SNO 45/07

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny2007-08-27
SNinneprawo dyscyplinarne sędziówWysokanajwyższy
dyscyplina sędziowskaprawo o ustroju sądów powszechnychprzewlekłość postępowaniaopieśrzałośćprzedawnieniesąd dyscyplinarnysąd najwyższyodpowiedzialność dyscyplinarna

Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego, umarzając postępowanie dyscyplinarne wobec sędziego z powodu przedawnienia, mimo uznania go winnym opieszałości w prowadzeniu spraw.

Sąd Najwyższy rozpoznał sprawę sędziego Sądu Rejonowego, który został obwiniony o rażące uchybienia godności urzędu, niegrzeczne zachowanie wobec współpracowników i stron, oraz dopuszczenie do przewlekłości postępowań. Sąd Apelacyjny uznał sędziego za winnego i wymierzył karę przeniesienia na inne miejsce służbowe. Sąd Najwyższy uchylił ten wyrok, stwierdzając błędy w ustaleniach faktycznych i przedawnienie karalności w zakresie opieszałości w 164 sprawach, co skutkowało umorzeniem postępowania w zakresie wymierzenia kary.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny rozpoznał sprawę sędziego Sądu Rejonowego, odwołującego się od wyroku Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego, który uznał go za winnego przewinienia dyscyplinarnego polegającego na rażących uchybieniach godności urzędu, niegrzecznym i autorytatywnym zachowaniu wobec współpracowników i stron, oraz dopuszczeniu do nieuzasadnionej przewlekłości postępowania w dużej liczbie spraw. Sąd Apelacyjny pierwotnie wymierzył karę nagany, a po uchyleniu przez Sąd Najwyższy i ponownym rozpoznaniu, karę przeniesienia na inne miejsce służbowe. Sąd Najwyższy, analizując zebrany materiał dowodowy, stwierdził brak konkretnych zdarzeń potwierdzających zarzuty dotyczące zachowań etycznych, a także błędy w ustaleniach faktycznych i naruszenie przepisów proceduralnych przez Sąd Apelacyjny. Kluczowe okazało się ustalenie, że w 164 sprawach doszło do 7-8 miesięcznej zwłoki w nadaniu biegu, co stanowiło przewinienie. Jednakże, Sąd Najwyższy uznał, że w tym zakresie nastąpiło przedawnienie karalności, ponieważ od ostatniego dnia zwłoki (28 czerwca 2004 r.) minęły trzy lata przed prawomocnym zakończeniem postępowania. W związku z tym, Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i umorzył postępowanie w zakresie wymierzenia kary dyscyplinarnej, uznając jednocześnie sędziego za winnego popełnienia przewinienia.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (4)

Odpowiedź sądu

Sąd Najwyższy uznał, że brak jest konkretnych, umiejscowionych w czasie zdarzeń potwierdzających te zarzuty, co uniemożliwia przypisanie odpowiedzialności dyscyplinarnej w tym zakresie.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy stwierdził, że zeznania świadków w przeważającej mierze dotyczyły wiadomości zasłyszanych lub obiegowych opinii, a nie konkretnych zdarzeń. Brak było wystarczających dowodów na potwierdzenie zarzutów etycznych.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uchylenie wyroku i umorzenie postępowania w zakresie wymierzenia kary

Strona wygrywająca

sędzia Sądu Rejonowego

Strony

NazwaTypRola
sędzia Sądu Rejonowegoosoba_fizycznaobwiniony
Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Okręgowegoorgan_państwowyinna strona postępowania

Przepisy (19)

Główne

p.u.s.p. art. 107 § § 1

Ustawa z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych

Określa przewinienia dyscyplinarne sędziów, w tym rażące uchybienia godności urzędu i niegodne zachowania.

p.u.s.p. art. 108 § § 2 zdanie drugie

Ustawa z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych

Stanowi o umorzeniu postępowania w zakresie wymierzenia kary dyscyplinarnej w przypadku przedawnienia.

Pomocnicze

p.u.s.p. art. 109 § § 1 pkt 4

Ustawa z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych

Określa karę dyscyplinarną przeniesienia na inne miejsce służbowe.

k.p.c. art. 6

Kodeks postępowania cywilnego

Wyraża zasadę szybkości postępowania.

k.p.c. art. 471

Kodeks postępowania cywilnego

Stanowi, że termin rozprawy w sprawach z zakresu prawa pracy powinien być wyznaczony tak, aby od daty wpływu pozwu nie upłynęło więcej niż dwa tygodnie.

Regulamin urzędowania sądów art. 63 § ust. 1 pkt 14

Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 19 listopada 1987 r. – Regulamin wewnętrznego urzędowania sądów powszechnych

Nakłada na przewodniczącego wydziału obowiązek kierowania pracą wydziału, zapobiegania zaległościom i ich usuwania.

k.p.k. art. 4

Kodeks postępowania karnego

Obowiązek badania okoliczności na korzyść i niekorzyść oskarżonego.

k.p.k. art. 7

Kodeks postępowania karnego

Kształtowanie przekonania na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów.

k.p.k. art. 410

Kodeks postępowania karnego

Podstawę wyroku może stanowić tylko całokształt okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej.

k.p.k. art. 413 § § 2 pkt 1

Kodeks postępowania karnego

Wniosek rzecznika dyscyplinarnego powinien zawierać dokładne określenie czynu.

k.p.k. art. 332 § § 1 pkt 2

Kodeks postępowania karnego

Akt oskarżenia powinien zawierać dokładne określenie zarzucanego czynu, ze wskazaniem czasu, miejsca i okoliczności jego popełnienia.

p.u.s.p. art. 114 § § 4

Ustawa z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych

Wniosek rzecznika dyscyplinarnego o rozpoznanie sprawy dyscyplinarnej powinien zawierać dokładne określenie czynu.

p.u.s.p. art. 128

Ustawa z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych

W sprawach nieuregulowanych w rozdziale 3 stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego.

Konstytucja RP art. 2

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Zasada demokratycznego państwa prawnego urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej.

Konstytucja RP art. 180 § ust. 2

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Sędziowie są nieusuwalni i niezawiśli, a ich status określają ustawa.

p.u.s.p. art. 83

Ustawa z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych

Czas pracy sędziego określony jest wymiarem jego zadań.

k.p.k. art. 437 § § 2

Kodeks postępowania karnego

Sąd odwoławczy uchyla zaskarżone orzeczenie i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania lub sam ją rozpoznaje.

k.p.k. art. 442 § § 3

Kodeks postępowania karnego

Zapatrywania prawne i wskazania sądu odwoławczego co do dalszego postępowania są wiążące dla sądu, któremu sprawę przekazano do ponownego rozpoznania.

k.p.k. art. 434 § § 2

Kodeks postępowania karnego

Środek odwoławczy wniesiony na niekorzyść oskarżonego może spowodować także orzeczenie na jego korzyść.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Przedawnienie karalności przewinienia dotyczącego opieszałości w 164 sprawach. Brak konkretnych dowodów potwierdzających zarzuty dotyczące zachowań etycznych. Naruszenie przepisów proceduralnych przez Sąd Apelacyjny, w tym brak należytej analizy dowodów i nieprecyzyjne określenie czynu.

Odrzucone argumenty

Zarzuty dotyczące rażących uchybień godności urzędu i niegodnych zachowań. Zarzuty dotyczące aroganckiego, niegrzecznego i autorytatywnego odnoszenia się do współpracowników i stron procesu.

Godne uwagi sformułowania

dopuścił się opieszałości w nadaniu im biegu przez okres 7-8 miesięcy przedawnienie karalności nie można odmówić trafności spostrzeżeniu odwołującego się, iż dokonana przez Sąd Apelacyjny ocena tych ostatnich przywołanych dowodów jako niepodważających postawionych mu zarzutów nie jest prawidłowa nie jest dopuszczalne przypisanie oskarżonemu (obwinionemu) zarzucanego czynu, albowiem w tej sytuacji chroni go reguła in dubio pro reo

Skład orzekający

Marek Pietruszyński

przewodniczący

Stanisław Zabłocki

członek

Jolanta Strusińska-Żukowska

sprawozdawca

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów, przedawnienia karalności w sprawach dyscyplinarnych, wymogów proceduralnych w postępowaniu dyscyplinarnym oraz oceny dowodów."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznego postępowania dyscyplinarnego wobec sędziego, ale zasady oceny dowodów i przedawnienia mogą mieć szersze zastosowanie.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego, co zawsze budzi zainteresowanie. Kluczowe jest tu rozstrzygnięcie o przedawnieniu i błędach proceduralnych, które pokazują złożoność postępowań sądowych i znaczenie formalnych aspektów.

Sędzia winny opieszałości, ale sprawa umorzona przez przedawnienie – Sąd Najwyższy wyjaśnia zasady odpowiedzialności dyscyplinarnej.

Sektor

praca

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
WYROK  Z  DNIA  27  SIERPNIA  2007  R. 
SNO  45/07 
 
Przewodniczący: sędzia SN Marek Pietruszyński. 
Sędziowie SN: Stanisław Zabłocki, Jolanta Strusińska-Żukowska (sprawozdawca). 
 
S ą d  N a j w y ż s z y  –  S ą d  D y s c y p l i n a r n y  z udziałem Zastępcy 
Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Okręgowego sędziego Sądu Okręgowego oraz 
protokolanta po rozpoznaniu w dniu 27 sierpnia 2007 r. sprawy sędziego Sądu 
Rejonowego w związku z odwołaniem obwinionego od wyroku Sądu Apelacyjnego – 
Sądu Dyscyplinarnego z dnia 28 marca 2007 r., sygn. akt (...) 
 
1 .  u c h y l i ł  z a s k a r ż o n y  w y r o k  i uznając, że sędzia Sądu Rejonowego 
dopuścił się przewinienia służbowego polegającego na tym, iż w okresie od 
dnia 28 października 2003 r. do dnia 28 czerwca 2004 r., pełniąc funkcję 
przewodniczącego Sądu Pracy w Sądzie Rejonowym, w 164 sprawach 
zarejestrowanych w repertorium IV P od numeru 236/03 do numeru 406/03 – 
dopuścił się opieszałości w nadaniu im biegu przez okres 78 miesięcy, to jest 
przewinienia określonego w art. 107 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo 
o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 z późn. zm.), na 
podstawie art. 108 § 2 zdanie drugie wskazanej ustawy, u m o r z y ł  
p o s t ę p o w a n i e  
w  
z a k r e s i e  
w y m i e r z e n i a  
k a r y  
d y s c y p l i n a r n e j ;  
2. kosztami postępowania dyscyplinarnego obciążył Skarb Państwa. 
 
U z a s a d n i e n i e  
 
Sędzia Sądu Rejonowego został obwiniony o to, że w okresie od lipca 2002 r. do 
dnia 31 marca 2005 r.: 
► dopuścił się rażących uchybień godności urzędu i niegodnych stanowiska 
sędziego zachowań polegających na tym, że odnosił się grubiańsko, arogancko, 
niegrzecznie, autorytatywnie do sędziów i pracowników Sądu Rejonowego w A., 
wywołując swoim zachowaniem obawę pracowników sekretariatu, nie stosował się do 
zarządzeń Prezesa i Przewodniczącej Wydziału Grodzkiego tegoż Sądu dotyczących 
zwiększenia czasu pracy, lekceważąco zachowywał się wobec wizytatorów, poniżał 
strony procesu odnosząc się do nich lekceważąco, podniesionym głosem, krzykiem; 
► dopuścił do nieuzasadnionej przewlekłości postępowania w przeważającej 
ilości spraw skierowanych do jego referatu przez niestosowanie się do zaleceń 
powizytacyjnych, brak koncentracji materiału dowodowego, brak dążenia do 

 
2
szybkiego zakończenia sprawy, bezzasadne odraczanie rozpraw, chaotyczne 
prowadzenie procesu, kierowanie spraw na kolejne (puste) terminy rozpraw bez ich 
uprzedniego przygotowania (bez kontroli biegu sprawy pomiędzy rozprawami), 
niewykonywanie obowiązku dokształcania i pogłębiania wiedzy, powielanie błędów – 
wbrew zaleceniom powizytacyjnym, a w 164 sprawach zarejestrowanych w 
repertorium IV P od numeru 236/03 do numeru 406/03 dopuścił się opieszałości w 
nadaniu biegu przez okres 7 – 8 miesięcy (od 28 października – 25 listopada 2003 r. 
do dnia 28 czerwca 2004 r.), to jest popełnienia przewinień dyscyplinarnych 
określonych w art. 107 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów 
powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.). 
Wyrokiem z dnia 10 kwietnia 2006 r. Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny 
obwinionego sędziego Sądu Rejonowego uznał za winnego popełnienia zarzucanego 
mu czynu, z tą zmianą, że z jego opisu wyeliminował sformułowanie „grubiańsko” 
oraz „poniżał strony procesu”, to jest przewinienia dyscyplinarnego wypełniającego 
dyspozycję art. 107 § 1 ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych i za to na 
podstawie art. 109 § 1 pkt 2 ustawy wymierzył mu karę dyscyplinarną nagany. 
Wyrok ten został poddany kontroli instancyjnej na skutek odwołań wniesionych 
przez obwinionego, Zastępcę Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Okręgowego, Ministra 
Sprawiedliwości i Krajową Radę Sądownictwa. 
Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny wyrokiem z dnia 15 września 2006 r. 
uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu – Sądowi 
Dyscyplinarnemu do ponownego rozpoznania w konsekwencji uznania słuszności 
zarzutu odwołania Krajowej Rady Sądownictwa dotyczącego niezgodności pomiędzy 
rozstrzygnięciem a jego podstawą, której przyczyną było wyeliminowanie w 
orzeczeniu sądu – z opisu przypisanego obwinionemu czynu  słów „poniżał strony 
procesu", oznaczające że przypisane obwinionemu naganne zachowanie zostało 
odniesione do wizytatorów zamiast do stron procesu. 
Rozpoznając sprawę ponownie Sąd Dyscyplinarny poczynił następujące 
ustalenia faktyczne: 
Sędzia Sądu Rejonowego został powołany na to stanowisko w 1986 r. Od dnia 
25 listopada 1991 r. pełnił funkcję Przewodniczącego Sądu Pracy w Sądzie 
Rejonowym. W latach 1999 – 2000 powierzono mu orzekanie jednocześnie w 
Wydziale Rodzinnym i Nieletnich lub w Wydziale Karnym w wymiarze 1 – 3 razy w 
miesiącu, a od listopada 2002 r. orzekał jednocześnie w Wydziale Grodzkim – jeden 
raz w miesiącu. Od dnia 1 stycznia 2005 r. orzeka w Wydziale Grodzkim Sądu 
Rejonowego. Funkcji Przewodniczącego Sądu Pracy sędzia Sądu Rejonowego został 
pozbawiony w następstwie negatywnej oceny jego pracy oraz nagannego zachowania 
wobec sędziów, pracowników sekretariatu, ławników i stron procesu. Mimo to w 

 
3
następnym okresie sędzia nie zmienił swego stosunku do pracy, co dało podstawę do 
wystąpienia z wnioskiem o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego. 
Według Sądu Dyscyplinarnego, dowody zgromadzone w sprawie potwierdziły 
zasadność oceny zarówno sposobu i wyników pracy, jak i nagannego stosunku 
obwinionego do współpracowników i stron procesu. 
Sąd Apelacyjny wskazał, że aroganckie, niegrzeczne i autorytatywne zachowanie 
sędziego wobec współpracowników polegało na demonstrowaniu lekceważenia, 
zwłaszcza wobec pracowników sekretariatu, poprzez zwracanie się do nich w sposób 
nieuprzejmy i odmawianie współpracy. Pracownice sekretariatu bały się go, nie 
chciały protokołować na jego sesjach. Szczególnie narażona na arogancję 
obwinionego była kierowniczka sekretariatu Sądu Pracy Teresa W., która odeszła na 
emeryturę w 2003 roku. Sędzia Sądu Rejonowego pozostawał z nią w otwartym 
konflikcie, zwracał się do niej w sposób obraźliwy, narażając ją tym samym na stały 
stres. Sposób bycia obwinionego wobec pracowników sekretariatu był przyczyną, dla 
której Wioletta J. – pracownik sekretariatu Wydziału Ksiąg Wieczystych – nie przyjęła 
propozycji objęcia funkcji kierowniczki sekretariatu Sądu Pracy po odejściu na 
emeryturę Teresy W. Przewodnicząca Wydziału Grodzkiego – sędzia X. Y., zeznając 
w sprawie jako świadek stwierdziła, ze rozmowy z sędzią Sądu Rejonowego były 
trudne przez to, że każdą uwagę traktował jak atak na siebie, reagował protestami i 
agresją słowną – podniesionym głosem. 
W podobny sposób, tj. arogancko i niegrzecznie, obwiniony, w ocenie Sądu 
Dyscyplinarnego, odnosił się do stron procesu, podnosząc na rozprawach głos, 
okazując niecierpliwość i lekceważenie. Stwarzał przez to na sali rozpraw atmosferę 
napięcia i zdenerwowania. Zdarzyło się kilkakrotnie, że strony wnosiły o zmianę 
referenta ich sprawy, twierdząc że nie pozwala się wypowiedzieć i krzyczy. Zgłaszały 
też do Prezesa Sądu i Przewodniczącej Wydziału Grodzkiego skargi, ale nie na piśmie, 
z obawy o losy swej sprawy. Również ławnicy uskarżali się na zachowanie sędziego. 
Protokolantki niechętnie chodziły z nim na sesje, ponieważ były zażenowane jego 
zachowaniem na sali rozpraw – podniesionym głosem, wręcz krzykiem i 
niegrzecznością wobec stron. 
Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny podkreślił, że w zeznaniach świadków w 
osobach sędziów wielokrotnie powtarzają się stwierdzenia o niechętnym stosunku 
obwinionego do pracy, a także do współpracy, co wyrażało się niespełnianiem lub 
demonstracyjnie niechętnym spełnianiem próśb o zastępstwo, czy nieuzgadnianiem 
terminów urlopów z zastępującą  go w Sądzie Pracy sędzią W. Z. 
Lekceważący stosunek sędziego Sądu Rejonowego do pracy znalazł odbicie w 
ustaleniach i wnioskach wizytacji przeprowadzonej w Sądzie Pracy w dniach 25 – 28 
listopada 2003 r. przez sędziego Sądu Okręgowego. Wizytacja ta wykazała liczne i 
zarazem rażące uchybienia zawinione przez sędziego Sądu Rejonowego, także 

 
4
dotyczące sprawowanej przez niego funkcji Przewodniczącego Sądu Pracy, polegające 
przede wszystkim na tym, że nie zareagował na znaczny wpływ w 2003 roku spraw z 
powództwa pracowników Samodzielnych Publicznych Zakładów Opieki Zdrowotnej 
w A. o wynagrodzenie za pracę (tzw. „sprawy o 203 zł”). Do daty wizytacji wpłynęło 
ich 226, z czego 206 w październiku i listopadzie 2003 r., a 189 tych spraw 
oczekiwało nadal na wyznaczenie terminu. Sędzia wizytator podkreśliła, że sprawy te 
wymagają niezwłocznego kierowania na rozprawy proporcjonalnie do wpływu, gdyż 
tendencja może być rosnąca, a ponadto występujący w nich problem prawny był już 
wielokrotnie przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego i orzecznictwo w tym 
przedmiocie można uznać za utrwalone. Mimo to sędzia Sądu Rejonowego nie 
wyznaczył terminów rozpoznania w 164 sprawach przez następnych 7 – 8 miesięcy, tj. 
do dnia 28 czerwca 2004 r., kiedy to Prezes Sądu Rejonowego zagroził, że nie wyrazi 
zgody na urlop, zanim sprawy te nie zostaną wyznaczone na rozprawy. Wcześniej 
sędzia Sądu Rejonowego zwracał się do Prezesa tego Sądu z propozycją rozwiązania 
problemu masowego napływu tych spraw przez zwolnienie go z obowiązku orzekania 
raz w miesiącu w Wydziale Grodzkim, co pozwoliłoby mu na zwiększenie o jedną 
sesji w Sądzie Pracy, ale Prezes nie wyraził na to zgody wyjaśniając, że nie jest on 
nadmiernie obciążony pracą, co wynikało zresztą ze sprawozdania powizytacyjnego. 
Sąd Dyscyplinarny podniósł, że prócz kwestii związanej z powyżej opisanymi 
sprawami, wnioski powizytacyjne dotyczyły także innych nieprawidłowości. 
Najpoważniejsze zastrzeżenia wzbudziły przy tym ponad dwukrotny wzrost wskaźnika 
zaległości w stosunku do roku 2002, niska stabilność orzecznictwa, brak niezbędnych 
zarządzeń pomiędzy rozprawami przygotowujących sprawy odroczone, zaniechanie 
dyscyplinowania pełnomocników stron rygorami procesowymi na wypadek 
niewykonania czynności dowodowych lub uchybienia udzielonego terminu, opieszałe 
rozliczanie biegłych i niestosowanie art. 463 § 2 k.p.c. w sprawach o roszczenia 
pracowników oraz brak kontroli spraw zawieszonych z urzędu. 
Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny wskazał nadto, że w czasie omawiania 
przez sędziego wizytatora sprawozdania powizytacyjnego sędzia Sądu Rejonowego 
okazywał zniecierpliwienie, spoglądał na zegarek i wyszedł przed zakończeniem 
zebrania. Zawarte w sprawozdaniu powizytacyjnym zastrzeżenia nie spowodowały 
natomiast poprawy stylu pracy obwinionego. Nadal nie wydawał on zarządzeń 
przygotowujących rozprawy, czego skutkiem była konieczność nazbyt częstego 
odraczania rozpraw, nadal też popełniał uchybienia przy rozliczaniu biegłych. Kolejna 
wizytacja przeprowadzona przez innego sędziego wizytatora Sądu Okręgowego w 
Wydziale Grodzkim Sądu Rejonowego w A. w październiku 2004 r. potwierdziła 
występowanie nadal uchybień w pracy sędziego. Przede wszystkim sędzia wizytator 
zwróciła uwagę na bardzo wysoki wskaźnik odroczeń spraw, braki w koncentracji 

 
5
materiału dowodowego, brak dyscyplinowania stron i ich pełnomocników, a także 
niestosowanie procedury dotyczącej postępowania uproszczonego. 
Obwiniony nie przyznał się do zarzucanych mu przewinień dyscyplinarnych, 
podnosząc że bezpodstawny jest zarzut niewłaściwego odnoszenia się do stron i 
współpracowników. Jego zachowanie było bowiem zgodne z etyką i przepisami 
Kodeksu postępowania cywilnego. Była kierowniczka sekretariatu Sądu Pracy – 
Teresa W. źle wypełniała swoje obowiązki, źle protokołowała, popełniała błędy 
ortograficzne. W okresie poprzedzającym jej odejście na emeryturę przez długi czas 
pozostawała na zwolnieniu lekarskim i w związku z tym wytworzyły się pewne 
zaległości oraz bałagan spowodowany tym, że na sesjach protokołowały osoby z 
różnych wydziałów. Co do spraw „o 203 zł” wyjaśnił, że ich wpływ w październiku i 
listopadzie 2003 roku odpowiadał całorocznemu wpływowi spraw do Sądu Pracy. 
Przedstawił w owym czasie Prezesowi Sądu Rejonowego propozycję rozwiązania 
problemu poprzez zwolnienie go z obowiązku jednoczesnego orzekania w Wydziale 
Grodzkim na rzecz dodatkowej sesji w Sądzie Pracy, ale Prezes nie wyraził na to 
zgody. Rozpoznawał zatem te sprawy równolegle z pozostałymi, wpływającymi do 
Sądu Pracy. Wyznaczenie ich wszystkich na rozprawy oznaczałoby zablokowanie 
Sądu na pół roku. Wyjaśnił także, że pracę rozpoczynał o godz. 7.30 bądź 8.00, a 
kończył w zależności od ilości spraw w każdym dniu. Na wokandzie było 13 – 15 
spraw. Podkreślił, że w okresie jego pracy w Wydziale Grodzkim zaległość w 
rozpoznawanych przez niego sprawach znacznie się zmniejszyła i na koniec grudnia 
2005 roku wyniki były dobre, doprowadził do zlikwidowania zaległości w sprawach 
C. 
Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego poparł natomiast zarzuty i wniósł o 
wymierzenie obwinionemu kary przeniesienia na inne miejsce służbowe. 
Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny uznał, że zebrany w sprawie materiał 
dowodowy upoważnia do podzielenia podstaw obwinienia sędziego Sądu Rejonowego 
przedstawionych we wniosku o rozpoznanie sprawy dyscyplinarnej. 
Zeznania świadków – osób, które bezpośrednio współpracowały z obwinionym 
w okresie objętym sprawą, uzasadniają bowiem postawiony mu zarzut aroganckiego, 
niegrzecznego, autorytatywnego odnoszenia się do sędziów i pracowników Sądu, a 
także do stron procesu, czyli zachowań niezgodnych z etyką zawodową – niegodnych 
stanowiska sędziego. 
W ocenie Sądu Dyscyplinarnego, nie dyskwalifikują tej oceny zeznania 
świadków: Roberta P., Teresy P., Darii A. i Doroty B., którzy żadnych zastrzeżeń co 
do zachowań sędziego Sądu Rejonowego nie zgłaszali. Świadek Robert P. wyjaśnił, że 
do marca 2005 r. miał jedynie sporadyczne kontakty z sędzią, podobnie jak świadek 
Teresa P. Z faktu, że zeznające w charakterze świadków Daria A. i Dorota B. nie 
doświadczyły negatywnych zachowań obwinionego nie wynika natomiast, by nie 

 
6
miały one miejsca wobec innych osób. Prezentowanej przez obwinionego sędziego 
Sądu Rejonowego postawy nie usprawiedliwiał, według Sądu Apelacyjnego, fakt, że 
podlegli mu pracownicy sekretariatu nie spełniali jego oczekiwań co do ich pracy, a 
nawet źle wypełniali swoje obowiązki (np. kierowniczka sekretariatu – Teresa W.), ani 
to, że strony nie były należycie przygotowane do rozprawy. Dyscyplinowanie 
pracowników i stron procesu powinno być bowiem osiągane przy pomocy innych 
instrumentów niż obraźliwy ton wypowiedzi i podniesiony głos. Wykonywanie 
zawodu sędziego obliguje do zachowań godnych, a im wyższa jego ranga, tym zakres 
tego obowiązku jest większy. 
Za nazbyt daleko idące i zbędne Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny uznał 
określenie, w opisie zarzucanych przewinień, zachowania obwinionego jako 
„grubiańskiego”. 
W zakresie sformułowania zawartego w zarzucie – poniżania stron procesu – Sąd 
Apelacyjny stwierdził, iż ustalone fakty zachowania sędziego na sali rozpraw mogły 
wywołać u stron poczucie poniżenia. Użycie pod adresem uczestników jednej z 
rozpraw słowa „bydło” było także wyrazem tego rodzaju traktowania stron, 
niezależnie od tego, czy zostało przez uczestników rozprawy zasłyszane. 
Zeznania Prezesa Sądu Rejonowego w A. i Przewodniczącej Wydziału 
Grodzkiego tegoż Sądu w dostatecznym stopniu uzasadniają zarzut niestosowania się 
przez sędziego Sądu Rejonowego do ich zarządzeń dotyczących zwiększenia czasu 
pracy. 
Ustalenie lekceważącego stosunku obwinionego do zaleceń wizytatorów 
motywuje zaś nie tylko jego zachowanie w czasie omawiania sprawozdania 
powizytacyjnego, ale także to, że powtarzały się wnioski po wizytacjach z roku 2003 i 
z roku 2004, wskazujące zwłaszcza na niski wskaźnik załatwień, a bardzo wysoki 
odsetek odroczeń. 
Skutkiem powielania przez obwinionego wytkniętych mu błędów było 
dopuszczenie do nieuzasadnionej przewlekłości postępowania w dużej ilości spraw 
skierowanych do jego referatu, na co bezpośrednim dowodem jest sprawozdanie z 
przeprowadzonej wizytacji. Sąd Dyscyplinarny za najpoważniejsze przewinienie 
sędziego Sądu Rejonowego jako Przewodniczącego Sądu Pracy uznał przy tym 7-8 
miesięczną zwłokę w wyznaczeniu terminów rozpraw w 164 sprawach „o 203 zł”. 
Podkreślić, według Sądu Apelacyjnego, należało także okoliczność, iż 
prawidłowość dokonanych w pierwszym wyroku ustaleń faktycznych była 
przedmiotem kontroli instancyjnej w kontekście zarzutu obwinionego co do 
sprzeczności tych ustaleń z zebranym w sprawie materiałem oraz wyjaśnieniami 
obwinionego i dokonania dowolnej oceny zeznań świadków. Sąd Najwyższy – Sąd 
Dyscyplinarny zarzuty te uznał za całkowicie bezpodstawne, zaś wyjaśnienia złożone 
przez  obwinionego w toku ponownego rozpoznania sprawy w istocie są zbieżne z 

 
7
uprzednimi, a zatem zachowuje aktualność wyrażona w wyroku Sądu Najwyższego 
ocena, iż nie mogą one podważać trafności dokonanych w sprawie ustaleń 
faktycznych. 
Biorąc pod uwagę powyższe, Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny wyrokiem z 
dnia 28 marca 2007 r. obwinionego sędziego Sądu Rejonowego uznał za winnego 
popełnienia zarzucanego mu czynu, z tą zmianą, że z jego opisu wyeliminował 
sformułowanie „grubiańsko”, to jest przewinienia dyscyplinarnego wypełniającego 
dyspozycję art. 107 § 1 ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych i za to na 
podstawie art. 109 § 1 pkt 4 ustawy wymierzył mu karę dyscyplinarną przeniesienia na 
inne miejsce służbowe. 
Przy wymiarze kary Sąd Apelacyjny uwzględnił wykazaną poprawę stosunku do 
pracy w roku 2005, wyrażającą się w zmniejszeniu zaległości w sprawach cywilnych, 
a w ramach okoliczności obciążających – szczególną naganność ustalonych zachowań 
w stosunku do przełożonych, pracowników i stron procesu wyrażającą się w 
wywoływaniu lęku u pracowników, uczucia poniżenia stron procesu, długotrwałość i 
niezmienność tych zachowań mimo uwag przełożonych, wizytatorów oraz znaczną 
liczbę spraw, w których stwierdzono uchybienia i w których doszło do 
nieuzasadnionej zwłoki w podejmowanych czynnościach skutkujących nadmierną 
przewlekłością postępowania. Orzeczona kara, zdaniem Sądu Apelacyjnego, jest 
odpowiednia do stopnia zawinienia i rangi popełnionych przewinień dyscyplinarnych. 
Odwołanie od wyroku Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego złożył 
obwiniony sędzia, który zaskarżył go w całości, zarzucając błąd w ustaleniach 
faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mający wpływ na treść tego 
orzeczenia – polegający na przyjęciu, że obwiniony dopuścił się przewinień 
służbowych we wszystkich formach określonych w postawionych mu zarzutach – 
prowadzący w konsekwencji do rażącej niewspółmierności wymierzonej mu kary, a 
także naruszenie art. 2 i art. 180 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – 
wskutek wymierzenia kary dyscyplinarnej przeniesienia na inne miejsce służbowe, 
przewidzianej w art. 109 § 1 pkt 4 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju 
sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.), który to przepis z 
przytoczonymi normami konstytucyjnymi jest sprzeczny. 
Wskazując na takie podstawy, obwiniony wniósł o uchylenie zaskarżonego 
orzeczenia i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu – Sądowi Dyscyplinarnemu 
do ponownego rozpoznania. 
W uzasadnieniu odwołania obwiniony podniósł, że we wszczętym przeciwko 
niemu postępowaniu dyscyplinarnym postawiono zarzut, w którego opisie znalazł się 
zwrot „rażących uchybień godności urzędu i niegodnych stanowiska sędziego 
zachowań”. Zaskarżonym wyrokiem Sąd Apelacyjny z opisu czynu wyeliminował 
przymiotnik „grubiańsko”. Wszystkie pozostałe określenia utrzymał i nie dokonał 

 
8
żadnych zmian redakcyjnych zarzutu. Wynika z tego, że Sąd Dyscyplinarny znalazł 
dowody, żeby osobno przypisać obwinionemu zachowania, które wypełniają pierwszy 
zbiór – wyczerpujący ustawowe znamię czynu, za który sędzia ponosi 
odpowiedzialność dyscyplinarną, oraz drugi zbiór – nie mający nic wspólnego z 
treścią ustawy. Sąd Dyscyplinarny nie określił przy tym, które z poszczególnych 
zachowań przytoczonych w zarzucie zakwalifikował do zbioru pierwszego, a które do 
drugiego. Czyny będące jedynie niegodnymi stanowiska sędziego nie są tymczasem 
przewinieniami służbowymi. 
W tym znaczeniu, zdaniem odwołującego się, zaskarżony wyrok obraża art. 107 
§ 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych. 
Obwiniony wskazał nadto, że rola Sądu Dyscyplinarnego ograniczyła się do 
skonstatowania faktu istnienia strumienia plotek o obwinionym, stroniącym od 
sądowego życia towarzyskiego. Według niego, ocena materiału dowodowego w 
niniejszej sprawie sprowadzona została do zastosowania zasady, że skoro tyle osób o 
tym mówi, to coś w tym musi być. Próżno bowiem w motywach wyroku szukać 
wyjaśnienia, co potwierdziło się jako arogancja, co jako niegrzeczność, a co jako 
autorytaryzm. Nikt nie zadał sobie trudu oddzielenia faktów od zasłyszeń, a przy tym 
analizy okoliczności poszczególnych zdarzeń. Nie znajdzie się wytłumaczenia, 
dlaczego nie dano wiary obwinionemu, a także wzmianki, aby rozważano, że jeżeli 
obwiniony postępować miał aż tak źle, to dlaczego aż tak wiele osób tego nie 
potwierdza. Sąd Dyscyplinarny w to miejsce przyjął, jako swoje, ustalenie, że 
zachowanie obwinionego da się opisać na tak liczne sposoby. Zdaniem odwołującego 
się, w okolicznościach sprawy mnożenie bytów nie dowodzi jednak wcale rozległości 
jego przewinień, lecz zasadniczych trudności z ich sprecyzowaniem, co odnosi się 
zwłaszcza do warstwy zarzutów natury etycznej, w której Sąd Dyscyplinarny, wobec 
oczywistego niedostatku rzeczowych konkluzji, uciekł się do konstatacji, że 
prawidłowość ustaleń faktycznych była przedmiotem kontroli instancyjnej. W 
odniesieniu do płaszczyzny pozostałych części składowych zarzutu zwraca zaś uwagę 
poprzestanie sądu na ustaleniach protokołów kontroli – bez uwzględniania wyjaśnień 
obwinionego. 
Odwołujący się podniósł, że taki stan rzeczy nie mógł pozostać bez wpływu na 
rodzaj wymierzonej mu kary. W jego ocenie, kara ta jest produktem zapotrzebowania 
wynikającego z treści zarzutu, a nie środkiem zastosowanym po wszechstronnym 
rozważeniu materiału dowodowego. 
Zdaniem obwinionego, kara przeniesienia na inne miejsce służbowe nie 
odpowiada przy tym standardom państwa prawnego. Przepis art. 109 § 1 pkt 4 ustawy 
– Prawo o ustroju sądów powszechnych jest bowiem niezgodny z art. 2 i art. 180 ust. 2 
Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Kara w postępowaniu dyscyplinarnym 
prowadzonym przeciwko sędziemu powinna być określona przez sąd dyscyplinarny. 

 
9
Postanowienie w wyroku sądu o wymierzeniu kary przeniesienia sędziego na inne 
miejsce służbowe tego wymogu nie spełnia. Znaczenie tej kary i jej dolegliwość 
zależy bowiem bezpośrednio od tego, na jakie miejsce służbowe sędzia miałby zostać 
przeniesiony i gdzie to miejsce się znajduje. Nadane przez art. 75 ust. 3 powołanej 
ustawy Ministrowi Sprawiedliwości uprawnienie do ustalenia miejsca, na które sędzia 
zostanie przeniesiony, stanowiące w istocie dookreślenie kary, jest złamaniem 
konstytucyjnej zasady, w myśl której karę dla sędziego ustala sąd dyscyplinarny. 
W ocenie odwołującego się, wymierzona mu kara dotyka go więc na podstawie 
przepisów ustawy sprzecznych z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej i jako taka jest 
bezprawna. 
Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje: 
Odwołanie obwinionego sędziego zasługuje w części na uwzględnienie. 
Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny, uznając sędziego winnym przyjął, między 
innymi, że zachowywał się on arogancko, niegrzecznie, autorytatywnie wobec 
współpracowników, co w stosunku do pracowników sekretariatu przejawiało się 
zwracaniem się do nich w sposób nieuprzejmy i odmawianiem współpracy, w związku 
z czym urzędnicy bali się go i nie chcieli protokołować na jego sesjach. Sąd 
Apelacyjny, czyniąc tego rodzaju ustalenia, nie powołał się na żadne konkretne 
zdarzenia, które mogłyby stanowić podstawę do wyciągnięcia tego rodzaju wniosków, 
bowiem zebrany w tym zakresie materiał dowodowy nie dawał żadnych przesłanek do 
takiej konkretyzacji zachowań obwinionego. Relacje świadków w przeważającej 
mierze dotyczyły wiadomości zasłyszanych lub obiegowych opinii o sposobie bycia 
obwinionego. Rację ma przy tym odwołujący się, że inna grupa świadków, których 
zeznania również obdarzono wiarygodnością, wskazywała na pozytywne wrażenia ze 
swoich kontaktów z obwinionym. Nie można również odmówić trafności 
spostrzeżeniu odwołującego się, iż dokonana przez Sąd Apelacyjny ocena tych 
ostatnio przywołanych dowodów jako niepodważających postawionych mu zarzutów 
nie jest prawidłowa, skoro – jak już wspomniano – zarzutów tych nie zbudowano na 
konkretnych, umiejscowionych w czasie zdarzeniach, lecz na wysoce uogólnionym 
twierdzeniu o naganności stosunku obwinionego do współpracowników. 
Sąd Dyscyplinarny przypisał obwinionemu sędziemu zachowanie aroganckie, 
niegrzeczne i autorytatywne także wobec innych sędziów Sądu Rejonowego w A., 
opierając się w tym zakresie w zasadzie jedynie na zeznaniach Przewodniczącej 
Wydziału Grodzkiego, z których wynikało, że rozmowy z sędzią Sądu Rejonowego 
były trudne przez to, że każdą uwagę traktował jak atak na siebie i reagował 
protestami oraz agresją słowną – podniesionym głosem. Również jednak i ta 
wypowiedź nie została odniesiona do konkretnego, umiejscowionego w czasie 
zdarzenia. Brak jest także bliższego wyjaśnienia, na czym polegała agresja słowna, 

 
10
której świadek miała doświadczyć, co biorąc pod uwagę zeznania innych 
przesłuchanych w sprawie sędziów, którzy tego rodzaju uwag wobec obwinionego nie 
formułowali, nie daje wystarczających podstaw do uznania postawionego mu w tym 
przedmiocie zarzutu za uzasadniony. 
Podobnie rzecz się ma w odniesieniu do przypisania obwinionemu 
niewłaściwego stosunku do stron procesu, określonego jako poniżanie, lekceważenie, 
zwracanie się podniesionym głosem, krzykiem. Również i te zdarzenia nie zostały 
skonkretyzowane, bowiem materiał dowodowy na to nie pozwalał. Z relacji świadków 
bezpośrednio biorących udział w rozprawach nie wynika, na czym miałoby polegać 
niewłaściwe zachowanie sędziego, ani kiedy miałoby tego rodzaju zdarzenie zajść. 
Jedyne sprecyzowane zajście polegające na użyciu wobec uczestników rozprawy 
sformułowania: „bydło” miało miejsce, według świadka Elżbiety K., zeznającej dnia 
20 marca 2006 r. (k. 255 o. – k. 256 o.), „pięć, sześć lat temu”, wobec czego nie 
mieściło się w zarzucie postawionym obwinionemu. Pozostałe wypowiedzi, o tym na 
przykład, że krzyczał na sali, w większości były zasłyszane, wobec czego pozbawione 
jakiejkolwiek precyzji. Z dowodów nie wynika także, kiedy i w jakich sprawach 
strony zgłaszały ustne skargi, np. do Prezesa Sądu, bo na tę okoliczność nie ma 
żadnych notatek służbowych, a wypowiedzi ustne są bardzo niekonkretne. Sąd 
Apelacyjny nie wskazał także, na czym oparł swoje ustalenie, że strony w sprawach 
prowadzonych przez obwinionego sędziego wnosiły kilkakrotnie o zmianę referenta, 
bowiem nie przytoczył sygnatury ani jednej sprawy, której taki wniosek miałby 
dotyczyć. 
Nie potwierdził się także bardzo ogólny zarzut o lekceważącym stosunku 
obwinionego do sędziów wizytatorów, faktycznie zbudowany na jednym zdarzeniu 
opuszczenia przez odwołującego narady z udziałem sędziego wizytatora przed jej 
zakończeniem. Sąd Apelacyjny pominął bowiem całkowicie twierdzenia obwinionego, 
że w tym dniu miał sesję, wobec czego musiał wrócić na salę rozpraw, choć z 
pewnością był to doniosły powód, usprawiedliwiający wcześniejsze wyjście 
obwinionego z zebrania. 
Z powyższego wynika zatem, że przewód sądowy nie zdołał doprowadzić do 
potwierdzenia zarzutów stawianych obwinionemu w warstwie etycznej w takim 
znaczeniu, że w okresie od lipca 2002 r. do 31 marca 2005 r. dopuścił się konkretnych, 
umiejscowionych w czasie zachowań wobec współpracowników, przełożonych, czy 
stron procesu, które nie licowałyby z etyką zawodu, stanowiąc uchybienie godności 
urzędu. 
Sąd Najwyższy wielokrotnie zaś wyrażał pogląd, że jeżeli na rozprawie zostanie 
zachwiana wersja oskarżenia, gdyż w świetle zebranych dowodów nie da się bez 
obawy pomyłki wykluczyć innej wersji zdarzenia, bądź zdarzeń, nie jest dopuszczalne 

 
11
przypisanie oskarżonemu (obwinionemu) zarzucanego czynu, albowiem w tej sytuacji 
chroni go reguła in dubio pro reo. 
Według art. 4 k.p.k., obowiązkiem organów postępowania jest badać oraz 
uwzględniać okoliczności zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego 
(obwinionego), 
kształtować 
swoje 
przekonanie 
na 
podstawie 
wszystkich 
przeprowadzonych dowodów (art. 7 k.p.k.), a podstawę wyroku może stanowić tylko 
całokształt okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej (art. 410 k.p.k.). 
Sąd Apelacyjny tymczasem nie uwzględnił wszystkich okoliczności ujawnionych 
w toku postępowania. Nie przywiązał bowiem należytej wagi do zeznań świadków, 
zeznających na korzyść obwinionego, pominął także wyjaśnienia samego 
obwinionego, nie dokonując ich analizy, bowiem za wypełnienie obowiązku w tym 
zakresie nie może być uznane odwołanie się do oceny tego dowodu wyrażonej w 
wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 września 2006 r., skoro dotyczyła ona 
poprzednio przeprowadzonego przez Sąd Apelacyjny postępowania i nie wiązała Sądu 
Dyscyplinarnego rozpoznającego sprawę ponownie. Z art. 442 § 3 k.p.k. wynika 
bowiem, że wiążącymi dla sądu, któremu przekazano sprawę do ponownego 
rozpoznania są jedynie zapatrywania prawne i wskazania sądu odwoławczego co do 
dalszego postępowania, a skoro – stosownie do treści art. 434 § 2 k.p.k., środek 
odwoławczy wniesiony na niekorzyść oskarżonego może spowodować także 
orzeczenie na jego korzyść, przy ponownym rozpoznaniu sprawy przez Sąd 
Dyscyplinarny konieczne było przeprowadzenie postępowania odpowiadającego 
powyżej przytoczonym regułom i dokonanie prawidłowej oceny zebranego materiału, 
niezależnie od okoliczności, że Sąd Najwyższy uchylił poprzedni wyrok Sądu 
Apelacyjnego w uwzględnieniu odwołania wniesionego na niekorzyść obwinionego. 
Zdaniem Sądu Najwyższego, Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny nie sprostał temu 
zadaniu, w istocie bowiem bezkrytycznie podzielił pogląd Zastępcy Rzecznika 
Dyscyplinarnego, ograniczając się do z góry przyjętych założeń, co słusznie zarzucił 
odwołujący się.  
Powyższe uwagi można odnieść w całości do uznanego za potwierdzony zarzutu 
polegającego na niestosowaniu się przez obwinionego do zarządzeń Prezesa Sądu i 
Przewodniczącej Wydziału Grodzkiego dotyczących zwiększenia czasu jego pracy. 
Biorąc bowiem pod uwagę, że zgodnie z art. 83 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo 
o ustroju sądów powszechnych, czas pracy sędziego określony jest wymiarem jego 
zadań, samo ustalenie, iż obwiniony przebywał w sądzie zbyt krótko, bez wskazania 
konkretnych zdarzeń, które uprawniały do negatywnej oceny tego rodzaju zachowania 
z uwagi na ujemne skutki dla wypełniania powierzonych mu obowiązków, jest 
niewystarczające do przypisania przewinienia dyscyplinarnego. 
Uznanie natomiast sędziego winnym tego, że w przeważającej ilości spraw 
skierowanych do jego referatu dopuścił do nieuzasadnionej przewlekłości przez 

 
12
niestosowanie się do zaleceń powizytacyjnych, brak koncentracji materiału 
dowodowego, brak dążenia do szybkiego zakończenia sprawy, bezzasadne odraczanie 
rozpraw, chaotyczne prowadzenie procesu, kierowanie spraw na kolejne (puste) 
terminy rozpraw bez ich uprzedniego przygotowania (bez kontroli biegu sprawy 
pomiędzy rozprawami), niewykonywanie obowiązku dokształcania i pogłębiania 
wiedzy, powielanie błędów – wbrew zaleceniom powizytacyjnym, bez odniesienia 
tego rodzaju zarzutu do konkretnych spraw i popełnionych w nich w określonym 
czasie uchybień także nie może być uznane za prawidłowe. Przewinienie służbowe 
polegające na dopuszczeniu do nieuzasadnionego przedłużenia postępowania 
sądowego musi być bowiem skonkretyzowane przez oznaczenie spraw, których 
dotyczy, a także czynności, które w prowadzonych w nich postępowaniach sędzia 
podjął wadliwie lub których zaniechał. Tego warunku nie spełnia wskazanie na 
„przeważającą ilość spraw z referatu” i szereg różnorodnych uchybień, z których 
przecież nie wszystkie dotykały poszczególnych spraw. Tego rodzaju sformułowanie 
trudno uznać by było nawet za prawidłowe zalecenia powizytacyjne, a z pewnością nie 
odpowiada obowiązkowi Sądu Dyscyplinarnego, wynikającemu z art. 413 § 2 pkt 1 
k.p.k., dokładnego określenia przypisanego obwinionemu czynu. Choć bowiem 
Kodeks postępowania karnego nie wyjaśnia, na czym ma polegać dokładne określenie 
przypisanego oskarżonemu czynu, to w judykaturze przyjmuje się, że wyraźnej 
wskazówki w tym zakresie należy poszukiwać w art. 332 § 1 pkt 2 k.p.k., z którego 
wynika, iż akt oskarżenia powinien zawierać dokładne określenie zarzucanego czynu, 
ze wskazaniem czasu, miejsca i okoliczności jego popełnienia oraz skutków, a 
zwłaszcza wysokości powstałej szkody, bowiem wyrok sądu nie może określać tego 
czynu mniej dokładnie (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 sierpnia 2006 r., III 
KK 262/06, LEX nr 192998). Uwagi te można odnieść bezpośrednio do postępowania 
dyscyplinarnego, ponieważ zgodnie z art. 114  § 4 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – 
Prawo o ustroju sądów powszechnych, wniosek rzecznika dyscyplinarnego o 
rozpoznanie sprawy dyscyplinarnej powinien zawierać dokładne określenie czynu, 
który jest przedmiotem postępowania, oraz uzasadnienie, zaś zgodnie z art. 128 tej 
ustawy, w sprawach nieuregulowanych w jej rozdziale 3 stosuje się odpowiednio 
przepisy Kodeksu postępowania karnego. 
Określenie przypisanego obwinionemu czynu tak w zakresie dotyczącym 
przewlekłości w „przeważającej ilości spraw”, jak i pozostałych opisanych powyżej 
przewinień bezsprzecznie nie odpowiada tym wymaganiom, a co więcej nie pozwala 
umiejscowić konkretnych czynów w czasie, wobec czego niemożliwie jest 
stwierdzenie, czy nie wykraczają one poza okres objęty zarzutem. 
Prawidłowe i zasługujące na uwzględnienie jest natomiast ustalenie Sądu 
Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego, że obwiniony w okresie od dnia 28 
października 2003 r. do 28 czerwca 2004 r., pełniąc funkcję przewodniczącego Sądu 

 
13
Pracy w Sądzie Rejonowym w A., zaniechał podjęcia niezbędnych czynności 
sądowych, przez co doprowadził do nieuzasadnionej przewlekłości w 164 sprawach 
zarejestrowanych w repertorium IV P od numeru 236/03 do numeru 406/03. Nie budzi 
bowiem wątpliwości, że pomimo zaleceń powizytacyjnych, sędzia Sądu Rejonowego 
nie wyznaczył w nich terminu rozpraw przez 7 – 8 miesięcy, choć były to sprawy 
jednorodzajowe i nie nasuwające już wówczas wątpliwości interpretacyjnych. 
Obciążenie kierowanego przez niego Sądu Pracy nie było zaś w owym czasie tak duże, 
ażeby nadanie sprawom biegu nie było możliwe. 
Obwiniony sędzia takim zaniechaniem naruszył art. 6 k.p.c., wyrażający zasadę 
szybkości postępowania oraz art. 471 k.p.c., stanowiący o tym, że termin rozprawy w 
sprawach z zakresu prawa pracy powinien być wyznaczony tak, aby od daty wpływu 
pozwu nie upłynęło więcej niż dwa tygodnie. Zachowanie to było tym bardziej 
naganne, że dotyczyło dużej ilości spraw, a w konsekwencji prowadziło do 
zwiększenia 
zaległości, 
którym 
obwiniony 
jako 
Przewodniczący 
Wydziału 
obowiązany był przeciwdziałać. Taką powinność nakładał na niego przepis § 63 ust. 1 
pkt 14 obowiązującego wówczas rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 19 
listopada 1987 r. – Regulamin wewnętrznego urzędowania sądów powszechnych (Dz. 
U. Nr 38, poz. 218 ze zm.), zgodnie z którym przewodniczący Wydziału kieruje 
całokształtem pracy w Wydziale w zakresie spraw sądowych, mając na względzie 
poziom i sprawność postępowania sądowego, a w szczególności zapobiega 
powstawaniu zaległości, a w razie ich powstania – opracowuje plan ich usunięcia i 
kontroluje jego wykonanie, informując okresowo prezesa sądu o stanie zaległości. 
Zgodzić należy się z Sądem Apelacyjnym – Sądem Dyscyplinarnym, że długotrwała 
zwłoka w wyznaczeniu terminów rozpraw w tak dużej ilości spraw rzeczywiście 
zaistniała, bowiem wyjaśnienia obwinionego dotyczące sukcesywnego kierowania 
spraw na posiedzenia nie odpowiadają faktycznemu stanowi rzeczy, a tego rodzaju 
zaniechanie musi być uznane za naruszenie przez obwinionego fundamentalnego dla 
Przewodniczącego Wydziału obowiązku przeciwdziałania powstawaniu zaległości. 
Można zatem stwierdzić, że obwiniony sędzia dopuścił się przewinienia 
służbowego polegającego na tym, że w okresie od dnia 28 października 2003 r. do 
dnia 28 czerwca 2004 r., pełniąc funkcję Przewodniczącego Sądu Pracy w Sądzie 
Rejonowym w A., w 164 sprawach zarejestrowanych w repertorium IV P od numeru 
236/03 do numeru 406/03 – dopuścił się opieszałości w nadaniu im biegu przez okres 
7 – 8 miesięcy, to jest przewinienia określonego w art. 107 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 
2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.). 
W odniesieniu do tego przewinienia służbowego zachodzi jednak przedawnienie 
karalności. Zgodnie bowiem z art. 108 § 2 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o 
ustroju sądów powszechnych, jeżeli przed upływem trzech lat od chwili popełnienia 

 
14
czynu sprawa nie została prawomocnie zakończona, sąd dyscyplinarny orzeka o 
popełnieniu przewinienia, umarzając postępowanie w zakresie wymierzenia kary. 
Zarzucany obwinionemu czyn jest przewinieniem o cechach trwałych, wobec 
czego przedawnienie rozpoczęło bieg od ostatniego momentu, w którym obwiniony 
zrealizował znamiona czynu, to jest od dnia 28 czerwca 2004 r., a zatem upłynęło 28 
czerwca 2007 r. 
Z tych względów Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny, na podstawie art. 437 § 2 
k.p.k. w związku z art. 128 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów 
powszechnych, uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego i uznając 
sędziego 
Sądu 
Rejonowego 
winnym 
popełnienia 
przewinienia 
służbowego 
szczegółowo opisanego w sentencji wyroku, na podstawie art. 108 § 2 zdanie drugie 
ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych, umorzył 
postępowanie w zakresie wymierzenia kary dyscyplinarnej.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI