V KK 93/09
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego w sprawie zabójstwa z powodu naruszenia procedury dotyczącej zapoznania się przez skład orzekający z zeznaniami świadków anonimowych.
Sąd Najwyższy rozpoznał kasację obrońcy Patryka R. od wyroku Sądu Apelacyjnego, który utrzymał w mocy wyrok skazujący za zabójstwo. Głównym zarzutem było naruszenie prawa do rzetelnego procesu poprzez uniemożliwienie zapoznania się przez cały skład orzekający z pełnymi protokołami zeznań świadków anonimowych. Sąd Najwyższy uznał ten zarzut za zasadny, stwierdzając rażące naruszenie przepisów proceduralnych, które mogło mieć wpływ na treść orzeczenia.
Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25 sierpnia 2009 r. rozpoznał kasację wniesioną przez obrońcę Patryka R. od wyroku Sądu Apelacyjnego w W., który utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Ś. skazujący Patryka R. i Radosława K. za zabójstwo Henryka Ś. z art. 148 § 2 pkt 4 k.k. Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w odniesieniu do Patryka R. oraz, na podstawie art. 435 k.p.k. w zw. z art. 518 k.p.k., również w stosunku do Radosława K., przekazując sprawę Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania. Kluczowym zarzutem kasacji było naruszenie art. 6 k.p.k. w zw. z art. 6 ust. 1 i 3 lit. d EKPC, art. 410 k.p.k., art. 192 § 2 k.p.k. oraz art. 457 § 3 k.p.k. Obrońca podniósł, że obrońcy i oskarżonemu uniemożliwiono zapoznanie się z pełnymi protokołami zeznań świadków anonimowych, a orzeczenie oparto na utajnionych fragmentach. Sąd Najwyższy uznał, że naruszenie to było rażące i mogło mieć istotny wpływ na treść orzeczenia, ponieważ tylko sędzia referent zapoznał się z niejawną częścią zeznań świadków anonimowych, co stanowiło odstępstwo od zasady rzetelnego procesu i obowiązku każdego członka składu orzekającego do zapoznania się z całością materiału dowodowego. Sąd Najwyższy podkreślił, że instytucja świadka anonimowego, choć budziła kontrowersje, wymaga szczególnej staranności w ocenie dowodów, a brak zapoznania się przez wszystkich sędziów z pełnymi zeznaniami świadka anonimowego podważa rzetelność postępowania.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Tak, jest to rażące naruszenie przepisów prawa procesowego, które mogło mieć istotny wpływ na treść orzeczenia.
Uzasadnienie
Sąd Najwyższy uznał, że każdy członek składu orzekającego musi zapoznać się z całością zeznań świadka anonimowego, w tym z ich utajnioną częścią, aby zapewnić rzetelność procesu i prawidłową ocenę dowodów. Ograniczenie dostępu do tych informacji tylko dla sędziego referenta podważa obiektywizm oceny i prawo do obrony.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
uchylenie i przekazanie do ponownego rozpoznania
Strona wygrywająca
Patryk R. i Radosław K. (w zakresie uchylenia wyroku)
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| Patryk R. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| Radosław K. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| Henryk Ś. | osoba_fizyczna | pokrzywdzony |
Przepisy (18)
Główne
k.k. art. 148 § § 2 pkt 4
Kodeks karny
Pomocnicze
k.p.k. art. 435
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 518
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 4
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 5 § § 2
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 7
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 424 § § 1
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 457 § § 3
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 6
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 410
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 192 § § 2
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 184
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 523 § § 1
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 433 § § 1 i 2
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 440
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 536
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 436
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 539
Kodeks postępowania karnego
Argumenty
Skuteczne argumenty
Naruszenie prawa do rzetelnego procesu przez uniemożliwienie zapoznania się przez cały skład orzekający z pełnymi protokołami zeznań świadków anonimowych. Orzeczenie oparte na utajnionych fragmentach zeznań świadków anonimowych.
Godne uwagi sformułowania
Wszyscy członkowie składu orzekającego obowiązani są zapoznać się z pełnymi protokołami zeznań świadka anonimowego. Nie sposób przeto nie uznać, że uzyskanie takiej wiedzy może nastąpić właściwie tylko przez osobiste zapoznanie się przez każdego z orzekających sędziów z całością zeznań świadka anonimowego. O ile też wspomniane kontrowersje, ogniskujące się wokół ważenia przytaczanych wartości, zwłaszcza w kontekście prawa do rzetelnego procesu gwarantowanego unormowaniami Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, dotyczyły choćby niezbędnego zakresu anonimizacji zeznań świadka incognito (...), o tyle godzi się podkreślić, że żadne wątpliwości nie dotyczyły nigdy kwestii doniosłości ocen sądu, czynionych we wskazanym na wstępie zakresie.
Skład orzekający
D. Rysińska
przewodniczący-sprawozdawca
R. Malarski
członek
A. Ryński
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Standardy postępowania z dowodami z zeznań świadków anonimowych w procesie karnym, zapewnienie prawa do rzetelnego procesu i prawa do obrony."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji naruszenia procedury przez sąd odwoławczy w kontekście zeznań świadków anonimowych.
Wartość merytoryczna
Ocena: 8/10
Sprawa dotyczy kluczowego aspektu prawa do obrony i rzetelnego procesu w kontekście kontrowersyjnych dowodów z zeznań świadków anonimowych, co jest zawsze interesujące dla prawników i budzi wątpliwości natury konstytucyjnej.
“Czy zeznania świadka "z cienia" mogą zaważyć na wyroku? Sąd Najwyższy wyjaśnia kluczowe zasady!”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyWYROK Z DNIA 25 SIERPNIA 2009 R. V KK 93/09 Wszyscy członkowie składu orzekającego obowiązani są zapoznać się z pełnymi protokołami zeznań świadka anonimowego. Przewodniczący: sędzia SN D. Rysińska (sprawozdawca). Sędziowie: SN R. Malarski, SA (del. do SN) A. Ryński. Prokurator Prokuratury Krajowej: J. Gemra. Sąd Najwyższy w sprawie Patryka R. oraz, w trybie art. 435 k.p.k. w zw. z art. 518 k.p.k., Radosława K., skazanych z art. 148 § 2 pkt 4 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 19 sierpnia 2009 r., kasa- cji, wniesionej przez obrońcę Patryka R. od wyroku Sądu Apelacyjnego w W. z dnia 4 września 2003 r., utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgo- wego w Ś. z dnia 16 grudnia 2002 r., u c h y l i ł zaskarżony wyrok w odniesieniu do Patryka R., a także – na podstawie art. 435 k.p.k. w zw. z art. 518 k.p.k. – w stosunku do Radosła- wa K. i sprawę w tym zakresie p r z e k a z a ł Sądowi Apelacyjnemu w W. do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym. U Z A S A D N I E N I E Wyrokiem Sądu Okręgowego w Ś. z dnia 16 grudnia 2002 r., Patryk R. został uznany za winnego tego, że w dniu 16 marca 2000 r. w W., dzia- łając wspólnie i w porozumieniu z Radosławem K. oraz z innym nieustalo- 2 nym mężczyzną, w zamiarze pozbawienia życia Henryka Ś., poprzez od- danie doń sześciu strzałów z dwóch jednostek broni palnej spowodowali u niego szereg ran przestrzałowych, które łącznie doprowadziły do zgonu pokrzywdzonego z następowym wykrwawieniem, to jest dokonania czynu wypełniającego dyspozycję art. 148 § 2 pkt 4 k.k. Obu oskarżonym za tak przypisany czyn, Sąd Okręgowy w Ś. wymie- rzył karę 25 lat pozbawienia wolności, wyznaczając surowsze ograniczenie do skorzystania przez nich z warunkowego przedterminowego zwolnienia, przyjmując że może to nastąpić nie wcześniej, niż po odbyciu 20 lat po- zbawienia wolności. Apelacje od tego wyroku złożyli obrońcy oskarżonych. Sąd Apelacyjny w W., wyrokiem z dnia 4 września 2003 r., utrzymał w mocy zaskarżony wyrok Sądu Okręgowego. Od prawomocnego wyroku Sądu Apelacyjnego kasację wniósł obroń- ca Radosława K. Postanowieniem z dnia 22 czerwca 2004 r. Sąd Najwyższy oddalił tę kasację uznając, że podniesione w niej zarzuty polegające na: „dokonaniu ustaleń faktycznych w sposób dowolny, sprzeczny z art. 4, 5 § 2 i 7 k.p.k. poprzez uznanie winy skazanego wyłącznie w oparciu o zeznania świadka anonimowego i nieodpowiadające prawdzie stwierdzenie, iż zeznania tego świadka znajdują potwierdzenie w innych dowodach, podczas gdy dowo- dów takich w ogóle nie wskazał, ponieważ takich nie było, obrazie art. 424 § 1 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k., poprzez brak wskazania przez Sąd na jakich dowodach oparł ustalenia, że oskarżony Radosław K. jest sprawcą tej zbrodni, braku ustalenia roli każdego z oskar- żonych, co zdaniem obrońcy uniemożliwia kontrolę instancyjną wyroku” - są oczywiście bezzasadne. Obecnie kasację od przytaczanego wyroku Sądu Apelacyjnego – po przywróceniu terminu do jej złożenia – wniósł obrońca Patryka R. W skar- 3 dze tej podniósł zarzuty rażącego i mogącego mieć wpływ na treść orze- czenia, naruszenia: 1. art. 6 k.p.k. w zw. z art. 6 ust. 1 i 3 lit. d Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z 1950 r., przez naru- szenie prawa do rzetelnego procesu, a to przez uniemożliwienie obrońcy i oskarżonemu zapoznania się z pełnymi protokołami zeznań świadków anonimowych, składanych zarówno w postępowaniu przygotowawczym, jak i jurysdykcyjnym, 2. art. 410 k.p.k., przez wydanie orzeczenia na podstawie wyciągów z protokołów przesłuchań świadków anonimowych, w których ich istotne fragmenty zostały utajnione, co miało niewątpliwy wpływ na ocenę zebra- nego materiału oraz treść wydanego orzeczenia, 3. art. 192 § 2 k.p.k., przez naruszenie nadrzędnego celu procesu karnego, jakim jest zasada bezwzględnego dążenia do ustalenia prawdy materialnej, tj. zaniechanie dowodu z opinii biegłego w sprawie ustalenia stopnia wiarygodności świadka anonimowego i wiarygodności jego percep- cji zdarzeń i dokonanego rozpoznania, przez zaniechanie osobistego ba- dania świadka przez biegłego i pominięciu zapoznania się przez biegłego z całym utajnionym materiałem dowodowym, oraz 4. art. 457 § 3 k.p.k., przez nierzetelne i niepełne rozpoznanie środka odwoławczego, tj. przez brak podania w uzasadnieniu, czym się kierował oraz dlaczego zarzuty i wnioski apelacji sąd ten uznał za niezasadne. Wskazując na te zarzuty obrońca wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpo- znania w postępowaniu odwoławczym. W odpowiedzi na kasację prokurator wniósł o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej i stanowisko to podtrzymał na rozprawie kasacyj- nej. Sąd Najwyższy zważył, co następuje. 4 Wniosek zawarty w kasacji obrońcy Patryka R. o uchylenie zaskarżo- nego wyroku i ponowienie postępowania odwoławczego należy uznać za trafny, zaś do konstatacji tej prowadzi konieczność podzielenia zarzutu sformułowanego w pkt. 2 skargi. Przeprowadzony w postępowaniu kasa- cyjnym dowód z dokumentu pochodzącego z Kancelarii Tajnej Sądu Ape- lacyjnego w W. pozwala bowiem na jednoznaczne stwierdzenie, że w toku postępowania odwoławczego istotnie doszło do naruszenia reguł proceso- wych, ponieważ z materiałami tajnymi niniejszej sprawy, obejmującymi ze- znania 4 świadków anonimowych, zapoznał się tylko sędzia referent, nie zaś wszyscy członkowie składu orzekającego Sądu odwoławczego. Ocenę charakteru stwierdzonego uchybienia, w kontekście treści art. 523 § 1 k.p.k., należy poprzedzić uwagą, że ustawa procesowa nie przewi- duje konkretnego sposobu zapoznania się przez sędziego ze sprawą. Niemniej nie ulega wątpliwości, po pierwsze – że ogólne reguły prawidło- wego wyrokowania (art. 410 k.p.k., art. 7 k.p.k.) opierają się na założeniu o kształtowaniu sędziowskiego przekonania na podstawie wszystkich prze- prowadzonych dowodów, z którymi sąd, a więc każdy z członków składu orzekającego, w zasadzie zetknął się bezpośrednio, po wtóre zaś – że tak specyficzny dowód, jakim są zeznania świadka anonimowego wymaga szczególnej sumienności i dbałości w zakresie uzyskania przez sędziego wiedzy co do treści tych zeznań, i to zarówno w części udostępnionej w ak- tach sprawy, jak i w ich części niejawnej. Nie sposób przeto nie uznać, że uzyskanie takiej wiedzy może nastąpić właściwie tylko przez osobiste za- poznanie się przez każdego z orzekających sędziów z całością zeznań świadka anonimowego. Do takiego wniosku prowadzi wprost już sama analiza regulacji obejmującej instytucję świadka incognito, i to niezależnie od różnego brzmienia kolejno normujących ją przepisów, z jaką to sytuacją mamy do czynienia w niniejszej sprawie. Skoro istota tej instytucji, z omawianego 5 punktu widzenia, sprowadza się do tego, że dane identyfikujące świadka pozostają do wyłącznej wiadomości sądu (prokuratora), to jednocześnie jest oczywiste, iż treść tejże części jego zeznań musi podlegać ocenie or- ganu rozstrzygającego pod względem wiarygodności, a zakres przyjętego ich utajnienia – stosownej kontroli. Należy zauważyć, że instytucja świadka anonimowego, wprowadzona do porządku prawnego jeszcze przed wej- ściem w życie obecnie obowiązującego Kodeksu postępowania karnego (art. 164a d.k.p.k.), budziła w teorii i praktyce, zwłaszcza w swych począt- kach, różnego rodzaju kontrowersje. Ich źródłem było, z jednej strony, do- strzeganie znaczenia tej instytucji dla walki z poważną przestępczością kryminalną oraz uznanie konieczności rzeczywistego, a nie iluzorycznego jej stosowania w praktyce, z drugiej zaś fakt, iż stanowi ona odstępstwo od różnych zasad procesu (bezpośredniości, jawności, równości broni), a więc i wyłom w zakresie prawa do obrony. O ile też wspomniane kontrowersje, ogniskujące się wokół ważenia przytaczanych wartości, zwłaszcza w kon- tekście prawa do rzetelnego procesu gwarantowanego unormowaniami Eu- ropejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolno- ści, dotyczyły choćby niezbędnego zakresu anonimizacji zeznań świadka incognito (i skutkowały nowelizacją przepisu art. 184 k.p.k. ustawą z dnia 10 stycznia 2003 r. Dz. U. Nr 17, poz. 155), czy możliwości uznania dowo- du z jego zeznań za jedyny lub dominujący w procesie dowód sprawstwa (którą to możliwość, pod określonymi warunkami, zaaprobowano – zob. m. in. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia: 7 marca 2001 r., IV KKN 617/00, OSNKW 2001, z. 7-8, poz. 60; z dnia 28 października 2004 r., II KK 67/04, Lex 141305 i przywołaną tam literaturę), o tyle godzi się podkre- ślić, że żadne wątpliwości nie dotyczyły nigdy kwestii doniosłości ocen są- du, czynionych we wskazanym na wstępie zakresie. Przeciwnie, zawsze było zupełnie oczywiste – i stanowiło warunek uznania całości procesu za rzetelny – że w przebiegu kształtowania oceny dowodu z zeznań świadka 6 anonimowego przez sąd, uwzględnianie wszystkich okoliczności wynikają- cych z treści tych zeznań, a więc także z ich części objętej tajemnicą, jest obowiązkiem sądu, a co za tym idzie, że obowiązek ten spoczywa na każ- dym członku składu orzekającego. Niezależnie bowiem od faktu, że oko- liczności wynikające z utajnionych części zeznań z samego założenia nie mogą mieć znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a tak czy inaczej nie mo- gą stanowić podstawy czynionych ustaleń faktycznych, trudno nie zauwa- żyć, iż bez ich uwzględnienia kontrola zakresu danych objętych tajemnicą (limitującego dostępność dla stron okoliczności stanowiących podstawę orzeczenia) może się okazać niedostateczna, a ocena wiarygodności świadka anonimowego, ułomna. Poza sporem wszak pozostaje, że dla wszechstronnej, warunkującej prawidłowe rozstrzygnięcie oceny tego do- wodu znajomość okoliczności umożliwiających dekonspirację świadka (w tym jego danych osobowych), jak również znajomość okoliczności leżących u podstaw zachowania w tajemnicy identyfikujących go danych, mają kar- dynalne znaczenie (zob. szerokie w tym zakresie wywody wyroków Sądu Najwyższego: z dnia 10 grudnia 2001 r., IV KKN 229/01, OSNKW 2002, z. 3-4, poz. 21; z dnia 10 sierpnia 2005 r., II KK 410/04, OSNKW 2005, z. 11, poz. 111; z dnia 7 marca 2008 r., V KK 134/07, OSNKW 2008, z. 6, poz. 50 i z dnia z dnia 25 lutego 2009 r., II KK 249/08, OSNKW 2009, z. 6, poz. 48). W takim razie nie może też budzić zastrzeżeń konstatacja – odno- szona zwłaszcza do spraw, w których zeznania świadka anonimowego stanowią jedną z głównych podstaw dowodowych rozstrzygnięcia, a tym bardziej do tych, w których ocena standardu przeprowadzenia tego dowo- du, czy jego wiarygodności jest przedmiotem zarzutów środka odwoław- czego – że także wszyscy sędziowie zasiadający w składzie sądu apela- cyjnego obowiązani są zapoznać się, w sposób wyżej wskazany, z pełnymi protokołami jego zeznań. Trudno bowiem przyjąć, by prawidłowe rozpo- 7 znanie środka odwoławczego (a nawet możliwe przecież wykroczenie poza granice podniesionych w nim zarzutów – art. 433 § 1 i 2 k.p.k. w zw. z art. 440 k.p.k.) mogło nie być poprzedzone samodzielnym, bez wątpienia wa- runkującym wprost obiektywizm ocen, zbadaniem przez każdego sędziego tak istotnych dla rozstrzygnięcia kwestii. Trudno też uznać, by praktyka odmienna nie tylko dawała wystarczającą gwarancję, iż okoliczności objęte tajemnicą istotnie były przedmiotem zobiektywizowanego procesu rozwa- żań sądu, ale też, by zdolna była z jego rozstrzygnięcia usunąć cechę swo- jego rodzaju zwielokrotnienia arbitralności ocen, która i tak, w związku ze specyfiką dowodu z zeznań świadka anonimowego, jest nie do uniknięcia. Zapewnienia prawa do obrony w tych warunkach, nie sposób więc nie upa- trywać także w opisanym standardzie orzekania sądu, w którym nie mieści się rezygnacja z zapoznania się przez wszystkich sędziów z całością ze- znań świadka anonimowego, stanowiących istotny dowód w sprawie. W tym świetle nie może być wątpliwości co do tego, że naruszenie w niniejszej sprawie przez Sąd odwoławczy wskazywanych w powyższym wywodzie przepisów prawa miało charakter rażący, jak stanowi przepis art. 523 § 1 k.p.k. Uzasadniona jest nadto konstatacja, że stwierdzone uchy- bienie, choć nie musiało, to z pewnością mogło mieć istotny wpływ na treść wydanego przez ten sąd wyroku, o czym przekonują następujące realia procesowe: 1. sprawa miała charakter procesu poszlakowego, w którym dowo- dem zamykającym łańcuch poszlak były zeznania świadka anonimowego nr I, który tempore criminis zaobserwował (jako jedyny) wybiegających z antykwariatu, gdzie doszło do zabójstwa Henryka Ś., trzech mężczyzn, spośród których opisał i wskazał dwóch – w osobach Patryka R. i Rado- sława K.; 2. zeznania świadka nr I, wespół z zeznaniami pozostałych świadków incognito, w tym dwóch, mających z nim styczność także krytycznego dnia, 8 stanowiły główny przedmiot badania i oceny w tym procesie, a co za tym idzie, szczególnie istotnych ustaleń przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia sądu pierwszej instancji, skazującego Patryka R. i Radosława K. za zabój- stwo Henryka Ś.; 3. przedmiotem wywodów apelacji wniesionej na korzyść Patryka R. była m. in. ocena wartości dowodowej oraz wiarygodności zeznań świad- ków anonimowych z punktu widzenia art. 7 k.p.k. (stanowiąca podstawę sformułowanego zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych orzeczenia sądu pierwszej instancji), a obrońca Radosława K. zarzucał temu orzeczeniu po- nadto m. in. „obrazę art. 184 k.p.k. przez dopuszczenie w charakterze świadków osób, w stosunku do których nie istniało realne niebezpieczeń- stwo dla ich zdrowia, życia, czy mienia w znacznych rozmiarach oraz utaj- nienie okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia, zaś niemających związku z ujawnieniem ich tożsamości”. Ścisły związek łączący w sprawie obu oskarżonych przemawia oczywiście za stwierdzeniem, że prawidłowe roz- poznanie zarzutów środka odwoławczego wniesionego w imieniu jednego z nich miało znaczenie dla sytuacji procesowej drugiego; 4. w tym świetle niezbędne, by nie rzec, najważniejsze pole rozstrzy- gnięcia Sądu odwoławczego, zakreślała ocena wiarygodności zeznań świadków anonimowych, zwłaszcza świadka oznaczonego nr I, oraz ocena sposobu przeprowadzenia dowodu z tych zeznań pod kątem treści art. 184 § 1 i 2 k.p.k., szczególnie w odniesieniu do zastosowanego zakresu ano- nimizacji ich treści. Jest bowiem faktem bezdyskusyjnym, że z zawartych w aktach sprawy protokołów tych zeznań nie udostępniono oskarżonym i ich obrońcom nie tylko ich części wstępnej, obejmującej dane osobowe świad- ków, ale nie udostępniono im również fragmentów zawartych w samej tre- ści tych zeznań. Nie pomijając tego, że inny był sposób przeprowadzenia tych dowodów w toku postępowania przygotowawczego i na rozprawie głównej – kiedy to obrona miała możliwość zadania świadkom wszystkich, 9 jakie uznała za stosowne, pytań co do przebiegu zdarzeń – nie sposób jednak przejść do porządku i nad tym, iż w zapisach protokołów rozprawy głównej, zwłaszcza co do świadków oznaczonych jako I i III, znalazły się adnotacje o odbieraniu od nich zeznań w sposób niedostępny dla stron, tylko z udziałem sędziego delegowanego, a z tak przeprowadzonej czyn- ności sporządzono protokoły zawierające utajnione fragmenty; 5. poza sporem pozostaje, że konkretne ustalenia i oceny, prezento- wane w odniesieniu do zeznań świadków anonimowych, opierały się wy- łącznie na okolicznościach zawartych w protokołach dostępnych stronom. Rzecz jednak w tym, że skoro tylko sędzia referent orzekającego składu Sądu odwoławczego zapoznał się, w sposób bezpośredni, z niejawną czę- ścią zeznań tych świadków, to ostatecznego stanowiska tego sądu co do wiarygodności tych dowodów i prawidłowości ich przeprowadzenia, nie sposób traktować w kategoriach odpowiadających standardowi pełnej rze- telności procesowej i uznać (zwłaszcza bez wkraczania w merytoryczne kompetencje sądu odwoławczego), by fakt ten mógł nie mieć istotnego znaczenia dla zapadłego w sprawie rozstrzygnięcia. Przeprowadzona pod wskazanym kątem analiza zaskarżonego orze- czenia musiała zatem doprowadzić Sąd kasacyjny do wniosku, że pono- wienie postępowania apelacyjnego jest konieczne w celu wyeliminowania wykazanych uchybień proceduralnych. Ponieważ zaś stwierdzenie to wy- starcza do wydania orzeczenia uchylającego zaskarżony wyrok Sądu Ape- lacyjnego, Sąd Najwyższy przyjął za wystarczające poprzestanie na rozpo- znaniu tylko omawianego zarzutu kasacyjnego, uznając rozpoznanie pozo- stałych zarzutów wniesionej skargi za niecelowe (art. 518 w zw. z art. 436 k.p.k.). Za niezbędne natomiast uznał Sąd Najwyższy wykroczenie poza granice podmiotowe rozpoznawanej kasacji, stosownie do nakazu płyną- cego z treści art. 536 w zw. z art. 435 k.p.k. Bez wątpienia bowiem te same 10 względy, które legły u podstaw uchylenia wyroku Sądu Apelacyjnego co do Patryka R. – w związku z wniesioną na jego korzyść kasacją, przemawiają za takim samym rozstrzygnięciem także wobec Radosława K. Należy pod- kreślić, że takiemu postąpieniu nie sprzeciwia się fakt, iż wniesiona w imie- niu tego skazanego skarga kasacyjna była już przedmiotem rozpoznania przez Sąd Najwyższy i została, jako oczywiście bezzasadna, oddalona. Trzeba zaznaczyć, po pierwsze, że kasacji w stosunku do tego skazanego obecnie powtórnie nie wniesiono, a więc nie wchodzi w grę przeszkoda wskazana w art. 522 k.p.k. Po wtóre, kasacja już rozpoznana nie zawierała zarzutów rozpoznawanych obecnie w związku z kasacją obrońcy Patryka R., wreszcie, zarzuty te nie należą do kategorii tych, które wówczas orze- kający Sąd Najwyższy władny był rozpoznać z urzędu (art. 536 k.p.k.). Określona zatem w art. 539 k.p.k. sytuacja nie zachodzi. Kierując się wszystkimi przedstawionymi względami, Sąd Najwyższy orzekł, jak w wyroku.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI