V CKN 1031/00

Sąd Najwyższy2002-05-14
SAOSCywilnezobowiązaniaWysokanajwyższy
umowa kredytureprezentacjapełnomocnictwoorgan osoby prawnejnieważność czynności prawnejprzekroczenie umocowaniaSąd Najwyższykasacja

Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego, uznając, że błędnie zinterpretowano przepisy dotyczące reprezentacji banku i nieważności umowy kredytowej, przekazując sprawę do ponownego rozpoznania.

Powód domagał się od banku odszkodowania za niewypłacenie drugiej transzy kredytu. Sądy niższych instancji oddaliły powództwo, uznając umowę za nieważną z powodu przekroczenia uprawnień przez osoby ją podpisujące. Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok, wskazując na błędną interpretację przepisów dotyczących reprezentacji banku (art. 97 k.c.) i niewłaściwe zastosowanie art. 39 § 1 k.c. Sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania.

Sprawa dotyczyła roszczenia o zapłatę odszkodowania w wysokości ponad 11 milionów złotych, dochodzonego przez syndyka masy upadłości kredytobiorcy od banku, który nie wypłacił drugiej transzy kredytu. Sądy niższych instancji dwukrotnie oddaliły powództwo, uznając umowę kredytową za nieważną z powodu przekroczenia uprawnień przez osoby ją podpisujące. Sąd Apelacyjny uznał, że osoby te działały jako 'fałszywy organ' banku, a nie jako pełnomocnicy, co skutkowało nieważnością umowy na podstawie art. 39 § 1 k.c. Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok, krytykując błędną wykładnię przepisów. Podkreślono, że art. 97 k.c. (domniemanie umocowania osoby działającej za przedsiębiorstwo w lokalu) powinien być stosowany również do umów o wyższej wartości, a nie tylko do drobnych czynności. Ponadto, Sąd Najwyższy zakwestionował zastosowanie art. 39 § 1 k.c., wskazując, że odpowiedzialność powinna być rozważana w kontekście przekroczenia umocowania pełnomocnika (art. 103 k.c.) lub ewentualnie nieważności czynności prawnej (art. 38 w zw. z art. 58 § 1 k.c.). Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na pominięcie przez Sąd Apelacyjny istotnych okoliczności faktycznych, które mogłyby prowadzić do odmiennych wniosków co do ważności umowy i odpowiedzialności banku. Sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Tak, art. 97 k.c. może mieć zastosowanie do osób podpisujących w imieniu banku umowę kredytową, nawet jeśli nie są organami, pod warunkiem, że działały w lokalu przedsiębiorstwa przeznaczonym do obsługi publiczności. Sąd Najwyższy zakwestionował ścieśniającą wykładnię tego przepisu.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy uznał, że domniemanie umocowania z art. 97 k.c. ma na celu ochronę osób trzecich i powinno być stosowane również do umów o wyższej wartości, a nie tylko do czynności drobnych. Podkreślono, że udzielanie kredytów jest typową czynnością bankową, a pojęcie lokalu przedsiębiorstwa należy interpretować szeroko.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uchylenie wyroku i przekazanie do ponownego rozpoznania

Strony

NazwaTypRola
syndyk masy upadłości Przedsiębiorstwa Konserwacji Zabytków „R.”, spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W.spółkapowód
Pierwszy Komercyjny Bank Spółka Akcyjna w L., Oddziałowi w W.spółkapozwany

Przepisy (10)

Główne

k.c. art. 97

Kodeks cywilny

Sąd Najwyższy uznał, że przepis ten może mieć zastosowanie do osób podpisujących umowy w imieniu banku, nawet jeśli nie są organami, pod warunkiem działania w lokalu przedsiębiorstwa przeznaczonym do obsługi publiczności. Zakwestionował ścieśniającą wykładnię.

Pomocnicze

k.c. art. 39 § § 1

Kodeks cywilny

Sąd Najwyższy uznał, że przepis ten został niewłaściwie zastosowany do sytuacji, gdy umowę podpisały osoby podające się za organ banku, ale faktycznie niebędące organami. Powinna być rozważana odpowiedzialność na podstawie art. 103 k.c. lub nieważność na podstawie art. 38 w zw. z art. 58 § 1 k.c.

k.c. art. 103 § § 1

Kodeks cywilny

Sąd Najwyższy wskazał, że przekroczenie umocowania pełnomocnika powinno być rozważane na gruncie tego przepisu, a nie art. 39 § 1 k.c.

k.c. art. 38 § § 1

Kodeks cywilny

Sąd Najwyższy zasugerował, że nieważność umowy mogłaby być rozważana na gruncie tego przepisu w związku z art. 58 § 1 k.c.

k.c. art. 58 § § 1

Kodeks cywilny

Sąd Najwyższy zasugerował, że nieważność umowy mogłaby być rozważana na gruncie tego przepisu w związku z art. 38 k.c.

k.p.c. art. 233 § § 1

Kodeks postępowania cywilnego

Zarzut naruszenia tego przepisu dotyczył dowolnych ustaleń faktycznych w zakresie podstaw nieważności umowy.

k.p.c. art. 39312

Kodeks postępowania cywilnego

Podstawa prawna uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.

k.p.c. art. 39313 § § 1

Kodeks postępowania cywilnego

Podstawa prawna uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.

k.h. art. 68

Kodeks handlowy

Wspomniany jako przepis wprowadzający domniemanie umocowania osoby działającej za przedsiębiorstwo w lokalu.

Prawo bankowe

Ustawa z dnia 31 stycznia 1989 r. – Prawo bankowe

Wspomniana w kontekście statusu oddziałów banków jako jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Błędna wykładnia art. 97 k.c. przez sądy niższych instancji, które wyłączyły jego stosowanie do umowy kredytu. Niewłaściwe zastosowanie art. 39 § 1 k.c. zamiast art. 103 k.c. w przypadku przekroczenia umocowania. Pominięcie przez Sąd Apelacyjny istotnych okoliczności faktycznych wskazujących na potwierdzenie umowy lub możliwość jej wykonania. Argumentacja skarżącego dotycząca naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. przez dowolne ustalenia faktyczne.

Odrzucone argumenty

Argumentacja sądów niższych instancji o nieważności umowy z powodu działania osób podpisujących jako 'fałszywy organ' banku. Stwierdzenie, że umowa kredytu nie mieści się w zakresie zastosowania art. 97 k.c. Uznanie umowy za nieważną z powodu jej niepotwierdzenia przez pełnomocnika.

Godne uwagi sformułowania

Artykuł 97 k.c. może mieć zastosowanie do osób podpisujących w imieniu banku umowę kredytową. Sąd drugiej instancji, opierając się na trafnym co do zasady poglądzie, że pełnomocnik powinien ujawnić swoje umocowanie, wyprowadził regułę, iż w braku wyraźnego oświadczenia wchodzi w grę działanie organu. Obowiązujące przepisy nie dają jednak podstaw do wprowadzenia domniemania występowania w roli organu osoby prawnej, a ustalenie związku między osobą fizyczną wyrażającą oświadczenie a osobą prawną jako stroną czynności prawnej, należy do faktycznej podstawy wyroku. Sąd meriti wykluczył jego zastosowanie, przyjmując jako oczywiste, że kredyt nie mieści się w pojęciu czynności, o których mowa w art. 97 k.c. Stanowiska tego nie można podzielić, nie ma bowiem podstaw do wykładni ścieśniającej i stosowania domniemania w razie czynności drobnych, niewielkiej wartości.

Skład orzekający

Zbigniew Strus

przewodniczący, sprawozdawca

Teresa Bielska-Sobkowicz

członek

Elżbieta Skowrońska-Bocian

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących reprezentacji banków, stosowania art. 97 k.c. do umów kredytowych, rozróżnienia między działaniem organu a pełnomocnika, a także podstaw nieważności czynności prawnych w kontekście przekroczenia umocowania."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznej sytuacji prawnej i faktycznej, ale jego ogólne zasady dotyczące reprezentacji i domniemań prawnych mają szersze zastosowanie.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy ważnej kwestii reprezentacji banków i potencjalnej nieważności umów kredytowych, co jest kluczowe dla sektora finansowego i prawników zajmujących się prawem bankowym i cywilnym.

Czy umowa kredytowa podpisana przez dyrektora oddziału banku może być nieważna? Sąd Najwyższy wyjaśnia zasady reprezentacji.

Dane finansowe

WPS: 11 206 474 PLN

Sektor

bankowość

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Wyrok z dnia 14 maja 2002 r., V CKN 1031/00 Artykuł 97 k.c. może mieć zastosowanie do osób podpisujących w imieniu banku umowę kredytową. Sędzia SN Zbigniew Strus (przewodniczący, sprawozdawca) Sędzia SN Teresa Bielska-Sobkowicz Sędzia SN Elżbieta Skowrońska-Bocian Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa syndyka masy upadłości Przedsiębiorstwa Konserwacji Zabytków „R.”, spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W. przeciwko Pierwszemu Komercyjnemu Bankowi Spółce Akcyjnej w L., Oddziałowi w W. o zapłatę, po rozpoznaniu w Izbie Cywilnej w dniu 14 maja 2002 r. na rozprawie kasacji strony powodowej od wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 20 maja 1999 r. uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu we Wrocławiu do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania w instancji kasacyjnej. Uzasadnienie Przedsiębiorstwo Konserwacji Zabytków, Produkcji, Handlu i Usług "R." spółka z o.o. w W. (dalej zwane kredytobiorcą) domagało się zasądzenia od Pierwszego Komercyjnego Banku S. A. w L., Oddział w W., jako następcy Poznańskiego Banku Handlowego "M.". Oddziału w W. (dalej zwanego kredytodawcą), kwoty 11 206 474 zł tytułem odszkodowania za niewywiązanie się z umowy kredytowej przez niewypłacenie drugiej części (transzy) kredytu udzielonego w łącznej kwocie 7 000 000 000 zł. Sąd Wojewódzki – Gospodarczy we Wrocławiu, po powtórnym rozpoznaniu sprawy, ponownie oddalił powództwo, opierając rozstrzygniecie na następujących ustaleniach. Umową kredytową z dnia 13 lipca 1993 r. kredytodawca udzielił kredytu w wysokości 7 000 000 000 zł na finansowanie budowy dworca PKS w W. i tego dnia pozostawił do dyspozycji kredytobiorcy kwotę 2 300 000 000 zł, a druga część miała być mu oddana po jej przekazaniu przez "P.Bank" – nie będący stroną umowy kredytowej. Umowę kredytową w imieniu kredytodawcy podpisali dyrektor oddziału i naczelnik wydziału kredytów. Pismem z dnia 5 sierpnia 1993 r podpisanym w imieniu kredytodawcy przez dyrektora oddziału i księgową, tj. przez osoby nieupoważnione do składania oświadczeń woli w takim zakresie, zawiadomiono powoda, że druga transza zostanie uruchomiona dnia 13 lipca 1993 r. (w rzeczywistości, w piśmie z dnia 5 sierpnia 1993 r. wskazano jako termin dzień 25 sierpnia 1993 r.). Przedstawiciele kredytodawcy, którzy podpisali umowę kredytu, zostali poprzedniego dnia upoważnieni przez zarząd Banku "M." do zawarcia umowy konsorcjum w celu udzielenia kredytu w kwocie 7 000 000 000 zł (przy udziale środków własnych w kwocie 2 250 000 000 zł) i do zawarcia z nim umowy kredytowej po zawarciu umowy konsorcjum. P.Bank nie zgodził się na umowę konsorcjum, uznając że warunki w zakresie zabezpieczenia nie zostały spełnione przez kredytobiorcę, natomiast kredytodawca nie mógł samodzielnie udzielić kredytu w takiej wysokości ze względu na zbyt niski poziom funduszy własnych. Dnia 30 marca 1994 r. pozwany (po przejęciu banku kredytodawcy) wypowiedział umowę kredytu. Powołując się na wiążący pogląd prawny Sądu drugiej instancji, uchylającego wyrok wydany w tej sprawie po raz pierwszy, Sąd Wojewódzki stwierdził, że dyrektor Oddziału Banku – kredytodawcy przekroczył zakres udzielonego mu umocowania, jednak okoliczność ta nie zwalnia pozwanego od odpowiedzialności na podstawie art. 103 k.c., ponieważ osoby zawierające umowę kredytową działały jako organ banku, nie będąc nim w istocie, wobec czego umowa kredytu była bezwzględnie nieważna, a odpowiedzialność odszkodowawczą kształtuje art. 39 k.c. Fakty dorozumiane (wypłata pierwszej części) dotyczyły tylko kwoty 2 300 000 000 zł, dlatego również zawarcie umowy przez takie oświadczenie woli nie wchodzi w grę. Zdaniem Sądu pierwszej instancji, roszczenie odszkodowawcze nie przysługuje kredytobiorcy także dlatego, że przed terminem wypłaty drugiej części kredytu nastąpiło wypowiedzenie umowy przez następcę kredytodawcy – obecnego pozwanego, a wypowiedzenie to zaakceptował powód. Sąd nie dopatrzył się podstaw odpowiedzialności strony pozwanej w art. 387 § 2 k.c., ponieważ była ona przekonana o tym, że świadczenie jest możliwe. Sąd Apelacyjny, po rozpoznaniu sprawy na skutek apelacji powoda, oddalił apelację. W uzasadnieniu wskazał, że umowa kredytu została zawarta z przekroczeniem umocowania udzielonego osobom ją podpisującym, jednak ponownie potwierdził swą ocenę prawną, odnośnie do tego, że działały one jako organ kredytodawcy, a nie jako pełnomocnicy, istotą działania pełnomocnika wobec kontrahenta jest bowiem wyraźne działanie w tej roli. Ponieważ w rozpoznawanej sprawie umowa nie odwoływała się do pełnomocnictwa, a osoby prawne mogą być reprezentowana przez pełnomocników albo przez organ, to uzasadniona jest ocena reprezentantów kredytodawcy jako fałszywego organu i przyjęcie skutku w postaci nieważności umowy (art. 39 § 1 k.c.). Sąd dodał, że w przeciwnym razie umowa byłaby także nieważna w świetle at. 103 § 1 k.c. ze względu na jej niepotwierdzenie. Wartość przedmiotu czynności prawnej i tryb zawierania umowy wyłącza stosowanie przesłanek z art. 97 k.c. Kasację od tego wyroku wniosła strona powodowa. Przytaczając obydwie podstawy, w ramach drugiej zarzuciła naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. przez poczynienie dowolnych ustaleń w zakresie podstaw nieważności umowy kredytu, a w ramach pierwszej naruszenie art. 97, 353, 355 k.c., polegające na ocenie, że przedstawiciele kredytodawcy działali jako fałszywy organ. Sąd Najwyższy, zważył co następuje: (...) Trudności z ustaleniem podstawy reprezentacji występujące wówczas, gdy w umowie wyraźnie nie zostało to stwierdzone, wynikają z właściwości (natury) osoby prawnej, która może działać tylko przez osoby fizyczne, zarówno w wypadku czynności dokonywanej osobiście (przez organy), jak i czynności dokonywanej przez umocowanego przedstawiciela (pełnomocnika). Sąd drugiej instancji, opierając się na trafnym co do zasady poglądzie, że pełnomocnik powinien ujawnić swoje umocowanie, wyprowadził regułę, iż w braku wyraźnego oświadczenia wchodzi w grę działanie organu. Obowiązujące przepisy nie dają jednak podstaw do wprowadzenia domniemania występowania w roli organu osoby prawnej, a ustalenie związku między osobą fizyczną wyrażającą oświadczenie a osobą prawną jako stroną czynności prawnej, należy do faktycznej podstawy wyroku. Ustawodawca zdawał sobie sprawę z niebezpieczeństwa pomyłek co do kompetencji zastępcy, w związku z czym w art. 68 k.h. wprowadził domniemanie umocowania osoby czynnej za wiedzą kupca w lokalu przedsiębiorstwa przeznaczonym do obsługiwania publiczności. Przepis ten, przeniesiony – z nieistotną zmianą – do kodeksu cywilnego jako art. 97, wskazuje na zamiar ochrony osób trzecich i doniosłość ich punktu widzenia dla oceny roli osób działających za przedsiębiorstwo. Sąd meriti wykluczył jego zastosowanie, przyjmując jako oczywiste, że kredyt nie mieści się w pojęciu czynności, o których mowa w art. 97 k.c. Stanowiska tego nie można podzielić, nie ma bowiem podstaw do wykładni ścieśniającej i stosowania domniemania w razie czynności drobnych, niewielkiej wartości. Pewne znaczenie mogą tu mieć zwyczaje towarzyszące udzielaniu kredytów, trudno bowiem wyobrazić sobie jednakowe warunki prowadzenia negocjacji dotyczących kredytów o niskiej wysokości i przeznaczonych na finansowanie dużych inwestycji. W obu wypadkach chodzi o takie same rodzajowo czynności bankowe, a ponadto – w odniesieniu do banków – pojęcia lokalu przedsiębiorstwa nie należy ograniczać do tzw. sali operacyjnej, lecz obejmować nim należy także inne pomieszczenia, w których obsługiwani są klienci. Ponieważ udzielanie kredytów jest typową czynnością banku, zazwyczaj dokonywaną w siedzibie jego jednostek organizacyjnych, wyłączenie domniemania, o którym mowa, musiałoby opierać się na wskazaniu konkretnych okoliczności, których brak w uzasadnieniu, poprzestającym na ogólnym odwołaniu się do trybu jej zawarcia. Sąd Apelacyjny nie uwzględnił w rozważaniach, że umowa kredytu była sporządzona w siedzibie oddziału banku. Okoliczność ta ma znaczenie, ponieważ pod rządem ustawy z dnia 31 stycznia 1989 r. – Prawo bankowe (jedn. tekst: Dz.U. 1992 r. Nr 72, poz. 359) krajowe oddziały banków były ich jednostkami organizacyjnymi nieposiadającymi osobowości prawnej. Dlatego nie można uznać za trafne stanowiska, że podpisanie umowy przez dyrektora oddziału uzasadnia ocenę, iż Bank był reprezentowany przez swoje organy. Sąd nie dokonał bowiem ustalenia, że dyrektor wchodził w skład tych organów i w takim charakterze był wpisany do rejestru handlowego, a zarzut przekroczenia uprawnień organu osoby prawnej musiałby opierać się na ustaleniu, że dokonująca czynności osoba wchodziła w skład organu. Konkluzje upatrujące nieważność umowy w przekroczeniu uprawnień organu są nieuzasadnione również dlatego, że nie wskazano, aby według statutu i ustaw regulujących działanie banku, jego organ nie mógł zawierać takich umów, jak przyjmowana za podstawę roszczenia. W świetle przytoczonego wywodu, art. 39 § 1 k.c., jako podstawa prawna wyroku oddalającego powództwo, został niewłaściwie zastosowany. Należy zaznaczyć, że przy podzieleniu ocen Sądu Apelacyjnego sankcję nieważności należało wyprowadzić z art. 38 w związku z art. 58 § 1 k.c., a nie z art. 39 § 1 k.c., regulującego odpowiedzialność osoby podającej się w umowie za organ osoby prawnej. Ponieważ w rozpoznawanej sprawie pełnomocnictwo do udzielenia kredytu było udzielone, a sporną okolicznością jest przekroczenie jego zakresu, należy rozważyć, czy w świetle dokonanych ustaleń zaskarżony wyrok odpowiada prawu (art. 39312 k.p.c.). Sąd Apelacyjny jednym zdaniem odniósł się do nieważności umowy wynikającej z art. 103 § 1 k.c.; przekroczenie umocowania (scil. pełnomocnictwa) miałoby polegać na zawarciu umowy kredytowej przed zawarciem umowy konsorcjum z P.Bankiem. Ustalenie, że umowa nie została potwierdzona nie zostało jednak – w świetle uzasadnienia wyroku – oparte na wszechstronnej ocenie zgromadzonego materiału, z którego wynikają fakty mogące prowadzić do odmiennych wniosków. Przyjmując, że zawarcie umowy konsorcjum było ograniczeniem pełnomocnictwa, trzeba konsekwentnie potwierdzić narzucenie przez kredytodawcę pełnomocnikom następującej kolejności działań: zawiązanie konsorcjum, zawarcie umowy kredytowej i wykonywanie tej umowy. Skarżący podniósł, że z pełnomocnictwa i umowy kredytu takie ograniczenie nie wynika, część kredytu pochodząca ze środków Banku "M." została wypłacona, kredytobiorcom przedstawiono plan spłaty 7 000 000 000 zł oraz zapewniono o uruchomieniu drugiej części (transzy) kredytu. Skarżący w kasacji podniósł wagę tych zdarzeń i pominięcie ich w rozważaniach dotyczących podstawy nieważności umowy. Ponieważ w razie braku podstaw do przyjęcia nieważności umowy kredytowej konieczne byłoby rozważanie istnienia szkody i odpowiedzialności pozwanego w granicach art. 471 k.c., nie można wykluczyć, że wskazane uchybienia mogły mieć wpływu na treść wyroku. Dlatego Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji (art. 39313 § 1 k.p.c.).

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI