OSK 1109/04

Naczelny Sąd Administracyjny2005-02-08
NSAAdministracyjneŚredniansa
służba celnaodpowiedzialność dyscyplinarnaobowiązki służbowetożsamośćpostępowanie celneprawo administracyjneNSA

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną funkcjonariusza celnego, uznając, że miał on obowiązek sprawdzenia tożsamości stron postępowania celnego, a jego zaniedbanie stanowiło naruszenie obowiązków służbowych.

Sprawa dotyczyła skargi kasacyjnej funkcjonariusza celnego Stanisława Ś. od wyroku WSA, który oddalił jego skargę na decyzję o przeniesieniu na niższe stanowisko służbowe. Funkcjonariusz został uznany winnym odstąpienia od sprawdzenia tożsamości osoby fizycznej, co doprowadziło do wprowadzenia do obiegu urzędowego sfałszowanych dokumentów i odpraw celnych na rzecz osób nieuprawnionych. Stanisław Ś. argumentował, że nie miał obowiązku sprawdzania tożsamości, a jego obowiązki ograniczały się do ustalenia rodzaju i ilości towaru oraz kwot cła. NSA oddalił skargę, stwierdzając, że obowiązek sprawdzenia tożsamości wynikał z istoty funkcji inspektora celnego.

Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną Stanisława Ś. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy, który oddalił skargę funkcjonariusza na decyzję Dyrektora Izby Celnej o przeniesieniu na niższe stanowisko służbowe. Stanisław Ś. został uznany winnym naruszenia obowiązków służbowych, polegającego na odstąpieniu od sprawdzenia tożsamości osoby fizycznej, która występowała jako strona przed organem celnym bez stosownego upoważnienia. W wyniku tego działania, wprowadzono do obiegu urzędowego sfałszowane dokumenty i dokonano odpraw celnych na rzecz osób fizycznych, które nie dokonywały obrotu towarowego z zagranicą. Stanisław Ś. podnosił, że nie miał obowiązku sprawdzania tożsamości stron, a jego zadaniem było jedynie prawidłowe ustalenie rodzaju i ilości towaru oraz kwot cła i podatków. Kwestionował również przedawnienie postępowania dyscyplinarnego. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że obowiązek sprawdzenia tożsamości wynikał z istoty funkcji pełnionej przez skarżącego jako inspektora celnego. Sąd podkreślił, że wszelkie dokumenty stanowiące podstawę ustalenia stanu sprawy celnej musiały odzwierciedlać rzeczywistość, a obowiązkiem funkcjonariusza było dopilnowanie tego poprzez elementarną czynność sprawdzenia tożsamości. Zaniedbanie tego obowiązku skutkowało pociągnięciem funkcjonariusza do odpowiedzialności dyscyplinarnej.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Tak, obowiązek sprawdzenia tożsamości wynika z istoty funkcji pełnionej przez funkcjonariusza celnego, który ma zapewnić prawidłowy wymiar i pobór należności celnych.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że choć wprost taki obowiązek nie wynikał z przytoczonych przepisów, to funkcjonariusz administracji celnej, dokonujący wymiaru i poboru należności celnych, nie mógł pominąć kwestii tożsamości występujących przed nim osób. Obowiązek ten wynikał z istoty pełnionej funkcji.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

odrzucono_skargę

Przepisy (40)

Główne

p.p.s.a. art. 174

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 184

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Pomocnicze

u.s.c. art. 1 § 1

Ustawa z dnia 24 lipca 1999 r. o Służbie Celnej

u.s.c. art. 1 § 2

Ustawa z dnia 24 lipca 1999 r. o Służbie Celnej

u.s.c. art. 1 § 2

Ustawa z dnia 24 lipca 1999 r. o Służbie Celnej

Naruszenie obowiązków służbowych.

u.s.c. art. 63 § 1

Ustawa z dnia 24 lipca 1999 r. o Służbie Celnej

u.s.c. art. 79

Ustawa z dnia 24 lipca 1999 r. o Służbie Celnej

u.p.u.p. art. 37 § 1

Ustawa z dnia 16 września 1982 r. o pracownikach urzędów państwowych

k.p.k. art. 437 § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 2 § 2

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 5 § 2

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 410

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 424

Kodeks postępowania karnego

u.NSA art. 59

Ustawa z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym

p.w.k.k. art. 15

Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - przepisy wprowadzające Kodeks karny

p.p.s.a. art. 3 § 3

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

u.s.c. art. 74

Ustawa z dnia 24 lipca 1999 r. o Służbie Celnej

u.s.c. art. 62 § 1

Ustawa z dnia 24 lipca 1999 r. o Służbie Celnej

u.s.c. art. 28

Ustawa z dnia 24 lipca 1999 r. o Służbie Celnej

u.s.c. art. 29

Ustawa z dnia 24 lipca 1999 r. o Służbie Celnej

u.s.c. art. 12

Ustawa z dnia 24 lipca 1999 r. o Służbie Celnej

u.s.c. art. 17 § 3

Ustawa z dnia 24 lipca 1999 r. o Służbie Celnej

u.p.u.p. art. 37

Ustawa z dnia 16 września 1982 r. o pracownikach urzędów państwowych

u.p.u.p. art. 37 § 1

Ustawa z dnia 16 września 1982 r. o pracownikach urzędów państwowych

u.p.u.p. art. 37 § 1

Ustawa z dnia 16 września 1982 r. o pracownikach urzędów państwowych

Termin przedawnienia nie upłynął przed dniem wejścia w życie zastosowanej ustawy.

u.s.c. art. 68 § 3

Ustawa z dnia 24 lipca 1999 r. o Służbie Celnej

u.s.c. art. 48

Ustawa z dnia 24 lipca 1999 r. o Służbie Celnej

u.s.c. art. 50

Ustawa z dnia 24 lipca 1999 r. o Służbie Celnej

u.s.c. art. 64 § 5

Ustawa z dnia 24 lipca 1999 r. o Służbie Celnej

u.s.c. art. 41 § 1

Ustawa z dnia 24 lipca 1999 r. o Służbie Celnej

u.s.c. art. 64 § 4

Ustawa z dnia 24 lipca 1999 r. o Służbie Celnej

u.s.c. art. 46 § 1

Ustawa z dnia 24 lipca 1999 r. o Służbie Celnej

u.s.c. art. 22 § 3

Ustawa z dnia 24 lipca 1999 r. o Służbie Celnej

u.s.c. art. 46 § 1

Ustawa z dnia 24 lipca 1999 r. o Służbie Celnej

Funkcjonariusz celny ma obowiązek legitymowania osób tylko w dwóch wskazanych sytuacjach.

u.s.c. art. 46 § 1

Ustawa z dnia 24 lipca 1999 r. o Służbie Celnej

Obowiązek legitymowania osób w przypadku przywożenia lub nadesłania towarów z zagranicy, wskazujących na przeznaczenie do działalności gospodarczej.

u.s.c. art. 46 § 1

Ustawa z dnia 24 lipca 1999 r. o Służbie Celnej

Obowiązek legitymowania osób przekraczających granicę celną.

u.s.c. art. 46 § 1

Ustawa z dnia 24 lipca 1999 r. o Służbie Celnej

Obowiązek legitymowania osób posiadających towary przywiezione lub nadesłane z zagranicy, których rodzaj lub ilość wskazują na przeznaczenie do działalności gospodarczej, w sytuacjach, o których mowa w art. 22 ust. 3 /poza siedzibą urzędu/.

k.p.a. art. 28

Kodeks postępowania administracyjnego

Konstytucja RP art. 42 § 3

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Konstytucja RP art. 178 § 1

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Argumenty

Skuteczne argumenty

Obowiązek sprawdzenia tożsamości wynika z istoty funkcji inspektora celnego.

Odrzucone argumenty

Brak obowiązku sprawdzania tożsamości stron postępowania celnego. Przedawnienie postępowania dyscyplinarnego.

Godne uwagi sformułowania

obowiązkiem skarżącego było dopilnowanie by właśnie takie dokumenty były składane w czasie całej jego służby Jednym ze środków umożliwiających wykonanie tego obowiązku, było sprawdzenie tożsamości stron obowiązek wynikał z istoty funkcji pełnionej przez skarżącego jako inspektora celnego.

Skład orzekający

Elżbieta Stebnicka

przewodniczący

Henryk Ożóg

sprawozdawca

Zygmunt Niewiadomski

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Uzasadnienie obowiązku sprawdzania tożsamości przez funkcjonariuszy celnych, interpretacja przepisów o przedawnieniu w postępowaniu dyscyplinarnym."

Ograniczenia: Dotyczy specyfiki służby celnej i przepisów obowiązujących w momencie popełnienia czynu.

Wartość merytoryczna

Ocena: 5/10

Sprawa dotyczy odpowiedzialności funkcjonariusza publicznego i interpretacji jego obowiązków, co jest interesujące dla prawników specjalizujących się w prawie administracyjnym i dyscyplinarnym.

Czy celnik musi sprawdzać tożsamość? NSA rozstrzyga.

Sektor

administracja publiczna

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
OSK 1109/04 - Wyrok NSA
Data orzeczenia
2005-02-08
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2004-08-06
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Elżbieta Stebnicka /przewodniczący/
Henryk Ożóg /sprawozdawca/
Zygmunt Niewiadomski
Symbol z opisem
6197 Służba Celna
Hasła tematyczne
Służba celna
Sygn. powiązane
SA/Bd 3244/03 - Wyrok WSA w Bydgoszczy z 2004-03-31
Skarżony organ
Dyrektor Izby Celnej
Treść wyniku
Oddalono skargę kasacyjną
Powołane przepisy
Dz.U. 2002 nr 153 poz 1270
art. 174, art. 184
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Elżbieta Stebnicka, Sędziowie NSA Zygmunt Niewiadomski, Henryk Ożóg /spr./, Protokolant Katarzyna Baran, po rozpoznaniu w dniu 8 lutego 2005 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Stanisława Ś. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy z dnia 31 marca 2004 r. , sygn. akt SA/Bd 3244/03 w sprawie ze skargi Stanisława Ś. na decyzję Dyrektora Izby Celnej w T. z dnia 8 października 2003 r. (...) w przedmiocie przeniesienia funkcjonariusza na inne stanowisko służbowe oddala skargę kasacyjną.
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 31. marca 2004 r. SA/Bd 3244/03 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy oddalił skargę Stanisława Ś. na decyzję Dyrektora Izby Celnej w T. z dnia 8 października 2003 r. (...) w przedmiocie przeniesienia funkcjonariusza na inne stanowisko służbowe.
W uzasadnieniu Sąd stwierdził, iż zaskarżonym orzeczeniem dyscyplinarnym z 8 października 2003 r., Dyrektor Izby Celnej w T. utrzymał w mocy orzeczenie dyscyplinarne Naczelnika Urzędu Celnego w B. z 4 lipca 2003 r., (...), orzekające o uznaniu Stanisława Ś. za winnego odstąpienia w dniu 7 stycznia 1997 r. od sprawdzenia tożsamości osoby fizycznej, która bez stosownego upoważnienia właściciela towaru występowała jako strona przed organem celnym, w wyniku czego, poprzez wydanie decyzji o numerach: (...) wprowadzono do obiegu urzędowego sfałszowane dokumenty oraz dokonano odpraw celnych na rzecz osób fizycznych, które nie dokonywały obrotu towarowego z zagranicą, czym naruszył obowiązki służbowe określone w art. 1 ust. 1, ust. 2 pkt 1, 3, 4 ustawy z dnia 24 lipca 1999 r. o Służbie Celnej /Dz.U. nr 72 poz. 802 ze zm./ oraz w par. 38 ust. 1 Regulaminu Organizacyjnego Urzędu Celnego w T. z dnia 15 listopada 1996 r. /Decyzja Dyrektora Urzędu Celnego w T. nr 28/96 i w pkt 1 tiret 1 indywidualnej karty zakresu obowiązków i uprawnień z dnia 16 czerwca 1995 r./. Orzeczeniem Naczelnika wymierzono Stanisławowi S. karę określoną w art. 63 ust. 1 pkt 4 cyt. ustawy o Służbie Celnej - przeniesienia na niższe stanowisko służbowe.
Jako podstawę prawną zaskarżonego orzeczenia powołano art. 79 cyt. ustawy o Służbie Celnej oraz art. 437 par. 1 Kpk.
W uzasadnieniu wskazano, że w świetle zgromadzonych dowodów oraz materiałów pochodzących z postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w B., Stanisław Ś. nie dopełnił swoich obowiązków służbowych, gdyż w trakcie czynności postępowania celnego, za jego wiedzą bądź przy zaniechaniu obowiązków doszło do złożenia podpisów na: protokole z 6 stycznia 1997 r. oględzin pojazdu samochodowego marki Dodge Stratus, postanowieniu z dnia 6 stycznia 1997 r. (...) o złożeniu towaru Dodge Stratus, protokole rozbieżności z 6 stycznia 1997 r. dotyczącym samochodu Plymouth Voyager, protokole z 6 stycznia 1997 r. oględzin pojazdu samochodowego Plymouth Voyager oraz postanowieniu z 6 stycznia 1997 r. (...) o złożeniu towaru Plymouth Voyager.
W skardze z 7 listopada 2003 r., Stanisław Ś. zarzucił orzeczeniu, że zostało wydane w oparciu o ustalenia nie poparte w sposób jednoznaczny, przez dowody zebrane w sprawie, gdyż nie wykazano, że osobiście uczestniczył przy przyjmowaniu dokumentów z fałszywymi podpisami. Podniósł, że nie miał obowiązku sprawdzania tożsamości stron postępowania celnego, a w jego mniemaniu powinien jedynie prawidłowo ustalić rodzaj i ilość towaru oraz określić prawidłowe kwoty cła i podatków. Wskazał, iż tego rodzaju dokumenty jak protokół oględzin czy postanowienie o zabezpieczeniu towaru, nie musiały być sporządzane w prowadzonym przez niego postępowaniu, a więc nie można było przyjąć, że umożliwienie złożenia podpisu przez osobę nieupoważnioną na tego typu dokumentach nosiło znamiona przestępstwa, o jakim była mowa w. sporządzonym w sprawie akcie oskarżenia. Stanisław Ś. zaznaczył, że ówczesna organizacja pracy była taka, że mógł wykonywać obowiązki bez bezpośredniego kontaktu ze stronami. Ponadto zarzuty do decyzji objęły twierdzenie o przedawnieniu możliwości wszczęcia postępowania dyscyplinarnego, gdyż Dyrektor Izby Celnej w T. powziął wiadomość o nieprawidłowościach w Oddziale Celnym w B. już 15 kwietnia 1998 r., kiedy to uzyskał wyniki kontroli wewnętrznej, a dodatkowo w piśmie z 2 grudnia 1998 r. prokuratura przekazała protokoły przesłuchań świadków dotyczących sprawy. Skarżący odwołał się do terminów przedawnienia określonych w ustawie o pracownikach urzędów państwowych, która jego zdaniem mogła mieć jedynie zastosowanie w sprawie.
W odpowiedzi na skargę wniesiono ojej oddalenie.
Sąd zważył, iż od orzeczeń dyscyplinarnych wydanych w postępowaniu odwoławczym lub postępowaniu z wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy przysługuje prawo do wniesienia skargi do sądu administracyjnego /art. 74 ustawy z dnia 24 lipca 1999 r. o Służbie Celnej - Dz.U. nr 72 poz. 802 ze zm./ w zw. z art. 3 par. 3 ustawy - prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi/.
Skarga nie mogła być uwzględniona, gdyż zaskarżone orzeczenie zostało wydane na podstawie stanu faktycznego ustalonego w sposób wszechstronny i wnikliwy oraz rozpatrzonego w świetle wszystkich przepisów prawa materialnego, mogących mieć zastosowanie w sprawie.
Na początku należy stwierdzić, że Dyrektor Izby Celnej w T. trafnie przyjął, iż w sprawie, przedawnienie dyscyplinarne należało ocenić stosownie do regulacji przedawnienia przewidzianego w Kodeksie karnym, gdyż ocena czynu dokonana przez prokuratora w akcie oskarżenia jako czynu zawierającego znamiona przestępstwa, była wystarczająca do zastosowania art. 68 ust. 3 cyt. ustawy o Służbie Celnej, a stosownie do art. 37 ust. 1 zd. 3 ustawy z dnia 16 września 1982 r. o pracownikach urzędów państwowych /Dz.U. nr 31 poz. 214 ze zm./ termin przedawnienia nie upłynął przed dniem wejścia w życie zastosowanej ustawy.
Badając materiał dowodowy zebrany w sprawie, Sąd stwierdził, że ustalenia Dyrektora, iż w czasie pełnienia służby przez skarżącego, na wskazanych dokumentach zostały złożone podrobione podpisy, nie wykroczyły poza ustalenia stanu faktycznego.
Bezspornym było to, że do obowiązków służbowych skarżącego należał wymiar i pobór należności celnych Oczywistym więc było to, że wszelkie dokumenty stanowiące podstawę ustalenia stanu sprawy celnej pozwalającego na prawidłowy wymiar i pobór należności, musiały pod każdym względem odzwierciedlać stan zgodny z rzeczywistym. Obowiązkiem zaś skarżącego było dopilnowanie by właśnie takie dokumenty były składane w czasie całej jego służby Jednym ze środków umożliwiających wykonanie tego obowiązku, było sprawdzenie tożsamości stron i dlatego też chybionym jest zarzut, że brak wyraźnego sformułowania powinności legitymowania osób uniemożliwiał w sprawie pociągnięcie skarżącego do odpowiedzialności dyscyplinarnej.
Sąd stwierdził, że za chybiony również należy uznać zarzut braku jednoznacznych dowodów na to, czy skarżący osobiście brał udział w czynnościach, podczas których złożono podrobione dokumenty. Jak słusznie wywiedziono w sprawie, naruszenie obowiązków ma miejsce nie tylko przy ich wykonywaniu ale również zaniechaniu.
Nie ma wątpliwości, że dopuszczenie, by w dokumentacji celnej znalazły się dokumenty sfałszowane, oznaczało naruszenie obowiązku służbowego wymiaru i poboru cła. W takim przypadku organ prawidłowo działając w oparciu o art. 62 ust. 1 cyt. ustawy o Służbie Celnej pociągnął funkcjonariusza do odpowiedzialności dyscyplinarnej.
W skardze kasacyjnej od tego wyroku pełnomocnik Stanisława Ś. wniosła o jego zmianę poprzez uchylenie orzeczeń dyscyplinarnych obu instancji ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Bydgoszczy.
Zarzuciła:
1/ naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, a w szczególności:
- art. 1 ust. 1, ust. 2 pkt 1, 3, 4 ustawy o Służbie Celnej, w wyniku przyjęcia, że postępowanie skarżącego /w 1997 roku/ opisane w orzeczeniach karnych stanowiło naruszenie treści ślubowania złożonego przez skarżącego w 2000 r. i obowiązków określonych w przepisie ustawy o Służbie Celnej, która obowiązuje od 15 września 1999 roku,
- art. 48 ustawy Prawo Celne, z którego rzekomo wynikał dla skarżącego obowiązek ustalenia, czy osoba występująca przed organem jest stroną postępowania, w sytuacji, gdy skarżący wykonywał swe zadania na stanowisku rewidenta-rachmistrza, do obowiązków którego należały podstawowe zadania określone zgodnie z Regulaminem Organizacyjnym Urzędu jak i indywidualną kartą zakresu obowiązków i uprawnień, polegające na wymiarze i poborze należności celnych, podatkowych i opłat manipulacyjnych,
- art. 50 ustawy Prawo Celne, ponieważ przepis ten określa obowiązki i wymogi, jakie musi spełnić podmiot prowadzący działalność gospodarczą dokonujący obrotu towarowego z zagranicą, natomiast w przedmiotowych sytuacjach obrotu z zagranica dokonywały osoby fizyczne,
2/ naruszenie prawa procesowego przez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, a w szczególności:
- art. 42 ust. 3 Konstytucji, poprzez założenie, iż przekazanie aktu oskarżenia przez Prokuratora do sądu rozwiewa wszelkie wątpliwości i jest wystarczającą podstawą do uznania skarżącego winnym w postępowaniu dyscyplinarnym
- art. 69 i art. 79 ustawy o Służbie Celnej i art. 2 par. 2, art. 5 par. 2, art. 410, art. 424 Kodeksu postępowania karnego, poprzez wybiórcze potraktowanie przez organ orzekający dowodów i pominięcie w uzasadnieniu orzeczeń analizy odnośnie wiarygodności lub niewiarygodności dowodów, których treść wskazuje na możliwość dokonania ustaleń faktycznych odmiennych od przyjętych przez organ, które mogą mieć wpływ na treść tych orzeczeń.
Nadto wniosła o zasądzenie kosztów procesu według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi stwierdziła zaś:
Analizując całość zebranego materiału dowodowego oraz biorąc pod uwagę treść art. 79 ustawy o Służbie Celnej, który stanowi o odpowiednim stosowaniu przepisów Kodeksu postępowania karnego w sprawach nieuregulowanych powyższą ustawą, kierując się takimi podstawowymi zasadami jak określona w art. 7 Kodeksu postępowania karnego zasada swobodnej oceny dowodów, czy też określoną w art. 5 par. 1 Kodeksu zasadą domniemania niewinności oraz biorąc pod uwagę wynikający z art. 5 par. 2 Kodeksu, nakaz rozstrzygania na korzyść podejrzanego nie dających się usunąć wątpliwości, powyższy wniosek jest całkowicie uzasadniony, gdyż przeprowadzone postępowania nie dostarczyły wystarczających podstaw do uznania skarżącego winnym naruszenia jakichkolwiek obowiązków służbowych.
Zgodnie z art. 7 Kodeksu postępowania karnego organy prowadzące postępowanie kształtują swe przekonanie na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów, ocenianych swobodnie z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, są również związane zasadą domniemania niewinności obwinionego dopóki wina mu nie zostanie w wystarczającym stopniu udowodniona.
Weryfikując treść zarzutu przedstawionego skarżącemu trudno jest jednoznacznie stwierdzić czy funkcjonariusz celny naruszył jakikolwiek obowiązek służbowy, o którym mowa w zarzucie. Po weryfikacji przepisów prawnych wówczas obowiązujących oraz regulaminów, upoważnień, kart. zakresu obowiązków, określających zakres obowiązków i uprawnień służbowych funkcjonariusza oraz zakres działalności i właściwości organu Celnego, trudno jest wskazać konkretne przepisy, których naruszenia rzekomo dopuścił się skarżący.
Z akt sprawy wynika, iż prawdopodobnie doszło do naruszenia przepisów karnych określonych w Kodeksie karnym [podpisania dokumentów przez osobę nieupoważnioną/, ale są one przedmiotem postępowania sądowego, o którym w postępowaniu dyscyplinarnym nie rozstrzygamy, gdyż jak to wskazano w orzeczeniu dyscyplinarnym, "oceniamy, czy konkretny czyn zawiera znamiona naruszenia obowiązków służbowych"
W sprawie skarżącego trudno jest mówić zarówno o przekroczeniu uprawnień jako działaniu w ramach uprawnień, lecz niezgodnym z prawnymi warunkami czynności funkcjonariusza, jak również jako działaniu nie leżącym w ramach uprawnień funkcjonariusza, lecz pozostającym w związku z pełnioną przez niego funkcją publiczną i stanowiącym wykorzystanie wynikających z niej uprawnień.
Nie można również jednoznacznie wskazać na niedopełnienie obowiązków przejawiające się jako niewykonanie obowiązku lub nienależyte wykonanie przez skarżącego.
Analizując treść przepisów, których naruszenie zarzuca się skarżącemu, można dojść do przekonania, że w wyniku nierzetelnego wykonywania przez funkcjonariusza obowiązków służbowych przy odprawach celnych pojazdów samochodowych w dniach 6 i 7 stycznia 1997 r., doszło do uszczuplenia należności celnych i podatkowych. Jednak w całych aktach postępowania dyscyplinarnego nie ma mowy o naruszeniu obowiązków, o których mowa w pkt 1 tiret 1 karty zakresu obowiązków /wymiar i pobór należności celnych, podatkowych i opłat manipulacyjnych/, czy w par. 38 regulaminu organizacyjnego Urzędu Celnego. Również art. 28 Kodeksu postępowania administracyjnego nie wskazuje na ich naruszenie przez funkcjonariusza.
Obowiązek wynikający z treści tego artykułu spoczywał na funkcjonariuszach ewidencji oddziału, co wynika jednoznacznie z akt postępowania dyscyplinarnego - zeznania Kierownika zmiany, Dyspozytora, Kasjerki oraz regulamin organizacyjny Urzędu Celnego /np. karta nr 188, 192, 237, 244/ a nie jak to stwierdzono w orzeczeniu dyscyplinarnym - uniewinniono funkcjonariusza w części zarzutu dotyczącego umożliwienia osobie nieuprawnionej podpisania wniosku o wszczęcie postępowań celnych i dowodów odpraw celnych zgodnie z zasadą in dubio pro reo wyartykułowaną w art. 5 par. 2 Kpk, w tym zakresie wątpliwości przecież nie mogło być - to jest oczywiste.
W świetle powyższego absurdalna jest część zarzutu twierdząca, że w wyniku naruszenia przez skarżącego obowiązków doszło do zgłoszenia towarów do odprawy celnej na rzecz osób fizycznych nieuprawnionych oraz, że do obrotu prawnego zostały wprowadzone sfałszowane dokumenty dowodów odpraw celnych /bo tylko te dokumenty zostały wprowadzone do obrotu prawnego, pozostałe były dokumentami wewnętrznymi wydawanymi niekiedy tylko na podstawie panującej praktyki/. Przecież w tym zakresie organ orzekający uniewinnił skarżącego.
W aktach postępowania dyscyplinarnego brak jest również dowodów na okoliczność naruszenia przez funkcjonariusza treści przepisu art. 48 ustawy Prawo celne, gdyż przepis ten nie nakłada obowiązku sprawdzania tożsamości osoby, która udostępnia towar do rewizji celnych. Ważnym jest tutaj zwrócenie uwagi na art. 64 ust. 5 ustawy Prawo Celne, który stanowi, iż podmiot dokonujący obrotu towarowego z zagranicą ma jedynie prawo być obecny przy rewizji celnej, jednak nie musi. Ponadto należy stanowczo podkreślić, iż towar do rewizji celnej mógł udostępnić podmiot zgłaszający jak również inny podmiot posiadający towar celny poddany dozorowi - zgodnie z art. 41 ust. 1 ustawy Prawo Celne. W myśl powyższych przepisów należy stwierdzić, iż do rewizji celnej towar mógł być udostępniony funkcjonariuszowi przez trzy różne osoby. Idąc dalej, art. 64 ust. 4 ustawy Prawo celne określa literalnie, na czym polegała rewizja celna. Z przepisu wynika, iż skarżący miał tylko za zadanie:
- ustalenie rodzaju, ilości oraz w razie potrzeby wartości celnej towaru,
- przeszukanie i zbadanie, czy przedmiotem obrotu towarowego z zagranicą jest towar nie zgłoszony.
Natomiast z przepisu art. 46 ust. 1 ustawy Prawo Celne wynika, iż funkcjonariusz celny w ramach wykonywanego dozoru celnego i kontroli celnej ma obowiązek legitymowania osób tylko w dwóch wskazanych sytuacjach:
- osób przekraczających granicę celną,
- osób posiadających towary przywiezione lub nadesłane z zagranicy, których rodzaj lub ilość wskazują na przeznaczenie do działalności gospodarczej, w sytuacjach, o których mowa w art. 22 ust. 3 /poza siedzibą urzędu/.
Należy więc uznać, iż przy rewizji celnej towarów skarżący również nie dopuścił się naruszenia jakichkolwiek ciążących na nim obowiązków, gdyż jego wyjaśnienia, iż do rewizji celnej wyszło dwóch mężczyzn, w świetle zeznań Pani N. z dnia 7 kwietnia 1999 roku są bardzo realne. N. zeznała wówczas, iż pomagała Janowi K. w dokonywaniu odpraw celnych poprzez doradzanie, co musi przygotować do odprawy, jak również przez wypisywanie i podpisywanie niektórych dokumentów. W związku z tym należy domniemywać, iż przy rewizjach celnych oprócz N. byli również obecni mężczyźni, którzy mogli udostępniać pojazdy do rewizji. Mogli to być mężczyźni, którzy przywieźli pojazdy z granicy i w momencie rewizji celnej byli w ich posiadaniu. Nie sprawdzono w tym zakresie, np. okoliczności pobrania tablic próbnych /kto i kiedy/, na których pojazdy zostały przywiezione do oddziału celnego w B. Numery te były umieszczone na Postanowieniach o przekazaniu sprawy z oddziału celnego w Inowrocławiu. Nie sprawdzono również dokumentów, na których te pojazdy przyjechały z granicy.
Dyrektor Izby Celnej w orzeczeniu dyscyplinarnym drugiej instancji w sposób lakoniczny ustosunkował się do przedstawionych przez skarżącego zarzutów, stwierdzając, cytując jednocześnie wybiórczo wyrok NSA z 20 marca 2003 r., iż "służba celna ma szczególny charakter, jest służbą publiczną powołaną dla realizacji polityki celno-fiskalnej Państwa, z tego też powodu wobec funkcjonariuszy celnych formułowane jest szereg wymogów spotykanych w innych służbach państwowych, w tym co do postawy etycznej i sposobu wykonywania służby".
Jest to teza trafna, skarżący tak też postępował podczas wykonywania swoich obowiązków w wyniku, czego awansował w strukturach służby aż do kierownika zmiany.
Organ drugiej instancji jak również i sąd nie ustosunkował się jednak chociażby do tego, że wówczas /w 1997 r./ służby celnej nie było a przepisy obowiązywały inne. Nie wskazano, które argumenty podane przez skarżącego uznano za słuszne, a którym nie dano wiary i z jakiego powodu. W swoim odwołaniu od orzeczenia wydanego w pierwszej instancji funkcjonariusz wskazywał wyraźnie dowody, okoliczności ustalone w wyniku przeprowadzonego postępowania, które przemawiają, na jego korzyść a na pewno nasuwają, poważne wątpliwości, co do prawdziwości tez stawianych przez organ - np. str. 3, 43, 5 odwołania.
Organ drugiej instancji na stronie 4 i 5 swego orzeczenia przeprowadził akademicką, obrazową, wykładnię postępowania dowodowego, jednak i z praktycznego punktu widzenia do dowodów zebranych w przedmiotowym postępowaniu nie potrafił się ustosunkować ani ich obiektywnie rozważyć. Sam podał nawet wyrok Sądu Najwyższego /III ARN 55/94 z 23.11.1994 r./ z którego wynika, iż ocena wyników postępowania dowodowego będzie wadliwa, jeżeli zostanie oparta na materiale, dowodowym niekompletnym lub nie w pełni rozpatrzonym. A tak się stało w tej sprawie, gdzie w uzasadnieniu organów obu instancji jak i sądu brakuje pełnego wyczerpującego uzasadnienia faktycznego jak też prawnego. Takie zaniechanie przez organ uzasadnienia swych decyzji w sposób przekonywujący i zgodny z obowiązującymi zasadami prawa, skutkować winno wadliwością tych rozstrzygnięć /wyrok NSA I SA 2147/81/. Celem każdego postępowania winno być dokładne ustalenie zaszłości faktycznych /rzeczywistych/, a nie ustalenie prawdy fikcyjnej /formalnej/ narzuconej przez domniemania prawne, a następnie ich prawidłowe prawne zakwalifikowanie i wydanie na tej podstawie rozstrzygnięcia.
W tamtym okresie /przygotowawczym do służby/ skarżący był niedoświadczonym funkcjonariuszem celnym /niespełna miesiąc po zdanych egzaminach zasadniczych/, cieszył się bardzo dobrą opinią wśród przełożonych jak i kolegów, /podobnie w okresie późniejszym, kiedy w krótkim okresie czasu awansował na Dyspozytora a następnie Kierownika Zmiany/ sądził wówczas, iż jego zadaniem - obowiązkiem na stanowisku rewidenta-rachmistrza jest przede wszystkim prawidłowe ustalanie rodzaju, ilości towaru oraz określanie prawidłowych kwot cła i podatków. Nikt wówczas nie powiedział, że należy, ani też nie wydał polecenia legitymowania podmiotów dokonujących obrotu towarowego z zagranicą na każdym etapie postępowania celnego.
Tamten okres funkcjonariusz pamięta jako okres pracy w tzw. "odruchu bezwarunkowym" wykreowanym panującą w tamtym czasie praktyką Urzędu, sytuacją zewnętrzną, /kolejki, skargi podmiotów na przewlekłość odpraw/ bardzo dużą liczbą zgłoszeń celnych, wynikami kontroli, jakie były przeprowadzane, co umożliwiało dokonywanie pewnych nieformalnych działań mających na celu zapewnienie sprawnej i bieżącej kontroli celnej oraz obsługę petentów bez zbędnej zwłoki i kolejek. Odbywało się to za poleceniem, uzgodnieniem z przełożonymi, których jednak w postępowaniu nawet nie przesłuchano. Działania te miały zapobiec blokowaniu oddziału, zamykaniu funkcjonariuszy w oddziałach, wszelkiego rodzaju skargom i naciskom na dyrekcję urzędu i na funkcjonariuszy celnych /mogłoby to potwierdzić doświadczenie życiowe wszystkich funkcjonariuszy z kilkuletnim stażem, w tym kierownictwo urzędu i izby/. O tym wiedzą wszyscy, pamiętają to dobrze, jednak przy orzekaniu o winie skarżącego nie wzięto tego pod uwagę, nie zgromadzono jakichkolwiek dowodów w tym zakresie, nie przeanalizowano warunków pracy, jakie w myśl art. 17 ust. 3 ustawy o pracownikach urzędów państwowych zapewniał wówczas Dyrektor Urzędu.
W świetle powyższego wydaje się śmiesznym twierdzenie organu drugiej instancji zawarte na stronie 5 orzeczenia, iż "z uwagi na braki lub niedoskonałości uregulowań prawnych czy też wewnętrznych procedur celnych, należy stwierdzić, że nic nie zwalniało go od rzetelnego wykonywania powierzonych zadań. Jeżeli miał wątpliwości, jakie powinien podjąć czynności, czy jak je wykonać, miał otwartą drogę służbową nie tylko do oczekiwania, ale wręcz do żądania precyzyjnego wyjaśnienia zadań i wątpliwości." Świadczy to tylko o lekceważeniu problemu warunków pracy w tamtym okresie, jak również przepisów wówczas obowiązujących. Wbrew temu, co twierdzi organ, w 1997 roku prawidłowo przeprowadzona rewizja nie musiała kończyć się protokołem oględzin podpisanym niezwłocznie przez jej uczestników. Po pierwsze; nie było obowiązku sporządzania' protokołu oględzin, wynik rewizji równie dobrze mógł zostać sporządzony na dowodzie odprawy celnej. Po drugie; jeżeli już był protokół oględzin to zgodnie z obowiązującymi przepisami należało go traktować jako wynik rewizji, który strona nie ma obowiązku podpisywać. Jedyną wątpliwością, jaka się nasuwa po analizie całości materiału zebranego w sprawie, jest fakt podpisania protokołów oględzin przez kobietę, podczas, gdy podmiotem dokonującym obrotu towarowego z zagranicą był mężczyzna. Jednak zgodnie z zasadą, o której mowa była na wstępie - nakaz rozstrzygania na korzyść obwinionego nie dających się usunąć wątpliwości - należy uznać, że w świetle zebranego materiału dowodowego, wątpliwości tych usunąć nie można. Mając na uwadze działania w "odruchu bezwarunkowym" wykreowanym przez ówczesną praktykę oraz zebrany materiał dowodowy, można uznać za całkowicie realny tok wydarzeń przedstawiony w wyjaśnieniach skarżącego. Zeznania Pani N., zarówno jako świadka w postępowaniu dyscyplinarnym jak i wyjaśnienia podejrzanej w postępowaniu prokuratorskim oraz wyjaśnienia /nie zeznania/ drugiego funkcjonariusza celnego uczestniczącego w przedmiotowych odprawach czynią stan faktyczny bardzo realnym i prawdopodobnym. Jeżeli organ orzekający miał wątpliwości z uwagi na to, że drugi funkcjonariusz celny, wyznaczony do oględzin towaru, Ryszard S. uzyskał podpis "strony" jakoby na prośbę skarżącego, winien przeprowadzić dowód w postaci konfrontacji osób, bądź zastosować przepisy art. 5 par. 2 Kodeksu postępowania karnego. Taką konfrontację na wniosek skarżącego przeprowadzono z p. N., która jednoznacznie stwierdziła, że nie podpisywała żadnych dokumentów w jego obecności.
Ważnym jest w tym miejscu zwrócić uwagę na fakt, iż obie odprawy celne dotyczyły osób fizycznych, a ich okoliczności nie wskazywały na prowadzenie działalności gospodarczej. W świetle obowiązujących wówczas przepisów prawa celnego, w tym zarządzenia Prezesa GUC z dnia 6 lipca 1995 roku brak było szczegółowych uregulowań dotyczących dokonywania tego typu odpraw celnych /zarządzenie, określało wymogi dla podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, dokonujących odpraw celnych na dokumencie SAD/.
W przypadkach innych /w tym dotyczących osób fizycznych przywożących samochody/ wnioski o wszczęcie postępowania mogły być złożone w formie ustnej a funkcjonariusz celny wystawiał dowód odprawy celnej przywozowej pojazdu samochodowego. Praktyka jednak stworzyła zwyczaj składania przez osoby Fizyczne, wniosku o wszczęcie postępowania w formie pisemnej, stworzyła również zwyczaj sporządzania protokołu rewizji pojazdów samochodowych, którego wzór nie był określony przez żaden akt prawny. W przedmiotowych odprawach celnych oba pojazdy były nieuszkodzone, a więc protokoły z rewizji nie wnosiły nic istotnego do sprawy, były jedynie dokumentami wewnętrznymi, sporządzonymi w wyniku praktyki i zwyczaju. Również postanowienie o zabezpieczeniu towaru było wydawane niezgodnie z obowiązującym wówczas prawem celnym i przepisami o egzekucji w administracji państwowej /z których organy celne w późniejszym okresie się wycofały/, a więc były również dokumentem wewnętrznym wydawanym w wyniku pewnej praktyki i zwyczaju. Bardzo istotnym jest tutaj zwrócenie uwagi na fakt, iż akt oskarżenia w swej treści nie zawiera zarzutu w zakresie umożliwienia podpisania przez osobę nieupoważnioną takich dokumentów jak postanowienia o zabezpieczeniu towaru oraz protokołu rozbieżności. Ważnym jest zwrócenie uwagi na fakt, iż z analizy wniosków badań grafologicznych nasuwają się poważne wątpliwości, co do zasadności zarzutów przedstawionych skarżącemu. Z kart. nr 62-63 wynika, iż podpisy na wskazanych tam dokumentach /postanowienia o zabezpieczeniu towaru oraz protokołu rozbieżności/ tylko w nieznacznym stopniu odwzorowują pismo ręczne i podpisy p. N. dostarczone do badań jako materiał porównawczy. Organ orzekający w tym zakresie uznał, iż takie stwierdzenie nie nasuwa jakichkolwiek wątpliwości a wręcz przeciwnie, rozwiało wszelkie wątpliwości Prokuratora, który skierował akt oskarżenia do sądu. Zarówno protokoły oględzin pojazdów jak i postanowienia o ich zabezpieczeniu zostały wystawione przez skarżącego. Jednak w żadnym razie funkcjonariusz nie przyznaje się do tego, iż umożliwił ich podpisanie przez osobę nieupoważnioną. W tym miejscu po raz kolejny odwołuje się do panującej wówczas i przez długi czas później, praktyki oddzielenia funkcjonariuszy celnych wykonujących swe obowiązki na stanowisku rewidenta i rachmistrza od bezpośredniego kontaktu z podmiotami dokonującymi obrotu towarowego z zagranicą. Oddział Celny I w B. był jedynym oddziałem w Urzędzie Celnym w T., któremu narzucono po otrzymaniu wyników kontroli Najwyższej Izby Kontroli /z lat 1994-1995/ obowiązek podziału funkcjonariuszy na rewidentów i rachmistrzów oraz oddzielenia sali odpraw od bezpośredniego kontaktu ze stronami -wprowadzono zamki na karty magnetyczne, skrzynki na składanie zgłoszeń celnych, itp. /o tym brak jest w zebranym materiale jakichkolwiek informacji/. A było to ustalane i określane przez przełożonych.
W związku z tym wielce prawdopodobnym jest, iż przedmiotowe dokumenty były podpisywane w obecności Kierownika Zmiany bądź nawet Kasy, tak jak odbiór dowodów odpraw celnych, zgodnie z panującą wówczas praktyką, do której odwołuje się w orzeczeniu dyscyplinarnym również organ orzekający w pierwszej instancji, jednak tylko w wybranym przez siebie zakresie.
W tym miejscu bardzo trafnym wydaje się przytoczenie treści wyroku Sądu, Apelacyjnego z dnia 28 stycznia 2002 roku:
Ustalenia faktyczne nie zawsze muszą bezpośrednio wynikać z konkretnych dowodów. Mogą one także wypływać z nieodpartej logiki wydarzeń stwierdzonej innymi dowodami, jeżeli owe wydarzenia są tego rodzaju, że stanowią oczywistą przesłankę, na podstawie, której doświadczenie życiowe nasuwa jednoznaczny wniosek, iż dana okoliczność istotnie miała miejsce. /Wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 28 stycznia 2002 r. - II AKa 570/200 - OSA 2002 nr 10 poz. 76 str. 3/.
Biorąc pod uwagę treść orzeczeń dyscyplinarnych w kontekście zebranych materiałów oraz wyżej przytoczonych analiz, należy stwierdzić, iż zgromadzony materiał został przy orzekaniu w obu instancjach potraktowany wybiórczo, bez szerokiej analizy wszystkich okoliczności i faktów, bez próby zrekonstruowania obiektywnego i logicznego stanu faktycznego ówczesnych wydarzeń.
Powyższe analizy w świetle zgromadzonego materiału dowodowego oraz zarzuty postawione skarżącemu w postępowaniu karnym, jak i dyscyplinarnym wskazują na przypadkowy charakter tych spraw. Ważnym jest zwrócenie uwagi, iż kontrola przeprowadzona przez Dział Kontroli Wewnętrznej Urzędu Celnego w T., jak i prowadzone przez Prokuraturę postępowanie, obejmowały swym zasięgiem okres lat 1996-1997. W zarzucie natomiast przedstawiono funkcjonariuszowi naruszenie obowiązków w dwóch następujących po sobie, w tym samym dniu, wręcz w tej samej godzinie zgłoszeniach celnych, co potwierdza zapis w rejestrze pokwitowań i przydzielenia funkcjonariuszowi celnemu dokumentów do odprawy celnej R 25 /poz. 187, 188/ z dnia 6 stycznia 1997. Nie można więc mówić, iż skarżący popełnił ewentualnie błędy ustawicznie, czy też działał świadomie popełniając czyny niedozwolone na przestrzeni dłuższego okresu czasu.
Wszystkie te okoliczności wskazują na przypadkowy, wybiórczy charakter zarzutów, które musiały zostać komuś postawione, ponieważ postępowanie przygotowawcze trwało tak długo, że nie mogło się zakończyć umorzeniem.
W związku z powyższym należy uznać, iż uznanie funkcjonariusza winnym na podstawie ustaleń faktycznych dokonanych z rażącym naruszeniem zasad oceny dowodów, przejawiającym się brakiem obiektywizmu, dowolnością ocen lub zdeterminowaniem ich poczynionymi a priori domniemaniami, że przy zachowaniu tych zasad nie znajdowałoby ono podstaw faktycznych, niezależnie od przyjętych ocen wiarygodności dowodów - jest oczywiście niesłusznym a jedynym zasadnym rozwiązaniem jest uchylenie obu orzeczeń, dyscyplinarnych a tym samym uniewinnienie skarżącego od przedstawionych zarzutów.
W sprawie należy ponadto zwrócić uwagę na fakt, iż z analizy zebranego materiału wynika, iż okoliczności towarzyszące m.in. przedmiotowym odprawom celnym, były znane Pracodawcy już w dniu 15 kwietnia 1998 r. tj. w dniu powzięcia przez Dyrektora Urzędu Celnego w T. informacji o wynikach kontroli przeprowadzonej przez Dział Kontroli Wewnętrznej m.in. w Oddziale Celnym w B. /k. nr 311/. Nieprawidłowości stwierdzone podczas kontroli, chociaż zostały nazwane przez kontrolujących uchybieniami - co organ orzekający w tej sprawie uznał tylko za "drobny błąd, niedociągnięcie, efekt niesumienności" dały jednak podstawę do wystąpienia w dniu 15maja 1998 r. do Prokuratury w B. z wnioskiem o wszczęcie postępowania przygotowawczego w zakresie stwierdzonych podczas kontroli nieprawidłowości. W zawiadomieniu Dyrektor UC wnosił o wszczęcie postępowania przeciwko "osobom zgłaszającym" oraz informował, iż "wartość deklarowana przez strony była przyjmowana bez próby przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego" /w związku z drugą częścią zawiadomienia oczywistym jest, iż dotyczyło ono również nieprawidłowości dokonanych przez funkcjonariuszy celnych, a nie tylko strony - jak stwierdził organ orzekający/. Dyrektor zdawał więc sobie sprawę, iż mogło dojść również do błędów funkcjonariuszy celnych.
Wprawdzie nieprawidłowości te dotyczyły podejrzeń przyjmowania zbyt niskich wartości celnej odprawianych pojazdów, jednak postępowania dyscyplinarne winny być wówczas wszczęte w celu wyjaśnienia wszystkich okoliczności towarzyszących przedmiotowym zgłoszeniom celnym. Winien wówczas przeprowadzić czynności procesowe postępowania dyscyplinarnego i podczas pierwszych, standardowych przesłuchań podmiotów, których nazwiska znajdowały się na dowodach odpraw celnych wyszłoby na jaw, iż najprawdopodobniej dopuszczono się popełnienia czynów, które dzisiaj postawiła skarżącemu Prokuratura. Potwierdzają to protokoły przesłuchań R. i K. Ujawnienie tych okoliczności nie wymagało przeprowadzenia żadnych nadzwyczajnych czy też skomplikowanych czynności procesowych a dotyczyło tych samych zgłoszeń celnych, które były przedmiotem kontroli działu kontroli wewnętrznej UC.
Powyższe potwierdza zebrana w aktach, systematyczna wymiana informacji pomiędzy Prokuraturą a Dyrektorem Urzędu Celnego, m.in. w lipcu, sierpniu i grudniu 1998 roku i zebrany przez Prokuraturę materiał dowodowy. W piśmie z 19 sierpnia 1998 roku Dyrektor Urzędu poinformował nawet Prokuraturę, że w sprawach dotyczących odpraw samochodów z Kanady nastąpiło już przedawnienie w związku, z czym postępowań dyscyplinarnych wszcząć nie można. W piśmie z 2 grudnia 1998 r. Prokuratura przekazała dyrektorowi kopie protokołów przesłuchań, z których wynikało, iż w niektórych dokumentach z przedmiotowych odpraw znajdują się fałszywe podpisy. Gdyby czynności zostały podjęte przez Dyrektora UC już w kwietniu 1998 r. zostałoby to ujawnione dużo wcześniej przez sam organ celny. Należy zauważyć, iż w latach 1996-1997 skarżący był zatrudniony w oparciu o przepisy ustawy Kodeks Pracy oraz przepisy ustawy o pracownikach urzędów państwowych, które również regulowały zagadnienia odpowiedzialności dyscyplinarnej urzędników /funkcjonariuszy/. W związku z tym, biorąc powyższe pod uwagę, zgodnie z art. 37 ustawy o pracownikach urzędów państwowych należy stwierdzić, że w niniejszej sprawie nie można było wszcząć postępowania dyscyplinarnego z uwagi na przedawnienie wynikające z przepisów tej ustawy, o czym pisał już Dyrektor Urzędu Celnego w piśmie z 19 sierpnia 1998 r.
Dyrektor Urzędu powziął informację o nieprawidłowościach w zgłoszeniach celnych z lat 1996-1997 już 15 kwietnia 1998 r., ustawa o Służbie celnej weszła w życie dopiero 15 września 1999 r., a więc z dniem 15 maja 1998 roku nastąpiło przedawnienie możliwości wszczęcia postępowania dyscyplinarnego /tak jak pisał Dyrektor Urzędu Celnego w piśmie z dnia 19 sierpnia 1998 r./.
Przyjmując jednak wątpliwości organu orzekającego, iż w kwietniu 1998 roku Dyrektor Urzędu Celnego w T. dowiedział się jedynie o uchybieniach stwierdzonych przez Dział Kontroli Wewnętrznej /uchybieniach, które stały się podstawą do powiadomienia Prokuratury o popełnieniu przestępstwa, a nie były wystarczającą podstawą do wszczęcia postępowań dyscyplinarnych/, to i tak nie można w żadnym razie zgodzić się z twierdzeniem, iż organ uprawniony do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego powziął wiadomość o podejrzeniu naruszenia w dniach 6 i 7 stycznia 1997 r. obowiązków służbowych przez funkcjonariusza, dopiero w dniu 27 marca 2002 roku, po przedstawieniu zarzutów przez Prokuraturę. O fałszywych podpisach na dowodach odpraw celnych, o których jest mowa w wynikach kontroli wewnętrznej, Prokuratura wiedziała już we wrześniu 1998 roku /m.in. protokół przesłuchania R., w którym stwierdził, iż nie podpisywał żadnych dokumentów/, a więc już 4 miesiące po przesłaniu powiadomienia do Prokuratury. Dyrektor te dokumenty oficjalnie poznał 3 grudnia 1998 roku. Nieoficjalnie mógł znać dużo wcześniej, gdyż wiadomym jest /chociaż prowadzone postępowanie tego nie wyjaśniło, np. poprzez przesłuchanie Naczelnika Działu Kontroli Wewnętrznej bądź Dyrektora Urzędu/, iż w tamtym okresie kontakty przedstawicieli Urzędu z Prokuraturą były niezwykle częste. W związku z tym, jeżeli nawet uznać za słuszne stanowisko organu orzekającego, iż w dniu 15 kwietnia 1998 roku Dyrektor Urzędu dowiedział się jedynie o "uchybieniach", to w żadnym razie nie można się zgodzić z jego twierdzeniem, iż o fakcie fałszywych podpisów na dowodach odpraw celnych pojazdów samochodowych organ uprawniony do orzekania w postępowaniu dyscyplinarnym dowiedział się dopiero 27 marca 2002 roku, tj. w dacie obowiązywania już ustawy o Służbie Celnej /w tym okresie Prokuratura przedstawiała zarzuty osobom podejrzanym, po uzyskaniu wyników trwającej od 1999 r. weryfikacji dokumentów handlowych w Kanadzie/. Bezsprzecznym jest więc, iż Dyrektor Urzędu Celnego o tych okolicznościach wiedział już w dniu 3 grudnia 1998 roku /oficjalnie/, a więc z dniem 3 stycznia 1999 roku nastąpiło przedawnienie możliwości wszczęcia Postępowania dyscyplinarnego.
Należy podkreślić, iż zgodnie z art. 37 ustawy o pracownikach urzędów państwowych /z uwagi na datę przedmiotowych odpraw celnych tylko o tej ustawie możemy mówić/ postępowania dyscyplinarnego nie można było wszcząć po upływie miesiąca od dnia uzyskania wiadomości o popełnieniu czynu uzasadniającego ewentualną odpowiedzialność dyscyplinarną ani po upływie roku od dnia popełnienia takiego czynu. Takie stanowisko jest zbieżne z ogólną zasadą ochrony praw nabytych, która zgodnie z kierunkiem orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego i literaturą, popiera stanowisko, iż termin przedawnienia, który upłynął przed wejściem w życie nowych przepisów /tutaj ustawy o Służbie Celnej/ nie może być ich mocą przedłużony a rozstrzygnięcie winno być wydane w oparciu o stare przepisy, potwierdzeniem tego stanowiska jest także reguła zawarta w art. 15 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 roku - przepisy wprowadzające Kodeks karny /Dz.U. nr 88 poz. 554/ zgodnie, z którą do czynów popełnionych przed wejściem w życie Kodeksu karnego stosuje się przepisy tego Kodeksu o przedawnieniu i zatarciu skazania, chyba że termin przedawnienia już upłynął.
W odpowiedzi na skargę Dyrektor Izby Celnej w T. wniósł o jej oddalenie.
Odpowiadający na skargę kasacyjną uznał za słuszne stanowisko Sądu, iż brak jest podstaw do uwzględnienia zarzutu skarżącego, naruszenia przepisów postępowania w takim zakresie, że mogło to mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Skarga kasacyjna zatem powinna zostać oddalona, a
wnioski zawarte w piśmie należy uznać za konieczne i w pełni uzasadnione.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie jest zasadna.
Z przepisu art. 174 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi /Dz.U. nr 153 poz. 1270/ wynika, że skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1/ naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2/ naruszeniu przepisów postępowania jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Sąd podziela te wypowiedzi doktryny, w świetle których podstawą skargi kasacyjnej jest naruszenie przez wojewódzki sąd administracyjny przepisów postępowania sądowoadministracyjnego /B. Adamiak, J. Borkowski: Postępowanie administracyjne i sądowoadministracyjne. Wydaw. Praw. W-wa 2003, str. 465; J. P. Tarno: Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz. Wydaw. Praw., W-wa 2004 r., str. 247/.
Tych skarga kasacyjna nie zarzuca.
Nieskuteczny w takim razie okazuje się zarzut naruszenia przez Sąd przepisów art. 69 i art. 79 cytowanej ustawy o Służbie Celnej, a także art. 2 par. 2, art. 5 par. 2, art. 410 i art. 424 Kpk. Pierwszy z nich stanowi, że orzeczenie wydaje się po wysłuchaniu rzecznika dyscyplinarnego i obwinionego oraz jego obrońcy, jeżeli został ustanowiony, a także po rozpatrzeniu innych dowodów mających znaczenie w sprawie. Drugi odsyła natomiast do odpowiedniego stosowania przepisów Kodeksu postępowania karnego w postępowaniu dyscyplinarnym, w sprawach nie uregulowanych w rozdziale dotyczącym tego postępowania. Przepisy Kpk, które ogólnie tylko można tu przytoczyć dla porządku, wskazują: cel postępowania karnego i podstawę prawną rozstrzygnięć /art. 2 i art. 410/, zasadę domniemania nieważności i rozstrzygnięcia na korzyść oskarżonego nie dających się usunąć wątpliwości /art. 5/, co powinno zawierać uzasadnienie wyroku /art. 424/. W Prawie o postępowaniu przed sądami administracyjnymi nie ma odesłania do żadnych innych reguł postępowania, podobnego temu, jakie przewidywała ustawa z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym /Dz.U. nr 74 poz. 368 ze zm./ w art. 59 /odesłanie do odpowiedniego stosowania ściśle wyliczonych przepisów Kpa i odpowiedniego stosowania przepisów Kpc/.
Podobnie rzecz się ma z regulacją art. 50 Prawa celnego mającą charakter normy postępowania, a nie przepisu prawa materialnego. Dotyczy ona bowiem formy wniosku o usunięcie postępowania celnego /pisemnej, gdy rodzaj lub ilość towaru wskazują na przeznaczenie do działalności gospodarczej; ustnej - w innych przypadkach/. W obrębie prawa formalnego, określającego tryb postępowania przed organami władzy publicznej, związany z dochodzeniem uprawnień, egzekwowaniem obowiązków, stosowania sankcji ujętych w prawie materialnym należy umieścić także definicję osoby fizycznej dokonującej obrotu towarowego z zagranicą i odnieść do niej powyższe uwagi.
Sąd I instancji nie naruszył natomiast zasady wyrażonej w art. 42 ust. 3 Konstytucji /branej pod uwagę w związku z art. 178 ust. 1 Konstytucji/, według której każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu. Pomijając kwestię, że zasada ta odnosi się do odpowiedzialności karnej należy zwrócić uwagę, że przepisy Kodeksu postępowania karnego w postępowaniu dyscyplinarnym stosowane są jedynie pomocniczo /w sprawach nie uregulowanych w niniejszym rozdziale/ natomiast postępowanie w przedmiocie odpowiedzialności dyscyplinarnej funkcjonariuszy celnych zostało uregulowane w rozdziale 12 ustawy o Służbie Celnej jako postępowanie samoistne, niezależne od postępowania karnego. Nie oznacza to - jak się wydaje, że wynik postępowania karnego nie może mieć wpływu na rozstrzygnięcie dyscyplinarne /por. art. 28 i art. 29 ustawy o Służbie Celnej/. Orzekając w sprawie organy dyscyplinarne opierały się nie tylko na ustaleniach postępowania karnego, ale i na ustaleniach własnego postępowania. Sąd I instancji trafnie w tym względzie przyjął, że zaskarżone orzeczenie zostało wydane na podstawie stanu faktycznego ustalonego w sposób wszechstronny i wnikliwy oraz rozpatrzonego w świetle wszystkich przepisów prawa materialnego mogących mieć zastosowanie w sprawie.
Można wreszcie przyjąć, że podobną rolę, jaką w postępowaniu karnym pełni sąd karny w postępowaniu dyscyplinarnym spełniał będzie sąd administracyjny, przed który przeniesiony zostaje spór o legalności orzeczenia dyscyplinarnego między organem administracji celnej a ukaranym funkcjonariuszem.
Szeroko argumentowane zarzuty skargi kasacyjnej mają przekonać, że S. Ś. jako funkcjonariusz dokonujący stosownych czynności nie miał obowiązku sprawdzania tożsamości osób fizycznych przed organem celnym. Jednakże gdyby nawet zgodzić się, że wprost taki obowiązek nie wynikał z przytoczonych w skardze przepisów prawa to nie sposób z kolei uznać, że funkcjonariusz administracji celnej, dokonujący wymiaru i poboru należności celnych, a więc uczestniczący w dokonywaniu istotnych czynności faktycznych mógł pominąć doniosłą kwestię tożsamości występujących przed nim osób /czy osoby/. Wnioskowanie Sądu I instancji, że wszelkie dokumenty stanowiące podstawę ustalenia stanu sprawy celnej pozwalającego na prawidłowy wymiar i pobór należności powinny odzwierciedlać rzeczywistość, a obowiązkiem skarżącego było dopilnowanie tego poprzez elementarną czynność sprawdzenia tożsamości, jest zatem jak najbardziej trafne. Reasumując: taki obowiązek wynikał z istoty funkcji pełnionej przez skarżącego jako inspektora celnego. Zaniedbanie tego obowiązku skutkowało pociągnięciem funkcjonariusza do odpowiedzialności dyscyplinarnej. Zarzut naruszenia przez Sąd I instancji przepisu art. 1 ust. 1 ust. 2 pkt 1, 3 i 4 ustawy o Służbie Celnej nie zasługuje tym samym na uwzględnienie.
Skargę kasacyjną, na podstawie art. 184 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi należało oddalić.