej reakcją na artykuł praso- wy odnosi się zarówno do sprostowania, jak i do odpowiedzi. Od postanowienia Sądu Wojewódzkiego z dnia 22 maja 1998 r. ka- sację złożył pełnomocnik oskarżyciela prywatnego zaskarżając wspomnia- ne orzeczenie w całości i zarzucając rażące naruszenie prawa materialne- go, tj. art. 46 i 32 ustawy prawo prasowe przez przyjęcie, że tekst opubli- kowanej wypowiedzi oskarżyciela prywatnego nie był sprostowaniem, a także rażące naruszenie prawa procesowego polegające na merytorycz- nym rozpoznaniu sprawy na posiedzeniu zwanym w kasacji „posiedzeniem niejawnym”. W uzasadnieniu kasacji podniesiono, że oskarżyciel prywatny powinien zostać poinformowany o zastrzeżeniach do nadesłanego do pu- blikacji tekstu i otrzymać propozycję jego publikacji jako „odpowiedzi”, jeże- li redakcja nie widziała możliwości publikacji jako „sprostowania”. Ponadto zauważono, że na posiedzeniu Sąd nie miał pełnej możliwości oceny cało- kształtu zebranych w sprawie dowodów. W konkluzji pełnomocnik oskarży- 4 ciela wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Kasacja pełnomocnika oskarżyciela prywatnego okazała się celowa, aczkolwiek z przyczyn jedynie częściowo wyeksplikowanych w jej treści. Charakter przedmiotowej sprawy, treść stanowisk zawartych w pismach procesowych stron oraz tenor uzasadnień postanowień Sądów, w szcze- gólności Sądu pierwszej instancji nałożyły na Sąd Najwyższy obowiązek wyjaśnienia charakteru „sprostowania” przewidzianego treścią art. 31 i nast. ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. prawo prasowe i potrzebę wskaza- nia kryteriów, według których winna następować kwalifikacja przekazanych do publikacji faktów jako sprostowań. Na wstępie wypada więc zauważyć, iż w polskim systemie prawnym prawo prasowe przewiduje zasadniczo dwa sposoby reglamentowanej ustawowo reakcji na teksty opublikowane w prawie, a mianowicie: instytu- cję sprostowania i instytucję odpowiedzi. W obszarze prawa cywilnego (art. 24 § 1 k.c.) pojawia się termin „oświadczenie odpowiedniej treści” dość swobodnie interpretowane przez judykaturę, publicystykę prawniczą a na- wet doktrynę jako „sprostowanie” mimo, że nie spełnia takiej funkcji. Nie reglamentowaną przez prawo relacją na opublikowane materiały prasowe jest polemika, mająca charakter wypowiedzi w – prowadzonej na łamach środków społecznego przekazu – dyskusji. Forma polemiki i zasady jej pu- blikowania nie są określone przez prawo. W polskim systemie prawnym „sprostowaniem” jest rzeczowa, odno- sząca się do faktów wypowiedź zawierająca korektę wiadomości podanej przez prasę, którą prostujący uznaje za nieprawdziwą lub nieścisłą. „Od- powiedzią” w rozumieniu prawa prasowego jest rzeczowa odpowiedź doty- cząca zawartych w materiale prasowym stwierdzeń, jednak wyłącznie tych, które zagrażają dobrom osobistym (art. 31 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 5 r. prawo prasowe). Tak więc sprostowanie odnosi się wyłącznie do faktów, natomiast odpowiedź w pierwszym rzędzie dotyczy ocen, chociaż może także dotyczyć faktów. Wypowiedzi, które nie są sprostowaniami i nie sta- nowią odpowiedzi na stwierdzenia zagrażające dobrom osobistym, lecz przeczą tezom lub argumentacji materiału prasowego, mają charakter po- lemiki. Ustawa prawo prasowe wymaga, aby „sprostowanie”, jak i „odpo- wiedź” miały charakter rzeczowy. Pod pojęciem rzeczowości należy rozu- mieć: konkretność, zwartość i jasność wypowiedzi. Spełnienie przez spro- stowanie i odpowiedź kryterium rzeczowości jest nader istotne, zważywszy iż stanowi ono jeden z wymogów przewidzianych w art. 31 pr. pr. W wy- padku zaś, gdy sprostowanie lub odpowiedź nie odpowiadają wymogom określonym w art. 31 pr. pr. redaktor naczelny, na podstawie art. 33 ust. 1 pr. pr. odmawia opublikowania takiego sprostowania lub odpowiedzi. Tak więc „sprostowanie” lub „odpowiedź” mało czytelna, niezbyt jasna, niekon- kretna, może spotkać się z odmową publikacji, jako nie spełniające wymo- gów art. 31 pr. pr. W doktrynie podkreślono niejednokrotnie, iż etymologia słowa „spro- stowanie” ma znaczenie pejoratywne, bardzo silnie sugerując racje prostu- jących, a tym samym błąd środków społecznego komunikowania. Ubocz- nym efektem tego stanu rzeczy jest mniej lub bardziej uświadomione dą- żenie do traktowania „sprostowania” jako środka korekty oczywistych po- myłek rzeczowych, a nie wypowiedzi, w których zainteresowany przedsta- wia przebieg wydarzeń odmiennie niż to uczyniono w materiale prasowym. Za takim właśnie – z natury rzeczy błędnym – traktowaniem sprostowań przemawia jeszcze to, iż art. 31 pr. pr. wymaga, aby sprostowanie korygo- wało wiadomości nieprawdziwe i nieścisłe. Jako bezpodstawną należy uznać tendencję zmierzającą do zobiektywizowania „nieprawdziwości” lub „nieścisłości” wiadomości. Przyjęcie kryterium obiektywności zmusza bo- 6 wiem redaktora naczelnego do dokonania wstępnej oceny, czy wiadomość, której korekty domaga się autor sprostowania, jest prawdziwa i ścisła czy też pozbawiona tych cech. Z treści art. 31 pkt 1 pr. pr. nie wynika, aby re- daktorowi naczelnemu przysługiwało tego rodzaju prawo wstępnej kontroli prawdziwości i ścisłości prostowanych wiadomości. Wręcz przeciwnie, wy- kładnia tego przepisu zdaje się prowadzić do wniosku, iż żądający spro- stowania może to czynić w stosunku do tych wiadomości, które według je- go wiedzy i przekonania są nieprawdziwe lub nieścisłe. Sprostowanie ma umożliwić zainteresowanemu przedstawienie wła- snej wersji wydarzeń. Nakazując odnoszenie się do faktów, ustawodawca zezwala jednak prostującemu wiadomość na przedstawienie opinii publicz- nej tego, jak te fakty odbiera. Tak więc sprostowanie z natury rzeczy służy przedstawieniu przez prostującego jego subiektywnego punktu widzenia. Brak ścisłych, precyzyjnie wytyczonych granic między „sprostowa- niem” a „odpowiedzią” może prowadzić do sytuacji, że wypowiedź osoby domagającej się „sprostowania” będzie zawierała obok elementów spro- stowania także treści kwalifikujące ją jako wypowiedź, w rozumieniu art. 31 pkt 2 pr. pr., a nawet przydające jej cechy polemiki. W takim przypadku, jakkolwiek nie wynika to wprost z treści ustawy, redaktor naczelny winien zwrócić uwagę na ten fakt autorowi domagającemu się sprostowania, wy- jaśniając jednoznacznie odmienne reguły publikowania sprostowań i od- powiedzi. Sprostowanie zawierające w swej treści elementy odpowiedzi, w rozumieniu art. 31 pkt 2 pr. pr., należy publikować według zasad regulują- cych zamieszczanie odpowiedzi. Płynna granica pomiędzy sprostowaniem i odpowiedzią nie może umożliwiać redakcji dowolnego kwalifikowania otrzymanego tekstu, czyniąc reguły publikacji, przewidziane w rozdziale 5 pr. pr. i zawarte tam gwarancje, iluzorycznymi. W przedmiotowej sprawie redaktor naczelny arbitralnie traktując nadesłany tekst oskarżyciela pry- 7 watnego jako „odpowiedź” zaniedbał wskazanej wyżej procedury, która po- zwoliłaby na ustalenie zamiarów i intencji oskarżyciela prywatnego. Skoro w art. 31 pr. pr. nałożono na redaktora naczelnego obowiązek opublikowania na wniosek zainteresowanego: sprostowania wiadomości nieprawdziwej lub nieścisłej, a także odpowiedzi na stwierdzenia zagraża- jące dobrom osobistym, to możliwe jest domaganie się przez zaintereso- wanego opublikowania pisma zawierającego sprostowanie, jak i odpo- wiedź, przy czym nie jest ważne, jak zostało nazwane to pismo. O jego charakterze decyduje bowiem nie nazwa, ale treść i cel wniesienia. Bez- spornym jest, że obowiązek opublikowania sprostowania i odpowiedzi spo- czywa z mocy art. 31 pr. pr. na redaktorze naczelnym i tylko on jest legity- mowany biernie w procesie o nakazanie dopełnienia obowiązku publikacji (art. 39 ust. 1 pr. pr.). Obowiązek taki nie ciąży na wydawcy, który wszakże ponosi odpowiedzialność za naruszenie prawa spowodowane opublikowa- niem materiału prasowego. „Sprostowanie” zamieszczane w drukach periodycznych powinno być opublikowane lub chociażby tylko zasygnalizowane w tym samym dziale lub miejscu, w którym zamieszczono prostowaną wiadomość, opatrzone widocznym tytułem i złożone czcionką równorzędną z prostowaną wiado- mością. Zamieszczenie sprostowania w rubryce „Listy do redakcji” bądź „Ludzie listy piszą” nie czyni zadość wymogom art. 32 ust. 5 pr. pr. Za- mieszczenie sprostowania w dziale ogłoszeń jest sprzeczne z art. 33 ust. 5 pr. pr. Pozbawienie tekstu sprostowania jakiegokolwiek tytułu, nawet jeśli żądający sprostowania nie określił takiego tytułu, także wypada uznać za sprzeczne z treścią art. 32 ust. 5 pr. pr. Podobnie niedopuszczalne jest opatrzenie tekstu sprostowania tytułem wieloznacznym, ironicznym, kwe- stionującym treść sprostowania. Sformułowane w ustawie wymogi, co do miejsca opublikowania i tytułu sprostowania, nie odnoszą się do odpowie- dzi. 8 Tekst odpowiedzi może być komentowany w tym samym wydaniu pi- sma periodycznego, w którym się ukazał albo w tej samej audycji radiowej lub telewizyjnej. Sprostowanie nie może być komentowane w dacie jego publikacji. Dopuszczalne jest natomiast zamieszczenie informacji, iż do poruszonego w sprostowaniu problemu redakcja powróci zamieszczając polemikę lub stosowne wyjaśnienia. Na gruncie przedmiotowej sprawy sporne jest, czy zamieszczony w „Gazecie” tekst oskarżyciela prywatnego stanowił „sprostowanie” czy „od- powiedź”. Na to kluczowe dla odpowiedzialności karnej oskarżonego pyta- nie ani Sąd pierwszej instancji ani Sąd Wojewódzki nie udzielił odpowiedzi. Odpowiedzi takiej zresztą nie sposób udzielić w oparciu o zgromadzony w aktach sprawy materiał. Zebrane dokumenty nie zawierają bowiem pisma oskarżyciela prywatnego do redakcji towarzyszącego tekstowi, który został następnie opublikowany w „Gazecie” z dnia 3 czerwca 1997 r. Nie wiado- mo więc, czy opublikowany tekst jest zgodny z przekazanym do publikacji. Nie wiadomo także jaka była w istocie wola oskarżyciela, czy domagał się on zamieszczenia tekstu jako „sprostowania”, czy też jako „odpowiedzi” bądź listu do redakcji, względnie czy w ogóle ujawnił swoje stanowisko w tej kwestii. Problem ten wypadało wyjaśnić przed merytorycznym rozstrzy- gnięciem sprawy, poprzez ściągnięcie oryginałów pism kierowanych przez oskarżyciela prywatnego do redakcji „Gazety” oraz ewentualne przeprowa- dzenie dowodu z zeznań świadków. Dopiero w przypadku stwierdzenia braku wyrażonego stanowiska oskarżyciela prywatnego co do charakteru przesłanego do publikacji tekstu winien Sąd poddać ten tekst analizie ma- jąc na uwadze powyższe uwagi co do charakteru „sprostowań” i „odpowie- dzi”. Godzi się w tym miejscu zauważyć, że wbrew stanowisku Sądu pierwszej instancji o tym, czy przekazany do publikacji tekst ma być za- mieszczony jako „sprostowanie” bądź jako „odpowiedź” decyduje podmiot 9 przekazujący go redakcji, a nie arbitralnie redaktor naczelny. Uznając, że przesłany do publikacji tekst nie spełnia wymogów sprostowania redaktor naczelny winien o tym poinformować składającego sprostowanie i odmówić zamieszczenia. Nie może natomiast kwalifikować tego tekstu jako odpo- wiedzi i w takim charakterze publikować na łamach kierowanego przez siebie periodyku. Ustawodawca pozostawił bowiem zainteresowanym do wyboru potrzebę, sposób i formę reakcji na wystąpienia prasowe (art. 31 pr. pr.). Arbitralna zmiana formy reakcji i publikowanie jako „odpowiedzi” tekstu nadesłanego do redakcji jako „sprostowanie” wyczerpuje w przy- padku opatrzenia takowego tekstu komentarzem, znamiona przestępstwa z art. 46 ust. 1 pr. pr. „In concreto” oznacza to konieczność ustalenia, czy wola oskarżyciela prywatnego była dostatecznie jasna, stanowcza i jedno- znaczna, czy też pozostawił on formę publikacji tekstu uznaniu oskarżone- go jako redaktora naczelnego.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI