SNO 36/04

Sąd Najwyższy – Sąd DyscyplinarnyWarszawa2004-09-28
SNKarneodpowiedzialność dyscyplinarna sędziówWysokanajwyższy
odpowiedzialność karnasędziasąd dyscyplinarnypoświadczenie nieprawdydowodypostępowanie karnesąd najwyższysąd apelacyjny

Sąd Najwyższy uchylił uchwałę Sądu Apelacyjnego w sprawie zezwolenia na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania z powodu niedostatecznej analizy dowodów.

Prokurator Okręgowy wystąpił o zezwolenie na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej za poświadczenie nieprawdy w protokołach posiedzeń. Sąd Apelacyjny początkowo zezwolił, ale Sąd Najwyższy uchylił tę uchwałę z powodu braku wszechstronnej analizy dowodów. Po ponownym rozpoznaniu Sąd Apelacyjny nie zezwolił na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności, uznając deficyt dowodów. Prokurator złożył zażalenie, które Sąd Najwyższy uwzględnił, uchylając zaskarżoną uchwałę i przekazując sprawę do ponownego rozpoznania z powodu jednostronnej i powierzchownej oceny dowodów.

Sprawa dotyczyła wniosku Prokuratora Okręgowego o zezwolenie na pociągnięcie sędziego Sądu Rejonowego do odpowiedzialności karnej za poświadczenie nieprawdy w protokołach posiedzeń, polegające na wykazaniu obecności kuratora, który faktycznie nie uczestniczył w rozprawach. Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny początkowo zezwolił na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności, ale Sąd Najwyższy uchylił tę uchwałę, wskazując na brak wszechstronnej analizy dowodów i zajmowanie się kwestiami wykraczającymi poza zakres wniosku. Po ponownym rozpoznaniu Sąd Apelacyjny nie zezwolił na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności, stwierdzając deficyt dowodów obciążających. Prokurator Okręgowy złożył zażalenie, zarzucając nieprawidłową ocenę materiału dowodowego. Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny uwzględnił zażalenie, uchylając uchwałę Sądu Apelacyjnego i przekazując sprawę do ponownego rozpoznania. Sąd Najwyższy wskazał na jednostronność i powierzchowność oceny dowodów przez Sąd Apelacyjny, pominięcie istotnych okoliczności, takich jak status świadka Aliny Ś. jako podejrzanej, a także krytyczną ocenę zeznań świadka Danuty M. bez uwzględnienia jej stanu zdrowia psychicznego i historii choroby. Podkreślono również potrzebę dogłębnego wyjaśnienia praktyki stosowanej przez kuratorów dla nieobecnych oraz analizy zeznań innych świadków.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Nie, Sąd Apelacyjny nie dokonał wszechstronnej analizy dowodów i nie wyjaśnił wszystkich istotnych okoliczności.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy stwierdził, że Sąd Apelacyjny nie zbadał wszystkich dowodów, w tym zeznań świadków i kwestii wiarygodności kluczowego świadka, a także zajął się okolicznościami pozostającymi poza zakresem wniosku.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uchylenie uchwały i przekazanie do ponownego rozpoznania

Strona wygrywająca

sędzia Sądu Rejonowego

Strony

NazwaTypRola
Prokurator Okręgowyorgan_państwowywnioskodawca
sędzia Sądu Rejonowego w stanie spoczynkuosoba_fizycznaobwiniony

Przepisy (4)

Główne

k.k. art. 271 § § 1

Kodeks karny

Pomocnicze

k.p.k. art. 437 § § 1

Kodeks postępowania karnego

u.s.p. art. 80 § § 3

Ustawa o Sądzie Najwyższym

u.s.p. art. 128

Ustawa o Sądzie Najwyższym

Argumenty

Skuteczne argumenty

Sąd Apelacyjny nie dokonał wszechstronnej analizy dowodów. Sąd Apelacyjny zajął się kwestiami wykraczającymi poza zakres wniosku. Ocena wiarygodności świadka Danuty M. była wadliwa. Pominięto zeznania innych świadków i kwestię pobrania wynagrodzenia przez Izabelę B.-P.

Godne uwagi sformułowania

nie jest rzeczą Sądu dyscyplinarnego przesądzanie, czy sędzia popełnił zarzucany mu czyn, a tylko to, czy istnieją dowody uzasadniające taki zarzut. przedmiotem postępowania dyscyplinarnego może być tylko zarzucany sędziemu czyn, a nie inne okoliczności, chociażby pozostające z nim w związku. Ocena dowodów zebranych w sprawie nie może być skutecznie kwestionowana, jeżeli jest wszechstronna, oparta na uwzględnieniu wszelkich okoliczności sprawy i zgodna z zasadami logicznego rozumowania.

Skład orzekający

Andrzej Deptuła

przewodniczący

Tadeusz Wiśniewski

sprawozdawca

Maria Tyszel

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Procedura oceny dowodów w sprawach o zezwolenie na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej, obowiązki sądu dyscyplinarnego w zakresie analizy materiału dowodowego, ocena wiarygodności zeznań świadków."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej procedury odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy odpowiedzialności sędziego i procedury sądowej, co jest interesujące dla prawników. Pokazuje, jak ważne jest dokładne badanie dowodów i unikanie pochopnych rozstrzygnięć.

Sąd Najwyższy kontroluje Sąd Apelacyjny: kluczowe błędy w ocenie dowodów w sprawie sędziego.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
UCHWAŁA  DNIA  28  WRZEŚNIA  2004  R. 
SNO  36/04 
 
Przewodniczący: sędzia SN Andrzej Deptuła. 
Sędziowie SN: Tadeusz Wiśniewski (sprawozdawca), Maria Tyszel. 
 
Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny w Warszawie z udziałem Zastępcy 
Rzecznika Dyscyplinarnego sędziego Sądu Okręgowego oraz protokolanta w 
sprawie sędziego Sądu Rejonowego w stanie spoczynku po rozpoznaniu w dniu 
28 września 2004 r. zażalenia Prokuratora Okręgowego na uchwałę Sądu 
Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 1 czerwca 2004 r., sygn. akt (...) 
w przedmiocie zezwolenia na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej 
 
podjął uchwałę: 
u c h y l a   zaskarżoną   u c h w a ł ę   i  sprawę przekazuje Sądowi 
Apelacyjnemu – Sądowi Dyscyplinarnemu do ponownego rozpoznania. 
 
U z a s a d n i e n i e 
 
Wnioskiem z dnia 17 września 2003 r. Prokurator Okręgowy wystąpił o 
zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego Sądu 
Rejonowego w związku z dowodami uzasadniającymi popełnienie czynów 
zabronionych, określonych w art. 271 § 1 k.k., polegających na tym, że 
poświadczył nieprawdę w protokołach posiedzeń – odbytych w dniu 20 kwietnia 
1999 r. w sprawie II Ns 99/99 i w dniu 31 maja 1999 r. w sprawie II Ns 97/99 – 
w ten sposób, że polecił sekretarzowi sądowemu wykazanie w tych protokołach 
obecności kuratora Danuty M. oraz odnotowanie treści złożonego przez nią 
oświadczenia, po czym złożył pod tymi protokołami swój podpis. 

 
2 
Uchwałą z dnia 3 listopada 2003 r. Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny 
zezwolił na pociągnięcie obwinionego sędziego Sądu Rejonowego do 
odpowiedzialności karnej w związku z uzasadnionym popełnieniem występków 
z art. 271 § 1 k.k. oraz zawiesił go w czynnościach służbowych, obniżając mu 
jednocześnie o 25 % wynagrodzenie w czasie trwania tego zawieszenia. W 
uzasadnieniu uchwały wskazano, że zebrane w sprawie dowody w postaci 
zeznań świadka Danuty M., a także innych pracowników sekretariatu Wydziału 
Cywilnego Sądu Rejonowego, prowadzą do przekonania, iż obwiniony jako 
sędzia przewodniczący niezgodnie z prawdą podyktował do protokołów rozpraw 
odbytych w dniach 20 kwietnia i 31 maja 1999 r., że na rozprawach tych stawiła 
się Danuta M. – kurator dla nieznanych z miejsca pobytu uczestników 
postępowania i że złożyła oświadczenie wpisane do protokołu, aczkolwiek nie 
uczestniczyła ona w rozprawach. Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny 
stwierdził poza tym, że w toku rozpraw prowadzonych przez obwinionego 
sędziego w tych i innych sprawach o stwierdzenie nabycia własności 
nieruchomości przez zasiedzenie w sposób rażący naruszano przepisy 
proceduralne dotyczące instytucji kuratora dla nieznanego z miejsca pobytu. 
W wyniku zażalenia złożonego przez obwinionego sędziego, Sąd 
Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny uchwałą z dnia 26 stycznia 2004 r. uchylił  
zaskarżoną uchwałę i sprawę przekazał Sądowi Apelacyjnemu – Sądowi 
Dyscyplinarnemu do ponownego rozpoznania. 
Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny w uzasadnieniu swojej uchwały 
stwierdził między innymi, że przed podjęciem uchwały w przedmiocie 
zezwolenia na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej obowiązkiem 
Sądu dyscyplinarnego jest rozważenie, czy zebrane w sprawie dowody 
dostatecznie uzasadniają zarzut popełnienia przestępstwa. Zaskarżona uchwała 
natomiast została podjęta bez wszechstronnej analizy zebranych w sprawie 
dowodów, jak również bez dostatecznego wyjaśnienia wszystkich istotnych w 
sprawie okoliczności. Jednocześnie Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny uznał, 

 
3 
że zarzucane sędziemu czyny zabronione zostały popełnione. Sąd Najwyższy – 
Sąd Dyscyplinarny podkreślił, że nie jest rzeczą Sądu dyscyplinarnego 
przesądzanie, czy sędzia, którego dotyczy postępowanie, popełnił zarzucany mu 
czyn, a tylko to, czy istnieją dowody uzasadniające taki zarzut. Poza tym 
przedmiotem postępowania dyscyplinarnego może być tylko zarzucany 
sędziemu czyn, a nie inne okoliczności, chociażby pozostające z nim w związku. 
Tymczasem Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny zajmował się także kwestią 
rażącego naruszania przez obwinionego sędziego procedury cywilnej przy 
ustanawianiu kuratora dla nieznanych z miejsca pobytu uczestników 
postępowania, a zatem kwestią pozostającą poza zakresem wniosku o 
zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej. 
Sąd Najwyższy podkreślił, że z uzasadnienia zaskarżonej uchwały wynika, 
iż podstawowym dowodem, uzasadniającym zarzut popełnienia przez sędziego 
przestępstwa poświadczenia nieprawdy w dwóch protokołach z rozpraw 
sądowych są zeznania świadka Danuty M. – sekretarza sądowego w Sądzie 
Rejonowym, zatrudnionej w Wydziale, w którym funkcję przewodniczącego 
pełnił obwiniony sędzia. Świadek ten, podobnie zresztą jak inne zatrudnione w 
tym charakterze osoby, wyznaczany był niejednokrotnie kuratorem osób 
nieznanych z miejsca pobytu. Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny uznał 
dowód z zeznań tego świadka za wiarygodny, odmawiając wiary wyjaśnieniom 
sędziego i świadka Aliny Ś., sporządzającej protokoły, których dotyczy 
wniosek. Ocena dowodów zebranych w sprawie nie może być skutecznie 
kwestionowana, jeżeli jest wszechstronna, oparta na uwzględnieniu wszelkich 
okoliczności sprawy i zgodna z zasadami logicznego rozumowania. Ocena 
dokonana przez Sąd pierwszej instancji nie była zaś wszechstronna i nie 
uwzględniała wszystkich okoliczności. Już bowiem w toku postępowania przed 
tym Sądem obwiniony sędzia kwestionował wiarygodność zeznań świadka 
Danuty M., a to ze względu na znane w Sądzie Rejonowym schorzenia, 
wymagające zażywania przez nią leków psychotropowych. Okoliczność ta 

 
4 
pozostała poza sferą rozważań Sądu pierwszej instancji, podobnie jak fakt, że 
świadek Danuta M. wielokrotnie była przesłuchiwana na okoliczność udziału w 
rozprawach w dniach 20 kwietnia i 31 maja 1999 r., i złożonych oświadczeń 
zarówno przez funkcjonariuszy Urzędu Ochrony Państwa, jak i prokuratora 
prowadzącego postępowanie przygotowawcze. Zeznania te nie były jednolite, 
ponieważ 
w 
pierwszych 
zeznaniach 
złożonych 
w 
postępowaniu 
przygotowawczym twierdziła, że nie wiedziała, czy była na tych rozprawach 
obecna, w kolejnych natomiast fakt ten stanowczo kwestionowała. Należało 
zatem wyjaśnić, a to przez zażądanie złożenia odpowiedniej dokumentacji 
lekarskiej, czy świadek Danuta M. rzeczywiście cierpi na nadmienione 
schorzenia, a jeżeli tak, to czy i jak mogło mieć to wpływ na ocenę 
wiarygodności jej zeznań. W razie potrzeby należałoby przesłuchać tego 
świadka nawet przy udziale biegłego odpowiedniej specjalności. 
Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny uznając konieczność uzupełnienia 
postępowania dowodowego w tym kierunku, zwrócił też uwagę, że w aktach 
postępowania przygotowawczego zgromadzono dowody w postaci zeznań osób, 
biorących udział w rozprawach w tych sprawach, których dotyczy zarzut. 
Zeznania są na okoliczność udziału kuratora w rozprawach, a te dowody 
również pozostały poza oceną. Obecność kuratora w rozprawach potwierdzali 
przesłuchiwani w charakterze podejrzanych Waldemar B. i Jan B., zaprzeczyła 
temu natomiast Janina P. Bez uwzględnienia wszystkich dowodów nie jest 
możliwa właściwa ocena zasadności podejrzenia popełnienia przestępstwa przez 
obwinionego sędziego. Zdaniem Sądu Najwyższego, nie została również 
wnikliwie wyjaśniona kwestia pobrania przez innego pracownika sekretariatu, 
Izabelę B.-P., wynagrodzenia za czynności kuratora w sprawie II Ns 97/99, 
mimo że nie brała ona udziału w rozprawie, w szczególności brak w 
uzasadnieniu uchwały odniesienia się do zarzutu zgłaszanego przez sędziego w 
toku postępowania, że doszło do tego w wyniku wykorzystania przez nią faktu 
formalnego ustanowienia jej kuratorem. 

 
5 
Po ponownym rozpoznaniu sprawy, Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny 
uchwałą z dnia 1 czerwca 2004 r. nie zezwolił na pociągnięcie sędziego Sądu 
Rejonowego (obecnie będącego w stanie spoczynku) do odpowiedzialności 
karnej za czyny opisane we wniosku Prokuratora Okręgowego. 
W uzasadnieniu tej uchwały Sąd pierwszej instancji, po dokonaniu analizy 
materiału dowodowego sprawy, stwierdził, że deficyt dowodów obciążających 
obwinionego sędziego jest tego rodzaju, że nie zezwala na ustalenie, iż istnieje 
duże prawdopodobieństwo popełnienia przezeń przestępstwa. 
Powyższą uchwałę zaskarżył zażaleniem Prokurator Okręgowy, zarzucając, 
że została ona jednak podjęta w wyniku nieprawidłowej oceny zgromadzonego 
materiału dowodowego. 
Rozpoznając zażalenie, Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co 
następuje: 
W uzasadnieniu poprzedniej uchwały Sąd Najwyższy dobitnie podkreślił, 
że określone kwestie, istotne z punktu widzenia ich wpływu na treść 
rozstrzygnięcia 
sprawy, 
powinny 
być 
przedmiotem 
szczegółowej 
i 
wszechstronnej analizy w toku ponownego postępowania przed Sądem 
Apelacyjnym – Sądem Dyscyplinarnym. Tymczasem trzeba zgodzić się z 
generalnym zarzutem zawartym w zażaleniu, że Sądowi temu przy 
dokonywaniu oceny materiału dowodowego uszło uwagi wiele okoliczności. W 
konsekwencji, Prokurator Okręgowy trafnie podnosi jednostronność tej oceny. 
Nie sposób też nie zauważyć, że uzasadnienie zaskarżonej uchwały w 
porównaniu chociażby do uzasadnienia poprzedniej uchwały jest bardzo 
lapidarne, a w zakresie oceny niektórych dowodów – powierzchowne. A 
przecież poprzednia uchwała Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego w 
wyniku kontroli instancyjnej nie ostała się właśnie ze względu na opisane 
wcześniej liczne niedostatki i mankamenty w ocenie materiału dowodowego 

 
6 
sprawy. Tym bardziej więc z tej samej przyczyny nie mogło wchodzić w 
rachubę zaakceptowanie zaskarżonej uchwały z dnia 1 czerwca 2004 r. 
Przede wszystkim należy zwrócić uwagę, że w związku z oceną 
wiarygodności zeznań świadka Aliny Ś. niedopuszczalne było pominięcie przez 
Sąd pierwszej instancji okoliczności, że jest ona podejrzaną w sprawie karnej 
prowadzonej 
przez 
Prokuraturę 
Okręgową, 
sygn. 
akt 
V 
Ds. 
(...). 
Dyskwalifikując natomiast wartość dowodową zeznań świadka Danuty M., Sąd 
ten nie uwzględnił, co trafnie zarzuca Prokurator, że z zeznań innych 
przesłuchanych świadków, którzy w sprawach cywilnych rozpoznawanych 
przez Sąd Rejonowy występowali w charakterze kuratorów za nieobecnych, 
dość jednoznacznie wynika, iż nigdy nie dokonywali oni jakichkolwiek ustaleń 
w terenie, a nawet co więcej, w ogóle nie orientowali się co do możliwości 
czynienia takich ustaleń. W toku zaś posiedzeń sądowych częstokroć nie byli 
wysłuchiwani i nieraz swoje oświadczenia przekazywali sędziemu bądź w 
formie ustnej, przy czym poza tymi posiedzeniami, bądź też w postaci notatek, 
odczytywanych następnie przez sędziego w czasie posiedzenia. Chodziłoby tu o 
zeznania świadków: Danuty M., Aliny S., Izabeli B.-P. i M. S. 
Krytyczna ocena zeznań świadka Danuty M. w pewnym stopniu była 
wynikiem 
przyjęcia 
przez 
Sąd 
Apelacyjny 
– 
Sąd 
Dyscyplinarny 
niemiarodajności opinii biegłego psychologa, według którego, wątpliwe wydaje 
się, ażeby charakter zaburzeń psychotyczno-depresyjnych występujących u tego 
świadka rzutował negatywnie na zdolność zapamiętywania takich faktów jak 
bytność lub nieobecność na posiedzeniu sądowym, zwłaszcza że w historii 
choroby nie podaje się jako objawów zaburzeń pamięci. W zażaleniu podważa 
się takie stanowisko Sądu, argumentując, że chociaż świadek Danuta M. od 
dwudziestu sześciu lat leczy się u lekarzy psychiatrów, to jednak jednocześnie 
prawidłowo wykonywała obowiązki sekretarza sądowego. Tego ważkiego 
aspektu zagadnienia  nie rozważano także w pisemnych motywach zaskarżonej 
uchwały. 

 
7 
Trudno też przejść do porządku nad zarzutem dotyczącym pominięcia w 
istocie rzeczy treści zeznań świadka Izabeli B.-P. Ustalenie bowiem, że 
odnotowanie w protokole obecności świadka Danuty M. na posiedzeniu 
sądowym było zwykłą omyłką, oparte zostało wyłącznie na wyjaśnieniach 
samego obwinionego. A przecież pojawia się pytanie, jak to się stało, że osoba 
nie ustanowiona kuratorem dla nieobecnego uczestnika postępowania i do tego, 
co zresztą zrozumiałe,  nieobecna na posiedzeniu sądowym, mogła złożyć przed 
Sądem określone oświadczenie co do meritum sprawy, aczkolwiek w związku 
ze sprawą nie czyniła ona wcześniej żadnych ustaleń w miejscu położenia 
nieruchomości, objętej wnioskiem o zasiedzenie. Sąd pierwszej instancji nie 
zadał sobie jednak trudu, ażeby poszukać na to pytanie odpowiedniej 
odpowiedzi. Nie bez znaczenia pozostawałaby tu niewyjaśniona dogłębnie i 
rzetelnie stosowana w Sądzie Rejonowym, bodajże powszechnie, praktyka 
kuratorów dla nieobecnych, niedokonywania oględzin nieruchomości, co do 
których wnioskowano stwierdzenie zasiedzenia. Należałoby zatem uwzględnić 
również i ten fragment zeznań świadka Izabeli B.-P., z których wyraźnie 
wynika, że w roli kuratora ograniczała się ona do kierowania zapytania do 
Centralnego Biura Adresowego i przesyłania do Urzędu Miejskiego – odpisu 
postanowienia o ustanowieniu kuratora. 
Skoro 
więc 
z 
przedstawionych 
względów 
zażalenie 
podlegało 
uwzględnieniu, to tym samym zaskarżoną uchwałę należało uchylić i sprawę 
przekazać do ponownego rozpoznania (art. 437 § 1 k.p.k. w zw. z art. 80 § 3 i 
art. 128 u.s.p.).

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI