V KK 37/04

Sąd Najwyższy2004-06-03
SNKarneprzestępstwa przeciwko życiu i zdrowiuWysokanajwyższy
odpowiedzialność karnazaniechanieobowiązek gwarantamedycynabłąd medycznyzatrucieglikolkasacjaSąd Najwyższy

Podsumowanie

Sąd Najwyższy oddalił kasację oskarżyciela posiłkowego, uznając, że mimo zaniechań medycznych, nie można przypisać oskarżonej lekarce odpowiedzialności karnej za narażenie pacjenta na utratę życia, gdyż nie można obiektywnie przypisać jej skutku w postaci pogłębienia niebezpieczeństwa.

Sąd Najwyższy rozpoznał kasację wniesioną przez pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego od wyroku uniewinniającego lekarza od zarzutu narażenia pacjenta na utratę życia (art. 160 § 3 k.k.). Pacjent spożył glikol, a oskarżona, jako lekarz, miała mu udzielić pomocy. Kasacja zarzucała obrazę prawa procesowego poprzez pominięcie istotnych stwierdzeń biegłych dotyczących zaniechań medycznych. Sąd Najwyższy uznał, że choć mogły wystąpić pewne uchybienia w postępowaniu, to kluczowe jest obiektywne przypisanie skutku. W tej sprawie, ze względu na zaawansowany stan zatrucia pacjenta w momencie objęcia go opieką przez oskarżoną, nie można było obiektywnie stwierdzić, że jej działania (lub zaniechania) doprowadziły do istotnego pogłębienia niebezpieczeństwa utraty życia.

Sąd Najwyższy rozpoznał kasację wniesioną przez pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego od wyroku Sądu Okręgowego, który utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego uniewinniający Katarzynę J. od zarzutu popełnienia przestępstwa z art. 160 § 3 k.k. Oskarżona, jako lekarz, miała nieumyślnie narazić pacjenta Romana B. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poprzez zaniechanie udzielenia mu niezwłocznej pomocy medycznej po spożyciu glikolu. Kasacja zarzucała obrazę prawa procesowego, w szczególności pominięcie istotnych stwierdzeń biegłych dotyczących zaniechań medycznych, takich jak brak wykonania badań gazometrycznych i niepodanie alkoholu etylowego jako antidotum. Sąd Najwyższy podkreślił, że kluczowym warunkiem odpowiedzialności karnej za przestępstwo popełnione przez zaniechanie jest obiektywne przypisanie skutku. W tej sprawie, mimo że pacjent spożył śmiertelną dawkę glikolu, a czas realnej szansy na odwrócenie procesu zatrucia upłynął przed objęciem przez oskarżoną opieki, sądy niższych instancji nie dopatrzyły się istotnego pogłębienia niebezpieczeństwa utraty życia przez jej działania lub zaniechania. Sąd Najwyższy uznał, że nawet jeśli zaniechanie badań gazometrycznych było wskazane z punktu widzenia diagnostyki, to ich wynik nie pozwoliłby na wdrożenie leczenia przyczynowego w tamtym momencie. Podobnie, niepodanie alkoholu etylowego po uzyskaniu wyników badań toksykologicznych, choć mogło być błędem medycznym, nie mogło obiektywnie przypisać oskarżonej skutku w postaci pogłębienia niebezpieczeństwa utraty życia, gdyż proces metabolizacji glikolu był już w fazie końcowej i zmiany patologiczne były najprawdopodobniej nieodwracalne. W związku z tym, Sąd Najwyższy oddalił kasację jako bezzasadną, obciążając oskarżyciela posiłkowego kosztami postępowania.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Nie, jeśli nie można obiektywnie przypisać oskarżonemu skutku w postaci istotnego pogłębienia niebezpieczeństwa utraty życia pacjenta.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy uznał, że nawet jeśli zaniechania medyczne miały miejsce, kluczowe jest obiektywne przypisanie skutku. W tej sprawie, ze względu na zaawansowany stan zatrucia pacjenta w momencie objęcia go opieką przez oskarżoną, jej działania (lub zaniechania) nie mogły obiektywnie doprowadzić do istotnego pogłębienia niebezpieczeństwa utraty życia.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie kasacji

Strona wygrywająca

oskarżona

Strony

NazwaTypRola
Katarzyna J.osoba_fizycznaoskarżona
Kazimierz B.osoba_fizycznaoskarżyciel posiłkowy
Roman B.osoba_fizycznapokrzywdzony
Prokurator Rejonowy w W.organ_państwowyoskarżyciel publiczny

Przepisy (10)

Główne

k.k. art. 160 § 1

Kodeks karny

k.k. art. 160 § 2

Kodeks karny

k.k. art. 160 § 3

Kodeks karny

Pomocnicze

k.p.k. art. 7

Kodeks postępowania karnego

Granice swobodnej oceny dowodów.

k.p.k. art. 457 § 3

Kodeks postępowania karnego

Wymogi uzasadnienia wyroku sądu odwoławczego.

k.p.k. art. 193

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 410

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 537 § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 636 § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 518

Kodeks postępowania karnego

Argumenty

Skuteczne argumenty

Brak możliwości obiektywnego przypisania oskarżonej skutku w postaci pogłębienia niebezpieczeństwa utraty życia pacjenta, ze względu na zaawansowany stan zatrucia i nieodwracalne zmiany patologiczne. Czas realnej szansy na odwrócenie procesu zatrucia glikolem upłynął przed objęciem opieki przez oskarżoną.

Odrzucone argumenty

Zaniechanie przeprowadzenia badań gazometrycznych. Zaniechanie podania alkoholu etylowego jako odtrutki. Obraza prawa procesowego przez sąd odwoławczy w zakresie uzasadnienia.

Godne uwagi sformułowania

warunkiem pociągnięcia oskarżonego do odpowiedzialności karnej za przestępstwo z art. 160 § 2 i 3 k.k. jest obiektywne przypisanie mu takiego skutku. pożądane zachowanie alternatywne, polegające na wykonaniu przez oskarżonego ciążącego na nim obowiązku, zapobiegłoby realnemu i znaczącemu wzrostowi stopnia tego narażenia. nie można przyjąć, że niepełne omówienie przez sąd drugiej instancji nieistotności faktu niedokonania badań gazometrycznych dla odpowiedzialności karnej oskarżonej, nieważące na treści rozstrzygnięcia, rażąco narusza przepis art. 457 § 3 k.p.k. podanie odtrutki w końcowej fazie metabolizowania glikolu w organizmie praktycznie nie mogło mieć istotnego znaczenia dla dalszego niepomyślnego przebiegu zatrucia.

Skład orzekający

H. Gradzik

przewodniczący-sprawozdawca

S. Kosmal

członek

L. Misiurkiewicz

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja pojęcia obiektywnego przypisania skutku w kontekście przestępstw zaniechania, zwłaszcza w sprawach medycznych. Określenie granic odpowiedzialności karnej lekarza w sytuacjach krytycznych."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji zatrucia glikolem i zaawansowanych zmian patologicznych. Wymaga analizy opinii biegłych.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy odpowiedzialności lekarza za zaniechanie w sytuacji zagrożenia życia pacjenta, co jest tematem budzącym duże zainteresowanie i emocje. Kluczowe jest rozróżnienie między błędem medycznym a przestępstwem karnym.

Czy lekarz odpowie karnie za zaniechanie, gdy pacjent sam się otruł? Sąd Najwyższy wyjaśnia kluczowe zasady.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

POSTANOWIENIE  Z  DNIA  3  CZERWCA  2004  R. 
V  KK  37/04 
 
Skutek czynu zabronionego określonego w art. 160 § 1 k.k. może 
urzeczywistniać się także w zwiększeniu stopnia narażenia człowieka na 
bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, które wystąpiło już wcze-
śniej, ale jeśli zarzuconym zachowaniem jest nieumyślne zaniechanie cią-
żącego na oskarżonym obowiązku zapobiegnięcia skutkowi, to warunkiem 
pociągnięcia oskarżonego do odpowiedzialności karnej za przestępstwo z 
art. 160 § 2 i 3 k.k. jest obiektywne przypisanie mu takiego skutku. Będzie 
on spełniony wtedy, gdy zostanie dowiedzione, że pożądane zachowanie 
alternatywne, polegające na wykonaniu przez oskarżonego ciążącego na 
nim obowiązku, zapobiegłoby realnemu i znaczącemu wzrostowi stopnia 
tego narażenia. 
 
Przewodniczący: sędzia SN H. Gradzik (sprawozdawca). 
Sędziowie SN: S. Kosmal, L. Misiurkiewicz. 
Prokurator Prokuratury Krajowej: B. Drozdowska. 
 
Sąd Najwyższy w sprawie Katarzyny J., oskarżonej z art. 160 § 3 
k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 3 czerwca 2004 r., 
kasacji wniesionej przez pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego Kazimie-
rza B. od wyroku Sądu Okręgowego w W. z dnia 29 października 2003 r., 
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w W. z dnia 18 lutego 
2003 r.,  
 
o d d a l i ł   kasację; (...) 
 

 
2
 
Z   u z a s a d n i e n i a : 
 
Prokurator Rejonowy w W. oskarżył Katarzynę J. o to, że w dniu 31 
października 1996 r. w W., działając nieumyślnie jako lekarz Oddziału We-
wnętrznego Szpitala Zakładu Karnego, z racji pełnionej funkcji mając obo-
wiązek opieki nad pacjentem Romanem B., uzyskując około godz. 1200 in-
formację o prawdopodobnej przyczynie dolegliwości chorego – zatruciu gli-
kolem i będąc, zgodnie z zasadami wiedzy lekarskiej, zobowiązaną do 
udzielenia mu pomocy medycznej, zaniechała: niezwłocznego wykonania 
badań równowagi kwasowo-zasadowej krwi w celu potwierdzenia posta-
wionej diagnozy, podania środka detoksykacyjnego w postaci alkoholu ety-
lowego oraz niezwłocznego przekazania pacjenta do specjalistycznej pla-
cówki służby zdrowia, ograniczając się do zlecenia długotrwałych badań 
krwi na obecność glikolu, przez co naraziła Romana B. na bezpośrednie 
niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – tj. 
o czyn z art. 160 § 3 k.k. 
Po rozpoznaniu sprawy Sąd Rejonowy w W. wyrokiem z dnia 18 lu-
tego 2003 r. uniewinnił oskarżoną od popełnienia zarzuconego jej czynu. 
Wyrok ten zaskarżyli Prokurator Rejonowy i pełnomocnik oskarżycie-
la posiłkowego Kazimierza B. (...) 
Po rozpoznaniu wniesionych apelacji Sąd Okręgowy w W. wyrokiem 
z dnia 29 października 2003 r. utrzymał w mocy zaskarżony wyrok. 
Pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego wniósł kasację od prawomoc-
nego wyroku uniewinniającego oskarżoną. (...) 
Sąd Najwyższy zważył, co następuje: 
Bezzasadny w stopniu oczywistym jest pierwszy z podniesionych w 
kasacji zarzutów, wskazujący na naruszenie przepisów art. 160 § 2 i 3 k.k. 
Metodologicznie wadliwe jest stawianie w środku odwoławczym, czy też 

 
3
nadzwyczajnym środku zaskarżenia, zarzutu obrazy prawa materialnego, 
gdy skarżący kwestionuje zarazem ustalenia faktyczne przyjęte za podsta-
wę orzeczenia. Taką właśnie niepoprawnością obarczony jest, zamiesz-
czony w kasacji zarzut obrazy prawa materialnego. Z treści drugiego zarzu-
tu kasacji wynika przecież, że skarga kasacyjna wymierzona jest przede 
wszystkim w podstawę faktyczną rozstrzygnięcia merytorycznego. Podnosi 
się bowiem, że na skutek rażącego naruszenia prawa procesowego nie 
ustalono, iż oskarżona, na której ciążył obowiązek opieki lekarskiej nad 
Romanem B., doprowadziła do pogłębienia grożącego mu bezpośrednio 
niebezpieczeństwa utraty życia. Skoro jednak skarżący przyjmuje, że w 
prawomocnym wyroku nie poczyniono takich ustaleń, to stawianie w kasa-
cji zarzutu obrazy wymienionych przepisów prawa materialnego przez ich 
błędną wykładnię, jawi się jako rażąco nietrafne i wręcz niezrozumiałe. 
Brak takich ustaleń wykluczał przecież uznanie, że oskarżona popełniła 
czyn zabroniony, określony w art. 160 § 2 i 3 k.k. 
Szerszego omówienia wymaga drugi zarzut kasacji. Rozpocząć trze-
ba od konstatacji ogólnej, że sąd odwoławczy aprobował stanowisko sądu 
pierwszej instancji, iż oskarżona nie doprowadziła do istotnego zwiększenia 
niebezpieczeństwa utraty życia Romana B., które istniało już w chwili, gdy 
przejęła nad nim opiekę medyczną. Sąd drugiej instancji uznał przy tym, że 
Sąd Rejonowy ustalając, iż oskarżona nie dopuściła się zaniedbań, które 
zmniejszyły szanse przeżycia pacjenta, nie naruszył granic swobodnej 
oceny dowodów (art. 7 k.p.k.). 
W kasacji pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego po raz kolejny 
zmierzał do zakwestionowania podstawy faktycznej rozstrzygnięcia meryto-
rycznego. Taki kierunek podważania zgodności z prawem prawomocnego 
wyroku nie dyskwalifikuje kasacji z tego już powodu, że błąd w ustaleniach 
faktycznych nie należy do uchybień stanowiących rażące naruszenie pra-
wa. Skarżący nie podniósł bowiem zarzutu błędnych ustaleń, lecz zarzut 

 
4
rażącego naruszenia w wyroku sądu odwoławczego prawa procesowego, 
które w jego przekonaniu wywarło istotny wpływ na rezultat instancyjnej 
kontroli ustaleń faktycznych. To zaś jest w kasacji dopuszczalne (por. wy-
rok SN z dnia 25 czerwca 2003 r., V KK 93/03, OSNKW 2003, z. 7-8, poz. 
72). 
Przed bliższym odniesieniem się do zarzutu obrazy przepisów prawa 
procesowego nieodzowne staje się przypomnienie następujących bezspor-
nych faktów. W dniu 31 października 1996 r. o godz. 700 Roman B. został 
przyjęty do oddziału chirurgicznego szpitala w Zakładzie Karnym. Ostre ob-
jawy patologiczne wskazywały na potrzebę przeprowadzenia operacji połą-
czonej z otwarciem jamy brzusznej. Po dokonaniu stosownych badań leka-
rze wykluczyli jednak celowość wykonania takiego zabiegu. Po wielogo-
dzinnym indagowaniu przez lekarzy Roman B. przerwał milczenie i wyznał, 
że w nocy na 31 października wypił w celu samobójczym glikol, który jest 
ciężką trucizną, stwarzającą w wypadku spożycia go w ilości powyżej 30 
ml, realne i bezpośrednie zagrożenie życia. W tej sytuacji pacjent został od 
razu przekazany do dalszego leczenia w oddziale wewnętrznym tego szpi-
tala. O godz. 1200 opiekę nad nim przejęła oskarżona, pełniąca funkcję or-
dynatora oddziału wewnętrznego. Bezzwłocznie poleciła pobrać od chore-
go próbę krwi oraz moczu i przekazać ją do badania w laboratorium wła-
ściwego terytorialnie szpitala specjalistycznego, wyposażonego w aparatu-
rę do wykonywania badań toksykologicznych. Zastosowała też na miejscu 
leczenie objawowe przez podanie pacjentowi płynów infuzyjnych. O godz. 
1400 dotarły wyniki badań ze szpitala specjalistycznego, które potwierdziły 
fakt spożycia przez pacjenta glikolu. Stopień stężenia tej trucizny w powią-
zaniu ze stwierdzeniem w organizmie kwasu szczawiowego i szczawianu 
wapnia, wytwarzających się w rezultacie rozkładu glikolu wskazywał, że 
proces metabolizacji tej toksyny w organizmie był już daleko zaawansowa-
ny. Świadczyło to o nieodwracalnym, bezpośrednio grożącym śmiercią za-

 
5
truciu. Oskarżona zdecydowała wówczas o niezwłocznym przewiezieniu 
pacjenta do oddziału ostrych zatruć szpitala specjalistycznego. Procedura 
związana z wyjazdem pacjenta karetką pogotowia z zakładu karnego trwa-
ła do godz. 14.58. Tak więc pod opieką medyczną oskarżonej Roman B. 
przebywał 3 godziny. W szpitalu specjalistycznym, mimo zastosowania 
właściwego leczenia przyczynowego (hemodializa i neutralizowanie nieroz-
łożonego jeszcze do końca glikolu) nie zdołano uratować życia pacjenta. 
Zmarł on następnego dnia. 
W postępowaniu sądowym przeprowadzono dowody z opinii dwóch 
zespołów biegłych w dziedzinie medycyny sądowej. Na podstawie ich opinii 
poczynione zostały zasadnicze ustalenia co do tego, czy oskarżona, jako 
osoba zobowiązana w krytycznym czasie do opieki nad Romanem B., na-
raziła go nieumyślnie na utratę życia, jak to zarzucono w akcie oskarżenia. 
Zaznaczyć trzeba, że sądy obu instancji, w zgodzie z przyjętą w 
orzecznictwie i w doktrynie wykładnią, znamię skutku zachowań określo-
nych w art. 160 § 1-3 k.k. postrzegały nie tylko w narażeniu człowieka na 
bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na 
zdrowiu – lecz także w zwiększeniu istniejącego wcześniej takiego bezpo-
średniego niebezpieczeństwa. (Kodeks karny. Część szczególna. Komen-
tarz pod red. A. Zolla, Kraków 1999, t. I, s. 309; Kodeks karny. Część 
szczególna. Komentarz pod red. A. Wąska, Warszawa 2004, t. I, s. 372). 
To, że Roman B. sam wprowadził się świadomie w stan bezpośredniego 
niebezpieczeństwa utraty życia jest bezsporne, jak i to, że w miarę upływu 
czasu od chwili spożycia przez niego glikolu narastała groźba zejścia 
śmiertelnego w następstwie postępującego zatrucia organizmu. W postę-
powaniu karnym należało natomiast rozstrzygnąć czy w ciągu owych trzech 
godzin, tj. od chwili przyjęcia Romana B. do oddziału wewnętrznego szpita-
la więziennego do przetransportowania go do szpitala specjalistycznego, 
oskarżona spełniła należycie swoje obowiązki gwaranta opieki lekarskiej, 

 
6
czy też – nie dopełniła wobec powierzonego jej pacjenta obowiązków i w 
rezultacie określonych zaniechań dopuściła do pogłębienia zagrożenia 
utratą życia. Na tak stawiane pytanie udzielono w prawomocnym wyroku 
jednoznacznej odpowiedzi. Sprowadza się ona do twierdzeń, że oskarżona 
wykonała właściwe czynności w kierunku zweryfikowania sygnalizowanego 
jej stanu zatrucia u pacjenta, a do czasu uzyskania miarodajnych wyników 
badań ujawniających przyczynę zatrucia stosowała prawidłowe leczenie 
objawowe. Po uzyskaniu natomiast informacji, że przyczyną zatrucia jest 
spożycie glikolu podjęła trafną decyzję o przekazaniu pacjenta do leczenia 
w szpitalu specjalistycznym. Sąd odwoławczy aprobował tak formułowane 
wnioski przyjęte przez sąd meriti, które w konsekwencji przesądziły o od-
rzuceniu tezy oskarżenia. 
Zdaniem pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego, pełna akceptacja 
ustaleń sądu pierwszej instancji, który uwolnił oskarżoną od winy, nastąpiła 
z obrazą wymienionych w zarzucie przepisów procesowych w wyniku po-
minięcia istotnych stwierdzeń biegłych. Wskazywały one na to, że: 
1) niezwłocznie po przyjęciu pacjenta do oddziału wewnętrznego po-
winnością oskarżonej było dokonanie badań gazometrycznych w celu 
sprawdzenia czy w organizmie chorego rozwinęła się kwasica, a jeśli wynik 
badania potwierdziłby to, wówczas wskazane byłoby przystąpienie do le-
czenia objawowego, przez podanie środków wywołujących efekt alkalizacji 
substancji zakwaszającej organizm; 
2) niezwłocznie po dostarczeniu wyników badań toksykologicznych 
oskarżona zobowiązana była nie tylko zadecydować o przewiezieniu pa-
cjenta do szpitala specjalistycznego, ale mając na uwadze, że nastąpi to z 
pewną zwłoką spowodowaną przygotowaniem transportu i regulaminowymi 
czynnościami służby ochrony zakładu karnego, powinna była jeszcze w 
oddziale wewnętrznym rozpocząć leczenie przyczynowe, tj. podać chore-
mu alkohol etylowy, neutralizujący dalszą metabolizację glikolu. 

 
7
Istotnie, ze zgodnych opinii obu zespołów biegłych z zakresu toksy-
kologii wynika, że badania gazometryczne należą do standardowych pro-
cedur diagnostycznych w wypadku podejrzenia zatrucia. Ujawniają one 
groźny dla życia efekt zatrucia w postaci kwasicy, przy czym w razie jej 
stwierdzenia lekarz powinien wdrożyć leczenie objawowe. Dopiero jednak 
wynik badania toksykologicznego, jeśli potwierdzi, iż przyczyną zatrucia 
było spożycie glikolu, uzasadnia podanie choremu alkoholu etylowego, któ-
ry jest wtedy koniecznym środkiem terapeutycznym, aplikowanym jeszcze 
przed zastosowaniem hemodializy. Alkohol etylowy neutralizuje metaboli-
zację glikolu, prowadzącą do wytwarzania się zabójczego dla organizmu 
szczawianu wapnia. Niesporne jest, że oskarżona ani nie zaordynowała 
dokonania badań gazometrycznych, ani też, dysponując już wynikiem ba-
dań potwierdzających, że zatrucie wywołał glikol, nie zastosowała leczenia 
neutralizującego poprzez podanie alkoholu etylowego. 
Sądy obu instancji nie dopatrzyły się w tych zaniechaniach oskarżo-
nej wypełnienia znamion przestępstwa z art. 160 § 2 i 3 k.k., w szczególno-
ści doprowadzenia do skutku w postaci pogłębienia bezpośredniego nie-
bezpieczeństwa dla życia pacjenta. Odmiennie jednak oceniły znaczenie 
każdego z tych zaniechań.  
W odniesieniu do badań gazometrycznych uznały, że gdyby nawet 
potwierdziły one kwasicę organizmu, to leczenie przyczynowe nie mogłoby 
zostać uruchomione, a tym samym zatrucie postępowałoby dalej. Nawiązu-
jąc natomiast do niepodania alkoholu etylowego po przekazaniu wyników 
badania toksykologicznego przyjęto, że nie było warunków w szpitalu wię-
ziennym do zastosowania tego środka, choćby dlatego, że należało na bie-
żąco monitorować stężenie aplikowanego alkoholu we krwi, a szpital nie 
dysponował niezbędną do tego aparaturą. 
W ocenie Sądu Najwyższego, przy kontroli ustalenia o braku wpływu 
badań gazometrycznych na stopień niebezpieczeństwa utraty życia Roma-

 
8
na B. sąd odwoławczy nie dopuścił się obrazy żadnego z przepisów prawa 
procesowego wymienionych w zarzucie kasacji. Uwzględnił bowiem zgod-
ne w tej kwestii stanowisko biegłych, którzy przekonująco wykazali, że wy-
nik badania gazometrycznego nie mógł być miarodajny dla wdrożenia le-
czenia przyczynowego, usuwającego źródło postępującego zatrucia orga-
nizmu. Leczenie objawowe nie powstrzymywało tego procesu. Argumenta-
cja sądu odwoławczego wymaga jednak poszerzenia z punktu widzenia 
przesłanek prawnokarnego przypisania skutku jako warunku odpowiedzial-
ności karnej za przestępstwo popełnione przez zaniechanie. Zgodnie z 
dominującą w nauce prawa karnego teorią, warunkiem takiego przypisania 
jest ustalenie, że działanie, którego sprawca, wbrew ciążącemu na nim ob-
owiązkowi zaniechał, chroniło in concreto przed wystąpieniem negatywne-
go skutku, stanowiącego znamię przestępstwa. Ujmując ściślej, zachowa-
nie alternatywne, oczekiwane i pożądane od sprawcy, w związku z ciążą-
cym na nim obowiązkiem, powinno obiektywnie zabezpieczać przed urze-
czywistnieniem się niebezpieczeństwa, tj. wystąpieniem skutku określone-
go w typie przestępstwa (zob. wyroki SN: z dnia 25 maja 1995 r., II KRN 
52/95, OSNKW 1995, z. 11-12, poz. 82, z dnia 8 marca 2000 r., III KKN 
231/98, OSNKW 2000, z. 5-6, poz. 45, z dnia 1 grudnia 2000 r., IV KKN 
509/98, OSNKW 2001, z. 5-6, poz. 45). Jeśli w niniejszym wypadku skut-
kiem imputowanego oskarżonej zaniechania miało być zwiększenie bezpo-
średniego zagrożenia życia Romana B., to oczywiste jest, że nie ma pod-
staw do obiektywnego przypisania. Wskazania wiedzy medycznej prezen-
towane w opiniach biegłych, a więc w materiale dowodowym niekwestio-
nowanym w kasacji. Wykluczają możliwość obciążenia oskarżonej za takie 
następstwo. 
Co prawda, z punktu widzenia zasad diagnostyki, a także deontologii 
lekarskiej, przeprowadzenie badań gazometrycznych było wskazane, gdyż 
jego wynik pozwalał ukierunkować leczenie objawowe. W tym jednak wy-

 
9
padku, o czym wiadomo ex post, wynik takiego badania nie wystarczałby 
do wdrożenia leczenia, które neutralizowałoby spożytą przez Romana B., 
zabójczą dla życia truciznę. Przed zidentyfikowaniem konkretnej przyczyny 
zatrucia stosowanie alkoholu etylowego nie jest dozwolone, gdyż mogłoby, 
jak wynika z opinii biegłych, wywołać skutek przeciwny od zamierzonego, 
tj. pogorszyć stan zdrowia pacjenta. Zwieńczeniem argumentacji odnoszą-
cej się do zaniechania przeprowadzenia badań gazometrycznych powinno 
być zatem, czego zabrakło w uzasadnieniu wyroku sądu odwoławczego, 
wyraźne stwierdzenie braku podstaw obiektywnego przypisania oskarżonej 
negatywnego skutku, stanowiącego znamię przestępstwa. Nie można jed-
nakowoż przyjąć, że niepełne omówienie przez sąd drugiej instancji niei-
stotności faktu niedokonania badań gazometrycznych dla odpowiedzialno-
ści karnej oskarżonej, nieważące na treści rozstrzygnięcia, rażąco narusza 
przepis art. 457 § 3 k.p.k. Merytorycznie uzasadnienie jest w tej części traf-
ne i odnosi się do zarzutu apelacji w takim zakresie, w jakim został on po-
stawiony. 
Nie spełnia natomiast wymogu określonego w art. 457 § 3 k.p.k. uza-
sadnienie wyroku Sądu Okręgowego w odniesieniu do drugiej kwestii pod-
noszonej w kasacji, tj. zaniechania przez oskarżoną podania pacjentowi 
odtrutki w postaci alkoholu etylowego. Nie jest ono wystarczające, gdyż 
pomija, a w każdym razie spłyca kontrolę kwestionowanego ustalenia, 
stwierdzającego że zaniechanie to nie obciąża oskarżonej. Ogranicza się 
do zdawkowej uwagi o trafnym spostrzeżeniu przez sąd pierwszej instancji, 
że w szpitalu więziennym nie było warunków do podania pacjentowi alko-
holu etylowego we właściwej postaci. Z akceptacją takiej oceny nie można 
się zgodzić. Jest przecież poza sporem, że w szpitalu znajdował się alkohol 
etylowy, aczkolwiek nie w postaci ampułkowanej. Nie stanowiło to prze-
szkody, w zgodnej opinii biegłych, w podaniu tego środka doustnie w po-
staci odpowiednio przygotowanego roztworu. Biegli akcentowali celowość 

 
10 
podania alkoholu etylowego pacjentowi zaraz po ujawnieniu wyniku badań 
toksykologicznych, a przed odesłaniem go do oddziału ostrych zatruć. Nie 
można zatem odmówić słuszności zarzutowi kasacji, że uzasadnienie wy-
roku sądu odwoławczego w tej części uchybia przepisowi art. 457 § 3 
k.p.k., gdyż odrzucając odnośny zarzut apelacji, powiela braki uzasadnie-
nia wyroku sądu pierwszej instancji, wynikające stąd, że nie wzięto pod 
uwagę odnośnego materiału dowodowego w jego całokształcie, w szcze-
gólności opinii biegłych w zakresie dotyczącym tej kwestii (art. 193 i 410 
k.p.k.). 
Do rozstrzygnięcia pozostaje jednak pytanie czy obraza tych przepi-
sów mogła mieć istotny wpływ na treść prawomocnego wyroku. I w tym 
wypadku rozważenia wymagała relacja między omawianym tu zaniecha-
niem oskarżonej, a skutkiem stanowiącym znamię ustawowe przestępstwa 
z art. 160 § 2 i 3 k.k., w kontekście przesłanek obiektywnego przypisania. 
Należy w związku z tym zauważyć, że przy założeniu, iż prawidłowa kon-
trola odwoławcza podważyłaby trafność ustalenia o braku warunków do 
zaaplikowania choremu etanolu, to możliwość przypisania oskarżonej od-
powiedzialności karnej za skutek powstałaby wtedy tylko, gdyby przyjąć, że 
zachowanie alternatywne, tj. podanie środka detoksykacyjnego na godzinę 
przed fizycznym przekazaniem pacjenta do szpitala specjalistycznego, 
uchroniłoby go przed pogłębieniem niebezpieczeństwa utraty życia. 
Przypomnieć w związku z tym należy, wskazując na bezsporne fakty i 
obie opinie biegłych, że Roman B. spożył glikol w ilości znacznie przekra-
czającej dawkę śmiertelną. Szansa uratowania jego życia istniałaby realnie 
wtedy, gdyby przed upływem dwóch godzin od wypicia tej substancji podję-
to prawidłowe leczenie przyczynowe (podanie środka detoksykacyjnego i 
hemodializa). Zważyć zatem trzeba, że Roman B. znalazł się pod opieką 
lekarską oskarżonej po upływie nie mniej niż 10 godzin od spożycia truci-
zny i w sytuacji, gdy informację o wypiciu glikolu należało bezwzględnie 

 
11
zweryfikować badaniem toksykologicznym. Jego wynik potwierdził źródło 
zatrucia, ale wykazał zarazem, że proces nieodwracalnej metabolizacji tok-
syny wszedł już w fazę końcową. Oznaczało to, że przekroczona została 
„masa krytyczna” wytworzonej w organizmie substancji toksycznej (kwas 
szczawiowy i szczawian wapnia) powodującej zaawansowane zmiany pa-
tologiczne w narządach wewnętrznych, a zwłaszcza w ośrodkowym ukła-
dzie nerwowym, prowadzące do utraty życia. Nie zwalniało to lekarza od 
podjęcia, po zapoznaniu się z wynikiem badania toksykologicznego, wszel-
kich środków terapeutycznych w kierunku powstrzymywania choroby. Tego 
wymagał fundamentalny nakaz etyki lekarskiej. Zaszła więc konieczność 
przekazania Romana B. do szpitala, w którym prowadzi się leczenie spe-
cjalistyczne, ale także – jak wskazali biegli – jeszcze przed fizycznym prze-
kazaniem pacjenta można było uczynić pierwszy krok w leczeniu przyczy-
nowym poprzez podanie mu alkoholu etylowego i przyspieszenie tym sa-
mym, choćby o godzinę (czas przygotowania transportu) neutralizację po-
zostającego jeszcze w organizmie glikolu. 
Jeśli w tym zaniechaniu oskarżonej, w świetle opinii biegłych, można 
dostrzegać błąd w sztuce lekarskiej, to z punktu widzenia przesłanek od-
powiedzialności karnej za czyn określony w art. 160 § 3 k.k., byłby on rele-
wantny tylko wtedy, gdyby jako zawiniony, uzasadniał obiektywne przypi-
sanie oskarżonej skutku urzeczywistniającego się w pogłębieniu niebez-
pieczeństwa utraty życia pacjenta, które zaistniało już w chwili spożycia 
trucizny. Inaczej ujmując, przypisanie skutku możliwe byłoby, gdyby uznać, 
że „odpowiednie” zachowanie oskarżonej, polegające na podaniu Roma-
nowi B. etanolu jeszcze w szpitalu więziennym zmieniłoby jego sytuację z 
punktu widzenia niebezpieczeństwa utraty życia. 
Znaczenie miałaby oczywiście zmiana realna, a nie hipotetyczna. 
Jest prawdą, że opóźnienie podania środka detoksykacyjnego o godzinę 
umożliwiło zachodzenie w tym czasie dalszej metabolizacji pozostałego 

 
12 
jeszcze w organizmie chorego glikolu. Ale skutkiem był minimalny już tylko 
wzrost zagrożenia życia, nie zmieniający go w istotnym stopniu na skali 
niebezpieczeństwa. Czas realnej szansy na odwrócenie procesu groźnej 
dla życia metabolizacji glikolu, tj. pierwszych dwóch godzin od spożycia 
toksyny, upłynął długo przed objęciem przez oskarżoną opieki lekarskiej 
nad Romanem B. Niedwuznacznie w tej kwestii wypowiedzieli się biegli. 
Zgodnie stwierdzili, że nie można przyjąć, iż rozpoczęcie podawania pa-
cjentowi etanolu od godz. 1400, a więc od momentu uzyskania absolutnej 
pewności, że jego stan jest spowodowany spożyciem płynu „borygo”, za-
pobiegłoby dalszemu pogorszeniu stanu zdrowia, gdyż po tak długim cza-
sie, jaki upłynął od momentu spożycia trucizny zmiany patologiczne były 
już najprawdopodobniej nieodwracalne. Konkludowali, że podanie odtrutki 
w końcowej fazie metabolizowania glikolu w organizmie praktycznie nie 
mogło mieć istotnego znaczenia dla dalszego niepomyślnego przebiegu 
zatrucia. 
Powyższy wywód prowadzi do wniosku, że skutek, za który oskarżo-
na miałaby ponieść odpowiedzialność, tj. za zwiększenie bezpośredniego 
niebezpieczeństwa utraty życia Romana B., nie może być jej obiektywnie 
przypisany jako następstwo niepodania etanolu. W tej sytuacji uznanie za 
trafny zarzutu, że kontrola instancyjna ustalenia o braku możliwości zasto-
sowania tego środka w szpitalu więziennym była dowolna, nie uzasadniało 
uchylenia zaskarżonego wyroku, którym utrzymano w mocy rozstrzygnięcie 
uniewinniające. Uchybienie sądu odwoławczego nie odnosi się do okolicz-
ności, której ocena mogła mieć wpływ na treść wyroku. Wykazano bowiem, 
z powołaniem się na okoliczności niekwestionowane w kasacji, że wyłącza-
ły one możliwość obiektywnego przypisania oskarżonej skutku. Niepodanie 
etanoluw końcowej fazie metabolizacji toksyny nie stanowiło, w zaistniałych 
warunkach takiego zaniechania, które mogło spowodować realną, nega-
tywną zmianę pogłębiającą zagrożenie życia Romana B. 

 
13
Jak już wyżej podniesiono, skutek czynu zabronionego określonego 
w art. 160 § 1 k.k. może urzeczywistniać się także w zwiększeniu stopnia 
narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, któ-
re wystąpiło już wcześniej, ale jeśli zarzuconym zachowaniem jest nieu-
myślne zaniechanie ciążącego na oskarżonym obowiązku zapobiegnięcia 
skutkowi, to warunkiem pociągnięcia oskarżonego do odpowiedzialności 
karnej za przestępstwo z art. 160 § 2 i 3 k.k. jest obiektywne przypisanie 
mu takiego skutku. Będzie on spełniony wtedy, gdy zostanie dowiedzione, 
że pożądane zachowanie alternatywne, polegające na wykonaniu przez 
oskarżonego ciążącego na nim obowiązku, zapobiegłoby przed realnym i 
znaczącym wzrostem stopnia tego narażenia (por. J. Giezek: Przyczyno-
wość oraz przypisanie skutku w prawie karnym, Wrocław 1994, s. 200).W 
niniejszej sprawie, jak wykazano, ta przesłanka odpowiedzialności karnej 
nie występuje. 
Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy uznał za niezasadny 
także zarzut obrazy przepisów prawa procesowego i w konsekwencji orzekł 
o oddaleniu kasacji (art. 537 § 1 k.p.k.), obciążając oskarżyciela posiłko-
wego kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego (art. 636 § 1 w zw. z 
art. 518 k.p.k.). 
Już tylko na marginesie godzi się zauważyć, co zresztą jest oczywi-
ste, że na przebieg zdarzeń, które stały się osnową oskarżenia Katarzyny 
J. o narażenie pacjenta na utratę życia, dominujący wpływ miało zachowa-
nie samego Romana B. Spożył on silną truciznę w celu samobójczym. Po 
wystąpieniu objawów patologicznych ukrywał ten fakt i odmówił współdzia-
łania z lekarzami wykonującymi obowiązki w szpitalu zakładu karnego. Nie 
dał możliwości, nie tylko oskarżonej Katarzynie J., ale również lekarzom, 
pod których opieką był wcześniej, ratowania życia wtedy, gdy było to jesz-
cze możliwe.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI