SNO 47/07

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny2007-08-27
SNinneodpowiedzialność dyscyplinarna sędziówWysokanajwyższy
odpowiedzialność dyscyplinarnasędziaprzewinienie dyscyplinarnestan nietrzeźwościkara dyscyplinarnaSąd NajwyższyKodeks postępowania karnegone peius

Sąd Najwyższy uchylił wyrok sądu dyscyplinarnego w części dotyczącej kary i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, uznając, że przewinienie dyscyplinarne odpowiadające przestępstwu umyślnemu powinno skutkować złożeniem sędziego z urzędu, ale sąd odwoławczy nie mógł orzec najsurowszej kary bezpośrednio.

Sąd Najwyższy rozpoznał sprawę sędziego Sądu Okręgowego, który został uznany za winnego prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości i podjęcia obowiązków służbowych w tym stanie. Sąd Apelacyjny wymierzył karę przeniesienia na inne miejsce służbowe. Minister Sprawiedliwości wniósł odwołanie, domagając się kary złożenia z urzędu. Sąd Najwyższy uznał odwołanie za zasadne co do zasady, ale z przyczyn proceduralnych uchylił wyrok w części dotyczącej kary i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, podkreślając, że sąd drugiej instancji nie może zaostrzyć kary w sytuacji, gdy w pierwszej instancji orzeczono łagodniejszą karę.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny rozpoznał sprawę sędziego Sądu Okręgowego, który został uznany przez Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny za winnego popełnienia przewinień dyscyplinarnych polegających na prowadzeniu pojazdu w stanie nietrzeźwości (1,0 promila) oraz podjęciu obowiązków służbowych w tym stanie. Sąd pierwszej instancji wymierzył karę dyscyplinarną przeniesienia na inne miejsce służbowe. Minister Sprawiedliwości wniósł środek odwoławczy na niekorzyść obwinionego, zarzucając rażącą niewspółmierność orzeczonej kary i domagając się wymierzenia kary złożenia sędziego z urzędu. Sąd Najwyższy uznał odwołanie Ministra Sprawiedliwości za co do zasady słuszne, wskazując, że przewinienie dyscyplinarne, którego opis odpowiada ustawowym znamionom czynu zabronionego stypizowanego jako przestępstwo umyślne (jak w tym przypadku prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości), powinno z reguły skutkować złożeniem sędziego z urzędu. Jednakże, z uwagi na proceduralne ograniczenia wynikające z przepisów Kodeksu postępowania karnego stosowanych odpowiednio w postępowaniu dyscyplinarnym (art. 454 § 3 k.p.k. w zw. z art. 128 u.s.p.), sąd dyscyplinarny drugiej instancji nie może zaostrzyć wymiaru kary przez wymierzenie bezpośrednio kary najsurowszej. W związku z tym Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej orzeczenia o karze i w tym zakresie przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu – Sądowi Dyscyplinarnemu. Podkreślono również, że postępowanie dyscyplinarne może toczyć się niezależnie od postępowania karnego, ale w pewnych sytuacjach powinno zostać zawieszone do czasu prawomocnego zakończenia sprawy karnej.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Z reguły, karą odpowiednią powinno być złożenie sędziego z urzędu.

Uzasadnienie

Popełnienie przez sędziego przewinienia dyscyplinarnego, którego opis odpowiada znamionom przestępstwa umyślnego (np. prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości), stanowi rażące lekceważenie porządku prawnego, prowadzi do utraty kwalifikacji do sprawowania urzędu sędziego i podważa zaufanie do wymiaru sprawiedliwości. Kara złożenia z urzędu pełni funkcję ochronną, prewencyjną i indywidualną, eliminując sędziego z korporacji.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uchylenie wyroku w części dotyczącej kary i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania

Strony

NazwaTypRola
sędzia Sądu Okręgowegoosoba_fizycznaobwiniony
Minister Sprawiedliwościorgan_państwowywnioskodawca (w odwołaniu)
Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego w Sądzie Apelacyjnymorgan_państwowyuczestnik postępowania

Przepisy (19)

Główne

u.s.p. art. 107 § § 1

Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych

Uchybienie godności urzędu sędziego.

u.s.p. art. 109 § § 1 pkt 4

Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych

Katalog kar dyscyplinarnych, w tym kara przeniesienia na inne miejsce służbowe.

Pomocnicze

u.s.p. art. 128

Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych

Stosowanie odpowiednio przepisów Kodeksu postępowania karnego w postępowaniu dyscyplinarnym sędziów.

k.p.k. art. 454 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Zakaz orzekania na niekorzyść obwinionego, który został uniewinniony lub co do którego umorzono postępowanie w pierwszej instancji.

k.p.k. art. 454 § § 3

Kodeks postępowania karnego

Zakaz zaostrzenia wymiaru kary przez sąd drugiej instancji.

k.p.k. art. 425 § § 2

Kodeks postępowania karnego

Zakres zaskarżenia środkiem odwoławczym.

k.p.k. art. 438 § pkt 4

Kodeks postępowania karnego

Podstawa odwołania z powodu rażącej niewspółmierności kary.

k.p.k. art. 427 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Wniesienie środka odwoławczego.

k.p.k. art. 437 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Rozpoznanie środka odwoławczego.

k.p.k. art. 434 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Granice rozpoznania środka odwoławczego.

k.p.k. art. 443

Kodeks postępowania karnego

Zakaz reformationis in peius po przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania.

k.p.k. art. 442 § § 3

Kodeks postępowania karnego

Związanie sądu pierwszej instancji poglądami prawnymi sądu odwoławczego.

k.p.k. art. 442 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Granice rozpoznania sprawy przez sąd pierwszej instancji po jej przekazaniu.

k.k. art. 178a § § 1

Kodeks karny

Prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości.

k.k. art. 78 § § 3

Kodeks karny

Warunkowe przedterminowe zwolnienie z kary dożywotniego pozbawienia wolności.

k.k. art. 77 § § 2

Kodeks karny

Warunkowe przedterminowe zwolnienie z kary dożywotniego pozbawienia wolności.

u.s.p. art. 108 § § 4

Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych

Zawieszenie postępowania dyscyplinarnego do czasu prawomocnego orzeczenia sądu powszechnego w sprawie o przestępstwo.

u.s.p. art. 108 § § 2

Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych

Przedawnienie odpowiedzialności dyscyplinarnej.

u.s.p. art. 109 § § 4

Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych

Skutki kary złożenia sędziego z urzędu.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Odwołanie Ministra Sprawiedliwości co do zasady jest słuszne, ponieważ przewinienie dyscyplinarne odpowiadające przestępstwu umyślnemu powinno skutkować surowszą karą. Sąd drugiej instancji nie może zaostrzyć kary w sytuacji, gdy w pierwszej instancji orzeczono łagodniejszą karę, ze względu na regułę ne peius.

Godne uwagi sformułowania

Za przewinienie dyscyplinarne, którego opis odpowiada ustawowym znamionom czynu zabronionego stypizowanego jako przestępstwo umyślne, karą odpowiednią powinno być, z reguły, złożenie sędziego z urzędu. W postępowaniu dyscyplinarnym sędziów (...) przy orzekaniu przez organ ad quem obowiązują wszystkie te reguły ne peius, które mogą znaleźć zastosowanie w tym typie postępowania. sąd dyscyplinarny drugiej instancji nie może zaostrzyć wymiaru kary przez wymierzenie bezpośrednio w instancji odwoławczej kary najsurowszej (...) to jest kary złożenia sędziego z urzędu Kara złożenia sędziego z urzędu (...) stanowi sui generis „karę śmierci sędziowskiej”.

Skład orzekający

Marek Pietruszyński

przewodniczący

Jolanta Strusińska-Żukowska

członek

Stanisław Zabłocki

sprawozdawca

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów, stosowania reguły ne peius w postępowaniu dyscyplinarnym, oraz konsekwencji popełnienia przez sędziego czynów odpowiadających znamionom przestępstw umyślnych."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznego postępowania dyscyplinarnego sędziów i stosowania przepisów k.p.k. w tym kontekście.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego za poważne przewinienie (jazda po alkoholu i orzekanie w stanie nietrzeźwości), co budzi zainteresowanie ze względu na rolę sędziego w społeczeństwie. Wyjaśnia również złożone kwestie proceduralne związane z prawem odwoławczym w sprawach dyscyplinarnych.

Sędzia po alkoholu za sterami i na wokandzie – Sąd Najwyższy wyjaśnia, jaka kara jest adekwatna, ale blokuje jej natychmiastowe orzeczenie.

Sektor

prawo

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
WYROK  Z  DNIA  27  SIERPNIA  2007  R. 
SNO  47/07 
 
1. Za przewinienie dyscyplinarne, którego opis odpowiada ustawowym 
znamionom czynu zabronionego stypizowanego jako przestępstwo umyślne, karą 
odpowiednią powinno być, z reguły, złożenie sędziego z urzędu. 
2. W postępowaniu dyscyplinarnym sędziów, toczącym się na podstawie 
przepisów Rozdziału 3 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów 
powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.), w którym stosuje się odpowiednio 
przepisy Kodeksu postępowania karnego, przy orzekaniu przez organ ad quem 
obowiązują wszystkie te reguły ne peius, które mogą znaleźć zastosowanie w tym 
typie postępowania. Dla postępowania toczącego się na podstawie przepisów 
Prawa o ustroju sądów powszechnych jest to nie tylko reguła, zgodnie z którą sąd 
dyscyplinarny drugiej instancji nie może skazać obwinionego, który został 
uniewinniony w pierwszej instancji lub co do którego w pierwszej instancji 
umorzono postępowanie (art. 454 § 1 k.p.k. w zw. z art. 128 u.s.p.), ale także 
reguła, zgodnie z którą sąd dyscyplinarny drugiej instancji nie może zaostrzyć 
wymiaru kary przez wymierzenie bezpośrednio w instancji odwoławczej kary 
najsurowszej w katalogu kar przewidzianym dla tego postępowania, to jest kary 
złożenia sędziego z urzędu (art. 454 § 3 k.p.k. w zw. z art. 128 u.s.p.). 
 
Przewodniczący: sędzia SN Marek Pietruszyński. 
Sędziowie 
SN: 
Jolanta 
Strusińska-Żukowska, 
Stanisław 
Zabłocki 
(sprawozdawca). 
 
S ą d  N a j w y ż s z y  –  S ą d  D y s c y p l i n a r n y  z udziałem Zastępcy 
Rzecznika Dyscyplinarnego w Sądzie Apelacyjnym – sędziego Sądu Apelacyjnego 
oraz protokolanta po rozpoznaniu w dniu 27 sierpnia 2007 r. sprawy sędziego Sądu 
Okręgowego w związku z odwołaniem Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu 
Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 16 marca 2007 r., sygn. akt (...) 
 
u c h y l i ł  z a s k a r ż o n y  w y r o k  w części dotyczącej orzeczenia o karze i w 
tym zakresie przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu – 
Sądowi Dyscyplinarnemu. 

 
2
 
U z a s a d n i e n i e  
 
Wyrokiem z dnia 16 marca 2007 r. w sprawie o sygn. akt (...), Sąd Apelacyjny – 
Sąd Dyscyplinarny uznał obwinionego – sędziego Sądu Okręgowego za winnego tego 
że: 
I. 
w dniu 8 września 2004 r. w A. przy ul. Słowackiego, znajdując się w stanie 
nietrzeźwości – 1,0 promil, prowadził samochód marki Audi A-3 o numerze 
rejestracyjnym (...); 
II. 
w tym samym dniu, znajdując się w stanie nietrzeźwości, podjął obowiązki 
służbowe w ten sposób, że przewodniczył w wyznaczonych na ten dzień 
sprawach o sygn. akt IV K 62/04 i IV K 88/04, 
czym dopuścił się uchybień godności urzędu sędziego, to jest popełnienia czynów z 
art. 107 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych 
(Dz. U. Nr 98, poz. 1070) i za to na podstawie powołanego przepisu wymierzył mu 
karę dyscyplinarną przeniesienia na inne miejsce służbowe. 
Odwołanie 
od 
powyższego 
wyroku 
wniósł 
Minister 
Sprawiedliwości, 
zaskarżając orzeczenie, na podstawie art. 425 § 2 k.p.k. w zw. z art. 128 u.s.p., na 
niekorzyść obwinionego, w części dotyczącej orzeczenia o karze i zarzucając 
rozstrzygnięciu – na podstawie art. 438 pkt 4 k.p.k. w zw. z art. 128 u.s.p. – rażącą 
niewspółmierność orzeczonej kary dyscyplinarnej przeniesienia na inne miejsce 
służbowe, wobec wagi przypisanego obwinionemu przewinienia dyscyplinarnego. W 
konsekwencji, odwołujący się wniósł, na podstawie art. 427 § 1 k.p.k. w zw. z art. 437 
§ 1 k.p.k. oraz w zw. z art. 128 u.s.p., o zmianę wyroku w zaskarżonej części, poprzez 
wymierzenie obwinionemu kary dyscyplinarnej złożenia sędziego z urzędu. 
Przedstawiciel Ministra Sprawiedliwości nie stawił się na rozprawę odwoławczą, 
zaś obrońcy obwinionego oraz Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego wnieśli o 
utrzymanie zaskarżonego wyroku w mocy. 
Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje: 
Odwołanie Ministra Sprawiedliwości jest co do zasady słuszne. Nie można 
jednak było, z uwagi na uwarunkowania proceduralne, uwzględnić jego wniosku 
końcowego. 
W pierwszej kolejności wyjaśnić należy, jak w związku z dotychczasowym 
przebiegiem sprawy zakreślone były granice kognicji Sądu Najwyższego – Sądu 
Dyscyplinarnego. Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny w B. uznał obwinionego za 
winnego popełnienia zarzucanych mu czynów wypełniających znamiona przewinień 
dyscyplinarnych, których opis przytoczony został w tzw. części historycznej 
niniejszego uzasadnienia, wymierzając mu jednocześnie karę dyscyplinarną określoną 

 
3
w art. 109 § 1 pkt 4 u.s.p. Podmiot wnoszący środek odwoławczy nie kwestionował 
ani ustaleń faktycznych poczynionych przez sąd pierwszej instancji, ani kwalifikacji 
prawnej przypisanego obwinionemu występku dyscyplinarnego, ograniczając zatem 
zakres zaskarżenia – na podstawie art. 425 § 2 zd. 1 k.p.k. w zw. z art. 128 u.s.p. – do 
części orzeczenia dotyczącej wymiaru kary i kwestionując przecenienie przez organ a 
quo 
okoliczności 
łagodzących, 
z 
jednoczesnym 
niedocenieniem 
niektórych 
okoliczności obciążających, a w szczególności tej, że czyn z punktu pierwszego, 
zważywszy jego opis, pokrywa się z ustawowymi znamionami przestępstwa 
umyślnego stypizowanego w art. 178a § 1 Kodeksu karnego. Poczynionych przez Sąd 
Dyscyplinarny pierwszej instancji ustaleń faktycznych oraz ich oceny prawnej nie 
kwestionował również obwiniony, ani jego obrońcy, którzy w ogóle nie złożyli 
środków odwoławczych, zaś na rozprawie przed Sądem Najwyższym nie próbowali 
wywodzić, iżby w realiach niniejszej sprawy możliwe było zastosowanie art. 434 § 2 
k.p.k. w zw. z art. 128 u.s.p., to jest, by środek odwoławczy wniesiony na niekorzyść 
obwinionego mógł spowodować, z jakichkolwiek przyczyn, orzeczenie na korzyść 
sędziego Sądu Okręgowego. Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny nie dostrzegł także 
z urzędu takich elementów, które uzasadniałyby wydanie orzeczenia znajdującego 
oparcie w treści wskazanych już przepisów art. 434 § 2 k.p.k. w zw. z art. 128 u.s.p. 
W konsekwencji, respektując granice zaskarżenia i podniesionych uchybień, Sąd 
Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny powinien był dokonać oceny stopnia współmierności 
kary do przypisanych obwinionemu przewinień dyscyplinarnych i bądź to utrzymać 
zaskarżone orzeczenie w mocy (w wypadku podzielenia ocen organu dyscyplinarnego 
pierwszej instancji co do rodzaju wymierzanej kary), bądź to wzruszyć, ale jedynie w 
części dotyczącej orzeczenia o karze, zaskarżone orzeczenie (w wypadku odmiennej 
oceny sądu ad quem co do adekwatności wymierzonej kary). Uwzględniając rodzaj 
wniosku zgłoszonego przez podmiot wnoszący odwołanie, to jest żądanie wymierzenia 
kary najsurowszej z katalogu kar możliwych do orzeczenia w systemie 
odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów, wzruszenie owo nie mogło jednak polegać 
na merytorycznej zmianie dokonanej przez sąd odwoławczy. Z przyczyn, o których 
mowa będzie w dalszej części niniejszego uzasadnienia, zrealizowane zostało w 
postaci orzeczenia o charakterze kasatoryjnym. Zagadnienie, jakie skutki w toku 
dalszego postępowania mogą i powinny wiązać się z tzw. horyzontalną 
prawomocnością wyroku, będącą rezultatem uchylenia zaskarżonego orzeczenia 
wyłącznie w części dotyczącej kary, omówione zostaną w końcowych partiach 
niniejszego uzasadnienia. 
Przed przejściem do zagadnienia centralnego w niniejszej sprawie, to jest 
współmierności kary do przypisanych obwinionemu zarzucanych czynów, dla tzw. 
oczyszczenia przedpola wyjaśnić należy jeszcze jedną kwestię. Otóż z uwagi na treść 
art. 42 ust. 3 Konstytucji RP sąd dyscyplinarny nie może sam stwierdzić, że sędzia 

 
4
Sądu Okręgowego d o p u ś c i ł s i ę  pr z es t ę p s t wa  (zob. w tej mierze szerokie 
rozważania zawarte w uchwale składu 7 sędziów SN z dnia 28 września 2006 r., I 
KZP 8/06 (OSNKW 2006, z. 10, poz. 87). Nie oznacza to jednak ani tego, by można 
było stracić z pola widzenia, że w istocie rzeczy przewinienie dyscyplinarne 
przypisane obwinionemu w pkt. I wyroku sądu a quo o d p o w i a d a  ustawowym 
znamionom typu czynu zabronionego prowadzenia w ruchu lądowym pojazdu 
mechanicznego w stanie nietrzeźwości, ani też tego, aby postępowanie dyscyplinarne 
było niedopuszczalne, co do zasady, do czasu wydania rozstrzygnięcia przez sąd 
powszechny w związku z aktem oskarżenia wniesionym przeciwko sędziemu Sądu 
Okręgowego o popełnienie przestępstwa z art. 178a § 1 k.k. Postępowanie 
dyscyplinarne unormowane w ustawie z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów 
powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.) może się bowiem toczyć niezależnie 
od postępowania karnego także w wypadku jednoczesności i podmiotowo-
przedmiotowej tożsamości tych postępowań – zob. zdanie 1 tezy wymienionej 
uchwały składu 7 sędziów SN z dnia 28 września 2006 r. Odmiennym zagadnieniem 
jest natomiast to, czy nie powinno ono zostać zatamowane po przekazaniu akt 
niniejszej sprawy do Sądu Dyscyplinarnego – Sądu Apelacyjnego do czasu 
rozstrzygnięcia sprawy karnej, z powodów określonych w zdaniu 2 tezy powoływanej 
uchwały. Kwestia ta zostanie szerzej naświetlona w tzw. wskazaniach sądu 
odwoławczego co do dalszego postępowania, zawartych także dopiero w końcowych 
partiach niniejszego uzasadnienia. W związku z uwarunkowaniami związanymi z 
treścią uchwały składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 28 września 2006 r., w 
całym dalszym wywodzie Sąd Najwyższy będzie więc posługiwał się rozbudowanym, 
ale precyzyjnym i niezbędnym na obecnym etapie postępowania dyscyplinarnego 
określeniem, że obwiniony dopuścił się między innymi przewinienia dyscyplinarnego, 
którego opis o d p o w i a d a  ustawowym znamionom typu czynu zabronionego 
prowadzenia w ruchu lądowym pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości, a więc 
typu czynu zabronionego o charakterze umyślnym, a nie, że dopuścił się on umyślnego 
przestępstwa (jak sytuacja ta jest określana w publikacjach prasowych), a nawet nie, że 
jego zachowanie „zrealizowało znamiona czynu zabronionego” (jak sytuacja ta jest 
określana w odwołaniu Ministra Sprawiedliwości). 
Zdaniem składu orzekającego w niniejszej sprawie, wywód Ministra 
Sprawiedliwości dotyczący rażącej niewspółmierności orzeczonej wobec sędziego 
Sądu Okręgowego kary dyscyplinarnej zasługuje na aprobatę. Podzielić należy pogląd, 
że przecenione zostały okoliczności łagodzące, jeśli zważyć, że dobra opinia i 
nienaganna praca powinny być w wypadku osoby sędziego wręcz regułą, a nie cechą 
szczególną, czy wręcz zasługą godną wyeksponowania. Nieuzasadnione jest także 
szczególne akcentowanie przez sąd dyscyplinarny pierwszej instancji tego, że praca 
obwinionego wykonywana była „w warunkach wzmożonego napięcia psychicznego”. 

 
5
Taka jest wszak natura pracy każdego sędziego, o której prawnik wie decydując się na 
pełnienie tej odpowiedzialnej służby. Wręcz niezrozumiałe jest, w opinii 
odwoławczego sądu dyscyplinarnego, zaliczenie do okoliczności łagodzących postawy 
obwinionego w toku postępowania. Sąd Dyscyplinarny – Sąd Apelacyjny ani jednym 
słowem nie wyjaśnia, jakie to okoliczności zachowania sędziego Sądu Okręgowego 
„w toku postępowania” miałyby stanowić elementy przemawiające za złagodzeniem 
kary. Nie może przecież stanowić takiej okoliczności stanowisko obwinionego wobec 
zarzucanych mu czynów. Obwiniony nie tylko, że nie przyznał się do ich popełnienia, 
ale próbował przedstawić je w takim świetle, które kosztem obciążenia innych osób, w 
tym, kolegi-sędziego, służyłoby „wybieleniu” jego własnej postawy. Oczywiście, że 
obwinionemu przysługuje prawo do obrony i wszelkie przejawy realizacji tego prawa 
nie mogą być zaliczone do okoliczności obciążających. Nie taki jest zatem cel 
wskazania dwóch elementów stanu faktycznego, niekwestionowanych przez żadną ze 
stron w postępowaniu odwoławczym, a ustalonych przez sąd dyscyplinarny a quo. Sąd 
Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny wskazuje na te elementy jedynie po to, aby wykazać 
nieprawidłowość lakonicznego zaliczenia postawy obwinionego w toku postępowania 
do okoliczności łagodzących. Wypada zatem postawić retoryczne pytanie, czy jest 
okolicznością łagodzącą składanie przez obwinionego takich wyjaśnień, co do pory, 
rodzaju i ilości spożywanego przezeń alkoholu, które w świetle opinii biegłych żadną 
miarą nie mogą być uznane za odpowiadające prawdzie i którym nie dał także wiary 
sąd dyscyplinarny a quo. Jako równie oczywista jawi się odpowiedź na pytanie, czy w 
sytuacji, gdy sąd dyscyplinarny pierwszej instancji nie dał wiary wyjaśnieniom 
obwinionego, iż „z wyraźnego polecenia swojego przełożonego, sędziego X. Y.” 
przystąpił on w krytycznym dniu, znając już wyniki badań przeprowadzonych za 
pomocą alkomatu, do orzekania w stanie nietrzeźwym, za okoliczność łagodzącą może 
być poczytana postawa obwinionego sędziego Sądu Okręgowego polegająca na 
składaniu w toku postępowania takich właśnie relacji, które służyły przerzuceniu, 
choćby części, zawinienia na przełożonego, ale w pierwszej kolejności, jak świadczą 
inne okoliczności ustalone w sprawie, jednocześnie i kolegę-sędziego. Zaliczając, z 
kolei, do okoliczności łagodzących „brak szkody”, sąd dyscyplinarny a quo miał 
zapewne na uwadze jedynie szkodę materialną, zapominając natomiast o – nie mniej 
istotnej w sprawach dyscyplinarnych sędziów – szkodzie wyrządzonej przez 
obwinionego szeroko pojętemu dobru wymiaru sprawiedliwości. Każde nieetyczne, 
nieodpowiedzialne zachowanie sędziego, w tym także takie, które może być 
zaobserwowane przez opinię publiczną, wyrządza niepowetowane szkody całemu 
środowisku sędziowskiemu. Z tego punktu widzenia już tylko czyn zarzucony 
obwinionemu w pkt. II ocenić należy skrajnie negatywnie, albowiem przewodniczenie 
w rozprawach sądowych w stanie nietrzeźwości stanowi bardzo poważne uchybienie 
godności urzędu sędziego i zasługuje na surowe potraktowanie w postępowaniu 

 
6
dyscyplinarnym. Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny wskazuje, że gdyby 
obwinionemu został przypisany jedynie ten ostatni czyn, karę dyscyplinarną 
wymierzoną przez organ a quo i tak można byłoby uznać za nieodpowiadającą 
powadze przewinienia dyscyplinarnego (por. z ocenami wyrażonymi w wyroku Sądu 
Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 21 kwietnia 2006 r., SNO 12/06, 
Orzecznictwo Sądu Najwyższego w sprawach dyscyplinarnych. Rocznik 2006, 
Warszawa 2007, poz. 8). Ocenę sądu odwoławczego, że kara wymierzona jest 
niewspółmiernie łagodna w stosunku do czynów przypisanych, ugruntował charakter 
czynu, który został zarzucony sędziemu Sądu Okręgowego w pkt. I wniosku o 
pociągnięcie do odpowiedzialności dyscyplinarnej. Szczególnie wielki uszczerbek dla 
dobra służby i interesu wymiaru sprawiedliwości powstaje bowiem wówczas, gdy 
naganne zachowanie się sędziego staje się przedmiotem zarzutu aktu oskarżenia 
wytoczonego przeciwko sędziemu i może być przez sąd powszechny uznane za 
przestępstwo o charakterze umyślnym. 
W tej ostatniej sytuacji, zdaniem składu orzekającego w instancji odwoławczej, 
ta jedna jedyna okoliczność obciążająca może nawet zniwelować znaczenie 
wszystkich okoliczności łagodzących, w tym także tak istotnych, jak dostrzeżony 
przez Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zły stan zdrowia sędziego Sądu 
Okręgowego, i niejako samoistnie zadecydować o zasadności wymierzenia 
najsurowszej kary dyscyplinarnej, to jest kary złożenia z urzędu. W tym miejscu 
wywodu przejść należy do zwięzłego, ale wyczerpującego, omówienia poglądów 
składu orzekającego w niniejszej sprawie w dyscyplinarnej instancji odwoławczej w 
kwestii charakteru kary, jaką orzec należy, gdy obwiniony dopuścił się przewinienia 
dyscyplinarnego, którego opis odpowiada ustawowym znamionom typu czynu 
zabronionego. Stwierdzenie Ministra Sprawiedliwości, iż „przewinienia służbowe 
zawierające znamiona przestępstwa stanowią najcięższą kategorię przewinień 
służbowych sędziów” (zob. k. 3 maszynopisu odwołania), nie jest w pełni słuszne. 
Odnieść je natomiast, bez najmniejszych wątpliwości, należy do tych wypadków, gdy 
przypisane sędziemu przewinienie dyscyplinarne odpowiada ustawowym znamionom 
typu czynu zabronionego, którego dopuścić się można jedynie z winy umyślnej i gdy 
sąd dyscyplinarny ustali (tak jak w niniejszej sprawie – zob. k. 5 maszynopisu 
uzasadnienia Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego), że czyn obwinionego był 
karygodny i zawiniony. Popełnienie przez sędziego niektórych czynów, które 
odpowiadają ustawowym znamion czynu zabronionego, ale nieumyślnego, może być 
niekiedy oceniane łagodniej. Nawet wówczas, gdy sąd powszechny wyda 
prawomocny wyrok skazujący sędziego za taki występek. Idzie tu w szczególności o 
stwierdzenie, że sędzia spowodował, co prawda w sposób zawiniony, wypadek 
drogowy, niemniej nie tylko skutek tego wypadku, ale także naruszenie zasad 
bezpieczeństwa w ruchu przypisane może być wyłącznie w formie nieumyślności. W 

 
7
tych 
wypadkach 
sędzia 
powinien, 
zdaniem 
Sądu 
Najwyższego 
– 
Sądu 
Dyscyplinarnego, odpowiedzieć za swój czyn, tak jak każdy inny obywatel, przed 
sądem powszechnym, ale jednocześnie może wystąpić wręcz brak podstaw do 
prowadzenia przeciwko niemu sprawy dyscyplinarnej. Chwilowy brak koncentracji, 
zła ocena tzw. dynamiki ruchu, nawet jeśli doprowadzi do tragicznego skutku, nie 
może bowiem prowadzić do wniosku, że sędzia uchybił godności urzędu, czy też że 
rażąco obraził przepisy prawa i dopuścił się przewinienia służbowego. Tego typu 
zdarzenia stanowią również osobistą tragedię sędziego, która nie musi przekreślać jego 
kariery zawodowej. Pozostając przy kategorii spraw, w których czyn sędziego 
odpowiada ustawowym znamionom czynu zabronionego stypizowanego w jednym z 
przepisów 
zamieszczonych 
w 
Rozdziale 
XXI 
(„Przestępstwa 
przeciwko 
bezpieczeństwu w komunikacji”) Kodeksu karnego, stwierdzić należy, że odmienne 
powinno być podejście organów dyscyplinarnych do sytuacji, w których nieumyślne 
spowodowanie skutku określonego np. w art. 177 § 1 lub § 2 k.k. poprzedzone jednak 
zostało umyślnym naruszeniem zasad bezpieczeństwa w ruchu, pozostawało w 
związku przyczynowym ze stylem prowadzenia pojazdu, który określić można jako 
wysoce nieodpowiedzialny, z samej swej istoty zagrażający innym uczestnikom ruchu 
(jazda nadmiernie „agresywna”). Rażące naruszanie zasad bezpieczeństwa w ruchu 
przez 
sędziego 
(np. 
znaczne 
przekraczanie 
dozwolonej 
prędkości, 
jawne 
nierespektowanie zasad pierwszeństwa w ruchu, umyślne lekceważenie zakazów 
wynikających z oznakowania, itp.) samo przez się nie licuje bowiem z godnością jego 
urzędu. Odpowiedzialność dyscyplinarna może i powinna być w tych wypadkach 
funkcją nie samego tragicznego następstwa, ale właśnie zachowania sędziego 
poprzedzającego wystąpienie skutku. Dwie są natomiast okoliczności, które 
całkowicie dyskwalifikują sędziego: jest to prowadzenie pojazdu w stanie 
nietrzeźwości oraz ewentualna ucieczka z miejsca wypadku, czy choćby tylko kolizji 
drogowej. Wystąpienie którejkolwiek z tych okoliczności świadczy bowiem nie tylko 
o tym, że sędzia za nic sobie ma – przewidziany w § 16 uchwalonego przez Krajową 
Radę Sądownictwa w dniu 19 lutego 2003 r. Zbioru Zasad Etyki Zawodowej Sędziów 
– nakaz powstrzymania się „od wszelkich zachowań mogących stwarzać pozory 
nierespektowania porządku prawnego”, ale wręcz stawia się ponad prawem, ignorując 
powszechnie znane zakazy nie tylko uregulowane w przepisach prawa, ale także 
mające konotacje etyczne. Sędzia, który ignoruje zakaz siadania za kierownicą w 
stanie nietrzeźwości, narusza nie tylko przepisy ustawy – Prawo o ustroju sądów 
powszechnych, nakazujące w służbie i poza nią strzec powagi stanowiska sędziego i 
unikać wszystkiego, co mogłoby przynieść ujmę godności sędziego, ale także 
elementarne normy prawne i etyczne obowiązujące wszystkich obywateli. 
Nieodpowiedzialnie naraża na szwank nie tylko swoje dobre imię, ale także 
bezpieczeństwo wszystkich współużytkowników drogi publicznej, po której się 

 
8
porusza. Jedynie zupełnie nadzwyczajne okoliczności, jak np. konieczność 
dowiezienia do lekarza osoby wymagającej niezwłocznej pomocy, przy braku 
możliwości uzyskania tej pomocy w jakikolwiek inny sposób, usprawiedliwiają 
sędziego, tak jak każdego innego obywatela, z faktu, iż nie respektował zakazu 
prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Wyłączenie jego odpowiedzialności 
dyscyplinarnej występuje w takich wypadkach jednak, tak jak i wyłączenie 
odpowiedzialności karnej, poprzez odwołanie się do instytucji kontratypów. 
Większość powyższych uwarunkowań dostrzegł, jak zdają się o tym świadczyć 
wywody zawarte na k. 5 i 6 maszynopisu uzasadnienia wyroku, Sąd Dyscyplinarny – 
Sąd Apelacyjny, ale zdecydowanie ich – zdaniem sądu ad quem – nie docenił. Dodać 
wypada, że in concreto stężenie alkoholu we krwi obwinionego sędziego Sądu 
Okręgowego z n a c z n i e  przekraczało dopuszczalną normę, określaną w przepisach 
prawa jako granica trzeźwości. 
Na czyn sędziego Sądu Okręgowego spojrzeć należy przez pryzmat wszystkich 
tych celów, które przyświecały wprowadzeniu do systemu sankcji dyscyplinarnych 
kary tak surowej, jak złożenie sędziego z urzędu (por. w tej kwestii opracowanie 
W. Kozielewicza i P. Wypycha: Analiza orzecznictwa Sądu Najwyższego w sprawach 
dyscyplinarnych sędziów, w których wymierzono bądź żądano wymierzenia kary 
dyscyplinarnej złożenia sędziego z urzędu (okres 1 październik 2001 r. – 31 grudzień 
2004 r. /w:/ Orzecznictwo Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego, zeszyt 
II/2004, s. 362 – 363). Kara ta spełnia przede wszystkim funkcję ochronną, to jest 
chroni wymiar sprawiedliwości w ujęciu szerokim, to jest w aspekcie jego 
prawidłowego funkcjonowania (chroni zatem także interesy obywateli), a także dobre 
imię sędziów oraz sądownictwa w ogólności. O tym, jak znaczną szkodę obwiniony 
wyrządził w tej sferze swym zachowaniem, była już wyżej mowa. Nie bez znaczenia 
jest także aspekt prewencji ogólnej tej kary, w szczególności wobec najmłodszych 
członków korporacji sędziowskiej, którzy muszą wiedzieć, że nawet dobra sędziowska 
opinia nie chroni przed sięgnięciem po sankcję najsurowszą w wypadku przewinienia 
dyscyplinarnego o takim stopniu szkodliwości społecznej, jak czyn przypisany 
obwinionemu. Element prewencji indywidualnej jest w przypadku kary złożenia z 
urzędu oczywisty w tych wypadkach, w których – używając nieco patetycznego 
sformułowania – „sędzia nie udźwignął ciężaru swej służby”. Taką zaś sytuację 
stwierdził sąd dyscyplinarny a quo w niniejszej sprawie (zob. k. 6 maszynopisu 
uzasadnienia wyroku), nie wysnuwając z niej jednak należnego wniosku, że świadczy 
ona o nieprzydatności sędziego do wykonywania tego właśnie zawodu. Jak w żadnym 
innym zawodzie prawniczym wymagana jest w nim bowiem najwyższa doza 
odpowiedzialności, szczególna samokontrola i krytycyzm, bezwzględne stawianie 
wobec siebie wymogów nie tylko równych z tymi, które przepisy prawa narzucają 
ogółowi obywateli, ale nawet wymogów o podwyższonym standardzie. 

 
9
Podsumowując wszystkie dotychczasowe rozważania, Sąd Najwyższy – Sąd 
Dyscyplinarny stwierdza, że p o p e ł n i e ni e p r z e z s ę d zi e g o  p r z e w i ni e n ia 
d ys c yp l i n a r n e g o , 
k t ó r e g o  
o pi s  
o d p o w i ad a 
u s t a w o w ym 
z n a mi o n o m 
c z yn u  
z a b r o n i o n e g o  
s t yp i z o w a n e g o  
j ako 
p r z e s tę p s t w o  um yś l n e  ( p r z yk ł a d o w o :  p r o wa d z en i a  w  r u c hu 
l ą d o w ym p o j a z du  me c h a n i c z ne go  w  s t a ni e  nie t r z e źw o ś c i) ,  
s t a n o w i  w yr a z  t a k  r a ż ąc e g o  le k ce w a ż e n ia  p o rz ą dk u  p r a w n eg o , 
i ż  
p o w o d u j e  
ut r a t ę  
k w a lif i k ac j i  
d o  
s p r a w ow a n i a  
u r z ęd u 
s ę d z i e go ,  n ie z a le ż n i e  od  o c e n y j e g o  w c z eś n i ej s z ej  s ł u ż b y  (por. z 
poglądem wyrażonym przez inny skład Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego w 
wyroku z dnia 10 września 2002 r., SNO 27/02, Orzecznictwo Sądu Najwyższego – 
Sądu Dyscyplinarnego, zeszyt I-II/2002, poz. 30). Zatem, z a  p r z e w i ni e nie 
d ys c yp l i n a r n e ,  kt ó r e g o  o p is  o d p ow i a d a  u s t aw o w ym z n a mi o n o m  
c z yn u  z a b r o n i o ne g o  s t yp i z o w a n eg o  j a k o  p rz e s t ęps t w o  u m yś l n e ,  
k a r ą  o d p o wi e d n ią  p o w i n n o  b yć ,  z  r e g u ł y,  z ł o ż e ni e  s ę d z ie g o  z 
u r z ę d u .  Tego rodzaju przewinienie nie tylko dyskwalifikuje sędziego, od którego 
wymaga się nieskazitelnego charakteru, ale także podważa zaufanie obywateli do 
wymiaru sprawiedliwości. W konsekwencji, nie powinien wymierzać sprawiedliwości 
sędzia, który sam dopuszcza się czynu, którego opis odpowiada znamionom 
przestępstwa umyślnego (por. z poglądem wyrażonym przez inny skład Sądu 
Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego w wyroku z dnia 27 marca 2007 r., SNO 13/07, 
OSN – SD 2007, poz. 28). 
Z wszystkich opisanych wyżej powodów Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny 
uznał, że zarzut zawarty w odwołaniu Ministra Sprawiedliwości był zasadny. 
Przeszkody natury procesowej uniemożliwiły natomiast uwzględnienie wniosku 
końcowego, zawartego w tym środku odwoławczym. 
Zdaniem Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego, w składzie orzekającym w 
niniejszej 
sprawie, 
w  
p o s t ę p o wa n iu  
d ys c yp l i n a r n ym  
s ę d z i ó w , 
t o c z ą c ym  s i ę  n a  p o d s t a w ie  p r z ep i s ó w  R o z d zi a ł u 3  u s t a w y z  
d n i a  2 7  l i p c a  2 00 1  r .  –  P r a w o  o  u s t r o j u  s ą d ó w  p o w s z e c hn yc h  
( D z .  U . N r  98 , p o z .  10 7 0  ze  z m. ) ,  w  k t ó r ym  s t o s u je  s i ę 
o d p o w i e dn i o  p rz e p i s y K o d e k s u  p o s t ę p o wa n i a  k a r n e g o,  p r z y 
o r z e k a ni u  pr z e z o r g a n  a d  q ue m  ob o w i ą z uj ą  w sz ys t k i e  t e  re g u ł y 
n e  p e i u s ,  k t ór e mo g ą  z n a l e ź ć  z a s t o s o w a ni e  w  t ym  t yp i e  
p o s t ę p o wa n i a.  Dl a  p o s tę p o w an i a t o c z ąc e g o  s i ę  n a  p o d st a w ie 
p r z e p i só w  P r a wa  o  u s t r o j u  s ą dó w  p o w s z e c h n yc h  j e s t  t o  n i e 
t yl k o  r e g u ł a ,  zg o d n i e z  kt ó r ą s ą d  d y s c yp l i n a r n y d r u g i e j 
i n s t a n cj i  
n i e  
mo ż e  
s k a z a ć 
o b w i n i o n e g o , 
kt ó r y 
z o s t a ł 
u n i e w i n ni o n y w  p i e r w sz e j  i ns ta n c j i  lu b  c o  do  k t ó r e go  w 

 
10
p i e r w s ze j  i n s ta nc j i  u mo r z o n o  p os t ę p o w a ni e  ( a rt .  4 5 4  §  1  k . p . k . 
w  z w .  z  a r t .  1 2 8 u . s . p . ) ,  a le  t a k że  r e g u ł a ,  z go d n ie  z  k t ó r ą  s ą d 
d ys c yp l i n a r n y d r u g i e j  i n st a n cj i n i e  mo ż e  z a o s t r z yć  w ym i a r u  
k a r y p r z e z  w ymi e r z e n ie  b ez p o ś red n i o  w i n s ta n c j i o d w o ł a wc z ej 
k a r y n a j s u r o w s z e j  w  k a t a l o gu  k a r  p r z e wi d z ia nym  d l a  t e g o 
p o s t ę p o wa n i a,  t o j e s t  k a r y z ł o ż e n i a  s ę d z i eg o  z  u r zę d u  ( a r t.  4 5 4 
§  3  k . p. k .  w z w .  z  a r t . 1 2 8  u . s . p. ).  
Ponieważ ten ostatni pogląd, w szczególności co do odpowiedniego stosowania 
reguły ne peius określonej w art. 454 § 3 k.p.k., nie został dotąd zaprezentowany w 
orzecznictwie, wymaga on szerszego uzasadnienia. 
Zgodnie z art. 128 u.s.p., w sprawach nieuregulowanych w Rozdziale 3 u.s.p., 
zatytułowanym „Odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów”, stosuje się odpowiednio 
przepisy Kodeksu postępowania karnego. Racjonalność odesłania właśnie do 
przepisów procedury karnej, nie zaś do przepisów procedury cywilnej, nie może 
budzić najmniejszego zastrzeżenia, gdy zważy się, że postępowanie dyscyplinarne jest 
bez wątpienia postępowaniem o charakterze represyjnym. To przepisy procedury 
karnej, w toku ich wieloletniego, stopniowego rozwoju, uwzględniającego poglądy 
wyrażane w doktrynie i judykaturze, w najpełniejszy sposób ukształtowały system 
norm o charakterze gwarancyjnym, jeśli zważyć pozycję osoby podlegającej 
odpowiedzialności w określonym postępowaniu represyjnym. Tylko tytułem 
przypomnienia wypada wskazać, że od wielu lat nie budzi najmniejszych wątpliwości 
stosowanie w postępowaniu dyscyplinarnym, nie tylko opartym o przepisy ustrojowe 
dotyczące sędziów, ale także i przepisy ustrojowe dotyczące innych zawodów 
prawniczych, reguły gwarancyjnej określanej nazwą zakazu reformationis in peius. Za 
rzecz oczywistą uznaje się, że także w postępowaniu dyscyplinarnym sędziów sąd 
odwoławczy może orzec na niekorzyść obwinionego tylko wtedy, gdy wniesiono na 
jego niekorzyść środek odwoławczy, a także tylko w granicach zaskarżenia, chyba że 
ustawa stanowi inaczej (art. 434 § 1 zd. 1 k.p.k. w zw. z art. 128 u.s.p.). Wraz z 
rozszerzeniem zakresu zakazu reformationis in peius w powszechnym postępowaniu 
karnym, także i w postępowaniu dyscyplinarnym przyjęto, że jeśli środek odwoławczy 
wniesiony na niekorzyść obwinionego pochodzi od tzw. czynnika fachowego, sąd 
dyscyplinarny ad quem może orzec ponadto tylko w razie stwierdzenia uchybień 
podniesionych w środku odwoławczym lub podlegających uwzględnieniu z urzędu 
(art. 434 § 1 zd. 2 k.p.k. w zw. z art. 128 u.s.p.), zaś od momentu zrównania w nowej 
kodyfikacji karnej zakresu tzw. bezpośredniego zakazu reformationis in peius z 
zakresem tego zakazu po przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania (to jest w 
wypadku obowiązywania tzw. zakazu pośredniego) także i tę regułę gwarancyjną 
implementowano bez zastrzeżeń do postępowania dyscyplinarnego (art. 443 k.p.k. w 
zw. z art. 128 u.s.p.). Nie budzi dyskusji również stwierdzenie, że w postępowaniu 

 
11
dyscyplinarnym prowadzonym w oparciu o przepisy Prawa o ustroju sądów 
powszechnych, środek odwoławczy wniesiony na niekorzyść oskarżonego może 
spowodować orzeczenie także na korzyść oskarżonego (art. 434 § 2 k.p.k. w zw. z art. 
128 u.s.p.). Dodajmy, że obowiązywanie reguł uregulowanych w art. 434 § 1 i 2 k.p.k. 
oraz w art. 443 k.p.k. przeniesiono także na grunt takich postępowań o charakterze 
represyjnym, jak np. – pozostając na gruncie Prawa o ustroju sądów powszechnych – 
postępowanie 
w 
przedmiocie 
zezwolenia 
na 
pociągnięcie 
sędziego 
do 
odpowiedzialności karnej (art. 434 § 1 lub 2 k.p.k. albo art. 443 k.p.k. w zw. z art. 128 
u.s.p. oraz art. 80 § 3 zd. 3 u.s.p.), czy też – przechodząc przykładowo na grunt innych 
ustaw – postępowanie tzw. lustracyjne (art. 434 § 1 lub 2 k.p.k. albo art. 443 k.p.k. w 
zw. z art. 20 uprzednio obowiązującej tzw. ustawy lustracyjnej – zob. w tej kwestii 
uzasadnienie postanowienia składu 7 sędziów SN z dnia 28 września 2006 r., I KZP 
20/06, OSNKW 2006, z. 10, poz. 89, zaś po jej uchyleniu – w zw. z art. 19 
nowouchwalonej tzw. ustawy lustracyjnej). Powszechnie akceptowane jest też 
stosowanie w postępowaniach o charakterze represyjnym w tych sytuacjach, gdy 
wniesiony został środek odwoławczy na niekorzyść podmiotu poddanego 
odpowiedzialności w danym typie postępowania, reguły ne peius określonej w art. 454 
§ 1 k.p.k. Warto już w tym miejscu wywodu wskazać, że recepcja na grunt innych 
postępowań represyjnych wskazanej normy ne peius nastąpiła nie tylko w tych 
sytuacjach, gdy przepis art. 454 § 1 k.p.k. może być bez żadnych zmian w jego 
dyspozycji zastosowany w danym rodzaju postępowaniu (tj. gdy dany typ 
postępowania przewiduje wydanie orzeczenia w formule: „uniewinnienie/umorzenie” 
w opozycji do „skazania”). Na przykład, na gruncie Prawa o ustroju sądów 
powszechnych przyjmuje się bowiem nie tylko to, że sąd dyscyplinarny drugiej 
instancji nie może skazać obwinionego, który został uniewinniony w pierwszej 
instancji lub wobec którego sąd dyscyplinarny a quo umorzył postępowanie, ale także 
i to, że w wypadku wniesienia zażalenia na uchwałę odmawiającą zezwolenia na 
pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej, sąd dyscyplinarny drugiej 
instancji nie powinien sam wydawać uchwały w przedmiocie ewentualnego tzw. 
wydania, ale powinien uchylić zaskarżoną uchwałę, przekazując sprawę do 
ponownego rozpoznania sądowi dyscyplinarnemu pierwszej instancji, aby kwestia 
uchylenia immunitetu mogła zostać poddana kontroli instancyjnej. Podobnie w 
orzecznictwie 
przyjęto, 
że 
w 
odwoławczym 
postępowaniu 
lustracyjnym, 
prowadzonym na podstawie przepisów ustawy z dnia 11 kwietnia 1997 r. o ujawnieniu 
pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracy z nimi w latach 
1944-1990 osób pełniących funkcje publiczne (tekst jedn.: Dz. U. z 1999 r. Nr 42, poz. 
428 ze zm.), z uwagi na art. 19 tej ustawy, sąd stosuje odpowiednio także art. 454 § 1 
k.p.k. (zob. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 8 lutego 2000 r., I KZP 51/99, 
OSNKW 2000, z. 3-4, poz. 30), a w konsekwencji nie może sam orzec, że osoba 

 
12
lustrowana złożyła niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne, w sytuacji gdy sąd 
pierwszej instancji oczyścił ją z zarzutu tzw. kłamstwa lustracyjnego. Oznacza to, że 
wskazana reguła ne peius uniemożliwia nie tylko „bezpośrednie”, skazanie przez sąd 
odwoławczy oskarżonego lub obwinionego, ale także zniweczenie bezpośrednio przez 
sąd drugiej instancji orzeczenia stanowiącego nawet daleki odpowiednik orzeczenia 
uniewinniającego/umarzającego 
i 
pozbawienie 
podmiotu 
poddanego 
odpowiedzialności represyjnej prawa do kontroli instancyjnej tak newralgicznego 
rozstrzygnięcia. Uwzględniając ratio legis unormowania z art. 454 § 1 k.p.k. i jego 
wysoce gwarancyjny charakter, należy w pełni zaakceptować zaprezentowaną wyżej 
linię wykładni. Jeśli jednak tak, to zupełnie niezrozumiałe byłoby odstąpienie od tej 
linii przy rozważaniu zagadnienia, jaki może i powinien być zakres odniesienia na 
grunt innych postępowań represyjnych także i reguły ne peius określonej w art. 454 § 
3 k.p.k. Pamiętać przecież należy, że także i to rozwiązanie gwarancyjne służy 
„właściwemu 
zabezpieczeniu 
prawa 
do 
obrony 
oraz 
konsekwentnemu 
przeprowadzeniu idei dwuinstancyjności” w kwestiach najwyższej wagi (por. 
Uzasadnienie rządowego projektu nowego Kodeksu postępowania karnego /w:/ Nowe 
kodeksy karne z 1997 r. z uzasadnieniami, Warszawa 1997, s. 435). Trudno zaś nie 
uznać za kwestię najwyższej wagi wymierzenie kary o charakterze najsurowszym w 
danym systemie postępowania represyjnego. 
W związku z treścią art. 128 u.s.p. i możliwością implementowania na grunt 
postępowania dyscyplinarnego reguł ne peius przypomnieć należy, w największym 
skrócie, że w doktrynie dominuje pogląd, iż odpowiednie stosowanie określonych 
przepisów nie jest czynnością o jednolitym charakterze. Można w tym zakresie 
wyróżnić co najmniej trzy kategorie. Do pierwszej należy zaliczyć te sytuacje, gdy 
określony przepis prawa bez żadnych zmian w treści jego dyspozycji może być 
zastosowany na gruncie ustawy, do której następuje odesłanie. Tak jest w wypadku 
zakazu „bezpośredniego” skazania obwinionego w dyscyplinarnym postępowaniu 
odwoławczym. Do trzeciej (celowo pominięto na razie kategorię drugą) należy 
zaliczyć te przepisy, których w ogóle nie da się zastosować do układu odniesienia, 
głównie ze względu na ich bezprzedmiotowość lub całkowitą sprzeczność z 
przepisami regulującymi te stosunki, na gruncie których miałyby one być stosowane 
odpowiednio. Można zgodzić się z poglądem, że nie da się implementować na grunt 
sędziowskiego postępowania dyscyplinarnego reguły ne peius określonej w art. 454 § 
2 k.p.k., albowiem nie sposób udzielić odpowiedzi na pytanie, jaka kara figurująca w 
systemie sankcji dyscyplinarnych (art. 109 § 1 pkt 1 – 5 u.s.p.) miałaby stanowić 
odpowiednik tzw. „terminowej” kary pozbawienia wolności (art. 454 § 2 k.p.k.). 
Pogląd taki nie jest już jednak słuszny, jeśli zważyć z jednej strony na system sankcji 
dyscyplinarnych na gruncie Prawa o ustroju sądów powszechnych oraz katalog kar w 
Kodeksie karnym, zaś z drugiej strony na charakter drugiej kategorii, która pominięta 

 
13
została w dotychczasowych rozważaniach. Do kategorii tej, nazwijmy ją pośrednią, 
zalicza się wypadki, gdy dane przepisy mogą i powinny być stosowane po określonych 
modyfikacjach. Właśnie ta kategoria stanowi klasyczny przykład zastosowania 
„odpowiedniego”, nie zaś „wprost” przepisu implementowanego do innego zakresu 
odniesienia. Jak już wskazano w niniejszym uzasadnieniu, właśnie do tej kategorii 
zaliczyć należy stosowanie reguły ne peius, przewidzianej w art. 454 § 1 k.p.k., w 
postępowaniach tzw. immunitetowym czy też lustracyjnym, albowiem na ich gruncie 
przepis § 1 nie może być stosowany bez żadnych zmian w jego dyspozycji, a dopiero 
po uczynieniu zasadnego porównania wyroku uniewinniającego z uchwałą 
odmawiającą zezwolenia na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej lub z wyrokiem 
stwierdzającym, że osoba lustrowana złożyła zgodne z prawdą oświadczenie 
lustracyjne. Jeszcze bardziej ewidentną relację „odpowiedniości” można i należy 
ustalić, tym razem rozważając możliwość implementacji reguły ne peius przewidzianej 
w art. 454 § 3 k.p.k., pomiędzy karami najsurowszymi na gruncie dwóch systemów 
odpowiedzialności represyjnej. Nie tylko zresztą dlatego, że nie istnieje potrzeba 
dokonywania własnych ocen, która z kar jest najostrzejsza na gruncie każdego z tych 
systemów, albowiem ocenę taką, i to w sposób jednoznaczny, wyraził sam 
ustawodawca formułując katalogi kar w ustawach stanowiących układy odniesienia. 
Także i dlatego, że porównując charakter tych kar, to jest z jednej strony kary 
dożywotniego pozbawienia wolności, z drugiej zaś strony kary złożenia sędziego z 
urzędu, dojść należy do wniosku, że obie mają – zachowując wszelkie proporcje 
między rodzajami odpowiedzialności represyjnej – charakter eliminacyjny. Jedna 
eliminuje oskarżonego na zawsze z życia wśród ludzi wolnych, druga eliminuje 
obwinionego na zawsze z korporacji sędziowskiej, z życia zawodowego, stanowi sui 
generis „karę śmierci sędziowskiej”. W systemie odpowiedzialności represyjnej – 
dyscyplinarnej, regulowanej przepisami Rozdziału 3 Prawa o ustroju sądów 
powszechnych, kara złożenia z urzędu ma nawet bardziej nieodwracalny charakter niż 
kara dożywotniego pozbawienia wolności w systemie powszechnej odpowiedzialności 
karnej. Skazanego na karę dożywotniego pozbawienia wolności można bowiem 
warunkowo przedterminowo zwolnić po odbyciu 25 lat (art. 78 § 3 k.k.) i nawet w 
wypadku zastosowania szczególnego unormowania przewidzianego w art. 77 § 2 k.k. 
skazany nie może być pozbawiony prawa do warunkowego przedterminowego 
zwolnienia, z uwagi na zasadę humanitaryzmu (zob. np. postanowienie Sądu 
Najwyższego z dnia 22 listopada 2001 r., II KKN 152/01, LEX Nr 51603). Sędzia 
złożony z urzędu traci zaś na zawsze możliwość powołania na stanowisko sędziowskie 
(art. 109 § 4 u.s.p.). Dostrzegając taki właśnie charakter kary złożenia sędziego z 
urzędu, brak jest dobrych racji dla akceptacji poglądu, że przepis art. 454 § 3 k.p.k. nie 
ma, pomimo odesłania zawartego w art. 128 u.s.p., zastosowania w dyscyplinarnym 
postępowaniu sędziowskim. Dlatego też niezależnie od głębokiego sędziowskiego 

 
14
przekonania, że kara wymierzona sędziemu Sądu Okręgowego przez sąd 
dyscyplinarny pierwszej instancji była niewspółmiernie łagodna, z przyczyn 
omówionych w pierwszej części niniejszego uzasadnienia, Sąd Najwyższy – Sąd 
Dyscyplinarny nie wydał orzeczenia o charakterze reformatoryjnym, ale wyrok 
kasatoryjny. 
Pozostają do omówienia dwie niełatwe, ale bardzo istotne, kwestie natury 
proceduralnej. Po pierwsze, konsekwencje procesowe wydania orzeczenia o 
charakterze kasatoryjnym, na podstawie którego wykreowana została prawomocność 
części orzeczenia, i to o tak szczególnym charakterze, jak stan określany w 
orzecznictwie i w piśmiennictwie jako horyzontalna prawomocność części wyroku. Po 
drugie, jasne wyrażenie tego, w jakim zakresie Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny 
związany jest, z uwagi na treść art. 442 § 3 k.p.k. w zw. z art. 128 u.s.p., poglądami 
Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego. 
Co do tej ostatniej kwestii rzeczą oczywistą jest, że sąd dyscyplinarny pierwszej 
instancji nie jest związany poglądem co do rodzaju kary, jaka powinna zostać 
orzeczona wobec obwinionego sędziego Sądu Okręgowego. Primo, poglądy wyrażone 
w płaszczyźnie wymiaru kary nie mogą być żadną miarą zaliczone ani do „zapatrywań 
prawnych” sądu odwoławczego, ani do „wskazań co do dalszego postępowania”. 
Takie właśnie wskazania, co do dalszego postępowania, zawarte zostaną dopiero na 
końcu niniejszego uzasadnienia i właśnie one wiązać będą sąd dyscyplinarny a quo, 
zgodnie z normą wyrażoną w art. 442 § 3 k.p.k. w zw. z art. 128 u.s.p. Secundo, gdyby 
przyjąć, że opinie wyrażone w niniejszym uzasadnieniu co do wymiaru kary są 
wiążące dla Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego, wówczas zniweczone 
zostałoby ratio legis, które legło u podstaw instytucji ne peius w postaci przewidzianej 
w art. 454 § 3 k.p.k. i pozbawione sensu byłoby uchylanie wyroku w zaskarżonej 
części do ponownego rozpoznania, albowiem wówczas właściwe byłoby orzeczenie 
kary najsurowszej przez sąd dyscyplinarny ad quem, nie zaś czynienie tego niejako 
„rękoma sądu pierwszej instancji”. Identyczne reguły obowiązują w sytuacji, gdy sąd 
apelacyjny jest przekonany, iż w realiach konkretnej sprawy orzec należy karę 
dożywotniego pozbawienia wolności w miejsce kary łagodniejszej i gdy uchyla on 
wyrok, przekazując sprawę do ponownego rozpoznania sądowi niższej instancji. W 
toku dalszego postępowania zarówno sąd pierwszej instancji, jak i ewentualnie sąd 
drugiej instancji – w wypadku orzeczenia kary najsurowszej i zaskarżenia wyroku na 
korzyść oskarżonego – wyrazić muszą swoje własne przekonanie w przedmiocie 
zasadności sięgnięcia po karę o charakterze eliminacyjnym, aby możliwe było 
orzeczenie takiej kary. Opinia każdego z tych sądów może jednak nie pokrywać się z 
zapatrywaniem sądu, który zainicjował postępowanie ponowne z przyczyn, o których 
mowa w art. 454 § 3 k.p.k. Powtórzmy: reguła ne peius w postaci przewidzianej w 
przepisie art. 454 § 3 k.p.k. stanowi normę gwarancyjną, że sądy dwóch instancji 

 
15
wyrażą – w sytuacji nieskrępowanej żadnymi uwarunkowaniami formalnymi – 
przekonanie co do potrzeby wymierzenia oskarżonemu (obwinionemu) kary 
najsurowszej na gruncie danego systemu odpowiedzialności represyjnej. 
Charakter zapatrywania prawnego, tyle tylko, że o treści nader oczywistej, ma 
przypomnienie o treści normy art. 442 § 1 k.p.k. w zw. z art. 128 u.s.p. Co do zasady, 
Sąd meriti, któremu przekazano sprawę do ponownego rozpoznania, orzekać powinien 
w granicach przekazania, a więc w realiach niniejszej sprawy respektując ową 
horyzontalną prawomocność części orzeczenia. Oznacza to, że jeśli w toku dalszego 
postępowania nie zajdą jakieś nadzwyczajne zdarzenia, o których mowa będzie w 
kolejnym akapicie uzasadnienia, przedmiotem rozpoznania powinna być już tylko 
płaszczyzna wymiaru kary, nie zaś rozpoznawanie samej zasady odpowiedzialności 
obwinionego. Jeśli więc dalszy tok sprawy karnej sędziego Sądu Okręgowego nie 
wpłynie na diametralną zmianę ocen, co do przebiegu wydarzeń w krytycznym dniu 8 
września 2004 r., w szczególności nie tyle co do ustalenia stanu nietrzeźwości w 
momencie prowadzenia pojazdu mechanicznego, ale co do świadomości obwinionego 
o pozostawaniu w takim stanie, Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny będzie 
zobowiązany do pozostania przy ocenach, które wyrażone zostały w tej części jego 
wyroku z dnia 16 marca 2007 r., która korzysta z horyzontalnej prawomocności (art. 
442 § 1 zd. 1 k.p.k. w zw. z art. 128 u.s.p.). 
Gdyby natomiast dalszy tok postępowania karnego doprowadził do prawdziwie 
rewolucyjnych przewartościowań, w rezultacie których sędzia Sądu Okręgowego 
zostałby w sprawie karnej prawomocnie uniewinniony od zarzutu popełnienia 
przestępstwa określonego w art. 178a § 1 Kodeksu karnego, wówczas uchylenie przez 
Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny wyroku sądu dyscyplinarnego pierwszej instancji 
tylko w zakresie rozstrzygnięcia o karze nie stałoby na przeszkodzie wydaniu także i 
w postępowaniu dyscyplinarnym orzeczenia uniewinniającego lub umarzającego 
postępowanie (art. 442 § 1 zd. 2 k.p.k. w zw. z art. 128 u.s.p.). 
Dodać należy (co jest szczególnie istotne w związku z niektórymi nie do końca 
precyzyjnymi sformułowaniami zawartymi w uzasadnieniu wyroku z dnia 16 marca 
2007 r.), że z uwagi na uwikłania procesowe związane z nakładaniem się na siebie 
dwóch postępowań, a to postępowania dyscyplinarnego oraz postępowania karnego, 
na obecnym etapie postępowania dyscyplinarnego uznać należy za niezbędne jego 
zawieszenie (a co najmniej odroczenie rozpoznania sprawy) do czasu zakończenia 
sprawy karnej. Także i ten pogląd Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny powinien 
potraktować jako zapatrywanie prawne sądu odwoławczego co do dalszego 
postępowania. Co prawda bowiem, jak już była o tym mowa w części wstępnej 
niniejszego uzasadnienia (z odwołaniem się do części pierwszej tezy uchwały składu 7 
sędziów Sądu Najwyższego z dnia 28 września 2006 r., I KZP 8/06), sędziowskie 
postępowanie dyscyplinarne może toczyć się niezależnie od postępowania karnego, 

 
16
także w wypadku jednoczesności i podmiotowo-przedmiotowej tożsamości tych 
postępowań. Jednakże (zgodnie, z kolei, z drugą częścią tezy uchwały składu 7 
sędziów Sądu Najwyższego z dnia 28 września 2006 r., I KZP 8/06) powinno ono ulec 
zatamowaniu wówczas, gdy istnieje konieczność zastosowania instytucji określonej w 
art. 108 § 4 Prawa o ustroju sądów powszechnych. Sąd Apelacyjny – Sąd 
Dyscyplinarny powinien zatem zwrócić uwagę na ten fragment uzasadnienia uchwały 
I KZP 8/06, w którym mowa jest o tym, że inne organy władzy publicznej, poza 
sądami powszechnymi, „prowadząc postępowanie niebędące postępowaniem karnym, 
nie mogą samodzielnie ustalić faktu popełnienia przez obywatela przestępstwa i 
wyprowadzać z tego negatywnych konsekwencji prawnych” i że w konsekwencji 
ustalenie w postępowaniu dyscyplinarnym, że „przewinienie dyscyplinarne zawiera 
ustawowe znamiona przestępstwa musi być oparte na prawomocnym wyroku 
skazującym za przestępstwo, którego znamiona są zawarte w zarzucanym 
przewinieniu 
dyscyplinarnym”. 
Inaczej 
jeszcze 
problem 
ujmując: 
sądowi 
dyscyplinarnemu 
wolno 
samodzielnie 
stwierdzić, 
że 
opis 
przewinienia 
dyscyplinarnego odpowiada znamionom określonego czynu zabronionego, ale nie 
może on z takiej oceny, aż do czasu uprawomocnienia się orzeczenia sądu 
powszechnego, wyprowadzać skutków konstytutywnych, określonych w art. 108 § 4 
u.s.p. Jest to szczególnie istotne w niniejszej sprawie. Należy bowiem dostrzec, że w 
wypadku braku ustalenia we wskazanym wyżej trybie, iż „przewinienie dyscyplinarne 
zawiera ustawowe znamiona przestępstwa”, a zatem, że jego przedawnienie nie może 
nastąpić wcześniej niż przedawnienie przewidziane w przepisach Kodeksu karnego, 
postępowanie w przedmiocie odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego Sądu 
Okręgowego należałoby umorzyć za dwa lata (art. 108 § 2 zd. 1 u.s.p.), zaś już za 
kilka dni należałoby wydać orzeczenie o umorzeniu postępowania w zakresie 
wymierzonej kary dyscyplinarnej (art. 108 § 2 zd. 2 u.s.p.). Takie rozwiązanie byłoby 
zaś sprzeczne nie tylko z elementarnymi względami sprawiedliwości społecznej, ale i 
z treścią art. 108 § 4 u.s.p. Nie trzeba natomiast, jak należy sądzić, rozwijać w 
niniejszym uzasadnieniu wskazania, że niezwłocznie po zakończeniu sprawy karnej i 
niezależnie od jej ostatecznego rezultatu, postępowanie dyscyplinarne przeciwko 
sędziemu Sądu Okręgowego powinno potoczyć się dynamicznie, a w każdym bądź 
razie bez zbędnej zwłoki. 
Z wszystkich wyżej omówionych przyczyn Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny 
orzekł, jak w części dyspozytywnej wyroku.