SNO 77/06

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny2007-02-14
SNinneodpowiedzialność dyscyplinarna sędziówWysokanajwyższy
odpowiedzialność dyscyplinarnasędziaasesor sądowyetyka sędziowskaznieważeniekara dyscyplinarnaSąd NajwyższySąd Dyscyplinarny

Sąd Najwyższy - Sąd Dyscyplinarny zmienił wyrok Sądu Apelacyjnego, wymierzając asesorowi sądowemu karę złożenia z urzędu za znieważenie sędzi, jednocześnie utrzymując w mocy uniewinnienie od pozostałych zarzutów.

Sprawa dotyczyła odwołania od wyroku Sądu Apelacyjnego - Sądu Dyscyplinarnego wobec asesora sądowego. Asesor został obwiniony o trzy przewinienia dyscyplinarne, w tym znieważenie sędzi. Sąd Apelacyjny uniewinnił go od dwóch zarzutów, a za znieważenie wymierzył karę nagany. Sąd Najwyższy - Sąd Dyscyplinarny, rozpoznając odwołania, zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej kary, wymierzając asesorowi karę złożenia z urzędu za czyn znieważenia sędzi, uznając jego zachowanie za rażąco naganne i świadczące o braku zdolności do sprawowania urzędu sędziego.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny rozpoznał sprawę dotyczącą odwołań od wyroku Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego wobec asesora sądowego, który był obwiniony o popełnienie trzech przewinień dyscyplinarnych. Zarzuty obejmowały lekceważącą postawę wobec policji, znieważenie sędzi X. Y. w rozmowie telefonicznej oraz nieuczestniczenie w szkoleniu zawodowym. Sąd Apelacyjny uniewinnił asesora od zarzutów nr 1 i 3, a za czyn nr 2 (znieważenie sędzi) wymierzył karę nagany. Obwiniony, jego obrońca oraz Minister Sprawiedliwości złożyli odwołania. Obwiniony i obrońca kwestionowali skazanie za czyn nr 2, podnosząc m.in. zarzuty obrazy prawa procesowego i materialnego, w tym zarzut przedawnienia. Minister Sprawiedliwości domagał się uchylenia wyroku w części uniewinniającej od czynu nr 1 i wymierzenia surowszej kary za czyn nr 2. Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny uznał zarzuty dotyczące przedawnienia i obrazy przepisów procesowych za bezzasadne. Stwierdził, że zachowanie asesora w dniu 16 października 2004 r. było rażącym pogwałceniem zasad etyki zawodowej i obowiązków sędziowskich, świadczącym o braku zdolności do sprawowania urzędu. W konsekwencji, Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w pkt II, wymierzając asesorowi karę dyscyplinarną złożenia z urzędu. W pozostałej części wyrok został utrzymany w mocy, a Skarb Państwa obciążono kosztami postępowania odwoławczego. Sąd uzasadnił zmianę kary brakiem refleksji obwinionego nad swoim nagannym zachowaniem i postawą manifestowaną w odwołaniu, co wykluczyło go z grona sędziowskiego.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Tak, zachowanie to stanowi przewinienie dyscyplinarne, a kara złożenia z urzędu jest adekwatna ze względu na rażącą naganność czynu i postawę obwinionego.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy uznał, że znieważenie sędzi przez asesora było rażącym pogwałceniem zasad etyki i obowiązków sędziowskich, a brak refleksji i skruchy obwinionego uzasadniał orzeczenie najsurowszej kary dyscyplinarnej.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

zmiana wyroku

Strona wygrywająca

Minister Sprawiedliwości (w części dotyczącej kary za czyn nr 2)

Strony

NazwaTypRola
asesor sądowyinneobwiniony
sędzia X. Y.innepokrzywdzona
Minister Sprawiedliwościorgan_państwowystrona postępowania
funkcjonariusze policjiorgan_państwowyświadkowie/uczestnicy zdarzenia
Prezes Sądu Rejonowegoinneświadek
Anna L.inneświadek
Krzysztof J.inneświadek

Przepisy (18)

Główne

u.s.p. art. 107 § § 1

Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych

u.s.p. art. 109 § § 1

Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych

Określa rodzaje kar dyscyplinarnych, w tym złożenie sędziego z urzędu.

Pomocnicze

u.s.p. art. 108

Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych

Reguluje kwestie przedawnienia karalności przewinień dyscyplinarnych.

u.s.p. art. 82a

Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych

u.s.p. art. 119

Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych

u.s.p. art. 135 § § 3

Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych

k.k. art. 226 § § 1

Kodeks karny

Dotyczy znieważenia funkcjonariusza publicznego.

k.k. art. 216 § § 1

Kodeks karny

Dotyczy znieważenia człowieka.

k.k. art. 101 § § 1

Kodeks karny

Określa terminy przedawnienia karalności przestępstw.

k.k. art. 101 § § 2

Kodeks karny

k.k. art. 45 § § 1

Kodeks karny

k.p.k. art. 7

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 399 § § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 425 § § 2

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 437 § § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 425 § § 3

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 434 § § 1

Kodeks postępowania karnego

u.s.p. art. 128

Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych

Argumenty

Skuteczne argumenty

Zachowanie asesora polegające na znieważeniu sędzi było rażąco naganne i świadczyło o braku zdolności do sprawowania urzędu. Postawa obwinionego w trakcie postępowania odwoławczego, przejawiająca się brakiem refleksji i skruchy, przemawiała za orzeczeniem surowszej kary.

Odrzucone argumenty

Zarzut przedawnienia czynu znieważenia sędzi. Obraza art. 7 k.p.k. poprzez oparcie się na zeznaniach sędzi X. Y. Obraza art. 399 § 1 k.p.k. poprzez brak pouczenia o zmianie kwalifikacji prawnej czynu. Obraza art. 119 u.s.p. poprzez zaniechanie rozpoznania sprawy w zakresie zezwolenia na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej. Zachowanie asesora wobec policji stanowiło przewinienie dyscyplinarne.

Godne uwagi sformułowania

Ten, kto jest niezdolny do krytycznej oceny własnych, oczywiście nagannych uczynków, przyznania się do nich i przeproszenia pokrzywdzonego, czyli nie potrafi postąpić zgodnie z imperatywem zawartym w § 5 ust. 3 Zbioru zasad etyki zawodowej sędziów, ten nie jest w stanie wymierzać sprawiedliwości, a więc wykonywać zadań, do których sędzia jest powoływany. Obwiniony swoim zachowaniem w dniu 16 października 2004 r. i późniejszą postawą związaną z tym zachowaniem sam wykluczył się z grona sędziowskiego. Samo pouczanie policjantów o braku podstaw do wymierzenia mandatu właścicielowi lokalu, bez innych elementów lekceważenia, nie wypełnia znamion przewinienia dyscyplinarnego.

Skład orzekający

Krzysztof Cesarz

przewodniczący-sprawozdawca

Zbigniew Kwaśniewski

członek

Tadeusz Żyznowski

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów, w szczególności w przypadku znieważenia innych osób pełniących funkcje publiczne oraz ocena zachowań naruszających zasady etyki zawodowej."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej procedury dyscyplinarnej wobec sędziów i asesorów sądowych.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa pokazuje surową odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów i wagę etyki zawodowej, a także konflikt między sędziami. Historia asesora, który doprowadził do utraty urzędu, jest pouczająca.

Znieważenie sędzi zakończone utratą urzędu – Sąd Najwyższy orzeka karę złożenia z urzędu.

Sektor

praca

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
WYROK  Z  DNIA  14  LUTEGO  2007  R. 
SNO  77/06 
 
Ten, kto jest niezdolny do krytycznej oceny własnych, oczywiście nagannych 
uczynków, przyznania się do nich i przeproszenia pokrzywdzonego, czyli nie 
potrafi postąpić zgodnie z imperatywem zawartym w § 5 ust. 3 Zbioru zasad etyki 
zawodowej sędziów, ten nie jest w stanie wymierzać sprawiedliwości, a więc 
wykonywać zadań, do których sędzia jest powoływany. 
 
Przewodniczący: sędzia SN  Krzysztof Cesarz (sprawozdawca). 
Sędziowie SN: Zbigniew Kwaśniewski, Tadeusz Żyznowski. 
 
S ą d  N a j w y ż s z y  –  S ą d  D y s c y p l i n a r n y  na rozprawie z udziałem 
Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego – sędziego Sądu Okręgowego oraz protokolanta 
po rozpoznaniu w dniu 14 lutego 2007 r. sprawy b. asesora sądowego w Sądzie 
Rejonowym w związku z odwołaniami: obwinionego, jego obrońcy i Ministra 
Sprawiedliwości od wyroku Sądu Apelacyjnego  Sądu Dyscyplinarnego z dnia 13 
września 2006 r., sygn. akt (...) 
 
1) z m i e n i ł  zaskarżony w y r o k  w pkt II (drugim) w ten sposób, że na 
podstawie art. 109 § 1 pkt 5 ustawy z dnia 27 lipca 2007 r. – Prawo o ustroju 
sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz.1070 ze zm.) za czyn opisany w pkt 2 
wymierzył asesorowi sądowemu karę dyscyplinarną złożenia sędziego z urzędu; 
2) w pozostałej zaskarżonej części utrzymał wyrok w mocy; 
3) obciążył Skarb Państwa kosztami sądowymi postępowania odwoławczego. 
 
U z a s a d n i e n i e  
 
Asesor w Sądzie Rejonowym został obwiniony o popełnienie trzech przewinień z 
art. 107 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych – w 
skrócie u.s.p. (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.) opisanych w ten sposób, że: 
„1. w dniu 19 sierpnia 2004 r., po godzinie 22.00, w mieszkaniu ustalonej osoby 
(sędziego) przy ul. Małopolskiej w A. podczas interwencji, do której zostali 
wezwani funkcjonariusze Komisariatu I Policji w A. z powodu zakłócenia 
ciszy nocnej sąsiadom przez osoby przebywające w tym lokalu, powołując się 
na 
pełnioną 
funkcję 
asesora 
sądowego 
wdał 
się 
w 
dyskusję 
z 
funkcjonariuszami policji, pouczając wymienionych o braku podstaw do 
wymierzenia 
mandatu 
właścicielowi 
lokalu, 
okazując 
jednocześnie 
wymienionym lekceważącą postawę; 

 
2
2. w dniu 16 października 2004 r. w B., wykonując telefon do domu sędziego, w 
rozmowie telefonicznej z Przewodniczącą Wydziału Cywilnego Sądu 
Rejonowego w B. sędzią X. Y. znieważył wymienionego sędziego, używając 
w stosunku do niej słów powszechnie uznanych za obelżywe; 
3. w dniach 20 – 22 kwietnia 2005 r. w Wojskowym Domu Wypoczynkowym w 
C., w czasie szkolenia zawodowego zorganizowanego dla sędziów 
orzekających w sprawach karnych, w którym zobowiązani byli brać udział 
sędziowie i wszyscy asesorzy, nie brał udziału w zajęciach seminaryjnych, 
pomimo uwagi zwracanej asesorowi przez prezesa Sądu Rejonowego, tym 
samym 
okazał 
lekceważenie 
podstawowych 
obowiązków 
asesora 
wynikających z art. 82a ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju 
sądów powszechnych”, 
które to zachowania – zdaniem Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego – stanowiły 
uchybienia godności urzędu sędziego (a więc przewinienia dyscyplinarne). 
Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny wyrokiem z dnia 13 września 2006 r., 
sygn. akt (...), uniewinnił asesora sądowego od zarzutu dokonania czynów z pkt. 1 i 3, 
natomiast w pkt. II części dyspozytywnej uznał go za winnego popełnienia czynu z 
pkt. 2 i za ten czyn na podstawie art. 109 § 1 pkt 2 u.s.p. wymierzył obwinionemu karę 
dyscyplinarną nagany. 
W uzasadnieniu wyroku Sąd ten stwierdził m.in.: 
„Odnosząc się do podniesionego przez obrońcę obwinionego zarzutu 
przedawnienia opartego o art. 101 § 2 k.k., to stwierdzić należy, iż jest on bezzasadny, 
bowiem popełniony przez obwinionego czyn wypełnia również znamiona 
przestępstwa znieważenia funkcjonariusza państwowego w związku z pełnieniem 
obowiązków służbowych – art. 226 § 1 k.k., które to przestępstwo jest typem 
kwalifikowanym w stosunku do przestępstwa znieważenia człowieka – art. 216 k.k. i 
jest ścigane z oskarżenia publicznego, a jego karalność ustaje z upływem 5 lat od dnia 
popełnienia (art. 101 § 1 pkt 4 k.k.). Niewątpliwe jest, że sędzia X. Y. jest 
funkcjonariuszem państwowym, a zniewaga związana była z wykonywaniem przez nią 
czynności służbowych w ramach nadzoru nad pracą asesora.” 
Odwołania od tego wyroku złożyli: obwiniony, jego obrońca, którzy 
kwestionowali skazanie za czyn z pkt. 2, oraz Minister Sprawiedliwości co do: 
uniewinnienia od czynu z pkt. 1 i kary za czyn z pkt. 2. 
Obwiniony zarzucił: 
„1. obrazę przepisów prawa procesowego w szczególności: 
a) art. 7 k.p.k. poprzez kształtowanie stanu faktycznego w oparciu o zeznania 
pokrzywdzonej, będące jedynym dowodem dotyczącym okoliczności 
popełnienia czynu opisanego w pkt. 2 wniosku o ukaranie pomimo istnienia 

 
3
szeregu okoliczności pozwalających dokonać innej oceny tychże zeznań w 
szczególności z uwagi na: 
a)) 
fakt upływu blisko dwuletniego terminu od czasu zaistniałego zdarzenia, 
gdy sędzia X. Y. opisała jego przebieg, co miało miejsce w okresie 
bezpośrednio poprzedzającym ocenę osoby obwinionego pod kątem jego 
nominacji, 
b)) istnienia potwierdzonego w zeznaniach Prezesa Sądu Rejonowego 
konfliktu między obwinionym a pokrzywdzoną, która przychodziła do 
prezesa na skargi, kwestionując jakość orzecznictwa asesora bez podania 
konkretnych uchybień. Według świadka pokrzywdzona demonstrowała 
postawę zdradzającą urażaną ambicję pomimo znaczącego udziału 
obwinionego w zakresie poprawienia statystyk Wydziału Cywilnego, 
którego przewodniczącą jest sędzia X. Y., 
c)) 
wielokrotnego 
dezawuowania 
przez 
pokrzywdzoną 
orzecznictwa 
asesora, potwierdzonego wyraźnie w protokole powizytacyjnym, 
sporządzonym przez sędziego wizytatora – sędziego Sądu Okręgowego 
odnoszonego 
do 
sprawnego 
zakończenia 
większości 
trudnych, 
wieloletnich spraw które pozostawiła po sobie sędzia X. Y., w okresie w 
którym korzystała ze zwolnienia lekarskiego. Sama pokrzywdzona 
przyznała przy tym, że w trakcie oceny obwinionego pod kątem procesu 
nominacyjnego, poza aktami, których zażądał wizytator, przedstawiła mu 
inne, w których asesor rzekomo miał dopuszczać się błędów. Świadczy 
to ewidentnie o nieprzychylnym stosunku pokrzywdzonej wobec 
młodszego kolegi – asesora, który i tak uzyskał bardzo dobre oceny 
wizytatorów, 
d)) brakiem 
zweryfikowania 
wiarygodności 
wersji 
obwinionego 
i 
pokrzywdzonej, chociażby przez pryzmat zeznań pozostałych świadków: 
Anny L., Krzysztofa J. jak i Prezesa Sądu Rejonowego, którzy dokonali 
pozytywnej oceny osoby obwinionego, jako człowieka taktownego i 
kulturalnego, który nigdy nie odmawiał pomocy. Milczeniem zaś pomija 
Sąd Dyscyplinarny opisane i udowodnione praktyki właściwe 
pokrzywdzonej, w szczególności w zakresie skarg składanych przez 
pokrzywdzoną Prezesowi Sądu w zakresie każdej błahej sprawy, 
publicznego podważania jego fachowości. Wiarygodność zeznań 
sędziego X. Y. postrzegać trzeba również w związku z procederem 
podsuwania do kontroli w trakcie ocen końcowych asesora, bez 
dyspozycji wizytatora akt spraw, które nie były żądane według sygnatur 
przewidzianych w planie wizytacji, a które miały zawierać błędy. 
Wymownym 
przykładem 
który 
pozwala 
pokazać 
stosunek 

 
4
pokrzywdzonej do asesora jest wreszcie pomówienie go o rzekome 
znieważenie jej w rozmowie telefonicznej od której upłynęły blisko dwa 
lata. Pokrzywdzona nie miała skrupułów, by oficjalnie podać te 
okoliczności na kilka dni przed oceną kandydatury asesora przez 
Kolegium Sądu Okręgowego; 
b) art. 107 § 1 u.s.p. poprzez zaniechanie wskazania kwalifikacji prawnej czynu 
(przewinienia dyscyplinarnego) będącego przedmiotem postępowania przed 
Sądem, za który obwiniony został skazany. Uzasadnienie wniosku o ukaranie 
obwinionego wskazuje, że dopuścił się on przestępstwa znieważenia, z kolei 
uzasadnienie zaskarżonego wyroku wskazuje, że obwiniony znieważył 
funkcjonariusza publicznego mimo, że podstawa skazania wskazuje, że 
obwiniony dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego nie będącego 
przestępstwem skoro nie podjęto w sprawie uchwały o której mowa w art. 119 
u.s.p.; 
c) art. 399 § 1 k.p.k. poprzez zaniechanie pouczenia przez Sąd obwinionego o 
zmianie kwalifikacji przypisanego obwinionemu zarzutu ze zniewagi na jej 
kwalifikowaną postać – zniewagi funkcjonariusza publicznego, co ograniczyło 
jego prawo do obrony; 
d) art. 119 u.s.p. poprzez zaniechanie zastosowania adresowanej do Sądu 
Dyscyplinarnego dyspozycji wskazanego unormowania zgodnie z którą, w 
sytuacji istnienia znamion przestępstwa w zarzucanym obwinionemu czynie, 
sąd dyscyplinarny z urzędu był zobowiązany do rozpoznania sprawy w 
zakresie zezwolenia na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej i 
wydania uchwały, o której mowa w art. 80 § 1 u.s.p.; 
2. obrazę przepisów prawa materialnego w szczególności: 
a) art. 226 i 216 k.k. poprzez przypisanie obwinionemu popełnienia 
przestępstwa, którego typ podstawowy oraz kwalifikowany został wskazany w 
dyspozycjach powołanych przepisów; 
b) brak rozważenia podniesionego przez obronę zarzutu przedawnienia”. 
Obrońca obwinionego zarzucił: 
„1. obrazę prawa procesowego, to jest art. 7 k.p.k. polegającą na ustaleniu stanu 
faktycznego, a co za tym idzie kształtowaniu orzeczenia skazującego w 
oparciu o jedyny dowód zawnioskowany w tym zakresie przez Zastępcę 
Rzecznika Dyscyplinarnego w postaci zeznań świadka sędziego X. Y., 
podczas gdy uwzględnienie zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań 
wiedzy i doświadczenia życiowego nakazywało dokonać odmiennej oceny 
wskazanego dowodu w związku z zawiadomieniem właściwych organów o 
okolicznościach sprawy przez pokrzywdzoną po blisko dwóch latach od 
popełnienia rzekomego przewinienia, nadto konfliktu wymienionego 

 
5
świadka z obwinionym, rozbieżnej relacji pokrzywdzonej, którą zawierają jej 
zeznania wobec tej, którą zdała w kilka dni po zdarzeniu Prezesowi Sądu 
Rejonowego, którego zeznania w tym zakresie ujawniono w trakcie ostatniej 
rozprawy przed sądem; 
2. obrazę prawa procesowego, to jest art. 399 § 1 k.p.k. poprzez zaniechanie 
pouczenia przez sąd obwinionego o zmianie kwalifikacji przypisanego 
obwinionemu zarzutu ze zniewagi na jej kwalifikowaną postać w postaci 
zniewagi funkcjonariusza publicznego; 
3. obrazę przepisów prawa materialnego, to jest art. 226 § 1 k.k. poprzez 
przypisanie obwinionemu zachowania, które wyczerpuje znamiona występku 
znieważenia funkcjonariusza publicznego, podczas gdy prawidłowa ocena 
materiału dowodowego nakazuje przyjąć, że zachowanie się obwinionego nie 
podlega ściganiu według żadnego z przepisów kodeksowych, jak również nie 
stanowi przewinienia służbowego w rozumieniu art. 107 § 1 ustawy z dnia 
27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych”. 
Skarżący się wnosili o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie 
obwinionego od dokonania czynu z pkt. 2 części wstępnej wyroku albo jego uchylenie 
i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. 
Natomiast Minister Sprawiedliwości w swoim odwołaniu zarzucił: 
► obrazę przepisu prawa materialnego – art. 107 § 1 u.s.p. poprzez 
przyjęcie, że zarzucone obwinionemu w pkt. 1 wniosku Zastępcy 
Rzecznika Dyscyplinarnego zachowanie nie wypełnia znamion 
przewinienia 
dyscyplinarnego, 
polegającego 
na 
uchybieniu 
godności sędziego, a w konsekwencji uniewinnienie obwinionego 
od popełnienia tego przewinienia dyscyplinarnego; 
► rażącą niewspółmierność orzeczonej kary dyscyplinarnej nagany – 
w stosunku do wagi przypisanego obwinionemu przewinienia 
dyscyplinarnego”. 
W konkluzji został złożony wniosek o: 
► uchylenie wyroku w części uniewinniającej obwinionego od czynu 
z pkt 1 i przekazanie sprawy w tym zakresie Sądowi Apelacyjnemu 
do ponownego rozpoznania, 
► zmianę wyroku co do czynu z pkt 2 w zakresie kary i wymierzenie 
kary dyscyplinarnej złożenia sędziego z urzędu. 
Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje: 
Ponieważ odwołania obwinionego i jego obrońcy są dalej idące i zawierają 
zbieżne zarzuty, celowym będzie odniesienie się do nich w pierwszej kolejności, z 
tym, że najpierw – dla oczyszczenia przedpola – konieczne jest ustosunkowanie się do, 

 
6
zasygnalizowanego w skardze obwinionego, zarzutu przedawnienia ścigania czynu z 
pkt. 2. 
Ten zarzut jak i zarzuty obrazy przez Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny art. 
226 § 1 k.k., 216 § 1 k.k., 399 § 1 k.p.k. i art. 119 u.s.p., zostały „wywołane” nie 
treścią zaskarżonego wyroku, ale zacytowanym wyżej wywodem zawartym w jego 
pisemnych motywach. Odczytując właściwie (ściśle) odwołanie należałoby więc 
stwierdzić, że są to zarzuty kierowane pod adresem uzasadnienia wyroku, co jest 
oczywiście dopuszczalne (zob. art. 425 § 2 zd. drugie k.p.k.), ale nie mogą one 
prowadzić do wzruszenia samego orzeczenia (art. 437 § 1 zd. trzecie k.p.k.). Nie 
wchodzi to w grę, ponieważ wyrok nie jest dotknięty żadnym z podniesionych 
uchybień, a wady jego uzasadnienia nie mają wpływu na ocenę trafności zaskarżonego 
rozstrzygnięcia. 
W myśl art. 108 § 1 i 2 u.s.p. przedawnienie dyscyplinarne następuje po upływie 
trzech lat od chwili czynu, a jeśli w tym czasie wszczęto postępowanie dyscyplinarne, 
to do przedawnienia dochodzi po upływie pięciu lat od chwili czynu. Tylko w razie 
odpowiedzialności dyscyplinarnej za wykroczenie, przedawnienie dyscyplinarne 
następuje jednocześnie z przedawnieniem przewidzianym dla wykroczenia (art. 108 § 
3 u.s.p.), a więc praktycznie najpóźniej po upływie dwóch lat od popełnienia czynu 
(art. 45 § 1 k.k.). Jeżeli przewinienie dyscyplinarne zawiera znamiona przestępstwa, to 
okres przedawnienia dyscyplinarnego może jedynie ulec przedłużeniu powyżej okresu 
wskazanego w § 1 i 2 art. 108 u.s.p. (§ 4 art. 108 u.s.p.). Natomiast żaden przepis 
ustrojowy (poza – jak powiedziano – odpowiedzialnością za wykroczenie) nie skraca 
terminu przedawnienia dyscyplinarnego za przewinienie wyczerpujące zarazem 
znamiona przestępstwa, choćby przepis karny (ustawy karnej) przewidywał za nie 
krótszy okres przedawnienia niż ustawa ustrojowa (u.s.p.) za przewinienie 
dyscyplinarne. Nie było zatem podstaw do uznania, że skoro zachowanie 
obwinionego, opisane w pkt. 2, zawiera znamiona przestępstwa znieważenia z art. 216 
§ 1 k.k., to do przedawnienia dyscyplinarnego doszło w czasie wskazanym w art. 101 
§ 2 k.k., tzn. po upływie roku od czasu, gdy pokrzywdzona dowiedziała się o osobie 
sprawcy przestępstwa (czyli w tej sprawie z dniem 16 października 2005 r.). 
Wobec tego, że nie nastąpiło przedawnienie ścigania ani karania czynu z pkt. 2 
jako przewinienia dyscyplinarnego, a jednocześnie Sąd Apelacyjny z urzędu nie 
rozpoznał sprawy i nie podjął uchwały w trybie art. 119 u.s.p., zbędnym było 
rozważanie czy omawiane zachowanie obwinionego wypełniło również znamiona 
przestępstwa z art. 226 § 1 k.k. Skoro jednak Sąd pierwszej instancji na ten temat 
pozytywnie wypowiedział się w uzasadnieniu wyroku, nie sposób nie stwierdzić, że, 
poczynając od dnia 19 października 2006 r., tylko publiczne znieważenie 
funkcjonariusza publicznego (albo osoby mu przybranej) i podczas pełnienia 
obowiązków służbowych wyczerpuje znamiona występku z art. 226 § 1 k.k. 

 
7
Dekryminalizacja części dotychczasowych zachowań jest efektem wyroku Trybunału 
Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006 r., sygn. akt P 3/06 (Dz. U. Nr 190, poz. 
1409). 
Nie było podstaw do uprzedzania w trybie art. 399 § 1 k.p.k. obwinionego i jego 
obrońcy o możliwości zakwalifikowania czynu opisanego w pkt 2 z art. 226 § 1 k.k., 
ponieważ takie przekwalifikowanie w wyroku nie nastąpiło, zaś wyrażona w jego 
motywach ocena – tylko dla odparcia zarzutu przedawnienia – nie miała żadnego 
wpływu na wymiar kary dyscyplinarnej. Nie doszło zatem do obrazy art. 399 § 1 k.p.k. 
Natomiast podniesienie przez obwinionego zarzutu uchybienia art. 119 u.s.p. 
wykracza poza qravamen (zob. art.425 § 3 zd. pierwsze k.p.k.) i już z tego względu (a 
więc pomijając wspomnianą zmianę stanu prawnego) jest niedopuszczalne, i dlatego 
nie podlega on rozpoznaniu. 
W ramach zarzutu obrazy art. 7 k.p.k. kluczowe znaczenie oba odwołania 
przydają faktowi złożenia obciążających asesora sądowego zeznań przez sędziego X. 
Y. dopiero w dniu 9 stycznia 2005 r. Miały one być wynikiem bezpodstawnej niechęci 
i uprzedzeń pokrzywdzonej do obwinionego, manifestowanych już wcześniej, i 
służących zablokowaniu powołania go na stanowisko sędziego, co szczególnie 
podkreśla się, w rozbudowanej formie, w uzasadnieniu odwołania obwinionego. 
Skarżący się jednakowoż pomijają, że po dniu 19 października 2004 r. (wtorek), to jest 
po wymuszeniu od obwinionego przez Prezesa Sądu Rejonowego przeprosin 
pokrzywdzonej, uznała ona sprawę za zamkniętą. Sędzia X. Y. pierwsze zeznania na 
temat zachowania asesora sądowego w dniu 16 października 2004 r. złożyła na 
wezwanie Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego, i nie prawie dwa lata później, ale rok 
i niespełna 3 miesiące po tym zdarzeniu (por. zeznania sędziego X. Y. – k. 289 z 
fragmentem wniosku o pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności dyscyplinarnej – 
k. 145 i 146). Zrelacjonowanie w dniu 18 października 2004 r. zdarzenia Annie L.–H. 
i kierownictwu Sądu Rejonowego nie wiązało się z oczekiwaniem ani żądaniem 
wyciągnięcia konsekwencji służbowych czy dyscyplinarnych wobec asesora (zob. 
zeznania Anny L.–H. – k. 90, Leszka M. – k. 92). Pokrzywdzona po tym dniu nie 
zwracała się do Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego ani innych uprawnionych 
organów o zainicjowanie postępowania wyjaśniającego. Odpada więc zasadniczy 
argument, na którym oparta została teza o niewiarygodności zeznań sędziego X. Y. Jej 
zachowanie również w dniu 14 października 2004 r. (ujawnienia nieprawidłowości w 
czynnościach asesora) należało ocenić jako wyważone, adekwatne, a co najważniejsze, 
mieszczące się całkowicie w zakresie uprawnień i obowiązków przewodniczącej 
wydziału. Także i o tym pisał Sąd Apelacyjny (zob. s. 3 uzasadnienia). Analogicznie 
trzeba ocenić te późniejsze czynności przewodniczącej sędziego X. Y., które 
obwiniony dalej postrzega jako „działania mające na celu szkodzić asesorowi w 
procesie nominacyjnym” (s. 5 odwołania). 

 
8
Sąd pierwszej instancji, oceniając postępowanie asesora sądowego w dniu 16 
października 2004 r. i po tym zdarzeniu, stwierdził, że: „Obwiniony ponadto w ogóle 
zdawał się nie dostrzegać niewłaściwości takiego zachowania, kiedy po tym telefonie 
spotkał przewodniczącą w sądzie, zachował się wobec niej arogancko i dopiero gdy 
Prezes 
Sądu 
zagroził 
mu 
odpowiedzialnością 
dyscyplinarną, 
przeprosił 
przewodniczącą”. Takie postępowanie obwinionego zostało poczytane jako 
okoliczność obciążająca przy wymiarze kary (s. 8 uzasadnienia). 
Pomimo tego, w końcowej części odwołania, niejako w jego podsumowaniu, 
obwiniony wyraził pogląd: „Niepokoi i zdumiewa jednak najbardziej, że 
wystarczającym dowodem, który pozwolił udowodnić mi winę, mogło być zeznanie 
osoby, która donosiła i skarżyła na kolegę z pracy, podrzucała wyszukując akta mające 
mnie pokazać w złym świetle przed wizytatorem, czy też zabawiała się w ustalenia 
faktyczne o której, gdzie i po co wychodzą z pracy inni sędziowie” (zob. s. 8 – 9). 
Tak jak obwiniony do końca nie dostrzegał niewłaściwości swego zachowania, 
tak Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny nie dostrzegł w pełni szkodliwości tego 
zachowania, stopnia zawinienia oraz rodzaju omawianego przewinienia. Przypomnieć 
więc trzeba, za ustaleniami tego Sądu, że asesor sądowy – pełniący obowiązki 
sędziego zatelefonował w sobotę do domu swej przełożonej i wyzwał ją słowami 
obelżywymi oraz przypisał jej hańbiące postępowanie (stosowanie „metod ubeckich”), 
mimo że – jak wynika z tych samych ustaleń – postępowanie sędziego X. Y. było 
tylko uprawnioną, a jednocześnie konieczną reakcją przewodniczącej wydziału na 
kolejne zachowanie asesora łamiące pragmatykę służbową i zasady koleżeńskiej 
lojalności. Bezpodstawne, umyślne i celowe zachowanie p.o. sędziego asesora 
naruszało więc mir domowy i cześć kobiety. Zachowanie to było również rażącym 
pogwałceniem § 2 w zw. z § 6 Zbioru zasad etyki zawodowej sędziów, stanowiącego, 
że sędzia powinien zawsze kierować się zasadami uczciwości, godności, honoru, 
poczuciem obowiązku oraz przestrzegać dobrych obyczajów. Obwiniony przede 
wszystkim jednak sprzeniewierzył się obowiązkom wynikającym z roty ślubowania, 
które złożył obejmując urząd, to jest m.in. obowiązkowi stania na straży prawa, a w 
postępowaniu kierowania się zasadami godności i uczciwości (art. 135 § 3 u.s.p.). 
Wymierzając karę, sąd dyscyplinarny ma prawo odpowiednio stosować 
dyrektywy wymiaru kary, określone w art. 53 § 1 k.k., a także uwzględniać 
okoliczności wymienione w § 2 tego przepisu, w tym zachowanie się obwinionego po 
popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego. Sąd pierwszej instancji jakkolwiek 
dostrzegł naganność tego zachowania obwinionego, to w niedostatecznym stopniu 
uwzględnił je przy wymiarze kary. Zachowanie to oraz postawa manifestowana w 
odwołaniu, nie mająca nic wspólnego z realizowaniem prawa do obrony, bo sędzia, 
broniąc się, nie może kolejny raz bezpodstawnie pomawiać i znieważać tej samej 
osoby (i oczywiście – żadnej innej), jak to się stało w cytowanym wyżej fragmencie 

 
9
odwołania, świadczą zdecydowanie na niekorzyść obwinionego. Są one dowodem 
braku refleksji nad przypisanym zachowaniem oraz w następnych dniach, zrozumienia 
naganności tego zachowania, jakiegokolwiek poczucia winy, a co za tym idzie, 
skruchy i obietnicy poprawy. 
Kto jest niezdolny do krytycznej oceny własnych, oczywiście nagannych 
uczynków, przyznania się do nich i przeproszenia pokrzywdzonego, czyli nie potrafi 
postąpić zgodnie z imperatywem zawartym w § 5 ust. 3 Zbioru, ten nie jest w stanie 
wymierzać sprawiedliwości, a więc wykonywać zadań, do których sędzia jest 
powoływany. 
Obwiniony swoim zachowaniem w dniu 16 października 2004 r. i późniejszą 
postawą związaną z tym zachowaniem sam wykluczył się z grona sędziowskiego. 
Orzeczona przez Sąd odwoławczy kara jest tylko formalnym wyrazem tego aktu. 
Z przytoczonych względów odwołanie Ministra Sprawiedliwości co do czynu z 
pkt. 2 okazało się słuszne. 
Nie jest natomiast zasadny, zawarty w nim zarzut obrazy prawa materialnego 
dotyczący czynu z pkt 1. Zarzut ten bazuje na stwierdzeniu, że Sąd pierwszej instancji 
prawidłowo ustalił stan faktyczny. W uzasadnieniu wyroku nie ma jednak ustalenia, że 
obwiniony „wdał się w dyskusję z funkcjonariuszami policji”, które zawarte jest w 
opisie zarzucanego czynu z pkt 1. Sąd Apelacyjny nie przyjął również, że asesor 
sądowy okazywał policjantom „lekceważącą postawę”. Sąd, co prawda, ustalił, że 
świadek J. G. próbowała „załagodzić sytuację”, a nawet, że „w celu uspokojenia 
sytuacji przepraszała za zachowanie asesora”, ale postąpiła tak wobec przedłużającej 
się dyskusji z funkcjonariuszami policji. Przeprosiny nie nastąpiły, zatem za 
lekceważącą należy uznać postawę obwinionego, którą eksponuje się w zarzucie i 
odwołaniu. Jedyny element opisu czynu, zawarty w ustaleniach faktycznych, to 
„pouczanie” policjantów o braku podstaw do wymierzenia mandatu właścicielowi 
lokalu. Odwołanie nie wykazało jednak, jakie przesłanki ocenne przemawiają za tym, 
aby już to pouczanie uznać za uchybienie godności urzędu, wypełniające dyspozycję 
art. 107 § 1 u.s.p., za które należałoby skazać obwinionego, a więc uznać, że 
zachowanie to cechowała szkodliwość wyższa niż znikoma. 
Odpowiednie stosowanie art. 434 § 1 zd. drugie k.p.k. w postępowaniu 
dyscyplinarnym (art. 128 u.s.p.) oznacza, że jeśli środek odwoławczy pochodzi od 
Ministra Sprawiedliwości, to sąd odwoławczy może orzec na niekorzyść obwinionego 
tylko w razie stwierdzenia uchybień podnoszonych w tym środku. Ustalone przez Sąd 
pierwszej instancji zachowanie, zawierające tylko jeden – „neutralny” element 
zarzucanego czynu, nie stwarzało podstaw do subsumpcji tego zachowania pod 
uchybienie godności urzędu, przewidziane w art. 107 § 1 u.s.p. Nie doszło zatem do 
zarzucanej w odwołaniu, tak określonej, obrazy prawa materialnego. Dlatego, to jest 

 
10
wobec nie stwierdzenia podnoszonego uchybienia i nie wysunięcia innych, które 
mogłyby okazać się zasadne, odwołanie w tej części nie mogło być uwzględnione. 
Z wszystkich przytoczonych powodów orzeczono jak w części dyspozytywnej 
wyroku.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI