SDI 9/12

Sąd Najwyższy2012-05-10
SNinneodpowiedzialność dyscyplinarna prawnikówWysokanajwyższy
etyka zawodowaradca prawnySąd Najwyższypostępowanie dyscyplinarnegroźbaszantaż procesowyKodeks Etyki Radcy Prawnego

Sąd Najwyższy uchylił orzeczenia sądów dyscyplinarnych radców prawnych, uznając, że grożenie postępowaniem karnym w celu wymuszenia ugody narusza zasady etyki zawodowej.

Sąd Najwyższy rozpoznał kasację w sprawie radcy prawnego obwinionego o grożenie postępowaniem karnym w celu wymuszenia ugody. Sądy niższych instancji uniewinniły radcę, uznając jego pisma za jedynie informacyjne. Sąd Najwyższy uznał jednak, że takie działania naruszają przepisy Kodeksu Etyki Radcy Prawnego, stanowiąc formę szantażu procesowego. W związku z tym uchylono zaskarżone orzeczenia i przekazano sprawę do ponownego rozpoznania.

Sprawa dotyczyła kasacji wniesionej przez pełnomocnika pokrzywdzonego L. M. od orzeczenia Wyższego Sądu Dyscyplinarnego Krajowej Izby Radców Prawnych, które utrzymało w mocy orzeczenie uniewinniające radcę prawnego A. M. od zarzutu kierowania gróźb wszczęcia postępowania karnego w pismach do L. M. Pełnomocnik pokrzywdzonego zarzucał rażące naruszenie przepisów ustawy o radcach prawnych i Kodeksu Etyki Radcy Prawnego poprzez błędną wykładnię, uznanie konfliktu interesów za okoliczność ekskulpującą oraz przyjęcie, że zachowanie obwinionego nie stanowi przewinienia dyscyplinarnego. Sąd Najwyższy, analizując zarzuty, podkreślił, że postępowanie dyscyplinarne stosuje odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego, w tym obowiązek sądu odwoławczego do rozważenia wszystkich wniosków i zarzutów środka odwoławczego. Stwierdzono, że uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia nie spełniało minimalnych standardów, gdyż nie ustosunkowano się do wszystkich zarzutów. Sąd Najwyższy uznał za zasadny zarzut naruszenia prawa materialnego, wskazując, że grożenie postępowaniem karnym w celu uzależnienia ugody od spełnienia żądań jest sprzeczne z etyką zawodową radcy prawnego i stanowi formę szantażu procesowego. Podkreślono, że nawet ostry konflikt interesów nie usprawiedliwia nieetycznego działania. W związku z tym uchylono zaskarżone orzeczenie oraz poprzedzające je orzeczenie Okręgowego Sądu Dyscyplinarnego i przekazano sprawę do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Tak, grożenie wszczęciem postępowania karnego w celu uzależnienia ugody od spełnienia żądań jest sprzeczne z etyką zawodową i stanowi formę szantażu procesowego, naruszając art. 27 ust. 7 Kodeksu Etyki Radcy Prawnego.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy uznał, że pisma radcy prawnego zawierające groźby złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, uzależnione od sposobu załatwienia sporu, nie są jedynie informacją, lecz stanowią niedopuszczalny szantaż procesowy. Podkreślono, że nawet ostry konflikt interesów nie usprawiedliwia nieetycznego działania.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uchylenie i przekazanie do ponownego rozpoznania

Strona wygrywająca

obwiniony radca prawny (w sensie uchylenia orzeczenia dyscyplinarnego)

Strony

NazwaTypRola
L. M.innepokrzywdzony
A. M.inneobwiniony radca prawny
Zastępca Głównego Rzecznika Dyscyplinarnego Krajowej Izby Radców Prawnychorgan_państwowyuczestnik

Przepisy (9)

Główne

u.r.p. art. 64 § 1 pkt 2

Ustawa o radcach prawnych

Zachowanie polegające na kierowaniu gróźb wszczęcia postępowania karnego w pismach zawodowych stanowi przewinienie dyscyplinarne.

KERP art. 27 § 7

Kodeks Etyki Radcy Prawnego

Radca prawny nie może w swych zawodowych wystąpieniach grozić postępowaniem karnym lub dyscyplinarnym.

Pomocnicze

KERP art. 27 § 3

Kodeks Etyki Radcy Prawnego

Negatywne nastawienie klienta do strony przeciwnej nie powinno mieć wpływu na postawę radcy prawnego.

k.p.k. art. 433 § 2

Kodeks postępowania karnego

Sąd drugiej instancji obowiązany jest rozważyć wszystkie wnioski i zarzuty wskazane w środku odwoławczym.

k.p.k. art. 457 § 3

Kodeks postępowania karnego

Uzasadnienie orzeczenia sądu drugiej instancji powinno wskazywać, czym kierował się sąd wydając orzeczenie oraz dlaczego zarzuty i wnioski odwołania uznał za zasadne albo niezasadne.

k.p.k. art. 536

Kodeks postępowania karnego

Kasację rozpoznaje się w granicach zaskarżenia i podniesionych zarzutów.

KERP art. 64 § 1 pkt 1

Kodeks Etyki Radcy Prawnego

u.r.p. art. 11 § 1

Ustawa o radcach prawnych

KERP art. 27 § 6

Kodeks Etyki Radcy Prawnego

Argumenty

Skuteczne argumenty

Grożenie postępowaniem karnym w celu wymuszenia ugody narusza zasady etyki radcy prawnego. Konflikt interesów nie usprawiedliwia nieetycznego zachowania. Uzasadnienie orzeczenia sądu dyscyplinarnego było wadliwe formalnie.

Odrzucone argumenty

Pisma radcy prawnego były jedynie informacją, a nie groźbą. Konflikt interesów był okolicznością usprawiedliwiającą zachowanie radcy.

Godne uwagi sformułowania

zachowanie to powinno być jednoznacznie ocenione jako sprzeczne z etyką zawodową i z zakazem wyrażonym w treści przepisu art. 27 ust. 7 KERP Tego rodzaju postawa [...] stanowi formę procesowego szantażu. im ostrzejszy stopień konfliktu interesów [...] tym staranniej fachowy reprezentant strony ważyć powinien swe słowa w mowie i piśmie i tym bardziej powinien dbać o zachowanie standardów etyki zawodowej

Skład orzekający

Andrzej Siuchniński

przewodniczący

Michał Laskowski

członek

Stanisław Zabłocki

sprawozdawca

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja zakazu grożenia postępowaniem karnym przez radców prawnych i adwokatów, zasady etyki zawodowej, szantaż procesowy."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji grożenia postępowaniem karnym w celu wymuszenia ugody w ramach postępowania dyscyplinarnego radców prawnych.

Wartość merytoryczna

Ocena: 8/10

Sprawa pokazuje, jak cienka jest granica między profesjonalnym działaniem prawnika a niedopuszczalnym szantażem procesowym, co jest istotne dla zrozumienia etyki zawodowej.

Radca prawny groził pozwem karnym, by wymusić ugodę? Sąd Najwyższy: to szantaż procesowy!

Sektor

usługi prawne

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
WYROK  Z  DNIA  10  MAJA  2012  R. 
SDI  9/12 
 
Przewodniczący: sędzia SN Andrzej Siuchniński. 
Sędziowie SN: Michał Laskowski, Stanisław Zabłocki (sprawozdawca). 
 
S ą d  N a j w y ż s z y  –  I z b a  K a r n a  z udziałem Zastępcy Głównego 
Rzecznika Dyscyplinarnego Krajowej Izby Radców Prawnych oraz protokólanta w 
sprawie obwinionego z art. 64 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach 
prawnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 123, poz. 1059 ze zm.) i art. 27 ust. 7 Kodeksu Etyki 
Radcy Prawnego po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 maja 2012 r. kasacji, wniesionej 
przez pełnomocnika pokrzywdzonego L. M. od orzeczenia Wyższego Sądu 
Dyscyplinarnego Krajowej Izby Radców Prawnych z dnia 8 lutego 2011 r., sygn. akt WO 
(...), utrzymującego w mocy orzeczenie Okręgowego Sądu Dyscyplinarnego Okręgowej 
Izby Radców Prawnych z dnia 9 lutego 2010 r., sygn. akt D (...) 
 
u c h y l i ł  zaskarżone orzeczenie oraz poprzedzające je orzeczenie Okręgowego Sądu 
Dyscyplinarnego Okręgowej Izby Radców Prawnych i sprawę p r z e k a z a ł  do 
ponownego rozpoznania temu ostatniemu Sądowi Dyscyplinarnemu. 
 
U Z A S A D N I E N I E  
 
Okręgowy Sąd Dyscyplinarny Okręgowej Izby Radców Prawnych, na rozprawie w 
dniu 9 lutego 2010 r., w sprawie o sygn. akt D (...), wydał orzeczenie uniewinniające 
radcę prawnego od popełnienia zarzucanego mu czynu, tj. kierowania w pismach, 
datowanych 31 stycznia i 19 lutego 2008 r., do L. M., gróźb spowodowania wszczęcia 
przeciwko niemu postępowania karnego, które to zachowanie miało wypełniać ustawowe 
znamiona przewinienia dyscyplinarnego określonego w art. 64 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 
6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (dalej także jako u.r.p.) i art. 27 ust. 7 Kodeksu Etyki 
Radcy Prawnego (dalej także jako KERP). 

2 
 
Od powyższego orzeczenia odwołanie złożył pokrzywdzony L. M. 
Wyższy Sąd Dyscyplinarny przy Krajowej Izbie Radców Prawnych, orzeczeniem z 
dnia 8 lutego 2011 r., sygn. akt WO (...), utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie 
Okręgowego Sądu Dyscyplinarnego. 
Orzeczenie to zostało zaskarżone kasacją przez pełnomocnika pokrzywdzonego, 
który sformułował następujące zarzuty: 
1. 
rażącego naruszenia art. 64 ust. 1 pkt 2 u.r.p. w zw. z art. 27 ust. 7 Kodeksu 
Etyki Radcy Prawnego poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, 
że sformułowania użyte przez radcę prawnego A. M. w skierowanych do 
pokrzywdzonego pismach z dnia 31 stycznia 2008 r. oraz z dnia 19 lutego 2008 
r. nie stanowią przewinienia dyscyplinarnego w postaci posłużenia się przez 
obwinionego w jego zawodowych wystąpieniach groźbami wszczęcia 
postępowania karnego; 
2. 
rażącego naruszenia art. 64 ust. 1 pkt 2 u.r.p. w zw. z art. 27 ust. 3 Kodeksu 
Etyki Radcy Prawnego poprzez uznanie za okoliczność ekskulpującą 
obwinionego istnienie poważnego konfliktu interesów pokrzywdzonego oraz 
mocodawców obwinionego, co pozostaje w oczywistej sprzeczności z regulacją 
art. 27 ust. 3 KERP, z której wprost wynika, że negatywne nastawienie klienta 
do strony przeciwnej nie powinno mieć wpływu na postawę radcy prawnego; 
3. 
rażącego naruszenia art. 64 ust. 1 pkt 1 u.r.p. w zw. z art. 11 ust. 1 u.r.p. w zw. 
z art. 27 ust. 6 Kodeksu Etyki Radcy Prawnego poprzez przyjęcie, że 
zachowanie obwinionego polegające na posłużeniu się w swoich zawodowych 
wystąpieniach groźbami podania do wiadomości osób trzecich nieprawdziwych 
informacji mogących narażać pokrzywdzonego na utratę zaufania potrzebnego 
do pełnienia funkcji zarządczych w spółkach kapitałowych oraz prowadzenia 
działalności 
gospodarczej 
nie 
stanowi 
przewinienia 
dyscyplinarnego, 
polegającego na przekroczeniu zasady wolności słowa i pisma ponad rzeczową 
potrzebę. 
W konkluzji kasacji, pełnomocnik pokrzywdzonego wniósł o uchylenie 
zaskarżonego orzeczenia w całości i przekazanie niniejszej sprawy do ponownego 
rozpoznania Wyższemu Sądowi Dyscyplinarnemu Krajowej Izby Radców Prawnych. 

3 
 
Na rozprawie kasacyjnej pełnomocnik pokrzywdzonego poparł kasację wraz z jej 
wnioskami końcowymi, a Zastępca Głównego Rzecznika Dyscyplinarnego Krajowej Izby 
Radców Prawnych przyłączył się do tego stanowiska. 
Sąd Najwyższy zważył, co następuje: 
Rozpoznając kasację w niniejszej sprawie, w pierwszej kolejności, niejako dla 
„oczyszczenia przedpola”, należy zaznaczyć, iż postępowanie dyscyplinarne w sprawach 
radców prawnych prowadzone jest w oparciu o przepisy Rozdziału 6 (zatytułowanego 
„Odpowiedzialność dyscyplinarna”) u.r.p. Zgodnie z treścią art. 741 tej ustawy, w 
sprawach nieuregulowanych do postępowania dyscyplinarnego stosuje się odpowiednio 
przepisy Kodeksu postępowania karnego. Sąd Najwyższy wielokrotnie podkreślał w 
swoim orzecznictwie, w tym także z zakresu odpowiedzialności dyscyplinarnej radców 
prawnych (np. w wyroku z dnia 15 grudnia 2010 r., sygn. akt SDI 24/10), że oczywistym 
jest w związku z tym, że w postępowaniu przed Wyższym Sądem Dyscyplinarnym mają 
pełne zastosowanie zawarte w procedurze karnej unormowania określające obowiązki 
sądu odwoławczego, w szczególności zawarte w art. 433 § 2 k.p.k. W myśl tego przepisu 
sąd drugiej instancji obowiązany jest rozważyć wszystkie wnioski i zarzuty wskazane w 
środku odwoławczym, chyba że ustawa stanowi inaczej. Prawidłowe zrealizowanie 
dyspozycji art. 433 § 2 k.p.k. znajduje z kolei swoje odzwierciedlenie w pisemnym 
uzasadnieniu orzeczenia sądu drugiej instancji, którego wymogi określił ustawodawca w 
odpowiednio 
stosowanym 
w 
postępowaniu 
w 
przedmiocie 
odpowiedzialności 
dyscyplinarnej radców prawnych przepisie art. 457 § 3 k.p.k. Zgodnie zatem z dyspozycją 
art. 457 § 3 k.p.k., uzasadnienie orzeczenia Wyższego Sądu Dyscyplinarnego powinno 
wskazywać czym kierował się sąd wydając orzeczenie oraz dlaczego zarzuty i wnioski 
odwołania uznał za zasadne albo niezasadne. Patrząc przez pryzmat powyższych tez na 
treść uzasadnienia orzeczenia Wyższego Sądu Dyscyplinarnego Krajowej Izby Radców 
Prawnych z dnia 8 lutego 2011 r., należałoby dojść do wniosku, że nie spełnia ono nawet 
minimalnego standardu określonego w art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. oraz 
art. 741 u.r.p., albowiem do niektórych zarzutów odwołania pokrzywdzonego w ogóle nie 
ustosunkowano się w jego treści (np. do zarzutu obrazy art. 442 § 3 k.p.k.), zaś pozostałe 
zarzuty zostały zbyte nic nie wyjaśniającymi ogólnikami (charakterystyczne jest, że ta 
część uzasadnienia orzeczenia WSD KIRP liczy niespełna pół strony maszynopisu). 

4 
 
Przewidziane w art. 741 u.r.p. odpowiednie stosowanie przepisów k.p.k. oznacza jednakże 
także i to, że Sąd Najwyższy rozpoznaje kasację od orzeczenia WSD KIRP uwzględniając 
dyspozycję art. 536 k.p.k. Przepis ten stanowi, iż kasację rozpoznaje się w granicach 
zaskarżenia i podniesionych zarzutów. W konsekwencji, uchybienie standardom 
postępowania określonym w art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. i art. 741 u.r.p. 
tylko wówczas mogłoby stanowić podstawę uchylenia orzeczenia WSD KIRP, gdyby 
stosowny zarzut sformułowany został w nadzwyczajnym środku odwoławczym, 
wniesionym od tego orzeczenia. Zatem – zasygnalizowane jedynie dla celów, które 
można i należy nazwać dydaktycznymi (aby w przyszłości nie tylko w tej, ale także i w 
innych sprawach, sądy korporacyjne przestrzegały przynajmniej minimalnego standardu 
w zakresie formy i treści uzasadnień) – wskazane wyżej uchybienia nie mogły i nie 
ważyły, z uwagi na brak w kasacji stosownego zarzutu naruszenia prawa procesowego, na 
decyzji Sądu Najwyższego o wzruszeniu zaskarżonego orzeczenia. 
Podstawę taką mogą natomiast stanowić wywiedzione w petitum kasacji zarzuty 
naruszenia prawa materialnego, a zwłaszcza zarzuty sformułowane w punktach 1. i 2. 
Zarzut zawarty w punkcie 3. jawi się bowiem jako najbardziej dyskusyjny, ale nie z 
powodów natury materialno-prawnej lecz z przyczyn procesowych. Co prawda zwroty, 
które stanowić miałyby kanwę przypisania A. M. przewinienia dyscyplinarnego 
określonego w art. 64 ust. 1 pkt 1 u.r.p. w zw. z art. 11 ust. 1 u.r.p. i w zw. z art. 27 ust. 6 
KERP, zostały użyte w tych samych pismach procesowych, w treści których 
zakotwiczony został zarzut postawiony obwinionemu we wniosku Rzecznika 
Dyscyplinarnego Okręgowej Izby Radców Prawnych, niemniej jednak zwroty te nie 
zostały w tym wniosku zgłoszone przez Rzecznika jako naruszające zasady etycznego 
postępowania, w tym przede wszystkim jako wykroczenie przez obwinionego poza 
granice wolności słowa i pisma nieuzasadnione przepisami prawa i rzeczową potrzebą. 
Przed rozpoznaniem zachowania obwinionego także i poprzez pryzmat nakazów i 
zakazów wskazanych w przepisach, do których nawiązano w punkcie 3. petitum kasacji 
należałoby zatem rozważyć, czy zabieg taki stanowiłby jedynie zmianę (uzupełnienie) 
kwalifikacji prawnej tego samego czynu zarzucanego, czy też stanowiłby już ocenę 
prawną całkowicie odrębnego czynu w znaczeniu naturalnym. Zasada skargowości z 
oczywistych przyczyn nie pozwalałaby – w wypadku konstatacji, że ten aspekt 
zachowania obwinionego, o którym mowa jest w punkcie 3. petitum kasacji, stanowi 

5 
 
odrębny czyn – na orzekanie co do tego czynu w niniejszym postępowaniu. Natomiast 
dojście do wniosku przeciwnego, zakładającego jedność czynu w znaczeniu naturalnym, 
wymagałoby dokonania zupełnie nowego, dotąd niepoczynionego ustalenia faktycznego, 
iż ten aspekt zachowania objęty był tym samym impulsem woli obwinionego, którym 
objęte są zachowania, o których expressis verbis mowa jest we wniosku Rzecznika 
Dyscyplinarnego. Ponieważ sfera ustaleń faktycznych pozostaje poza zakresem 
możliwości ich bezpośredniego kształtowania przez sąd kasacyjny, ten wątek rozważań 
musi być zatem na tym etapie postępowania zamknięty. W żaden sposób nie waży to przy 
tym zarówno na samej decyzji o uchyleniu zaskarżonego orzeczenia, jak i na zakresie 
tego uchylenia, albowiem zakres ten w takim samym stopniu przedstawia się przy 
podzieleniu zarzutów z punktów 1. i 2., jak ewentualnie przedstawiałby się on przy 
podzieleniu także i zarzutu z punktu 3. 
Zupełnie jasna jest ocena zarzutu z punktu 3. petitum kasacji. Wyższy Sąd 
Dyscyplinarny Krajowej Izby Radców Prawnych eksponuje w swym uzasadnieniu 
ustalenie, że materiał dowodowy zebrany w sprawie A. M. „wskazuje wyraźnie na 
poważny konflikt interesów skarżącego oraz mocodawców obwinionego” i że „zapewne 
konflikt ten rzutował na zachowania obwinionego”, przy czym ma rację autor kasacji, że 
kontekst ekspozycji tych ustaleń jest jednoznaczny. Istotnie, z tego fragmentu 
uzasadnienia płynie wniosek, że okoliczność ta została poczytana przez Wyższy Sąd 
Dyscyplinarny jeśli nie za wprost ekskulpującą obwinionego, to co najmniej za w istotny 
sposób ważącą na usprawiedliwieniu działań podejmowanych przez A. M. Pogląd taki 
jest fundamentalnie nieprawidłowy i rzeczywiście narusza normę materialno-prawną, 
którą należy wywieść z przepisów powołanych w kasacji pełnomocnika pokrzywdzonego. 
Zgodnie z art. 27 ust. 3 Kodeksu Etyki Radcy Prawnego, negatywne nastawienie klienta 
do strony przeciwnej nie powinno mieć wpływu na postawę radcy prawnego. Tym 
samym, nawet najostrzejszy stopień konfliktu pomiędzy stronami nie może 
usprawiedliwić niestosownego czy nieetycznego działania radcy prawnego, które przez 
obiektywnego obserwatora postrzegane będzie jako nieprofesjonalne, emocjonalne, czy 
wręcz stanowiące przykład utożsamiania się z postawą klienta, bez dokonania krytycznej 
oceny tej postawy. Nie można mylić pożądanego zaangażowania profesjonalnego i nawet 
wysoce energicznego podejmowania zgodnych z wiedzą fachową kroków na korzyść 
klienta, z bezkrytycznym zaangażowaniem emocjonalnym po jego stronie. Przeciwnie, im 

6 
 
ostrzejszy stopień konfliktu interesów pomiędzy stroną reprezentowaną przez radcę 
prawnego a stroną przeciwną, tym staranniej fachowy reprezentant strony ważyć 
powinien swe słowa w mowie i piśmie i tym bardziej powinien dbać o zachowanie 
standardów etyki zawodowej, zarówno tych wynikających z przyjętych w tradycji 
zwyczajów korporacyjnych, jak i przede wszystkim tych, które są tak bezdyskusyjne, iż 
ujęte zostały w formie nakazów i zakazów zawartych w Kodeksie Etyki Radcy Prawnego. 
Przechodząc, z kolei, do wiodącego i mającego dla niniejszej sprawy znaczenie 
zasadnicze zarzutu zawartego w punkcie 1. petitum kasacji, rozważyć należy w pierwszej 
kolejności to, czy – wobec niepoczynienia w tym zakresie żadnych samodzielnych 
rozważań prawnych przez odwoławczy Sąd Dyscyplinarny – można, bez przekroczenia 
granic kognicji wytyczonych dla sądu kasacyjnego w treści art. 536 k.p.k., przyjąć za 
zasadne twierdzenie o naruszeniu przez Wyższy Sąd Dyscyplinarny Krajowej Izby 
Radców Prawnych prawa materialnego. Zdaniem Sądu Najwyższego, taka konstrukcja 
zarzutu jest w realiach niniejszej sprawy możliwa. Jeżeli zważy się na sygnalizowaną już 
lakoniczność uzasadnienia orzeczenia odwoławczego Sądu Dyscyplinarnego, przyjąć 
należy, iż Sąd ten swoją jednozdaniową ocenę prawną co do tego, że zachowanie 
obwinionego uznać należy jedynie za informację („…jako informujące”), a nie za 
pozostające w kolizji z zakazem wyrażonym w art. 27 ust. 7 KERP, odniósł do tych 
wszystkich fragmentów pism wystosowanych przez A. M. w datach 31 stycznia oraz 19 
lutego 2008 r. do L. M., które stanowiły podstawę zarzutu sformułowanego przez 
Rzecznika Dyscyplinarnego Okręgowej Izby Radców Prawnych. Trudno bowiem 
zakładać, aby odwoławczy Sąd Dyscyplinarny odnosił swoje rozstrzygnięcie do stanu 
faktycznego odmiennego od tego, który od samego początku pozostaje niesporny w 
niniejszej sprawie, a jedynie był rozbieżnie oceniany pod względem prawnym w toku 
instancji przed radcowskimi sądami korporacyjnymi. Jeszcze trudniej zaś zakładać, aby 
prawomocne orzeczenie wydane przez WSD KIRP nie zostało poprzedzone stosowną 
refleksją prawną, jak należy ten stan faktyczny ocenić z punktu widzenia treści art. 64 ust. 
1 pkt 2 u.r.p. w zw. z art. 27 ust. 7 KERP. Jeśli zaś tak, to w zarzucie sformułowanym w 
punkcie 1. petitum kasacji nie można upatrywać niedopuszczalnej w postępowaniu 
kasacyjnym polemiki z ocenami okoliczności faktycznych, a jedynie zakwestionowanie 
poglądu prawnego wyrażonego przez WSD KIRP, tyle tylko, że zapatrywania 
wyrażonego w nader lakonicznej formie. Zarzut co do nieprawidłowości subsumpcji 

7 
 
zachowania obwinionego, przy niekwestionowanych ustaleniach faktycznych, jest zaś 
niewątpliwie zarzutem dopuszczalnym w skardze kasacyjnej i dotyczy on w realiach 
procesowych niniejszej sprawy w równym stopniu orzeczenia Wyższego Sądu 
Dyscyplinarnego Krajowej Izby Radców Prawnych, jak i utrzymanego nim w mocy 
orzeczenia Okręgowego Sądu Dyscyplinarnego Okręgowej Izby Radców Prawnych. 
Po rozważeniu i uwzględnieniu powyższych uwarunkowań procesowych, uwagę 
należało skoncentrować na meritum podniesionego w kasacji zarzutu. W tej mierze nie 
sposób nie zauważyć, że art. 27 ust. 7 Kodeksu Etyki Radcy Prawnego wyraźnie 
stwierdza, iż radca prawny nie może w swych zawodowych wystąpieniach grozić 
postępowaniem karnym lub dyscyplinarnym. Nie można mieć także wątpliwości co do 
tego, że pisma kierowane do L. M. miały charakter „wystąpień zawodowych” A. M., były 
w sposób wyraźny oznaczone, jako pochodzące od radcy prawnego reprezentującego ZFI 
H.(…) Sp. z o.o. (k. 3, 4 i 6). W tego rodzaju korespondencji nie powinny się zatem 
znajdować jakiekolwiek sformułowania stanowiące groźbę spowodowania postępowania 
karnego w stosunku do adresata pisma. 
 
Tymczasem, w pierwszym z pism (datowanym 31 stycznia 2008 r. – k. 3 i 4) 
znajduje się stwierdzenie, iż „W braku porozumienia moi Mocodawcy rozważą złożenie 
zawiadomienia o popełnieniu przestępstw (...). Jeżeli w ciągu najbliższego tygodnia 
powyższa sprawa nie zostanie zakończona w sposób wcześniej umówiony (...) moi 
Mocodawcy poinformowali mnie, że złożą przeciwko Panu i Pańskiemu synowi 
zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstw(...)”. W drugim z kolei piśmie, 
datowanym 19 lutego 2008 r. (k. 6) znajduje się stwierdzenie następującej treści: 
„uprzedzam, iż będąc zobowiązany przez mojego Mandanta wystąpię na drogę 
postępowania sądowego w tej sprawie oraz skieruję do organów ścigania zawiadomienie 
o możliwości popełnienia przestępstw przez Pana i Pańskiego syna (...). W terminie 3 dni 
od otrzymania tego pisma, oczekuję Pańskiej ostatecznej decyzji (i ew. propozycji) co do 
ugodowego załatwienia sporu”. Z treści powyższych deklaracji, sformułowanych w 
oficjalnej korespondencji, prowadzonej w imieniu mocodawcy przez obwinionego radcę 
prawnego A. M., wprost wynika, iż uzależnia on skierowanie zawiadomienia o 
popełnieniu przestępstwa przez L. M. od sposobu załatwienia toczącego się pomiędzy 
jego mocodawcą a spółką z o.o. „I. (…) i D. (…)” sporu, a ściślej rzecz ujmując od 
sposobu załatwienia tego sporu w negocjacjach pozaprocesowych. Tego rodzaju postawa 

8 
 
radcy prawnego powinna być jednoznacznie oceniona jako sprzeczna z etyką zawodową i 
z zakazem wyrażonym w treści przepisu art. 27 ust. 7 KERP. Została ona prawidłowo 
skomentowana przez inny skład Wyższego Sądu Dyscyplinarnego Krajowej Izby Radców 
Prawnych, w postępowaniu odwoławczym zakończonym orzeczeniem z dnia 21 lipca 
2009 r., sygn. akt WO (...), wydanym w niniejszej sprawie na wcześniejszym etapie 
postępowania, który to skład uchylając zaskarżone orzeczenie uniewinniające stwierdził, 
iż „zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa oraz pozostałe zawiadomienia miały 
nastąpić w sytuacji, gdyby Pokrzywdzony nie zastosował się do wysuwanych żądań. Takie 
sformułowania mogły być odebrane przez Pokrzywdzonego jako groźby, bowiem 
ograniczały wolność wyboru postępowania i starały się zmusić go do określonego 
działania”. Stanowisko to, w realiach niniejszej sprawy zasługiwało na aprobatę, a Sąd 
Najwyższy wyraża pogląd, iż sformułowania zawarte w pismach skierowanych do L. M. 
mogły być nie tylko przez pokrzywdzonego uznane za groźby wszczęcia postępowania 
karnego w wypadku, gdyby nie spełnił on wyrażonych w tych pismach oczekiwań 
mocodawców obwinionego. Dla ocen prawnych istotne jest to, że taka jest też i 
obiektywna wymowa cytowanych sformułowań i także postronny, nie zaangażowany w 
spór, rozsądny odbiorca z pewnością oceniłby przytoczone słowa jako co najmniej 
uzależnienie złożenia zawiadomienia o przestępstwie od zajęcia przez L. M. stanowiska 
pożądanego przez mocodawców A. M., a używając mniej enigmatycznych określeń – za 
formę procesowego szantażu. 
Zasadnie wskazuje autor kasacji, że rozwiązanie analogiczne do zawartego w art. 27 
ust. 7 Kodeksu Etyki Radcy Prawnego przewidziane jest w przepisach deontologicznych 
dotyczących postępowania osób wykonujących pokrewny zawód prawniczy, to jest 
adwokatów. W § 16 in fine Zbioru Zasad Etyki Adwokackiej i Godności Zawodu (dalej 
także jako ZZEAiGZ – tekst jednolity w obwieszczeniu Prezydium Naczelnej Rady 
Adwokackiej z dnia 14 grudnia 2011 r., ogłoszonym na podstawie uchwały nr 52/2011 
NRA z dnia 19 listopada 2011 r.) stwierdza się, iż nie wolno używać wyrażeń czy zwrotów 
obraźliwych ani grozić ściganiem karnym lub dyscyplinarnym. Zakaz tak sformułowany 
funkcjonował w przepisach korporacyjnych adwokatury zarówno w okresie II 
Rzeczypospolitej, jak i w okresie powojennym, zawsze był jednolicie rozumiany i brak 
jest jakichkolwiek dobrych racji, aby rozumiany był on odmiennie w odniesieniu do 
radców prawnych, słusznie eksponujących to, że standardy etyczne obowiązujące w tej 

9 
 
korporacji nie odbiegają od standardów wyznaczonych w adwokaturze. W tym kontekście 
warto przypomnieć tezę sformułowaną na gruncie odpowiednika art. 27 ust. 7 KERP 
(czyli w odniesieniu do § 16 ZZEAiGZ) przez nestora adwokatury polskiej Z. 
Krzemińskiego, iż „Korespondencja spełnia w praktyce dużą rolę. Dlatego powinno się 
zwracać uwagę na jej treść i formę. Używanie niestosownych zwrotów jest 
niedopuszczalne tak samo jak grożenie ściganiem karnym czy dyscyplinarnym” (Z. 
Krzemiński: Etyka adwokacka. Teksty, orzecznictwo, komentarz, Warszawa 2008 r., s. 
72). Równie stanowcze twierdzenia napotkać można w ugruntowanym orzecznictwie 
organów dyscyplinarnych adwokatury. Przykładowo, w orzeczeniu WKD z dnia 16 
listopada 1957 r., sygn. akt WKD 39/57, Palestra 1958, nr 3-4, s. 105, eksponuje się, że 
adwokatowi nie wolno używać w korespondencji zawodowej nie tylko obraźliwych 
wyrażeń, lecz i grozić skargą do prokuratora w związku z wysuniętym roszczeniem 
majątkowym, zaś w orzeczeniu WKD z dnia 9 września 1961 r., sygn. akt WKD 104/61, 
Palestra 1961, nr 12, s. 77, iż adwokata obowiązuje zakaz kierowania do osób trzecich 
pism zawierających pogróżki o odpowiedzialności karnej, a nawet podatkowo – 
skarbowej, w razie niezastosowania się osób wzywanych do żądań zawartych w pismach. 
Tezy te, wygłoszone ponad pół wieku temu, zachowują swą aktualność do dnia 
dzisiejszego, czego wyrazem jest choćby orzeczenie WSD z dnia 16 lipca 2007 r., sygn. 
akt WSD 90/06, oraz postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 października 2007 r., 
SDI 23/07, wydane w wyniku kasacji wniesionej od tego orzeczenia, z których wynika, że 
grożenie przez adwokata postępowaniem karnym lub dyscyplinarnym narusza § 16 
ZZEAiGZ. Identycznie, a nawet bardziej radykalnie, zagadnienie jest ujmowane w 
piśmiennictwie korporacyjnym radcowskim (zob. opinię wyrażoną w: A.Bereza (red.): 
Zawód radcy prawnego. Historia zawodu i zasady jego wykonywania, wyd. przez 
Ośrodek Badań, Studiów i Legislacji Krajowej Rady Radców Prawnych), w którym 
stwierdzono, że „wystąpienia zawodowe radcy prawnego powinny być wolne od 
wszelkich sformułowań wywierających chociażby wrażenie groźby spowodowania 
postępowania karnego lub dyscyplinarnego”. 
Na tle dotychczasowego orzecznictwa i wspomnianych poglądów doktryny Sąd 
Najwyższy uważa za celowe dokonać podsumowania, które może mieć znaczenie nie 
tylko dla dalszych losów niniejszej sprawy, ale także i dla innych spraw, w których 

10 
 
rozważane będzie naruszenie zakazu wyrażonego w art. 27 ust. 7 Kodeksu Etyki Radcy 
Prawnego lub w § 16 in fine Zbioru Zasad Etyki Adwokackiej i Godności Zawodu. 
– Niezależnie od stopnia konfliktu interesów charakteryzującego spór pomiędzy 
stroną przeciwną a stroną, którą reprezentuje radca prawny lub adwokat, profesjonalnemu 
pełnomocnikowi nie wolno ani pisemnie ani nawet ustnie uciekać się do groźby 
skierowania sprawy na drogę ścigania karnego lub dyscyplinarnego, jeśli przeciwnik 
procesowy strony reprezentowanej przez radcę prawnego lub adwokata nie spełni 
określonych żądań lub życzeń tej strony. Idzie tu więc o wypadki, w których adwokat 
uzależnia sporządzenie wniosku o ściganie karne lub dyscyplinarne od postulowanego 
przezeń, a nie akceptowanego przez stronę przeciwną, zachowania. Tego typu 
zachowania stanowią bowiem mniej lub bardziej zakamuflowaną formę szantażu 
procesowego, do którego nie może przykładać ręki radca prawny lub adwokat. 
– Nie ma przy tym znaczenia dla oceny, czy zachowanie radcy prawnego lub 
adwokata narusza zakaz określony w art. 27 ust. 7 KERP lub w § 16 in fine ZZEAiGZ to, 
czy strona przezeń reprezentowana ma rację w sporze organicznym (głównym, przy 
rozstrzyganiu którego udziela on pomocy prawnej) ani to, czy zachowanie przeciwnika 
procesowego 
istotnie 
wypełniało 
znamiona 
przestępstwa 
lub 
przewinienia 
dyscyplinarnego, którego wdrożenia groźba dotyczy; te ostatnie okoliczności mogą co 
najwyżej moderować stopień zawinienia. 
– Zakaz, o którym mowa w art. 27 ust. 7 KERP i w § 16 in fine ZZEAiGZ dotyczy 
zarówno gróźb wyrażonych wprost, jak i w formie zawoalowanej, ale wystarczająco 
czytelnej dla bezstronnego, rozsądnego odbiorcy (np. „o ile….to mój klient rozważy 
skierowanie sprawy do policji/prokuratury/organów ścigania”); nie ma też znaczenia, czy 
zawiadamiającym miałby być radca prawny lub adwokat, czy też reprezentowana przezeń 
strona. 
– „Groźba”, o której mowa w art. 27 ust. 7 KERP i w § 16 in fine ZZEAiGZ, nie 
musi, rzecz jasna, wypełniać ustawowych znamion występku stypizowanego w art. 190 § 
1 Kodeksu karnego; Kodeks Etyki Radców Prawnych, jak i Zbiór Zasad Etyki 
Adwokackiej i Godności Zawodu nie odwołują się nawet do pojęcia groźby bezprawnej w 
rozumieniu art. 115 § 12 Kodeksu karnego, co przemawia za poglądem, że pojęcie to ma 
na gruncie przepisów deontologicznych obowiązujących w tych dwóch korporacjach 
znaczenie autonomiczne, zbliżone bardziej do zakazu uprawiania szantażu procesowego.  

11 
 
– Przy ocenie tego, czy mamy do czynienia z informacją czy z zachowaniem 
naruszającym zakaz określony w art. 27 ust. 7 KERP lub w § 16 in fine ZZEAiGZ ważyć 
należy całokształt okoliczności towarzyszących wystosowaniu pisma lub wypowiedzeniu 
słów określonej treści, przy czym zasady logiki i doświadczenia życiowego nakazują 
przyjąć, że nie jest dopuszczalne uzależnianie przez radcę prawnego lub adwokata 
odstąpienia od złożenia wniosku o ściganie karne (dyscyplinarne) pod warunkiem np. 
wypłacenia jego klientowi odszkodowania, zawarcia ugody o treści odpowiadającej 
życzeniom jego klienta, odstąpienia od umowy lub zmiany warunków umowy zgodnie z 
życzeniem reprezentowanego klienta, itp., a za szczególnie znamienne powinno być 
oceniane określanie terminu, po którym nastąpi skierowanie sprawy na drogę ścigania 
karnego (dyscyplinarnego), ponieważ precyzowanie takiego terminu nader jednoznacznie 
wskazuje na ukryte uzależnienie takiego zawiadomienia od zdarzeń zależnych od adresata 
pisma, będącego przeciwnikiem procesowym strony reprezentowanej przez radcę 
prawnego lub adwokata. 
– Nie jest natomiast groźbą, w rozumieniu art. 27 ust. 7 KERP lub § 16 in fine 
ZZEAiGZ, sucha informacja, podpisana przez radcę prawnego lub adwokata, w której 
powiadamia on stronę przeciwną, że jego klient podjął decyzję (a nie, że rozważa jej 
podjęcie) o skierowaniu sprawy na drogę postępowania karnego (dyscyplinarnego); 
jednakże i taka wiadomość powinna być oceniona w kontekście innych pism (ustnych 
propozycji negocjacyjnych), wystosowywanych (wypowiadanych) przez adwokata lub 
radcę prawnego do tej samej osoby w zbliżonym czasie. 
W świetle powyższych zapatrywań stwierdzić należy, iż zakwalifikowanie 
sformułowań [„w razie braku porozumienia (…) moi Mocodawcy rozważą złożenie 
zawiadomienia…”; „jeżeli w ciągu najbliższego tygodnia (…) moi Mocodawcy (…) 
złożą przeciwko Panu i Pańskiemu Synowi zawiadomienie…”; „w terminie 3 dni od 
otrzymania tego pisma oczekuję Pańskiej ostatecznej decyzji (i ew. propozycji) co do 
ugodowego załatwienia sporu” – w kontekście treści poprzedzających określenie tego 
terminu] zawartych w pismach kierowanych do L. M. przez obwinionego radcę prawnego 
A. M., jako dozwolonych informacji, stanowi błąd subsumpcyjny i tym samym powoduje, 
iż zarzut sformułowany w punkcie 1. petitum kasacji także uznać należało za zasadny. 
W związku z powyższym należało uchylić zaskarżone orzeczenie Wyższego Sądu 
Dyscyplinarnego Krajowej Izby Radców Prawnych z dnia 8 lutego 2011 r., sygn. akt WO 

12 
 
(...), ale także i orzeczenie Okręgowego Sądu Dyscyplinarnego Okręgowej Izby Radców 
Prawnych z dnia 9 lutego 2010 r., sygn. akt D (...), które jest obarczone tym samym 
błędem subsumpcji. Za przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania bezpośrednio 
Sądowi 
Dyscyplinarnemu 
pierwszej 
instancji, 
a 
nie 
odwoławczemu 
Sądowi 
Dyscyplinarnemu, przemawiają też względy ekonomii procesowej, albowiem mając na 
uwadze wyrażone w wyroku Sądu Najwyższego zapatrywania prawne temu ostatniemu 
Sądowi nie pozostawałoby nic innego, jak tylko uchylić zaskarżone orzeczenie Sądu 
pierwszej instancji (art. 442 § 3 k.p.k. w zw. z art. 518 k.p.k. i w zw. z art. 741 u.r.p.). 
Przyjęte rozwiązanie nie koliduje także z treścią art. 536 k.p.k., albowiem wnioski 
zawarte w środku odwoławczym (nadzwyczajnym środku zaskarżenia) nie wyznaczają 
„granic zaskarżenia”, a jedynie (w niektórych sytuacjach) pozwalają na prawidłowe 
zdekodowanie tych granic. W niniejszej sprawie granice zaskarżenia były zakreślone 
przez autora kasacji nader jasno – zaskarżył on orzeczenie uniewinniające „w całości”. 
Z wszystkich omówionych wyżej powodów, Sąd Najwyższy orzekł jak w części 
dyspozytywnej wyroku.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI