SNO 94/08

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny2009-01-12
SNinneodpowiedzialność dyscyplinarna sędziówŚrednianajwyższy
sędziadyscyplinaprzewinienie służbowenieobecność w pracyzwolnienie lekarskieobowiązki pracowniczeetyka zawodowaorganizacja pracySąd NajwyższySąd Dyscyplinarny

Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok uniewinniający sędziego od zarzutów przewinienia służbowego dotyczącego opóźnionego informowania o nieobecności w pracy i unikania kontaktu z przełożonymi, uznając brak dowodów na celowe i uporczywe naruszenie obowiązków.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny rozpoznał odwołanie Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego od wyroku uniewinniającego sędziego Sądu Rejonowego od zarzutu przewinienia służbowego. Zarzuty dotyczyły opóźnionego informowania o przyczynie i czasie nieobecności w pracy oraz celowego unikania kontaktu z przełożonymi. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok, uznając, że materiał dowodowy nie wykazał popełnienia przez sędziego przewinienia służbowego, w szczególności braku dowodów na celowe i uporczywe unikanie kontaktu oraz rażące naruszenie przepisów regulaminu pracy.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny rozpoznał odwołanie Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego od wyroku Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego, który uniewinnił sędziego Sądu Rejonowego od zarzutu popełnienia przewinienia służbowego. Zarzuty obejmowały opóźnione informowanie pracodawcy o przyczynie i przewidywanym okresie nieobecności w pracy oraz celowe i uporczywe unikanie kontaktu z przełożonymi, co miało negatywnie wpływać na organizację pracy. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok, stwierdzając, że materiał dowodowy nie wykazał popełnienia przez sędziego zarzucanego mu przewinienia służbowego. Sąd Apelacyjny ustalił, że sędzia przebywał na zwolnieniach lekarskich z powodu poważnej choroby, a o swojej nieobecności informował pracodawcę telefonicznie i poprzez pracowników sekretariatu, często podkreślając niemożność określenia przewidywanego czasu trwania nieobecności. Sąd uznał, że zwolnienia lekarskie były dostarczane w terminie, a sposób informowania pracodawcy spełniał wymogi regulaminu pracy, nawet jeśli informacje były przekazywane pośrednio. Sąd nie dopatrzył się również celowego i uporczywego unikania kontaktu z przełożonymi, uznając, że ograniczone kontakty wynikały ze stanu zdrowia sędziego, a nie ze złej woli. Sąd Najwyższy zgodził się z oceną Sądu Apelacyjnego, że nie wykazano oczywistego i rażącego naruszenia przepisów ani celowego i uporczywego naruszenia zasad etyki zawodowej, co jest konieczne do przypisania przewinienia służbowego.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Nie, jeśli zwolnienia lekarskie zostały dostarczone w terminie, a pracodawca został poinformowany o chorobie i niemożności określenia czasu jej trwania, nawet jeśli informacje były przekazywane pośrednio.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że choroba sędziego miała charakter obłożny, a sposób informowania pracodawcy (telefonicznie, przez pracowników sekretariatu, do kadr) spełniał wymogi regulaminu pracy, nawet jeśli nie było bezpośredniego kontaktu z przełożonym w pierwszym dniu nieobecności. Kluczowe było, aby pracodawca uzyskał informację o chorobie i niemożności określenia jej czasu trwania.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

utrzymanie w mocy zaskarżonego wyroku

Strona wygrywająca

sędzia Sądu Rejonowego

Strony

NazwaTypRola
Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnegoorgan_państwowyskarżący
sędzia Sądu Rejonowegoosoba_fizycznaobwiniony

Przepisy (7)

Główne

u.s.p. art. 107 § 1

Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych

Regulamin Pracy art. 18

Regulamin Pracy Sądu Rejonowego

Obowiązek zawiadomienia pracodawcy o przyczynie nieobecności i przewidywanym czasie jej trwania w pierwszym lub najdalej następnym dniu nieobecności. Dopuszczalny jest pośredni sposób przekazania informacji, byleby dotarła ona do pracodawcy w odpowiednim czasie. Wymóg ten jest spełniony, gdy informacja dotrze do bezpośredniego przełożonego, oddziału kadr lub organu reprezentującego pracodawcę (prezes sądu).

Regulamin Pracy art. 19

Regulamin Pracy Sądu Rejonowego

Obowiązek usprawiedliwienia nieobecności w pracy z powodu choroby przez przedłożenie odpowiedniego zaświadczenia lekarskiego najpóźniej w ciągu 7 dni od daty wystawienia.

Pomocnicze

k.p.k. art. 7

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 410

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 424

Kodeks postępowania karnego

u.s.p. art. 133

Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych

Argumenty

Skuteczne argumenty

Choroba sędziego miała charakter obłożny, co utrudniało określenie czasu nieobecności. Sędzia informował pracodawcę o swojej chorobie i niemożności określenia czasu trwania nieobecności, nawet jeśli informacje były przekazywane pośrednio. Zwolnienia lekarskie były dostarczane do kadr w terminie. Brak dowodów na celowe i uporczywe unikanie kontaktu z przełożonymi. Ograniczone kontakty wynikały ze stanu zdrowia, a nie ze złej woli.

Odrzucone argumenty

Sędzia opóźniał informowanie o przyczynie i czasie nieobecności w pracy. Sędzia celowo i uporczywie unikał kontaktu z przełożonymi, dezorganizując pracę. Zachowanie sędziego naruszało zasady etyki zawodowej.

Godne uwagi sformułowania

nie można uznać, by obwiniony w sposób rażący i oczywisty naruszył prawo nie można uznać, by zachowanie sędziego miało charakter celowego i uporczywego unikania kontaktów Sędzia ma prawo do ochrony zdrowia i korzystania ze zwolnienia lekarskiego w sposób umożliwiający szybki powrót do zdrowia, a więc z ograniczeniem kontaktów służbowych do niezbędnego minimum.

Skład orzekający

Piotr Hofmański

przewodniczący

Irena Gromska-Szuster

sprawozdawca

Rafał Malarski

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja obowiązków sędziego w zakresie informowania o nieobecności z powodu choroby oraz ocena zachowań w kontekście przewinienia służbowego i zasad etyki zawodowej."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji sędziego w stanie obłożnej choroby i interpretacji przepisów regulaminu pracy oraz zasad etyki zawodowej.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa pokazuje, jak sąd ocenia zachowanie sędziego w trudnej sytuacji zdrowotnej i jakie są granice odpowiedzialności dyscyplinarnej w kontekście obowiązków pracowniczych i etyki zawodowej.

Choroba sędziego a odpowiedzialność dyscyplinarna: Czy można być ukaranym za zbyt rzadki kontakt z przełożonym?

Sektor

praca

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
WYROK  Z  DNIA  12  STYCZNIA  2009  R. 
SNO  94/08 
 
Przewodniczący: sędzia SN Piotr Hofmański. 
Sędziowie SN: Irena Gromska-Szuster (sprawozdawca), Rafał Malarski. 
 
S ą d  N a j w y ż s z y  –  S ą d  D y s c y p l i n a r n y  z udziałem Zastępcy 
Rzecznika Dyscyplinarnego oraz protokolanta w sprawie sędziego Sądu Rejonowego 
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 12 stycznia 2009 r., odwołania 
wniesionego przez Zastępcę Rzecznika Dyscyplinarnego od wyroku Sądu 
Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 6 października 2008 r., sygn. akt (...) 
 
1. u t r z y m a ł  w  m o c y  zaskarżony w y r o k , 
2. kosztami sądowymi postępowania dyscyplinarnego w sprawie obciążył Skarb 
Państwa. 
 
U z a s a d n i e n i e  
 
Wyrokiem z dnia 10 września 2007 r. Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny 
uniewinnił sędziego Sądu Rejonowego od zarzutu popełnienia przewinienia 
służbowego określonego w art. 107 ust.1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o 
ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.), polegającego na tym, 
że w okresie od dnia 6 lutego 2006 r. do dnia 12 maja 2006 r., będąc sędzią Sądu 
Rejonowego, z opóźnieniem informował pracodawcę o przyczynie i przewidywanym 
okresie nieobecności w pracy, a także celowo i w sposób uporczywy unikał kontaktu z 
przełożonymi, co ujemnie wpływało na zapewnienie właściwej organizacji pracy, 
stanowiło naruszenie regulaminu pracy i przepisów dotyczących usprawiedliwiania 
nieobecności w pracy oraz stanowiło naruszenie obowiązków pracowniczych. 
W wyniku odwołania Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sąd Najwyższy – 
Sąd Dyscyplinarny uchylił powyższy wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu 
– Sądowi Dyscyplinarnemu do ponownego rozpoznania, wskazując na konieczność 
ustalenia i oceny, czy sędzia we właściwym czasie przekazał swoim przełożonym 
informację, że nie jest w stanie określić przewidywanego czasu nieobecności w pracy 
z powodu choroby, jak również oceny zachowania sędziego przez pryzmat § 2 i § 4 
Zbioru Zasad Etyki Zawodowej Sędziów w aspekcie zarzutu celowego i uporczywego 
unikania kontaktów z przełożonymi, wpływającego na dezorganizację pracy w 
Wydziale. 

 
2
Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny 
wyrokiem z dnia 6 października 2008 r. uniewinnił sędziego Sądu Rejonowego od 
dokonania zarzucanego mu przewinienia służbowego. 
Sąd pierwszej instancji ustalił między innymi, że sędzia ten jest sędzią Sądu 
Rejonowego i orzeka w VIII Wydziale Grodzkim. W okresie objętym wnioskiem 
Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego przebywał na zwolnieniach lekarskich w 
związku z nadciśnieniem tętniczym i nawracającymi migrenami, stanowiącymi w 
rozumieniu medycznym chorobę obłożną o zmiennym stanie klinicznym i 
niemożliwym do przewidzenia czasie trwania, wymagającą spokoju i unikania stresu 
oraz zabiegów leczniczych zakończonych hospitalizacją. W czasie silnych bólów 
głowy sędzia nie kontaktował się nawet z członkami rodziny. 
O zwolnieniu lekarskim od dnia 6 do 10 lutego 2006 r., sędzia w dniu 6 lutego 
2006 r. powiadomił telefonicznie pracownicę Sekretariatu Wydziału G. S., która 
informację tę przekazała Przewodniczącej Wydziału i w wyniku tego w dniu 7 lutego 
2006 r. Przewodnicząca wydała zarządzenie o odwołaniu, z powodu choroby sędziego, 
sesji wyznaczonej na ten dzień. Zwolnienie lekarskie zostało doręczone w dniu 8 
lutego 2006 r. Następne zwolnienie lekarskie dotyczące okresu od dnia 7 do 20 marca 
2006 r. dostarczone zostało do kadr w dniu 7 marca 2006 r., to jest w dniu jego 
wystawienia. O kolejnym zwolnieniu obejmującym okres od dnia 21 marca do dnia 5 
kwietnia 2006 r. sędzia powiadomił telefonicznie w dniu 21 marca 2006 r. swojego 
protokolanta K. K. informując go też o tym, że może być dłużej na zwolnieniu. 
Rozmawiał również w tym dniu telefonicznie z Przewodniczącą Wydziału, która w 
wyniku tego wydała zarządzenie o odwołaniu sesji z powodu choroby sędziego. 
Zwolnienie lekarskie za ten okres doręczone zostało do kadr w dniu 24 marca 2006 r. 
Następne zwolnienie lekarskie obejmowało okres od dnia 6 do 20 kwietnia 2006 r. i 
zostało doręczone do kadr w dniu 7 kwietnia 2006 r.; w tym dniu sędzia rozmawiał też 
telefonicznie ze swoim protokolantem K. K. informując go, że może być na dłuższym 
zwolnieniu lekarskim, zaś w dniu 11 kwietnia 2006 r. rozmawiał o tym telefonicznie z 
kierowniczką Sekretariatu, która przekazała informację Przewodniczącej Wydziału. W 
dniu 19 kwietnia 2006 r. sędzia Sądu Rejonowego rozmawiał telefonicznie z 
Wiceprezesem Sądu Rejonowego informując go o swojej chorobie, przebywaniu na 
zwolnieniach lekarskich oraz o planowanym pójściu do szpitala. O tym samym 
rozmawiał też telefonicznie w dniu 20 kwietnia 2006 r. z Prezesem Sądu Rejonowego, 
informując go również, że nie wie kiedy wróci do pracy. Kolejne zwolnienie lekarskie 
obejmujące okres od dnia 21 kwietnia do 5 maja 2006 r. dotarło do kadr w dniu 27 
kwietnia 2006 r. W dniu 26 kwietnia 2006 r. sędzia Sądu Rejonowego rozmawiał 
telefonicznie z kierowniczką sekretariatu, a w dniu 27 kwietnia 2006 r. z 
Przewodniczącą Wydziału informując ją, że dnia 29 maja 2006 r. ma planowany 
termin przyjęcia do szpitala oraz że nie są znane rokowania i przebieg jego dalszego 

 
3
leczenia, a po podjęciu przez lekarzy wiążących decyzji poinformuje Wydział. W dniu 
8 maja 2006 r. zostało wystawione dla obwinionego skierowanie do szpitala oraz 
kolejne zwolnienie lekarskie od dnia 5 do 26 maja 2006 r., wysłane pocztą w dniu 10 
maja 2006 r., dotarło do kadr w dniu 12 maja 2006 r. Kolejne zwolnienia lekarskie 
obejmowały okres od dnia 29 maja do 26 czerwca 2006 r., kiedy sędzia przebywał w 
szpitalu (wystawione w dniu 7 czerwca 2006 r., wysłane pocztą w dniu 8 czerwca 
2006 r., wpłynęło do kadr w dniu 9 czerwca 2006 r.) oraz okres od dnia 27 czerwca do 
19 lipca 2006 r. (wystawione w dniu 27 czerwca, wysłane pocztą w dniu 28 czerwca, 
wpłynęło do kadr w dniu 29 czerwca 2006 r.). 
W czasie choroby obwinionego Przewodnicząca Wydziału próbowała się z nim 
skontaktować telefonicznie, jednak bezskutecznie. W dniu 11 kwietnia 2006 r. nagrała 
się na pocztę głosową telefonu komórkowego i poinformowała na piśmie Prezesa Sądu 
Rejonowego, o braku kontaktu z sędzią i bezskutecznych próbach jego nawiązania 
oraz nieznanym terminie powrotu sędziego do pracy. W tym samym dniu sędzia 
zatelefonował do kierowniczki sekretariatu, informując o chorobie. W dniu 14 
kwietnia 2006 r. Przewodnicząca Wydziału poinformowała o tym na piśmie Prezesa 
Sądu, zaś w dniu 25 kwietnia 2006r. poinformowała go ponownie, że sędzia Sądu 
Rejonowego do tego dnia nie zawiadomił Wydziału, czy nadal przebywa na 
zwolnieniu lekarskim i do kiedy. 
W Wydziale, w którym orzeka obwiniony sędzia sesje wyznaczane są z 
trzymiesięcznym wyprzedzeniem. Część spraw wyznaczonych na jego sesje w okresie 
od dnia 8 lutego do 26 maja 2006 r. została osądzona przez innych sędziów, część 
zdjęto z wokandy albo odwołano całe sesje. 
W oparciu o powyższe ustalenia, dokonane na podstawie dokumentów oraz 
zeznań świadków, które Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny ocenił i w zasadzie w 
całości uznał za wiarygodne, Sąd ten stwierdził brak podstaw do przypisania 
obwinionemu popełnienia zarzucanych przewinień służbowych, bowiem w świetle 
poczynionych ustaleń faktycznych nie można uznać, by obwiniony w sposób rażący i 
oczywisty naruszył prawo, co stanowi przewinienie służbowe określone w art. 107 § 1 
u.s.p. W ocenie Sądu obwiniony nie naruszył art. 18 ani art. 19 Regulaminu Pracy 
Sądu 
Rejonowego, 
stanowiących 
o 
obowiązku 
pracownika 
zawiadomienia 
pracodawcy w pierwszym lub najdalej następnym dniu nieobecności w pracy o 
przyczynie nieobecności i przewidywanym czasie jej trwania (art. 18) oraz o 
obowiązku usprawiedliwienia nieobecności w pracy z powodu choroby przez 
przedłożenie odpowiedniego zaświadczenia lekarskiego najpóźniej w ciągu 7 dni od 
daty wystawienia. Sąd stwierdził, że niewątpliwie wszystkie zwolnienia lekarskie 
obwinionego dotyczące okresu objętego zarzutem zostały dostarczone do Oddziału 
Kadr w terminie określonym w art. 19 Regulaminu, brak też podstaw do uznania, by 
obwiniony naruszył art. 18 ust. 2 Regulaminu, informując pracodawcę z opóźnieniem 

 
4
o przyczynie i przewidywanym okresie nieobecności w pracy. Sąd Apelacyjny 
wskazał, że z poczynionych ustaleń wynika, iż obwiniony w okresie zwolnienia 
lekarskiego telefonował do Wydziału w dniach: 6 lutego, 21 marca, 3 kwietnia, 7 
kwietnia, 11 kwietnia, 26 kwietnia i 27 kwietnia 2006 r. informując swojego 
protokolanta, pracownicę sekretariatu i kierowniczkę sekretariatu o chorobie oraz o 
tym, że nie jest w stanie określić czasu trwania zwolnienia lekarskiego. Informacje te 
pracownicy przekazywali Przewodniczącej Wydziału, z którą sędzia także rozmawiał 
o swojej chorobie w dniach 21 marca i 27 kwietnia 2006 r. informując, że nie wie jak 
długo będzie ona trwała oraz że przewidziany jest w końcu maja jego pobyt w 
szpitalu. O tym samym informował Prezesa i Wiceprezesa Sądu Rejonowego w dniach 
19 i 20 kwietnia 2006 r. Pozwala to uznać, zdaniem Sądu Apelacyjnego, że obwiniony 
w sposób oraz w terminach wskazanych w art. 18 Regulaminu Pracy informował 
pracodawcę o przyczynie nieobecności w pracy i o tym, że nie można przewidzieć 
czasu trwania choroby. Nie miało przy tym znaczenia, zdaniem Sądu, że tylko dwa 
razy poinformował o tym bezpośrednio Przewodniczącą Wydziału, skoro informacje 
w tym przedmiocie przekazywane innym pracownikom Wydziału docierały do 
Przewodniczącej, a art. 18 dopuszcza także pośredni sposób przekazania informacji, 
byle by dotarły one do pracodawcy. 
Nie ma także podstaw, zdaniem Sądu Apelacyjnego, do przypisania 
obwinionemu przewinienia służbowego w postaci celowego i uporczywego unikania 
kontaktów z przełożonymi, wpływającego ujemnie na zapewnienie właściwej 
organizacji pracy. Choć bowiem obwiniony w objętym zarzutem okresie tylko 
dwukrotnie kontaktował się telefonicznie z Przewodniczącą Wydziału, a ona nie 
mogła się do niego dodzwonić, to jednak, w ocenie Sądu pierwszej instancji, nie 
sposób uznać, by zachowanie sędziego miało charakter celowego i uporczywego 
unikania kontaktów. Nie wykazano bowiem istnienia po jego stronie zamiaru 
bezpośredniego, świadczącego o celowym unikaniu kontaktów z przełożonymi ani 
zachowania 
długotrwałego, 
powtarzalnego, 
nacechowanego 
złą 
wolą 
i 
nieustępliwością w unikaniu tych kontaktów, świadczącego o uporczywości. Sąd 
Apelacyjny wskazał, że sędzia niezwłocznie po dowiedzeniu się w dniu 11 kwietnia 
2006 r., że Przewodnicząca usiłuje się z nim skontaktować, zatelefonował do 
Wydziału, a nie zastawszy jej, zadzwonił następnego dnia. Kontaktował się też 
telefonicznie z Prezesem i Wiceprezesem Sądu oraz pracownikami sekretariatu. To, że 
kontakty te nie były częste wynikało z jego stanu zdrowia, a przejściowo także z 
kłopotów technicznych z telefonem komórkowym, nie zaś z zamiaru celowego ich 
unikania z chęci „dokuczenia” przełożonym i dezorganizacji pracy Wydziału. Sąd 
Apelacyjny wskazał, że sesje w Wydziale były wyznaczane z trzymiesięcznym 
wyprzedzeniem, a zatem nawet gdyby obwiniony był w stałym kontakcie ze swoimi 
przełożonymi i tak zachodziłaby konieczność angażowania innych sędziów do 

 
5
rozpoznania wyznaczonych już spraw albo odwoływania ich lub zdejmowania z 
wokandy. 
Rozważając zaś, czy zachowanie obwinionego stanowiło uchybienie godności 
sprawowanego urzędu sędziowskiego, w świetle § 2 i 4 Zbioru Zasad Etyki 
Zawodowej Sędziów, Sąd Apelacyjny stwierdził, że choć niewątpliwie sędzia 
powinien zawsze kierować się poczuciem obowiązku i dbać o dobro sądu oraz 
wymiaru sprawiedliwości, to w konkretnych okolicznościach faktycznych bardzo 
trudno jest wyważyć dobro sądu oraz dobro sędziego jakim jest jego zdrowie. W 
ocenie Sądu Apelacyjnego można mieć zastrzeżenia do obwinionego, że zbyt rzadko i 
późno nawiązywał kontakt ze swoimi przełożonymi, jednak w jego sytuacji 
zdrowotnej nie sposób czynić mu zarzutu, że takim swoim zachowaniem zmierzał do 
podważenia dobra wymiaru sprawiedliwości. Każda nieobecność sędziego w pracy, 
szczególnie długotrwała, dezorganizuje pracę Wydziału, skoro jednak nie wykazano 
celowości i uporczywości w zachowaniu obwinionego, należało uznać go za 
niewinnego zarzucanego mu przewinienia służbowego. 
W odwołaniu od powyższego wyroku Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego 
zarzucił błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mający 
wpływ na jego treść, polegający na wadliwym uznaniu, że ze zgromadzonego 
materiału dowodowego wynika, iż brak podstaw do przyjęcia, że obwiniony uchybił 
dyspozycji art. 18 ust. 2 Regulaminu Pracy w okresie objętym zarzutem i 
uniewinnienie go, choć materiał ten pozwalał na uznanie go winnym dokonania 
zarzucanego mu przewinienia służbowego, względnie przyjęcia, w ramach 
zmienionego opisu czynu, że obwiniony swoim postępowaniem, polegającym przede 
wszystkim na uporczywym unikaniu kontaktu z przełożonymi, co ujemnie wpływało 
na organizację pracy wydziału grodzkiego, dopuścił się naruszenia zasad etyki, a tym 
samym popełnił przewinienie służbowe z art. 107 u.s.p. Skarżący zarzucił też obrazę 
przepisów postępowania: art. 7, art. 410 i art. 424 k.p.k., mającą wpływ ma treść 
rozstrzygnięcia, przez uznanie za wiarygodne wyjaśnień obwinionego i jednoczesne 
nie nadanie właściwego znaczenia zeznaniom Przewodniczącej Wydziału oraz Prezesa 
Sądu Rejonowego, a także nie uzasadnienie należycie takiego stanowiska. 
W oparciu o powyższe zarzuty skarżący wnosił o uchylenie zaskarżonego 
wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu – Sądowi Dyscyplinarnemu do 
ponownego rozpoznania. 
Obwiniony wniósł o utrzymanie zaskarżonego orzeczenia w mocy. 
Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje: 
Zarzuty odwołania nie są uzasadnione. 
Sąd pierwszej instancji dokonał właściwej oceny zebranego materiału 
dowodowego, ustalając prawidłowo stan faktyczny sprawy, jak również trafnie uznał, 

 
6
że brak podstaw do przypisania obwinionemu zarzucanego mu przewinienia 
służbowego z art. 107 § 1 u.s.p. oraz wyczerpująco i zgodnie z art. 424 k.p.k. 
uzasadnił swoje stanowisko w tym przedmiocie. 
Jak trafnie wskazał Sąd Apelacyjny, zarzucając obwinionemu popełnienie 
opisanego na wstępie przewinienia służbowego określonego w art. 107 § 1 u.s.p., 
skarżący powinien wykazać, że obwiniony w sposób oczywisty i rażący naruszył art. 
18 lub art. 19 Regulaminu Pracy Sądu Rejonowego lub uchybił godności sędziego 
przez celowe i uporczywe działanie naruszające w sposób oczywisty i rażący zasady 
etyki zawodowej. Wymagało to udowodnienia nie tylko faktu naruszenia przez 
obwinionego powyższych przepisów i zasad, lecz także wykazania, że naruszenie 
przepisów było oczywiste i rażące, a naruszenie zasad etyki zawodowej celowe i 
uporczywe, a więc dokonane z winy umyślnej w postaci zamiaru bezpośredniego. 
Żadna z tych przesłanek odpowiedzialności obwinionego nie została wykazana. 
Bez wątpienia nie został naruszony art. 19 Regulaminu Pracy, nakazujący 
pracownikowi przedłożenie pracodawcy zaświadczenia lekarskiego najpóźniej w ciągu 
7 dni od daty wystawienia, bowiem wszystkie zwolnienia lekarskie obwinionego 
dostarczone zostały do oddziału kadr w tym terminie. Nie został też naruszony art. 18 
Regulaminu Pracy, który przewiduje obowiązek zawiadomienia pracodawcy o 
przyczynie nieobecności i przewidywanym czasie jej trwania już w pierwszym dniu 
nieobecności, a najdalej w dniu następnym, chyba że uchybienie tego terminu jest 
usprawiedliwione wyjątkowymi okolicznościami uniemożliwiającymi terminowe 
dopełnienie obowiązków przez pracownika, w szczególności obłożną chorobą 
pracownika połączoną z brakiem lub nieobecnością domowników albo innym 
zdarzeniem losowym. Nie ulega wątpliwości, że choroba obwinionego miała charakter 
obłożny, skoro jednak nie powoływał się on na drugą, kumulatywną przesłankę 
ekskulpacyjną przewidzianą w tym przepisie, spoczywał na nim obowiązek 
zawiadomienia pracodawcy o przyczynie nieobecności w pracy i czasie jej trwania 
albo niemożliwości jego wskazania, najpóźniej następnego dnia nieobecności. Trafnie 
przy tym Sąd Apelacyjny stwierdził, że dla obwinionego pracodawcą, zgodnie z art. 4 
Regulaminu Pracy, jest Sąd Rejonowy oraz że art. 18 Regulaminu nie wymaga 
osobistego zawiadomienia określonych osób, bowiem wystarczające jest przekazanie 
informacji w taki sposób, by w odpowiednim czasie dotarła do pracodawcy. Z uwagi 
na to, że celem omawianego przepisu jest jak najszybsze poinformowanie pracodawcy 
o nieobecności w pracy i czasie jej trwania po to, by możliwe było właściwe 
zorganizowanie pracy w okresie nieobecności pracownika, zawiadomienie, o którym 
mowa w tym przepisie, powinno dotrzeć do bezpośredniego przełożonego. Wymóg ten 
jest spełniony zarówno wtedy, gdy pracownik w terminie określonym w art. 18 
Regulaminu zawiadomi oddział kadr, którego obowiązkiem jest przekazanie tej 
informacji bezpośredniemu przełożonemu, jak również, gdy zawiadomi innego 

 
7
pracownika, jeżeli wiadomość ta dotarła do bezpośredniego przełożonego w terminie, 
a także gdy zawiadomi organ reprezentujący pracodawcę, którym jest prezes sądu. 
Wbrew zarzutom skarżącego Sąd Apelacyjny prawidłowo ustalił, że obwiniony 
w terminie wskazanym w art. 18 Regulaminu zawiadomił pracodawcę o przyczynie 
nieobecności w pracy oraz o tym, że niemożliwe jest określenie czasu jej trwania. W 
odwołaniu zakwestionowano tę okoliczność w odniesieniu do zwolnień lekarskich 
wystawionych w dniach: 21 marca, 21 kwietnia i 8 maja 2006 r., zarzucając błąd w 
ustaleniach faktycznych. Jest to jednak zarzut nieuzasadniony, bowiem Sąd 
Apelacyjny wskazał na podstawie jakich dowodów ustalił, że o zwolnieniu z dnia 21 
marca 2006 r. Przewodnicząca Wydziału dowiedziała się w tym samym dniu. Ocena 
dowodów dokonana przez Sąd pierwszej instancji w tym przedmiocie nie jest 
dowolna, skoro ustalenie to znajduje oparcie zarówno w wykazie rozmów 
telefonicznych, jak i w zeznaniach świadka Kamila K. oraz w zarządzeniu 
Przewodniczącej z tej daty o odwołaniu sesji obwinionego z powodu jego choroby. 
Wbrew zarzutom skarżącego Sąd nie odmówił wiarygodności zeznaniom 
Przewodniczącej Wydziału ani nie pominął notatek przez nią sporządzanych, a 
jedynie, po skonfrontowaniu ich z pozostałym materiałem dowodowym wyprowadził 
trafny wniosek, że mogła ona zapomnieć o rzeczywistym dniu zawiadomienia jej o 
tym zwolnieniu. 
Nie są również trafne zarzuty odwołania, dotyczące dwóch następnych zwolnień 
lekarskich. U ich podstaw leży błędna wykładnia art. 18 Regulaminu przyjmująca, że 
także w przypadku długotrwałej choroby sędziego o nieprzewidywalnym czasie jej 
trwania, sędzia, nawet jeżeli zawiadomił już kilkakrotnie pracodawcę o tym, że jest 
chory i nie wiadomo jak długo będzie przebywał na zwolnieniu lekarskim, 
obowiązany jest po otrzymaniu każdego kolejnego zwolnienia lekarskiego i 
doręczeniu go do kadr, zawiadamiać ponadto bezzwłocznie przełożonego, iż nadal jest 
chory i nie wiadomo kiedy wróci do pracy. Jest to wykładnia nieuprawniona w świetle 
wskazanego wyżej celu regulacji zawartej w art. 18 Regulaminu. Jeżeli bowiem 
pracodawca wie, że choroba sędziego jest długotrwała, przewidywany jest w 
określonym czasie pobyt sędziego w szpitalu i nieznany jest termin jego powrotu do 
pracy, posiada informacje wystarczające do właściwego zorganizowania pracy w celu 
zastąpienia chorego sędziego. W takiej sytuacji słuszna jest ocena Sądu pierwszej 
instancji, że czyniło zadość obowiązkowi wynikającemu z art. 18 Regulaminu 
zawiadomienie przez obwinionego już w dniu 19 i 20 kwietnia 2006 r. Prezesa i 
Wiceprezesa Sądu o dalszej chorobie i zwolnieniu lekarskim, które będzie trwało 
przynajmniej do czasu opuszczenia szpitala, gdzie pobyt planowany był na koniec 
maja 2006 r. Podobna ocena dotyczy zwolnienia z dnia 8 maja 2006 r. wystawionego 
razem ze skierowaniem do szpitala, o którym uprzedzał obwiniony w rozmowie 
telefonicznej z Przewodniczącą w dniu 27 kwietnia 2006 r. 

 
8
Z tych wszystkich względów nie można podzielić zarzutu skarżącego o błędnym 
ustaleniu przez Sąd pierwszej instancji, że obwiniony nie naruszył art. 18 ust. 2 
Regulaminu Pracy. Ustalenie to jest prawidłowe, zgodne z materiałem dowodowym 
oraz ze wskazaną wyżej wykładnią tego przepisu. Nie ma zatem podstaw nie tylko do 
zarzucenia obwinionemu oczywistego i rażącego naruszenia powyższego przepisu, 
lecz przyjąć trzeba, że w ogóle do naruszenia tego przepisu nie doszło. W tym stanie 
rzeczy bez znaczenia są podnoszone w odwołaniu okoliczności takie jak pobyt 
obwinionego poza miejscem zamieszkania, świadczący zdaniem skarżącego o tym, że 
choroba sędziego nie była obłożna, jak również zarzut, że skoro obwiniony mógł tak 
wiele razy telefonować do różnych osób, mógł również powiadomić telefonicznie w 
odpowiednim czasie swoich przełożonych czy oddział kadr. Są to bowiem 
okoliczności bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy w sytuacji ustalenia, że sędzia 
w odpowiednim czasie i formie zawiadamiał pracodawcę o chorobie i niemożliwym 
do ustalenia czasie jej trwania, a więc nie naruszył art. 18 Regulaminu Pracy. 
Trafnie też Sąd pierwszej instancji stwierdził, że nie została udowodniona druga 
postać zarzucanego przewinienia służbowego: celowe i uporczywe unikanie kontaktu 
z przełożonymi, stanowiące naruszenie zasad etyki przewidzianych w § 2 i § 4 Zbioru 
Zasad Etyki Zawodowej Sędziów. Nie ulega wątpliwości, że żadne okoliczności 
sprawy nie uzasadniają przyjęcia winy umyślnej sędziego w postaci zamiaru 
bezpośredniego, wymaganego w sytuacji tak sformułowanego zarzutu. Z faktu, że 
Przewodnicząca Wydziału nie mogła porozumieć się telefonicznie z obwinionym, 
czego zresztą próbowała tylko raz, jak wynika z jej zeznań na k. 274, jak również z 
faktu, że obwiniony w czasie choroby zbyt rzadko nawiązywał kontakt z 
bezpośrednim przełożonym, nie można wyprowadzić wniosku o celowym i 
uporczywym unikaniu tego kontaktu w celu utrudnienia przełożonym zorganizowania 
pracy w czasie jego nieobecności. Sędzia ma prawo do ochrony zdrowia i korzystania 
ze zwolnienia lekarskiego w sposób umożliwiający szybki powrót do zdrowia, a więc 
z ograniczeniem kontaktów służbowych do niezbędnego minimum. W sytuacji 
obłożnej choroby, jaka dotknęła obwinionego, miał on prawo ograniczać kontakty 
zawodowe i nawet jeżeli uznać, że zbyt rzadko nawiązywał kontakt telefoniczny z 
bezpośrednim przełożonym, to nie ma podstaw do oceny, że postąpił nieetycznie, 
skoro wynikało to z jego złego samopoczucia i dbałości o własne zdrowie, a nie 
zostało udowodnione, że unikał kontaktów celowo, by utrudnić przełożonym 
możliwość prawidłowego zorganizowania pracy w sądzie w czasie jego nieobecności, 
ani nawet, że wynikało to z jego lekkomyślności lub niedbalstwa. 
Biorąc wszystko to pod uwagę Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny utrzymał w 
mocy zaskarżony wyrok i na podstawie art. 133 u.s.p. orzekł o kosztach postępowania 
odwoławczego.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI