V KK 271/05
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy uznał, że nawet kilkumiesięczne odstępy czasu między zachowaniami sprawcy mogą być traktowane jako 'krótkie odstępy czasu' w rozumieniu art. 12 k.k., jeśli istnieją inne przesłanki czynu ciągłego.
Kasacja obrońcy skazanego Wojciecha K. dotyczyła m.in. błędnej wykładni i zastosowania art. 12 k.k. (czyn ciągły), zarzucając zbyt długie odstępy czasu między poszczególnymi zachowaniami. Sąd Najwyższy, analizując sprawę, uznał, że nawet kilkumiesięczne przerwy mogą być uznane za 'krótkie odstępy czasu' w kontekście czynu ciągłego, jeśli istnieją inne przesłanki podmiotowe i przedmiotowe.
Sąd Najwyższy rozpoznał kasację obrońcy Wojciecha K., skazanego za czyny seksualne wobec małoletnich, zarzucającą m.in. naruszenie art. 12 k.k. poprzez błędną wykładnię i zastosowanie konstrukcji czynu ciągłego. Głównym zarzutem było to, że odstępy czasu między poszczególnymi zachowaniami były zbyt długie, aby można było mówić o 'krótkich odstępach czasu' i 'z góry powziętym zamiarze'. Sąd Najwyższy, po analizie doktryny i orzecznictwa, stwierdził, że choć zarzut dotyczący czynu z pkt 3 wyroku mógł być wadliwy czasowo, to w pozostałych przypadkach, biorąc pod uwagę specyfikę postępowania sprawcy (wykorzystywanie tras koncertowych, stosunku zależności), nawet kilkumiesięczne odstępy czasu mogą być uznane za 'krótkie odstępy czasu' w rozumieniu art. 12 k.k. Sąd podkreślił, że kluczowa jest więź czasowa uzasadniająca uznanie zachowań za fragmenty większej całości, traktowanej jako jedno przestępstwo. Ostatecznie kasacja została oddalona.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Tak, nawet kilkumiesięczne przedziały czasowe pomiędzy kolejnymi zachowaniami sprawcy czynu ciągłego, niezależne od niego, mogą być w określonych okolicznościach traktowane jako 'krótkie odstępy czasu' w rozumieniu art. 12 k.k.
Uzasadnienie
Sąd Najwyższy uznał, że interpretacja 'krótkich odstępów czasu' w art. 12 k.k. powinna uwzględniać całokształt okoliczności, w tym specyfikę postępowania sprawcy, jego zamiary i więź między zachowaniami, a nie tylko sztywny, krótki okres. Wskazano na podobne uregulowania w Kodeksie karnym skarbowym oraz na potrzebę elastycznego podejścia w praktyce orzeczniczej.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalenie kasacji
Strona wygrywająca
oskarżony (w sensie utrzymania wyroku sądu niższej instancji w mocy)
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| Wojciech K. | osoba_fizyczna | skazany |
| obrońca skazanego | inne | obrońca |
| Prokurator Prokuratury Krajowej | organ_państwowy | prokurator |
| Prokurator Okręgowy w P. | organ_państwowy | prokurator |
Przepisy (21)
Główne
k.k. art. 12
Kodeks karny
Definiuje czyn ciągły jako popełnienie w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, co najmniej dwóch zachowań stanowiących wypełnienie tego samego typu czynu zabronionego.
k.k. art. 200 § 1
Kodeks karny
Dotyczy doprowadzenia małoletniego poniżej lat 15 do poddania się czynnościom seksualnym lub wykonania takich czynności.
Pomocnicze
k.k. art. 199 § 1
Kodeks karny
Dotyczy doprowadzenia innej osoby do poddania się czynnościom seksualnym lub wykonania takich czynności.
k.k. art. 11 § 2
Kodeks karny
Dotyczy zbiegu przepisów, gdy czyn wyczerpuje znamiona określone w dwóch przepisach.
k.k. art. 11 § 3
Kodeks karny
Dotyczy wymiaru kary w przypadku zbiegu przepisów.
k.k. art. 85
Kodeks karny
Dotyczy zasad wymiaru kary łącznej.
k.k. art. 86 § 1
Kodeks karny
Dotyczy zasad wymiaru kary łącznej.
k.k. art. 39 § 2
Kodeks karny
Wymienia środki karne, w tym zakaz zajmowania określonych stanowisk.
k.k. art. 43 § 1
Kodeks karny
Dotyczy orzekania zakazu zajmowania określonych stanowisk.
k.p.k. art. 523 § 1
Kodeks postępowania karnego
Określa warunki dopuszczalności kasacji, w tym wymóg rażącego naruszenia prawa.
k.p.k. art. 6
Kodeks postępowania karnego
Dotyczy prawa do obrony.
EKPC art. 6 § 1 i 3 c
Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności
Dotyczy prawa do rzetelnego procesu sądowego i prawa do obrony.
k.p.k. art. 170 § 1 i 2
Kodeks postępowania karnego
Dotyczy oddalania wniosków dowodowych.
k.p.k. art. 193 § 1
Kodeks postępowania karnego
Dotyczy zasięgania opinii biegłych.
k.p.k. art. 413 § 2
Kodeks postępowania karnego
Dotyczy obowiązku dokładnego określenia przypisanych oskarżonemu czynów.
k.p.k. art. 74 § 1
Kodeks postępowania karnego
Dotyczy ciężaru dowodu.
k.p.k. art. 438 § 2
Kodeks postępowania karnego
Dotyczy podstaw uchylenia wyroku z powodu obrazy przepisów prawa.
k.k.s. art. 6 § 2
Kodeks karny skarbowy
Definiuje 'krótki odstęp czasu' jako okres do 6 miesięcy (w brzmieniu po zmianie z 2005 r.).
k.k. art. 9 § 1
Kodeks karny
Definiuje zamiar.
k.k. art. 101 § 1
Kodeks karny
Dotyczy przedawnienia karalności.
k.k. art. 102
Kodeks karny
Dotyczy przedawnienia karalności.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Nawet kilkumiesięczne przedziały czasowe pomiędzy kolejnymi zachowaniami sprawcy czynu ciągłego, niezależne od niego, mogą być w określonych okolicznościach traktowane jako 'krótkie odstępy czasu' w rozumieniu art. 12 k.k.
Odrzucone argumenty
Zbyt długie odstępy czasu między poszczególnymi zachowaniami sprawcy uniemożliwiają przyjęcie konstrukcji czynu ciągłego. Brak 'z góry powziętego zamiaru' w odniesieniu do wszystkich zachowań składających się na czyn ciągły.
Godne uwagi sformułowania
Nawet kilkumiesięczne przedziały czasowe pomiędzy kolejnymi zachowaniami sprawcy czynu ciągłego, mogą być w określonych okolicznościach traktowane jako „krótkie odstępy czasu” w rozumieniu art. 12 k.k. Z góry powzięty zamiar rozumieć trzeba zgodnie ze znaczeniem słowa „zamiar”, nadanym mu w art. 9 § 1 k.k. Konstrukcja czynu ciągłego znajduje zastosowanie wyłącznie do zachowań objętych umyślnością Zamiar sprawcy musi istnieć w kształcie obejmującym wszystkie zachowania składające się na czyn ciągły albo przed przystąpieniem do działania, albo co najmniej w chwili podjęcia pierwszego zachowania składającego się na ciąg. „Z góry powzięty zamiar” oznacza zamiar, który już w chwili jego powzięcia odnosi się do zindywidualizowanych, przynajmniej w ogólnych zarysach, zachowań oraz obejmuje wszystkie te zachowania, które składają się na czyn ciągły. Znamię to posiada nieostry charakter, a nadto ustawodawca nie podał żadnych kryteriów wskazujących sposób jego wykładni. Zachować więź czasową uzasadniającą ich uznanie za fragmenty większej całości, jaką jest czyn ciągły.
Skład orzekający
F. Tarnowski
przewodniczący-sprawozdawca
J. B. Rychlicki
członek
J. Skwierawski
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Interpretacja pojęcia 'krótkich odstępów czasu' w kontekście czynu ciągłego (art. 12 k.k.), dopuszczalność podnoszenia zarzutów w kasacji prowadzących do przedawnienia, specyfika oceny czynu ciągłego w sprawach o wykorzystanie stosunku zależności wobec małoletnich."
Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznej sytuacji faktycznej i prawnej, a jego zastosowanie wymaga analizy konkretnych okoliczności sprawy.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa dotyczy kluczowej i często kontrowersyjnej interpretacji pojęcia 'czynu ciągłego' w polskim prawie karnym, co jest istotne dla praktyków. Dodatkowo, kontekst seksualnego wykorzystywania małoletnich nadaje jej dużą wagę społeczną.
“Czy kilkumiesięczna przerwa między przestępstwami to wciąż 'czyn ciągły'? Sąd Najwyższy wyjaśnia granice art. 12 k.k.”
Sektor
inne
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyPOSTANOWIENIE Z DNIA 9 MARCA 2006 R. V KK 271/05 Nawet kilkumiesięczne przedziały czasowe pomiędzy kolejnymi za- chowaniami sprawcy czynu ciągłego, mogą być w określonych okoliczno- ściach traktowane jako „krótkie odstępy czasu” w rozumieniu art. 12 k.k. Przewodniczący: sędzia SN F. Tarnowski (sprawozdawca). Sędziowie SN: J. B. Rychlicki, J. Skwierawski. Prokurator Prokuratury Krajowej: K. Parchimowicz. Sąd Najwyższy w sprawie Wojciecha K., skazanego z art. 200 § 1 k.k. i in., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 9 marca 2006 r., kasacji, wniesionej przez obrońcę skazanego od wyroku Sądu Okręgo- wego w P. z dnia 4 lutego 2005 r., zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego P. z dnia 23 lipca 2004 r., o d d a l i ł kasację (...). Z u z a s a d n i e n i a : Sąd Rejonowy w P., wyrokiem z dnia 23 lipca 2004 r., uznał Wojcie- cha K. za winnego tego, że: 1. w okresie od dnia 17 czerwca 1993 r. do dnia 27 kwietnia 1995 r. w P., działając w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, będąc dyrektorem chóru i nadużywając stosunku zależności 2 wobec członka chóru, co najmniej dziesięciokrotnie doprowadził mało- letniego poniżej lat 15 Rafała P. do poddania się czynnościom seksual- nym oraz do wykonania takich czynności, polegających na odbywaniu stosunków oralnych, dotykaniu narządów płciowych, całowaniu oraz do- prowadzaniu do czynności masturbacyjnych, to jest przestępstwa z art. 200 § 1 k.k. i art. 199 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i art. 12 k.k. i za to, na podstawie art. 200 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k., wymierzył mu karę 3 lat pozbawienia wolności; 2. w okresie od dnia 10 czerwca 1995 r. do stycznia 1998 r. działając w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, bę- dąc dyrektorem chóru i nadużywając stosunku zależności wobec człon- ka chóru, co najmniej kilkakrotnie doprowadził małoletniego poniżej 15 lat Szymona O. do poddania się czynnościom seksualnym oraz do wy- konania takich czynności, polegających na odbywaniu stosunków oral- nych, jednego stosunku analnego, dotykaniu narządów płciowych, cało- waniu oraz doprowadzaniu do czynności masturbacyjnych, to jest prze- stępstwa z art. 200 § 1 k.k. i art. 199 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i art. 12 k.k. i za to, na podstawie art. 200 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k., wymie- rzył mu karę 3 lat pozbawienia wolności; 3. w okresie od 1992 r. do 1993 r. działając w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, będąc dyrektorem chóru i wyko- rzystując stosunek zależności wobec członka chóru co najmniej 21- krotnie doprowadził małoletniego poniżej lat 15 Przemysława N. do poddania się czynnościom seksualnym oraz do wykonania takich czyn- ności, polegających na odbywaniu stosunków oralnych, analnych, doty- kaniu narządów płciowych, całowaniu oraz doprowadzaniu do czynności masturbacyjnych, to jest przestępstwa z art. 200 § 1 k.k. i art. 199 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i art. 12 k.k. i za to, na podstawie art. 200 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k., wymierzył mu karę 3 lat pozbawienia wolności. 3 Na podstawie art. 85 k.k. i art. 86 § 1 k.k. wymierzył Wojciechowi K. karę łączną 8 lat pozbawienia wolności. Na podstawie art. 39 pkt 2 k.k. w zw. z art. 43 § 1 k.k. orzekł wobec Wojciecha K. zakaz zajmowania stanowisk zawiązanych z opieką i wycho- wywaniem osób małoletnich na okres 6 lat. Apelację od wyroku wniósł obrońca oskarżonego, zaskarżając wyrok w całości. (...) Sąd Okręgowy w P., wyrokiem z dnia 4 lutego 2005 r.: 1. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że: a) przyjął za początkową datę czynu przypisanego w punkcie 1 dzień 17 czerwca 1994 r., b) przyjął za końcową datę czynu przypisanego w punkcie 2 luty 1996 r., c) wyeliminował z opisu czynu przypisanego oskarżonemu w punkcie 3 określenia, że „będąc dyrektorem chóru (...) i nadużywając stosunku zależności wobec członka chóru” oraz to, że odbywał stosunki analne z Przemysławem N. i jednocześnie z tego punktu wyeliminował kwali- fikację z art. 199 k.k. i 11 § 2 k.k., przyjmując jako podstawę wymiaru kary za czyn opisany w punkcie 3 art. 200 k.k. i na tej podstawie wymierzył oskarżonemu karę 2 lat pozbawienia wolności, 2. zmienił zaskarżony wyrok w punkcie 1 i 2 odnośnie kwalifikacji prawnej w ten sposób, że w miejsce art. 200 § 1 k.k. przyjął art. 200 k.k. i przepis ten przyjął jako podstawę wymiaru kary, 3. zmienił zaskarżony wyrok w punkcie 4, uchylił rozstrzygnięcie odnośnie kary łącznej i na podstawie art. 85 k.k. i art. 86 § 1 k.k. wymierzył Woj- ciechowi K. karę łączną 6 lat pozbawienia wolności, 4. w pozostałym zakresie utrzymał zaskarżony wyrok w mocy. Od wyroku Sądu Okręgowego kasację złożył obrońca skazanego za- rzucając: 4 I. rażące i mające istotny wpływ na treść wyroku naruszenie przepisów prawa materialnego, to jest obrazę przepisu art. 12 k.k., poprzez błęd- ną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, II. rażące i mające istotny wpływ na treść wyroku naruszenie przepisów prawa procesowego, a mianowicie: 1. obrazę przepisu art. 6 k.p.k. w zw. z art. 6 ust. 1 i 3 c Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, poprzez rażą- ce naruszenie prawa oskarżonego do obrony, 2. obrazę przepisu art. 170 § 1 i 2 k.p.k., poprzez akceptację stanowi- ska Sądu pierwszej instancji odnoszącego się do oddalenia zgło- szonych przez obrońcę oskarżonego wniosków dowodowych, 3. obrazę art. 193 § 1 k.p.k., poprzez akceptację stanowiska Sądu pierwszej instancji odnoszącego się do niezasięgnięcia opinii bie- głych, pomimo konieczności stwierdzenia okoliczności wymagają- cych wiadomości specjalnych, a mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, 4. obrazę art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k., poprzez naruszenie obowiązku do- kładnego określenia przypisanych oskarżonemu czynów, 5. obrazę art. 74 § 1 k.p.k., poprzez przerzucenie na oskarżonego cię- żaru dowodu i wykazywania niewinności, 6. obrazę przepisu art. 438 pkt 2 k.p.k., przez nieuchylenie wyroku Sądu Rejonowego mimo obrazy przez ten Sąd przepisów art. 170 § 1 i 2 k.p.k., art. 193 § 1 k.p.k., art. 6 k.p.k., art. 5 § 1 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 74 § 1 k.p.k. oraz art. 424 § 1 k.p.k., która mogła mieć wpływ na treść wyroku. Wskazując na powyższe zarzuty wniósł o uchylenie wyroku Sądu Okręgowego w P. z dnia 4 lutego 2005 r. oraz zmienionego przez ten wy- rok wyroku Sądu Rejonowego w P. z dnia 23 lipca 2004 r. i przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania. 5 Prokurator Okręgowy w P. w odpowiedzi na kasację wniósł o jej od- dalenie jako oczywiście bezzasadnej. Analogiczny wniosek złożył również prokurator Prokuratury Krajowej na rozprawie kasacyjnej. Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Kasacja nie jest zasadna i nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem szczegółowa analiza i ocena podniesionych w niej zarzutów upoważnia do stwierdzenia, że zaskarżony wyrok w rzeczywistości nie zapadł z narusze- niem wskazanych przepisów prawa materialnego i prawa procesowego, a tym bardziej z „rażącym” naruszeniem tych przepisów, jak wymaga tego ustawodawca w art. 523 § 1 k.p.k. 1. Najbardziej eksponowany w skardze kasacyjnej zarzut dotyczy ra- żącej obrazy przepisu art. 12 k.k., polegającej na błędnej jego wykładni i niewłaściwym zastosowaniu. W uzasadnieniu skarżący stwierdził, że przy- pisane Wojciechowi K. zachowania, w ramach poszczególnych zarzutów, nie pozwalają na przyjęcie konstrukcji czynów ciągłych, ponieważ nie wy- stępuje przesłanka podmiotowa w postaci z góry powziętego zamiaru, ani też nie zachodzi przesłanka przedmiotowa w postaci krótkich odstępów czasu pomiędzy kolejnymi zachowaniami, a jest to warunek sine qua non do zastosowania instytucji przewidzianej w art. 12 k.k. Zdaniem obrońcy poszczególne zachowania skazanego nie zostały objęte jednym z góry powziętym zamiarem, a co najwyżej zostały zrealizowane z identycznym zamiarem, takim samym w odniesieniu do każdego z nich. Co się zaś tyczy drugiej przesłanki, to odstępy czasowe pomiędzy kolejnymi ogniwami czy- nów ciągłych przypisanych skazanemu były zbyt długie i w konsekwencji spowodowały one zerwanie łączności między poszczególnymi zachowa- niami. Dla przykładu skarżący wskazał na najdłuższe okresy dzielące za- chowania popełnione wobec pokrzywdzonego Szymona O., wynoszące do kilku miesięcy, a także wobec pokrzywdzonego Przemysława N, przekra- czające okres roku. 6 Rozważania na temat zasadności powyższego zarzutu muszą być wszakże poprzedzone wyjaśnieniem kwestii o zasadniczym wręcz znacze- niu, zgłoszonej przez prokuratora na rozprawie kasacyjnej, a mianowicie kwestii dopuszczalności takiego zarzutu w skardze kasacyjnej wniesionej przez obrońcę. Powołując się na maksymę działania obrońcy wyłącznie na korzyść swego mocodawcy, prokurator wywodził, że rezygnacja z kon- strukcji czynów ciągłych na rzecz indywidualizacji poszczególnych zacho- wań sprawcy i przyjęcia realnego zbiegu przestępstw byłaby wysoce nieko- rzystna dla Wojciecha K. Sąd Najwyższy, po wszechstronnej analizie wszystkich aspektów te- go zagadnienia, uznał ostatecznie, że od strony formalnej zarzut obrazy art. 12 k.k. był dopuszczalny, skoro obrońca w razie uwzględnienia liczył na przedawnienie karalności prawidłowo przypisanych – jego zdaniem – ska- zanemu czynów. Wprawdzie owych sugestii na temat przedawnienia karal- ności czynów nie można podzielić, co zostanie wykazane w dalszych wy- wodach, jednakże w zaistniałej sytuacji zaszła potrzeba ustosunkowania się do kwestii merytorycznych poruszonych przez obrońcę na poparcie po- wyższego zarzutu. Dotykają one bezpośrednio istoty instytucji czynu cią- głego unormowanej w przepisie art. 12 k.k. i dlatego w pierwszej kolejności właśnie temu zagadnieniu należy poświęcić więcej uwagi. 2. W nauce prawa karnego dominują poglądy, w świetle których przy- jęcie czynu ciągłego uzależnione jest od przesłanki subiektywnej w postaci „z góry powziętego zamiaru” oraz od przesłanek przedmiotowych, takich jak „krótkie odstępy czasu” pomiędzy poszczególnymi zachowaniami oraz w wypadku zamachu na dobro osobiste – tożsamości pokrzywdzonego. Warunek podmiotowy określony przez ustawodawcę jako „z góry powzięty zamiar” rozumieć trzeba zgodnie ze znaczeniem słowa „zamiar”, nadanym mu w art. 9 § 1 k.k. Oznacza to, że konstrukcja czynu ciągłego znajduje zastosowanie wyłącznie do zachowań objętych umyślnością, a więc popeł- 7 nionych przez sprawcę działającego z zamiarem bezpośrednim (dolus di- rectus) lub z zamiarem wynikowym (dolus eventualis). Zamiar sprawcy mu- si istnieć w kształcie obejmującym wszystkie zachowania składające się na czyn ciągły albo przed przystąpieniem do działania, albo co najmniej w chwili podjęcia pierwszego zachowania składającego się na ciąg. W przy- padku czynu ciągłego sprawca realizuje bowiem przestępczy zamiar w ko- lejnych odsłonach, czy też „na raty”, jak to określa uzasadnienie projektu Kodeksu karnego. Innymi słowy „z góry powzięty zamiar” oznacza zamiar, który już w chwili jego powzięcia odnosi się do zindywidualizowanych, przynajmniej w ogólnych zarysach, zachowań oraz obejmuje wszystkie te zachowania, które składają się na czyn ciągły. Więcej kontrowersji budzi niewątpliwie znamię przedmiotowe warun- kujące przyjęcie czynu ciągłego, czyli podjęcie dwóch lub więcej zachowań „w krótkich odstępach czasu”. Znamię to posiada nieostry charakter, a nad- to ustawodawca nie podał żadnych kryteriów wskazujących sposób jego wykładni. W opracowaniach naukowych podkreśla się, że przesłanka przedmiotowa „w krótkich odstępach czasu” jest niejako ograniczona prze- słanką podmiotową „z góry powziętym zamiarem”, gdyż obie łącznie cha- rakteryzują zachowania składające się na czyn ciągły. Wskazuje się rów- nież na konsekwencje nawiązywania instytucji określonej w art. 12 k.k. do tzw. jednoczynowej koncepcji przestępstwa ciągłego. Uznanie wielu za- chowań za jeden czyn zabroniony prowadzi do stosowania zasad odpo- wiedzialności karnej do jednego przestępstwa, a to bez wątpienia wymaga zbieżności czasowej poszczególnych jego elementów. Podstawę prawno- karnego wartościowania stanowi bowiem kompleks zachowań, traktowany jako jedna, integralna i nierozerwalna całość, natomiast suma tych zacho- wań stanowi właśnie jedno przestępstwo. Dlatego wielu przedstawicieli na- uki opowiada się za takim rozumieniem sformułowania „krótkich odstępów czasu” pomiędzy poszczególnymi zachowaniami, przyjętego w art. 12 k.k., 8 aby zachować więź czasową uzasadniającą ich uznanie za fragmenty większej całości, jaką jest czyn ciągły. W ich mniemaniu w grę wchodzą z pewnością dni i tygodnie, a nie wiele miesięcy (zob. m.in. A. Marek: Ko- mentarz. Kodeks karny, Warszawa 2004, s. 146; A. Wąsek: Kodeks karny. Komentarz t. I, Gdańsk 1999, s. 176), a nawet – najwyżej kilka lub kilkana- ście dni (zob. A. Zoll w: K. Buchała, A. Zoll: Kodeks karny. Część ogólna, Komentarz II, Kraków 1998, s. 130; M. Dąbrowska-Kardas, P. Kardas: Czyn ciągły i ciąg przestępstw. Kraków 1999, s. 39 – 47). A. Zoll, wypowia- dając się w tej kwestii, podkreślił, że wypracowanie kryteriów zbieżności czasowej, o której mowa w art. 12 k.k., pozostawione zostało orzecznictwu. 3. Dorobek orzecznictwa Sądu Najwyższego na ten temat, w obowią- zującym stanie prawnym, jest dość ubogi, stąd tendencje zmierzające do wykazywania aktualności wydanych w poprzednim stanie prawnym judyka- tów, w których przyjmowana była tzw. jednoczynowa koncepcja przestęp- stwa ciągłego. Podnoszone są również głosy nawiązujące do unormowania przyjętego w art. 6 § 2 k.k.s., który stanowi, że „za krótki odstęp czasu uważa się okres do 6 miesięcy”. Takie rozumienie tego pojęcia powinno być – zdaniem niektórych autorów – dopuszczalne na gruncie Kodeksu karnego (zob. M. Budyn-Kulik, P. Kozłowska-Kalisz, M. Kulik, M. Mozgawa: Kodeks karny. Praktyczny komentarz, Kraków 2006, s. 42). Wskazuje się przy tym na brak argumentów, aby identyczne pojęcie, użyte w dwóch po- krewnych aktach prawnych, wykładać zasadniczo odmiennie. Nie bez zna- czenia są także doświadczenia praktyki orzeczniczej wynoszone z roz- strzygania konkretnych spraw, często skomplikowanych i wykraczających poza przyjęte reguły czy schematy, dzięki którym możliwa jest weryfikacja głoszonych poglądów, a nade wszystko ich wzbogacanie o nowe elementy. Sąd Najwyższy, wypowiadając się na temat przyjętego w art. 12 k.k. kryterium „krótkich odstępów czasu”, podkreślał, że jest ono wyjątkowo nieostre, wywołuje liczne kontrowersje i rozbieżności zarówno w teorii, jak i 9 w praktyce. W niektórych orzeczeniach poświęconych konstrukcji czynu ciągłego dopuszcza zaakceptowanie jako „krótkich”, takich odstępów cza- su, które przekraczały okres miesiąca, a nawet kilku miesięcy (zob. m.in. wyrok z dnia 1 lutego 2006 r., II KK 127/05, Biul. Pr. Karn. 2006 r., nr 4; uchwała z dnia 29 października 2002 r., I KZP 30/02, OSNKW 2002, z. 11- 12, poz. 89; uchwała z dnia 21 listopada 2001 r., I KZP 29/01, OSNKW 2002, z. 1-2, poz. 2; postanowienie z dnia 27 lutego 2002 r., II KKN 410/00, niepubl.; wyrok z dnia 18 września 2003 r., III KK 294/03, LEX nr 152027; wyrok z dnia 15 listopada 2005 r., IV KK 258/05, niepubl.; postanowienie z dnia 1 kwietnia 2003 r., IV KZ 9/03, LEX nr 151894). Druga przesłanka przedmiotowa, to jest tożsamość pokrzywdzonego, która wchodzi w grę w razie zamachu na dobro osobiste, nie budzi poważ- niejszych wątpliwości ani w teorii, ani też w praktyce orzeczniczej. 4. W niniejszej sprawie Sądy obu instancji poświęciły wiele uwagi ocenie prawnej działań przestępczych Wojciecha K., ze szczególnym uwzględnieniem powodów, które uzasadniały przypisanie mu czynów cią- głych, polegających na doprowadzeniu małoletnich poniżej lat 15 do pod- dania się czynnościom seksualnym, przy nadużyciu wobec nich stosunku zależności. Pewne uchybienia, popełnione przez Sąd Rejonowy, prawidło- wo skorygował Sąd odwoławczy, przez dokładne sprecyzowanie – zgodnie z wymogami określonymi w art. 413 k.p.k. – ram czasowych owych czynów ciągłych, a ponadto wyeliminował co do jednego z nich kwalifikację z art. 199 k.k. i art. 11 § 2 k.k., poprawił kwalifikację prawną na art. 200 k.k. oraz orzekł nową karę łączną pozbawienia wolności. Dokonane zmiany wyroku Sądu pierwszej instancji zostały wszechstronnie uzasadnione, z uwzględ- nieniem argumentów obrońcy podniesionych w apelacji, a w tym odnośnie przedawnienia karalności czynu przypisanego w pkt. 3 – z art. 199 k.k. W stosunku do pozostałych czynów przypisanych w pkt 1 i 2 wyroku nie może być mowy o przedawnieniu ich karalności, nawet gdyby podzielić 10 pogląd obrońcy o braku podstaw do przyjęcia konstrukcji czynów ciągłych. Przemawia za tym porównanie czasu przestępczych zachowań skazanego z brzmieniem art. 101 § 1 pkt 3 i 4 k.k. oraz art. 102 k.k., nie dające pod- staw do umorzenia postępowania w oparciu o art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. Wy- wody Sądu odwoławczego na ten temat są prawidłowe i nie wymagają uzupełnienia ani sprostowania, z wyjątkiem oczywistej omyłki pisarskiej, jaka wystąpiła w uzasadnieniu. Wbrew stwierdzeniu, że przedawnienie ka- ralności czynu z art. 199 k.k. nastąpiło na szkodę Przemysława O., w rze- czywistości dotyczyło pokrzywdzonego Przemysława N., co wyraźnie wyni- ka z treści zaskarżonego wyroku oraz z innych sformułowań uzasadnienia. Natomiast uzupełnienia wymagają przede wszystkim rozważania uzasadniające przyjęcie instytucji czynów ciągłych w odniesieniu do wszystkich pokrzywdzonych, w świetle podnoszonych przez obrońcę wąt- pliwości o braku ustawowych przesłanek i to zarówno przesłanki podmio- towej działania „z góry powziętym zamiarem”, jak też przedmiotowej „w krótkich odstępach czasu”. Przy odtwarzaniu strony podmiotowej przestępczych zachowań Woj- ciecha K. nie można tracić z pola widzenia pewnej specyfiki jego postępo- wania, która ma istotny wpływ na ocenę prawną przypisanych mu czynów. Otóż do popełnienia kolejnych czynów dochodziło zazwyczaj podczas wy- jazdów chóru w trasy koncertowe i zawsze wtedy, gdy wśród chórzystów nie było stałego partnera skazanego, to jest Macieja D. Wyjątek stanowił pokrzywdzony Rafał P., z którym Wojciech K. spotykał się także w P. Ska- zany znał terminy i trasy koncertowe, znał również składy osobowe chórzy- stów oraz miał wpływ na dobór uczestników wyjazdu. On też decydował, który z chórzystów będzie nocował w jego pokoju, licząc na to, że z racji pełnionej funkcji dyrektora chóru, swego autorytetu i wieku oraz oddalenia od rodziców małoletnich nikt mu się nie sprzeciwi. A zatem, skazany działał w istocie „z góry powziętym zamiarem”, bowiem dokonując wyboru mało- 11 letniego spośród innych chórzystów upatrywał w nim obiektu przyszłych zachowań przestępczych, w kształcie obejmującym własne zindywiduali- zowane zachowania, co najmniej w ogólnych zarysach. Swój przestępczy zamiar skazany konsekwentnie realizował, w kolejnych odsłonach, niejako „na raty”, wobec poszczególnych małoletnich pokrzywdzonych, według własnego uznania, wykorzystując swoją pozycję oraz istniejący stosunek zależności. Wybór konkretnego małoletniego oznaczał zawsze ze strony sprawcy wielokrotność przestępczych zachowań, przez dłuższy okres cza- su. Natomiast pewne ograniczenia i wielkość odstępów czasu pomiędzy kolejnymi zachowaniami były uwarunkowane w głównej mierze terminami tras koncertowych oraz obecnością podczas wyjazdów stałego partnera. Wszak seksualne wykorzystywanie małoletnich przez skazanego w miejscu ich stałego zamieszkania, poza jednym wyjątkiem, nie było możliwe. Powyższa konstatacja świadczy o wyjątkowości niniejszej sprawy oraz determinuje prawidłowość oceny kryteriów mających wpływ na przyję- cie konstrukcji czynów ciągłych. O ile jednak działanie „z góry powziętym zamiarem”, jak wykazano, nie może być skutecznie kwestionowane, to wątpliwości budzą odstępy czasu pomiędzy zachowaniami sprawcy stwier- dzonymi w czynie ciągłym opisanym w pkt. 3 wyroku, przekraczające wy- raźnie okres roku. W tym wypadku zerwana została bez wątpienia więź czasowa pomiędzy poszczególnymi ogniwami czynu i nie może być mowy o zakwalifikowaniu ostatniego zdarzenia z lipca 1993 r., jako ogniwa czynu ciągłego, wespół z wieloma zachowaniami, które miały miejsce podczas trasy koncertowej na przełomie stycznia i lutego 1992 r. Jest to oczywiste uchybienie, nie mające wszakże wpływu na treść wyroku, skoro kwalifikacja prawna tego czynu, nawet z pominięciem ostat- niego zdarzenia, byłaby identyczna jak w zaskarżonym orzeczeniu, a co więcej zaszłaby potrzeba skazania, przy ponownym rozpoznaniu sprawy, za dodatkowy czyn, pozostający w realnym zbiegu i wymierzenie kary 12 łącznej. Takie rozstrzygnięcie byłoby zaś niedopuszczalne wobec kierunku złożonej skargi kasacyjnej. W pozostałych czynach ciągłych odstępy czasu pomiędzy poszcze- gólnymi zachowaniami skazanego kształtowały się różnie, zazwyczaj od jednego dnia do miesiąca, a w stosunku do pokrzywdzonego Szymona O. dwukrotnie były dłuższe, gdyż sięgały wówczas dwóch i pięciu miesięcy. Nawet tak długie odstępy czasu nie przekreślały jednak możliwości zasto- sowania konstrukcji czynu ciągłego, jeśli uwzględni się całokształt elemen- tów podmiotowych i przedmiotowych charakteryzujących podjęty z góry przez Wojciecha K. zamiar, jego przeżyć, zamierzeń i oczekiwań, a jedno- cześnie ścisłą więź łączącą poszczególne zachowania sprawcy, takie same wobec wybranego przezeń małoletniego, powtarzane w przedziałach cza- sowych uzależnionych od wielu okoliczności, często niezależnych od ska- zanego bądź zależnych tylko częściowo. W świetle przedstawionych wyżej rozważań uzasadnione jest stwier- dzenie, że nawet kilkumiesięczne przedziały czasowe pomiędzy kolejnymi zachowaniami sprawcy czynu ciągłego, niezależne od niego, mogą być w określonych okolicznościach traktowane jako „krótkie odstępy czasu” w ro- zumieniu art. 12 k.k. Wprawdzie uregulowanie przyjęte w przepisie art. 6 § 2 k.k.s. dotyczy z oczywistych względów przestępstw skierowanych przeciwko finansowym interesom Skarbu Państwa, niemniej jednak można uważać je za wska- zówkę ustawodawcy co do rozumienia terminu „krótki odstęp czasu” użyte- go również w innych ustawach, a w tym w Kodeksie karnym. Wniosek ten jest tym bardziej uprawniony na tle realiów rozpoznanej sprawy, w której tak istotne znaczenie ma prawidłowa wykładnia pojęcia czynu ciągłego, skoro tym samym pojęciem posłużył się ustawodawca w Kodeksie karnym skarbowym. Wszelako nie wolno tracić też z pola widzenia wniosków wyni- kających z faktu, że sformułowanie użyte w art. 6 § 2 k.k.s.: „za krótki od- 13 stęp czasu uważa się okres do 6 miesięcy”, obowiązuje dopiero od dnia 17 grudnia 2005 r., po wejściu w życie ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o zmia- nie ustawy – Kodeks karny skarbowy oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 178, poz. 1479), na mocy której w tym samym przepisie zmodyfikowana także została podmiotowa przesłanka czynu ciągłego. Obowiązująca po- przednio regulacja prawna, której treść była taka sama jak w art. 12 k.k., brzmiała zaś następująco: „za krótki odstęp czasu uważa się okres kilku miesięcy”, a więc i tak, w sposób znaczący, różniła się od poglądów pre- zentowanych przez przedstawicieli nauki. (...)