SNO 64/06

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny2006-11-24
SNinneodpowiedzialność dyscyplinarna sędziówWysokanajwyższy
sędziaodpowiedzialność dyscyplinarnaSąd Najwyższywyłączenie sędziegoprzewinienie służbowegodność urzędubezstronnośćprawo dyscyplinarne

Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok uniewinniający sędziego od zarzutów popełnienia przewinień służbowych, uznając brak podstaw do wniosku o wyłączenie sędziego od rozpoznania sprawy mimo wcześniejszych szkoleń dla pracowników spółdzielni.

Sąd Dyscyplinarny Sądu Najwyższego rozpatrywał odwołanie Rzecznika Dyscyplinarnego od wyroku uniewinniającego sędziego SN od zarzutów popełnienia przewinień służbowych. Dotyczyły one podjęcia dodatkowego zajęcia bez zawiadomienia Prezesa SN oraz nie wyłączenia się od rozpoznania sprawy, w której stroną była spółdzielnia, dla której wcześniej prowadził szkolenia. Sąd odwoławczy utrzymał w mocy wyrok uniewinniający, uznając, że sędzia nie naruszył przepisów ani zasad etyki, a brak było podstaw do złożenia wniosku o wyłączenie.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny drugiej instancji rozpoznał sprawę dotyczącą odwołania Rzecznika Dyscyplinarnego od wyroku Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego pierwszej instancji z dnia 28 lipca 2006 r., sygn. akt (...). Sąd pierwszej instancji uniewinnił sędziego Sądu Najwyższego od zarzutu popełnienia przewinienia służbowego polegającego na podjęciu innego zajęcia i sposobu zarobkowania (cykl szkoleń) bez zawiadomienia Pierwszego Prezesa SN, a także od zarzutu nie wyłączenia się od rozpoznania sprawy mimo wcześniejszych szkoleń dla pracowników spółdzielni, co miało osłabić zaufanie do jego bezstronności. Sąd odwoławczy, analizując zarzuty Rzecznika, uznał, że w odniesieniu do pierwszego czynu, choć wykłady miały charakter stały i były wynagradzane, sędzia powiadomił Prezesa Izby Cywilnej o zamiarze ich przeprowadzenia, co było zgodne z przyjętym zwyczajem i przepisami. W odniesieniu do drugiego czynu, sąd uznał, że nie było podstaw do złożenia wniosku o wyłączenie sędziego na podstawie art. 49 k.p.c., ponieważ nie zachodził stosunek osobisty, który mógłby wywołać wątpliwości co do bezstronności. Sąd podkreślił, że zarzut uchybienia godności urzędu przez zaniechanie złożenia wniosku o wyłączenie jest zasadny tylko wtedy, gdy faktycznie istniały podstawy do takiego wniosku. Analiza faktów wykazała, że szkolenia były prowadzone dla szerokiego grona uczestników, tematyka nie dotyczyła indywidualnych problemów prawnych, a sędzia nie nawiązał stosunków osobistych ze stronami. Sąd odwoławczy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok, obciążając Skarb Państwa kosztami postępowania odwoławczego.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Nie, jeśli nie zachodziły obiektywne podstawy do złożenia wniosku o wyłączenie sędziego zgodnie z art. 49 k.p.c.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że zarzut uchybienia godności urzędu przez zaniechanie złożenia wniosku o wyłączenie jest zasadny tylko wtedy, gdy faktycznie istniały podstawy do takiego wniosku wynikające z art. 49 k.p.c. Analiza faktów wykazała, że szkolenia były prowadzone dla szerokiego grona anonimowych uczestników, tematyka nie dotyczyła indywidualnych problemów prawnych, a sędzia nie nawiązał stosunków osobistych ze stronami. Brak było obiektywnych podstaw do przypuszczenia, że między sędzią a stroną powstał stosunek osobisty mogący wywołać wątpliwości co do bezstronności.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

utrzymano w mocy zaskarżony wyrok

Strona wygrywająca

sędzia Sądu Najwyższego

Strony

NazwaTypRola
sędzia Sądu Najwyższegoosoba_fizycznaobwiniony
Rzecznik Dyscyplinarny Sądu Najwyższegoorgan_państwowyskarżący
Skarb Państwaorgan_państwowykosztodawca

Przepisy (16)

Główne

u. SN art. 37 § § 2

Ustawa o Sądzie Najwyższym

Określa, co stanowi "inne zajęcie lub sposób zarobkowania" wymagające zgłoszenia.

u. SN art. 37 § § 4

Ustawa o Sądzie Najwyższym

Nakłada obowiązek zawiadomienia Prezesa SN o podjęciu innego zajęcia lub sposobu zarobkowania.

k.p.c. art. 49

Kodeks postępowania cywilnego

Określa przesłanki do złożenia wniosku o wyłączenie sędziego z powodu stosunku osobistego z stroną lub jej przedstawicielem.

u. SN art. 52 § § 1

Ustawa o Sądzie Najwyższym

Określa podstawy odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego.

u. SN art. 34 § § 2

Ustawa o Sądzie Najwyższym

Określa przewinienie służbowe związane z naruszeniem godności urzędu.

Pomocnicze

u. SN art. 40 § § 1

Ustawa o Sądzie Najwyższym

Reguluje możliwość wnoszenia przez sędziego wystąpień w sprawach związanych z urzędem do Prezesa SN lub Pierwszego Prezesa SN.

u.s.p. art. 89 § § 1

Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych

Zobowiązuje do zachowania drogi służbowej.

k.p.c. art. 49

Kodeks postępowania cywilnego

Podstawa do złożenia wniosku o wyłączenie sędziego.

k.p.k. art. 7

Kodeks postępowania karnego

Dotyczy oceny dowodów.

k.p.k. art. 424 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Dotyczy uzasadnienia wyroku.

u. SN art. 8 § § 1

Ustawa o Sądzie Najwyższym

Określa odpowiednie stosowanie przepisów k.p.k. w sprawach dyscyplinarnych.

k.p. art. 2

Kodeks pracy

Definiuje pracownika.

k.p.k. art. 438 § pkt 1

Kodeks postępowania karnego

Określa podstawy uchylenia lub zmiany orzeczenia.

u.s.p. art. 128

Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych

Dotyczy kosztów postępowania.

k.k. art. 212 § § 1

Kodeks karny

Dotyczy zniesławienia.

k.k. art. 212 § § 2

Kodeks karny

Dotyczy zniesławienia.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Brak obiektywnych podstaw do złożenia wniosku o wyłączenie sędziego zgodnie z art. 49 k.p.c. Powiadomienie Prezesa Izby Cywilnej o zamiarze prowadzenia szkoleń było zgodne z przyjętym zwyczajem i przepisami. Szkolenia miały charakter ogólny, a uczestnicy byli anonimowi dla sędziego. Tematyka szkoleń nie dotyczyła indywidualnych problemów prawnych ani przedmiotu rozpoznawanej sprawy. Sędzia nie nawiązał stosunków osobistych ze stronami postępowania. Pełnomocnik strony pozwanej nie złożył wniosku o wyłączenie sędziego, mimo możliwości.

Odrzucone argumenty

Sędzia dopuścił się przewinienia służbowego przez nie złożenie wniosku o wyłączenie, mimo że szkolenia dla pracowników spółdzielni mogły budzić wątpliwości co do bezstronności. Sędzia nie zawiadomił Pierwszego Prezesa SN o podjęciu innego zajęcia i sposobu zarobkowania, naruszając art. 37 § 4 ustawy o SN. Sąd pierwszej instancji dokonał dowolnej oceny materiału dowodowego i nie ustosunkował się do zarzutu braku zawiadomienia.

Godne uwagi sformułowania

Postawienie sędziemu zarzutu uchybienia godności urzędu przez zaniechanie złożenia wniosku w trybie art. 49 k.p.c. jest w istocie zarzuceniem mu, że dopuścił się przewinienia służbowego polegającego na niezłożeniu, wbrew prawnemu szczególnemu obowiązkowi wynikającemu z art. 49 k.p.c., wniosku o wyłączenie go, mimo zachodzenia między nim a jedną ze stron (lub jej przedstawicielem) stosunku osobistego tego rodzaju, że mógłby wywołać wątpliwości co do bezstronności sędziego. Nie można, choćby nieumyślnie, uchybić godności urzędu przez zaniechanie złożenia wniosku o wyłączenie, a zarazem nie naruszyć normy zobowiązującej do złożenia takiego wniosku. Nie ma potrzeby w tym miejscu rozważać czy, a jeśli tak, to jakie czynności jednorazowe podpadałyby pod pojęcia zawarte w art. 37 § 2 ustawy o Sądzie Najwyższym, już z tego względu, że sędzia tego Sądu wygłosił szereg zaplanowanych (umówionych wcześniej) wykładów, ani poszukiwać dalszych argumentów przekonujących, że chodziło o „inne zajęcie i sposób zarobkowania” w rozumieniu tego przepisu, skoro sędzia powiadomił Prezesa Sądu Najwyższego kierującego Izbą Cywilną o zamiarze przeprowadzania cyklu szkoleń. W Sądzie Najwyższym wykształcił się zwyczaj, zastany już przez Prezesa SN kierującego Izbą Cywilną, o zawiadamianiu jego osoby przez sędziego o zamiarze podjęcia dodatkowego zajęcia lub sposobu zarobkowania. Wszelkie rozważania czy sędzia Sądu Najwyższego uchybił godności urzędu przez to, że nie złożył wniosku o wyłączenie go od rozpoznania sprawy (procedura cywilna nie zna instytucji „wyłączenia się sędziego”, jak to ujęto w zarzucie), muszą się zatem ogniskować wokół powodu wyłączenia z art. 49 k.p.c.

Skład orzekający

Kazimierz Jaśkowski

przewodniczący

Teresa Bielska-Sobkowicz

członek

Krzysztof Cesarz

sprawozdawca

Roman Kuczyński

członek

Zbigniew Kwaśniewski

członek

Zbigniew Myszka

członek

Dariusz Zawistowski

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów, w szczególności kwestii wyłączenia sędziego oraz obowiązku zawiadamiania o dodatkowych zajęciach."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji sędziów Sądu Najwyższego i specyfiki jego wewnętrznych procedur oraz zwyczajów.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego Sądu Najwyższego, co zawsze budzi zainteresowanie ze względu na wagę urzędu i potencjalne kontrowersje. Analiza przepisów dotyczących wyłączenia sędziego i jego dodatkowych zajęć jest istotna dla prawników.

Czy sędzia SN mógł być ukarany za szkolenia? Sąd Dyscyplinarny rozstrzyga.

Sektor

inne

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
WYROK  Z  DNIA  24  LISTOPADA  2006  R. 
SNO  64/06 
 
Postawienie sędziemu zarzutu uchybienia godności urzędu przez zaniechanie 
złożenia wniosku w trybie art. 49 k.p.c. jest w istocie zarzuceniem mu, że dopuścił 
się przewinienia służbowego polegającego na niezłożeniu, wbrew prawnemu 
szczególnemu obowiązkowi wynikającemu z art. 49 k.p.c., wniosku o wyłączenie 
go, mimo zachodzenia między nim a jedną ze stron (lub jej przedstawicielem) 
stosunku osobistego tego rodzaju, że mógłby wywołać wątpliwości co do 
bezstronności sędziego. Nie można, choćby nieumyślnie, uchybić godności urzędu 
przez zaniechanie złożenia wniosku o wyłączenie, a zarazem nie naruszyć normy 
zobowiązującej do złożenia takiego wniosku. 
 
Przewodniczący: sędzia SN Kazimierz Jaśkowski. 
Sędziowie SN: Teresa Bielska-Sobkowicz, Krzysztof Cesarz (sprawozdawca), 
Roman Kuczyński, Zbigniew Kwaśniewsk, Zbigniew Myszka, Dariusz 
Zawistowski. 
 
S ą d  N a j w y ż s z y  –  S ą d  D y s c y p l i n a r n y  na rozprawie z udziałem 
Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Najwyższego – Andrzeja Konopki oraz protokolanta 
po rozpoznaniu w dniu 24 listopada 2006 r. sprawy sędziego Sądu Najwyższego w 
związku z odwołaniem Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Najwyższego od wyroku 
Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego pierwszej instancji z dnia 28 lipca 2006 r., 
sygn. akt (...) 
 
1. u t r z y m a ł  w  m o c y  zaskarżony w y r o k ,  
2. obciążył Skarb Państwa kosztami sądowymi postępowania odwoławczego. 
 
U z a s a d n i e n i e  
 
Wyrokiem z dnia 28 lipca 2006 r., sygn. akt (...), wydanym w postępowaniu 
dyscyplinarnym, Sąd Najwyższy uniewinnił sędziego Sądu Najwyższego od zarzutu 
popełnienia: 
I. 
przewinienia służbowego określonego w art. 52 § 1 w zw. z art. 37 § 2 i 4 ustawy 
z dnia 23 listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym (Dz. U. Nr 240, poz. 2052 ze 
zm.), polegającego na tym, że obwiniony w okresie od dnia 4 lutego 2003 r. do 
dnia 16 listopada 2005 r. podjął inne zajęcie i sposób zarobkowania w postaci 
przeprowadzenia cyklu 13 szkoleń dla Regionalnego Związku Rewizyjnego 

 
2
Spółdzielczości Mieszkaniowej w K., nie zawiadamiając o tym Pierwszego 
Prezesa Sądu Najwyższego, 
II. 
przewinienia służbowego określonego w art. 52 § 1 w zw. z art. 34 § 2 ustawy z 
dnia 23 listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym (Dz. U. Nr 240, poz. 2052 ze 
zm.) opisanego w ten sposób, że obwiniony w dniu 10 października 2005 r. w 
W., będąc przewodniczącym składu orzekającego Sądu Najwyższego i 
jednocześnie sędzią sprawozdawcą w postępowaniu kasacyjnym z powództwa 
Spółdzielni Mieszkaniowej im. I. J. Paderewskiego w K. przeciwko Ewelinie P. o 
ochronę dóbr osobistych, sygn. akt (...), nie wyłączył się od rozpoznania tej 
sprawy mimo, że wcześniej prowadził cykl szkoleń, w których uczestniczyli 
pracownicy powodowej Spółdzielni i przez to nieumyślnie doprowadził do 
powstania sytuacji osłabiającej zaufanie do jego bezstronności, czym uchybił 
godności sprawowanego urzędu. 
W odniesieniu do czynu z pkt I Sąd pierwszej instancji zajął stanowisko, że: 
„Wykłady obwinionego nie miały charakteru stałego, zbliżonego do zatrudnienia. 
Wysokość natomiast otrzymanego za nie honorarium w żadnej mierze nie może 
uchodzić za przesłankę uzasadniającą przyjęcie, że był to inny sposób zarobkowania, 
gdy się zważy, że honorarium to zostało wypłacone za szkolenie przeprowadzone w 
okresie 3 lat” (str. 7 motywów wyroku). Co do czynu z pkt II Sąd ten wyraził pogląd, 
że: „nawet przy założeniu możliwości popełnienia przewinienia dyscyplinarnego z 
winy nieumyślnej, rozważanie winy jako elementu subiektywnego, jest możliwe 
dopiero wówczas, kiedy zostanie wykazana bezprawność postępowania. W 
konkretnym przypadku bezprawność ta oznaczałaby naruszenie przepisu art. 49 k.p.c., 
obligującego obwinionego do złożenia wniosku o wyłączenie go od rozpoznania 
wymienionej wyżej sprawy przeciwko Ewelinie P.” (str. 9 uzasadnienia). 
Odwołanie od tego wyroku złożył Rzecznik Dyscyplinarny Sądu Najwyższego, 
który zarzucił: 
„1) błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mający 
wpływ na jego treść, a polegający na niesłusznym uznaniu, w oparciu o 
całokształt ujawnionych na rozprawie okoliczności, że obwiniony nie popełnił 
zarzucanych mu przewinień służbowych, podczas gdy prawidłowa ocena 
materiału dowodowego prowadzi do wniosku odmiennego; 
2) obrazę przepisów postępowania, która mogła mieć wpływ na treść orzeczenia, a 
mianowicie art. 7 k.p.k. oraz art. 424 § 1 k.p.k. poprzez dowolną ocenę 
zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego oraz nie ustosunkowanie się 
w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do zarzutu polegającego na nie 
zawiadomieniu przez obwinionego sędziego o podjęciu przez niego innego 
zajęcia i sposobu zarobkowania właściwego organu Sądu Najwyższego – 

 
3
Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, wbrew wyraźnemu obowiązkowi 
wynikającemu z art. 37 § 4 ustawy o Sądzie Najwyższym”. 
Odwołujący się w konkluzji wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i 
przekazanie sprawy Sądowi Najwyższemu – Sądowi Dyscyplinarnemu pierwszej 
instancji do ponownego rozpoznania. 
Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny drugiej instancji zważył, co następuje: 
Co do czynu z pkt I. 
Nie można odmówić słuszności odwołaniu, że Sąd pierwszej instancji wadliwie 
ocenił 
charakter 
cyklu 
szkoleń 
dla 
Regionalnego 
Związku 
Rewizyjnego 
Spółdzielczości Mieszkaniowej. Nie doszło jednak do błędu w ustaleniach 
faktycznych, które – jak wynika z uzasadnienia skargi – nie były kwestionowane, lecz 
do podnoszonej w nim błędnej wykładni treści art. 37 § 2 ustawy o Sądzie 
Najwyższym. Zidentyfikowanie rzeczywistej treści zarzutu przy pomocy dyrektywy 
interpretacyjnej z art. 118 § 1 k.p.k. było konieczne dla wykonania przez Sąd 
odwoławczy obowiązku nałożonego przez art. 433 § 2 k.p.k. Rację ma Rzecznik 
Dyscyplinarny odwołując się – w celu zdefiniowania „innego zajęcia lub sposobu 
zarobkowania” (art. 37 § 2 ustawy o SN) – do Komentarza do Prawa o ustroju sądów 
powszechnych i ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa autorstwa T. Erecińskiego, J. 
Gudowskiego i J. Iwulskiego, Warszawa 2002, gdzie na s. 246 stwierdza się, że chodzi 
o „czynności o pewnym, stałym (powtarzalnym) charakterze”. Dodać trzeba, że 
podjęte przez sędziego Sądu Najwyższego czynności realizowały sformalizowaną 
współpracę (pisemne umowy o dzieło autorskie), były wynagradzane i z tego powodu 
zgłaszane (ujawniane) w corocznych zeznaniach podatkowych. Według definicji 
słownikowych „zajęcie” to „czynność, praca przez kogoś wykonywana”, zwykle 
„wykłady, ćwiczenia” (Słownik Języka Polskiego, red. M. Szymczak, Warszawa 1994, 
t. III, s. 911; podobnie Uniwersalny Słownik Języka Polskiego, red. S. Dubisz, 
Warszawa 2003, t. V, s. 469). Nie ma potrzeby w tym miejscu rozważać czy, a jeśli 
tak, to jakie czynności jednorazowe podpadałyby pod pojęcia zawarte w art. 37 § 2 
ustawy o Sądzie Najwyższym, już z tego względu, że sędzia tego Sądu wygłosił szereg 
zaplanowanych (umówionych wcześniej) wykładów, ani poszukiwać dalszych 
argumentów przekonujących, że chodziło o „inne zajęcie i sposób zarobkowania” w 
rozumieniu tego przepisu, skoro sędzia powiadomił Prezesa Sądu Najwyższego 
kierującego Izbą Cywilną o zamiarze przeprowadzania cyklu szkoleń (oświadczenie i 
zeznania św. Prezesa Izby – k. 16, 37 akt sygn. (...), wyjaśnienia obwinionego – k. 49 
akt RD 1/06, k. 17 akt SND 1/06). Trafnie stwierdza się w odwołaniu, że dopiero po 
uznaniu tego cyklu szkoleń za czynności podlegające zgłoszeniu w trybie art. 37 § 4 
ustawy o Sądzie Najwyższym, aktualizuje się pytanie czy sędzia Sądu Najwyższego 
wywiązał się z tej powinności. 

 
4
Wskazanego wyżej przepisu nie można interpretować w oderwaniu od treści art. 
40 § 1 ustawy o Sądzie Najwyższym (u. SN) oraz art. 89 § 1 ustawy – Prawo o ustroju 
sądów powszechnych (u.s.p.), a to w związku z art. 8 § 1 u. SN. W myśl art. 40 § 1 tej 
ustawy, wszelkie m.in. wystąpienia w sprawach związanych z pełnionym urzędem 
sędzia może wnosić tylko do Prezesa Sądu Najwyższego lub Pierwszego Prezesa Sądu 
Najwyższego. Nie widać racjonalnego powodu, aby zawiadomień, o których mowa w 
art. 37 § 4 u. SN, nie zaliczyć do desygnatów pojęcia „wystąpienia”. Określenia tego 
nie można utożsamiać z „żądaniem” już z tego względu, że sam ustawodawca 
różnicuje ich znaczenie wymieniając te określenia obok siebie w art. 40 § 1 u. SN. 
Zawiadomienie o innym zajęciu lub sposobie zarobkowania ma m.in. na celu 
zapobieżenie kolizji między nimi a obowiązkami sędziego (Pierwszy Prezes SN 
wydaje sprzeciw, jeżeli podejmowanie lub kontynuowanie tych czynności będzie m.in. 
przeszkadzało w pełnieniu obowiązków sędziego – art. 37 § 4 u. SN). Prezes Sądu 
Najwyższego jest zastępcą Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego i kieruje pracą 
poszczególnej Izby (art. 13 § 1 u. SN). W wykonywaniu tej ostatniej funkcji Prezes 
SN powinien najpierw powziąć wiadomość, czy dodatkowe czynności nie będą 
kolidować z obowiązkami sędziego. Prezes SN kierujący Izbą wyznacza terminy 
posiedzeń (§ 7 ust. 2 pkt 4 regulaminu SN) i on w pierwszej kolejności może 
stwierdzić, czy nie dojdzie do kolizji między dodatkowymi czynnościami a 
obowiązkami sędziego. Wprawdzie art. 40 § 1 u. SN przewiduje możliwość wyboru 
przez sędziego podmiotu zawiadamianego (Prezesa SN kierującego Izbą albo 
Pierwszego Prezesa SN), ale uprawniona jest interpretacja, mimo alternatywnego 
brzmienia tego przepisu, że wystąpienia mające charakter zawiadomienia z art. 37 § 4 
u. SN powinny być wnoszone najpierw do (za pośrednictwem) Prezesa Sądu 
Najwyższego kierującego Izbą. Do zachowania tzw. drogi służbowej zobowiązuje art. 
89 § 1 u.s.p. Oprócz wspominanych powodów organizacyjnych (planowanie posiedzeń 
przez Prezesa SN kierującego Izbą), znaczenie mają również względy lojalnościowe. 
Prezes Izby nie powinien być pomijany, a w efekcie zaskakiwany wiedzą uzyskaną od 
Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego o zamiarze podjęcia dodatkowych czynności 
przez sędziego, który jest przydzielony do Izby kierowanej przez Prezesa. Zachowanie 
drogi służbowej jest więc niezbędne. Natomiast już rzeczą Prezesa Sądu Najwyższego 
kierującego Izbą jest powiadomienie Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego o 
zawiadomieniu zgłoszonym przez sędziego. Sędzia ten ma również prawo oczekiwać, 
że jego bezpośredni przełożony przekaże zawiadomienie Pierwszemu Prezesowi. 
Jeżeli natomiast uznać, że art. 40 § 1 u. SN wyczerpująco normuje sposób 
przekazywania wystąpień sędziego SN, i dlatego nie ma potrzeby odwoływać się 
posiłkowo do treści art. 89 § 1 u.s.p., to i tak sędziemu pozostawiony jest wybór, kogo 
powiadomić o innym zajęciu lub sposobie zarobkowania, o których mowa w art. 37 § 
2 u. SN. 

 
5
Zarzut, że sędzia Sądu Najwyższego nie zawiadomił Pierwszego Prezesa Sądu 
Najwyższego o cyklu szkoleń, wbrew literalnemu brzmieniu art. 37 § 4 u. SN, 
wymaga jeszcze oceny w kontekście niepisanych reguł, ale obowiązujących w 
stosunkach pracy. Osoba zatrudniona na podstawie mianowania jest również 
pracownikiem (art. 2 Kodeksu pracy). Stosunek służbowy sędziego to stosunek 
prawny „łączący elementy publicznoprawne i elementy stosunku pracy, z jakimi 
normalnie wiążą się prawa i obowiązki pracownicze” (Komentarz do u.s.p., op. cit., s. 
149). Mogą one być uformowane przez zwyczaj. Zwyczaj to – jak przyjmuje się w 
piśmiennictwie – praktyka „określonego zachowania się stron stosunku pracy, 
akceptowana przez obie strony”. „Zwyczaj nie jest źródłem prawa pracy (...), ma 
jednak prawną doniosłość”. „Pracodawca, który akceptuje zwyczaj ograniczający jego 
uprawnienia, nie może stosować sankcji wobec pracowników postępujących zgodnie 
ze zwyczajem, jeżeli nie zostaną oni uprzedzeni” o odejściu od niego (zob. K. 
Jaśkowski, E. Maniewska, „Kodeks pracy. Komentarz. Ustawy towarzyszące z 
orzecznictwem. Europejskie prawo pracy z orzecznictwem”. Zakamycze 2006, t. I, s. 
63). 
W Sądzie Najwyższym wykształcił się zwyczaj, zastany już przez Prezesa SN 
kierującego Izbą Cywilną, o zawiadamianiu jego osoby przez sędziego o zamiarze 
podjęcia dodatkowego zajęcia lub sposobu zarobkowania. Przejawem trwałości i 
częściowej kontynuacji tego zwyczaju są ustalenia podjęte na posiedzeniu Kolegium 
Sądu Najwyższego w dniu 20 czerwca 2006 r. Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego 
musi być zawiadomiony przez sędziego w trybie art. 37 § 4 u. SN o szkoleniach 
innych grup zawodowych niż sędziowie i prokuratorzy (zob. wyciąg z protokołu 
posiedzenia Kolegium – k. 31 akt SNO 64/06). Prezes Sądu Najwyższego (zastępca 
Pierwszego Prezesa i kierujący Izbą) pozostaje więc „właściwym” podmiotem 
zawiadamiania o szkoleniach wymienionych wyżej grup zawodowych, pomimo że 
odczytując dosłownie i w oderwaniu od innych przepisów art. 37 § 4 u. SN, 
„właściwym” byłby tylko Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego. 
Uznając zatem, że skoro sędzia Sądu Najwyższego nie naruszył dyspozycji art. 
37 § 4 u. SN, albowiem uczynił zadość wymogom płynącym z tego przepisu, 
interpretowanego w powiązaniu z art. 40 § 1 u. SN, z art. 89 § 1 u.s.p. i przyjętym 
zwyczajem, to chociaż zarzuty sformułowane w środku odwoławczym pod adresem 
Sądu pierwszej instancji okazały się zasadne, nie mogły jednak skutkować 
uwzględnieniem odwołania. Doszło bowiem do uchybień, które ostatecznie nie miały 
wpływu na treść zaskarżonego wyroku. Pamiętać trzeba, że wprawdzie w myśl art. 
438 pkt 1 k.p.k. orzeczenie ulega uchyleniu lub zmianie w razie obrazy prawa 
materialnego, a taką stwierdzono w wyniku wadliwej wykładni art. 37 § 2 u. SN, lecz 
była to obraza tylko „cząstkowa” (etapowa) i nie rzutowała na ocenę prawidłowości 
ostatecznego rozstrzygnięcia. Nie bez znaczenia jest również to, że w sprawach 

 
6
dyscyplinarnych przepisy Kodeksu postępowania karnego stosuje się tylko 
odpowiednio (art. 8 §1 u. SN w zw. z art. 128 u.s.p.). 
Co do czynu z pkt II. 
Z lektury odwołania wynika, że orzeczeniu co do tego czynu został postawiony 
jedynie zarzut naruszenia art. 7 k.p.k. przez dowolną ocenę materiału dowodowego. 
Dowolność oceny miała polegać na pominięciu przy rozstrzyganiu dwóch 
okoliczności. Po pierwsze, Rzecznik Dyscyplinarny „nie zarzucił obwinionemu 
popełnienia przewinienia służbowego polegającego na rażącej obrazie wskazanych 
wyżej przepisów Kodeksu postępowania karnego, ale wskazał na »brak jego 
czujności«, przez co sędzia nieumyślnie doprowadził do powstania sytuacji 
osłabiającej zaufanie do jego bezstronności, czym uchybił godności sprawowanego 
urzędu”. Po drugie, „obwiniony znający przecież realia sprawy cywilnej, w której 
stroną pozwaną była Ewelina P., podłoże tej sprawy oraz jej charakter, powinien 
powiązać ją ze swoim udziałem w szkoleniach dla pracowników Spółdzielni 
Mieszkaniowych w K. Konsekwencją powyższego powinna być decyzja sędziego o 
wyłączeniu się od rozpoznania tej sprawy, czego jednakże nie uczynił”. 
W ten sposób obwiniony – zdaniem Rzecznika – nie zachował bezstronności w 
rozumieniu obiektywnym, to jest, nie dał gwarancji, że nie powstaną jakiekolwiek 
uzasadnione wątpliwości co do jego bezstronności. Sędzia uchybił przez to dwóm 
zasadom zawartym w Zbiorze Zasad Etyki Zawodowej Sędziów (załącznik do 
uchwały nr 16/2003 Krajowej Rady Sądownictwa z dnia 19 lutego 2003 r.). W myśl 
zasady ujętej w § 5 ust. 2, sędzia powinien unikać zachowań, które mogłyby przynieść 
ujmę godności sędziego lub osłabić zaufanie do jego bezstronności, nawet jeśli nie 
zostały uwzględnione w Zbiorze. Natomiast według zasady określonej w § 10, sędzia 
powinien unikać zachowań, które mogłyby podważyć zaufanie do jego niezawisłości i 
bezstronności. 
Odnosząc się do tak określonego stanowiska odwołania, już na wstępie należy 
zauważyć, że rozbieżność stanowisk między Sądem pierwszej instancji a Rzecznikiem 
Dyscyplinarnym sprowadza się do tego, czy były podstawy do złożenia przez sędziego 
wniosku o wyłączenie go od udziału w sprawie. Wprawdzie Rzecznik zadeklarował, 
również w środku odwoławczym, że nie zarzucił obwinionemu naruszenia art. 49 
k.p.c. („... Sąd wyłącza sędziego na jego żądanie (...), jeżeli między nim a jedną ze 
stron lub jej przedstawicielem zachodzi stosunek osobisty tego rodzaju, że mógłby 
wywołać wątpliwości co do bezstronności sędziego”) przez zaniechanie złożenia 
takiego wniosku, a więc formalnie Rzecznik nie twierdził, że między sędzią Sądu 
Najwyższego a jedną ze stron zachodził stosunek osobisty, o którym mowa w tym 
przepisie, ale uznał, że zachowanie sędziego opisane w czynie II stanowiło 
„przewinienie dyscyplinarne”, a zatem naruszające określony przepisem nakaz, oraz 
powołał się na pozaustawowe powody obligujące sędziego do złożenia wniosku o 

 
7
wyłączenie go i wskazał na § 5 art. 2 i § 10 Zbioru Zasad Etyki Zawodowej Sędziów 
(zwanego dalej Zbiorem). 
Wskazane reguły postępowania nie zawierają takich powodów. Podstawy 
wniosku sędziego o wyłączenie go należy wyprowadzać z art. 49 k.p.c. i § 15 Zbioru. 
Wprawdzie uchybienie godności urzędu nie musi polegać na zachowaniu 
naruszającym przepis prawa (na co wskazuje choćby wyróżnienie w art. 52 § 1 u. SN 
podstaw odpowiedzialności dyscyplinarnej), lecz powstrzymanie się sędziego od 
złożenia wniosku o wyłączenie go podlega ocenie tylko przez pryzmat ustawowej 
przesłanki z art. 49 k.p.c. Przepisy o wyłączeniu sędziego mają charakter norm 
wyjątkowych, również ze względów gwarancyjnych (dla stron). Nie ma więc tu 
miejsca na wykładnię rozszerzającą albo analogię. Dała temu wyraz Krajowa Rada 
Sądownictwa w § 15 Zbioru, który stanowi: „Sędzia może złożyć wniosek o 
wyłączenie od rozpoznania sprawy tylko wtedy, gdy istnieją do tego uzasadnione 
podstawy. Niedopuszczalne jest nadużywanie instytucji wyłączenia sędziego”. Zasada 
ta nakazuje więc sędziemu powściągliwość w inicjowaniu postępowania o wyłączenie. 
Pochopne występowanie z takim wnioskiem byłoby złamaniem wskazanej zasady 
etycznej, a zatem uchybieniem godności sprawowanego urzędu (tak również L. 
Gardocki, 
„Prawnokarna 
problematyka 
sędziowskiej 
odpowiedzialności 
dyscyplinarnej” [w] Przestępstwo – kara – polityka kryminalna. Problemy tworzenia i 
funkcjonowania prawa. Księga jubileuszowa z okazji 70 rocznicy urodzin Profesora 
Tomasza Kaczmarka, red. J. Giezek, Zakamycze 2006, s. 192 – 193). Zasady 
określone w § 5 ust. 2 i § 10 Zbioru mogą być wykorzystane dla kształtowania wzorca 
bezstronnego sędziego i tylko w ten sposób, by swoim zachowaniem (na służbie i poza 
nią) nie stwarzał powodu z art. 49 k.p.c. do wyłączenia go (na własny wniosek lub 
zgłoszony przez stronę). 
Wszelkie rozważania czy sędzia Sądu Najwyższego uchybił godności urzędu 
przez to, że nie złożył wniosku o wyłączenie go od rozpoznania sprawy (procedura 
cywilna nie zna instytucji „wyłączenia się sędziego”, jak to ujęto w zarzucie), muszą 
się zatem ogniskować wokół powodu wyłączenia z art. 49 k.p.c. Chodzi więc o to, czy 
w odwołaniu a wcześniej we wniosku o rozpoznanie sprawy w postępowaniu 
dyscyplinarnym wykazano, że między sędzią Sądu Najwyższego a stroną powodową 
zachodził stosunek osobisty tego rodzaju, że mógłby wywołać wątpliwości co do 
bezstronności sędziego i dlatego powinien on złożyć wniosek o wyłączenie go, czyli 
że dowolne okazało się stanowisko Sądu pierwszej instancji, w tym wyrażone w 
cytowanym wyżej fragmencie motywów wyroku. 
Fakty przeczą zaistnieniu takiego stosunku, a są następujące: 
1) stroną umowy o dzieło autorskie (cykl szkoleń) i wynagradzającą nie był 
Regionalny Związek Rewizyjny Spółdzielczości Mieszkaniowej w K. ani tym 

 
8
bardziej organy Spółdzielni im. I. J. Paderewskiego w K., lecz Instytut 
Zarządzania i Marketingu w W., 
2) uczestnikami szkoleń, oprócz prezesów spółdzielni, byli radcowie prawni, 
pracownicy służb członkowskomieszkaniowych, a także, jak pokazuje 
przykład Eweliny P., członkowie rad nadzorczych Spółdzielni. Skład 
szkolących się był więc zróżnicowany, 
3) w wykładach każdorazowo brało udział około 100 osób reprezentujących różne 
spółdzielnie, i z tego powodu – dla sędziego Sądu Najwyższego – 
anonimowych, co znalazło zresztą wyraz już w treści zarzutu a także w 
odwołaniu, 
4) na szkoleniach nie były omawiane indywidualne problemy prawne 
poszczególnych spółdzielni. Tematyka wykładów nie miała nic wspólnego z 
przedmiotem rozpoznawanej sprawy (ochroną dóbr osobistych), 
5) sędzia Sądu Najwyższego odpowiadał na społeczne zapotrzebowanie i 
oczekiwanie, że osoby wyróżniające się wiedzą prawniczą, zwłaszcza 
specjalistyczną, i umiejętnością jej przekazywania, będą dzielić się tą wiedzą z 
przedstawicielami zainteresowanych instytucji, dla ułatwienia sprawnego i 
bezkonfliktowego ich funkcjonowania, 
6) dzielenie się wiedzą i doświadczeniem następuje także w środowisku 
adwokatów, radców prawnych obsługujących inne podmioty niż spółdzielnie 
mieszkaniowe, prokuratorów i sędziów. Mimo tego nikt nie oczekuje, że sędzia, 
w szczególności sędzia Sądu Najwyższego, szkolący te grupy zawodowe, złoży 
następnie wniosek o wyłączenie go od rozpoznawania spraw, w których 
obecnie występują ich członkowie, a uprzednio brali udział w szkoleniach jako 
osoby anonimowe. Nie ma ku temu podstaw również w sytuacji, gdy osoby te 
są obwinionymi w sprawach rozpoznawanych przez Sąd Najwyższy w 
postępowaniu dyscyplinarnym (sędziów, prokuratorów, adwokatów, radców 
prawnych, notariuszy). 
Celem tych wszystkich szkoleń nie było i nie jest nawiązywanie stosunków, o 
których mowa w art. 49 k.p.c., 
7) to nie sędzia Sądu Najwyższego wyznaczył sprawę V CK 314/05 do swojego 
referatu, ale zarządził tak Przewodniczący V Wydziału Izby Cywilnej Sądu 
Najwyższego w ramach swych wyłącznych kompetencji, 
8) w rozprawie kasacyjnej uczestniczyła Ewelina P. oraz była reprezentowana 
przez profesjonalnego pełnomocnika, to jest adwokata. Sędzia Sądu 
Najwyższego był rozpoznawalny (tabliczki imienne są na stole sędziowskim 
przed sędziami zasiadającymi w składzie, bez biretów w trakcie rozprawy), a 
pełnomocnik pozwanej mógł złożyć wniosek o jego wyłączenie na podstawie 
art. 49 k.p.c. (bez obaw wynikających z treści art. 53 k.p.c., ponieważ utracił on 

 
9
moc prawną w dniu 18 grudnia 2002 r.), ale nie uczynił tego; strona pozwana 
nie widziała zatem takiej potrzeby, a wszak nie istniały przesłanki do wysnucia 
przez nią przekonania, że rozstrzygnięcie będzie dla niej korzystne, 
9) wyrok w sprawie V CK 314/05 zapadł kolegialnie, bez zgłoszenia zdania 
odrębnego, ale przecież nie można wykluczyć, że rozstrzygnięcie zapadło 
większością głosów, ani nawet tego, że sędzia Sądu Najwyższego był za 
oddaleniem kasacji (więc za rozstrzygnięciem korzystnym dla pozwanej), lecz 
nie uznał za celowe tego uzewnętrzniać przez złożenie zdania odrębnego. Jeżeli 
natomiast był on za uwzględnieniem kasacji, to za taką decyzją musiał się 
opowiedzieć jeszcze co najmniej jeden niezawisły członek składu sądzącego, 
10) co najważniejsze, sędzia Sądu Najwyższego, nie składając wniosku o 
wyłączenie go od udziału w sprawie, wykluczył tym samym, aby między nim a 
stroną powodową zachodził stosunek osobisty tego rodzaju, że mógłby 
wywołać wątpliwości co do jego bezstronności. Zaprzeczył istnieniu takiego 
stosunku również w swoich wyjaśnieniach. W efekcie, obwiniony nie przyznał 
się też do tego, że nieumyślnie doprowadził do sytuacji osłabiającej zaufanie do 
jego bezstronności, czym także nieumyślnie miał uchybić godności 
sprawowanego urzędu (bo wykluczony jest wniosek wynikający ze 
sformułowania zarzutu, iż do uchybienia godności urzędu doszło już umyślnie). 
Wyjaśnienia obwinionego sędziego Sądu Najwyższego są dowodem w sprawie. 
Temu bezpośredniemu dowodowi niewinności nie została przeciwstawiona nawet 
jedna obciążająca poszlaka. Za taką nie można przecież uznać połączenia faktu 
szkolenia 
przez 
sędziego 
Sądu 
Najwyższego 
„pracowników 
Spółdzielni 
Mieszkaniowych w K.” z późniejszym rozpoznawaniem sprawy, w której stroną była 
jedna z tych Spółdzielni. Oskarżenie, a następnie odwołanie oparte zostały na skardze 
strony procesu niezadowolonej z rozstrzygnięcia, na artykule prasowym w gazecie 
lokalnej pt. „Zmieszanie (a nie – Zamieszanie) w Sądzie Najwyższym” i na fakcie 
podjęcia przez Prokuraturę Okręgową czynności wyjaśniających. Przedmiot wyjaśnień 
nie wynika jednak z treści jej pism. Niewykluczone więc, że chodzi o czynności w 
sprawie o czyn z art. 212 § 1 lub 2 k.k., w której pokrzywdzonym jest sędzia Sądu 
Najwyższego. 
Podsumowując, postawienie sędziemu zarzutu uchybienia godności urzędu przez 
zaniechanie złożenia wniosku w trybie art. 49 k.p.c. jest w istocie zarzuceniem mu, że 
dopuścił się przewinienia służbowego polegającego na niezłożeniu, wbrew prawnemu 
szczególnemu obowiązkowi wynikającemu z art. 49 k.p.c., wniosku o wyłączenie go, 
mimo zachodzenia między nim a jedną ze stron (lub jej przedstawicielem) stosunku 
osobistego tego rodzaju, że mógłby wywołać wątpliwości co do bezstronności 
sędziego. Nie można, choćby nieumyślnie, uchybić godności urzędu przez zaniechanie 
złożenia wniosku o wyłączenie, a zarazem nie naruszyć normy zobowiązującej do 

 
10
złożenia takiego wniosku. Odwołanie nie wykazało, aby Sąd pierwszej instancji z 
obrazą art. 7 k.p.k. przyjął, że obwiniony nie uchybił przepisowi art. 49 k.p.c., to jest, 
że niezłożenie wniosku o wyłączenie nie było bezprawne. Żadne też reguły 
ostrożności wymaganej w danych okolicznościach (czy obowiązek zachowania 
„czujności” jak pisze się w odwołaniu) nie nakazywały obwinionemu powinności 
przewidywania, że trzeba złożyć wniosek o wyłączenie. Obiektywnie nie było bowiem 
podstaw do przypuszczenia, że między sędzią Sądu Najwyższego a stroną powodową 
powstał i zachodzi stosunek osobisty tego rodzaju, że może wywołać wątpliwości co 
do bezstronności sędziego. 
Z wszystkich przytoczonych względów utrzymano w mocy zaskarżony wyrok, 
rozstrzygając o kosztach sądowych postępowania odwoławczego na podstawie art. 8 § 
1 u. SN w zw. z art. 133 u.s.p.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI