V K 128/12

Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w WarszawieWarszawa2015-11-26
SAOSKarneprzestępstwa przeciwko życiu i zdrowiuWysokaokręgowy
zabójstwoprzekroczenie uprawnieńpoświadczenie nieprawdyfałszywe zeznaniakara dożywotniego pozbawienia wolnościpolicjakomendant policjibroń służbowazatarcie śladów

Sąd Okręgowy skazał oskarżonego M. W. na karę dożywotniego pozbawienia wolności za zabójstwo D. S. oraz popełnienie innych przestępstw, w tym przekroczenie uprawnień i nakłonienie do fałszywych zeznań.

Oskarżony M. W. został uznany winnym popełnienia szeregu przestępstw, w tym zabójstwa D. S. poprzez oddanie czterech strzałów z broni palnej, a następnie podpalenie zwłok w celu zatarcia śladów. Dodatkowo oskarżony przekroczył swoje uprawnienia jako Komendant Komisariatu Policji, nakłaniając podległego funkcjonariusza do poświadczenia nieprawdy w dokumentacji broni oraz nakłaniając świadka do złożenia fałszywych zeznań. Sąd orzekł karę łączną dożywotniego pozbawienia wolności.

Sąd Okręgowy w Warszawie rozpoznał sprawę przeciwko M. W., oskarżonemu o zabójstwo D. S., przekroczenie uprawnień i nakłonienie do fałszywych zeznań. Oskarżony został uznany winnym popełnienia zarzucanych mu czynów. W pierwszym punkcie aktu oskarżenia, M. W. został uznany winnym zabójstwa D. S. poprzez oddanie co najmniej czterech strzałów z pistoletu, a następnie podpalenie zwłok w celu zatarcia śladów. Za ten czyn sąd skazał go na karę dożywotniego pozbawienia wolności. W drugim punkcie, oskarżony został uznany winnym przekroczenia uprawnień jako Komendant Komisariatu Policji, polegającego na poleceniu poświadczenia nieprawdy w książce wydawania broni. Za ten czyn, w zbiegu z innymi przepisami, skazano go na karę 3 lat pozbawienia wolności. W trzecim punkcie, M. W. został uznany winnym nakłonienia świadka P. M. do złożenia fałszywych zeznań, za co wymierzono mu karę 3 lat pozbawienia wolności. Sąd orzekł karę łączną dożywotniego pozbawienia wolności. Na poczet orzeczonej kary zaliczono okres rzeczywistego pozbawienia wolności od dnia 24 marca 2011 r. do dnia 26 listopada 2015 r. Oskarżony został również zasądzony do zapłaty na rzecz oskarżycielki posiłkowej J. S. kwoty 3837,60 zł wraz z VAT tytułem zwrotu kosztów reprezentacji oraz opłaty na rzecz Skarbu Państwa w kwocie 600 zł, a także obciążony kosztami postępowania.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Tak, oskarżony przekroczył swoje uprawnienia.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że oskarżony, działając w celu zatarcia śladów przestępstwa, nakłonił podległego funkcjonariusza do wpisania nieprawdziwej godziny zwrotu broni służbowej, co miało istotne znaczenie prawne i działało na szkodę interesu publicznego.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

skazujący

Strona wygrywająca

Prokuratura

Strony

NazwaTypRola
M. W. (1)osoba_fizycznaoskarżony
D. S. (1)osoba_fizycznapokrzywdzony
J. S. (1)osoba_fizycznaoskarżycielka posiłkowa
P. B.osoba_fizycznafunkcjonariusz policji
P. M.osoba_fizycznaświadek

Przepisy (9)

Główne

k.k. art. 148 § 1

Kodeks karny

Dotyczy zabójstwa, za które orzeczono karę dożywotniego pozbawienia wolności.

k.k. art. 231 § 1

Kodeks karny

Dotyczy przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, za co orzeczono karę 3 lat pozbawienia wolności.

k.k. art. 18 § 2

Kodeks karny

Dotyczy nakłaniania do popełnienia przestępstwa.

k.k. art. 233 § 1

Kodeks karny

Dotyczy składania fałszywych zeznań, za co orzeczono karę 3 lat pozbawienia wolności.

k.k. art. 88

Kodeks karny

Dotyczy kary łącznej, za co orzeczono karę dożywotniego pozbawienia wolności.

k.k. art. 63 § 1

Kodeks karny

Dotyczy zaliczenia okresu pozbawienia wolności na poczet orzeczonej kary.

Pomocnicze

k.k. art. 18 § 1

Kodeks karny

Dotyczy podżegania do popełnienia przestępstwa.

k.k. art. 271 § 1

Kodeks karny

Dotyczy poświadczenia nieprawdy w dokumencie.

k.k. art. 11 § 2

Kodeks karny

Dotyczy zbiegu przepisów.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Dowody zebrane w sprawie, w tym zeznania świadków, dokumentacja i wyjaśnienia oskarżonego, potwierdzają popełnienie zarzucanych mu czynów. Ustalenie stanu faktycznego oparte na całokształcie materiału dowodowego. Zastosowanie przepisów prawa karnego materialnego i procesowego.

Godne uwagi sformułowania

działając umyślnie z zamiarem bezpośrednim zabił w celu zatarcia śladów popełnionego przestępstwa podpalił zwłoki przekroczył swoje uprawnienia i wykorzystując uzależnienie służbowe poświadczenie nieprawdy w książce wydawania broni nakłonił w/wym. do ich złożenia podczas przesłuchania w charakterze świadka

Skład orzekający

Piotr Janiszewski

przewodniczący

Cezary Puławski

sędzia

Marianna Socik

ławnik

Beata Capik

ławnik

Ewa Białobrzeska

ławnik

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących zabójstwa, przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, poświadczenia nieprawdy i nakłaniania do składania fałszywych zeznań. Orzeczenie w sprawie kary łącznej i zaliczenia okresu pozbawienia wolności."

Ograniczenia: Konkretny stan faktyczny sprawy.

Wartość merytoryczna

Ocena: 8/10

Sprawa dotyczy brutalnego zabójstwa, które miało miejsce w połączeniu z przestępstwami urzędniczymi popełnionymi przez funkcjonariusza policji. Szczegółowe opisanie motywów, przebiegu zdarzeń i śledztwa czyni tę sprawę niezwykle interesującą.

Komendant policji skazany na dożywocie za zabójstwo i tuszowanie śladów. Kulisy zbrodni i zdrady urzędniczej.

Dane finansowe

zwrot kosztów reprezentacji: 3837,6 PLN

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt V K 128/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 26 listopada 2015 roku Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie w V Wydziale Karnym w składzie: Przewodniczący Sędzia SO Piotr Janiszewski Sędzia SO Cezary Puławski Ławnicy : Marianna Socik, Beata Capik, Ewa Białobrzeska Protokolant : Mikołaj Żaboklicki, Daniel Jutrzenka, Anny Troska, Joanna Fudecka, Dorota Nędza, Agnieszka Remiszewska, Aneta Kiersnowska, Martyna Zakrzewska, Iwona Wydrzyńska w obecności Prokuratora : Moniki Mazur, Huberta Podolaka, Mariusza Sadło, Piotra Kowalika, Marka Traczyka, Anny Hopfer przy udziale oskarżycielki posiłkowej J. S. (1) po rozpoznaniu dnia: 12 października, 14 listopada, 12 grudnia 2012 roku, 09 stycznia, 30 stycznia, 14 lutego, 06 marca, 26 kwietnia, 16 maja, 10 czerwca, 23 września, 11 października, 28 października, 13 listopada, 26 listopada, 12 grudnia 2013 roku, 10 stycznia, 28 stycznia, 10 lutego, 11 kwietnia, 28 kwietnia, 07 maja, 26 maja, 12 czerwca, 24 września, 06 października, 27 października, 13 listopada, 09 grudnia 2014 roku, 07 stycznia, 28 stycznia, 16 lutego, 20 marca, 15 maja, 01 czerwca, 24 sierpnia, 06 października, 16 listopada 2015 roku sprawy: M. W. (1) urodzonego (...) w W. syna Z. i B. z d. B. oskarżonego o to, że: I. W dniu 11 lutego 2011 roku w nieustalonym miejscu, działając umyślnie z zamiarem bezpośrednim zabił D. S. (1) używając pistoletu (...) kaliber 9 mm nr (...) , z którego oddał co najmniej cztery strzały do pokrzywdzonego, z czego dwa w głowę i dwa kolejne w plecy, a następnie w lesie w miejscowości K. gmina W. w celu zatarcia śladów popełnionego przestępstwa podpalił zwłoki w wyniku czego uległy one częściowemu nadpaleniu tj. o czyn z art. 148 § 1 k.k. II.W dniu 11 lutego 2011 roku w W. pełniąc funkcję Komendanta Komisariatu Policji W. B. przekroczył swoje uprawnienia i wykorzystując uzależnienie służbowe podległego funkcjonariusza st. asp. P. B. , polecił mu poświadczenie nieprawdy w książce wydawania broni z pododdziału, żądając wpisania jako godzinę zwrotu pistoletu (...) , kaliber 9 mm nr (...) , zamiast czasu rzeczywistego godzinę 16-tą co miało istotne znaczenie prawne, czym działał na szkodę interesu publicznego tj. o czyn z art. 231 § 1 k.k. w zb. z art. 18 § 1 k.k. w zw. z art. 271 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. III. W okresie od 14 lutego 2011 roku do 21 marca 2011 roku w W. chcąc, aby P. M. złożył fałszywe zeznania, co do okoliczności dotyczących podwiezienia M. W. (1) samochodem w dniu 11 lutego 2011 roku z L. do Komisariatu Policji W. B. , a mające służyć za dowód w prowadzonym przez Prokuraturę Rejonową w Legionowie postępowaniu przygotowawczym o sygnaturze akt 3 Ds. 57/11, swoim zachowaniem polegającym na prośbach i naleganiu nakłonił w/wym. do ich złożenia podczas przesłuchania w charakterze świadka tj. o czyn z art. 18 §2 k.k. w zw. z art. 233 § 1 k.k. orzeka I. W ramach zarzutu z pkt. I oskarżonego M. W. (1) uznaje za winnego tego, że w dniu 11 lutego 2011 roku w nieustalonym miejscu, działając z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia D. S. (1) oddał co najmniej cztery strzały z pistoletu (...) kaliber 9 mm, z czego dwa w głowę i dwa kolejne w plecy, w wyniku czego spowodował zgon pokrzywdzonego, a następnie w nieustalonym dniu w lesie w miejscowości K. w celu zatarcia śladów dokonanego zabójstwa podpalił zwłoki pokrzywdzonego D. S. (1) na skutek czego uległy one częściowemu spaleniu tj. czynu z art. 148 § 1 k.k. i za to na podstawie tego przepisu skazuje go na karę dożywotniego pozbawienia wolności II. Oskarżonego M. W. (1) uznaje za winnego dokonania zarzucanego mu przestępstwa z pkt. II i za to na podstawie 231 § 1 k.k. w zb. z art. 18 § 1 k.k. w zw. z art. 271 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. , biorąc na zasadzie art. 11 § 3 k.k. za podstawę wymiaru kary przepis art. 231 § 1 k.k na podstawie tegoż przepisu skazuje go na karę 3 / trzech / lat pozbawienia wolności. III. W ramach zarzutu z pkt. III oskarżonego M. W. (1) uznaje za winnego tego, że w dniu 18 lutego 2011 roku w W. , chcąc, aby P. M. popełnił przestępstwo złożenia fałszywych zeznań , co do faktu podwiezienia przez niego oskarżonego samochodem w dniu 11 lutego 2011 r z L. do Komisariatu Policji W. B. mających służyć za dowód w prowadzonym przez Prokuraturę Rejonową w Legionowie postępowaniu przygotowawczym sygn. akt 3 Ds. 57/11 ; nakłonił w/w P. M. do złożenia fałszywych zeznań tej treści podczas jego przesłuchania w charakterze świadka w dniu 21 marca 2011 r tj. czynu z art. 18 § 2 k.k. w zw. z art. 233 § 1 k.k. i za to na podstawie tego przepisu skazuje oskarżonego na karę 3 / trzech / lat pozbawienia wolności IV. Na podstawie art. 88 kk wymierza oskarżonemu M. W. (1) karę łączną dożywotniego pozbawienia wolności IV. Na podstawie art. 63 § 1 k.k. na poczet wymierzonej oskarżonemu kary zalicza mu okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od dnia 24 marca 2011 r do dnia 26 listopada 2015 r, V. Zasądza od oskarżonego na rzecz oskarżycielki posiłkowej J. S. (1) kwotę 3837,60 zł. wraz z VAT tytułem zwrotu kosztów reprezentowania jej na rozprawie przez pełnomocnika VI. Zasadza od oskarżonego opłatę na rzecz Skarbu Państwa w kwocie 600 zł i obciąża go kosztami postępowania w sprawie Sygn. akt V K 128 / 12 UZASADNIENIE Na podstawie całokształtu zebranego w sprawie niniejszej sąd ustalił następujący stan faktyczny : J. S. (1) poznała przyszłego męża D. S. (1) w roku 1998 na spotkaniu u swojej koleżanki U. B. , której znajomym był właśnie S. . Wcześniej J. S. (1) poznała natomiast M. W. (1) . Związek małżeński z D. S. (1) zawarła J. S. (1) w dniu 05.08.2000 roku. przy czym pozostała przy swoim panieńskim nazwisku. Oboje prowadzili działalność gospodarczą pod nazwą powstałej w dniu 12.02.1999 r (...) J. S. (1) i w ramach tej działalności sprzedawali materiały biurowe i środki czystości firmie (...) z W. oraz wynajmowali należące do J. S. (1) lokale w L. , a poza tym na piętrze nad tymi lokalami użytkowymi posiadali mieszkanie które wynajmowali J. P. (1) . Przy ulicy (...) w L. J. S. (1) posiadała bowiem łącznie trzy lokale , w których początkowo mieściła się kawiarnia (...) , a następnie dwa z nich zostały wynajęte przez W. Ł. , który przez długie lata , a konkretnie od roku 1995 prowadził tam sklep (...) . Bliskim kolegą Ł. był M. W. (1) / jeździli obaj razem na wspólne wakacje ; spotykali się na imieninach itp./ i w okresie późniejszym , a mianowicie od listopada 2003 r W. zaczął wynajmować jeden z tych lokali i wraz z żoną T. W. zaczął tam sprzedawać odzież. Przed objęciem tego pomieszczenia przez oskarżonego i jego żonę ; J. S. (1) i jej mąż D. S. (1) przeprowadzili remont tego lokalu . Dodać wypada, ze znajomość M. W. (1) z J. S. (1) i D. S. (1) datuje się od drugiej połowy 2003 roku. W dniu 27.02.2009 roku w L. pomiędzy J. S. (1) / wynajmującym /, a T. W. / najemcą / została zawarta umowa najmu powierzchni sklepowej w L. przy ulicy (...) o powierzchni 175 m. kw i zgodnie z tą umową najemca miał wykorzystywać lokal na cele handlowo – usługowe , a na zmianę lub rozszerzenie działalności wymagana była pisemna zgoda wynajmującego. Najemca był również zobowiązany do użytkowania lokalu zgodnie z przeznaczeniem ; nie dokonywania bez zgody wynajmującego zmian naruszających substancje lokalowe lub budynku ; prowadzenia na własny koszt bieżących remontów ; utrzymywania czystości i porządku w sklepie i jego otoczeniu oraz bezpieczeństwa ppoż. ; zapewnienia czystości przed lokalem oraz na chodniku wzdłuż sklepu; jak tez do płacenia w okresie użytkowania lokalu należności związanych z jego funkcjonowaniem tj. opłaty za prąd według wskazań licznika ; telefonu; wywozu śmieci; wody; ścieków według wskazań licznika ; ogrzewania ; przepisania na swoją firmę trzech liczników. Na podstawie wspomnianej tu umowy , tytułem czynszu za wynajęty lokal najemca zobowiązał się również do płacenia następujących kwot miesięcznie : od 1.03.2009 r do 31.12.2009 r kwoty 7300.00 zł + VAT / 22 % / tj. 8906.00 zł ; od 1.01.2010 r. do 31.12.2010 r. kwoty 9300.00 zł + VAT / 22 % / tj. 11.346.00 zł , a od 1.01.2011 r. do 31.12.2011 r. kwoty 10.500.00 zł. + VAT / 22 % / tj. 12.810.00 zł ; a czynsz ten uiszczany miał być z góry do 10 – go każdego miesiąca ; zaś w razie zwłoki w jego uiszczaniu wynajmującemu przysługiwało prawo doliczania podwójnych odsetek ustawowych. Umowa ta obowiązywała od 1.03.2009 r. i została zawarta na czas nieokreślony ; wszelkie jej zmiany mogły być dokonywane w formie aneksu za porozumieniem stron ; zaś wcześniejsze wygaśniecie tej umowy może nastąpić po dokonaniu wszelkich rozliczeń z dwumiesięcznym wypowiedzeniem i przysługiwało to prawo obu stronom. Na podstawie w/w umowy z dnia 27.02.2009 r. wynajmująca J. S. (1) wyraziła tez zgodę najemcy (...) reprezentowanym przez T. W. na podnajmowanie części lokalu mieszczącego się w L. przy ul. (...) o powierzchni 50 m2 / z osobnym wejściem od ul. (...) / na prowadzenie przez osoby trzecie działalności handlowo-usługowej w postaci Autoryzowanego Punktu Sprzedaży Telefonów w sieci (...) . Do omawianej tu umowy z dnia 27.02.2009 r zostały zawarte w okresie późniejszym trzy aneksy . I tak z aneksu z dnia 28.12.2009 r. podpisanego przez J. S. (1) / wynajmującą / i T. W. / najemcę / wynika, że ze względu na sezonowość sprzedaży oraz spadek obrotu , koniunktury na rynku , czynsz za miesiąc I, II, III , IV 2010 r. zostanie utrzymany w tej samej wysokości jak w 2009 r. , a ponadto czynsz za wynajęty lokal zostanie rozłożony według ustalonego harmonogramu spłat : miesiąc I, II, III 6557.38 zł / netto / + VAT 22 % = 8000 zł; w miesiącu IV nastąpi wyrównanie za poprzednie miesiące tj. 95277.87 zł / netto / + VAT 22 % = 11624 zł. W pozostałych miesiącach czynsz za wynajęty lokal będzie płacony jak w umowie za 2010 r. tj. 9300.00 zł + 22 % VAT = 11346.00 zł. Drugi aneks przez wynajmującą J. S. (1) oraz najemcę T. W. został podpisany w dniu 6.08.2010 r. i zawiera on stwierdzenie, że ze względu na utrzymującą się recesję na rynku nastąpił znaczny spadek obrotu w wynajętym lokalu i czynsz za wynajęty lokal został obniżony do kwoty 8000 zł netto + 22 % VAT = 9760.00 zł , a będzie to obowiązywało od 1.09.2010 r do 28.02.2011 r. Natomiast ostatni aneks do umowy z dnia 27.02.2009 r. podpisany tym razem przez D. S. (1) jako wynajmującego oraz T. W. jako najemcę został opatrzony datą 1.01.2011 r. i zgodnie z nim z powodu na nadal utrzymującą się recesję i spadek obrotów w wynajmowanym lokalu , czynsz za wynajęty lokal został obniżony do kwoty 7700.00 zł netto + 23 % VAT = 9471.00 zł. i aneks ten miał obowiązywać od 1.01.2011 r. do 31.12.2011 r. Trzeci natomiast lokal o powierzchni 57 m kw od dnia 1.05.1995 r do dnia 7.04.2010 r. wynajmowała kuzynka J. S. (1) – A. G. (1) , przy czym strony zawarły ze sobą nie tylko umowy najmu, ale również użyczenia, a wygaśnięcie umowy najmu bez wypowiedzenia w dniu 7.04.2010 r. nastąpiło na podstawie aneksu z dnia 1.01.2010 roku. Zasadniczym powodem dla którego A. G. (1) zdecydowała się na wyprowadzenie się ze sklepu był fakt znacznego podwyższenia jej przez J. S. (1) czynszu, czego inicjatorem był D. S. (1) . Nalegał on bowiem na opuszczenie przez A. G. (1) zajmowanego przez nią pomieszczenia (...) , a ceniąc czystość miał również zastrzeżenia do panującego w nim nieporządku , a ponadto J. S. (1) odniosła wrażenie, ze jej mąż porozumiał się w tej kwestii z M. W. (1) , chcąc właśnie jemu wynająć ten lokal. I właśnie tak się ostatecznie stało, ponieważ w dniu 1.06.2010 r . w L. została zawarta umowa najmu pomiędzy J. S. (1) jako wynajmującym, a T. W. jak najemcą , na podstawie której wynajmujący oddał w najem powierzchnię sklepową o powierzchni 57 m kw. w L. przy ul. (...) / której był właścicielem /, a najemca miał wykorzystywać lokal na cele handlowo – usługowe i był on też zobowiązany do użytkowania lokalu zgodnie z przeznaczeniem ; nie dokonywania bez zgody wynajmującego zmian naruszających substancję lokalowa lub budynku ; prowadzenia na własny koszt bieżących remontów oraz utrzymywania czystości i porządku w sklepie i jego otoczeniu oraz przestrzegania bezpieczeństwa ppoż., a także zapewnienia czystości przed lokalem oraz na chodniku wzdłuż lokalu ; do płacenia w okresie użytkowania należności związanych z funkcjonowaniem lokalu tj. opłat za prąd / wg. wskazań licznika / , wody, ścieków, wywozu śmieci , ogrzewania. Tytułem czynszu za wynajęty lokal najemca zobowiązał się do płacenia kwoty 3420,00 zł + VAT / 22 % / - łącznie 4172.40 zł miesięcznie i uiszczanego z góry do 10 – tego każdego miesiąca. , a w razie zwłoki w uiszczaniu czynszu wynajmującemu przysługiwało prawo doliczania podwójnych odsetek ustawowych ; zaś zmiana wysokości czynszu / o czym wynajmujący zawiadamiał najemcę / mogła być dokonana po obustronnym podpisaniu aneksu do tej umowy. Umowa ta obowiązywała od dnia 1.06.2010 r. i została zawarta na czas nieokreślony , wszelkie zmiany umowy mogły być dokonane w formie aneksu za porozumieniem stron; a wcześniejsze wygaśnięcie umowy mogło nastąpić po dokonaniu wszelkich rozliczeń z 3 miesięcznym wypowiedzeniem , co przysługiwało obu stronom. Tak więc M. W. (1) oraz jego żona stopniowo wynajęli należące do J. S. (1) wszystkie trzy lokale mieszczące się jak wspomniano w L. przy ulicy (...) . Te wszystkie trzy lokalne użytkowe nosiły nazwy (...) . (...) , (...) , których wynajmującą jak podano była powstała w dniu 9.10.1995 r firma (...) , której właścicielem była żona M. W. (1) – T. W. , ale faktycznie to właśnie M. W. (1) załatwiał w jej imieniu wszystkie formalności. W sklepie (...) była zatrudniona jako kierowniczka J. R. , a od 2008 roku pracowała tez w charakterze sprzedawcy Ż. R. . Z tytułu wynajmu wszystkich trzech lokali użytkowych T. W. płaciła łącznie kwotę około 10.000 zł i płatności te były dokonywane przelewem, a odbywało się to tak, że pomiędzy 1- wszym, a 15 – tym dniem każdego miesiąca przyjeżdżał do sklepu D. S. (1) , przywożąc fakturę za najem lokalu oraz rachunki za ogrzewanie i wodę, które to dokumenty J. R. oddawała T. W. lub też M. W. (1) , który był pełnomocnikiem swojej żony i kwestiach finansowych świadek R. kontaktowała się raczej z nim. Nieraz S. dawał faktury M. W. (1) , jednak były to rzadkie przypadki. M. W. (1) przychodził do sklepu 2 – 3 razy w tygodniu. Księgowość firmy (...) prowadziło Biuro Rachunkowe (...) , natomiast rozliczaniem płac pracowników i wysyłaniem deklaracji do ZUS zajmował się J. N. . Wielokrotnie przyjeżdżał on do L. , gdzie przeważnie w sklepie T. W. odbierał dokumenty z firmy (...) i dokonywał wydruków z kasy fiskalnej; po czym dokumenty te przekazywał do biura księgowego, które przeprowadzało stosowne obliczenia, a następnie za pośrednictwem świadka przekazywało je ponownie do (...) , podając np. wysokość należności podatkowych. Na przestrzeni lat (...) zmieniła zakres działalności, ponieważ początkowo zajmowała się handlem sprzętem gospodarstwa domowego, a potem sprzedażą detaliczną odzieży prowadzonej w wyspecjalizowanych sklepach. Jeśli natomiast chodzi o dochody, to jedynie w roku 2007 firma ta osiągnęła zysk w wysokości 66.496.08 zł, gdyż w pozostałych latach działalność jej przynosiła straty wynoszące : w roku 2005 – 4.229.70 zł; w roku 2006 – 62.758.33 zł ; w roku 2008 – 26.865.83 zł; zaś w roku 2009 – 132.838.66 zł, przy czym ta ostatnia strata wynikała z zerowego rozliczenia remanentu w wysokości 79.001.53 zł, a więc rzeczywista strata w roku 2009 stanowiła różnicę pomiędzy kwotą 132.838.66 zł, a kwotą 79.001.53 zł tzn. 53.837.13 zł. Co do roku 2010 , to strata firmy (...) nie została jeszcze ustalona, ale w przekonaniu świadka N. będzie ona wynosić około 30.000 zł. W związku z nienajlepszymi wynikami finansowymi firmy, J. N. zaproponował T. W. rozważenie zainteresowania się franszyzą oraz zmniejszenie zatrudnienia. W okresie wynajmowania lokali M. W. (1) informował również J. S. (1) i D. S. (1) o tym, że interesy nie idą najlepiej i w związku z tym starał się o obniżenie czynszu. Podkreślenia też wymaga, ze po 2009 roku miała miejsce zmiana sprzedawanego w sklepie asortymentu towaru, a T. W. podpisała umowę franczyzową z firmą (...) z siedzibą w G. , która dostarczała odzież do tego sklepu. Z ramienia firmy (...) , z M. W. (1) kontaktował się Kierownik Regionalny firmy (...) – M. D. . W zakresie wykonywanych obowiązków był on bowiem zobligowany przez zatrudniającą go firmę (...) do systematycznej kontroli sklepu (...) i bywał tam raz w miesiącu. Firma (...) wymagała wymiany całego umeblowania tego sklepu. Po raz ostatni spotkanie M. D. z oskarżonym miało miejsce w styczniu 2011 r. i odbyło się tak jak wcześniejsze w sklepie (...) Sklep T. W. był jednym ze słabiej prosperujących w sieci (...) , będąc na granicy opłacalności. Obroty w tym sklepie wynosiły około 50 – 60 tys. zł miesięcznie , z czego W. miał 30 % i z pieniędzy tych musiał opłacić wszelkie koszty prowadzenia sklepu i wynagrodzenie dla pracowników. M. W. (1) poinformował jednak M. D. , ze ma znajomości w organach samorządowych w L. / chodziło o Prezydenta Miasta / i ma obiecane lepsze miejsce na prowadzenie sklepu. W okresie od 13-11-2010 r. do 31-12-2010 r. J. S. (1) przebywała w szpitalu psychiatrycznym w C. ponieważ z uwagi na swój stan depresji podjęła próbę samobójczą i z tego tez powodu jej mąż D. S. (1) posiadał upoważnienie do działania w jej imieniu w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą. W dniu 4.01.2011 r. w Kancelarii Notarialnej w C. sporządzony został bowiem akt notarialny nr. (...) na podstawie którego J. S. (1) udzieliła swojemu mężowi D. S. (1) pełnomocnictwa do zarządzania / w ramach zwykłego zarządu / prowadzoną przez nią w ramach działalności gospodarczej (...) , J. S. (1) z siedzibą (...) L. , ul. (...) woj. (...) , wpisaną do prowadzonej przez Prezydenta Miasta L. ewidencji działalności gospodarczej pod Nr (...) /NIP (...) , REGON (...) , w tym do : - reprezentowania mocodawczyni w kontaktach z Urzędami , związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej ; prowadzenia spraw związanych z korzystaniem z rachunku bankowego mocodawczyni ; do podpisywania przelewów i pobierania pieniędzy z tego rachunku ; dokonywania wszelkich rozliczeń z organami skarbowymi oraz Zakładem Ubezpieczeń Społecznych ; załatwiania wszelkich spraw pracowniczych , łącznie z rozwiązywaniem i nawiązywaniem stosunków pracy ; zmiany warunków umów w zakresie pracy i płacy ; pobierania pieniędzy oraz korespondencji, przesyłek i przekazów pieniężnych należnych mocodawczyni ; wystawiania i podpisywania faktur VAT ; prowadzenia zarządu majątkiem i interesami mocodawczyni ; wyjednywania wszelkich mocodawczyni ; regulowanie wszelkich zobowiązań ; reprezentowanie w sprawach podatkowych ; administrowania nieruchomością położoną w L. przy ulicy (...) / w tym rozwiązywania , zawierania lub zmieniania dotychczasowych umów najmu / i prowadzenia postępowań administracyjnych ; a w związku z powyższym do reprezentowania mocodawczyni w jak najszerszym zakresie przed sądami , organami administracji państwowej i samorządowej , a także osobami prawnymi i fizycznymi , do prowadzenia wszelkich spraw, składania wszelkich wniosków , oświadczeń woli i wiedzy w imieniu mocodawczyni, w związku z udzielonym pełnomocnictwem oraz dokonywania wszelkich innych czynności niezbędnych do realizacji niniejszego pełnomocnictwa i ochrony interesów mocodawczyni. / dowód – wyjaśnienia oskarżonego M. W. (1) – k. 474 ; k. 3331 – 3333 ; k. zeznania świadków - J. S. (1) – k. 109 – 110 ; k. 1104 – 1105 ; k. 3373 – 3374 ; k. 3381 – 3382 ; J. R. – k. 121 – 122 ; k. 839 – 840 ; k. 3401 – 3407 ; A. C. – k. 197 v – 198 ; k. 1193 v ; k. 3578 ; k. 3580 ; k. 3582 ; K. Z. – k. 245 – 247 ; A. M. (1) – k. 623 v ; k. 624 v ; k. 4369 ; J. N. – k. 738 – 739 ; k. 3718 v – 3722 ; J. P. (1) – k. 1145 v - 1147; Ż. R. – k. 1158 – 1159 v ; k. 3751 v – 3752 v ; A. G. (1) – k. 1161 – 1162 v k. 3770 – 3771 ; B. C. – k. 1164 – 1165 ; k. 3752 v ; k. 3754 v ; po części D. S. (2) – k. 1169 v ; k. 3756 v ; W. Ł. – k. 1210 – 1212 ; k. 3757 – 3759 v ; D. S. (3) – k. 1554 – 1556 v ; k. 3841 v – 3843 ; R. Ł. (1) – k. 1569 v ; k. 3866 v – 3868 ; M. D. – k. 3120 – 3121 ; k. 3970 v – 3971 v ; po części M. W. (2) – k. 3409 – 3410 ; dokumentacja lekarska - historia choroby J. S. (1) – k. 573 – 583 ; notatka urzędowa – k. 800 ; wypisy dotyczące nieruchomości położonej w L. przy ul. (...) – k. 1077 – 1078 ; k. 1086 – 1087 ; akt notarialny – pełnomocnictwo – k. 1108 – 1110 ; k. 1121 – 1123 ; karta informacyjna ze szpitala psychiatrycznego w C. dotycząca J. S. (1) – k. 1111 – 1112 ; umowa najmu z dnia 1.06.2010 r – k. 1113 – 1114 ; aneksy do umowy najmu z dnia 27.02.2009 r – k. 1115 – 1117 ; umowa najmu z dnia 27.02.2009 r. – k. 1118 – 1120 ; umowy najmu i umowa użyczenia oraz aneksy zawarte pomiędzy J. S. (1) , a A. G. (1) – k. 1124 – 1140 ; umowa najmu zawarta pomiędzy J. S. (1) , a J. P. (1) – k. 1148 – 1150 ; pismo Urzędu Miasta w L. wraz z załącznikami – k. 1254 – 1309 ; k. 1318 – 1354 ; protokół zatrzymania rzeczy w (...) Sp. z o.o – k. 1560 – 1563 / Pod koniec miesiąca stycznia 2011 r. D. S. (1) telefonicznie umówił się na spotkanie z A. W. , który uprzednio , a konkretnie na początku lat 80 – tych zajmował się księgowością sklepu J. S. (1) , ponieważ chciał zasięgnąć rady w jaki sposób mógłby zlikwidować działalność gospodarczą prowadzoną przez jego żonę. Wprawdzie bowiem po zaprzestaniu prowadzenia księgowości firmy J. S. (1) przez świadka W. ; zajmowała się tym sama S. ; jednak z uwagi na to, ze brakowało jej teoretycznej wiedzy o podatkach, to w okresie rozliczeniowym raz w roku początkowo J. S. (1) , a potem jej mąż D. S. (1) telefonicznie zasięgali porady świadka A. W. w tym względzie i wówczas dochodziło do spotkań pomiędzy nimi. I właśnie do jednego z takich spotkań doszło w dniu 8.02.2011 r o godzinie 9.30 w L. i w jego trakcie S. powtórzył A. W. , ze zamierza zlikwidować dotychczasową działalność polegającą na handlu artykułami biurowymi i papierniczymi , ponieważ jego żona J. S. (1) jest chora / przebywała bowiem jak podano w szpitalu psychiatrycznym / i chce następnie prywatnie wynająć lokale po zmianie formy najmu, ale nie mówił komu , a w związku z tym chciał się dowiedzieć w jaki sposób to zrobić. S. dodał tez, ze ma kłopoty z najemcami, ponieważ nie płacą czynszu w terminie, natomiast nie wspominał, ze tego dnia ma otrzymać jakieś pieniądze, bądź też, ze je otrzymał, jak również nie mówił o żadnych swoich planach na dzień 8.02.2011 r , ani na następne dni. A. W. poinformował D. S. (1) , że ze względów podatkowych taka zmiana formy najmu jaką proponuje będzie dla niego korzystna. Pokrzywdzony nie był jednak jeszcze zdecydowany co do zmiany formy tego najmu i świadek W. odniósł wrażenie, ze obawia się on problemów z Urzędem Skarbowym. Ponadto D. S. (1) chciał się dowiedzieć w jaki sposób można rozliczać faktury telefonicznie lub też w inny sposób, ponieważ po raz pierwszy spotkał się z sytuacją, że na jednej fakturze VAT były wymienione dwie stawki VAT za tą samą usługę. Po zakończonym spotkaniu trwającym około jednej godziny tzn. do około 10.30; A. W. odjechał samochodem do domu, natomiast D. S. (1) udał się do sklepu żony M. W. (1) , gdzie spotkał się tez z oskarżonym, jak też odebrał podpisany przez T. W. aneks do umowy dotyczącej obniżenia czynszu , a potem o godzinie 13.00 pokrzywdzony odwiedził znajomych - małżeństwo C. i w trakcie rozmowy z nimi wspomniał, ze musi przyjechać do L. w dniu 11.02.2011 r. w celu spotkania się z kontrahentem na wynajem lokalu na dłuższy okres czasu tj. na 10 lat z przeznaczeniem na prowadzenie restauracji, a z osobą tą ma się spotkać w okolicach P. koło S. . Następnie D. S. (1) udał się do Urzędu Skarbowego w L. i około godziny 15 – tej wrócił do domu. Po powrocie do domu D. S. (1) poinformował swoja żonę, ze M. W. (1) obiecał mu, ze pozna go z osobą zainteresowaną wynajęciem wszystkich trzech lokali w L. przy ul. (...) i relacji S. wynikało , ze osobą tą miał być J. K. (1) , który znał się z W. i który także oglądał już ich lokale w L. . Wspomniany tu J. K. (1) – także według informacji D. S. (1) przekazanej zonie - chciał wynająć owe lokale na 10 lat, zamierzając założyć tam jakąś restaurację i chciał mieć tez prawo pierwokupu tego lokalu, a ponieważ wyjeżdżał 15.02.2011 r do USA, to bardzo mu zależało właśnie na spotkaniu w dniu 11.02. 2011 r i dlatego został zaproszony przez K. do jego miejsca zamieszkania w S. , gdzie miał pojechać razem z M. W. (1) . Ponadto D. S. (1) powiadomił swoją żonę J. S. (1) , ze W. nie zapłaci w terminie czynszu za wynajęcie lokali, a był im winny pieniądze za wynajem lokali za miesiąc luty 2011 r i była to kwota łączna około 14.000 zł brutto, a więc nie mówił, ze uzyskał od M. W. (1) zapłatę czynszu za luty 2011 r . Dodać tu wypada, ze po powrocie S. z L. w dniu 08-02-2011 r. J. S. (1) nie zauważyła w jego zachowaniu nic niepokojącego i nie odniosła tez wrażenia, aby obawiał się o coś lub o kogoś. Jednakże tego dnia około godziny 19 – tej J. S. (1) zatelefonowała do przyjaciela jej męża – M. W. (2) prosząc go, aby pojechał wraz z D. S. (1) na to spotkanie z J. K. (1) . Świadek W. oddzwonił ok. godz. 21.30 i w czasie rozmowy z S. poinformował go o prośbie J. S. (1) , jednakże pokrzywdzony był przeciwny obecności świadka na tym spotkaniu. D. S. (1) w rozmowie z M. W. (2) potwierdził, ze ma niebawem spotkać się ze wspomnianym tu J. K. (1) , który jest zainteresowany długoterminowym wynajęciem nieruchomości w L. . Następnego dnia tzn. 9.02.2011 r . ok. godz. 21.00 M. W. (2) ponownie zadzwonił do S. , który w trakcie rozmowy po raz kolejny powrócił do kwestii wynajęcia nieruchomości i czekającego go spotkania w tej kwestii; mówiąc, ze ów K. zamierza wynająć nieruchomość na okres 10 lat ; że ma zapłacić za rok z góry i ze planuje jakąś inwestycję w tym lokalu, natomiast M. W. (2) ze swej strony przestrzegł swojego przyjaciela, aby był ostrożny, bo to jest poważna sprawa i żeby skontaktował się z kimś kto się na tym zna. W dniach 9 – 10.02.2011 r D. S. (1) nie wyjeżdżał do L. , natomiast w dniu 10.02.2011 r udał się do W. do siedziby (...) Sp. z o.o przy Pl. (...) z którą to firmą jak to już poprzednio zostało podane współpracowała (...) - J. S. (1) , sprzedając materiały biurowe i środki czystości. Pokrzywdzony spotkał się tam w godz. 14.00 – 15.00 z zatrudnionym w firmie (...) Sp. z o.o w charakterze specjalisty R. Ł. (1) , którego znał od wielu lat i z którym lat kontaktował się w siedzibie firmy (...) około 2 razy w miesiącu dostarczając wraz z J. S. (1) artykuły biurowe oraz środki czystości, a potem od około 5 lat jedynie środki czystości w postaci ręczników czy też worków na śmieci. Do wspomnianego tu nieplanowanego spotkania w dniu 10.02.2011 r. doszło z inicjatywy R. Ł. (1) , który tego dnia w godzinach telefonicznie skontaktował się z D. S. (1) , ponieważ stwierdził w swojej firmie brak papieru toaletowego. S. początkowo poinformował swojego rozmówcę, ze nie jest w stanie dostarczyć zamówienia w czwartek 10.02.2011 r i papier ten przywiezie następnego dnia tzn. w piątek 11.02.2011 r; jednakże po upływie godziny zadzwonił do świadka Ł. , mówiąc mu, ze jednak będzie mógł mu tego dnia dostarczyć mu właśnie część papieru toaletowego, który miał w rezerwie , gdyż nie będzie możliwe spotkanie z nim w dniu 11.02.2011 r. , ponieważ jest umówiony z policjantem. Po około 2 godzinach tj. właśnie jak to podano wcześniej o godz. 14.00 – 15.00 D. S. (1) przyjechał do siedziby firmy (...) przywożąc papier i w trakcie trwającej około 10 minut rozmowy z R. Ł. (1) poinformował go, ze w piątek 11.02.2011 r. po południu ma się spotkać w L. ze znajomym policjantem / którego żadnych danych jednakże nie podał /, a potem wraz z owym policjantem ma pojechać w okolice W. do kogoś, kto jest zainteresowany lokalami użytkowymi J. S. (1) . Ze słów S. wynikało przy tym, ze to właśnie ten policjant zorganizował to spotkanie z tą osobą zainteresowaną lokalami, której danych pokrzywdzony jednak również nie podał. Świadek Ł. odniósł wrażenie, ze D. S. (1) był bardzo zainteresowany tym spotkaniem i planowaną transakcją; natomiast pokrzywdzony na pewno nie wspominał o tym, aby miał otrzymać od tego policjanta poprzedniego dnia jakieś pieniądze. Podczas wspomnianego tu spotkania ; nie została wystawiona faktura za dostarczony przez S. papier toaletowy i świadek Ł. nie uiścił także zapłaty za ten towar, ponieważ płatności były regulowane za pomocą przelewów, a ponadto obaj ustalili , ze faktura ta będzie wystawiona w następnym tygodniu po dostarczeniu całości zamówienia. Ostatecznie faktura została nadesłana przez firmę (...) pocztą i była ona opatrzona datą 23.02.2011 r. / dowód – po części wyjaśnienia oskarżonego – k. 475 ; k. 3333 oraz zeznania świadków : J. S. (1) – k. 110 – 111 ; k. 3374 – 3375 ; k. 3377 – 3378 ; k. 3381 ; M. W. (2) – k. 128 – 129 ; k. 3411 – 3414 ; A. C. – k. 197 v – 198 ; k. 3578 – 3579 ; k. 3582 ; A. W. – k. 234 – 236 v ; k. 1414 – 1415 ; k, 3585 – 3586 ; po części J. R. – k. 841 ; k. 3407 ; oraz B. C. – k. 1165 – 1165 v ; k. 3755 v ; zeznania R. Ł. (1) – k. 1570 – 1570 v ; k. 3867 – 3868 v /. W piątek tzn. w dniu 11.02.2011 r. M. W. (1) korzystał z wolnego dnia , jednakże około południa przyjechał do Komisariatu Policji W. B. . Podkreślenia tu wymaga, ze o godzinie 11.45,57 z oskarżonym telefonicznie porozumiał się funkcjonariusz policji S. S. (4) , który poinformował go, ze sporządził pismo, które według niego M. W. (1) jako Komendant Komisariatu powinien podpisać. Po przyjeździe do Komisariatu oskarżony był widziany między innymi przez P. B. , który tego dnia od godz. 9 – tej pełnił służbę na stanowisku zastępcy dyżurnego Komisariatu /dyżurnym był wtedy G. K. / i do którego obowiązków należało m.in. wydawanie i przyjmowanie broni służbowej od funkcjonariuszy KP , jak również prowadzenie książki wydania broni . Tak jak w każdej jednostce policji, także i w Komisariacie Policji W. B. broń służbowa funkcjonariuszy była bowiem przechowywana w magazynie uzbrojenia. Na pytanie P. B. o powód przyjazdu M. W. (1) do pracy pomimo wolnego dnia , oskarżony oświadczył, ze ma jakąś sprawę do załatwienia. M. W. (1) skontaktował się następnie ze S. S. (4) i po zapoznaniu się ze wspominanym pismem uznał, ze jego podpis nie jest tu bezwzględnie wymagany i może to zrobić jego zastępca. Po przyjściu do swojego gabinetu M. W. (1) telefonicznie wezwał do siebie swojego podwładnego M. O. (1) , który był zatrudniony w KP W. B. w Wydziale Prewencji w charakterze kierownika zespołu do spraw wykroczeń i postępowań w sprawach cudzoziemców i tego dnia pełnił służbę w godzinach 8 – 16.00. W tym czasie M. O. (1) znajdował się w swoim pokoju służbowym wraz z J. C. (1) / obecnie noszącą nazwisko K. / , która wraz z nim pracowała w Wydziale Prewencji i poinformował ją, ze został wezwany przez komendanta W. . Świadek O. udał się do gabinetu M. W. (1) , który polecił mu przynieść swoją broń. W związku z tym M. O. (1) zszedł na dół do dyżurki, gdzie jak wspomniano pełnił wówczas służbę zastępca dyżurnego P. B. i poprosił go o wydanie mu swojej broni służbowej , którym był pistolet (...) kaliber 9 mm, a na zadane mu pytanie o powód tego odpowiedział, że ma rzekomo do załatwienia pilną sprawę służbową i broń jest mu niezbędna. P. B. wydał mu tą broń wraz z dwoma magazynkami zawierającymi po 6 naboi, a M. O. (1) zgodnie z obowiązującymi w tym względzie przepisami potwierdził w książce wydania broni , ze została mu ona wydana, własnoręcznie wpisując datę i godzinę jej pobrania tj, 11,02,2011 r godz. 13.05 oraz swoje imię i nazwisko , a także składając swój podpis. Zostało to sprawdzone przez P. B. , który nie stwierdził w tym względzie żadnych uchybień. Dodać w tym miejscu wypada, ze w magazynie broni każdy z policjantów ma wyznaczone swoje indywidualne miejsce przechowywania broni i każde takie miejsce jest opisane tzn. zawiera imię i nazwisko danego policjanta; rodzaj i numer jego broni oraz rok jej produkcji, a zatem nie było możliwe, aby P. B. wydał M. O. (1) nie jego broń. Po opuszczeniu magazynu, świadek O. wraz z pobraną bronią udał się do gabinetu M. W. (1) . Świadek zapytał go do czego potrzebna jest mu jego broń, na co oskarżony odpowiedział , ze ją zatrzymuje i jest to wszystko co może mu powiedzieć. Wywołało to duży niepokój M. O. (1) , który obawiał się, ze w stosunku do niego jest prowadzone jakieś postępowanie. Wprawdzie bowiem nigdy wcześniej nie miała miejsce taka sytuacja, aby świadkowi została odebrana jego broń, ale miał on wiedzę, ze takie sytuacje zdarzają się właśnie w przypadku kiedy to w stosunku do funkcjonariusza policji jest prowadzone postępowanie wyjaśniające lub dyscyplinarne. Zadał więc M. W. (1) kolejne pytanie, czy przeciwko niemu toczy się jakieś postępowanie, względnie, czy została złożona jakaś skarga na niego, na co oskarżony odpowiedział, żeby się tym nie interesował. M. O. (1) nie dyskutował już więcej z M. W. (1) , tylko opuścił jego gabinet, pozostawiając tam swoją bron. Pobyt świadka w gabinecie oskarżonego trwał krotko , bo najwyżej 3 – 5 minut, a powrocie do swojego pokoju poinformował on J. K. (2) , ze komendant W. kazał mu przynieść swoją bron. Świadek K. zadała mu pytanie o przyczynę pozostawienia owej broni , jednakże M. O. (1) będąc bardzo zdenerwowany nie był w stanie odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ M. W. (1) tego powodu mu jak zaznaczono przed chwilą nie podał, a na kolejne pytanie swojej koleżanki , czy może przyczyną jest fakt zawieszenia go ; M. O. (1) odparł, ze nic na ten temat nie wie. J. K. (2) poradziła mu, aby o fakcie oddania swojej broni służbowej M. W. (1) poinformował zastępcę Komendanta KP W. B. – A. B. (1) , który tego dnia pełnił służbę od godziny 14 – tej , bo być może będzie on coś więcej wiedział na temat zatrzymania tej broni. M. O. (1) zastosował się do tej rady i po przyjściu do K. około godziny 14.30 – 15.00 A. B. (1) poprosił go o rozmowę; w związku z czym A. B. (1) zaprosił go do swojego pokoju i wówczas świadek O. poinformował go, że komendant W. kazał mu pobrać broń i następnie mu ją oddać. A. B. (1) zapytał kiedy to było, na co świadek O. oświadczył, że to było tego samego dnia kilka godzin wcześniej. Na kolejne pytanie, czy zapytał M. W. (1) dlaczego odebrał mu broń, M. O. (1) odpowiedział, że W. miał mu powiedzieć, że to nie jego sprawa. A. B. (1) zwrócił uwagę M. O. (1) , że skoro dostał takie polecenie to musiał je wykonać i nie miał innego wyjścia skoro polecił mu najwyższy przełożony w KP W. B. . O. powiedział że tak właśnie zrobił i nie dyskutował, natomiast nie wie co było powodem odebrania mu broni i pytał się czy jego rozmówca czegoś nie wie i czy przeciwko niemu jest prowadzone jakieś postępowanie, na co A. B. (1) oświadczył, ze nic mu o tym nie wiadomo, a komendant W. nie informował go o jakimś postępowaniu, które toczy się wobec O. i nie przekazywał mu żadnych informacji o jego broni; a więc nie wie z jakiego powodu M. W. (1) zatrzymał tą broń. A. B. (1) przypuszczał jednak, że być może komendant W. podjął decyzję o zatrzymaniu broni O. ponieważ wiedział o jakiś jego problemach osobistych lub o jakieś sprawie w która on mógłby być zamieszany co uzasadniałoby zatrzymanie jego broni, jednak tego nie powiedział O. , ponieważ były to jedynie jego domysły, natomiast obiecał mu, ze gdy spotka się z komendantem W. , to przy nadarzającej się okazji postara się go spytać o powody jego decyzji. Jednakże we wspomnianym tu dniu 11.02.2011 r A. B. (1) nie zapytał oskarżonego o broń M. O. (1) , ponieważ później otrzymał informację, ze M. W. (1) zwrócił ją. Tego dnia M. O. (1) pracował jak podano do godziny 16 – tej , po czym udał się do domu. Był bardzo zdenerwowany , ponieważ w dalszym ciągu nie posiadał wiedzy o powodach zatrzymania swojej broni przez oskarżonego W. . Natomiast P. B. poinformował dyżurnego G. K. , ze O. pobrał wcześniej broń i jej nie oddał. Dodać też wypada, ze wspomnianą tu broń służbową w postaci pistoletu (...) . kal. 9 mm nr. (...) świadek O. posiadał od początku swojej pracy w KP W. B. tj. od ponad 10 – ciu lat. Nie zabierał jej nigdy do swojego domu i była ona zawsze przechowywana w magazynie broni Komendy , ponieważ napisał w tej kwestii raport do Komendanta. Do tej broni były tez - jak wspomniano wcześniej - przydzielone 2 magazynki zawierające po 6 naboi. M. O. (1) pobierał swoją broń bardzo rzadko, a w ciągu ostatnich kilku lat robił to przede wszystkim wtedy, gdy jeździł na egzaminy strzeleckie, które odbywały się raz, albo dwa razy w roku, a po takim strzelaniu amunicja była uzupełniana. W latach 2006 – 2009 M. O. (1) uczestniczył w sprawdzianach i egzaminach strzeleckich ; jednakże po raz ostatni strzelał ze swojej broni służbowej (...) w dniu 9.12.2008 r. natomiast w miesiącach marzec; sierpień i październik 2009 r strzelał z innych modeli broni niż (...) , a mianowicie (...) i (...) i podobna sytuacja miała miejsce w dniu 12.02.2010 r, kiedy to brał udział w sprawdzianie i egzaminie strzeleckim i używał wówczas broni (...) . W roku 2010 świadek pobrał swoją broń (...) z magazynu uzbrojenia Komendy tylko raz i miało to miejsce w dniu 22.06.2010 r.; natomiast w roku 2011 nie był na strzelnicy i jedyny przypadek pobrania przez niego swojej broni służbowej miał miejsce właśnie w dniu 11.02.2011 r i uczynił tak jak podano na polecenie M. W. (1) . Tak więc jak podano powyżej po raz ostatni świadek O. strzelał ze swojej broni służbowej w dniu 9.12.2008 r., a po tym strzelaniu czyścił ją osobiście, nie wyręczając się w tym względzie inną osobą. Natomiast w roku 2011 pomimo wydanego przez Komendanta M. W. (1) zarządzenia w przedmiocie czyszczenia broni, świadek nie zrobił tego z uwagi na natłok wielu pilnych spraw i nie czyścił jej także po odebraniu zwróconej przez oskarżonego w dniu 11.02.2011 r. Żadna inna osoba również nie dokonała tego za niego. M. O. (1) nigdy też nie dokonywał w swojej broni jakichkolwiek przeróbek; nie uszkodził jej i nie stwierdził również, aby miała ona jakiekolwiek mechaniczne uszkodzenia. / dowód – zeznania świadków : M. O. (1) – k. 304 - 305 ; k. 1452 – 1453 v wraz ze szkicem – k. 1454 ; k. 1987 – 1987 v ; 3468 v - k. 3471 v ; P. B. – k. 306 v ; k. 823 ; k. 1455 v ; k. 3471 v – 3476 ; A. B. (1) – k. 835 – 836 ; k, 3724 - 3724 v ; S. W. (1) – k. 1457 v - 1458; k. 3771 – 3772 v; po części G. C. (1) – k. 1665 – 1665 v ; k. 3932 v – 3933 v ; a ponadto G. K. – k. 1667 – 1667 v ; k. 3476 – 3477 v oraz J. C. (2) – k. 3733 v ; k. 3735 v ; po części wyjaśnienia oskarżonego M. W. (1) – k. 477 ; k. 3336 ; k. 3363 – 3363 v ; zeznania świadka J. K. (2) – k. 4203 v – 4206 v ; po części zeznania świadka S. S. (4) – k. 4115 – 4116 ; kserokopia książki wydania broni – k. 308 ; k. 400 v ; wykaz funkcjonariuszy KP W. B. pełniących służbę jako dyżurni i zastępcy dyżurnych – k. 825 – 828 ; k. 1195 – 1198 ; protokół zatrzymania rzeczy w postaci książek wydania broni z pododdziału – k. 1500 – 1502 ; k. 1678 – 1680 ; notatka urzędowa i arkusz szkolenia strzeleckiego policjanta dotyczący M. O. (1) – k. 1760 – 1763 ; notatki urzędowe – k. 2107 – 2108 ; zestawienie połączeń telefonicznych – k. 2457 ; grafik służb kierownictwa KP W. B. za miesiąc luty 2011 r. – k. 4220 ; k. 4288 - 4291 /. Ustalono także, iż żaden z dyżurnych, jak też i zastępców dyżurnych Komendy Rejonowej Policji W. B. nigdy wcześniej nie wydawał innemu funkcjonariuszowi policji broni służbowej przypisanej danej osobie , a w tym także i tej , która była przydzielona M. O. (1) ./ dowód – zeznania świadków : A. P. – k. 1660 – 1661 ; k. 3868 v – 3869 ; Z. S. – k. 1663 – 1664 ; k. 3869 v – 3870 ; G. C. (1) – k. 1665 – 1665 v ; k. 3932 v – 3933 v ; G. K. – k. 1668 ; k. 3477 v ; P. K. (2) – k. 1669 – 1670 ; k. 3933 v – 3934 ; M. J. – k. 1674 – 1675 ; k. 3934 v – 3935 /. Podkreślenia też wymaga, ze gdy po wydaniu M. O. (1) pistoletu wraz z dwoma magazynkami, świadek B. zamknął magazyn broni i zajął się swymi obowiązkami służbowymi, to po pewnym czasie przyszedł do niego M. W. (1) mówiąc, żeby świadek zabezpieczył jakieś dokumenty w kopercie, które ma przywieźć dla niego jakiś mężczyzna. Owym mężczyzną był wspomniany już uprzednio J. N. , z którym oskarżony umówił się, ze dostarczy mu właśnie w dniu 11.02.2011 r. dokumenty w postaci PIT 11 za rok 2010. Kiedy jednak świadek N. będąc w pobliżu KP W. B. telefonicznie skontaktował się z M. W. (1) , to dowiedział się, ze gdy przyjedzie , to oskarżonego nie będzie już w Komisariacie i dlatego też ma pozostawić dokumenty na dyżurce. J. N. zjawił się na Komisariacie około godziny 15 – 16 – tej , mówiąc P. B. , ze przyniósł dla M. W. (1) dokumenty w kopercie , które pozostawił, po czym opuścił Komisariat. Gdy następnie P. B. zajrzał do owej koperty, to stwierdził, ze znajdują się tam rozliczenia z Urzędem Skarbowym, a ponieważ wiedział, ze M. W. (1) prowadzi działalność gospodarczą, uznał, ze są to jego prywatne dokumenty i na polecenie zastępcy Komendanta KP W. B. A. B. (1) zaniósł kopertę do gabinetu oskarżonego. / dowód – wyjaśnienia oskarżonego M. W. (1) – k. 3336 ; zeznania świadków : P. B. – k. 307 ; k. 3475 ; J. N. – k. 739 – 740 ; k. 3719 – 3719 v ; k. 3721 /. Jak to wcześniej podano; w dniu 11.02.2011 r . D. S. (1) w godzinach popołudniowych zamierzał spotkać się w L. z M. W. (1) , celem przekazania mu duplikatów faktur zagubionych przez W. , a następnie razem udać się na owo spotkanie z J. K. (1) . Tego samego dnia w godzinach przedpołudniowych D. S. (1) telefonicznie skontaktował się z mieszkającym w B. swoim znajomym A. M. (1) , z którym przeprowadził krótką rozmowę, ponieważ jak to podał śpieszył się , bo miał jechać na ważne spotkanie i umówił się ze świadkiem , ze zadzwoni do niego w dniu 19.02.2011 r.; natomiast o godzinie 14.56 pokrzywdzony zatelefonował z kolei do M. W. (2) i w trakcie rozmowy powiedział m.in. że musi się zbierać , gdyż za dwie godziny ma być w L. , gdzie ma jakąś sprawę do załatwienia , a później ma spotkanie z K. w jego domu w miejscowości S. . W czasie tej rozmowy S. dodał też, ze jest to trochę nietypowe, gdyż takie spotkania dotychczas odbywały się albo na terenie nieruchomości, albo gdzieś na mieście, ale zaznaczył, ze traktuje je jako wstępną, zapoznawczą rozmowę, a o konkretach będzie rozmawiał gdzie indziej. Na pytanie świadka W. odnośnie konkretnego adresu ; gdzie ma się to spotkanie odbyć; D. S. (1) odpowiedział, ze tego adresu nie zna , ale ma go tam zaprowadzić M. W. (1) , którego wprawdzie M. W. (2) nie znał, ale wiedział, ze od jakiegoś czasu wynajmuje od S. pomieszczenie na sklep z odzieżą i ze ma jakiś związek z policją. Na koniec tej rozmowy świadek W. oświadczył, ze w razie potrzeby jest w domu i w przypadku jakichś problemów trzeba dać mu znać, ponieważ miał na względzie stan zdrowia J. S. (1) , która – o czym wiedział - leczyła się psychiatrycznie i w połowie listopada 2010 r miała próbę samobójczą. D. S. (1) spieszył się do L. i starał się nie spóźnić , gdyż bardzo mu zależało na tym spotkaniu i ze swojego domu w D. wyjechał około godziny 16 - tej, ponieważ owo umówione spotkanie z M. W. (1) miało się odbyć w sklepie przy ul. (...) przed jego zamknięciem o godz. I8-tej. Pokrzywdzony pojechał do L. samochodem marki N. (...) o nr rej. (...) , który był wzięty w leasing. S. zabrał że sobą klucze do trzech mieszkań w L. przy ulicy (...) . O godzinie 17.29 D. S. (1) zakupił paliwo na stacji (...) S.A. w L. przy ulicy (...) . w ilości 46,36 l za kwotę 223.46 zł . Tego dnia w sklepie T. W. pracowała jak zwykle J. R. , której towarzyszyła sama T. W. , ponieważ druga pracownica Ż. R. korzystała z wolnego dnia. Około godziny 17.40 – 17.45 przyszedł do sklepu M. W. (1) , natomiast D. S. (1) pojawił się tam przed samym zamknięciem tzn. około godz. 17.50 – 17.55 i po krótkiej rozmowie obaj wyszli ze sklepu , a ponieważ była to już godzina 18 – ta, to zaraz po ich wyjściu J. R. zamknęła sklep, sporządziła raporty kasowe; schowała pieniądze na zapleczu , po czym po kilkunastu minutach około godziny 18.15 – 18.20 wraz z T. W. udały się do swoich domów. Po opuszczeniu sklepu , D. S. (1) był też widziany przez świadka K. B. (1) . W owym czasie świadek wraz z K. B. (2) wynajmował od S. mieszkanie przy ulicy (...) w L. i właśnie w dniu 11.02.2011 r. wyszedł na chwilę z mieszkania, aby przejść się i gdy znajdował się przed bramą budynku od strony ulicy (...) zobaczył D. S. (1) , który siedział wówczas w samochodzie. Ponieważ K. B. (1) wychodząc na ulicę nie przymknął bramy, S. powiedział do niego . aby to zrobił i w związku z tym świadek wrócił z powrotem do bramy nie zwracając uwagi na to , czy poza D. S. (1) w samochodzie znajdowała się jeszcze jakaś inna osoba względnie osoby. / dowód – wyjaśnienia oskarżonego M. W. (1) – k. 475 ; k. 477 ; k. 3338 ; k. 3363 v ; zeznania świadków - J. S. (1) – k. 110 – 113 ; k. 3376 ; k. 3381 ; J. R. – k. 123 ; k. 841 ; k. 2399 – 2400 ; k. 3401 – 3409 ; M. W. (2) – k. 126 – 130 ; k. 3410 v – 3411 ; k. 3414 ; A. C. – k. 197 v ; k. 3582 ; A. W. – k. 234 – 236 v ; K. C. – k 242 – 242 v ; A. M. (1) – k. 621 – 623 v ; k. 625 ; k. 4367 – 4369 ; K. B. (1) – k. 741 – 742 ; k. 3769 – 3770 ; sprawozdanie z przeprowadzonej analizy połączeń – k. 254; k. 258 ; faktura VAT z dnia 11.02.2011 r dot. zakupu paliwa – k. 1618 /. Po opuszczeniu przez D. S. (1) i M. W. (1) sklepu; oskarżony tego samego dnia tzn. 11.02.2011 r. w nieustalonym miejscu i okolicznościach w okresie pomiędzy godziną 18 – tą , a 19 – tą dokonał zabójstwa pokrzywdzonego S. przy użyciu broni służbowej M. O. (1) w postaci pistoletu (...) kal. 9 mm nr. (...) z którego oddał co najmniej cztery strzały do pokrzywdzonego , z czego dwa w głowę i dwa w plecy. Następnie w nieustalonym czasie przemieścił zwłoki D. S. (1) do lasu w miejscowości K. gm. W. i w celu zatarcia śladów podpalił je, na skutek czego uległy one częściowemu spaleniu , a ponadto zwłoki pokrzywdzonego uległy tez częściowemu rozkawałkowane przez niezidentyfikowane zwierzęta. Po dokonanym zabójstwie D. S. (1) , oskarżony M. W. (1) pomiędzy godziną 19.00, a 20.00 przyjechał ponownie do Komisariatu Policji W. B. / był wówczas widziany m.in. przez dyżurnego G. K. / i udał się do P. B. , polecając mu otworzyć magazyn broni, co świadek uczynił, a po wejściu do środka oskarżony wręczył mu białą kopertę , a gdy P. B. zapytał co jest w środku, M. W. (1) odpowiedział, ze znajduje się tam broń M. O. (1) . P. B. rozerwał tą kopertę i stwierdził, ze w środku znajduje się rzeczywiście broń oraz osobno dwa magazynki, które sprawdził i okazało się, ze w obu było po 6 nabojów, a więc komplet . Nie czuł też zapachu prochu, jak również nie stwierdził uszkodzenia broni. Następnie świadek B. schował broń do szafy w miejscu przydzielonym dla pistoletu służbowego M. O. (1) . Na kolejne pytanie zadane przez świadka dlaczego to oskarżony , a nie sam O. zwraca tą broń, M. W. (1) stwierdził żeby się tym nie interesował i nie martwił oraz że ma wpisać , ze broń ta została rzekomo zdana o godzinie 16 – tej. Gdy P. B. stwierdził, ze nie może tego zrobić , gdyż do książki broni musi wpisać faktyczną datę i godzinę jej zdania; M. W. (1) powiedział, ze jest to polecenie służbowe, które ma wykonać i nikomu nic o tym nie mówić. Świadek B. doszedł do przekonania, ze w życiu M. O. (1) coś się wydarzyło, a M. W. (1) zabrał mu broń dlatego, żeby O. nie zrobił sobie jakiejś krzywdy. Cała ta sytuacja była jednak dla świadka dziwna. Na kolejne pytanie zadane przez P. B. dlaczego oskarżony oddaje broń M. O. (1) dopiero pomiędzy godz. 19.00, a 20,00, a nie wcześniej; M. W. (1) oświadczył, ze rzekomo nie mógł wcześniej zrobić, jednak nie mówił dlaczego ; dając świadkowi do zrozumienia, ze wydał mu polecenie i ze ma się tym nie interesować. Na wyraźne polecenie i żądanie M. W. (1) , traktując to jako polecenie służbowe świadek P. B. wpisał więc do książki broni nieprawdziwą godzinę zdania przez oskarżonego broni M. O. (1) tzn. godzinę 16 – tą, / nota bene godzinę tą wskazał świadkowi sam oskarżony / ; podczas gdy w rzeczywistości broń ta była zdana przez M. W. (1) jak podano pomiędzy godz. 19,00 , a 20,00. Dodać wypada, że M. W. (1) w tym momencie stał nad P. B. , sprawdzając, czy wpisuje on godzinę zdania broni zgodnie z jego poleceniem. Gdy obaj następnie wychodzili z magazynu broni, oskarżony ponownie powiedział P. B. ,, aby nikomu nic nie mówił o tym co zaszło tego dnia , co świadek zrozumiał w ten sposób, ze ma nic nie mówić o tym, ze M. W. (1) oddał broń M. O. (1) i że to sam świadek wpisał do książki broni nieprawdziwą godzinę jej zdania przez oskarżonego. Po opuszczeniu magazynu , na swoje polecenie M. W. (1) został odwieziony przez swojego zastępcę A. B. (1) służbowym radiowozem marki F. (...) nr. rej. (...) do domu. Dodać wypada, ze oskarżony powiedział A. B. (1) , ze przyjechał do Komisariatu autobusem , ponieważ zapomniał zabrać ze sobą telefonu komórkowego, który pozostawił w pracy i wydał mu polecenie, aby odwiózł go do domu właśnie samochodem służbowym. Fakt pobrania samochodu został wpisany przez oficera dyżurnego G. K. w książce dyspozytora, natomiast świadek B. otrzymał książkę kontroli pracy sprzętu transportowego /agregatu / czyli tzw. kontrolkę . Wyjazd A. B. (1) wraz z M. W. (1) z KP W. B. do L. nastąpił o godzinie 19.45, natomiast powrót świadka B. do Komisariatu po odwiezieniu oskarżonego miał miejsce o godzinie 20.25. W czasie jazdy M. W. (1) rozmawiał z A. B. (1) na nieistotne tematy, a także prowadził go, ponieważ świadek nie znał drogi. Po odwiezieniu oskarżonego , świadek B. wrócił bezpośrednio do KP W. B. i nigdzie w drodze powrotnej nie zatrzymywał się. Po przyjściu do swojego domu około godziny 20 – tej M. W. (1) zastał w swoim mieszkaniu swoją siostrę I. T. oraz jej męża M. T. (3) , którzy z racji zamieszkiwania w lokalu naprzeciwko często odwiedzali oskarżonego i jego żonę. Jeśli natomiast chodzi o P. B. , to poinformował on dyżurnego G. K. , ze Komendant W. oddal broń M. O. (1) i zapytał go, czy wie coś na ten temat, na co K. oświadczył, ze skoro broń została zdana, to nie ma problemu i nie mogą negować tego, ze komendant oddał bron innego funkcjonariusza. Obaj rozmawiali też o tym, ze w momencie pobierania broni O. był zdenerwowany i że pewnie Komendant W. odebrał M. O. (1) broń po to , aby sobie nic nie zrobił , bo może ma on swoje problemy. Nigdy wcześniej nie zdarzyło się jednak, aby oskarżony pobierał broń innego funkcjonariusza , aczkolwiek zawsze był bardzo zainteresowany bronią i na początku roku 2011 wydał on funkcjonariuszom KP W. B. polecenie czyszczenia broni, czego poprzednio nie robił żaden inny komendant. W trakcie pełnienia stanowiska Komendanta Komisariatu Policji W. – B. M. W. (1) tylko raz przeprowadził bowiem kontrolę sposobu wydawania i dokumentowania elementów uzbrojenia i miało to miejsce w dniu 10.02.2011 r , a następnie wydał polecenie czyszczenia broni przechowywanej w magazynie uzbrojenia – w terminie do dnia 1.03.2011 r. Dodać tu wypada, ze kontrolą uzbrojenia w postaci broni krótkiej i długiej w komisariacie należała do kompetencji Komendanta ; jego zastępcy, Naczelnika Wydziału Prewencji i jego zastępcy, a zgodnie z zarządzeniem Komendanta Głównego Policji z roku 2000 kontrola taka miała się odbywać raz na kwartał. Jednakże w Komisariacie Policji W. B. jego kierownictwo ustaliło, ze skontrolowanie magazynu broni mogło być przeprowadzone także i częściej, bo raz na miesiąc lub też dwa miesiące. / dowód – po części wyjaśnienia oskarżonego M. W. (1) – k. 475 ; k. 477 ; wyjaśnienia oskarżonego – k. 3339 – 3340 ; k, 3363 – 3363 v ; zeznania świadków : P. B. – k. 307 ; k. 823 – 824 ; k. 1455 v – 1456 v; k. 3472 v – 3476 ; A. B. (1) – k. 788 – 790 ; k. 834 – 835 ; k. 3722 v – 3724 ; S. W. (1) – k. 1457 v – 1458 ; A. P. – k. 1661 ; k. 3869 ; Z. S. – k. 1664 ; k. 3870 ; G. C. (1) – k. 1665 – 1665 v ; k. 3932 v – 3933 v ; G. K. – k. 1667 – 1668 ; k. 3476 v – 3477 v ; M. K. (1) – k. 1669 – 1670 ; k. 3934 ; J. C. (2) – k. 3733 v – 3734 ; po części M. T. (3) – k. 4113 v – 4114 v ; kserokopia książki wydania broni – k. 309 ; k. 401; książka dyspozytora – k. 502 – 503 ; książka kontroli pracy sprzętu transportowego / agregatu/ za miesiąc luty 2011 r – k. 838 ; kserokopia książki kontroli sprzętu uzbrojenia – k. 1203 – 1207 . Po wyjeździe D. S. (1) do L. , jego żona J. S. (1) nie miała już z nim kontaktu i po tym jak nie wrócił do domu w dniu 11.02.2011 ; to niepokojąc się o niego ok. godz. 1:30 próbowała się z nim skontaktować, wielokrotnie dzwoniąc ze swojego telefonu komórkowego nr. (...) na jego telefon o nr. (...) ; jednakże był on poza zasięgiem. Tego samego dnia tzn. w sobotę 12.02.2011 r. o godzinie 4.57 J. S. (1) zadzwoniła z kolei do M. W. (1) na nr. (...) . Telefon odebrała jego żona, przekazując następnie słuchawkę W. , który na zadane przez J. S. (1) pytanie co się dzieje z jej mężem, potwierdził, ze widział się z nim i że D. S. (1) przyniósł mu duplikaty faktur, natomiast nie mówił gdzie się widzieli; jak długo i o której godzinie. Na kolejne pytanie J. S. (1) dotyczące J. K. (1) oraz wyjazdu do S. , M. W. (1) stwierdził, ze nic nie wie; nie zna takiej osoby, a S. rzekomo miał odjechać sam, jednak nie mówił gdzie. Ponadto oskarżony poinformował, ze dał D. S. (1) łącznie 14 tysięcy złotych gotówką i bez pokwitowania , przy czym 8.02.2011 przekazał mu 10 tys. zł ; zaś w dniu 11.02.2011 r – 4 tys. zł . Było to dla J. S. (1) zaskakujące , ponieważ jak wspomniano już uprzednio od kilku lat M. W. (1) płacił im za wynajęcie sklepu przelewami i nie było takiej sytuacji, aby odbierali od niego gotówkę, a ponadto po powrocie do domu w dniu 8.02.2011 D. S. (1) nie miał przy sobie pieniędzy w kwocie 10.000 zł i nie mówił jej o tym, ze otrzymał od W. zapłatę za miesiąc luty; przeciwnie jak podano uprzednio poinformował , ze zapłata ta nastąpi z opóźnieniem. Dodać w tym miejscu wypada, ze zgodnie z fakturami VAT nr. (...) i nr. (...) wystawionymi w dniu 8.02.2011 r. przez (...) J. S. (1) dla (...) T. W. w terminie do dnia 15.02.2011 r miały być uiszczone kwoty – odpowiednio – 4.206.60 zł i 9.471.00 zł z tytułu najmu lokalu przy ul (...) w L. . J. S. (1) po rozmowie z M. W. (1) zadzwoniła z kolei do wspomnianego wcześniej M. W. (2) i poinformowała go, ze mąż nie wrócił do domu oraz wspomniała o swojej rozmowie z oskarżonym, czym W. był bardzo zdziwiony, ponieważ wiedział on o tym, ze S. miał się spotkać z J. K. (1) . Tej nocy z 11 na 12.02.2011 r J. S. (1) z informacją o zaginięciu D. S. (1) dzwoniła także do swoich sióstr ciotecznych D. S. (2) i J. P. (2) , która od razu zabrała ją do siebie, ponieważ S. była w złym stanie psychicznym i przez okres 2 – 3 tygodni była na zmianę u obu swoich sióstr ciotecznych . Mąż J. P. (2) poradził J. S. (1) , aby o fakcie zaginięcia D. S. (1) powiadomiła policję i w związku z tym w sobotę 12.02.2011 r. wraz z siostrą J. P. (2) udała się ona do Komendy Policji w C. ; gdzie o godzinie 19.30 złożyła zawiadomienie o zaginięciu pokrzywdzonego. Zgłoszenie to przyjął funkcjonariusz policji Z. M. (1) , którego J. S. (1) poinformowała, ze jej mąż w dniu 11.02.2011 r wyjechał z miejsca zamieszkania w D. i miał się spotkać w L. z policjantem M. W. (1) celem odebrania od niego pieniędzy za wynajem przez żonę W. lokali handlowych przy ulicy (...) . Ponadto podała, ze samodzielnie próbowała ustalić miejsce pobytu D. S. (1) ; dzwoniąc do jego znajomych i rodziny, a w tym także i do M. W. (1) od którego dowiedziała się, ze S. zjawił się na spotkanie około godziny 18 – tej i W. miał mu dać pieniądze za wynajem lokali, po czym obaj rozstali się. Tymi informacjami S. była zdziwiona , gdyż dotychczas wszelkie opłaty za wynajem były regulowane przez M. W. (1) przelewami i nigdy nie dawał on S. gotówki. Z relacji J. S. (1) przekazanej Z. M. (1) wynikało tez, ze w dniu zaginięcia jej męża, M. W. (1) miał zorganizować jakieś spotkanie męża z biznesmenem J. K. (1) , który powrócił niedawno z USA i miał podobno zainwestować pieniądze w lokale wynajmowane w L. , a w tym spotkaniu miał uczestniczyć również i W. . Po odebraniu wspomnianego tu zgłoszenia, świadek M. podjął czynności zmierzające do weryfikacji otrzymanych od J. S. (1) informacji i w tym celu miedzy innymi około godziny 20.00 telefonicznie skontaktował się z M. W. (1) , który potwierdził, ze w dniu 11.02.2011 r około godz. 18.00 zjawił się u niego D. S. (1) , który odebrał od niego pieniądze w kwocie 4.050 zł. za wynajem lokali, a pieniądze te miały być mu wręczone przed sklepem przy ul. (...) , bo tak chciał S. . bo prawdopodobnie chodziło mu o to, aby nikt nie widział jak M. W. (1) wręcza mu te pieniądze. Oskarżony podał , ze następnie obaj się rozstali ; natomiast zaprzeczył, aby znał J. K. (1) ze S. i oświadczył, ze nie umawiał S. z tym K. , jak też nic nie wie na temat wynajęcia temu człowiekowi lokali. Dodać wypada, ze w czasie wspomnianej tu rozmowy telefonicznej ze Z. M. (1) mającej miejsce w dniu 12.02.2011 r. ; M. W. (1) znajdował się wówczas wraz ze swoją żoną w domu ich znajomych B. i J. L. w S. , gdzie był również obecny jeszcze jeden ich znajomy , a mianowicie J. M. (1) wraz z żoną A. . Po zakończonej rozmowie. , oskarżony poinformował obu kolegów oraz ich zony, ze zaginął mężczyzna od którego wynajmuje pomieszczenie sklepowe i że spotkał się z tym zaginionym w dniu 11.02.2011 r. ; rzekomo rozliczając się z nim za wynajem tych lokali. Tego samego dnia tzn. 12.02.2011 r zadzwoniła do J. S. (1) pracownica sklepu T. W. – J. R. , która zaoferowała jej pomoc, ponieważ dowiedziała się od M. W. (1) , ze D. S. (1) nie wrócił do domu, a ponadto poinformowała S. , ze pokrzywdzony w dniu 11.02.2011 r w sklepie przed jego zamknięciem i był podenerwowany. W trakcie wspomnianej tu rozmowy ; J. R. nic nie mówiła J. S. (1) o tym, aby widziała tego dnia , ze M. W. (1) przekazywał D. S. (1) jakieś pieniądze , gdyż na pytanie zadane przez J. S. (1) ; świadek R. wyraźnie stwierdziła, ze tego nie widziała. W sobotę tzn. 12.02.2011 r J. S. (1) zadzwoniła również do mieszkającej od kilku lat w Irlandii siostry D. S. (1) – B. K. , informując ją o tym, ze pokrzywdzony nie wrócił na noc do domu i nie wie co się z nim dzieje, a ponadto , ze S. miał się spotkać z ekspolicjantem W. i razem mieli jechać do J. K. (1) z okolic W. , a spotkanie to miało być w piątek po godz. 18 – tej w S. . J. S. (1) powiedziała też B. K. , ze dzwoniła do M. W. (1) , który twierdził, ze zapłacił D. S. (1) 10 tys. złotych gotówką, ale nie ma na to pokwitowania. Ta informacja wywołała zdziwienie świadek K. , ponieważ wiedziała, ze jej brat był bardzo skrupulatny i wszystkie rozliczenia dokonywał przelewem. Według S. to właśnie ów W. miał „naraić” S. wspomnianego tu K. jako zainteresowanego wynajęciem lokali na okres 10 lat i w dniu zaginięcia pokrzywdzony razem z W. miał jechać na spotkanie z nim. Dla B. K. dziwne były również okoliczności tego spotkania; że miało się ono odbyć wieczorem oraz że wynajem miał być na 10 lat. W niedzielę tzn. w dniu 13.02.2011 r. gdy J. S. (1) przebywała w mieszkaniu swojej siostry ciotecznej J. P. (2) w C. , w godzinach popołudniowych zadzwonił M. W. (1) i rozmawiała z nim świadek P. , ponieważ J. S. (1) przekazała jej swój telefon twierdząc., ze W. chce rozmawiać właśnie z nią. Podczas rozmowy . oskarżony poinformował J. P. (2) , ze D. S. (1) był u niego w piątek przed zamknięciem sklepu z kopiami faktur , a sam dał S. pieniądze w kwocie 4000 zł. M. W. (1) wspomniał tez w tej rozmowie, ze we wtorek 8.02.2011 r. miał wręczyć D. S. (1) kwotę 10000 zł tytułem opłaty czynszu. Na marginesie zauważyć należy w tym miejscu, ze J. P. (2) w trakcie późniejszych rozmów telefonicznych ze wspomnianą uprzednio D. S. (2) ; poinformowała ją, ze według przekazanej J. P. (2) przez J. S. (1) relacji, D. S. (1) pojechał w dniu 11.02.2011 r. na spotkanie w L. z M. W. (1) , a potem wraz z nim miał pojechać na kolejne spotkanie tym razem z biznesmenem J. K. (1) ze S. . Zresztą później sama J. S. (1) wielokrotnie powtarzała w rozmowach z D. S. (2) / u której nota bene przebywała od poniedziałku 14.02.2011 r do czwartku 17.02.2011 , a potem ponownie przeniosła się do mieszkania J. P. (2) /. , ze była przekonana o tym, ze M. W. (1) miał jechać na to spotkanie z jej mężem, a ponadto dodała , ze kontaktowała się nad ranem z W. , który powiedział jej, ze jednak nic nie wie na temat spotkania S. z J. K. (1) i nic nie wie też o tym, aby sam miał w tym spotkaniu uczestniczyć, a ponadto, ze w dniu 11.02.2011 r. podczas spotkania w centrum handlowym miał wręczyć D. S. (1) pieniądze za wynajem lokali. Obie siostry cioteczne J. S. (1) podejrzewały , ze S. mógł po prostu nie wytrzymać jej depresji i porzucił ją. W dniu 13.02.2011 r. w godzinach rannych wspomniany już wcześniej świadek Z. M. (1) ponownie skontaktował się telefonicznie z M. W. (1) , który m.in. poinformował go, że w dniu 10.02.2011 r. spotkał się z D. S. (1) i podczas tego spotkania miał mu wręczyć pieniądze w kwocie 10.000 zl za wynajem lokali handlowych , ponieważ S. zażądał, żeby płatność z tego tytułu za rok 2011 r. uregulowana była gotówką, a nie poprzez przelew na konto, a ponadto sugerował, ze być może D. S. (1) miał już dość swojej żony i rzekomo uciekł za granicę. Tego samego dnia tj. 13.02.2011 r. kolega S. – M. W. (2) powiadomił ich wspólnego kolegę D. S. (3) o okolicznościach zaginięcia pokrzywdzonego i z jego relacji wynikało, ze D. S. (1) skontaktował się z nim telefonicznie i poinformował go, ze M. W. (1) umówił go na spotkanie w W. z potencjalnym najemcą lokalu w L. na bardzo atrakcyjnych warunkach tzn. na długi okres czasu i z zapłatą z góry. M. W. (2) ostrzegał S. przed udaniem się na to spotkanie samemu i zaoferował mu swoją pomoc ; jednakże pokrzywdzony te obawy zbagatelizował i postanowił pojechać tam sam. Spotkanie to miało mieć miejsce w piątek 11.02.2011 r i jego inicjatorem miał być M. W. (1) . Dodać też wypada, ze w okresie późniejszym przed dniem 20.02.2011 r. J. S. (1) zatelefonowała również do A. M. (1) i także i jego powiadomiła o zaginięciu D. S. (1) w dniu 11.02.2011 r. oraz o tym, ze pokrzywdzony tego dnia miał mieć jakieś bardzo ważne spotkanie i miało być ono powodem jego zaginięcia. Po upływie około tygodnia w kolejnej rozmowie telefonicznej z A. M. (1) , świadek S. poinformowała go o tym, ze któryś z jej znajomych poradził jej, żeby zwróciła się do jasnowidza i od niego dowiedziała się, ze D. S. (1) żyje, a tylko musi odpocząć i przeczekać. J. S. (1) kontaktowała się także z D. S. (3) , z którym pozostawał w kontakcie również M. W. (2) , informując go. o odnalezieniu samochodu S. . W dniu 13.02.2011 r. J. S. (1) telefonicznie powiadomiła o zaginięciu swojego meża także i R. Ł. (1) z firmy (...) Sp. z o.o , który poradził jej, aby zadzwoniła do tego znajomego policjanta, jednak świadek S. oświadczyła, ze już to zrobiła, jednak ten policjant podczas telefonicznej rozmowy zaprzeczył, aby w dniu 11.02.2011 r. miał gdzieś jechać z D. S. (1) i wyparł się wszystkiego , twierdząc, ze nic nie wie. / dowód – wyjaśnienia oskarżonego M. W. (1) – k. 475 ; k. 3340 – 3342 ; k. 3363 v ; zeznania świadków - J. S. (1) – k. 111 – 112 ; k. 1106 – 1107 ; k. 3374 – 3376 ; k. 3381 – 3382 ; J. R. – k. 123 – 124 ; k. 3403 ; k. 3407 ; M. W. (2) – k. 130 ; k. 3414 ; B. K. – k. 500 ; A. M. (1) – k. 624 ; k. 4368 – 4369 ; J. P. (2) – k. 1167 – 1168 v ; k. 3754 v – 3755 v ; D. S. (2) – k. 1169 v – 1170 ; k. 3755 v – 3757 ; Z. M. (1) – k. 1466 – 1467 v ; k. 3772 v – 3773 v ; D. S. (3) – k. 1555 v – 1556 ; k. 3841 v – 3843 ; R. Ł. (1) – k. 1570 – 1570 v ; k. 3867 v – 3868 ; J. M. (1) – k. 2914 – 2916 ; k. 3964 v – 3965 v ; J. L. – k. 2917 – 2919 ; k. 3969 v – 3970 ; kserokopie faktur VAT – k. 150 – 151 ; sprawozdanie z przeprowadzonej analizy połączeń – k. 255 ; k. 260 ; akta zaginięcia D. S. (1) – k. 886 – 889 /. W poniedziałek tzn. w dniu 14.02.2011 r. po przyjściu do pracy M. O. (1) wspomniany już uprzednio zastępca komendanta KP P. B. poinformował go, ze komendant W. – o czym była już poprzednio już mowa - jeszcze tego samego dnia , kiedy to odebrał od świadka O. jego broń tj. 11.02.2011 r osobiście ją zwrócił i miało to miejsce pomiędzy 19 – tą, a 20 –tą. P. B. zaznaczył przy tym, ze M. W. (1) oddał kompletną broń tzn. wraz z magazynkami oraz nabojami w nich się znajdującymi. M. O. (1) nie sprawdzał stanu swojej broni po jej zwróceniu, ani też nie pobierał jej już w okresie późniejszym z magazynu. O fakcie zwrócenia przez M. W. (1) broni pomiędzy godzinami 19 , 20 – tą jeszcze w dniu jej odebrania ; M. O. (1) powiadomił następnie J. C. (1) , noszącą jak podano obecnie nazwisko K. / dowód - zeznania świadków M. O. (1) – k. 305 . k. 3469 – 3469 v i J. K. (2) – k. 4204 – 4205/ Po wspomnianym wcześniej złożeniu przez J. S. (1) w dniu 12.02.2011 r .w Komendzie Powiatowej Policji w C. zawiadomienia o zaginięciu D. S. (1) , sprawa poszukiwawcza została następnie w dniu 15.02.2011 r przekazana do Komendy Powiatowej Policji w L. , ponieważ zaginiony był po raz ostatni widziany w L. . Komenda w L. otrzymała z KPP w C. całość dokumentów , a w tym m.in. zawiadomienie o zaginięciu D. S. (1) oraz notatkę urzędową z rozpytania J. S. (1) . Dodać wypada, ze w Komendzie Policji w C. sprawa poszukiwawcza D. S. (1) została zakwalifikowana do kategorii drugiej tzn. takiej, która niedotyczyła : osoby nieletniej albo małoletniej ; osoby pozostawiającej list wskazujący, ze może popełnić samobójstwo; osoby której zaginięcie jest związane z przestępstwem względnie takiej, która z uwagi na swój stan zdrowia nie jest w stanie samodzielnie egzystować; przy czym kategorię poszukiwań określa policjant, który przyjmuje zawiadomienie o zaginięciu, a jeżeli ma wątpliwości w tym względzie, to rozstrzyga to kierownik danej jednostki. W KPP L. sprawa poszukiwawcza dotycząca D. S. (1) została przydzielona do prowadzenia K. S. (1) , która w ramach czynności służbowych przeprowadziła m.in. rozmowę telefoniczną z M. W. (1) , którego poinformowała, ze właśnie to ona prowadzi sprawę zaginięcia S. , a ze zgromadzonych dokumentów wynikało, ze był on ostatnią osobą, która miała kontakt z zaginionym i która może potwierdzić, ze widziała go na terenie L. . M. W. (1) umówił się z K. S. (1) na rozmowę i w następstwie tego w dniu 17.02.2011 r. zgłosił się do Wydziału Kryminalnego KPP L. . W trakcie wspomnianej tu rozmowy ze świadkiem S. , M. W. (1) potwierdził, ze widział D. S. (1) w L. w dniu jego zaginięcia tzn. w dniu 11.02.2011 r. ; jak też m.in. opowiedział o swoich ostatnich kontaktach z S. ; podając, ze widział się z nim w dniu 8.02.2011 r. kiedy to przyjechał do sklepu, gdyż pokrzywdzony prosił go bez wstępnego uprzedzenia, żeby za wynajem lokali zapłacił gotówką; tłumacząc to tym, ze jego żona J. S. (1) strasznie się denerwuje L. i gdy przywiezie jej pieniądze, to się ucieszy i może poczuje się lepiej. M. W. (1) miał się na to zgodzić, ponieważ wiedział w jakim stanie jest S. . Oskarżony podał, ze udał się do banku i wypłacił 10 tys. złotych, na co może mieć potwierdzenie z banku, natomiast nie ma potwierdzenia, ze pieniądze te przekazał D. S. (1) , ale przecież się znają tyle lat , a poza tym w przeszłości nieraz dawał mu gotowkę i nigdy nie brał potwierdzenia. M. W. (1) poinformował także K. S. (1) , ze powiedział S. , ze brakuje mu jeszcze jakiś faktur i wówczas pokrzywdzony oświadczył, ze te faktury dowiezie właśnie w dniu 11.02.2011 r i na datę tą nalegał, pomimo tego, ze oskarżony wcale nie chciał, aby przywiezienie faktur miało mieć miejsce właśnie tego dnia. Z relacji M. W. (1) wynikało, ze D. S. (1) przyjechał do sklepu przed godziną 18 – tą i poprosił o zapłacenie reszty kwoty za wynajem lokali i dał pokrzywdzonemu te pieniądze gotówką. Mając już wiedzę z innych źródeł, że miało być jakieś spotkanie biznesowe w S. z J. K. (1) na które S. miał się udać wspólnie z oskarżonym; K. S. (1) zadała swemu rozmówcy pytanie o to, jednakże M. W. (1) kategorycznie temuż zaprzeczył; zaznaczając, ze nie zna żadnego J. K. (1) i nigdzie się z D. S. (1) nie wybierał, dodając, ze byłoby to dziwne, żeby on w takim spotkaniu uczestniczył , tzn. żeby wprowadzać osobę od której wynajmuje lokale w kontakt z inną osobą, która też chce wynająć powierzchnię. Oskarżony dodał też w omawianej tu rozmowie , ze rzekomo nie wie gdzie S. mógł pojechać i nie ma też żadnego pomysłu co się mogło z nim stać, a sam chciałby wyjaśnienia tej ponieważ pokrzywdzony wziął od niego pieniądze i zniknął, a on nie ma potwierdzenia i nie może tego udowodnić. Po tej rozmowie K. S. (1) utrzymywała z M. W. (1) jedynie kontakt telefoniczny . / dowód – notatka urzędowa – k. 104 – 105 ; wyjaśnienia oskarżonego M. W. (1) – k. 476 ; k. 3342 – 3343 ; k. 3363 v ; akta zaginięcia D. S. (1) – k. 876 – 1043 ; zeznania świadków : K. S. (1) – k. 1536 – 1538 v ; k. 3791 v – 3792 v ; K. K. (3) – k. 2476 v – 2477 ; T. C. – k. 3792 v ; J. K. (2) – k. 4204 v /. Jak to ustalono, M. W. (1) po przeprowadzonej wspomnianej tu rozmowie z K. S. (1) , podjął działania służące zapewnieniu mu alibi na dzień 11.02.2011. W tym celu następnego dnia po owej rozmowie tzn. w dniu 18.02.2011 r skontaktował się ze swoim znajomym byłym funkcjonariuszem policji P. M. , którego znał od 1989 r i z którym utrzymywał w dalszym ciągu kontakty koleżeńskie i telefonicznie umówił się z nim. Obaj spotkali się w W. pod Ośrodkiem Sportu i Rekreacji T. przy ul. (...) i w trakcie tego spotkania M. W. (1) powiedział P. M. , że ma nieprzyjemną sytuację z uwagi na fakt iż rozliczał się z człowiekiem, który wynajmuje jemu i jego żonie lokal, gdzie mają sklep i był ostatnią osobą, która widziała owego człowieka przed jego zaginięciem. W czasie wspomnianej tu rozmowy M. W. (1) poprosił P. M. o zapewnienie mu alibi w ten sposób, że w przypadku, gdyby ktoś go o to zapytał, to podał nieprawdę , a mianowicie, ze w piątek w dniu 11.02.2011 r rzekomo wiózł oskarżonego swoim samochodem z L. do B. , a z L. miał go zabrać spod kliniki (...) . Gdy P. M. zapytał go , dlaczego nie powie prawdy, wówczas M. W. (1) oświadczył, ze prosi o tą przysługę, gdyż nadarzyła się dla niego możliwość awansu na wyższe stanowisko / tzn. Komendanta Rejonowego na W. , ponieważ ówczesny Komendant odchodził na emeryturę / i nie chciałby, aby ta sprawa rzuciła na niego jakiś cień i wątpliwości w jego karierze zawodowej; bo nie może na niego paść żaden cień niepewności. Świadek M. zapytał go co w tym czasie robił, na co M. W. (1) odpowiedział że jechał wówczas autobusem z L. na B. , co bardzo świadka zdziwiło, gdyż W. prawie nigdy nie jeździł autobusem, jednak na kolejne pytanie zadane przez świadka , oskarżony oświadczył, ze zrobił tak dlatego, ponieważ wypił dwa piwa i nie chciał jechać swoim samochodem. M. W. (1) dodał tez, ze w dniu 11.02.2011 r. miał wolny dzień , a do Komisariatu B. pojechał po dokumenty , które miał mu zostawić księgowy. Podczas tegoż spotkania oskarżony z własnej inicjatywy pokazał tez P. M. dowód wypłaty na jakąś kwotę. W dniu 21.03.2011 r do P. M. zadzwonił funkcjonariusz policji z KSP , wzywając go na przesłuchanie w tym samym dniu. Chcąc dowiedzieć się w jakim celu jest wzywany przez policję , P. M. porozumiał się telefonicznie z M. W. (1) , jednakże oskarżony nie chcąc rozmawiać z nim przez telefon, zaproponował spotkanie w tym samym miejscu co ostatnio tzn. pod Ośrodkiem Sportu i Rekreacji T. . Obaj spotkali się po tam po kilkunastu minutach. P. M. zauważył, ze M. W. (1) jest bardzo blady ; przejęty i wręcz się trząsł; a na zadane przez niego pytanie o to co się stało, oskarżony oświadczył że w sobotę lub niedzielę został on przesłuchany przez prokuratora na okoliczność zaginięcia tego człowieka o którym wcześniej wspominał i w czasie tego przesłuchania podał, ze świadek w dniu 11.02.2011 r. zawoził go z L. do B. i wysadził go w okolicy ulicy (...) , co nie było prawdą , a jak podano już poprzednio M. W. (1) prosił świadka M. , aby w razie czego potwierdził ten fakt. Usłyszawszy to, P. M. polecił W. w ciągu 2 dni zdementować powyższą okoliczność i zapytał też go dlaczego oskarżony nie powiedział prokuratorowi , ze wówczas miał jechać autobusem , jak to mu wcześniej podał, na co M. W. (1) odpowiedział jedynie , ze „tak już musi zostać”. P. M. bardzo się zdenerwował i zwrócił się do oskarżonego, aby ten odnośnie jego osoby sprostował wszystkie te fakty. Ostatecznie jednak obiecał, ze spełni prośbę W. i jeżeli będzie pytany, to zezna, ze w danym okresie czasu miał go rzekomo podwozić swoim samochodem. Na odchodnym oskarżony oświadczył, ze gdy świadek będzie już przesłuchany w KSP, to muszą się spotkać o godzinie 19.00 pod sklepem przy ul. (...) . I spełniając prośbę oskarżonego, przesłuchany w charakterze świadka w dniu 21.03.2011 r w Wydziale do Walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw Komendy Stołecznej Policji w sprawie sygn. 3 Ds. 57/11 P. M. zeznał, ze pomiędzy 7,02, a 11.02.2011 r , ale z tego co mu się wydaje, to w drugiej połowie tego tygodnia pojechał na swoją działkę w miejscowości T. i wracając do W. zajechał jeszcze do L. do przychodni lekarskiej mieszczącej się niedaleko sklepu żony M. W. (1) i idąc do tej przychodni , spotkał go zupełnie przypadkowo na ulicy. Rozmawiali krotko, po czym obaj poszli do samochodu świadka , którym obaj rzekomo pojechali do W. , gdzie na prośbę W. wysadził go na ul. (...) w okolicach Urzędu Gminy W. B. , po czym rozstali się. Jak wspomniano , podane przez świadka podczas tegoż przesłuchania fakty absolutnie nie miały w rzeczywistości miejsca , a zatem P. M. świadomie zeznał w tym względzie ewidentnie nieprawdę, zaś był on przed przesłuchaniem uprzedzony o odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywych zeznań, które to pouczenie osobiście podpisał. Zdawał on bowiem sobie sprawę z tego, ze na pewno w dniu 11.02.2011 roku nie widział M. W. (1) ; nie podwoził go nigdzie i nie był też w L. . Ów dzień był ostatnim przed feriami zimowymi i w rzeczywistości od rana świadek przebywał wówczas w domu z chorym synem; następnie odprowadził młodszego syna do przedszkola ; zrobił zakupy ; około godziny 16 – tej wraz z zoną odebrał syna z balu odbywającego się w przedszkolu, a potem wszyscy udali się do domu. O godzinie 18.10 P. M. poszedł na trening piłkarski rocznika 1996 na boisko przy ul. (...) w W. ; gdzie przebywał do godziny 20-tej , po czym wrócił do domu i już tego dnia nigdzie nie wychodził. Zgodnie z ustaleniami , P. M. spotkał się z M. W. (1) pod sklepem przy ul. (...) w W. . Świadek był bardzo zdenerwowany, ponieważ wiedział, ze sprawa w której był przesłuchiwany jest poważna. W trakcie rozmowy M. W. (1) zapytał świadka o co był pytany przez policjantów podczas przesłuchania, na co P. M. odpowiedział, ze oskarżony sam powinien to wiedzieć i zaznaczył, żeby dla własnego dobra oskarżony powiedział prawdę tak jak jemu to mówił wcześniej, a mianowicie, ze jechał tego dnia autobusem. P. M. zapytał go też, czy ma on cokolwiek wspólnego z zaginięciem tej osoby , na co M. W. (1) oświadczył stanowczo, ze nie ma z tą sprawą związku, dodając tez, ze za 2 – 3 dni Komendant Rejonowy Policji na W. odejdzie na emeryturę i najprawdopodobniej obejmie to stanowisko. Oskarżony był jednak cały czas bardzo nerwowy, a żegnając się P. M. zaznaczył, ze tylko ma nadzieję, ze W. nie ma z tym nic wspólnego i w okresie późniejszym obaj już nie kontaktowali się ze sobą. Dodać też wypada, ze podczas kolejnego przesłuchania w Wydziale do Walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw KSP w dniu 24.03.2011 r świadek P. M. sprostował swoje poprzednie zeznania z dnia 21,03.2011 r odnośnie kwestii podwiezienia przez siebie w dniach między 7.02.2011 , a 11.02.2011 r. oskarżonego z L. do W. , a konkretnie na ulicę (...) w okolice Urzędu Gminy W. B. , zaprzeczając kategorycznie , aby fakt ten miał miejsce i aby w dniu 11.02.2011 r. widział się z M. W. (1) , czego był absolutnie pewien. Tego samego dnia tzn. 24.03.2011 r. P. M. został zatrzymany i miało miejsce także przeszukanie jego mieszkania; natomiast w dniu 31.05.2011 r. funkcjonariusze (...) przeprowadzili oględziny samochodu marki D. (...) nr. (...) należącego do niego i pojazd ten po tej czynności został mu zwrócony. Stwierdzić też tu trzeba , ze w okresie późniejszym , a mianowicie w dniu 11.07.2011 r. zostały także dokonane oględziny terenu działki oraz znajdującego się tam domku letniskowego w miejscowości T. należącego do żony świadka P. M. – A. . W tym miejscu podkreślić należy, ze prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego dla Warszawy Woli z dnia 27.12.2012 r – IV K 119/14 P. M. został uznany za winnego przestępstwa z art. 233 § 1 kk polegającego na tym, ze w dniu 21.03.2011 roku w W. woj. (...) będąc przesłuchany w charakterze świadka w toku postępowania prowadzonego pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Legionowie o sygn. 3 Ds. 57/11 i będąc prawidłowo pouczony o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań , działając w zamiarze zapewnienia M. W. (1) alibi zeznał nieprawdę co do okoliczności dotyczących podwiezienia w okresie od 7.02. 2011 roku do 11.02.2011 roku M. W. (1) do komisariatu Policji W. B. i za to został skazany na podstawie art. 233 § 1 kk na karę 8 miesięcy pozbawienia wolności , której wykonanie na podstawie art. 69 § 1 i § 2 kk oraz art. 70 § 1 kk warunkowo zawieszono na okres próby wynoszący 2 lata. Na podstawie art. 71§ 1 kk w zw. z art. 33 § 1 kk i § 3 kk orzeczona też została wobec P. M. kara grzywny w liczbie 60 stawek dziennych ; ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 10 złotych; a na podstawie art. 63 § 1 kk na poczet orzeczonej kary grzywny zaliczono oskarżonemu okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie w dniu 24.03.2011 r, ; przyjmując , iż jeden dzień pozbawienia wolności równy jest dwóm dziennym stawkom grzywny. Podkreślenia też wymaga, ze po zatrzymaniu oskarżonego; P. M. kilkakrotnie kontaktował się ze wspomnianym już wcześniej J. N. / jak podano prowadził on księgowość firmy T. W. / , informując go , ze ma problem; ponieważ podczas przesłuchania w charakterze świadka zeznał nieprawdę i został skazany za złożenie fałszywych zeznań. M. W. (1) prosił go bowiem o to, aby ten zeznał, ze miał go gdzieś zawieźć. / dowód – wyjaśnienia oskarżonego W. – k. 3343 ; k. 3345 ; k, 3363 ; zeznania świadków P. M. z dnia 21.03.2011 r. – k. 170 – 174 oraz z dnia 24.03.2011 - k. 275 – 282 ; k. 1154 – 1155 ; k. 1897 – 1897 v ; k. 1898 v – 1899 ; k. 3485 v – 3488 v ; D. M. – k. 452 – 454 ; k. 3694 v – 3695 ; po części M. I. (1) – k. 1423 – 1424 ; k, 3560 – 3561 ; częściowo D. B. (2) – k. 2966 ; k. 3970 v ; J. N. – k. 3719 v – 3720 ; protokół zatrzymania osoby – k. 466 ; protokół przeszukania mieszkania – k. 468 – 469 ; protokół oględzin samochodu marki D. (...) i pokwitowanie odbioru – k. 1589 – 1591; protokoły oględzin działki i domku letniskowego – k. 1887 – 1889 ; k. 1890 – 1894 ; dokumentacja fotograficzna z oględzin pojazdu D. (...) – k. 1930 ; dokumentacja fotograficzna z oględzin terenu działki i domku letniskowego z dnia 11.07. 2011 r. – k. 2325 – 2336 ; odpis prawomocnego wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy – Woli z dnia 27.12.2012 r – IV K 1191/11 – k. 3423 b – 3423 c /. Podkreślenia wymaga, ze po powrocie z urlopu w dniu 14.02.2011 r M. S. (2) , który był naczelnikiem Wydziału Kryminalnego KP W. B. , na jednej z odpraw M. W. (1) poinformował go o zaginięciu swojego kolegi, którego sprawę poszukiwawczą prowadzi KPP L. , zaznaczając też, ze sprawa jest dziwna, ponieważ był on ostatnią osobą, która widziała tego zaginionego. Oskarżony powiedział ponadto, ze temu zaginionemu człowiekowi rzekomo dawał jakieś pieniądze i że był rozpytywany w KPP L. do sprawy tego zaginięcia, a także , iż dziwiło go to, ze ten zaginiony przyjechał lub też dzwonił do żony oskarżonego, mówiąc jej, ze byli umówieni na jakieś spotkanie , co nie miało być rzekomo prawdą . / zeznania świadka M. S. (2) – k. 843 ; k. 3968 / W trakcie wszczętego w niniejszej sprawie postępowania zostało ustalone, ze w dniu 03.03.2011 r M. W. (1) przekazał swojemu podwładnemu funkcjonariuszowi policji A. L. (1) - celem sprawdzenia w systemach informatycznych policji - zapisany na kartce numer rejestracyjny samochodu, którym w dniu 11.02.2011 r . poruszał się D. S. (1) , sugerując, ze ten pojazd może należeć do osoby rzekomo zajmującej się handlem narkotykami. Dodać wypada, ze wspomniany tu A. L. (1) w KP W. B. zajmował się służbowo właśnie przestępstwami narkotykowymi. Ponieważ jednak nie posiadał dostatecznej wiedzy na temat systemów informatycznych policji, to poprosił swojego kolegę – także funkcjonariusza policji K. P. (1) o dokonanie w sprawdzenia w jego imieniu otrzymanego od komendanta W. numer rejestracyjnego owego pojazdu , przy czym nie mówił P. skąd ma ten numer. K. P. (1) spełnił prośbę A. L. (1) , dokonując sprawdzeń w wewnętrznej bazie policji i po wprowadzeniu danych numeru rejestracyjnego pojazdu do systemu pojawiła się informacja , ze samochód ten jest w zainteresowaniu KPP L. i że użytkowała go osoba zarejestrowana jako zaginiona. Z tej policyjnej bazy danych można bowiem ustalić m.in. kto jest właścicielem danego pojazdu; czy był on legitymowany na terenie kraju itd. O poczynionych ustaleniach K. P. (1) poinformował A. L. (1) , który wyraził zdziwienie, ze samochód pozostaje w zainteresowaniu innej jednostki policji i przeprosił tez swojego kolegę, ponieważ miał świadomość tego, ze przyjdzie tzw. koordynata tzn. zapytanie jednostki policji dlaczego było dokonywane sprawdzanie i zapowiedział jednocześnie, ze gdyby takie zapytanie nadeszło, to udzieli odpowiedzi na nie. Ponadto A. L. (1) poinformował K. P. (1) , ze dokonywał sprawdzenia numeru rejestracyjnego tego samochodu na prośbę komendanta W. . Następnego dnia A. L. (1) na terenie KP W. B. spotkał M. W. (1) , który zapytał go o ów numer rejestracyjny samochodu , na co A. L. (1) poinformował go, że okazało się, ze pojazd ten jest użytkowany przez osobę zaginioną . Po nadejściu z KPP L. wspomnianego zapytania, A. L. (1) wraz z K. P. (1) sporządzili notatkę opatrzoną datą faktycznego sprawdzenia pojazdu. Znalazło się w niej stwierdzenie , ze tego dnia uzyskano niepotwierdzoną informację dotycząca przestępczości narkotykowej z której wynikało, ze n/n mężczyzna pojazdem o nr. (...) brak danych co do początkowego wyróżnika literowego / w rejonie pętli N. rozprowadza narkotyki i w związku z powyższym wspólnie z sierż., sztab. K. P. (1) w policyjnych bazach danych dokonał typowania w/w nr. rejestracyjnych powiązując je z wszystkimi (...) wyróżnikami. W związku z powyższym min. sprawdzono pojazd marki N. o nr. rej. (...) , który okazał się być w zainteresowaniu KPP L. . Notatka ta została 9.03.2011 r przesłana do Wydziału Kryminalnego KPP L. , ponieważ według ustaleń wspomniany tu samochód marki N. miał być w zainteresowaniu tamt. Komendy. Dodać wypada, ze wcześniej , a mianowicie w pierwszej połowie lutego 2011 r. na terenie komendy , M. W. (1) zapytał K. P. (1) , czy w przypadku zaginięcia danej osoby można w bazie rejestrować jego pojazd, na co świadek odpowiedział, ze w razie zaginięcia osoby jest możliwość zarejestrowania w systemie samochodu, telefonu , czy tez każdej innej rzeczy , jaką miała przy sobie osoba zaginiona. W niedzielę w dniu 20.03.2011 r. A. L. (1) i K. P. (1) udali się na przesłuchanie w siedzibie Wydziału Terroru Kryminalnego i Zabójstw KSP o czym został poinformowany wspomniany już poprzednio Naczelnik Wydziału Kryminalnego KP W. B. M. S. (2) , który zresztą również pojechał do KSP, gdzie zameldował się u zastępcy naczelnika K. K. (4) , który powiedział mu, ze sprawa jest poważna. O fakcie przesłuchiwania podległych sobie policjantów M. S. (2) telefonicznie powiadomił M. W. (1) , który był bardzo zdziwiony i zapytał go w jakim celu sam tam pojechał, na co świadek S. odpowiedział, ze udał się tam, ponieważ jest ich przełożonym. Podczas tej rozmowy oskarżony powiedział także, iż sam był rano przesłuchiwany w Prokuraturze , a sprawa dotyczy zaginięcia jego kolegi. W KSP świadek S. poinformował naczelnika K. , ze przyjechał z podległymi sobie policjantami, a A. L. (1) powiedział, że ma mówić wszystko co wie, gdyż sprawa jest poważna. Z siedziby Komendy Stołecznej Policji , M. S. (2) zadzwonił do zastępcy Komendanta KP W. B. – J. C. (2) , informując go, ze L. i P. są przesłuchiwani w trybie art. 183 kpk , po czym ponownie zatelefonował do M. W. (1) , mówiąc mu, ze obaj funkcjonariusze udają się z kolei do Prokuratury Rejonowej w Legionowie i że nie zna szczegółów, ale zamierza ustanowić dla tych policjantów adwokata. A. L. (1) i K. P. (1) po przesłuchaniu w Wydziale Terroru Kryminalnego i Zabójstw Komendy Stołecznej Policji tego samego dnia tzn. 20.03.2011 r pojechali następnie do Prokuratury Rejonowej w Legionowie na kolejne przesłuchanie, natomiast M. S. (2) wraz z dwoma wezwanymi przez siebie telefonicznie policjantami S. T. i S. K. wrócił do KP W. B. . Po pewnym czasie do świadka S. zadzwonił A. L. (1) informując go, ze zakończyło się już jego przesłuchanie , w związku z czym świadek pojechał do L. po niego i K. P. (1) , których następnie odwiózł do KP W. B. . Obaj policjanci poinformowali M. S. (2) , ze zarówno funkcjonariusze KSP, jak tez Prokurator prosili ich, aby nie rozmawiali o treści przesłuchań z M. W. (1) i ze byli oni przesłuchiwani na okoliczność sprawdzenia pojazdu którego na polecenie W. dokonał A. L. (1) za pośrednictwem K. P. (1) . Następnego dnia tzn. w poniedziałek 21.03. 2011 r. M. S. (2) pracował na poranną zmianę i o godz. 8 – mej miała miejsce odprawa. Tego dnia u M. W. (1) zaczął się „słowotok” i gdy świadek S. kilkakrotnie był tego dnia u niego, to oskarżony mówił mu, ze jest „obryty” z zabezpieczenia miejsca zdarzenia; ze dużo czyta o balistyce ; pytał o balistykę; wspominał o jakimś rejestrze łusek i pocisków i zadał pytanie, czy przechowywane są tam łuski, czy pociski, na co świadek odpowiedział zgodnie ze swoją wiedzą, ze łuski. M. W. (1) w formie żartów powiedział również, ze jakby coś, to posiada alibi , w postaci kolegi, który tamtego dnia przywiózł go pod Urząd Gminy W. B. , a odwiózł go drugi jego zastępca A. B. (1) . Oskarżony zapytał także M. S. (2) , czy wie co policjanci L. i P. zeznali w Prokuraturze , jednakże świadek zaprzeczył , dodając, ze o tym trzeba ewentualnie porozmawiać z nimi samymi. Na kolejne pytanie M. W. (1) , czy obaj wymienieni wyżej policjanci są w pracy, M. S. (2) odpowiedział, ze obaj korzystają z wolnego dnia , zaznaczając, ze mają oni jednak zakaz rozmawiania z oskarżonym o tej sprawie. Po zakończonej rozmowie , po upływie pewnego czasie do gabinetu świadka S. przyszedł oskarżony W. – był on ubrany w płaszcz – i zapytał go, gdzie mieszka A. L. (1) , a gdy świadek podał, ze zamieszkuje on gdzieś przy ul. (...) w L. , jednak nie zna bliższych szczegółów, wówczas M. W. (1) oświadczył, ze ustali ten adres , po czym wyszedł z pokoju i następnie wsiadł do samochodu i odjechał spod komisariatu w kierunku L. , co zaobserwował świadek S. , w związku z czym telefonicznie powiadomił A. L. (1) , ze jedzie do niego komendant W. . Po otrzymaniu tej informacji świadek L. wyszedł z domu i wracając z powrotem na klatce schodowej spotkał M. W. (1) , którego wpuścił do mieszkania. W trakcie trwającej około 10 minut wizyty, oskarżony pytał A. L. (1) o to co zeznał on w Prokuraturze, jednakże świadek nie powiedział mu o tym ponieważ prosiła go o to przesłuchująca go Prokurator. M. W. (1) zadał również pytanie o treść zeznań złożonych przez K. P. (1) , na co świadek L. odpowiedział, ze oskarżony musi o to pytać samego P. . Oskarżony powiedział też, ze świadek miał sprawdzić samochód u informatorów, po czym opuścił mieszkanie ponieważ zorientował się , ze A. L. (1) nie chce z nim rozmawiać. W trakcie wizyty M. W. (1) , świadek był bardzo zdenerwowany ; specjalnie unikał rozmowy z oskarżonym i chciał, aby jak najszybciej opuścił on mieszkanie. Tego samego dnia tj. w poniedziałek 21.03.2011 r . zastępca komendanta KP W. B. J. C. (2) po przyjściu do pracy około godziny 15.45 udał się do gabinetu komendanta W. w związku z jego telefoniczną prośbą. M. W. (1) wyglądał na osobę bardzo zmartwioną i oświadczył, ze „ nawarstwiły się inne sprawy i że jest kiepsko w innych sprawach”. Na pytanie świadka C. co konkretnie ma on na myśli, M. W. (1) powiedział, ze w jakimś lesie w okolicach L. została odnaleziona ręka. J. C. (2) zwrócił uwagę, ze o tej ręce W. mówił mu już wcześniej , ale z kontekstu dalszej rozmowy wynikało, ze M. W. (1) o tej ręce wie gdyż był rozpytywany przez Policję z L. do sprawy zaginięcia osoby, a ponieważ oskarżony mieszka w L. i jego sąsiadem jest naczelnik prewencji, to chyba właśnie on powiedział W. o tej ręce w czwartek. Oskarżony poinformował również J. C. (2) , że zostały odnalezione dalsze fragmenty ciała tego denata i okazało się że to jest jego znajomy, od którego wynajmował jakieś pomieszczenia, a szczątki te zostały znalezione w jakimś lesie, który jest po drodze która się jeździ na jego działkę i wspomniał ponadto , że na ich terenie został znaleziony samochód tego kolegi. M. W. (1) stwierdził , ze był ostatnią osobą która miał kontakt z denatem i że był przesłuchiwany w prokuraturze, a w sobotę byli też przesłuchiwani przez policję i Prokuraturę : A. L. (1) i K. P. (1) oraz pracownica W. . Świadek odpowiedział na to, że wie o tych przesłuchaniach A. L. (1) i K. P. (1) ponieważ w sobotę otrzymał z Wydziału Terroru Kryminalnego i Zabójstw KSP telefonicznie prośbę o poinformowaniu ich obu o konieczności stawienia się na czynności. Z dalszej relacji oskarżonego przekazanej świadkowi C. wynikało, ze dnia 8.02.2011 r. zadzwonił do niego ten mężczyzna zajmujący się wynajmem lokalu i gdy spotkali się w L. jak zwykle w mieszkaniu nad wynajmowanym lokalem, to poprosił W. o zapłacenie 10 tys. zł czynszu, a zawsze czynsz ten wynosił 14. tys. zł., który był dotychczas płacony przelewami, jednak mężczyzna nie mówił dlaczego tym razem czynsz ma być zapłacony gotówką. M. W. (1) miał pójść wówczas do banku i wypłacił 10 tys. zł , po czym pieniądze te przekazał temu mężczyźnie i miał mu tez powiedzieć, ze potrzebuje oryginały faktur z dwóch miesięcy z ubiegłego roku, ponieważ dysponował jedynie ich faksami, na co ten mężczyzna oświadczył, ze przyjedzie około 11.02.2011 r., aby odebrać resztę czynszu i przywieźć faktury, aczkolwiek M. W. (1) sugerował mu, że nie musi koniecznie przyjeżdżać, gdyż może te faktury wysłać lub przywieźć je następnym razem. Mężczyzna miał wymienić ponadto nazwisko jakiejś osoby / i mogło to być nazwisko J. K. (1) / i zapytać W. , czy go zna i podać też nazwę jakiejś miejscowości. W dalszym ciągu wspomnianej tu rozmowy z J. C. (2) , oskarżony poinformował go, że w dniu 11.02.2011 r. korzystał z wolnego dnia i miał też spotkać się z tym mężczyzną około godziny 18 – tej, któremu przekazał 4 tys. zł, po czym obaj wyszli ze sklepu , udając się następnie w odrębnych kierunkach, z tym, ze w międzyczasie spotkali jeszcze jakiegoś człowieka , którego wspomniany mężczyzna zrugał za niezamknięcie furtki. Z dalszej relacji M. W. (1) wynikało, ze ktoś potrzebował od niego czegoś w pracy i dlatego postanowił pojechać do K. autobusem , ale spotkał po drodze jakiegoś kolegę, który miał go podwieźć do ratusza , a stamtąd dojechał do pracy autobusem. Będąc w K. , chcąc podładować swój telefon włożył go do ładowarki i przez przypadek go tam pozostawił i wychodząc do domu nie zabrał tego telefonu. Z K. do domu odwiózł W. drugi zastępca A. B. (1) . Świadek C. zapytał M. W. (1) , co z samochodem denata, na co oskarżony odpowiedział ze został właśnie znaleziony na ich terenie i że był na miejscu kiedy był znaleziony ten samochód oraz że był tam ktoś z L. . M. W. (1) zaznaczył, ze był obecny, gdy technik zabezpieczał ślady zapachowe, ale oskarżony wyraził przypuszczenie , ze po takim czasie, to pewnie już takich śladów nie będzie. W pewnym momencie M. W. (1) powiedział że jak ten ktoś został zastrzelony to on jest w kręgu podejrzeń, że pewnie zabezpieczą mu broń, na co świadek C. stwierdził, że skoro są szczątki to nie wiadomo jak ten ktoś został zamordowany, a więc nie jest powiedziane że został zastrzelony. W omawianej tu rozmowie był przez obu rozmówców poruszany również temat broni i jej badań i gdy świadek powiedział, ze Komendzie Głównej Policji jest rejestr, czy też zbiór łusek, pocisków, przestrzelin i że policja będzie mogła oprzeć badania na tym rejestrze, to M. W. (1) stwierdził, że z biegiem czasu / np. od lat 70 – tych / broń może zmienić swoje parametry, a przyznając mu w tym względzie rację, świadek potwierdził, że rzeczywiście może tak być i że wówczas będą konieczne badania broni. Na podstawie zapisów z posiadanej kartki, oskarżony zapytał , czy chodzi o Centralny Zbiór Łusek i Pocisków, co świadek potwierdził , dodając, ze na jego podstawie można zrobić badania. M. W. (1) był bardzo zdenerwowany; nie myślał racjonalnie; obawiał się najgorszego i powiedział, że na podstawie poszlak może być zatrzymany na 48 godzin, bo jeżeli nie mają dowodów to pewnie jest głównym podejrzanym, a spokojniejszym byłby, gdyby były takie dowody. J. C. (2) starał się uspokoić W. , mówiąc , że bez dowodów nie jest łatwe zatrzymanie kogoś, a ponadto – spełniając prośbę oskarżonego – powiedział, że spróbuje ustalić, czy Wydział Terroru Kryminalnego i Zabójstw KSP, którego był kiedyś naczelnikiem , dysponuje jakimiś dowodami , aczkolwiek był zdania, ze najprawdopodobniej takich informacji nie uzyska. W trakcie tej rozmowy M. W. (1) poinformował również świadka C. , ze zona owego zmarłego mężczyzny jest bardzo dobrą osobą, ale przez swojego męża leczyła się w szpitalu psychiatrycznym i w związku z tym wszelkie plenipotencje miał jej mąż , czyli ten denat, a ponadto wspomniał , ze przekazał A. L. (1) nr. rej. pojazdu, ponieważ L. posiadał osobowe źródła informacji i chciał, aby sprawdził u nich ten pojazd. A. L. (1) dokonał sprawdzenia samochodu w bazach policyjnych i wtedy okazało się, ze pojazd znajdował się w zainteresowaniu Komendy w L. i stamtąd wpłynęła koordynata z zapytaniem dlaczego ten samochód jest sprawdzany ; w związku z czym w odpowiedzi została wysłana jakaś notatka. Wspomniana tu rozmowa M. W. (1) z J. C. (2) trwała około 40 minut , a przez około 10 – 15 minut uczestniczył w niej również naczelnik M. S. (2) , który przyszedł do pokoju M. W. (1) i gdy rozmowa dotyczyła odnalezionych szczątków ludzkich , mówił, ze ciało to było spalone i poćwiartowane. Następnego dnia tzn. we wtorek 22.03.2011 r. M. S. (2) wiedząc o tym, ze tego dnia A. L. (1) i K. P. (1) przyjadą do Komisariatu; poinformował o tym fakcie M. W. (1) . Oskarżony powiedział wówczas, żeby obaj przyszli do niego i w związku z tym po przyjściu obu świadków do pracy, M. S. (2) poinformował ich, ze chce ich widzieć M. W. (1) , po czym udali się we trójkę do jego gabinetu, gdzie oprócz samego W. znajdował się także jego zastępca J. C. (2) . Oskarżony w obecności M. S. (2) i J. C. (2) zapytał obu świadków co zeznali, na co K. P. (1) oświadczył, ze złożył obszerne zeznania zgodne z prawdą i to wszystko co może mu powiedzieć i podobnie odpowiedział tez A. L. (1) . M. W. (1) z zachowania ich oby wywnioskował, ze nic więcej od nich się jednak nie dowie. Wspomniana tu rozmowa oskarżonego ze świadkami trwała bardzo krótko, ponieważ do KP W. B. przyjechał Komendant KRP W. (...) Z. wraz z innym funkcjonariuszem, a po ich wyjeździe okazało się, ze M. W. (1) został odwołany ze stanowiska Komendanta KP W. B. , a P.O. Komendanta został J. C. (2) , zaś P.O. zastępcy Komendanta – M. S. (2) . / dowód – po części wyjaśnienia oskarżonego M. W. (1) – k. 476 ; k. 3343 – 3346 ; k. 3363 v ; zeznania świadków : K. P. (1) – po części k. 132 – 135 i k. 146 – 147 ; k. 829 – 830 ; k. 3424 v – 3426 v ; A. L. (1) – po części k. 138 – 141 oraz k. 144 – 145 ; k. 644 – 645 ; k. 3426 v – 3429 ; J. C. (2) – k. 193 - 196 ; k. 3732 v – 3736 ; M. S. (2) – k. 843 – 845 ; k. 3965 v – 3969 v ; po części K. S. (1) – k. 1538 – 1538 v ; notatka służbowa – k. 136 ; k. 142; telegram – k. 137; k. 143 /. W dniu 16 marca 2011 roku godziny 7.05 syn S. W. (2) wychodząc do szkoły zauważył na podwórku posesji na której zamieszkiwał tj. przy ul. (...) w K. leżącą ludzką rękę, o czym niezwłocznie poinformował swojego ojca , który z kolei zawiadomił Komisariat Policji w W. . O godzinie 7.25 z polecenia dyżurnego KP W. na wymienioną wyżej posesję udali się funkcjonariusze policji R. i I. , którzy zabezpieczyli lezącą na ziemi ludzką rękę do czasu przyjazdu ekipy dochodzeniowo – śledczej z Komendy Powiatowej Policji w L. , a ponadto dokonali rozpytania właściciela posesji S. W. (2) , który wyraził przypuszczenie, ze znalezioną rękę prawdopodobnie musiał przynieść jego pies, który czasami wychodzi do lasu znajdującego się z tyłu posesji. Jeszcze poprzedniego dnia ręki tej nie było bowiem na podwórku, a zatem musiała tam znaleźć się w nocy. Jak wspomniano na teren w/w posesji przybyli również funkcjonariusze Wydziału Dochodzeniowo – Śledczego Komendy Powiatowej Policji w L. i byli to D. K. (1) oraz technik kryminalistyki R. S. (1) , a w dalszej kolejności również Prokurator Prokuratury Rejonowej w Legionowie Elżbieta Kawka i specjalista z Wydziału Terroru Kryminalnego i Zabójstw KSP T. R. (1) . Wspomniany tu funkcjonariusz D. K. (1) przeprowadził oględziny miejsca ujawnienia ręki ludzkiej oraz przesłuchał w charakterze świadka S. W. (2) i wraz z R. S. (1) uczestniczył również w oględzinach ręki ludzkiej prowadzonych przez Prokuratora Elżbietę Kawka z udziałem specjalisty T. R. . Z protokołu tychże oględzin ręki wynika w szczególności, ze była to oddzielona kończyna górna prawa na długości od barku do palców ; na jednym z palców znajdowała się obrączka, a po stronie wewnętrznej powierzchni przedramienia ujawniono zmiany powstałe w wyniku działania wysokiej temperatury. Dodać też wypada, ze dokonana penetracja terenu ./ także przy użyciu psów służbowych policji / celem odnalezienia zwłok ludzkich przyniosła wynik negatywny. / dowód – notatki urzędowa – k. 1 ; k, 2 ; k. 5 – 6 ; k. 27 – 28 ; notatki służbowe z użycia psów służbowych policji – k. 3 – 4 ; protokół oględzin miejsca ujawnienia ręki ludzkiej – k. 7 – 9 ; zeznania świadków - S. W. (2) – k. 10 – 11 ; k. 3398 – 3399 oraz R. S. (1) – k. 3830 v ; protokół oględzin ręki ludzkiej – k. 12 – 15 ; dokumentacja fotograficzna – k. 16 ; k, 849 ; zdjęcie obrączki – k. 97 /. Tego samego dnia tzn. 16.03.2011 r M. O. (3) - funkcjonariusz policji zatrudniony w Komisariacie Policji W. B. jako dzielnicowy , pełniąc służbę w rejonie ulic : (...) ; (...) i (...) , w związku z prowadzoną akcją dotyczącą kradzieży samochodów na terenie w/w Komisariatu, dokonywał sprawdzenia pojazdów zaparkowanych przy ul. (...) , szczególną uwagę zwracając na samochody produkcji japońskiej. Około godz. 9.50 dokonał sprawdzenia m.in. samochodu osobowego marki N. o początkowych nr. rej. WI, który stał zaparkowany pomiędzy innymi przy tej ulicy na wysokości nr. 115. Pojazd ten miał zamknięte drzwi oraz lekko uchylony szyberdach. Ponieważ z dokonanego sprawdzenia na osobistym terminalu świadka wynikało, ze wspomniany samochód znajduje się w zainteresowaniu KPP L. z informacją „uwaga osoba zaginona” ; M. O. (3) skontaktował się z dyżurnym KP W. B. , celem potwierdzenia tego sprawdzenia oraz dalszych decyzji. Ostatecznie dyżurny wydał mu polecenie udania się do dalszych czynności oraz sporządzenia notatki urzędowej. Godzi się też tu zauważyć, ze dwa dni wcześniej tzn. 14.03.2011 r M. O. (3) również sprawdzał samochody zaparkowane w okolicy tego miejsca ; jednakże nie zauważył, aby tam wtedy stał; tym bardziej, ze w trakcie prowadzonej akcji dotyczącej kradzieży samochodów , funkcjonariusze mieli za zadanie zwracać uwagę przede wszystkim na pojazdy japońskie. Tego samego dnia - 16.03.2011 r funkcjonariusz policji Wydziału Kryminalnego KPP L. T. C. został poinformowany przez Naczelnika Wydziału Kryminalnego komisarza P. , ze na terenie KP W. B. ujawniono samochód marki N. (...) nr. rej (...) , który został zarejestrowany jako utracony w związku ze zgłoszeniem zaginięcia D. S. (1) , które jak wspomniano złożyła jego żona J. S. (1) do KPP C. w dniu 12.02.2011 r i sprawa poszukiwawcza została przekazana do prowadzenia przez Zespól ds. Poszukiwań Wydziału Kryminalnego KPP L. i w trakcie wykonywania czynności do tego postępowania d

[... tekst skrócony ...]

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI