V KK 134/07

Sąd Najwyższy2008-03-07
SAOSKarneprzestępstwa przeciwko życiu i zdrowiuWysokanajwyższy
świadkowie anonimowitajemnica państwowaochrona informacji niejawnychskład sąduławnicyprawo procesowe karnekasacjaSąd Najwyższy

Sąd Najwyższy uchylił wyroki sądów niższych instancji w sprawach Dawida B. i Roberta W. z powodu naruszenia przepisów dotyczących świadków anonimowych, przekazując sprawy do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy rozpoznał kasacje wniesione od wyroków skazujących Dawida B. i Roberta W. za przestępstwa narkotykowe. Głównym zarzutem było oparcie ustaleń faktycznych na zeznaniach świadków anonimowych, których pełna treść i okoliczności utajnienia nie były znane ławnikom orzekającym w składzie sądu. Sąd Najwyższy uznał, że naruszenie to miało istotny wpływ na treść orzeczeń i uchylił zaskarżone wyroki, przekazując sprawy do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy w Izbie Karnej rozpoznał kasacje wniesione przez obrońcę skazanego Dawida B. od wyroku Sądu Okręgowego w Z., który utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Z. skazujący Dawida B. i Roberta W. za przestępstwa związane z obrotem środkami odurzającymi. Kluczowym zarzutem w kasacji było naruszenie przepisów proceduralnych, w szczególności art. 184 § 2 k.p.k. i art. 410 k.p.k., poprzez oparcie ustaleń faktycznych na zeznaniach świadków anonimowych, których pełna treść i okoliczności zachowania tajemnicy nie były znane ławnikom orzekającym w składzie sądu. Sąd Najwyższy podzielił ten zarzut, stwierdzając, że okoliczności umożliwiające ujawnienie tożsamości świadka anonimowego i podstawy zachowania ich w tajemnicy muszą być znane wszystkim członkom kolegialnego składu sądu, w tym ławnikom. Sąd Okręgowy błędnie uznał, że ławnicy nie mają dostępu do tych informacji ze względu na tajemnicę państwową. Sąd Najwyższy podkreślił, że przepisy ustawy o ochronie informacji niejawnych, w połączeniu z przepisami k.p.k., dopuszczają możliwość dostępu ławników do takich informacji po przeprowadzeniu odpowiedniego postępowania sprawdzającego. Zaniechanie zapoznania się przez ławników z pełną treścią zeznań świadków incognito stanowiło istotne uchybienie procesowe, które mogło mieć wpływ na treść orzeczeń. W związku z tym Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone wyroki w stosunku do Dawida B. i Roberta W. i przekazał sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Z. w postępowaniu pierwszoinstancyjnym.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Tak, okoliczności te muszą być znane wszystkim członkom kolegialnego składu sądu, w tym ławnikom.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy uznał, że art. 184 § 2 k.p.k. stanowi, iż okoliczności te pozostają do wiadomości sądu, co oznacza wszystkich jego członków. Ograniczenie dostępu do pełnego protokołu dotyczy tylko oskarżonego i obrońcy. Znajomość tych okoliczności jest istotna dla oceny wiarygodności zeznań świadka i prawidłowych ustaleń faktycznych.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uchylenie i przekazanie do ponownego rozpoznania

Strony

NazwaTypRola
Dawid B.osoba_fizycznaskazany
Robert W.osoba_fizycznaskazany
Prokurator Prokuratury Krajowejorgan_państwowyuczestnik
Prokurator Prokuratury Okręgowej w Z.organ_państwowyuczestnik

Przepisy (16)

Główne

k.p.k. art. 184 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Okoliczności umożliwiające ujawnienie tożsamości świadka anonimowego i podstawy zachowania ich w tajemnicy muszą być znane wszystkim członkom kolegialnego składu sądu.

k.p.k. art. 184 § § 2

Kodeks postępowania karnego

Okoliczności, o których mowa w § 1, pozostają do wiadomości sądu. Ograniczenie dostępu do pełnego protokołu zeznań świadka dotyczy tylko oskarżonego i jego obrońcy.

k.p.k. art. 410

Kodeks postępowania karnego

Wyrok może być oparty tylko na okolicznościach ujawnionych na rozprawie głównej.

u.o.i.n. art. 27 § ust. 1

Ustawa o ochronie informacji niejawnych

Dostęp do informacji niejawnych dla osób wykonujących pracę lub służbę.

u.o.i.n. art. 28 § ust. 1

Ustawa o ochronie informacji niejawnych

Dostęp do informacji niejawnych dla osób pełniących funkcje.

Pomocnicze

k.p.k. art. 7

Kodeks postępowania karnego

Reguły swobodnej oceny dowodów.

k.p.k. art. 435

Kodeks postępowania karnego

Uchylenie orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

k.p.k. art. 536

Kodeks postępowania karnego

Stosowanie przepisów k.p.k. do postępowania przed Sądem Najwyższym.

k.k. art. 258 § § 1

Kodeks karny

Udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

u.p.n. art. 46 § ust. 1

Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii

Udzielanie środków odurzających.

u.p.n. art. 43 § ust. 3

Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii

Znaczna ilość środków odurzających.

u.s.p. art. 85 § § 4

Ustawa Prawo o ustroju sądów powszechnych

Dostęp sędziów do informacji niejawnych.

u.s.p. art. 169 § § 1

Ustawa Prawo o ustroju sądów powszechnych

Ławnicy orzekają na takich samych zasadach jak sędziowie zawodowi.

u.s.p. art. 169 § § 2

Ustawa Prawo o ustroju sądów powszechnych

Ławnicy nie mają identycznych uprawnień jak sędziowie.

Konstytucja RP art. 45 § ust. 1

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Prawo do rzetelnego procesu sądowego.

Konstytucja RP art. 182

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Udział obywateli w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Oparcie ustaleń faktycznych na zeznaniach świadków anonimowych, których pełna treść i okoliczności utajnienia nie były znane ławnikom orzekającym w składzie sądu. Naruszenie art. 184 § 2 k.p.k. i art. 410 k.p.k.

Godne uwagi sformułowania

Okoliczności umożliwiające ujawnienie tożsamości świadka anonimowego i podstawy zachowania ich w tajemnicy muszą być znane wszystkim jego członkom. Do ławników orzekających w składzie sądu powszechnego, do którego wiadomości pozostają objęte tajemnicą państwową okoliczności, o jakich mowa w art. 184 § 1 k.p.k., mają zastosowanie przepisy art. 27 ust. 1 i art. 28 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 22 stycznia 1999 r. o ochronie informacji niejawnych. Zaniechanie przez ławników zapoznania się z dowodem z zeznań świadka incognito w pełnym jego wymiarze, pociąga więc za sobą stwierdzenie, że całokształt okoliczności sprawy pozostawał poza podstawą orzekania całego składu sądu rozpoznającego sprawę.

Skład orzekający

D. Rysińska

przewodniczący-sprawozdawca

M. Gierszon

członek

J. B. Rychlicki

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących udziału ławników w postępowaniu z udziałem świadków anonimowych oraz dostępu do informacji niejawnych w procesie karnym."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji, w której skład sądu jest kolegialny i obejmuje ławników, a w sprawie występują dowody objęte tajemnicą państwową.

Wartość merytoryczna

Ocena: 8/10

Sprawa dotyczy fundamentalnych zasad procesowych związanych z prawem do obrony i rzetelnym procesem, a także kwestii dostępu do informacji niejawnych przez ławników, co jest zagadnieniem budzącym zainteresowanie prawników i potencjalnie szerszej publiczności.

Czy ławnicy mogą decydować o sprawach, nie znając wszystkich dowodów? Sąd Najwyższy wyjaśnia kluczowe zasady procesu karnego.

Sektor

inne

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
WYROK Z DNIA 7 MARCA 2008 R. V KK 134/07 1. W sytuacji, gdy skład sądu rozpoznającego sprawę jest kolegialny, okoliczności umożliwiające ujawnienie tożsamości świadka anonimowego i podstawy zachowania ich w tajemnicy (art. 184 § 1 k.p.k.) muszą być zna- ne wszystkim jego członkom. 2. Do ławników orzekających w składzie sądu powszechnego, do któ- rego wiadomości pozostają objęte tajemnicą państwową okoliczności, o jakich mowa w art. 184 § 1 k.p.k., mają zastosowanie przepisy art. 27 ust. 1 i art. 28 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 22 stycznia 1999 r. o ochronie informacji niejawnych (Dz. U. z 2005 r. Nr 196, poz. 1631, ze zm.). Przewodniczący: sędzia SN D. Rysińska (sprawozdawca). Sędziowie SN: M. Gierszon, J. B. Rychlicki. Prokurator Prokuratury Krajowej: Z. Siejbik. Sąd Najwyższy w sprawie Dawida B., skazanego z art. 258 § 1 k.k. i innych, po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 7 marca 2008 r. kasacji, wniesionej przez obrońcę skazanego od wyroku Sądu Okręgowe- go w Z. z dnia 16 listopada 2006 r., utrzymującego w mocy wyrok Sądu Re- jonowego w Z. z dnia 19 grudnia 2005 r., oraz sprawy Roberta W. – na podstawie art. 435 k.p.k. w zw. z art. 536 k.p.k. u c h y l i ł zaskarżony wyrok oraz utrzymany nim w mocy wyrok Sądu Re- jonowego co do Dawida B., a na podstawie art. 435 k.p.k. w zw. 536 k.p.k. także co do Roberta W., i sprawę w tym zakresie p r z e k a z a ł Sądowi 2 Okręgowemu w Z. do ponownego rozpoznania w postępowaniu pierwszo- instancyjnym (...). U Z A S A D N I E N I E Dawid B., wyrokiem Sądu Rejonowego w Z. z dnia 19 grudnia 2005 r., został uznany za winnego popełnienia: (II) ciągu przestępstw – popełnionych w zorganizowanej grupie przestęp- czej, w warunkach recydywy specjalnej – składającego się z dwóch czynów ciągłych, polegających na udzielaniu środków odurzających, w tym: - w okresie od grudnia 1999 r. do marca 2000 r. w Z. – łącznie około 30 gram kokainy wartości około 6 000 zł, osobie przesłuchanej jako świadek incognito o numerach 06/00 i 2/03 (według numerów ewidencji, odpowied- nio, Prokuratora Rejonowego i Sądu Rejonowego w Z.) - w okresie od kwietnia 2000 r. do sierpnia 2000 r. w Z. – łącznie około 80 gram heroiny wartości około 11 200 zł, osobie przesłuchanej jako świadek incognito o numerach 07/00 i 01/03 (według numerów podanej wyżej ewi- dencji), za co, na mocy art. 46 ust. 1 ustawy z dnia 24 kwietnia 1997 r. o przeciw- działaniu narkomanii (Dz. U. Nr 75, poz. 468 ze zm.) w zw. z art. 12 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. w zw. z art. 65 k.k. i w zw. z art. 91 § 1 k.k. oraz art. 4 § 1 k.k., został skazany karę 2 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności, (III) czynu ciągłego – popełnionego w zorganizowanej grupie przestępczej, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, w warunkach recydywy – polega- jącego na uczestniczeniu, w okresie od lipca 1999 r. do czerwca 2000 r. w Z., wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, w obrocie znacznej ilości hero- iny o łącznej wadze nie mniejszej niż 110 gram, o wartości szacunkowej 17 600 zł, za co, na mocy art. 43 ust. 3 ustawy z dnia 24 kwietnia 1997 r. o 3 przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 12 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. w zw. z art. 65 k.k. i w zw. z art. 4 § 1 k.k., został skazany na karę 3 lat po- zbawienia wolności oraz grzywnę w wymiarze 120 stawek dziennych, li- cząc po 20 zł za jedną stawkę, (IV) brania udziału, w okresie od 1999 r. do grudnia 2000 r. w Z., w zorga- nizowanej grupie przestępczej kierowanej przez inne ustalone osoby, ma- jącej na celu popełnienie przestępstw związanych z obrotem środkami odu- rzającymi, za co na podstawie art. 258 § 1 k.k. w zw. z art. 4 § 1 k.k. został skazany na karę roku pozbawienia wolności. Na podstawie art. 91 § 2 k.k. i art. 86 § 1 k.k. Sąd Rejonowy połączył opi- sane kary pozbawienia wolności i wymierzył Dawidowi B. karę łączną 4 lat i 6 miesięcy. Tym samym wyrokiem skazany został także Robert W., co do które- go kasacja nie została wniesiona. Sąd Rejonowy uznał go za winnego po- pełnienia, w kwietniu 2000 r. w Z., czynu (opisanego w pkt. I) polegającego na udzieleniu, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, środka odurzające- go w postaci 10 gram heroiny wartości około 1 600 zł, świadkowi incognito oznaczonemu numerami 07/00 i 1/03. Za czyn ten skazał oskarżonego, na mocy art. 46 ust. 1 ustawy z dnia 24 kwietnia 1997 r. o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 4 § 1 k.k., na karę roku i 4 miesięcy pozbawienia wolności, której wykonanie warunkowo zawiesił na okres próby 5 lat z od- daniem pod dozór kuratora, oraz na karę 50 stawek dziennych grzywny, licząc po 20 zł za jedną stawkę. Apelacje od powyższego wyroku wnieśli prokurator, zarzucając rażą- cą niewspółmierność orzeczonych wobec oskarżonych kar i obrońca oskarżonego Dawida B. W apelacji obrońcy oskarżonego zarzucono wyrokowi Sądu Rejono- wego: 4 - błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku polegają- cy ma przyjęciu, że zebrane w sprawie dowody wskazują na winę oskarżo- nego, podczas gdy ocena tych dowodów winna prowadzić do wniosku przeciwnego oraz - obrazę art. 410 k.p.k., przez oparcie wyroku na dowodach z zeznań świadków anonimowych nieznanych w całości wszystkim członkom składu orzekającego. Po rozpoznaniu apelacji Sąd Okręgowy w Z. wyrokiem z dnia 16 li- stopada 2006 r. utrzymał zaskarżony wyrok w mocy. Kasację od powyższego orzeczenia wniósł obrońca skazanego Da- wida B. Zarzucił temu wyrokowi rażące naruszenie przepisów prawa pro- cesowego mające wpływ na treść orzeczenia, polegające na obrazie prze- pisów: 1. art. 184 § 2 k.p.k. oraz art. 6 k.p.k., przez oparcie istotnych ustaleń fak- tycznych o częściowo utajnione zeznania świadków anonimowych, których obrona nie mogła zweryfikować, 2. art. 410 k.p.k., przez oparcie wyroku na dowodach z zeznań świadków anonimowych nieznanych w całości wszystkim członkom składu orzekają- cego, 3. art. 424 § 1 k.p.k., przez zaniechanie wskazania w uzasadnieniu wyroku, w jakim zakresie sąd pierwszej instancji oparł ustalenia faktyczne o utaj- nione fragmenty zeznań świadków anonimowych. Podnosząc powyższe zarzuty, obrońca skazanego wniósł „o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu w Z. do ponownego rozpoznania”. Prokurator Prokuratury Okręgowej w Z., w odpowiedzi na kasację, wniósł o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej, natomiast prokurator Prokuratury Krajowej, występujący na rozprawie kasacyjnej, wniósł o uchy- 5 lenie wyroku Sądu Okręgowego i przekazanie sprawy do ponownego roz- poznania w postępowaniu odwoławczym. Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Kasacja podlega uwzględnieniu, ponieważ w toku postępowania ka- sacyjnego potwierdzono okoliczność leżącą u podstaw zarzutu z pkt 2 skargi, że ławnicy, z udziałem których zapadło utrzymane w mocy orzecze- nie sądu pierwszej instancji, zapoznali się wyłącznie z wyciągami z proto- kołów zeznań świadków incognito, pomijającymi okoliczności wskazane w art. 184 § 1 k.p.k. Fakt ten, hipotetycznie podnoszony uprzednio w apelacji, Sąd odwoławczy uznał za bez znaczenia dla rozstrzygnięcia, wyrażając pogląd, że nie dość na tym, iż dla prawidłowego wyrokowania w ogóle nie jest konieczne, by ławnicy zasiadający w składzie Sądu a quo musieli się zapoznać z pełną wersją protokołu zeznań świadka anonimowego, to wręcz nie mają do tego prawa. Z poglądem tym nie sposób się zgodzić. Należy stwierdzić, że rozu- mowanie wiodące do przytaczanego stanowiska, zostało oparte na wadli- wych założeniach, które następnie przybrały postać tez wręcz sprzecznych z brzmieniem, bądź pomijających treść przepisów prawa regulujących za- równo kwestię dostępu do, stanowiących tajemnicę państwową, danych identyfikujących świadka anonimowego, jak i kwestię podstaw wydawania orzeczeń w procesie karnym. Zacząć trzeba od tego, że w swych rozważaniach Sąd Okręgowy pominął brzmienie podstawowego w sprawie przepisu, jakim jest art. 184 § 2 k.p.k. Tymczasem stanowi on wprost, że okoliczności, o których mowa w § 1 art. 184 k.p.k. pozostają do wiadomości sądu, co przecież oznacza, że w sytuacji, gdy skład sądu rozpoznającego sprawę jest kolegialny, dane identyfikujące świadka anonimowego i podstawy zachowania ich w tajem- nicy pozostają do wiadomości wszystkich jego członków, a więc również do wiadomości ławników, o ile takowi zasiadają w jego składzie. Należy także 6 zauważyć, że w zd. 2 art. 184 § 2 k.p.k. wyraźnie określono, iż ogranicze- nie dostępu do pełnego protokołu zeznań tego świadka dotyczy tylko oskarżonego i jego obrońcy. Już z tych więc tylko powodów nie jest możli- we uznanie, jak przyjął sąd odwoławczy, że wskazane wyżej okoliczności mają pozostać do wyłącznej wiadomości sędziego przewodniczącego (sę- dziego zawodowego), nie muszą zaś być udostępnione ławnikom. Zupełnie natomiast bez znaczenia dla rozważań pozostaje treść art. 396 § 1 k.p.k., na który powołuje się sąd odwoławczy, tracąc przy tym z pola widzenia przepis art. 184 § 3 k.p.k. Istotą tego unormowania jest wszak możliwość odstąpienia – w warunkach przewidzianych w ustawie – od zasady bezpo- średniego przesłuchania świadka przez cały skład sądu bądź przez jego część, nie zaś pozostawienie w tajemnicy, przed którymkolwiek członkiem tego składu, jakiegokolwiek elementu wypowiedzi świadka. W szczególności jednak nie można podzielić podnoszonego przez Sąd apelacyjny argumentu, że w odniesieniu do dowodu z zeznań świadka in- cognito zachowaniu w tajemnicy podlegają jedynie identyfikujące go dane a nie treść jego zeznań, która, jak zaznacza sąd w kontekście treści art. 410 k.p.k., pozostaje do wiadomości ławników i podlega ich ocenie. Faktem jest, że proces dowodzenia w przedmiocie odpowiedzialności karnej opiera się na podstawie okoliczności ujawnionych na rozprawie głównej. Tym niemniej nie sposób nie dostrzec, co Sąd Okręgowy zlekceważył, że oko- liczności umożliwiające ujawnienie tożsamości świadka mają niezaprze- czalnie istotne znaczenie dla oceny dowodu z jego zeznań, a w konse- kwencji dla czynienia przez sąd prawidłowych ustaleń faktycznych, będą- cych podstawą orzekania. Kwestia ta nie budziła dotychczas wątpliwości ani w judykaturze (zob. wyroki: Sądu Najwyższego z dnia 10 sierpnia 2005 r., II KK 410/04, OSNKW 2005, z. 11, poz. 111 i Sądu Apelacyjnego w Lu- blinie z dnia 5 października 2005 r., II AKa 194/05, Lex nr 166008), ani też w doktrynie (P. Hofmański: Świadek anonimowy w procesie karnym, Kra- 7 ków 1998, s. 129-130 i s. 169-170; P. Wiliński: Świadek incognito w pol- skim procesie karnym, Kraków 2003, s. 323-324). Sąd Okręgowy nato- miast, odrzucając powyższy pogląd, nie uzasadnił w istocie tego stanowi- ska. Argumentów takich próżno zresztą szukać. Trudno sobie wyobrazić wszechstronną ocenę dowodu z zeznań świadka, dokonaną przez sąd, bez znajomości danych dotyczących jego osoby. Wszak takie okoliczności jak, przykładowo, wiek przesłuchanej osoby (warunkujący ocenę jej spostrze- żeń i wypowiedzi), wykształcenie, zawód, czy miejsce zatrudnienia, mogą mieć (i często mają) znaczenie dla oceny wiarygodności zeznań złożonych na konkretne (osadzone w czasie i miejscu) okoliczności. Bez wątpienia wpływ na tę ocenę mogą też mieć okoliczności leżące u podstaw zacho- wania w tajemnicy danych identyfikujących świadka, a więc wskazujące konkretne źródło obawy o bezpieczeństwo jego lub osoby dla niego naj- bliższej albo ich mienia. Przy tym wszystkim trzeba zaznaczyć, że bez znajomości tych rea- liów, jak również bez znajomości pełnej treści wypowiedzi świadka, trudno mówić nie tylko o rzetelnej ocenie wiarygodności jego zeznań, ale i o pra- widłowej kontroli sposobu anonimizacji i podstaw dopuszczenia omawia- nego dowodu. W tym zaś kontekście nie można pominąć, że ocena wska- zanych przesłanek ma doniosłe znaczenie także z punktu widzenia gwa- rancji procesowych oskarżonego, który, tak jak i jego obrońca, nie ma do- stępu do omawianych informacji. Jeśli więc ustawodawca uznał za dopusz- czalną konstrukcję opierającą się na arbitralnym rozstrzyganiu przez sąd wskazanych wyżej kwestii, to z całą pewnością należy jednak przyjąć, że jego intencją nie było przyzwolenie na wykroczenie ponad dopuszczalną miarę owej arbitralności. Taki zaś stan powstałby niewątpliwie przy założe- niu, że tylko sam sędzia – bez udziału ławników zasiadających w składzie sądu orzekającego, miałby mieć dostęp do omawianych danych, i gdyby tylko jego kontroli pozostawiono okoliczności mające wpływ na ocenę za- 8 chowania rygorów przeprowadzenia dowodu oraz jego wiarygodności. W konsekwencji, zważywszy na reguły swobodnej oceny dowodów, określone przepisem art. 7 k.p.k., jak również ze względu na specyfikę regulacji art. 184 k.p.k., ograniczającej w pewnym zakresie prawo do obrony oskarżo- nego, jest oczywiste, że okoliczności, o których mowa w art. 184 § 1 k.p.k., choć nie podlegają ujawnieniu na rozprawie, to powinny być znane całemu składowi sądu rozpoznającego sprawę, a więc również ławnikom. W tej szczególnej sytuacji, jaka wynika z ograniczeń płynących z art. 184 § 2 i 3 k.p.k., właśnie poznanie tych okoliczności przez cały orzekający sąd pro- wadzi niejako do ich wewnętrznego ujawnienia, a to z kolei stanowi dopiero pełną podstawę czynienia przez sąd ocen w procesie dowodzenia. Zanie- chanie przez ławników zapoznania się z dowodem z zeznań świadka inco- gnito w pełnym jego wymiarze, pociąga więc za sobą stwierdzenie, że ca- łokształt okoliczności sprawy pozostawał poza podstawą orzekania całego składu sądu rozpoznającego sprawę, co nie odpowiada wymogom art. 410 i art. 7 k.p.k. i co w konsekwencji może prowadzić do jej błędnego rozstrzy- gnięcia. Należy stanowczo odrzucić stanowisko Sądu Okręgowego, który taki stan rzeczy jest w stanie zaaprobować, biorąc za punkt wyjścia założenie, że dane identyfikujące świadka anonimowego stanowią tajemnicę pań- stwową, do której – zdaniem tego Sądu – ławnicy w ogóle nie mogą mieć dostępu w myśl przepisów ustawy z dnia 22 stycznia 1999 r. o ochronie informacji niejawnych (Dz. U. z 2005 r., Nr 196, poz. 1631 ze zm., dalej u.o.i.n.). Założenie to jest bowiem z gruntu błędne, i to zarówno w świetle omówionych już przepisów postępowania karnego, jak i w świetle analizy norm ustrojowych, jak i wreszcie przepisów przytoczonej wyżej ustawy. Rację ma Sąd odwoławczy, że ławnicy (ściślej mówiąc, ławnicy są- dów powszechnych) istotnie nie mają dostępu do informacji niejawnych, stanowiących tajemnicę państwową, na zasadach określonych dla sędziów 9 i asesorów pełniących czynności sędziowskie, a więc bez postępowania sprawdzającego, warunkującego wydanie przez właściwy organ poświad- czenia bezpieczeństwa, które uprawnia do okresowego dostępu do infor- macji określonych klauzulą ściśle tajne i tajne. Pogląd taki uzasadnia aktu- alny stan prawny, wynikający ze zmian przepisów ustaw normujących ustrój sądów i prokuratury (wprowadzonych ustawą z dnia 28 listopada 2003 r.  Dz. U. Nr 228, poz. 2256), odzwierciedlony dodaniem (ustawą z dnia 15 kwietnia 2005 r.  Dz. U. Nr 85, poz. 727) ustępu 10 do art. 27 u.o.i.n.. W świetle tych unormowań nie ulega wątpliwości, że przyznanie ławnikom sądów powszechnych tak określonego prawa dostępu wymaga- łoby wyraźnej regulacji ustawowej – takiej mianowicie, jakie obowiązują w odniesieniu do sędziów (art. 85 § 4 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r.  Prawo o ustroju sądów powszechnych, Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.), asesorów (art. 136 § 2 u.s.p.), sędziów i asesorów wojskowych oraz, co jest szcze- gólnie warte podkreślenia, ławników wojskowych (art. 70 § 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r.  Prawo o ustroju sądów wojskowych, Dz. U. z 2007 r., Nr 226, poz. 1676). Tylko w zakresie dotyczącym ławników sądów po- wszechnych, uczestniczących w składach orzekających, w żadnej z ustaw nie sformułowano ani odrębnego unormowania, które dawałoby im dostęp do informacji zawierających tajemnicę państwową bez uzyskania poświad- czenia bezpieczeństwa, ani też nie przewidziano wobec nich odesłania do art. 85 § 4 u.s.p. Należy to więc uznać za zabieg celowy, nie pozwalający na uznanie tylko per analogiam, że ławnicy sądów powszechnych, tak jak sędziowie, mają dostęp do tych informacji z urzędu. Uzasadnienia dla po- wyższego można zaś szukać w stwierdzeniu, że choć ławnicy uczestniczą w rozstrzyganiu spraw na takich samych zasadach jak sędziowie zawodowi (art. 4 § 2 i art. 169 § 1 u.s.p.), to jednak nie mają oni identycznych jak sę- dziowie uprawnień (art. 169 § 2 u.s.p.), a ich status (wynikający choćby z określenia ustawowych kryteriów ich kwalifikacji, ze sposobu ich wyboru 10 przez rady gmin, kadencyjności pełnienia obowiązków, czy warunków od- woływania) w wyraźny sposób różni się od całokształtu uregulowań usta- wowych dotyczących powoływania i pełnienia służby przez sędziów, co nie pozostaje bez wpływu na zróżnicowaną ocenę ustawowych wymogów, słu- żących zapewnieniu ochrony informacji niejawnych przed ich nieuprawnio- nym ujawnieniem. Nie wdając się w rozważania co do zupełności i spójno- ści tych rozwiązań, należy dodać, że omawiane wyżej regulacje normujące kwestię udostępniania informacji niejawnych osobom zaangażowanym w wydawanie rozstrzygnięć w toku procesu, przeczą także możliwości przyję- cia, iż (należący do kręgu tych podmiotów) ławnicy, orzekający w składach sądów powszechnych, mają automatyczny dostęp do informacji objętych tajemnicą państwową tak samo jak strony postępowania, obrońcy, pełno- mocnicy, czy przedstawiciele ustawowi. W nawiązaniu trzeba wspomnieć, że wywody uchwały Sądu Najwyższego z dnia 28 września 2000 r., III ZP 21/00 (OSNP 2001, z. 2, poz. 30), rozważające kwestię stosowania prze- pisów art. 27 ust. 1 pkt. 1 i art. 28 ust. 1 pkt. 3 u.o.i.n. wobec sędziów a także ławników, straciły w części aktualność wobec wskazanej zmiany sta- nu prawnego. W tym także świetle, nie do podzielenia jest pogląd sądu odwoław- czego, że ławnicy nie mogą uzyskać poświadczenia bezpieczeństwa uprawniającego do dostępu do informacji zawierających tajemnicę pań- stwową. Prezentowana przez sąd w tym zakresie wykładnia, odwołująca się tylko do brzmienia przepisów art. 20 i art. 28 ust. 1 pkt 3 oraz art. 4 ust. 2 u.o.i.n. i w ostateczności koncentrująca się na stwierdzeniu, że ławnicy nie mogą poddać się procedurze sprawdzającej, gdyż nie są pracownikami sądu, jest o tyleż nieprecyzyjna co niewystarczająca. Rzeczywiście nie można pominąć, że o ile ławnicy wykonują obo- wiązki orzecznicze, pełniąc funkcję z wyboru społecznego, o tyle w przepi- sie art. 27 ust. 1 (również art. 28 ust. 1) u.o.i.n. dostęp do informacji obję- 11 tych klauzulami tajności (także w drodze uzyskania poświadczenia bezpie- czeństwa) powiązano z faktem wykonywania pracy lub pełnienia służby na stanowisku albo innej pracy zleconej. Jest jednak oczywiste, że poprzesta- nie na literalnym odczytaniu przytaczanych wyrażeń ustawowych, skutku- jące stwierdzeniem, że ławnicy nie spełniają wymienionych kryteriów udo- stępnienia informacji niejawnych, byłoby nie tylko nieuzasadnione, ale pro- wadziłoby do wniosków wręcz niedorzecznych. Na przedpolu więc, uwzględniając bezpośredni kontekst normatywny, należało postawić pod znakiem zapytania całkowitą dosłowność rozumie- nia wskazanego warunku dostępu do omawianych informacji. Z treści przepisów art. 27 ust. 3 i 4 u.o.i.n. wynika bowiem, że w kręgu podmiotów spełniających ten warunek (wskazywany w literaturze także jako pełnienie funkcji – D. Jęda: Ochrona informacji niejawnych, Warszawa 2004, s. 2324) mieszczą się posłowie i senatorowie, którzy pełniąc obowiązki po- selskie lub senatorskie, wykonują mandat uzyskany w wyborach (postępo- wanie sprawdzające prowadzi się tylko co do osób, których opisane obo- wiązki wymagają dostępu do informacji oznaczonych klauzulą ściśle tajne). W zestawieniu z powyższym nie sposób więc uznać, by wobec ławników, których obowiązki orzecznicze wymagają dostępu do informacji obejmują- cych tajemnicę państwową, nie istniała prawna możliwość przeprowadze- nia postępowania sprawdzającego. W tym też kontekście trzeba przypomnieć oczywisty fakt, który umknął Sądowi Okręgowemu, że sytuacja, w której orzekający w składzie ławniczym sąd powszechny ma do czynienia z danymi stanowiącymi ta- jemnicę państwową, nie stanowi w procesie karnym wyjątku (poza art. 184 k.p.k., zob. art. art. 179, 226, 181, 361 § 2 k.p.k., por. też art. 4 ust. 1 u.o.i.n.), a wobec tego i to, że w toku postępowania przed sądem dochodzi, z zachowaniem przewidzianych prawem reguł, do przeprowadzania różne- go rodzaju, zawierających tę tajemnicę dowodów (z wyjaśnień, zeznań, do- 12 kumentów), które stanowią podstawę ocen prowadzących do rozstrzygnię- cia o odpowiedzialności karnej. Przyjęcie więc, i to w każdej z przytacza- nych sytuacji a nie tylko związanej z zeznaniami świadka anonimowego, że ławnicy mieliby nie mieć możliwości zapoznania się z tymi dowodami, jak w efekcie wynika z zajętego w sprawie stanowiska, po prostu nie wchodzi w grę. Po pierwsze, gdyby w ogóle dopuścić ewentualność, że orzekający w sprawie ławnicy mogą się zapoznać tylko z dowodami niezawierającymi tajemnicy państwowej, to należałoby się liczyć z tym, że przeprowadzenie dowodów zawierających taką tajemnicę na rozprawie, przy niezbędnym wszak wówczas wykluczeniu części składu sądu od udziału w tej czynno- ści, prowadziłoby do powstania uchybienia procesowego wskazanego w art. 439 § 1 pkt. 2 k.p.k., co jest z góry nie do przyjęcia. Taki tryb postępo- wania (prawdę mówiąc trudny do wyobrażenia), podobnie jak postępowa- nie w inny sposób (choćby jak w niniejszej sprawie) uchybiające udziałowi ławników w rozstrzyganiu o dowodach zawierających tajemnicę, przeczyłby zresztą wprost możliwości wydania (prawidłowego) orzeczenia, i to przez skład sądu, którego członkowie mają w zakresie orzekania takie same prawa. Z kolei przyjęcie założenia o wstępnej selekcji spraw ze względu na występowanie informacji objętych klauzulami tajności, umożliwiającej ob- sadzanie ławników w składach sądów, w istocie także prowadziłoby do uniemożliwienia im wykonywania funkcji orzeczniczych, tyle, że w określo- nej kategorii spraw, od których rozpoznawania nie zostali wszak wyłączeni ani mocą ustawy procesowej, ani normującej ustrój sądów powszechnych. Na tym tle wyraźnie więc widać, że zaakceptowanie postawionej na wstę- pie tezy musiałoby nastąpić nie tylko bez respektowania obowiązujących regulacji ustawowych, ale również bez uwzględnienia konstytucyjnej gwa- rancji rzetelnego wymierzania sprawiedliwości przez właściwy sąd (art. 45 ust. 1, art. 182 Konstytucji RP). 13 W konsekwencji należy przyjąć, że opisane, ważne racje (istotne tak- że z punktu widzenia art. 10 i art. 173 Konstytucji RP) przemawiają za uznaniem, iż do ławników orzekających w składzie sądu powszechnego, do którego wiadomości pozostają objęte tajemnicą państwową okoliczności, o których mowa w art. 184 § 1 k.p.k., mają zastosowanie przepisy art. 27 ust. 1 i art. 28 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 22 stycznia 1999 r. o ochronie informa- cji niejawnych (Dz. U. z 2005 r. Nr 196, poz. 1631, ze zm.). Oznacza to, że ławnicy orzekający w sprawach, w których rozważany ma być dowód z ze- znań świadka anonimowego (tak jak i w innych sprawach, w których pro- wadzone są dowody zawierające tajemnicą państwową), powinni legity- mować się właściwym poświadczeniem bezpieczeństwa, wydanym po przeprowadzeniu postępowania sprawdzającego. Wobec tego, że warunek ten nie stanowi, wskazanego w art. 158 ust. 1 u.s.p., kryterium kwalifikują- cego kandydatów na ławników (zob. postulaty de lege ferend – W. Kozie- lewicz: G. Artymiak red.: w:, Tajemnica państwowa a proces karny, s. 13 Współzależność prawa karnego materialnego i procesowego, w druku), a jego spełnienie determinuje możliwość rozpoznania sprawy z opisanej ka- tegorii, prezes sądu, jako kierownik jednostki organizacyjnej, winien wystą- pić wobec ławników, którzy nie dysponują omawianym poświadczeniem i wyrażają na to zgodę, z wnioskiem o przeprowadzenie postępowania sprawdzającego (art. 29 pkt. 2 i art. 31 ust. 1 u.o.i.n). Oczywiście nie ma przeszkód, by ze względów organizacyjnych mających na celu zapewnie- nie sprawności w rozpoznawaniu spraw, prezes sądu podjął takie czynno- ści wobec odpowiedniej grupy ławników. Omawiane wyżej założenia procesowe, leżące u podstaw prawidło- wego wyrokowania, zostały w sprawie złamane. W świetle prezentowanego wywodu jest oczywiste, że wadliwie ocenione przez Sąd odwoławczy po- stępowanie Sądu Rejonowego, polegające na niezapoznaniu się przez orzekających ławników z okolicznościami, o których mowa w art. 184 § 1 14 k.p.k., dotyczącymi zeznań dwóch świadków incognito, jacy zostali prze- słuchani w niniejszej sprawie, stanowiło uchybienie, które mogło mieć istot- ny wpływ zarówno na treść zaskarżonego wobec Dawida B. wyroku Sądu Okręgowego, jak i na treść poprzedzającego go wyroku sądu pierwszej in- stancji. Nawiązując do realiów sprawy, wystarczy tylko powiedzieć, że ze- znania tych świadków stały się jedyną postawą ustaleń o odpowiedzialno- ści oskarżonego w zakresie czynów przypisanych mu w punktach II i IV wy- roku Sądu Rejonowego, zaś co do przestępstwa przypisanego mu w pkt. III, stanowiły zasadniczy element weryfikujący treść zeznań świadka D., będących główną podstawą ustaleń w tej części. Z całości uzasadnienia wyroku tego Sądu wynika zresztą jednoznacznie, że wszystkie wymienione wyżej dowody zostały ocenione jako potwierdzające się wzajemnie i two- rzące logiczną całość w zakresie całokształtu rozważanej w sprawie dzia- łalności oskarżonego. Fakty te czynią więc jednoznaczną konstatację, że postępowanie pierwszoinstancyjne, dotknięte opisywaną wadą, powinno zostać wobec tego oskarżonego w całości ponowione. Trzeba jednocze- śnie zauważyć, że te same względy, które leżą u podstaw uchylenia obu orzeczeń na korzyść Dawida B., przemawiają za wydaniem takiego same- go orzeczenia kasatoryjnego również wobec Roberta W., w stosunku do którego kasacja nie została wniesiona (art. 518 w zw. z art. 435 k.p.k.). W sposób identyczny bowiem, skazanie tego oskarżonego za przypisane mu przestępstwo nastąpiło wyłącznie na podstawie zeznań jednego z tych sa- mych świadków anonimowych. Jako że powyższe powody są wystarczające dla wydania rozstrzy- gnięcia, Sąd Najwyższy nie dostrzegł potrzeby rozważenia pozostałych za- rzutów kasacji (art. 518 w zw. z art. 436 k.p.k.), skierowanych zresztą wprost, jak wynika z ich uzasadnienia, przeciwko orzeczeniu sądu pierw- szej instancji i kwestionujących, w gruncie rzeczy, samą ocenę wiarygod- ności zeznań świadków incognito. Decyzja co do rozpoznania sprawy od 15 początku przesądza więc, że rozważenie tych zarzutów jawi się jako bez- przedmiotowe. Na koniec trzeba wyjaśnić, że odpowiedzialność Dawida B. za czyn z pkt. IV, zakwalifikowany z art. 258 § 1 k.k., i przyjęta w sprawie łączność rozpoznania spraw obu oskarżonych, przesądza, iż sądem właściwym rze- czowo do jej rozpoznania w pierwszej instancji jest – zgodnie z brzmieniem art. 25 § 1 pkt. 2 k.p.k. (wprowadzonym ustawą z dnia 29 marca 2007 r.  Dz. U. Nr 64, poz. 432, i stosownie do treści art. 6 tej ustawy) sąd okręgo- wy, którym, z uwagi na miejsce popełnienia przestępstw jest Sąd Okręgo- wy w Z. Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy orzekł, jak w wyroku.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI