SDI 114/17

Sąd Najwyższy2018-02-08
SNinneodpowiedzialność zawodowa lekarzyŚrednianajwyższy
etyka lekarskaodpowiedzialność zawodowaterapiaweryfikacja naukowaSąd NajwyższykasacjaKodeks Etyki Lekarskiej

Sąd Najwyższy oddalił kasację lekarza M. K. od orzeczenia Naczelnego Sądu Lekarskiego, utrzymującego w mocy karę nagany za stosowanie niezweryfikowanej naukowo terapii.

Lekarz M. K. została uznana za winną stosowania niezweryfikowanej naukowo terapii z użyciem preparatu N. Okręgowy Sąd Lekarski wymierzył karę nagany, a Naczelny Sąd Lekarski utrzymał to orzeczenie w mocy. Obrońca lekarza złożył kasację do Sądu Najwyższego, zarzucając naruszenie prawa procesowego i materialnego. Sąd Najwyższy oddalił kasację, uznając ją za bezzasadną, i obciążył obwinioną kosztami postępowania.

Sąd Najwyższy rozpoznał kasację wniesioną przez obrońcę lekarki M. K., która została uznana za winną stosowania niezweryfikowanej naukowo terapii z użyciem preparatu N. w okresie od 2006 r. do lutego 2014 r. Okręgowy Sąd Lekarski w P. wymierzył jej karę nagany, a Naczelny Sąd Lekarski utrzymał to orzeczenie w mocy. Obrońca zarzucił w kasacji rażące naruszenie prawa procesowego i materialnego, wnosząc o uchylenie lub zmianę zaskarżonego orzeczenia. Sąd Najwyższy uznał kasację za bezzasadną. Wskazał, że choć wystąpiły pewne uchybienia proceduralne w postępowaniu pierwszoinstancyjnym (nieudzielenie głosu stronom po zamknięciu przewodu sądowego i niewydanie postanowienia o oddaleniu wniosków dowodowych), nie miały one istotnego wpływu na treść rozstrzygnięcia. Sąd Najwyższy odniósł się również do zarzutów dotyczących opinii biegłych, podkreślając ich jasność i pełność, a także prawidłowe włączenie do materiału dowodowego stanowiska Naczelnej Rady Lekarskiej. Stwierdzono, że zarzut obrazy prawa materialnego, tj. art. 57 Kodeksu Etyki Lekarskiej, był nietrafny, ponieważ skarżący kwestionował opis czynu, a nie jego kwalifikację prawną. W konsekwencji Sąd Najwyższy oddalił kasację i obciążył obwinioną kosztami postępowania.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Tak, stosowanie metody leczenia niezweryfikowanej naukowo stanowi przewinienie zawodowe.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy uznał, że zarzucane lekarce M. K. stosowanie terapii z użyciem preparatu N. jako metody niezweryfikowanej naukowo było podstawą do uznania jej winną przewinienia zawodowego z art. 57 ust. 1 Kodeksu Etyki Lekarskiej. Kluczowe było ustalenie braku naukowej weryfikacji metody, co potwierdziły opinie biegłych.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie kasacji

Strona wygrywająca

Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej

Strony

NazwaTypRola
M. K.osoba_fizycznaobwiniona
Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowejorgan_państwowyuczestnik

Przepisy (15)

Główne

KEL art. 57 § 1

Kodeks Etyki Lekarskiej

u.z.l.i.l.d. art. 4

Ustawa o zawodzie lekarza i lekarza dentysty

u.i.l. art. 53

Ustawa o izbach lekarskich

u.i.l. art. 83 § 1 pkt 2

Ustawa o izbach lekarskich

k.p.k. art. 537 § 1

Kodeks postępowania karnego

Pomocnicze

k.p.k. art. 433 § 2

Kodeks postępowania karnego

u.i.l. art. 112 § 1

Ustawa o izbach lekarskich

k.p.k. art. 406 § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 170 § 1 i 3

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 7

Kodeks postępowania karnego

u.i.l. art. 61 § 2

Ustawa o izbach lekarskich

k.p.k. art. 636 § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 637a

Kodeks postępowania karnego

u.i.l. art. 39 § 1 pkt 4

Ustawa o izbach lekarskich

u.i.l. art. 5 § 18

Ustawa o izbach lekarskich

Argumenty

Skuteczne argumenty

Stosowanie metody niezweryfikowanej naukowo stanowi przewinienie zawodowe. Uchybienia proceduralne nie miały istotnego wpływu na treść rozstrzygnięcia.

Odrzucone argumenty

Zarzuty rażącego naruszenia prawa procesowego. Zarzuty rażącej obrazy prawa materialnego. Niewłaściwe włączenie opinii biegłych i stanowiska Naczelnej Rady Lekarskiej. Obraza reguły in dubio pro reo.

Godne uwagi sformułowania

metoda nie zweryfikowana naukowo nie mogły mieć istotnego wpływu na treść rozstrzygnięcia wina obwinionej lekarki rysowała się jako oczywista nie ma ona zastosowania, gdy wątpliwości w zakresie przyjętych ustaleń (...) podnosi strona, a nie stały się one udziałem sądu

Skład orzekający

Andrzej Siuchniński

przewodniczący

Rafał Malarski

sprawozdawca

Eugeniusz Wildowicz

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących odpowiedzialności zawodowej lekarzy, w szczególności w kontekście stosowania niezweryfikowanych naukowo metod leczenia oraz oceny uchybień proceduralnych."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznego postępowania w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej lekarzy, z zastosowaniem przepisów k.p.k. w postępowaniu dyscyplinarnym.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa dotyczy odpowiedzialności lekarza za stosowanie niekonwencjonalnych metod leczenia, co zawsze budzi zainteresowanie. Pokazuje, jak sądy oceniają granice między innowacyjnością a brakiem naukowego uzasadnienia w medycynie.

Czy lekarz może stosować terapie niepotwierdzone naukowo? Sąd Najwyższy wyjaśnia.

Sektor

medycyna

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt SDI 114/17
POSTANOWIENIE
Dnia 8 lutego 2018 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Andrzej Siuchniński (przewodniczący)
‎
SSN Rafał Malarski (sprawozdawca)
‎
SSN Eugeniusz Wildowicz
Protokolant Anna Kuras
przy udziale Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej Grzegorza Wrony,
‎
w sprawie
lekarza M. K.
,
‎
obwinionej z art. 57 ust. 1 Kodeksu Etyki Lekarskiej w zw. z art. 4 ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty,
‎
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 8 lutego 2018 r.
‎
kasacji wniesionej przez obrońcę obwinionej
‎
od orzeczenia Naczelnego Sądu Lekarskiego z dnia 2 marca 2017 r., sygn. akt NSL Rep. (…),
utrzymującego w mocy orzeczenie Okręgowego Sądu Lekarskiego w P. z dnia 13 grudnia 2016 r., sygn. akt (…),
I. oddala kasację;
II. obciąża obwinioną kosztami sądowymi za postępowanie kasacyjne, w tym wydatkami w kwocie 20 zł (dwudziestu złotych).
UZASADNIENIE
Okręgowy Sąd Lekarski w P., orzeczeniem z 13 grudnia 2016 r., uznał lek. M. K. za winną tego, że „w okresie od 2006 r. do lutego 2014 r. w P. stosowała w leczeniu pacjentów terapię z użyciem preparatu N. podanym dożylnie, jako metody nie zweryfikowanej naukowo”, to jest przewinienia zawodowego określonego w art. 57 ust. 1 Kodeksu Etyki Lekarskiej (dalej: KEL) w zw. z art. 4 ustawy z 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty w zw. z art. 53 ustawy z 2 grudnia 2009 r. o izbach lekarskich (dalej: u.i.l.), i za to na podstawie art. 83 ust. 1 pkt 2 u.i.l. wymierzył jej karę nagany. Naczelny Sąd Lekarski, po rozpoznaniu w dniu 2 marca 2017 r. odwołań obwinionej i jej obrońcy, utrzymał w mocy pierwszoinstancyjne orzeczenie.
Kasację od prawomocnego orzeczenia Naczelnego Sądu Lekarskiego złożył obrońca. Podnosząc sześć zarzutów rażącego naruszenie prawa procesowego oraz jeden zarzut rażącej obrazy prawa materialnego, wniósł o wydanie rozstrzygnięcia o charakterze kasatoryjnym, ewentualnie o „zmianę zaskarżonego orzeczenia oraz uniewinnienie obwinionej”.
Obecny na rozprawie kasacyjnej Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej zażądał oddalenia kasacji.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja okazała się bezzasadna.
Wśród wskazanych przez obrońcę uchybień jedynie dwa rzeczywiście miały miejsce, przy czym nie uszły one uwagi Naczelnego Sądu Lekarskiego, który w reakcji na treść odwołań w dostatecznym stopniu odniósł się do nich. Tym samym chybiona była teza skarżącego o naruszeniu przez Sąd
ad quem
art. 433 § 2 k.p.k. (odpowiednio stosowanego w postępowaniu w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej lekarzy – art. 112 pkt 1 u.i.l.); o obrazie tego przepisu wolno mówić, gdy instancja odwoławcza nie rozważy wniosków i zarzutów wskazanych w środku odwoławczym, a więc w ogóle się do nich nie odniesie (zob. post. SN z 16 listopada 2017 r., II KK 310/17). Owe uchybienia proceduralne zaistniały w postępowaniu pierwszoinstancyjnym i polegały na: 1) nieudzieleniu głosu stronom po zamknięciu przewodu sądowego (art. 406 § 1 k.p.k.) oraz 2) niewydaniu postanowienia oddalającego wnioski dowodowe obrony (art. 170 § 1 i 3 k.p.k.). Miały one zatem charakter ewidentny, ale – co przekonywająco wykazał Naczelny Sąd Lekarski – nie mogły mieć istotnego wpływu na treść rozstrzygnięcia. Wypada tylko uzupełniająco dodać, że eksponowanie w kasacji zaniechania udzielenia przez Okręgowy Sąd Lekarski w P. głosu stronom mogło w jakiejś mierze dziwić, skoro sam obrońca, przecież dobrze znający regulacje karnoprocesowe, nie domagał się ani wysłuchania stron, w tym udzielenia obwinionej ostatniego słowa, ani też – już nawet po naradzie, a przed ogłoszeniem orzeczenia – wznowienia przewodu sądowego (art. 409 k.p.k.). Trudno również nie odnotować, że inicjatywie dowodowej obrońcy zabrakło konsekwencji, skoro pod koniec przewodu sądowego ocenił on postępowanie dowodowe jako wystarczające i nie wymagające uzupełnienia. Takie zachowanie obrońcy wydatnie osłabiło podniesiony w kasacji zarzut obrazy art. 170 § 1 i 3 k.p.k.
Pozostałe zarzuty kasacyjne koncentrowały się na podważaniu najistotniejszego dla rozstrzygnięcia sprawy ustalenia faktycznego, że stosowana przez obwinioną metoda nie była zweryfikowana naukowo. Ustalenie to poczynione zostało na podstawie trzech opinii biegłych: dr. n. med.
I. K., prof.dr. n. med. K. B. i prof. dr. hab. n. med.
Z. F. Treść wszystkich trzech opinii w zakresie mającym znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, a więc stwierdzającym, że metoda stosowana przez obwinioną nie była naukowo zweryfikowana, była jasna i pełna. Wiadomości specjalne biegłych i ich bezstronność nie budziły zastrzeżeń, a między opiniami nie zachodziły sprzeczności. Tym samym nie wystąpiła potrzeba ani uzupełnienia opinii, ani tym bardziej zasięgnięcia opinii innych biegłych.
Można byłoby poprzestać na powyższej konstatacji, gdyby nie tezy skarżącego, że opinii Z. F. nie włączono do materiału dowodowego, że rangę dowodu przyznano stanowisku Naczelnej Rady Lekarskiej z 6 listopada 2009 r., że Sąd pierwszej instancji nie wywiązał się ze wskazań zawartych w orzeczeniu Naczelnego Sądu Lekarskiego z 23 marca 2016 r. i że uchybiono regule wyrażonej w art. 61 ust. 2 u.i.l. Twierdzenia autora kasacji w tej materii wymagały zdecydowanie krytycznej oceny. Po pierwsze – treść protokołu rozprawy z 13 grudnia 2016 r. jasno wskazuje, że opinia Z. F. została za zgodą stron zaliczona w poczet materiału dowodowego. Po drugie – włączenie dokumentu w postaci uchwały Naczelnej Rady Lekarskiej z 6 listopada 2009 r. w poczet dowodów nie stanowiło naruszenia prawa; przeciwnie, było postąpieniem właściwym, jako że ów naczelny organ samorządu lekarzy, realizując ustawowe zadania określone w art. 39 ust. 1 pkt 4 u.i.l. w zw. z art. 5 pkt 18 u.i.l., zajął stanowisko, że zabieg chelatowania jest metodą potwierdzoną naukowo tylko w przypadku leczenia zatruć metalami ciężkimi. W świetle takiej treści dokumentu wina obwinionej lekarki rysowała się jako oczywista. Po trzecie – wskazówki Naczelnego Sądu Lekarskiego, który wydał wcześniej, to jest 23 marca 2016 r., orzeczenie kasatoryjne, zostały zrealizowane, czego dobitnym przejawem było dopuszczenie już na pierwszym terminie ponownie prowadzonej rozprawy głównej dowodu z opinii biegłego toksykologa prof. dr. hab. n. med. K. B. Po czwarte – reguła
in dubio pro reo
z art. 61 ust. 2 u.i.l. nie została obrażona, bowiem nie ma ona zastosowania, gdy wątpliwości w zakresie przyjętych ustaleń (
in concreto
chodziło o ustalenie, że metoda chelatonowa stosowana przez obwinioną nie była zweryfikowana naukowo) podnosi strona, a nie stały się one udziałem sądu, który zgromadzone dowody ocenił w zgodzie z dyspozycją art. 7 k.p.k. (zob. post. SN z 7 lipca 2017 r., III KK 144/17).
Inne zagadnienia poruszone w opiniach i pismach procesowych obrony, dotyczące ewentualnej szkodliwości czy nieskuteczności stosowanej przez obwinioną terapii z użyciem preparatu N. podawanym pacjentom dożylnie, choć niewątpliwie interesujące z punktu widzenia medycznego, pozostawały słusznie poza kręgiem zainteresowania Sądów pierwszej i drugiej instancji, bowiem obwinionej zarzucano i przypisano tylko to, że stosowana przez nią metoda nie była naukowo zweryfikowana.
Zarzut obrazy prawa materialnego, to jest art. 57 KEL, należało uznać za ewidentnie nietrafny, skoro opis czynu przypisanego obwinionej nie wskazywał, że w drodze subsumpcji dokonano jego błędnej kwalifikacji, a skarżący jedynie kontestował treść opisu czynu (zob. post. SN z 28 marca 2017 r., III KK 498/16).
Dlatego Sąd Najwyższy oddalił kasację (art. 537 § 1 k.p.k. w zw. z art. 112 pkt 1 u.i.l.), a kosztami postępowania kasacyjnego obciążył obwinioną (art. 636 § 1 k.p.k. w zw. z art. 637a k.p.k. w zw. z art. 112 pkt 1 u.i.l.).
r.g.