V KK 194/03
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy uchylił wyrok uniewinniający oskarżonego od zarzutu podrobienia dokumentów procesowych, uznając, że prawo do obrony nie legalizuje działań o znamionach czynu zabronionego.
Sąd Najwyższy rozpoznał kasację Prokuratora Okręgowego od wyroku uniewinniającego Krzysztofa F. od zarzutu podrobienia podpisów na dokumentach procesowych. Sąd Okręgowy uniewinnił oskarżonego, uznając jego działanie za realizację prawa do obrony. Sąd Najwyższy uznał tę interpretację za błędną, stwierdzając, że podrobienie dokumentów procesowych wypełnia znamiona art. 270 § 1 k.k., a prawo do obrony nie legalizuje czynów zabronionych, nawet jeśli zmierzają do uniknięcia odpowiedzialności.
Sprawa dotyczyła Krzysztofa F., który został oskarżony o podrobienie podpisów na dokumentach procesowych (protokół przeszukania, zatrzymania, przesłuchania świadka, postanowienie o przedstawieniu zarzutów, protokół przesłuchania podejrzanego) imieniem swojego brata, Piotra F. Sąd Rejonowy skazał go na 10 miesięcy pozbawienia wolności. Sąd Okręgowy zmienił wyrok, uniewinniając oskarżonego, ponieważ uznał, że jego zachowanie nie miało na celu podważenia wiarygodności dokumentów ani użycia ich za autentyczne, a było jedynie realizacją prawa do obrony w celu uniknięcia odpowiedzialności za czyn, na którego gorącym uczynku został zatrzymany. Prokurator Okręgowy wniósł kasację, zarzucając rażącą obrazę art. 270 § 1 k.k. Sąd Najwyższy uwzględnił kasację, uchylając wyrok uniewinniający. Sąd Najwyższy stwierdził, że podrobienie podpisów na dokumentach procesowych wypełnia znamiona art. 270 § 1 k.k., ponieważ miało na celu upozorowanie tożsamości zatrzymanej osoby i wprowadzenie organów ścigania w błąd co do jej tożsamości. Sąd Najwyższy podkreślił, że prawo do obrony, gwarantowane przez art. 6 k.p.k., zapewnia swobodę wypowiedzi co do zarzuconego czynu i chroni przed odpowiedzialnością za treść tych wypowiedzi, ale nie legalizuje innych zachowań o znamionach czynu zabronionego, nawet jeśli zmierzają do uniknięcia odpowiedzialności. Podrobienie dokumentów procesowych jest takim zachowaniem, które nie jest objęte gwarancją prawa do obrony. Sąd Najwyższy przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Nie, prawo do obrony nie legalizuje innych zachowań oskarżonego o znamionach czynu zabronionego, choćby zmierzały one do uniknięcia bądź złagodzenia odpowiedzialności za czyn zarzucony.
Uzasadnienie
Sąd Najwyższy wyjaśnił, że prawo do obrony zapewnia swobodę wypowiedzi co do zarzuconego czynu i chroni przed odpowiedzialnością za treść tych wypowiedzi, ale nie obejmuje innych zachowań o znamionach czynu zabronionego, takich jak podrobienie dokumentów procesowych. Takie działania naruszają dobra prawnokarnie chronione i nie są objęte immunitetem procesowym.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania
Strona wygrywająca
Prokurator Okręgowy
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| Krzysztof F. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| Prokurator Okręgowy w S. | organ_państwowy | skarżący |
| Piotr F. | osoba_fizyczna | pokrzywdzony (fikcyjnie) |
Przepisy (6)
Główne
k.p.k. art. 6
Kodeks postępowania karnego
Prawo do obrony zapewnia oskarżonemu (podejrzanemu) swobodę wypowiedzi co do zarzuconego mu czynu zabronionego, chroniące zarazem przed poniesieniem odpowiedzialności karnej z powodu ich treści, ale nie legalizuje innych zachowań o znamionach czynu zabronionego.
k.k. art. 270 § § 1
Kodeks karny
Podrobienie dokumentu, czyli nadanie pozoru, że zawarta w nim treść o znaczeniu prawnym, w tym podpis, pochodzi od osoby, która rzekomo go złożyła i poświadczyła, że ona właśnie uczestniczyła w czynnościach procesowych, wypełnia znamiona przestępstwa.
Pomocnicze
k.k. art. 12
Kodeks karny
k.p.k. art. 244
Kodeks postępowania karnego
Przepisy dotyczące zatrzymania i uprawnień zatrzymanego, które mieszczą się w pojęciu prawa do obrony.
k.p.k. art. 74 § § 1
Kodeks postępowania karnego
Oskarżony (podejrzany) nie ma obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść (nemo se ipsum accusare tenetur).
k.w. art. 65 § § 1 pkt 1
Kodeks wykroczeń
Dotyczy fałszywych oświadczeń o swojej tożsamości, które mogą być objęte gwarancją niekaralności w kontekście prawa do obrony.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Podrobienie dokumentów procesowych wypełnia znamiona art. 270 § 1 k.k. Prawo do obrony nie legalizuje czynów zabronionych, takich jak podrobienie dokumentów. Działanie oskarżonego miało na celu upozorowanie tożsamości i skierowanie ścigania przeciwko innej osobie, co jest przestępstwem.
Odrzucone argumenty
Działanie oskarżonego było jedynie realizacją prawa do obrony w celu uniknięcia odpowiedzialności. Podrobienie dokumentów procesowych nie wypełnia znamion art. 270 § 1 k.k. w kontekście prawa do obrony.
Godne uwagi sformułowania
Prawo do obrony, o którym stanowi art. 6 k.p.k., zapewniające oskarżonemu (podejrzanemu) swobodę wypowiedzi co do zarzuconego mu czynu zabronionego, chroniące zarazem przed poniesieniem odpowiedzialności karnej z powodu ich treści, nie legalizuje innych zachowań oskarżonego o znamionach czynu zabronionego, choćby zmierzały one do uniknięcia bądź złagodzenia odpowiedzialności za czyn zarzucony. Z samego już założenia niesprzeczności porządku prawnego wynika, że za czyn karalny nie można uznać takiego zachowania się jednostki, do którego jest ona w świetle prawa procesowego uprawniona. Oskarżony nie jest uprawniony do bezkarnego przeciwdziałania możliwościom pociągnięcia do odpowiedzialności karnej, do atakowania dóbr prawnokarnie chronionych.
Skład orzekający
H. Gradzik
przewodniczący-sprawozdawca
L. Misiurkiewicz
członek
E. Matwijów
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Interpretacja granic prawa do obrony w kontekście czynów zabronionych, w szczególności podrobienia dokumentów procesowych."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji podrobienia dokumentów procesowych w celu uniknięcia odpowiedzialności za inny czyn.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Orzeczenie SN rozstrzyga ważną kwestię granic prawa do obrony i jego relacji z odpowiedzialnością karną za inne czyny, co jest kluczowe dla praktyki prawniczej.
“Czy prawo do obrony pozwala na fałszowanie dokumentów? Sąd Najwyższy wyjaśnia granice!”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyWYROK Z DNIA 9 LUTEGO 2004 R. V KK 194/03 Prawo do obrony, o którym stanowi art. 6 k.p.k., zapewniające oskar- żonemu (podejrzanemu) swobodę wypowiedzi co do zarzuconego mu czy- nu zabronionego, chroniące zarazem przed poniesieniem odpowiedzialno- ści karnej z powodu ich treści, nie legalizuje innych zachowań oskarżonego o znamionach czynu zabronionego, choćby zmierzały one do uniknięcia bądź złagodzenia odpowiedzialności za czyn zarzucony. Przewodniczący: sędzia SN H. Gradzik (sprawozdawca). Sędziowie SN: L. Misiurkiewicz, E. Matwijów. Prokurator Prokuratury Krajowej: W. Smardzewski. Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 9 lutego 2004 r., sprawy Krzysztofa F., uniewinnionego od popełnienia czynu określonego w art. 270 § 1 k.k., z powodu kasacji wniesionej przez Prokuratora Okręgowego w S., na niekorzyść oskarżonego od wyroku Sądu Okręgowego w S. z dnia 20 stycznia 2003 r., zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w S. z dnia 25 czerwca 2002 r., u c h y l i ł zaskarżony wyrok w części uniewinniającej Krzysztofa F. od popełnienia czynu określonego w art. 270 § 1 k.k. i sprawę w tym zakresie przekazał Sądowi Okręgowemu w S. do ponownego rozpoznania w postę- powaniu odwoławczym (...). 2 Z u z a s a d n i e n i a : Prokurator Rejonowy w S. oskarżył Krzysztofa F., między innymi o to, że w dniach: 23 października 2001 r. i 13 listopada 2001 r. w S., działając z góry powziętym zamiarem, podrobił podpis Piotra F. poprzez podpisanie jego imieniem i nazwiskiem dokumentów procesowych w postaci protokołu przeszukania osoby, protokołu zatrzymania, protokołu przesłuchania w charakterze świadka, postanowienia o przedstawieniu zarzutów oraz proto- kołu przesłuchania podejrzanego – tj. o występek określony w art. 270 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. Sąd Rejonowy w S. wyrokiem z dnia 25 czerwca 2002 r. uznał oskar- żonego za winnego popełnienia zarzuconego czynu i na podstawie art. 270 § 1 k.k. skazał go na karę 10 miesięcy pozbawienia wolności. Oskarżony wniósł apelację od tego wyroku. (...) W wyniku rozpoznania apelacji Sąd Okręgowy w S. wyrokiem z dnia 20 stycznia 2003 r. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że uniewinnił Krzysztofa F. od popełnienia opisanego na wstępie czynu. W uzasadnieniu sąd odwoławczy stwierdził, że w świetle niespornych okoliczności faktycz- nych ocena prawna czynu, zawarta w wyroku Sądu Rejonowego jest błęd- na. Sąd odwoławczy wywodził, że przypisane oskarżonemu zachowanie nie miało na celu podważenia wiarygodności podpisanych nazwiskiem in- nej osoby (brata) protokołów z czynności procesowych, a tym samym za- fałszowania okoliczności mających znaczenie prawne. Oskarżony nie miał przy tym zamiaru użycia tych dokumentów za autentyczne, co przecież na- leży do znamion ustawowych przestępstwa określonego w art. 270 § 1 k.k. Niedopatrując się podstaw do pociągnięcia oskarżonego do odpowiedzial- ności karnej Sąd Okręgowy skonstatował, że przypisane mu działanie „uznane może być jedynie za swoistą realizację prawa do obrony gwaran- towanego przepisem art. 6 k.p.k., zmierzającą do uniknięcia, bądź choćby 3 odsunięcia w czasie swojej odpowiedzialności” za czyn, „na którego gorą- cym uczynku został zatrzymany” (kradzież). Od prawomocnego wyroku Prokurator Okręgowy w S. wniósł kasację na niekorzyść oskarżonego. Zarzucił rażącą obrazę art. 270 § 1 k.k. po- przez niezastosowanie go do czynu Krzysztofa F., polegającego na podpi- saniu przez niego szeregu dokumentów sporządzonych w postępowaniu przygotowawczym Prokuratury Rejonowej w S., imieniem i nazwiskiem bra- ta Piotra F., skutkującą uniewinnieniem. Formułując taki zarzut skarżący wniósł o uchylenie wyroku Sądu Okręgowego w części uniewinniającej Krzysztofa F. od popełnienia występku określonego w art. 270 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i przekazanie sprawy w tym zakresie do ponownego roz- poznania w postępowaniu odwoławczym. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Nie ma wątpliwości, że autor kasacji trafnie zakwestionował pogląd Sądu Okręgowego, jakoby czyn przypisany oskarżonemu wyrokiem sądu pierwszej instancji nie wypełniał znamion przestępstwa określonego w art. 270 § 1 k.k. Zupełnie powierzchowna motywacja rozstrzygnięcia uniewin- niającego, zawarta w uzasadnieniu skarżonego wyroku, jest merytorycznie nietrafna. Wręcz niezrozumiała jest supozycja, jakoby złożeniu podpisów za inną osobę nie przyświecał oskarżonemu zamiar pozbawienia wiary- godności szeregu dokumentów procesowych. Przeczy się w ten sposób samej istocie popełnionego czynu, polegającego na upozorowaniu, że za- trzymanym w okolicznościach wskazujących na popełnienie przestępstwa, poddanym przeszukaniu, uczestniczącym w dalszych czynnościach proce- sowych, aż do przesłuchania w charakterze podejrzanego, była osoba o innej, niż w rzeczywistości, tożsamości. Takie działanie w sposób oczywi- sty wyczerpuje znamię strony przedmiotowej przestępstwa określonego w art. 270 § 1 k.k. w formie podrobienia dokumentu, a więc nadania pozoru, że zawarta w nim treść o znaczeniu prawnym, w tym wypadku podpis, po- 4 chodzi od osoby, która rzekomo go złożyła i poświadczyła, że ona właśnie, a nie którakolwiek inna, uczestniczyła w czynnościach procesowych (art. 150 § 1 k.p.k.) oraz, że przyjęła do wiadomości przedstawiony jej zarzut (art. 313 § 1 k.p.k.). Dokumenty opatrzone sfałszowanymi podpisami nie mogą, rzecz jasna, uchodzić za wiarygodne. Czyn godził zatem i naruszył dobro prawne chronione przepisem art. 270 § 1 k.k. (por. O. Górniok w: O. Górniok, S. Hoc, S. Przyjemski, Kodeks karny. Komentarz, Gdańsk 1999, t. III, s. 328,). Mylnie też interpretował sąd odwoławczy znamię strony podmiotowej przestępstwa określonego w art. 270 § 1 k.k., obejmujące cel użycia za au- tentyczny podrobionego lub przerobionego dokumentu. Formuła ta nie oznacza, że cel użycia dokumentu jest odniesiony wyłącznie do osoby sprawcy. Znamię kierunkowości działania wypełnione zostaje bowiem tak- że wtedy, gdy celem działania sprawcy jest użycie dokumentu przez inną osobę (W. Wróbel w: Kodeks karny, Komentarz pod red. A. Zolla, t. 2, Kra- ków 1999, s. 1034). Z bezspornych okoliczności wynika, że składając podpisy za inną osobę, oskarżony zmierzał do tego, by nie kierowano oskarżenia przeciwko niemu lecz bratu Piotrowi F., a więc dopuścił się sfałszowania podpisów w celu założonego przez siebie, pomijającego jego osobę, użycia dokumen- tów przez organy ścigania. Wszystkie zatem znamiona występku określo- nego w art. 270 § 1 k.k. zostały działaniem oskarżonego wypełnione. Innym, już bardziej złożonym zagadnieniem, zdawkowo tylko sygnali- zowanym przez Sąd Okręgowy, ale mającym znaczenie dla rozstrzygnięcia w przedmiocie zasadności kasacji, jest ustalenie relacji między prawem oskarżonego do obrony, a odpowiedzialnością karną za podrobienie do- kumentów, jako zachowaniem ukierunkowanym na uniknięcie odpowie- dzialności za inny czyn zabroniony, z którym związane było zatrzymanie. Sąd Okręgowy wyraził przekonanie, że nawet niezależnie od tego, czy in- 5 kryminowane oskarżonemu działanie odpowiadało znamionom przestęp- stwa, to mieściło się ono w granicach jego prawa do obrony, gwarantowa- nego w art. 6 k.p.k., i już z tego względu nie mogłoby być uznane za prze- stępne. Pogląd ten został odrzucony w kasacji. Sygnalizowany tu aspekt sprawy, wiążący się z granicami prawa do obrony, wymaga bliższego omówienia. W kontekście okoliczności, w jakich doszło do zatrzymania Krzysztofa F., należy zauważyć, że prawo do obro- ny w znaczeniu materialnym (art. 6 k.p.k.) pozwala oskarżonemu podej- mować wszelkie, nie zakazane prawem, działania w celu obalenia zarzutu popełnienia czynu zabronionego albo złagodzenia grożącej mu odpowie- dzialności. Może on składać takie oświadczenia wiedzy dotyczące zarzu- canego czynu, jakie sam uzna za celowe i korzystne dla siebie, a więc również nieprawdziwe. Może także powstrzymać się od jakichkolwiek wy- powiedzi. Po formalnym przedstawieniu zarzutów na piśmie (art. 313 § 1 k.p.k.), bądź poinformowaniu o treści zarzutów w trybie art. 308 § 2 k.p.k. lub art. 325g § 2 k.p.k., oświadczenia podejrzanego w toku przesłuchań przybierają formę procesową wyjaśnień. Nie oznacza to, że przed formalnym postawieniem w stan podejrze- nia, uprawniającym do składania wyjaśnień, nie można korzystać z prawa do obrony. Służy ono bowiem, w myśl art. 42 ust. 2 Konstytucji RP, we wszystkich stadiach postępowania karnego każdemu, przeciw komu jest ono prowadzone. W związku z tym zważyć należało, że Krzysztof F. został zatrzymany przez Policję na podstawie art. 244 § 1 k.p.k. w sytuacji, gdy istniało uzasadnione podejrzenie, że popełnił przestępstwo. Zgodnie z art. 244 § 2 k.p.k. poinformowano go o przyczynach zatrzymania i przysługują- cych mu uprawnieniach. Dano mu możliwość wypowiedzenia się i wcią- gnięcia do protokołu jego oświadczeń (art. 244 § 3 k.p.k.). Pouczono też, że na jego żądanie umożliwiony zostanie kontakt z adwokatem, a nadto, że na zatrzymanie przysługuje mu zażalenie do sądu, w którym może doma- 6 gać się kontroli, między innymi, zasadności zatrzymania (art. 245 § 1 i 246 § 1 k.p.k.). Sama zatem ustawa procesowa w rozdziale 27 nadaje zatrzy- manemu szereg uprawnień mieszczących się w pojęciu prawa do obrony, wręcz typowych dla jego istoty, a realizowanych w sytuacji uzasadnionego przypuszczenia, wysuwanego przez organ dokonujący zatrzymania, że po- pełnił on przestępstwo. Tak więc nie formalne przedstawienie zarzutu po- pełnienia przestępstwa, lecz już pierwsza czynność organów procesowych skierowana na ściganie określonej osoby, czyni ją podmiotem prawa do obrony. Nie ulega zatem wątpliwości, że od chwili zatrzymania Krzysztof F. korzystał ze swobody wypowiedzi co do czynu, z którym wiązała się ta czynność Policji. Podobnie jak podejrzany, nie miał on obowiązku dostar- czenia dowodów na swoją niekorzyść (art. 74 § 1 in fine – nemo se ipsum accusare tenetur), zaś wszelkie oświadczenia, które ze względu na ich treść wypełniałyby znamiona czynów zabronionych, a służyły odparciu po- dejrzenia o popełnienie przestępstwa, nie stanowiłyby powodu do pocią- gnięcia go do odpowiedzialności karnej, i to także wtedy, gdyby zostały złożone w toku przesłuchania w charakterze świadka. Przepisy prawa pro- cesowego, zachowując swoją autonomię, chronią bowiem prawo oskarżo- nego (podejrzanego) do obrony i w rezultacie wyłączają w określonych sy- tuacjach możliwość zastosowania niektórych przepisów prawa materialne- go. Rzecz w tym, że w wypadku uzasadnionego podejrzenia o popełnienie przestępstwa, zatrzymany w ogóle nie powinien być przesłuchany w cha- rakterze świadka, a więc podmiotu składającego oświadczenia wiedzy pod rygorem odpowiedzialności karnej w razie ich nieprawdziwości. Takie prze- słuchanie osoby, której służy prawo do obrony, nie może pociągać dla niej niekorzystnych skutków prawnych. Z samego już założenia niesprzeczno- ści porządku prawnego wynika, że za czyn karalny nie można uznać takie- go zachowania się jednostki, do którego jest ona w świetle prawa proce- 7 sowego uprawniona (por. uzasadnienie uchwały SN z dnia 20 czerwca 1991 r., I KZP 12/91, OSNKW 1991, z. 10-12, poz. 46). Pogląd o niekaralności wypowiedzi osoby, wobec której podjęto czynności ukierunkowane na jej ściganie został wyrażony w piśmiennic- twie. Podniesiono zwłaszcza argument, że jeśli oskarżony (podejrzany) ni- gdy nie odpowiada za fałszywe oświadczenie dowodowe, gdyż nie jest podmiotem przestępstwa określonego w art. 233 § 1 k.k., to z tych samych racji nie ponosi on odpowiedzialności karnej za czyn zabroniony wynikający wyłącznie z treści tych oświadczeń (np. za pomówienie). Procesowa gwa- rancja swobody wypowiedzi w przedmiocie inkryminowanego czynu, a za- razem możliwość ukarania w rezultacie wykorzystania tej gwarancji, two- rzyłyby konstrukcję wewnętrznie sprzeczną w ramach jednolitego w zało- żeniu porządku prawnego (M. Szewczyk w: Kodeks karny. Komentarz pod red. A. Zolla, t. II, Kraków 1999, s. 804 – 805, Z. Sobolewski: Samooskar- żenie w świetle prawa karnego, s. 68 – 69, 99 – 101, Warszawa 1982. Sąd Najwyższy, podzielając przytoczone wyżej stanowisko doktryny zauważa w nawiązaniu do okoliczności faktycznych niniejszej sprawy (za- trzymanie w pościgu sprawcy kradzieży), że prawo do obrony przesądza o niekaralności fałszywych oświadczeń oskarżonego co do swojej tożsamo- ści (art. 65 § 1 pkt 1 k.w.), wypowiadanych po zatrzymaniu, i także w toku przesłuchania w charakterze świadka. Wyraźnie jednak trzeba stwierdzić, że gwarancja niekaralności w analizowanej tu sytuacji procesowej nie obejmuje zachowania innego, niż składanie oświadczeń. Prawo do obrony, o którym stanowi art. 6 k.p.k., zapewniające oskarżonemu (podejrzanemu) swobodę wypowiedzi co do zarzuconego mu czynu zabronionego, chronią- ce zarazem przed poniesieniem odpowiedzialności karnej z powodu ich treści, nie legalizuje innych zachowań oskarżonego o znamionach czynu zabronionego, choćby zmierzały one do uniknięcia bądź złagodzenia od- powiedzialności za czyn zarzucony. Normy prawa procesowego nie stwa- 8 rzają oskarżonemu żadnego w tej mierze immunitetu. Nie ma też aksjolo- gicznych podstaw ku temu, by poza obszarem penalizacji pozostawić za- chowanie oskarżonego ukierunkowane na obalenie oskarżenia, a polega- jące na popełnieniu czynu zabronionego. Trafnie ujmuje się w doktrynie, że oskarżony nie jest uprawniony do bezkarnego przeciwdziałania możliwo- ściom pociągnięcia do odpowiedzialności karnej, do atakowania dóbr prawnokarnie chronionych (A. Wąsek – O kilku aspektach reguły „nemo se ipsum accusare tenetur” w: Standardy prawa człowieka a polskie prawo karne, Warszawa 1995 r., s. 247). Taki właśnie charakter i cel miał czyn oskarżonego polegający nie na formułowaniu wypowiedzi, lecz na złożeniu na dokumentach procesowych podpisów za inną osobę. Stanowiło to fałsz materialny pozbawiający do- kumenty wiarygodności. Jak już podniesiono, oskarżony tym czynem, upo- zorował że to właśnie ta osoba została zatrzymana w określonych okolicz- nościach i brała udział w dalszych czynnościach procesowych, nie składa- jąc zarzutów co do ich przebiegu (art. 150 § 2 k.p.k.). Na skutek podrobie- nia podpisów doszło do zakłócenia toku postępowania karnego, przez skie- rowanie ścigania przeciwko innej osobie, niż faktycznie zatrzymana. Wa- dliwy kierunek ścigania skorygowano dopiero po przesłuchaniu oskarżone- go w charakterze podejrzanego. Zarzut kasacji, w którym wskazano na nietrafne odstąpienie od sub- sumcji ustalonych faktów pod ustawowe znamiona przestępstwa z art. 270 § 1 k.k., jest zatem zasadny. Wykazano również wyżej, że odpowiedzialno- ści karnej oskarżonego za popełnienie tego czynu nie wyłącza, wbrew sta- nowisku sądu odwoławczego, prawo do obrony przysługujące mu na pod- stawie art. 6 k.p.k. Zważywszy, że naruszenie prawa materialnego, tj. art. 270 § 1 k.k. miało charakter rażący i zdecydowało o treści prawomocnego wyroku, należało uwzględnić wniosek kasacji i uchylić zaskarżony wyrok z jednoczesnym przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania. 9 Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Okręgowy będzie związany zapatrywaniami prawnymi wyrażonymi wyżej przez Sąd Najwyższy (art. 442 § 3 k.p.k.).
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI