SDI 3/11

Sąd Najwyższy2011-02-25
SNinneodpowiedzialność zawodowa lekarzyWysokanajwyższy
odpowiedzialność zawodowalekarz dentystaprawo do obronyprzedawnieniepostępowanie dyscyplinarnesztuka lekarskaetyka lekarskakasacja

Sąd Najwyższy uchylił orzeczenia sądów lekarskich i umorzył postępowanie w części dotyczącej jednego z zarzutów z powodu przedawnienia, a w pozostałej części przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, uznając naruszenie prawa do obrony.

Lekarz dentysta L. S. został obwiniony o nieprawidłowe wykonanie zabiegów stomatologicznych i nieetyczne postępowanie. Okręgowy Sąd Lekarski uznał go winnym w części, a Naczelny Sąd Lekarski utrzymał to orzeczenie w mocy. Sąd Najwyższy, rozpoznając kasację, uchylił zaskarżone orzeczenia, umorzył postępowanie w zakresie czynu przedawnionego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, stwierdzając naruszenie prawa do obrony przez sądy niższych instancji.

Sprawa dotyczyła odpowiedzialności zawodowej lekarza dentysty L. S., obwinionego o nieprawidłowe wykonanie zabiegów stomatologiczno-protetycznych oraz nieudzielenie rzetelnych informacji pacjentce E. S., a także nieprawidłowe wykonanie protezy zębowej u pacjentki Z. C. Okręgowy Sąd Lekarski uznał lekarza winnym nieetycznego postępowania wobec E. S. (naruszenie art. 13 ust. 2 KEL) i nieprawidłowego wykonania protezy u Z. C. (naruszenie art. 8 KEL w zw. z art. 4 ustawy o zawodach lekarza i dentysty), wymierzając karę upomnienia. Naczelny Sąd Lekarski utrzymał to orzeczenie w mocy. Sąd Najwyższy, rozpoznając kasację obrońcy, uchylił oba orzeczenia. Uznano, że czyn przypisany w pkt 4 orzeczenia Okręgowego Sądu Lekarskiego (nieprawidłowe wykonanie protezy u Z. C.) uległ przedawnieniu, w związku z czym postępowanie w tym zakresie umorzono. W pozostałym zakresie sprawę przekazano do ponownego rozpoznania Okręgowemu Sądowi Lekarskiemu. Kluczowym argumentem uchylającym orzeczenia było naruszenie prawa do obrony obwinionego, wynikające z prowadzenia postępowania pod jego nieobecność, mimo należytego usprawiedliwienia niestawiennictwa na rozprawie w dniu 13 listopada 2009 r. Sąd Najwyższy podkreślił, że ocena naruszenia prawa do obrony powinna być dokonywana w odniesieniu do każdej czynności procesowej, a nie zbiorczo.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (4)

Odpowiedź sądu

Tak, rażące naruszenie prawa do obrony, w tym prowadzenie postępowania pod nieobecność należycie usprawiedliwionego obwinionego, stanowi podstawę do uchylenia orzeczenia.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy uznał, że Naczelny Sąd Lekarski nieprawidłowo ocenił zarzut naruszenia prawa do obrony, ignorując należycie usprawiedliwione niestawiennictwo obwinionego na rozprawie. Prawo do obrony musi być oceniane na każdym etapie postępowania indywidualnie.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uchylenie i przekazanie do ponownego rozpoznania / umorzenie

Strona wygrywająca

L. S.

Strony

NazwaTypRola
L. S.osoba_fizycznaobwiniony
Anna TarkowskainneZastępca Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej
E. S.osoba_fizycznapacjentka
Z. C.osoba_fizycznapacjentka

Przepisy (39)

Główne

u.i.l. art. 53

Ustawa o izbach lekarskich

KEL art. 8

Kodeks Etyki Lekarskiej

KEL art. 13 § ust. 2

Kodeks Etyki Lekarskiej

u.i.l. art. 63 § pkt 4

Ustawa o izbach lekarskich

u.i.l. art. 64 § ust. 3

Ustawa o izbach lekarskich

Pomocnicze

u.i.l. art. 4

Ustawa o izbach lekarskich

Ustawa z dnia 17 maja 1989 r. o izbach lekarskich art. 42 § ust. 1 pkt 1

Ustawa z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i dentysty art. 4

Rozporządzenie Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 26 września 1990 r. w sprawie postępowania w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej lekarzy art. 41 § § 1

k.p.k. art. 42

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 96

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 117

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 6

Kodeks postępowania karnego

Rozporządzenie Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 26 września 1990 r. w sprawie postępowania w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej lekarzy art. 51 § ust. 1 i 2

k.p.k. art. 118 § § 3

Kodeks postępowania karnego

Ustawa z dnia 17 maja 1989 r. o izbach lekarskich art. 57 § ust. 1

Rozporządzenie Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 26 września 1990 r. w sprawie postępowania w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej lekarzy art. 34 § ust. 2 zdanie 1

k.p.k. art. 117 § § 2

Kodeks postępowania karnego

Rozporządzenie Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 26 września 1990 r. w sprawie postępowania w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej lekarzy art. 36 § ust. 4 pkt 2

k.p.k. art. 196 § § 3

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 200 § § 2

Kodeks postępowania karnego

Ustawa z dnia 2 grudnia 2009 r. o izbach lekarskich art. 118 § ust. 7

Ustawa z dnia 2 grudnia 2009 r. o izbach lekarskich art. 123

Ustawa z dnia 2 grudnia 2009 r. o izbach lekarskich art. 118 § ust. 6-8

k.p.k. art. 536

Kodeks postępowania karnego

u.i.l. art. 112 § pkt 1

Ustawa o izbach lekarskich

k.p.k. art. 435

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 439 § § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 455

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 436

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 518

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 535 § § 3

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 196 § § 3

Kodeks postępowania karnego

Ustawa z dnia 15 czerwca 2007 r. o lekarzu sądowym art. 15

k.p.k. art. 523 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Rozporządzenie Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 26 września 1990 r. w sprawie postępowania w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej lekarzy art. 36 § ust. 4 pkt 2

u.i.l. art. 95 § ust. 1

Ustawa o izbach lekarskich

u.i.l. art. 96 § ust. 1

Ustawa o izbach lekarskich

k.p.k. art. 440

Kodeks postępowania karnego

Argumenty

Skuteczne argumenty

Naruszenie prawa do obrony przez prowadzenie postępowania pod nieobecność należycie usprawiedliwionego obwinionego. Przedawnienie karalności czynu przypisanego w pkt 4 orzeczenia Okręgowego Sądu Lekarskiego.

Odrzucone argumenty

Zarzuty dotyczące nierozpoznania wniosków zgłoszonych przez obwinionego w piśmie z dnia 10 czerwca 2009 r. Zarzuty dotyczące pominięcia wniosku o odroczenie rozprawy z powodu złego stanu zdrowia. Zarzuty dotyczące bezzasadnego nieuwzględnienia usprawiedliwienia niestawiennictwa na rozprawie. Zarzuty dotyczące niepowołania innego biegłego zamiast A. S. Zarzuty dotyczące niespełniania wymogów formalnych przez opinie biegłej A. S. Zarzut dotyczący prowadzenia postępowania przez Sąd II instancji w oparciu o przepisy, które utraciły moc.

Godne uwagi sformułowania

nieudzielając pacjentce rzetelnych informacji o wykonywanych zabiegach chirurgiczno – protetycznych nieprawidłowo wykonał dolną protezę zębową elastyczną rażącego naruszenia przepisów § 51 ust. 1 w zw. z § 51 ust. 2 rozporządzenia Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 26 września 1990 r. w sprawie postępowania w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej lekarzy brak wszechstronnego rozważenia zarzutu naruszenia prawa do obrony nie można odwoływać się do argumentacji, że obwiniony mógł swobodnie realizować swe prawo do obrony na etapie postępowania wyjaśniającego, a jedynie z uwagi na swoją postawę prawa tego nie realizował. Ocena naruszenia prawa do obrony, powinna być dokonywana nie „zbiorczo”, ale w odniesieniu do każdej z czynności procesowych, w których obwiniony ma prawo wziąć udział.

Skład orzekający

Stanisław Zabłocki

przewodniczący i sprawozdawca

Dorota Rysińska

członek

Barbara Skoczkowska

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Ustalenie standardów ochrony prawa do obrony w postępowaniach dyscyplinarnych lekarzy, interpretacja przepisów przejściowych ustawy o izbach lekarskich oraz zasady stosowania przepisów o przedawnieniu w sprawach odpowiedzialności zawodowej."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznego postępowania w sprawie odpowiedzialności zawodowej lekarzy, ale zasady dotyczące prawa do obrony i przedawnienia mają szersze zastosowanie.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy ważnego aspektu postępowania dyscyplinarnego – prawa do obrony lekarza, a także kwestii przedawnienia. Pokazuje, jak Sąd Najwyższy koryguje błędy niższych instancji, co jest cenne dla praktyków.

Sąd Najwyższy: Prawo do obrony lekarza naruszone – uchylono orzeczenia sądów lekarskich.

Sektor

medycyna

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt SDI 3/11 
 
 
W Y R O K 
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
 
Dnia 25 lutego 2011 r. 
Sąd Najwyższy w składzie: 
 
 
 
SSN  Stanisław Zabłocki (przewodniczący i sprawozdawca) 
 
 
 
SSN  Dorota Rysińska 
 
 
 
SSN  Barbara Skoczkowska 
 
 
 
 
 
Protokolant : Anna Kuras 
 
przy udziale Zastępcy Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej 
Anny Tarkowskiej 
w sprawie dyscyplinarnej L. S. 
obwinionego z art. 53 u.i.l. w zw. z art. 13 ust. 2 KEL oraz art. 8 KEL, 
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 25 lutego 2011 r., 
kasacji, wniesionej przez obrońcę obwinionego  
od orzeczenia Naczelnego Sądu Lekarskiego   
z dnia 13 kwietnia 2010 r.,  
utrzymującego w mocy  orzeczenie Okręgowego Sądu Lekarskiego w /…/ 
z dnia  13 listopada 2009 r.,  
1/ uchyla zaskarżone orzeczenie oraz utrzymane nim w mocy orzeczenie 
sądu lekarskiego pierwszej instancji i na podstawie art. 63 pkt 4 u.i.l. w 
zw. z art. 64 ust. 3 u.i.l. umarza postępowanie w przedmiocie 
odpowiedzialności zawodowej Lm Sm związane z czynem przypisanym 
obwinionemu w pkt. 4 orzeczenia Okręgowego Sądu Lekarskiego, zaś w 
pozostałym zaskarżonym zakresie, to jest co do czynu przypisanego 

 
2
obwinionemu w pkt 1 orzeczenia Okręgowego Sądu Lekarskiego, 
przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania temu ostatniemu Sądowi; 
2/ kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego obciąża Skarb Państwa; 
3/ nakazuje zwrot L. S. kwoty 750 (siedemset pięćdziesiąt) złotych, 
uiszczonych przez niego z tytułu opłaty od kasacji. 
 
 
 
U z a s a d n i e n i e 
 
Lekarz dentysta L. S. został obwiniony o to, że: 
I. 
w dniach 3 i 4 października 2006 r. przeprowadził w Centrum 
Stomatologii /…/ zabiegi stomatologiczno – protetyczne u pacjentki E. 
S. niezgodnie z zasadami sztuki lekarskiej naruszając art. 8 Kodeksu 
Etyki Lekarskiej oraz art. 4 ustawy o zawodach lekarza i lekarza 
dentysty, ponadto zachował się nieetycznie jako lekarz, nieudzielając 
pacjentce E. S. rzetelnych informacji o wykonywanych zabiegach 
chirurgiczno – protetycznych oraz odmówił wydania rachunku za 
usługi w języku niemieckim w celu rozliczenia usług przez 
ubezpieczalnię w Niemczech. 
II. 
w okresie od 12 lipca 2005 r. do 2 stycznia 2006 r., jako lekarz 
dentysta nieprawidłowo wykonał dolną protezę zębową elastyczną u 
pacjentki Z. C., czym naruszył art. 8 Kodeksu Etyki Lekarskiej w zw. z 
art. 4 ustawy o zawodach lekarza i dentysty. 
Orzeczeniem z dnia 13 listopada 2009 r., Okręgowy Sąd Lekarski:  
1. uznał lek. dent. L. S. za winnego przewinienia zawodowego 
popełnionego w ten sposób, że w dniach 3 i 4 października 2006 r. 
przeprowadzając w Centrum Stomatologii zabiegi stomatologiczno 
– protetyczne u pacjentki E. S. postępował nieetycznie, nie 
udzielając pacjentce rzetelnych informacji o wykonywanych 

 
3
zabiegach chirurgiczno – protetycznych co stanowi naruszenie art. 
13 ust. 2 Kodeksu Etyki Lekarskiej i za to na podstawie art. 42 ust. 
1 pkt 1 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. o izbach lekarskich (Dz. U. 
Nr 30, poz. 158 ze zm.) wymierzył karę upomnienia. 
2. Na podstawie art. 8 Kodeksu Etyki Lekarskiej oraz art. 4 ustawy z 
dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i dentysty (tj. Dz. U. z 
2008 r., Nr 136, poz. 57 ze zm.) uniewinnił obwinionego od 
zarzutu, iż w dniach 3 i 4 października 2006 r. przeprowadził w 
Centrum Stomatologii zabiegi stomatologiczno – protetyczne u 
pacjentki E. S.  niezgodnie z zasadami sztuki lekarskiej. 
3. Uniewinnił obwinionego od zarzutu, iż w tym samym miejscu i 
czasie odmówił pacjentce E.S. wydania rachunku za usługi w 
języku niemieckim w celu rozliczenia usług przez ubezpieczalnię w 
Niemczech. 
4. Uznał lek. dent. L. S. za winnego przewinienia zawodowego 
popełnionego w ten sposób, że w okresie od 12 lipca 2005 r. do 2 
stycznia 2006 r., jako lekarz dentysta nieprawidłowo wykonał dolną 
protezę zębową elastyczną u pacjentki Z. C., czym naruszył art. 8 
Kodeksu Etyki Lekarskiej w zw. z art. 4 ustawy z dnia 5 grudnia 
1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (tj. Dz. U. z 2008 r., 
Nr 136, poz. 57 ze zm.) i za to na podstawie art. 42 ust. 1 pkt 1 
ustawy z dnia 17 maja 1989 r. o izbach lekarskich (Dz. U. Nr 30, 
poz. 158 ze zm.) wymierzył karę upomnienia. 
5. Na podstawie § 41 ust. 1 rozporządzenia Ministra Zdrowia i Opieki 
Społecznej z dnia 26 września 1990 r. w sprawie postępowania w 
przedmiocie odpowiedzialności zawodowej lekarzy (Dz. U. Nr 69, 
poz. 406) wymierzył obwinionemu karę łączną upomnienia. 
Od powyższego orzeczenia odwołał się obwiniony lek. dent. L. S. W 
piśmie datowanym 29 grudnia 2009 r., mającym charakter środka 

 
4
odwoławczego, podniósł jeden jedyny zarzut, a mianowicie naruszenia jego 
prawa do obrony przez rozpoznanie sprawy i wydanie orzeczenia pod - jak to 
określił autor pisma - „absolutnie usprawiedliwioną nieobecność”, co zdanie 
skarżącego naruszało art. 42 Konstytucji RP oraz art. 96 k.p.k., art. 117 i art. 6 
k.p.k. Obwiniony wniósł w konsekwencji o - cyt. „unieważnienie postępowania” 
przed Okręgowym Sądem Lekarskim. 
Orzeczeniem z dnia 13 kwietnia 2010 r., Naczelny Sąd Lekarski, po 
rozpoznaniu odwołania obwinionego, utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie 
Sądu Lekarskiego I instancji. 
Od powyższego orzeczenia kasację wniósł obrońca obwinionego lek. dent. 
L. S. – adw. J. K., formułując następujące zarzuty: 
1) 
rażącego naruszenia przepisów § 51 ust. 1 w zw. z § 51 ust. 2 
rozporządzenia Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 26 
września 1990 r. w sprawie postępowania w przedmiocie 
odpowiedzialności zawodowej lekarzy (Dz. U. Nr 69, poz. 406), 
poprzez brak wszechstronnego rozważenia zarzutu naruszenia 
prawa do obrony, podniesionego w odwołaniu obwinionego z 
dnia 29 grudnia 2009 r. od orzeczenia Sądu I instancji, a także nie 
wzięcie pod rozwagę z urzędu rażącego naruszenia prawa, 
jakiego dopuścił się Sąd I instancji, a to przez: 
a) nierozpoznanie wniosków zgłoszonych przez obwinionego w 
piśmie z dnia 10 czerwca 2009 r., w sytuacji gdy nie zostały one 
zgłoszone już po zamknięciu postępowania wyjaśniającego 
(postanowieniami Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności 
Zawodowej z dnia 12 maja 2009 r., znak: RO-65/2008 oraz RO-
66/2008) i jako takie winny podlegać rozpoznaniu już w 
postępowaniu przed sądem dyscyplinarnym, a mimo tego 
przyjęcie przez Sąd I instancji za prawidłowe postanowienia 
Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej z dnia 

 
5
22 czerwca 2009 r. o oddaleniu tych wniosków wydanego już po 
sporządzeniu wniosków o ukaranie obwinionego i bez 
przekazania wniosków obwinionego do rozpoznania Sądowi I 
instancji, co rażąco uchybia art. 118 § 3 k.p.k. w zw. z art. 57 
ust. 1 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. o izbach lekarskich (Dz. U. 
Nr 30, poz. 158 ze zm.), a także § 34 ust. 2 zdanie 1 
rozporządzenia z dnia 26 września 1990 r. w sprawie 
postępowania w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej 
lekarzy, 
b) pominięcie wniosku obwinionego z dnia 1 października 2009 r. o 
odroczenie rozprawy przed Sądem I instancji, wyznaczonej na 
dzień 2 października 2009 r., w którym jako podstawę 
usprawiedliwienia 
niemożności 
stawiennictwa 
obwiniony 
wskazał 
zły 
stan 
zdrowia, 
potwierdzony 
załączonym 
zaświadczeniem wystawionym przez lekarza sądowego, co 
stanowi rażące naruszenie art. 117 § 2 k.p.k. w zw. z art. 57 ust. 
1 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. o izbach lekarskich (Dz. U. Nr 
30, poz. 158 ze zm.) oraz § 36 ust. 4 pkt 2 rozporządzenia 
Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 26 września 1990 r. 
w sprawie postępowania w przedmiocie odpowiedzialności 
zawodowej lekarzy (Dz. U. Nr 69, poz. 406), 
c) bezzasadne nieuwzględnienie usprawiedliwienia obwinionego 
zawartego w piśmie z dnia 13 listopada 2009 r. odnośnie do 
niemożności stawiennictwa na rozprawie w dniu 13 listopada 
2009 r., mimo wyjaśnienia obwinionego, że jego stawiennictwo 
na rozprawie jest niemożliwe z uwagi na zły stan zdrowia, 
wskazując jednocześnie, że stosowne zwolnienie prześle 
niezwłocznie, co stanowi rażące naruszenie art. 117 § 2 k.p.k. w 
zw. z art. 57 ust. 1 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. o izbach 

 
6
lekarskich (Dz. U. Nr 30, poz. 158 ze zm.), oraz § 36 ust. 4 pkt 2 
rozporządzenia Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 26 
września 1990 r. w sprawie postępowania w przedmiocie 
odpowiedzialności zawodowej lekarzy (Dz. U. Nr 69, poz. 406), 
d) niepowołanie innego biegłego zamiast biegłej A. S., w sytuacji 
gdy już z pisma pokrzywdzonej Z. C. z dnia 19 kwietnia 2006 r. 
wynikało, że pokrzywdzona była pacjentką biegłej A. S., po tym 
jak zrezygnowała z korzystania z dalszych usług medycznych u 
obwinionego, 
co 
zdecydowanie 
poddaje 
w 
wątpliwość 
bezstronność tej biegłej w niniejszej sprawie, a co z kolei 
stanowi rażące naruszenie art. 196 § 3 k.p.k. w zw. z art. 57 ust. 
1 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. o izbach lekarskich (Dz. U. Nr 
30, poz. 158 ze zm.), 
e) poprzestaniu na przeprowadzeniu dowodu z pisemnych opinii 
biegłej A. S. z dnia 10 listopada 2008 r. oraz 30 stycznia 2009 r., 
mimo, że opinie te nie spełniają elementarnych wymogów 
stawianych co do ich formy i treści, co stanowi rażące naruszenie 
art. 200 § 2 k.p.k. w zw. z 57 ust. 1 ustawy z dnia 17 maja 1989 
r. o izbach lekarskich (Dz. U. Nr 30, poz. 158 ze zm.), 
2) 
z ostrożności procesowej - na wypadek nieuwzględnienia 
zarzutów wskazanych w pkt. 1 - obrońca zarzucił rażące 
naruszenie przepisu art. 118 ust. 7 ustawy z dnia 2 grudnia 2009 
r. o izbach lekarskich (Dz. U. Nr 219, poz. 1708 ze zm.) 
polegające na: 
- 
procedowaniu przez Sąd II instancji w oparciu o przepisy 
rozporządzenia Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 
26 września 1990 r. w sprawie postępowania w przedmiocie 
odpowiedzialności zawodowej lekarzy (Dz. U. Nr 69, poz. 
406), mimo utraty mocy tych przepisów z dniem 1 stycznia 

 
7
2010 r. i wejścia w życie przepisów ustawy z dnia 2 grudnia 
2009 r. o izbach lekarskich (Dz. U. Nr 219, poz. 1708 ze zm.) 
W konkluzji kasacji, obrońca wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia 
w całości i przekazanie sprawy Sądowi II instancji do ponownego rozpoznania. 
Rozpoznając skargę kasacyjną, wniesioną w niniejszej sprawie, w 
granicach zaskarżenia i podniesionych zarzutów (art. 536 k.p.k. in principio 
w zw. z art. 112 pkt 1 ustawy z dnia 2 grudnia 2009 r. o izbach lekarskich, 
Dz.U. Nr 219, poz. 1708, dalej oznaczanej w niniejszym uzasadnieniu 
skrótem : u.i.l.) oraz kontrolując z urzędu, czy nie zachodzi potrzeba 
rozpoznania kasacji w szerszym zakresie (art. 536 k.p.k. in fine w zw. z art. 
112 pkt 1 u.i.l.), Sąd Najwyższy zważył, co następuje. 
       I. W sprawie niniejszej nie wystąpiły okoliczności uzasadniające 
zastosowanie rozwiązań określonych w art. 435, 439 i 455 k.p.k. w zw. z art. 112 
pkt 1 u.i.l., a zatem wniesiona kasacja została rozpoznana, jak nakazują przepisy 
prawa, w zakreślonych w niej granicach zaskarżenia oraz podniesionych 
zarzutów. 
       II. Przeciwnie, unormowanie przewidziane w art. 436 k.p.k. w zw. z art. 518 
k.p.k. oraz w zw. z art. 112 pkt 1 u.i.l. pozwalałoby na ograniczenie rozpoznania 
nadzwyczajnego środka zaskarżenia do jednego tylko uchybienia, figurującego 
w pkt. 1c wniesionej kasacji, albowiem rozpoznanie skargi w tym zakresie 
byłoby wystarczające do wydania orzeczenia. Jednak z uwagi na to, że 
postępowanie kasacyjne w sprawach odpowiedzialności zawodowej lekarzy ma 
nadal jeszcze charakter precedensowy, a odniesienie się do pozostałych zarzutów 
może pomóc sądom lekarskim przy rozpoznawaniu innych spraw w trybie 
rozdziału 5 u.i.l.,  Sąd Najwyższy zdecydował, że odniesie się także do 
pozostałych zarzutów skargi.    
      III. Wszystkie pozostałe zarzuty kasacji, a więc te, które zostały 
sformułowane w pkt 1a, 1b, oraz 1d-e, a także w pkt 2 petitum nadzwyczajnego 
środka zaskarżenia, były bezzasadne w takim stopniu, że przemawiałyby nawet 

 
8
za oddaleniem tej skargi jako oczywiście bezzasadnej (art. 535 § 3 k.p.k. w zw. z 
art. 112 pkt 1 u.i.l.). Na marginesie wskazać wypada, że - mając na uwadze treść 
zwykłego środka odwoławczego wniesionego w niniejszej sprawie - zostały one 
rozważone przez Sąd Najwyższy tylko z uwagi na to, iż w tzw. główce zarzutu 
skargi kasacyjnej jej autor zawarł stwierdzenie, że Naczelny Sąd Lekarski 
(oznaczany dalej skrótem : NLA) powinien je rozważyć z urzędu, co przy 
odczytaniu tego sformułowania przez pryzmat przepisu art. 118 § 1 i 2 k.p.k. 
pozwalało przyjąć, iż każde z tych uchybień wiązane jest z treścią art. 440 k.p.k. 
w zw. z art. 112 ust. 1 u.i.l. Takie odczytanie tych zarzutów narzucało jednak 
dodatkowy rygor ich oceny, nie tylko pod tym kątem, czy są to zarzuty zasadne, 
ale także pod tym kątem, czy ewentualne nie wzięcie pod uwagę 
sygnalizowanego uchybienia przez NSL z urzędu,  mogło prowadzić do wydania 
przez ten organ orzeczenia wręcz „rażąco niesprawiedliwego”.  
      a) Co do zarzutu z pkt 2 petitum kasacji przyznać trzeba,  że Autor skargi ma 
rację, iż postępowanie przed Naczelnym Sądem Lekarskim,  powinno się toczyć 
już nie w oparciu o przepisy rozporządzenia Ministra Zdrowia i Opieki 
Społecznej z dnia 26 września 1990 r. w sprawie postępowania w przedmiocie 
odpowiedzialności zawodowej lekarzy (Dz. U. Nr 69, poz. 406), ale na 
podstawie przepisów rozdziału 5 uchwalonej w dniu 2 grudnia 2009 r. nowej 
ustawy o izbach lekarskich, zgodnie bowiem z art. 123 tego ostatniego aktu 
prawnego wszedł on w życie z dniem 1 stycznia 2010 r. Wszelkie dalsze 
wywody, związane przez autora kasacji z tak postawionym zarzutem, są już 
jednak całkowicie bezzasadne. Po pierwsze, zapisy zawarte w aktach sprawy 
świadczą o tym, że NSL i Okręgowy Sąd Lekarski (oznaczany dalej jako OSL) 
nie przeoczyły zmiany stanu prawnego i procedowały, po dniu 30 grudnia 2009 
r., odwołując się do nowego stanu prawnego (zob. np. zarządzenie 
Przewodniczącego OSL z dnia 5 stycznia 2010 r. – k. 426 akt, pouczenie 
Przewodniczącego NSL, zawarte w protokole rozprawy przed NSL z dnia 13 
kwietnia 2010 r. – k. 446 akt). O tyle niezasadny jest zarzut kasacji, że „...Sąd II 

 
9
instancji przeprowadził postępowanie (...) w oparciu o przepisy proceduralne, 
które utraciły moc”. Po drugie, Autor skargi zdaje się nie rozumieć istoty 
rozwiązania przewidzianego w art. 118 ust. 6-8 u.i.l. Polega ono na tym, że w 
art. 118 ust. 6 i 7 sformułowano regułę stosowania, co do zasady, przepisów 
nowych (ust. 6), w tym także co do spraw wszczętych i niezakończonych przed 
dniem wejścia w życie u.i.l. prawomocnym orzeczeniem w przedmiocie 
odpowiedzialności zawodowej lekarzy (ust. 7 in principio), chyba, że przepisy 
dotychczasowe byłyby dla obwinionego względniejsze (ust. 7 in fine). Nie 
można jednak zapominać o dyrektywie z ust. 8, zgodnie z którą w sprawach 
wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie u.i.l. prawomocnym 
orzeczeniem w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej lekarzy, wszystkie 
czynności dokonane na podstawie przepisów dotychczasowych są skuteczne. To 
ostatnie unormowanie wskazuje zatem na to, że większość rozwiązań 
procesowych podejmowanych przed wejściem w życie u.i.l. powinno być 
ocenianych, co do ich skuteczności, w świetle przepisów dotychczasowych. 
Prowadzi to zatem do wniosku, że reguła „działania przepisów względniejszych” 
powinna być odnoszona przede wszystkim do przepisów mających charakter 
materialnoprawny, a w odniesieniu do przepisów procesowych jedynie wówczas, 
gdy porównanie obu stanów prawnych prowadzi do wniosku, że jedno z 
rozwiązań jest bardziej gwarancyjne dla obwinionego lekarza. W odwołaniu 
wniesionym przez obwinionego zgłoszony został jeden jedyny zarzut, związany 
z uznaniem jego nieobecności za nieusprawiedliwioną i akurat rozpoznanie tego 
zarzutu w oparciu o stary stan prawny mogłoby być dla obwinionego jedynie 
korzystne, o czym będzie mowa w pkt IV niniejszego uzasadnienia. O tyle 
zatem, gdyby nawet uznać, że ma rację Autor kasacji, iż „Sąd II instancji 
przeprowadził (...) wyrokowanie w oparciu o przepisy proceduralne, które 
utraciły moc”, to nie można byłoby z tego tytułu, mając na uwadze szczególne 
uwarunkowanie niniejszej sprawy i treść zarzutu zawartego w odwołaniu, czynić 
odrębnego zarzutu, albowiem byłoby to posunięcie – wbrew twierdzeniom 

 
10
skarżącego – prawidłowe. Odrębną kwestią jest to, czy oceny co do zarzutu 
zgłoszonego w odwołaniu, dokonane przez NSL, były prawidłowe i czy można 
je zatem zaakceptować. Po trzecie wreszcie, jeśli Autor kasacji stawia określony 
zarzut, to winien w uzasadnieniu skargi wykazać, że określone uchybienie mogło 
mieć wpływ, i to istotny, na treść orzeczenia sądu odwoławczego (w tym 
wypadku – na treść orzeczenia NSL). Autor skargi kasacyjnej nawet nie podjął 
trudu wykazania takiego wpływu. Uwzględniając zatem i  ten aspekt sprawy 
zarzut ten uznać należy za oczywiście chybiony.        
     b) Oczywiście bezzasadne, a po części wręcz nieprawdziwe, są zarzuty 
zawarte w pkt 1d oraz 1e kasacji. Twierdzenie, zawarte w zarzucie z pkt 1d, iż 
biegła A. S. powinna być wyłączona od opiniowania w niniejszej sprawie na 
podstawie art. 196 § 3 k.p.k. w zw. z art. 57 ust. 1 poprzedniej ustawy o izbach 
lekarskich (obecnie – w zw. z art. 112 ust. 1 u.i.l.), bowiem „...już z pisma 
pokrzywdzonej Z. C. z dnia 19 kwietnia 2006 r. wynikało, że pokrzywdzona 
była pacjentką biegłej A. S., po tym jak zrezygnowała z korzystania z dalszych 
usług medycznych u obwinionego” świadczy bądź to o nieznajomości akt 
sprawy przez obrońcę, bądź o świadomej próbie wprowadzenia sądu 
kasacyjnego w błąd. W oryginale tego pisma, figurującym na k. 189 akt sprawy, 
pokrzywdzona informuje Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej OIL jedynie 
o tym, że próbowała nawiązać kontakt z dr S. w tym celu, aby uzgodnić dogodny 
termin badania wykonywanego przez tę ostatnią w charakterze biegłej 
(podkreślenie SN), a więc właśnie w związku ze zleconą jej opinią. Także żaden 
inny fragment materiału dowodowego nie tylko nie potwierdza tezy, iż Z. C. 
była kiedykolwiek „pacjentką biegłej A. S.”, ale nadto nie pozwala wysuwać 
tezy, że ujawniły się jakiekolwiek inne powody osłabiające zaufanie do 
bezstronności tego biegłego lekarza. Również zastrzeżenia podnoszone przez 
Autora kasacji co do treści opinii biegłej, które - zdaniem skarżącego - powinny  
prowadzić do dyskwalifikacji tej opinii nie są tej rangi, iżby mogły powodować 
skuteczność kasacji. Po pierwsze, brak wskazania w opinii niektórych danych, o 

 
11
których mowa jest w art. 200 § 2 pkt 1 k.p.k., stanowi uchybienie czysto 
formalne, nie mogące mieć wpływu na treść wydanego orzeczenia, w 
szczególności, gdy zważy się, że ani obwiniony, ani jego obrońca, nigdy nie 
kwestionowali tego, że A. S. jest doktorem nauk medycznych – stomatologiem. 
Także twierdzenie, że opinia wydana przez tę biegłą nie spełnia warunków 
określonych w art. 200 § 1 pkt 5 k.p.k. ani nie jest do końca prawdziwe, ani też, 
z uwagi na etap postępowania i sytuację procesową, poprzedzającą podniesienie 
takiego zarzutu, nie mogłoby ważyć na treści orzeczenia sądu kasacyjnego. Jak 
wykazuje treść opinii pisemnej na k. 278 akt wprawdzie w formie skrótowej, ale 
też przecież zadanie postawione przed biegłą nie było nadmiernie 
skomplikowane, wypowiedź dr A. S. zawiera opis czynności wykonanych przez 
nią oraz spostrzeżenia i wnioski wyprowadzone z tych czynności. Po drugie, 
treści tej opinii zostały nadto uzupełnione szczegółowymi wywodami, które 
biegła przedstawiła odpowiadając na pytania OSL (protokół rozprawy przed 
OSL – k. 401-402 akt). Ta ostatnia uwaga ma szczególne znaczenie, jeśli się 
zważy, że przewidziane w art. 200 § 2 (w tym także w pkt 1 i 5) k.p.k. elementy 
opinii odnoszone są zarówno do opinii ustnych, jak i złożonych na piśmie 
(argumentum a rubrica z usytuowania § 2 względem § 1 art. 200 k.p.k.). Zatem, 
gdyby opinia pisemna nawet w ogóle nie odpowiadała warunkom określonym w 
§ 2, co więcej, gdyby opinia pisemna w ogóle nie została sporządzona, ustna 
wypowiedź biegłego może spowodować, że organ procesowy (a w tym wypadku 
był nim przecież OSL) uzna ją za spełniającą standardy procesowe. Po trzecie 
wreszcie, opinia ta nie była kwestionowana przez obwinionego w odwołaniu, a 
zatem podniesienie tego zarzutu dopiero na etapie postępowania kasacyjnego 
mogłoby okazać się skuteczne jedynie wówczas, gdyby skarżący wykazał, że 
brak zwrócenia przez NSL z urzędu uwagi na mankamenty opinii prowadził do 
sytuacji określonej w art. 440 k.p.k., a więc, że to właśnie z powody tego 
uchybienia utrzymanie orzeczenia w mocy było rażąco niesprawiedliwe. Próby 
uzasadnienia takiego twierdzenia autor kasacji nawet nie podjął i wydaje się to 

 
12
całkiem zrozumiałe w sytuacji, gdy wskazano na pierwotne, mało znaczące braki 
formalne opinii, które w żaden sposób nie mogły oddziaływać na jej treść 
merytoryczną.  
        c) Zarzut z pkt 1b kasacji można tłumaczyć jedynie brakiem znajomości akt 
przez adwokata sporządzającego skargę. Mowa jest w nim bowiem o rażącym 
naruszeniu art. 117 § 2 k.p.k. w zw. z art. 57 ust. 1 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. 
o izbach lekarskich (Dz. U. Nr 30, poz. 158 ze zm.) oraz § 36 ust. 4 pkt 2 
rozporządzenia Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 26 września 1990 r. 
w sprawie postępowania w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej lekarzy 
(Dz. U. Nr 69, poz. 406) z tego powodu, że obwiniony usprawiedliwił 
niemożność stawiennictwa na rozprawę przed OSL w dniu 2 października złym 
stanem zdrowia, potwierdzonym załączonym zaświadczeniem wystawionym 
przez lekarza sądowego. Tymczasem w aktach sprawy brak jest jakiegokolwiek 
śladu, pozwalającego na wysuwanie tego typu twierdzenia. Jak wynika z akt 
obwiniony próbował uzyskać zniesienie tego terminu przez OSL z powodu 
organizowania kursu (szkolenia) z zakresu implantologii dla lekarzy dentystów 
(k. 360 akt – fax wysłany przez obwinionego w dniu 16 września 2009 r., k. 361-
362 akt - kopie faxowe informacji o szkoleniu). W sytuacji zaś, gdy OSL 
postanowił wniosku o zniesienie terminu nie uwzględnić (k. 363 – postanowienie 
z dnia 21 września, k. 373 – dowód doręczenia obwinionemu tego 
postanowienia), po prostu nie stawił się na rozprawę. W tej sytuacji OSL w pełni 
zasadnie uznał jego obecność za nieusprawiedliwioną i zdecydował o 
prowadzeniu postępowania pod nieobecność obwinionego (postanowienie z 
protokołu rozprawy w dniu 2.10.2009 r.- k. 377 akt). Także NSL nie dysponował 
żadnym dokumentem, który miałby należycie usprawiedliwiać omawiane tu 
niestawiennictwo L. S. w dniu 2.10.2009 r. Przedstawienie przez obwinionego 
na rozprawie kasacyjnej kserokopii zaświadczenia lekarskiego, które miał 
rzekomo przesłać do OSL, przy jednoczesnym oświadczeniu, że nie dysponuje 
żadnym dowodem nadania takiej przesyłki, nie może w żaden sposób zmieniać 

 
13
oceny, że niestawiennictwo na rozprawie w dniu 2 października 2009 r. było 
nieusprawiedliwione, a zarzut zawarty w pkt 1b kasacji w żaden sposób nie 
został udokumentowany. Jedynie na marginesie, albowiem nie może to w żaden 
sposób rzutować na rozstrzygnięcie sprawy niniejszej, wskazać należy, że 
opisana 
wyżej 
sytuacja 
mogłaby 
stać 
się 
przedmiotem 
odrębnego 
zainteresowania Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej. Świadczy bowiem 
albo o wysoce nagannym bałaganie w organach samorządu lekarskiego albo o 
jeszcze bardziej nagannym zachowaniu obwinionego, który ex post próbował w 
inny sposób usprawiedliwić swe niestawiennictwo. Nie jest przecież rzeczą 
trudną sprawdzenie, z jednej strony, w dokumentacji OSL adnotacji z tzw. 
dzienników wpływu korespondencji w okresie 21 września – 2 października  
2009 r. Z drugiej strony, nie jest też niczym skomplikowanym porównanie 
zapisu figurującego w kserokopii zaświadczenia Nr 103/2009, wystawionego 
przez lekarza J. P., z zapisami figurującymi w prowadzonym przez tegoż lekarza 
- na podstawie art. 15 ustawy z dnia 15 czerwca 2007 r. o lekarzu sądowym 
(Dz.U. Nr 123, poz. 849 ze zm.) - rejestrze, a w szczególności z porządkiem 
zapisów w tym rejestrze oraz z dokumentacją szkolenia, którego dotyczą 
kserokopie dokumentów z k. 361-362 akt sprawy (w celu wyjaśnienia, czy i 
kiedy wystawione było zaświadczenie, którego kserokopią operuje obecnie 
obwiniony, a jeśli tak, to  czy obwiniony L. S. nie uczestniczył w okresie 
objętym tym zaświadczeniem w imprezie, która pierwotnie miała stanowić 
przyczynę odroczenia rozprawy przez OSL).  
       d) Całkowicie bezzasadny jest także zarzut z pkt 1a skargi. W kontekście 
tego właśnie zarzutu z całym naciskiem podkreślić należy istotę postępowania 
kasacyjnego oraz to, jakie orzeczenie jest objęte tzw. polem zaskarżenia 
kasacyjnego. Zgodnie z art. 95 ust. 1 u.i.l. kasację wnosi się od orzeczenia sądu 
lekarskiego, kończącego postępowanie w przedmiocie odpowiedzialności 
zawodowej. Skarga może być wniesiona, zgodnie z art. 96 ust. 1 u.i.l. jedynie z 
powodu jednego z uchybień stanowiących tzw. bezwzględną przyczynę 

 
14
uchylenia orzeczenia (art. 439 § 1 k.p.k.) lub z powodu porównywalnego co do 
jego znaczenia – „innego rażącego naruszenia prawa”. Inne rażące naruszenie 
prawa ma obciążać orzeczenie objęte wskazanym wyżej polem zaskarżenia 
kasacyjnego, czyli orzeczenie kończące postępowanie w przedmiocie 
odpowiedzialności zawodowej, in concreto – orzeczenie NSL z dnia 13 kwietnia 
2010 r. Tymczasem w zarzucie z pkt 1a skargi jej autor powraca do 
nieprawidłowości, które – gdyby nawet miały miejsce – relacjonowane mogłyby 
być jedynie do wstępnego etapu postępowania, nazywanego w postępowaniu w 
przedmiocie 
odpowiedzialności 
zawodowej 
lekarzy 
– 
postępowaniem 
wyjaśniającym. Co więcej, zarzuty te są całkowicie bezpodstawne. W piśmie z 
dnia 10 czerwca 2009 r. (k. 320 akt) L. S. złożył bowiem trzy wnioski. Brak ich 
uwzględnienia - niezależnie od tego, na jakim etapie nie zostałyby złożone – w 
żadnej mierze nie można uznać za „rażące naruszenie prawa”. Wniosek o 
wyłączenie Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej (pkt 1 pisma) był, w 
momencie jego złożenia, już całkowicie bezprzedmiotowy, albowiem 
postępowanie wyjaśniające było już zakończone. Niezależnie od tego, 
wyłączenie takie mogłoby nastąpić tylko z poważnych, udokumentowanych 
przez składającego wniosek, przyczyn, a nie z powodu gołosłownego 
oświadczenia obwinionego, że pozostaje z Rzecznikiem „w sporze”. Nie sposób 
nie zauważyć, że ów „spór” powstał w związku z próbą zdyscyplinowania 
obwinionego przez Rzecznika w trakcie postępowania wyjaśniającego, a więc w 
związku z traktowaniem przez Rzecznika w sposób poważny obowiązku 
korporacyjnego powierzonego mu przez samorząd zawodowy lekarzy. Ocena 
(nota bene wyrażona w nader nieuprzejmej formie) opinii biegłej dr A. S. (pkt 2 
pisma) jest wyrazem subiektywnych przekonań obwinionego. Miał on prawo 
kwestionować tę opinię także i na dalszych etapach postępowania i czynił to, tyle 
tylko, że zarzuty nie znalazły uznania organów procesowych, w tym Sądu 
Najwyższego. W tym zakresie wystarczy odesłanie do wywodów zawartych 
wyżej w pkt IIIb uzasadnienia wyroku sądu kasacyjnego. Wreszcie „żądanie” 

 
15
zgłoszone przez obwinionego w pkt 3 pisma nie znajduje żadnego oparcia w 
przepisach prawa. To biegły, a nie obwiniony, przeprowadza badanie i 
przedstawia organom procesowym swe wnioski, a obwiniony ma prawo, rzecz 
jasna, złożoną opinię na dalszych etapach postępowania kwestionować. 
Powinien to jednak czynić w odpowiedniej procesowo formie.             
          IV. Jak to już wyżej stwierdzono, o uchyleniu zaskarżonego kasacją 
orzeczenia zdecydowało uznanie przez Sąd Najwyższy zasadności zarzutu 
sformułowanego w pkt 1c skargi kasacyjnej. Przypomnieć należy, że – jak 
wynika z dokumentacji zawartej w aktach sprawy – w dniu drugiej i ostatniej 
rozprawy (istotnej, albowiem na tym właśnie terminie odbierana była od biegłej 
dr A. S. ostateczna opinia, strony miały prawo zająć stanowisko końcowe, zaś 
OSL wydał po zamknięciu rozprawy orzeczenie merytoryczne), przed jej 
rozpoczęciem, obwiniony nadesłał faks, w którym informował OSL, że z 
powodu choroby nie jest w stanie na rozprawę dotrzeć i że zaświadczenie 
lekarskie niezwłocznie prześle (k. 398, k. 440 – protokół rozprawy). OSL, 
pomimo informacji o takiej przyczynie niestawiennictwa obwinionego oraz 
zobowiązania, że zaświadczenie zostanie niezwłocznie przesłane, zadecydował o 
kontynuowaniu postępowania i zakończył je wydanym orzeczeniem. Co 
najistotniejsze dla dalszych ocen, obwiniony istotnie nadesłał zaświadczenie od 
lekarza sądowego, usprawiedliwiające należycie jego niestawiennictwo (k. 414 – 
oryginał zaświadczenia nr 90/2009). O ile nie można mieć jeszcze większych 
zastrzeżeń do decyzji OSL, który nie dysponował w chwili podejmowania 
decyzji tym zaświadczeniem (aczkolwiek mógł wykazać więcej ostrożności 
dysponując zapowiedzią jego „dosłania”), o tyle całkowicie nieprawidłowe było 
rozstrzygnięcie i jego uzasadnienie, podjęte przez NSL w związku z treścią 
odwołania, złożonego przez L. S. Zważyć należy bowiem, że w dacie orzekania 
przez NSL w aktach sprawy znajdowało się już wspomniane wyżej 
zaświadczenie lekarskie. Decyzji i sposobu argumentacji, który został 
przedstawiony na jej poparcie, nie można zaakceptować z następujących 

 
16
przyczyn. W wypadku sformułowania zarzutu naruszenia prawa do obrony w 
postępowaniu jurysdykcyjnym, a taki właśnie zarzut zawarty był w odwołaniu 
wniesionym przez obwinionego, nie można odwoływać się do argumentacji, że 
obwiniony mógł swobodnie realizować swe prawo do obrony na etapie 
postępowania wyjaśniającego, a jedynie z uwagi na swoją postawę prawa tego 
nie realizował. Sąd Najwyższy też dostrzega elementy lekceważenia przez L.S. 
organów korporacyjnych (przede wszystkim Rzecznika Odpowiedzialności 
Zawodowej) w toku postępowania wyjaśniającego. Postawa taka, przy 
przekroczeniu 
pewnych 
granic, 
mogłaby 
stanowić 
wręcz 
podstawę 
przedstawienia odrębnych zarzutów, nie może jednak rzutować na ocenę tego, 
czy na odrębnym etapie postępowania w przedmiocie odpowiedzialności 
zawodowej, jaki stanowi postępowanie przed sądami lekarskimi, nie naruszono 
prawa obwinionego do obrony. Obwiniony ma bowiem prawo na każdym etapie 
postępowania zmienić swoją postawę i podjąć próbę aktywnej, realnej obrony. 
Zatem, ujmując zagadnienie najkrócej, ocena czy doszło do naruszenia prawa do 
obrony, powinna być dokonywana nie „zbiorczo”, ale w odniesieniu do każdej z 
czynności procesowych, w których obwiniony ma prawo wziąć udział. Z tego 
samego powodu nieprawidłowe było deprecjonowanie wagi zarzutu zgłoszonego 
przez obwinionego w środku zaskarżenia poprzez odwoływanie się do tego, że 
jego niestawiennictwo na pierwszym z terminów rozprawy wyznaczonej przez 
OSL było nieusprawiedliwione. Tę ostatnią ocenę, jak temu już dano wyraz w 
pkt IIIb niniejszego uzasadnienia, Sąd Najwyższy podziela. Tyle tylko, że nie 
może ona przesądzić także tego, czy zarzut naruszenia prawa do obrony nie jest 
zasadny, gdy idzie o prowadzenie postępowania pod nieobecność obwinionego, 
usprawiedliwioną należycie w trybie przewidzianym przepisami prawa 
procesowego, na terminie rozprawy w dniu 13 listopada 2009 r. 
Charakterystyczne jest to, że NSL nie kwestionuje legalności zaświadczenia 
lekarskiego, wystawionego przez lekarza sądowego, figurującego na k. 414 akt 
sprawy, a koncentruje się jedynie na wykazaniu tego, że obwiniony mógł 

 
17
„wcześniej” swobodnie prowadzić obronę, zaś OSL nie dysponował jeszcze tym 
zaświadczeniem, a zatem nie popełnił błędu decydując o kontynuacji 
postępowania w dniu 13 listopada 2009 r. i o przesłuchaniu w tym dniu biegłej i 
wydaniu orzeczenia merytorycznego bez wysłuchania stanowiska obwinionego.  
Co do tej ostatniej kwestii, przypomnieć należy konsekwentną linię orzecznictwa 
sądu kasacyjnego, zgodnie z którą „rażące naruszenie prawa, w rozumieniu art. 
523 § 1 k.p.k., zachodzi nie tylko wtedy, gdy sądowi (organowi procesowemu) 
można czynić zarzut z tytułu tego naruszenia, ale także wtedy, gdy niezależnie 
od tego sądu doszło do rażącego pogwałcenia praw czy interesów strony” (por. 
np. wyrok z dnia 14 września 2005 r., IV KK 262/05, R-OSNKW 2005, poz. 
1667, wyrok z dnia 11 lutego 2002 r., IV KKN 435/01, Lex Nr 53039, wyrok z 
dnia 6 września 1996 r., II KKN 71/96, OSNKW 1997, z. 1-2, poz. 14). Istotne 
jest bowiem to, czy doszło do naruszenia tych praw lub interesów, a nie to, jakie 
było źródło tego naruszenia. Zdaniem Sądu Najwyższego brak jest racjonalnych 
podstaw, aby odmienne rozumienie nadawać tak samo sformułowanej podstawie 
kasacyjnej na gruncie art. 96 ust. 1 u.i.l. Tak więc, jedynie przy założeniu, że 
zaświadczenie od lekarza 
sądowego, za pomocą którego obwiniony 
usprawiedliwił swoje niestawiennictwo na rozprawie przed OSL w dniu 13 
listopada 2009 r., jest nierzetelne albo nie spełnia wymogów formalnych 
określonych w przepisach ustawy z dnia 15 czerwca 2007 r. o lekarzu sądowym, 
można było przyjąć, że nie doszło przy tej - mającej istotne znaczenie dla 
rozstrzygnięcia merytorycznego wydanego przez sądy lekarskie - do rażącego 
naruszenia praw i interesów obwinionego, w szczególności prawa do obrony, w 
tym – konkretnie – że nie doszło do naruszenia § 36 ust. 4 pkt 2 rozporządzenia 
Ministra Zdrowia i Opieki społecznej z dnia 26 września 1990 r. w sprawie 
postępowania w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej lekarzy, w świetle 
którego to przepisu, z uwagi na datę rozprawy, powinna następować ocena 
możliwości kontynuowania rozprawy pod nieobecność obwinionego. Założenia 
takiego nie poczynił jednak NSL, a także i sąd kasacyjny stwierdza, że brak jest 

 
18
przesłanek dowodowych do zakwestionowania wiarygodności zaświadczenia z 
k. 414 akt sprawy. 
       W konsekwencji, konieczne stało się uchylenie zaskarżonego kasacją 
orzeczenia NSL, ale także i poprzedzającego go orzeczenia OSL, albowiem 
uchybienie decydujące o wzruszeniu prawomocnego orzeczenia zaistniało w 
postępowaniu przed sądem lekarskim pierwszej instancji, a zatem uchylenie 
samego tylko orzeczenia  sądu odwoławczego nie mogłoby prowadzić do 
odwrócenia skutków prawnych stwierdzonego naruszenia. Takie rozstrzygnięcie 
musiało, z kolei, prowadzić - z uwagi na różnicę w datach popełnienia czynów 
przypisanych obwinionemu w prawomocnym orzeczeniu - do wydania 
odmiennych orzeczeń następczych w odniesieniu do czynu przypisanego L. S. w 
pkt 4 orzeczenia OSL w porównaniu z czynem przypisanym mu w pkt 1 tego 
orzeczenia. W odniesieniu do przewinienia zawodowego, którego data 
(końcowa) popełnienia oznaczona została na dzień 2 stycznia 2006 r., mając na 
uwadze treść art. 64 ust. 3 u.i.l. należało stwierdzić upływ terminu 
przedawnienia karalności tego przewinienia, a w konsekwencji umorzyć w tym 
zakresie, na podstawie art. 63 pkt 4 u.i.l., postępowanie w przedmiocie 
odpowiedzialności zawodowej L. S. W odniesieniu zaś do przewinienia 
zawodowego, co do którego nie nastąpiło jeszcze przedawnienie karalności, 
należało przekazać sprawę do ponownego rozpoznania Okręgowemu Sądowi 
Lekarskiemu. Można jedynie mieć nadzieję, że organ ten przystąpi do 
niezwłocznego rozpoznania sprawy w tym zakresie, starając się od strony 
organizacyjnej zapewnić taki sposób procesowania, że zostanie ona szybko 
zakończona, ale jednocześnie zachowane zostaną gwarancje procesowe stron, w 
tym prawo obwinionego do obrony.               
       V. W związku z uwzględnieniem kasacji, należało - na podstawie art. 527 § 
4 k.p.k. w zw. z art. 112 pkt 1 u.i.l - nakazać zwrot obwinionemu kwoty 
wpłaconej przezeń tytułem opłaty od kasacji w wysokości 750 zł (k. 10 akt SDI 

 
19
3/11 – dowód wpłaty kwoty 450 zł.,– dowód uiszczenia, tytułem dopłaty, kwoty 
300 zł.).

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI