V KK 378/10

Sąd Najwyższy2011-11-25
SNKarneprzestępstwa przeciwko życiu i zdrowiuWysokanajwyższy
zabójstwodzieckoznęcanie siępomocnictwozaniechanieodpowiedzialność karnaSąd Najwyższykasacja

Sąd Najwyższy oddalił kasacje obrońców w sprawie o zabójstwo dziecka, potwierdzając odpowiedzialność matki za pomocnictwo przez zaniechanie.

Sąd Najwyższy rozpoznał kasacje obrońców Mariusza V. i Iwony K., skazanych za zabójstwo 3,5-letniego Bartłomieja K. Mariusz V. został skazany na dożywocie za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem i zabójstwo dziecka. Iwona K., matka dziecka, została skazana na 15 lat pozbawienia wolności za pomocnictwo do zabójstwa przez zaniechanie. Sąd Najwyższy oddalił obie kasacje, uznając, że matka, jako gwarant pieczy nad dzieckiem, ponosi odpowiedzialność karną za pomocnictwo, jeśli swoim świadomym zaniechaniem ułatwia popełnienie czynu zabronionego przez inną osobę.

Sąd Najwyższy w Izbie Karnej rozpoznał kasacje wniesione przez obrońców Mariusza V. i Iwony K., skazanych za zbrodnię zabójstwa 3,5-letniego Bartłomieja K. Mariusz V. został pierwotnie skazany przez Sąd Okręgowy na karę dożywotniego pozbawienia wolności za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad dzieckiem i jego zabójstwo. Iwona K., matka pokrzywdzonego, została skazana za pomocnictwo do zabójstwa przez zaniechanie, na karę 15 lat pozbawienia wolności. Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego. Obrońcy wnieśli kasacje, kwestionując m.in. ustalenie zamiaru zabójstwa u Mariusza V. oraz kwalifikację prawną czynu Iwony K. jako pomocnictwa przez zaniechanie. Sąd Najwyższy oddalił obie kasacje. W odniesieniu do Mariusza V., sąd uznał, że zarzuty dotyczące błędnych ustaleń faktycznych nie są podstawą kasacyjną, a zarzuty naruszenia przepisów postępowania nie znalazły potwierdzenia. Sąd Najwyższy podkreślił, że opinie biegłych psychiatrów nie wykazały zaburzeń poczytalności, które uniemożliwiałyby rozpoznanie znaczenia czynu. W odniesieniu do Iwony K., sąd uznał, że jej zaniechanie działań ratunkowych wobec dziecka, mimo prawnego obowiązku pieczy, stanowiło pomocnictwo do zabójstwa przez zaniechanie. Sąd Najwyższy wyjaśnił, że godzenie się na to, że zaniechanie działania koniecznego stanowi obiektywne ułatwienie popełnienia czynu zabronionego przez sprawcę, jest wystarczające do przypisania odpowiedzialności za pomocnictwo.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Tak, zaniechanie rodzica od pożądanych działań niedopuszczających do popełnienia czynu zabronionego na szkodę dziecka jest bezprawiem odpowiadającym stronie przedmiotowej pomocnictwa do realizacji przestępstwa przez bezpośredniego sprawcę.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy wyjaśnił, że odpowiedzialność za pomocnictwo przez zaniechanie na podstawie art. 18 § 3 k.k. dotyczy osób, na których ciąży prawny, szczególny obowiązek niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego. Zamiar takiej osoby odnosi się do ułatwienia popełnienia czynu przez sprawcę, co może przejawiać się w godzeniu się na to, że zaniechanie działania stanowi obiektywne ułatwienie. W przypadku matki, która nie przeciwdziałała brutalnemu biciu dziecka przez konkubenta, mimo świadomości zagrożenia życia, jej bierność została uznana za pomocnictwo przez zaniechanie.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie kasacji

Strony

NazwaTypRola
Mariusz V.osoba_fizycznaskazany
Iwona Ż. (poprzednio K.)osoba_fizycznaskazana
Bartłomiej K.osoba_fizycznapokrzywdzony

Przepisy (7)

Główne

k.k. art. 18 § 3

Kodeks karny

Pomocnictwo do popełnienia przestępstwa przez zaniechanie, gdy osoba na której ciąży prawny, szczególny obowiązek niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego, swoim świadomym zaniechaniem ułatwia popełnienie czynu zabronionego przez inną osobę. Zamiar pomocnika odnosi się do ułatwienia popełnienia czynu, co najmniej w godzeniu się na to, że zaniechanie stanowi obiektywne ułatwienie.

k.k. art. 148 § 1

Kodeks karny

Podstawa skazania za zabójstwo.

k.k. art. 207 § 2

Kodeks karny

Podstawa skazania za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem.

Pomocnicze

k.r.o. art. 95 § 1

Kodeks rodzinny i opiekuńczy

Nakaz rodziców do wykonywania pieczy nad osobą dziecka, stanowiący źródło prawnego, szczególnego obowiązku niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego na szkodę dziecka.

k.p.k. art. 433 § 1

Kodeks postępowania karnego

Obowiązek sądu odwoławczego do rozpoznania sprawy w granicach apelacji.

k.p.k. art. 424

Kodeks postępowania karnego

Wymogi uzasadnienia wyroku sądu pierwszej instancji.

k.p.k. art. 201

Kodeks postępowania karnego

Wymogi dotyczące opinii biegłych i możliwości ich weryfikacji.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Zaniechanie rodzica od działań ratunkowych wobec dziecka, mimo prawnego obowiązku pieczy, stanowi pomocnictwo do zabójstwa przez zaniechanie. Godzenie się na to, że zaniechanie działania koniecznego stanowi obiektywne ułatwienie popełnienia czynu zabronionego przez sprawcę, jest wystarczające do przypisania odpowiedzialności za pomocnictwo. Lekkie upośledzenie umysłowe i zaburzenia osobowości nie wyłączają możliwości przypisania zamiaru bezpośredniego popełnienia zabójstwa, jeśli nie wpływają na poczytalność.

Odrzucone argumenty

Mariusz V. nie działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa, a jedynie spowodowania obrażeń ciała. Sąd Apelacyjny nie rozpoznał sprawy w granicach apelacji i dokonał dowolnej oceny dowodów. Niezbędne było przesłuchanie lekarza leczącego Mariusza V. w przychodni psychiatrycznej. Zachowanie Iwony K. nie stanowiło pomocnictwa do zabójstwa, a jedynie bierne zaniechanie, które nie dowodziło zamiaru ułatwienia popełnienia zbrodni.

Godne uwagi sformułowania

Powstrzymanie się przez rodzica, gwaranta pieczy nad dzieckiem, od pożądanych działań niedopuszczających do popełnienia czynu zabronionego na jego szkodę, jest bezprawiem odpowiadającym stronie przedmiotowej pomocnictwa do realizacji przestępstwa przez bezpośredniego sprawcę. Strona podmiotowa przejawia się natomiast co najmniej w godzeniu się gwaranta na to, że zaniechanie działania koniecznego w określonej sytuacji, stanowi obiektywnie ułatwienie popełnienia czynu zabronionego przez sprawcę. Jest pustym argumentem skarżącego, że przez żadną konkretną czynność oskarżona nie ułatwiła Mariuszowi V. zabójstwa, skoro przypisanym jej bezprawnym zachowaniem było zaniechanie aktywności, którą miała obowiązek wykazać.

Skład orzekający

H. Gradzik

przewodniczący-sprawozdawca

K. Cesarz

członek

J. Dołhy

członek

K. Klugiewicz

członek

R. Malarski

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Ustalenie odpowiedzialności karnej za pomocnictwo do zabójstwa przez zaniechanie, w szczególności w kontekście obowiązków rodzicielskich."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji prawnej i faktycznej, gdzie istnieje szczególny obowiązek niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego.

Wartość merytoryczna

Ocena: 8/10

Sprawa dotyczy tragicznego zabójstwa dziecka i odpowiedzialności matki, co budzi silne emocje i porusza kwestie moralne oraz prawne związane z obowiązkiem ochrony życia.

Matka skazana za pomocnictwo w zabójstwie własnego dziecka przez zaniechanie – Sąd Najwyższy wyjaśnia granice odpowiedzialności.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
POSTANOWIENIE  Z  DNIA  25  LISTOPADA  2011  R. 
V  KK  378/10 
 
Powstrzymanie się przez rodzica, gwaranta pieczy nad dzieckiem, od 
pożądanych 
działań 
niedopuszczających 
do 
popełnienia 
czynu 
zabronionego na jego szkodę (art. 95 § 1 k.r.o.), jest bezprawiem 
odpowiadającym 
stronie 
przedmiotowej 
pomocnictwa 
do 
realizacji 
przestępstwa przez bezpośredniego sprawcę (art. 18 § 3 k.k.). Strona 
podmiotowa przejawia się natomiast co najmniej w godzeniu się gwaranta 
na to, że zaniechanie działania koniecznego w określonej sytuacji, stanowi 
obiektywnie ułatwienie popełnienia czynu zabronionego przez sprawcę. 
 
Przewodniczący: sędzia SN H. Gradzik (sprawozdawca). 
Sędziowie SN: K. Cesarz, J. Dołhy, K. Klugiewicz, R. Malarski. 
Prokurator Prokuratury Generalnej Z. Siejbik. 
 
Sąd Najwyższy w sprawie Mariusza V. i Iwony Ż. (poprzednio K.), 
skazanych z art. 148 § 1 k.k. w zb. z art. 207 § 2 k.k. i z art. 18 § 3 k.k. w 
zw. z art. 148 § 1 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 
25 listopada 2011 r. kasacji, wniesionych przez obrońców obojga 
skazanych od wyroku Sądu Apelacyjnego w W. z dnia 7 kwietnia 2010 r., 
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w J. z dnia 21 grudnia 
2009 r., 
 
o d d a l i ł  obie kasacje (...). 

 
2 
U Z A S A D N I E N I E  
 
Mariusz V. został oskarżony o to, że: 
1. w okresie od 15 do 18 maja 2008 r. w K., przewidując możliwość 
pozbawienia życia Bartłomieja K. i godząc się na to, znęcał się ze 
szczególnym okrucieństwem nad Bartłomiejem K. lat 3,5 synem swojej 
konkubiny Iwony K. w ten sposób, że wielokrotnie z dużą siłą zadawał mu 
ciosy uderzając go rękoma, pięściami, pasem z metalową klamrą, 
gumowym wężem po całym ciele, kopał go po całym ciele, a także dusił 
rękoma za szyję, czym spowodował obrażenia ciała w postaci podbiegnięć 
krwawych i otarć naskórka na twarzy, pęknięcia śluzówki wargi dolnej i rany 
dartej śluzówki tej wargi w przedsionku ust, podbiegnięć krwawych na 
małżowinach usznych, rany tłuczonej na małżowinie usznej prawej, otarć 
naskórka w okolicy potylicznej prawej, licznych podbiegnięć krwawych i 
otarć naskórka, a także skupisk śródskórnych wybroczyn krwawych o 
geometrycznym kształcie niemal na całej powierzchni szyi, otarć naskórka 
na czole po prawej stronie, pojedynczych podspojówkowych wybroczyn 
krwawych na spojówce powieki dolnej oka lewego, podbiegnięć krwawych 
na klatce piersiowej, rozległych podbiegnięć krwawych na tułowiu, w 
obrębie pośladków i w okolicy lędźwiowej, głębokich otarć naskórka na 
brzuchu, powierzchownych i głębokich otarć naskórka w obrębie 
podbiegnięć na pośladkach, udzie prawym i lewym, powierzchniowej rany 
kłuto-ciętej pośladka prawego drążącej do tkanki podskórnej na głębokość 
1 cm, poziomą powierzchowną ranę skóry tego pośladka, otarć naskórka i 
podbiegnięć krwawych na kończynach górnych i dolnych, pojedynczych 
podbiegnięć krwawych w powłokach miękkich czaszki w okolicy skroniowej 
prawej i w okolicy potylicznej, krwiaka podtwardówkowego prawostronnego, 
pourazowego obrzęku mózgu, podbiegnięć krwawych zaotrzewnowych w 
okolicy lędźwiowej prawej, podbiegnięć krwawych podopłucnowych w lewej 

 
3 
jamie opłucnej w linii łopatkowej, podbiegnięć krwawych i rozległych 
obrzęków w tkance podskórnej na brzuchu po stronie prawej w podżebrzu i 
poniżej oraz w podżebrzu lewym, dużego obrzęku i balotowania tkanki 
podskórnej w okolicy lędźwiowej, rozerwania mięśni w okolicy lędźwiowej z 
krwiakiem o objętości 400 ml w tkance podskórnej, krwiaka i obrzęku worka 
mosznowego, podbiegnięć krwawych osłonek jądra lewego, krwiaka 
podotrzewnowego w obrębie miednicy mniejszej, które to obrażenia 
doprowadziły do sumowania się krwawień i powiększenia obszarów 
stłuczonej i częściowo zmiażdżonej tkanki podskórnej, powstania zatorów 
tłuszczowych w płucach oraz rozwijającej się w przebiegu zespołu 
zmiażdżenia ostrej niewydolności nerek, co skutkowało zgonem Bartłomieja 
K. – tj. o czyn z art. 207 § 2 k.k. i art. 148 § 1 k.k. w zw. z art. 11 §2 k.k., 
2. w okresie od miesiąca listopada 2007 r. do 15 maja 2008 r. w K. 
znęcał się ze szczególnym okrucieństwem nad Bartłomiejem K. lat 3,5 
synem swojej konkubiny Iwony K., z którą wspólnie zamieszkiwał, w ten 
sposób, że wielokrotnie bił go pięściami, gumowym kablem oraz paskiem 
od spodni po całym ciele, kopał go po całym ciele, szarpał, popychał na 
meble, powodując szereg obrażeń ciała w postaci licznych otarć naskórka 
na tułowiu i twarzy, rozległych podbiegnięć krwawych na całym ciele, które 
skutkowały rozstrojem zdrowia na czas poniżej 7 dni – tj. o czyn z art. 207 § 
2 k.k. i art. 157 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. 
Wyrokiem Sądu Okręgowego w J. z dnia 21 grudnia 2009 r., Mariusz 
V. został uznany za winnego popełnienia zachowań opisanych wyżej w pkt 
1 i 2, z ustaleniem, że stanowią one jeden czyn, a oskarżony w okresie od 
15 do 18 maja 2008r. działał z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia 
Bartłomieja K. – tj. popełnienia zbrodni z art. 207 § 2 k.k. i art. 148 § 1 k.k. 
w zw. z art. 11 § 2 k.k. i za to na podstawie art. 148 § 1 k.k. w zw. z art. 11 
§ 3 k.k. wymierzył mu karę dożywotniego pozbawienia wolności. 

 
4 
Tym samym wyrokiem Sąd Okręgowy uznał Iwonę K. za winną tego, 
że w dniach 16 i 17 maja 2008 r. w K. udzieliła pomocy Mariuszowi V. w 
pozbawieniu życia jej syna Bartłomieja K. w ten sposób, że jako matka, 
mając prawny i szczególny obowiązek niedopuszczenia do popełnienia 
czynu na szkodę dziecka, nie przeciwdziałała temu, że Mariusz V., 
działając z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia Bartłomieja K., 
wielokrotnie z dużą siłą zadawał mu ciosy rękoma, pięściami, pasem z 
metalową klamrą, gumowym wężem po całym ciele, a także dusił rękoma 
za szyję, czym spowodował u niego liczne obrażenia ciała, które 
doprowadziły do zsumowania się krwawień i powiększenia obszarów 
stłuczonej i częściowo zmiażdżonej tkanki podskórnej, powstania zatorów 
tłuszczowych 
w 
płucach 
oraz 
rozwijającego 
się 
zespołu 
ostrej 
niewydolności nerek, co spowodowało śmierć Bartłomieja K., czym godziła 
się na śmierć dziecka – tj. popełnienia zbrodni z art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 
148 § 1 k.k. i za to na podstawie art. 19 § 1 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k. 
wymierzył jej karę 15 lat pozbawienia wolności. 
Wyrok ten zaskarżyli obrońcy obojga oskarżonych. 
Obrońca Mariusza V. zarzucił w apelacji: 
1. błąd w ustaleniach faktycznych polegający na uznaniu w wyroku, 
że oskarżony działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa Bartłomieja K., 
podczas gdy z materiału dowodowego, w szczególności z zeznań 
świadków jednoznacznie wynika, że obejmował on swoim zamiarem 
jedynie spowodowanie obrażeń ciała; 
2. obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść 
orzeczenia, a mianowicie art. 424 k.p.k. w taki sposób, że w uzasadnieniu 
nie wskazano, które z dowodów świadczą o tym, iż oskarżony działał z 
zamiarem bezpośrednim zabójstwa. 
W konkluzji skarżący wniósł o zmianę wyroku przez uznanie, że czyn 
oskarżonego wyczerpuje znamiona przestępstwa określonego w art. 158 § 

 
5 
3 k.k. i wymierzenie kary na podstawie tego przepisu, ewentualnie o 
uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. 
W apelacji obrońcy Iwony K. zarzucono obrazę przepisów prawa 
materialnego, a to: 
– art. 18 § 3 k.k. przez przyjęcie, iż zachowanie oskarżonej stanowiło 
pomocnictwo do popełnionego przez Mariusza V. czynu z art. 148 § 1 k.k., 
mimo że z poczynionych ustaleń wynika, że w dniach od 15 do 17 maja 
2008 r. oskarżona podejmowała próby przeciwstawiania się zachowaniu 
współoskarżonego, co wskazuje, iż nie obejmowała swoim zamiarem 
ułatwienia mu popełnienia zabójstwa Bartłomieja K.; 
– art. 162 k.k. przez jego niezastosowanie dla karnoprawnej oceny 
zaniechań oskarżonej objętych ustaleniami faktycznymi Sądu pierwszej 
instancji. 
Wskazując na te uchybienia autor apelacji wniósł o zmianę wyroku 
przez zmianę kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonej i 
przyjęcie, iż czyn ten stanowił występek z art. 162 k.k., a w następstwie – 
zmianę także wymierzonej jej kary pozbawienia wolności, ewentualnie o 
uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. 
Apelację na niekorzyść oskarżonej Iwony K. wniósł także prokurator. 
Podniósł w niej zarzuty: 
1. obrazy przepisów prawa materialnego – art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 
207 § 2 k.k., przez ich niezastosowanie, podczas gdy ujawnione 
okoliczności pozwalały na przyjęcie, iż co najmniej w okresie pomiędzy 16 a 
18 maja 2008r., kiedy to nasiliły się działania Mariusza V. wobec 
małoletniego pokrzywdzonego, noszące między innymi znamiona znęcania 
się ze szczególnym  okrucieństwem, oskarżona, jako matka małoletniego, 
wbrew prawnemu szczególnemu obowiązkowi, poprzez zaniechanie, 
pomogła nie tylko w pozbawieniu życia dziecka, ale także we 

 
6 
wcześniejszym znęcaniu się ze szczególnym okrucieństwem nad 
Bartłomiejem K.; 
2. rażącej niewspółmierności kary pozbawienia wolności, wynikającej 
z 
niedostatecznego 
uwzględnienia 
wysokiego 
stopnia 
społecznej 
szkodliwości przypisanego jej czynu, a w szczególności wagi naruszonych 
przez nią obowiązków, okresu w jakim małoletni pokrzywdzony był ofiarą 
szczególnie okrutnego znęcania się, co doprowadziło do jego śmierci, 
postawy oskarżonej wskazującej na wysoką akceptację zachowań 
podejmowanych przez Mariusza V. względem dziecka, sposobu życia 
oskarżonej przed popełnieniem przestępstwa, motywacji wskazującej na 
całkowitą obojętność dla losu dziecka, przy jednoczesnym braku 
okoliczności łagodzących, przez co kara 15 lat pozbawienia wolności nie 
spełni celu w zakresie prewencji indywidualnej, jak i ogólnej, a nadto nie 
wpłynie znacząco na kształtowanie świadomości prawnej społeczeństwa. 
Prokurator wniósł w konkluzji o zmianę wyroku, przez: a) dodanie w 
opisie czynu przypisanego oskarżonej wyrażenia, iż „udzieliła pomocy 
Mariuszowi V. w znęcaniu się ze szczególnym okrucieństwem i 
pozbawieniu życia jej syna…”, a także zmianę kwalifikacji prawnej czynu, 
przez przyjęcie, iż działaniem swym wyczerpała znamiona czynu z art. 18 § 
3 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k. i art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 207 § 2 k.k. w 
zw. z art. 11 § 2 k.k., b) wymierzenie Iwonie K. kary 25 lat pozbawienia 
wolności. 
Po rozpoznaniu tych apelacji Sąd Apelacyjny w W. wyrokiem z dnia 7 
kwietnia 2010 r., utrzymał w mocy zaskarżony wyrok wobec oskarżonych 
Mariusza V. i Iwony K. 
Od 
prawomocnego 
wyroku 
kasacje 
wnieśli 
obrońcy 
obojga 
skazanych. 
Obrońca Mariusza V. zarzucił wyrokowi: 

 
7 
1. obrazę przepisów postępowania, mającą wpływ na jego treść, tj. 
art. 7 k.p.k. w zw. z art. 433 § 1 k.p.k. oraz art. 424 k.p.k. w taki sposób, że 
Sąd Apelacyjny nie rozpoznał sprawy w granicach apelacji i dokonał 
dowolnej oceny materiału dowodowego, pomijając zasady prawidłowego 
uzasadniania orzeczeń sądowych, w konsekwencji uznając, iż oskarżony 
działał z zamiarem pozbawienia życia Bartłomieja K., podczas gdy 
odtwarzając zamiar oskarżonego należało ocenić jego poziom intelektualny, 
upośledzenie umysłowe, organiczne zaburzenia osobowości, długotrwałość 
pobierania leków psychiatrycznych, co skutkuje niemożnością przyjęcia 
zamiaru bezpośredniego zabójstwa; 
2. obrazę przepisów postępowania, mającą wpływ na treść wyroku, w 
szczególności art. 201 k.p.k. w zw. z art. 433 § 1 i 2 k.p.k., przez 
zaniechanie przesłuchania na rozprawie lekarza psychiatry leczącego od lat 
oskarżonego z rozpoznaniem odmiennym, niż przyjęte przez biegłych w 
opinii. 
Skarżący domagał się uchylenia wyroków Sądów obu instancji i 
przekazania sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd Okręgowy. 
W kasacji na korzyść skazanej Iwony K. obrońca podniósł zarzut 
rażącej obrazy przepisów prawa materialnego, mającej istotny wpływ na 
treść wyroku, a to art. 18 § 3 k.k., przez przyjęcie, iż zachowanie 
oskarżonej stanowiło pomocnictwo do popełnionego przez Mariusza V. 
czynu z art. 148 § 1 k.k., mimo że z poczynionych przez Sąd Apelacyjny 
ustaleń wynika, że oskarżona podejmowała próby przeciwstawienia się 
zachowaniu Mariusza V., co wskazuje, iż zamiarem oskarżonej nie było 
ułatwienie mu popełnienia zabójstwa Bartłomieja K. W konkluzji autor 
kasacji wniósł o uchylenie wyroków Sądów obu instancji i przekazanie 
sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd Okręgowy. 
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.  
Co do kasacji obrońcy skazanego Mariusza V. 

 
8 
Konstrukcja pierwszego z zarzutów wskazuje na jego niekasacyjną 
podstawę. Skarżący podniósł bowiem, że Sąd odwoławczy, nie rozpoznając 
sprawy w granicach apelacji, przeprowadził dowolną ocenę dowodów i 
uznał, iż oskarżony działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa. Pominąć 
miał jednak przy tej ocenie określone właściwości osobiste oskarżonego, 
które nie pozwalały na dokonanie takiego ustalenia. Odnosząc się do tak 
stawianego zarzutu należy na wstępie podkreślić, że ustalenie o działaniu 
oskarżonego z zamiarem bezpośrednim zabójstwa zostało podjęte przez 
Sąd pierwszej instancji i znalazło się w opisie przypisanego czynu. Rola 
Sądu Apelacyjnego sprowadziła się do kontroli tego ustalenia przy 
rozpoznaniu 
zamieszczonego 
w 
apelacji 
obrońcy 
zarzutu 
błędu 
wyrażającego się w jego przyjęciu, a także do rozpoznania zarzutu obrazy 
art. 424 k.p.k. przez niewskazanie dowodów, na których oparto to ustalenie. 
Sąd Apelacyjny odrzucił zarzuty obrońcy. Jeśli w tej sytuacji skarżący 
ponownie wytknął w kasacji nietrafność ustalenia o działaniu oskarżonego 
w zamiarze bezpośrednim, powziętego w jego przekonaniu w rezultacie 
dowolnej oceny dowodów, to oznacza, że zmierzał do powtórzenia kontroli 
instancyjnej wyroku Sądu pierwszej instancji. Nie jest to proceduralnie 
dopuszczalne. Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych nie należy do 
ustawowych podstaw kasacji (art. 523 k.p.k.). W tym stanie rzeczy 
rozpoznanie zarzutu kasacji mogło dotyczyć tylko wskazywanego w nim 
naruszenia art. 433 § 1 k.p.k., rozumianego tak, że apelacyjny zarzut 
błędnego ustalenia o działaniu oskarżonego w zamiarze bezpośrednim 
zabójstwa nie został rozważony w toku kontroli instancyjnej zgodnie z 
wymogiem zawartym w tym przepisie.  
W ocenie Sądu Najwyższego nie ma podstaw do uznania słuszności 
tak stawianego zarzutu kasacji. W wyroku Sądu odwoławczego odniesiono 
się bowiem rzetelnie i merytorycznie trafnie do zarzutu błędu co do 
ustalenia 
zamiaru, 
z 
jakim 
działał 
oskarżony. 
W 
szczególności 

 
9 
akcentowano, że Sąd meriti nadał właściwe znaczenie dowodowi, którego 
wiarygodności nikt nie podważał, tj. sądowo-lekarskim oględzinom zwłok 
Bartłomieja K., a przede wszystkim opinii specjalisty medycyny sądowej dr 
Jerzego K., złożonej na piśmie i dwukrotnie interpretowanej przez niego na 
rozprawie przy udzielaniu odpowiedzi na pytania zadane przez Sąd i strony. 
Biegły scharakteryzował wszystkie obrażenia stwierdzone w czasie sekcji 
zwłok dziecka. Wynika z jego opinii, że obrażenia zewnętrzne w postaci 
krwiaków, obrzęków, ran tłuczonych, pęknięć skóry, podbiegnięć krwawych, 
skupisk wybroczyn i otarć naskórka obejmowały całe ciało dziecka. Sąd 
Apelacyjny uznał też, że nie przekraczało granic swobodnej oceny 
dowodów, odtworzenie przez Sąd pierwszej instancji obrazu zdarzeń, które 
doprowadziły do zadania dziecku obrażeń, w oparciu o wyjaśnienia 
współoskarżonej Iwony K., jedynej osoby (poza Mariuszem V. i dzieckiem) 
obecnej w krytycznych dniach w mieszkaniu. Składały się na ten obraz ciągi 
brutalnego bicia Bartka przez oskarżonego przez trzy kolejne dni, nie tylko 
otwartą ręką i pięścią, ale też przy posłużeniu się niebezpiecznymi dla 
małego dziecka narzędziami, tj. pasem z metalową klamrą i gumowym 
wężem. Na skutek bicia doszło do powstania bardzo poważnych obrażeń 
wewnętrznych, które w stosunkowo krótkim czasie musiały doprowadzić do 
zgonu dziecka: krwiaka podtwardówkowego, obrzęku mózgu, rozerwania 
mięśni w okolicy lędźwiowej, zatorów tłuszczowych w płucach, zespołu 
zmiażdżenia i ostrej niewydolności nerek. Bezpośrednią przyczyną śmierci 
było już samo wykrwawienie się do tkanki podskórnej w miejscach 
podbiegnięć krwawych i krwiaka w okolicy lędźwiowej oraz krwiaka 
miednicy mniejszej. Jest oczywiste, że od strony przedmiotowej działanie 
oskarżonego 
prowadziło 
do 
pozbawienia 
życia 
bezpośrednio 
i 
nieuchronnie.  
Kontrolując to ustalenie Sąd odwoławczy miał na uwadze, że sprawcą 
był młody, silny mężczyzna. Czyn nie sprowadzał się do jednorazowego 

 
10 
pobicia, lecz był rozciągnięty w czasie i polegał na ponawianiu przez te dni 
drastycznych 
form 
katowania 
bezbronnego 
dziecka, 
przestającego 
stopniowo okazywać nawet odruchy obronne krzykiem i płaczem. W 
apelacji nie podważano wartości dowodu z opinii biegłych psychiatrów C. P. 
i J. B., stwierdzającej, że tempore criminis oskarżony nie miał ograniczonej 
w 
stopniu 
znacznym 
poczytalności. 
Nie 
było 
więc 
podstaw 
do 
kwestionowania, że mógł on rozpoznać znaczenie tego, co robił i kierować 
swoim postępowaniem. Instancyjna kontrola uwzględniała zatem wszystkie 
rozstrzygające przesłanki natury przedmiotowej i podmiotowej, które 
zdecydowały o podjęciu przez Sąd pierwszej instancji ustalenia, że 
oskarżony działał z bezpośrednim zamiarem zabójstwa.  
Zmierzając do podważenia ustalenia o działaniu z zamiarem 
bezpośrednim, co jak wyżej zaznaczono, możliwe było w postępowaniu 
kasacyjnym 
tylko 
przez 
podniesienie 
zarzutu 
obrazy 
przepisów 
postępowania (art. 433 § 1 k.p.k.), skarżący utrzymywał, że miarą ocen 
przyjętą przez Sądy, które orzekały w sprawie, można traktować tylko 
„normalnego” człowieka, a Mariusz V. do takiej kategorii osób nie należy. 
Przemawiać miał za tym stwierdzony u niego pewien stopień upośledzenia 
umysłowego, a także zaburzenia osobowości, z powodu których był leczony 
w przychodni psychiatrycznej. Odnosząc się do tej argumentacji trzeba 
zauważyć, że okoliczności podmiotowe, na które skarżący zwrócił uwagę, 
mogły mieć dla odpowiedzialności karnej oskarżonego znaczenie o tyle 
tylko, o ile oddziaływały na stan poczytalności w czasie popełnienia czynu. 
W tym zaś względzie nie można było czynić miarodajnych ustaleń bez 
skorzystania z opinii biegłych psychiatrów. Opinię tę biegli C. P. i J. B. 
opracowali po obserwacji oskarżonego w warunkach szpitalnych i po 
zapoznaniu 
się 
z 
całą 
dokumentacją 
dotychczasowego 
leczenia 
psychiatrycznego oskarżonego, a także, co oczywiste, z materiałem 
dowodowym zawartym w aktach sprawy. Nie można więc zgodzić się z 

 
11 
supozycją skarżącego, że biegli pominęli jakieś istotne dla ustalenia stanu 
poczytalności oskarżonego źródło wiedzy, które choćby potencjalnie mogło 
mieć znaczenie w odtworzeniu stanu jego poczytalności. Po analizie 
dokumentacji leczenia Mariusza V. w przychodni psychiatrycznej, w której 
rozpoznano u niego niepsychotyczne zaburzenia emocjonalne, po 
własnych badaniach i obserwacji, biegli stwierdzili, że oskarżony nie jest 
chory psychicznie i nie ma żadnych danych, które wskazywałyby na 
istnienie u niego w krytycznym czasie jakichkolwiek zaburzeń o charakterze 
psychotycznym. Wykluczyli u oskarżonego istnienie innych zakłóceń 
czynności psychicznych mogących mieć wpływ na stan poczytalności. 
Rozpoznali natomiast lekkie upośledzenie umysłowe oraz organiczne 
zaburzenia emocjonalne ale podkreślili, że te cechy osobowościowe nie 
miały wpływu na zdolność oskarżonego do rozpoznania znaczenia 
zarzuconego czynu i kierowania postępowaniem. Zachowanie oskarżonego 
tempore criminis nie wynikało z motywacji chorobowej. Biegli wypowiedzieli 
się więc co do znaczenia wszystkich tych cech osobowości oskarżonego, 
które w przekonaniu autora kasacji mogły mieć podłoże patologiczne i 
ograniczać w efekcie poczytalność. Sąd Okręgowy uznał opinię za pełną i 
jasną, miarodajną przy ustaleniach co do strony podmiotowej czynu. W 
postępowaniu odwoławczym strony nie kwestionowały wartości tego 
dowodu. Nie było zatem podstaw, by uznać za zasadny zarzut kasacyjny 
wytykający pominięcie okoliczności podmiotowych, które z punktu widzenia 
argumentacji obrońcy, miałyby osłabiać trafność ustalenia zamiaru, z jakim 
oskarżony dopuścił się zbrodni. Uzasadniona jest w tej sytuacji konkluzja, 
że w wyroku Sądu Apelacyjnego w żadnym stopniu nie naruszono przepisu 
art. 433 § 1 k.p.k. przy rozpoznaniu apelacyjnego zarzutu błędu w 
ustaleniach faktycznych. 
Bezzasadne w stopniu oczywistym było objęcie omawianym zarzutem 
obrazy także art. 7 i art. 424 k.p.k. Pierwszy z wymienionych przepisów 

 
12 
wyraża zasadę swobodnej oceny dowodów przy dokonywaniu ustaleń 
stanowiących podstawę orzeczenia merytorycznego w sprawie, a więc 
odnosi się do materii, o której rozstrzyga sąd pierwszej instancji, a sąd 
odwoławczy tylko wtedy, gdy zmienia to orzeczenie. Drugi przepis dotyczy 
wymogów uzasadnienia wyroku sądu pierwszej instancji. Skoro jednak Sąd 
odwoławczy utrzymał w mocy wyrok zaskarżony apelacjami stron, nie miał 
nawet sposobności naruszenia obu tych przepisów. Podniesienie ich 
obrazy potwierdza pośrednio poczynioną na wstępie uwagę, że skarżący 
pod formułą zarzutu kasacyjnego, zmierzał do ponownej kontroli 
apelacyjnej wyroku Sądu pierwszej instancji. 
Chybiony jest drugi zarzut kasacji, w którym obrońca wskazał na 
obrazę art. 201 k.p.k. na skutek nieprzesłuchania lekarza, który leczył 
Mariusza V. w przychodni psychiatrycznej. Nie mogło dojść do naruszenia 
tego przepisu przez Sąd Apelacyjny w sytuacji, gdy w postępowaniu 
odwoławczym nie zgłoszono wniosku o przesłuchanie lekarza na rozprawie, 
ani też Sąd ten nie uznał za niezbędne przeprowadzenie tego dowodu z 
urzędu. Twierdzenie, jakoby opinia biegłych psychiatrów była z tego 
powodu 
niepełna, 
jest 
całkowicie 
nieuprawnione. 
Jak 
już 
wyżej 
podkreślono, 
biegli 
dysponowali 
całością 
dokumentacji 
lekarskiej 
oskarżonego z tej przychodni i ze szpitala psychiatrycznego w B. Przy 
wydawaniu opinii analizowali jej treść i brali ją pod uwagę przy wydaniu 
opinii co do stanu poczytalności sprawcy w odniesieniu do zarzuconego 
czynu. Nie sygnalizowali potrzeby pozyskania dalszych informacji 
bezpośrednio od lekarza, który rozpoznał u oskarżonego zaburzenia 
osobowości w sferze emocjonalnej, tym bardziej, że obserwacja szpitalna 
potwierdziła 
to 
rozpoznanie. 
Nie 
zaistniały 
zatem 
przesłanki 
do 
weryfikowania w postępowaniu odwoławczym opinii biegłych psychiatrów w 
sposób postulowany przez skarżącego. Nie wykazał on bowiem, że opinia 

 
13 
psychiatryczna, uznana za miarodajną dla oceny stanu poczytalności 
oskarżonego tempore criminis, była niepełną w rozumieniu art. 201 k.p.k. 
Wobec bezzasadności obu zarzutów kasacji obrońcy Mariusza V. Sąd 
Najwyższy zdecydował o jej oddaleniu.   
Co do kasacji obrońcy Iwony K. 
Nie ulega wątpliwości, że podniesiony w niej zarzut ma kasacyjny 
charakter. Zawarte w nim stwierdzenie, że doszło do nietrafnego 
utrzymania w mocy skazania oskarżonej za pomocnictwo do czynu z art. 
148 § 1 k.k. oznacza, iż zdaniem autora kasacji, obraza art. 18 § 3 k.k., 
obciążająca wyrok Sądu pierwszej instancji, przeniknęła do wyroku Sądu 
odwoławczego. Przed przystąpieniem do rozpoznania zarzutu celowe jest 
przytoczenie zasadniczych zrębów argumentacji obrońcy. Prezentował on 
pogląd, że nie można było uznać biernego zachowania oskarżonej w czasie 
bicia dziecka przez Mariusza V. za równoznaczne ze zgodą na 
pozbawienie go życia, a godzenie się na taki skutek czynu bezpośredniego 
sprawcy 
stanowi, 
co 
oczywiste, 
przesłankę 
konstytutywną 
strony 
podmiotowej pomocnictwa do zabójstwa, wynikającą z treści art. 18 § 3 k.k. 
Obrońca nie kwestionował, że oskarżona nie dochowała obowiązku 
ochrony dziecka w sytuacji zagrażającej jego życiu, gdyż nie przeciwstawiła 
się agresji Mariusza V. w sposób adekwatny do okoliczności. Utrzymywał 
jednak, że nieudzielenie dziecku pomocy w zaistniałych okolicznościach nie 
dowodzi jeszcze, iż było jej wolą, by współoskarżony pozbawił je życia. 
Podkreślił przy tym, że w zachowaniu oskarżonej nie można wskazać 
żadnej czynności, którą można  byłoby uznać za ułatwienie dokonania 
zabójstwa i dodał, że podejmowała ona nawet próby przeciwstawienia się 
Mariuszowi V., a w końcu przyniosła dziecko do szpitala, gdy chłopczyk nie 
dawał już oznak życia. Ta ostatnia okoliczność zdaniem skarżącego 
miałaby wskazywać dodatkowo, że nie było jej wolą ułatwienie 
konkubentowi pozbawienia życia dziecka. 

 
14 
Argumentację obrońcy Sąd Najwyższy uznał za powierzchowną i 
pomijającą 
istotne 
przesłanki 
zasad 
odpowiedzialności 
karnej 
za 
pomocnictwo do popełnienia przestępstwa przez zaniechanie, unormowane 
w art. 18 § 3 k.k. Odpowiedzialność ta ograniczona jest podmiotowo do 
osób, na których ciąży prawny, szczególny obowiązek niedopuszczenia do 
popełnienia czynu zabronionego. Jak zaznaczono w wyrokach sądów obu 
instancji, źródłem prawnego szczególnego obowiązku oskarżonej była 
norma zamieszczona w art. 95 § 1 k.r.o., nakazująca rodzicom 
wykonywanie pieczy nad osobą dziecka. Obowiązek ten aktualizuje się w 
najwyższym stopniu zwłaszcza wtedy, gdy pojawia się niebezpieczeństwo 
pokrzywdzenia dziecka czynem zabronionym zagrażającym jego życiu lub 
zdrowiu. Rodzic, jako osoba na której ciąży obowiązek pieczy, a więc 
gwarant niedopuszczenia do skrzywdzenia dziecka czynem zabronionym, 
ponosi odpowiedzialność karną na podstawie art. 18 § 3 k.k. za 
pomocnictwo, jeśli swoim świadomym zaniechaniem ułatwia popełnienie 
czynu zabronionego przez inną osobę. Należy zauważyć, że zamiar osoby 
odpowiadającej za pomocnictwo na zasadach określonych w tym przepisie, 
charakteryzujący jego zachowanie, nie jest tożsamy z zamiarem 
bezpośredniego sprawcy. Gdyby występowała w tym względzie tożsamość, 
to ten, na którym ciąży prawny, szczególny obowiązek niedopuszczenia do 
popełnienia czynu zabronionego, a zaniechał spełnienia tego obowiązku w 
następstwie porozumienia z bezpośrednim sprawcą, odpowiadałby jako 
współsprawca. Tymczasem zamiar udzielającego pomocy, w myśl 
konstrukcji prawnej zawartej w art. 18 § 3 k.k., ma charakter autonomiczny i 
odnosi się nie do czynu bezpośredniego sprawcy, lecz do znamion strony 
przedmiotowej pomocnictwa. Oznacza to, że osoba niewykonująca 
obowiązku 
niedopuszczenia 
do 
popełnienia 
czynu 
zabronionego 
(pomocnictwo przez zaniechanie) co najmniej godzi się na to, iż swoim 
zaniechaniem ułatwia popełnienie tego czynu bezpośredniemu sprawcy [P. 

 
15 
Kardas w: A. Zoll (red.): Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz, Kraków 
2004, s. 375]. 
Ustalenia faktyczne w niniejszej sprawie wskazywały właśnie na to, że 
oskarżona jako matka 3,5 letniego dziecka, nie podjęła działań 
uniemożliwiających pozbawienie go życia, mimo iż mogła to uczynić. Sądy 
obu instancji miały na uwadze, że oskarżona jako osoba poczytalna, 
dysponująca dużym doświadczeniem życiowym, ogarniała świadomością 
to, do czego prowadzi okrutne i rozciągnięte w czasie bicie, powodujące 
fizyczną zagładę małego dziecka, uwidaczniającą się stopniowym zanikiem 
u niego odruchów obronnych i funkcji życiowych. Brakiem przeciwdziałania 
oskarżona okazała, że nie broni życia dziecka, mimo że sytuacja stanowczo 
tego wymagała. Skoro zatem oskarżona miała świadomość, że stan 
fizyczny dziecka w narastającym stopniu znamionował zagrożenie jego 
życia i nie podjęła żadnych koniecznych działań ratunkowych, to Sądy obu 
instancji trafnie uznały, iż jej zachowanie cechowało się obojętnością woli 
co do tego, jaki będzie ostatecznie los dziecka. Jest pustym argumentem 
skarżącego, że przez żadną konkretną czynność oskarżona nie ułatwiła 
Mariuszowi V. zabójstwa, skoro przypisanym jej bezprawnym zachowaniem 
było zaniechanie aktywności, którą miała obowiązek wykazać. Niczego w 
tej ocenie nie zmienia okoliczność, że w pewnych chwilach, gdy działanie 
Mariusza V. przybierało najdrastyczniejsze formy, oskarżona próbowała go 
powstrzymywać. Podstawą oceny musiała być przecież całość jej 
zachowania, a w nim bierność wtedy, gdy konieczne stało się ratowanie 
życia dziecka, zwłaszcza w dniu poprzedzającym zgon. Nie było 
jakichkolwiek przeszkód w wezwaniu o pomoc innych osób, a przede 
wszystkim w opuszczeniu mieszkania wraz z dzieckiem. W doktrynie prawa 
karnego obojętność woli w odniesieniu do możliwości popełnienia 
określonym zachowaniem czynu zabronionego, uznaje się za formę 
godzenia się na jego popełnienie, a więc za stan podmiotowy 

 
16 
odpowiadający 
zamiarowi 
ewentualnemu 
(W. 
Wolter: 
Nauka 
o 
przestępstwie, Warszawa 1973, s. 127). 
Przy ocenie prawidłowości subsumcji ustaleń pod znamiona 
przypisanego oskarżonej pomocnictwa do zabójstwa przez zaniechanie, nie 
wolno było pominąć, że w realiach sprawy oznaczało ono niewykonanie 
powinności ochrony 3,5 letniego dziecka, całkowicie bezbronnego w 
sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia. Mariusz V. od wielu miesięcy bił 
dziecko w obecności oskarżonej. W miarę upływu czasu nasilał akty 
przemocy do stopnia zagrażającego ewidentnie jego zdrowiu. W tych 
krytycznych dniach oskarżona nie była więc postawiona w sytuacji 
zaskoczenia zachowaniem konkubenta, która utrudniałaby rozpoznanie 
stopnia zagrożenia dla dziecka. Tym razem widziała ona całą serię 
okrutnych, następujących po sobie pobić. Musiała ogarniać świadomością 
nieuchronność następstw dla zdrowia i życia dziecka. Ono samo nie było 
zdolne uczynić niczego dla odwrócenia niebezpieczeństwa, ale oskarżona 
jako matka mogła uratować mu życie bez trudu. Nieudzielenie dziecku 
pomocy odzwierciedlało stan obojętności oskarżonej wobec skutków 
działania konkubenta, niewyłączającej pogodzenia się ze zgonem dziecka. 
Dlatego też nie ma podstaw do przyjęcia, że strona podmiotowa 
przypisanego oskarżonej zaniechania charakteryzowała się jedynie 
świadomą nieumyślnością w dopuszczeniu do śmierci dziecka, co 
wyłączałoby przypisanie jej umyślności w formie zamiaru ewentualnego.  
Podsumowując należy stwierdzić, że powstrzymanie się przez 
rodzica, gwaranta pieczy nad dzieckiem, od pożądanych działań 
niedopuszczających do popełnienia czynu zabronionego na jego szkodę, 
jest bezprawiem odpowiadającym stronie przedmiotowej pomocnictwa do 
realizacji przestępstwa przez bezpośredniego sprawcę. Strona podmiotowa 
przejawia się natomiast co najmniej w godzeniu się gwaranta na to, że 
zaniechanie działania koniecznego w określonej sytuacji, stanowi 

 
17 
obiektywnie ułatwienie popełnienia czynu zabronionego przez sprawcę. 
Wypełnienie wskazanych tu znamion strony podmiotowej i przedmiotowej 
stanowiło w okolicznościach sprawy podstawę przypisania oskarżonej, jako 
osobie 
obowiązanej 
do 
niedopuszczenia 
do 
popełnienia 
czynu 
zabronionego z krzywdą dla jej dziecka, pomocnictwa przez zaniechanie do 
popełnienia zabójstwa przez konkubenta.  
Zasadnie zatem nie uwzględnił Sąd odwoławczy zarzutów apelacji, w 
których obrońca podważał trafność kwalifikacji prawnej czynu oskarżonej z 
art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k. Nie doszło w zaskarżonym wyroku 
do naruszenia przepisów prawa materialnego w sposób wskazany w 
kasacji. Sąd Najwyższy orzekł więc o jej oddaleniu.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI