V KK 195/08

Sąd Najwyższy2008-12-03
SAOSKarneprzestępstwa przeciwko mieniuWysokanajwyższy
kontrola operacyjnapodsłuchlegalność dowodówpostępowanie karnekodeks postępowania karnegoSąd Najwyższykasacjaochrona komunikacji

Sąd Najwyższy uchylił wyroki sądów niższych instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania z powodu wadliwej analizy legalności i wykorzystania materiałów z podsłuchu telefonicznego.

Sprawa dotyczyła Marka S., skazanego za przestępstwa przeciwko mieniu. Kluczowym zagadnieniem w kasacji była legalność i sposób wykorzystania materiałów uzyskanych w wyniku kontroli rozmów telefonicznych. Sąd Najwyższy uznał, że sądy niższych instancji nieprawidłowo oceniły legalność tych działań, zwłaszcza w kontekście określenia przedmiotu i podmiotu kontroli oraz wykorzystania uzyskanych danych. W związku z tym uchylono zaskarżony wyrok i przekazano sprawę do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy rozpoznał kasację obrońcy Marka S. od wyroku Sądu Okręgowego, który utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego skazujący oskarżonego. Głównym zarzutem w kasacji była obraza przepisów postępowania, w szczególności dotyczących kontroli i utrwalania rozmów telefonicznych. Sąd Najwyższy stwierdził, że choć zarzut dotyczący uchybienia terminowi zatwierdzenia przez sąd postanowienia prokuratora o kontroli rozmów nie był zasadny, to jednak sądy niższych instancji nie przeprowadziły należytej analizy legalności stosowanej kontroli. W szczególności, postanowienia o kontroli rozmów nie precyzowały wystarczająco przedmiotu i podmiotu kontroli, a uzyskane materiały mogły zostać wykorzystane niezgodnie z prawem. Sąd Najwyższy podkreślił, że kontrola rozmów jest środkiem ingerującym w konstytucyjne prawo do wolności komunikowania się i wymaga ścisłej wykładni przepisów. Z uwagi na powyższe uchybienia, Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania, wskazując na konieczność ponownej analizy legalności kontroli rozmów i mocy dowodowej uzyskanych materiałów.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (4)

Odpowiedź sądu

Tak, zatwierdzenie przez sąd postanowienia prokuratora o kontroli rozmów telefonicznych, nawet po upływie terminu, nie delegalizuje samej kontroli i uzyskanych materiałów.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy uznał, że termin na zatwierdzenie przez sąd postanowienia prokuratora o kontroli rozmów nie ma charakteru zawitego ani prekluzyjnego, a późniejsze zatwierdzenie nie powoduje skutków określonych w art. 238 § 3 k.p.k. dotyczących niezatwierdzenia.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uchylenie wyroku i przekazanie do ponownego rozpoznania

Strona wygrywająca

Marek S.

Strony

NazwaTypRola
Marek S.osoba_fizycznaskazany

Przepisy (23)

Główne

k.p.k. art. 237 § § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 237 § § 2

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 237 § § 3

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 237 § § 4

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 238 § § 3

Kodeks postępowania karnego

Pomocnicze

k.p.k. art. 239

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 240

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 366 § § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 393 § § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 394 § § 2

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 410

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 457 § § 3

Kodeks postępowania karnego

k.k. art. 12

Kodeks karny

k.k. art. 13 § § 1

Kodeks karny

k.k. art. 18 § § 3

Kodeks karny

k.k. art. 201 § § 1

Kodeks karny

k.k. art. 279 § § 1

Kodeks karny

k.k. art. 282 § § 1

Kodeks karny

k.k. art. 286 § § 2

Kodeks karny

k.k. art. 291 § § 1

Kodeks karny

k.k. art. 294 § § 1

Kodeks karny

u.p. art. 19 § ust. 3

Ustawa o Policji

u.p.n. art. 43 § ust. 1

Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii

Argumenty

Skuteczne argumenty

Obraza przepisów postępowania dotyczących kontroli i utrwalania rozmów telefonicznych. Niewłaściwa ocena legalności materiałów uzyskanych w wyniku podsłuchu. Brak precyzyjnego określenia przedmiotu i podmiotu kontroli rozmów.

Odrzucone argumenty

Zarzut obrazy art. 237 § 2 k.p.k. przez brak uzyskania w terminie zatwierdzenia przez sąd decyzji prokuratora o zarządzeniu kontroli rozmów telefonicznych. Zarzut obrazy art. 239 k.p.k. przez zaniechanie ogłoszenia Markowi S. postanowień o kontroli rozmów.

Godne uwagi sformułowania

zatwierdzenie przez sąd postanowienia prokuratora (...) z uchybieniem terminowi (...) nie delegalizuje samej kontroli postanowienie o zarządzeniu kontroli rozmów telefonicznych powinno określać w jakim postępowaniu jest ona zarządzana (...) a także osobę, której kontrola ta dotyczy oraz nośnik informacji kontrola rozmów nie może mieć charakteru abstrakcyjnego i powinna precyzyjnie określać podmiot i przedmiot, do których ma być stosowana sądy obu instancji (...) nie przeprowadziły odpowiedniej analizy materiałów z podsłuchu stosowanego wobec Marka S.

Skład orzekający

T. Grzegorczyk

przewodniczący-sprawozdawca

R. Sądej

członek

J. Sobczak

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Ustalenie wymogów legalności kontroli operacyjnej i utrwalania rozmów telefonicznych w postępowaniu karnym, w tym precyzyjnego określenia przedmiotu i podmiotu kontroli oraz sposobu wykorzystania uzyskanych materiałów."

Ograniczenia: Dotyczy przepisów Kodeksu postępowania karnego w brzmieniu obowiązującym w czasie wydania orzeczenia, choć wiele zasad pozostaje aktualnych.

Wartość merytoryczna

Ocena: 8/10

Sprawa dotyczy fundamentalnych praw obywatelskich w kontekście inwigilacji, co jest tematem zawsze budzącym zainteresowanie i dyskusję.

Podsłuch telefoniczny: Kiedy granica prawa zostaje przekroczona?

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
WYROK Z DNIA 3 GRUDNIA 2008 R. V KK 195/08 1. Zatwierdzenie przez sąd postanowienia prokuratora, o którym mo- wa w art. 237 § 2 k.p.k., ale z uchybieniem terminowi wskazanemu w tym przepisie dla rozstrzygnięcia w przedmiocie takiego zatwierdzenia, nie de- legalizuje samej kontroli i utrwalania rozmów po upływie tego terminu i nie wywołuje skutków określonych w art. 238 § 3 in fine k.p.k., które odnoszą się tylko do postanowienia sądu o niezatwierdzeniu przez sąd uprzedniego postanowienia prokuratora o takiej kontroli, także bez względu na to, czy takie niezatwierdzenie nastąpiło przed upływem, czy już po upływie, tego terminu. 2. Postanowienie o zarządzeniu kontroli rozmów telefonicznych po- winno określać w jakim postępowaniu jest ona zarządzana, a więc co do podejrzenia jakiego przestępstwa lub jakich przestępstw z katalogu wska- zanego w art. 237 § 3 k.p.k., będącego przedmiotem tego postępowania, stosuje się ją, a także osobę, której kontrola ta dotyczy oraz nośnik infor- macji, który obejmuje; jeżeli na danym etapie postępowania nie można, w tym i ze względów technicznych, określić tej osoby imiennie, to należy wskazać ją jako dysponenta określonego urządzenia służącego do komu- nikacji osobistej. Gdy następnie w toku postępowania pojawi się potrzeba objęcia kontrolą rozmów także innych osób niż wskazane w postanowieniu albo innych nośników informacji, którymi dysponują osoby objęte uprzed- nim postanowieniem, należy wystąpić do sądu o poszerzenie zakresu kon- troli. To samo dotyczy sytuacji, gdy z uwagi na zakres prowadzonego po- stępowania należałoby ją zarządzić także w związku z innymi przestęp- stwami należącymi do katalogu określonego w art. 237 § 3 k.p.k., objętymi tym postępowaniem, których nie dotyczy poprzednie postanowienie o kon- 2 troli i utrwalaniu rozmów. Jeżeli konieczności takie pojawią się w toku pro- wadzonej już kontroli, a zachodzi wypadek niecierpiący zwłoki, postano- wienie o kontroli rozmów może wydać prokurator, występując w terminie 3 dni do sądu o jego zatwierdzenie. Jest to wówczas kontrola legalna, tyle że warunkowo, a więc tylko wtedy, jeżeli będzie następnie zatwierdzona przez sąd. 3. Występowanie w trakcie prowadzonej, a zarządzonej uprzednio lub zatwierdzonej przez sąd, kontroli i utrwalania rozmów, o poszerzenie tej kontroli lub sięganie w tym celu po konstrukcję zawartą w art. 237 § 2 k.p.k., nie jest konieczne, jeżeli ujawniają się w jej toku inne przestępstwa, przynależne także do katalogu przestępstw wskazanych w § 3 art.237 k.p.k., ale ściśle jednak łączące się z tym lub tymi przestępstwami, co do których zastosowano kontrolę rozmów, np. gdy w ramach kontroli odnośnie przestępstwa zorganizowanej grupy przestępczej (art. 237 § 3 pkt 14 k.p.k.) trudniącej się kradzieżami samochodów i handlem nimi lub ich czę- ściami ujawnia się jedynie, że e kradzieże i obrót tworzą w swym rozmiarze przestępstwa przeciwko mieniu znacznej wartości (art. 237 § 3 pkt 15 k.p.k.) lub odwrotnie, a nie zachodzi potrzeba podmiotowego poszerzenia kontroli czy vice versa. Przewodniczący: sędzia SN T. Grzegorczyk (sprawozdawca). Sędziowie SN: R. Sądej, J. Sobczak. Prokurator Prokuratury Krajowej: W. Smardzewski. Sąd Najwyższy w sprawie Marka S., skazanego z art. 279 § 1 k.k., art. 286 § 2 k.k., art. 201 § 1 k.k. i 294 k.k. w zw. z art. 12 k.k., po rozpo- znaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 3 grudnia 2008 r., kasacji, wnie- sionej przez obrońcę skazanego od wyroku Sądu Okręgowego w P. z dnia 3 15 listopada 2007 r., utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w P. z dnia 20 lutego 2007 r., u c h y l i ł zaskarżony wyrok Sądu Okręgowego i utrzymany nim w mocy wyrok Sądu Rejonowego i sprawę Marka S. p r z e k a z a ł Sądowi Rejo- nowemu w P. do ponownego rozpoznania w pierwszej instancji (...). U Z A S A D N I E N I E Marek S. odpowiadał w postępowaniu, dotyczącym jeszcze czterech innych osób. On sam został oskarżony o to, że w okresie od dnia 21 lipca do dnia 5 sierpnia 1999 r. w P., działając przestępstwem ciągłym, w krót- kich odstępach czasu, z góry powziętym zamiarem popełniania prze- stępstw przeciwko mieniu związanych z kradzieżami samochodów, wymu- szaniem okupów za wcześniej skradzione samochody oraz zbywaniem skradzionych samochodów, sam oraz wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, dokonał kradzieży z włamaniem do co najmniej 7 samochodów, opisanych w zarzucie, nabył co najmniej 2 (opisane w zarzucie) samocho- dy pochodzące z przestępstw i żądał korzyści majątkowych za zwrot co najmniej 3 (też opisanych) wcześniej skradzionych samochodów, stano- wiących łącznie mienie znacznej wartości, tj. o czyn z art. 279 § 1 k.k. i z art. 286 § 2 k.k. oraz z art.18 § 3 k.k. w zw. z art. 286 § 2 k.k. i z art. 291 § 1 w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k., a nadto o popełnienie w dniu 8 grudnia 1999 r. w P. wspólnie i w porozumieniu z innym oskarżonym w tej sprawie przestępstwa z art.13 § 1 w zw. z art. 279 § 1 k.k. Wyrokiem z dnia 20 lutego 2007 r. Sąd Rejonowy w P. uznał go za winnego popełnie- nia pierwszego z tych przestępstw, przyjmując jednak, że dokonał on sa- modzielnie oraz wspólnie i w porozumieniu z inną osobą kradzieży tylko 2 (opisanych w przypisanym czynie) pojazdów, zaś w odniesieniu do pozo- 4 stałych, co do których zarzucono mu kradzież z włamaniem – nabył je wie- dząc, że pochodzą z czynu zabronionego, kwalifikując to przestępstwo, podobnie jak prokurator, z art. 279 § 1 k.k. i z art. 286 § 2 k.k. oraz z art.18 § 3 w zw. z art. 286 § 2 k.k. i z art. 291 § 1 w zw. z art. 294 § 1 k.k. i art.12 k.k., i skazał go za to karą 2 lat pozbawienia wolności; sąd uniewinnił na- tomiast oskarżonego od zarzutu popełnienia drugiego z zarzucanych mu przestępstw podobnie jak współoskarżonego o ten czyn. Apelacje od tego wyroku w częściach skazujących wnieśli obrońcy oskarżonych, w tym i obrońca Marka S., a wobec jednej ze współoskarżonych osób także proku- rator. W apelacji obrońcy Marka S. podniesiono zarzut obrazy przepisów postępowania, a to: art. 5 i 7 oraz art. 237 § 2, art. 238 § 3, art. 239, 240, 395, 410 i 143 § 1 pkt 6 k.p.k., a nadto błędu w ustaleniach faktycznych. Po rozpoznaniu wniesionych apelacji, Sąd Okręgowy w P., wyrokiem z dnia 15 listopada 2007 r., uchylając zaskarżony wyrok wobec jednej osoby i zmie- niając go wobec dwóch innych, utrzymał go w mocy w stosunku do Marka S. Od orzeczenia tego kasację wywiódł obrońca skazanego, zarzucając obrazę przepisów postępowania, a to: a) art.7, 237 § 3 i 238 § 3 k.p.k., przez oparcie rozstrzygnięcia w kwestii sprawstwa oskarżonego na treści rozmów telefonicznych uzyskanych wbrew przepisom prawa w sytuacji, gdy przedmiot postępowania przeciwko oskarżonemu w żadnym razie nie mieścił się w katalogu zawartym w art. 237 § 3 k.p.k., b) art. 237 § 2 i art. 239 k.p.k., przez zaniechanie ogłoszenia skazanemu postanowienia o kon- troli i utrwalaniu rozmów, pomimo prawomocnego zakończenia postępo- wania oraz brak uzyskania w ustawowym terminie zatwierdzenia przez sąd zarządzenia prokuratora o tej kontroli, c) art. 410 w zw. z art. 366 § 1 k.p.k., przez uznanie przez sąd odwoławczy za niemający wpływu na treść wyro- ku fakt, że wszyscy członkowie składu orzekającego w pierwszej instancji nie znali całości akt, bowiem nie zapoznali się oni z 4 tomami akt zawiera- 5 jącymi protokoły z treścią rozmów Marka S., które stanowiły jedyny dowód jego sprawstwa oraz d) art. 457 § 3 k.p.k., przez całkowite pominięcie za- rzutów apelacyjnych odnośnie naruszenia przez Sąd Rejonowy art. 5 i 7 k.p.k. na skutek uznania za wystarczający dowód z utrwalonych rozmów przy braku innego materiału dowodowego oraz odnośnie podnoszonego błędu w ustaleniach faktycznych, zaistniałego przez uznanie za bezspornie dowiedzione fakty wynikające z owych rozmów pozyskanych z narusze- niem prawa. Wywodząc w ten sposób, skarżący wnosił o uchylenie obu zapadłych w sprawie wyroków i przekazanie sprawy do ponownego rozpo- znania w pierwszej instancji. W odpowiedzi na tę skargę prokurator wniósł o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej, a podobne stanowisko zapre- zentował na rozprawie kasacyjnej prokurator Prokuratury Krajowej. Rozpoznając tę kasację Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Skarga ta, choć nie w zakresie wszystkich podniesionych zarzutów, jest jednak zasadna. Nie jest więc zasadny zarzut obrazy art. 237 § 2 k.p.k., przez brak uzyskania w terminie zatwierdzenia przez sąd decyzji prokuratora o zarzą- dzeniu kontroli rozmów telefonicznych Marka S. Prawdą jest, że postano- wienie prokuratora z dnia 21 grudnia 1999 r. o kontroli i utrwalaniu rozmów tej osoby, bo o nie tu chodzi, mimo niezwłocznego przekazania sądowi, zo- stało przez ten sąd zatwierdzone dopiero dnia 6 stycznia 2000 r. W stanie prawnym wówczas obowiązującym przepisy zakładały, że w wypadkach niecierpiących zwłoki prokurator może zarządzić kontrolę i utrwalanie roz- mów, jest jednak wówczas zobowiązany „uzyskać w ciągu 5 dni zatwier- dzenie postanowienia przez sąd” (art. 237 § 2 k.p.k. sprzed nowelizacji z ustawą z dnia 10 stycznia 2001 r., Dz. U. Nr 17, poz.155). Już wówczas wskazywano w doktrynie, że termin ten nie ma charakteru ani zawitego, ani prekluzyjnego, zatem także późniejsze zatwierdzenie decyzji prokuratora przez sąd nie delegalizuje samej kontroli (zob. K. Dudka: Kontrola kore- 6 spondencji i podsłuch w polskim procesie karnym, Lublin 1999, s. 69 i po- dane tam inne publikacje). Także obecnie, gdy art. 237 § 2 k.p.k., zezwala- jąc nadal prokuratorowi na zarządzenie podsłuchu w wypadkach niecier- piących zwłoki, nakazuje mu jednocześnie wystąpić do sądu o zatwierdze- nie tej decyzji w terminie 3 dni i zakłada, że sąd wydaje postanowienie w przedmiocie wniosku prokuratora w terminie 5 dni, w doktrynie przeważa pogląd, że prokurator jest bezwzględnie zobowiązany do dochowania 3dniowego terminu i niewystąpienie przezeń w tym czasie powinno być rozumiane tak samo, jak brak zatwierdzenia jego postanowienia o kontroli i utrwalaniu rozmów (art. 238 § 3 in fine k.p.k.), natomiast niedotrzymanie przez sąd terminu do zatwierdzenia decyzji prokuratora, prawidłowo prze- kazanej sądowi, nie delegalizuje jeszcze samej kontroli (zob. np. R. Ste- fański w: J. Bratoszewski, L. Gardocki, Z. Gostyński, S. Przyjemski, R. Ste- fański, S. Zabłocki: Kodeks postępowania karnego, Komentarz, Warszawa 2003, t. I, s. 1019; W. Grzeszczyk: Kodeks postępowania karnego, Komen- tarz, Warszawa 2008, s. 231; K. Boratyńska, A. Górski, A. Sakowicz, A. Ważny: Kodeks postępowania karnego, Komentarz, Warszawa 2007, s. 497 i wskazywane tam piśmiennictwo; z zastrzeżeniem, że podsłuch nale- ży jednak przerwać, gdy w ciągu 5 dni od przekazania wniosku o jego za- twierdzenie prokurator nie otrzyma decyzji sądu o takim zatwierdzeniu – P. Hofmański, E. Sadzik, K. Zgryzek: Kodeks postępowania karnego, Komen- tarz, Warszawa 2007, t. I, s. 1061). Zauważyć należy, że jeżeli ustawodaw- ca chciałby zdelegalizować podsłuch zarządzony przez prokuratora w sy- tuacji, gdy sąd w terminie 5 dni od otrzymania jego wniosku nie wyda po- stanowienia o zatwierdzeniu tego podsłuchu, to dałby temu stosowny wy- raz, jak to czyni w innych regulacjach. W przepisach kodeksu brak jest na- tomiast takiego choćby przepisu, jak w ustawie o Policji z dnia 6 kwietnia 1990 r. (Dz. U z 2007 r. Nr 43, poz. 267), gdzie w art. 19 ust. 3, w odnie- sieniu do kontroli operacyjnej zarządzanej w wypadkach niecierpiących 7 zwłoki przez Policję za zgodą prokuratora, z obowiązkiem jednoczesnego wystąpienia do sądu o jej zatwierdzenie, zastrzega się, że w razie nieudzie- lenia przez sąd zgody „w terminie 5 dni” od zarządzenia tej kontroli, należy ją wstrzymać, a uzyskane materiały komisyjnie zniszczyć. Tymczasem art. 238 § 3 k.p.k. przyjmuje nakaz zniszczenia utrwaleń, „gdy sąd nie zatwier- dził postanowienia prokuratora, o którym mowa w art. 237 § 2”, a nie gdy nie zatwierdził go, w terminie określonym w tym przepisie. Niewykluczone, że rozwiązanie takie wiąże się z założeniem, iż w toku postępowania kar- nego sąd przed podjęciem decyzji powinien zapoznać się z niejednokrotnie obszernym procesowym materiałem dowodowym, już zgromadzonym przez prokuratora, aby rozważyć, czy istnieją przesłanki do zatwierdzenia jego postanowienia o kontroli i utrwalaniu rozmów, podczas gdy przy roz- ważaniu zatwierdzenia zarządzonej już kontroli operacyjnej jest to jedynie materiał o operacyjnym tylko charakterze, mający zatem formę stosownych notatek. W konsekwencji należy stwierdzić, że zatwierdzenie przez sąd po- stanowienia prokuratora, o którym mowa w art. 237 § 2 k.p.k., ale z uchy- bieniem terminowi wskazanemu w tym przepisie dla rozstrzygnięcia w przedmiocie takiego zatwierdzenia, nie delegalizuje samej kontroli i utrwa- lania rozmów po upływie tego terminu i nie wywołuje skutków określonych w art. 238 § 3 in fine k.p.k., które odnoszą się tylko do postanowienia sądu o niezatwierdzeniu przez sąd uprzedniego postanowienia prokuratora o ta- kiej kontroli, także bez względu na to, czy takie niezatwierdzenie nastąpiło przed upływem, czy już po upływie, tego terminu. Niezależnie od powyż- szego należy zauważyć, że w sprawie tej materiały z podsłuchu prowadzo- nego w oparciu o powyższe postanowienia nie zostały w ogóle wykorzy- stane ani dla poparcia zarzutów stawianych Markowi S. – czyn z dnia 8 grudnia 1999 r. zarzucany temu oskarżonemu w ogóle nie wiązał się z ma- teriałami z kontroli rozmów  ani w ustaleniach faktycznych sądu odnośnie tego oskarżonego, gdyż zachowania mu przypisane miały miejsce w okre- 8 sie lipiec  sierpień 1999 r., a dowody ich dotyczące wiązały się z wcze- śniejszą kontrolą jego rozmów z tego właśnie okresu. Tym samym, taka czy inna ocena działania sądu co do kontroli rozmów z przełomu 1999 i 2000 r. nie mogła mieć wpływu na treść orzeczenia odnośnie tego oskar- żonego. Nie można też uznać za zasadny zarzut obrazy art. 239 k.p.k., przez zaniechanie ogłoszenia Markowi S. postanowień o kontroli rozmów „pomi- mo prawomocnego zakończenia postępowania”, jako że prawomocne za- kończenie procesu nastąpiło tu dopiero po wydaniu zaskarżonego wyroku sądu odwoławczego, a postanowienia o kontroli tych rozmów z przełomu 1999 i 2000 r., a o nie tu chodzi, wyraźnie odraczały owo ogłoszenie do ta- kiego właśnie momentu. Co więcej, sam skarżący przyznaje, że postano- wienia te są w aktach sprawy, gdyż je „odtajniono” i oskarżony „mógł się wielokrotnie” z nimi zapoznać, kwestionuje tylko brak ogłoszenia mu tego postanowienia. Brak ten ma znaczenie z punktu widzenia możliwości pod- dania decyzji o „podsłuchu” kontroli odwoławczej (art. 239 i 240 k.p.k.), ale prawidłowość zastosowania samej kontroli i utrwalania rozmów powinna być przedmiotem analizy także w toku postępowania, w którym wykorzystu- je się materiały zgromadzone w jej toku i ujawnione w procesie, zanim podda się je ocenie od strony wiarygodności dowodowej. Zatem sam fakt nieogłoszenia postanowienia o owej kontroli w sytuacji, gdy nie tylko ono, ale i materiały zgromadzone w jej toku są znane oskarżonemu, jako temu, którego rozmowy uprzednio kontrolowano, choć jest w takim układzie uchybieniem, nie może mieć wpływu na treść wydanego orzeczenia w przedmiocie procesu, a tylko takie naruszenia mogą być podstawą środka zaskarżenia wnoszonego od wyroku. Nie jest też zasadny zarzut obrazy art. 410 i 366 § 1 k.p.k. naruszo- nych przez to, że Sąd odwoławczy uznał, iż nie ma wpływu na treść orze- czenia fakt, że członkowie składu sądu pierwszej instancji nie znali całości 9 materiału, gdyż nie zapoznali się z 4 tomami akt zawierających protokoły z treścią rozmów oskarżonego. Prawdą jest, że na rozprawie odwoławczej stwierdzono, iż w wykazie osób zapoznających się w kancelarii tajnej z do- łączonymi do sprawy 3 tomami akt tajnych brak jest podpisu sędziego przewodniczącej składu ławniczego Sądu Rejonowego i że dopiero Sąd odwoławczy, w ramach uzupełnienia postępowania, przeprowadził dowód z tych akt, uznając jednak po zapoznaniu z tym materiałem, że uchybienie w tej materii nie mogło mieć wpływu na treść orzeczenia, gdyż w aktach taj- nych nie ma „materiałów istotnych dla ustalenia sprawstwa i winy”. Rzecz w tym, że Sąd odwoławczy ma tu rację. W materiałach tych bowiem, obejmu- jących 3 – a nie 4 – tomy, nie ma bynajmniej, jak to twierdzi skarżący „pro- tokołów z treścią rozmów Marka S.” w zakresie zarzuconych mu i przypisa- nych czynów. Są jedynie – jak wskazał to zresztą Sąd odwoławczy – jedy- nie notatki z utrwalania tych rozmów i protokoły odtworzenia kaset z utrwa- lonymi rozmowami, stwierdzające sam fakt prowadzenia kontroli rozmów w określonych dniach i godzinach oraz ich odtworzenia, z podaniem jego czasu i osoby biorącej udział w czynności, bez załączników do takich pro- tokołów, czyli stenogramów poszczególnych rozmów, jako że stenogramy te ujawniono już w śledztwie, i to one znajdują się w „4 tomach”, tyle że jawnych, załączonych dodatkowo do aktu oskarżenia. Były one stronom znane już w postępowaniu przygotowawczym i na ich wniosek zaliczono je w Sądzie pierwszej instancji, bez odczytywania, do materiału dowodowego sprawy. Dołączonym materiałem były także przekazane przez oskarżyciela publicznego same kasety z nagraniami kontrolowanych rozmów oskarżo- nego, które też odtajniono i których odtworzenia oskarżony ani jego obroń- ca nie żądali. Kasety te stały się przy tym przedmiotem odrębnej, szczegó- łowej – nie kwestionowanej przez obronę – opinii fonoskopijnej, dokonanej po ich odtworzeniu przez biegłego i analizie ich treści i stenogramów po- szczególnych rozmów. To właśnie na tę opinię – a nie na inny materiał z 10 podsłuchu – powoływał się Sąd meriti przy ustalaniu stanu faktycznego od- nośnie przestępstwa przypisanego Markowi S. Przepis art. 410 k.p.k. na- kazuje jedynie sądowi, aby podstawę wyroku stanowił „całokształt okolicz- ności ujawnionych w toku rozprawy głównej”. Materiałów z akt tajnych Sąd pierwszej instancji rzeczywiście nie zaliczył w poczet materiału dowodowe- go sprawy, ale też i na nich się nie opierał w ustaleniach faktycznych i oce- nach dowodów, zatem nie naruszył on tego przepisu, zaś Sąd odwoławczy zaliczając te materiały w poczet dowodów, zasadnie wskazał, że nie mają one znaczenia dla samego rozstrzygnięcia w przedmiocie sprawy. Nie po- winno jednak budzić wątpliwości, że procedowanie Sądu pierwszej instancji w zakresie dowodów z kontroli rozmów oskarżonego i ich rejestracji nie by- ło prawidłowe i próbował to naprawić Sąd odwoławczy, z tym wszak, że skarżący zarzutu w tej materii w kasacji nie wysunął. Dopiero po zapozna- niu się z odpowiedzią prokuratora na kasację, w odrębnym piśmie podniósł dodatkowo, z przywołaniem orzecznictwa, że samo wprowadzanie dowodu z posłuchu było w jego ocenie nieprawidłowe, gdyż nie odtworzono w są- dzie ich zapisów, a samo odczytanie stenogramów nie jest właściwą formą ujawniania dowodu. Tego rodzaju zarzuty nie znalazły się jednak w samej kasacji, a Sąd Najwyższy związany jest granicami zarzutów, poza które może wyjść tylko w wypadkach z art. 435, art. 439 i art. 455 k.p.k. (art. 536 k.p.k.), a omawiane uchybienia nie mieszczą się w ramach tych przepisów. Przyjdzie jednak wrócić do tej kwestii w dalszej części uzasadnienia. Prawdą jest natomiast, że Sąd odwoławczy, mimo że w części spra- wozdawczej uzasadnienia swego wyroku wyraźnie wskazał, iż w apelacji obrońcy Marka S. zarzucono także obrazę art. 5 i 7 k.p.k. oraz błąd w usta- leniach faktycznych, w ogóle nie odniósł się następnie do tych zarzutów. Inną rzeczą jest jednak, że zarzuty te wiązały się z podważeniem dowodu z kontroli i utrwalania rozmów oskarżonego, a Sąd drugiej instancji skupił się na wykazaniu nietrafności zarzucanej już w apelacji obrazy art. 237 § 3 11 k.p.k. Sąd ten analizując powoływane przez obronę postanowienie 7 sę- dziów. Sądu Najwyższego z dnia 26 kwietnia 2007 r. (I KZP 6/07, OSNKW 2007, z. 5, poz. 37) i przenosząc – wyrażone tam stanowisko o konieczno- ści uzyskania tzw. następczej zgody sądu na podmiotowe lub przedmioto- we poszerzenie zakresu kontroli operacyjnej Policji (art. 19 ust. 3 ustawy o Policji), aby materiał uzyskany w trakcie takiej kontroli mógł być uznany za uzyskany legalnie i wprowadzony następnie do procesu – na grunt przepi- sów rozdziału 26 Kodeksu postępowania karnego, który miał w tej sprawie zastosowanie, uznał, że nie można go podzielić. Odwołując się do krytycz- nej glosy do tego orzeczenia (zob. A. Lach, B. Sitkiewicz: Glosa, PiPr 2007, Nr 10, s.146 – 160) Sąd odwoławczy przyjął za jej autorami, że skoro kon- trola rozmów nastąpiła za uprzednią zgodą sądu, to wszelkie informacje pozyskane w jej toku pozostają legalne, jeżeli tylko dotyczą przestępstw mieszczących się w katalogu wskazanym w art. 237 § 3 k.p.k., a wymaga- na przez Sąd Najwyższy zgoda następcza nie może przecież legalizować działań dotąd nielegalnych, na co wskazywano już w orzecznictwie Trybu- nału Konstytucyjnego. Sąd odwołał się też do zasady legalizmu i interesu publicznego w ściganiu poważnych przestępstw, które muszą, jego zda- niem, przeważać nad prawem do zachowania tajemnicy korespondencji. W konsekwencji Sąd odwoławczy uznał, że materiał zgromadzony w toku kontroli rozmów oskarżonego, choć ostatecznie zarzucono mu czyn inny niż objęty tą kontrolą, ale nadal „katalogowy”, był uzyskany legalnie. Sąd pominął wówczas, czy też zapomniał w związku z tym, o potrzebie usto- sunkowania się do innych zarzutów apelacji powiązanych z tą kwestią. Au- tor kasacji ponawia wszak także zarzut obrazy art. 237 § 3 k.p.k. podno- sząc, że doszło jednak do jego naruszenia, gdyż podsłuch zastosowano w sprawie o obrót narkotykami, a żadnej z osób oskarżonych w tej sprawie nie postawiono zarzutu takiego przestępstwa, podczas gdy kontrolę roz- mów zarządza się w postępowaniu dotyczącym przestępstwa wskazanego 12 w art. 237 § 3 k.p.k., a po jej zakończeniu niszczy, gdy nie mają znaczenia dla postępowania karnego (art. 238 § 3 k.p.k.), czyli tego, w którym je za- rządzono, natomiast Marka S. oskarżono i skazano w oparciu o te materia- ły za przestępstwa przeciwko mieniu znacznej wartości, nie występując wcale o kontrolę jego rozmów w tym zakresie. Można by w tym miejscu stwierdzić, że – jak trafnie wskazuje się w orzecznictwie Sądu Najwyższego – nie stanowi obrazy prawa opowiedze- nie się przez sąd za określonym stanowiskiem reprezentowanym w doktry- nie i nieuwzględnienie innego poglądu, wyrażonego w danej materii przez Sąd Najwyższy, jeżeli tylko stanowisko to sąd ów logicznie i wyczerpująco uzasadnił (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 maja 2002 r., V KKN 188/00, OSNKW 2002, z. 11-12, poz. 113; postanowienie Sądu Naj- wyższego z dnia 13 listopada 2007 r., V KK 287/07, Lex nr 33943). Rzecz wszak w tym, że ten wymóg logicznego i wyczerpującego uzasadnienia odmiennego poglądu nie został tu spełniony, o czym będzie jeszcze mowa. Dla jasności sprawy, Sąd meriti stwierdził w tej kwestii jedynie, że „rozmo- wy telefoniczne oskarżonego (...) były podsłuchiwane i rejestrowane w sposób zgodny z przepisami, w oparciu o prawomocne postanowienia są- du. Ich legalność i rzetelność rejestracji nie budzi wątpliwości” oraz że nie doszło do naruszenia art. 237 § 3 k.p.k., gdyż wprawdzie „kontrola została zarządzona w związku podejrzeniem popełnienia przestępstwa handlu nar- kotykami, a dopiero w efekcie zarejestrowania na jej podstawie rozmów telefonicznych oraz analizy ich treści ustalono, że Marek S. i inne określone osoby dopuszczały się przestępstw kradzieży mienia znacznej wartości. Nie zmienia to jednak faktu, że ustalenia odnoszące się do Marka S. oparte są o legalnie zebrany materiał dowodowy (...), a organa postępowania do- piero po pewnym czasie, niezbędnym do przeprowadzenia dokładnej ana- lizy rozmów (...) dokonały ustalenia, że zachowania oskarżonego dotyczą 13 «mienia znacznej wartości»”. Należy w tym miejscu przyjrzeć się bliżej rea- liom tej sprawy. Jak wynika z aktu oskarżenia i akt sprawy w kwietniu 1999 r. Proku- rator Okręgowy w P. wszczął śledztwo w sprawie działalności zorganizo- wanej grupy przestępczej, zajmującej się obrotem narkotykami, którą kie- rował M. B. Drugim wątkiem tego postępowania była działalność grupy osób związanych z M. Z., zajmującej się kradzieżami samochodów oraz ich sprzedażą oraz sprzedażą części samochodowych pochodzących ze skra- dzionych samochodów. W lipcu 2004 r. wydzielono do odrębnego postę- powania materiał dowodowy dotyczący tej drugiej grupy, a odnośnie M. B. i jego grupy wniesiono akt oskarżenia. Wcześniej, w dniu 15 lipca 1999 r. prokurator Prokuratury Okręgowej w P. wystąpił do Sądu Rejonowego w P. z powołaniem się na art. 237 § 1, 3, 4, 5 i 6 k.p.k., jak podał, w sprawie do- tyczącej „nielegalnego obrotu narkotykami, tj. czynu z art. 43 ust. 1 ustawy z dnia 24 kwietnia 1997 r. o przeciwdziałaniu narkomani”, prowadzonego – jak wynika z uzasadnienia tegoż wniosku – wobec wskazanych tam imien- nie osób, do których nie należał Marek S., o zarządzenie na okres 30 dni kontroli i utrwalania treści rozmów telefonicznych kilku osób, m. in. odno- śnie L. W. na dwa wskazane tam numery jej telefonów komórkowych, za- znaczając w uzasadnieniu owego wniosku, że ustalono, iż używał je Marek S. oraz, że „zachodzi podejrzenie, że pozostające na wolności osoby (...) mogą zajmować się handlem narkotykami, wymuszaniem okupu za skra- dzione samochody i w związku z tym kontaktują się (...) ewentualnie z po- krzywdzonymi na szkodę których popełniono przestępstwa”. Postanowie- niem z tej samej daty Sąd Rejonowy, przywołując jako postawę prawną art. 237 § 1 k.p.k. i art. 237 § 3 pkt 13 k.p.k. (handel narkotykami) zarządził ową kontrolę na wskazanych telefonach, odraczając ogłoszenie tego po- stanowienia L. W. do zakończenia śledztwa i podając, że wniosek dotyczy telefonów „którymi posłuje się L. W.”, a odnosi się do postępowania, które 14 „dotyczy między innymi popełnienia przestępstwa z art. 43 ust. 1 ustawy z dnia 24 kwietnia 1997 r. i innych”. W oparciu o nie prowadzona była kontro- la rozmów Marka S. na przełomie lipca i sierpnia 1999 r. Następnie w dniu 18 listopada 1999 r. prokurator wystąpił o ponowną kontrolę rozmów, tym razem na 2 miesiące, m. in. z jednego z uprzednio już wskazanych telefo- nów, podając wszak już w treści tego wniosku, że jest to aparat będący w posiadaniu Marka S., a zarejestrowany tylko na L. W., zaś postępowanie dotyczy „zorganizowanej grupy przestępczej trudniącej się kradzieżą a na- stępnie handlem samochodami”, w skład której wchodzą osoby wskazane we wniosku, w tym i Marek S. Postanowieniem z dnia 26 listopada 1999 r., powołując się art. 237 § 1 i 3 pkt 14 k.p.k. (zorganizowana grupa przestęp- cza) Sąd Rejonowy zarządził ową kontrolę wobec Marka S. W dniu 21 grudnia 1999 r. prokurator na podstawie art. 237 § 2 k.p.k. zarządził sam kontrolę rozmów tejże osoby z innego aparatu komórkowego, wskazując, że ustalono, iż posługuje się on także takim numerem telefonu oraz że do- tyczy to przestępstw z art. 282 § 1 k.k. „popełnianych w ramach zorganizo- wanej grupy przestępczej trudniącej się obrotem pochodzącymi z kradzieży samochodami”; to właśnie to postanowienie zatwierdził sąd dopiero w styczniu 2000 r., o czym była wcześniej mowa przy analizie zarzutu obrazy art. 237 § 2 k.p.k. Dopiero w kwietniu 2005 r. przedstawiono Markowi S. zarzuty, które początkowo obejmowały 6 odrębnych przestępstw, a to: a) przestępstwo ciągłe z art. 279 § 1 w zw. z art. 294 § 1 i art. 12 k.k., obejmu- jące kradzieże siedmiu samochodów, b) dwa przestępstwa z art. 286 § 2 k.k., c) jedno przestępstwo z art. 18 § 3 i art. 286 § 2 k.k., d) także jedno z art. 291 § 1 k.k. dotyczące trzech samochodów oraz e) jedno z art. 279 § 1 k.k., popełnione z inną wskazaną tam osobą, od niego został on później uniewinniony, przy czym wszystkie one  poza tym ostatnim  miały być popełnione między dniem 21 lipca a dniem 5 sierpnia 1999 r., a więc w okresie stosowania kontroli rozmów telefonicznych w oparciu o pierwsze ze 15 wskazanych wcześniej postanowień. Następnie w maju 2005 r. zmieniono te zarzuty formułując jedynie dwa, a to: a) czyn z art. 279 § 1 k.k. popełnio- ny z inną osobą oraz b) przestępstwo ciągłe, obejmuje pozostałe pięć, od- rębnie uprzednio ujmowanych, zachowań, które zakwalifikowano teraz z art. 279 § 1 k.k. i z art. 286 § 2 k.k. oraz z art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 286 § 2 k.k. i z art. 291 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. i w zw. z art. 12 k.k. Tak też ujęto je w akcie oskarżenia w czerwcu 2005 r., obejmującym również inne osoby, za odrębnie zarzucane im czyny także związane z kradzieżami samochodów. Możliwość stosowania w postępowaniu karnym kontroli i utrwalania rozmów telefonicznych oraz innych rozmów i przekazów informacji jest środkiem wkraczającym w konstytucyjnie chronione prawo do wolności komunikowania się i wiążącą się z nią tajemnicę (art. 49 Konstytucji). Tym samym jednak wykładnia przepisów dopuszczających taką kontrolę powin- na uwzględniać aspekt konstytucyjny i być możliwie ścisła, a przy niejasno- ści przepisu ustawy wręcz restryktywna, aby można uznać ją za zgodną z ustawą zasadniczą. Z art. 237 § 3 k.p.k. wynika, że kontrola rozmów jest dopuszczalna „tylko wtedy, gdy toczące się postępowanie lub uzasadniona obawa popełnienia nowego przestępstwa dotyczy” wskazanych tam enu- meratywnie przestępstw. Jednocześnie art. 238 § 3 in princ. k.p.k. nakazu- je po zakończeniu kontroli zarządzenie przez sąd zniszczenia utrwalonych zapisów, „jeżeli nie mają znaczenia dla postępowania karnego”. Uwzględ- niając aspekt konstytucyjny należy tu przyjąć, że zniszczenie utrwalonych przy kontroli zapisów rozmów, o jakim mowa w art. 238 § 3 k.p.k., powinno objąć wszystkie te z nich, które nie mają znaczenia dla tego postępowania, w którym kontrolę ową zastosowano albo dla postępowania dotyczącego przestępstwa (jego usiłowania), którego uzasadniona obawa popełnienia była powodem zastosowania tej kontroli. Ponieważ zaś katalog wskazany w art. 237 § 3 k.p.k. obejmuje kilkanaście typów przestępstw, co do których 16 możliwa jest kontrola rozmów, a art. 94 § 1 pkt 4 k.p.k. wymaga zawarcia w treści postanowienia „sprawy oraz kwestii”, której ono dotyczy, to należy przyjąć, że przewidziane w art. 237 § 1 i 2 k.p.k. postanowienie o zarzą- dzeniu tej kontroli, choć przepisy te nie wypowiadają się w tej materii, po- winno jednak wyraźnie wskazywać odnośnie jakiego to, wymienionego w katalogu art. 237 § 3 k.p.k., przestępstwa się ją stosuje, a tym samym przywołania w nim odpowiedniego punktu lub punktów tego ostatniego przepisu. W ten sposób postanowienie o kontroli rozmów zakreśla od stro- ny przedmiotowej dopuszczalny jej zakres, a więc postępowanie w jakim się ją stosuje. Jak zauważa się zasadnie w piśmiennictwie na tle kontroli operacyjnej, kontrola rozmów nie może mieć bowiem charakteru abstrak- cyjnego i powinna precyzyjnie określać podmiot i przedmiot, do których ma być stosowana (zob. S. Hoc: Glosa do postanowienia składu siedmiu sę- dziów z dnia 26 kwietnia 2007 r.  I KZP 6/07, Ius Novum 2007, nr 2-3, s. 148), a odnieść to należy także do procesowej kontroli tych rozmów. Nie można zatem uznać za dopuszczalne zastosowanie owej kontroli ogólnie w oparciu o art. 237 § 3 k.p.k., bez sprecyzowania do jakiej kategorii prze- stępstw jest ona stosowana, co ma istotne znaczenie także wtedy, gdy po- stępowanie obejmuje różne ich typy wskazane w tym przepisie. Tylko takie ścisłe rozumienie omawianych przepisów może być uznane za pozostające w zgodności z ustawą zasadniczą i jej art. 49. Ponieważ wskazany przepis Konstytucji zawarty jest w rozdziale: Wolności i prawa osobiste, to nie powinno budzić wątpliwości, że zapewnia on wolność i ochronę tajemnicy komunikowania się osób za pomocą róż- nych środków komunikacji osobistej. W tej materii wypowiada się art. 237 § 4 k.p.k., dopuszczając możliwość stosowania kontroli i utrwalania rozmów w stosunku do osoby podejrzanej, oskarżonego (w szerokim znaczeniu – art. 71 § 3 k.p.k.), pokrzywdzonego, a także wobec innej osoby, z którą może kontaktować się oskarżony albo która może mieć związek ze spraw- 17 cą lub z grożącym przestępstwem. Powyższe oznacza jednak tylko, że kontrolą mogą zostać objęte wskazane osoby, a nie że każda zarządzona kontrola automatycznie i ex lege rozciąga się na nie. W konsekwencji, aby pozostać znów w zgodności z ustawą zasadniczą należy przyjąć, że posta- nowienie o zarządzeniu tej kontroli powinno wskazywać także osobę, której ma ona dotyczyć – jeżeli nie można jej określić imiennie to należy ją wska- zać co najmniej jako dysponenta określonego urządzenia służącego do komunikacji osobistej  oraz sam nośnik informacji służący do rozmów, ja- kie mają jej podlegać. Rozumowanie to wspiera treść art. 240 k.p.k. zakła- dającego zażalenie na postanowienie dotyczące kontroli i utrwalania roz- mów, a wnieść je może „osoba, której dotyczy postanowienie”, czyli ta, któ- rej rozmowy mają być kontrolowane. Ponieważ chodzi o kontrolę rozmów prowadzonych poprzez różne nośniki informacji, przeto może nią być za- równo osoba będąca właścicielem danego nośnika, jak i osoba, która jest tylko jego dysponentem, albo obie te osoby. Przez wskazanie osoby za- kreślane są podmiotowe granice kontroli. Podsumowując, postanowienie o zarządzeniu kontroli rozmów telefo- nicznych powinno określać w jakim postępowaniu jest ona zarządzana, a więc co do podejrzenia jakiego przestępstwa lub jakich przestępstw z kata- logu wskazanego w art. 237 § 3 k.p.k., będącego przedmiotem tego postę- powania, stosuje się ją, a także osobę, której kontrola ta dotyczy oraz no- śnik informacji, który obejmuje; jeżeli na danym etapie postępowania nie można, w tym i ze względów technicznych, określić tej osoby imiennie, to należy wskazać ją jako dysponenta określonego urządzenia służącego do komunikacji osobistej. Gdy następnie w toku postępowania pojawi się po- trzeba objęcia kontrolą rozmów także innych osób niż wskazane w posta- nowieniu albo innych nośników informacji, którymi dysponują osoby objęte uprzednim postanowieniem, należy wystąpić do sądu o poszerzenie zakre- su kontroli. To samo dotyczy sytuacji, gdy z uwagi na zakres prowadzone- 18 go postępowania należałoby ją zarządzić także w związku z innymi prze- stępstwami należącymi do katalogu określonego w art. 237 § 3 k.p.k., obję- tymi tym postępowaniem, których nie dotyczy poprzednie postanowienie o kontroli i utrwalaniu rozmów. Jeżeli konieczności takie pojawią się w toku prowadzonej już kontroli, a zachodzi wypadek niecierpiący zwłoki, posta- nowienie o kontroli rozmów może wydać prokurator, występując w terminie 3 dni do sądu o jego zatwierdzenie. Jest to wówczas kontrola legalna, tyle że warunkowo, a więc tylko wtedy, jeżeli będzie następnie zatwierdzona przez sąd. Takie też stanowisko odnośnie tej ostatniej kwestii zaprezento- wał Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 12 grudnia 2005 r. (K 32/04; OTK ZU 2005, nr 11/A, poz. 132), w którym zakwestionowano konstytucyj- ność ówczesnego ust. 4 art. 19 ustawy o Policji, ale dlatego, że zezwalał on sądowi – przy odmowie zatwierdzenia kontroli operacyjnej zarządzonej z uwagi na wypadek niecierpiący zwłoki przez organ niesądowy – na ze- zwolenie odstąpienia przez Policję od zniszczenia niektórych materiałów uzyskanych w wyniku niezatwierdzonej przez niego kontroli. Odnośnie zaś art.19 ust. 3 tej ustawy, której odpowiednikiem jest art. 237 § 2 k.p.k., Try- bunał wyraźnie stwierdził, że zebrany w ten sposób materiał po zatwier- dzeniu kontroli przez sąd nie może uchodzić za nielegalny (PiPr 2006, nr 4, s. 78). Uwzględniając aspekt konstytucyjny i rozwiązania kodeksowe moż- na jednak uznać, że występowanie w trakcie prowadzonej, a zarządzonej uprzednio lub zatwierdzonej przez sąd, kontroli i utrwalania rozmów, o po- szerzenie tej kontroli lub sięganie w tym celu po konstrukcję zawartą w art. 237 § 2 k.p.k., nie jest konieczne, jeżeli ujawniają się w jej toku inne prze- stępstwa, przynależne także do katalogu przestępstw wskazanych w § 3 art. 237 k.p.k., ale ściśle jednak łączące się z tym lub tymi przestępstwami, odnośnie których zastosowano kontrolę rozmów, np. gdy w ramach kontroli co do przestępstwa zorganizowanej grupy przestępczej (art. 237 § 3 pkt 14 k.p.k.) trudniącej się kradzieżami samochodów i handlem nimi lub ich czę- 19 ściami ujawnia się jedynie, że te kradzieże i obrót tworzą w swym rozmia- rze przestępstwa przeciwko mieniu znacznej wartości (art. 237 § 3 pkt 15 k.p.k.) lub odwrotnie, a nie zachodzi potrzeba podmiotowego poszerzenia kontroli. Należy uznać, że nowe dodatkowe postanowienie o tej kontroli będzie już jednak niezbędne, gdy w ramach dotychczasowej kontroli ujaw- niają się okoliczności dotyczące zupełnie innych, niezwiązanych z dotych- czasowym jej przedmiotem, przestępstw, ale należących do katalogu okre- ślonego w art. 237 § 3 k.p.k., np. przy kontroli rozmów zarządzonej odno- śnie przestępstwa (przestępstw) przeciwko mieniu znacznej wartości ujaw- niają się okoliczności związane np. z wytwarzaniem, przetwarzaniem lub obrotem środkami odurzającymi, czy vice versa. W przedstawionym wyżej, jakże istotnym z uwagi na konstytucyjnie chronione prawa jednostki, aspekcie Sądy obu instancji orzekające w tej sprawie, nie przeprowadziły odpowiedniej analizy materiałów z podsłuchu stosowanego wobec Marka S. Nie przyłożyły one należytej wagi do tak istotnej tu okoliczności jak to, że w pierwszym postanowieniu o zarządzeniu kontroli rozmów (z dnia 15 lipca 1999 r.) sąd w podstawie prawnej podał wyraźnie art. 237 § 3 pkt 13 k.p.k., a w uzasadnieniu enigmatycznie tylko stwierdził, że postępowanie w jakim je stosuje dotyczy „między innymi” przestępstwa z art. 43 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, mimo że we wniosku o tę kontrolę prokurator wskazywał, iż zakres postępowania obej- muje także „wymuszanie okupu za skradzione samochody”. Zabrakło w związku z tym ważkiej dla sprawy, pogłębionej analizy kwestii, czy posta- nowienie to ograniczało przedmiotowo kontrolę w porównaniu z wnioskiem prokuratora, czy też mogło jednak dotyczyć  a wtedy, z jakich to przyczyn  również owego wymuszania okupu ani czy takie ujęcie przez prokuratora przestępstwa z art. 286 § 2 k.k. oznaczało, iż chodzi o czyny wskazane w art. 237 § 3 pkt 5 k.p.k., jak też, czy owo „wymuszanie okupu” wymienione w tym ostatnim przepisie może objąć także przestępstwo z art. 286 § 2 k.k., 20 czy może np. z uwagi na systematykę wewnętrzną § 3 art. 237 k.p.k. cho- dzi tu jednak o inne wymuszenia. Zabrakło także należytego pochylenia się sądów nad wymogiem, że materiały z kontroli po jej zakończeniu mogą być wykorzystywane dowodowe jedynie w postępowaniu, którego dotyczyła kontrola (a contrario z art. 238 § 3 in princ. k.p.k.), czyli odnośnie przestęp- stwa (przestępstw) będącego (będących) powodem tej kontroli, z zastrze- żeniami o których wcześniej była już mowa. Tymczasem, w sprawie tej są- dy uznały niejako „na skróty”, że skoro wszystkie kontrole rozmów dotyczy- ły tzw. przestępstw katalogowych, to istotne jest jedynie, iż w wyniku jednej z nich uzyskano informacje co do innego jeszcze przestępstwa należącego także do tego katalogu. Nie miało zaś dla sądów znaczenia, czy tę kontrolę rozmów, w trakcie której je uzyskano, zarządzono prawidłowo, a ważne by- ło tylko, że pozostałe kontrole były zarządzane poprawnie. Pominięto przy tym i to, że dla postawienia oskarżonemu zarzutów konieczne było podej- mowanie umorzonych uprzednio postępowań odnośnie poszczególnych kradzieży pojazdów, a więc nie zastanowiono się także nad kwestią, czy uzyskane przez tę kontrolę informacje rzeczywiście odnosiły się do postę- powania, w jakim ją zarządzono. Nie przeanalizowano również z należytą starannością i tego, że jedyną osobą wskazaną wyraźnie w omawianym postanowieniu z lipca 1999 r., jako tą, której rozmowy z określonych apara- tów komórkowych miały być objęte kontrolą, była L. W., choć – jak wspo- mniano – prokurator podawał w swym wniosku, że dysponentem telefonów, o jakie tu chodzi, jest Marek S. Nie przyłożono wreszcie należytej wagi do faktów, że kolejne postanowienia o kontroli, dotyczące już wyraźnie osoby tego oskarżonego (z dnia 26 listopada i dnia 21 grudnia 1999 r. oraz z dnia 6 stycznia 2000 r.), wskazywały w swej podstawie prawnej art. 237 § 3 pkt 14 k.p.k., czyli kontrolę odnośnie postępowanie o przestępstwo zorganizo- wanej grupy przestępczej. Tymczasem temu oskarżonemu nie zarzucono, ani nie przypisano przestępstw z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii czy 21 działaniu w zorganizowanej grupie przestępczej, lecz czyn ciągły obejmu- jący kradzieże i paserstwo skradzionymi samochodami oraz żądanie ko- rzyści majątkowej za zwrot skradzionych samochodów i pomocnictwo do takiego żądania, a przy tym jako jedno ciągłe przestępstwo przeciwko mie- niu znacznej wartości, i to jedynie z okresu objętego pierwszą kontrolą rozmów z przełomu lipca i sierpnia 1999 r., bez należytego przy tym – jak już wskazano – rozważenia przedmiotowego i podmiotowego zakresu tej kontroli. Z punktu widzenia zarzutów pod jakimi stanął ten oskarżony i przypi- sanego mu przez sądy przestępstwa, kolejne kontrole rozmów z przełomu 1999 i 2000 r. nie miały zatem znaczenia (jak wcześniej wskazano czyn z grudnia 1999 r. nie wiązał się z materiałami uzyskanymi z kontroli rozmów z okresu listopad 1999 r. – styczeń 2000 r.), gdy tymczasem Sąd odwoław- czy uznał, że decyzja co do niej jest „swoistym postanowieniem następ- czym”, mimo że wskazuje inny okres kontroli i utrwalania rozmów. Precyzu- je bowiem przy tym samym numerze telefonicznym, że jest to numer tele- fonu będącego w posiadaniu Marka S., który nadal jest zarejestrowany na L. W. Tym samym, w odróżnieniu od Sądu meriti, który ten aspekt zupełnie pominął, Sąd drugiej instancji miał już wątpliwości odnośnie podmiotowego zakresu pierwszej kontroli, ale uznał, że jest ona zalegalizowana, wydaną w kilka miesięcy później i w innym przedmiotowo zakresie, decyzją sądu o kontroli rozmów z tego samego nośnika, tyle że z wyraźnym określeniem jako osoby, której rozmowy są teraz objęte kontrolą, innej już osoby, objętej uprzednio też taką kontrolą, ale bez wskazania jej imiennie w poprzednim postanowieniu sądu. W świetle takiego rozumowania istota legalnej kontroli rozmów sprowadza się właściwie tylko do nośnika informacji, a nie do oso- by, której rozmowy mają być kontrolowane i co więcej nieprawidłowości w tej materii mogą być sanowane następczą decyzją sądu wobec własnej uprzedniej decyzji i to wydaną nawet po kilku miesiącach w odniesieniu do 22 innej przedmiotowo kontroli, byle tylko do tego samego nośnika informacji z odmiennym określeniem jego dysponenta. Tego rodzaju rozumowania nie można zaakceptować, gdyż rozmija się ono nie tylko z przepisami kodeksu odnośnie tzw. następczej zgody sądu na omawianą kontrolę, ale także z istotą samej kontroli i utrwalania rozmów, jako wkraczającej w sferę konsty- tucyjnych wolności osobistych obywateli, a nie nośników informacji. W żad- nej mierze nie można też zgodzić się z próbą tłumaczenia zaprezentowaną przez Sąd odwoławczy, który dostrzegając, że postanowienia o kontroli rozmów Marka S. zawierają, jak to określił „niedociągnięcia redakcyjne”, uznał jakoby uwzględnić należy, że: „Rozdział 26 (Kodeksu postępowania karnego – SN) to instytucja nowego kodeksu (...) a przedmiotowe posta- nowienia zostały wydane w pierwszym roku jego obowiązywania”. Wydano je rzeczywiście w 11-tym miesiącu obowiązywania kodeksu (nota bene po ponad rocznym jego vacatio legis), ale nie może to usprawiedliwiać ewen- tualnych wadliwości decyzji procesowej, zwłaszcza w sytuacji, gdy chodzi o stosowanie środka wkraczającego w sferę wolności konstytucyjnie chro- nionych. Kontrola sądu nad niesądowym postępowaniem przygotowaw- czym, a o nią tu chodzi, musi być przy tym realna, a nie pozorna i formalna. O zakresie stosowanej kontroli rozmów decydować powinien przy tym nie wniosek prokuratora, ale treść postanowienie sądu. Nie można też, ze względu wagę i szczególną potrzebę zwalczania przestępstw, odnośnie których kontrola rozmów jest dopuszczalna, przykładać mniejszego zna- czenia do wymogów decyzji sądu o takiej kontroli, jak uczynił to Sąd odwo- ławczy, skoro poprzez nią wkracza się w sferę konstytucyjnych praw i wol- ności jednostki. Powyższe wskazuje, że kwestie związane z art. 237 § 3 k.p.k. zostały w tej sprawie przez Sąd meriti nie w pełni dostrzeżone i w istocie zbyte ogólnikami, bez wnikania w ważkie dla niej elementy, decydujące o samej legalności stosowanej kontroli rozmów, a przez to i uzyskanych z niej mate- 23 riałów dowodowych, zaś Sąd drugiej instancji, próbując naprawić te man- kamenty, pogłębił jedynie wadliwości w tej materii. Dlatego Sąd Najwyższy orzekł o uchyleniu obu zapadłych w tej sprawie wyroków i przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania w pierwszej instancji. Przy ponownym jej rozpatrywaniu Sąd Rejonowy, mając na uwadze przedstawione wyżej zapatrywania prawne Sądu Najwyższego, jak i wskazane wcześniej kwe- stie, odnośnie których sądy dotąd nie wypowiedziały się w niezbędny spo- sób, powinien pochylić się z należytą rozwagą nad zagadnieniem legalno- ści kontroli i utrwalania rozmów prowadzonej w oparciu o postanowienie z dnia 15 lipca 1999 r. oraz mocy dowodowej uzyskanych z niej materiałów. Powinien więc przeanalizować tu treść postanowienia sądu o kontroli i utrwalaniu rozmów wydanego dnia 15 lipca 1999 r. i rozważyć z należcie pogłębioną argumentacją, czy można, czy nie można, uznać, że jej zakres podmiotowy obejmował Marka S., a zakres przedmiotowy nie tylko prze- stępstwo z ówczesnej ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, lecz także inne przestępstwa wskazane we wniosku prokuratora o tę kontrolę. Analiza podmiotowego zakresu kontroli rozmów zarządzonej powyższym postano- wieniem powinna też mieć na uwadze późniejsze postanowienia wydane wyraźnie co do kontroli rozmów tego oskarżonego. Postanowienia te nie mają natomiast znaczenia dla analizy aspektu przedmiotowego kontroli z okresu lipiec – sierpień 1999 r., jako że zarzucane Markowi S. czyny doty- czą obecnie jedynie zachowań przestępnych z okresu pierwszej z kontroli. W razie pozytywnej odpowiedzi w powyższej materii Sąd Rejonowy powinien przeprowadzić dowód z utrwaleń kontrolowanych rozmów, czy- niąc to stosownie do wymagań przepisów Kodeksu postępowania karnego. I choć w doktrynie występują rozbieżności odnośnie tego, czy kasety z na- graniem rozmów utrwalonych podczas ich kontroli są dowodem rzeczowym czy dowodem z dokumentu (zob. A. Taracha: Czynności operacyjno- rozpoznawcze, aspekty kryminalistyczne i prawnodowodowe, Lublin 2006, 24 s. 255 – 274 i podane tam stanowiska), to w judykaturze zasadnie wskazu- je się (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 2008 r., III KK 30/08, OSNKW 2008, z. 8, poz. 65) – wprawdzie na tle kontroli operacyjnej, ale odnieść to należy także do procesowej kontroli rozmów – że uzyskane w jej wyniku materiały w postaci utrwaleń rozmów telefonicznych podlegają odtworzeniu (odsłuchaniu) na rozprawie w trybie odpowiedniego stosowa- nego art. 393 § 1 zd.1 k.p.k., chyba że wobec braku sprzeciwu stron zosta- ną ujawnione bez odtwarzania (art. 394 § 2 k.p.k.), co powinno znaleźć od- zwierciedlenie w protokole rozprawy (art. 143 § 1 pkt 7 k.p.k.), a przekłady tych zapisów, tzw. stenogramy, są jedynie załącznikiem do protokołu; po- winny one być jednak także ujawnione, co najmniej w trybie art. 394 § 2 k.p.k. Zarówno przy ustalaniu stanu faktycznego, jak i analizie tych rozmów należy wówczas opierać się na odtworzonym zapisie lub ujawnionych także przekładach tego zapisu, a nie jedynie na opinii fonoskopijnej. Odnośnie innych dowodów, powiązanych z materiałem z kontroli rozmów (zeznania niektórych świadków), sąd może wówczas przeprowadzić je bezpośrednio lub z wykorzystaniem art. 442 § 2 k.p.k. Mając to wszystko na uwadze orzeczono jak w wyroku.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI