V KK 164/11

Sąd Najwyższy2011-11-04
SNKarneprzestępstwa przeciwko życiu i zdrowiuWysokanajwyższy
art. 318 k.k.wykonanie rozkazupolicjantodpowiedzialność karnanieumyślne spowodowanie śmiercizasady ruchu drogowegopościg policyjnySąd Najwyższy

Podsumowanie

Sąd Najwyższy uchylił wyroki sądów niższych instancji w sprawie policjanta oskarżonego o spowodowanie śmiertelnego wypadku drogowego podczas pościgu, uznając, że nie można było zastosować art. 318 k.k. (wykonanie rozkazu) do niewłaściwie prowadzonego pościgu.

Policjant Dariusz M. został oskarżony o spowodowanie śmiertelnego wypadku drogowego podczas pościgu. Sądy niższych instancji uniewinniły go, uznając, że działał na polecenie przełożonego i stosuje się do niego art. 318 k.k. Sąd Najwyższy uchylił te wyroki, stwierdzając, że niewłaściwe prowadzenie pościgu (nadmierna prędkość, brak sygnałów) nie jest wykonaniem rozkazu w rozumieniu art. 318 k.k., a jedynie jego bezprawnym kontynuowaniem. Sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania.

Sprawa dotyczyła policjanta Dariusza M., oskarżonego o spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym podczas pościgu. Sąd Rejonowy w L. pierwotnie uznał go za winnego, ale następnie, po apelacji, uniewinnił na podstawie art. 318 k.k., uznając, że działał w wykonaniu rozkazu przełożonego. Sąd Okręgowy w L. utrzymał ten wyrok w mocy. Sąd Najwyższy, rozpoznając kasacje prokuratora i pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego, uchylił oba zaskarżone wyroki. Sąd Najwyższy podkreślił, że art. 318 k.k. zwalnia od odpowiedzialności karnej żołnierza (lub funkcjonariusza Policji na mocy art. 141a ustawy o Policji) tylko wtedy, gdy czyn zabroniony jest bezpośrednim wykonaniem rozkazu lub bez niego wykonanie rozkazu byłoby niemożliwe. W niniejszej sprawie, mimo że polecenie podjęcia pościgu było rozkazem, sposób jego wykonania (nadmierna prędkość, brak włączonych sygnałów świetlnych i dźwiękowych, niezgodność z przepisami wewnętrznymi Policji) nie stanowił wykonania rozkazu w rozumieniu art. 318 k.k., lecz jego bezprawne kontynuowanie. Sąd Najwyższy uznał, że oba sądy niższych instancji rażąco naruszyły prawo materialne, błędnie stosując art. 318 k.k. Sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w L., który będzie związany wykładnią prawną Sądu Najwyższego.

Potrzebujesz głębszej analizy? Agent AI przeanalizuje tę sprawę na tle orzecznictwa i odpowiedniego stanu prawnego.

Sprawdź

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Nie, "wykonaniem rozkazu" w rozumieniu art. 318 k.k. jest tylko takie działanie lub zaniechanie, które zostało przez rozkazodawcę wprost nakazane, albo bez którego wykonanie rozkazu byłoby niemożliwe. Nie obejmuje to przypadków, gdy podwładny popełnia przestępstwo wskutek wykonywania rozkazu niezgodnie z jego treścią lub wbrew przepisom.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy wyjaśnił, że art. 318 k.k. chroni podwładnego tylko wtedy, gdy jego czyn jest bezpośrednim wykonaniem rozkazu. Niewłaściwe wykonanie rozkazu, naruszające przepisy, nie jest objęte tym przepisem, nawet jeśli dotyczy to policjanta wykonującego polecenie przełożonego.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uchylenie wyroku i przekazanie do ponownego rozpoznania

Strona wygrywająca

Prokurator i oskarżyciel posiłkowy

Strony

NazwaTypRola
Dariusz M.osoba_fizycznaoskarżony
Prokurator Prokuratury Okręgowej w L.organ_państwowyskarżący
Tadeusz R.osoba_fizycznaoskarżyciel posiłkowy
Zofia R.osoba_fizycznapokrzywdzona
Bożena L.osoba_fizycznapokrzywdzona
Ryszard P.osoba_fizycznapokrzywdzony/przełożony

Przepisy (9)

Główne

k.k. art. 318

Kodeks karny

Nie popełnia przestępstwa żołnierz (lub funkcjonariusz Policji na mocy ustawy szczególnej), który dopuszcza się czynu zabronionego będącego wykonaniem rozkazu, chyba że wykonując rozkaz umyślnie popełnia przestępstwo. "Wykonanie rozkazu" oznacza tylko takie działanie lub zaniechanie, które zostało przez rozkazodawcę wprost nakazane, albo bez którego wykonanie rozkazu byłoby niemożliwe. Nie obejmuje przypadków wykonywania rozkazu niezgodnie z jego treścią lub wbrew przepisom.

k.k. art. 177 § § 2

Kodeks karny

Dotyczy nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego, w wyniku którego nastąpiła śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu.

Pomocnicze

k.k. art. 115 § § 18

Kodeks karny

Legalna definicja rozkazu jako polecenia określonego działania lub zaniechania wydanego służbowo żołnierzowi przez przełożonego lub uprawnionego żołnierza starszego stopniem.

u.o. Policji art. 141a

Ustawa o Policji

Rozciąga odpowiednie zastosowanie przepisów k.k. dotyczących rozkazu wojskowego (art. 115 § 18, art. 318, art. 344 k.k.) na funkcjonariuszy Policji.

k.p.k. art. 433 § § 2

Kodeks postępowania karnego

Obowiązek sądu odwoławczego do wszechstronnego rozważenia zarzutów apelacji i ustosunkowania się do nich.

k.p.k. art. 457 § § 3

Kodeks postępowania karnego

Obowiązek sądu odwoławczego do szczegółowego uzasadnienia wyroku, w tym ustosunkowania się do zarzutów apelacji.

k.p.k. art. 632 § pkt 2

Kodeks postępowania karnego

Zasądzenie kosztów postępowania na rzecz Skarbu Państwa.

k.p.k. art. 442 § § 3

Kodeks postępowania karnego

Związanie sądu orzekającego przy ponownym rozpoznaniu sprawy zapatrywaniami prawnymi sądu kasacyjnego.

k.p.k. art. 518

Kodeks postępowania karnego

Stosowanie przepisów o postępowaniu apelacyjnym do postępowania kasacyjnego.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Niewłaściwe wykonanie rozkazu przez policjanta (nadmierna prędkość, brak sygnałów) nie jest objęte art. 318 k.k. Sądy niższych instancji rażąco naruszyły prawo materialne, błędnie stosując art. 318 k.k. Sąd odwoławczy nie rozpoznał wszechstronnie zarzutów apelacji.

Odrzucone argumenty

Argumenty sądów niższych instancji o zastosowaniu art. 318 k.k. do sytuacji policjanta.

Godne uwagi sformułowania

„Wykonaniem rozkazu” w rozumieniu art. 318 k.k. należy uznać tylko takie działanie lub zaniechanie, które zostało przez rozkazodawcę wprost nakazane, albo bez którego wykonanie rozkazu byłoby niemożliwe. Norma art. 318 k.k. nie obejmuje natomiast przypadków, gdy podwładny popełnia przestępstwo wskutek wykonywania rozkazu niezgodnie z jego treścią lub też wbrew przepisom regulującym czynności, które prowadzą bezpośrednio do wykonania rozkazu, a więc nienależycie czy niewłaściwie, gdyż wówczas czyn podwładnego nie może być uznany za będący „wykonaniem rozkazu”. Zachowanie oskarżonego leżące u podstaw zarzutu nie polegało bowiem na wykonaniu rozkazu „podjęcia pościgu", tylko na bezprawnym jego kontynuowaniu z pogwałceniem obowiązujących przepisów ruchu drogowego oraz pragmatyk służbowych.

Skład orzekający

H. Gradzik

przewodniczący

Z. Puszkarski

członek

B. Skoczkowska

sprawozdawca

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja art. 318 k.k. w kontekście działań funkcjonariuszy Policji, zasady wykonywania rozkazów służbowych i odpowiedzialności za czyny popełnione w ich wykonaniu, zwłaszcza w sytuacjach drogowych."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji policjanta i zastosowania art. 318 k.k. do nieumyślnego przestępstwa. Interpretacja art. 318 k.k. jest ogólna i może mieć zastosowanie w innych formacjach opartych na dyscyplinie.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy odpowiedzialności policjanta za śmiertelny wypadek drogowy podczas pościgu i kluczowej interpretacji przepisu o wykonaniu rozkazu. Pokazuje, że nawet działanie na polecenie przełożonego nie zwalnia z odpowiedzialności, jeśli sposób wykonania jest rażąco niezgodny z prawem.

Czy wykonanie rozkazu policjanta usprawiedliwia śmiertelny wypadek? Sąd Najwyższy wyjaśnia granice odpowiedzialności.

Sektor

praca

Agent AI dla prawników

Masz pytanie dotyczące tej sprawy?

Zapytaj AI Research — przeanalizuje to orzeczenie w kontekście ponad 1,4 mln innych spraw i aktualnych przepisów.

Wyszukiwanie w 1,4 mln orzeczeń SN, NSA i sądów powszechnych
Dogłębna analiza z powołaniem na źródła
Zadawaj pytania uzupełniające — jak rozmowa z ekspertem

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

WYROK  Z  DNIA  4  LISTOPADA  2011  R. 
V  KK  164/11 
 
„Wykonaniem rozkazu” w rozumieniu art. 318 k.k. należy uznać tylko 
takie działanie lub zaniechanie, które zostało przez rozkazodawcę wprost 
nakazane, albo bez którego wykonanie rozkazu byłoby niemożliwe. Tylko w 
takich sytuacjach podwładny może uwolnić się od odpowiedzialności karnej 
za popełnione przestępstwo, nie odpowiada on też za skutki, które były 
koniecznym następstwem wykonania rozkazu. Norma art. 318 k.k. nie 
obejmuje natomiast przypadków, gdy podwładny popełnia przestępstwo 
wskutek wykonywania rozkazu niezgodnie z jego treścią lub też wbrew 
przepisom regulującym czynności, które prowadzą bezpośrednio do 
wykonania rozkazu, a więc nienależycie czy niewłaściwie, gdyż wówczas 
czyn podwładnego nie może być uznany za będący „wykonaniem rozkazu”. 
 
Przewodniczący: sędzia SN H. Gradzik. 
Sędziowie SN: Z. Puszkarski, B. Skoczkowska (sprawozdawca). 
Prokurator Prokuratury Generalnej: B. Nowińska. 
 
Sąd Najwyższy w sprawie Dariusza M., oskarżonego z art. 177 § 2 
k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 4 listopada 2011 r., 
kasacji, wniesionych przez prokuratora Prokuratury Okręgowej w L. i 
pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego od wyroku Sądu Okręgowego w L. 
z dnia 27 stycznia 2011 r., utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego 
w L. z dnia 18 października 2010 r., 
 

 
2 
u c h y l i ł  zaskarżony wyrok oraz utrzymany nim w mocy wyrok Sądu 
Rejonowego w L. i p r z e k a z a ł  sprawę temu Sądowi do ponownego 
rozpoznania (...). 
 
 
U Z A S A D N I E N I E  
 
Dariusz M. został oskarżony o to, że dniu 7 października 2008 r. w L. 
kierując samochodem m-ki Ford Mondeo naruszył nieumyślnie zasady 
bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, że prowadził pojazd z 
nadmierną prędkością około 100 km/h znacznie przekraczając poziom 
prędkości bezpiecznej i administracyjnie dopuszczalnej (40 km/h) przez co 
przyczynił się do wypadku drogowego uderzając w wyjeżdżającą z drogi 
podporządkowanej kierującą pojazdem m-ki Opel Astra Zofię R., w wyniku 
czego doszło do zderzenia obu pojazdów, skutkiem czego Zofia R. doznała 
obrażeń ciała, które spowodowały jej zgon, natomiast pasażerka 
samochodu Opel Astra Bożena L. oraz pasażer pojazdu Ford Mondeo 
Ryszard P. doznali obrażeń ciała, które spowodowały naruszenie czynności 
organizmu na okres powyżej 7 dni, tj. o czyn z art. 177 § 2 k.k. 
Wyrokiem z dnia 19 lutego 2010 r., Sąd Rejonowy w L. uznał 
Dariusza M. za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu z art. 177 § 2 
k.k. z ustaleniem, że oskarżony naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu 
lądowym w sposób umyślny oraz działał w ramach kolizji obowiązków 
określonej w art. 26 § 5 k.k., to jest realizował ciążący na nim obowiązek 
służbowy wynikający z art. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji, 
poświęcając dobro chronione w postaci bezpieczeństwa w ruchu drogowym 
i przyjmując, że oskarżony przekroczył granice kontratypu stanu wyższej 
konieczności w sposób opisany w art. 26 § 3 k.k., odstąpił od wymierzenia 
mu kary na podstawie tego przepisu. 

 
3 
Na skutek apelacji wniesionych od tego wyroku przez prokuratora 
Prokuratury Rejonowej w L. oraz obrońcę oskarżonego, Sąd Okręgowy w L. 
wyrokiem z dnia 13 maja 2010 r. uchylił zaskarżony wyrok i sprawę 
przekazał do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. 
Po ponownym rozpoznaniu, Sąd Rejonowy w L. wyrokiem z 18 
października 2010 r. ustalił, że oskarżony aspirant sztabowy Policji Dariusz 
M. w dniu 7 października 2008 r. w L., pełniąc służbę jako policjant patrolu 
zmotoryzowanego Policji, którego dowódcą był aspirant sztabowy Policji 
Ryszard P., działając w wykonaniu rozkazu bezpośredniego przełożonego 
– dowódcy patrolu aspiranta sztabowego Policji Ryszarda P., podjął i 
prowadził pościg oznakowanym radiowozem policyjnym – samochodem 
marki Ford Mondeo, za pojazdem Opel Omega, którego kierująca 
wcześniej prowadziła pojazd z nadmierną prędkością i nie zatrzymała się 
na wezwanie aspiranta sztabowego Policji Ryszarda P., przez co oskarżony 
Dariusz M. naruszył umyślnie zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, 
prowadząc pojazd z nadmierną prędkością wynoszącą nie mniej niż 100 
km/h, 
znacznie 
przekraczając 
poziom 
prędkości 
bezpiecznej 
i 
administracyjnie dopuszczalnej (40 km/h) – mimo nie włączenia sygnalizacji 
świetlnej i dźwiękowej właściwej dla pojazdu uprzywilejowanego, wskutek 
czego spowodował wypadek drogowy, uderzając w jadący prawidłowo, 
wyjeżdżający z drogi podporządkowanej pojazd marki Opel Astra kierowany 
przez Zofię R., skutkiem czego Zofia R. doznała obrażeń ciała, które 
spowodowały jej zgon, a pasażerka samochodu Opel Astra Bożena L. oraz 
pasażer pojazdu Ford Mondeo Ryszard P. doznali obrażeń ciała, które 
spowodowały naruszenie czynności organizmu na okres powyżej 7 dni, i na 
podstawie art. 318 k.k. w zw. z art. 141a ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o 
Policji uniewinnił oskarżonego od popełnienia zarzuconego mu czynu. Na 
podstawie art. 632 pkt 2 k.p.k. koszty postępowania zaliczył na rachunek 
Skarbu Państwa. 

 
4 
Z wyrokiem tym nie zgodzili się oskarżyciel publiczny i oskarżyciel 
posiłkowy Tadeusz R. składając apelację za pośrednictwem swojego 
pełnomocnika.  
Prokurator zaskarżając wyrok Sądu pierwszej instancji w całości na 
niekorzyść oskarżonego, orzeczeniu temu zarzucił obrazę przepisów prawa 
materialnego w postaci art. 318 k.k., poprzez nieprawidłowe przyjęcie, iż 
Dariusz M. dopuścił się czynu zabronionego będącego wykonaniem 
rozkazu, a tym samym nie można mu było przypisać winy za zarzucony 
występek, podczas gdy analiza stanu faktycznego przedmiotowego 
zdarzenia wskazuje, iż w sprawie zachodziły okoliczności wyłączające 
stosowanie przepisu art. 318 k.k. wobec bezspornych ustaleń, iż oskarżony 
z uwagi na rażącą nieostrożność wykonał niewłaściwie wydane mu przez 
przełożonego polecenie podjęcia pościgu, a następnie spowodował nie 
będący wykonaniem rozkazu wypadek drogowy, w którym śmierć poniosła 
Zofia R., a Bożena L. i Ryszard P. odnieśli obrażenia ciała naruszające 
czynności organizmu na okres powyżej 7 dni i powołując się na ten zarzut, 
wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do 
ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. 
Pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego w apelacji zarzucił obrazę 
przepisów prawa materialnego, poprzez zastosowanie art. 318 k.k. i 
przyjęcie, że czyn zabroniony popełniony przez oskarżonego Dariusza M. 
stanowił wykonanie prawnie skutecznego rozkazu wydanego przez jego 
przełożonego Ryszarda P. oraz uznanie, że sytuacja ta wyłącza winę 
oskarżonego – podczas gdy art. 318 k.k. nie może znaleźć zastosowania w 
ustalonym stanie faktycznym, z uwagi na okoliczność, że zachowanie 
oskarżonego leżące u podstaw zarzutu nie polegało na wykonaniu rozkazu 
„podjęcia 
pościgu" 
tylko 
na 
bezprawnym 
jego 
kontynuowaniu 
z 
pogwałceniem 
obowiązujących 
przepisów 
ruchu 
drogowego 
oraz 
pragmatyk służbowych i doprowadzeniu do wypadku, którego następstwem 

 
5 
była śmierć człowieka i wskazując na ten zarzut wniósł o uchylenie 
zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania 
Sądowi Rejonowemu w L. 
Sąd Okręgowy w L., wyrokiem z dnia 27 stycznia 2011 r., utrzymał w 
mocy zaskarżony wyrok uznając apelacje za oczywiście bezzasadne. 
Oskarżyciela posiłkowego zwolnił od ponoszenia kosztów sądowych za 
drugą instancję, a w zakresie apelacji prokuratora kosztami procesu za 
postępowanie odwoławcze obciążył Skarb Państwa. 
Kasację od prawomocnego orzeczenia Sądu odwoławczego wnieśli 
prokurator Prokuratury Okręgowej w L. i pełnomocnik oskarżyciela 
posiłkowego Tadeusza R. 
Prokurator w kasacji zarzucił rażące naruszenie przepisów prawa 
procesowego, które miało istotny wpływ na treść wyroku w postaci art. 433 
§ 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k. polegające na tym, że Sąd odwoławczy w L. 
rozpoznając środek odwoławczy nie poddał wszechstronnej i wnikliwej 
analizie zarzutu sformułowanego w apelacji Prokuratora Rejonowego w L. 
oraz nie ustosunkował się do niego w stopniu wystarczającym, a to do 
okoliczności wyłączających stosowanie wobec oskarżonego Dariusza M. 
przepisu art. 318 k.k. wobec bezspornych ustaleń, iż oskarżony z uwagi na 
rażącą nieostrożność wykonał niewłaściwie wydane mu przez przełożonego 
polecenie 
podjęcia 
pościgu, 
a 
następnie 
spowodował 
niebędący 
wykonaniem rozkazu wypadek drogowy, w którym śmierć poniosła Zofia R., 
a Bożena L. i Ryszard P. odnieśli obrażenia ciała naruszające czynności 
organizmu na okres powyżej 7 dni, które to uchybienie doprowadziło do 
tego, że Sąd odwoławczy zaakceptował wadliwe poglądy i oceny przyjęte 
przez Sąd pierwszej instancji, iż oskarżony Dariusz M. dopuścił się czynu 
zabronionego będącego wykonaniem rozkazu, a tym samym nie można mu 
było przypisać winy za zarzucony występek. Podnosząc ten zarzut 
prokurator wniósł o uchylenie w całości wyroku Sądu Okręgowego w L. 

 
6 
oraz wyroku Sądu Rejonowego w L. i przekazanie sprawy do ponownego 
rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. 
Pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego zaskarżonemu wyrokowi 
zarzucił rażące naruszenie art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 3 k.p.k., 
poprzez nierzetelne i nieprawidłowe, rażąco sprzeczne z ustawowymi 
regułami postępowania karnego, rozważenie zarzutu podniesionego w 
apelacji od wyroku Sądu pierwszej instancji wniesionej przez pełnomocnika 
oskarżyciela posiłkowego Tadeusza R., wyrażające się przyjęciem 
niemożliwego do zaakceptowania, wewnętrznie sprzecznego rozumowania 
uzasadniającego wyrok Sądu Okręgowego oraz wybiórczym i całkowicie 
dowolnym ustosunkowaniem się w uzasadnieniu tego wyroku do twierdzeń 
i argumentów wskazanych w treści apelacji, w szczególności do 
przedstawionej w apelacji wykładni art. 318 k.k., wskazującej na 
niemożność zastosowania tego przepisu w ustalonym przez Sąd pierwszej 
instancji stanie faktycznym, podczas gdy dokonanie prawidłowej, czyli 
wnikliwej i wyczerpującej kontroli odwoławczej doprowadziłoby Sąd 
odwoławczy do wydania odmiennego rozstrzygnięcia, zgodnie z wnioskiem 
apelacji tj. uchylenia zaskarżonego orzeczenia w całości i przekazania 
sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd pierwszej instancji. 
Powołując się na powyższy zarzut skarżący wniósł o uchylenie 
zaskarżonego orzeczenia w całości i przekazanie sprawy do ponownego 
rozpoznania przez Sąd Okręgowy. 
W pisemnej odpowiedzi na kasację pełnomocnika oskarżyciela 
posiłkowego Tadeusza R., prokurator Prokuratury Okręgowej w L. wniósł o 
jej uwzględnienie. 
Sąd Najwyższy zważył, co następuje. 
Wniesione przez prokuratora oraz pełnomocnika oskarżyciela 
posiłkowego kasacje są zasadne. 

 
7 
Trafnie podnoszą skarżący, iż Sąd Okręgowy utrzymał w mocy 
zaskarżony apelacjami wyrok Sądu Rejowego, pomimo że został on 
wydany z obrazą przepisu prawa materialnego. 
Ustalenia stanu faktycznego, poczynione w niniejszej sprawie przez 
Sąd pierwszej instancji, zarówno w odniesieniu do początkowej fazy 
zdarzenia z udziałem oskarżonego oraz jego zachowania w trakcie pościgu, 
jak i mechanizmu, przebiegu i skutków wypadku drogowego, nie były 
podważane w trakcie postępowania przez strony. Nie budziły również 
wątpliwości ustalenia, że Ryszard P. został tego dnia wyznaczony przez 
Naczelnika Sekcji Ruchu Drogowego KMP w L. na dowódcę patrolu 
zmotoryzowanego, do którego został również przydzielony Dariusz M. 
Ryszard P. był więc tego dnia przełożonym oskarżonego i nie tylko miał 
prawo kierowania jego czynnościami związanymi z zakresem spraw 
służbowych, ale przede wszystkim miał prawo do wydawania mu rozkazów 
(na temat wzajemnych relacji przełożony-podwładny por. wyroki Sądu 
Najwyższego: z dnia 20 sierpnia 1973 r., Rw 542/73, LEX nr 21574; z dnia 
24 października 1995 r., WR 168/95, WPP z 1996, nr 2, str. 126, LEX nr 
45481). Nie ulega też wątpliwości, a co zostało prawidłowo ustalone przez 
Sąd pierwszej instancji i nie było również podważane przez strony, że 
Dariusz M., na polecenie swojego przełożonego, podjął pościg za jadącym 
z nadmierną prędkością samochodem Opel Omega, którego kierowca nie 
zatrzymał się do kontroli na wezwanie pełniącego służbę policjanta, a jadąc 
oznakowanym 
radiowozem 
policyjnym 
z 
nadmierną 
prędkością, 
spowodował wypadek drogowy, uderzając w wyjeżdżający z drogi 
podporządkowanej samochód Opel Astra, następstwem którego była m. in. 
śmierć Zofii R. 
Uniewinniając oskarżonego Dariusza M. od zarzutu popełnienia 
przestępstwa z art. 177 § 2 k.k., Sąd pierwszej instancji uznał, a Sąd 
Okręgowy pogląd ten zaaprobował, że czyn ten stanowił wykonanie 

 
8 
prawnie skutecznego rozkazu wydanego przez jego bezpośredniego 
przełożonego Ryszarda P., co zgodnie z treścią art. 318 k.k. wyłączało winę 
oskarżonego. 
Należy przypomnieć, że zgodnie z treścią art. 318 k.k. nie popełnia 
przestępstwa żołnierz, który dopuszcza się czynu zabronionego będącego 
wykonaniem rozkazu, chyba że wykonując rozkaz umyślnie popełnia 
przestępstwo. Kodeks karny zawiera legalną definicję „rozkazu” w art. 115 
§ 18. Rozkazem jest więc polecenie określonego działania lub zaniechania 
wydane służbowo żołnierzowi przez przełożonego lub uprawnionego 
żołnierza starszego stopniem. Pomimo, iż Kodeks karny posługuje się 
pojęciem rozkazu tylko w części wojskowej, jednakże ustawy szczególne 
mogą rozciągać reżim prawny właściwy rozkazowi wojskowemu, w całości 
albo w części, także na polecenia służbowe wydawane w innych 
formacjach, w których służba funkcjonariuszy oparta jest na zasadzie 
dyscypliny i podporządkowania, w tym funkcjonariuszy Policji, Straży 
Granicznej, Służby Więziennej, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i 
Agencji Wywiadu oraz Państwowej Straży Pożarnej. 
Z mocy przepisu art. 141a ustawy z 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. 
Nr 78, poz. 462 ze zm.) do funkcjonariuszy Policji odpowiednie 
zastosowanie ma więc art. 115 § 18 k.k., podobnie jak art. 318 k.k. oraz art. 
344 k.k. Z treści art. 318 k.k. wynika, że respektuje on podstawową zasadę 
dyscypliny, zgodnie z którą podwładny winien jest posłuszeństwo 
otrzymanemu rozkazowi, i zwalnia od odpowiedzialności karnej żołnierza 
(policjanta), który dopuścił się czynu zabronionego, będącego wykonaniem 
rozkazu, chyba że wykonując rozkaz umyślnie popełnił przestępstwo. 
Działanie na rozkaz nie uchyla zatem odpowiedzialności podwładnego, 
który wykonując rozkaz umyślnie dopuszcza się przestępstwa, czyli 
wykorzystując sposobność, jaką daje mu wykonywanie rozkazu, popełnia 
„przy okazji” czyn zabroniony. Jednakże ten przypadek, z uwagi na 

 
9 
oskarżenie Dariusza M. o popełnienie przestępstwa nieumyślnego, jakim 
jest z pewnością wypadek drogowy, pozostaje poza rozważaniami Sądu 
Najwyższego. Kontratyp rozkazu wojskowego określony w art. 318 k.k. 
odnosi się więc jedynie do sytuacji, w których realizacja znamion 
nieumyślnego czynu zabronionego jest „wykonaniem rozkazu”. Za będące 
„wykonaniem rozkazu” w rozumieniu art. 318 k.k. należy natomiast uznać 
tylko takie działanie lub zaniechanie, które zostało przez rozkazodawcę 
wprost nakazane, albo bez którego wykonanie rozkazu byłoby niemożliwe. 
Tylko 
w 
takich 
sytuacjach 
podwładny 
może 
uwolnić 
się 
od 
odpowiedzialności karnej za popełnione przestępstwo, nie odpowiada on 
też za skutki, które były koniecznym następstwem wykonania rozkazu. 
Norma art. 318 k.k. nie obejmuje natomiast przypadków, gdy podwładny 
popełnia przestępstwo wskutek wykonywania rozkazu niezgodnie z jego 
treścią lub też wbrew przepisom regulującym czynności, które prowadzą 
bezpośrednio do wykonania rozkazu, a więc nienależycie czy niewłaściwie, 
gdyż wówczas czyn podwładnego nie może być uznany za będący 
„wykonaniem rozkazu” [zob. K. Mioduski (w:) J. Bafia, K. Mioduski, M. 
Siewierski: Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 1987, t. 2, s. 495-498; J. 
Majewski (w:) A. Zoll (red.): Kodeks Karny. Komentarz, Warszawa 2008, t. 
3, s. 881]. 
Stwierdzić bowiem należy, że rozkazodawca odpowiada zawsze za 
treść rozkazu oraz dające się przewidzieć skutki jego wykonania, a 
wykonawca rozkazu za sposób jego realizacji. Sposób wykonania rozkazu 
należy natomiast zawsze weryfikować przez analizę treści wszystkich 
przepisów prawa obowiązujących podwładnego w danej sytuacji faktycznej. 
Odnosząc powyższe rozważania do niniejszej sprawy, konieczne jest 
wskazanie, że polecenie, które otrzymał oskarżony Dariusz M. od 
przełożonego Ryszarda P. było rozkazem, którego treść stanowiło podjęcie 
pościgu. Dariusz M. podejmując, na rozkaz przełożonego, działania w 

 
10 
formie interwencji policyjnej, zmierzające do ujęcia osoby ściganej, a więc 
podejmując pościg oraz go kontynuując, kierował radiowozem wprawdzie 
oznakowanym, ale nieposiadającym w krytycznym czasie statusu pojazdu 
uprzywilejowanego, gdyż w samochodzie tym nie były włączone sygnały 
świetlne i dźwiękowe. Ustalając ten fakt, Sad pierwszej instancji wskazał 
również, że radiowóz poruszał się z prędkością 100 km/h, przy 
dopuszczalnej administracyjnie prędkości 40 km/h, a pościg był 
prowadzony niezgodnie z Zarządzeniami Komendanta Głównego Policji, w 
szczególności nr 609 z dnia 25 czerwca 2007 r. w sprawie sposobu 
pełnienia służby na drogach przez policjantów (Dz. Urz. KGP nr 13, poz. 
100) oraz nr 1355 z dnia 20 grudnia 2007 r. w sprawie metod i form 
organizowania i prowadzenia przez Policję pościgów i zorganizowanych 
działań pościgowych (Dz. Urz. KGP z 2008, nr 1, poz.1). 
Wobec powyższych wskazań, za całkowicie błędne należy uznać 
twierdzenia obu Sądów, że z uwagi na podstawową zasadę pościgu, jaką 
jest utrzymywanie kontaktu wzrokowego ze ściganym, wydanie rozkazu 
podjęcia pościgu było równoznaczne z poleceniem jazdy z prędkością 
przekraczającą dopuszczalną prędkość, mimo niewłączenia sygnalizacji 
świetlnej i dźwiękowej, i nie było potrzeby precyzowania w tym zakresie 
rozkazu. Teza taka, sprowadzająca się do obowiązku podejmowania przez 
wykonawcę rozkazu wszelkich możliwych działań zmierzających do jego 
wykonania, prowadziłaby do usankcjonowania naruszania nie tylko 
przepisów pragmatyk służbowych, ale również przepisów bezwzględnie 
obowiązujących. W tym miejscu należy jedynie przypomnieć, że nawet fakt 
uprzywilejowania pojazdu w żadnym wypadku nie zwalnia jego kierowcy od 
obowiązku przestrzegania zasady zachowania szczególnej ostrożności, a w 
niniejszej sprawie samochód prowadzony przez oskarżonego nie mógł 
nawet korzystać z uprawnień przysługujących takiemu pojazdowi (por. 

 
11 
wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 lutego 1957 r., I K 1042/56, LEX nr 
118725). 
Wobec jednoznacznych ustaleń Sądu pierwszej instancji, że Ryszard 
P. w trakcie trwania pościgu cały czas był pochylony, próbując włączyć 
sygnalizację świetlną i dźwiękowa właściwą dla pojazdu uprzywilejowanego 
oraz połączyć się oficerem dyżurnym, a w związku z tym nie obserwował 
drogi, nie do zaakceptowania jest twierdzenie Sądu Odwoławczego, że 
obecność rozkazodawcy w radiowozie wyłączała możliwość powstania po 
stronie Dariusza M. obowiązku przerwania pościgu oraz wyłączyła 
możliwość oceny jego zachowania podczas prowadzenia pościgu, jako 
wykonania rozkazu niezgodnie z jego treścią. Obecność rozkazodawcy 
przy wykonywaniu rozkazu nie zwalnia bowiem wykonawcy rozkazu od 
obowiązku przestrzegania prawa, co w niniejszej sprawie sprowadzało się 
do przestrzegania przede wszystkim zasad ruchu drogowego podczas 
prowadzonego pościgu, a nawet do odstąpienia od pościgu. 
Powyższe wskazuje więc, że mają rację skarżący, iż w niniejszej 
sprawie doszło do obrazy prawa materialnego, bowiem w żadnej mierze nie 
można zaakceptować stanowiska obu Sądów, które stwierdzają, że do 
wypadku drogowego doszło w wykonaniu rozkazu przez oskarżonego, który 
działał w granicach określonych przez art. 318 k.k., a przez to została 
wyłączona po jego stronie wina za czyn z art. 177 § 2 k.k. Zachowanie 
oskarżonego leżące u podstaw zarzutu nie polegało bowiem na wykonaniu 
rozkazu „podjęcia pościgu”, tylko na bezprawnym jego kontynuowaniu z 
pogwałceniem 
obowiązujących 
przepisów 
ruchu 
drogowego 
oraz 
pragmatyk służbowych. Doprowadzenie w takich warunkach do wypadku 
drogowego, którego następstwem była śmierć Zofii R., nie może być 
uznane za czyn będący wykonaniem rozkazu w rozumieniu art. 318 k.k. 
Zdaniem 
Sądu 
Najwyższego, 
stwierdzona 
obraza 
prawa 
materialnego, a to art. 318 k.k., jest rażąca i miała istotny wpływ na 

 
12 
uniewinnienie oskarżonego. Z uwagi na to, że obraza ta obciąża zarówno 
zaskarżony wyrok Sądu odwoławczego jak i wyrok Sądu pierwszej instancji, 
konieczne jest uchylenie obu wyroków i przekazanie sprawy Sądowi 
Rejonowemu w L. do ponownego rozpoznania. Przy ponownym 
rozpoznaniu sprawy Sąd orzekający będzie, zgodnie z art. 442 § 3 k.p.k. w 
zw. z art. 518 k.p.k., związany przedstawionymi wyżej zapatrywaniami 
prawnymi, a odpowiedzialność Dariusza M. oceni w granicach zarzutu 
zawartego w akcie oskarżenia.

Nie znalazłeś odpowiedzi?

Zadaj pytanie naszemu agentowi AI — przeszuka orzecznictwo i przepisy za Ciebie.

Rozpocznij analizę