SNO 60/05

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny2005-12-05
SNinnedyscyplinarneŚrednianajwyższy
sędziaprzewinienie dyscyplinarnestan nietrzeźwościprowadzenie pojazdukolizja drogowaodpowiedzialność dyscyplinarnaSąd Najwyższykara nagany

Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok Sądu Apelacyjnego, uznając sędziego winnym przewinienia dyscyplinarnego prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości, ale nie zaostrzył kary nagany do złożenia z urzędu, biorąc pod uwagę okoliczności łagodzące.

Sąd Najwyższy rozpatrzył sprawę sędziego Sądu Okręgowego, który został uznany winnym prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwości i spowodowania kolizji drogowej. Obwiniona i jej obrońca odwołali się od wyroku, kwestionując ustalenie stanu nietrzeźwości i legalizację alkomatu. Minister Sprawiedliwości wniósł o zaostrzenie kary. Sąd Najwyższy utrzymał zaskarżony wyrok w mocy, uznając stan nietrzeźwości za udowodniony, ale nie zgodził się na zaostrzenie kary, wskazując na okoliczności łagodzące.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny rozpoznał sprawę sędziego Sądu Okręgowego, odwołującą się od wyroku Sądu Apelacyjnego, który uznał obwinioną za winną popełnienia przewinienia dyscyplinarnego polegającego na prowadzeniu pojazdu w stanie nietrzeźwości i spowodowaniu kolizji drogowej. Obwiniona, jej obrońca oraz Minister Sprawiedliwości wnieśli odwołania. Głównym zarzutem obwinionej i jej obrońcy było błędne ustalenie stanu nietrzeźwości, kwestionowanie legalizacji użytego alkomatu oraz nieuwzględnienie opinii biegłego co do wpływu leków uspokajających na stan psychofizyczny. Minister Sprawiedliwości domagał się zaostrzenia kary nagany do złożenia z urzędu, uznając przewinienie za wyjątkowo ciężkie. Sąd Najwyższy utrzymał zaskarżony wyrok w mocy. Uzasadnił, że stan nietrzeźwości został prawidłowo ustalony na podstawie wyników alkomatu, a wątpliwości co do legalizacji urządzenia i zmienności wyników badań zostały przez sąd pierwszej instancji należycie wyjaśnione. Sąd uznał również, że opinia biegłych co do wpływu leków nie podważała poczytalności obwinionej. Odnosząc się do odwołania Ministra Sprawiedliwości, Sąd Najwyższy przyznał, że przewinienie było ciężkie, jednakże nie zgodził się na zaostrzenie kary, wskazując na szereg okoliczności łagodzących, takich jak silne wzburzenie spowodowane konfliktem małżeńskim, wieloletnia nienaganna służba, niewielka szkoda majątkowa oraz powrót na miejsce zdarzenia. W konsekwencji, Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok i obciążył Skarb Państwa kosztami postępowania odwoławczego.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (4)

Odpowiedź sądu

Tak, stanowi przewinienie dyscyplinarne.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że stan nietrzeźwości został udowodniony na podstawie wyników badań alkomatem, a wątpliwości dotyczące urządzenia i wpływu leków nie podważyły tej oceny.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

utrzymanie w mocy zaskarżonego wyroku

Strona wygrywająca

Sąd Apelacyjny

Strony

NazwaTypRola
Obwinionaosoba_fizycznaobwiniona
Obrońca obwinionejinneobrońca
Minister Sprawiedliwościorgan_państwowyskarżący
Karolina Ż.osoba_fizycznapokrzywdzona
Skarb Państwainstytucjakoszty postępowania

Przepisy (10)

Główne

k.k. art. 178a § § 1

Kodeks karny

Wyczerpuje znamiona przestępstwa prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości.

u.s.p. art. 107 § § 1

Ustawa o Sądzie Najwyższym

Uchybienie godności urzędu, kwalifikowane jako przewinienie dyscyplinarne.

k.p.k. art. 437 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Podstawa utrzymania w mocy zaskarżonego wyroku.

PUSP art. 128

Prawo o ustroju sądów powszechnych

Podstawa utrzymania w mocy zaskarżonego wyroku.

Pomocnicze

u.s.p. art. 109 § pkt 2

Ustawa o Sądzie Najwyższym

Podstawa wymierzenia kary dyscyplinarnej.

k.w. art. 86 § § 1

Kodeks wykroczeń

Wyczerpuje znamiona wykroczenia spowodowania zagrożenia w ruchu lądowym.

k.w. art. 45 § § 1

Kodeks wykroczeń

Podstawa umorzenia postępowania w zakresie wymierzenia kary.

u.s.p. art. 108 § § 3

Ustawa o Sądzie Najwyższym

Podstawa umorzenia postępowania w zakresie wymierzenia kary.

u.s.p. art. 108 § zdanie drugie

Ustawa o Sądzie Najwyższym

Podstawa umorzenia postępowania w zakresie wymierzenia kary.

k.k. art. 31 § § 1 i 2

Kodeks karny

Dotyczy poczytalności i zdolności rozpoznawania znaczenia czynu oraz kierowania postępowaniem.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Stan nietrzeźwości obwinionej został prawidłowo ustalony na podstawie wyników alkomatu. Wątpliwości co do legalizacji alkomatu i zmienności wyników badań nie dyskwalifikują dowodu. Zachowanie obwinionej świadczyło o zachowaniu świadomości i możliwości kierowania postępowaniem, pomimo wpływu alkoholu i leków. Kara nagany jest adekwatna ze względu na okoliczności łagodzące.

Odrzucone argumenty

Stan nietrzeźwości nie został udowodniony z powodu wątpliwości co do legalizacji alkomatu i rzetelności wyników. Wpływ leków uspokajających w połączeniu z alkoholem wywołał niepamięć i zaburzenia psychiczne uniemożliwiające rozpoznanie czynu. Kara nagany jest rażąco niewspółmierna do ciężaru gatunkowego przewinienia i powinna zostać zaostrzona do złożenia z urzędu.

Godne uwagi sformułowania

Obwiniona popełniła przewinienie dyscyplinarne o wyjątkowo dużym ciężarze gatunkowym. Nie oznacza to, że karę najsurowszą należy stosować zawsze, bez względu na okoliczności sprawy. Stanowisko takie byłoby contra legem, gdyż ustawa nie ogranicza możliwości różnicowania kar dyscyplinarnych nawet przy ciężkich przewinieniach służbowych. Obwiniona w stanie nietrzeźwości prowadziła na drodze publicznej samochód. Uchybiła godności urzędu. Wyniki wskazań alkosensora budzą wątpliwości, co do rzetelności tych wyników. Leki mogą spowodować synergizm, czyli spotęgowanie działania zarówno spożytego alkoholu, jak i zażytego leku. W ocenie Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego wina obwinionej nie budzi wątpliwości. W sytuacji, w której urządzenie miało niezbędny atest, a jego dwukrotne wskazania wykonano z zachowaniem określonych reguł, to nieprawdopodobny wynik trzeciego badania wykonanego nieprawidłowo, bo bez zachowania wyznaczonego reżimu czasowego nie dowodzi rozkalibrowania urządzenia i nie dyskwalifikuje dwóch poprzedzających to badanie wyników. W toku postępowania Sąd Dyscyplinarny dopuścił i przeprowadził dowód z opinii biegłych lekarzy (...) dla ustalenia wpływu zażytych leków na poczytalność obwinionej i zdolność rozpoznawania znaczenia czynu oraz kierowania swoim postępowaniem.

Skład orzekający

Zygmunt Stefaniak

przewodniczący

Teresa Bielska-Sobkowicz

członek

Stanisław Dąbrowski

sprawozdawca

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Ustalanie stanu nietrzeźwości przy użyciu alkomatu, ocena dowodów w sprawach dyscyplinarnych sędziów, wpływ leków na poczytalność, zasady wymiaru kar dyscyplinarnych."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji sędziego i specyfiki dowodów w sprawie dyscyplinarnej.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy sędziego, który sam złamał prawo, prowadząc pojazd pod wpływem alkoholu i leków, co budzi zainteresowanie ze względu na podwójną rolę sprawcy i wymiaru sprawiedliwości.

Sędzia za kółkiem po alkoholu i lekach – Sąd Najwyższy rozstrzyga o karze.

Sektor

inne

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
WYROK  Z  DNIA  5  GRUDNIA  2005  R. 
SNO  60/05 
 
Obwiniona popełniła przewinienie dyscyplinarne o wyjątkowo dużym 
ciężarze gatunkowym. Przy tego rodzaju przewinieniach z reguły wymierza 
się karę złożenia sędziego z urzędu. Nie oznacza to, że karę najsurowszą 
należy stosować zawsze, bez względu na okoliczności sprawy. Stanowisko 
takie byłoby contra legem, gdyż ustawa nie ogranicza możliwości 
różnicowania kar dyscyplinarnych nawet przy ciężkich przewinieniach 
służbowych. 
 
Przewodniczący: sędzia SN Zygmunt Stefaniak. 
Sędziowie SN: Teresa Bielska-Sobkowicz, Stanisław Dąbrowski 
(sprawozdawca). 
 
Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny z udziałem Zastępcy Rzecznika 
Dyscyplinarnego sędziego Sądu Apelacyjnego oraz protokolanta po rozpoznaniu 
w dniu 5 grudnia 2005 r. sprawy sędziego Sądu Okręgowego w związku z 
odwołaniami obwinionej, jej obrońcy i Ministra Sprawiedliwości od wyroku 
Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 27 czerwca 2005 r., sygn. 
(...) 
 
u t r z y m a ł  
w  
m o c y  zaskarżony w y r o k ; kosztami postępowania 
odwoławczego obciążył Skarb Państwa. 
 
 
Z   u z a s a d n i e n i a : 
 
Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny wyrokiem z dnia 27 czerwca 2005 r. 
obwinioną sędziego Sądu Okręgowego uznał za winną tego, że w dniu 17 
czerwca 2002 r. w A. w stanie nietrzeźwości prowadziła na drodze publicznej 
samochód marki Renault Megane nr rej. (...), czym wyczerpała znamiona 
przestępstwa z art. 178a § 1 k.k. Uznając, że czynem swym obwiniona uchybiła 
godności urzędu, czyn ten zakwalifikował jako przewinienie dyscyplinarne z art. 
107 § 1 u.s.p. i za to na podstawie art. 107 § 1 u.s.p. w zw. z art. 109 § 1 pkt 2 
u.s.p. wymierzył jej karę dyscyplinarną nagany. Na podstawie art. 45 § 1 k.w. w 
zw. z art. 108 § 3 u.s.p. umorzył postępowanie w zakresie przewinienia 
dyscyplinarnego polegającego na tym, że obwiniona w miejscu i czasie jak 
wyżej, prowadząc w stanie nietrzeźwości samochód marki Renault Megane nr 
rej. (...) nie zachowała należytej ostrożności i spowodowała kolizję drogową z 
samochodem marki Fiat Seicento nr rej. (...) należącym do Karoliny Ż., 
powodując jego uszkodzenie o wartości około 2 500 zł, doprowadzając tym 
samym do zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu lądowym, czym wyczerpała 

 
2
znamiona wykroczenia z art. 86 § 1 k.w. Uznając, że obwiniona popełniła czyn 
polegający na tym, że w miejscu i czasie jak wyżej, po spowodowaniu wyżej 
opisanej kolizji drogowej oddaliła się z miejsca zdarzenia, uchybiając w ten 
sposób godności sędziego, tj. popełniła przewinienie dyscyplinarne z art. 107 § 
1 u.s.p., na podstawie art. 108 § 2 zdanie drugie u.s.p. umorzył postępowanie w 
zakresie wymierzenia kary dyscyplinarnej. 
Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny poczynił następujące ustalenia 
faktyczne. Obwiniona jest sędzią z wieloletnim doświadczeniem. Od kwietnia 
1993 r. orzeka w sprawach pierwszoinstancyjnych w wydziale karnym Sądu 
Okręgowego. Jest ceniona za wiedzę z zakresu prawa karnego, którą umiejętnie 
przekłada na wyniki ilościowe i jakościowe pracy orzeczniczej, wykorzystuje w 
pracy nad szkoleniem aplikantów i w konsultacjach z asesorami. Jest lubiana za 
umiejętność pracy w zespole i kulturę osobistą. 
Obwiniona pozostaje w związku małżeńskim od ponad 20 lat. (...) 
Pozytywna ocena pracy i postawy obwinionej sprawiła, że latem 2001 r. 
otrzymała propozycję orzekania w Sądzie Apelacyjnym na delegacji, z 
perspektywą uzyskania nominacji. Ostatecznie do tego nie doszło. (...). 
Niewłaściwe relacje między małżonkami i stres obwinionej pogłębiony 
brakiem możliwości zrealizowania planów zawodowych spowodowały 
pogorszenie jej stanu zdrowia. (...). 
W dniu 16 czerwca 2002 r., w godzinach wieczornych między małżonkami 
doszło do kolejnego konfliktu. Mąż obwinionej poinformował ją o swoim (...) 
zamiarze wyprowadzenia się z domu. Wiadomość ta była szokiem dla 
obwinionej, spowodowała wzburzenie i potrzebę sięgnięcia do leku 
uspokajającego o nazwie (...). Lek ten obwiniona zażyła po raz pierwszy, mimo, 
że lekarz przepisał go wcześniej dwukrotnie (w kwietniu 2002 r., a następnie 4 
czerwca 2002 r. – w dawce 3,5 g na dobę i w tej dawce lek został wykupiony). 
Obwiniona płakała, była roztrzęsiona. Wypiła drinka (gin z tonikiem), który syn 
przygotował dla siebie (w szklance). W nocy około godziny pierwszej po raz 
drugi zażyła lek uspokajający (...), a po raz trzeci po środek ten sięgnęła w 
godzinach rannych dnia 17 czerwca 2002 r. Zażyła również inne zalecone jej 
przez lekarza leki (...). 
Około godziny 10:00 obwiniona wyszła z domu, wsiadła do swojego 
samochodu Renault Magane nr rej. (...) i o godz. 10:15 zjechała na lewą stronę 
ulicy, przy której mieszkała, pod nr 10 i na wysokości budynku nr 2 uderzyła w 
zaparkowany tam samochód Fiat Seicento nr rej. (...) należący do Karoliny Ż., 
powodując jego uszkodzenie na kwotę 2 500 złotych. Następnie cofnęła swój 
samochód i odjechała, nie podejmując próby ustalenia skutków kolizji i osoby 
poszkodowanej. 
Po kilku minutach od tego zdarzenia jadący radiowozem patrol policyjny 
dostrzegł stojący samochód Renault Megane uniemożliwiający przejazd, do 
którego podchodziła kobieta, oświadczając, że już odjeżdża. Wsiadła do 
samochodu i zawróciła. Policjant zauważył uszkodzenie samochodu. Zbiegło się 

 
3
to w czasie z udzieloną przez radio informacją o kolizji i oddaleniu się sprawcy 
z miejsca zdarzenia. Radiowóz pojechał za samochodem obwinionej. Na 
światłach przy skrzyżowaniu ulic zrównał się z nią i policjant spytał „co się 
stało”. Obwiniona odpowiedziała (przez okno), że uderzyła w jakiś samochód i 
właśnie tam jedzie. Tak się też stało. Obwiniona pojechała pierwsza zawadzając 
przy skręcie o krawężnik, a za nią radiowóz. Obydwa samochody zatrzymały się 
na miejscu zdarzenia, na którym stała Karolina Ż. i dwoje jej sąsiadów. Policjant 
z radiowozu wylegitymował obwinioną, która oświadczyła, że jest sędzią. 
Wezwał radiowóz z Wydziału Ruchu Drogowego i po jego przyjeździe 
przekazał mu prowadzenie interwencji. Oczekiwano na przyjazd przełożonego 
obwinionej 
i 
kolejnego 
radiowozu 
– 
do 
przeprowadzenia 
badania 
alkosensorem, którego domagała się pokrzywdzona, sugerując nietrzeźwość 
obwinionej. W trakcie tego oczekiwania obwiniona siedziała w radiowozie. 
Badanie alkosensorem przeprowadzono trzykrotnie: o godz. 12:21 z 
wynikiem 0,81 mg/l, o 12:44 z wynikiem 0,76 mg/l i o 12:47 z wynikiem 0,70 
mg/l. Urządzenie pomiarowe miało aktualne świadectwo legalizacji do dnia 30 
czerwca 2002 r., a obwiniona podpisała protokół użycia urządzenia 
pomiarowego, w którym zawarta była pochodząca od niej informacja, że 
poprzedniego dnia wypiła o godz. 17:00 około 300 gram wina. 
Obwiniona przedłożyła do akt opinię opracowaną na jej wniosek przez 
lekarza medycyny sądowej Jacka J. w dniu 28 sierpnia 2002 r., w której wyjaśnił 
właściwości leku uspokajającego (...) i skutki jego zażycia (przedawkowania) 
łącznie z użyciem tego leku wraz z alkoholem. Konkluzja tej opinii 
potwierdzona zeznaniem biegłego sprowadziła się do stwierdzenia, że lek ten 
potęguje działania alkoholu, zaś alkohol potęguje działanie tego leku. Ilość 
wypitego alkoholu wynikająca z wyliczenia dokonanego na podstawie wskazań 
alkosensora w zestawieniu z ilością zużytego leku w ocenie tego biegłego 
mogła spowodować z dużym prawdopodobieństwem niepamięć. 
W toku postępowania Sąd Dyscyplinarny dopuścił i przeprowadził dowód 
z opinii biegłych lekarzy (...) dla ustalenia wpływu zażytych leków na 
poczytalność obwinionej i zdolność rozpoznawania znaczenia czynu oraz 
kierowania swoim postępowaniem. 
Biegli w oparciu o dokumentację lekarską obwinionej i udział w 
rozprawach stwierdzili, że sędzia Sądu Okręgowego (...) w czasie dokonania 
czynu znajdowała się w stanie upojenia alkoholowego zwykłego miernie 
nasilonego. Według biegłych zachowanie obwinionej: poranne, zwyczajowe 
zażycie zalecanych leków, wyjście z mieszkania, uruchomienie samochodu, 
jazda nim, wycofanie po uderzeniu, ustalenie skutków uderzenia, dalsza jazda, 
rozmowa z policjantem, powrót na miejsce zdarzenia, rozpoznawanie osób z 
otoczenia, nawiązywanie z nimi kontaktu, wylegitymowanie się, poddanie się 
badaniem alkosensorem, trzykrotne podpisy na protokole użycia urządzenia, 
brak medycznej potrzeby pomocy, świadczą o zachowaniu świadomości, a 
towarzyszące zdarzeniu pobudzenie i reakcja na wzmożone sygnały głosowe 

 
4
dowodzą obniżenia krytycyzmu wywołanego wpływem alkoholu i zażytych 
leków. Opinia biegłych zbieżna była z poglądem przedstawionym przez 
biegłych w postępowaniu karnym w opinii z dnia 26 stycznia 2004 r. 
Dla potrzeb toczącego się przeciwko obwinionej postępowania karnego 
sporządzona została opinia prof. nadzw. dr hab. Bronisława M., wydana na 
podstawie ekspertyzy kryminalistycznej z zakresu badania stanu trzeźwości przy 
pomocy rachunku retrospektywnego, w której biegły stwierdził m.in., że leki 
stosowane przez obwinioną, a ponadto zażycie w ciągu kilkunastu godzin przed 
zdarzeniem dawki 7,5 mg leku uspokajającego (...) – w żadnym przypadku nie 
powoduje podniesienia się lub obniżenia poziomu alkoholu. Leki mogą 
spowodować synergizm, czyli spotęgowanie działania zarówno spożytego 
alkoholu, jak i zażytego leku. Stwierdził nadto, że wyniki wskazań alkosensora 
budzą wątpliwości, co do rzetelności tych wyników. Wątpliwości te wynikają z 
analizy kolejnych trzech wyników badań uzyskanych w różnych odstępach 
czasowych (I – godz. 12:21, II – godz. 12:44, III – godz. 12:47), które wskazują, 
że między pierwszym a drugim badaniem wykonanym w odległości czasowej 23 
minut obwiniona wydalała alkohol z organizmu z prędkością 0,26 promili na 
godzinę, a w okresie między drugim i trzecim badaniem w odległości czasowej 
3 minut alkohol ten wydalany był z prędkością 2,0 promili na godzinę. Według 
biegłego taka różnica nie jest możliwa i świadczy o rozkalibrowaniu urządzenia. 
Obwiniona twierdziła, że zdarzenia nie pamięta, bo po zażyciu leków 
wystąpiła w jej pamięci „czarna dziura”. Pamięta jedynie, że siedziała w 
samochodzie i dmuchała w alkomat. 
W ocenie Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego wina obwinionej nie 
budzi wątpliwości. Nie ma wątpliwości, co do spożywania przez obwinioną 
alkoholu w okresie poprzedzającym zdarzenie. Przyznaje to sama obwiniona, 
potwierdza jej syn Jakub, a na stan po jego użyciu wskazują zeznania świadków, 
którzy stan ten wywiedli z obserwacji obwinionej i jej zachowania po kolizji 
(świadek Karolina Ż.:  „bełkotliwa mowa, rozmyte oczy, na przemian płacz i 
krzyk”, świadek A.K.:  „niewyraźna mowa”, świadek M.L.:  jak poprzedni, 
świadek M.M. – policjant czuł woń alkoholu od siedzącej z nim w radiowozie 
obwinionej. 
Za przyjęciem nietrzeźwości obwinionej przemawiają przede wszystkim 
wyniki badań urządzeniem pomiarowym, mimo, że wynik III badania 
wskazywał nieprawdopodobną szybkość wydalania alkoholu w okresie 3 minut 
od wykonania poprzedniego. W ocenie Sądu Dyscyplinarnego ten trzeci wynik 
nie dyskwalifikuje pierwszych dwóch wyników. Odległość czasowa między 
tymi badaniami była na tyle długa, że podziałała na stabilizację urządzenia przed 
użyciem, której potrzebę podkreślał biegły prof. Bronisław M. i odpowiadała 
postulowanej na 15 minut w zarządzeniu Nr 16 z dnia 4 kwietnia 1996 r. 
Komendanta Głównego Policji w sprawie przeprowadzenia przez policjantów 
badań na wartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Badanie trzecie 
wykonane zostało bez zachowania odpowiedniego reżimu czasowego. Było 

 
5
przyczyną błędnego wskazania urządzenia. W sytuacji, w której urządzenie 
miało niezbędny atest, a jego dwukrotne wskazania wykonano z zachowaniem 
określonych reguł, to nieprawdopodobny wynik trzeciego badania wykonanego 
nieprawidłowo, bo bez zachowania wyznaczonego reżimu czasowego nie 
dowodzi 
rozkalibrowania 
urządzenia 
i 
nie 
dyskwalifikuje 
dwóch 
poprzedzających to badanie wyników. 
Opinię biegłych lekarzy przeprowadzoną w niniejszej sprawie, Sąd uznał 
za miarodajną i przekonywający dowód braku podstaw do przyjęcia istnienia 
okoliczności, o których mowa w treści art. 31 § 1 i 2 k.k. Wskazywała na nie 
obwiniona upatrując w przedawkowaniu środków farmakologicznych (...) 
nasilenia zaburzeń psychicznych w postaci niepamięci, która nie pozwoliła jej 
rozpoznać znaczenia czynu i pokierować postępowaniem. 
Podzielając opinię biegłych Sąd Dyscyplinarny miał na uwadze wieloletnie 
doświadczenia kliniczne biegłych, ich obecność w trakcie przesłuchania 
świadków i słuchania wyjaśnień przez obwinioną, a także zbieżność poglądów 
przez nich wypowiedzianych z opinią biegłych z dnia 26 stycznia 2004 r. 
powołanych w postępowaniu karnym. 
Sąd nie podzielił poglądu Jacka J. zawartego w opinii wydanej na zlecenie 
obwinionej i w oparciu o jej relacje. Wnioski biegłego wynikały z niewątpliwej 
wiedzy biegłego w zakresie skutków przedawkowania wskazanych leków, bez i 
wespół z alkoholem i wysoce prawdopodobnej (hipotetycznej) mogącej 
wystąpić niepamięci zwłaszcza, gdy ich działanie wspomagał alkohol. Taka 
hipotetycznie postawiona teza nie może dezawuować opinii biegłych, którzy 
analizując zdarzenie i zachowanie obwinionej w oparciu o relacje świadków i jej 
wyjaśnienia trafnie przyjęli, że przeciwko zniesieniu możliwości rozpoznania 
czynu i pokierowania swoim postępowaniem przemawia rozpoznanie przez 
obwinioną otoczenia, reakcja na sygnały głosowe, jazda samochodem, 
wycofanie pojazdu po kolizji, zatrzymanie na skrzyżowaniu ulic, wiedza o 
spowodowaniu kolizji na miejsce której wracała, zażycie leków zalecanych 
przez lekarzy. 
Rozważając kwestię kary Sąd Dyscyplinarny miał na uwadze jako 
okoliczność obciążającą – ciężar przewinienia obwinionej z uwzględnieniem 
autorytetu urzędu, który reprezentuje, jako okoliczności łagodzące – wiek 
obwinionej, wieloletnią przeszło 30letnią pracę, nienagannie wykonywaną w 
warunkach wzmożonego napięcia psychicznego, wieloletni konflikt małżeński i 
wynikający z niego brak oparcia i poczucia bezpieczeństwa, pogłębiającą się 
chorobę obniżającą sprawność fizyczną i psychiczną, postawę w toku 
postępowania, niewielką stosunkowo szkodę pokrzywdzonej oraz powrót na 
miejsce zdarzenia. 
Obwiniona, jej obrońca oraz Minister Sprawiedliwości wnieśli odwołania 
od powyższego wyroku. 
W odwołaniach obwinionej i jej obrońcy zarzucono zaskarżonemu 
wyrokowi błąd w ustaleniach faktycznych, mający wpływ na jego treść, poprzez 

 
6
przyjęcie, że w dacie zdarzenia obwiniona prowadziła pojazd mechaniczny 
znajdując się w stanie nietrzeźwości. W uzasadnieniach odwołań podniesiono, 
że zeznania świadków Karoliny Ż., A.K. i M.L., którzy sugerowali istnienie 
stanu nietrzeźwości obwinionej nie są obiektywne. Świadek M.M. – policjant, 
jak zeznał, czuł woń alkoholu, gdy przebywał z obwinioną w samochodzie i 
sporządzał dokumentację. Jednakże drugi policjant – świadek B., który miał 
bliższy kontakt z obwinioną, gdyż obsługiwał urządzenie do pomiaru alkoholu 
nie wyczuwał woni alkoholu, zaś przełożony obwinionej świadek C. stwierdził, 
że jej zachowanie było wprawdzie nietypowe, ale nie wskazywało aby była w 
stanie po użyciu alkoholu. Zdaniem skarżących zeznania świadków C. i B. 
przemawiają przeciwko przyjęciu istnienia u obwinionej stanu nietrzeźwości. 
W obu odwołaniach podniesiono także, że z opinii biegłego prof. dr 
Bronisława M. wynika, że użycie urządzenia, którym posłużono się przy 
badaniu stanu trzeźwości obwinionej budzi bardzo poważne wątpliwości co do 
rzetelności uzyskanych wyników. Niezależnie od tego podniesiono, że 
urządzenie, które zostało użyte wobec obwinionej, zostało zalegalizowane z 
rażącym naruszeniem prawa, gdyż na podstawie przepisów metrologicznych o 
dowodowych analizatorach wydechu, wprowadzonych zarządzeniem Prezesa 
Głównego Urzędu Miar. Tymczasem, wedle art. 87 ust. 1 Konstytucji 
zarządzenie nie jest źródłem powszechnie obowiązującego prawa. Także ustawa 
– Prawo o miarach ustanawia wymóg wydania rozporządzenia przez ministra 
właściwego ds. gospodarki. Podniesiono również, że Sąd orzekający niesłusznie 
nie uwzględnił opinii biegłego Jacka J., że działanie alkoholu z lekiem 
uspokajającym (...) wywołuje podobne skutki. 
W konkluzji zarówno obwiniona jak i jej obrońca wnosili o zmianę 
zaskarżonego wyroku i uniewinnienie sędziego Sądu Okręgowego od 
popełnienia pierwszego z opisanych w wyroku czynów, w zakresie zaś drugiego 
czynu o przyjęcie, że obwiniona powodując kolizję nie znajdowała się w stanie 
nietrzeźwości i zakwalifikowanie tego czynu z art. 86 § 1 k.w. 
Odwołanie Ministra Sprawiedliwości dotyczyło tylko orzeczenia o karze. 
Skarżący zarzucając rażącą niewspółmierność orzeczonej kary dyscyplinarnej 
nagany w stosunku do przypisanego obwinionej przewinienia dyscyplinarnego 
wniósł o zaostrzenie orzeczonej kary i wymierzenie obwinionej kary złożenia z 
urzędu. 
Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje: 
Z ustaleń faktycznych, poczynionych przez Sąd pierwszej instancji, sporna 
jest jedynie kwestia stanu nietrzeźwości obwinionej w czasie prowadzenia przez 
nią samochodu. Stan nietrzeźwości ustalony został przede wszystkim na 
podstawie wyników badań przeprowadzonych przy użyciu alkosensora. Nie 
można zgodzić się z poglądem, że badaniu należy odmówić mocy dowodowej 
dlatego, że alkosensor został zalegalizowany na podstawie przepisów 
metrologicznych zawartych w zarządzeniu Prezesa Głównego Urzędu Miar, a 

 
7
nie w rozporządzeniu bądź ustawie. Przepisy metrologiczne zawierają normy o 
charakterze technicznym. Przepis art. 87 ust. 1 Konstytucji określający katalog 
źródeł powszechnie obowiązującego prawa nie ma do nich zastosowania. 
Z punktu widzenia prawidłowości dokonanego przez Sąd Dyscyplinarny 
pierwszej instancji ustalenia stanu nietrzeźwości obwinionej istotne znaczenie 
ma nie kwestia konstytucyjności przepisów przewidujących legalizację urządzeń 
pomiarowych, ale to, czy konkretne urządzenie, którym badano obwinioną, było 
w czasie badania sprawne. Bezsporne jest, że wykonano trzy badania 
alkosensorem. Drugie badanie zostało wykonane po upływie 23 minut od 
pierwszego, a trzecie po trzech minutach od drugiego. Wyniki każdego z trzech 
badań wskazują na stan nietrzeźwości obwinionej. 
W uzasadnieniu odwołań obwinionej i jej obrońcy podnosi się wątpliwość, 
którą wskazywał w swojej opinii biegły Bronisław M. Porównanie trzech 
wyników badań alkosensora wskazuje na zmienność w prędkości wydalania 
alkoholu z organizmu obwinionej, która nie jest możliwa. Jednakże zagadnienie 
to zostało przez Sąd pierwszej instancji należycie wyjaśnione i Sąd ten 
przekonywająco uzasadnił swoje stanowisko. Odległość czasowa między 
pierwszym a drugim badaniem była wystarczająco długa, aby podziałała 
stabilizująco na urządzenie przed kolejnym jego użyciem. Potrzebę spoczynku 
urządzenia pomiarowego przed jego użyciem akcentował biegły, a w 
zarządzeniu Nr 16 z dnia 4 kwietnia 1996 r. Komendanta Głównego Policji w 
sprawie przeprowadzenia przez policjantów badań na zawartość alkoholu w 
wydychanym powietrzu postulowana jest przerwa trwająca 15 minut. 
Wykonanie trzeciego badania już po trzech minutach od drugiego było 
przyczyną błędnego wskazania urządzenia, ale błąd ten nie dyskwalifikuje 
pierwszych dwóch wyników. 
W sytuacji, w której stan nietrzeźwości obwinionej ustalony został na 
podstawie wyników urządzenia pomiarowego dowód z zeznań świadków ma 
znaczenie pomocnicze. 
Biorąc pod uwagę całokształt materiału dowodowego nie można uznać, że 
Sąd pierwszej instancji przekroczył granice swobodnej oceny dowodów dając 
wiarę zeznaniom pokrzywdzonej Karoliny Ż. i dwojgu jej sąsiadom: świadkom 
A.K. i M.L., że obwiniona zachowywała się po kolizji w sposób wskazujący na 
spożycie alkoholu. Należy zauważyć, że woń alkoholu od obwinionej czuł – 
zupełnie niezainteresowany w sprawie policjant – świadek M.M. Wiarygodności 
jego zeznań nie podważa okoliczność, że dwaj inni świadkowie nie wyczuwali 
zapachu alkoholu, gdyż wrażliwość na zapach może być odmienna u różnych 
osób. 
Wobec prawidłowego ustalenia przez Sąd pierwszej instancji, że obwiniona 
znajdowała się w stanie nietrzeźwości powoływane w odwołaniach obwinionej i 
jej obrońcy rozważania odnośnie do tego, że objawy po zażyciu leku 
uspokajającego (...) mogą być podobne do objawów po spożyciu alkoholu mają 
wartość wyłącznie hipotetyczną. 

 
8
Jeżeli chodzi o odwołanie Ministra Sprawiedliwości, to zgodzić się należy 
z tezą, że obwiniona popełniła przewinienie dyscyplinarne o wyjątkowo dużym 
ciężarze gatunkowym. Przy tego rodzaju przewinieniach z reguły wymierza się 
karę złożenia sędziego z urzędu. Nie oznacza to, że karę najsurowszą należy 
stosować zawsze, bez względu na okoliczności sprawy. Stanowisko takie byłoby 
contra legem, gdyż ustawa nie ogranicza możliwości różnicowania kar 
dyscyplinarnych nawet przy ciężkich przewinieniach służbowych. W konkretnej 
sprawie występują szczególne okoliczności łagodzące. Obwiniona działała w 
stanie silnego wzburzenia, usprawiedliwionego tym, że mąż poinformował ją o 
swoim związku zamiarze wyprowadzenia się z domu. Wcześniej, przez całe 
życie zachowywała się nienagannie. Przez ponad 30 lat była wzorowym sędzią. 
Wyrządzona przez nią szkoda majątkowa jest stosunkowo niewielka. Biorąc pod 
uwagę wszystkie te okoliczności, wymierzonej obwinionej kary nagany nie 
można uznać za rażąco niewspółmierną w stosunku do przypisanego jej 
przewinienia dyscyplinarnego. 
Z powyższych przyczyn Sąd Najwyższy na podstawie art. 437 § 1 k.p.k. w 
związku z art. 128 Prawa o ustroju sądów powszechnych utrzymał w mocy 
zaskarżony wyrok.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI