V AGa 78/21

Sąd Apelacyjny w GdańskuGdańsk2021-11-17
SAOSCywilnezobowiązaniaWysokaapelacyjny
umowa o roboty budowlanekara umownaawariaodpowiedzialność kontraktowagwarancja ubezpieczeniowatermin wykonania umowyopóźnienieroszczenia

Sąd Apelacyjny w Gdańsku oddalił apelację pozwanej spółki w sprawie o zapłatę, zasądzając od niej koszty postępowania odwoławczego.

Sprawa dotyczyła roszczeń o zapłatę wynikających z umowy o roboty budowlane, w tym powództwa głównego o zapłatę 415.124,97 zł oraz powództwa wzajemnego o zapłatę kary umownej. Sąd Okręgowy zasądził kwotę z powództwa głównego i oddalił powództwo wzajemne. Pozwana spółka wniosła apelację, która została oddalona przez Sąd Apelacyjny. Sąd Apelacyjny uznał, że żądanie kary umownej przez pozwaną było bezzasadne, gdyż awaria, która spowodowała opóźnienie, nie była zawiniona przez wykonawcę, a jej przyczyny leżały po stronie zamawiającego.

Sprawa rozpatrywana przez Sąd Apelacyjny w Gdańsku dotyczyła roszczeń o zapłatę wynikających z umowy o rozbudowę rurociągu zrzutowego. Powód, Przedsiębiorstwo (...) sp. z o.o., domagał się zasądzenia kwoty 415.124,97 zł od pozwanego, Spółki (...) w S. Pozwany wniósł powództwo wzajemne o zapłatę kary umownej w wysokości 124.874,99 zł. Sąd Okręgowy w Gdańsku zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 415.124,97 zł wraz z odsetkami i kosztami procesu, a także oddalił powództwo wzajemne. Pozwana spółka wniosła apelację od tego wyroku. Sąd Apelacyjny w Gdańsku oddalił apelację, uznając, że kara umowna naliczona przez pozwaną była niezasadna. Sąd ustalił, że opóźnienie w wykonaniu prac wynikało z awarii rurociągu, która nie była zawiniona przez wykonawcę (powoda). Przyczyną awarii było nagromadzenie powietrza w starym rurociągu z powodu braku odpowietrzenia, co doprowadziło do wypchnięcia nowego rurociągu na powierzchnię. Sąd uznał, że zamawiający (pozwany) miał wiedzę o potencjalnych problemach związanych z odpowietrzeniem, a mimo to zezwolił na przeprowadzenie prób, które zakończyły się awarią. W związku z tym, żądanie kary umownej przez pozwaną spółkę zostało uznane za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i dobrych obyczajów, a tym samym za bezzasadne. Sąd zasądził od pozwanej na rzecz powoda zwrot kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu odwoławczym.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Nie, naliczenie kary umownej jest niezasadne, jeśli opóźnienie wynika z awarii, za którą wykonawca nie ponosi odpowiedzialności.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że kara umowna jest elementem odpowiedzialności kontraktowej i nie może być oderwana od przesłanek odpowiedzialności za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania. W tym przypadku awaria, która spowodowała opóźnienie, nie była zawiniona przez wykonawcę, a jej przyczyny leżały po stronie zamawiającego (braki w projekcie, brak odpowietrzenia starego rurociągu).

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie apelacji

Strona wygrywająca

Przedsiębiorstwo (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością

Strony

NazwaTypRola
Przedsiębiorstwo (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnościąspółkapowód
Spółka (...) w S.spółkapozwana
Spółka (...) w S.spółkapowód wzajemny
Przedsiębiorstwo (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnościąspółkapozwany wzajemny

Przepisy (10)

Główne

k.c. art. 415

Kodeks cywilny

Podstawa materialnoprawna dla żądania zwrotu równowartości wypłaconej sumy gwarancyjnej, gdy żądanie kary umownej było bezzasadne.

k.c. art. 483 § § 1

Kodeks cywilny

Dopuszczalność zastrzeżenia kary umownej za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania niepieniężnego, w tym za zwłokę.

k.c. art. 484 § § 1

Kodeks cywilny

Kara umowna należy się wierzycielowi w zastrzeżonej wysokości bez względu na wysokość poniesionej szkody.

Pomocnicze

k.c. art. 471

Kodeks cywilny

Podstawa odpowiedzialności kontraktowej.

k.c. art. 416

Kodeks cywilny

Odpowiedzialność osoby prawnej za szkody wyrządzone przez jej organ.

k.c. art. 354 § § 2

Kodeks cywilny

Obowiązek współdziałania stron przy wykonaniu zobowiązania.

k.p.c. art. 187 § § 1

Kodeks postępowania cywilnego

Obowiązki powoda przy wnoszeniu pozwu (określenie żądania i faktów).

k.p.c. art. 278 § § 1

Kodeks postępowania cywilnego

Dowód z opinii biegłego.

k.p.c. art. 290 § § 1

Kodeks postępowania cywilnego

Dowód z opinii instytutu naukowego lub naukowo-technicznego.

Pr. bud. art. 27

Ustawa – Prawo budowlane

Nadzór inwestorski.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Awaria rurociągu nie była zawiniona przez wykonawcę. Przyczyny awarii leżały po stronie zamawiającego (braki w projekcie, brak odpowietrzenia starego rurociągu). Żądanie kary umownej było bezzasadne i sprzeczne z dobrymi obyczajami. Sąd jest zobowiązany do prawidłowej kwalifikacji prawnej żądania, niezależnie od wskazanej przez powoda podstawy prawnej.

Odrzucone argumenty

Pozwana spółka argumentowała, że wykonawca ponosi odpowiedzialność za opóźnienie i naliczoną karę umowną. Pozwana spółka kwestionowała zasadność opinii biegłego. Pozwana spółka podnosiła zarzut braku legitymacji czynnej powoda.

Godne uwagi sformułowania

kara umowna wpisana jest w reżim odpowiedzialności odszkodowawczej żądanie wypłaty sumy gwarancyjnej poczytywać należałoby nie jako działanie nakierowane na zaspokojenie swoich roszczeń, a więc ochronę swoich praw, lecz służące jedynie dodatkowemu – poza świadczeniem uzyskanym w ramach umowy od powoda (pozwanego wzajemnego) wzbogaceniu się pozwanego (powoda wzajemnego), kosztem Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej i ze szkodą dla powoda (pozwanego wzajemnego). Stanowiłoby to skrajny przykład nadużycia uprawnień, w sposób sprzeczny z ich społeczno-gospodarczym przeznaczeniem.

Skład orzekający

Anna Strugała

przewodniczący-sprawozdawca

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja zasad odpowiedzialności kontraktowej, zasadności naliczania kar umownych w przypadku awarii niezawinionych przez wykonawcę, oraz ocena żądania wypłaty gwarancji jako czynu sprzecznego z dobrymi obyczajami."

Ograniczenia: Konkretne ustalenia faktyczne dotyczące przyczyn awarii i wiedzy stron mogą ograniczać bezpośrednie zastosowanie w innych sprawach.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy złożonego sporu budowlanego z awarią w tle, co czyni ją interesującą z perspektywy praktycznej analizy odpowiedzialności kontraktowej i kar umownych. Wyjaśnienie przyczyn awarii i ocena zachowań stron są pouczające.

Awaria rurociągu za miliony: Kto zapłaci za błąd w projekcie?

Dane finansowe

WPS: 415 124,97 PLN

zapłata: 415 124,97 PLN

zwrot kosztów zastępstwa procesowego: 8100 PLN

Sektor

budownictwo

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt V AGa 78/21 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 17 listopada 2021 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku – V Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Anna Strugała (spr.) po rozpoznaniu w dniu 28 października 2021 r. w G. na rozprawie sprawy z powództwa Przedsiębiorstwa (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w G. przeciwko Spółce (...) w S. o zapłatę oraz sprawy z powództwa wzajemnego Spółki (...) w S. przeciwko Przedsiębiorstwu (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w G. o zapłatę na skutek apelacji pozwanej – powódki wzajemnej od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku z dnia 25 lutego 2021 r., sygn. akt IX GC 492/16 I. oddala apelację; II. zasądza od pozwanej – powódki wzajemnej Spółki (...) w S. na rzecz powoda- pozwanego wzajemnego Przedsiębiorstwa (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w G. kwotę 8.100 (osiem tysięcy sto) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu odwoławczym. SSA Anna Strugała Na oryginale właściwy podpis. Sygn. akt V AGa 78/21 UZASADNIENIE Powód – Przedsiębiorstwo (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w G. , pozwem z dnia 12 kwietnia 2016 r. (data wniesienia jako data stempla pocztowego na kopercie nadawczej – k.143), żądał zasądzenia na swoją rzecz od pozwanego, Spółki (...) we W. , kwoty 415.124,97 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 24 listopada 2015 r. do dnia zapłaty oraz kosztami procesu w tym kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W dniu 20 kwietnia 2016 r. referendarz sądowy Sądu Okręgowego w Gdańsku wydał w niniejszej sprawie, prowadzonej wówczas pod sygn. IX GNc 390/16, nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym. Pozwany wniósł jednak od tegoż nakazu sprzeciw, zaskarżając go w całości, żądając oddalenia powództwa i zasądzenia na swoją rzecz od powoda kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Wyjaśniając, że kara umowna naliczona powodowi opiewała w sumie na 539.999,96 zł, zaś z tytułu umowy gwarancji ubezpieczeniowej gwarant wypłacił jedynie 415.124,97 zł i kwota ta została zaliczona na poczet wierzytelności o zapłatę kary umownej, pozwany (dalej – w odniesieniu do roszczeń kierowanych przeciwko powodowi - także jako powód wzajemny) wystąpił przeciwko powodowi (dalej – w odniesieniu do roszczeń dochodzonych przez pozwanego - także jako pozwany wzajemny) z powództwem wzajemnym o zapłatę różnicy między tymi kwotami, tj. kwoty 124.874,99 zł, wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 12 września 2015 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. i odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty. W związku z powództwem wzajemnym, pozwany (powód wzajemny) zażądał także zasądzenia na swoją rzecz wynikłych z niego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, od powoda (pozwanego wzajemnego). Powód (pozwany wzajemny) zażądał oddalenia powództwa wzajemnego w całości i zasądzenia na swoją rzecz kosztów procesu z niego wynikających, podtrzymując jednocześnie żądanie pozwu zasadniczego. Strony aż do zamknięcia rozprawy podtrzymywały swoje stanowiska, nie dochodząc do porozumienia w kwestii możliwości ugodowego zakończenia sporu. Wyrokiem z dnia 25 lutego 2021 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku w sprawie z powództwa Przedsiębiorstwa (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w G. przeciwko Spółka (...) w S. o zapłatę Oraz sprawy z powództwa wzajemnego Spółka (...) w S. przeciwko Przedsiębiorstwo (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w G. o zapłatę I. zasądził od pozwanego Spółki (...) w S. na rzecz powoda Przedsiębiorstwo (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w G. kwotę 415.124,97 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 24 listopada 2015 roku do dnia zapłaty, II. zasądził od pozwanego Spółka (...) w S. na rzecz powoda Przedsiębiorstwo (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w G. kwotę 40.747,00 zł tytułem kosztów sądowych oraz kwotę 28.817,00 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego, III. oddalił powództwo wzajemne, IV. zasądził od powoda wzajemnego Spółka (...) w S. na rzecz pozwanego wzajemnego Przedsiębiorstwo (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w G. kwotę 14.400,00 zł. tytułem kosztów zastępstwa procesowego. Powyższe rozstrzygnięcie zostało wydane na podstawie następujących ustaleń i rozważań: W dniu 21 października 2013 r. w wyniku przeprowadzenia postępowania o udzielenie zamówienia publicznego w trybie przetargu nieograniczonego, Spółka (...) , jako zamawiający, zawarła z Przedsiębiorstwem (...) , jako wykonawcą, umowę nr (...) . Na mocy umowy nr (...) Przedsiębiorstwo (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w G. zobowiązana była do wykonania rozbudowy rurociągu zrzutowego ścieków oczyszczonych z oczyszczalni ścieków w S. , w jego części morskiej, która to rozbudowa polegać miała na podłączeniu istniejącego rurociągu z nowym odcinkiem oraz jego wydłużeniu o około 1160 m – do wymaganej całkowitej długości części podmorskiej ok. 1417 m, zgodnie z wymogami decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji przedsięwzięcia oraz z uwzględnieniem współrzędnych geograficznych podanych w pozwoleniu (...) na układanie podmorskich rurociągów w obszarze morza terytorialnego nr (...) z dnia 13 maja 2011 r. oraz w decyzji nr (...) z 14 lutego 2013 r. (§ 2 ust. 1 i 2.1). Zakres prac budowlanych, realizowanych na odcinku od W. w głąb morza terytorialnego, obejmował: 1) konstrukcję rozbudowanego odcinka rurociągu zrzutowego; 2) roboty czerpalne i zasypowe związane z wykopem dla ułożenia rurociągu zrzutowego pod dnem morskim; 3) konstrukcję fundamentu pod dyfuzor rurociągu zrzutowego; 4) konstrukcję pływającego znaku nawigacyjnego ze światłem ostrzegawczym i znakiem kardynalnym północnym; 5) likwidację pozostałości po starym fundamencie dyfuzora oraz istniejącej stawy nawigacyjnej (§ 2 ust. 2.2). Szczegółowy zakres robót opisano w dokumentacji projektowej i w Specyfikacjach Technicznych Wykonania i Odbioru Robót Budowlanych, w załącznikach nr (...) , (...) , (...) , (...) , (...) do Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia (§ 2 ust. 2.3.). Wykonawca zobowiązany był do wykonania przedmiotu umowy zgodnie z dokumentacją projektową (§ 6 ust. 2), przy czym przez dokumentację projektową rozumieć należało projekty budowlane zatwierdzone decyzjami o pozwoleniu na budowę, projekty wykonawcze, specyfikacje techniczne wykonania i odbioru robót budowlanych (§ 1). Nadto – zgodnie z § 6 ust. 5 umowy, wykonawca miał obowiązek wykonania przedmiotu umowy w terminach opisanych w § 18 i oddania go w terminie i na zasadach ustalonych w umowie, przy czym zgodnie z § 18 ust. 1 terminem rozpoczęcia realizacji umowy była data jej zawarcia, zaś – zgodnie z § 18 ust. 2 – terminem zakończenia robót budowlanych był dzień 30 czerwca 2015 r., wliczając uprzednie przeprowadzenie odbioru końcowego, złożenie kompletnych dokumentów i uzyskanie pozwolenia na użytkowanie oraz zawiadomienie o zakończeniu budowy właściwe organy, jeżeli obowiązek taki wynikałby z obowiązujących przepisów prawa. Odbiorem końcowym, wedle § 20 ust. 2 lit. c był odbiór całego zadania inwestycyjnego wraz z rozruchem technologicznym i szkoleniem personelu zamawiającego. Zgodnie z § 18 ust. 6 i 7, realizacja poszczególnych obiektów i robót następować miała zgodnie z harmonogramem rzeczowo-finansowym realizacji robót, zaś wykonawca zobowiązany był przestrzegać powyższych terminów i wykonać przedmiot umowy w terminach zapisanych w umowie i harmonogramie rzeczowo-finansowym realizacji robót. Zgodnie z § 1 umowy, za harmonogram rzeczowo-finansowy realizacji robót uważany miał być sporządzony przez wykonawcę harmonogram prezentujący poszczególne fazy i terminy realizacji robót w sposób zapewniający dotrzymanie terminów realizacji umowy oraz zapewniający nieprzerwaną prace oczyszczalni z zachowaniem parametrów wynikających z pozwoleń na budowę wraz z prezentacją kwoty płatności za zakończone elementy robót. Strony postanowiły przy tym w § 18 ust. 8, że zmiana umownych terminów pośrednich wynikających z harmonogramu rzeczowo-finansowego nie jest zmianą istotną umowy. Za wykonanie umowy strony przewidziały w jej § 23 ust. 2 należną wykonawcy cenę ryczałtową w wysokości 6.749.999,53 zł netto, tj. 8.302.499,42 zł brutto. W § 3 ust. 1 umowy, w celu zabezpieczenia swoich interesów, zamawiający wskazał Inżyniera Kontraktu, pełniącego także funkcję inspektora nadzoru inwestorskiego zgodnie z art. 27 ustawy – Prawo budowlane , tj. P. M. , jako swojego przedstawiciela odpowiedzialnego za prowadzenie wszystkich spraw związanych z przedmiotem umowy wraz z kontrolowaniem rozliczeń robót budowlanych. Według § 1 umowy, Inżynierem kontraktu była osoba upełnomocniona przez zamawiającego w umowie do występowania w jego imieniu w sprawach dotyczących realizacji robót w zakresie nadzoru inwestorskiego, organizacji, koordynacji, monitoringu, raportowania i sprawozdawczości w zakresie rzeczowym i finansowym, rozliczeń finansowych, doradztwa w przypadku wystąpienia utrudnień i sporów. Zgodnie z § 3 ust.2 i 3 umowy, w uzasadnionych przypadkach Inżynier Kontraktu mógł polecić wykonawcy wstrzymanie lub opóźnienie rozpoczęcia jakichkolwiek czynności w ramach realizowanych robót, zaś wykonawca zobowiązany był wykonywać wszystkie polecenia Inżyniera Kontraktu (oraz zamawiającego) wydawane zgodnie z prawem i postanowieniami umowy. W § 4 ust. 2 zamawiający oświadczył, że Inżynier Kontraktu posiada wymagane umocowanie do podejmowania wszelkich decyzji i działań w granicach określonych postanowieniami umowy, przy czym nie był on upoważniony do dokonywania zmian treści umowy. Zgodnie z § 17 ust. 1-2 umowy, nadzór inwestorski zamawiającego sprawować miał zespół Inżyniera Kontraktu w osobach m.in. Inżyniera Rezydenta – P. M. oraz Inspektor Nadzoru Robót Hydrotechnicznych – R. E. , przy czym koordynatorem inspektorów nadzoru był P. M. . Kierownikiem kontraktu z ramienia wykonawcy był K. M. , zaś kierownikiem budowy z ramienia wykonawcy – J. K. (§ 17 ust. 3 i 5). Nadzór autorski sprawować miał (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w W. (1) (§ 17 ust. 4). W § 22 ust. 1 umowy wskazano, iż wykonawca tytułem zabezpieczenia należytego wykonania umowy wniósł kwotę 415.124,98 zł w formie gwarancji ubezpieczeniowej. Gwarancji na tę kwotę, na zlecenie Przedsiębiorstwa (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w G. i na rzecz Spółki (...) , jako beneficjenta, wystawiło pod numerem (...) jeszcze w dniu 18 października 2013 r. Towarzystwo (...) Spółka Akcyjną, jako gwarant. Zgodnie z treścią punktu 2 gwarancji, zabezpieczała ona zobowiązania Przedsiębiorstwa (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością wobec Spółki (...) , dotyczące niewykonania lub nienależytego wykonania przedmiotu umowy na wykonanie rozbudowy rurociągu zrzutowego z oczyszczalni Ścieków w S. – części morskiej oraz z tytułu rękojmi za wady przedmiotu tej umowy. W punkcie 3 gwarancji zastrzeżono, iż gwarant odpowiada wyłącznie w zakresie zabezpieczonym Gwarancją, jeżeli roszczenie beneficjenta do gwaranta zostanie skierowane w terminie ważności gwarancji, tj. – w zakresie odpowiedzialności z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy w okresie od 21 października 2013 r. do 30 lipca 2015 r. oraz jeżeli Przedsiębiorstwo (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, mimo otrzymania pisemnego wezwania od beneficjenta do spełnienia świadczenia, określającego ostateczny termin jego realizacji, nie spełnił świadczenia. W punkcie 4 gwarancji gwarant zobowiązał się nieodwołalnie i bezwarunkowo, na pierwsze pisemne żądanie beneficjenta i na zasadach przewidzianych w dokumencie gwarancji, do zapłacenia kwoty nieprzekraczającej sumy gwarancyjnej – 415.124,97 zł. W punkcie 7 gwarancji zastrzeżono, że wypłata z tytułu gwarancji nastąpi w ciągu 14 dni od daty doręczenia gwarantowi, w terminie ważności gwarancji: - oryginału wezwania do zapłaty, zawierającego kwotę roszczenia i oświadczenie, że żądana kwota odpowiada niewykonanym lub nienależycie wykonanym robotom określonym w umowie, albo nieusuniętym wadom oraz że jest należna z tytułu gwarancji, podpisanego przez osoby właściwie umocowane do działania w imieniu beneficjenta, których podpisy na wezwaniu do zapłaty zostały poświadczone przez radcę prawnego beneficjenta lub notarialnie lub przez bank prowadzący rachunek beneficjenta, - kopii pisemnego wezwania beneficjenta skierowanego do Przedsiębiorstwa (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, - dokumentów poświadczających umocowanie osób, które podpisały wezwanie do zapłaty. Wezwanie do zapłaty niespełniające wymogów formalnych określonych w gwarancji lub do którego nie zostały dołączone w terminie ważności wszystkie dokumenty, zgodnie z punktem 8 gwarancji, było bezskuteczne. W § 22 ust. 6 umowy nr (...) postanowiono przy tym, że zabezpieczenie służyć miało pokryciu roszczeń zamawiającego w przypadku niewykonania lub nienależytego wykonania umowy przez wykonawcę. Zgodnie przy tym z § 22 ust. 5, zamawiający przed skierowaniem ewentualnego roszczenia do instytucji zabezpieczającej wezwać miał na piśmie wykonawcę do spełnienia świadczenia, wyznaczając ostateczny termin realizacji świadczenia. Gwarancja ubezpieczeniowa nr (...) wystawiona została przez Towarzystwo (...) Spółkę Akcyjną w ramach wiążącej ją z Przedsiębiorstwem (...) Spółką z ograniczoną odpowiedzialnością umowy o udzielenie ubezpieczeniowych gwarancji kontraktowych w ramach określonego limitu gwarancyjnego nr (...) z dnia 17 września 2012 r. aneksowanej pięciokrotnie (w tym co do terminu obowiązywania: zgodnie z aneksem nr (...) do dnia 16 września 2016 r.), która to w § 7 ust. 2 stanowiła, że z dniem dokonania płatności z tytułu gwarancji Towarzystwu (...) Spółce Akcyjnej przysługuje wobec Przedsiębiorstwa (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością roszczenie o zwrot wypłaconej kwoty, powiększonej o koszty realizacji gwarancji oraz odsetki ustawowe za każdy dzień od daty wypłaty gwarancji. W § 22 ust. 3 lit. d) umowy nr (...) , Przedsiębiorstwo (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, jako wykonawca, zobowiązała się do zapłaty na rzecz zamawiającego kary umownej w wysokości 0,05 % ceny umownej poszczególnych obiektów określonych w harmonogramie rzeczowo-finansowym za każdy dzień zwłoki w wykonaniu poszczególnych obiektów, dla których określono terminy ich wykonania, zaś w § 22 ust. 3 lit. f) umowy strony ograniczyły wysokość kar umownych do 8 % wynagrodzenia netto przewidzianego dla Przedsiębiorstwa (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Umowa nr (...) została następnie trzykrotnie aneksowana, kolejno w dniach 20 października 2014 r., 22 grudnia 2014 r. i 5 lutego 2015 r., przy czym wszystkie te zmiany dotyczyły Harmonogramu Rzeczowo-Finansowego i przewidzianych w nim terminów pośrednich, bez zmiany terminu zakończenia robót budowlanych wskazanego w § 18 ust. 2 umowy. Harmonogram rzeczowo-finansowy w brzmieniu przyjętym w aneksie nr (...) do umowy nr (...) zakładał wykonanie do 15 marca 2015 r., jako ostatnich robót – wykonania fundamentu pod końcówkę rurociągu, zasypania wykopu podwodnego na odcinku 193 m, połączenia nitki rurociągu z odcinkiem kompensacyjnym, podłączenia rurociągu zrzutowego do istniejącego rurociągu, jak również utrzymanie i likwidację zaplecza socjalno-biurowego budowy. Harmonogram zakładał przy tym tak wykonywanie wykopów podwodnych, jak i ich zasypywanie, etapami. Zasypywanie ostatniego odcinka wykopu podwodnego o długości 193 m, rozplanowano na okres od ostatniego tygodnia stycznia 2015 r., przez cały luty 2015 r., właśnie do 15 marca 2015 r. W tym okresie rozplanowano także wykonanie fundamentu pod końcówkę rurociągu, połączenie nitki rurociągu z odcinkiem kompensacyjnym, podłączenie rurociągu zrzutowego do istniejącego rurociągu. W trakcie wykonywania robót przez Przedsiębiorstwo (...) Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością w G. , kilkukrotnie dochodziło do wstrzymywania poszczególnych prac ujętych w harmonogramie rzeczowo-finansowym. Inspektor Nadzoru z zespołu Inżyniera Kontraktu – R. E. , wpisem do dziennika budowy z dnia 10 października 2014 r., polecił przy tym, by wykonując prace zasypowe pominąć odcinek połączeniowy nowego rurociągu z istniejącym, ostatecznie – wpisem z dnia 26 stycznia 2015 r., stwierdzając wykonanie robót zasypowych w odpowiedzi na wpis kierownika budowy o zakończeniu tychże robót na odcinku 1000 metrów rurociągu, gdzie do zasypania pozostał właśnie odcinek pozostałych 160 metrów, przewidziany w harmonogramie rzeczowo-finansowym do wykonania w okresie od ostatniego tygodnia stycznia 2015 r. do 15 marca 2015 r. Prace zasypowe wstrzymano również za zgodą Inspektora Nadzoru – R. E. z uwagi na złe warunki pogodowe w okresie od 2 stycznia 2015 r. do 17 stycznia 2015 r. Nadto Inspektor Nadzoru R. E. , z zespołu Inżyniera Kontraktu, wpisem z dnia 8 listopada 2014 r., w odpowiedzi na wpis kierownika budowy o prowadzeniu przygotowań do łączenia rurociągów, nakazał wstrzymanie prac polegających na łączeniu rurociągów, a zezwolił na ich kontynuację dopiero wpisem z dnia 23 stycznia 2015 r., uzależniając jednak samo połączenie rurociągów od zakończenia pozostających poza umową, a leżących w gestii Spółki (...) prac polegających na czyszczeniu końcówki istniejącego, starego rurociągu. Czyszczenie wykonano do dnia 4 lutego 2015 r. i dopiero wpisem do dziennika budowy w tymże dniu R. E. zezwolił na podłączenie nowego rurociągu ze starym. W międzyczasie, w okresie wstrzymania prac polegających na połączeniu obu rurociągów, Przedsiębiorstwo (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w G. wykonywało inne prace, w tym prace łączeniowe i zasypowe, a także dotyczące ustawienia znaku nawigacyjnego. Przedsiębiorstwo (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w G. , już w dniu 3 lutego 2015 r., wpisem do dziennika budowy, zgłosiła gotowość do połączenia rurociągów starego i wykonanego przez siebie - nowego. Połączenie rurociągów nastąpiło w dniu 5 lutego 2015 r., o czym Przedsiębiorstwo (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w G. poczyniła następnie adnotację w dzienniku budowy, zgłaszając gotowość do przeprowadzenia pierwszego etapu prób, zaś R. E. – po stwierdzeniu, iż połączenie starego rurociągu z nowo wybudowanym zostało dokonane, zezwolił na przystąpienie do I etapu prób. Jeszcze w dniu 27 stycznia 2015 r. zespół Inżyniera Kontraktu, w osobie Inżyniera Rezydenta P. M. , Inspektora Nadzoru R. E. oraz specjalisty ds. rozliczeń A. S. dokonał odbioru zakończonych elementów robót, podpisując w tym zakresie protokół. W dokumencie wskazano na wykonanie w całości wszystkich robót kontraktowych, poza wykonaniem fundamentu pod końcówkę rurociągu, zasypaniem wykopu podwodnego na odcinku 193 m, a więc łączeniu starej i nowej części rurociągu – którego to zasypu nie dokonano na polecenie R. E. , a także połączeniem nitki rurociągu z odcinkiem kompensacyjnym, podłączeniem rurociągu zrzutowego do istniejącego rurociągu i utrzymaniem oraz likwidacją zaplecza socjalno-biurowego budowy. Po połączeniu rurociągów – na dzień 5 lutego 2015 r., Przedsiębiorstwu (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w G. do wykonania pozostało więc jedynie zasypanie łączonych rurociągów, wbicie dwu podpór palowych (wykonanie fundamentu), zespolenie z nimi tulei kompensacyjnej i wykonanie prac porządkowych. Co najmniej od 8 stycznia 2015 r. projektant oraz Inżynier Kontraktu mieli wiedzę o tym, iż w starym rurociągu zalega bąbel powietrza, jednakże projektant zajmował stanowisko, iż przeprowadzenie prób eksploatacyjnych w tych warunkach jest możliwe i umożliwi praktyczne oszacowanie wpływu występujących nieprawidłowości w ułożeniu odcinka istniejącego na pracę całego układu. W trakcie próbnego zrzutu wody z Oczyszczalni (...) przez połączone rurociągi, przeprowadzonego jeszcze w dniu 5 lutego 2015 r., nastąpiła awaria. Nowy rurociąg został wypełniony powietrzem pochodzącym z przepchniętego bąbla, zgromadzonego w części starej rurociągu. Powietrze wypchnęło wodę z nowego rurociągu powodując jego odciążenie. Wskutek tego, odciążony rurociąg uzyskał pływalność stopniowo unosząc się, a to skutkowało dalszym gromadzeniem się powietrza i wzrostem siły wyporu, aż do wypchnięcia rurociągu na powierzchnię wody. W miejscu łączenia rurociągów doszło do zmiany położenia osi połączonych rur i wysunięcia jednej z nich z tulei kompensacyjnej. Tędy znalazło ujście powietrze i nastąpił jego gwałtowny wyrzut z wody, wywołując gejzery. Wobec odpowietrzenia – z uwagi na rozłączenie rurociągów, nowy rurociąg ponownie napełnił się wodą, utracił pływalność i opadł na dno, odchylając się w kierunku wschodnim. Awarię spowodowała obecność powietrza w starym rurociągu, zaś przyczyną nagromadzenia się w nim takiej ilości powietrza był brak jego odpowietrzenia, które to powinno zostać zapewnione w konstrukcjach tego typu. Dotychczasowy rurociąg, przedłużony przez Przedsiębiorstwo (...) Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością na zlecenie Spółki (...) zgodnie z projektem przez nią przekazanym, funkcjonował poprawnie bez dyfuzora i palowego zamocowania rury w miejscu wypływu wody wyrzucanej z oczyszczalni. Napływające z wodą ściekową powietrze wydostawało się do morza blisko brzegu, małymi objętościami, przez otwór o średnicy 710 mm, ujścia położonego na głębokości ok. 5,5 m. Po wykonaniu prac przedłużających rurociąg, powietrze transportowane przez wodę małymi porcjami nie miało już jak dotychczas ujścia do morza blisko brzegu, na głębokości 5,5 m, lecz ujście znajdowało się ponad kilometr dalej, na głębokości ok. 9 m. W związku z tym powietrze wraz z wodą było w rurociągu przesuwane, gromadząc się w nowej rurze, co skutkowało zmniejszeniem ciężaru nowego rurociągu, uzyskaniem jego pływalności i uniesieniem się rury znad dna wykopu, wzrostem siły wyporu, wyginaniem się rury ku górze, następnie wynurzeniem rury, a w konsekwencji wysunięciem się jej z tulei kompensacyjnej łączącej starą rurę z nową i rozszczelnieniem rurociągu. Powietrze gromadziło się w początkowym odcinku przedłużenia, w którym na długości 50 m spadek podłużny jest zwiększony i wynosi aż 3,2 %. Pęcherzyki powietrza gromadziły się na górnej powierzchni rury, a następnie – po pochyłej nawierzchni – przesuwały się ku górze, w kierunku łączenia rur starej z nową. Sprzyjała temu w początkowej fazie próby technologicznej mała prędkość przemieszczania wody w kolektorze, ułatwiająca łączenie się pęcherzyków i utworzenie się bąbla w części rurociągu leżącego w wykopie, bez zasypki gruntem. Zaistniałej awarii nie zapobiegło by przy tym zamocowanie rurociągu do palowej podpory stabilizującej, czego na dzień testów nie wykonało jeszcze Przedsiębiorstwo (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w G. , a co przewidziane zostało do wykonania w projekcie, zaś w harmonogramie rzeczowo finansowym – w terminie do 15 marca 2015 r. W przypadku takiego zamocowania awaria miałaby inny przebieg i skutkowałaby większymi zniszczeniami, albowiem dochodziłoby do wyrywania konstrukcji rurociągu z dna morza na skutek gromadzenia się w nim większych ilości powietrza, nie znajdującego ujścia. Nadto, awarii i jej skutkom nie zapobiegłaby ewentualna asysta nurków podczas przeprowadzania próby eksploatacyjnej, której to asysty wymagał od projektant, twierdząc, że będą oni mieli możliwość awaryjnego odłączenia części nowej rurociągu, a także oczekując, że będą oni obserwować zrzut ścieków i w razie możliwości rejestrować tenże zrzut filmowo lub zdjęciowo. Ze względów bezpieczeństwa takie ręczne, awaryjne rozłączenie rurociągów przez nurków było niedopuszczalne, natomiast wobec dynamiki awarii, nurkowie nie zdążyliby podjąć reakcji, w tym ostrzec o istniejących nieprawidłowościach, co ewentualnie przerywałoby próby. Nurkowie uczestniczyli asystowali przy tym w próbach w ten sposób, że ze względów bezpieczeństwa pozostawali na jednostce pływającej zakotwiczonej w pobliżu łączenia rurociągów, w pełni wyposażeni i gotowi do nurkowania. Kierownik budowy i kierownik robót, a także zespół Inżyniera Kontraktu zakładali jednak, że asysta nurków ograniczy się do oględzin rurociągów po wykonaniu prób, w celu wykrycia ewentualnych rozszczelnień. Gdyby do awarii nie doszło i próba rurociągu przebiegłaby pozytywnie, Przedsiębiorstwu (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w G. dla całkowitego zakończenia prac objętych umową pozostałoby jedynie zasypanie łączonych rurociągów, wbicie dwóch podpór palowych, zespolenie z nimi tulei kompensacyjnej i wykonanie prac porządkowych, co łącznie zajęłoby spółce około dwóch tygodni i zostałoby zakończone do ok. 20 lutego 2015 r. Z uwagi jednak na awarię, Inżynier Kontraktu z dniem 6 lutego 2015 r. wstrzymał dalsze roboty podstawowe dotyczące budowy rurociągu. Do 9 lutego 2015 r. Przedsiębiorstwo (...) przeprowadziło prace związane z zabezpieczeniem nowego rurociągu. Nie ułożono go jednak ponownie w pozycji, w jakiej pozostawał, kiedy został połączony ze starym rurociągiem, lecz pozostawiono w takiej pozycji, w jakiej znalazł się w wyniku awarii. Wobec zaistniałej awarii i wobec wskazania na spotkaniu technicznym w dniu 18 lutego 2015 r. przez przedstawiciela sprawującej nadzór autorski (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W. (1) , iż prawdopodobną przyczyną awarii było wprowadzenie do nowego rurociągu powietrza z istniejącego rurociągu oraz że konieczne jest odpowietrzenie istniejącego rurociągu, Spółka (...) we W. , podjęła decyzję o tym, iż należy wykonać urządzenia odpowietrzające część lądową rurociągu. Projekt montażu tych urządzeń miał zostać przedstawiony przez spółkę (...) i dopiero po wykonaniu odpowietrzenia przeprowadzone miało zostać podłączenie nowego rurociągu z istniejącym w celu wykonania prób. Dla prawidłowego wykonania odpowietrzenia potrzebna była znajomość profilu podłużnego odcinka lądowego rurociągu zrzutowego, co do którego Spółka (...) we W. nie posiadała dokumentacji, o którą to dokumentację zwracała się spółka (...) . Spółka (...) we W. zainstalowała odpowietrzniki dla części lądowej rurociągu do dnia 11 maja 2015 r., wobec czego – jako, że był to zakładany podczas dotychczasowych konsultacji na budowie warunek wznowienia prac - Inżynier Kontraktu uznał, że możliwe jest ich dalsze prowadzenie, zaś wpisem do dziennika budowy z 19 maja 2015 r. R. E. poinformował o decyzji Inżyniera Kontraktu o odwołaniu dotychczasowego nakazu wstrzymania robót, ze wskazaniem, iż Przedsiębiorstwo (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością może przystąpić do robót, jednakże z uwzględnieniem decyzji Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w G. dotyczącej prowadzenia robót czerpalnych z dnia 17 lutego 2012 r., nr (...) . Ta ostatnia w odniesieniu do prac w akwenie morskim stanowiła, iż roboty czerpalne prowadzić można jedynie w okresie od połowy lipca, do połowy marca. W piśmie z dnia 24 czerwca 2015 r. Spółka (...) we W. poinformowała Przedsiębiorstwo (...) Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością w G. , a także Inżyniera Kontraktu, iż według Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, zgodnie z decyzją Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w G. z 17 lutego 2012 r., wznowienie łączenia rurociągów możliwe będzie dopiero od 16 lipca 2015 r., kiedy to zakończy się okres ochronny w morzu terytorialnym. Jednocześnie spółka oświadczyła, iż wstępnie uznaje podstawy umowne do dokonania zmiany terminu zakończenia realizacji zadania inwestycyjnego i że w związku z tym trwają działania związane z dalszymi szczegółowymi analizami prawnymi wraz z czynnościami prowadzącymi do sporządzenia aneksu do umowy. Spółka (...) we W. stwierdziła przy tym, iż zawarcie aneksu przedłużającego termin wykonania umowy wiąże się z koniecznością przedłużenia przez Przedsiębiorstwo (...) Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością w G. zarówno zabezpieczenia należytego wykonania umowy, jak i polisy ubezpieczeniowej, w związku z czym Spółka (...) we W. wezwała Przedsiębiorstwo (...) Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością w G. do przedłożenia w terminie nie późniejszym niż do dnia 10 lipca 2015 r. aneksu do gwarancji należytego wykonania umowy, bądź nowej gwarancji zabezpieczającej należyte wykonanie, z terminem ważności w zakresie pełnej sumy zabezpieczenia należytego wykonania umowy co najmniej do dnia 7 listopada 2015 r. W odpowiedzi na to wezwanie, Przedsiębiorstwo (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w G. uzyskała w dniu 21 lipca 2015 r. aneks nr (...) do ubezpieczeniowej gwarancji należytego wykonania umowy nr (...) z 18 października 2013 r., w którym to przedłużono ważność gwarancji w zakresie odpowiedzialności gwaranta z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania przedmiotu umowy od dnia 21 października 2013 r. do daty podpisania przez Przedsiębiorstwo (...) Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością w G. oraz Spółkę (...) we W. protokołu odbioru końcowego robót, jednak nie dłużej niż do dnia 7 listopada 2015 r. Nadto odpowiedzialność gwarancyjna z tytułu rękojmi za wady przedmiotu umowy została przedłużona na okres od dnia 8 listopada 2015 r. do 31 października 2016 r. W międzyczasie też Przedsiębiorstwo (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością zwracała się do Inżyniera Kontraktu z prośbą o pokrycie przez Spółkę (...) kosztów ponownego wykonania robót, jakich efekty uległy zniszczeniu w związku z awarią rurociągu, w tym robót czerpalnych mających na celu doprowadzenie dna w rejonie łączenia rurociągów do rzędnych umożliwiających wyosiowanie i połączenie rurociągów. Powołując się na obowiązek współdziałania z art. 354 § 2 Kodeksu cywilnego , Przedsiębiorstwo (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością zwróciła się także z prośbą o to, by wystąpiono do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska o uzyskanie zgody na wykonanie robót czerpalnych w okresach zakazów wynikających z wydanej przez ten organ decyzji. Wpisem do dziennika budowy z 16 lipca 2015 r. R. E. poinformował, że upłynął termin wstrzymania prac, związanego z decyzją Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, w związku z czym – a także wobec polecenia Inżyniera Kontraktu z dnia 12 lipca 2015 r., zwrócił się także o wznowienie prac na budowie, tj. o połączenie nowo wykonanego odcinka rurociągu zrzutowego ze starym rurociągiem istniejącym. W piśmie z dnia 21 lipca 2015 r. Spółka (...) oświadczyła Przedsiębiorstwu (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w G. , iż wzywa tę ostatnią do zakończenia realizacji przedmiotu zamówienia w terminie ostatecznym do 24 lipca 2015 r. Pismo to zostało Przedsiębiorstwu (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w G. doręczone w dniu 22 lipca 2015 r. Prace zostały przez Przedsiębiorstwo (...) Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością wznowione w dniu 23 lipca 2015 r., tj. dniu następnym od otrzymania wezwania, przy czym do ich wykonania koniecznym stało się przeprowadzenie odmulania zasypanego rurociągu, a także pogłębienia dna w miejscach, gdzie rurociąg powinien zostać położony, a to z uwagi na to, że pozostawiony przez 5 miesięcy od wstrzymania robót przez Inżyniera Kontraktu wykop na dnie morza, w jakim ułożony miał być rurociąg, a także pozostawiona na tymże dnie rura, zostały zasypane gruntem przez ruchy wody morskiej. Wykonanie robót w terminie oznaczonym przez Spółkę (...) we W. było obiektywnie niemożliwe z uwagi na zakres niezbędnych do wykonania prac, w tym właśnie także dodatkowych prac refulacyjnych, które do 15 lipca 2015 r. nie mogły być prowadzone z uwagi na decyzję Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. Na ponowne podłączenie nowego rurociągu ze starym zgodę wyraził R. E. wpisem do dziennika budowy z dnia 3 sierpnia 2015 r., zaś wpisem z dnia 7 sierpnia 2015 r. kierownik budowy poinformował o zakończeniu wszystkich robót poza zasypem, prosząc o zgodę właśnie na zasypanie rurociągów ułożonych w wykopach. Zgoda została wyrażona przez R. E. tego samego dnia, zaś zasypy zakończono w dniu 10 sierpnia 2015 r. Tego też dnia kierownik budowy zgłosił gotowość do wykonania prób morskiego odcinka rurociągu zrzutowego, a R. E. ją potwierdził. Próby zakończono z wynikiem pozytywnym w dniu 11 sierpnia 2015 r. Wówczas też R. E. potwierdził gotowość całości robót do odbioru końcowego i odbiór taki został przeprowadzony. Dnia następnego Przedsiębiorstwo (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością zlikwidowała zaplecze socjalne i wykonała prace porządkowe, a strony przeprowadziły odbiór końcowy. W dniu 7 września 2015 r. Spółka (...) wystawiła Przedsiębiorstwu (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością notę obciążeniową nr (...) na kwotę 539.999,96 zł, którą – zgodnie z notą – uiścić należało do dnia 11 września 2015 r. W nocie wyjaśniono, że kwota ta stanowi karę umowną, którą Spółka (...) naliczyła w oparciu o § 26 ust. 3 lit. d oraz § 23 ust. 3 lit. f umowy nr (...) , tytułem zwłoki w wykonaniu poszczególnych obiektów dla których w harmonogramie rzeczowo-finansowym określono termin ich wykonania. Wskazano w tym zakresie na: - roboty palowe z transportem sprzętu do pracy na morzu, które miały zostać zakończone do 15 marca 2015 r., a które zakończyły się 7 sierpnia 2015, tak więc 145 dni po terminie, gdzie wobec wartości ryczałtowej tych prac - 129.475,00 zł netto, tj. 159.254,25 zł brutto, kara umowna za zwłokę wyniosła 11.545,93 zł, - roboty czerpalne i zasypowe, które miały zostać zakończone do 15 marca 2015 r., a które zakończyły się 11 sierpnia 2015 r., tak więc 149 dni po terminie, gdzie wobec wartości ryczałtowej tych prac – 1.868.344,45 zł netto, tj. 2.298.063,67 zł brutto, kara umowna za zwłokę wyniosła 171.205,74 zł, - układanie rurociągu, które miało zostać zakończone do dnia 15 sierpnia 2015 r., a które zakończyło się 7 sierpnia 2015 r., tak więc 145 dni po terminie, gdzie wobec wartości ryczałtowej tych prac – 3.730.665,88 zł netto, tj. 4.588.719,03 zł brutto, kara umowna za zwłokę wyniosła 332.662,13 zł, - organizację i eksploatację zaplecza socjalno-biurowego, które miały się zakończyć do dnia 15 marca 2015 r., a które zakończono 12 sierpnia 2015 r., a więc 150 dni po terminie, gdzie wobec wartości ryczałtowej – 450.000,00 zł netto, tj. 553.500,00 zł brutto, kara umowna za zwłokę wyniosła 24.566,15 zł. Jednocześnie w piśmie z dnia 7 września 2015 r. Spółka (...) wezwała Przedsiębiorstwo (...) Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością do zapłaty noty obciążeniowej w terminie do 11 września 2015 r. Tak nota, jak i pismo wzywające do zapłaty kwoty w niej wskazanej, zostały doręczone Przedsiębiorstwu (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w dniu 10 września 2015 r. W odpowiedzi, w piśmie z dnia 11 września 2015 r. Przedsiębiorstwo (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością oświadczyła Spółce (...) , że nie uznaje zasadności naliczenia kary umownej i odsyła notę obciążeniową nr (...) bez księgowania. Poza błędnym określeniem samej wysokości kary umownej, spółka zarzuciła również, iż nie doszło po jej stronie do zwłoki w wykonaniu prac, jako że opóźnienie nie wynikało okoliczności obciążających spółkę. Wobec powyższego, w piśmie z dnia 15 września 2015 r., podpisanym przez dyrektora Spółki (...) , uprawnionego do jej reprezentacji, którego to podpis został notarialnie poświadczony przez notariusza, do którego to pisma załączono m.in. odpis uprzednio wysłanego do Przedsiębiorstwa (...) wezwania do zapłaty z 7 września 2015 r. wraz z notą obciążeniową i potwierdzeniem nadania oraz odbioru, a także odpis pisma z 21 lipca 2015 r., pełnomocnictwo notarialne dyrektora wraz z dowodem wniesienia opłaty od pełnomocnictwa, Spółka (...) , jako beneficjent ubezpieczeniowej gwarancji należytego wykonania umowy nr (...) , wezwała Towarzystwo (...) Spółkę Akcyjną w W. (1) do zapłaty kwoty 415.124,97 zł, oświadczając, iż jest to kwota roszczenia należnego z tytułu gwarancji, odpowiadająca nienależycie wykonanym robotom określonym w umowie nr (...) z 21 października 2013 r. W piśmie z dnia 30 września 2015 r. Przedsiębiorstwo (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością zwróciła się do Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej z informacją, że nie uznaje zasadności naliczenia przez Spółkę (...) kary umownej i nie ureguluje nienależnego roszczenia zgłaszanego przez Spółkę (...) . Zaznaczyła przy tym spółka, że w przypadku, gdyby Towarzystwo (...) Spółka Akcyjna wypłaciłaby na rzecz Spółki (...) sumę gwarancyjną, Przedsiębiorstwo (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością natychmiast po zgłoszeniu przez gwaranta roszczeń regresowych z tytułu takiej wypłaty, dokona zwrotu wypłaconej przez gwaranta sumy na rzecz tego ostatniego. W dniu 2 października 2015 r. Towarzystwo (...) Spółka Akcyjna dokonała na rzecz Spółki (...) przelewu kwoty 415.124,97 zł w ramach gwarancji nr (...) , natomiast w dniu 6 października 2015 r. ta sama kwota została przelana na rzecz Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej przez Przedsiębiorstwo (...) Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. Następnie, w piśmie z dnia 12 listopada 2015 r. Przedsiębiorstwo (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością przez swojego pełnomocnika zwróciła się do Spółki (...) o zwrot kwoty 415.124,97 zł tytułem nienależnie wypłaconej w ramach gwarancji ubezpieczeniowej kary umownej – w terminie 7 dni od otrzymania pisma. Doręczenie pisma nastąpiło 16 listopada 2015 r. Fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy w rozumieniu art. 227 k.p.c. Sąd meriti ustalał w oparciu o przedstawione w opisie stanu faktycznego, zaoferowane przez strony dokumenty prywatne, stanowiące dowód tego, że osoby, które je podpisały, złożyły oświadczenia w nich zawarte ( art. 245 k.p.c. ), dokumenty urzędowe, stanowiące dowód tego, co zostało w nich urzędowo poświadczone ( art. 244 § 1 k.p.c. ) jak również inne środki dowodowe w rozumieniu art. 309 k.p.c. o formie zbliżonej do dokumentów, do których to oceny mocy i wartości dowodowej Sąd stosował odpowiednio przepisy o dokumentach prywatnych. Wspomniane dokumenty i inne środki dowodowe nie były przez strony kwestionowane co do autentyczności, a podstaw do takiego kwestionowania z urzędu nie znalazł także Sąd a quo, uznając je za pełnowartościowe dowody w sprawie. W odniesieniu do oceny dokumentów prywatnych Sąd I instancji zważał przy tym na wynikające z art. 253 k.p.c. domniemania ich dotyczące oraz wiążący się z nimi rozkład ciężaru dowodu. Do ustaleń w zakresie treści łączących strony między sobą, a także z Towarzystwem (...) Spółką Akcyjną posłużył Sądowi dokument umowy nr (...) a także dokument ubezpieczeniowej gwarancji należytego wykonania umowy nr (...) wraz z aneksem. Strony nie podnosiły w żaden sposób w toku postępowania, iżby postanowienia umowy i gwarancji należało rozumieć odmiennie, aniżeli wskazuje na to literalnie treść wspomnianych dokumentów, toteż dokumenty te stanowiły samodzielnie dowody wystarczające do ustalenia praw i obowiązków stron rzeczonych stosunków prawnych. Istotnymi dokumentami pozwalającymi na czynienie ustaleń odnośnie do przebiegu realizacji przez powoda (pozwanego wzajemnego) umowy nr (...) były przy tym przede wszystkim dziennik budowy nr (...) , protokoły z rady budowy i spotkań technicznych, protokoły odbioru, w tym odbioru zakończonych elementów robót, korespondencja między stronami oraz projektantem, atesty nurkowe, decyzja Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w G. z 17 lutego 2012 r. Nadto Sąd I instancji ustalał, jakie stanowiska zajmowały strony względem swoich praw i obowiązków, a także jakie roszczenia kierowały w relacji między sobą oraz Towarzystwem (...) Spółką Akcyjną, w oparciu o korespondencję między tymi trzema podmiotami, w tym wezwania do zapłaty, noty obciążeniowe. Fakt wypłaty na rzecz pozwanego (powoda wzajemnego) przez Towarzystwo (...) Spółkę Akcyjną kwoty 415.124,97 zł, jak również zwrotnego uiszczenia tejże kwoty na rzecz Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej przez powoda (pozwanego wzajemnego) Sąd ustalił w oparciu o potwierdzenia przelewów. Wspomniane dokumenty pozwalały na samodzielne ustalanie faktów istotnych w sprawie, jednakże Sąd a quo nie mógł już dokonywać samodzielnych ustaleń co do przyczyn zaistniałej awarii, czy ewentualnych możliwości jej zapobieżenia albo zminimalizowania jej skutków w oparciu o przedłożone przez strony dokumenty o charakterze stricte technicznym, jak m.in. rysunki techniczne, czy projekty budowlany i wykonawczy. Dla ustalenia wspomnianych okoliczności koniecznym było bowiem zasięgnięcie wyjaśnień osoby, która posiadałaby wiedzę specjalistyczną, pozwalającą na fachowe odniesienie się w szczególności do tego, jak prace powierzone powodowi (pozwanemu wzajemnie) zostały zaprojektowane, ostatecznie wykonane i jaki mogło to mieć wpływ na awarię, w tym w szczególności co w istocie było przyczyną awarii. Koniecznym było więc dla uzyskania wspomnianych wyjaśnień przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego ( art. 278 k.p.c. ) lub instytutu naukowego, czy też naukowo technicznego ( art. 290 k.p.c. ), a Sąd nie mógł był we własnym zakresie, w oparciu o dokumenty odnoszące się do aspektów stricte technicznych robót i prób eksploatacyjnych, dokonywać ocen o przyczynach awarii, możliwościach jej zapobieżenia i niwelowania jej skutków [por. np. wyrok SN z dnia 18 kwietnia 2018 r., sygn.. IV CSK 197/17]. Koniecznym była bowiem do tego umiejętność właściwego odczytania dokumentów technicznych i wyciągnięcia z nich w oparciu o wiedzę specjalistyczną i doświadczenie naukowo-zawodowe właściwych wniosków. Wspomniane wyżej dokumenty stanowiły więc źródło wiedzy dla specjalistów, toteż Sąd I instancji dokumenty te oceniał łącznie z dopuszczoną przez siebie opinią instytutu naukowo technicznego i uznał je za przydatne w zakresie, w jakim odwoływano się do nich w opinii, odnosząc się jednak do wszystkich tych dokumentów – tak, jak na to pozwalała wiedza powszechna, doświadczenie życiowe i zasady logicznego rozumowania, bez wiedzy specjalistycznej – przy weryfikacji opinii instytutu naukowo technicznego pod kątem tego, czy opracowując opinię nie pominięto żadnych faktów, wynikających z dokumentów, które mogłyby mieć znaczenie dla ostatecznych wniosków opinii z uwagi na przestawiany w niej tok rozumowania. Sąd Okręgowy uznał, iż prywatne ekspertyzy przedłożone do akt sprawy, wykonane na zlecenie stron (k. 170-186, 222-242), potraktować mógł jedynie jako dokumenty prywatne, w których to specjaliści, którzy się pod nimi podpisali, oświadczyli tak, jak wynikało z dokumentów, zaś przywołane przez strony wraz z ich stanowiskiem – jedynie jako uzupełnienie stanowisk procesowych stron poparte wiedzą specjalistyczną. Dokumentom tym nie sposób było jednak przyznać wartości dowodowej właściwej opinii biegłego, ani też nie mogły one zastąpić takiej opinii. Tym samym – w niniejszej sprawie – nie mogły dawać wyjaśnień co do spornych między stronami przyczyn awarii, ewentualnej możliwości jej zapobieżenia lub zminimalizowania skutków [por. wyrok SA w Szczecinie z dnia 27 marca 2013 r., sygn.. I ACa 635/12; wyrok SN z dnia 17 listopada 2010 r., sygn.. I CSK 57/10]. Pozostałe dokumenty i środki dowodowe do nich zbliżone, nieprzywołane w opisie stanu faktycznego, Sąd meriti pominął jakie nieistotne dla sprawy na podstawie art. 227 k.p.c. a contrario, lub też jako pozbawione wartości dowodowej w odniesieniu do okoliczności, na które zostały przez strony przywołane. Ustalenia faktyczne Sąd I instancji oparł także na dowodach ze źródeł osobowych. W odniesieniu do tej grupy dowodów wyjaśnić trzeba, że Sąd dopuścił i przeprowadził dowód z zeznań świadków J. K. , P. K. , M. O. , P. M. , T. M. , T. R. , A. O. , S. Ż. , R. E. , A. G. oraz Z. R. , jak również dowód z przesłuchania stron, z ograniczeniem tego ostatniego – na wniosek strony pozwanej - do przesłuchania przedstawiciela strony powodowej (pozwanej wzajemnej) – Z. B. . Zeznania świadków i przesłuchanie stron – podobnie jak część wyżej wspomnianych dokumentów prywatnych, zdaniem Sądu Okręgowego, pozbawione były wartości dowodowej w zakresie, w jakim stanowiły one wyraz subiektywnych ocen świadków co do przyczyn wystąpienia awarii rurociągu, czy też ewentualnych powinności oraz możliwości jej zapobieżenia, możliwości wykonania przez powoda (pozwanego wzajemnego) prac w terminie w przypadku braku awarii. Wyjaśnienie tychże kwestii wymagało wiedzy specjalistycznej, a zatem – zgodnie z art. 278 § 1 k.p.c. , względnie art. 290 § 1 k.p.c. – możliwe było jedynie w oparciu o dowód z opinii biegłego sądowego lub też instytutu naukowego, czy naukowo-technicznego, które to dowody nie mogły zostać zastąpione zeznaniami świadków czy przesłuchaniem stron, choćby nawet świadkowie i przedstawiciele stron sami byli specjalistami w dziedzinach, w jakich wymagana dla wyjaśnienia wskazanych okoliczności byłaby wiedza specjalistyczna i choćby nawet ich zeznania w odniesieniu do tych okoliczności były zgodne. O ile bowiem świadek czy strona procesu ma zakomunikować swoje spostrzeżenia dotyczące okoliczności faktycznych, o tyle to właśnie biegły ma poddać te okoliczności ocenie przy wykorzystaniu wiedzy fachowej. Sąd Okręgowy miał na względzie, iż rolą świadka lub strony procesu, nawet jeśli posiada wiadomości specjalne, jest wyłącznie przedstawienie informacji o faktach, a nie własnych opinii co do zagadnień pozostających domeną opinii biegłego. Nawet zatem, kiedy świadek, czy strona procesu dysponuje wiedzą fachową, ich zeznania pozostają wyłącznie informacją o faktach spostrzeżonych i ocenionych jedynie przez świadka, czy stronę, natomiast prawidłowość i zasadność tych ocen, należących do wiadomości specjalistycznych, wymaga już udziału biegłego, aby mogła być przyjęta przez Sąd za wiążący element ustaleń faktycznych [por. np. wyrok SA w Szczecinie z dnia 7 maja 2020 r., sygn. I AGa 3/20]. W zakresie, w jakim zeznania świadków i przedstawiciela powoda (pozwanego wzajemnego) posiadały wartość dowodową, tj. stanowiły komunikaty o faktach zaobserwowanych lub zasłyszanych przez te osoby, Sąd a quo oceniając ich wiarygodność brał pod uwagę przede wszystkim to, czy zeznania te są wewnętrznie spójne i wzajemnie niesprzeczne, jak również czy korespondują ze zgromadzonymi w aktach sprawy dokumentami prywatnymi i innymi środkami dowodowymi w rozumieniu art. 309 k.p.c. W odniesieniu do świadków Sąd I instancji miał przy tym dodatkowo na względzie, czy pozostają oni z którąkolwiek ze stron w relacjach osobistych lub ekonomicznych, w szczególności relacjach o charakterze zależności, które mogłyby wpływać na obiektywizm świadków, czy wręcz istnienie po stronie świadków – choćby pośrednio – interesu w tym, by dana strona uzyskała w niniejszej sprawie korzystne dla niej rozstrzygnięcie. Oceniając dowód z przesłuchania przedstawiciela strony powodowej (pozwanej wzajemnie) Sąd Okręgowy zważał, iż dowód ten ma ze swej procesowej natury i wobec treści art. 299 k.p.c. charakter subsydiarny względem pozostałych, przeprowadzonych w sprawie dowodów, zaś korzystanie z tego dowodu ma na celu przede wszystkim wyjaśnienie okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia w sytuacji, gdy nie zostałyby one wyjaśnione po wyczerpaniu innych środków dowodowych, czy też z uwagi na brak takich środków. Nadto oczywistym jest, że dowód ten pochodzi od osoby, która jako strona lub przedstawiciel strony (funkcjonujący w ramach jej struktury organizacyjnej i za nią odpowiedzialny, a także związany z nią ekonomicznie) jest bezpośrednio zainteresowana korzystnym dla siebie, lub strony, którą reprezentuje, wynikiem sprawy. Sąd meriti brał przy tym pod uwagę, iż tak zeznania świadków, jak i przedstawiciela strony, ze swej natury cechowały się subiektywizmem. Relacje świadków i przedstawiciela strony na temat faktów, o które świadkowie i przedstawiciel strony byli pytani, opierały się na tym, w jaki sposób osoby te dowiedziały się o tychże faktach. W przypadku, gdy wiedza o nich opierała się na osobistych spostrzeżeniach świadków i przedstawiciela powoda, Sąd brał pod uwagę, że każda z tych osób zapamiętać mogła zdarzenia w sposób nieco odmienny, zależny od perspektywy, zdolności zapamiętywania szczegółów, czy też osobistej wrażliwości, przejawiającej się choćby w tym, iż poszczególne osoby w chwili wystąpienia zdarzeń (faktów) stanowiących przedmiot zeznań składanych przed Sądem w niniejszej sprawie, kierować mogły swoją uwagę na inne szczegóły tychże zdarzeń. W przypadku z kolei, gdy świadkowie lub przedstawiciel strony wiedzę o zdarzeniach, o które byli rozpytywani, uzyskali w sposób pośredni, tj. nie poprzez własne spostrzeżenia, a z dokumentów sporządzonych przez inne osoby, lub ze słyszenia, od innych sposób, oczywistym było, że na treść ich zeznań wpływ miało to, w jaki sposób o faktach wypowiedziały się osoby, od których zeznające osoby uzyskały o nich wiedzę. Dodatkowo wspomnienia zdarzeń – w zależności od trwałości pamięci poszczególnych osób słuchanych w sprawie – ulec mogły częściowemu zatarciu lub zniekształceniom. Z powyższych względów z jednej strony drobne rozbieżności w zeznaniach słuchanych w sprawie osób, które dawały się wyjaśnić i nie prowadziły do wniosku, iż świadkowie w sposób ze sobą sprzeczny opisują dane zdarzenia (tj. ich relacje wzajemnie się wykluczają, wynika z nich zupełnie inny przebieg zdarzeń), nie przemawiały za odmową wiarygodności zeznaniom świadków, z drugiej zaś – konieczną była łączna ocena wszystkich zeznań świadków – także z odwołaniem się do zgromadzonych w sprawie dokumentów. W przypadku zaś dowodu z przesłuchania strony, z uwagi na jej zainteresowanie wynikiem sprawy, Sąd I instancji dawał wiarę przedstawicielowi strony w takim zakresie, w jakim jego zeznania choćby pośrednio znajdowały oparcie w dowodach dokumentowych i pozostałych dowodach osobowych. Sąd a quo co do zasady – z wyjątkami niżej wskazanymi - uznał zeznania świadków za wiarygodne, jako korelujące z treścią zgromadzonych w sprawie dokumentów, a także wzajemnie ze sobą korespondujące i uzupełniające się. Nadto zeznania świadków jawiły się Sądowi I instancji jako szczere i spontaniczne. Świadkowie nie wydali się przygotowani do zeznań, nie pamiętając niektórych szczegółów, a jednocześnie starając się rzetelnie opisać to, co ze zdarzeń, o które byli rozpytywani pamiętali. Zdaniem Sądu meriti, najistotniejszymi w sprawie okazały się zeznania J. K. , P. K. oraz P. M. , którzy na spornej inwestycji pełnili funkcje odpowiednio kierownika budowy, kierownika robót i Inżyniera Kontraktu, odpowiadającego również za nadzór inwestorski. Z racji pełnionych funkcji osoby te miały najlepszą, pochodzącą z własnych spostrzeżeń, wiedzę co do przebiegu realizacji prac powierzonych powodowi (pozwanemu wzajemnemu) przez pozwanego (powoda wzajemnego). Nadto istotne okazały się także zeznania świadka T. M. , który to był asystentem projektanta robót powierzonych ostatecznie do wykonania powodowi (pozwanemu wzajemnie), a także M. O. M. O. – dyrektora technicznego powoda (pozwanego wzajemnie) i jego prokurenta, odpowiedzialnego za nadzór nad robotami. Wątpliwości Sądu I instancji wzbudziły natomiast zeznania innego z istotnych uczestników procesu inwestycyjnego - R. E. , pełniącego funkcję inspektora nadzoru, który to w toku zeznań zasłaniał się niepamięcią lub odpowiadał wymijająco w kwestiach realizacji robót objętych umową zawartą przez strony sporu w niniejszej sprawie, jak również – w sposób rażąco sprzeczny z treścią wpisów w dzienniku budowy stwierdził, że nie wydawał zgody na przeprowadzenie prób, które to ostatecznie zakończyły się awarią. Starał się przy tym uczynić za próby i stan robót w ich dacie odpowiedzialnym Inżyniera Kontraktu, podczas gdy całość wpisów w dzienniku budowy ze strony zespołu Inżyniera Kontraktu, pochodziła właśnie od świadka. Niewiarygodne były także stwierdzenia R. E. , jakoby nie wiedział on, w jaki sposób zamontowano rurociąg w dacie awarii, skoro z treści dziennika budowy wynikało, iż odbierał on i weryfikował każdą pracę wykonywaną przez powoda (pozwanego wzajemnego), wydając powodowi (pozwanemu wzajemnemu) zgodę na prowadzenie kolejnych prac. W świetle zasad logiki i doświadczenia życiowego, dysponując zakresem robót niezbędnych do wykonania i zdając sobie sprawę z tego, co powód (pozwany wzajemny) zgłosił mu jako wykonane (zwłaszcza, że wykonanie podlegało odbiorom okresowym), R. E. musiał był zdawać sobie sprawę z tego, na jakim etapie wykonawczym były prace powoda w dniu 5 lutego 2015 r., kiedy to doszło do awarii. Ze względu na powyższe Sąd zeznania R. E. w powyższym zakresie uznał za niewiarygodne. Zeznający w sprawie w charakterze świadka T. R. –Dyrektor pozwanej spółki (powoda wzajemnego) stwierdził, iż nie nadzorował bezpośrednio spornej inwestycji, gdyż czynił to ze strony pozwanej (powoda wzajemnego) A. O. – kierownik projektu. Wszelka wiedza świadka dotycząca realizacji między stronami niniejszego sporu umowy nr (...) pochodziła więc ze słyszenia. Świadek w toku swoich zeznań w zasadzie ograniczał się do zarzucania powodowi (pozwanemu wzajemnemu), że wprowadził pozwanego (powoda wzajemnego), Inżyniera Kontraktu, czy inspektora nadzoru w błąd co do konieczności wykonania odpowietrzenia starego rurociągu, co z jednej strony wskazywało na osobisty, negatywny stosunek świadka do powoda (pozwanego wzajemnego), a z drugiej nie znajdowało żadnego uzasadnienia w zgromadzony w sprawie materiale dowodowym, bowiem tak z korespondencji, jak i zeznań świadków wynikało, iż potrzeba odpowietrzenia została uzgodniona wspólnie przez uczestników procesu budowlanego, a potrzebę taką potwierdził ostatecznie także instytut naukowo-techniczny, jaki przygotował w niniejszej sprawie opinię. Instytut ten stwierdził przy tym, iż takie odpowietrzenie jest elementem standardowym i koniecznym rurociągu takiego typu, jak rurociąg istniejący, do którego powód (pozwany wzajemny) przyłączyć miał nowy rurociąg w wykonaniu zawartej z pozwanym (powodem wzajemnym) umowy, a takie stanowisko zajął również w swoich zeznaniach T. M. , który to uczestniczył w spotkaniach, na których powzięto decyzję o konieczności wykonania odpowietrzenia starego rurociągu. Nadto zeznania świadka T. R. sprowadzały się w zasadzie do powielania twierdzeń przedstawianych przez stronę pozwaną (powoda wzajemnego) w toku procesu. Oczywiście nieprawdziwe w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego były stwierdzenia T. R. , iż nie zdawano sobie sprawy z tego, że powód (pozwany wzajemny) na dzień awarii nie wykonał w całości zasypu rurociągu oraz nie zamocował rurociągu do palowej podpory, a powód starał się wprowadzać w błąd co do ich wykonania. Z treści pisma z dnia 9 lipca 2014 r. wynika, iż projektant oczekiwał najpierw połączenia rurociągów za pomocą tulei kompensacyjnej, a później – wykonanie podpory stabilizującej połączenie, przy czym jak wyjaśniał w toku swoich zeznań asystent projektanta – T. M. , dotyczyło to samego wykonania prac, jako stanu gotowego do odbioru, podczas gdy sam projekt nie obejmował kwestii prób. Z zapisów dziennika budowy nie wynikało, by powód (pozwany wzajemny) deklarował wykonanie podpory i że przedstawił ją do odbioru, jak wszelkie pozostałe roboty. Mimo tego, stwierdzając wykonanie połączenia rurociągów (nie zaś wykonanie podpór) Inspektor Nadzoru R. E. wyraził zgodę na prowadzenie I etapu prób, podczas którego doszło do awarii. Nie sposób było przy tym przyjąć, iż – jak sugerował to pozwany (powód wzajemny) – zgoda była wynikiem wprowadzenia R. E. w błąd. R. E. stale weryfikował postępy prac powoda (pozwanego wzajemnego), odbierając kolejne fragmenty i kontrolując kolejność wykonywanych robót, co wynikało w sposób oczywisty z wpisów do dziennika budowy. To więc, iż mimo niewykonania podpory dopuszczono do przeprowadzenia prób połączonych rurociągów, należy interpretować jako świadomą decyzję Inspektora Nadzoru. Pośrednio na taką świadomą decyzję Inżyniera Kontraktu wskazuje treść pisma projektanta z dnia 30 lipca 2015 r. (k. 167-168), w którym to projektant wskazuje na to, iż wykonawca nie przytwierdził podpory wspierającej tuleję kompensacyjną na sztywno do pali podpory, przy braku dyspozycji projektanta o pozostawieniu niezasypanego i nieprzytwierdzonego na stałe do podpory odcinka połączenia rurociągów, wskazując iż „takie stwierdzenia Inżyniera Kontraktu są bezzasadne”, co sugeruje właśnie, iż Inżynier był zdania o braku konieczności przytwierdzenia i zasypania, a co potwierdzają także wpisy do dziennika budowy. Mając na uwadze powyższe, Sąd Okręgowy uznał zeznania T. R. za niewiarygodne i nieprzydatne do czynienia w sprawie ustaleń faktycznych, zwłaszcza, iż w zakresie, w jakim można by je uznać za wiarygodne, w zasadzie odnosiły się jedynie do kwestii niespornych między stronami, albo też wynikały już zgodnie z zeznań świadków i dokumentów zgromadzonych w aktach sprawy. Zeznania świadka A. O. i S. Ż. Sąd meriti z przyczyn tożsamych jak w przypadku zeznań T. R. uznał za niewiarygodne w zakresie, w jakim twierdzili oni, że na dzień wykonywania prób nie wiadomym było o tym, iż rurociąg nie został w pełni przysypany i nie został przytwierdzony. Świadek A. O. przyznał przy tym, iż swoją wiedzę co do kwestii wykonawstwa powoda (pozwanego wzajemnego) czerpie przede wszystkim z dziennika budowy, zaś S. Ż. wskazywał, iż opiera się tak na dzienniku budowy, jak i dokumentacji projektowej. Zeznania świadków stanowiły więc w znacznej części ich własną interpretację zapisów w rzeczonych dokumentach, a Sąd zeznania w tejże kwestii uwzględnił jedynie w zakresie, w jakim pokrywały się one z zeznaniami pozostałych świadków i treścią dokumentów. Ostatecznie za niewiarygodne Sąd I instancji uznał także stwierdzenia świadka A. O. i S. Ż. o tym, jakoby powód (pozwany wzajemny) był w ramach umowy zobowiązany do wykonania inwentaryzacji rurociągu także w odniesieniu do jego starej części, w której stwierdzono brak potrzebnego odpowietrzenia. Twierdzenia świadków w tym zakresie stanowiły powielenie stanowiska procesowego pozwanego, dla którego przecież pracowali i który jako na źródło obowiązku przeprowadzenia inwentaryzacji wskazywał – podobnie jak w toku zeznań A. O. , na punkt 1.3. Specyfikacji Technicznej (...) [k. 195 – „(…) zakres prac obejmuje wykonanie szkiców inwentaryzacyjnych”]. Z zeznań świadków P. K. i J. K. – a więc kierownika budowy i kierownika robót na spornej inwestycji, jednoznacznie wynikało, że od powoda (pozwanego wzajemnego) nie oczekiwano wykonania inwentaryzacji, a wykonania prac zgodnie z dokumentacją projektową, co potwierdzał także Inżynier Kontraktu na spornej inwestycji – P. M. . Zdaniem Sądu zapisy wskazywanego punktu 1.3. Specyfikacji Technicznej (...) odnosić się mogły do dokumentacji powykonawczej, nie zaś inwentaryzacji przed rozpoczęciem prac. Z treści pism z dnia 3 września 2015 r., 8 września 2015 r. oraz 28 października 2015 r. (k. 339-341) wymienianych między powodem (pozwanym wzajemnym) a Urzędem Morskim w G. (1) , wynikało, iż powód (pozwany wzajemny) wykonywał właśnie dokumentację powykonawczą i przesyłał ją do Urzędu Morskiego, który to stwierdził prawidłowość jej wykonania w kontekście wymogów udzielonego pozwolenia nr (...) . Nadto w toku swoich zeznań Inżynier Kontraktu na spornej inwestycji – P. M. wskazywał, iż o nieprawidłowościach co do starego rurociągu wiadomość powzięto wobec tego, iż to pozwany (powód wzajemny) wykonał częściową inwentaryzację tegoż rurociągu przed wydaniem zgody na podłączenie rurociągów i przeprowadzenie prób. Jednakże o braku odpowietrzenia starego rurociągu powzięto wiedzę dopiero na etapie konsultacji, po wystąpieniu awarii. Wówczas też pozwany (powód wzajemny) – jak wskazywał na to P. M. – na prośbę projektanta zlecił kompletną inwentaryzację starego rurociągu. W dokumentach znajdujących się w aktach sprawy, ani także z zeznań słuchanych w sprawie świadków nie wynikało w żaden sposób, by pozwany (powód wzajemny) zwracał się o inwentaryzację do powoda (pozwanego wzajemnego) jako rzekomo – zgodnie z twierdzeniami pozwanego (powoda wzajemnego) – odpowiedzialnego za wykonanie inwentaryzacji. Przeciwnie – o inwentaryzację projektant zwracał się do pozwanego (powoda wzajemnego), a ten w związku z tym żądaniem nie kierował żadnych roszczeń do powoda (pozwanego wzajemnego) Świadczyło to w świetle zasad logiki i doświadczenia życiowego o tym, że w istocie inwentaryzacja ta nie leżała w zakresie obowiązków powoda (pozwanego wzajemnego). W ocenie Sądu Okręgowego niewiarygodne okazały się również zeznania A. G. w zakresie, jakim twierdził on, że to po stronie powoda (pozwanego wzajemnego) leżało przygotowanie projektu realizacji prób. Na obowiązek taki w żaden sposób nie wskazywała treść umowy zawartej przez powoda (pozwanego wzajemnego) z pozwanym (powodem wzajemnym), w tym także załączników do tejże umowy. Sama instrukcja wykonywania prób została ostatecznie sporządzona nie przez powoda (pozwanego wzajemnego) a przez podmiot trzeci, zaś brak było w korespondencji przedprocesowej jakichkolwiek śladów tego, by pozwany (powód wzajemny) wzywał powoda (pozwanego wzajemnego) do opracowania i przedłożenia instrukcji, co wskazywało właśnie w świetle zasad logiki i doświadczenia życiowego, iż od powoda nie oczekiwano przygotowania takich instrukcji. Z przyczyn tożsamych jak w przypadku omówionych już wyżej zeznań, niewiarygodne były stwierdzenia świadka A. G. , iż powód (pozwany wzajemny) miał obowiązek wykonania inwentaryzacji rurociągu nowego oraz starego. Świadek A. G. – co sam przyznawał, wiedzę o przebiegu realizacji umowy czerpał z dziennika budowy, nie zaś z własnych spostrzeżeń poczynionych na skutek uczestnictwa w istotnych dla sprawy zdarzeniach. Jego zeznania, tak jak zeznania A. O. , S. Ż. i T. R. , stanowiły komunikaty o własnej interpretacji zapisów dokumentów, wobec czego zeznania te nie mogły zostać uznane za wiarygodne w takim stopniu, jak zeznania J. K. , P. K. , M. O. , P. M. . Ostatecznie więc to zeznania tych ostatnich świadków, wraz z dokumentami zgromadzonymi w aktach sprawy, z których treścią zeznania te były zgodne, stanowiły dla Sądu punkt odniesienia dla oceny wiarygodności zeznań A. O. , S. Ż. i T. R. . Sprzeczność z zeznaniami pozostałych świadków oraz treścią zgromadzonych dokumentów przemawiała natomiast za odmową wiarygodności zeznaniom A. O. , S. Ż. i T. R. . Zeznania świadka Z. R. w zasadzie dotyczyły tylko sporządzenia na potrzeby Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej w toku postępowania likwidacyjnego prywatnej ekspertyzy, która została w niniejszej sprawie przez Sąd pominięta jako dowód na okoliczność przyczyn wyżej już wskazanych. Z tożsamych przyczyn pominąć należało także zeznania Z. R. stanowiących jego opinię o przyczynach awarii. Sąd I instancji oddalił przy tym postanowieniem z dnia 9 sierpnia 2018 r. kolejny już wniosek pozwanego (powoda wzajemnego) o ponowne przesłuchanie w charakterze świadka Z. R. , w ramach to którego pozwany (powód wzajemny) – zgodnie z treścią wniosku o ponowne przesłuchanie – zadawać chciał świadkowi pytania dotyczące kwestii, jakie dla swojego wyjaśnienia wymagały wiedzy specjalistycznej, tj. przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego sądowego odpowiedniej specjalności, który to dowód nie mógł zostać zastąpiony zeznaniami świadka. Prowadzenie dowodu z zeznań na te okoliczności uznać zatem należało za niedopuszczalne wobec treści art. 278 k.p.c. , a nadto samo kolejne przesłuchanie świadka – skoro nie wnosiłoby do sprawy niczego istotnego, w szczególności nie pozwalając na czynienie ustaleń co do wspomnianych wyżej kwestii – zmierzałoby jedynie do przedłużenia postępowania. Przedstawiciel pozwanego – Z. B. , swoją wiedzę o okolicznościach sprawy – jak sam przyznał - czerpał od osób trzecich, w tym w osobach słuchanych w sprawie świadków, sprawujących na budowie funkcje kierownika robót i dyrektora technicznego, tj. kolejno P. K. i M. O. . Tym samym zeznania Z. B. sprowadzały się w zasadzie do relacjonowania uzyskanych informacji i ich interpretacji. Sąd dowód z przesłuchania Z. B. uznał za wiarygodny w zakresie, znajdującym oparcie w zeznaniach wspomnianych osób i dokumentach. Sąd Okręgowy dopuścił i przeprowadził w dalszej kolejności dowód z opinii instytutu naukowo-technicznego, tj. Instytutu (...) w W. (1) , celem uzyskania wyjaśnień dotyczących przyczyn awarii rurociągu zrzutowego w dniu 5 lutego 2015 r., jak również wpływu podnoszonych przez stron okoliczności – których istnienie zweryfikowano w toku dotychczasowego postępowania dowodowego, na powstanie awarii, możliwości jej zapobieżenia i długość opóźnień, w tym tego, czy zamocowanie rurociągu w czasie prób eksploatacyjnych do palowej podpory stabilizującej, zlokalizowanej na połączeniu nowego odcinka z istniejącym, uchroniłoby rurociąg przed awarią, czy istniała konieczność asysty nurków pod wodą podczas prób eksploatacyjnych, jaki był czas potrzebny do ponownego podłączenia przez wykonawcę wraz z budową podpory po zaistniałej awarii nowego odcinka rurociągu w części morskiej do istniejącego rurociągu oraz czy wykonawca po awarii powinien posadowić wypiętrzony rurociąg na właściwy tor bez konieczności wykonywania robót czerpalnych. W odniesieniu do Instytutu, któremu powierzono wykonanie opinii, strona pozwana podnosiła zastrzeżenia dotyczące merytorycznego przygotowania specjalistów w nim zatrudnionych, a wyznaczonych do sporządzenia opinii przez instytut. Przygotowanie to miało przy tym zasadnicze znaczenie dla przyznania opinii wartości dowodowej, skoro poziom wiedzy biegłego oraz podstawy teoretyczne opinii, stanowią właśnie, obok sposobu motywowania sformułowanego w opinii stanowiska oraz stopnia stanowczości wyrażonych w niej ocen, a także zgodności z zasadami logiki i wiedzy powszechnej, kryteria oceny opinii, przy czym wobec tego, że specyfika oceny dowodu z opinii biegłego lub instytutu naukowego, czy naukowo technicznego, sprowadza się do badania merytoryki specjalistycznej opinii przez Sąd, nieposiadający specjalistycznej wiedzy, a kierującego się przy badaniu wiedzą powszechną, zasadami logicznego rozumowania i doświadczeniem życiowym, pierwszorzędne znaczenie przy ocenie dowodu z opinii przyznaje się kryterium poziomu wiedzy biegłego [por. wyrok SA w Łodzi z dnia 4 listopada 2020 r., sygn.. I ACa 547/20]. Sąd Okręgowy miał na względzie, iż instytut (...) zajmował się bowiem – jak wskazywał w swoich zastrzeżeniach pozwany - problematyką infrastruktury komunikacyjnej, niemniej – co wyjaśniał Dyrektor tegoż instytutu w piśmie z dnia 22 maja 2019 r. (k. 952, 956), problematyka ta jest bardzo szeroka, obejmując zagadnienia związane z projektowaniem, budową i utrzymaniem fundamentów mostów także w zbiornikach wodnych i rzekach, konstrukcji oporowych i nabrzeży przy drogach i innych ciągach komunikacyjnych, zaś sam Instytut zajmuje się również fundamentowaniem budowli szczególnego przeznaczenia, usytuowanych w zbiornikach wodnych i rzekach, zatrudniając pracowników o wieloletnim stażu zawodowym, uzupełnionym doświadczeniami zawodowymi także w innych obszarach budownictwa. W tym zakresie Dyrektor Instytutu wskazał choćby, iż jeden ze specjalistów instytutu, w zespole wyznaczonym do przygotowania opinii w sprawie, a konkretnie kierujący tym zespołem mgr inż. K. G. , przez 9 lat uczestniczył w Algierii w budowach systemów grawitacyjnych i tłocznych (rurociągów) transportu dużych objętości wody na znaczne odległości, pobieranej z zapór i kierowanej do wodociągów oraz systemów irygacyjnych. Dyrektor zapewnił także, iż Instytut posiada specjalistów dysponujących odpowiednią wiedzą i doświadczeniem do rzetelnego i merytorycznie poprawnego wykonania opinii w zakresie problematyki, której dotyczyła. Ostatecznie merytoryczne przygotowanie zespołu w ocenie Sądu I instancji potwierdziła również sama opinia. Sporządzona została przez zespół (...) pod kierownictwem wspomnianego mgr inż. K. G. , w oparciu o materiał dowodowy zgromadzony w aktach niniejszej sprawy, w tym dokumenty i zeznania świadków, jak również informacje i dokumenty przekazane przez strony, w tym dokumentację techniczną. W opinii szczegółowo wyjaśniono, jak roboty zlecone powodowi wykonane miały być zgodnie z projektem, a także wobec zmian projektowych zaproponowanych przez powoda oraz zaakceptowanych przez Inżyniera Kontraktu i Inspektora Nadzoru ze strony pozwanego, jak też projektanta. Poddano także szczegółowej analizie sam przebieg robót, opierając się w tym zakresie przede wszystkim na zapisach dziennika budowy, a także warunki, w jakiej prowadzono próby końcowe i same roboty. Szczegółowo opisano i przeanalizowano przebieg samej awarii, ze wskazaniem łańcucha przyczonowo-skutkowego, który do niej doprowadził. Specjaliści w opinii wyjaśniali zasady działania rurociągu do czasu jego przedłużenia przez powoda (pozwanego wzajemnego) zgodnie z projektem, w wykonaniu umowy zawartej przez strony, jak również po przedłużeniu, wskazując, że o ile przed wykonaniem robót objętych umową, powietrze napływające z wodą ściekową wydostawało się do morza starą rurą wyprowadzająca wodę z oczyszczalni małymi objętościami blisko brzegu, o tyle podczas próby technologicznej przedłużonego już rurociągu, w dniu 5 lutego 2015 r., powietrze to, transportowane przez wodę małymi porcjami, nie miało już jak dotychczas ujścia do morza blisko brzegu i było przesuwane dalej, gromadząc się w nowej rurze, co skutkowało zmniejszeniem ciężaru rurociągu, uzyskaniem jego pływalności i uniesieniem się rury znad dna wykopu, wzrostem siły wyporu, wyginaniem się rury ku górze, następnie wynurzeniem rury, a w konsekwencji wysunięciem się jej z tulei kompensacyjnej łączącej starą rurę z nową i rozszczelnienie rurociągu. W opinii szczegółowo wyjaśniano jak wyglądał przepływ wody w obu rurociągach, w tym jak budowy rurociągów wpływały na obecność, transport i gromadzenie się w nich powietrza. Opinia zawierała kategoryczny wniosek co do przyczyn awarii, gdzie jako na jej przyczynę wskazano właśnie obecność powietrza w rurociągu, będącą z kolei skutkiem braku odpowietrzenia w starym rurociągu. Zaznaczono, że przyczyną awarii nie był brak zamocowania strefy styku do podpory oraz nie zapobiegłoby jej zamocowanie rurociągu do palowej podpory stabilizującej, czy interwencja ewentualnie obecnych obok nurków, jak sugerował to pozwany (powód wzajemny). Przeciwnie – zamocowanie rurociągu do palowej podpory stabilizującej skutkować by mogło poważniejszymi zniszczeniami na skutek samej awarii, która miałaby jedynie inny przebieg, powodując uszkodzenie samej konstrukcji rurociągu, do którego to uszkodzenia nie doszło właśnie dlatego, że nastąpiło rozszczelnienie rur. W odniesieniu do kwestii możliwości zapobieżenia awarii lub zniwelowania jej skutków, w opinii wskazano, iż jedynie rozłączenie rur mogło zapobiec dalszym zniszczeniom rurociągu, a ze względów bezpieczeństwa nurkowie nie mogliby dokonać podwodnego rozłączenia rur, do którego i tak doszło samoczynnie. Z kolei przy zamocowaniu rurociągu do palowej podpory, nurkowie mogliby ewentualnie podziurawić rurociąg, co zapobiegłoby wyrywaniu konstrukcji rurociągu z dna na skutek gromadzącego się w nim powietrza, a jednocześnie zwiększałoby jedynie rozmiar zniszczeń w porównaniu do tych, do których ostatecznie doszło. Jednocześnie w opinii wyrażono ocenę, że wykonanie przez powoda (pozwanego wzajemnego) całości umówionych prac do dnia 24 lipca 2015 r., czego żądał pozwany (powód wzajemny) nie było możliwe wobec ilości prac, jakie pozostało do wykonania, w tym prac refulacyjnych, wynikających z faktu, że zasypaniu przez ruchy wody morskiej uległ tak wykop, w którym miała zostać ułożona rura, jak i sama rura. Gdyby jednak do awarii by nie doszło, w ocenie specjalistów, wyrażonej w opinii, powód (pozwany wzajemny) zakończyłby całość robót objętych umową do około 20 lutego 2015 r., a więc przed umówionym terminem. Sąd Okręgowy miał na uwadze, iż zarzuty pozwanego (powoda wzajemnego) do opinii sprowadzały się w zasadzie z jednej strony do podnoszenia, iż opinia nie została sporządzona przez biegłego z zakresu hydrotechniki, choć powinna z uwagi na charakter prac powoda (pozwanego wzajemnego), z drugiej zaś – do gołosłownego twierdzenia, iż opinia nie odpowiada wymogom, pozwalającym ją uznać za dowód w sprawie, gdyż nie obejmuje jakichkolwiek obliczeń, wskazania norm i przepisów. Pozwany (powód wzajemny) twierdził też, że opinia stoi w sprzeczności z dokumentacją znajdującą się w aktach sprawy, wywodząc odmiennie aniżeli to przyjęto w opinii instytutu, z powołaniem się na złożone do akt prywatne opinie. Niemniej jednak sama ta okoliczność, czy członkowie zespołu opracowującego opinię, w tym kierownik tego zespołu – K. G. , posiadali tytuł zawodowy inżyniera hydrotechnika lub tytuł naukowy powiązany z tym obszarem inżynierii, nie mogła zaważać na ocenie ich merytorycznego przygotowania do sporządzenia opinii. W § 12 ust. 5 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 24 stycznia 2005 r. (Dz.U. z 2005 r., Nr 15, poz. 133) wskazano, iż biegłym sądowym może zostać osoba, która posiada teoretyczne i praktyczne wiadomości specjalne w danej gałęzi nauki, techniki, sztuki, rzemiosła, a także innej umiejętności, dla której ma być ustanowiona. Tytuł zawodowy lub naukowy odnoszący się do danej gałęzi nauki lub techniki może stanowić potwierdzenie posiadania w określonym zakresie wiedzy specjalistycznej, jednakże jego brak nie przesądza o tym, że dana osoba takiej wiedzy – teoretycznej i praktycznej – nie posiada. Jak natomiast wynikało z przywołanego wyżej pisma Dyrektora Instytutu (...) z dnia 22 maja 2019 r. (k. 952, 956), a także z notki biograficznej przedłożonej przez samego pozwanego (powoda wzajemnego) z k. 1014-1015, kierujący zespołem Instytutu wyznaczonym do sporządzenia opinii K. G. , magister inżynier budownictwa, posiadający niewątpliwie teoretyczną wiedzę w tym obszarze, stale uzupełnianą z uwagi na wskazywane w piśmie i notce stałe funkcjonowanie – od 1966 r., w Instytucie (...) , a także kierowanie wieloma projektami badawczymi, czy wdrażania nowych technologii w budownictwie w ramach wykonywanych obowiązków, posiada także wiedzę praktyczną w zakresie budowy, projektowania czy funkcjonowania rurociągów, skoro – co podkreślano w piśmie Dyrektora i co wynika z notki biograficznej – przez 9 lat pełnił funkcję inspektora nadzoru robót budowlanych i kierownika technicznego przy budowie systemów irygacyjnych, obejmujących rurociągi w Algierii. Stanowiska te niewątpliwie wymagały od niego także wiedzy teoretycznej we wspomnianym zakresie, skoro pełnił funkcje kierownicze i nadzorcze. Sam K. G. , słuchany na rozprawie w dniu 18 listopada 2020 r. w trybie art. 290 § 4 k.p.c. , wskazywał przy tym, iż zagadnienia związane z budownictwem hydrotechnicznym były przedmiotem jego studiów, gdyż wówczas (w 1966 r.) nie obowiązywało wydzielenie tego zakresu inżynierii w osobny kierunek i specjalizację, zaś wiedzę w tym zakresie rozszerzał w trakcie praktyki zawodowej, co ze względów uprzednio wskazanych, Sąd uznał za wiarygodne. Na wiedzę mgr inż. K. G. , podobnie jak i uczestniczących ze strony instytutu w sporządzeniu opinii dr inż. B. K. i mgr inż. P. R. , w zakresie budownictwa podwodnego, wskazywała nadto zastępca Dyrektora Instytutu (...) w piśmie z dnia 15 grudnia 2020 r. (k. 1106-1107) Pozwany zarzucał przy tym, iż opinia nie stanowi opinii instytutu w rozumieniu art. 290 k.p.c. , lecz jest opinią jedynie K. G. , co nie znajdowało żadnego uzasadnienia, skoro już z samej treści opinii wynikało, że wykonana została przez zespół Pracowni (...) , zaś jak wyjaśniał K. G. słuchany przez Sąd w trybie art. 190 § 4 k.p.c. na rozprawie w dniu 18 listopada 2020 r., a także zastępca Dyrektora Instytutu (...) w piśmie z dnia 15 grudnia (1106-1107), obok mgr inż. K. G. , opinię opracował w ramach zespołu (...) także dr inż. B. K. , mgr inż. P. R. oraz inż. Ł. G. . Jak przy tym wskazał sam pozwany – gdyby opinia nie mogła zostać uznana za opinię instytutu naukowo badawczego w rozumieniu art. 290 k.p.c. , to nadal mogłaby (i wobec kwalifikacji K. G. powinna) zostać uznana za dowód z opinii biegłego sądowego [por. wyrok SN z 12 maja 1971 r., sygn.. II CR 35/71]. Stanowisko pozwanego (powoda wzajemnego) było przy tym wewnętrznie sprzeczne i nielogiczne. Twierdząc bowiem, że opinia nie spełnia oczekiwań, jakie można stawiać opinii instytutu naukowo-technicznego, w tym specjalistycznych obliczeń, czy badań, skoro instytut taki dysponuje zwiększonym, w stosunku do pojedynczego biegłego, potencjałem naukowym, twierdził jednocześnie, że zagadnienie występujące w niniejszej sprawie, wymagające wyjaśnienia w oparciu o wiedzę specjalistyczną, nie jest na tyle skomplikowane, by nie poradził sobie ze sporządzeniem opinii pojedynczy biegły z zakresu hydrotechniki. Skoro więc stopień skomplikowania zagadnienia nie wymagał specjalistycznych badań i obliczeń, zdaniem Sądu a quo niezasadnym było podważanie wartości dowodowej opinii z uwagi na ich brak. Niemniej jednak – w trakcie ustnych wyjaśnień do opinii w trybie art. 290 § 4 k.p.c. , wyznaczonego przedstawiciela instytutu w osobie K. G. , ten ostatni podnosił, iż opracowując opinię wykonano obliczenia, których to do opinii nie załączono, lecz które popierały wnioski w niej wyrażone. Zwrócić przy tym należy uwagę, że obliczeń nie sposób uznać za wymóg formalny opinii. Jeżeli pozwany (powód wzajemny) wnosząc zarzuty do opinii kwestionował wnioski tam zawarte z odwołaniem się do obliczeń, to winien był przedstawić obliczenia, które podważałyby wnioski opinii, czego jednak nie uczynił. Sąd I instancji uwzględnił okoliczność, iż w opinii uzupełnionej w trybie art. 290 § 4 k.p.c. przez K. G. , jako wyznaczonego z ramienia Instytutu (...) podtrzymano dotychczasowe wnioski. Nie zmieniały wniosków opinii podnoszone przez pozwanego (powoda wzajemnego) zarzuty, iż awaria była skutkiem tego, iż powód (pozwany wzajemny) nie dokonał przytwierdzenia punktu stałego do dna morza i nie zasypał rurociągu, co rzekomo w opinii zostało pominięte. W opinii uzupełniającej zwrócono uwagę, iż okoliczności braku zasypu i przytwierdzenia punktu stałego zostały wzięte pod uwagę, lecz uznano, iż nie przyczyniły się one do awarii i jej skutków, a dodatkowo tożsamy wniosek płynął także z przywoływanej przez pozwanego (powoda wzajemnego) prywatnej ekspertyzy rzeczoznawcy Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej, którą to pozwany (powód wzajemny) cytował wybiórczo w oderwaniu od ostatecznych wniosków. Co do kwestii braku zasypki w opinii uzupełniającej wyjaśniono, że gdyby zasypkę wykonano, to biorąc pod uwagę jej siłę utrzymującą przeciwdziałającą wyporowi, nie zapobiegła by ona awarii wobec siły wyporu wynikłej ze znajdującego się w rurociągu bąbla powietrza. Sam wypór rurociągu niwelowany powinien być przez wypełnienie rurociągu wodą i w trakcie prób – gdyby nie rzeczony bąbel powietrzny – nie nastąpiłoby wyparcie rurociągu. Nadto w opinii uzupełniającej – z odwołaniem się do wiedzy z zakresu fizyki, wskazano, które stwierdzenia zawarte prywatnej ekspertyzie uznać należało za niezasadne. Słusznie przy tym w opinii uzupełniającej zauważono, że choć pozwany (powód wzajemny) zarzuca, iż obecność nurków w ramach przewidzianej umową „obserwacji” podczas prób rurociągu mogłaby zapobiec awarii lub jej skutkom, to jednak nie wskazuje, w jaki sposób miałoby to nastąpić, gdzie w opinii podstawowej wyjaśniono, jakie ewentualnie działania byłyby możliwe i uzasadnione, a jakie niedopuszczalne ze względu na ochronę życia i zdrowia, w świetle przepisów BHP. Jak też słusznie zauważono – sama obecność nurków w ramach „obserwacji” pozostawałaby bez wpływu na wystąpienie awarii i jej przebieg, albowiem wypór rury nastąpił tak gwałtownie, że ewentualna informacja o zauważonych przez nurków nieprawidłowościach mogłaby zostać przez nich przekazana następczo. Na uwzględnienie zdaniem Sądu Okręgowego nie zasługiwały także sugestie pozwanego (powoda wzajemnego), jakoby autorzy opinii byli stronniczy, nastawieni przeciwko pozwanemu (powodowi wzajemnemu). To, iż stwierdzenia i wnioski zawarte w opinii były dla pozwanego (powoda wzajemnego) niekorzystne i niezgodne z jego oczekiwaniami, nie oznaczało w żaden sposób, że autorzy opinii – jak sugerował to pozwany (powód wzajemny) – starają się go „zdyskredytować” z korzyścią dla powoda (pozwanego wzajemnego). Pozwany (powód wzajemny) usilnie starał się interpretować neutralne stwierdzenia opinii, jako atak wymierzone w jego stronę, co jednak nie znajdowało żadnego uzasadnienia. Nie ujawniły się także jakiekolwiek okoliczności, które mogłyby przemawiać za uznaniem, iżby członkowie zespołu wykonujący opinię Instytutu (...) byli do strony pozwanej (powodowej wzajemnej) lub jej przedstawicieli jakkolwiek uprzedzeni. Sąd I instancji ocenił przedłożoną w sprawie opinię jako rzetelną, wyczerpującą i kategoryczną. Wnioskowania przedstawione w opinii odpowiadały wymogom logicznego rozumowania i pozostawały w zgodności z doświadczeniem życiowym, jak też wiedzą powszechną. Z tego też względu opinia została przez Sąd przyjęta jako pełnowartościowy dowód w sprawie. Sąd a quo – nie znajdując podstaw do zlecania opracowania dalszych opinii i uznając, że skutkować to będzie jedynie zwłoką w rozpoznaniu sprawy, na rozprawie w dniu 19 lutego 2020 r. oddalił wniosek pozwanego (powoda wzajemnego) o dopuszczenie dowodu z opinii kolejnego biegłego. Po wszechstronnej analizie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, z uwzględnieniem jego oceny, wyżej opisanej, Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że powództwo zasadnicze zasługuje na uwzględnienie w całości, w konsekwencji czego – całościowemu oddaleniu podlegało powództwo wzajemne. W pierwszej kolejności Sąd meriti odniósł się należy do podniesionego przez stronę pozwaną (powoda wzajemnego) zarzutu braku legitymacji czynnej powoda (pozwanego wzajemnego). Zarzut ten uznać należało jako oczywiście niezasadny. Jak wskazał na to Sąd Najwyższy w uzasadnieniu postanowienia z 19 stycznia 2017 r., sygn. I PZ 31/16, legitymacja procesowa czynna oznacza wynikające z przepisów prawa materialnego uprawnienie do wystąpienia w danym procesie w charakterze powoda. Określa się ją na podstawie przepisów prawa materialnego, albowiem stanowi uprawnienie wynikające ze stosunku prawno-materialnego. O istnieniu legitymacji procesowej decyduje więc istnienie okoliczności, stanowiących w świetle norm prawa materialnego warunki poszukiwania ochrony prawnej na drodze sądowej [por. G. Jędrejek, 1.1.2. Definicja legitymacji w ujęciu judykatury [w:] Legitymacja procesowa w postępowaniu cywilnym , Warszawa 2019; M. Sekuła-Leleno, Legitymacja procesowa czynna klientów niewypłacalnych biur podróży do samodzielnego dochodzenia roszczeń przed sądem. Glosa do uchwały SN z dnia 19 maja 2016 r., III CZP 18/16 , Glosa 2017, nr 1, s. 123-132]. W rozpoznawanej sprawie – jak słusznie zwrócił na to uwagę pozwany (powód wzajemny) powód – reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika – nie wskazał na podstawę prawną swego roszczenia. Niemniej jednak nie miał on takiego obowiązku i nie wpływa to na ocenę legitymacji powoda (pozwanego wzajemnego) do wystąpienia z powództwem przeciwko pozwanemu (powodowi wzajemnemu). Zgodnie podstawowymi zasadami procesowymi określającymi relację między Sądem a stronami procesu, tj. zasadami da mihi factum, dabo tibi ius oraz facta probantur, iura novit curia , kwalifikacja materialnoprawna okoliczności faktycznych przytoczonych dla uzasadnienia zgłoszonego w pozwie żądania należy do Sądu. Jeżeli z powołanych w pozwie okoliczności faktycznych wynika, że roszczenie jest uzasadnione w całości bądź w części to należy go w takim zakresie uwzględnić chociażby powód nie wskazał podstawy prawnej albo przez niego przytoczona okazała się błędna [por. m.in. wyrok SN z dnia 6 grudnia 2006 r., sygn. IV CSK 269/06; wyrok SN z dnia 30 listopada 2005 r., sygn. III CK 277/05]. Powołując się na treść art. 187 § 1 pkt 1 i 2 k.p.c. , Sąd Okręgowy podał, iż obowiązkiem powoda wnoszącego pozew jest dokładne określenie żądania, którym w rozpoznawanej sprawie było żądanie zapłaty określonej sumy pieniężnej przez stronę przeciwną, a także wskazanie faktów, na których powód opiera swoje żądanie. Powód (pozwany wzajemny) takie fakty wskazał. Był to z jednej strony fakt skorzystania przez pozwanego (powoda wzajemnego) z oznaczonej nr (...) gwarancji ubezpieczeniowej należytego wykonania zawartej pomiędzy stronami umowy nr (...) , udzielonej przez Towarzystwo (...) Spółkę Akcyjną, na zaspokojenie wierzytelności o zapłatę kary umownej, jaka zdaniem pozwanego (powoda wzajemnego) była mu należna względem powoda (pozwanego wzajemnego) i zwrot tak wypłaconej przez gwaranta kwoty na rzecz tego ostatniego przez powoda (pozwanego wzajemnego), a z drugiej strony fakt braku wierzytelności, na zaspokojenie której pozwany (powód wzajemny) wystąpił o wypłatę gwarancji. Innymi słowy – faktami uzasadniającymi zdaniem powoda (pozwanego wzajemnego) roszczenie był fakt bezzasadnego wystąpienia przez pozwanego (powoda wzajemnego) o wypłatę gwarancji, uzyskanie sumy gwarancyjnej i tym samym wystąpienie po stronie powoda (pozwanego wzajemnego) szkody, w postaci konieczności zwrotu na rzecz gwaranta sumy gwarancyjnej, do którego to zwrotu ostatecznie doszło. Podstawę materialnoprawną roszczeń powoda (pozwanego wzajemnego) upatrywać więc można było w kilku normach prawnych. W ocenie Sądu a quo, jeżeli mowa o tychże podstawach, to nie sposób upatrywać ich w przepisach o nienależnym świadczeniu i bezpodstawnym wzbogaceniu ( art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. ). Wspomniane przepisy uzależniają bowiem możliwość zwrotu świadczenia od tego, by samo świadczenie nie miało podstawy prawnej, czy to w dacie świadczenia, czy to w czasie po tym, jak świadczenie zostało spełnione, wskutek odpadnięcia podstawy prawnej świadczenia, a nadto uprawniają do wystąpienia o zwrot świadczenia do tego, kto je otrzymał, jako wzbogaconego, przez podmiot, który świadczenie spełnił, jako zubożonego. Tymczasem podstawę prawną świadczenia uzyskanego przez pozwanego (powoda wzajemnego) w postaci wypłaty sumy gwarancyjnej w kwocie 415.124,97 zł, był stosunek gwarancji ubezpieczeniowej wynikający z gwarancji nr (...) . W ramach tejże gwarancji Towarzystwo (...) Spółka Akcyjna zobowiązała się względem pozwanego (powoda wzajemnego), jako beneficjenta gwarancji, a na zlecenie powoda (pozwanego wzajemnego), jako zleceniodawcy gwarancji, do wypłaty określonej sumy pieniężnej w przypadku spełnienia wskazanych w dokumencie gwarancji warunków. Gwarancja obejmowała w punkcie 4 zobowiązanie „nieodwołalnie” i „bezwarunkowo”, „na pierwsze pisemne żądanie beneficjenta” do zapłacenia kwoty nieprzekraczającej sumy gwarancyjnej – 415.124,97 zł, a zapłata nastąpić miała w ciągu 14 dni od daty doręczenia gwarantowi, w terminie ważności gwarancji: - oryginału wezwania do zapłaty, zawierającego kwotę roszczenia i oświadczenie, że żądana kwota odpowiada niewykonanym lub nienależycie wykonanym robotom określonym w umowie, albo nieusuniętym wadom oraz że jest należna z tytułu gwarancji, podpisanego przez osoby właściwie umocowane do działania w imieniu beneficjenta, których podpisy na wezwaniu do zapłaty zostały poświadczone przez radcę prawnego beneficjenta lub notarialnie lub przez bank prowadzący rachunek beneficjenta, - kopii pisemnego wezwania beneficjenta skierowanego do Przedsiębiorstwa (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, - dokumentów poświadczających umocowanie osób, które podpisały wezwanie do zapłaty. Pozwany (powód wzajemny) przedstawił ów wezwanie do zapłaty z 15 września 2015 r., skierowane przez siebie do Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej (k. 123-135), a wezwanie to odpowiadało wspomnianym wyżej wymogom formalnym. Nie budziło też w sprawie wątpliwości, iż pozwany (powód wzajemny) jako beneficjent, wystąpił o wypłatę sumy gwarancyjnej w terminie ważności gwarancji, po bezskutecznym wezwaniu powoda (pozwanego wzajemnego) do zapłaty tejże sumy, zgodnie z punktem 3 dokumentu gwarancji. Żądanie pozwanego (powoda wzajemnego) – ostatecznie spełnione przez gwaranta, opiewało na całość sumy gwarancyjnej – 415.124,97 zł, a obejmowało żądanie zapłaty przez powoda (pozwanego wzajemnego) kary umownej za zwłokę z wykonaniem poszczególnych prac umownych w stosunku do terminów pośrednich wynikających z harmonogramu rzeczowo-finansowego, na łączną kwotę przekraczającą sumę gwarancyjną, tj. kwotę 539.999,96 zł. W judykaturze wskazuje się, iż ze względu na cel zawierania umów gwarancji ubezpieczeniowej, jest ona kształtowana w sposób zbliżony, a niekiedy posiada wręcz tożsame elementy, jak w umowie gwarancji bankowej - obydwóm wspomnianym instytucjom towarzyszą ponadto zazwyczaj dwa stosunki prawne: stosunek podstawowy istniejący między dłużnikiem i wierzycielem (beneficjentem gwarancji) i umowa zlecenia gwarancji (ubezpieczeniowej, bankowej) istniejący między dłużnikiem ze stosunku podstawowego i zakładem ubezpieczeń - gwarantem, który zawiera umowę gwarancji ubezpieczeniowej (bankowej) z wierzycielem ze stosunku podstawowego – gwarantariuszem [por. np. wyrok SA w Warszawie z dnia 8 marca 2016 r., sygn. I ACa 792/15]. W ocenie Sądu I instancji tak też miało miejsce w rozpoznawanym przypadku, gdzie przecież Towarzystwo (...) Spółka Akcyjna zobowiązana była do wypłaty względem pozwanego (powoda wzajemnego), jako gwarantariusza, a ten ostatni uprawniony do żądania wypłaty sumy gwarancyjnej względem ubezpieczyciela, jako gwaranta, na warunkach samodzielnie określonych w gwarancji. Powód (pozwany wzajemny) pozostawał natomiast poza tym stosunkiem. Co podkreśla się w orzecznictwie, użycie w dokumencie gwarancyjnym, zawierającym postanowienia umowy gwarancji ubezpieczeniowej, sformułowań, że gwarancja ubezpieczeniowa jest płatna na pierwsze żądanie albo że jest bezwarunkowa – jak to miało miejsce w przypadku gwarancji nr (...) - powoduje, iż umowie tej nadano cechy zobowiązania abstrakcyjnego. Zobowiązanie gwaranta nie jest przy tym zobowiązaniem akcesoryjnym wobec stosunku podstawowego, w związku z którym gwarancja została udzielona. Oznacza to, że z racji samodzielności zobowiązania gwaranta, jego odpowiedzialność i jej zakres nie zależy od istnienia zobowiązania dłużnika ze stosunku podstawowego [por. wyrok SA w Łodzi z dnia 22 maja 2017 r., sygn. I ACa 1436/13; wyrok SN z dnia 14 kwietnia 2016 r., sygn. II CSK 388/15]. Z uwagi na powyższe, niezależnie od tego, czy pozwanemu (powodowi wzajemnemu) przysługiwało względem powoda (pozwanego wzajemnego) oparte na stosunku podstawowym (umowie nr (...) ) roszczenie o zapłatę kary umownej w wysokości 539.999,96 zł, w celu którego to zaspokojenia pozwany (powód wzajemny) wystąpił do Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej o wypłatę sumy gwarancyjnej w kwocie 415.124,97 zł, sama umowa gwarancji między pozwanym (powodem wzajemnym) a Towarzystwem (...) Spółką Akcyjną stanowiła ważną podstawę prawną wypłaty sumy gwarancyjnej. Niemniej jednak, zdaniem Sądu Okręgowego podstawę materialnoprawną dla żądania przez powoda (pozwanego wzajemnego) w stosunku do pozwanego (powoda wzajemnego) zwrotu równowartości wypłaconej przez Towarzystwo (...) Spółkę Akcyjną sumy gwarancyjnej, zwróconej następnie przez powoda (pozwanego wzajemnego) na rzecz tejże spółki, w okolicznościach faktycznych niniejszej sprawy stanowi art. 415 k.c. Zgodnie z tym przepisem, kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia, przy czym – jak stanowi art. 416 k.c. - osoba prawna, a taką jest pozwany (powód wzajemny) jest obowiązana do naprawienia szkody wyrządzonej z winy jej organu. Podstawowe znaczenie dla możliwości przypisania sprawcy szkody odpowiedzialności odszkodowawczej opartej na art. 415 k.c. ma określenie zdarzenia, za które podmiotowi przypisywana jest odpowiedzialność (czyn sprawcy). Czynem tym może być działanie, jak i zaniechanie, a za bezprawne należy kwalifikować czyny zakazane przez przepisy prawne, bez względu na ich źródła, mające charakter abstrakcyjny, nakładające powszechny obowiązek określonego zachowania, a więc nakazując lub zakazując generalnie oznaczonym podmiotom określonych zachowań w określonych sytuacjach. Za bezprawne uznaje się także zachowania sprzeczne z zasadami współżycia społecznego albo dobrymi obyczajami, a więc normami moralnymi powszechnie akceptowanymi w całym społeczeństwie lub grupie społecznej. Działanie (zaniechanie) sprawcy musi być przy tym zawinione. Przez winę rozumieć zaś należy możność postawienia danej osobie zarzutu, że nie zachowała się prawidłowo (tj. zgodnie z prawem i zasadami współżycia społecznego), chociaż mogła i powinna tak się zachować. Innymi słowy, że w konkretnej sytuacji dopuścił się on nagannej decyzji odnoszącej się do podjętego przez niego bezprawnego czynu [por. wyrok SA w Łodzi z dnia 10 listopada 2020 r., sygn. I ACa 1038/20; wyrok SA w Szczecinie z dnia 29 września 2020 r., sygn. I ACa 730/19]. O ile zatem pozwany (powód wzajemny) niewątpliwie uprawniony był na gruncie stosunku gwarancji do żądania od Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej wypłaty sumy gwarancyjnej, gdyż wypłata ta zależała jedynie od spełnienia przesłanek formalnych wskazanych w dokumencie gwarancji, a wyżej wymienionych, o tyle nie wyklucza to uznania żądania wypłaty gwarancji, na skutek którego do tejże wypłaty doszło, a powód (pozwany wzajemny) miał obowiązek zwrotu na rzecz Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej wypłaconej sumy gwarancyjnej, za czyn bezprawny w świetle zasad współżycia społecznego i dobrych obyczajów. Zdaniem Sądu a quo, sprzeczne z tymi zasadami i dobrymi obyczajami, a więc normami moralnymi powszechnie akceptowanymi w społeczeństwie, niewątpliwie byłoby żądanie wypłaty sumy gwarancyjnej w ramach gwarancji, która to zgodnie z § 22 ust. 1 oraz 6 umowy nr (...) stanowić miała zabezpieczenie należytego wykonania tejże umowy oraz służyć pokryciu roszczeń zamawiającego w przypadku niewykonania lub nienależytego wykonania umowy przez wykonawcę, w sytuacji, gdyby w istocie żadne takie roszczenia pozwanemu (powodowi wzajemnemu) by nie przysługiwały. Wówczas bowiem żądanie wypłaty sumy gwarancyjnej poczytywać należałoby nie jako działanie nakierowane na zaspokojenie swoich roszczeń, a więc ochronę swoich praw, lecz służące jedynie dodatkowemu – poza świadczeniem uzyskanym w ramach umowy od powoda (pozwanego wzajemnego) wzbogaceniu się pozwanego (powoda wzajemnego), kosztem Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej i ze szkodą dla powoda (pozwanego wzajemnego). Stanowiłoby więc skrajny przykład nadużycia uprawnień, w sposób sprzeczny z ich społeczno-gospodarczym przeznaczeniem. W ocenie Sądu I instancji w rozpoznawanej sprawie doszło właśnie do takiego działania pozwanego (powoda wzajemnego), albowiem nie przysługiwało mu względem powoda (pozwanego wzajemnego) roszczenie o zapłatę kary umownej w wysokości 539.999,96 zł, dla którego zaspokojenia pozwany (powód wzajemny) jak twierdził i co wynikało z treści wezwania do zapłaty z dnia 15 września 2015 r. i jego załączników (k. 123-135) wystąpił o wypłatę sumy gwarancyjnej. Artykuł 483 § 1 k.c. dopuszcza zastrzeżenie w umowie że naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego nastąpi przez zapłatę określonej sumy (kara umowna), a zgodnie z art. 484 § 1 k.c. w razie niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania kara umowna należy się wierzycielowi w zastrzeżonej na ten wypadek wysokości bez względu na wysokość poniesionej szkody. Kara umowna wpisana jest w reżim odpowiedzialności odszkodowawczej i stanowiąc ryczałtowe odszkodowanie za niewykonanie (niewłaściwe wykonanie) zobowiązania, nie może być oderwana od przesłanek odpowiedzialności kontraktowej wskazanych w art. 471 i nast. k.c. Zgodnie z art. 483 § 1 k.c. kara przysługuje także w razie zwłoki dłużnika, stanowiącej kwalifikowane opóźnienie, zawinione bezpośrednio przez dłużnika, bądź osoby którymi posługiwał się przy wykonaniu zobowiązania, również powstałe z innych przyczyn jak te, za które ponosi odpowiedzialność na zasadach ogólnych [por. wyrok SN z dnia 17 stycznia 2020 r., sygn. IV CSK 579/17]. Właśnie na wypadek zwłoki powoda (pozwanego wzajemnego), jako dłużnika, strony zastrzegły w § 22 ust. 3 lit. d) umowy nr (...) na rzecz pozwanego (powoda wzajemnego) karę umowną w wysokości 0,05 % ceny umownej poszczególnych obiektów określonych w harmonogramie rzeczowo-finansowym za każdy dzień zwłoki w wykonaniu poszczególnych obiektów, dla których określono terminy ich wykonania, a kara ta została w § 22 ust. 3 lit. f) umowy ograniczona do 8 % wynagrodzenia netto przewidzianego dla powoda (pozwanego wzajemnego). Sąd Okręgowy miał na względzie, iż bezspornym było w niniejszej sprawie, a wynikało również z samego harmonogramu rzeczowo-finansowego, stanowiącego załącznik do aneksu nr (...) do umowy nr (...) (k. 46), że powód (pozwany wzajemny) obowiązany był do wykonania ostatnich prac, na które składały się wykonanie fundamentu pod końcówkę rurociągu, zasypanie wykopu podwodnego na odcinku 193 m, połączenie nitki rurociągu z odcinkiem kompensacyjnym, podłączenie rurociągu zrzutowego do istniejącego rurociągu, jak również utrzymanie i likwidacja zaplecza socjalno-biurowego budowy, do 15 marca 2015 r., natomiast ostatecznie powód (pozwany wzajemny) prace te wykonał kolejno do dnia 7 sierpnia 2015, 11 sierpnia 2015 r., 7 sierpnia 2015 r. i 12 sierpnia 2015 r., tj. po terminach przewidzianych w harmonogramie. Niemniej jednak – jak wskazywał na to instytut naukowo techniczny, tj. Instytut (...) w swojej opinii, przygotowanej na potrzeby niniejszej sprawy (k. 972-994, 1026-1028, 1073-1075, 1085-1096, 1097), powód (pozwany wzajemny) wykonałby wszystkie prace przewidziane umową i harmonogramem w terminie (do ok. 20 lutego 2015 r.), gdyby nie doszło do awarii złączonego rurociągu, w trakcie prób, w dniu 5 lutego 2015 r. Awaria ta – co również jednoznacznie stwierdził instytut w swojej opinii – nie była zawiniona przez powoda (pozwanego wzajemnego). Wynikła z faktu braku odpowietrzenia w starym rurociągu – które to odpowietrzenie, jak również podkreślili specjaliści Instytutu (...) , a na co wskazywał asystent projektanta T. M. , było obligatoryjne, przy jednoczesnej obecności w starym rurociągu bąbla powietrza, z której to obecności – co potwierdzały zgodnie zeznania świadków oraz treść pisma projektanta z dnia 8 stycznia 2015 r. (k. 166), projektant, a także Inżynier Kontraktu, posiadający zgodnie § 4 ust. 2 umowy umocowanie do podejmowania wszelkich decyzji i działań w imieniu pozwanego (powoda wzajemnego) w granicach określonych postanowieniami umowy, w tym zgodnie z § 1 umowy do występowania w jego imieniu w sprawach dotyczących realizacji robót w zakresie nadzoru inwestorskiego, a także zgodnie z § 3 ust.2 i 3 umowy do wydawania wykonawcy poleceń wstrzymania lub opóźnienia rozpoczęcia jakichkolwiek czynności w ramach realizowanych robót, zdawali sobie sprawę przed przystąpieniem do prób rurociągu, w tym również przed tym, jak Inspektor Nadzoru będący członkiem zespołu Inżyniera Kontraktu, wydał zgodę na próby końcowe, mimo że podczas odbioru częściowego dokonanego przez zespół Inżyniera Kontraktu, w tym Inspektora Nadzoru, w dniu 27 stycznia 2015 r. odnotowano brak wykonania fundamentu pod końcówkę rurociągu, zasypania wykopu podwodnego na odcinku 193 m (miejsce łączenia starego i nowego rurociągu). Przyjąć przy tym należało, iż brak zasypu w tym zakresie wynikał z decyzji Inspektora Nadzoru, co wynikało z zeznań świadków M. O. , P. K. i J. K. , a także z wpisu Inspektora Nadzoru do dziennika budowy z dnia 10 października 2014 r., w którym to polecił on, by przy wykonywaniu prac zasypowych pominąć odcinek połączeniowy nowego rurociągu z istniejącym, jak też z pozostałych wpisów tegoż inspektora, w ramach których to decydował on o zakresie i terminie prowadzenia prac zasypowych. W dzienniku budowy nr (...) (k. 54-83, 537-574) R. E. jako członek zespołu Inżyniera Kontraktu, wielokrotnie wskazywał na to, iż przeprowadzał kontrolę prac zasypowych, określając także na jakich odcinkach rurociągu prace te są przez powoda (pozwanego wzajemnego) prowadzone, a także oceniając, że prowadzone one są w sposób zgodny z dokumentacją projektową. Nadto – R. E. jako przedstawiciel Inżyniera Kontraktu w toku wykonywania przez powoda (pozwanego wzajemnego) prac wydawał kierownikowi budowy przed rozpoczęciem zasypów w określonych odcinkach rurociągu zgodę na takie zasypy (jak choćby w przypadku wpisu do dziennika budowy z 10 listopada 2014 r.), lub też wsk

[... tekst skrócony ...]

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI