SNO 13/08

Sąd Najwyższy - Sąd Dyscyplinarny2008-03-20
SNinneprawo dyscyplinarne sędziówŚrednianajwyższy
dyscyplina sędziowskagodność urzęduodpowiedzialność dyscyplinarnaprawo o ustroju sądów powszechnychwypadek mniejszej wagisąd najwyższysąd dyscyplinarny

Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok Sądu Apelacyjnego, który uznał sędziego za winnego uchybienia godności urzędu, ale odstąpił od wymierzenia kary z uwagi na wypadek mniejszej wagi.

Sąd Najwyższy rozpatrzył sprawę sędziego Sądu Rejonowego, który został uznany za winnego przewinienia dyscyplinarnego polegającego na sugerowaniu uprzywilejowanego statusu innego sędziego oraz podważaniu jego stanu zdrowia psychicznego. Sąd Apelacyjny utrzymał ten wyrok, ale odstąpił od wymierzenia kary. Sąd Najwyższy, analizując odwołania obwinionej i Ministra Sprawiedliwości, uznał oba za niezasadne. Utrzymał zaskarżony wyrok w mocy, podzielając ocenę, że czyn stanowił wypadek mniejszej wagi, uzasadniający odstąpienie od kary.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny rozpoznał sprawę sędziego Sądu Rejonowego, który został uznany przez Sąd Apelacyjny za winnego przewinienia dyscyplinarnego. Zarzucono mu uchybienie godności urzędu poprzez sugerowanie, że inny sędzia (X.Y.) uzyskała uprzywilejowany status dzięki znajomości ojca z Prezesem Sądu, co skutkowało mniejszą ilością obowiązków, a także podważanie jej stanu zdrowia psychicznego. Sąd Apelacyjny odstąpił od wymierzenia kary, uznając czyn za przypadek mniejszej wagi. Obwiniona i Minister Sprawiedliwości wnieśli odwołania. Obwiniona zarzucała błędy w ustaleniach faktycznych i obrazę przepisów postępowania, domagając się umorzenia postępowania. Minister Sprawiedliwości zarzucił obrazę prawa materialnego, wnosząc o wymierzenie kary nagany. Sąd Najwyższy uznał oba odwołania za niezasadne. Potwierdził, że zarzuty obwinionej dotyczące oceny zeznań świadka Zygmunta M. i błędów w ustaleniach faktycznych są nietrafne, gdyż ustalenia Sądu Apelacyjnego znajdują oparcie w materiale dowodowym. Sąd Najwyższy zgodził się jednak z Ministrem Sprawiedliwości, że odstąpienie od wymierzenia kary na podstawie art. 109 § 5 Prawa o ustroju sądów powszechnych było oparte na błędnym rozumowaniu, gdyż Sąd Apelacyjny uwzględnił okoliczności niemające znaczenia dla oceny „wypadku mniejszej wagi” (np. długoletnią pracę obwinionej, ukaranie administracyjne). Niemniej jednak, Sąd Najwyższy sam doszedł do wniosku, że czyn obwinionej stanowi wypadek mniejszej wagi, biorąc pod uwagę kontekst zdarzenia (konflikt organizacyjny, nagłość reakcji, brak premedytacji, brak słów obelżywych) i uznał, że samo postępowanie dyscyplinarne będzie wystarczającą przestrogą. Utrzymał zaskarżony wyrok w mocy i obciążył Skarb Państwa kosztami postępowania odwoławczego.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (4)

Odpowiedź sądu

Nie, zarzut obrazy art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. w odniesieniu do oceny zeznań świadka Zygmunta M. jest całkowicie nietrafny, gdyż uzasadnienie wyroku zawiera ustalenia faktyczne, podstawę dowodową i wyjaśnienie, dlaczego nie uwzględniono dowodu przeciwnego.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy uznał, że uzasadnienie Sądu Apelacyjnego było wystarczające, mimo lakoniczności w ocenie zeznań świadka Zygmunta M., ponieważ zeznania te były niewiarygodne w świetle innych dowodów i wyjaśnień obwinionej.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

Utrzymanie w mocy zaskarżonego wyroku

Strona wygrywająca

Obwiniona sędzia (utrzymanie odstąpienia od kary)

Strony

NazwaTypRola
Sędzia Sądu Rejonowegoosoba_fizycznaobwiniona
Minister Sprawiedliwościorgan_państwowyskarżący
Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Okręgowegoorgan_państwowyuczestnik
Sędzia X. Y.osoba_fizycznapokrzywdzona

Przepisy (7)

Główne

u.s.p. art. 107 § § 1

Ustawa Prawo o ustroju sądów powszechnych

u.s.p. art. 109 § § 5

Ustawa Prawo o ustroju sądów powszechnych

Odstąpienie od wymierzenia kary w przypadku wypadku mniejszej wagi.

Pomocnicze

u.s.p. art. 109 § § 1

Ustawa Prawo o ustroju sądów powszechnych

Przewiduje kary dyscyplinarne, w tym naganę.

u.s.p. art. 133

Ustawa Prawo o ustroju sądów powszechnych

Reguluje kwestie kosztów postępowania.

k.p.k. art. 424 § § 1 pkt 1

Kodeks postępowania karnego

Dotyczy wymogów uzasadnienia wyroku.

k.p.k. art. 7

Kodeks postępowania karnego

Zasada swobodnej oceny dowodów.

k.p.k. art. 438

Kodeks postępowania karnego

Podstawy odwoławcze.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Zachowanie obwinionej stanowiło wypadek mniejszej wagi w rozumieniu art. 109 § 5 u.s.p. Postępowanie dyscyplinarne jest wystarczającą przestrogą dla obwinionej.

Odrzucone argumenty

Zarzuty obwinionej dotyczące naruszenia przepisów postępowania (art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k.) i błędów w ustaleniach faktycznych. Zarzut Ministra Sprawiedliwości dotyczący niezasadnego odstąpienia od wymierzenia kary.

Godne uwagi sformułowania

uchybiła godności urzędu wypadek mniejszej wagi nie sposób nie zgodzić się z Sądem pierwszej instancji, że zeznania świadka Zygmunta M. są niewiarygodne nie wystarczy przy tym zaprezentowanie jedynie odmiennej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, lecz konieczne jest wykazanie, jakich uchybień w świetle wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego dopuścił się Sąd w dokonanej przez siebie ocenie materiału dowodowego.

Skład orzekający

Waldemar Płóciennik

przewodniczący-sprawozdawca

Krzysztof Cesarz

członek

Krzysztof Strzelczyk

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja pojęcia 'wypadek mniejszej wagi' w kontekście odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów, ocena społecznej szkodliwości czynu, zasady oceny dowodów w postępowaniu dyscyplinarnym."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej materii odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa dotyczy odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego, co zawsze budzi zainteresowanie ze względu na rolę sędziów w społeczeństwie. Pokazuje wewnętrzne konflikty i mechanizmy kontroli w sądownictwie.

Sędzia oskarżona o podważanie statusu koleżanki i jej zdrowia psychicznego – Sąd Najwyższy rozstrzyga sprawę dyscyplinarną.

Sektor

praca

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
WYROK  Z  DNIA  20  MARCA  2008  R. 
  SNO  13/08 
 
Przewodniczący: sędzia SN Waldemar Płóciennik (sprawozdawca). 
Sędziowie SN: Krzysztof Cesarz, Krzysztof Strzelczyk. 
 
S ą d  N a j w y ż s z y   S ą d  D y s c y p l i n a r n y  z udziałem Zastępcy 
Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Okręgowego – sędziego Sądu Okręgowego oraz 
protokolanta po rozpoznaniu w dniu 20 marca 2008 r. sprawy sędziego Sądu 
Rejonowego w związku z odwołaniami obwinionej i Ministra Sprawiedliwości od 
wyroku Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 15 listopada 2007 r., sygn. 
akt (...) 
 
I .  u t r z y m a ł  zaskarżony w y r o k  w  m o c y ;  
II. 
kosztami sądowymi postępowania odwoławczego obciążył Skarb Państwa. 
 
U z a s a d n i e n i e  
 
Sąd Apelacyjny – Sądy Dyscyplinarny wyrokiem z dnia 15 listopada 2007 r., 
sygn. akt (...), uznał sędziego Sądu Rejonowego za winną przewinienia 
dyscyplinarnego polegającego na uchybieniu godności urzędu w ten sposób, że w dniu 
22 czerwca 2006 r. w sekretariacie Wydziału Rodzinnego i Nieletnich Sądu 
Rejonowego – w obecności pracowników sekretariatu oraz interesanta, sugerowała 
podniesionym głosem, że sędzia X. Y. uzyskała uprzywilejowany status w Sądzie przy 
wykorzystaniu znajomości jej ojca – lekarza z Prezesem Sądu, w efekcie czego 
wykonuje mniej obowiązków służbowych, niż sędzia Przewodnicząca Wydziału, a 
także poddając w wątpliwość stan zdrowia psychicznego sędziego X. Y., poprzez 
sugerowanie potrzeby udzielenia jej pomocy przez lekarza psychiatrę, tj. czynu z art. 
107 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych i na 
mocy art. 109 § 5 tej ustawy odstąpił od wymierzenia kary, zaś kosztami postępowania 
dyscyplinarnego obciążył Skarb Państwa. 
Wyrok ten został zaskarżony odwołaniami obwinionej oraz Ministra 
Sprawiedliwości. 
Obwiniona zaskarżyła wyrok w całości i na podstawie art. 438 pkt. 1, 2 i 3 k.p.k. 
zarzuciła: 
1. obrazę przepisów postępowania, tj. art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k., która miała 
wpływ na treść orzeczenia, polegającą na nie wskazaniu w uzasadnieniu 
dlaczego Sąd nie uznał za wiarygodne zeznań świadka Zygmunta M. oraz 

 
2
lakonicznym 
wskazaniu 
okoliczności 
świadczących 
o 
społecznej 
szkodliwości czynu zarzucanego obwinionej, 
2. błąd w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę orzeczenia i 
mających wpływ na jego treść, polegający na dokonaniu przez Sąd błędnych 
ustaleń w zakresie wypowiadanych przez obwinioną słów dotyczących 
konieczności udzielenia pomocy lekarskiej sędziemu X. Y. oraz sprzecznemu 
z zeznaniami świadków sędziego X. Y., Grażyny K. i Teresy W., a także 
wyjaśnieniami obwinionej ustaleniu, że świadek Zygmunt M. złożył 
nieprawdziwe zeznania w sytuacji, gdy dokładna analiza wskazanych wyżej 
dowodów prowadzi do przeciwnego wniosku, 
3. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia i mających 
wpływ na jego treść, polegających na niewłaściwym ustaleniu przez Sąd 
okoliczności faktycznych świadczących o społecznej szkodliwości czynu 
przyjęciu, że w tej sprawie społeczna szkodliwość czynu występuje w stopniu 
wyższym niż znikomy, podczas gdy właściwa ocena przede wszystkim 
okoliczności faktycznych zdarzenia, niewielki lub wręcz brak uszczerbku dla 
dobra wymiaru sprawiedliwości, indywidualny charakter zdarzenia, a w 
końcu okoliczności dotyczące przebiegu pracy zawodowej obwinionej, 
prowadzą do wniosku, że w sprawie tej stopień społecznej szkodliwości jest 
znikomy. 
W następstwie tych zarzutów skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego 
orzeczenia i umorzenie postępowania z uwagi na znikomą społeczną szkodliwość 
czynu. 
Minister Sprawiedliwości zaskarżył wyrok w części orzeczenia o karze – na 
niekorzyść obwinionej i na podstawie art. 438 pkt 1 k.p.k. w zw. z art. 128 ustawy z 
dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych zarzucił obrazę przepisu 
prawa materialnego, to jest art. 109 § 5 u.s.p., przez niezasadne przyjęcie, że elementy 
podmiotowe i przedmiotowe dotyczące osoby obwinionej oraz przypisanego jej 
przewinienia dyscyplinarnego pozwalały przewinienie to uznać za przypadek 
mniejszej wagi, a w konsekwencji zastosować wobec niej dobrodziejstwo instytucji 
odstąpienia od wymierzenia kary. 
Odwołując się do powyższego zarzutu skarżący wniósł o zmianę wyroku w 
zaskarżonej części poprzez wymierzenie obwinionej na podstawie art. 109 § 1 pkt 2 
u.s.p. kary dyscyplinarnej nagany. 
W trakcie rozprawy odwoławczej Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego przy 
Sądzie Okręgowym poparł odwołanie Ministra Sprawiedliwości, przy czym wniósł o 
wymierzenie obwinionej kary dyscyplinarnej upomnienia. 
Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje: 

 
3
Oba wniesione środki odwoławcze jawią się jako niezasadne, choć nie sposób 
odmówić Ministrowi Sprawiedliwości racji, że zaskarżone orzeczenie oparte jest na 
naruszeniu prawa materialnego (podobnie rzecz ma się z podniesionymi w odwołaniu 
obwinionej zarzutami związanymi z kwestią stopnia społecznej szkodliwości 
przypisanego jej czynu). 
Zawarty w odwołaniu obwinionej zarzut obrazy art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. – w 
odniesieniu do oceny zeznań świadka Zygmunta M. – jest całkowicie nietrafny. 
Zgodnie z powołanym przepisem, stosowanym odpowiednio w postępowaniu 
dyscyplinarnym, uzasadnienie wyroku powinno zawierać m.in. wskazanie, jakie fakty 
sąd uznał za udowodnione lub nie udowodnione, na jakich w tej mierze oparł się 
dowodach i dlaczego nie uznał dowodów przeciwnych. Lektura uzasadnienia 
zaskarżonego orzeczenia nie pozwala na podzielenie stanowiska skarżącej, że 
motywacyjna część tego orzeczenia sporządzona została z naruszeniem wskazanego 
wyżej przepisu. Uzasadnienie wyroku zawiera bowiem ustalenia faktyczne 
odpowiadające treści przypisanego obwinionej czynu, wskazanie podstawy 
dowodowej tych ustaleń oraz wyjaśnienie dlaczego nie uwzględniono, poza 
wyjaśnieniami obwinionej, jedynego dowodu przeciwnego – tj. zeznań Zygmunta M. 
Jest prawdą, że argumentacja sądu ogranicza się w zasadzie do jednego zdania 
zawartego na stronie 4 uzasadnienia skarżonego wyroku. Rzecz jednak w tym, że nie 
sposób nie zgodzić się z Sądem pierwszej instancji, że zeznania świadka Zygmunta M. 
są niewiarygodne, bowiem pozostają w sprzeczności nie tylko z zeznaniami innych 
świadków, ale także z wyjaśnieniami obwinionej. Warto nadto zauważyć, że w 
kwestiach istotnych z punktu widzenia opisu przypisanego obwinionej czynu, zeznania 
Zygmunta M. są wręcz bezwartościowe. Świadek ten bowiem, poza wskazaniem, że 
obwiniona zachowywała się kulturalnie – w przeciwieństwie do toczącej z nią spór 
osoby – nie wie co było przedmiotem kłótni i nie przypomina sobie, „aby w czasie 
tego zajścia ktoś wzywał lekarza” oraz by obwiniona powiedziała: „to dobrze, że już 
niedługo skończą się w Sądzie układy” (k. – 111 akt SD 5/06). Uwaga ta ma 
szczególne znaczenie, choćby w zestawieniu z wyjaśnieniami obwinionej. Z jej relacji 
wynika przecież, że Zygmunt M. był świadkiem całej kłótni, podczas której obwiniona 
miała m. in. powiedzieć: „Ja mam tego wszystkiego dość. Te układy, układziki, ojciec, 
prezes i ta cała reszta”, a później: „Asiu, to może lekarza.” Uzasadnienia krytycznej 
oceny wartości dowodowej zeznań świadka Zygmunta M. dopełnia zestawienie ich 
treści z zeznaniami pracownic sekretariatu. Zważywszy na powyższe okoliczności, a w 
szczególności na sprzeczność zeznań świadka z wyjaśnieniami obwinionej, trudno 
uznać za trafną, zawartą w uzasadnieniu odwołania sugestię, że zeznania Zygmunta M. 
są bardziej wiarygodne od zeznań pozostałych świadków, bowiem jako osoba 
postronna, nie był on zaangażowany w istniejący w sądzie konflikt. Pomijając fakt, że 
od strony pozytywnej, zeznania Zygmunta M. nie są przydatne do dokonania 

 
4
konkretnych ustaleń, zauważyć należy, że przytoczone stanowisko skarżącej stanowi 
w istocie uzasadnienie zarzutu naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów, tj. 
obrazy art. 7 k.p.k., czego w odwołaniu jednak nie zarzucono. 
Za niezasadny uznać należało także podniesiony w odwołaniu obwinionej zarzut 
błędu w ustaleniach faktycznych, związany z elementami kształtującymi opis 
przypisanego obwinionej czynu. Wprawdzie treść zarzutu bezpośrednio kwestionuje 
jedynie ustalenie związane z sugerowaniem wątpliwości co do stanu zdrowia 
psychicznego sędziego X. Y., to jednak uzasadnienie odwołania odnosi się także do 
kwestii związanych z rzekomym, lepszym statusem tej ostatniej, wynikającym ze 
znajomości prezesa sądu z jej ojcem – lekarzem. 
Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, 
przyjętych za podstawę wyroku, może być tylko wówczas słuszny, gdy zasadność 
ocen i wniosków wyprowadzonych przez Sąd, nie znajduje oparcia w okolicznościach 
ujawnionych w toku przewodu sądowego, bądź pozostaje w sprzeczności z zasadami 
logicznego rozumowania. Nie wystarczy przy tym zaprezentowanie jedynie odmiennej 
oceny zgromadzonego materiału dowodowego, lecz konieczne jest wykazanie, jakich 
uchybień w świetle wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego dopuścił się Sąd w 
dokonanej przez siebie ocenie materiału dowodowego. Zarzut sformułowany w 
odwołaniu obwinionej i rozwinięty w jego uzasadnieniu, nie spełnia powyższych 
wymagań. Poczynione przez Sąd pierwszej instancji ustalenia faktyczne znajdują 
oparcie w całokształcie zebranego materiału dowodowego, tj. w zeznaniach świadków 
i w znacznej mierze w wyjaśnieniach obwinionej, a sformułowane na podstawie tego 
materiału wnioski i oceny znajdują ochronę w treści art. 7 k.p.k. Jest bezsporne, że 
krytycznego dnia doszło między obwinioną a sędzią X. Y. do scysji, w trakcie której 
obwiniona oświadczyła, że „Córka lekarza wszystko sobie załatwi, ja znów będę 
musiała dyżurować w weekend”. Sens tej wypowiedzi, nawiązujący do przyjaźni ojca 
sędziego X. Y. z prezesem sądu, w kontekście poinformowania obwinionej, że 
następnego dnia sędziego X. Y. nie będzie w pracy, jest oczywisty. Wypowiadane 
słowa zawierają sugestię, że orzekająca w Wydziale kierowanym przez obwinioną 
sędzia uzyskała, dzięki znajomości jej ojca z prezesem sądu, status uprzywilejowany, 
w konsekwencji czego wykonuje mniej obowiązków. Na taką treść i sens wypowiedzi 
obwinionej wskazują jednoznacznie zeznania sędziego X. Y. oraz pracownic 
sekretariatu Teresy W., Beaty M. i Grażyny K. Co równie istotne, na prawidłowość 
dokonanych ustaleń wskazują także wyjaśnienia samej obwinionej, która przecież 
przyznała, że stwierdziła: „Ja mam tego wszystkiego dość. Te układy, układziki, 
ojciec, prezes i ta cała reszta”. Kontekst tej wypowiedzi stanowi jawną sugestię, że 
sędzia X. Y., dzięki znajomości jej ojca z prezesem sądu, jest lepiej traktowana, co 
oznacza przecież jej uprzywilejowaną pozycję w służbie. Wątpliwości nie budzi także 
prawidłowość ustaleń związanych z drugim istotnym elementem faktycznym, tj. 

 
5
przyjęciem, że obwiniona sugerowała wątpliwości co do stanu zdrowia psychicznego 
sędziego X. Y. Należy zgodzić się ze skarżącą, że tylko świadek Beata M. zeznała, że 
obwiniona powiedziała do roztrzęsionej – sędziego X. Y., że powinna pójść do 
psychiatry. Rzecz jednak w tym, że odtwarzając przebieg wydarzeń, Sąd pierwszej 
instancji wcale nie stwierdza, że w wypowiedzi obwinionej pojawiło się słowo 
„psychiatra”. Z ustaleń Sądu wynika bowiem, że: „Widząc stan zdenerwowania 
sędziego X. Y. obwiniona zwróciła się do niej podniesionym głosem ze słowami 
„może potrzeba ci lekarza”. Okoliczność tę przyznaje zresztą sama obwiniona, która 
wyjaśniła, że zapytała sędziego X. Y. – „Asiu, to może lekarza?” Problem sprowadza 
się zatem do odtworzenia sensu wypowiedzianych słów, w kontekście okoliczności 
zajścia, i towarzyszącej słowom obwinionej intencji. Odnosząc się do tej kwestii Sąd 
pierwszej instancji słusznie stwierdza na stronie 4 uzasadnienia swojego wyroku: 
„Także świadkowie zeznawali odmiennie, czy obwiniona mówiąc «może wezwać 
lekarza» użyła określenia «psychiatry», ale i ta okoliczność nie miała znaczenia w 
sprawie, gdyż świadkowie słowa te odebrali jednoznacznie – a mianowicie, że 
chodziło o lekarza psychiatrę, co wywołało u nich szok, zażenowanie”. Pomijając ową 
jednoznaczność w odbiorze, wynikającą z zeznań Beaty M., przypomnieć należy 
okoliczności, w których padła omawiana wypowiedź. Otóż, zgodnie z ustaleniami 
Sądu pierwszej instancji, po wymianie słów z obwinioną, dotyczącej pełnienia 
dyżurów oraz sugestii obwinionej, że dni prezesa są policzone, sędzia X. Y. rozpłakała 
się i zatelefonowała do męża informując go, że jest tak roztrzęsiona, że nie jest w 
stanie pojechać po dziecko do przedszkola. Sugestia o potrzebie skorzystania z 
pomocy lekarza była więc bezpośrednią reakcją na zachowanie sędziego X. Y., co w 
kontekście całokształtu okoliczności sprawy jednoznacznie przesądza prawidłowość 
przyjętego opisu czynu obwinionej, wskazującego, że poddawała ona w wątpliwość 
stan zdrowia psychicznego sędziego orzekającego w kierowanym przez nią Wydziale. 
Jak wspomniano na wstępie, choć zarzut sformułowany w odwołaniu Ministra 
Sprawiedliwości ocenić należy jako zasadny, to jednak nie może to pociągnąć za sobą 
konsekwencji w postaci zmiany zaskarżonego orzeczenia, bowiem zaistniałe 
uchybienie nie miało wpływu na treść wyroku Sądu pierwszej instancji. Stanowisko to 
ma podobne zastosowanie do argumentów zawartych w odwołaniu obwinionej, 
kwestionujących prawidłowość wywodu Sądu pierwszej instancji w odniesieniu do 
stopnia społecznej szkodliwości przypisanego jej czynu. 
Wprawdzie przepis art. 109 § 5 u.s.p. nie definiuje terminu «wypadek mniejszej 
wagi», jednakże w aktualnym orzecznictwie przyjmuje się, że jest to sytuacja, w której 
okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, zwłaszcza przedmiotowo – 
podmiotowe, odnoszone do czynu, charakteryzują się przewagą elementów 
łagodzących, które sprawiają, że przewinienie nie jest na tyle społecznie szkodliwe, 
aby stosować do jego sprawcy zwykłe zasady odpowiedzialności przewidziane za 

 
6
zrealizowane przez niego przewinienie. Oznacza to, że dla przyjęcia «wypadku 
mniejszej wagi» nie mają znaczenia elementy podmiotowe, które nie są związane z 
czynem, takie jak: osobowość sprawcy, jego opinia, poprzednia karalność, zachowanie 
się przed i po popełnieniu czynu, czy też inne okoliczności mające wpływ na wymiar 
kary, leżące jednak poza czynem. Uznanie przewinienia dyscyplinarnego za «wypadek 
mniejszej wagi» zależy zatem od rodzaju i charakteru naruszonego dobra, rozmiaru 
wyrządzonej lub grożącej szkody, sposobu i okoliczności popełnienia czynu, wagi 
naruszonych przez sprawcę obowiązków, a także postaci zamiaru, motywacji sprawcy, 
czy wreszcie rodzaju naruszonych reguł ostrożności i stopnia ich naruszenia. 
Oczywiste jest również, że wymienione przesłanki należy brać pod uwagę także przy 
ocenie stopnia społecznej szkodliwości rozważanego przewinienia dyscyplinarnego. 
Argumentacja zawarta w uzasadnieniu orzeczenia Sądu pierwszej instancji nie 
spełnia powyższych kryteriów. Rozważając kwestię zastosowania instytucji 
przewidzianej w art. 109 § 5 u.s.p. Sąd stwierdził, że podejmując decyzję miał na 
uwadze dotychczasową długoletnią pracę obwinionej w wymiarze sprawiedliwości 
oraz dodał, że sędzia Sądu Rejonowego „już została ukarana poprzez pozbawienie jej 
w trybie administracyjnym pełnienia funkcji przewodniczącej wydziału”. Przywołane 
przez Sąd okoliczności nie mogą mieć znaczenia dla przyjęcia wypadku mniejszej 
wagi, bowiem nie wiążą się z przypisanym obwinionej przewinieniem, rozumianym 
jako czyn. Nie oznacza to wszakże, że w sprawie nie występują przesłanki 
uzasadniające stwierdzenie, że zachowanie obwinionej stanowi «wypadek mniejszej 
wagi», albo że nagromadzenie okoliczności obciążających wyklucza zastosowanie tej 
instytucji. Należy zgodzić się z Ministrem Sprawiedliwości, że obwiniona dopuściła 
się przewinienia jako przewodnicząca wydziału, obciążona wszystkimi wynikającymi 
z tej funkcji obowiązkami oraz że przy pełnieniu tej funkcji powinna prezentować 
ponadprzeciętny poziom etyczny. Jednakże okoliczności te, szczegółowo rozwinięte w 
uzasadnieniu odwołania, wiążą się z istotą przypisanego obwinionej czynu, a nadto 
powinny charakteryzować każdego sędziego. Oznacza to, że ich wpływ na ocenę 
stopnia społecznej szkodliwości przewinienia nie może być przeceniany. Bezsporne 
jest także, że obwiniona dopuściła się przewinienia w obecności pracowników 
sekretariatu i interesanta oraz że jej zachowanie wiązało się z eskalacją konfliktu, 
brakiem krytycyzmu i negatywnymi emocjami. Okoliczności tych nie sposób 
pominąć, zwłaszcza w zestawieniu z zawartym w uzasadnieniu odwołania wywodem 
dotyczącym godności urzędu sędziego i dobra wymiaru sprawiedliwości. W ocenie 
Sądu odwoławczego, ich znaczenie sprowadza się jednak do tego, że nie można uznać, 
iż zachowanie obwinionej nie jest społecznie szkodliwe w stopniu znikomym. 
Stanowisko to wiąże się z innymi okolicznościami, które nie zostały dostrzeżone, albo 
wyeksponowane, zarówno przez Sąd pierwszej instancji, jak i skarżącego Ministra 
Sprawiedliwości. Bezpośrednią przyczyną rozważanego zdarzenia było adresowane do 

 
7
obwinionej oświadczenie sędziego X. Y., że następnego dnia nie przyjdzie do pracy. 
Było ono konsekwencją, jak ustalił Sąd pierwszej instancji, istniejącej w Sądzie 
Rejonowym praktyki, że udając się na urlop wypoczynkowy, sędziowie nie 
konsultowali wniosku o urlop z przewodniczącym wydziału. Jak słusznie zaznaczono 
w uzasadnieniu Ministra Sprawiedliwości, przewodniczący wydziału sprawując 
nadzór nad sędziami i pracownikami, ma obowiązek oceny wykonywania przez nich 
obowiązków i łagodzenia konfliktów. Do zadań przewodniczącego wydziału należy 
jednak także organizowanie pracy podległej mu jednostki, dbanie o sprawne 
wykonywanie zadań i kierowanie pracownikami. Trudno wyobrazić sobie należyte 
wykonywanie tych obowiązków w sytuacji, gdy przewodniczący wydziału jest 
zaskakiwany informacją, że sędzia będzie korzystał z urlopu wypoczynkowego, 
ewentualnie za zgodą prezesa sądu, nie stawi się do pracy. Okoliczności te stanowią 
tło konfliktu i choć nie tłumaczą nagannego zachowania obwinionej, wpływają 
łagodząco na jego ocenę, zważywszy na motywację działania obwinionej. 
Koresponduje z tym postać zamiaru towarzyszącego jej czynowi. Wprawdzie, w 
świetle ustaleń Sądu pierwszej instancji, konflikt między obwinioną i sędzią X. Y. 
trwał już od dawna, to jednak w zachowaniu obwinionej trudno doszukać się rozmysłu 
czy premedytacji. Słowa, będące kanwą faktyczną opisu przypisanego obwinionej 
czynu, wypowiedziane zostały w zamiarze nagłym, jako reakcja na oświadczenie 
sędziego X. Y. i dalszy rozwój sytuacji. Gwałtowność reakcji, odpowiadająca nagłości 
zamiaru, nie przełożyła się jednak na wypowiedzenie słów obelżywych czy 
poniżających, co – przy ograniczonej liczbie osób będących świadkami zdarzenia, 
także musi rzutować na ocenę stopnia społecznej szkodliwości czynu. 
Biorąc pod uwagę wszystkie przedstawione wyżej okoliczności, uznać należało, 
że przypisane obwinionej przewinienie dyscyplinarne stanowi wypadek mniejszej 
wagi w rozumieniu art. 109 § 5 u.s.p., uzasadniający odstąpienie od wymierzenia kary 
dyscyplinarnej. W ocenie Sądu odwoławczego, samo przeprowadzenie wobec 
obwinionej postępowania dyscyplinarnego, będzie dla niej dostateczną przestrogą, 
która spowoduje, że w przyszłości będzie ona dbać o godność urzędu sędziego i 
przestrzegać zasad etyki zawodowej. 
O kosztach orzeczono na podstawie art. 133 u.s.p.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI