SNO 42/05

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny2005-08-29
SNPracyprawo pracyWysokanajwyższy
dyspozycyjnośćprzywrócenie do pracywarunki pracyzmiana warunków pracyprzewinienie służbowesąd dyscyplinarnySąd Najwyższyprawo o ustroju sądów powszechnych

Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok Sądu Apelacyjnego uniewinniający sędziego od zarzutu przewinienia służbowego, uznając odwołanie Rzecznika Dyscyplinarnego za bezzasadne.

Sędzia Sądu Rejonowego została obwiniona o niewykonanie wyroku przywracającego pracownicę do pracy. Sąd Apelacyjny uniewinnił ją, uznając, że przywrócenie do pracy na warunkach 'takich samych' (a nie 'tych samych') nie stanowiło istotnej zmiany warunków pracy. Sąd Najwyższy utrzymał ten wyrok w mocy, podkreślając, że zarzut błędu w ustaleniach faktycznych nie może polegać na polemice z sądem, a jedynie na wykazaniu logicznych uchybień.

Sprawa dotyczyła odwołania Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego od wyroku Sądu Apelacyjnego, który uniewinnił sędziego Sądu Rejonowego od zarzutu przewinienia służbowego. Sędzia była obwiniona o niewykonanie wyroku przywracającego pracownicę, Dorotę H., do pracy na dotychczasowych warunkach. Sąd Apelacyjny uznał, że przywrócenie do pracy na warunkach 'takich samych' (zgodnie z art. 45 § 1 k.p.) nie stanowi istotnej zmiany warunków pracy, a jedynie uszczegółowienie obowiązków, co nie wymagało wypowiedzenia zmieniającego. Sąd Najwyższy, rozpoznając sprawę jako sąd drugiej instancji, uznał odwołanie za bezzasadne. Podkreślono, że zarzut błędu w ustaleniach faktycznych musi wykazać logiczne uchybienia sądu, a nie być jedynie polemiką. Sąd Najwyższy szczegółowo analizował pojęcie 'takich samych' warunków pracy, wskazując, że pracodawca ma prawo do modyfikacji obowiązków w sposób nieistotny, o ile nie wykraczają one poza zakres funkcji pracownika. Stwierdzono, że działania obwinionej sędzi były zgodne z prawem i orzecznictwem, a zarzuty o istotnej zmianie warunków pracy były chybione. W konsekwencji, Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok i obciążył Skarb Państwa kosztami postępowania odwoławczego.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Nie, przywrócenie do pracy na warunkach 'takich samych' nie stanowi istotnej zmiany warunków pracy, a jedynie uszczegółowienie obowiązków, które nie wykraczają poza zakres funkcji pracownika.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy wyjaśnił, że pracodawca jest zobowiązany zapewnić pracownikowi przywróconemu do pracy warunki 'takie same', a nie 'te same'. Istotna zmiana warunków pracy wymaga wypowiedzenia zmieniającego tylko wtedy, gdy nowe obowiązki wykraczają poza zakres funkcji pracownika lub gdy strony stosunku pracy traktują zmianę nazwy stanowiska jako podmiotowo istotną. W analizowanej sprawie zmiany nie były istotne i nie wykraczały poza typowe obowiązki woźnej.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

utrzymanie w mocy zaskarżonego wyroku

Strona wygrywająca

Sędzia Sądu Rejonowego (obwiniona)

Strony

NazwaTypRola
Sędzia Sądu Rejonowegoosoba_fizycznaobwiniony
Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnegoorgan_państwowyskarżący
Dorota H.osoba_fizycznapowódka
Sąd Rejonowyinstytucjapracodawca
Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarnyinstytucjasąd pierwszej instancji
Państwowa Inspekcja Pracyorgan_państwowyorgan kontrolny

Przepisy (11)

Główne

u.s.p. art. 107 § § 1

Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych

Przepis określający odpowiedzialność dyscyplinarną sędziego za przewinienie służbowe, w tym rażącą obrazę przepisów prawa.

k.p. art. 45 § § 1

Kodeks pracy

Przepis dotyczący przywrócenia do pracy na poprzednich warunkach.

k.p. art. 42 § § 1

Kodeks pracy

Przepis dotyczący wypowiedzenia zmieniającego.

Pomocnicze

k.p.c. art. 445 § § 1

Kodeks postępowania cywilnego

Przepis dotyczący kosztów postępowania odwoławczego w sprawach dyscyplinarnych.

u.s.p. art. 121 § § 1

Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych

Przepis regulujący wniesienie odwołania od wyroku sądu dyscyplinarnego.

u.s.p. art. 128

Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych

Przepis dotyczący stosowania przepisów k.p.k. w postępowaniu dyscyplinarnym.

k.p.k. art. 427 § § 1 i 2

Kodeks postępowania karnego

Przepisy dotyczące wymogów formalnych środka odwoławczego.

k.p.k. art. 438 § pkt 3

Kodeks postępowania karnego

Podstawa odwoławcza dotycząca błędu w ustaleniach faktycznych.

k.p. art. 100 § § 1

Kodeks pracy

Przepis dotyczący poleceń pracodawcy.

u.s.p. art. 148 § ust. 1

Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych

Podstawa prawna dla zarządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie organizacji sekretariatów sądowych.

u.s.p. art. 133

Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych

Przepis dotyczący kosztów postępowania odwoławczego.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych nie może polegać na polemice z sądem, lecz musi wykazać logiczne uchybienia. Przywrócenie do pracy na warunkach 'takich samych' nie jest istotną zmianą warunków pracy. Działania obwinionej sędzi były zgodne z prawem i orzecznictwem, a różnice w wykładni prawa nie stanowią oczywistej obrazy przepisów. Zmiana zakresu obowiązków woźnej nie była istotna i nie wykraczała poza jej funkcję.

Odrzucone argumenty

Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, polegający na przyjęciu, że działania obwinionego sędziego były zgodne z prawem. Niewykonanie wyroku przywracającego pracownicę do pracy na dotychczasowe warunki.

Godne uwagi sformułowania

zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę wyroku, może być tylko wówczas uznany za słuszny, gdy zasadność ocen i wniosków, wyprowadzonych przez sąd orzekający z okoliczności ujawnionych w toku przewodu sądowego, nie odpowiada prawidłowości logicznego rozumowania. zarzut ten nie może także sprowadzać się do samej polemiki z ustaleniami sądu, wyrażonymi w uzasadnieniu wyroku; niezbędne jest bowiem wykazanie konkretnych uchybień, jakich w zakresie zasad logicznego rozumowania dopuścił się sąd orzekający przy ocenie zebranego materiału dowodowego. pracodawca zobowiązany był jedynie do zapewnienia przywróconemu pracownikowi warunków „takich samych”, nie zaś „tych samych”. przywrócenie do pracy na poprzednich warunkach (a więc na warunkach „takich samych”), w rozumieniu art. 45 § 1 k.p., oznacza pracę „tę samą”, co nie oznacza, że musi to być praca dokładnie „taka sama” jak wykonywana przed rozwiązaniem umowy o pracę. przy istnieniu różnic w wykładni prawa (...) reprezentowanie jednego z występujących zapatrywań (nawet gdyby pozostawało ono w mniejszości) nie może być uważane żadną miarą za oczywistą obrazę przepisów prawa.

Skład orzekający

Wiesław Kozielewicz

przewodniczący

Stanisław Zabłocki

sprawozdawca

Tadeusz Żyznowski

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja pojęcia 'takich samych' warunków pracy przy przywróceniu do pracy, zasady formułowania zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych, odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji sędziego pełniącego funkcję prezesa sądu i interpretacji przepisów prawa pracy w kontekście odpowiedzialności dyscyplinarnej.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa dotyczy odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego i precyzyjnej interpretacji przepisów prawa pracy, co jest interesujące dla prawników specjalizujących się w tych dziedzinach.

Czy sędzia może być ukarany za 'niewłaściwe' przywrócenie pracownika do pracy? Sąd Najwyższy wyjaśnia.

Sektor

praca

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
WYROK  Z  DNIA  29  SIERPNIA  2005  R. 
SNO  42/05 
 
 
Przewodniczący: sędzia SN Wiesław Kozielewicz. 
Sędziowie SN: Stanisław Zabłocki (sprawozdawca),  Tadeusz 
Żyznowski. 
 
Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny na rozprawie z udziałem Rzecznika 
Dyscyplinarnego sędziego Sądu Apelacyjnego oraz protokolanta po rozpoznaniu 
w dniu 29 sierpnia 2005 r. sprawy sędziego Sądu Rejonowego w związku z 
odwołaniem 
Zastępcy 
Rzecznika 
Dyscyplinarnego 
od 
wyroku 
Sądu 
Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 14 czerwca 2005 r., sygn. akt (...) 
 
1 /  u t r z y m a ł  w  m o c y  zaskarżony w y r o k ;  
2/ kosztami dyscyplinarnego postępowania odwoławczego obciążył Skarb 
Państwa. 
 
 
U z a s a d n i e n i e 
 
Sędzia Sądu Rejonowego została obwiniona o to, że „w okresie od dnia 27 
maja 2004 r. do dnia 11 lutego 2005 r., pełniąc obowiązki Prezesa Sądu 
Rejonowego, będąc zobowiązaną do zajmowania się sprawami z zakresu prawa 
pracy i ubezpieczeń społecznych kierowanej jednostki, nie wykonała w pełni 
podlegającego wykonaniu wyroku Sądu Rejonowego z dnia 18 lutego 2004 r., 
sygn. akt. IV P 1550/03, zmienionego wyrokiem Sądu Okręgowego z dnia 22 
kwietnia 2004 r., sygn. akt IV Pa 42/04, w przedmiocie przywrócenia do pracy 
w pozwanym zakładzie pracy – Sądzie Rejonowym na dotychczasowe warunki 
pracy i płacy powódki Doroty H., nie przywracając Doroty H. na dotychczasowe 
warunki pracy, pomimo wystąpienia Państwowej Inspekcji Pracy”, tj. o 
przewinienie służbowe z art. 107 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o 
ustroju sądów powszechnych. 
Sąd Apelacyjny, orzekający jako Sąd Dyscyplinarny pierwszej instancji, 
wyrokiem z dnia 14 czerwca 2005 r., w sprawie o sygn. akt ASD (...), 
uniewinnił obwinionego sędziego od popełnienia zarzucanego jej czynu, zaś 
kosztami postępowania dyscyplinarnego obciążył Skarb Państwa. 
Od wyroku Sądu Dyscyplinarnego pierwszej instancji odwołanie – na 
podstawie art. 121 § 1 u.s.p. i art. 445 § 1 k.p.k. w zw. z art. 128 u.s.p. – wniósł 
Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego w Sądzie Okręgowym, zaskarżając 
orzeczenie Sądu Apelacyjnego – na podstawie art. 427 § 1 i 2 k.p.k. w zw. z art. 
128 u.s.p. – w całości, na niekorzyść obwinionej, zaś na podstawie art. 438 pkt 3 
k.p.k. w zw. z art. 128 k.p.k. zarzucając mu „błąd w ustaleniach faktycznych, 

 
2
przyjętych za podstawę wyroku, mający wpływ na jego treść, polegający na 
przyjęciu, że działania obwinionego sędziego Sądu Rejonowego pełniącego 
obowiązki Prezesa Sądu Rejonowego, w zakresie realizacji: 1/ wyroku Sądu 
Okręgowego z dnia 22 kwietnia 2004 r., sygn. akt IV Pa 42/04, w przedmiocie 
przywrócenia do pracy w pozwanym zakładzie pracy – Sądzie Rejonowym na 
dotychczasowe warunki pracy i płacy powódki Doroty H. oraz: 2/ wystąpienia 
Państwowej Inspekcji Pracy z dnia 16 listopada 2004 r. do Prezesa Sądu 
Rejonowego o zrealizowanie powyższego wyroku, były zgodne z prawem, 
wobec przywrócenia pracownika na te same warunki pracy i zakreślenia mu 
obowiązków objętych poprzednim zakresem czynności, z czasowym jedynie 
ograniczeniem tego zakresu, oraz bezzasadności wywodów prawnych zawartych 
we wspomnianym wystąpieniu Państwowej Inspekcji Pracy w związku z czym 
obwinionej nie można przypisać zarzucanego czynu, co nie znajduje 
potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym, przemawiającym za 
poczynieniem odmiennych ustaleń w zakresie realizacji przez obwinioną 
obowiązków wynikających z treści powyższego wyroku Sądu Okręgowego oraz 
wystąpienia Państwowej Inspekcji Pracy”. 
W konsekwencji, autor odwołania wniósł o „uchylenie zaskarżonego 
wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu 
– Sądowi Dyscyplinarnemu”. 
Rozpoznając 
odwołanie 
Sąd 
Najwyższy, 
orzekający 
jako 
Sąd 
Dyscyplinarny drugiej instancji, zważył, co następuje: 
Wniesiony środek odwoławczy jest oczywiście niezasadny. Należało zatem 
utrzymać w mocy zaskarżony wyrok Sądu pierwszej instancji. 
Stwierdzić należy, że skarżący nie dotrzymał podstawowego wymogu, 
niezbędnego przy konstruowaniu zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych. 
Przypomnieć zatem wypada, że zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, 
przyjętych za podstawę wyroku, może być tylko wówczas uznany za słuszny, 
gdy zasadność ocen i wniosków, wyprowadzonych przez sąd orzekający z 
okoliczności ujawnionych w toku przewodu sądowego, nie odpowiada 
prawidłowości logicznego rozumowania. Zarzut ten nie może także sprowadzać 
się do samej polemiki z ustaleniami sądu, wyrażonymi w uzasadnieniu wyroku; 
niezbędne jest bowiem wykazanie konkretnych uchybień, jakich w zakresie 
zasad logicznego rozumowania dopuścił się sąd orzekający przy ocenie 
zebranego materiału dowodowego. Istniejąca możliwość przeciwstawienia 
ustaleniom sądu orzekającego odmiennych ocen i wniosków nie może, przy 
braku przekonującej argumentacji, że to właśnie ów odmienny pogląd znajduje 
znacznie silniejsze wsparcie w ujawnionym materiale dowodowym niż wersja 
ustaleń przyjęta przez sąd a quo, prowadzić do wniosku o dokonaniu przez sąd 
pierwszej instancji błędu w ustaleniach faktycznych (por. wyrok SN z dnia 24 
marca 1975 r., II KR 355/74, OSNPG 1975, z. 9, poz. 84). Można zatem 
lapidarnie stwierdzić, że zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, przyjętych za 

 
3
podstawę zaskarżonego wyroku, nie może sprowadzać się do samej tylko 
odmiennej oceny materiału dowodowego, lecz jego skuteczność jest uzależniona 
od wykazania, jakich uchybień w świetle wskazań wiedzy i doświadczenia 
życiowego dopuścił się sąd pierwszej instancji w dokonanej przez siebie ocenie 
materiału dowodowego (por. wyrok SN z dnia 22 stycznia 1975 r., I KR 197/74, 
OSNKW 1975, z. 5, poz. 58, z aprobującymi uwagami M. Cieślaka i Z. Dody, 
Pal. 1976, nr 2, s. 64, oraz W. Daszkiewicza, PiP 1976, nr 4, s. 127; zob. też np. 
wyrok S.A. w Poznaniu z dnia 6 lipca 1995, II Akr 182/95, OSNPiPr 1996, z. 2-
3, poz. 24, oraz wyroki S.A. w Łodzi – z dnia 6 października 2000, II Aka 
138/00, OSNPiPr 2002, z. 1, poz. 28 i z dnia 10 maja 2001, II Aka 80/01, 
OSNPiPr 2002, z. 11, poz. 27). 
Treść środka odwoławczego złożonego w niniejszej sprawie nie pozwala 
na przyjęcie, że skarżący wykazał błędy Sądu Apelacyjnego – Sądu 
Dyscyplinarnego przy ustalaniu – z uwzględnieniem zasad logiki i wskazań 
doświadczenia życiowego – stanu faktycznego w jego punktach istotnych dla 
rozstrzygnięcia sprawy, a to co do tego: a/ czy w istocie – uwzględniając 
płaszczyznę obiektywną – woźna Dorota H., po przywróceniu jej do pracy, 
miała w sposób znaczący, relewantny dla konieczności zastosowania instytucji 
określonej w art. 42 § 1 k.p., zmienione warunki pracy; b/ czy – uwzględniając 
płaszczyznę subiektywną – można stwierdzić po stronie sędziego Sądu 
Rejonowego złą wolę lub zaniedbanie w procesie realizacji wyroku sądowego, 
przywracającego Dorotę H. do pracy w Sądzie Rejonowym. Metoda polemiki, 
zastosowana w środku odwoławczym, polega nie na wykazaniu takich błędów 
zaskarżonego wyroku, o jakich była wyżej mowa, ale na przeciwstawieniu 
ustaleniom poczynionym przez sąd a quo „własnych” opinii i ustaleń autora 
odwołania (stąd liczne zwroty typu „moim zdaniem”, „w tych warunkach trudno 
mówić”, itp.), bez wykazania jednak, dlaczego to dokonana przez sąd pierwszej 
instancji ocena dowodów i wynikające z tej oceny ustalenia faktyczne miałyby 
pozostawać w opozycji do zasad logicznego rozumowania i wskazań 
doświadczenia życiowego. 
Należy przy tym, już w tym miejscu, z całym naciskiem zaakcentować, że 
także płaszczyzna wymieniona w pkt b/ ma istotne znaczenie do rozstrzygnięcia 
sprawy. Po pierwsze bowiem, na „stan faktyczny sprawy”, który w wypadku 
ustalenia go w błędny sposób uzasadnia wskazanie jako podstawy środka 
odwoławczego art. 438 pkt 3 k.p.k., składają się nie tylko okoliczności natury 
przedmiotowej, tj. czynności wykonawcze sprawcy, zaistniały skutek, 
okoliczności czasu, miejsca lub sposobu działania, przedmiot czynności 
wykonawczej, itp., ale także i okoliczności natury podmiotowej, prawnie 
relewantny stosunek psychiczny sprawcy do czynu (por. np. wyrok S.A. w 
Lublinie z dnia 22 kwietnia 1999 r., II Aka 63/99, Biul. Orz. S.A. w Lublinie 
1999, z. 3, poz. 22). Po drugie zaś, przypisanie przewinienia służbowego, 
określonego w art. 107 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju 
sądów powszechnych, w takiej postaci, jak sprecyzował je Zastępca Rzecznika 

 
4
Dyscyplinarnego na rozprawie głównej w dniu 1 czerwca 2005 r. oraz jaka 
wynika z treści uzasadnienia wniosku o rozpoznanie sprawy dyscyplinarnej, tj. 
„rażącej obrazy przepisów prawa pracy”, mogłoby nastąpić jedynie wówczas, 
gdyby obraza taka (gdyby w istocie do niej doszło) była zarówno oczywista pod 
względem przedmiotowym, jak i jednoznaczna w aspekcie podmiotowym, tj. w 
aspekcie zawinienia osoby obwinianej o tak opisany delikt służbowy. 
Powracając do płaszczyzny obiektywnej, nie sposób powstrzymać się od 
uwagi, że być może w niniejszej sprawie nie doszłoby w ogóle do złożenia 
wniosku o rozpoznanie sprawy dyscyplinarnej, a w każdym bądź razie do 
wniesienia odwołania, gdyby nie to, że autor obu tych pism procesowych 
czasem zamiennie używa pojęć bynajmniej nie tożsamych (tak np. na k. 4 
odwołania, gdy mowa o tym, że „Prezes Sądu Rejonowego wywiązał się (…) z 
tych obowiązków jedynie w części (…), nie zapewniając przywróconej takich 
samych, bądź tych samych warunków pracy”), a czasem – co gorsza – wyraźnie 
myli rodzaj zobowiązania związanego z treścią wyroku przywracającego Dorotę 
H. do pracy, stwierdzając (tak np. w innym miejscu na k. 4 odwołania), że 
„Orzeczenie Sądu Okręgowego (…) zobowiązywało pracodawcę (…) do 
zapewnienia przywróconemu do pracy pracownikowi takich samych warunków, 
a w każdym razie warunków tych samych, co było możliwe”. Zarzuty, iż 
Dorocie H. nie zapewniono „tych samych” warunków są całkowicie chybione i 
a limine podlegają odrzuceniu. Trzeba bowiem jasno stwierdzić, że pracodawca 
zobowiązany był jedynie do zapewnienia przywróconemu pracownikowi 
warunków „takich samych”, nie zaś „tych samych”, jak to błędnie wywodzi 
skarżący. Oczywiste jest bowiem, że każdy pracownik każdego kolejnego dnia 
może mieć warunki już tylko „takie same”, nie zaś „te same” jak w dniach 
poprzednich. Czym innym zaś jest spojrzenie na to samo zagadnienie od strony 
rodzaju pracy wykonywanej przez przywracanego pracownika. Zasadnie 
wywodzi Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny, że przywrócenie do pracy na 
poprzednich warunkach (a więc na warunkach „takich samych”), w rozumieniu 
art. 45 § 1 k.p., oznacza pracę „tę samą”, co nie oznacza, że musi to być praca 
dokładnie „taka sama” jak wykonywana przed rozwiązaniem umowy o pracę 
(tak też Sąd Najwyższy w wyrokach: z dnia 2 grudnia 1992 r., I PRN 55/92, 
OSN 1993, z. 9, poz. 163 oraz z dnia 24 października 1997 r., I PKN 326/97, 
OSNP 1998, z. 15, poz. 454). Pracownik przywracany do pracy nie może być 
traktowany na warunkach uprzywilejowanych w porównaniu z każdym innym 
pracownikiem tej jednostki. Zatem skoro w stosunku do każdego pracownika 
wypowiedzenia zmieniającego wymaga tylko istotna zmiana wynikających z 
umowy warunków zarówno płacy, jak i pracy, takie same kryterium powinno 
być stosowane wobec pracownika przywracanego do pracy. Każda inna zmiana, 
nawet gdyby wiązała się z uszczegółowieniem dotychczas pełnionych 
obowiązków, może być dokonana przez pracodawcę poleceniem, o którym 
mowa jest w art. 100 § 1 k.p. W szczególności zaś pracodawca jest uprawniony, 
także i wobec osoby przywróconej do pracy, do wydania poleceń 

 
5
modyfikujących warunki pracy, ale w sposób nieistotny, polegający na 
przesunięciu pracownika do wykonywania czynności, które miał prawo zlecić 
mu wykonywać także i przed wypowiedzeniem. 
Odnosząc powyższe uwagi natury teoretycznej do okoliczności niniejszej 
sprawy należy stwierdzić, że zarówno przed przywróceniem do pracy, jak i po 
tym fakcie, w zakresie obowiązków woźnej Doroty H. pozostawały takie 
typowe wręcz czynności, pełnione przez woźnych we wszystkich sądach, jak 
między innymi: czynności z zakresu przygotowywania do ekspedycji przesyłek 
sądowych i prace w archiwum (por. zakres obowiązków sprzed wypowiedzenia 
i po przywróceniu do pracy). To, jakiej nazwy użyto przy formułowaniu tych 
obowiązków (np. czy mowa jest o pracach w „składnicy akt”, czy w „archiwum 
zakładowym”; czy mowa jest o „pobieraniu i ekspedycji przesyłek sądowych”, 
czy też o „czynnościach z zakresu przygotowania do ekspedycji przesyłek 
sądowych”), jak i to, z jakim stopniem szczegółowości obowiązki te zostały 
zakreślone w poprzednim i kolejno podpisanym przez pracownika zakresie 
obowiązków, nie jest, rzecz jasna, relewantne przy ocenie, czy doszło do istotnej 
zmiany warunków pracy. Decydujące jest jedynie to, czy na podstawie zakresu 
obowiązków sprzed przywrócenia Doroty H. do pracy pracodawca był 
uprawniony do dokonania takich modyfikacji, jakie nastąpiły po jej powrocie do 
pracy. 
Nie może też mieć decydującego znaczenia, kilkakrotnie eksponowany 
przez autora odwołania, fakt wręczenia Dorocie H. w dniu 28 kwietnia 2004 r. 
„nowego” zakresu czynności. Nie sposób tracić z pola widzenia tego, że w 
orzecznictwie sądowym reprezentowane jest nawet dalej idące stanowisko niż 
to, na którym zasadza się zaskarżony wyrok. W myśl tego stanowiska zmiana 
przez zakład pracy zakresu czynności pracownika nie stanowi istotnej zmiany 
warunków pracy, wymagającej tzw. wypowiedzenia zmieniającego, jeżeli tylko 
czynności, które ma wykonywać pracownik, nie wykraczają poza obowiązki 
związane z pełnioną przez niego funkcją (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 
7 listopada 1974 r., I PR 332/74, OSN 1975, z. 6, poz. 103) i że zapatrywanie 
takie zostało zaakceptowane w doktrynie prawa pracy (zob. aprobujące uwagi 
do tego judykatu pióra W. Szuberta /w:/ Przeglądzie orzecznictwa…, PiP 1977, 
nr 11, s. 108 oraz aprobujące glosy L. Florka w OSP 1975, nr 9, poz. 206 i w 
PiZS 1976, nr 1, s. 60). O tym, że obowiązki Doroty H. nie wykraczały, 
zarówno przed wypowiedzeniem, jak i po przywróceniu do pracy, poza takie, 
które zwyczajowo i regulaminowo (w tym zakresie słusznie odwołuje się sąd a 
quo do zarządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 12 grudnia 2003 r. w 
sprawie organizacji i zakresu działania sekretariatów sądowych oraz innych 
działów administracji sądowej – Dz. Urzędowy Min. Spraw. z 2003 r., nr 5, poz. 
22, wydanego na podstawie art. 148 ust. 1 u.s.p.) związane są w sądach 
powszechnych z funkcją woźnego, była już wyżej mowa. Co więcej jednak, Sąd 
Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny podziela ocenę Sądu Dyscyplinarnego 
pierwszej instancji, że in concreto nie można w ogóle mówić o zmianie zakresu 

 
6
czynności pracownika, a jedynie o uszczegółowieniu tego zakresu. Nadto zaś – 
czego nie sposób przecenić, a czego zdaje się nie dostrzegać skarżący – także i 
bez dokonania uszczegółowienia, wynikającego z „zakresu czynności” 
podpisanego przez Dorotę H. w dniu 28 kwietnia 2004 r., pracodawca 
uprawniony był do wydania jej takich poleceń, które wiązały się z – 
przynajmniej czasowym – odsunięciem pracownika od wykonywania części 
czynności, przy których spełnianiu stwierdzono uchybienia pracownika (i to 
uchybienia stwarzające istotne zagrożenie dla prawidłowego obiegu pism 
procesowych składanych przez strony do sądu lub narażające zakład pracy na 
uwagi ze strony osób trzecich), jeśli tylko nie powodowało to nałożenia nań 
obowiązków pozostających w ogóle poza „zakresem czynności” sprzed jego 
uszczegółowienia. 
Dowolne jest stwierdzenie zawarte w odwołaniu Zastępcy Rzecznika 
Dyscyplinarnego, że pozycja Doroty H. „uległa istotnemu pogorszeniu”, 
albowiem 
„poprzedni 
zakres 
czynności 
pracownika 
nie 
przewidywał 
wymagającej 
odpowiedniego 
przyuczenia 
pełnej 
obsługi 
archiwum 
zakładowego”. Zwrócić należy w tym kontekście uwagę na to, że żadna z prac z 
zakresu obsługi archiwum zakładowego, wynikająca ze sprecyzowanego 
„zakresu czynności” z dnia 28 kwietnia 2004 r., nie wykracza poza zakres 
czynności czysto technicznych, a zatem może być nazwana „pracą pomocniczą” 
w rozumieniu zakresu czynności podpisanego przez woźną Dorotę H. w latach 
osiemdziesiątych, a w konsekwencji, i co najistotniejsze dla niniejszej sprawy, 
mogła być jej powierzona, poleceniem wydanym przez pracodawcę, także i 
przed przywróceniem jej do pracy. O tym, że prace archiwalne o bardziej 
skomplikowanym charakterze nadal miał wykonywać woźny Jan L., do którego 
pracodawca miał (i na podstawie okoliczności sprawy nie może to nikogo 
dziwić) większe zaufanie, świadczy punkt 4 zakresu czynności tego ostatniego 
pracownika. 
Nie wymaga, zdaniem Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego, 
dłuższego wywodu twierdzenie, że w ramach prac odbiorczo-ekspedycyjnych 
zarówno na podstawie zakresu obowiązków sprzed, jak i po przywróceniu 
Doroty H. do pracy, pracodawca miał prawo dokonać stosownego 
rozgraniczenia tych obowiązków pomiędzy obu zatrudnionych woźnych, w taki 
sposób, który pracodawca uważał za odpowiadający dobrze pojętemu interesowi 
zakładu pracy, np. z uwagi na walory prezentowane przez obu pracowników 
zatrudnionych w tym charakterze. 
W piśmiennictwie (zob. np. K. Jaśkowski i E. Maniewska: Kodeks pracy. 
Komentarz. Ustawy towarzyszące z orzecznictwem, wyd. II, Zakamycze 2002, s. 
125) oraz w orzecznictwie (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 września 
1999 r., I PKN 265/99, OSNP 2001, z. 1, poz. 17) podnosi się także, że o tym, 
czy zmiana warunków pracy jest istotna, decyduje nie tylko ocena powszechna, 
ale przede wszystkim stanowisko stron stosunku pracy. Na ogół nawet zmiana 
nazwy stanowiska pracy (z czym zresztą w niniejszej sprawie nie mieliśmy do 

 
7
czynienia) nie wymaga wypowiedzenia zmieniającego, jeśli strony nie traktują 
jej jako podmiotowo istotnej. Należy zatem w tym kontekście wskazać na 
stanowisko stron rozważanego stosunku pracy reprezentowane przez nie, przed 
kontrolą Państwowej Inspekcji Pracy w Sądzie Rejonowym, wobec zmian 
stanowiących przedmiot analizy w niniejszej sprawie. O stanowisku pracodawcy 
będzie mowa w dalszej części uzasadnienia. W tym miejscu wypada zaś 
nawiązać do stanowiska Doroty H. Otóż, o ile wiążąco traktować jej zeznania, 
że to nie ona sprowadziła do Sądu Rejonowego Państwową Inspekcję Pracy i że 
dopiero od inspektora pracy powzięła wiadomość, iż to właśnie w ocenie tego 
inspektora „wyrok nie został należycie wykonany” (k. 107 in fine – k. 108 akt), 
stwierdzić należy, że także i Dorota H. nie uważała, iżby po przywróceniu jej do 
pracy nastąpiła istotna zmiana warunków pracy, a zmianę jej stanowiska na 
„roszczeniowe” spowodowało właśnie wystąpienie inspektora pracy. Nie można 
bowiem uznać, że okoliczności, które wzbudzały największe pretensje Doroty 
H. (to jest fakt, że nakazano jej zmienić biurko i pomieszczenie, w jakim 
dotychczas zasiadała i że „niezbyt dobrze” odniosła się do niej pierwszego dnia 
po powrocie do pracy kierownik Oddziału Administracyjnego Anna D. – zob. 
zeznania z k. 107 – 110 passim), stanowią o „istotnej” zmianie warunków pracy 
w aspekcie art. 42 § 1 k.p. 
Na koniec niniejszego wywodu wskazać wreszcie wypada, że nawet przy 
podzieleniu – w zakresie tego, jakie to zmiany należy uznać za „istotne” w 
aspekcie konieczności dokonania tzw. wypowiedzenia zmieniającego – 
zapatrywań prawnych odmiennych od tych, które stymulowały działaniami 
podjętymi przez sędziego Sądu Rejonowego, a zgodnych z zapatrywaniami 
zgłaszanymi przez Zastępcę Rzecznika Dyscyplinarnego, nie sposób byłoby 
przypisać obwinionej deliktu służbowego stypizowanego w art. 107 § 1 u.s.p. Po 
pierwsze bowiem, przy istnieniu różnic w wykładni prawa (i to takich, które 
dzielą przedstawicieli doktryny, a nawet poszczególne składy orzekające 
najwyższej instancji sądowej), reprezentowanie jednego z występujących 
zapatrywań (nawet gdyby pozostawało ono w mniejszości) nie może być 
uważane żadną miarą za oczywistą obrazę przepisów prawa, skoro o tej ostatniej 
może być mowa – jak to już wyżej sygnalizowano – tylko wówczas, gdy 
zapatrywanie takie jest niesłuszne „w sposób nie budzący żadnych wątpliwości” 
(por. T. Ereciński, J. Gudowski, J. Iwulski: Komentarz do prawa o ustroju 
sądów powszechnych i ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, Warszawa 
2002, s. 326; zob. też linię orzeczniczą, w świetle której nie można mówić o 
rażącym naruszeniu prawa, a więc i o delikcie określonym w art. 107 § 1 u.s.p., 
jeśli na tle tych samych przepisów prawa możliwe jest wyrażenie rozbieżnych 
poglądów – np. wyrok SN z dnia 20 czerwca 1995 r., III ARN 22/95, 
OSNAPiUS 1995, z. 24, poz. 297). O „oczywistości” nie może więc być mowy, 
nawet w płaszczyźnie obiektywnej, w wypadku istniejących w orzecznictwie i 
doktrynie rozbieżności. Tym bardziej o owej „oczywistości” obrazy przepisów 
prawa nie można mówić w realiach niniejszej sprawy w aspekcie 

 
8
podmiotowym, tj. w aspekcie zawinienia osoby obwinianej o delikt służbowy z 
art. 107 § 1 u.s.p. Sędzia Sądu Rejonowego od początku (i to nie tylko w toku 
wszczętego postępowania dyscyplinarnego, ale i w wyjaśnieniach udzielanych 
Państwowej Inspekcji Pracy oraz w korespondencji ze swymi przełożonymi) 
odwoływała się nie do „swoich” racji, czy też do „swojego”, niczym nie 
popartego przekonania o charakterze zmian warunkujących konieczność 
dokonania tzw. wypowiedzenia zmieniającego, ale do powołanego wyżej w 
niniejszym uzasadnieniu orzecznictwa sądowego. Położenie szczególnego 
akcentu na prace w archiwum sądowym po przywróceniu Doroty H. do pracy 
spowodowane zaś było – jak wykazuje to zgromadzony materiał dowodowy, a 
czego nie kwestionuje nawet sam autor odwołania – nie chęcią szykany, ale 
realnymi 
potrzebami 
zakładu 
pracy, 
związanymi 
z 
koniecznością 
uporządkowania archiwum sądowego, w którym narosły zaległości. Czasowe 
odsunięcie woźnej Doroty H. od przyjmowania pism sądowych i obsługi 
centralki telefonicznej podyktowane było również dbałością obwinionej jako 
pracodawcy o prawidłowe funkcjonowanie Sądu, którym kierowała. Nie sposób 
nie zauważyć tego, że w wyniku polecenia służbowego wydanego z kolei 
obwinionej przez Prezesa Sądu Okręgowego woźna Dorota H. powróciła do 
obsługi centrali telefonicznej i do przyjmowania pism procesowych od stron. Z 
tym jednak momentem, to wydający to polecenie przejął na siebie 
odpowiedzialność za wszystkie ewentualne negatywne następstwa czynności 
podjętych przez woźną Dorotę H. w tym właśnie zakresie. 
Z wszystkich wyżej wymienionych powodów Sąd Najwyższy – Sąd 
Dyscyplinarny orzekł jak w części dyspozytywnej wyroku. O kosztach 
odwoławczego postępowania dyscyplinarnego orzeczono zgodnie z treścią art. 
133 u.s.p.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI