V KK 31/21

Sąd Najwyższy2021-03-17
SNKarneprawo karne materialneWysokanajwyższy
dekretPRLwolność słowaprześladowaniaŚwiadkowie Jehowykasacjahistoria prawaniewinność

Podsumowanie

Sąd Najwyższy uniewinnił J.L. skazanego w 1952 r. za rozpowszechnianie fałszywych wiadomości, uznając, że jego czyn nie stanowił przestępstwa i był przejawem odwagi w totalitarnym ustroju.

Sąd Najwyższy rozpoznał kasację Zastępcy Prokuratora Generalnego do Spraw Wojskowych od wyroku z 1952 r., który skazał J.L. na karę więzienia za rozpowszechnianie fałszywych wiadomości mogących zaszkodzić interesom państwa. Sąd Najwyższy uznał, że czyn J.L. nie spełniał znamion przestępstwa z art. 22 dekretu o przestępstwach szczególnie niebezpiecznych, a jego pisma były wyrazem odwagi i moralności w obliczu totalitarnego ustroju. W konsekwencji Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i uniewinnił skazanego.

Sąd Najwyższy w składzie orzekającym w sprawie o sygnaturze V KK 31/21, w dniu 17 marca 2021 r., rozpoznał kasację wniesioną przez Zastępcę Prokuratora Generalnego do Spraw Wojskowych na korzyść skazanego J. L. Kasacja dotyczyła wyroku Sądu Wojewódzkiego w P. z dnia 7 listopada 1952 r. (sygn. akt IV K (...)), którym J. L. został skazany na karę 2 lat więzienia z art. 22 dekretu z dnia 13 czerwca 1946 r. o przestępstwach szczególnie niebezpiecznych w okresie odbudowy Państwa. Zarzucono mu, że w grudniu 1951 r. rozpowszechniał fałszywe wiadomości, mogące wyrządzić istotną szkodę interesom Państwa Polskiego, podając w pismach do Wojskowego Sądu Najwyższego i Ministra Sprawiedliwości, iż władze państwowe nie przestrzegają ustaw. Sąd Najwyższy, uznając kasację za zasadną, uchylił zaskarżony wyrok i uniewinnił J. L., obciążając kosztami procesu Skarb Państwa. Uzasadnienie wskazuje na rażącą obrazę prawa materialnego, polegającą na błędnej wykładni art. 22 m.k.k. Sąd Najwyższy podkreślił, że niezbędną przesłanką tego przestępstwa była świadomość sprawcy co do niezgodności rozpowszechnianych wiadomości z prawdą oraz ich potencjalnej szkodliwości dla państwa. Sąd uznał, że pisma J. L. były wyrazem męstwa i siły moralnej, a nie przestępczym działaniem. Podkreślono, że jego działania stanowiły reakcję na skrajnie totalitarny ustrój panujący w Polsce i były odzwierciedleniem rzeczywistości, a nie fałszywymi informacjami. W ocenie Sądu Najwyższego, czyn J. L. był nie tylko obojętny z punktu widzenia prawa karnego, ale wręcz godny uznania i szacunku.

Potrzebujesz głębszej analizy? Agent AI przeanalizuje tę sprawę na tle orzecznictwa i odpowiedniego stanu prawnego.

Sprawdź

Zagadnienia prawne (1)

Odpowiedź sądu

Nie, takie działanie nie stanowi przestępstwa z art. 22 m.k.k., ponieważ brak jest znamion czynu zabronionego, w szczególności świadomości sprawcy co do rozpowszechniania niezgodnych z prawdą wiadomości, które mogłyby wyrządzić istotną szkodę interesom państwa lub obniżyć powagę jego organów.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy uznał, że kluczowe dla tego przestępstwa jest świadome rozpowszechnianie fałszywych informacji. W tym przypadku, pisma J.L. odzwierciedlały rzeczywisty stan totalitarnego ustroju i były wyrazem odwagi cywilnej, a nie próbą zaszkodzenia państwu fałszywymi wiadomościami. Błędna wykładnia przepisu przez sąd niższej instancji doprowadziła do skazania.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uchylenie wyroku i uniewinnienie

Strona wygrywająca

J. L.

Strony

NazwaTypRola
J. L.osoba_fizycznaskazany

Przepisy (4)

Główne

m.k.k. art. 22

Dekret o przestępstwach szczególnie niebezpiecznych w okresie odbudowy Państwa

Niezbędną przesłanką przestępstwa była świadomość sprawcy, iż rozpowszechnia niezgodne z prawdą wiadomości, które – obiektywnie rzecz ujmując – mogły wyrządzić istotną szkodę interesom Państwa Polskiego lub obniżyć powagę jego naczelnych organów.

Pomocnicze

k.p.k. art. 535 § § 5

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 537 § § 2

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 632 § pkt 2

Kodeks postępowania karnego

Argumenty

Skuteczne argumenty

Brak znamion przestępstwa z art. 22 m.k.k. w działaniu J.L. Pisma J.L. odzwierciedlały rzeczywistość totalitarnego ustroju, a nie były fałszywymi wiadomościami. Działanie J.L. było wyrazem odwagi cywilnej i moralności, a nie przestępstwa.

Godne uwagi sformułowania

kasacja z racji oczywistej zasadności zasługiwała w całości na uwzględnienie ewidentnie błędna wykładnia art. 22 m.k.k. niezbędną przesłanką tego przestępstwa była świadomość sprawcy, iż rozpowszechnia niezgodne z prawdą wiadomości, które – obiektywnie rzecz ujmując – mogły wyrządzić istotną szkodę interesom Państwa Polskiego lub obniżyć powagę jego naczelnych organów pisma to przejaw męstwa i siły moralnej J.L. miał odwagę wyrazić narażające go na prześladowania przekonania czyn przypisany zaskarżonym wyrokiem wolno zatem scharakteryzować nie tylko jako obojętny z punktu widzenia ówczesnego prawa karnego materialnego, co jako wręcz godny szczególnego uznania, zasługujący na najwyższy szacunek i pamięć.

Skład orzekający

Rafał Malarski

przewodniczący-sprawozdawca

Kazimierz Klugiewicz

członek

Piotr Mirek

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja art. 22 dekretu o przestępstwach szczególnie niebezpiecznych w okresie odbudowy Państwa, znaczenie odwagi cywilnej i wolności słowa w kontekście represyjnego ustroju, możliwość rewizji historycznych wyroków."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznego, historycznego kontekstu prawnego (dekret z 1946 r.) i ustrojowego (PRL).

Wartość merytoryczna

Ocena: 9/10

Orzeczenie ma ogromną wartość historyczną i społeczną, pokazując jak Sąd Najwyższy koryguje krzywdy przeszłości i broni wolności słowa nawet po kilkudziesięciu latach. Jest to historia o odwadze jednostki w opresyjnym systemie.

Sąd Najwyższy uniewinnił skazanego za krytykę władzy PRL po 69 latach – historia o odwadze i sprawiedliwości.

Agent AI dla prawników

Masz pytanie dotyczące tej sprawy?

Zapytaj AI Research — przeanalizuje to orzeczenie w kontekście ponad 1,4 mln innych spraw i aktualnych przepisów.

Wyszukiwanie w 1,4 mln orzeczeń SN, NSA i sądów powszechnych
Dogłębna analiza z powołaniem na źródła
Zadawaj pytania uzupełniające — jak rozmowa z ekspertem

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

SN
Sygn. akt V KK 31/21
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 17 marca 2021 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Rafał Malarski (przewodniczący, sprawozdawca)
‎
SSN Kazimierz Klugiewicz
‎
SSN Piotr Mirek
Protokolant Katarzyna Wełpa
w sprawie
J. L.
skazanego z art. 22 dekretu z dnia 13 czerwca 1946 r. o przestępstwach szczególnie niebezpiecznych w okresie odbudowy Państwa
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu bez udziału stron
w dniu 17 marca 2021 r.
kasacji wniesionej przez Zastępcę Prokuratora Generalnego do Spraw Wojskowych na korzyść skazanego
od wyroku Sądu Wojewódzkiego w P.
z dnia 7 listopada 1952 r., sygn. akt IV K (…),
uchyla zaskarżony wyrok i uniewinnia J. L., obciążając kosztami procesu Skarb Państwa.
UZASADNIENIE
Sąd Wojewódzki w P., wyrokiem z 7 listopada 1952 r., skazał J.L.  z art. 22 dekretu z 13 czerwca 1946 r. o przestępstwach szczególnie niebezpiecznych w okresie odbudowy Państwa (dalej m.k.k.) na karę 2 lat więzienia za to, że ,,w grudniu 1951 r. w P. rozpowszechniał fałszywe wiadomości, mogące wyrządzić istotną szkodę interesom Państwa Polskiego, podając w pismach z dnia 15 grudnia 1951 r., skierowanych do Wojskowego Sądu Najwyższego – do sprawy Sr. (…) i do Ministra Sprawiedliwości, iż władze państwowe nie przestrzegają ustaw”.
Kasację od wskazanego prawomocnego wyroku skazującego w całości na korzyść złożył Zastępca Prokuratora Generalnego do Spraw Wojskowych. Zarzucając rażącą i mającą istotny wpływ na treść orzeczenia obrazę prawa materialnego, to jest art. 22 m.k.k., polegającą na uznaniu J. L. za winnego popełnienia czynu zabronionego, pomimo braku w jego zachowaniu znamion przestępstwa określonego w tym przepisie, wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i uniewinnienie J. L.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja z racji oczywistej zasadności zasługiwała w całości na uwzględnienie na posiedzeniu bez udziału stron (art. 535 § 5 k.p.k.).
Miał w pełni rację skarżący, stwierdzając, że ocena prawna przypisanego J.L. działania została dokonana w oparciu o ewidentnie błędną wykładnię art. 22 m.k.k. Trzeba podkreślić, że niezbędną przesłanką tego przestępstwa była świadomość sprawcy, iż rozpowszechnia niezgodne z prawdą wiadomości, które – obiektywnie rzecz ujmując – mogły wyrządzić istotną szkodę interesom Państwa Polskiego lub obniżyć powagę jego naczelnych organów.
Pomijając skądinąd trafne
stricte
jurydyczne rozważania autora kasacji (nie zachodziła potrzeba ich powtarzania), należało wyraźnie zaznaczyć, że zakończona zaskarżonym wyrokiem sprawa stanowiła kontynuację oczywiście niesłusznych represji stosowanych wobec J. L., członka zdelegalizowanej wspólnoty religijnej Świadkowie Jehowy. Podkreślić z całą mocą trzeba, że wszystkie fakty i oceny zawarte w pismach skierowanych do Wojskowego Sądu Najwyższego i Ministra Sprawiedliwości były niezafałszowanym obrazem skrajnie totalitarnego ustroju, jaki panował wówczas w Polsce.
W przeświadczeniu Sądu Najwyższego, poprzestanie na ustaleniu braku znamion czynu zabronionego w zachowaniu sprawcy było niewystarczające dla oddania istoty jego działania. Owe pisma to przejaw męstwa i siły moralnej J.L., który – zdając sobie przecież sprawę z konsekwencji ich przesłania do organów władzy – miał odwagę wyrazić narażające go na prześladowania przekonania. Czyn przypisany zaskarżonym wyrokiem wolno zatem scharakteryzować nie tylko jako obojętny z punktu widzenia ówczesnego prawa karnego materialnego, co jako wręcz godny szczególnego uznania, zasługujący na najwyższy szacunek i pamięć.
Dlatego Sądowi Najwyższemu nie pozostawało nic innego, jak tylko uchylić kwestionowany wyrok i uniewinnić J. L. (art. 537 § 2 k.p.k.). O kosztach procesu orzeczono po myśli art. 632 pkt 2 k.p.k.

Nie znalazłeś odpowiedzi?

Zadaj pytanie naszemu agentowi AI — przeszuka orzecznictwo i przepisy za Ciebie.

Rozpocznij analizę