SNO 16/07

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny2007-04-02
SNinneodpowiedzialność dyscyplinarna sędziówŚrednianajwyższy
dyspozycjagodność urzędukonflikt rodzinnyodpowiedzialność dyscyplinarnaprawo o ustroju sądów powszechnychsędziaspadekuchwała SN

Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok Sądu Apelacyjnego, uznając sędzię sądu rejonowego winną przewinienia służbowego polegającego na uchybieniu godności urzędu w związku z konfliktem rodzinnym i działaniami wobec siostry.

Sąd Najwyższy rozpatrzył sprawę dyscyplinarną sędzi sądu rejonowego, która została uznana za winną przewinienia służbowego polegającego na uchybieniu godności urzędu. Konflikt dotyczył spraw spadkowych po matce i sporów z siostrą, sędzią sądu okręgowego, a także działań związanych z utwardzeniem drogi dojazdowej. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok, uznając, że zachowania obwinionej, w tym składanie nieuzasadnionych zawiadomień do prokuratury i policji oraz angażowanie osoby karanej jako pełnomocnika, były naganne i naruszały godność urzędu sędziego. Orzeczono karę nagany.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny rozpoznał sprawę dotyczącą sędziego sądu rejonowego, która została uznana za winną przewinienia służbowego polegającego na uchybieniu godności urzędu. Sprawa wywodziła się z konfliktu rodzinnego z siostrą, sędzią sądu okręgowego, dotyczącego spraw spadkowych po matce oraz sporów związanych z utwardzeniem drogi dojazdowej do posesji. Sąd Apelacyjny uznał obwinioną za winną szeregu działań, w tym artykułowania pretensji do rodzeństwa mimo odrzucenia spadku, składania zawiadomień do prokuratury sugerujących przestępstwo, niepokojenia nabywców mieszkania, zgłaszania policji rzekomych przestępstw związanych z gruzem na drodze, wynajmowania sprzętu do usuwania gruzu oraz upoważniania do reprezentacji osoby karanej. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok, uznając, że zachowania obwinionej, nawet jeśli miały na celu ochronę jej praw, były niewłaściwe dla sędziego. Podkreślono, że sędzia powinien korzystać z odpowiednich środków prawnych (drogi cywilnej) i unikać upubliczniania konfliktów rodzinnych. Uznano również za naganne ustanowienie pełnomocnikiem osoby karanej, która wykazywała agresywne zachowania. Sąd Najwyższy odrzucił argumenty obrony o prowokacji ze strony innych osób, wskazując na obowiązek sędziego do zachowania odporności psychicznej i opanowania emocji. Utrzymano w mocy karę nagany, uznając ją za adekwatną do wagi przewinienia, mimo odwołań wnioskujących o surowszą karę złożenia z urzędu.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Tak, takie zachowania stanowią przewinienie służbowe polegające na uchybieniu godności urzędu.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że sędzia powinna korzystać z właściwych środków prawnych (drogi cywilnej) do rozwiązywania sporów, unikać upubliczniania konfliktów rodzinnych i nie angażować osób o wątpliwej reputacji jako pełnomocników. Zachowania te naruszają powagę urzędu sędziego.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

Utrzymanie w mocy zaskarżonego wyroku

Strona wygrywająca

Skarb Państwa (w zakresie kosztów)

Strony

NazwaTypRola
sędzia Sądu Rejonowegoosoba_fizycznaobwiniona
Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego w Sądzie Okręgowymorgan_państwowywnioskodawca
obrońca obwinionejinneobrońca
Minister Sprawiedliwościorgan_państwowystrona postępowania
Krajowa Rada Sądownictwaorgan_państwowystrona postępowania
Marta G.osoba_fizycznapokrzywdzona/siostra
Marian T.osoba_fizycznapełnomocnik obwinionej
nabywcy lokaluinneosoby trzecie

Przepisy (14)

Główne

u.s.p. art. 107 § § 1

Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych

Określa, że sędzia ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną za przewinienie służbowe stanowiące uchybienie godności urzędu.

k.p.k. art. 456

Kodeks postępowania karnego

Reguluje utrzymanie w mocy zaskarżonego wyroku.

Pomocnicze

u.s.p. art. 109 § § 1 pkt 2

Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych

Określa karę nagany jako jedną z kar dyscyplinarnych.

u.s.p. art. 91 § § 3 i 4

Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych

Określa skutki kary nagany w postaci wydłużenia okresu pracy wymaganego do uzyskania wyższej stawki awansowej wynagrodzenia.

u.s.p. art. 133

Ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych

Reguluje kwestie kosztów postępowania.

k.p.k. art. 4

Kodeks postępowania karnego

Dotyczy zasad postępowania.

k.p.k. art. 5

Kodeks postępowania karnego

Dotyczy zasad postępowania.

k.p.k. art. 7

Kodeks postępowania karnego

Dotyczy zasad postępowania.

k.p.k. art. 410

Kodeks postępowania karnego

Dotyczy oceny dowodów.

k.p.k. art. 424 § § 1 pkt 1

Kodeks postępowania karnego

Dotyczy wymogów uzasadnienia wyroku.

k.p.k. art. 438 § pkt 2, 3 i 4

Kodeks postępowania karnego

Dotyczy podstaw odwoławczych, w tym rażącej niewspółmierności kary.

k.k. art. 191 § § 1

Kodeks karny

Dotyczy groźby karalnej.

k.k. art. 288 § § 1

Kodeks karny

Dotyczy zniszczenia rzeczy.

k.k. art. 178a § § 1

Kodeks karny

Dotyczy prowadzenia pojazdu mechanicznego pod wpływem alkoholu.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Zachowania obwinionej, w tym składanie nieuzasadnionych zawiadomień, angażowanie osoby karanej jako pełnomocnika, naruszają godność urzędu sędziego. Kara nagany jest adekwatna do przewinienia.

Odrzucone argumenty

Obwiniona działała w obronie swoich praw. Zachowania obwinionej były wynikiem działań innych osób. Rodzaj przestępstwa popełnionego przez pełnomocnika nie ma znaczenia. Kara złożenia z urzędu jest niewspółmiernie surowa.

Godne uwagi sformułowania

uchybienie godności urzędu nie licują z godnością urzędu sędziego przenoszenie nieporozumień rodzinnych na szersze forum nie może popełnić przestępstwa z art. 288 § 1 k.k. jako współwłaściciel sędzia jako osoba wykonująca zawód zaufania publicznego obowiązany jest do strzeżenia powagi stanowiska sędzia ponosi odpowiedzialność za dokonanie wyboru niewłaściwego pełnomocnika sędziego jako osobę wykonującą zawód zaufania publicznego powinna cechować odporność psychiczna, umiejętność opanowania emocji kara ma być karą sprawiedliwą, a więc nie może być nie tylko nadmiernie łagodna, ale także nadmiernie surowa

Skład orzekający

Henryk Gradzik

przewodniczący

Elżbieta Skowrońska-Bocian

sprawozdawca

Zbigniew Strus

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów, w szczególności uchybienia godności urzędu oraz ocena adekwatności kary dyscyplinarnej."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji konfliktu rodzinnego i działań sędziego w życiu prywatnym.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa pokazuje, jak prywatne konflikty i emocje mogą prowadzić do poważnych konsekwencji zawodowych dla sędziego, podkreślając znaczenie etyki i powagi urzędu nawet w życiu osobistym.

Sędzia wplątana w rodzinny spór: czy prywatne konflikty mogą zniszczyć karierę?

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
WYROK  Z  DNIA  2  KWIETNIA  2007  R. 
SNO  16/07 
 
Przewodniczący: sędzia SN Henryk Gradzik. 
Sędziowie SN: Elżbieta Skowrońska-Bocian (sprawozdawca), Zbigniew Strus. 
 
S ą d  N a j w y ż s z y  –  S ą d  D y s c y p l i n a r n y  na rozprawie z udziałem 
Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego w Sądzie Okręgowym sędziego Sądu 
Okręgowego oraz protokolanta po rozpoznaniu w dniu 2 kwietnia 2007 r. sprawy 
sędziego Sądu Rejonowego w związku z odwołaniami obrońcy obwinionej, Zastępcy 
Rzecznika Dyscyplinarnego, Ministra Sprawiedliwości, Krajowej Rady Sądownictwa 
od wyroku Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 20 grudnia 2006 r., 
sygn. akt (...) 
 
I. u t r z y m a ł  zaskarżony w y r o k  w  m o c y ;  
II. kosztami postępowania odwoławczego obciążył Skarb Państwa. 
 
U z a s a d n i e n i e  
 
Wyrokiem Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 20 grudnia 2006 r. 
sędzia Sądu Rejonowego została uznana za winną przewinienia służbowego w 
rozumieniu art. 107 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów 
powszechnych (dalej: u.s.p.) polegającego na tym, że: 
1) pomimo złożenia oświadczenia w formie aktu notarialnego o odrzuceniu 
spadku po matce, którego głównym składnikiem było spółdzielcze własnościowe 
prawo do lokalu mieszkalnego, artykułowała swoje pretensje do rodzeństwa o wydanie 
jej należnej części masy spadkowej, a wobec siostry Marty G., sędziego Sądu 
Okręgowego złożyła w dniu 21 października 2005 r. zawiadomienie do Prokuratury 
Rejonowej sugerując, że uzyskała ona mieszkanie w A. przy ul. 3 Maja 37/1 w drodze 
przestępstwa, 
2) niepokoiła telefonicznie nabywców wskazanego wyżej lokalu mieszkalnego, 
poddając w wątpliwość prawo zbywców do rozporządzenia lokalem, 
3) w dniu 26 sierpnia 2005 r. złożyła na Komendzie Rejonowej Policji w A. 
zawiadomienie o przestępstwie popełnionym przez siostrę Martę G. polegające na 
rozrzuceniu gruzu na drogę polną prowadzącą do ich posesji wiedząc, że miał on 
służyć do utwardzenia tego duktu, a w konsekwencji polepszenia właściwości drogi, 
4) po utwardzeniu drogi, w sierpniu 2005 r. i w maju 2006 r., wynajęła sprzęt 
budowlany, który posłużył do zepchnięcia gruzu z drogi i w efekcie zniweczenia prac 
wykonanych na zlecenie Marty G., 

 
2
5) w maju 2006 r. kilkakrotnie wzywała na interwencję funkcjonariuszy Policji, 
nie mając po temu jakichkolwiek racjonalnych podstaw, 
6) pomimo rozmów ostrzegawczych przeprowadzonych przez Prezesa Sądu 
Okręgowego, Kolegium Sądu Okręgowego z Zastępcą Rzecznika Dyscyplinarnego 
Sądu Apelacyjnego, kontynuowała działania mające na celu dokuczenie swojej 
siostrze Marcie G., wykazując się przy tym pieniactwem i dążeniem do eskalowania 
konfliktu, 
7) upoważniła do reprezentowania swoich spraw Mariana T., osobę karaną 
sądownie i akceptowała jego zachowania wobec Marty G. polegające na ubliżaniu jej, 
uprzykrzaniu pobytu na własnej posesji, pisaniu nieuzasadnionych skarg do organu 
nadzoru budowlanego i stacji sanitarno-epidemiologicznej o zachowaniach Marty G. 
oraz nadzorowaniu prac, których celem było zniszczenie utwardzonej drogi. 
Za to przewinienie, stanowiące uchybienie godności urzędu, obwinionej została 
wymierzona kara nagany (art. 107 § 1 w związku z art. 109 § 1 pkt 2 u.s.p.). 
Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny ustalił, że obwiniona dnia 21 lipca 1997 r. 
powołana została na stanowisko sędziego Sądu Rejonowego, gdzie orzekała w 
Wydziale III Rodzinnym i Nieletnich, a od dnia 1 października 2000 r. pełni funkcję 
przewodniczącego tego Wydziału. Sędzia Sądu Rejonowego jest siostrą Marty G., 
sędziego Sądu Okręgowego. Przez szereg lat obie mieszkały w A. w tym samym 
bloku, obwiniona wraz z matką, Danutą K. Relacje sióstr nie budziły zastrzeżeń do 
2003 r., kiedy to w mieszkaniu Danuty K. zaczął przebywać (przez coraz dłuższe 
okresy) Marian T. Podjął się on prowadzenia spraw związanych z rozpoczętą przez 
obwinioną, a także przez jej siostrę, budową domu mieszkalnego. Uzyskał on od 
sędziego Sądu Rejonowego notarialne pełnomocnictwo do prowadzenia spraw 
związanych z budową domu w B. Uczestniczył także przy pracach w ramach budowy, 
na sąsiedniej działce, domu Marty G. 
Początkowe nieporozumienia pomiędzy siostrami związane były z budową 
domów. Konflikt nasilił się, gdy wiosną 2004 r. Danuta K. doznała udaru mózgu i 
rodzeństwo obwinionej podjęło decyzję, że matka powróci ze szpitala do swojego 
mieszkania i tam będzie miała zapewnioną stałą opiekę zatrudnionej opiekunki. Do 
tego niezbędne było wyprowadzenie się sędziego Sądu Rejonowego oraz 
przebywającego razem z nią Mariana T. W dniu 5 maja 2004 r. siostry obwinionej 
Marta G. i Anna R. zażądały, aby Marian T. opuścił mieszkanie matki i wezwały 
funkcjonariuszy Komendy Rejonowej Policji w A. Po przybyciu policji Marian T., 
jako osoba niezameldowana, zobowiązał się do opuszczenia mieszkania. Wraz z nim 
mieszkanie opuściła sędzia Sądu Rejonowego. Obydwoje zamieszkali w nowo 
wybudowanym domu obwinionej w B. Po śmierci matki obwinionej w dniu 17 maja 
2004 r. należące do niej mieszkanie znajdujące się w A. przy ul. 3 Maja 37/1 pozostało 
zamknięte, a sędzia Sądu Rejonowego oraz Marta G. nie mogły uzgodnić terminu 

 
3
zabrania przez tą pierwszą rzeczy pozostawionych we wskazanym mieszkaniu. 
Ostatecznie rodzeństwo obwinionej wniosło do Sądu Rejonowego pozew o eksmisję. 
W rezultacie sędzia Sądu Rejonowego zabrała z mieszkania matki swoje rzeczy. 
Wcześniej, w dniu 5 listopada 2004 r., złożyła ona w formie aktu notarialnego 
oświadczenie o odrzuceniu spadku po matce. Kiedy informacja o tym oświadczeniu 
dotarła do rodzeństwa obwinionej wystąpili oni o stwierdzenie nabycia spadku, a po 
uzyskaniu stosownego orzeczenia zbyli należące do spadku własnościowe spółdzielcze 
prawo do wymienionego wyżej lokalu. 
W dniu 21 października 2005 r. sędzia Sądu Rejonowego skierowała do 
Prokuratury Rejonowej pismo, w którym domagała się „wszczęcia postępowania w 
sprawie o wyjaśnienie, czy uzyskanie przez jej siostrę Martę G. praw do mieszkania 
przy ul. 3 Maja 37/1 w A. nastąpiło w drodze przestępstwa”. Domagała się 
przekazania sprawy „poza rejon województwa” wskazując, że osoba, której wniosek 
dotyczy jest sędzią Sądu Okręgowego i „może mieć znajomości w Policji, 
Prokuraturze i Sądzie”. Postanowieniem z dnia 6 grudnia 2005 r. odmówiono 
wszczęcia śledztwa w sprawie z zawiadomienia obwinionej o wyłudzeniu praw do 
mieszkania przez Martę G., a w dniu 30 listopada 2005 r. odbyło się posiedzenie 
Kolegium Sądu Okręgowego z udziałem obu sióstr. Pomimo tego obwiniona w dniu 
15 grudnia 2005 r. złożyła zażalenie na postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa, 
podnosząc, że Marta G. skradła jej mieszkanie, w którym zamieszkiwała wraz z matką 
przez blisko 30 lat. 
W okresie listopad – grudzień 2005 r. sędzia Sądu Rejonowego kilkakrotnie 
odbywała rozmowy telefoniczne z nabywcami mieszkania należącego do spadku po 
Danucie K. oraz z ich teściami informując, że mieszkanie nabyli wraz z jej nakładami i 
że zwrotu tych nakładów będzie dochodzić przed sądem. 
W dniu 26 sierpnia 2005 r. obwiniona złożyła w Komendzie Rejonowej Policji w 
A. zawiadomienie o rozrzuceniu przez Martę G. gruzu na drogę polną w B. stanowiącą 
dojazd do posesji. W zawiadomieniu wskazano, że droga stanowi współwłasność, a 
rozrzucenie gruzu nastąpiło bez zgody sędziego Sądu Rejonowego, jednej ze 
współwłaścicielek. Ponadto zalegający gruz uniemożliwia jej przejazd na posesję. 
Postanowieniem Prokuratury Rejonowej z dnia 23 września 2005 r. odmówiono 
wszczęcia postępowania o czyn z art. 191 § 1 k.k. Pismem z dnia 23 września 2005 r. 
obwiniona cofnęła swój wniosek, aby następnie, w dniu 6 października 2005 r. wnieść 
zażalenie na wskazane postanowienie Prokuratury Rejonowej, zarzucając brak 
podstaw do odmowy wszczęcia śledztwa na podstawie art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k. oraz 
wskazując, że czyn Marty G. wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 288 § 1 k.k. 
Marta G. podjęła kwestionowane przez obwinioną prace jako jedna ze 
współwłaścicielek drogi dojazdowej i miały one służyć utwardzeniu tej drogi wzdłuż 
należącej do niej działki. W dniu 9 sierpnia 2005 r. nawieziony gruz został zerwany i 

 
4
rozrzucony wzdłuż ogrodzenia działki Marty G. Sprzęt do tych robót został wynajęty 
przez obwinioną. W dniu 11 sierpnia 2005 r. Marta G. złożyła w Komendzie 
Rejonowej Policji w A. zawiadomienie o zniszczeniu drogi dojazdowej dokonane 
przez Mariana T., jednak po rozmowie przeprowadzonej z nią przez członków 
Kolegium Sądu Okręgowego w dniu 30 listopada 2005 r. skargę wycofała. 
W maju 2006 r. brat obwinionej Ryszard K. ponownie wykonał prace mające na 
celu utwardzenie drogi dojazdowej. Podczas tych robót obwiniona kilkakrotnie 
wzywała funkcjonariuszy Policji twierdząc, że wzywa Policję w celu ochrony swoich 
praw, a droga nie wymaga utwardzenia. Obwiniona zawiadomiła także Wójta Gminy 
A. o wywiezieniu przez Martę G. gruzu na drogę i wniosła o podjęcie stosownego 
postępowania. Po kilku dniach od zakończenia prac wykonane utwardzenie zostało 
ponownie usunięte pod nadzorem Mariana T. 
W dniu 8 listopada 2005 r. sędzia Sądu Rejonowego udzieliła Marianowi T. 
pisemnego upoważnienia do występowania w jej imieniu przed Powiatowym 
Inspektorem Nadzoru Budowlanego i P.(...) Wojewódzkim Inspektorem Nadzoru 
Budowlanego w sprawie związanej z naruszeniem przez Martę G. przepisów prawa 
budowlanego przy wznoszeniu budynku. Marian T. podjął szereg interwencji wobec 
organów nadzoru budowlanego. Kierował on także do Inspektora Sanitarnego 
zawiadomienia dotyczące skażenia gruzu użytego do utwardzenia drogi. Ponadto 
wielokrotnie kierował on do organów Policji i Prokuratury skargi na zachowanie się 
Marty G. w stosunku do sędziego Sądu Rejonowego, a także, często w obecności 
obwinionej, zachowywał się nagannie w stosunku do Marty G., ubliżając jej i 
uprzykrzając pobyt na jej własnej działce. 
Stan faktyczny ustalony przez Sąd w zasadzie nie był kwestionowany przez 
obwinioną. W inny sposób postrzegała ona mające miejsce fakty wskazując, że chodzi 
o jej życie prywatne, a do określonych zachowań miała w zaistniałej sytuacji prawo. 
Dokonując oceny ustalonych faktów Sad Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny uznał za 
prawidłową 
kwalifikację 
zachowań 
dokonaną 
przez 
Zastępcę 
Rzecznika 
Dyscyplinarnego w zgłoszonym przez niego wniosku o rozpoznanie sprawy 
dyscyplinarnej, gdyż zachowania te stanowią uchybienie godności urzędu i są, zgodnie 
z art. 107 § 1 u.s.p., przewinieniem służbowym, za które sędzia ponosi 
odpowiedzialność dyscyplinarną. 
Sąd Apelacyjny  Sąd Dyscyplinarny częściowo zmodyfikował jednak 
przedstawiony zarzut przyjmując, że polegał on na: 
Co do zachowań opisanych wyżej w pkt. 1 – czyn ten polegał na bezkrytycznym, 
ustawicznym zgłaszaniu pod adresem rodzeństwa, zwłaszcza siostry Marty G., 
pretensji o dział spadku po matce, mimo że obwiniona złożyła wcześniej oświadczenie 
o odrzuceniu spadku i nie podjęła żadnych kroków w celu ewentualnego uchylenia się 
od skutków prawnych złożonego oświadczenia. Jako sędzia Sądu Rejonowego 

 
5
powinna zdawać sobie sprawę ze skutków złożonego oświadczenia i dlatego 
uporczywe zgłaszanie przez nią do prokuratury wniosków sugerujących popełnienie 
przez spadkobierców przestępstwa przywłaszczenia prawa majątkowego w drodze 
oszustwa było prawnie nieuzasadnione i ze wszech miar naganne. Nieuprawnione i 
naganne były także działania obwinionej wobec osób trzecich, tj. wobec nabywców 
prawa do spadkowego mieszkania oraz ich teściów. Obwiniona, znana w środowisku 
sąsiedzkim jako prawnik – sędzia działała w celu wzbudzenia wobec nabywców 
przekonania, że wątpliwa jest legalność nabycia przez nich prawa do lokalu (działania 
opisane w pkt. 2). 
Dalsze zachowania obwinionej związane są z podejmowanymi w okresie od 
sierpnia 2005 r. do maja 2006 r. pracami polegającymi na utwardzeniu drogi 
dojazdowej, podejmowanymi przez Martę G. Także w odniesieniu do tych zdarzeń 
obwiniona powinna była wiedzieć, że jej siostra, jako jeden ze współwłaścicieli drogi 
działając w celu utwardzenia szlaku drogowego, nie mogła być sprawcą przestępstwa 
z art. 288 § 1 k.k. Zawiadomienie zatem Komendy Rejonowej Policji w A., a 
następnie uporczywe domaganie się ścigania przez Prokuraturę Rejonową w A., było 
nieuprawnione. Podobnie Sąd ocenił wielokrotne wzywanie funkcjonariuszy Policji w 
celu interweniowania w sprawie prac związanych z utwardzeniem drogi. Mieści się w 
tym zakresie także wynajmowanie sprzętu budowlanego w celu zepchnięcia gruzu 
nawiezionego dla utwardzenia drogi. Obwiniona powinna zdawać sobie sprawę, że 
niedopuszczalne jest podejmowanie samowolnych działań nawet jeżeli zmierzają do 
ochrony przysługującego prawa (zachowania opisane w pkt. 3, 4 i 5). 
Zachowaniem naruszającym powagę urzędu było także prowadzenie sporów z 
siostrą publicznie – za sprawą lokalnej prasy sprawa stała się powszechnie znana. 
Obwiniona nie zaniechała sporów nawet po rozmowie przeprowadzonej z nią przez 
członków Kolegium Sądu Okręgowego (zachowanie opisane w pkt. 6). Świadczy to o 
utracie zdolności krytycznej oceny swojego postępowania. 
Sąd Apelacyjny  Sąd Dyscyplinarny wskazał także, że sędzia jako osoba 
wykonująca zawód zaufania publicznego obowiązany jest do strzeżenia powagi 
stanowiska oraz unikania zachowań mogących przynieść ujmę wykonywanemu 
zawodowi. Udzielając upoważnienia do działania w swoim imieniu sędzia ponosi 
odpowiedzialność za zachowania osoby umocowanej. Powinna zatem udzielać takiego 
umocowania jedynie osobie, która daje gwarancję, że działać będzie w sposób godny, 
odpowiedni i w zgodzie z obowiązującym prawem. Takiej gwarancji nie dawała osoba 
karana sądownie, przejawiająca agresywne zachowania oraz nie mająca stosownej 
wiedzy pozwalającej na reprezentowanie sędziego przed organami nadzoru 
budowlanego oraz nadzoru sanitarno-epidemiologicznego. Obwiniona nie powinna 
także tolerować niewłaściwych zachowań Mariana T. wobec swojej siostry. 

 
6
Zarzuty dotyczące utrudniania przez obwinioną postępowania prowadzonego 
przez Prokuraturę Rejonową, zachowań Mariana T. wobec prokuratora prowadzącego 
postępowanie oraz używania przez obwinioną w sprzeczkach z siostrą epitetu 
„złodziejka” Sąd uznał za niewykazane. 
Uzasadniając wybór kary w postaci nagany Sąd wskazał, że jest to kara stosowna 
do wagi czynu i stopnia zawinienia; wziął także pod uwagę dotychczasową bardzo 
dobrze ocenianą pracę obwinionej i jej dobrą opinię. W swych skutkach kara nagany, 
druga co do stopnia surowości w katalogu kar przewidzianych ustawą, stanowi wyraz 
surowej oceny niegodnego zachowania się obwinionej, a zarazem daje jej szansę na 
zmianę postawy w przyszłości. Stąd Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny nie 
dostrzegł konieczności zastosowania najsurowszej, wnioskowanej przez Zastępcę 
Rzecznika Dyscyplinarnego, kary złożenia z urzędu. 
Odwołania od wyroku złożone zostały zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść 
obwinionej. Obrońca obwinionej w swoim odwołaniu podniósł zarzuty naruszenia 
przepisów postępowania, a to art. 4, 5, 7, 410 oraz 424 § 1 pkt 1 k.p.k. przez 
nierozważenie wszystkich okoliczności sprawy, w szczególności tych, które 
przemawiają na korzyść obwinionej, a także rozstrzygnięcie nieusuwalnych 
wątpliwości na jej niekorzyść. Uzasadnienie wyroku nie spełnia wymogów art. 424 § 1 
pkt 1 k.p.k., a także Sąd dokonał nieprawidłowej oceny dowodów. Obrońca 
obwinionej niósł w związku z tym o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie 
obwinionej ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do 
ponownego rozpoznania. 
Zastępca 
Rzecznika 
Dyscyplinarnego 
zarzuca 
naruszenie 
przepisów 
postępowania przez pozbawienie Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego możliwości 
zadawania pytań świadkowi Marianowi T. oraz nieuwzględnienie wniosku o 
przeprowadzenie badań psychologicznych sędziego Sądu Rejonowego; błąd w 
ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia przez nieprzyjęcie, że 
obwiniona używała pod adresem Marty G. obraźliwych określeń oraz uchylała się od 
udziału w czynnościach prowadzonych przez Prokuraturę Rejonową; rażącą 
niewspółmierność orzeczonej kary (art.438 pkt 2, 3 i 4 k.p.k.). Skarżący wniósł o 
zmianę zaskarżonego wyroku przez uwzględnienie pominiętych elementów stanu 
faktycznego i orzeczenie kary złożenia z urzędu, ewentualnie o uchylenie 
zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. 
Odwołania złożone zostały także przez Ministra Sprawiedliwości i Krajową Radę 
Sądownictwa. Oba te odwołania, złożone na niekorzyść oskarżonej, zawierają wniosek 
o zmianę zaskarżonego wyroku i orzeczenie wobec obwinionej kary złożenia z urzędu. 
W obu podkreśla się niewspółmierność orzeczonej kary do wagi przewinienia. 
Sąd Najwyższy  Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje: 

 
7
W odniesieniu do odwołania wniesionego przez obrońcę oskarżonej należy w 
pierwszej kolejności zauważyć, że w istocie nie kwestionuje się w nim ustaleń 
dokonanych przez Sąd pierwszej instancji. Wywody przedstawione w uzasadnieniu 
odwołania sprowadzają się do wskazywania, że obwiniona kierowała się jedynie 
chęcią ochrony swoich praw, a ponadto jej zachowania były wynikiem zachowań 
innych osób. Takie też stanowisko zostało zaprezentowane w wystąpieniu obrońcy 
obwinionej 
w 
toku 
postępowania 
przed 
Sądem 
Najwyższym 
 
Sądem 
Dyscyplinarnym. 
Stanowiska takiego nie sposób podzielić. Odnosząc się kolejno do 
poszczególnych zachowań obwinionej, składających się na przewinienie służbowe w 
postaci naruszenia godności urzędu sędziego Sąd zauważa, co następuje: 
Zostało ustalone, że sędzia Sądu Rejonowego, mimo złożenia oświadczenia o 
odrzuceniu spadku po matce, wysuwała pod adresem rodzeństwa pretensje do należnej 
jej części masy spadkowej, a ponadto złożyła w Prokuraturze Rejonowej wniosek o 
wszczęcie postępowania, w którym sugeruje, że nabycie przez siostrę Martę G. 
mieszkania należącego do masy spadkowej nastąpiło w drodze przestępstwa. Ponadto 
kontaktowała się ona telefonicznie z nabywcami mieszkania i ich rodziną, poddając w 
wątpliwość uprawnienie zbywców do rozporządzenia prawem do lokalu. Obwiniona 
podkreślała, że jej pretensje dotyczyły zwrotu nakładów, a nie udziału w spadku, a jej 
kontakty z nabywcami miały na celu uświadomienie im, że będzie domagała się 
zwrotu nakładów poczynionych na mieszkanie matki. Takie zachowania, jak trafnie 
ocenił Sąd pierwszej instancji, nie licują z godnością urzędu sędziego. Dokonanie 
rozliczeń z rodzeństwem z tytułu nakładów poczynionych przez obwinioną na 
mieszkanie, które zostało przez nich uzyskane w drodze dziedziczenia po zmarłej 
matce, jest oczywiście prawem każdej osoby, która takich nakładów dokonała. Do 
osiągnięcia tego celu służą określone środki prawne, a konkretnie droga postępowania 
cywilnego, w którym osoba dokonująca nakładów może uzyskać ich zwrot. 
Obwiniona jako sędzia powinna zdawać sobie sprawę z istnienia tej drogi; powinna 
także mieć świadomość, że nie jest właściwym powiadamianie organów prokuratury o 
ewentualnym popełnieniu przestępstwa w sytuacji, gdy zdawała sobie sprawę, że 
nabycie prawa do mieszkania przez jej rodzeństwo nastąpiło w drodze dziedziczenia 
potwierdzonego prawomocnym postanowieniem o stwierdzeniu nabycia spadku. Nie 
było także właściwe kontaktowanie się z nabywcami i tym samym przenoszenie 
nieporozumień rodzinnych na szersze forum. Należy podkreślić, że takie zachowanie, 
być może dopuszczalne w odniesieniu do osoby wykonującej inny zawód, nie licuje z 
powagą urzędu sędziego. 
Podobnie należy ocenić zachowania polegające na zawiadomieniu Komendy 
Rejonowej Policji w A. o popełnieniu przestępstwa w postaci rozrzucenia gruzu na 
drogę dojazdową prowadzącą m.in. do posesji obwinionej przez jej siostrę Martę G., 

 
8
doprowadzeniu do usunięcia rozrzuconego i utwardzonego gruzu, a także wzywaniu 
na interwencję funkcjonariuszy Policji bez uzasadnionych podstaw, wreszcie 
domaganie się od Prokuratury Rejonowej ścigania Marty G. za przestępstwo z art. 288 
§ 1 k.k. Obwiniona jako sędzia także w tych sytuacjach powinna sobie zdawać sprawę, 
że ochrony swoich praw powinna domagać się na innej drodze, zwłaszcza że została z 
nią przeprowadzona rozmowa przez członków Kolegium Sądu Okręgowego. Spory 
pomiędzy współwłaścicielami (w rozpoznawanej sprawie współwłaścicielami drogi 
dojazdowej) podlegają rozpoznaniu przez sąd cywilny w stosownym postępowaniu, 
zaś współwłaściciel jako osoba uprawniona nie może popełnić przestępstwa z art. 288 
§ 1 k.k. Należy dodać, że jakkolwiek Kodeks cywilny przewiduje możliwość 
zastosowania samopomocy w celu ochrony naruszonego posiadania, to w 
okolicznościach rozpoznawanej sprawy istnieją poważne wątpliwości co do 
pozostawania działań podjętych przez obwinioną w dopuszczalnych granicach tego 
środka obrony. 
Nie można także podzielić prezentowanego w odwołaniu obrońcy obwinionej 
stanowiska, że ustanowienie przez nią pełnomocnikiem Mariana T. było działaniem 
prawidłowym, gdyż był on wprawdzie karany, ale tylko za przestępstwa opisane w art. 
178a § 1 k.k., a ponadto nie może ona ponosić odpowiedzialności za jego ewentualne 
niewłaściwe zachowania. Wykonywanie zawodu sędziego nakłada na daną osobę 
określone ograniczenia i obowiązki. Jednym z takich istotnych obowiązków jest 
dbanie o właściwe zachowanie się nie tylko podczas wykonywania obowiązków 
służbowych, ale także w życiu prywatnym. Sędzia Sądu Rejonowego obowiązku tego 
nie dopełniła. Jest oczywiste, że także sędzia może popaść w konflikt z najbliższą 
rodziną i w związku z tym korzystać ze środków prawnych pozwalających na jego 
rozstrzygnięcie. Jednak należy przy tym dbać, aby stosowane środki były odpowiednie 
do istniejącej sytuacji, a także o to, aby istniejącego konfliktu nie upubliczniać, nie 
stwarzać możliwości opisywania go przez prasę czy komentowania przez środowisko, 
np. sąsiedzkie. Sędzia musi także zwracać szczególną uwagę, gdy chodzi w wybór 
pełnomocnika. Okoliczność, że osoba, którą zamierza umocować do podejmowania 
działań w swoim imieniu była karana, powinna skłonić do zachowania ostrożności i 
wnikliwego rozważenia, czy jest to osoba właściwa. Niezbędne jest także zwrócenie 
uwagi na cechy charakteru i sposób zachowywania się takiej osoby, gdyż sędzia 
jednak ponosi odpowiedzialność za dokonanie wyboru niewłaściwego. Nie sposób 
przy tym również przyjąć, że – jak to podnosi obrońca obwinionej – istotne znaczenie 
ma rodzaj przestępstwa popełnionego przez osobę umocowaną. Nawiasem mówiąc, 
osoba skazana za prowadzenie pojazdu mechanicznego pod wpływem alkoholu nie 
wydaje się właściwym kandydatem na pełnomocnika sędziego. 
Nie wyłącza winy sędziego i tym samym przypisania mu przewinienia 
służbowego akcentowana silnie przez obrońcę obwinionej okoliczność, że jej 

 
9
zachowania były sprowokowane przez inne osoby i że także inne osoby, w tym siostra 
Marta G., zachowywały się w sposób niewłaściwy. Sędziego jako osobę wykonującą 
zawód zaufania publicznego powinna cechować odporność psychiczna, umiejętność 
opanowania emocji, także w sytuacjach, które można określić jako prowokację. 
Dlatego, nawet gdyby założyć hipotetycznie, że także zachowanie rodzeństwa 
obwinionej, w tym jej siostry (także sędziego) Marty G., również naruszało 
powszechnie obowiązujące reguły postępowania w stosunkach międzyludzkich, nie 
może to prowadzić do uniewinnienia sędziego Sądu Rejonowego od zarzutu 
popełnienia przewinienia służbowego polegającego na uchybieniu godności urzędu. 
Możnaby jedynie rozważać, czy nie należy takiej sytuacji potraktować jako 
okoliczności łagodzącej. 
Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny uznał za 
zasadne utrzymanie w mocy wyroku Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego w 
zakresie uznania sędziego Sądu Rejonowego za winną przewinienia służbowego 
stanowiącego uchybienie godności urzędu (art. 107 § 1 u.s.p.). 
Zasadne jest także utrzymanie w mocy zaskarżonego wyroku w zakresie 
orzeczonej kary. W odwołaniach Ministra Sprawiedliwości oraz Krajowej Rady 
Sądownictwa podnosi się, że wymierzona kara nagany jest rażąco niewspółmierna do 
przypisanego przewinienia dyscyplinarnego i w istocie nie odzwierciedla ani stopnia 
winy ani też stopnia jego społecznej szkodliwości. Skarżący podkreślają, że obwiniona 
reprezentuje postawę z punktu widzenia dobra służby nie do zaakceptowania, cały 
szereg jej zachowań narusza zasady etyki sędziowskiej, a ponadto wykazuje 
bezkrytycyzm wobec własnego postępowania, jak również wobec postępowania 
związanego z nią Mariana T. W odwołaniu Ministra Sprawiedliwości podnosi się 
także, że jednym z podstawowych przymiotów sędziego powinna być umiejętność 
panowania nad sobą w sytuacjach stresowych, nieokazywanie emocji, które mogłyby 
niweczyć przekonanie o przestrzeganiu dobrych obyczajów przez sędziego. 
Tymczasem zachowanie sędziego Sądu Rejonowego wyrażało daleko posunięte 
lekceważenie nie tylko dla obowiązków wynikających z roty ślubowania, ale także 
powszechnie obowiązujących w społeczeństwie norm odnoszących się do stosunków 
międzyludzkich. Takie stanowiska można podzielić jedynie częściowo. 
Trafnie wskazuje się w odwołaniach Ministra Sprawiedliwości i Krajowej Rady 
Sądownictwa, że zachowanie się obwinionej godzi w powagę urzędu i dobro wymiaru 
sprawiedliwości. Należy jednak mieć na uwadze, że kara ma być karą sprawiedliwą, a 
więc nie może być nie tylko nadmiernie łagodna, ale także nadmiernie surowa. W 
okolicznościach rozpoznawanej sprawy karą adekwatną, jak trafnie przyjął Sąd 
pierwszej instancji, jest kara nagany. Należy podkreślić, że kara ta, poza dolegliwością 
związaną z samym faktem ukarania, pociąga za sobą także skutek w postaci 

 
10
wydłużenia o trzy lata okresu pracy na danym stanowisku sędziowskim, wymaganego 
do uzyskania wyższej stawki awansowej wynagrodzenia (art. 91 § 3 i 4 u.s.p.). 
Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny uznał, że orzeczona kara nagany będzie 
stanowić dla obwinionej ostrzeżenie i przestrogę, która spowoduje, że będzie ona 
przestrzegać reguł postępowania obowiązujących sędziego i powstrzyma się od 
zachowań stanowiących uchybienie godności urzędu. Nie bez znaczenia pozostaje 
także okoliczność, że dotychczasowa praca obwinionej w wymiarze sprawiedliwości 
była dobrze oceniana; cieszyła się ona także dobrą opinią. 
Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny utrzymał 
zaskarżony wyrok w mocy (art. 456 k.p.k.). Orzeczenie o kosztach uzasadnia art. 133 
u.s.p.