V ACA 625/12

Sąd Apelacyjny w GdańskuGdańsk2012-09-26
SAOSCywilneodpowiedzialność deliktowaWysokaapelacyjny
zadośćuczynienieodszkodowaniewypadekrozładunekubezpieczenie OCzasada ryzykakoszty procesuapelacja

Sąd Apelacyjny zmienił wyrok sądu okręgowego w części dotyczącej kosztów procesu, obniżając zasądzoną kwotę, a w pozostałym zakresie oddalił apelację pozwanego.

Powód dochodził zadośćuczynienia i odszkodowania za wypadek przy rozładunku towaru we Włoszech. Sąd Okręgowy zasądził część dochodzonej kwoty, ustalając odpowiedzialność pozwanego na zasadzie ryzyka, rozszerzoną o czynności załadunku i rozładunku. Pozwany złożył apelację, kwestionując zasadę odpowiedzialności i wysokość zasądzonych kosztów. Sąd Apelacyjny oddalił apelację w zakresie istoty sprawy, podzielając stanowisko sądu I instancji co do odpowiedzialności na zasadzie ryzyka rozszerzonej na czynności rozładunku, ale zmienił wyrok w zakresie kosztów procesu, stosując zasadę ich wzajemnego zniesienia.

Powód A. S. dochodził od pozwanego (...) S.A. zadośćuczynienia w kwocie 70.000 zł i odszkodowania w kwocie 11.595,99 zł, a także ustalenia odpowiedzialności pozwanego za przyszłe następstwa szkody doznanej w wypadku z 7 kwietnia 2008 r. we Włoszech podczas rozładunku towaru. Sąd Okręgowy w Słupsku zasądził od pozwanego łącznie 50.857,99 zł z odsetkami oraz koszty procesu, ustalając odpowiedzialność pozwanego na zasadzie ryzyka, rozszerzoną na czynności załadunku i rozładunku na podstawie art. 34 ust. 2 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych. Pozwany wniósł apelację, zarzucając naruszenie prawa materialnego (art. 34 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych w zw. z art. 436 k.c.) poprzez przyjęcie zasady ryzyka zamiast winy oraz naruszenie przepisów o kosztach procesu. Sąd Apelacyjny w Gdańsku oddalił apelację w zakresie istoty sprawy, uznając, że odpowiedzialność pozwanego na zasadzie ryzyka jest uzasadniona rozszerzonym rozumieniem pojęcia 'ruchu pojazdu' obejmującym także rozładunek. Sąd Apelacyjny zmienił jednak zaskarżony wyrok w punkcie dotyczącym kosztów procesu, obniżając zasądzoną kwotę z 3.766 zł do 971 zł, stosując zasadę wzajemnego zniesienia kosztów w proporcji do wyniku sprawy (62% wygranej powoda). W pozostałym zakresie apelacja została oddalona, a pozwanemu zasądzono od powoda kwotę 2.700 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Odpowiedzialność kształtuje się na zasadzie ryzyka, zgodnie z art. 34 ust. 2 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, który rozszerza pojęcie ruchu pojazdu mechanicznego.

Uzasadnienie

Sąd Apelacyjny uznał, że przepis art. 34 ust. 2 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych rozszerza pojęcie ruchu pojazdu mechanicznego o czynności załadunku i rozładunku, co uzasadnia odpowiedzialność na zasadzie ryzyka, nawet jeśli szkoda dotyczy kierowcy.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

zmiana wyroku w części dotyczącej kosztów procesu, oddalenie apelacji w pozostałym zakresie

Strona wygrywająca

A. S. (w części dotyczącej kosztów postępowania apelacyjnego)

Strony

NazwaTypRola
A. S.osoba_fizycznapowód
(...) Spółka Akcyjna w W.spółkapozwany

Przepisy (12)

Główne

u.u.o. art. 34 § ust. 2 pkt 2

Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych

Rozszerza pojęcie ruchu pojazdu mechanicznego o bezpośredni załadunek i rozładunek, uzasadniając odpowiedzialność na zasadzie ryzyka.

k.c. art. 445 § par. 1

Kodeks cywilny

k.p.c. art. 100

Kodeks postępowania cywilnego

Pomocnicze

k.c. art. 436

Kodeks cywilny

k.c. art. 444 § par. 1

Kodeks cywilny

k.p.c. art. 98

Kodeks postępowania cywilnego

k.p.c. art. 102

Kodeks postępowania cywilnego

k.p.c. art. 386 § § 1

Kodeks postępowania cywilnego

k.p.c. art. 385

Kodeks postępowania cywilnego

k.p.c. art. 322

Kodeks postępowania cywilnego

k.c. art. 455 § § 1

Kodeks cywilny

k.c. art. 481 § § 1

Kodeks cywilny

Argumenty

Skuteczne argumenty

Odpowiedzialność pozwanego na zasadzie ryzyka rozszerzona na czynności załadunku i rozładunku. Zasada proporcjonalnego rozliczenia kosztów procesu w sytuacji wygrania sprawy w części.

Odrzucone argumenty

Zarzut naruszenia art. 34 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych w zw. z art. 436 k.c. poprzez przyjęcie zasady ryzyka zamiast winy. Zarzut naruszenia przepisów o kosztach procesu poprzez obciążenie pozwanego całością kosztów. Kwestionowanie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia.

Godne uwagi sformułowania

Sąd Apelacyjny nie podziela stanowiska wyrażonego w przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 9 grudnia 1970 r., II CR 483/70. Pojęcie „sumy odpowiedniej" użyte w art. 445 § 1 k.c. w istocie ma charakter niedookreślony, niemniej jednak w judykaturze wskazane są kryteria, którymi należy się kierować przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia. Sama trudna sytuacja materialna strony zobowiązanej do poniesienia kosztów postępowania, nie jest wystarczająca do zastosowania zasady słuszności ( art. 102 k.p.c. ).

Skład orzekający

Włodzimierz Gawrylczyk

przewodniczący

Artur Lesiak

sprawozdawca

Katarzyna Przybylska

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja rozszerzonego pojęcia 'ruchu pojazdu' na czynności załadunku i rozładunku w kontekście odpowiedzialności na zasadzie ryzyka oraz zasady rozliczania kosztów procesu w sprawach z częściowym uwzględnieniem powództwa."

Ograniczenia: Konkretny stan faktyczny sprawy, specyfika przepisów o ubezpieczeniach obowiązkowych.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa dotyczy ważnej kwestii odpowiedzialności za wypadki przy rozładunku, co ma praktyczne znaczenie dla wielu branż. Dodatkowo, rozstrzygnięcie o kosztach procesu jest istotne z perspektywy procesowej.

Wypadek przy rozładunku – czy zawsze odpowiada kierowca? Sąd Apelacyjny wyjaśnia.

Dane finansowe

WPS: 70 000 PLN

zadośćuczynienie: 45 000 PLN

odszkodowanie: 5857,99 PLN

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt V ACa 625/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 26 września 2012 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku – Wydział V Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Włodzimierz Gawrylczyk Sędziowie: SA Katarzyna Przybylska SA Artur Lesiak (spr.) Protokolant: sekretarz sądowy Joanna Makarewicz po rozpoznaniu w dniu 12 września 2012 r. w Gdańsku na rozprawie sprawy z powództwa A. S. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w W. o zapłatę i ustalenie na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Słupsku z dnia 28 marca 2012 r., sygn. akt I C 234/11 I. zmienia zaskarżony wyrok: a) w punkcie 1 (pierwszym) tylko o tyle, że zasądzoną od pozwanego na rzecz powoda tytułem kosztów procesu kwotę 3.766 zł obniża do kwoty 971 (dziewięćset siedemdziesiąt jeden) złotych, b) w punkcie 5 (piątym) w ten sposób, że uchyla zawarte w nim rozstrzygnięcie; II. oddala apelację w pozostałym zakresie; III. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 2.700 (dwa tysiące siedemset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. Na oryginale właściwe podpisy. Sygn. aktVACa 625/12 UZASADNIENIE Powód A. S. wniósł o zasądzenie od pozwanego (...) S.A. 70.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 16.04.2010 r. do dnia zapłaty, kwoty 11.595,99 zł tytułem odszkodowania, ustalenia odpowiedzialności pozwanego za wszelkie następstwa szkody jakiej powód doznał w wypadku z dnia 7 kwietnia 2008 r. Żądanie swoje powód wiązał z wypadkiem jakiemu uległ we Włoszech 7 kwietnia 2008 r. przy rozładunku towaru jaki przewoził ze Szwecji do Włoch. Pozwany w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa twierdząc, że posiadacz pojazdu odpowiada względem kierowcy na zasadzie winy, szkoda powoda nie pozostawała w związku przyczynowym z ruchem pojazdu ciężarowego, a z ostrożności procesowej zakwestionował także żądanie pozwu co do wysokości. Wyrokiem z dnia 28 marca 2012 r. Sąd Okręgowy w Słupsku zasądził od pozwanego na rzecz powoda A. S. kwotę 50.857,99 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 16.04.2010 r. do dnia zapłaty oraz kwotę 3.766 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, ustalił odpowiedzialność pozwanego za ewentualne przyszłe następstwa wypadku, oddalił powództwo w pozostałej części, nakazał ściągnąć od pozwanego kwotę 2.543 zł tytułem opłaty sądowej i kwotę 31,30 zł tytułem wydatków, nie obciążył powoda kosztami należnymi stronie przeciwnej. Podstawą tego rozstrzygnięcia były następujące ustalenia i rozważania Sądu I instancji: W dniu 7 kwietnia 2008 r. we Włoszech powód doznał uszkodzenia ciała, powstałego na skutek przygniecenia przez paletę, która była wyładowywana z naczepy przyłączonej do pojazdu marki S. . Powód był kierowcą tego samochodu ciężarowego. Stał przy naczepie i kontrolował wydawanie towaru. Podczas zdejmowania jednej z palet doszło do przeważenia wózka widłowego w wyniku czego spadająca paleta przygniotła nogę powoda. W wyniku wypadku powód doznał złamania szczytu rzepki z wydzieleniem wolnego odłamu kostnego, złamania w obrębie powierzchni bocznej kłykcia bocznego kości piszczelowej z wydzieleniem drobnego odłamu kostnego, złamania powierzchni stawowej kłykcia przyśrodkowego kości piszczelowej z wydzieleniem wolnego odłamu kostnego. W szpitalu we Włoszech powód poddany został badaniu ortopedycznego, wykonano zdjęcia Rtg kolana prawego, piszczeli i stopy a następnie unieruchomiono kończynę szyną chirurgiczną i butem ortopedycznym unieruchamiającym. Jeszcze tego samego dnia powód został wypisany ze szpitala w celu podjęcia dalszego leczenia w Polsce z zaleceniem stosowania leków przeciwzakrzepowych. W szpitalu w L. powód przebywał od 9.04.2008r do 20.05.2008r. W trakcie pobytu w szpitalu chora noga była unieruchomiona, umieszczona na wyciągu i jednocześnie przeprowadzano ćwiczenia rehabilitacyjne. W tym czasie bezpośrednią opiekę nad powodem oprócz służb medycznych przejęła także żona I. S. , która codziennie pomagała mężowi w czynnościach higienicznych, fizjologicznych, wspierała go na duchu. Z uwagi na zamieszkiwanie w pobliżu szpitala I. S. co najmniej przez 5 godzin dziennie sprawowała opiekę nad mężem. W dniu 19.05.2008r. zdjęto nogę powoda z wyciągu, a w dniu następnym został on wypisany do domu w szynie stabilizującej z zaleceniem dalszego leczenia ambulatoryjnego, zakazem obciążania kończyny przez 6 m-cy oraz zaleceniem intensywnych ćwiczeń mięśnia czworogłowego uda. Rehabilitacja trwała do końca 2008r. po czym powód został skierowany na leczenie sanatoryjne w Ośrodku Rehabilitacyjnym w D. na okres od 2.01.2009r. do 21.01.2009r. Powód w tym czasie nadal poruszał się o kulach. W czasie rehabilitacji w okresie pobytu w domu w dalszym ciągu potrzebna była opieka osoby drugiej przy wielu czynnościach i opiekę tę świadczyła żona I. przez co najmniej 4 godziny dziennie. Po zdjęciu szyny stabilizującej czas opieki żony mógł ulec skróceniu do 1 godziny dziennie. W dniu 30.01.2009r. został u powoda usunięty paznokieć dużego palca prawej stopy w związku ze stwierdzonym zaczerwienieniem i wydzielaniem wydzieliny ropnej z okolicy wału paznokciowego. W tym samym czasie lekarze stwierdzili 2,5 cm zanik mięśnia uda prawego i ograniczenie w zgięciu kolana. Po rehabilitacji wzrosła siła mięsni kończyny, jednak utrzymał się deficyt zgięcia stawu kolanowego i zanik mięsna uda. W ocenie lekarzy leczenie powoda zostało zakończone 5.01.2009r. i od dnia następnego powód mógł powrócić do pracy. Z uwagi na to, że praca kierowcy samochodu ciężarowego wymagała dobrego stanu zdrowia, powód nie mógł już wyjeżdżać za granicę w tym charakterze, w związku z tym utracił dochód z diet przysługujących podczas takich wyjazdów. W dniu 3.07.2009r. powód doznał ponownego urazu skrętnego stawu kolanowego prawego co ponownie wymusiło korzystanie z kuli podczas poruszania się. Obecnie powód pracuje w tej samej firmie (...) w G. , jednak za granicę wyjeżdża tylko na kontrolę kierowców tirów. W chwili obecnej w wyniku wypadku z 7.04.2008r. u powoda występuję 15% długotrwały uszczerbek na zdrowiu przy czym 12 % w tytułu złamania nasady bliższej kości piszczelowej prawej i 3% z tytułu złamania szczytu rzepki prawej. Przez pierwsze 6 tygodni po wypadku powód musiał leżeć w łóżku ponieważ leczenie złamania było czynnościowe. Po wyjściu ze szpitala powód musiał nosić stabilizator i chodzić o kulach, a leczenie i rehabilitacja trwały ok. 12 m-cy. Złamanie zostało obecnie wygojone. Jednak pozostało ograniczenie ruchomości stawu kolanowego. Skutkiem wypadku mogą być wcześniejsze zmiany zwyrodnieniowe stawu kolanowego. W ocenie biegłego pomoc osób drugich była potrzebna po wyjściu ze szpitala, kiedy powód chodził o kulach a kończyna dolna była unieruchomiona stabilizatorem. W chwili obecnie wygojone złamanie nie wymaga dalszych zabiegów, nie jest konieczne przyjmowanie leków przez powoda. Nie wykluczone jest jednak leczenie przez zabieg artroskopowy po pojawieniu się wcześniejszych zmian zwyrodnieniowych w kolanie. Do obowiązków A. S. w Firmie (...) należało prowadzenie samochodu ciężarowego, uczestnictwo w procesach załadunków i rozładunków, prawidłowe zabezpieczenie przewożonego towaru oraz dokonywanie standardowych napraw samochodu oraz naczepy. Sąd Okręgowy w swoich rozważaniach podzielił stanowisko powoda, iż odpowiedzialność pozwanego opiera się na zasadzie ryzyka wynikającej z treści artykułu 436 k.c. W przedmiotowej sprawie nie zachodzą też -zdaniem sądu - żadne okoliczności, które mogłyby odpowiedzialność pozwanego wyłączyć. Zgodnie z art. 34 ustęp 2 pkt. 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych / Dz. U. nr. 124 poz. 1152 ze zmianami/ za szkodę powstałą w związku z ruchem pojazdu mechanicznego uważa się również szkodę powstałą bezpośrednio przy załadunku i rozładunku pojazdu. Do celów ubezpieczenia OC ustawodawca rozszerzył granice pojęcia ruchu pojazdu mechanicznego o bezpośredni załadunek i rozładunek. W niniejszej sprawa taka właśnie sytuacja zaistniała, gdyż do rozładunku przystąpiono niezwłocznie po dostarczeniu towaru do magazynu, gdy naczepa była jeszcze połączona z pojazdem. Żadnych okoliczności, które mogłaby zwolnić ubezpieczyciela od odpowiedzialności w tym przede wszystkim wyłącznej winy osoby trzeciej pozwany w procesie nie wykazał. Oceniając wysokość dochodzonych przez powoda roszczeń Sąd brał pod uwagę wysokość szkód jakich doznał A. S. w wyniku wypadku oraz zakres cierpień psychicznych i fizycznych związanych z wypadkiem i trwałe konsekwencje wypadku oraz ich wpływ na życie i pracę powoda. Długotrwały uszczerbek na zdrowiu w przypadku powoda wynosi 15%. Leczenie A. S. było długotrwałe trwało ok. 12 m-cy i jednocześnie wiązało się z dużym dyskomfortem związanym nie tylko z bólem i cierpieniami fizycznymi, ale przede wszystkim z faktem długotrwałego unieruchomienia, brakiem możliwości samoobsługi w czynnościach życia codziennego w tym czynnościach fizjologicznych. Bezpośrednio po wypadku powód doznał bardzo dużego szoku i cierpień czysto fizycznych, a na dodatek do zdarzenia doszło poza granicami kraju w obcym środowisku, co musiało powodować u powoda wyjątkowo duży stres i obawy o swój los. W konsekwencji w ocenie sądu odpowiednim do cierpień i konsekwencji, których doznała powód, zadośćuczynieniem jest kwota 45.000 zł. A nie jak domagał się A. S. 70.000 zł. W ocenie Sądu Okręgowego zasadnym jest również roszczenie powoda, który domagał się w trybie art. 444 par. 1 k.c. naprawienia szkody. Nie wszystkie jednak kwoty szkody wskazane przez powoda Sąd Okręgowy uznał za zasługujące na uwzględnienie. W szczególności Sąd I instancji nie mógł zaakceptować żądania powoda w zakresie potrzeby świadczenia opieki przez członka rodziny (żonę) w trakcie pobytu powoda w szpitalu i po wyjściu ze szpitala w wymiarze wskazanym w pozwie. Zgodził się, że przez okres od 10.04.2008r. do 20.05.2008r. I. S. bardzo intensywnie i troskliwie zajmowała się mężem w szpitalu. Uznał natomiast, że wskazany czas opieki jaki miał mieć miejsce po 20.05.2008r. jest zdecydowanie wygórowany. W związku z powyższym Sąd nie kwestionując twierdzeń powoda i jego żony, iż w czasie pobytu w szpitalu przez 5 godzin dziennie I. S. opiekowała się mężem (nie tylko w czynnościach higienicznych, fizjologicznych, ale również poprzez wspieranie go na duchu ), to jednak za pozostały okres czas opieki sąd określił w wymiarze o połowę niższym, niż to wyliczył powód. Mając powyższe na uwadze sąd w trybie art. 445 par. 1 k.c. i 444 par. 1 k.c. zasądził od pozwanego na rzecz A. S. kwotę 50.857,99 zł z ustawowymi odsetkami od 16.04.20l0r. do dnia zapłaty, przy czym na kwotę powyższą złożyły się 45.0 zł tytułem zadośćuczynienia oraz 5.857,99 zł tytułem odszkodowania (71,15 zł kosztów leczenia + 582,22 zł koszty transportu + 31,62 zł koszt uzyskania dokumentacji medycznej + 5173 zł kosztów opieki sprawowanej przez żonę). Z uwagi na możliwość pojawienia się w przyszłości nowych, nie występujących obecnie skutków wypadku Sąd Okręgowy ustalił odpowiedzialność pozwanego na za ich ewentualne powstanie. W pozostałym zakresie powództwo podlegało oddaleniu. O kosztach procesu orzeczono w trybie art. 100 k.p.c. z uwzględnieniem faktu, iż powód wygrał go w 62%, a ponieważ z uwagi na charakter sprawy i sytuację materialna A. S. nie obciążono go kosztami należnymi stronie przeciwnej, a wcześniej zwolniono od kosztów sądowych w całości, nakazano ściągnąć od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 2543 zł tytułem opłaty sądowej od zasądzonej kwoty oraz 31,30 zł tytułem poniesionych w sprawie wydatków. Jednocześnie zasądzono od pozwanego na rzecz powoda kwotę 3.766 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany, zaskarżające wyrok co do punktu co do punktu 1, 2, 4 i 5 zarzucając mu: - naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 34 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych w związku z art. 436 kodeksu cywilnego poprzez przyjęcie, że odpowiedzialność posiadacza pojazdu mechanicznego w okolicznościach przedmiotowej sprawy kształtuje się na zasadzie ryzyka, co w konsekwencji doprowadziło do przyjęcia stanowiska, że zobowiązanym do naprawienia szkody jest pozwany, - naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 98 w zw. z art. 100 i art. 102 kodeksu postępowania cywilnego poprzez obciążenie pozwanego obowiązkiem zwrotu całości kosztów procesu poniesionych przez pozwanego i poprzez przyjęcie, iż nie jest zasadne obciążanie powoda kosztami postępowania należnymi stronie pozwanej w sytuacji, gdy powód wystąpił z żądaniami nie znajdującymi podstaw i w kwocie rażąco wygórowanej. Przedstawiając powyższe zarzuty pozwany wniósł o: 1) zmianę powyższego wyroku w punkcie 1 i 2 poprzez oddalenie powództwa 2) zmianę zaskarżonego wyroku w punkcie 4 i 5 poprzez zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania przed Sądem I Instancji i kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych i obciążenie stron procesu kosztami sądowymi należnymi Skarbowi Państwa proporcjonalnie do wyniku sprawy. Powód w odpowiedzi na apelację wniósł o oddalenie apelacji pozwanego i zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja w części dotyczącej rozstrzygnięcia co o istoty sprawy nie zasługuje na uwzględnienie. Sąd Apelacyjny podziela dokonane przez Sąd Okręgowy ustalenia faktyczne i rozważania w zakresie oceny materiału dowodowego oraz podstawy prawnej rozstrzygnięcia, przyjmując je za podstawę także własnego rozstrzygnięcia i odwołuje się do nich bez potrzeby ich powtarzania. Nie jest trafny zarzut naruszenia art. 34 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych w związku z art. 436 kodeksu cywilnego. Powołane przez skarżącego orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2006 r., sygn. akt III CZP 91/05 nie może mieć zastosowania w niniejszej sprawie, gdyż dotyczy zupełnie innego stanu faktycznego. Dokładne brzmienia cytowanego przez pozwanego fragmentu uzasadnienia tego orzeczenia jest przy tym następujące: „ Dodać trzeba, iż zakres sprawstwa według art. 34, 35 i 36 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych (...) został określony szerzej niż w art. 436 w zw. z art. 435 k.c. , gdyż obejmuje nie tylko posiadacza, ale i każdą osobę kierującą pojazdem w chwili wypadku ubezpieczeniowego oraz wykracza poza zdarzenia uznawane za ruch pojazdu”. Prawidłowość tej konstatacji nie budzi żadnych wątpliwości. W treści uzasadnienia Sądu I instancji nie ma też w tej mierze żadnych sprzeczności wskazywanych w apelacji. Nie ulega wątpliwości, że art. 436 k.c. nie obejmuje swoim zakresem rozładunku i załadunku. Odpowiedzialność ubezpieczyciela na zasadzie ryzyka wynika więc nie bezpośrednio z tego przepisu, lecz z art. 34 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, który rozszerza odpowiedzialność za szkodę związaną z ruchem pojazdu mechanicznego także na szkody powstałe podczas i w związku z bezpośrednim załadowywaniem lub rozładowywaniem pojazdu mechanicznego. Nie oznacza to wszakże, aby w przypadkach objętych dyspozycją ust. 2 pkt 1 - 3 art. 34 wchodziła w grę odpowiedzialność na zasadzie winy. Takiej interpretacji przeczy brzmienie użytego w ust. 2 sformułowania „ uważa się również". Oznacza ono bowiem, że w przepisie tym dla celów ubezpieczenia ustawodawca rozszerzył granice pojęcia ruchu pojazdu mechanicznego, przyjmując szerokie rozumienie tego pojęcia, obejmujące także takie zdarzenia, które zgodnie z brzmieniem gramatycznym tego słowa, nie stanowią ruchu pojazdu mechanicznego. Gdyby wolą ustawodawcy było przyjęcie w takich przypadkach winy jako podstawy odpowiedzialności, nie byłoby potrzeby umieszczania w ust. 2 szerokiej definicji pojęcia ruchu pojazdu mechanicznego. Wystarczyłoby wymienienie tych zdarzeń jako objętych ochroną ubezpieczeniową w ramach obowiązkowego ubezpieczenia OC. Sąd Apelacyjny nie podziela stanowiska wyrażonego w przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 9 grudnia 1970 r., II CR 483/70. Sąd Najwyższy uznał mianowicie, że „odpowiedzialność z tytułu ryzyka samoistnego posiadacza mechanicznego środka komunikacji, poruszanego za pomocą sił przyrody, przewidziana w artykule 436 § 1 k.c. , nie ma zastosowania do szkody, wyrządzonej ruchem pojazdu osobie nim kierującej. Odpowiedzialność z tytułu ryzyka jest ukierunkowana "na zewnątrz" względem osób trzecich i nie może rozciągać się na tę osobę, która wprawiając samochód w ruch, uruchamia jednocześnie samą zasadę odpowiedzialności z tytułu ryzyka. Kierujący pojazdem nie może bowiem występować w podwójnej roli: raz jako osoba, której zachowanie wchodzi w skład odpowiedzialności z tytułu ryzyka i zarazem jako osoba, na dobro której działałaby ta sama zasada ryzyka”. Trzeba jednak zauważyć, iż stan faktyczny w oparciu o które Sąd Najwyższy wydał przedmiotowe orzeczenie mógł uzasadniać odstąpienie od wykładni literalnej art. 435 k.c. i art. 436 § 1 k.c. Do wypadku komunikacyjnego doszło bowiem w wyniku ruchu pojazdu w ścisłym tego słowa znaczeniu. W niniejszej sprawie mamy natomiast do czynienia z rozszerzonym pojęciem ruchu w rozumieniu art. 34 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Brak więc racjonalnych argumentów przemawiających za przyjęciem, że sformułowanie „komukolwiek” nie odnosi się w takim przypadku do kierującego pojazdem. Powód nie miał bowiem żadnego wpływu na przebieg zdarzenia związanego z rozładunkiem pojazdu. Nie można także zgodzić się ze stanowiskiem pozwanego, że szkoda nie pozostaje w związku przyczynowym z ruchem pojazdu. W niniejszej sprawie chodzi bowiem o ruch w szerokim znaczeniu, a więc nie istotna jest okoliczność, że szkoda została spowodowana przez przechylenie się załadowanego wózka widłowego, którego operatorem był pracownik firmy odbierającej towar w sytuacji, gdy ładunek nie miał już styczności z naczepą. Przepis art. 34 ust. 2 pkt 2 powołanej wyżej ustawy nie uzależnia odpowiedzialności z tytułu rozładunku od tego, czy rozładowującym towar jest kierowca, czy też osoba trzecia. Specyfika, gabaryty oraz ciężar dostarczonego ładunku wymagał użycia specjalistycznego sprzętu do rozładunku, nie ma więc znaczenia, czy towar znajdował się jeszcze na naczepie, czy już na wózku widłowym. Bezzasadny jest zarzut dotyczący wysokości przyznanego zadośćuczynienia. Trzeba w tym miejscu przywołać utrwalone w orzecznictwie zapatrywanie, że korygowanie przez sąd odwoławczy wysokości zasądzonej kwoty zadośćuczynienia możliwe jest wówczas, gdy stwierdza się oczywiste i rażące naruszenia ogólnych kryteriów ustalanie wysokości zadośćuczynienia (por. przykładowo wyroki Sądu Najwyższego z dnia z dnia 5 grudnia 2006 r., II PK 102/06, z dnia 18 listopada 2004 r., I CK 219/04 z dnia 30 października 2003 r., IV CK 151/02, z dnia 7 listopada 2003 r., V CK 110/03, z dnia 9 lipca 1970 r., III PRN 39/70). W ramach kontroli instancyjnej nie jest natomiast możliwe wkraczanie w sferę swobodnego uznania sędziowskiego. O oczywistym i rażącym naruszeniu zasad ustalania „odpowiedniego" zadośćuczynienia mogłoby świadczyć przyznanie zadośćuczynienia wręcz symbolicznego zamiast stanowiącego rekompensatę doznanej krzywdy, bądź też kwoty wygórowanej, prowadzącej do niestosownego wzbogacenia się tą drogą. Celem zadośćuczynienia pieniężnego, o którym mowa w art. 445 § 1 k.c. jest naprawienie szkody niemajątkowej wyrażającej się w krzywdzie w postaci cierpień fizycznych i psychicznych, to jest ujemnych odczuć przeżywanych w związku z cierpieniami fizycznymi. Ustawodawca wyraźnie zastrzegł, że suma przyznana tytułem zadośćuczynienia ma być „odpowiednia”, a więc nie może być dowolna lecz musi ściśle uwzględniać stopień doznanej krzywdy. Pojęcie „sumy odpowiedniej" użyte w art. 445 § 1 k.c. w istocie ma charakter niedookreślony, niemniej jednak w judykaturze wskazane są kryteria, którymi należy się kierować przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia. Zadośćuczynienie ma mieć przede wszystkim charakter kompensacyjny, wobec czego jego wysokość nie może stanowić zapłaty symbolicznej, lecz musi przedstawiać jakąś ekonomicznie odczuwalną wartość. Jednocześnie wysokość ta nie może być nadmierną w stosunku do doznanej krzywdy, ale musi być „odpowiednia" w tym znaczeniu, że powinna być - przy uwzględnieniu krzywdy poszkodowanego - utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 września 2001 r., III CKN 427/00 i z dnia 30 stycznia 2004 r„ I CK 131/03). Ustalając wysokość zadośćuczynienia sąd musi uwzględnić wszystkie okoliczności danego zdarzenia, a zwłaszcza rodzaj obrażeń i rozmiar związanych z nimi cierpień fizycznych i psychicznych, stopień kalectwa, poczucie nieprzydatności, konieczność korzystania ze wsparcia bliskich (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 września 2010 r., II CSK 94/10). Wysokość zadośćuczynienia uzależniona jest zatem od nasilenia cierpień, długotrwałości choroby, rozmiaru kalectwa oraz trwałości następstw zdarzenia, przy uwzględnieniu również tego, jaki wpływ wywarło zdarzenie wyrządzające szkodę na dotychczasowy sposób życia poszkodowanego. Przenosząc te ogólne rozważania na grunt niniejszej sprawy trzeba stwierdzić, że wszystkie powołane wyżej okoliczności zostały wzięte pod uwagę przez Sąd I instancji, nie ma więc potrzeby ich powtarzania. Pozwany nie przedstawił zaś żadnych argumentów, które podważałyby tę ocenę uzasadniającą uznanie, że kwota 45.0 zł stanowi kwotę odpowiednią w rozumieniu art. 445 § 1 k.c. Powód wrócił wprawdzie do pracy, jednak na inne stanowisko niż dotychczas. Pogorszenie się sytuacji majątkowej powoda z uwagi na utratę diet nie było brane pod uwagę przez Sąd pierwszej instancji jako podstawa do ustalenia wysokości zadośćuczynienia. Trudno też mówić o tym, żeby w obecnych realiach ekonomicznych i przy obecnym poziomie cen, kwota 45.000 zł prowadziła do niestosownego wzbogacenia się powoda. Wbrew twierdzeniom zawartym w apelacji nie jest konieczne ścisłe udowodnienie ilości godzin przeznaczonych na opiekę oraz wysokość poniesionych w związku z tym kosztów. Zasądzenie odszkodowania następuje bowiem na podstawie art. 322 k.p.c. Sąd I instancji wyjaśnił w uzasadnieniu czym kierował się ustalając wysokość przysługującego z tego tytułu powodowi odszkodowania. Pozwany zaś w apelacji nie podważył skutecznie tej oceny. Sąd Apelacyjny rozpoznający niniejszą sprawę podziela dominujące w orzecznictwie Sądu Najwyższego zapatrywanie, że w wypadku zadośćuczynienia poszkodowany może żądać zasądzenia odsetek w zasadzie od chwili zgłoszenia żądania. Zarówno odszkodowanie, jak i zadośćuczynienie za krzywdę stają się zatem wymagalne po wezwaniu ubezpieczyciela przez poszkodowanego do spełnienia świadczenia odszkodowawczego - art. 455 § 1 k.c. Od tej chwili biegnie termin do odsetek za opóźnienie - art. 481 § 1 k.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 2010 r., II CSK 434/09 oraz powołane tam orzecznictwo). Wysokość zadośćuczynienia zależy bowiem od rozmiaru doznanej krzywdy. Wprawdzie ocena tego rozmiaru dokonywana jest przez sąd po przeprowadzeniu postępowania dowodowego, nie zmienia to jednak faktu, iż poszkodowany doznał krzywdy w związku z danym zdarzeniem. Dla ustalenia wysokości zadośćuczynienia za miarodajny należy więc przyjąć okres, w którym poszkodowany doznał krzywdy, a nie moment jej określenia w wyniku przeprowadzonego postępowania dowodowego. Nie ma przy tym przeszkód, aby ubezpieczycie wypłacił należne świadczenia bez oczekiwania na wynik postępowania sądowego. Kwestionowanie zasadności dochodzonego roszczenia lub samej tylko jego wysokości przez zobowiązanego, nie może rodzić niekorzystnych skutków dla uprawnionego. Zasadny jest natomiast zarzut pozwanego odnoszący się do naruszenia przepisów postępowania poprzez obciążenie pozwanego obowiązkiem zwrotu całości kosztów procesu poniesionych przez powoda i poprzez przyjęcie, że nie jest zasadne obciążanie powoda kosztami postępowania należnymi stronie pozwanej. Orzeczenie o kosztach procesu winno uwzględniać proporcje zachodzące pomiędzy żądaniem a wynikiem procesu. Dotyczy to także roszczeń o zadośćuczynienie, jeżeli zachodzi istotna różnica pomiędzy kwotą dochodzoną z tego tytułu w pozwie, a kwotą zasądzoną przez sąd. W takiej sytuacji wyłączona jest przewidziana w art. 100 k.p.c. możliwość nałożenia na pozwanego obowiązku zwrotu wszystkich związanych z tym kosztów. Z kolei jeśli chodzi o roszczenie powoda o zasądzenie odszkodowania, to jego wysokość została określona przez Sąd I instancji przy uwzględnieniu obrony pozwanego. Nie wchodzi zatem w grę ocena sądu, lecz rozstrzygnięcie uzależnione było od trafności zarzutów pozwanego. Zastosowanie ma zatem zdanie pierwsze art. 100 k.p.c. i rozstrzygnięcie o kosztach procesu powinno uwzględniać proporcje pomiędzy żądaniami i zarzutami stron a wynikiem procesu. W okolicznościach niniejszej sprawy brak jest zatem przyczyn pozwalających na nałożenie na pozwaną obowiązku zwrotu wszystkich kosztów procesu. Ugruntowany jest pogląd, że sama trudna sytuacja materialna strony zobowiązanej do poniesienia kosztów postępowania, nie jest wystarczająca do zastosowania zasady słuszności ( art. 102 k.p.c. ). Konieczne jest wystąpienie dodatkowych okoliczności, które w powiązaniu z sytuacją materialną strony, uzasadniają odstąpienie od obciążania jej kosztami należnymi przeciwnikowi procesowemu (por. postanowienie SN z dnia 7 grudnia 2011 r., II PZ 34/11 i powołane tam orzecznictwo). W niniejszej sprawie takie okoliczności nie zachodzą. Na rzecz powoda zostało bowiem zasądzone należne mu zadośćuczynienie i odszkodowanie. Mając zaś na względzie, że powód wygrał proces w 62 %, a był przy tym zwolniony od kosztów sądowych, przysługuje mu większa część kosztów. Nie ma więc racjonalnych podstaw, aby powód nie został obciążony obowiązkiem zwrotu należnych pozwanemu kosztów procesu. Skoro zatem Sąd I instancji przyjął, że powód wygrał proces w 62 % a przegrał w 38 %, to stosownie do treści art. 100 k.p.c. w takim właśnie stosunku należało rozliczyć między stronami koszty procesu, przyjmując jednocześnie, że nie zachodzą podstawy do zastosowania art. 102 k.p.c. Kierując się zatem zasadą stosunkowego rozdzielenia kosztów procesu poniesionych przez strony, przyjąć należało że skoro wysokość poniesionych przez powoda kosztów zastępstwa procesowego wyniosła 3.784 zł (łącznie z opłatą skarbową oraz kosztami przejazdu), to powodowi przysługuje od pozwanego zwrot kwoty 2.346 zł. Natomiast koszty zastępstwa procesowego poniesione przez pozwanego wyniosły 3.617 zł (łącznie z opłatą skarbową), a więc pozwanemu przysługuje kwota 1374 zł. Po wzajemnym skompensowaniu należnych kwot należało zatem zasądzić z tego tytułu od pozwanego na rzecz powoda kwotę 971 zł. Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok wyłącznie w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu. Nie podzielając natomiast wskazanych wyżej pozostałych zarzutów apelacji ani argumentacji zgłoszonej na jej poparcie, na podstawie art. 385 k.p.c. oddalono apelację w pozostałym zakresie. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k .p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. i art. 100 zdanie drugie k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z § 6 pkt 6 w zw. z § 12 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U. Nr 163, poz. 1349 ze zm.). Nakładając na stronę pozwaną obowiązek zwrotu całości kosztów postępowania apelacyjnego Sąd Apelacyjny miał na względzie, że apelacja została uwzględniona jedynie w części odnoszącej się do kosztów postępowania.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI