SNO 37/05
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy utrzymał w mocy karę nagany dla sędziego za naruszenie godności urzędu poprzez utrzymywanie bliskich kontaktów z osobą podającą się za funkcjonariusza ABW i spożywanie z nią alkoholu.
Sąd Najwyższy rozpoznał sprawę sędziego Sądu Okręgowego, który został obwiniony o naruszenie godności urzędu poprzez utrzymywanie bliskich kontaktów ze Zbigniewem K., osobą podającą się za funkcjonariusza ABW. Sędzia przyjmowała go w miejscu pracy, spożywała z nim alkohol, a także uczestniczyła w spotkaniach, które powinny wzbudzić wątpliwości co do legalności omawianych spraw. Sąd Apelacyjny wymierzył karę nagany. Minister Sprawiedliwości wniósł odwołanie, domagając się zaostrzenia kary, jednak Sąd Najwyższy utrzymał zaskarżony wyrok w mocy.
Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny rozpoznał sprawę sędziego Sądu Okręgowego, który został obwiniony o popełnienie przewinienia służbowego z art. 107 § 1 Prawa o ustroju sądów powszechnych. Zarzucono mu uchybienie godności urzędu sędziego poprzez utrzymywanie bliskich kontaktów ze Zbigniewem K., o którym wiedział, że bezpodstawnie podaje się za funkcjonariusza Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Sędzia wielokrotnie przyjmowała go w miejscu pracy, spożywała z nim alkohol, a także uczestniczyła w spotkaniach, których przebieg powinien wzbudzić wątpliwości co do legalności omawianych tam spraw. Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny uznał obwinioną za winną i wymierzył karę dyscyplinarną nagany. Minister Sprawiedliwości złożył odwołanie, zarzucając rażącą niewspółmierność kary i wnosząc o jej zaostrzenie. Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny, po rozważeniu argumentów obu stron, uznał, że kara nagany jest adekwatna do popełnionego przewinienia, biorąc pod uwagę również dotychczasową nienaganną postawę zawodową sędzi oraz jej skruchę. W związku z tym, Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok, obciążając Skarb Państwa kosztami postępowania odwoławczego.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Tak, takie zachowanie stanowi przewinienie służbowe uchybiające godności urzędu sędziego.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że zachowanie sędzi naruszyło nakaz strzeżenia powagi stanowiska i unikania wszystkiego, co mogłoby przynieść ujmę tej powadze lub osłabiać zaufanie do bezstronności sędziego. Tolerowanie obecności osoby o niejasnej sytuacji życiowej i moralnej, spożywanie z nią alkoholu oraz bagatelizowanie roli podczas spotkań z osobami chcącymi załatwić sprawy urzędowe, podważyło zaufanie do zasad etycznych sędziego.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
utrzymanie w mocy zaskarżonego wyroku
Strona wygrywająca
obwiniona sędzia
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| sędzia Sądu Okręgowego | osoba_fizyczna | obwiniona |
| Minister Sprawiedliwości | organ_państwowy | skarżący |
| Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny | inne | sąd niższej instancji |
| Skarb Państwa | inne | strona kosztów postępowania |
Przepisy (6)
Główne
P.u.s.p. art. 107 § § 1
Prawo o ustroju sądów powszechnych
Określa przewinienie służbowe sędziego jako uchybienie godności urzędu.
P.u.s.p. art. 109 § § 1 pkt 2
Prawo o ustroju sądów powszechnych
Przewiduje karę dyscyplinarną nagany za popełnione przewinienie.
Pomocnicze
P.u.s.p. art. 82 § § 2
Prawo o ustroju sądów powszechnych
Nakłada na sędziego obowiązek strzeżenia powagi stanowiska służbowego i unikania wszystkiego, co mogłoby przynieść ujmę tej powadze lub osłabiać zaufanie do bezstronności sędziego.
P.u.s.p. art. 109 § § 1 pkt 4
Prawo o ustroju sądów powszechnych
Przewiduje karę dyscyplinarną przeniesienia na inne miejsce służbowe.
k.p.k. art. 438 § pkt 4
Kodeks postępowania karnego
Określa podstawy kasacji, w tym rażącą niewspółmierność kary.
P.u.s.p. art. 133
Prawo o ustroju sądów powszechnych
Reguluje kwestie kosztów postępowania.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Kara nagany jest adekwatna do popełnionego przewinienia. Nienaganna postawa zawodowa sędzi. Skrucha i obietnica poprawy ze strony obwinionej. Kara przeniesienia na inne stanowisko byłaby nadmiernie surowa i wykraczałaby poza cele postępowania.
Odrzucone argumenty
Kara nagany jest rażąco niewspółmierna (zbyt łagodna). Zachowanie sędzi było szczególnie rażącym uchybieniem godności urzędu. Zachowanie sędzi ugodziło w autorytet organów wymiaru sprawiedliwości i wyrządziło znaczną szkodę.
Godne uwagi sformułowania
uchybiła godności urzędu sędziego przez utrzymywanie bliskich kontaktów ze Zbigniewem K., o którym wiedziała, iż bezpodstawnie podaje się za funkcjonariusza Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego przyjmowanie go wielokrotnie w miejscu pracy i spożywanie z nim alkoholu w czasie spotkań, w których dochodziło do zakłóceń spokoju i porządku publicznego oraz interwencji Policji naruszyła ujęty w art. 82 § 2 Prawa o ustroju sądów powszechnych nakaz strzeżenia powagi stanowiska służbowego i unikania – w służbie i poza służbą – wszystkiego, co mogłoby przynieść ujmę tej powadze lub osłabiać zaufanie do bezstronności sędziego nie można nie podzielić jego racji odnośnie do konieczności takiego kształtowania zewnętrznego wizerunku wymiaru sprawiedliwości, aby w opinii społecznej nie zachodziły uzasadnione okolicznościami wątpliwości co do postawy etycznej sędziego
Skład orzekający
Edward Matwijów
przewodniczący
Beata Gudowska
sprawozdawca
Antoni Górski
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów, w szczególności oceny zachowań mogących naruszać godność urzędu i wpływać na zaufanie do wymiaru sprawiedliwości."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji faktycznej i oceny konkretnego przypadku przez Sąd Najwyższy.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa dotyczy etyki sędziowskiej i odpowiedzialności dyscyplinarnej, co jest zawsze interesujące dla prawników. Dodatkowo, wątek osoby podającej się za funkcjonariusza ABW i jej relacje z sędzią dodają element sensacji.
“Sędzia utrzymywała bliskie kontakty z oszustem podającym się za agenta ABW. Sąd Najwyższy zdecydował o karze.”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyWYROK Z DNIA 11 LIPCA 2005 R. SNO 37/05 Przewodniczący: sędzia SN Edward Matwijów. Sędziowie SN: Beata Gudowska (sprawozdawca), Antoni Górski. Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny na rozprawie z udziałem Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Apelacyjnego oraz protokolanta po rozpoznaniu w dniu 11 lipca 2005 r. sprawy sędziego Sądu Okręgowego w związku z odwołaniem Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 21 marca 2005 r., sygn. akt (...) u t r z y m a ł w m o c y zaskarżony w y r o k , obciążając Skarb Państwa kosztami postępowania odwoławczego. U z a s a d n i e n i e Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny wyrokiem z dnia 21 marca 2005 r. uznał obwinionego sędziego Sądu Okręgowego – Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych za winną tego, że w okresie od grudnia 2003 r. do września 2004 r. uchybiła godności urzędu sędziego przez utrzymywanie bliskich kontaktów ze Zbigniewem K., o którym wiedziała, iż bezpodstawnie podaje się za funkcjonariusza Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego; przyjmowanie go wielokrotnie w miejscu pracy i spożywanie z nim alkoholu w czasie spotkań, w których dochodziło do zakłóceń spokoju i porządku publicznego oraz interwencji Policji oraz uczestniczenie w spotkaniach, których przebieg powinien wzbudzić jej wątpliwości co do legalności omawianych tam spraw, to jest popełnienia przewinienia służbowego z art. 107 § 1 Prawa o ustroju sądów powszechnych i za to przewinienie na podstawie art. 109 § 1 pkt 2 tej ustawy wymierzył w obwinionej karę dyscyplinarną nagany. Sąd Dyscyplinarny ustalił, że w grudniu 2003 r. sędzia Sądu Okręgowego nawiązała ze Zbigniewem K., który przedstawiał się wszystkim jako oficer Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, bliską znajomość związaną z wielokrotnym przyjmowaniem go w miejscu pracy, na sali rozpraw podczas prowadzenia przez nią sesji oraz w gabinecie sędziowskim, także pod jej nieobecność. Jego natarczywe telefony do Sądu spowodowały latem 2004 r. zwrócenie obwinionemu sędziemu przez przewodniczącą wydziału uwagi na ich niestosowność. Na początku kwietnia 2004 r. jeden z sędziów poinformował obwinioną o tym, że jej znajomy nie jest osobą, za którą się podaje, lecz nie zmieniło to charakteru jej kontaktów z nim. Kontynuowała znajomość, mimo że odnosił się 2 do niej agresywnie i kilkakrotnie uderzył ją w twarz. Do pracy przychodziła ze śladami pobicia. Obwiniona choruje na cukrzycę i z powodu niedocukrzenia źle się poczuła podczas wizyty u Zbigniewa K. w dniu 11 czerwca 2004 r., więc wezwał on telefonicznie jej matkę. Ta, kiedy sprzeciwiał się zabraniu obwinionej o domu, wezwała Policję. Policjanci, widząc dużą liczbę puszek po piwie, ocenili objawy niedocukrzenia obwinionej jako stan po użyciu alkoholu. Wylegitymowali obecnych i matka obwinionej okazała im jej legitymację służbową córki, a jej znajomy podał się za oficera ABW. Obwiniona miała zamiar zerwania ze Zbigniewem K., w związku z czym w dniu 28 sierpnia 2004 r. udała się z nim do lokalu „E.” (...)” na obiad, lecz znaleźli się tam w większym towarzystwie i postanowiła przełożyć rozmowę na wieczór. Po drodze do jego mieszkania kupili butelkę „krupniku”. Wizyta zakończyła się głośną kłótnią, w czasie której Zbigniew K. uderzył obwinioną w głowę. Na głośne krzyki obwinionej, której Zbigniew K. znowu nie chciał wypuścić z mieszkania, interweniował sąsiad, i po otwarciu mu drzwi obwiniona uciekła, pozostawiając torebkę. Zwróciła się do Policji z zawiadomieniem o kradzieży i pobiciu. Na posterunku przeprowadzono badanie, które ujawniło 0,55 prom. alkoholu w jej krwi. Obwiniona uczestniczyła jako bliska znajoma Zbigniewa K. w dwu spotkaniach w lokalach w obcymi jej osobami. W czerwcu 2004 r. w restauracji „P.(...) B.(...)” z prowadzonych rozmów wywnioskowała, że uczestniczący w spotkaniu przedsiębiorcy zainteresowani są „załatwieniem” przez Zbigniewa K. określonej sprawy w Urzędzie Miasta i dowiedziała się od niego, że dostał za to 15.000 zł. W dniu 16 sierpnia 2004 r. w restauracji „L.(...) D.(...)” w czasie spotkania z architektem i zainteresowanym zatwierdzeniem jego projektu, była świadkiem składania Zbigniewowi K. propozycji zapłaty za pomoc w tej sprawie. W ocenie Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego, czyny obwinionej uchybiały godności urzędu sędziego i wyczerpały znamiona przewinienia służbowego. Obwiniona naruszyła ujęty w art. 82 § 2 Prawa o ustroju sądów powszechnych nakaz strzeżenia powagi stanowiska służbowego i unikania – w służbie i poza służbą – wszystkiego, co mogłoby przynieść ujmę tej powadze lub osłabiać zaufanie do bezstronności sędziego. Nie baczyła, że w jej kręgu towarzyskim znalazła się osoba o niejasnej sytuacji życiowej, wątpliwych zasadach moralnych i skłonności do zachowań agresywnych, co – zważywszy na przejawy tej znajomości mogło być postrzegane przez inne osoby jako przynoszące ujmę samej obwinionej, podważające w ich odbiorze zaufanie do zasad etycznych, jakimi się kieruje. Obwiniona zawiniła przez tolerowanie niemal stałej obecności w jej miejscu służbowym osoby o niewyjaśnionym statusie i źródłach dochodu. Dozwalała na spożywanie przez Zbigniewa K. alkoholu, wywołującego jego nieobliczalne reakcje. Mimo negatywnych doświadczeń, nie sprzeciwiała się kolejnym spotkaniom, była obojętna na 3 agresję. Bagatelizowała w sposób niedopuszczalny swoją niejasną rolę podczas spotkań w restauracjach z osobami chcącymi załatwić sprawy urzędowe za pośrednictwem Zbigniewa K., płacących mu lub obiecujących zapłatę za pośrednictwo. Mając na uwadze z jednej strony te wszystkie okoliczności i brak usprawiedliwienia dla takiego zachowania w silnym zaangażowaniu uczuciowym, a z drugiej strony nienaganny przebieg dotychczasowej pracy i szczerą skruchę obwinionej, Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny za odpowiednią karę uznał karę nagany. Wyrok został zaskarżony przez Ministra Sprawiedliwości, który zarzucił rażącą niewspółmierność kary w stosunku do przypisanego przewinienia dyscyplinarnego i wniósł o jej zaostrzenie przez wymierzenie obwinionej kary przeniesienia na inne miejsce służbowe (art. 109 § 1 pkt 4 Prawa o ustroju sądów powszechnych). W ocenie Ministra, orzeczona kara nagany jest rażąco niewspółmierna (zbyt łagodna) w rozumieniu art. 438 pkt 4 k.p.k. do rodzaju i charakteru popełnionego przez obwinioną przewinienia dyscyplinarnego oraz rozmiaru szkody wyrządzonej dobru wymiaru sprawiedliwości. Nie realizuje także należycie celów zapobiegawczych i wychowawczych. Wymierzając ją, Sąd Dyscyplinarny nie ocenił należycie ustalonych okoliczności przedmiotowych czynu obwinionej, która, lekceważąc obowiązki ciążące na niej z racji piastowanego urzędu, uchybiła godności urzędu sędziego w sposób szczególnie rażący. Na taką ocenę zasługuje długotrwałe kontynuowanie przez sędziego bliskiej znajomości z osobą, wobec której powzięła uzasadnione wątpliwości co do jego sytuacji zawodowej i podejmowanych działań, ponadto zachowującą się agresywnie i naruszającą jej nietykalność cielesną. Szczególnie rażąco godności sprawowanego urzędu uchybia również uczestnictwo w spotkaniach, których przebieg budzi podejrzenia co do korupcyjnego charakteru. Zachowanie obwinionej ugodziło w autorytet organów wymiaru sprawiedliwości i wyrządziło znaczną szkodę. Okoliczności popełnienia przewinienia przez obwinioną pozwalają na przypuszczenie o utracie przez nią osobistego autorytetu wśród pracowników Sądu Okręgowego, koniecznego do prawidłowego dalszego wykonywania przez nią czynności zawodowych w tym Sądzie. Obwiniona wniosła o oddalenie odwołania. Zaprezentowała swoje głębokie przeświadczenie, że nigdy nie uchybiła godności urzędu sędziowskiego. Twierdziła, że zarówno w czasie pracy w sądzie, jak i poza służbą zachowywała powagę stanowiska i nie popełniła żadnego czynu, który mógłby przynieść ujmę godności stanowiska lub osłabić zaufanie do niej jako bezstronnego sędziego. Zachowanie swoje tłumaczyła bardzo silnym związkiem emocjonalnym ze Zbigniewem K., zakończonym definitywnie w sierpniu 2004 r. w sposób nieoczekiwanie burzliwy, gdy zdarzyło się jej – chorej na cukrzycę – zupełnie incydentalnie spożywać alkohol. Przejawiała przeświadczenie, że nie 4 utraciła zaufania wśród pracowników Sądu Okręgowego, gdyż świadomie unikała spotkań publicznych, podczas którym mogłyby ujawnić się ślady jej pobicia. Uznała orzeczenie Sądu Dyscyplinarnego za bardzo surowe, lecz przyjęła je z pokorą, wiedząc, że postąpiła nagannie i wyraziła najgłębszą skruchę i obietnicę nienadużycia zaufania w przyszłości. Kara, o której orzeczenie wniesiono w odwołaniu, wiązałaby się dodatkowo z utratą kontaktu z rodziną i przekreśleniem życia, wystarczająco skomplikowanego zawiedzionymi uczuciami. Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje: Argumenty Ministra Sprawiedliwości są oczywiste i nie można nie podzielić jego racji odnośnie do konieczności takiego kształtowania zewnętrznego wizerunku wymiaru sprawiedliwości, aby w opinii społecznej nie zachodziły uzasadnione okolicznościami wątpliwości co do postawy etycznej sędziego, zarówno w czasie wykonywania obowiązków służbowych, jak i poza służbą. Jest oczywiste, że takiej postawy wymaga szeroko pojęte dobro wymiaru sprawiedliwości, więc zarówno środowisko sędziowskie, jak i opinia publiczna powinny otrzymywać jednoznaczny sygnał, że naganne z tego punktu widzenia zachowanie sędziego musi spotkać kara. W okolicznościach rozpoznawanej sprawy Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny nie podzielił jednak stanowiska Ministra Sprawiedliwości, że kara dyscyplinarna wymierzona obwinionej jest rażąco niewspółmierna. Orzeczenie Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego uznał za prawidłowe jako oparte na wszechstronnym rozważeniu ustalonych faktów i trafnej ocenie przesłanek wymiaru kary, po wyważeniu zarówno skuteczności wymierzonej kary na płaszczyźnie prewencji generalnej i indywidualnej dolegliwości. Sąd Dyscyplinarny wykazał, że przy doborze kary zwrócił uwagę na wszystkie okoliczności sprawy, nie pomijając żadnej, której uwzględnienie mogłoby doprowadzić do doboru kary innej, mniej lub bardziej surowej. Nie abstrahując od przedmiotowych aspektów sprawy, zachowania obwinionej, ocenione jako wykroczenie dyscyplinarne, opisał jako zdarzenia, które wykraczały poza ramy ograniczeń stawianych sędziemu w życiu osobistym, naruszające wymaganie postępowania przez sędziego etycznie, w sposób nienarażający prestiżu sprawowanego urzędu. Uwzględnił także niebagatelne znaczenie dotychczasowej, nienagannej postawy zawodowej obwinionej, brak zarzutów co do wykonywania obowiązków sędziowskich, nawet w czasie objętych zarzutami komplikacji w życiu osobistym. Obwinionej została wymierzona kara dyscyplinarna nagany, druga co do surowości w katalogu kar przewidzianych w art. 109 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.). W swych skutkach kara ta stanowi wyraz surowego napiętnowania niegodnego zachowania obwinionej, zatem Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny nie dostrzegł konieczności sięgania do kary przeniesienia na inne stanowisko służbowe, bardziej dolegliwej ze swej istoty oraz – w tej konkretnej sprawie – ze 5 względu na skutki w życiu osobistym obwinionej. Taka kara wykraczałaby poza cele, które ma osiągnąć, zważywszy że naruszenie godności sędziego przypisane obwinionej spotkało się wystarczającą wobec niej sankcją. Nie bez znaczenia jest także zaprezentowana w postępowaniu dyscyplinarnym postawa obwinionego sędziego, zrozumienie naganności popełnionego czynu, okazana skrucha oraz wiarygodna obietnica poprawy. Mając wszystkie te okoliczności na względzie, Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny utrzymał w mocy wyrok zaskarżony w zakresie orzeczenia o karze nagany, orzekając o kosztach na podstawie art. 133 ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI