SNO 32/06

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny2006-07-05
SNKarneodpowiedzialność karna sędziówWysokanajwyższy
asesor sądowyimmunitetodpowiedzialność karnawypadek drogowyspołeczna szkodliwośćzasady ruchu drogowegoSąd Najwyższysąd dyscyplinarny

Sąd Najwyższy utrzymał w mocy uchwałę odmawiającą zezwolenia na pociągnięcie asesora sądowego do odpowiedzialności karnej za wypadek drogowy, uznając znikomą społeczną szkodliwość czynu.

Prokurator Okręgowy wnosił o zezwolenie na pociągnięcie asesora sądowego do odpowiedzialności karnej za nieumyślne naruszenie zasad ruchu drogowego, które doprowadziło do wypadku i obrażeń innego kierowcy. Sąd Apelacyjny odmówił zezwolenia, uznając, że czyn, choć wyczerpuje znamiona art. 177 § 1 k.k., ma znikomą społeczną szkodliwość. Sąd Najwyższy utrzymał tę uchwałę w mocy, podkreślając potrzebę szczególnej ostrożności przy rozpatrywaniu wniosków dotyczących sędziów i asesorów oraz analizując przesłanki oceny społecznej szkodliwości czynu.

Sprawa dotyczyła wniosku Prokuratora Okręgowego o zezwolenie na pociągnięcie asesora sądowego do odpowiedzialności karnej za spowodowanie wypadku drogowego, w którym inny kierowca doznał obrażeń ciała kwalifikowanych jako naruszenie czynności narządu ciała na okres powyżej 7 dni (art. 177 § 1 k.k.). Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny odmówił zezwolenia, uznając, że czyn asesora, mimo wyczerpania znamion art. 177 § 1 k.k., charakteryzuje się znikomą społeczną szkodliwością, co wyklucza jego kwalifikację jako przestępstwa. Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny, rozpoznając zażalenie prokuratora, utrzymał w mocy zaskarżoną uchwałę. Sąd Najwyższy podkreślił, że immunitet sędziowski wymaga szczególnej ostrożności przy rozpatrywaniu wniosków o pociągnięcie do odpowiedzialności karnej, ze względu na nieporównywalne skutki dla życia zawodowego i prywatnego sędziego w porównaniu do innych obywateli. Kluczowe dla rozstrzygnięcia była ocena społecznej szkodliwości czynu zgodnie z art. 115 § 2 k.k. Sąd Najwyższy, podzielając stanowisko sądu niższej instancji, uznał, że mimo naruszenia zasad ostrożności i spowodowania obrażeń, rozmiar szkody był minimalny (pokrzywdzony szybko wrócił do dobrego stanu zdrowia), a okoliczności popełnienia czynu (chwilowe odwrócenie uwagi spowodowane nietypową sytuacją na drodze) oraz nieumyślny charakter czynu i jego skutków, przemawiają za znikomą społeczną szkodliwością. Sąd zaznaczył, że odmowa zezwolenia na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej nie zamyka drogi postępowania dyscyplinarnego, które toczy się równolegle.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Nie, czyn taki nie stanowi przestępstwa, jeśli jego społeczna szkodliwość jest znikoma, co wyklucza możliwość pociągnięcia do odpowiedzialności karnej.

Uzasadnienie

Sąd ocenił, że mimo wyczerpania znamion art. 177 § 1 k.k. i obrażeń ciała, rozmiar szkody był minimalny, a okoliczności popełnienia czynu (chwilowe odwrócenie uwagi z powodu nietypowej sytuacji na drodze) oraz nieumyślny charakter czynu i jego skutków, przemawiają za znikomą społeczną szkodliwością, co zgodnie z art. 1 § 2 k.k. i art. 17 § 1 pkt 3 k.p.k. wyklucza uznanie czynu za przestępstwo.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

utrzymać w mocy

Strona wygrywająca

asesor Sądu Rejonowego

Strony

NazwaTypRola
asesor Sądu Rejonowegoosoba_fizycznaasesor
Prokurator Okręgowyorgan_państwowyoskarżyciel
Marcin B.osoba_fizycznapokrzywdzony
Anna B.osoba_fizycznauczestnik
Janusz K.osoba_fizycznaświadk

Przepisy (15)

Główne

k.k. art. 177 § § 1

Kodeks karny

Dotyczy odpowiedzialności za nieumyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, powodujące wypadek, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała określone w art. 157 § 1 k.k.

k.k. art. 1 § § 1

Kodeks karny

Odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto popełnił czyn zabroniony pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia.

k.k. art. 1 § § 2

Kodeks karny

Nie stanowi przestępstwa czyn zabroniony, którego społeczna szkodliwość jest znikoma.

k.p.k. art. 17 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza, gdy społeczna szkodliwość czynu jest znikoma.

P.u.s.p. art. 80 § § 2c

Ustawa Prawo o ustroju sądów powszechnych

Uchwałę zezwalającą na pociągnięcie sędziego (asesora sądowego) do odpowiedzialności karnej można wydać, jeżeli zachodzi dostatecznie uzasadnione podejrzenie popełnienia przez niego przestępstwa.

P.u.s.p. art. 136 § § 2

Ustawa Prawo o ustroju sądów powszechnych

Stosuje przepisy dotyczące sędziów do asesorów sądowych w zakresie odpowiedzialności karnej.

k.k. art. 115 § § 2

Kodeks karny

Określa kryteria oceny stopnia społecznej szkodliwości czynu.

Konstytucja RP art. 181

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Źródło immunitetu sędziowskiego.

P.u.s.p. art. 61 § § 1

Ustawa Prawo o ustroju sądów powszechnych

Wymagania dotyczące charakteru sędziego.

P.u.s.p. art. 107 § § 1

Ustawa Prawo o ustroju sądów powszechnych

Przewinienia służbowe sędziów.

Pomocnicze

k.k. art. 157 § § 1

Kodeks karny

Określa obrażenia ciała kwalifikowane jako naruszenie czynności narządu ciała na okres powyżej 7 dni.

Prd art. 3

Ustawa Prawo o ruchu drogowym

Określa zasadę ostrożności w ruchu drogowym.

k.k. art. 9 § § 2

Kodeks karny

Definicja nieumyślności.

k.c.

Kodeks cywilny

Przepisy o czynach niedozwolonych (deliktach).

k.p.k. art. 456

Kodeks postępowania karnego

Podstawa prawna utrzymania w mocy zaskarżonej uchwały.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Znikoma społeczna szkodliwość czynu asesora sądowego. Chwilowe odwrócenie uwagi od drogi z powodu nietypowej sytuacji na poboczu. Minimalny rozmiar szkody (szybki powrót do zdrowia pokrzywdzonego). Nieumyślny charakter czynu i jego skutków. Szczególna ostrożność wymagana przy rozpatrywaniu wniosków dotyczących sędziów i asesorów.

Odrzucone argumenty

Czyn asesora wyczerpuje znamiona art. 177 § 1 k.k. Pokrzywdzony doznał obrażeń ciała na okres powyżej 7 dni. Czyn asesora jest powszechnym przestępstwem, za które obywatele są karani. Szkoda poniesiona przez pokrzywdzonego nie jest subminimalna.

Godne uwagi sformułowania

Skazanie sędziego (...) rodzi, z oczywistych przyczyn, nieporównywalne skutki dla jego życia zawodowego i prywatnego w zestawieniu ze skutkami ponoszonymi z tego samego powodu przez innych obywateli. Z tego względu przy składaniu i rozpatrywaniu wniosku o zezwolenie na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej uzasadniona jest szczególna ostrożność. Nie stanowi zaś przestępstwa czyn zabroniony, którego społeczna szkodliwość jest znikoma. Ocena dowodów zebranych w sprawie musi wskazywać, iż istnieje duże prawdopodobieństwo, że sędzia (...) swoim zachowaniem nie tylko wyczerpał znamiona wskazane przez prokuratora, ale również, że czyn ten stanowi przestępstwo, w szczególności, że stopień szkodliwości społecznej jego czynu jest większy niż znikomy. Zezwolenie na pociągnięcie sędziego (asesora sądowego) do odpowiedzialności karnej sądowej lub administracyjnej powinno być udzielane z rozwagą, po zbadaniu wszystkich okoliczności i po dokonaniu wnikliwej oceny, czy przedstawione przez uprawniony organ materiały uzasadniają podejrzenie popełnienia przez sędziego przestępstwa.

Skład orzekający

Tomasz Grzegorczyk

przewodniczący

Katarzyna Gonera

sprawozdawca

Dorota Rysińska

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja pojęcia znikomej społecznej szkodliwości czynu w kontekście odpowiedzialności karnej sędziów i asesorów sądowych, a także zasady ostrożności przy rozpatrywaniu wniosków o uchylenie immunitetu."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji asesora sądowego i oceny społecznej szkodliwości czynu w kontekście immunitetu. Ocena społecznej szkodliwości jest zawsze indywidualna dla konkretnego przypadku.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy immunitetu sędziowskiego i oceny, czy drobne naruszenie przepisów ruchu drogowego przez asesora sądowego powinno prowadzić do odpowiedzialności karnej. Podkreśla specyfikę sytuacji prawnej sędziów i potrzebę ostrożności w ich osądzaniu.

Czy drobny wypadek drogowy asesora sądowego powinien prowadzić do odpowiedzialności karnej? Sąd Najwyższy analizuje immunitet i społeczną szkodliwość czynu.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
UCHWAŁA  Z  DNIA  5  LIPCA  2006  R. 
SNO  32/06 
 
Skazanie sędziego (asesora sądowego) za popełnienie czynu kwalifikowanego 
jako nieumyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym – a nawet 
warunkowe umorzenie postępowania w stosunku do niego – rodzi, z oczywistych 
przyczyn, nieporównywalne skutki dla jego życia zawodowego i prywatnego w 
zestawieniu ze skutkami ponoszonymi z tego samego powodu przez innych 
obywateli. Z tego względu przy składaniu i rozpatrywaniu wniosku o zezwolenie 
na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej uzasadniona jest szczególna 
ostrożność – zarówno oskarżyciela (organu prowadzącego postępowanie karne) 
jak i sądu. 
 
Przewodniczący: sędzia SN Tomasz Grzegorczyk. 
Sędziowie SN:Katarzyna Gonera (sprawozdawca), Dorota Rysińska. 
 
S ą d  N a j w y ż s z y  –  S ą d  D y s c y p l i n a r n y  w sprawie asesora Sądu 
Rejonowego po rozpoznaniu w dniu 5 lipca 2006 r. zażalenia zastępcy Prokuratora 
Okręgowego na uchwałę Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 10 
kwietnia 2006 r., sygn. akt (...), w przedmiocie odmowy zezwolenia na pociągnięcie 
asesora do odpowiedzialności karnej za przestępstwo określone w art. 177 § 1 k.k. 
 
u c h w a l i ł : zaskarżoną u c h w a ł ę  u t r z y m a ć  w  m o c y .  
 
U z a s a d n i e n i e :  
 
Prokurator Okręgowy wniósł o zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności 
karnej asesora Sądu Rejonowego, ponieważ z materiału dowodowego zebranego w 
toku śledztwa, w sprawie O.Z. (...), wynikało, że zachodzi dostatecznie uzasadnione 
podejrzenie popełnienia przez niego przestępstwa polegającego na tym, że dnia 9 
listopada 2005 r. w miejscowości K., gmina M., woj. (...), nieumyślnie naruszył zasady 
bezpieczeństwa w ruchu drogowym, w ten sposób, że kierując samochodem 
osobowym Rover 400, nr rej. (...), nienależycie obserwował drogę, w następstwie 
czego zbyt późno podjął manewr hamowania, jak też błędny manewr ominięcia z 
lewej strony stojącego na jego pasie ruchu i sygnalizującego zamiar skrętu w lewo 
samochodu Daewoo Tico, nr rej. (...), kierowanego przez Marcina B., przez co 
doprowadził do najechania na tył i lewy bok tego samochodu, w następstwie czego 
Marcin B. doznał złamania trzonu V kręgu lędźwiowego, które to obrażenie zaburzyło 
funkcję układu kostno-stawowego na okres powyżej 7 dni, tj. czynu z art. 177 § 1 k.k. 

 
2
Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego dla okręgu Sądu Okręgowego w L. wniósł 
o uwzględnienie tego wniosku i wydanie uchwały zezwalającej na pociągnięcie 
asesora sądowego do odpowiedzialności karnej, zawieszenie go w czynnościach oraz 
obniżenie w okresie zawieszenia jego wynagrodzenia. 
Asesor sądowy wniósł o wydanie uchwały odmawiającej zezwolenia na 
pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej. 
Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny uchwałą z dnia 10 kwietnia 2006 r., w 
sprawie (...), odmówił zezwolenia na pociągnięcie asesora sądowego do 
odpowiedzialności karnej za czyn opisany we wniosku Prokuratora Okręgowego. 
Sąd Dyscyplinarny ustalił, że asesor sądowy mieszka na stałe w A. Minister 
Sprawiedliwości mianował go w kwietniu 2004 r. asesorem sądowym i powierzył mu 
pełnienie czynności sędziowskich w Sądzie Rejonowym w B. na okres czterech lat. W 
Sądzie tym orzekał w wydziale grodzkim co najmniej osiem razy w miesiącu na 
rozprawach. Ponieważ Prezes Sądu Okręgowego w A. wyraził zgodę, na podstawie 
art. 95 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych, na jego 
zamieszkiwanie w A., czyli w miejscowości niebędącej siedzibą sądu, w którym pełni 
służbę, asesor sądowy nie miał obowiązku zamieszkiwania w B. W związku z tym, 
poczynając od kwietnia 2004 r. dojeżdżał do Sądu Rejonowego w B. dwa lub trzy razy 
w tygodniu bądź własnym samochodem, bądź też jako pasażer z innymi sędziami 
zamieszkującymi w A. Asesor sądowy jest właścicielem samochodu osobowego marki 
Rover 400, nr rej. (...). Pojazd ten w dniu wypadku drogowego był sprawny 
technicznie. 
W dniu 9 listopada 2005 r. asesor sądowy, kierując własnym samochodem, 
wyjechał z A. około godz. 6.00 rano w kierunku B. Tego dnia o godz. 9.00 miał 
rozpocząć sesję. Wraz z nim jako pasażer jechał Janusz K., również asesor sądowy w 
Sądzie Rejonowym w B. Asesor sądowy był wypoczęty i trzeźwy, prowadził pojazd z 
dozwoloną prędkością, dostosowaną do warunków drogowych, w granicach około 90 
km/godz. Za miejscowością M. asesor sądowy, prowadząc pojazd swoim pasem ruchu, 
zauważył zatrzymujący się na poboczu inny samochód typu bus, w pobliżu 
skrzyżowania z drogą odchodzącą w lewo, w kierunku miejscowości N. Z samochodu 
tego wybiegły dwie kobiety i szybko skierowały się w stronę pobliskiego lasu. W tym 
momencie asesor sądowy pomyślał, że coś się wydarzyło, mając na myśli porwanie 
bądź inne przestępstwo, i odwrócił uwagę od obserwowania drogi przed prowadzonym 
pojazdem, patrząc przez kilka sekund w stronę biegnących kobiet. Kiedy zorientował 
się, że jego podejrzenia co do ewentualnego przestępstwa okazały się nieuzasadnione i 
ponownie skoncentrował swoją uwagę na swoim pasie ruchu, spostrzegł w odległości 
około 50 m przed swoim pojazdem Rover samochód Daewoo Tico, który zatrzymał 
się przed skrzyżowaniem przy osi jezdni, sygnalizując zamiar skrętu w lewo, w drogę 
prowadzącą do miejscowości N. Samochodem tym kierował asesor sądowy, a wraz z 

 
3
nim jechała jego żona Anna B. Asesor sądowy przystąpił niezwłocznie do manewru 
hamowania swego pojazdu, wskutek czego doszło do zablokowania kół. Jednocześnie 
podjął próbę ominięcia samochodu Tico z lewej strony, bowiem uznał, że ominięcie 
go z prawej strony i ewentualne uderzenie mogłoby zepchnąć uderzony pojazd na 
lewy pas ruchu pod nadjeżdżające z przeciwka pojazdy, a ponadto miał na uwadze, że 
na poboczu z prawej strony stoi pojazd, z którego wybiegły wcześniej kobiety. 
Samochód Rover uderzył w tylną lewą część samochodu Tico, powodując jego 
popchnięcie do przodu w kierunku zatoczki autobusowej. Na skutek zderzenia oba 
pojazdy zostały uszkodzone. Bezpośrednio po zdarzeniu asesor sądowy wysiadł z 
samochodu i podszedł do osób jadących samochodem Tico, pytając o ich stan zdrowia, 
a także przyjmując na siebie odpowiedzialność za zdarzenie. Jednocześnie wezwał ze 
swojego telefonu komórkowego patrol policyjny, zaś po jego przyjeździe wyraził 
zgodę na badanie stężenia alkoholu w wydychanym powietrzu bądź badanie krwi w 
celu ustalenia stanu trzeźwości. Badań takich jednak policjanci nie zarządzili. Po 
dokonaniu przez policję wstępnych czynności wyjaśniających, asesor sądowy udał się 
do Sądu Rejonowego w B., gdzie podjął czynności służbowe. W godzinach 
popołudniowych Marcin B. powiadomił go telefonicznie, że z uwagi na doznane 
obrażenia przebywa w szpitalu. Asesor sądowy pojechał do szpitala, gdzie przeprosił 
pokrzywdzonego za zaistniałe zdarzenie i wyraził troskę o jego zdrowie. 
Na podstawie protokołu oględzin lekarskich z dnia 9 listopada 2005 r., 
sporządzonego przez specjalistę lekarza chirurga, Sąd ustalił, że Marcin B. doznał 
złamania trzonu V kręgu lędźwiowego, które to uszkodzenie zaburzyło funkcję układu 
kostno-szkieletowego na okres przekraczający siedem dni w rozumieniu art. 157 § 1 
k.k. Marcin B. przebywał na leczeniu szpitalnym od dnia 9 listopada do dnia 18 
listopada 2005 r. W dniu 16 listopada 2005 r. stwierdzono u niego stan ogólny dobry, 
bez dolegliwości. W dniu 18 listopada został wypisany ze szpitala w stanie ogólnym 
dobrym z zaleceniem chodzenia w gorsecie Jevetta. 
Na podstawie opinii biegłego inż. Marka G. Sąd ustalił, że bezpośrednią 
przyczyną zaistnienia zdarzenia był niewłaściwy i niezgodny z przepisami ruchu 
drogowego sposób jazdy realizowany przez kierującego samochodem Rover. Zdaniem 
biegłego, szerokość pasa ruchu umożliwiała bezkolizyjne ominięcie samochodu Tico z 
prawej strony nawet przy obecności innego pojazdu na asfaltowym poboczu, a 
kierujący samochodem Rover rozpoczął reakcję psychofizyczną poprzedzającą 
intensywne hamowanie zbyt późno lub reakcja ta była zbyt długa. Zachowanie 
kierującego mogło być efektem niewłaściwej obserwacji drogi, nieodpowiedniej oceny 
sytuacji na drodze. Biegły ocenił, że prędkość samochodu wynosiła przed 
rozpoczęciem hamowania szacunkowo około 100 km/godz., zaś kierujący 
samochodem Tico nie przyczynił się do wypadku ani też nie miał możliwości jego 
uniknięcia. 

 
4
Oceniając zasadność wniosku Prokuratora Okręgowego o zezwolenie na 
pociągnięcie asesora sądowego do odpowiedzialności karnej ze względu na to, że 
zachodzi dostatecznie uzasadnione podejrzenie popełnienia przez niego przestępstwa 
wyczerpującego znamiona art. 177 § 1 k.k., Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny 
przypomniał, że odpowiedzialności karnej na podstawie tego przepisu podlega ten, kto 
naruszając, chociażby nieumyślnie, zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, 
wodnym lub powietrznym, powoduje nieumyślnie wypadek, w którym inna osoba 
odniosła obrażenia ciała określone w art. 157 § 1 k.k. 
Oceniając zgromadzony materiał dowodowy Sąd Dyscyplinarny przyjął, że 
asesor sądowy naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, zaś pokrzywdzony 
Marcin B. doznał obrażeń ciała określonych w art. 157 § 1 k.k. Jednocześnie Sąd 
wskazał, że stosownie do treści art. 80 § 2c ustawy z dnia 27 lipca 2001 r.  Prawo o 
ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.), uchwałę zezwalającą 
na pociągnięcie sędziego (a z mocy art. 136 § 2 tej ustawy – także asesora sądowego) 
do odpowiedzialności karnej można wydać, jeżeli zachodzi dostatecznie uzasadnione 
podejrzenie popełnienia przez niego przestępstwa. Według Sądu, podstawowym 
warunkiem uwzględnienia wniosku Prokuratora Okręgowego powinno być zebranie 
danych, które potwierdzają istnienie dostatecznych podstaw do przedstawienia 
asesorowi zarzutu popełnienia przestępstwa. Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny 
zwrócił uwagę, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego  Sądu Dyscyplinarnego 
przeważa pogląd – wyrażony najpełniej w uchwale z dnia 8 maja 2002 r., SNO 8/02 
(OSNSD z 2002 r., z. III, poz. 4), że obowiązkiem sądów dyscyplinarnych – przed 
podjęciem uchwały zezwalającej na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności 
karnej  jest rozważenie, czy zgromadzone dowody dostatecznie uzasadniają 
popełnienie przez sędziego przestępstwa, a w tym, czy stopień społecznej 
szkodliwości popełnionego czynu zabronionego jest wyższy od znikomego (inne 
uchwały SN w tej kwestii: z dnia 27 czerwca 2002 r., SNO 19/02, OSNSD z 2002 r., z. 
I-II, poz. 25; z dnia 12 grudnia 2002 r. SNO 48/02, OSNSD z 2002 r., z. III, poz. 15; 
z dnia 13 stycznia 2003 r., SNO 53/02, OSNSD z 2003 r., z. I, poz. 16; z dnia 6 
czerwca 2003 r., SNO 25/03, OSNSD z 2003 r., z. I, poz. 38). 
Zgodnie z art. 1 § 1 k.k., odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto 
popełnił czyn zabroniony pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego 
popełnienia. Nie stanowi zaś przestępstwa czyn zabroniony, którego społeczna 
szkodliwość jest znikoma (art. 1 § 2 k.k.). Natomiast zgodnie z art. 17 § 1 pkt 3 k.p.k., 
nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza, gdy społeczna szkodliwość czynu 
jest znikoma. Zatem przestępstwem jest czyn zabroniony, którego stopień społecznej 
szkodliwości jest wyższy niż znikomy (oczywiście przy spełnieniu pozostałych 
warunków wskazanych w art. 1 k.k.). W doktrynie podkreśla się trafnie, że ocena 

 
5
dowodów 
zebranych 
w 
sprawie 
musi 
wskazywać, 
iż 
istnieje 
duże 
prawdopodobieństwo, że sędzia (w rozpoznawanej sprawie asesor sądowy) swoim 
zachowaniem nie tylko wyczerpał znamiona wskazanego przez prokuratora przepisu, 
ale również, że czyn ten stanowi przestępstwo, w szczególności, że stopień 
szkodliwości społecznej jego czynu jest większy niż znikomy. Ewentualne uchylenie 
immunitetu sędziowskiego musi być aktem celowym – chodzi o to, aby sędzia poniósł 
odpowiedzialność karną, a nie aby doszło do umorzenia postępowania (por.: W. 
Michalski, Immunitet w polskim procesie karnym, Warszawa 1970; Jacek R. Kubiak, 
Jarosław Kubiak, Immunitet sędziowski, Przegląd Sądowy 1993, z. 11-12; Wiesław 
Kozielewicz, Odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów. Komentarz, Oficyna 
Wydawnicza MS, Warszawa 2005, s. 61). 
Sąd Apelacyjny  Sąd Dyscyplinarny, podzielając przedstawione wyżej 
stanowisko Sądu Najwyższego i poglądy doktryny, stwierdził, że wniosek Prokuratora 
Okręgowego nie zasługuje na uwzględnienie. Wprawdzie asesor sądowy wyczerpał 
swoim zachowaniem znamiona czynu z art. 177 § 1 k.k., jednak czyn ten nie stanowi 
przestępstwa z uwagi na jego znikomą społeczną szkodliwość. Z zebranego w toku 
śledztwa materiału dowodowego wynika, że asesor sądowy naruszył zasadę 
bezpieczeństwa w ruchu drogowym określoną w art. 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 
r. – Prawo o ruchu drogowym (tekst jednolity: Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 ze 
zm.), a mianowicie zasadę ostrożności. Okoliczności wskazują jednoznacznie, że 
zasadę ostrożności naruszył nieumyślnie, bowiem bezpośrednio przed zderzeniem z 
innym samochodem na moment odwrócił uwagę od swojego pasa ruchu na pobocze, 
gdzie spostrzegł kobiety wybiegające ze stojącego na poboczu samochodu. To 
chwilowe odwrócenie uwagi spowodowało zbyt późne spostrzeżenie stojącego na 
pasie ruchu samochodu Tico i podjęcie nieskutecznego manewru hamowania i 
ominięcia tego pojazdu. Oczywistym, bo niekwestionowanym, skutkiem tego 
zdarzenia były stwierdzone u pokrzywdzonego kierowcy samochodu Tico obrażenia 
ciała, zakwalifikowane jako odpowiadające obrażeniom wskazanym w art. 157 § 1 
k.k. Jednak ustalone okoliczności czynu nie dają podstaw do uznania, że stopień jego 
społecznej szkodliwości, w rozumieniu art. 115 § 2 k.k., był wyższy niż znikomy. 
Zgodnie z przepisem art. 115 § 2 k.k., przy ocenie stopnia szkodliwości czynu sąd (a 
w tym i sąd dyscyplinarny) bierze pod uwagę rodzaj i charakter naruszonego dobra, 
rozmiary wyrządzonej lub grożącej szkody, sposób i okoliczności popełnienia czynu, 
wagę naruszonych przez sprawcę obowiązków, jak również postać zamiaru, 
motywację sprawcy, rodzaj naruszonych reguł ostrożności i stopień ich naruszenia. 
Według Sądu Dyscyplinarnego, z treści tego przepisu wynika, że ustawodawca 
społeczną szkodliwość uzależnia od przedmiotowych i podmiotowych znamion czynu 
zabronionego, wymieniając na pierwszym miejscu elementy przedmiotowe – elementy 
podmiotowe zostały postawione na drugim miejscu. Odnosząc stan faktyczny sprawy 

 
6
do tych właśnie elementów, Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny przeprowadził 
następujące rozważania: 
Po pierwsze  co do rodzaju i charakteru naruszonego dobra. Przedmiotem 
ochrony w przypadku przestępstw przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji jest 
właśnie to bezpieczeństwo. Zarazem jednak – jeśli chodzi o art. 177 k.k. – 
przedmiotem ochrony jest również życie i zdrowie człowieka. Kryterium to należy, 
zdaniem Sądu, odnieść do zawartej w systematyce części szczególnej Kodeksu 
karnego swoistej „gradacji” pod względem rodzajowym, której najbardziej 
wyrazistym wyznacznikiem jest wysokość sankcji grożących za poszczególne typy 
przestępstw. Ustawowe zagrożenie karą pozbawienia wolności przewidziane w art. 
177 § 1 k.k. (do lat 3) wskazuje, że ustawodawca stawia przedmiot ochrony 
przewidziany w tym przepisie na dalszym miejscu wśród przestępstw przeciwko 
bezpieczeństwu przewidzianych w Kodeksie karnym. 
Po drugie  co do rozmiaru wyrządzonej lub grożącej szkody. 
W ocenie Sądu Apelacyjnego  Sądu Dyscyplinarnego zgromadzone dowody 
wskazują, że skutki wypadku komunikacyjnego były minimalne. Wprawdzie 
pokrzywdzony doznał złamania trzonu V kręgu na odcinku lędźwiowym, jednakże 
przebywał w szpitalu zaledwie kilka dni ponad okres siedmiu dni, o jakim mowa w art. 
157 § 1 k.k., i został wypisany ze szpitala w stanie ogólnym dobrym. W aktach 
śledztwa brak jest dowodów, by stan zdrowia pokrzywdzonego w okresie po dniu 18 
listopada 2005 r. (czyli po opuszczeniu szpitala) uległ pogorszeniu, bądź stanowił dla 
niego dolegliwość. Z punktu widzenia zatem rozmiaru szkody (skutków), szkodliwość 
społeczną czynu należy ocenić jako znikomą. Z punktu widzenia znamion czynu z art. 
177 § 1 k.k. nie ma żadnego znaczenia rozmiar szkód majątkowych (wysokość szkody 
w pojeździe). 
Po trzecie  co do sposobu i okoliczności popełnienia czynu. 
Do zdarzenia doszło na skutek chwilowego odwrócenia uwagi od toru jazdy 
samochodu Rover przez jego kierowcę, kiedy zauważył on nietypową, wzbudzającą 
podejrzenie popełnienia przestępstwa, sytuację na poboczu drogi. Jak wyjaśnił asesor 
sądowy, niejednokrotnie – w ramach swoich czynności służbowych – miał do 
czynienia z rozbojami i kradzieżami popełnianymi na drodze prowadzącej do B., stąd 
też niejako zawodowo i z obywatelskiego obowiązku zainteresował się spostrzeżoną 
sytuacją na drodze. Ta okoliczność, zdaniem Sądu Dyscyplinarnego, również 
przemawia za przypisaniem ocenianemu zdarzeniu subminimalnego ujemnego 
ładunku szkodliwości społecznej. 
Po czwarte  co do wagi naruszonych przez sprawcę obowiązków. Zasadę 
bezpieczeństwa w ruchu lądowym – zasadę ostrożności – asesor sądowy naruszył w 
sposób nieumyślny, a zatem nie mając zamiaru złamania zasad bezpieczeństwa, lecz 

 
7
na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach (art. 9 § 2 
k.k.). Do momentu zdarzenia prowadził pojazd zgodnie ze wszystkimi regułami ruchu 
drogowego, a błędy w taktyce jazdy popełnił dopiero w momencie hamowania. Wybór 
sposobu ominięcia pojazdu Tico był spowodowany dążeniem do zminimalizowania 
skutków wypadku, a także spostrzeżeniem, że na prawym poboczu w okolicy 
skrzyżowania stał już inny pojazd. Ponadto prędkość pojazdu (według asesora ok. 90 
km/godz., według biegłego ok. 100 km/godz.) była dostosowana do warunków jazdy i 
warunków terenowych. 
Po piąte  co do postaci zamiaru. 
W ocenie Sądu, zarówno nieumyślne naruszenie zasady bezpieczeństwa, jak też i 
nieumyślny charakter czynu z art. 177 § 1 k.k. w zakresie jego skutków (obrażeń 
ciała), również przemawiają za uznaniem, że stopień jego szkodliwości społecznej był 
znikomy. 
Po szóste – co do rodzaju naruszonych reguł ostrożności i stopnia ich naruszenia. 
Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny wskazał, że zasada ostrożności należy do 
ogólnych zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym. Asesor sądowy zachował się 
wprawdzie w sposób sprzeczny z tą zasadą, ale jego zachowanie nie polegało na 
postąpieniu w sposób sprzeczny z określoną szczególną dyrektywą nakazującą 
konkretny sposób zachowania, lecz na zaniechaniu uważnej jazdy. Według Sądu, 
asesor nie naruszył konkretnych zasad bezpieczeństwa, które w Prawie o ruchu 
drogowym zostały skodyfikowane w sposób bardziej rygorystyczny niż zasady ogólne. 
Sąd Najwyższy w uchwale pełnego składu Izby Karnej z dnia 28 lutego 1975 r. 
(OSNKW z 1975 r., z. 34, poz. 33) zauważył, że wszystkie sytuacje w ruchu 
drogowym nie dadzą się przewidzieć i unormować. Zachowanie uczestników ruchu w 
sytuacjach nietypowych musi być oceniane z punktu widzenia zastosowania się do 
nieujętych szczegółowo reguł i zasad wynikających z przepisów o charakterze 
ogólnym oraz ze zmienności ruchu i jego dynamiki. Poza tym asesor sądowy nie 
zlekceważył celowo zasady rozważnego prowadzenia pojazdu, lecz odwrócił uwagę 
od swojego pasa ruchu z powodu nagłego, gwałtowanego wydarzenia rozgrywającego 
się na poboczu drogi. 
Istotne znaczenie ma również szczere przyznanie przez asesora sądowego 
okoliczności zdarzenia, a także jego zachowanie bezpośrednio po wypadku, które nie 
przynosiło ujmy godności sędziego. 
W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny  Sąd Dyscyplinarny uznał, że znikomość 
stopnia szkodliwości społecznej czynu asesora sądowego jest oczywista i wynika ze 
zgromadzonego przez Prokuratora Okręgowego materiału dowodowego, co 
nakazywało podjęcie uchwały odmawiającej udzielenia zgody na pociągnięcie go do 
odpowiedzialności karnej, albowiem czyn przez niego popełniony nie jest 
przestępstwem. Zezwolenie na pociągnięcie sędziego (asesora sądowego) do 

 
8
odpowiedzialności karnej powinno być udzielane z rozwagą, po zbadaniu wszystkich 
okoliczności i po dokonaniu wnikliwej oceny, czy przedstawione przez organ 
procesowy materiały uzasadniają podejrzenie popełnienia przez sędziego przestępstwa 
(postanowienie SN z dnia 12 czerwca 2003 r., SNO 29/03, OSNSD z 2003 r., z. I, poz. 
14). 
Odmawiając wydania zezwolenia na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej 
asesora sądowego Sąd Apelacyjny  Sąd Dyscyplinarny zwrócił uwagę, że powyższe 
stwierdzenie nie zamyka drogi postępowania dyscyplinarnego przeciwko niemu, które 
toczy się równolegle. Właśnie w postępowaniu dyscyplinarnym naruszenie przez 
asesora sądowego zasad w ruchu drogowym podlegać będzie ocenie pod kątem tego, 
czy jego zachowanie jako asesora sądowego, na którym ciąży szczególny obowiązek 
przestrzegania prawa, wynikający z istoty pełnionej funkcji i nieskazitelności 
charakteru, wyczerpało znamiona przewinienia służbowego. 
Powyższą uchwałę Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego w przedmiocie 
odmowy zezwolenia na pociągnięcie asesora sądowego do odpowiedzialności karnej 
za przestępstwo określone w art. 177 § 1 k.k. zaskarżył w całości Zastępca Prokuratora 
Okręgowego. 
Prokurator zarzucił obrazę art. 1 § 2 k.k., polegającą na niesłusznym uznaniu, że 
czyn asesora Sądu Rejonowego w B. polegający na tym, że w dniu 9 listopada 2005 r. 
nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym, w następstwie czego 
Marcin B. doznał złamania trzonu V kręgu lędźwiowego, które to obrażenie zaburzyło 
funkcję układu kostno-stawowego na okres powyżej 7 dni, nie jest przestępstwem z 
uwagi na znikomy stopień społecznej szkodliwości, podczas gdy dogłębna analiza 
wszystkich elementów przedmiotowych i podmiotowych powyższego czynu 
przemawia za poglądem przeciwnym. Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej 
uchwały i zezwolenie na pociągnięcie asesora Sądu Rejonowego w B., do 
odpowiedzialności karnej za przestępstwo określone w art. 177 § 1 k.k. 
Skarżący zwrócił uwagę, że z uzasadnienia zaskarżonej uchwały wynika, iż 
asesor sądowy swoim zachowaniem wyczerpał znamiona czynu określonego w art. 
177 § 1 k.k., jednakże, zdaniem Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego, 
zgromadzone dowody nie dają podstaw do uznania, że stopień społecznej 
szkodliwości tego czynu był wyższy niż znikomy. Z takim stanowiskiem nie można 
się zgodzić. 
Prokurator nie zakwestionował, że do wypadku drogowego, który spowodował 
asesor sądowy, doszło w następstwie nieumyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa 
w ruchu drogowym. Okoliczność powyższa wynika z treści przypisanego mu czynu. 
Również zachowanie asesora sądowego po spowodowaniu wypadku drogowego 
skarżący uznał za prawidłowe. Nie zgodził się natomiast z wyrażonym w zaskarżonej 
uchwale poglądem, że czyn ten nie stanowi przestępstwa z uwagi na znikomy stopień 

 
9
jego społecznej szkodliwości. Z ustaleń dokonanych w śledztwie wynika, że czyn 
asesora sądowego jest powszechnym przestępstwem, będącym często przedmiotem 
wokand sądowych. Za takie samo przestępstwo przeciętni obywatele są oskarżani i 
skazywani przez sądy na kary zróżnicowane stopniem winy i rodzajem wyrządzonej 
szkody. 
Prokurator zauważył, że ocena stopnia społecznej szkodliwości czynu nastręcza 
licznych problemów tak doktrynie, jak i judykaturze. Celem ujednolicenia praktyki 
ustawodawca określił w art. 115 § 2 k.k. elementy decydujące o wystąpieniu 
społecznej szkodliwości czynu i wpływające na jej stopień. Są to elementy czynu, 
które składają się na stronę przedmiotową i podmiotową. Specyfika poszczególnych 
typów przestępstw, szczególny układ zdarzenia, nakazują w każdym przypadku 
odrębnie podchodzić do zagadnienia oceny stopnia społecznej szkodliwości czynu. Jak 
podkreślił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 lutego 1997 r., o znikomości społecznej 
szkodliwości czynu może przesądzić jedynie kompleksowa ocena zarówno 
przedmiotowych, jak i podmiotowych przesłanek wartościowania takiego czynu, które 
łącznie – a nie każda z nich z osobna  wskazywać muszą subminimalny ładunek tej 
szkodliwości (Prok. i Pr. z 1997 r , nr 6, poz. 2). Oceny tej nie można sprowadzić do 
ogólników, ale wskazywać konkretne jej kryteria ze szczególnym uwzględnieniem 
szkody poniesionej przez ofiarę (por. wyrok SA w Krakowie z dnia 20 kwietnia 2000 
r., II AKa 99/00, KZS z 2000 r., nr 7-8, poz. 39). 
Według skarżącego, ocena czynu asesora sądowego w świetle powyższych 
wskazań prowadzi do poglądu, że wina i społeczna szkodliwość jego czynu nie są 
znaczne rozumieniu art. 66 § 1 k.k., a nie znikome w rozumieniu wyrażonym w art. 1 
§ 2 k.k. Skarżący podkreślił, że szkoda poniesiona przez Marcina B. na skutek czynu 
asesora sądowego nie jest subminimalna, jak ocenił ją Sąd pierwszej instancji. 
Pokrzywdzony został na wiele dni unieruchomiony, pozbawiony możliwości realizacji 
swoich obowiązków zawodowych i osobistych. Powyższy element, jako zasadniczy 
przy ocenie stopnia społecznego niebezpieczeństwa czynu, przemawia przeciwko 
poglądowi wyrażonemu w zaskarżonej uchwale. 
Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego dla okręgu Sądu Okręgowego wniósł o 
uwzględnienie zażalenia. 
Asesor sądowy wniósł o utrzymanie w mocy zaskarżonej uchwały. 
Sąd Najwyższy  Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje: 
Immunitet sędziowski, znajdujący źródło bezpośrednio w Konstytucji RP (art. 
181), a unormowany szczegółowo w art. 80 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o 
ustroju sądów powszechnych, stanowi jeden z głównych elementów kształtujących 
status sędziego, będąc  obok zasady nieusuwalności i nieprzenoszalności  istotną 
gwarancją niezawisłości. Rację jego istnienia stanowi domniemanie uczciwości 

 
10
sędziego jako osoby o nieskazitelnym charakterze, spełniającej najwyższe wymagania 
moralne (art. 61 § 1 pkt 2 Prawa o ustroju sądów powszechnych). Te same argumenty 
przemawiają za objęciem immunitetem także asesora sądowego (art. 134 § 1 w 
związku z art. 61 § 1 pkt 2 i art. 136 § 2 w związku z art. 80 Prawa o ustroju sądów 
powszechnych). 
Doceniając publicznoprawne znaczenie immunitetu oraz jego funkcję ochronną 
należy podkreślić, że zezwolenie na pociągnięcie sędziego (asesora sądowego) do 
odpowiedzialności karnej sądowej lub administracyjnej powinno być udzielane z 
rozwagą, po zbadaniu wszystkich okoliczności i po dokonaniu wnikliwej oceny, czy 
przedstawione przez uprawniony organ materiały uzasadniają podejrzenie popełnienia 
przez sędziego przestępstwa. Chodzi o podejrzenie w pełni uzasadnione, 
nienasuwające żadnych istotnych wątpliwości lub zastrzeżeń, zarówno co do 
popełnienia samego czynu, jak i występowania innych znamion objętych przez ustawę 
ramami zasad odpowiedzialności karnej (por. postanowienie SN z dnia 12 czerwca 
2003 r., SNO 23/03). Dotyczy to w szczególności przestępstw tzw. cywilizacyjnych, w 
tym zwłaszcza występków przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, popełnianych 
czynem nieumyślnym, mieszczącym się w ryzyku związanym nieodłącznie z 
uczestnictwem w ruchu lądowym. Przypadki te wymagają dużej ostrożności i 
wnikliwości co do oceny winy sprawcy czynu. Przy ocenie czynów kwalifikowanych 
jako nieumyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym nietrudno o 
formułowanie podejrzeń przedwczesnych lub pochopnych, które w odniesieniu do 
sędziego – zważywszy na niebezpieczeństwo bezzasadnego zakwestionowania 
„nieskazitelności” jego charakteru – mogą spowodować nieodwracalne skutki dla jego 
służby sędziowskiej. Skazanie sędziego za popełnienie czynu kwalifikowanego jako 
nieumyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym  a nawet warunkowe 
umorzenie postępowania w stosunku do sędziego – rodzi, z oczywistych przyczyn, 
nieporównywalne skutki dla jego życia zawodowego i prywatnego w porównaniu ze 
skutkami ponoszonymi z tego samego powodu przez innych „przeciętnych obywateli”, 
o których sytuacji prawnej wspomina skarżący w zażaleniu w kontekście popełnienia 
nieumyślnego występku przeciwko bezpieczeństwu w ruchu drogowym. Także z tego 
względu przy składaniu i rozpatrywaniu wniosku o zezwolenie na pociągnięcie 
sędziego do odpowiedzialności karnej uzasadniona jest szczególna ostrożność  
zarówno oskarżyciela (organu prowadzącego postępowanie karne), jak i sądu. 
Obowiązkiem sądów dyscyplinarnych  przed podjęciem uchwały zezwalającej 
na pociągnięcie sędziego (asesora sądowego) do odpowiedzialności karnej sądowej  
jest rozważenie, czy zgromadzone dowody dostatecznie uzasadniają popełnienie przez 
niego przestępstwa, a w tym, czy stopień społecznej szkodliwości popełnionego czynu 

 
11
zabronionego jest wyższy od znikomego (por. uchwałę SN z dnia 8 maja 2002 r., SNO 
8/02, OSNKW z 2002 r., nr 910, poz. 85). 
W tym kontekście za nieuzasadniony należy uznać zawarty w zażaleniu 
Prokuratora Okręgowego zarzut obrazy art. 1 § 2 k.k. 
Sąd Dyscyplinarny wydaje uchwałę zezwalającą na pociągnięcie sędziego 
(asesora sądowego) do odpowiedzialności karnej sądowej jedynie wówczas, gdy 
dowody zgromadzone w postępowaniu przygotowawczym dostatecznie uzasadniają 
popełnienie przez niego przestępstwa. Odpowiedzialności karnej podlega tylko ten, 
kto popełnił czyn zabroniony pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie 
jego popełnienia (art. 1 § 1 k.k.). Nie stanowi zaś przestępstwa czyn zabroniony, 
którego społeczna szkodliwość jest znikoma (art. 1 § 2 k.k.). Podobnie, nie wszczyna 
się postępowania, a wszczęte umarza, gdy społeczna szkodliwość czynu jest znikoma 
(art. 17 § 1 pkt 3 k.p.k.). Przestępstwem jest zatem czyn zabroniony, którego stopień 
społecznej szkodliwości jest wyższy niż znikomy (przy spełnieniu pozostałych 
warunków wynikających z art. 1 k.k.). Postępowanie wszczęte w sprawie dotyczącej 
czynu, którego stopień społecznej szkodliwości jest znikomy, podlega umorzeniu. 
W rozpoznawanej sprawie Sąd Dyscyplinarny pierwszej instancji trafnie 
stwierdził, że stopień społecznej szkodliwości czynu zabronionego popełnionego przez 
asesora sądowego nie przekracza znikomości i dlatego nie uwzględnił wniosku 
prokuratora o uchylenie immunitetu. Stwierdzenie to zostało oparte na starannej i 
wnikliwej analizie przesłanek określonych w art. 115 § 2 k.k., przepisie zawierającym 
ustawowe kryteria oceny stopnia społecznej szkodliwości czynu. 
Nie można zgodzić się ze skarżącym, że Sąd Dyscyplinarny pierwszej instancji 
nie rozważył we właściwy sposób rozmiaru (stopnia) szkody poniesionej przez 
pokrzywdzonego Marcina B. na skutek czynu asesora sądowego. Sąd Dyscyplinarny 
ustalił  i ustalenia te nie są skutecznie podważane w zażaleniu, które nie zarzuca 
obrazy przepisów postępowania dotyczących dokonywania ustaleń faktycznych i 
oceny dowodów  że chociaż pokrzywdzony doznał rozstroju zdrowia na okres 
powyżej 7 dni (ponieważ po stwierdzeniu u niego złamania trzonu V kręgu na odcinku 
lędźwiowym został on zatrzymany w szpitalu na 9 dni), to jednak już w trakcie 
dziewięciodniowego pobytu w szpitalu jego stan zdrowia oceniano jako dobry (na co 
wskazują zapisy w historii choroby), ponadto został wypisany ze szpitala w stanie 
ogólnym dobrym; jednocześnie brak jest wśród zebranych przez prokuraturę dowodów 
takiego, który wskazywałby na pogorszenie stanu zdrowia pokrzywdzonego po 
wyjściu ze szpitala. Poza zgromadzeniem dowodów w postaci protokołu oględzin 
lekarskich z dnia 9 listopada 2005 r., sporządzonego przez specjalistę lekarza chirurga 
w chwili przyjęcia pokrzywdzonego do szpitala, oraz historii choroby z leczenia 
szpitalnego pokrzywdzonego prokurator prowadzący śledztwo nie zdecydował się na 
zlecenie ponownego zbadania pokrzywdzonego przez lekarza w celu ustalenia stanu 

 
12
jego zdrowia, co mogło zostać ocenione przez Sąd Dyscyplinarny pierwszej instancji 
jako widoczny sygnał, że od chwili opuszczenia szpitala przez pokrzywdzonego stan 
ten nie pogorszył się. 
Powyższe okoliczności pozwoliły Sądowi Dyscyplinarnemu na ocenę, że skutki 
wypadku komunikacyjnego były dla pokrzywdzonego minimalne (oczywiście 
minimalne, jeśli chodzi o kwalifikację tego stanu jako powodującego rozstrój zdrowia 
na okres powyżej 7 dni, ponieważ nie sposób kwestionować tego, że rozstrój zdrowia 
faktycznie nastąpił), co przesądza o znikomym stopniu społecznej szkodliwości czynu 
asesora sądowego z punktu widzenia rozmiarów wyrządzonej lub grożącej szkody. 
Oceny tej skarżący w zażaleniu skutecznie nie podważył. 
Charakterystyczne jest przy tym to, że prokurator w zażaleniu twierdzi, że ocena 
czynu asesora sądowego z punktu widzenia rozmiarów wyrządzonej lub grożącej 
szkody prowadzi do wniosku, że społeczna szkodliwość jego czynu nie jest znaczna w 
rozumieniu art. 66 § 1 k.k. (co prowadzić mogłoby do warunkowego umorzenia 
postępowania karnego przez sąd), a nie znikoma w rozumieniu art. 1 § 2 k.k. (co 
powinno prowadzić do umorzenia postępowania karnego przez prokuratora). Zdaniem 
skarżącego ocena dotyczy więc tego, czy stopień społecznej szkodliwości czynu 
asesora sądowego był nieco wyższy niż znikomy, co pozwalałoby przyjąć, że był 
nieznaczny. 
Ocenę przemawiającą za znikomym stopniem szkodliwości społecznej Sąd 
Dyscyplinarny pierwszej instancji wyczerpująco i przekonująco uzasadnił. Za takim 
poglądem Sądu Apelacyjnego  Sądu Dyscyplinarnego przemawia nieumyślne 
naruszenie przez asesora sądowego zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, 
spowodowane nietypową sytuacją na drodze, która wpłynęła na odwrócenie uwagi od 
obserwacji toru jazdy, niewielka waga naruszonych zasad bezpieczeństwa w ruchu 
drogowym, minimalne skutki wypadku drogowego, a także prawidłowa postawa 
asesora po wypadku i szczere przyznanie się do winy. 
Podzielając decyzję Sądu Dyscyplinarnego pierwszej instancji, Sąd Najwyższy 
utrzymał w mocy zaskarżoną uchwałę. 
Odmowa wydania zezwolenia na pociągnięcie asesora sądowego do 
odpowiedzialności karnej sądowej nie zamyka drogi postępowania dyscyplinarnego. 
Wprost przeciwnie, należy podkreślić, że sędzia (także asesor sądowy), w odróżnieniu 
od osób niepodlegających szczególnym pragmatykom służbowym, podlega 
odpowiedzialności dyscyplinarnej. Przewidziane w ustawie z dnia 27 lipca 2001 r.  
Prawo o ustroju sądów powszechnych (art. 109) sankcje pociągają za sobą 
dolegliwości zarówno ekonomiczne, jak i moralne, a w ostateczności mogą prowadzić 
do złożenia sędziego z urzędu. Wśród przewinień służbowych na pierwszym miejscu 
znajduje się nieprzestrzeganie powszechnych norm prawa w życiu zawodowym i 

 
13
prywatnym (art. 107 § 1 tej ustawy). Zawinione naruszenie zasad ruchu drogowego 
jest czynem karanym dyscyplinarnie. 
Przeciwko asesorowi sądowemu toczy się już postępowanie dyscyplinarne. W 
tym postępowaniu nastąpi ocena jego czynu i może ewentualnie nastąpić wymierzenie 
mu kary dyscyplinarnej. 
Na tle art. 107 § 1, art. 108 § 4, art. 119 i art. 120 § 1 Prawa o ustroju sądów 
powszechnych należy dojść do wniosku, że przewinienia służbowe zawierające 
znamiona przestępstwa stanowią najcięższą kategorię przewinień służbowych 
sędziów. Następną kategorię stanowią takie przewinienia służbowe sędziów, które nie 
są przestępstwami tylko z tego powodu, że stopień społecznej szkodliwości 
popełnionego czynu zabronionego nie przekracza znikomości. Takie przewinienia 
podlegają ocenie i ewentualnemu ukaraniu w postępowaniu dyscyplinarnym. 
Odmowa zezwolenia na pociągnięcie sędziego (asesora sądowego) do 
odpowiedzialności karnej nie umniejsza w żaden sposób jego odpowiedzialności 
cywilnej za delikt (na podstawie przepisów Kodeksu cywilnego o czynach 
niedozwolonych). 
Z tych przyczyn Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny na podstawie art. 456 
k.p.k. w związku z art. 80 § 3 i art. 128 Prawa o ustroju sądów powszechnych 
utrzymał w mocy zaskarżoną uchwałę.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI