SNO 25/04

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny2004-06-16
SNinneodpowiedzialność dyscyplinarna sędziówWysokanajwyższy
odpowiedzialność dyscyplinarnasędzia w stanie spoczynkuprawo o ustroju sądów powszechnychstan zdrowiaprzewlekłość postępowaniaobraza prawauchwała SN

Sąd Najwyższy uniewinnił sędziego w stanie spoczynku od zarzutów przewinień dyscyplinarnych, uznając, że opóźnienia w sprawach wynikały ze stanu zdrowia, a nie z winy.

Sędzia Sądu Okręgowego w stanie spoczynku została obwiniona o rażące naruszenie prawa i przewlekłość w prowadzeniu spraw, a także o nieusprawiedliwione nieobecności w pracy. Sąd Apelacyjny uznał ją za winną, wymierzając karę upomnienia. Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zmienił zaskarżony wyrok, uniewinniając sędzię. Uznano, że opóźnienia i bezczynność wynikały ze stanu zdrowia psychicznego, który znacząco ograniczał jej zdolność do wykonywania obowiązków, a nie z celowego działania lub zaniedbania.

Sędzia Sądu Okręgowego w stanie spoczynku została obwiniona o popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na oczywistej i rażącej obrazie przepisów prawa, w tym sporządzaniu uzasadnień z rażącą zwłoką, nieuzasadnionej przewlekłości w rozpoznawaniu spraw oraz nieusprawiedliwionej nieobecności w pracy. Sąd Apelacyjny uznał ją za winną, biorąc pod uwagę stan zdrowia jedynie jako okoliczność łagodzącą przy wymiarze kary. Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny, rozpoznając odwołanie, zmienił zaskarżony wyrok i uniewinnił sędzię. Kluczowe dla rozstrzygnięcia było ustalenie, że opóźnienia i bezczynność w sprawach wynikały ze stanu zdrowia psychicznego (organiczne zaburzenia nastroju typu depresyjnego), który znacząco ograniczał jej zdolność do wykonywania czynności służbowych. Sąd Najwyższy podkreślił, że stan chorobowy, potwierdzony opiniami biegłych psychiatrów, wykluczał możliwość przypisania sędzi winy w rozumieniu prawa karnego i dyscyplinarnego. Zwrócono uwagę na rażący formalizm w postawieniu zarzutów, zwłaszcza dotyczących nieobecności w pracy, która była usprawiedliwiona dokumentacją medyczną. Sąd Najwyższy rozstrzygnął również kwestię odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego w stanie spoczynku, potwierdzając, że ponosi on odpowiedzialność za przewinienia popełnione w okresie pełnienia służby, z ograniczeniem wynikającym z przepisów o przedawnieniu.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Tak, sędzia w stanie spoczynku ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną za każde określone w art. 107 § 1 u.s.p. przewinienie popełnione w okresie pełnienia służby, z ograniczeniem wynikającym jedynie z przepisów o przedawnieniu.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy uznał, że art. 104 § 3 u.s.p. w zw. z art. 107 § 1 u.s.p. jasno stanowi o odpowiedzialności sędziego w stanie spoczynku za przewinienia popełnione w okresie służby. Interpretacja art. 104 § 2 u.s.p. jako ograniczającego odpowiedzialność tylko do uchybienia godności urzędu została odrzucona jako błędna.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

zmiana wyroku i uniewinnienie

Strona wygrywająca

sędzia Sądu Okręgowego w stanie spoczynku

Strony

NazwaTypRola
sędzia Sądu Okręgowego w stanie spoczynkuosoba_fizycznaobwiniona

Przepisy (10)

Główne

u.s.p. art. 107 § § 1

Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych

u.s.p. art. 104 § § 3

Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych

Pomocnicze

u.s.p. art. 109

Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych

k.p.c. art. 329

Kodeks postępowania cywilnego

k.p.c. art. 6

Kodeks postępowania cywilnego

u.s.p. art. 83

Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych

u.s.p. art. 104 § § 2

Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych

u.s.p. art. 104 § § 4

Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych

u.s.p. art. 108

Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych

u.s.p. art. 118

Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych

Argumenty

Skuteczne argumenty

Stan zdrowia psychicznego sędziego znacząco ograniczał jego zdolność do wykonywania obowiązków, co było przyczyną opóźnień i bezczynności, a nie celowe działanie. Nie było podstaw do przypisania winy za opóźnienia w sprawach, gdy brak było fizycznej lub psychofizycznej możliwości działania. Nieobecność w pracy była usprawiedliwiona dokumentacją medyczną, a zwłoka w przedłożeniu kolejnych zaświadczeń nie stanowiła przewinienia dyscyplinarnego z art. 83 u.s.p. Sędzia w stanie spoczynku ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną za przewinienia popełnione w okresie pełnienia służby.

Odrzucone argumenty

Zarzuty postawione przez Rzecznika Dyscyplinarnego dotyczące rażącej zwłoki, przewlekłości i nieusprawiedliwionej nieobecności. Stanowisko Sądu Apelacyjnego o winie sędziego, mimo uwzględnienia stanu zdrowia jako okoliczności łagodzącej.

Godne uwagi sformułowania

Sędzia w stanie spoczynku ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną za każde określone w art. 107 § 1 u.s.p. przewinienie popełnione w okresie pełnienia służby brak fizycznej możliwości zachowania się w sposób wymagany przez prawo brak psychofizycznej zdolności do wymaganego działania następstwa złego stanu zdrowia, uzasadniającego ustalenie trwałej niezdolności do pracy, stały się jednocześnie podstawą obwinienia i ukarania rażący dysonans między ustaleniami biegłych a sformułowaniami charakteryzującymi stronę podmiotową

Skład orzekający

Józef Dołhy

przewodniczący

Maria Grzelka

członek

Józef Skwierawski

sprawozdawca

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Ustalenie zakresu odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego w stanie spoczynku oraz wpływu stanu zdrowia na odpowiedzialność za zaniedbania obowiązków służbowych."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji sędziego w stanie spoczynku i wpływu chorób psychicznych na wykonywanie obowiązków.

Wartość merytoryczna

Ocena: 8/10

Sprawa pokazuje, jak stan zdrowia może wpłynąć na ocenę odpowiedzialności zawodowej, a także porusza kwestię praw sędziów w stanie spoczynku. Jest to przykład ludzkiego dramatu w kontekście prawnym.

Czy choroba psychiczna może usprawiedliwić błędy sędziego? Sąd Najwyższy rozstrzyga.

Sektor

praca

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
WYROK  Z  DNIA  16  CZERWCA  2004  R. 
SNO 25/04 
 
Sędzia w stanie spoczynku ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną za 
każde określone w art. 107 § 1 u.s.p. przewinienie popełnione w okresie 
pełnienia służby (art. 104 § 3 in principio w zw. z art. 107 § 1 u.s.p.) – z 
ograniczeniem wynikającym jedynie z przepisów o przedawnieniu (art. 109 
u.s.p.). 
 
Przewodniczący: sędzia SN Józef Dołhy. 
Sędziowie SN: Maria Grzelka, Józef Skwierawski (sprawozdawca). 
 
Sąd 
Najwyższy 
– 
Sąd 
Dyscyplinarny 
z 
udziałem 
Rzecznika 
Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych oraz protokolanta w sprawie 
sędziego Sądu Okręgowego w stanie spoczynku obwinionej o przewinienie 
dyscyplinarne określone w art. 107 § 1 u.s.p. po rozpoznaniu w Izbie Karnej na 
rozprawie w dniu 16 czerwca 2004 r., odwołania wniesionego przez obwinioną 
od wyroku Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 18 marca 2004 r., 
sygn. akt (...) 
 
1) z m i e n i ł  zaskarżony w y r o k  i uniewinnił sędziego od popełnienia 
zarzuconych jej czynów, 
2) obciążył Skarb Państwa kosztami postępowania dyscyplinarnego. 
 
U z a s a d n i e n i e 
 
Sędzia Sądu Okręgowego w stanie spoczynku, obwiniona została o 
popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na oczywistej i rażącej 
obrazie przepisów prawa w postaci: 

 
2
a) 
sporządzenia z rażącą zwłoką i obrazą art. 329 k.p.c. uzasadnień wyroków 
po terminie w sprawach rozpoznanych w 2001 roku o sygn. akt: 
 VIII GC 894/99, VIII GC 899/00, VIII Ng 492/01, VIII Ng 409/01 z 
opóźnieniem do 21 dni; 
 VIII GC 275/00, VIII GC 334/00 z opóźnieniem wynoszącym prawie 
trzy miesiące; 
 w postępowaniach objętych sygnaturami VIII GC 803/99, VIII GC 
1039/99, VIII GC 1138/99, VIII GC 217/01 – do tej pory nie 
sporządzono uzasadnienia wyroków; 
b) 
dopuszczenia 
się 
nieuzasadnionej 
i 
rażącej 
przewlekłości 
oraz 
bezczynności w rozpoznawaniu spraw przydzielonych do jej decernatu 
pomimo 
wydawanych 
zarządzeń 
nadzorczych, 
które 
ignorowała 
dezorganizując pracę wydziału (obraza art. 6 k.p.c.). 
Zarzut ten obejmuje sprawy o sygn. akt: 
 VIII GC 439/99 – pozew wpłynął do Sądu dnia 28 maja 1999 r., brak 
czynności w sprawie od dnia 6 marca 2000 r.; 
 VIII GC 609/98 – pozew wpłynął do Sądu dnia 14 sierpnia 1998 r., 
bezczynność w sprawie od dnia 27 września 1999 r. do dnia 10 
września 2001 r.; 
 VIII GC 368/99 – pozew wpłynął do Sądu dnia 19 kwietnia 1999 r. – 
ostatnia czynność podjęta przez obwinionego sędziego nastąpiła dnia 
9 lipca 2001 r.; 
 VIII GC 459/99 – pozew wpłynął do Sądu dnia 2 czerwca 1999 r., 
pierwsze zarządzenie wydano dnia 15 października 1999 r., przerwa w 
czynnościach trwała do dnia 28 marca 2001 r.; 
 VIII GC 586/99 – pozew wpłynął do Sądu dnia 19 sierpnia 1997 r., 
ostatnie zarządzenie wydane przez obwinionego sędziego nastąpiło 
dnia 7 lipca 1999 r.; 

 
3
 VIII GC 177/99 – pozew wpłynął do Sądu dnia 18 stycznia 1999 r. 
bezczynność w sprawie trwała od dnia 6 października 1999 r. do dnia 
11 lipca 2001 r.; 
 VIII GC 674/99 – pozew wpłynął do Sądu dnia 9 sierpnia 1999 r., a 
bezczynność w sprawie trwała od dnia 18 listopada 1999 r. do dnia 6 
lipca roku 2001 r.; 
 VIII GC 582/00 – pozew wpłynął dnia 21 czerwca 2000 r. – sprawa 
pozostaje bez biegu od stycznia roku 2001; 
 VIII GC 552/00 – pozew wpłynął dnia 12 czerwca 2000 r., od dnia 26 
lipca 2001 r. trwa bezczynność w sprawie; 
 VIII GC 544/00 – pozew wpłynął do Sądu dnia 12 czerwca 2000 r., od 
lipca roku 2000 trwa bezczynność w sprawie; 
 VIII GC 435/00 – pozew wpłynął dnia 11 maja 2000 r. od 
października 2000 roku trwa bezczynność w sprawie; 
c) 
naruszenia art. 83 ustawy z dnia 27 lipca 2001 roku – Prawo o ustroju 
sądów powszechnych (Dz. U. z 2001 r., Nr 98, poz. 1070) określającego 
czas pracy sędziego wymiarem jego zadań, poprzez dezorganizującą pracę 
Wydziału wielokrotną nieobecność w pracy – nie usprawiedliwioną 
przedłożonymi zaświadczeniami lekarskimi. 
Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny wyrokiem z dnia 18 marca 2004 r., 
sygn. akt (...) uznał obwinioną za winną popełnienia zarzuconych jej czynów, z 
tym, że przyjął, iż „w chwili ich popełnienia stan zdrowia obwinionej ograniczał 
w znacznym stopniu wykonywanie czynności służbowych na stanowisku 
sędziego” i na podstawie art. 104 § 3 pkt 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – 
Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 99, poz. 1070) wymierzył karę 
upomnienia. 
W odwołaniu od tego wyroku obwiniona sędzia podniosła zarzuty 
naruszenia: 

 
4
 „prawa materialnego, polegającego na oczywistej i rażącej obrazie art. 
104 § 3 w zw. z art. 104 § 1 u.s.p. – przez przyjęcie, iż zarzucane czyny 
stanowiły uchybienie godności urzędu, bądź w okresie pełnienia służby, 
bądź w stanie spoczynku, 
 prawa procesowego, przede wszystkim przez pozbawienie prawa do 
obrony (art. 128 u.s.p. w zw. z art. 321 i 331 k.p.c.)” a także zarzut 
 „błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, 
polegającego na: 
 
przyjęciu wyłącznie jednostronnych, a do tego całkowicie 
zmanipulowanych przez ówczesnego Przewodniczącego Wydziału 
VIII (obecnie Prezesa Sądu) oraz sędziego wizytatora w tymże 
Wydziale VIII, a następnie – mimo składanych przeze mnie 
bezskutecznie pisemnych wyjaśnień i wniosków – powielonych 
przez ówczesnego Prezesa Sądu Okręgowego oraz Zastępcę 
Rzecznika 
Dyscyplinarnego, 
a 
nadto 
z 
pominięciem 
fundamentalnego w takich sprawach materiału porównawczego w 
postaci corocznych sprawozdań powizytacyjnych obejmujących 
wszystkich 
sędziów 
Wydziału 
VIII 
za 
objęty 
niniejszym 
postępowaniem okres sporządzanych przez sędziego z Wydziału 
Wizytacyjnego w Sądzie Apelacyjnym , 
 
bezzasadnym powoływaniu się na naruszenie przeze mnie art. 83 
u.s.p., który to przepis stanowi o uprawnieniu (a nie obowiązku) 
sędziego do wykonywania zadań w określonej formie przy 
zachowaniu jednak norm czasu pracy wynikających z kodeksu pracy 
(co nie było przestrzegane)”. 
Obwiniona sędzia sformułowała w odwołaniu wniosek o „zmianę 
zaskarżonego wyroku w całości przez oddalenie wszystkich przedstawionych 
zarzutów”. 

 
5
Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje: 
W pierwszej części niniejszych rozważań należało ustosunkować się do 
zarzutu rażącego naruszenia art. 104 § 3 w zw. z art. 104 § 1 u.s.p., skoro 
kwestionuje on istnienie podstawy odpowiedzialności i jest zatem zarzutem 
najdalej idącym. Jest oczywiste, że w wypadku potwierdzenia jego zasadności 
bezprzedmiotowe byłoby rozpoznawanie pozostałych podniesionych zarzutów. 
Kwestia zakresu podstawy odpowiedzialności sędziego w stanie spoczynku 
nie była w tej sprawie przedmiotem szerszych wypowiedzi. We wniosku o 
ukaranie zawarto jednak stwierdzenie, że przeniesienie sędziego w stan 
spoczynku 
w 
czasie 
prowadzonego 
przeciwko 
niemu 
postępowania 
dyscyplinarnego „nie stanowi przeszkody w kontynuowaniu postępowania (art. 
104 § 3 u.s.p.)”. W uzasadnieniu tego wniosku stwierdzono również: „Sędzia w 
stanie spoczynku odpowiada bowiem dyscyplinarnie za uchybienie godności 
urzędu popełnione w czasie czynnej służby. Oznacza to, że przejście w stan 
spoczynku 
nie 
eliminuje 
możliwości 
pociągnięcia 
sędziego 
do 
odpowiedzialności dyscyplinarnej za czyny popełnione w czasie służby czynnej, 
i to bez względu na datę ujawnienia czynu i wszczęcia postępowania 
dyscyplinarnego, a taka sytuacja miała miejsce w niniejszej sprawie”. W kwestii 
tej 
Sąd 
pierwszej 
instancji, 
stwierdzając 
popełnienie 
przewinień 
dyscyplinarnych polegających na rażącym naruszeniu prawa oraz naruszeniu 
obowiązków pracowniczych (art. 83 u.s.p.), nie zajął stanowiska. 
Odwołująca się twierdzi natomiast, że żaden z przepisów art. 104 u.s.p. nie 
przewiduje odpowiedzialności sędziego pozostającego w stanie spoczynku za 
rażącą obrazę przepisów prawa, gdyż w stanie spoczynku sędzia nie wykonuje 
władzy jurysdykcyjnej. Wskazuje przy tym na pogląd wyrażony w 
piśmiennictwie (vide: T. Ereciński, J. Gudowski, J. Iwulski – Komentarz do 
Prawa o ustroju sądów powszechnych..., pod red. J. Gudowskiego, Wyd. 
Prawnicze Lexis Nexis, Warszawa 2002 r., s. 310). 

 
6
Rzecznik Dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych na rozprawie 
odwoławczej, składając wniosek o utrzymanie w mocy zaskarżonego wyroku, 
wyraził jednocześnie przekonanie o potrzebie ustosunkowania się Sądu 
odwoławczego do kwestii podniesionej w tym zarzucie – poprzez 
sprecyzowanie „ustawowego pojęcia uchybienia godności przez sędziego w 
stanie spoczynku w odniesieniu do zachowań z okresu pełnienia funkcji 
sędziego”. 
Przyczyną wątpliwości wyrażonych w zarzucie odwołania skarżącej jest 
treść przepisów art. 104 § 2 i 3 w zw. z art. 107 § 1 u.s.p. Z treści tego 
ostatniego przepisu wynika, że przewinienie służbowe przybrać może m.in. 
postać oczywistej i rażącej obrazy przepisów prawa lub uchybienia godności 
urzędu. Nie jest to wyliczenie wyczerpujące, lecz przykładowe. Trafnie 
wskazuje się bowiem, że przewinieniem służbowym może być „każde 
zachowanie naruszające obowiązki służbowe sędziego, a także obowiązki 
pracownicze wynikające z przepisów prawa pracy” (T. Ereciński..., op. cit., s. 
325). Niezależnie jednak od określonego w art. 107 § 1 u.s.p. zakresu zachowań, 
które uznać należy za przewinienia rodzące odpowiedzialność dyscyplinarną, 
istotą zarzutu podniesionego przez skarżącą jest wskazanie, że żaden z 
przepisów art. 104 u.s.p. nie przewiduje odpowiedzialności dyscyplinarnej 
sędziego w stanie spoczynku za przewinienie polegające na oczywistej i rażącej 
obrazie prawa. Jedyny argument przytoczony dla uzasadnienia tego zarzutu nie 
ma jednak wartości merytorycznej, ponieważ twierdzenie zawarte w cytowanym 
wyżej Komentarzu i wskazane w motywach odwołania jako podstawa tego 
argumentu dotyczy sytuacji, jaka w sprawie niniejszej nie zachodzi. Skarżąca 
nie była przecież obwiniona o dopuszczenie się oczywistej i rażącej obrazy 
prawa w okresie pozostawania w stanie spoczynku, lecz w okresie pełnienia 
służby sędziego. Z twierdzenia tego wynika natomiast – z oczywistością nie 
wymagającą nawet odrębnego komentarza – tyle tylko, że nie można rozważać 

 
7
skutków prawnych zachowania, które w ogóle nie może nastąpić, skoro po 
przejściu w stan spoczynku sędzia nie wykonuje władzy jurysdykcyjnej. 
Nieistotność zaprezentowanego w odwołaniu argumentu nie oznacza, że 
nie istnieje wątpliwość wynikająca z treści art.104 § 2 u.s.p. Odpowiedzi 
wymagają przecież pytania, czy – uwzględniając zawarte w tym przepisie 
postanowienie – w stosunku do sędziego w stanie spoczynku jest dopuszczalne, 
a jeżeli tak, to w zakresie jakich zachowań, wszczęcie i prowadzenie 
postępowania dyscyplinarnego za przewinienie popełnione w okresie pełnienia 
służby. 
Udzielenie odpowiedzi na pierwsze z tych pytań nie jest trudne. Przepisy 
art. 104 § 3-5 u.s.p. nie pozostawiają bowiem wątpliwości, że sędzia w stanie 
spoczynku ponosi odpowiedzialność nie tylko karną za przestępstwo popełnione 
tak przed, jak i po przejściu w stan spoczynku – lecz także odpowiedzialność 
dyscyplinarną „za przewinienie popełnione, w tym przed przejściem w stan 
spoczynku” (art. 104 § 4 u.s.p.). O ile oczywiste jest zatem, że sędzia w stanie 
spoczynku odpowiada dyscyplinarnie za przewinienie popełnione w okresie 
służby, o tyle rozstrzygnięcia wymaga, czy stwierdzenie to dotyczy jedynie 
przewinień polegających na „uchybieniu godności urzędu sędziego” (art. 104 § 
2 u.s.p.), czy każdego z przewinień określonych w art. 107 § 1 u.s.p. 
Rozważania w tej kwestii wymagają na wstępie podkreślenia, że art. 104 
u.s.p., zamieszczony został w Rozdz. 2 Działu II tej ustawy, regulującym prawa 
i obowiązki sędziów. Przepisy tego artykułu normują zróżnicowaną materię. 
Pierwszy z nich ustala obowiązek dochowania przez sędziego w stanie 
spoczynku godności sędziego, a przepis art. 104 § 2 u.s.p. stanowi, że 
obowiązek ten nie ma charakteru wyłącznie moralnego, ponieważ w wypadku 
uchybienia godności sędzia w stanie spoczynku ponosi odpowiedzialność 
dyscyplinarną. Należy przyznać, że zamieszczenie w tym samym przepisie 
postanowienia, iż sędzia w stanie spoczynku odpowiada dyscyplinarnie także za 
„uchybienie godności urzędu sędziego w okresie pełnienia służby” jest jedyną 

 
8
przyczyną 
omawianych 
wątpliwości 
dotyczących 
zakresu 
podstawy 
odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego w stanie spoczynku. O ile oczywiste 
jest bowiem, że ustanowienie obowiązku dochowania godności przez sędziego 
w stanie spoczynku wymagało określenia skutków niedotrzymania tego 
obowiązku – o tyle zawarcie w tym przepisie ponadto postanowienia, że ten sam 
skutek w postaci odpowiedzialności dyscyplinarnej wywołuje uchybienie 
godności urzędu sędziego w okresie pełnienia służby przez sędziego 
pozostającego już w stanie spoczynku, może stwarzać trudności interpretacyjne 
w przedmiocie znaczenia treści art. 104 § 2 u.s.p. 
Można bowiem twierdzić, jak czyni to właśnie skarżąca się w niniejszej 
sprawie, że przepis ten ogranicza zakres odpowiedzialności dyscyplinarnej 
sędziego w stanie spoczynku do odpowiedzialności jedynie za uchybienie 
godności sędziego po przejściu w stan spoczynku oraz za uchybienie godności 
urzędu sędziego w okresie pełnienia służby, a więc do tych tylko podstaw 
odpowiedzialności, które wskazano w tym przepisie. Oznaczałoby to, że po 
przejściu w stan spoczynku sędzia nie ponosi odpowiedzialności dyscyplinarnej 
za popełnione w okresie pełnienia służby inne przewinienia określone w art. 107 
§ 1 u.s.p., a więc rażącą i oczywistą obrazę prawa oraz przewinienia polegające 
na naruszeniu innych obowiązków służbowych, a także obowiązków 
pracowniczych. Taka interpretacja znaczenia przepisu art. 104 § 2 u.s.p. 
oznaczałaby również uznanie go za lex specialis w stosunku do art. 107 § 1 
u.s.p., a więc normę określającą odrębnie i wyczerpująco podstawy 
odpowiedzialności 
dyscyplinarnej 
sędziego 
w 
stanie 
spoczynku. 
W 
konsekwencji, zawarty w art. 104 § 3 in principio u.s.p. nakaz, aby „do 
odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów w stanie spoczynku” stosować 
„odpowiednio 
przepisy 
o 
odpowiedzialności 
dyscyplinarnej 
sędziów” 
znajdowałby zastosowanie – zgodnie z takim poglądem – tylko do przewinień 
określonych w art. 104 § 2 u.s.p. 

 
9
Przedstawiona interpretacja przypisuje postanowieniu wyrażonemu w art. 
104 § 2 u.s.p. znaczenie, jakiego on nie posiada. Nie ma bowiem żadnych 
podstaw twierdzenie, że klauzula ogólna zobowiązująca do odpowiedniego 
stosowania przepisów o odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów wyłącza 
dopuszczalność odpowiedniego stosowania art. 107 § 1 u.s.p. i nie obejmuje 
wszystkich określonych w nim podstaw odpowiedzialności. Przeciwnie, mimo 
iż treść art. 104 § 2 u.s.p. jest z językowego punktu widzenia zupełnie jasna, nie 
sposób 
potwierdzić, 
aby 
jego 
funkcją 
było 
ograniczenie 
podstaw 
odpowiedzialności tylko do wskazanych w nim przewinień. Ograniczenie takie 
nie zostało w tym przepisie wyrażone w żaden sposób. Przepis ten jest natomiast 
logiczną konsekwencją poprzedzającego go postanowienia. Nałożenie na 
sędziego w stanie spoczynku obowiązku dochowania godności sędziego, a więc 
innej, odpowiadającej jego zmienionemu statusowi, postaci obowiązku 
spoczywającego na nim w okresie pełnienia służby, wymagało określenia 
skutków niedotrzymania tego nowego – nieobjętego treścią art. 107 § 1 u.s.p. – 
obowiązku. Ustawodawca nie poprzestał w art. 104 § 2 u.s.p. na wskazaniu tych 
skutków jedynie w odniesieniu do uchybienia godności sędziego, lecz uzupełnił 
ten przepis ustaleniem, że sędzia w stanie spoczynku ponosi odpowiedzialność 
także za uchybienie godności urzędu w okresie pełnienia służby. Przepis ten 
reguluje zatem wyczerpująco zagadnienie odpowiedzialności za uchybienia 
godności, z uwzględnieniem modyfikacji stosunku służbowego sędziego. Nie 
daje to żadnych podstaw do twierdzenia, że w art. 104 § 2 u.s.p. rozstrzygnięto 
tym samym o nieodpowiedzialności sędziego w stanie spoczynku za wszelkie 
inne przewinienia dyscyplinarne, popełnione tak przed, jak i po przejściu w stan 
spoczynku. 
Twierdzenie 
takie 
oznaczałoby 
akceptację 
całkowicie 
nieracjonalnego i niezrozumiałego stanu, w którym sędzia w stanie spoczynku, 
tylko z powodu modyfikacji stosunku służbowego, uwolniony zostaje od 
odpowiedzialności za przewinienia popełnione zarówno w okresie pełnienia 
służby (poza uchybieniem godności urzędu), nie wyłączając oczywistej rażącej 

 
10
obrazy prawa – jak i w stanie spoczynku (poza uchybieniem godności sędziego). 
Żaden przepis omawianej ustawy nie formułuje takiej przesłanki wyłączenia 
odpowiedzialności dyscyplinarnej. Nie ma bowiem ani formalnych, ani 
aksjologicznych 
podstaw 
do 
wyłączenia 
możliwości 
poniesienia 
dyscyplinarnych konsekwencji przez sędziego, który dopuścił się przewinienia 
w czasie pełnienia urzędu, a następnie pozostaje nadal w stosunku służbowym, 
zachowując status sędziego w stanie spoczynku. 
Stan prawny, zgodnie z którym nie tylko art. 104 § 2 u.s.p., lecz także – i 
przede wszystkim – odpowiednio stosowany art. 107 § 1 u.s.p. wyznaczają 
przedmiotowy zakres odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego w stanie 
spoczynku, potwierdza regulacja zawarta w art. 118 u.s.p. Ustawodawca 
rozstrzygnął w tym przepisie o dopuszczalności kontynuowania postępowania 
dyscyplinarnego nawet wtedy, kiedy w toku tego postępowania doszło do 
rozwiązania lub wygaśnięcia stosunku służbowego sędziego. Tym bardziej 
zatem, żadnych wątpliwości nie budzi stwierdzenie, że przejście sędziego w stan 
spoczynku nie stanowi przeszkody nie tylko do dalszego prowadzenia, lecz 
także do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego – skoro stosunek służbowy 
sędziego trwa nieprzerwanie, a charakter zmiany w treści tego stosunku nie 
narusza jego istoty. Prawne ograniczenia możliwości wszczęcia i prowadzenia 
postępowania dyscyplinarnego – ze względu na kategorię czasu – wynikają 
wyłącznie z przepisów regulujących zasady przedawnienia (art. 108 u.s.p.). 
Artykuł 104 § 2 u.s.p. nie reguluje zatem wyczerpująco przedmiotowego 
zakresu odpowiedzialności sędziego w stanie spoczynku, i nie jest przepisem o 
funkcji równoważnej z tą, jaką pełni art. 107 § 1 u.s.p. To właśnie ten ostatni 
przepis wyznacza podstawy odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego: w 
odniesieniu do sędziego pełniącego urząd przepis ten znajduje bezpośrednie 
zastosowanie, natomiast w wypadku sędziego w stanie spoczynku stosowany 
jest odpowiednio, co wynika z ogólnej klauzuli odsyłającej zawartej w art. 104 § 
3 in pricipio u.s.p. Dalsze postanowienia tego i następnych przepisów 

 
11
zamieszczonych w art. 104 u.s.p. inaczej – w stosunku do przepisów art. 107-
133 u.s.p. – regulują jedynie kwestię rodzaju orzekanych kar i ich skutków. 
Ustawodawca nie wyraził przy tym w art. 104 u.s.p., ani w innym miejscu 
ustawy, zamiaru uwolnienia sędziego w stanie spoczynku od odpowiedzialności 
za przewinienia dyscyplinarne popełnione w okresie pełnienia służby. 
Należy zatem potwierdzić zasadność poglądu, że odpowiednie stosowanie 
art. 107 § 1 u.s.p. jest wystarczającą prawną podstawą odpowiedzialności 
dyscyplinarnej sędziego w stanie spoczynku za każdą z określonych w tym 
przepisie postaci przewinienia popełnionego w okresie pełnienia służby, w tym 
także uchybienie godności urzędu. Postanowienie zawarte w art. 104 § 2 zd. 2 
u.s.p. uznać należy za jednoznaczne, wyraźne wskazanie, iż zaprzestanie 
pełnienia urzędu nie uchyla odpowiedzialności za uchybienie godności urzędu 
sędziego. Usuwa ono wszelkie wątpliwości, jakie mogłyby – bez stanowczej w 
tej kwestii wypowiedzi – stanowić przyczynę poglądów oportunistycznych, 
wynikających z przekonania o niecelowości egzekwowania odpowiedzialności 
sędziego nie pełniącego już służby za uchybienie godności urzędu w okresie jej 
pełnienia. W wypadku oczywistej i rażącej obrazy prawa wątpliwości takie nie 
istnieją już z tego choćby powodu, że bezpośrednio pokrzywdzonym w wyniku 
przewinienia nie jest tylko interes czy dobro wymiaru sprawiedliwości. 
Treść art. 104 § 2 u.s.p. nie wpływa zatem na zakres podstaw 
odpowiedzialności sędziego w stanie spoczynku inaczej, jak tylko poprzez 
uzupełnienie podstaw wskazanych w art. 107 § 1 u.s.p. o przewinienie 
polegające na uchybieniu godności sędziego po przejściu w stan spoczynku. Jest 
przy tym oczywiste, że gdyby w art. 104 § 2 u.s.p. poprzestano na 
postanowieniu wyrażonym w zdaniu pierwszym, nie dawałoby to również 
podstaw do twierdzenia, iż sędzia pozostający w stanie spoczynku nie ponosi w 
ogóle odpowiedzialności za przewinienie popełnione w okresie pełnienia służby. 
I jakkolwiek przyczyną niniejszych rozważań jest zamieszczenie w tym 
przepisie postanowienia, w którym odniesiono się ponadto do przewinienia 

 
12
popełnionego przed przejściem w stan spoczynku, to przedstawione wyżej 
argumenty sprzeciwiają się zasadności takiej wykładni art. 104 § 2 u.s.p., jaka 
upatruje w nim wyczerpującego wskazania podstaw odpowiedzialności sędziego 
w stanie spoczynku. Wykładania taka kreowałaby treść, jakiej przepis ten nie 
zawiera. 
Regulowanie podstawowych zasad odpowiedzialności – niezależnie od 
rodzaju czy charakteru czynów zagrożonych określonymi sankcjami – wymaga 
precyzyjnego określenia kategorii wyłączających odpowiedzialność oraz 
przesłanek wyłączających dopuszczalność postępowania. Odstępstwa od zasad 
ogólnych nie mogą być przedmiotem spekulacji, domniemań, ani wniosków 
dowodowych, nie znajdujących normatywnej podstawy. Gdyby zatem 
ustawodawca zamierzał uznać fakt przejścia sędziego w stan spoczynku za 
okoliczność wyłączającą odpowiedzialność dyscyplinarną za przewinienie 
popełnione w okresie pełnienia służby, to dałby temu wyraz w stosownym 
postanowieniu. Brak takiego postanowienia w tekście omawianej ustawy 
oznacza, że ustawodawca nie ignoruje zasady słuszności, sprawiedliwości, i nie 
znajduje zatem aksjologicznego uzasadnienia dla rezygnacji z egzekwowania 
odpowiedzialności dyscyplinarnej tylko z powodu nastąpienia okoliczności 
nieistotnej i nierelewantnej z punktu widzenia tych zasad. 
W konkluzji należy stwierdzić, że sędzia w stanie spoczynku ponosi 
odpowiedzialność dyscyplinarną za każde określone w art. 107 § 1 u.s.p. 
przewinienie po-pełnione w okresie pełnienia służby (art. 104 § 3 in principio w 
zw. z art. 107 § 1 u.s.p.) – z ograniczeniem wynikającym jedynie z przepisów o 
przedawnieniu (art. 109 u.s.p.). Stwierdzenie to przesądza o niezasadności 
podniesionego w odwołaniu zarzutu obrazy prawa materialnego. 
Przed rozpoznaniem pozostałych zarzutów sformułowanych w odwołaniu 
Sąd Najwyższy dostrzegł potrzebę rozważenia niepodniesionej przez skarżącą 
się kwestii, mającej doniosłe znaczenie dla rozstrzygnięcia. Rezultat tych 
rozważań może bowiem sprawić, że analiza zarzutów naruszenia prawa 

 
13
procesowego oraz błędu w ustaleniach faktycznych stanie się – jako 
bezprzedmiotowa – zbędna. 
Nie ma w niniejszej sprawie podstaw do kwestionowania ustaleń 
faktycznych w zakresie, w jakim wskazano na bezczynność (15 spraw) lub 
zwłokę (6 spraw) w wykonaniu czynności służbowych. Istnieją natomiast – 
uwzględniając realia sprawy – powody do wnikliwej, prawnej oceny przyczyn 
stwierdzonych zaniechań w wykonaniu tych czynności. W tej kwestii Sąd 
Apelacyjny ustalił, że „stan zdrowia obwinionej ograniczał w znacznym stopniu 
wykonywanie przez nią czynności służbowych”, co miało wpływ na powstałe 
uchybienia – lecz stan ten „nie znosił całkowicie winy”. Sąd przyjął ponadto, że 
„obwiniona nie wykazała w najmniejszym stopniu woli w zakresie 
zlikwidowania powstałych uchybień”, sam zaś stan zdrowia obwinionego 
sędziego 
uznał 
jedynie 
za 
okoliczność 
uzasadniającą 
wymierzenie 
najłagodniejszej kary. 
Przedstawionych wyżej ocen i ustaleń Sądu, dotyczących winy i jej 
stopnia, nie można zaakceptować nie tylko z powodu niedostatku 
(zaprezentowanej powyżej w całości) wypowiedzi w kwestii wpływu stanu 
zdrowia psychicznego obwinionego sędziego na jej rzeczywistą zdolność 
podołania obowiązkom, lecz również z powodu oczywistej – uwzględniając 
treść niekwestionowanej przez Sąd opinii biegłych psychiatrów – dowolności 
ustalenia pozostającego w rażącej sprzeczności z tą opinią. Nie jest bowiem 
zrozumiałe, jakie fakty czy okoliczności pozwoliły Sądowi ustalić, że 
„obwiniona nie wykazała w najmniejszym stopniu woli zlikwidowania 
uchybień”, i uznać tę okoliczność za świadczącą na jej niekorzyść – skoro istota 
niedyspozycji psychicznej stwierdzonej przez biegłych polega na ograniczeniu 
w znacznym stopniu zdolności do aktywności, a stan ten miał bezpośredni 
wpływ na występowanie okresów bezczynności i nieefektywności. Nie ulega 
żadnej 
wątpliwości, 
że 
rozpoznanie 
biegłych 
wykluczało 
możliwość 
racjonalnego ustalenia zarzucanego, lekceważącego czy bagatelizującego 

 
14
stosunku obwinionego sędziego do obowiązków i powstałych zaległości w 
pracy.  
Jak wynika z ustaleń biegłych, sędzia Sądu Okręgowego już w 1988 roku z 
własnej inicjatywy korzystała z pomocy lekarskiej w związku z odczuwalną 
niedyspozycją 
psychiczną, 
przejawiającą 
się 
m.in. 
trudnościami 
w 
podejmowaniu decyzji. Rozpoznano wówczas „rozpoczynające się objawy 
mniejszej wydolności psychicznej z dominującymi objawami depresyjnymi”, a 
stan ten – zdaniem biegłych – wymagał i w późniejszym czasie „ewidentnego 
wsparcia psychiatrycznego”. W orzeczeniu biegłych stan zdrowia obwinionego 
sędziego – w czasie odpowiadającym okresowi objętemu wnioskiem Rzecznika 
Dyscyplinarnego – określono jako: „organiczne zaburzenia nastroju typu 
depresyjnego”, które „ograniczały w znacznym stopniu wykonywanie czynności 
służbowych”. W opinii biegłych zamieszczono przekonujący opis skutków 
takiego stanu dla możliwości regularnego wykonywania obowiązków 
zawodowych. Stwierdzone przez nich gorsze funkcjonowanie psychiczne, 
niemożność intelektualnego i emocjonalnego opanowania liczby spraw 
powierzonych jej do załatwienia, niedyspozycja psychiczna, mniejsza 
wydajność fizyczna, depresyjne obniżenie nastroju z brakiem aktywności i 
„chęci do robienia czegokolwiek”, przy zachowanej świadomości takiego stanu, 
tworzyło „błędne koło” powinności i niemożności – a pomoc psychiatryczna 
okazała się „niezupełnie skuteczna”. Taki właśnie stan ograniczonej w 
znacznym stopniu zdolności do wykonywania czynności służbowych na 
stanowisku sędziego był podstawą orzeczenia lekarskiego z dnia 13 maja 2002 
r., uznającego sędziego za trwale niezdolną do wykonywania zawodu z powodu 
choroby – a następnie, przeniesienia jej w stan spoczynku uchwałą Krajowej 
Rady Sądownictwa z dnia 11 czerwca 2002 r. 
W sprawie niniejszej doszło zatem do sytuacji, w jakiej następstwa złego 
stanu zdrowia, uzasadniającego ustalenie trwałej niezdolności do pracy, stały się 
jednocześnie podstawą obwinienia i ukarania za zachowanie ocenione jako 

 
15
naganna bezczynność i opieszałość w wykonywaniu obowiązków. Zwraca 
uwagę rażący dysonans między ustaleniami biegłych a zawartymi we wniosku o 
ukaranie 
i 
w 
opisie 
przyjętych 
przez 
Sąd 
Apelacyjny 
przewinień 
sformułowaniami charakteryzującymi stronę podmiotową: „rażąca obraza 
przepisów prawa”, „nieuzasadniona przewlekłość i bezczynność”, czy 
„ignorowanie zarządzeń nadzorczych”. Nie ma więc przesady w stwierdzeniu, 
że sędzia Sądu Okręgowego w stanie spoczynku została obwiniona i ukarana za 
zaniechania części swych obowiązków, będące skutkiem zasadniczego 
symptomu stanu chorobowego. 
Przyczyny tego faktu upatrywać należy w niewłaściwym odczytaniu 
znaczenia tej części opinii biegłych, w której stwierdzono, iż „stan zdrowia 
psychicznego obwinionej (...) ograniczał w znacznym stopniu wykonywanie 
czynności służbowych (...) i miał przez to wpływ na tzw. obrazę przepisów 
prawa”. Stwierdzenie to, przytoczone jedynie w uzasadnieniu zaskarżonego 
wyroku, nie zostało poddane niezbędnej, prawnej interpretacji. Określenie 
„wpływ”, choć w tekście orzeczenia biegłych wystarczające, wymagało bowiem 
precyzyjnego 
rozpoznania 
w 
celu 
ustalenia 
jego 
znaczenia 
dla 
odpowiedzialności dyscyplinarnej. Samo pojęcie „wpływ” nie charakteryzuje 
przecież ani charakteru, ani stopnia oddziaływania stanu chorobowego, 
zwłaszcza w odniesieniu do zaniechań w stosunkowo nielicznych sprawach i w 
długim okresie czasu. Tymczasem rzeczywistą relację między stanem zdrowia a 
powinnościami sędziego daleko trafniej odzwierciedla stwierdzenie, iż wpływ 
ten wyrażał się niemożnością podołania wszystkim spoczywającym na nim 
obowiązkom. Jeżeli – co jest niesporne – przeważającą część swych 
obowiązków służbowych obwiniona sędzia Sądu Okręgowego wykonywała, to 
niedopełnienie ich w 21 sprawach w ponad trzyletnim okresie wyjaśnia 
znaczenie wpływu stanu zdrowia i pozwala ustalić, że niedyspozycja 
psychofizyczna wyrażała się w zakresie tych spraw całkowitą niezdolnością do 
wymaganej aktywności. W każdym zatem wypadku braku działania, do którego 

 
16
była zobowiązana, zwłoka lub bezczynność nie były skutkiem jej wyboru, lecz 
następstwem stanu psychofizycznego, którego nie mogła przezwyciężyć. 
Odmienny wniosek oznaczałby zakwestionowanie w całości orzeczenia 
biegłych, do czego nie ma żadnych podstaw. 
Przedstawione wyżej powody pozwalają zakwestionować w niniejszej 
sprawie racjonalność rozważań w kwestii winy, skoro kwestią o zasadniczym 
znaczeniu staje się problem czynu w ujęciu prawa karnego. Jest oczywiste, że 
zagadnienie winy nie aktualizuje się bez uprzedniego ustalenia, iż przedmiotem 
ocen jest zachowanie zależne od woli człowieka. W wypadku zaniechania, nie 
jest czynem i nie podlega prawnokarnemu wartościowaniu brak fizycznej 
możliwości zachowania się w sposób wymagany przez prawo. Podobne 
znaczenie wiązać należy z brakiem psychofizycznej zdolności do wymaganego 
działania, jak miało to miejsce w niniejszej sprawie. Pozwala to zlikwidować 
paradoks wynikający z uznania za czyn zawiniony zaniechania czynności, 
których zrealizowanie wykluczał stan chorobowy. 
Sędziemu Sądu Okręgowego nie zarzucono popełnienia przewinienia 
polegającego na ukrywaniu stanu chorobowego i ograniczonej przez to 
zdolności do pełnienia służby. Wszelkie zatem rozważania w tym zakresie 
byłyby bezprzedmiotowe. Nie sposób nie dostrzec jednak w tym miejscu tej 
części materiału dowodowego, która ilustruje nieskuteczność ponawianych 
przez nią starań, zmierzających do zmniejszenia i zracjonalizowania jej 
obowiązków. Trzeba też podkreślić niewłaściwą jakość współpracy i stosunków 
międzyludzkich w miejscu pracy, które – mimo długotrwałości opisywanego 
stanu – nie doprowadziły do rozpoznania rzeczywistych przyczyn trudności 
zawodowych sędziego, ani do udzielenia jej stosownej rady i pomocy, lecz 
przybrały postać działań wyłącznie dyscyplinujących. 
W zakresie odpowiadającym zarzutowi naruszenia art. 83 u.s.p. w 
uzasadnieniu 
zaskarżonego 
wyroku 
stwierdzono 
tyle 
tylko, 
że 
„niepodejmowanie przez obwinioną pracy bez przedłożenia usprawiedliwienia 

 
17
lekarskiego 
jest 
dowodem 
lekceważącego 
podejścia 
do 
obowiązków 
służbowych”. Niezależnie od wszystkich opisanych wyżej przyczyn określonego 
sposobu postępowania obwinionego sędziego, nakazujących najdalej idącą 
powściągliwość w ocenie jej zachowania, zarzut naruszenia art. 83 u.s.p. uznać 
trzeba za nieporozumienie. W chwili sporządzania wniosku o ukaranie nie 
istniały żadne wątpliwości dotyczące przyczyn nieobecności sędziego w pracy. 
Pracodawca 
dysponował 
bowiem 
kompletem 
dokumentów 
lekarskich 
usprawiedliwiających tę nieobecność. Co więcej, znał również orzeczenie 
lekarskie stwierdzające trwałą niezdolność do wykonywania zawodu. Wbrew 
zatem treści zarzutu, nigdy nie miał miejsca fakt nieusprawiedliwionej 
nieobecności w pracy. 
Gdyby przyjąć natomiast, że zarzut ten ograniczony jest przedmiotowo 
wyłącznie do faktu nieprzedkładania niezwłocznie kolejnych zaświadczeń 
lekarskich o niezdolności do pracy, to i wówczas zarzut taki nie znajdowałby w 
ogóle podstawy w treści art. 83 u.s.p. Całkiem zasadnicze znaczenie 
merytoryczne ma przy tym zupełnie niesporne ustalenie, że obwiniona sędzia 
każdorazowo i niezwłocznie informowała Sekretariat Sądu, zarówno o 
stwierdzonej przez lekarza niezdolności do pracy, jak i o okresie zwolnienia 
lekarskiego. Nie istnieje zatem w tej sprawie, ani kwestia nieusprawiedliwionej 
nieobecności w pracy, ani kwestia niepoinformowania pracodawcy o 
usprawiedliwionej przyczynie nieobecności – lecz wyłącznie kwestia  zwłoki w 
przedłożeniu dokumentów w postaci zaświadczeń lekarskich. Nie można jednak 
uznać, że taka zwłoka stanowi uchybienie obowiązku pracowniczego, jeżeli 
odpowiedni obowiązek nie wynika z przepisu prawa, wymagania pracodawcy 
zawartego w regulaminie pracy lub przynajmniej z wezwania pracownika do 
przedłożenia dokumentu. Należy w tym zakresie podzielić w całości 
argumentację zawartą w odwołaniu. Nie sposób nie zauważyć jednocześnie – w 
kontekście realiów niniejszej sprawy – rażącego formalizmu, wyrażającego się 
sformułowaniem omawianego zarzutu w czasie, w którym stan zdrowia 

 
18
sędziego Sądu Okręgowego i jego konsekwencje znane były organom 
dyscyplinarnym. Oceny tej nie zmienia w żadnym stopniu zawarte w zarzucie 
stwierdzenie 
wskazujące 
na 
dezorganizowanie 
pracy 
z 
powodu 
nieusprawiedliwionej 
nieobecności, 
skoro 
nieobecność 
nie 
była 
nieusprawiedliwiona, a poinformowanie pracodawcy o okresie nieobecności 
ograniczało rozmiary owej dezorganizacji. 
Wszystkie przedstawione wyżej motywy uzasadniają zmianę zaskarżonego 
wyroku i uniewinnienie sędziego Sądu Okręgowego w stanie spoczynku, bez 
potrzeby rozważania pozostałych podniesionych w odwołaniu zarzutów.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI