V KK 110/12
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy oddalił kasację oskarżyciela posiłkowego, uznając ją za oczywiście bezzasadną i obciążył go kosztami postępowania.
Sąd Najwyższy rozpoznał kasację wniesioną przez pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego S. K. od wyroku Sądu Okręgowego, który utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego uniewinniający R. Z. od zarzutu naruszenia zasad ruchu drogowego. Kasacja zarzucała rażące naruszenie prawa procesowego i materialnego, w tym błędną wykładnię przepisów Prawa o ruchu drogowym oraz niezasadne zaakceptowanie ustaleń faktycznych sądu I instancji wbrew opinii biegłego. Sąd Najwyższy uznał kasację za oczywiście bezzasadną, podkreślając, że kontrola kasacyjna nie polega na ponownym weryfikowaniu materiału dowodowego, a zarzuty dotyczące wykładni prawa i ustaleń faktycznych nie znalazły uzasadnienia.
Sąd Najwyższy w Izbie Karnej rozpoznał kasację wniesioną przez pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego S. K. od wyroku Sądu Okręgowego z dnia 29 listopada 2011 r., który utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Z. z dnia 12 sierpnia 2011 r. Sąd Rejonowy uniewinnił R. Z. od zarzutu popełnienia przestępstwa z art. 177 § 1 k.k., polegającego na nieumyślnym naruszeniu zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym podczas wykonywania manewru skrętu w lewo, co doprowadziło do zderzenia z pojazdem S. K. i obrażeń tego ostatniego. Kasacja zarzucała rażące naruszenie prawa procesowego (art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k.) poprzez niezasadne zaakceptowanie obrazy przepisów prawa materialnego (art. 22 ust. 1 Prawa o ruchu drogowym) oraz dokonanie błędnej wykładni tego przepisu, a także naruszenie przepisów procesowych w związku z art. 193 § 1 k.p.k. i art. 201 k.p.k. poprzez zaakceptowanie ustaleń faktycznych sądu I instancji dokonanych wbrew opinii biegłego. Sąd Najwyższy oddalił kasację jako oczywiście bezzasadną. Podkreślono, że przedmiotem kontroli kasacyjnej nie jest ponowna weryfikacja materiału dowodowego, a zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego nie znalazły potwierdzenia, gdyż sąd odwoławczy odniósł się do wszystkich zarzutów apelacji. Sąd Najwyższy wyjaśnił również kwestię wykładni przepisów Prawa o ruchu drogowym dotyczących obowiązku zachowania ostrożności, wskazując, że nie można utożsamiać obowiązku „szczególnej ostrożności” z obowiązkiem „upewnienia się” co do możliwości bezpiecznego wykonania manewru, jeśli ustawa wyraźnie rozróżnia te pojęcia. Stwierdzono, że próba zrównania tych pojęć stanowiłaby tworzenie prawa, a nie jego stosowanie. Odniesiono się również do zarzutu dotyczącego ustaleń faktycznych i opinii biegłego, wskazując na samodzielność jurysdykcyjną sądu karnego w ocenie dowodów, w tym opinii biegłych, oraz podkreślając, że wykładnia prawa nie należy do biegłych. W konsekwencji, Sąd Najwyższy oddalił kasację i obciążył oskarżyciela posiłkowego kosztami postępowania kasacyjnego.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Nie, sąd odwoławczy nie naruszył prawa procesowego. Kasacja nie wykazała rażących uchybień sądu odwoławczego w rozpoznaniu zarzutów apelacyjnych ani błędnego uznania prawidłowości poglądów prawnych.
Uzasadnienie
Sąd Najwyższy podkreślił, że kontrola kasacyjna nie polega na ponownej weryfikacji materiału dowodowego. Zarzut naruszenia art. 433 § 2 k.p.k. nie znalazł potwierdzenia, gdyż sąd odwoławczy odniósł się do wszystkich zarzutów apelacji. Sąd Najwyższy rozróżnił obowiązek „zwykłej” i „szczególnej” ostrożności, wskazując, że nie można utożsamiać ich zakresu, a próba taka stanowiłaby tworzenie prawa, a nie jego stosowanie.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalenie kasacji
Strona wygrywająca
oskarżony R. Z.
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| R. Z. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| S. K. | osoba_fizyczna | oskarżyciel posiłkowy |
Przepisy (14)
Główne
k.k. art. 177 § 1
Kodeks karny
k.p.k. art. 535 § 3
Kodeks postępowania karnego
p.r.d. art. 22 § 1
Prawo o ruchu drogowym
p.r.d. art. 22 § 5
Prawo o ruchu drogowym
Pomocnicze
k.p.k. art. 433 § 2
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 457 § 3
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 193 § 1
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 201
Kodeks postępowania karnego
p.r.d. art. 3 § 1
Prawo o ruchu drogowym
p.r.d. art. 18 § 2
Prawo o ruchu drogowym
p.r.d. art. 18a § 2
Prawo o ruchu drogowym
p.r.d. art. 24 § 1
Prawo o ruchu drogowym
p.r.d. art. 28 § 1
Prawo o ruchu drogowym
p.r.d. art. 23 § 1
Prawo o ruchu drogowym
Argumenty
Odrzucone argumenty
Rażące naruszenie prawa procesowego (art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k.) przez niezasadne zaakceptowanie obrazy przepisów prawa materialnego (art. 22 ust. 1 Prawa o ruchu drogowym) i jego błędną wykładnię. Rażące naruszenie przepisów procesowych (art. 193 § 1 k.p.k. i art. 201 k.p.k.) poprzez zaakceptowanie ustaleń faktycznych sądu I instancji dokonanych wbrew opinii biegłego.
Godne uwagi sformułowania
kontrola kasacyjna nie jest kolejnym weryfikowaniem materiału dowodowego nie można utożsamiać obowiązku zachowania szczególnej ostrożności z obowiązkiem upewnienia się co do możliwości bezpiecznego wykonania manewru, jeśli ustawa wyraźnie rozdziela te pojęcia próba zrównania ich na drodze interpretacji stanowiłaby wkroczenie w sferę tworzenia, a nie stosowania prawa samodzielność jurysdykcyjna sądu karnego jest jedną z naczelnych zasad procesu karnego wykładnia obowiązującego prawa oraz ocena, czy i na ile zachowanie oskarżonego narusza normy tego prawa, należy do biegłych, a nie do sądu – nie znajduje żadnego umocowania w istniejącym porządku normatywnym
Skład orzekający
Przemysław Kalinowski
sędzia
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów Prawa o ruchu drogowym dotyczących obowiązku zachowania ostrożności przez kierujących, zasady kontroli kasacyjnej, samodzielność sądu w ocenie dowodów i opinii biegłych."
Ograniczenia: Dotyczy konkretnego stanu faktycznego i specyfiki manewru skrętu w lewo; wykładnia przepisów procesowych i materialnych w kontekście odpowiedzialności karnej za wykroczenia drogowe.
Wartość merytoryczna
Ocena: 6/10
Sprawa dotyczy ważnej kwestii odpowiedzialności za wykroczenia drogowe i precyzyjnej wykładni przepisów, co jest interesujące dla prawników specjalizujących się w prawie karnym i ruchu drogowym. Sąd Najwyższy wyjaśnia istotne zasady interpretacji prawa.
“Czy jedno spojrzenie w lusterko wystarczy? Sąd Najwyższy o zasadzie „szczególnej ostrożności” w ruchu drogowym.”
Sektor
transport
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt V KK 110/12 POSTANOWIENIE Dnia 20 listopada 2012 r. Sąd Najwyższy w składzie: SSN Przemysław Kalinowski na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 kpk po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 20 listopada 2012r., sprawy R. Z. uniewinnionego od zarzutu popełnienia przestępstwa z art. 177 § 1 kk z powodu kasacji wniesionej przez pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego od wyroku Sądu Okręgowego z dnia 29 listopada 2011 r., utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Z. z dnia 12 sierpnia 2011 r., p o s t a n o w i ł : 1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną, 2. obciążyć oskarżyciela posiłkowego S. K. kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego. UZASADNIENIE Sąd Rejonowy w Z. wyrokiem z dnia 12 sierpnia 2011 r. uniewinnił R. Z. od zarzutu popełnienia przestępstwa z art. 177 § 1 k.k., które – zdaniem oskarżyciela – miało polegać na tym, że nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, że kierując samochodem niedostatecznie obserwował sytuację na drodze przez co wykonując skręt w lewo zajechał drogę jadącemu z tyłu lewym pasem ruchu pojazdowi kierowanemu przez S. K. wykonującemu manewr wyprzedzania, w efekcie czego doszło do zderzenia pojazdów, a S. K. doznał obrażeń naruszających czynności narządu ciała na okres powyżej 7 dni. Powyższe orzeczenie zostało zaskarżone przez pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego S. K. Po rozpoznaniu wniesionej apelacji Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia 29 listopada 2011 r. utrzymał w mocy wyrok Sądu I instancji. 2 Obecnie, kasację na niekorzyść oskarżonego od powyższego wyroku wniósł pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego S. K., zarzucając rozstrzygnięciu sądu odwoławczego rażące naruszenie prawa procesowego mające istotny wpływ na treść orzeczenia, tj. art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k., które miało polegać na: - niezasadnym zaakceptowaniu obrazy przepisów prawa materialnego w postaci art. 22 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. Nr 98, poz. 602 z późn. zm.) przez jego błędną wykładnię oraz dokonanie samodzielnie błędnej wykładni powołanego przepisu wraz z jego ust. 5 oraz - rażącym naruszeniu wspomnianych przepisów procesowych regulujących obowiązki sądu odwoławczego w zw. z art. 193 § 1 k.p.k. i art. 201 k.p.k., do czego miało dojść w następstwie zaakceptowania samodzielnych ustaleń faktycznych Sądu Rejonowego dokonanych „wbrew opinii biegłego”, mimo iż stwierdzenie okoliczności, czy ze strony oskarżonego doszło do naruszenia przepisów o ruchu drogowym, wymagało wiadomości specjalnych. Na podstawie tak sformułowanych zarzutów autor kasacji wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku, a także utrzymanego nim w mocy wyroku Sądu Rejonowego w Z. i przekazanie sprawy temu ostatniemu sądowi w celu ponownego rozpoznania. Sąd Najwyższy zważył co następuje. Kasacja wniesiona na niekorzyść osk. R. Z. okazała się bezzasadna w stopniu oczywistym o jakim mowa w przepisie art. 535 § 3 k.p.k., a przytoczone w niej argumenty nie uzasadniały w stopniu dostatecznym sformułowanych w niej zarzutów oraz końcowego wniosku, co przemawiało za jej oddaleniem na posiedzeniu bez udziału stron. Po raz kolejny trzeba w tej sprawie rozpocząć od przypomnienia, że przedmiotem zaskarżenia kasacją jest prawomocny wyrok sądu odwoławczego, a przedmiotem kontroli na tym etapie nie jest już kolejne weryfikowanie materiału dowodowego zgromadzonego w toku dotychczasowego postępowania. Sąd Najwyższy dopuszcza wprawdzie niejednokrotnie możliwość kwestionowania drogi dochodzenia do wniosków i ocen sądu meriti, ale tylko poprzez wykazanie, że sposób ich dokonania rażąco naruszał prawo w sferze mogącej mieć znaczenie dla treści rozstrzygnięcia, a sąd odwoławczy nie dostrzegł tych rażących uchybień w następstwie braku rozpoznania wszystkich zarzutów apelacyjnych (art. 433 § 2 k.p.k.), bądź też błędnie uznał, że zarówno sposób 3 procedowania, jak i wyrażone oceny oraz poglądy prawne są prawidłowe (art. 457 § 3 k.p.k.). Od razu trzeba podkreślić, że zarzut naruszenia art. 433 § 2 k.p.k. nie znajduje potwierdzenia w realiach sprawy, skoro sąd odwoławczy odniósł się do wszystkich zarzutów postawionych w apelacji, zaś skarżący kontestuje przede wszystkim poglądy i oceny prawne wyrażone w uzasadnieniu wyroku sądu odwoławczego, prowadząc dalszą polemikę ze stanowiskiem sądów odnoszącym się do zakresu pojęcia zasady szczególnej ostrożności na gruncie ustawy Prawo o ruchu drogowym. Jednak takie postawienie zagadnienia powinno skłaniać do poszukiwania oparcia zarzutów kasacyjnych w sferze materialnoprawnej, a nie procesowej. Niezależnie od powyższego zauważyć należy, że problematyka swego rodzaju stopniowania obowiązku zachowania ostrożności przez uczestników ruchu drogowego, jest zróżnicowana już na gruncie samych przepisów ustawy Prawo o ruchu drogowym. Norma art. 3 ust. 1 tej ustawy nakazuje zachowanie ostrożności wszystkim uczestnikom tego ruchu, a jednocześnie przewiduje wprowadzenie w szczegółowych rozwiązaniach dalej idącego obowiązku – „szczególnej” ostrożności. Taki właśnie – kwalifikowany stopnień ostrożności przewidziano m.in. w art. 22 p.r.d. Rzecz jednak w tym, czy na gruncie tego rozwiązania można jednoznacznie przyjąć, że realizacja obowiązku szczególnej ostrożności obejmuje również upewnienie się, że inny uczestnik ruchu drogowego – poza wymienionymi wprost w przepisach określających zasady zmiany i przecinania się kierunków ruchu – nie zagraża bezpieczeństwu wykonywanego manewru rażąco łamiąc zasady tego ruchu. Odwołanie się do innych przepisów ustawy Prawo o ruchu drogowym określających zasady różnych manewrów nie uzasadnia w sposób oczywisty takiego wniosku. Nie ulega bowiem wątpliwości, że w wielu wypadkach ustawodawca wprost nakłada na kierujących pojazdami obowiązek upewnienia się co do możliwości bezpiecznego wykonania konkretnego manewru. Tak jest np. w sytuacjach przewidzianych w art. 18 ust. 2 i 18a ust. 2 p.r.d., w art. 24 ust. 1 p.r.d. W innych z kolei, ustawodawca posługuje się formułą szczególnej ostrożności generalnie w odniesieniu do określonego manewru z podkreśleniem obowiązku upewnienia się – odniesionego do pewnej jego fazy – art. 28 ust. 1 p.r.d. i z pewną modyfikacją również art. 23 ust. 1 pkt 3 p.r.d. Skoro zatem ustawodawca dokonał nie tylko podziału na ostrożność „zwykłą” i „szczególną”, ale również stworzył cały katalog sytuacji, w których obowiązek zachowania szczególnej ostrożności posuwa 4 aż do granicy upewnienia się co do możliwości bezpiecznego wykonania określonego manewru lub jego części, to nie ma wystarczających podstaw do tego, aby tę właśnie – niewątpliwie dalej idącą postać szczególnej ostrożności, utożsamiać każdorazowo z jej podstawowym zakresem. W sytuacji, gdy ustawa wyraźnie rozdziela te dwa pojęcia, utożsamianie ich na drodze interpretacji, stanowiłoby wkroczenie w sferę tworzenia, a nie stosowania prawa. Ponadto, próba zrównania zakresu obowiązku zachowania szczególnej ostrożności wymaganej przy niektórych manewrach - z obowiązkiem upewnienia się co do możliwości bezpiecznego wykonania określonego manewru i dopiero po przeprowadzeniu takiego wstępnego zabiegu budowanie normy zachowania obarczonej sankcją karną, stanowi w istocie tworzenie sfery odpowiedzialności karnej w oparciu o wykładnię, a nie o treść wynikającą wprost z przepisu rangi ustawowej. Inną, dość zasadniczą słabością wywodu zaprezentowanego w kasacji jest oparcie go o swoiście „zmodyfikowane” przez skarżącego ustalenia faktyczne dokonane w tej sprawie. Formułując tezę, że jednokrotne spojrzenie w lusterko nie spełnia obowiązku szczególnej ostrożności wymaganej przez przepisy ustawy Prawo o ruchu drogowym w związku z wykonywaniem manewru skrętu w lewo, autor kasacji pomija stanowisko sądów obu instancji, które szczegółowo ustalały kolejne elementy zachowania oskarżonego, zarówno przed podjęciem wspomnianego manewru, jak i w trakcie jego wykonywania oraz dokonały analizy poszczególnych etapów czasowo-przestrzennych rozwijającej się sytuacji drogowej, zakończonej kolizją obu pojazdów. Wnioski wyprowadzone z tych rozważań i przyjęte jako ustalenia faktyczne odbiegają w sposób istotny od tezy sformułowanej przez skarżącego. Niezależnie zatem od przekonania wyrażonego w części motywacyjnej wyroku Sądu I instancji, do którego odwołano się w kasacji, co do zakresu obowiązków ciążących na kierującym pojazdem podejmującym manewr skrętu w lewo – Sąd ten uznał, że w realiach tej sprawy oskarżony podjął działania realizujące te obowiązki również w postaci rozszerzonej, wykraczającej poza literalne brzmienie przepisu art. 22 ust. 1 p.r.d. Zupełnym nieporozumieniem trzeba natomiast określić treść zarzutu drugiego kasacji, wedle którego do naruszenia przepisów prawa procesowego miało dojść w wyniku niezasadnego zaakceptowania samodzielnych ustaleń faktycznych dokonanych przez Sąd Rejonowy „mimo iż stwierdzenie okoliczności, 5 czy ze strony oskarżonego doszło do naruszenia przepisów o ruchu drogowym, wymagało wiadomości specjalnych”. W świetle obowiązujących przepisów samodzielność jurysdykcyjna sądu karnego jest jedną z naczelnych zasad procesu karnego, podobnie jak i uprawnienie do kontroli oraz oceny wszystkich przeprowadzonych dowodów, w tym także opinii biegłych. Nie budzi też wątpliwości przekonanie, że weryfikacja tych ostatnich dowodów może obejmować również sferę należytego poziomu i właściwego zastosowania wiadomości specjalnych. Zanegowanie zatem zasadności odrzucenia przez sąd całości lub części opinii biegłego, musi być połączone z wykazaniem błędów w stanowisku organu procesowego, wkraczającym w obszar wiadomości specjalnych i krytycznie oceniającym treść tego dowodu. W tej sprawie nie ma nawet tego problemu, skoro skarżący twierdzi, że materią objętą wiadomościami specjalnymi była kwestia naruszenia przepisów ustawy Prawo o ruchu drogowym. Jednak teza wyrażona w kasacji, że wykładnia obowiązującego prawa oraz ocena, czy i na ile zachowanie oskarżonego narusza normy tego prawa, należy do biegłych, a nie do sądu – nie znajduje żadnego umocowania w istniejącym porządku normatywnym. Mając to wszystko na uwadze Sąd Najwyższy orzekł, jak w postanowieniu.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI