V ACa 15/20

Sąd Apelacyjny w KatowicachKatowice2022-03-31
SAOSCywilneochrona dóbr osobistychŚredniaapelacyjny
dobra osobistehałassąsiedztwodziałalność gospodarczaochrona środowiskaprawo cywilnenaruszenie dóbr osobistychkonflikt sąsiedzkizadośćuczynienie

Sąd Apelacyjny oddalił apelację powoda w sprawie o ochronę dóbr osobistych i zapłatę, uznając działania pozwanych za uzasadnione w kontekście konfliktu sąsiedzkiego związanego z nadmiernym hałasem z pubu.

Powód dochodził ochrony dóbr osobistych i zapłaty zadośćuczynienia od pozwanych, zarzucając im rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji i bezpodstawne zawiadamianie organów. Sąd Okręgowy oddalił powództwo, uznając działania pozwanych za realizację prawa do spokojnego zamieszkiwania. Sąd Apelacyjny podzielił to stanowisko, podkreślając długotrwały konflikt sąsiedzki związany z nadmiernym hałasem z pubu powoda, który utrudniał życie mieszkańcom. Oddalono apelację powoda, uznając jego żądania za nadużycie prawa podmiotowego.

Sprawa dotyczyła powództwa W. L. o ochronę dóbr osobistych i zapłatę zadośćuczynienia przeciwko J. G., E. K. i S. M. Powód zarzucał pozwanym rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji i bezpodstawne zawiadamianie Straży Miejskiej i innych organów, co miało na celu zaszkodzenie jego reputacji i działalności gospodarczej. Sąd Okręgowy w Gliwicach oddalił powództwo, uznając działania pozwanych za uzasadnione w kontekście konfliktu sąsiedzkiego związanego z nadmiernym hałasem generowanym przez pub powoda. Sąd Apelacyjny w Katowicach utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego, oddalając apelację powoda. Sąd Apelacyjny podkreślił, że strony pozostają w wieloletnim konflikcie, a działalność powoda w postaci pubu z muzyką na świeżym powietrzu stanowiła znaczną uciążliwość dla okolicznych mieszkańców, co potwierdzały liczne pomiary hałasu i zeznania świadków. Sąd uznał, że działania pozwanych, polegające na zgłaszaniu skarg i pism do organów, były realizacją ich prawa do spokojnego zamieszkiwania i nie stanowiły uporczywego nękania. Sąd Apelacyjny podzielił również stanowisko Sądu Okręgowego, że żądanie powoda stanowiło nadużycie prawa podmiotowego (art. 5 k.c.) ze względu na świadome i celowe lekceważenie praw pozwanych oraz rażące naruszanie zasad współżycia społecznego przez powoda.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Nie, jeśli działania te są realizacją prawa do spokojnego zamieszkiwania i nie noszą znamion szykanowania, a są podejmowane w przekonaniu o naruszeniu prawa.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że pozwani działali w ramach przysługującego im prawa do ochrony miru domowego i spokojnego zamieszkiwania. Liczba zgłoszeń nie była na tyle duża, aby uznać ją za uporczywe nękanie, a działania pozwanych były podejmowane w przekonaniu o zasadności ich skarg, wspieranych wcześniejszymi pomiarami hałasu i działaniami organów.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie apelacji

Strona wygrywająca

pozwani

Strony

NazwaTypRola
W. L.osoba_fizycznapowód
J. G.osoba_fizycznapozwany
E. K.osoba_fizycznapozwany
S. M.osoba_fizycznapozwany

Przepisy (9)

Główne

k.c. art. 23

Kodeks cywilny

k.c. art. 24 § § 1

Kodeks cywilny

k.c. art. 5

Kodeks cywilny

Zastosowany wobec żądania powoda jako nadużycie prawa podmiotowego z uwagi na rażące naruszenie zasad współżycia społecznego przez powoda.

Pomocnicze

k.p.c. art. 233 § § 1

Kodeks postępowania cywilnego

k.p.c. art. 385

Kodeks postępowania cywilnego

k.p.c. art. 98

Kodeks postępowania cywilnego

k.p.c. art. 109 § § 2

Kodeks postępowania cywilnego

u.p.o. art. 156

Ustawa Prawo ochrony środowiska

u.p.o. art. 343

Ustawa Prawo ochrony środowiska

Argumenty

Skuteczne argumenty

Działania pozwanych były uzasadnione realizacją prawa do spokojnego zamieszkiwania i ochrony miru domowego. Zgłoszenia pozwanych do organów nie stanowiły uporczywego nękania, lecz były wyrazem przekonania o zasadności skarg. Wypowiedzi pozwanych mieściły się w granicach dopuszczalnej krytyki i były uzasadnione kontekstem konfliktu sąsiedzkiego. Żądanie powoda stanowiło nadużycie prawa podmiotowego z uwagi na świadome naruszanie zasad współżycia społecznego.

Odrzucone argumenty

Działania pozwanych stanowiły naruszenie dóbr osobistych powoda poprzez rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji i bezpodstawne zawiadomienia. Wypowiedzi pozwanych były nieprawdziwe i nie miały podstaw faktycznych, naruszając dobre imię powoda jako przedsiębiorcy. Powód nie naruszał zasad współżycia społecznego, a jego działania były uzasadnione brakiem odpowiednich zabezpieczeń ze strony dewelopera.

Godne uwagi sformułowania

„działania pozwanych zmierzały do ochrony ich praw podmiotowych i zapewnienia możliwości spokojnego zamieszkiwania i odpoczynku” „żądanie powoda jako nadużycie prawa podmiotowego” „powód przez szereg lat świadomie i celowo nie respektował praw podmiotowych pozwanych” „hałas generowany w pubie (...) który uniemożliwia normalne korzystanie przez pozwanych z własnych mieszkań w okresie letnim”

Skład orzekający

Wiesława Namirska

przewodniczący

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Uzasadnienie działań sąsiadów w konflikcie związanym z hałasem z działalności gospodarczej; ocena naruszenia dóbr osobistych w kontekście konfliktu sąsiedzkiego; zastosowanie art. 5 k.c. w sprawach sąsiedzkich."

Ograniczenia: Konkretne ustalenia faktyczne dotyczące natężenia hałasu i zachowania stron mogą ograniczać bezpośrednie zastosowanie w innych sprawach.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa pokazuje złożony konflikt sąsiedzki, gdzie działalność gospodarcza w centrum miasta generuje uciążliwości, a działania mieszkańców są oceniane przez pryzmat ochrony ich praw i potencjalnego nadużycia prawa przez przedsiębiorcę.

Hałas z pubu kontra prawo do spokoju: Sąd rozstrzyga konflikt sąsiedzki.

Dane finansowe

WPS: 10 000 PLN

zadośćuczynienie: 10 000 PLN

zadośćuczynienie: 8000 PLN

Sektor

gastronomia

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt V ACa 15/20 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 31 marca 2022 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Wiesława Namirska Protokolant : Anna Fic-Bojdoł po rozpoznaniu w dniu 23 marca 2022 r. w Katowicach na rozprawie sprawy z powództwa W. L. przeciwko J. G. , E. K. i S. M. o ochronę dóbr osobistych i zapłatę na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 30 października 2019 r., sygn. akt I C 731/18 1. 
        oddala apelację, 2. 
        zasądza od powoda na rzecz każdego z pozwanych kwoty po 1.500 (jeden tysiąc pięćset) złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego. SSA Wiesława Namirska Sygn. akt V ACa 15/20 UZASADNIENIE Powód W. L. w pozwie przeciwko J. G. , E. K. i S. M. domagał się zobowiązania każdego z pozwanych do złożenia pisemnego oświadczenia o określonej treści i przesłania przez każdego z pozwanych powyższego oświadczenia w terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się wyroku Prezydentowi Miasta Z. , Naczelnikowi Wydziału (...) Urzędu Miasta Z. , Komendantowi Straży Miejskiej Miasta Z. , Komendantowi Miejskiemu Policji w Z. ; opublikowania oświadczenia przez pozwanego J. G. , w terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się wyroku, na pierwszej stronie gazety lokalnej (...) (w przypadku braku możliwości, w wydaniu lokalnym (...) ) w formie ogłoszenia zajmującego co najmniej 50% powierzchni pierwszej strony, wielkimi literami, wydrukowanego czcionką Arial, czarną, o wielkości liter minimum 10 mm, na żółtym tle. Nadto powód wnosił o zobowiązanie pozwanych do zaprzestania naruszeń dóbr poprzez rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji na temat prowadzonej działalności gospodarczej i zaniechania przekazywania nieprawdziwych informacji na temat działań Powoda w zgłoszeniach i zawiadomieniach kierowanych do Straży Miejskiej i Policji, a także zasądzenia od pozwanego J. G. kwoty 10 000 zł oraz od pozwanych E. K. i S. M. kwot po 8 000 zł tytułem zadośćuczynienia. W uzasadnieniu pozwu wskazał, że dochodzi ochrony swoich dóbr osobistych w związku z naruszeniami dokonanymi przez pozwanych: - J. G. : w bezzasadnych zawiadomieniach o rzekomym popełnieniu wykroczeń przez powoda, w toku wypowiedzi podczas sesji Rady Miejskiej w Z. w dniu 18 kwietnia 2016 r., w wypowiedzi dla gazety (...) , opublikowanej dnia 25 maja 2016 r., w pismach kierowanych do Prezydenta Miasta Z. z dnia 27 czerwca 2014 r., 7 stycznia 2016 r., 28 stycznia 2016 r. oraz 4 kwietnia 2016 r.; - E. K. i S. M. : w bezzasadnych zawiadomieniach o rzekomym popełnieniu wykroczeń przez powoda i w pismach kierowanych do Prezydenta Miasta Z. z dnia 27 czerwca 2014 r. i 28 stycznia 2016 r. Powód wskazał, że w celem działania pozwanych jest doprowadzenie do powstania negatywnej opinii, uniemożliwienie mu prowadzenia działalności gospodarczej i zlikwidowanie jego pubu. Wypowiedzi naruszają godność powoda, renomę powoda jako przedsiębiorcy, a zawiadomienia o popełnieniu wykroczeń godzą w jego dobre imię. Pozwani w odpowiedzi na pozew wnieśli o oddalenie powództwa. W uzasadnieniu wskazali, ze pomiędzy stronami od wielu lat trwa konflikt, który powstał na tle prowadzonej przez powoda działalności w formie pubu (...) w Z. oraz jej wpływu na życie okolicznych mieszkańców. Wyrokiem z dnia 30 października 2019 r., sygn. akt I C 731/18 Sąd Okręgowy w Gliwicach oddalił powództwo (pkt 1) i zasądził od powoda na rzecz każdego z pozwanych kwoty po 990 zł tytułem kosztów procesu (pkt 2-4). Wydając powyższy wyrok, Sąd Okręgowy poczynił następujące ustalenia stanu faktycznego. Powód W. L. od 2001 r. prowadzi działalność gospodarczą w postaci lokalu gastronomicznego (...) w Z. przy ul. (...) . Lokal należy do Gminy Z. . Od października 2013r. powód zajmuje lokal bez tytułu prawnego. Gmina Z. wytoczyła powództwo o eksmisję, które zostało uwzględnione w postępowaniu w pierwszej instancji. Obecnie sprawa jest na etapie rozpoznania apelacji W. L. . Oprócz zajmowanego lokalu, w tym samym budynku powód ma dwa inne lokale użytkowe, w których nie prowadzi wymienionej działalności. Przy barze jest urządzony ogródek piwny. Od kilkunastu lat, w okresach od początku maja do października, w piątki, soboty oraz w dni wolne od pracy tj. w niedziele i święta w godzinach od 17:00 do 22:00, powód organizuje tam imprezy taneczne, w trakcie których, na jego zlecenie występują zespoły muzyczne korzystające z własnego sprzętu nagłaśniającego. Muzyka jest słyszalna w pobliskich budynkach, w tym we wzniesionym w 2012 r. budynku Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. (...) , który bezpośrednio przylega do ogródka piwnego. Pozwani nabyli mieszkania w 2012 r. i zostali poinformowani przez dewelopera A. K. , że działalność rozrywkowa powoda zostanie niebawem zakończona. Wniosek taki wynikał z pisemnego zapewnienia wiceprezydenta Z. , które okazywano nabywcom. Na parterze budynku wspólnoty mieszczą się lokale przeznaczone na działalność gospodarczą. Mieszkania usytuowane są na wyższych kondygnacjach. Mieszkania pozwanych J. G. i E. K. mieszczą się na I piętrze bezpośrednio nad ogródkiem piwnym. Mieszkanie pozwanej S. M. znajduje się na drugim piętrze nad ogórkiem piwnym. Hałas generowany w trakcie imprez, od samego początku był przyczyną konfliktów powoda z mieszkańcami wspólnoty przy ul (...) , przeszkadzał również mieszkańcom dalej położonych budynków. Natężenie dźwięku (hałasu) uniemożliwiało mieszkańcom posiadającym mieszkania od strony lokalu powoda, otwieranie okien wychodzących na ogródek piwny, a przy zamkniętych oknach utrudniało swobodną rozmowę, słuchanie radia, oglądanie telewizji, a także przyjmowanie gości czy odpoczynek. Problemem wynikającym z sąsiedztwa z barem powoda było również zachowanie osób przebywających w bezpośrednim sąsiedztwie baru. Zdarzało się, że na teren wspólnoty wchodziły obce osoby, załatwiały tam potrzeby fizjologiczne, spalony został barak pozostawiony na terenie wspólnoty po zakończeniu budowy. Doprowadziło to do postawienia przez wspólnotę mieszkaniową ogrodzenia. Problem nadmiernego hałasu był podnoszony już we wcześniejszych latach przez okolicznych mieszkańców. Gmina Z. już w 2007 r. przeprowadziła pomiar emisji hałasu dla prowadzonego przez powoda pubu (...) . Kolejne badania natężenia hałasu miały miejsce w 2014 r., przeprowadził je Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska w K. . Pozwani, od momentu zamieszkania przy ul (...) , zaangażowali się w sprawę ograniczenia hałasu, działając zarówno we własnym imieniu, jak i w imieniu i na rzecz wspólnoty mieszkaniowej. Zgłaszali skargi na hałas w Straży Miejskiej, interweniowali w Urzędzie Miejskim w Z. . Straż miejska wielokrotnie kontrolowała pub. Z inicjatywy okolicznych mieszkańców, w tym pozwanych, władze miasta zorganizowały spotkanie wszystkich zainteresowanych. Wobec powoda, na skutek skarg mieszkańców, Straż Miejska wielokrotnie wszczynała postępowania o wykroczenie, zarzucając mu m.in. wybryk zakłócania spokoju lub porządku publicznego z art. 51 kw, naruszanie art. 343 ustawy o ochronie środowiska w zw. z art. 156 ustawy o ochronie środowiska. Powód był uniewinniany od zarzucanych czynów (wyroki Sądu Rejonowego w Z. z dnia 2 grudnia 2013 r., sygn. IIW 704/13 k-28, z dnia 2 lipca 2013 r., sygn. 11W 568/13 k-29, z dnia 24 października 2013 r., sygn. II W 534/13 k-30, wyrok Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 23 września 2014 r., sygn. VI Ka 616/14 k-31-32, wyroki Sądu Rejonowego w Z. z dnia 19 marca 2015 r., sygn. II W 975/14 k-33-38, z dnia 27 kwietnia 2015 r., sygn. IIW 750/14 k-39-41, postanowienie Sądu Rejonowego w Z. z dnia 15 października 2015 r., sygn.. II W 725/15 k-44, wyrok Sądu Rejonowego w Z. z dnia 22 marca 2017 r., sygn. II W 635/16 k-45-46, wyrok Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 25 sierpnia 2017 r., sygn. VI Ka 486/1 k-47-48). Działania mieszkańców nie przyniosły efektu, powód nie ograniczył emisji hałasu. Dopiero w 2017 r. przesunął ogródek piwny o około 30m i postawił namiot, pod którym odbywają się imprezy muzyczne. Gdy w 2015 r. powodowi nie przedłużono koncesji na sprzedaż alkoholu, zlecił sprzedaż alkoholu firmie posiadającej stosowną koncesję . W sierpniu i wrześniu 2015 r. w tygodniu od poniedziałku do czwartku, gdy bar był nieczynny, powód przyjeżdżał i puszczał głośną muzykę, pojawiał się ponownie o 19.00, by ją wyłączyć. Z inicjatywy Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. (...) akredytowana (...) w Z. trzykrotnie przeprowadziła pomiar hałasu tj.: w dniu 19 sierpnia 2016 r. w godz. 16.30-22.30, w dniu 29 lipca 2017 r. w godz. 17.00-22.00 i w dniu 29 lipca 2017 r. w godz. 17.00-22.00 dla lokalu nr (...) . W pierwszym przypadku poziom hałasu przekraczał dopuszczalną normę [55 dB] o 9,4 dB, co stanowi 8,7-krotności wartości dopuszczalnej, w drugim badaniu poziom hałasu przekraczał dopuszczalną wartość o 14,5dB, co stanowi 28,2-krotności wartości dopuszczalnej, zaś za trzecim razem maksymalny poziom dźwięku emitowany przez bar (...) przekroczył wartości dopuszczalne określone dla wnętrz budynku mieszkalnego o 13,8 dB tj. 24-krotnie przekroczył dopuszczalną wartość. Powód miał pełną świadomość uciążliwości dla mieszkańców, jednakże w jego ocenie, problem został wygenerowany przez dewelopera wznoszącego budynek przy ul (...) , bowiem było oczywiste, że prowadzi działalność rozrywkową, a w interesie dewelopera i przyszłych mieszkańców należało zastosować odpowiednie rozwiązania techniczne wytłumiające hałas, np. ekran dźwiękochłonny, specjalne materiały budowlane pochłaniające dźwięk, okna dźwiękoszczelne itp., czego w ocenie powoda nie uczyniono. W piśmie z dnia 27 czerwca 2014 r. skierowanym do Prezydenta Miasta Z. podpisanym przez 18 mieszkańców okolicznych budynków, w tym przez pozwanych, zwrócono się o interwencję władz miasta wskazując, że: w barze (...) od maja do października, w każdy piątek, sobotę, niedzielę i w długie weekendy od godz. 17 do 22 są występy muzyczne na żywo, które słychać w mieszkaniach przez zamknięte okna, właściciel baru ignoruje, że w sąsiedztwie są budynki mieszkalne, instaluje sprzęt nagłaśniający na terenie, który nie jest jego własnością i na którym „nie ma prawa prowadzenia działalności gospodarczej” (….) Po licznych interwencjach miasto rozwiązało umowę najmu począwszy od 3 października 2013 r., wiceprezydent L. na spotkaniu w lutym 2014 r. zapewniał mieszkańców, że pomoże w rozwiązaniu sprawy,(..) Nikomu nie chcemy zabronić prowadzenia działalności, prosimy o respektowanie naszego prawa do odpoczynku we własnym mieszkaniu, Pan L. (1) wbrew obietnicom nie ściszył muzyki.(…). Zgodnie z art. 156 prawa ochrony środowiska zabrania się używania instalacji lub urządzeń nagłaśniających na publicznie dostępnych terenach miast, terenach zabudowanych, oraz na terenach przeznaczonych na cele rekreacyjno-wypoczynkowe. Naruszenie zakazu jest wykroczeniem. Pomimo, że istnieją środki prawne gwarantujące ochronę przed hałasem prawa mieszkańców są łamane, za przyzwoleniem miasta. Pomijając takie aspekty jak fakt, że działalność pubu nie przynosi Miastu Z. korzyści wizerunkowej (…), taki obiekt (…) przynosi nam po prostu wstyd przed turystami, a wręcz utrwala patologiczne zachowania – bar przyczynia się do zwiększenia konsumpcji alkoholu, zanieczyszczania miasta, dodatkowej pracy policji i Straży Miejskiej. Bardzo prosimy władze miasta o doprowadzenie do zaprzestania naruszenia prawa przez właściciela baru i zagwarantowania ochrony przed hałasem..”. W dniu 1 maja 2014 r. pozwany J. G. zawiadomił Straż Miejską o zakłócaniu spokoju głośną muzyką, a w dniach 2 i 3 sierpnia 2014r. pozwana S. M. zgłosiła taką samą skargą. Straż Miejska skierowała wniosek o ukaranie powoda zarzucając popełnienie wykroczeń z art. 51 kw. Powód został uniewinniony. W dniu 6 lipca 2014 r. pozwana E. K. telefonicznie Straż Miejską zawiadomiła Straż Miejską o zakłócaniu spokoju głośną muzyką. Straż Miejska skierowała wniosek o ukaranie powoda zarzucając popełnienie wykroczenia z art. 51 kw. Powód został uniewinniony . W dniach 2 i 3 maja 2015 r. pozwany J. G. zgłosił Straży Miejskiej w Z. głośną muzykę przez klub (...) . Wskazał, że jego zdaniem „przekracza to dopuszczalne normy hałasu, jakie są w Polsce. (…) W związku z tak dużym nasileniem hałasu należało zamknąć okna, ponieważ w mieszkaniu nie można było wypoczywać, rozmawiać, oglądać telewizji (zarówno w sobotę, jak i w niedzielę). Mimo zamkniętych okien słuchanie radia i telewizji było możliwe tylko po dokonaniu większego nagłośnienia odbiorników telewizyjnych czy radiowych ”. W dniu 3 maja 2015 r. o godz. 17.50 na miejsce udała się funkcjonariusz Straży Miejskiej A. L. , która nie stwierdziła głośnej muzyki. Sąd Rejonowy w Z. odmówił wszczęcia postępowania o wykroczenie z art. 51 kw. W 2015r. powód podjął działania zmierzające do przesunięcia ogródka piwnego i rozpoczął utwardzanie podłoża brukiem w odległości około 30 m od dotychczasowego miejsca odbywania się imprez. W piśmie do Urzędu Miasta z dnia 7 stycznia 2016 r pozwani jako zarząd wspólnoty zwrócili się o cyt. „wyjaśnienie dlaczego Urząd Miejski posiadając we wspólnocie przy ul (...) prawie 50% udziału nie może wpłynąć na podjęcie uchwały o niewyrażaniu zgody na bezprawne użytkowanie ogródka piwnego (…), czy UM nie będzie przedłużał umowy, PBIN nie wydał decyzji na utwardzenie terenu, nie ma też zgody współwłaścicieli terenu co powinno skutkować nakazem rozbiórki”. W kolejnym piśmie z dnia 28 stycznia 2016 r. skierowanym do Prezydenta Z. , podpisanym łącznie przez 13 osób, zwrócili się z ponowną interwencją, w związku ze zbliżającym się sezonem letnim. Wskazali, że powód miał zwrócić lokal do 2 marca 2015 r., czego nie uczynił, używa go bez tytułu prawnego, wskazali cyt. „ ponadto powód prowadzi akcje zastraszania mieszkańców poprzez żądanie rekompensaty za utracenie dobrego imienia i utracone korzyści na kwotę 20 000 zł, pozywanie do sądu za nieuzasadnione interwencje Straży Miejskiej” . W piśmie 4 kwietnia 2016 r. pozwani wnieśli „skargę na przewlekłość działania organów administracji”, zwrócili się o wyjaśnienie kwestii podnoszonych w poprzednich pismach. Zakończyli pismo stwierdzeniem „ Sprawa jest tym bardziej pilna gdyż istnieje duże prawdopodobieństwo iż od dnia 1 maja 2016 r. bar (…) rozpocznie znowu swoją niezgodną z prawem działalność rozrywkową” . W dniu 18 kwietnia 2016 r. podczas sesji Rady Miejskiej w Z. pozwany J. G. miał wystąpienie dotyczące emisji hałasu przez pub powoda. W trakcie wypowiedzi stwierdził m.in. „ (32:10) Pan L. (1) wiedząc o tym, że będzie badany, grał jak grał, przekroczył tyle, ile przekroczył. Jak w takim razie przekracza, kiedy nie jest badany? (…) Trzeba by stale monitorować, ale nikt nie chce ponieść kosztów takiego monitorowania (32:39) Chciałem jeszcze powiedzieć, że wymienione domy zamieszkuje według mojej oceny ok. 250 osób, dla nas jest to piekło, piekło hałasu, takie że po prostu nie można w mieszkaniu w ogóle przebywać, nie można rozmawiać (…) nie można mieć otworzonego okna, ponieważ hałas się wlewa do mieszkania (…) (35:05) Pod oknami gra muzyka w skali, ja oceniam, ok. stu decybeli (35:37) Ten pan dostał nakaz zwrotu kluczy i od roku klucze nie są zwracane (36:14) Pan L. (1) przez jakiś czas sprzedawał alkohol bez zezwolenia. Policja go złapała tzn. nie policja, jedna z radnych go złapała (..) Jak pan L. (1) nie miał koncesji, wynajął firmę cateringową z C. , która handlowała tym alkoholem, co też jest niezgodne z prawem (…)”. Pozwany również udzielił wypowiedzi do gazety (...) , która ukazała się w numerze z dnia 25 maja 2016 r. wskazał w niej: „ od maja do września w każdy weekend pod oknami gra nam biesiadna muzyka o głośności ok. 70 decybeli. Domy w pobliżu zamieszkuje ok. 250 osób. Więc wszyscy żyjemy w piekle hałasu. Do tego właściciel przybytku jest coraz bardziej bezczelny. Gdy przyjeżdża Straż Miejska, potrafi im wmawiać że on wcale nie zapraszał ani nie wynajmował grającego w lokalu zespołu, że muzycy grają z własnej woli, w ramach reklamy. Wiemy, że nie ma także pozwolenia na sprzedaż alkoholu. I co się okazuje? On go nie sprzedaje! Robi to firma cateringową – twierdzi G. ”. W dniu 16 sierpnia 2016 r. pozwany J. G. zawiadomił Straż Miejską o zakłócaniu spokoju głośną muzyką. Straż Miejska skierowała wniosek o ukaranie powoda zarzucając popełnienie wykroczenia z art. 343 ustawy o ochronie środowiska w zw. z art. 156 ustawy o ochronie środowiska. Powód został uniewinniony . Wyrokiem Sądu Rejonowego w Z. z dnia 4 kwietnia 2017 r., sygn. akt II W 577/16 powód został uznany za winnego złośliwego niepokojenia mieszkańców posesji przy ul. (...) w Z. w celu dokuczenia im oraz spowodowania dyskomfortu psychicznego poprzez emitowanie głośnej muzyki w ogródku piwnym w dniach 2 maja 2015 r. i 3 maja 2015 r. Wyrokiem Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 6.10.2017 r., sygn. akt VI Ka 551/17 wyrok Sądu Rejonowego w Z. uchylono i postepowanie umorzono wobec przedawnienia karalności zarzucanych czynów. Powyższy stan faktyczny – w zakresie spornym – ustalono w oparciu o zgromadzone w aktach sprawy dokumenty, odpisy orzeczeń sądowych oraz zeznania świadków i stron. Sąd Okręgowy zaznaczył przy tym, że nie dał wiary powodowi i świadkom T. P. i M. P. (1) co do faktu, że muzyka w latach 2014-2016, tj. w czasie którego dotyczy spór, nie wywoływała nadmiernego, przekraczającego dopuszczalne normy hałasu. Świadek M. G. jest osobą z niedosłuchem, nosi aparat słuchowy, świadek M. P. (2) jest natomiast osobą gustującą w zabawach tanecznych z muzyką na żywo. Zeznania odnosiły się do aktualnego stanu tzn. imprez muzycznych pod namiotem oddalonym o około 30 m od nieruchomości wspólnoty, a taki stan rzeczy ma miejsce od 2017 r. O poziomie generowanego dźwięku świadczą natomiast – wedle Sądu Okręgowego – sprawozdania z badań pomiaru emisji dźwięku z 2007, 2014, 2016 i 2017r., a także zeznania pozwanych, świadków K. B. , B. B. , A. S. , K. S. , a także stanowisko powoda, który sam stwierdza, że winnym nadmiernego hałasu jest brak odpowiednich zabezpieczeń, o które powinien zadbać deweloper w trakcie budowy. Sąd Okręgowy uznał wnioski powoda o dopuszczenie dowodu z dziennika budowy i dokumentacji powykonawczej budynku przy ul (...) oraz z opinii biegłego z zakresu budownictwa i akustyki oddalono, jako wykraczające poza zakres niniejszego postepowania. Dla oceny naruszenia dóbr osobistych powoda i bezprawności działania pozwanych były one nieprzydatne i wykraczające poza konieczny zakres postepowania dowodowego. Na podstawie tak ustalonego stanu faktycznego sprawy, Sąd Okręgowy wskazał, powołując treść art. 23 k.c. i art. 24 § 1 k.c. , że zarzut ciągłego, uporczywego zawiadamiania Straży Miejskiej przez pozwanych, nie został wykazany. Na podstawie przedłożonego przez powoda materiału dowodowego pozwanemu J. G. można przypisać cztery zawiadomienia tj. z dnia 1 maja 2014 r. oraz z dni 2,3, i 4 maja 2015 r., pozwanej E. K. przypisać można telefoniczne zgłoszenie z dnia 6 lipca 2014 r., a pozwanej S. M. dwa zgłoszenia z dnia 3 i 8 sierpnia 2014 r. Powód przedłożył wykaz interwencji straży miejskiej w okresie od 14 sierpnia 2014 r. do 30 października 2014 r., z którego wynika, że w tym okresie przeprowadzono około 55 interwencji. Z dokumentu nie wynika czy były to planowane kontrole, czy też przeprowadzone na skutek skarg i kto te skargi zgłaszał. Powód nie wie z czyjej inicjatywy kontrole były przeprowadzone. Tym samym, jak podkreślił Sąd Okręgowy, nie można przypisać ich pozwanym i uznać, że nadmiernie, celowo i w celu uniemożliwienia powodowi działalności zawiadamiali Straż Miejską o hałasie. Pozwani nie byli jedynymi osobami, którym w tej okolicy przeszkadzała muzyka, a spór z mieszkańcami trwa co najmniej od 2007 r. Na interwencji skierowanej do Prezydenta Miasta z dnia 22 czerwca 2014 r. podpisało się 18 mieszkańców ul. (...) , a na piśmie do Prezydenta Miasta z dnia 28 stycznia 2016 r. podpisało się 13 mieszkańców tych ulic. Z tych przyczyn zarzut, że działania pozwanych były częścią zorganizowanej akcji nakierowanej na likwidację działalności powoda Sąd Okręgowy uznał za niewykazany, a nadto skargi i zgłoszenia pozwanych dokonywane były w ramach porządku prawnego i były realizacją prawa podmiotowego do spokojnego zamieszkiwania, niezakłóconego miru domowego, bez poczucia zagrożenia bezpieczeństwa życia, czy zdrowia. Dotyczy to zarówno zgłoszeń o interwencje Straży Miejskiej jak i pism kierowanych do władz miasta. Sąd Okręgowy zwrócił również uwagę na fakt, iż w 2013 r. Gmina wypowiedziała powodowi umowę, na podstawie której dysponował lokalem, w którym funkcjonuje bar (...) . Tym samym od tego momentu, zdaniem Sądu Okręgowego, nie można czynić pozwanym zarzutu, że byli zainteresowani zakończeniem działalności przez powoda, gdyż mieli oni świadomość, że powód zajmuje lokal bez tytułu prawnego, a uciążliwość sąsiedztwa w takiej sytuacji usprawiedliwia zainteresowanie zakończeniem działalności i podejmowanie działań mobilizujących władze miasta. Nieuzasadnione interwencje i zgłoszenia mogłyby stanowić naruszenie dóbr osobistych, jednakże według Sądu Okręgowego w tej sprawie okoliczności takie nie zostały wykazane. Fakt, że powoda uniewinniano od popełnienia wykroczenia nie świadczy o nienaruszaniu norm społecznych i innych norm prawnych. Sąd Okręgowy podkreślił nadto, że w sprawie nie zostały zawnioskowane dowody z zeznań złożonych w sprawach Sądu Rejonowego w Z. o sygn. akt IIW 750/14 i IIW 975/14, a wobec faktu, iż strony były reprezentowane przez fachowych pełnomocników, wykluczone było podejmowanie inicjatywy dowodowej przez sąd z urzędu. Zdaniem Sądu Okręgowego, z przedstawionego w niniejszej sprawie materiału dowodowego wynika zaś bardzo duża uciązliwość sąsiedztwa ogródka piwnego, utrudniająca normalne funkcjonowanie mieszkańców wspólnoty przy ul (...) , w tym np. możliwość wywietrzenia mieszkania czy wypoczynek. Wobec braku ciągłego pomiaru natężenia dzwięku oczywistą trudnością było wykazanie, że muzyka przekracza dopuszczalne normy hałasu i jak często ma to miejsce. Przedłożone w niniejszej sprawie, pomiary hałasu, dokonane na przestrzeni szeregu lat, oraz zeznania świadków i pozwanych dają podstawę do wniosku, że naruszenie dopuszczalnego poziomu hałasu miało charakter ciągły i było bardzo znaczne, wielokrotnie przekraczało dopuszczalne normy, bez wątpienia utrudniało normalne funkcjonowanie. Odnosząc się do zarzutu postawionego pozwanemu J. G. dotyczącego zgłoszenia bezzasadnych zawiadomień o popełnieniu wykroczenia przez powoda w dniach 2,3 i 4 maja 2015r., które to zawiadomienia naruszyły jego dobre imię, doprowadziły do wystąpienia przez Straż Miejską o wnioskiem o ukaranie, gdzie Sąd Rejonowy w sprawie o sygn. akt II W 725/15, odmówił wszczęcia postępowania, Sąd Okręgowy zaznaczył, że w sytuacji naruszania norm dopuszczalnego hałasu, okolicznym mieszkańcom, w tym pozwanemu, nie można czynić zarzutu z realizacji prawa do niezakłóconego miru domowego. Pozwany mógł być przekonany o permanentnych naruszeniach norm przez powoda, wobec faktu, że w 2007 r. i 2014 r. dokonano pomiaru, który wykazał takie naruszenia. Sąd Okręgowy wskazał przy tym, że Straż Miejska składała wnioski o ukaranie powoda z tytułu popełnienia wykroczenia z art. 51 kw, bądź z art. 156 ust 1 ustawy o ochronie środowiska. Ocena prawna wyrażona w uzasadnieniach wyroków uniewinniających, dotyczy zarzutów formułowanych przez Straż Miejską. Niewłaściwa ocena stanu prawnego przez Straż Miejską i nietrafne postawione zarzuty nie mogą obciążać pozwanego. Co więcej, zdaniem Sądu Okręgowego, na negatywną działalność i postawę powoda, oraz uzasadnione skargi pozwanego, wskazuje wyrok Sądu Rejonowego w Z. z dnia 4 kwietnia 2017 r., uznający powoda za winnego złośliwego niepokojenia mieszkańców posesji przy ul. (...) w celu dokuczenia im i spowodowania dyskomfortu psychicznego poprzez emitowanie głośnej muzyki w ogródku piwnym w dniach 2 i 3 maja 2015r. [k-147] tj. właśnie wtedy, gdy pozwany J. G. zgłosił popełnienie wykroczenia. Wyrokiem Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 6 października 2017 r. co prawda powyższe orzeczenie uchylono i postępowanie umorzono z uwagi na przedawnienie karalności wykroczenia powoda, jednak świadczy to o uzasadnionym działaniu pozwanego i wskazuje na intencje powoda. Następnym zarzutem wobec pozwanego J. G. jest naruszenie dóbr powoda w wypowiedzi podczas sesji Rady Miejskiej w dniu 18 kwietnia 2016 r. i w (...) . W ocenie Sądu Okręgowego wypowiedzi pozwanego nie były działaniami bezprawnymi. Co do zasady granice wolności słowa przekracza każda niezgodna z prawdą publiczna wypowiedź o faktach, zwłaszcza gdy wypowiadający się ma świadomość jej nieprawdziwości. Sąd Okręgowy zaznaczył, że wypowiedzi pozwanego zawierają elementy ocenne i opisowe, a pozwany wyrażając je miał ku temu uzasadnioną podstawę. Po pierwsze były mu znane wyniki pomiarów hałasu z 2007 r. i 2014 r, które stwierdziły istotne naruszenia dopuszczalnych norm. Uciążliwość sąsiedztwa ogródka piwnego upoważniała do ochrony własnych praw podmiotowych, przy czym powód miał pełną świadomość bardzo znacznej uciążliwości swojego sąsiedztwa, a jego stanowisko, że deweloper powinien zabezpieczyć budynek przed hałasem, nie usprawiedliwia nieliczenia się z potrzebami mieszkańców sąsiednich nieruchomości. Późniejsze pomiary hałasu potwierdziły, że powód nie zmienił swojego stanowiska i postepowania. Zdaniem Sądu Okręgowego, stwierdzenie przez pozwanego w wypowiedzi, że powód nie jest uprawniony do terenu, z którego korzysta, w potocznym rozumieniu było uprawnione. Powodowi wypowiedziano umowę, na podstawie której korzystał z lokalu i dalej zajmował go bez tytułu prawnego. Podjął działania do urządzenia ogródka piwnego w nowym miejscu, tzn. utwardził grunt w większej odległości od budynku pozwanych bez zgody pozostałych współwłaścicieli (w 2017r. postawił tam namiot). Taki stan faktyczny usprawiedliwia, w ocenie Sądu Okręgowego, wypowiedź pozwanego i powoduje, że nie jest ona bezprawna. Podobnie wypowiedź o sprzedaży alkoholu bez koncesji, zawierała informację o wynajęciu firmy cateringowej sprzedającej w imieniu powoda, stwierdzała więc prawdę, ocena, że jest to niezgodne z prawem jest w potocznym rozumieniu uprawniona. Oczywistym jest bowiem dysonans pomiędzy nieuzyskaniem przedłużenia koncesji na sprzedaż alkoholu w konkretnym miejscu i jednoczesna sprzedaż alkoholu przez inny wynajęty podmiot. Sąd Okręgowy uznał również za bezzasadne zarzuty dotyczące składania bezzasadnych zawiadomień o rzekomym popełnieniu przez powoda wykroczeń, przez pozwaną E. K. i S. M. . Ocena intencji pozwanych i dopuszczalności złożenia zawiadomień o nadmiernym hałasie przez pozwane E. K. w dniu 6 lipca 2014 r. i S. M. w dniach 2 i 3 sierpnia 2014 r. jest analogiczna jak przedstawiona wyżej ocena złożonych doniesień przez pozwanego J. G. i ma pełne zastosowanie do pozwanych. Kolejne zarzuty powoda dotyczyły treści, podpisanych przez wszystkich pozwanych pism z dni 27 czerwca 2014 r., 7 stycznia 2016 r., 28 stycznia 2016 r., oraz 4 kwietnia 2016 r. Pisma te zawierają podobną treść jak wypowiedź pozwanego podczas sesji Rady Miejskiej w Z. w dniu 18.04.2016r. Wskazywały na nadmierny hałas i brak prawa powoda do prowadzenia działalności gospodarczej, naruszanie art. 156 ustawy o ochronie środowiska oraz ocenę, że działalność powoda nie przynosi korzyści wizerunkowej, przynosi wstyd przed turystami, powoduje dodatkową pracę Straży Miejskiej, nadto powód sprzedawał przez pewien czas alkohol bez zezwolenia, bezprawnie użytkuje część wspólną, „ prowadzi akcję zastraszania mieszkańców poprzez żądanie rekompensaty za utratę dobrego imienia ”, ponadto zawierały prośbę o niewyrażanie zgody na ponowną koncesję, a także wniosek o doprowadzenie do zaprzestania naruszania prawa przez właściciela baru. Pisma podpisane przez pozwanych były w ocenie Sądu Okręgowego, przejawem domagania się respektowania ich praw podmiotowych. Pogląd, że powód narusza art. 156 ustawy prawo o ochronie środowiska może budzić wątpliwości, a wypowiedź można uznać za naruszającą dobre imię powoda. Jednakże, zdaniem Sądu Okręgowego, naruszenie jest niewielkie, a zachowanie pozwanych – częściowo usprawiedliwione. Przeciwko powodowi przed Sądem Rejonowym w Z. toczyły się postepowania wszczynane z wniosku Straży Miejskiej, w których zarzucano naruszenie tego przepisu, a nadto ocenę taką potwierdzało stanowisko Urzędu Miejskiego w Z. , z którego wycofano się dopiero 31 października 2016 r. Sąd Okręgowy zaznaczył, że działanie w zaufaniu do instytucji publicznych częściowo usprawiedliwiało takie stwierdzenie i zmniejszało ciężar bezprawności. Powód nie wykazał, że pozwani wiedzieli o pierwszym wyroku Sądu Rejonowego w Z. uniewinniającym od powyższego zarzutu z dnia 24 października 2013 r., sygn. akt IIW 534/13 i mieli świadomość motywów uniewinnienia. Ostatni wyrok uniewinniający od zarzutu popełnienia wykroczenia z art. 156 ust. 1 ustawy – prawo ochrony środowiska zapadł 22 marca 2017 r. Zdaniem Sądu Okręgowego, wyrażony przez pozwanych pogląd o bezprawnym prowadzeniu działalności w potocznym rozumieniu był uzasadniony. Zarzut naruszenia dobrego imienia poprzez stwierdzenie, że powód zastrasza mieszkańców jest w ocenie Sądu Okręgowego, również bezpodstawny, gdyż działania pozwanych były wynikiem ich desperacji i bezradności. Przez szereg lat, bezskutecznie domagali się respektowania ich praw podmiotowych. Bezkompromisowa postawa powoda, permanentne naruszanie dopuszczalnych norm hałasu, nieliczenie się z prawami podmiotowymi innych osób i następnie zgłoszenie żądań finansowych mogły wywołać wrażenie presji, którą nazwali zastraszeniem. Wypowiedź o braku korzyści wizerunkowej jest opinią mieszczącą w ramach prawa swobody wypowiedzi, nie jest obraźliwa, więc nie jest bezprawna. Wypowiedź pozwanych „podchmielona publiczność nadmiernie hałasuje, wszczyna burdy i załatwia potrzeby fizjologiczne gdzie popadnie”, jest wynikiem obserwacji pozwanych E. K. i S. M. , które widziały obce osoby załatwiające potrzeby fizjologiczne na nieruchomości wspólnoty. Jest również wynikiem obserwacji, że po zakończeniu wieczorków tanecznych, osoby znajdujące się w zarówno w ogródku piwnym, jak i w pobliżu pubu jeszcze jakiś czas hałasują. Domaganie się zaprzestania działalności przez powoda, po wypowiedzeniu przez gminę umowy, na podstawie której powód zajmował lokal, nie może być też uznane – zdaniem Sądu Okręgowego – za naruszające zasady współżycia i naruszające dobra osobiste. Pogląd, że zajmuje ogródek piwny bez tytułu prawnego, w potocznym rozumieniu był uzasadniony, skoro powód stracił tytuł prawny do lokalu, w którym prowadzony jest bar. Fakt, że jako członek wspólnoty jest współwłaścicielem w częściach ułamkowych gruntu, nie zmienia tej oceny. Pisma pozwanych były wnioskami o interwencję i wyjaśnienie. W ocenie Sądu Okręgowego, również argumentacja powoda, że nieruchomość wspólnoty przy ul (...) znajduje się nieopodal ulic o znacznym natężeniu ruchu, generujących znaczny hałas, jest bezzasadna. Hałas generowany przez powoda dotyczy dni wolnych od pracy i godzin o ograniczonym ruchu samochodowym, tzn. czasu przeznaczonego na szeroko rozumiany odpoczynek i relaks. Wskazywanie na generator klimatyzacji, ulokowany pod balkonem pozwanego J. G. , jako źródło hałasu jest – zdaniem Sądu Okręgowego – złośliwe. Klimatyzator obsługuje pomieszczenia działalności gospodarczej na parterze, jest cichy, działa w standardowych godzinach pracy, a w czasie imprez tanecznych jest wyłączony. O złośliwym działaniu powoda świadczą też zeznania pozwanej S. M. . Sąd Okręgowy podkreślił w końcu zasadność argumentacji pozwanych w zakresie dopuszczalności zastosowania art. 5 k.c. Powód przez szereg lat świadomie i celowo nie respektował praw podmiotowych pozwanych, uznając że nie musi stosować się do norm w zakresie dopuszczalnego hałasu. Powinien mieć świadomość wpływu hałasu na samopoczucie, zdrowie i bieżące funkcjonowanie. Niezależnie od intencji pozwanych oraz powyżej zaprezentowanej oceny ich zachowania, jego działanie należy uznać za rażąco sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Od momentu zasiedlenia budynku graniczącego z ogródkiem piwnym, powinien być wyczulony na prawa i komfort funkcjonowania jego mieszkańców, brak zrozumienia podstawowych potrzeb dotyka sfery delikatnej, a jednocześnie koniecznej do prawidłowego funkcjonowania, tj. prawa do nienaruszonego miru domowego, spokoju i odpoczynku. Powód pomimo, że dostrzega uciążliwość swego zachowania nie zmienia go, dopatruje się winy u innych, np. dewelopera. Sytuacja taka usprawiedliwia zastosowanie art. 5 k.c. i ocenę żądania powoda jako nadużycia prawa podmiotowego. Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany, domagając się jego zmiany poprzez uwzględnienie powództwa w całości i zasądzenia od pozwanych kosztów procesu i kosztów postępowania apelacyjnego. Apelujący zarzucił naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 6 k.c. poprzez błędną, wybiórczą i niezgodną z zasadami logiki oraz doświadczenia życiowego ocenę dowodów, polegającą na: bezpodstawnym przyjęciu, że działania pozwanych zmierzały do ochrony ich praw podmiotowych i zapewnienia możliwości spokojnego zamieszkiwania i odpoczynku, gdy tymczasem znacząca część kierowanych przez pozwanych przeciwko powodowi zarzutów (rzekome oszukiwanie projektantów, utrwalanie patologicznych zachowań, prowadzenie nielegalnej działalności rozrywkowej, bezprawne użytkowanie części wspólnej) nie dotyczyła kwestii podnoszonych prze pozwanych jako uciążliwość muzyki emitowanej przez pub; bezpodstawnym przyjęciu, że zawarte w pismach kierowanych przez pozwanych do Prezydenta Miasta Z. , m.in. w piśmie z dnia 28 stycznia 2016 r. informacje dotyczące wszczynania burd i załatwiania przez klientów pubu (...) potrzeb fizjologicznych w sąsiedztwie budynku przy ul. (...) , opierała się na obserwacji pozwanych E. K. i S. M. – gdy tymczasem z zeznań pozwanych wynika, iż sytuacje takie mogły mieć miejsce w okresie poprzedzającym lipiec 2013 r., a zatem ponad 2,5 roku przed skierowaniem przedmiotowego pisma, w którym to piśmie sytuacje te są przedstawiane jako zdarzające się w dalszym ciągu; bezpodstawnym przyjęciu, że pozwani formułując opinię o naruszaniu przez powoda art. 156 Prawa ochrony środowiska opierali się m.in. na stanowisku Urzędu Miejskiego w Z. , z którego wycofano się dopiero w dniu 31 października 2016 r., gdy tymczasem pismo Naczelnika Wydziału (...) Urzędu Miejskiego w Z. , skierowane do pozwanych, w którym został wyrażony pogląd o takim naruszeniu, zostało wystosowane w dniu 16 września 2016 r., a zatem formułując ten pogląd m.in. w piśmie z dnia 16 kwietnia 2016 r. pozwani nie mogli opierać się na nieprawidłowej ocenie przedstawicieli Urzędu Miasta; bezpodstawnym uznaniu, że wypowiedź pozwanego J. G. podczas sesji Rady Miejskiej w Z. w dniu 18 kwietnia 2016 r., jakoby muzyka grana w pubie osiągała głośność rzędu 100 decybeli była wypowiedzią mieszczącą się w granicach dopuszczalnej krytyki działalności powoda, gdy tymczasem wypowiedź ta stanowiła jednoznaczną wypowiedź o faktach i nie miała jakiejkolwiek podstawy faktycznej; bezpodstawnym pominięciu w ocenie zachowania pozwanych tego, że w sposób świadomy nabyli mieszkania w bezpośrednim sąsiedztwie prowadzonego przez powoda pubu, opierając się na zapewnieniach dewelopera, że pub ten będzie zlikwidowany, gdy tymczasem okoliczność ta jest kluczowa dla zachowania pozwanych oraz kierujących nimi rzeczywistych motywacji sprowadzających się do doprowadzenia do zlikwidowania działalności gospodarczej prowadzonej w sposób legalny przez powoda; bezpodstawnym przyjęciu, że działania pozwanych zmierzające do likwidacji działalności gospodarczej prowadzonej przez powoda miały charakter usprawiedliwiony i mieściły się w granicach porządku prawnego, gdy tymczasem działania te wskazują na to, że rzeczywiste intencje pozwanych wykraczały poza dążenie do jedynie ograniczenia ewentualnych uciążliwości wiążących się z sąsiedztwem pubu (...) , lecz do jego likwidacji; bezpodstawnym przyjęciu, że wypowiedzi pozwanych o „bezprawnej” działalności pozwanego były uzasadnione tym, że powód utracił tytuł prawny do lokalu, a zatem pogląd ten był w potocznym rozumieniu uzasadniony, gdy tymczasem jakiekolwiek ewentualne problemy z realizacją umów najmu zawartych z osobami trzecimi, nie sprawiały, że działalność powoda mogłaby być uznana za bezprawną. Nadto apelujący zarzucił naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 299 k.p.c. i w związku z art. 6 k.c. poprzez błędną, wybiórczą i niezgodną z zasadami logiki oraz doświadczenia życiowego: ocenę dowodu z zeznań stron, polegającą na bezzasadnym daniu w całości wiary pozwanym w zakresie motywacji powoda; ocenę dowodu z wyroku Sądu Rejonowego w Z. , sygn. akt II W 577/16 i Sądu Okręgowego w Gliwicach, sygn. akt VI Ka 551/17, polegającą na przyjęciu ustaleń poczynionych przez Sąd Rejonowy w Z. w nieprawomocnym rozstrzygnięciu, co doprowadziło do nieprawidłowego uznania, że działania powoda mają charakter złośliwy względem pozwanych, a także stanowiły nadużycie prawa podmiotowego, a w konsekwencji do uznania, że działania pozwanych nie miały charakteru bezprawnego. W dalszej części apelujący podniósł zarzut naruszenia prawa materialnego, a to art. 24 § 1 k.c. : poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, że działania pozwanych nie miały charakteru bezprawnego, stanowiły działanie w obronie prawa podmiotowego, a wobec tego nie naruszyły dóbr osobistych powoda, podczas gdy działania pozwanych nie miały żadnego oparcia w przepisach prawa i zasadach współżycia społecznego, polegały także na wygłaszaniu twierdzeń niezgodnych z prawdą i w konsekwencji naruszyły dobra osobiste powoda; poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, że na gruncie wskazanego przepisu wygłoszenie przez pozwanych obiektywnie nieprawdziwych wypowiedzi na temat prowadzonej przez powoda działalności (w tym dotyczących rzekomego naruszania art. 156 Prawa ochrony środowiska) mogło stanowić usprawiedliwione działanie zmierzające do ochrony prawa podmiotowych pozwanych i nie jest bezprawne, jako że stanowiło naruszenie niewielkie a ich zachowanie było częściowo usprawiedliwione, gdy tymczasem podglądu takiego nie da się wyprowadzić z obowiązujących przepisów. Ponadto apelujący podniósł zarzut naruszenia prawa materialnego, a to art. 24 § 1 k.c. w związku z art. 5 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i uznanie, że żądanie powoda stanowiło nadużycie prawa podmiotowego oraz stwierdzenie nadużycia prawa podmiotowego upoważnia sąd do oddalenia powództwa o ochronę dóbr osobistych w całości. W odpowiedzi na apelację pozwani wnieśli o jej oddalenie w całości i zasądzenie na ich rzecz kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja powoda nie była uzasadniona. W pierwszym rzędzie odnieść należało się do oceny zarzutów naruszenia prawa procesowego, ponieważ prawidłowość zastosowania prawa materialnego może być rozważana dopiero po stwierdzeniu, że w toku właściwie przeprowadzonego postępowania dowodowego dokonano ustaleń zezwalających na zastosowanie określonych norm prawa materialnego. Zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c. , sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Taka ocena dokonywana jest na podstawie przekonań sądu, jego wiedzy i doświadczenia życiowego. Powinna uwzględniać wymagania prawa procesowego, wskazania wiedzy naukowej, reguły logicznego myślenia, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny ma obowiązek rozważyć materiał dowodowy jako całość, dokonując wyboru określonych środków dowodowych i – ważąc ich wiarygodność oraz moc – odnieść je do pozostałego materiału dowodowego. Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania, doświadczenia życiowego, czy też wskazaniom wiedzy naukowej. Jedynie uchybienie im może być bowiem przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Zasadne podniesienie zarzutu naruszenia tego przepisu nie może więc polegać na samym wyrażeniu przez stronę odmiennego od przedstawionego przez sąd przekonania o wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu. Obraza przez sąd art. 233 § 1 k.p.c. może polegać albo na przekroczeniu granic swobody oceny wyznaczonej logiką, doświadczeniem, czy zasadami nauki, albo na niedokonaniu przez sąd wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego sprawy. W tym drugim przypadku wyciągnięte przez sąd wnioski mogą być logiczne i zgodne z doświadczeniem życiowym, jednakże poczynione są w oparciu tylko o część materiału dowodowego, z pominięciem pozostałej części tego materiału, która pozwoliłaby na wyciągnięcie innych wniosków. Sąd Apelacyjny podziela ustalenia stanu faktycznego poczynione przez Sąd pierwszej instancji jako logiczne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, i przyjmuje je za własne. Podkreślenia wymaga jednak, że zarzuty apelacji przedstawiane na uzasadnienie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w istocie odnoszą się zarówno do faktów ustalonych przez Sąd Okręgowy, jak i do sformułowanych na tym tle ocen, co pozostaje w ścisłym związku z zarzutami naruszenia prawa materialnego. Nie sposób przy tym zgodzić się z twierdzeniami powoda, jakoby Sąd Okręgowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku odnosił się wyłącznie do kwestii uciążliwości dla pozwanych muzyki emitowanej przez pub (...) , bowiem Sąd pierwszej instancji wyjaśnił wszelkie podnoszone w sprawie okoliczności. W realiach niniejszej sprawy podkreślenia wymaga przede wszystkim, iż strony od wielu lat pozostają skonfliktowane, a prowadzona przez powoda działalność w formie pubu z muzyką na świeżym powietrzu (w miesiącach letnich) stanowiła znaczną uciążliwość dla okolicznych mieszkańców, którzy skarżyli się na poziom hałasu, który – ich zdaniem, ale także wobec przeprowadzonych kilkukrotnie pomiarów – jest zbyt wysoki i przekracza dopuszczalne normy. Zaznaczenia wymaga przy tym, że sam powód ma świadomość powyższych uciążliwości (co wynika wprost z treści jego zeznań złożonych na rozprawie w dniu 16 października 2019 r.). Odnosząc się do zarzutów w zakresie nękania powoda uporczywymi i wielokrotnymi, bezpodstawnymi zgłoszeniami do Straży Miejskiej – Sąd Apelacyjny w pełni podziela ustalenia stanu faktycznego i ocenę prawną wyrażoną w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Powód nie wykazał, aby pozwani w istocie nękali go takimi zgłoszeniami. Jak słusznie podkreślił Sąd Okręgowy, na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego łącznie wszystkim pozwanym można przypisać zainicjowanie 7 takich interwencji (4 pozwanemu J. G. , 1 pozwanej E. K. i 2 pozwanej S. M. ), co – nawet w sytuacji stwierdzenia, że kontrole te były bezzasadne – nie może zostać uznane za uporczywe nękanie powoda; w tym zakresie nie ulega wątpliwości, że pozwani działali w granicach prawa, domagając się respektowania ich praw podmiotowych. Zaznaczenia wymaga, że pozwani podobnie jak wszyscy obywatele są uprawnieni do występowania o podjęcie interwencji do właściwych służb i organów. Za ugruntowane już w orzecznictwie należy uznać stanowisko, iż dochodzenie swoich praw lub ich obrona w postępowaniu przed sądem lub innymi uprawnionymi organami nie mogą być uznane za działania bezprawne. Samo złożenie doniesienia o możliwości popełnienia przestępstwa czy wykroczenia stanowi wyraz prawa obywatela do sądu i swoiste prawo podmiotowe do ochrony swoich interesów oraz praw poprzez odwoływanie się do instytucji powołanych do ścigania przestępstw i jako takie nie może być automatycznie uznane za działanie bezprawne i naruszające dobra osobiste osób, przeciwko którym postępowanie to jest kierowane. Dla oceny zachowania osoby składającej doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa na gruncie prawa cywilnego decydujący jest cel złożenia doniesienia, a zwłaszcza to, czy cel ten polega na dążeniu do wyjaśnienia okoliczności sprawy i ewentualnego pociągnięcia do odpowiedzialności karnej sprawcy przestępstwa, czy też jest to wyraz chęci szykanowania tej osoby ze świadomością, że w rzeczywistości nie dopuściła się ona żadnego czynu zabronionego pod groźbą kary (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 29 stycznia 2014 r., sygn. akt I ACa 949/13). W realiach sprawy nie sposób uznać, aby działania pozwanych miały na celu szykanowanie powoda, skoro pozwani odczuwają uciążliwości w związku z prowadzoną przez powoda działalnością, a – jak wyżej podkreślono – uciążliwości tych powód jest świadomy. Co więcej, już sam fakt podejmowania przez Straż Miejską dalszych czynności w związku z przeprowadzanymi interwencjami, w tym fakt kierowania spraw do sądu, pozwala na stwierdzenie, iż pozwani działali w przekonaniu, że zgłaszane interwencje nie są bezzasadne. Przechodząc do dalszych podnoszonych przez powoda zarzutów, zaznaczyć należy, iż w doktrynie i orzecznictwie podkreśla się, że za miarodajny w ustaleniu, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, uznawany jest sposób widzenia sytuacji przez osoby rozsądne i racjonalnie oceniające, nieobciążone uprzedzeniami, nieskłonne do wyrażania ekstremalnych sądów (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 1 lutego 2013 r., V ACa 657/12, wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 10 czerwca 1992 r., I ACr 190/92). Istotne jest uwzględnienie ocen społecznych wynikających z istniejącej świadomości prawnej, zasad współżycia społecznego i zasad moralnych, a także elementu pewnej typowej, przeciętnej reakcji, co uzasadnia ochronę tylko typowego interesu, a nie interesu ujętego indywidualistycznie (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 23 czerwca 2017 r., VI ACa 1677/15), opinii publicznej, która jest wyrazem poglądów powszechnie przyjętych i akceptowanych przez społeczeństwo w danym miejscu i czasie (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 listopada 2001 r., III CKN 323/00) oraz przeważających w danym społeczeństwie zapatrywań prawnych, moralnych i obyczajowych (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 5 kwietnia 2013 r., I ACa 1196/12). Zdaniem Sądu Apelacyjnego w sprawie nie zachodzą podstawy do uznania, jakoby pozwani w istocie naruszali dobra osobiste powoda i jego renomę jako przedsiębiorcy. W sprawie należy mieć na uwadze stopień skonfliktowania stron, długotrwałość konfliktu i frustrację pozwanych wynikającą ze znacznego poziomu hałasu generowanego w okresie letnim w pubie (...) . W zakresie dotyczącym pism kierowanych do Prezydenta Miasta Z. z dnia  27 czerwca 2014 r., 7 stycznia 2016 r., 28 stycznia 2016 r. oraz 4 kwietnia 2016 r. wskazać należy, iż nawet jeżeli doszło do bezpodstawnego stwierdzenia, że klienci pubu (...) „wszczynają burdy” i załatwiają potrzeby fizjologiczne w sąsiedztwie budynku przy ul. (...) w Z. , twierdzenia te nie odnoszą się w żaden sposób do powoda, ale do nieustalonych, niedających się oznaczyć osób. Twierdzenia o użytkowaniu lokalu, w którym znajduje się pub bez tytułu prawnego oraz postawieniu namiotu na części wspólnej bez zgody pozostałych współwłaścicieli oparte są wyłącznie na faktach, zaś zarzuty kierowane pod adresem powoda, iż przez pewien czas, w 2015 r. sprzedawał alkohol bez zezwolenia oparte były na obserwacjach pozwanych i w powszechnym odczuciu nie mogą zostać uznane za naruszenie jego dóbr osobistych. Skoro bowiem w lokalu nadal był wówczas sprzedawany alkohol (pomimo braku koncesji, co powód przyznał w toku postępowania), choć przez wynajętą firmę cateringową, dla przeciętnego obserwatora mogło to być równoznaczne z jego sprzedażą bez koncesji, a zatem z zachowaniem mającym na celu obejście prawa. Należy mieć także na uwadze, że pisma z dnia 27 czerwca 2014 r. i z dnia 28 stycznia 2016 r. zostały podpisane przez kilkanaście osób, a nie tylko przez pozwanych. Zawarte w pismach prośby, m.in. o nieprzedłużanie umowy najmu lokalu, o niewyrażenie zgody na wydanie koncesji czy o udzielenie informacji przez Urząd Miasta, z pewnością nie mogą również stanowić jakiegokolwiek naruszenia dóbr osobistych powoda, bowiem mieszkańcy miasta są uprawnieni do zwracania się do organów samorządowych z wnioskami o podjęcie określonych czynności czy udzielenie informacji. Sąd Apelacyjny ma na uwadze, że twierdzenia o naruszaniu przez powoda art. 156 ustawy – Prawo ochrony środowiska i zakłócaniu porządku publicznego, pozostawały bezpodstawne – co potwierdzają liczne wyroki uniewinniające powoda od zarzucanych mu czynów. Niemniej jednak, jak wynika wprost z zeznań pozwanego J. G. , pozwani swe twierdzenia opierali na informacjach uzyskanych podczas porady prawnej u radcy prawnego oraz od Naczelnika Wydziału Ekologii Urzędu Miejskiego w Z. J. F. . Dopiero w dniu 31 października 2016 r. Urząd Miejski wycofał się z takiego stanowiska. Jak jednak wynika z wyroku Sadu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 17 lipca 2019 r., sygn. akt V ACa 80/18, w którym uznano, iż J. F. jako urzędnik samorządowy naruszył dobre imię powoda stwierdzając, że narusza on przepisy Prawa ochrony środowiska, już w marcu 2015 r. w Urzędzie Miasta w Z. pojawiały się takie opinie. Co więcej, jak słusznie podkreślił Sąd pierwszej instancji, Straż Miejska wielokrotnie wszczynała postępowania sądowe, zarzucając powodowi naruszanie art. 156 ustawy – Prawo ochrony środowiska, co również mogło u pozwanych, osób nieposiadających wiedzy prawniczej, wzbudzić przekonanie o naruszaniu norm przez powoda. Odnosząc się natomiast do wypowiedzi pozwanego J. G. podczas sesji Rady Miejskiej w dniu 18 kwietnia 2016 r. należy zaznaczyć, że pozwany również w tym przypadku nie naruszył dóbr osobistych powoda. Jego wypowiedź jest szeroko ocenna i mieści się w granicach dopuszczalnej krytyki działalności powoda. Pozwany w wymienionej wypowiedzi wskazał w pierwszej kolejności na przekroczenie dopuszczalnych norm hałasu wynikające z przeprowadzonych badań, następnie dopiero wskazał: „ zespół rockowy, który gra muzykę na występach, gra w granicach 100 do 110 decybeli; i ja mam takie wrażenie, że ten pub tak gra ”, a zatem odniósł się wyłącznie do własnych, subiektywnych wrażeń. Twierdzenie o oszukiwaniu projektantów przez powoda uznać natomiast należy za swoisty skrót myślowy, wynikający z kontekstu całej wypowiedzi, a nadto nie jest to twierdzenie kategoryczne („ w jakiś sposób jakby oszukuje projektantów mówiąc, że to jest jego ”). Powyższych określeń nie sposób uznać za twierdzenia o faktach. W realiach niniejszej sprawy należy podkreślić, że jeśli w powszechnym odczuciu ludzi uczciwie i rozsądnie myślących czyjeś zachowanie, nawet niezgodne z obowiązującymi zasadami prawa czy utrwalonymi regułami zachowania się, nie jest przyjmowane jako naruszające cześć lub godność osobistą osoby, której dotyczy, to – niezależnie od subiektywnego odczuwania tej osoby – nie podlega ono zakwalifikowaniu w ramach art. 24 § 1 k.c. (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 listopada 2001 r., III CKN 323/00). Zdaniem Sądu Apelacyjnego nie ulega wątpliwości, że działania pozwanych zmierzały do ochrony ich praw podmiotowych i zapewnienia możliwości spokojnego zamieszkiwania i odpoczynku i nie przekraczały granic, które prowadziłyby do naruszenia dóbr osobistych powoda. Pozwani jako mieszkańcy budynku sąsiadującego bezpośrednio z lokalem prowadzącym działalność rozrywkową domagali się jedynie respektowania ich praw. Faktem jest, iż lokal ów funkcjonował w tym samym miejscu od 2001 r., a więc na długo zanim pozwani wprowadzili się do lokali przy ul. (...) w Z. , niemniej jednak należy mieć na uwadze, że pozwani byli zapewniani przed dokonaniem zakupu lokali, że pub (...) zostanie zlikwidowany. Okoliczność ta z pewnością miała wpływ na decyzję o kupnie mieszkania i nie można czynić pozwanym zarzutu, iż skarżą się na uciążliwość w postaci znacznego hałasu, wynikającą z działalności powyższego pubu. W tej sytuacji nawet uznanie, że pozwani dążą do jego likwidacji, nie może stanowić samodzielnej podstawy do stwierdzenia naruszenia dóbr osobistych powoda. W realiach sprawy i istniejącego między stronami wieloletniego konfliktu, należy zwrócić uwagę na złą wolę powoda wyrażającą się brakiem reakcji na zgłaszane mu uciążliwości korzystania z lokali mieszkalnych w zakresie naruszania elementarnych zasad sąsiedzkich. Wbrew ocenie powoda, nie chodzi tutaj o niedogodności wynikające z korzystania z lokalu znajdującego się w centrum miasta – opisywane w toku procesu uciążliwości nie dotyczą zwykłych realiów zamieszkiwania w centrum miasta, ale wynikają wprost z hałasu generowanego w pubie (...) , który uniemożliwia normalne korzystanie przez pozwanych z własnych mieszkań w okresie letnim, zmuszając przy tym lokatorów do ich opuszczania w weekendy, a zatem w czasie przeznaczonym na wypoczynek. Podkreślenia wymaga, że skoro w bliskim sąsiedztwie prowadzonej przez powoda działalności gospodarczej zostały usytuowane nowe lokale mieszkalne, to powód jako przedsiębiorca, profesjonalista winien zdawać sobie sprawę z tego, iż swoboda działalności gospodarczej oraz jego prawa najemcy nie są w tym przypadku prawami nieograniczonymi, bowiem ograniczają je prawa innych osób. Wskazać również warto, odnosząc się do konsekwentnie podnoszonej przez powoda argumentacji, że generowanie przez powoda hałasu uniemożliwiającego normalne funkcjonowanie w jego sąsiedztwie (a nawet naruszającego dopuszczalne normy, co wynika wprost z przeprowadzonych pomiarów) nie jest winą pozwanych i fakt zamieszkania w bliskim sąsiedztwie pubu nie uzasadnia stwierdzenia, że pozwani nie mogą podejmować działań zmierzających do uszanowania ich praw. W końcu Sąd Apelacyjny, podobnie jak Sąd Okręgowy przychyla się do zasadności argumentacji pozwanych w zakresie dopuszczalności zastosowania art. 5 k.c. Powód przez szereg lat świadomie i celowo nie respektował praw podmiotowych pozwanych, czym rażąco naruszał zasady współżycia społecznego, mając jednocześnie świadomość uciążliwości sąsiedztwa pubu (...) dla okolicznych mieszkańców. Sytuacja taka, mając na uwadze również wszelkie wymienione wyżej okoliczności dotyczące istniejącego konfliktu między stronami, usprawiedliwia zastosowanie art. 5 k.c. i ocenę żądania powoda jako nadużycia prawa podmiotowego, przy czym podkreślenia wymaga, iż – wobec wszelkich podniesionych wyżej argumentów – nie jest to samodzielna podstawa oddalenia powództwa. W konsekwencji apelację oddalono na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. w związku z art. 109 § 2 k.p.c. , mając na uwadze fakt, iż pozwani byli w sprawie reprezentowani przez jednego pełnomocnika oraz jego nakład pracy. Powód, jako strona przegrywająca proces zobowiązany jest do zapłaty na rzecz każdego z pozwanych kwoty 1 500 zł, stanowiącej część kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym w sprawie o ochronę dóbr osobistych i zapłatę (ustalonej w oparciu o § 8 ust. 1 pkt 2 i § 2 pkt 5 w związku z § 10 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie). SSA Wiesława Namirska

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI