IX Ka 1013/24
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Okręgowy uchylił wyrok w części dotyczącej jednego z oskarżonych i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, a w pozostałej części zmienił wyrok, modyfikując opisy czynów i zasądzając nawiązki na rzecz pokrzywdzonego.
Sąd Okręgowy w Warszawie rozpoznał apelacje od wyroku Sądu Rejonowego w sprawie karnej dotyczącej m.in. nakłaniania do popełnienia przestępstwa i wymuszenia groźbą. Sąd odwoławczy uchylił wyrok w stosunku do jednego z oskarżonych z uwagi na naruszenie przepisów o obronie obligatoryjnej i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. W odniesieniu do pozostałych oskarżonych, sąd zmienił opisy przypisanych czynów, uchylił rozstrzygnięcia dotyczące kar łącznych dla jednego z nich, zasądził nawiązki na rzecz pokrzywdzonego oraz orzekł o podaniu wyroku do publicznej wiadomości. Sąd odwoławczy utrzymał w mocy wyrok w pozostałym zakresie i połączył kary dla jednego z oskarżonych.
Sąd Okręgowy w Warszawie rozpoznał apelacje wniesione przez pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego oraz obrońców od wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie z dnia 5 marca 2024 r. w sprawie o sygnaturze akt XIV K 293/19. Sąd odwoławczy, stosując przepisy obowiązujące w dacie czynów, uchylił zaskarżony wyrok w stosunku do oskarżonego M. W. (1) i przekazał sprawę w tym zakresie do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu. Jako przyczynę uchylenia wskazano naruszenie przepisów o obronie obligatoryjnej (art. 439 § 1 pkt 10 k.p.k. w zw. z art. 79 § 3 i § 1 pkt 3 i 4 k.p.k.), polegające na niewydaniu przez sąd pierwszej instancji postanowienia o braku obowiązku obrony, mimo wątpliwości co do poczytalności oskarżonego. W odniesieniu do pozostałych oskarżonych, sąd odwoławczy zmienił wyrok w zaskarżonym zakresie. Uchylono rozstrzygnięcia dotyczące kar łącznych dla oskarżonego E. S. (1). Zmieniono opisy przypisanych czynów, uznając m.in. oskarżonych D. R. (1), E. S. (1), J. C. (1) i J. M. (1) za winnych nakłaniania do popełnienia przestępstwa zmuszenia pokrzywdzonego E. H. (1) do cofnięcia wniosków o ściganie i innych działań, przy użyciu gróźb bezprawnych. Zmieniono również kwalifikację prawną czynu przypisanego M. K. (1). Wobec E. S. (1) orzeczono kary pozbawienia wolności i ograniczenia wolności, a następnie połączono je w karę łączną. Sąd zasądził od oskarżonych nawiązki na rzecz pokrzywdzonego E. H. (1) oraz orzekł o podaniu wyroku do publicznej wiadomości. W pozostałym zaskarżonym zakresie wyrok utrzymano w mocy. Zasądzono również koszty obrony z urzędu oraz wydatki postępowania odwoławczego od oskarżonych na rzecz Skarbu Państwa.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (4)
Odpowiedź sądu
Nie, sąd pierwszej instancji dopuścił się uchybienia z art. 439 § 1 pkt 10 k.p.k. w zw. z art. 79 § 3 i § 1 pkt 3 i 4 k.p.k., co skutkowało uchyleniem wyroku w stosunku do tego oskarżonego i przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania.
Uzasadnienie
Sąd odwoławczy stwierdził, że sąd pierwszej instancji nie wydał postanowienia o braku obowiązku obrony mimo wątpliwości co do poczytalności oskarżonego, co jest bezwzględną przyczyną odwoławczą. Udział obrońcy był obligatoryjny, a jego brak na większości rozpraw stanowił naruszenie przepisów.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
zmiana wyroku i przekazanie do ponownego rozpoznania
Strona wygrywająca
częściowo oskarżeni (uchylenie wyroku wobec M.W. i zmiana kwalifikacji czynów)
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| J. C. (1) | osoba_fizyczna | oskarżony |
| M. K. (1) | osoba_fizyczna | oskarżony |
| J. M. (1) | osoba_fizyczna | oskarżony |
| D. R. (1) | osoba_fizyczna | oskarżona |
| E. S. (1) | osoba_fizyczna | oskarżony |
| M. W. (1) | osoba_fizyczna | oskarżony |
| E. H. (1) | osoba_fizyczna | pokrzywdzony/oskarżyciel posiłkowy |
| Wojciech Fijałkowski | inne | prokurator |
| adw. G. D. | inne | obrońca z urzędu |
| adw. A. F. | inne | obrońca z urzędu |
Przepisy (29)
Główne
k.k. art. 18 § 2
Kodeks karny
k.k. art. 191 § 1
Kodeks karny
k.k. art. 245
Kodeks karny
k.k. art. 11 § 2
Kodeks karny
k.k. art. 12
Kodeks karny
Pomocnicze
k.k. art. 4 § 1
Kodeks karny
stosowanie przepisów obowiązujących w dacie czynów
k.k. art. 19 § 1
Kodeks karny
k.k. art. 37b
Kodeks karny
k.k. art. 46 § 2
Kodeks karny
k.k. art. 43b
Kodeks karny
k.k. art. 85 § 1
Kodeks karny
k.k. art. 86 § 1
Kodeks karny
k.k. art. 86 § 3
Kodeks karny
k.k. art. 87 § 2
Kodeks karny
k.p.k. art. 438 § 1
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 438 § 1a
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 438 § 2
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 438 § 3
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 438 § 4
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 439 § 1
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 79 § 4
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 79 § 3
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 79 § 1
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 436
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 410
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 424 § 1
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 413 § 2
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 7
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 5 § 2
Kodeks postępowania karnego
Argumenty
Skuteczne argumenty
Naruszenie przepisów o obronie obligatoryjnej przez sąd pierwszej instancji (wobec M.W.) Nieprawidłowa kwalifikacja prawna czynu (zarzut obrony D.R.) Błędna ocena dowodów i ustaleń faktycznych (zarzut obrony D.R.)
Odrzucone argumenty
Zarzuty obrońców dotyczące oceny dowodów i ustaleń faktycznych w odniesieniu do D.R. i E.S. Zarzuty obrońców dotyczące kwalifikacji prawnej czynów Zarzuty obrońców dotyczące braku udziału E.S. w podżeganiu
Godne uwagi sformułowania
bezwzględna przyczyna odwoławcza uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania podżeganie to namawianie w różnej formie do popełnienia przestępstwa, chcąc, aby osoba podżegana popełniła przestępstwo podżeganie łańcuszkowe nie ma znaczenia to, że oskarżona nie znała z imienia i nazwiska wykonawców, skoro znała mechanizm, uczestniczyła w planowaniu tego mechanizmu
Skład orzekający
Danuta Grunwald
przewodniczący-sprawozdawca
Aneta Obszyńska-Małocha
sędzia
Beata Wehner
sędzia
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących obrony obligatoryjnej, podżegania, współsprawstwa oraz oceny dowodów w sprawach karnych."
Ograniczenia: Konkretne ustalenia faktyczne dotyczące specyfiki popełnionych przestępstw.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa dotyczy złożonej sieci powiązań między oskarżonymi w kontekście wymuszeń i nakłaniania do popełnienia przestępstwa, z elementami podżegania łańcuszkowego i błędów proceduralnych. Analiza prawna jest szczegółowa i dotyczy kluczowych zagadnień prawa karnego.
“Sąd Okręgowy uchyla wyrok w głośnej sprawie o wymuszenia: kluczowy błąd proceduralny i skomplikowana sieć powiązań między oskarżonymi.”
Dane finansowe
nawiązka: 20 000 PLN
nawiązka: 20 000 PLN
nawiązka: 10 000 PLN
nawiązka: 5000 PLN
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt IX Ka 1013/24 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 22 stycznia 2025 r. Sąd Okręgowy w Warszawie IX Wydział Karny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: sędzia SO Danuta Grunwald (spr.) Sędziowie: SO Aneta Obszyńska-Małocha SO Beata Wehner protokolant: Eliza Flis przy udziale prokuratora Wojciecha Fijałkowskiego po rozpoznaniu w dniu 14 stycznia 2025 r. sprawy J. C. (1) ur. (...) w Ł. , syna J. i C. oskarżonego z art 18 § 2 kk w zw. z art. 191 § 1 kk i inne M. K. (1) ur. (...) w W. , syna A. i G. oskarżonego z art. 191 § 1 kk w zb. z art. 245 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk J. M. (1) ur. (...) w K. , syna A. i M. oskarżonego z art 18 § 2 kk w zw. z art. 191 § 1 kk i inne D. R. (1) ur. (...) w C. , córki P. i W. oskarżonej z art 18 § 2 kk w zw. z art. 191 § 1 kk i inne E. S. (1) ur. (...) w W. , syna M. i A. oskarżonego z art 18 § 2 kk w zw. z art. 282 kk i inne M. W. (1) ur. (...) w Ś. , syna S. i A. oskarżonego z art 18 § 2 kk w zw. z art. 191 § 1 kk i inne na skutek apelacji wniesionych przez pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego i obrońców od wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie z dnia 5 marca 2024 r., sygnatura akt XIV K 293/19 orzeka: stosując w oparciu o art. 4 par 1 kk przepisy obowiązujące w dacie czynów: I. uchyla zaskarżony wyrok w stosunku do oskarżonego M. W. (1) i sprawę w tym zakresie przekazuje do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu dla Warszawy Mokotowa w Warszawie; I. co do pozostałych oskarżonych zmienia wyrok w zaskarżonym zakresie w ten sposób, że: 1. uchyla rozstrzygnięcia zawarte w punktach XIX i XX wyroku dotyczące kar łącznych pozbawienia wolności, ograniczenia wolności i grzywny orzeczonych w stosunku do oskarżonego E. S. (1) ; 1. co do pozostałych oskarżonych zmienia opisy przypisanych czynów w następujący sposób: a. w ramach czynów zarzucanych oskarżonym D. R. (1) , E. S. (1) J. C. (1) i J. M. (1) uznaje ich za winnych tego, że w okresie od nieustalonego dnia na początku grudnia 2016 r. do 30 grudnia 2016 r. w W. wspólnie i w porozumieniu oraz wspólnie i w porozumieniu z inną ustaloną osobą, chcąc aby M. K. (1) , J. W. (1) , C. B. (1) i B. P. (1) popełnili przestępstwo na szkodę E. H. (1) , nakłaniali ich, aby przeprowadzili z pokrzywdzonym rozmowy, w czasie których miały być w stosunku do pokrzywdzonego stosowane groźby bezprawne: -że zostaną rozgłoszone na temat pokrzywdzonego wiadomości uwłaczające jego czci poprzez rozpowszechnienie nagrania filmowego zawierającego treści (...) z udziałem pokrzywdzonego, -że pokrzywdzony będzie nękany przez różne służby, co uniemożliwi mu prowadzenie działalności gospodarczej i aby za pomocą tych gróźb zmusili pokrzywdzonego do: - cofnięcia wniosków o ściganie D. R. (1) złożonych w postępowaniach o sygn. akt: III K 720/16, II K 919/16 oraz (...) , - cofnięcia prywatnego aktu oskarżenia przeciwko D. R. (1) , - cofnięcia wniosku o wszczęcie postępowania egzekucyjnego przeciwko dłużnikowi D. R. (1) , - zaniechania kontynuowania wszelkich innych postępowań przeciwko D. R. (1) i tym samym wywarli na E. H. (1) wpływ jako na świadka i pokrzywdzonego w tych postępowaniach, a ponadto, aby za pomocą tych gróźb zmusili pokrzywdzonego: - do podpisania oświadczenia, iż zapłaci (...) zł na rzecz D. R. (1) , - do zaniechania wszelkich publicznych i prywatnych negatywnych wypowiedzi na temat D. R. (1) , - do zaniechania podejmowania przeciwko D. R. (1) wszelkich działań prawnych, przy czym E. S. (1) dodatkowo nakłaniał, aby wykonawcy grozili pokrzywdzonemu użyciem broni i użyciem przemocy fizycznej, a w odniesieniu do wskazanej w oświadczeniu kwoty (...) złotych działał dodatkowo w celu wymuszenia zapłaty przez pokrzywdzonego na rzecz D. R. (1) kwoty określonej w umowie z czerwca 2015 r., a na rzecz pozostałych współdziałających zobowiązał się do zapłaty za popełnienie ww. czynu kwoty 300 000 zł, zaś faktycznie przekazał kwotę 230 000 zł i tak opisany czyn kwalifikuje w stosunku do oskarżonych D. R. (1) , J. C. (1) i J. M. (1) jako przestępstwa z art. 18 par 2 kk . w zw. z art. 191 par 1 kk w zb. z art. 245 kk w zw. z art. 11 par 2 kk , a w stosunku do oskarżonego E. S. (1) jako przestępstwo z art. 18 par 2 kk w zw. z art. 191 par 1 i 2 kk w zb. z art. 245 kk w zw. z art. 11 par 2 kk ; b. w ramach zarzucanego czynu uznaje oskarżonego M. K. (1) za winnego tego, że w okresie od 20 grudnia 2016 r. do 30 grudnia 2016 r. w W. działając w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, wspólnie i w porozumieniu z C. B. (1) , J. W. (1) i B. P. (1) , którzy zostali już za ten czyn prawomocnie skazani, stosował w stosunku do pokrzywdzonego E. H. (1) groźby bezprawne: - że zostaną rozgłoszone o pokrzywdzonym wiadomości uwłaczające jego czci, poprzez rozpowszechnienie nagrania filmowego zawierającego (...) z udziałem pokrzywdzonego; - że pokrzywdzony będzie nękany przez różne służby, co uniemożliwi mu prowadzenie działalności gospodarczej; - że dojdzie do popełnienia na szkodę pokrzywdzonego i jego rodziny różnych przestępstw i spowodowania postępowań karnych dotyczących rzekomych nieprawidłowości w fundacji, z którą związany był ojciec pokrzywdzonego i za pomocą tych gróźb zmuszał pokrzywdzonego do: - cofnięcia wniosków o ściganie D. R. (1) złożonych w postępowaniach o sygn. akt: III K 720/16, II K 919/16 oraz (...) - cofnięcia prywatnego aktu oskarżenia przeciwko D. R. (1) , - cofnięcie wniosku o wszczęcie postępowania egzekucyjnego przeciwko dłużnikowi D. R. (1) , - zaniechania kontynuowania wszelkich innych postępowań przeciwko D. R. (1) i tym samym wywierał na E. H. (1) wpływ jako na świadka i pokrzywdzonego w tych postępowaniach, a ponadto za pomocą tych gróźb zmuszał pokrzywdzonego: - do podpisania oświadczenia, iż zapłaci (...) zł na rzecz D. R. (1) , - do zaniechania wszelkich publicznych i prywatnych negatywnych wypowiedzi na temat D. R. (1) - do zaniechania podejmowania przeciwko D. R. (1) wszelkich działań prawnych, tj. przestępstwa z art. 191 par 1 kk w zb. z art. 245 kk w zw. z art. 11 par 2 kk w zw. z art. 12 kk ; 2. za opisane powyżej przestępstwo z art. 18 par 2 kk w zw. z art. 191 par 1 i 2 kk w zb. z art. 245 kk w zw. z art. 11 par. 2 kk wymierza oskarżonemu E. S. (1) na podstawie art. 19 par. 1 kk w zw. z art. 191 par. 2 kk w zw. z art. 11 par 3 kk przy zastosowaniu art. 37b kk karę 3 (trzech) miesięcy pozbawienia wolności oraz karę 1 (jednego) roku ograniczenia wolności, polegającą na wykonywaniu nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 40 (czterdziestu) godzin w stosunku miesięcznym; 3. na podstawie art. 46 par 2 kk orzeka na rzecz oskarżyciela posiłkowego E. H. (1) następujące nawiązki: od D. R. (1) i E. S. (1) po 20 000 (dwadzieścia tysięcy) złotych, od J. C. (1) w kwocie 10 000 (dziesięć tysięcy) złotych, od M. K. (1) w kwocie 5 000 (pięć tysięcy) złotych; 4. na podstawie art. 43b kk orzeka w stosunku do oskarżonych D. R. (1) i E. S. (1) podanie wyroku do publicznej wiadomości poprzez umieszczenie wyciągu z wyroku na stronie Biuletynu Informacji Publicznej Sądu Rejonowego dla Warszawy Mokotowa w Warszawie na okres 1 (jednego) miesiąca; II. w pozostałym zaskarżonym zakresie wyrok utrzymuje w mocy; III. na podstawie art. 85 par 1 kk , art. 86 par. 1 i 3 kk i art. 87 par 2 kk łączy oskarżonemu E. S. (1) kary pozbawienia wolności i ograniczenia wolności orzeczone w punkcie II.3 niniejszego wyroku oraz w punkcie XVIII wyroku Sądu Rejonowego i wymierza oskarżonemu karę łączną 4 (czterech) miesięcy pozbawienia wolności i karę łączną 1 (jednego) roku i 4 (czterech) miesięcy ograniczenia wolności, polegającą na wykonywaniu nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 40 (czterdziestu) godzin w stosunku miesięcznym; IV. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. G. D. i adw. A. F. kwoty po 840 (osiemset czterdzieści) złotych, powiększone o stawkę podatku od towarów i usług, tytułem wynagrodzenia za obronę z urzędu w postępowaniu odwoławczym oskarżonych M. K. (1) i J. M. (1) ; V. zasądza od oskarżonych M. K. (1) , D. R. (1) , J. M. (1) , J. C. (1) i E. S. (1) na rzecz Skarbu Państwa wydatki za postępowanie odwoławcze w kwotach po 1632,91 zł (tysiąc sześćset trzydzieści dwa złote i dziewięćdziesiąt jeden groszy) oraz opłaty: od M. K. (1) w kwocie 930 (dziewięćset trzydzieści) złotych, od D. R. (1) w kwocie 10180 (dziesięć tysięcy sto osiemdziesiąt) złotych, od J. M. (1) i J. C. (1) w kwotach po 1180 (tysiąc sto osiemdziesiąt) złotych oraz od E. S. (1) opłatę za obie instancje w kwocie 1420 (tysiąc czterysta dwadzieścia) złotych. UZASADNIENIE Formularz UK 2 Sygnatura akt IX Ka 1013/24 Załącznik dołącza się w każdym przypadku. Podać liczbę załączników: 8 1. CZĘŚĆ WSTĘPNA 1.1. Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji Wyrok Sądu Rejonowego dla Warszawy Mokotowa w Warszawie z dnia 5 marca 2024r. sygn. akt XIV K 293/19 1.2. Podmiot wnoszący apelację ☐ oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego ☒ oskarżyciel posiłkowy – pełnomocnik ☐ oskarżyciel prywatny ☒ obrońca x 7 ☐ oskarżony albo skazany w sprawie o wydanie wyroku łącznego ☐ inny 1.3. Granice zaskarżenia 1.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia ☒ na korzyść – obrońcy ☒ na niekorzyść – pełnomocnik ☒ w całości - pozostali obrońcy ☒ w części ☐ co do winy ☒ co do kary – obrońca M. W. (1) , pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego ☐ co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia 1.3.2. Podniesione zarzuty Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji ☒ art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu ☐ art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k. , chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu ☒ art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia ☒ art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia ☒ art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka ☐ art. 439 k.p.k. ☐ brak zarzutów 1.4. Wnioski ☐ uchylenie ☒ zmiana 1. Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy 2.1. Ustalenie faktów 2.1.1. Fakty uznane za udowodnione Lp. Oskarżony Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi Dowód Numer karty 2.1.2. Fakty uznane za nieudowodnione Lp. Oskarżony Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi Dowód Numer karty 2.2. Ocena dowodów 2.2.1. Dowody będące podstawą ustalenia faktów Lp. faktu z pkt 2.1.1 Dowód Zwięźle o powodach uznania dowodu 2.2.2. Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów (dowody, które sąd uznał za niewiarygodne oraz niemające znaczenia dla ustalenia faktów) Lp. faktu z pkt 2.1.1 albo 2.1.2 Dowód Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu 3. STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków Lp. Zarzut 1. - Obrońca oskarżonego M. W. (1) zaskarżonemu w części wyrokowi zarzucił naruszenie art. 438 pkt 4 kpk , tj. wymierzenie oskarżonemu nadmiernie surowej kary pozbawienia wolności. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☐ niezasadny Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny Apelacja obrońcy W. Apelacja ta dotyczyła tylko surowości kary. Jednak nie została ona rozpoznana, bowiem sąd odwoławczy stwierdził, że co do oskarżonego M. W. (1) zachodzi bezwzględna przyczyna odwoławcza, ponieważ sąd rejonowy nie wydał orzeczenia w trybie art. 79 par 4 kpk o braku podstaw do obrony obligatoryjnej w związku z opinią (...) , W takiej sytuacji udział obrońcy w rozprawach był obligatoryjny, a obrońca nie uczestniczył w większości rozpraw. Apelacja obrońcy oskarżonego skutkować zatem musiała uchyleniem zaskarżonego wyroku i przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania w postępowaniu pierwszoinstancyjnym Sądowi Rejonowemu dla Warszawy Mokotowa w Warszawie. Powodem takiej decyzji jest stwierdzenie zaistnienia uchybienia z art. 439 § 1 pkt 10 k.p.k. w zw. z art. 79 § 3 i § 1 pkt 3 i 4 k.p.k. w toku postępowania przed sądem pierwszej instancji, co Sąd Okręgowy stwierdził analizując akta sprawy. Stwierdzenie takiego uchybienia skutkowało ograniczeniem rozpoznania sprawy w postępowaniu odwoławczym co do oskarżonego M. W. (1) tylko do tej kwestii ( art. 436 k.p.k. ). Istotą błędu, jaki został popełniony na etapie postępowania przed sądem meriti, było niewydanie przez sąd pierwszej instancji postanowienia o braku obowiązkowej obrony w oparciu o przepis art. 79 § 4 k.p.k. , po tym, jak w toku postępowania przygotowawczego powzięto wątpliwości co do (...) , a w konsekwencji dopuszczono dowód z opinii biegłych (...) co do istnienia u oskarżonego okoliczności wskazanych w art. 79 § 1 pkt 3 i 4 k.p.k. . Zgodnie z treścią art. 79 § 3 k.p.k. powzięcie uzasadnionych wątpliwości co do zdolności oskarżonego do rozpoznania znaczenia czynu oraz (...) , w kontekście możliwości udziału w postępowaniu karnym i prowadzeniu obrony w sposób samodzielny i rozsądny ( art. 79 § 1 pkt 3 i 4 k.p.k. ), skutkuje obligatoryjnym udziałem obrońcy oskarżonego w rozprawie oraz tych posiedzeniach, w których obowiązkowy jest udział oskarżonego. Opinia biegłych (...) została sporządzona i przedstawiona w toku postępowania przygotowawczego. W jej wnioskach wskazano, że u podejrzanego nie rozpoznano (...) , ani (...) , miał on zdolność rozpoznania znaczenia swojego czynu, a poczytalność jego nie budzi wątpliwości także w czasie postępowania karnego, co uzasadnia twierdzenie, iż podejrzany może sam wykonywać swoją obronę w sposób samodzielny i rozsądny. W obecnym stanie prawnym, zresztą trwającym już w tym zakresie od dnia 1 lipca 2015 r., stan obowiązkowej obecności obrońcy na rozprawie znosi jedynie fakt wydania przez sąd meriti postanowienia, o którym mowa w art. 79 § 4 k.p.k. , a nie - jak było w stanie prawnym do 30 czerwca 2015 r. - sama treść opinii biegłych psychiatrów. Pogląd ten jest utrwalony w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. np. wyroki SN z dni: 16 stycznia 2018 r., V KK 450/17, OSNK 2018, z. 4, poz. 33; 5 grudnia 2018 r., V KK 506/17; 8 stycznia 2019 r., III KK 662/18; 12 czerwca 2019 r., V KK 121/18; 13 czerwca 2019 r., IV KK 235/18; 7 kwietnia 2022 r., II KK 59/22; 21 kwietnia 2021 r., III KK 114/21; 25 stycznia 2024 r., III KK 562/23), a dodatkowo przesądzono, że z uwagi na treść i charakter przepisu art. 79 § 4 k.p.k. decyzja w tym przedmiocie nie tylko, iż musi być decyzją sądu w formie postanowienia, ale także musi być wyraźna, albowiem nie można domniemywać wydania postanowienia w sposób konkludentny (por. postanowienie SN z dnia 18 maja 2022 r., I KZP 10/21, OSNK 2022, z. 6, poz. 23 z aprobującą glosą T. Markiewicza, OSP 2022, z. 9, s. 64-71). Te istniejące w orzecznictwie Sądu Najwyższego poglądy - związane z konsekwencjami procesowymi wynikającymi z dopuszczenia dowodu z opinii biegłych (...) - powinny być zatem znane sądowi. W niniejszej sprawie, po wpływie aktu oskarżenia do sądu nie wydano jednak postanowienia na podstawie art. 79 § 4 k.p.k. , co oznaczało, że obecność obrońcy oskarżonego była dalej obowiązkowa i taki charakter musiała mieć w trakcie rozprawy głównej, oczywiście gdy w jej trakcie podejmowano czynności procesowe, które prowadziły do wydania orzeczenia kończącego (por. postanowienie SN z dnia 23 marca 2011 r., I KZP 33/10, OSNKW 2011, z. 4, poz. 32). Tymczasem, w trakcie rozprawy głównej obrońca oskarżonego nie był obecny na większości rozpraw. W tej sytuacji ustalenia poczynione w trakcie rozprawy odwoławczej bezspornie potwierdziły fakt istnienia uchybienia w postaci naruszenia przez sąd pierwszej instancji art. 79 § 3 w zw. z art. 79 § 1 pkt 3 i 4 k.p.k. . W tym układzie procesowym konieczne stało się uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy sąd ten dokona oceny opinii biegłych (...) w kontekście wskazanym w art. 79 § 4 k.p.k. i w zależności od treści postanowienia, które wyda, będzie podejmował decyzje co do tego, czy istnieje konieczność obligatoryjnej obecności obrońcy na rozprawie, czy też takiej konieczności nie ma. Wniosek Obrońca oskarżonego M. W. (1) wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez wymierzenie kary pozbawienia wolności w wymiarze 6 miesięcy. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☐ niezasadny Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny. Z uwagi na zaistnienie bezwzględnej przyczyny odwoławczej, sąd nie rozpoznawał merytorycznego zarzutu apelacji. Lp. Zarzut 2. - Obrońca oskarżonej D. R. (1) adw. K. S. zaskarżonemu wyrokowi zarzucił obrazę prawa materialnego, a to przepisu art. 18 § 2 kk będącego skutkiem obrazy przepisów postępowania, która mogła mieć wpływ na jego treść, a to art. 7 kpk , 410 kpk , i art. 424 § 1 kpk , skutkującą przyjęciem, że podżeganie może polegać na: 1. akceptowaniu (bliżej nieokreślonego) planu działania (str. 5 uzasadnienia), 1. bliżej nieokreślonym wpływaniu na zachowanie innych osób (str. 6 uzasadnienia), 2. godzeniu się na taką, a nie inną formę załatwienia sprawy (art. 29 uzasadnienia) 3. przekazaniu bliżej nieustalonym osobom informacji niemających związku z ewentualnym podżeganiem, 4. nie instruowanie sprawców, ale na godzeniu się na nielegalny sposób działania wobec pokrzywdzonego (str. 36 uzasadnienia) w sytuacji, gdy wszystkie wyżej opisane zachowania są irrelewantne dla odpowiedzialności karnej za podżeganie. - Obrońca oskarżonej D. R. (1) adw. D. R. (2) zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie: 1/ art. 413 § 2 pkt 1 kpk poprzez niedokładne i niejasne określenie przypisanego oskarżonej czynu oraz jego kwalifikacji, przejawiające się we wskazaniu w części rozstrzygającej (tenor wyroku), iż: a/ D. R. (1) działała ,,wspólnie i w porozumieniu z E. S. (1) , J. M. (1) i J. C. (1) ", przy jednoczesnym wskazaniu w opisie czynu przypisanego M. W. (1) , że działał on ,,wspólnie i w porozumieniu z D. R. (1) , E. S. (1) , J. M. (1) i J. C. (1) " — co prowadziło do złożenia nielogicznej konstrukcji prawnej, w której M. W. (1) miał być współsprawcą D. R. (1) , natomiast wymieniona oskarżona, współsprawcą M. W. (1) nie była; b/ D. R. (1) ,,nakłaniała (...) do zmuszania E. H. (1) do cofnięcia wniosków o ściganie D. R. (1) , złożonych w postępowaniu o sygn. (...), cofnięcia prywatnego aktu oskarżenia przeciwko D. R. (1) , cofnięcia wniosku o wszczęcie postępowania egzekucyjnego przeciwko dłużnikowi D. R. (1) oraz zaniechania kontynuowania wszelkich pozostałych postępowań, w których przeciwną stroną była D. R. (1) oraz tym samym wywierał wpływ na E. H. (1) jako świadka i oskarżyciela w w.w. postępowaniach, zmuszał do zapłaty 1 min zł na rzecz D. R. (1) ' - co skutkowało powstaniem trudnych do wyjaśnienia mankamentów w zakresie prawidłowego rozumienia tak skonstruowanego opisu czynu; c/ datą początkową, od której D. R. (1) miała uczestniczyć w inkryminowanym procederze był dzień 01.12.2016r. - pomimo, że okoliczność ta nie została wskazana przez żadne osobowe źródło dowodowe ani nie wynikała z żadnego innego dowodu zaś pierwsze z dwóch spotkań wymienionej oskarżonej z innymi oskarżonymi odbyło się w dniu 13.12.2016r. zaś następne w dniu 30.12.2016r. - co nieodparcie dezawuuje powyższe wskazanie czasowe, d/ D. R. (1) dopuściła się przestępstwa określonego w art. 18 § 2 kk w zw. z art. 191 § 1 kk w zb. z art. 245 kk w zw. z art. 11 § 2 kk , podczas gdy przepis z art. 245 kk stanowi lex specialis w stosunku do art. 191 § 1 kk , co przy pomijalnym zbiegu przestępstw powinno skutkować wyeliminowaniem z kwalifikacji prawnej tego ostatniego czynu 2/ art. 7 kpk w zw. z art. 410 kpk poprzez ich niezastosowanie czyli pominięcie zasady swobodnej oceny dowodów oraz zastąpienie jej dowolnością, przejawiającą się w uznaniu, że postępowanie karne dostarczyło niepodważalnych dowodów wskazujących na to, że D. R. (1) „wiedziała o planowaniu” przez określone osoby bezprawnych działań opisanych w przypisanym jej czynie oraz „akceptowała ustalenia poczynione na spotkaniach z osobami zaangażowanymi w sprawę w zakresie rozwiązania kwestii spornych z E. H. (2) ”, co skutkowało wywiedzeniem przez Sąd Rejonowy błędnych ustaleń faktycznych przejawiających się w przyjęciu, że oskarżona, działała wspólnie i w porozumieniu z E. S. (1) , J. M. (1) i J. C. (1) - podczas gdy tego rodzaju konstatacja była zbyt daleko idąca i pozostawała w oczywistej kolizji z dowodami zebranymi w sprawie, 3/ art. 7 kpk w zw. z art. 410 kpk poprzez ich niezastosowanie czyli pominięcie zasady swobodnej oceny dowodów oraz zastąpienie jej dowolnością, przejawiającą się w uznaniu, że postępowanie karne dostarczyło jednoznacznych dowodów wskazujących na to, że D. R. (1) , wiedziała o zaplanowaniu przestępczych czynności wobec E. H. (2) oraz wypowiadała się na ich temat aprobująco, co skutkowało wywiedzeniem przez Sąd Rejonowy błędnych ustaleń faktycznych przejawiających się w przyjęciu, że oskarżona, działając w zamiarze bezpośrednim i kierunkowym, nakłaniała M. K. (1) , J. W. (1) , B. P. (1) i C. B. (1) do zrealizowania bezprawnych działań wobec E. H. (1) , opisanych w przypisanym jej czynie - podczas gdy tego rodzaju konstatacja była niczym nie uzasadniona oraz pozostawała w jaskrawej sprzeczności z dowodami zebranymi w sprawie, 4/ art. 7 kpk w zw. z art. 410 kpk poprzez jego niezastosowanie, polegające na pominięciu zasady swobodnej oceny dowodów oraz zastąpienie jej dowolnością skutkującą niezasadnym przyznaniem pełnej wiarygodności wyjaśnieniom M. W. (1) , przy jednoczesnym pominięciu przekonującego uzasadnienia tego rodzaju oceny pomimo tego, że osoba ta stanowiła ułomne źródło dowodowe, którego depozycje winny być przyjmowane z wyjątkową ostrożnością, 5/ art. 7 kpk w zw. z art. 410 kpk poprzez dokonanie nieprawidłowej, niezgodnej z doświadczeniem życiowym i prawniczym oceny druku „Oświadczenia” z dn. 26.12.2016r„ przedstawionego E. H. (1) w jego biurze, podczas wizyty M. K. (1) , J. W. (1) , B. P. (1) i C. B. (1) w dn. 30.12.2016r. - skutkującą błędnymi ustaleniami faktycznymi w postaci nadania temu dokumentowi istotnego waloru dowodowego, obciążającego między innymi D. R. (1) ; 6/ art. 7 kpk w zw. z art. 410 kpk poprzez dowolne przyjęcie, że informacja o wizycie E. H. (1) na Policji w dn. 29.12.2016r., przekazana przez M. K. (1) w korespondencji z E. H. (1) , poprzedzającej ich spotkanie w dn. 30.12.2016r., miała istotne znaczenie dowodowe - skutkujące błędnymi ustaleniami faktycznymi w postaci przyjęcia, że okoliczność ta stanowi dowód obciążający D. R. (1) , 7/ art. 7 kpk w zw. z art. 410 kpk poprzez dowolną ocenę materiałów z akt umorzonego prawomocnie dochodzenia, dotyczącego zamieszczenia znieważających napisów dotyczących rodziców E. H. (1) - skutkującą błędnymi ustaleniami faktycznymi w postaci przyjęcia, że okoliczności te stanowią dowód obciążający między innymi D. R. (1) . ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny Uwagi ogólne dotyczące wszystkich apelacji Na wstępie dla porządku należy wskazać na kilka ogólnych kwestii, które odnoszą się do wszystkich apelacji. Po pierwsze w apelacjach obrońców podnoszone są jednocześnie zarzuty naruszenia prawa materialnego oraz zarzuty błędnej oceny dowodów i błędnych ustaleń faktycznych. Jednocześnie podnoszone są także zarzuty naruszenia art. 7 kpk oraz art. 5 par 2 kpk . Z utrwalonego orzecznictwa i poglądów doktryny wynika jednoznacznie, że takie konstruowanie apelacji jest błędne. Nie można w taki sposób łączyć zarzutów naruszenia prawa materialnego oraz błędów w ocenie materiału dowodowego i w ustaleniach faktycznych. Zarzut naruszenia prawa materialnego może być skutecznie podnoszony wówczas, gdy strona apelująca nie kwestionuje oceny dowodów oraz poczynionych ustaleń faktycznych. To samo tyczy się równoczesnego powoływania zarzutów dotyczących art. 7 kpk i 5 par 2 kpk . Zarzuty takie wykluczają się wzajemnie. Przypomnieć też należy, że zasady określone w art. 7 i 410 kpk dotyczą nie tylko sądu, ale także i stron postępowania, które zarzucając sądowi naruszenie tych przepisów, także muszą tych przepisów przestrzegać. Zatem powoływanie się w apelacji na tylko niektóre dowody i na wyrwane z kontekstu wypowiedzi także narusza wskazania wynikające z ww. przepisów. Należy tu przywołać orzeczenie Sądu Najwyższego: Obowiązek dokonywania oceny wiarygodności materiału dowodowego w oparciu o wszechstronną, zgodną z zasadami logicznego rozumowania, wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego analizę, dotyczy nie tylko sądu orzekającego, ale także skarżącego, który zmierza do podważenia zasadności rozstrzygnięcia poprzez zanegowanie oceny dowodów stanowiących jego podstawę. Obowiązkiem skarżącego jest wykazanie, jakich konkretnych uchybień dopuścił się sąd w kontekście zasad wiedzy (w szczególności logicznego rozumowania) oraz doświadczenia życiowego, oceniając zebrany materiał dowodowy (vide postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 28 grudnia 2017 r., sygn. akt II KK 424/17, Legalis nr 1713865). Wskazać również należy, że od 1 lipca 2015 r. sąd odwoławczy stał się sądem reformatoryjnym, co oznacza, że jest uprawniony, a wręcz zobowiązany do wnikliwej oceny materiału dowodowego zgromadzonego w aktach i dokonuje kontroli odwoławczej przez pryzmat tych dowodów, a nie przez pryzmat sporządzonego przez sąd I instancji uzasadnienia. Zatem nawet zawierające błędne tezy, czy też mało wnikliwe, pozbawione szczegółowości uzasadnienie sądu rejonowego, nie może być podstawą do uchylenia wyroku tego sądu, jeśli wydany przez ten sąd wyrok jawi się jako prawidłowy w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Sąd Odwoławczy dysponuje zatem uprawnieniem do dokonania pogłębionej oceny materiału dowodowego i przedstawienia jej w swoim uzasadnieniu. Przypomnieć także należy, że sąd odwoławczy co do zasady jest związany zarzutami apelacyjnymi i dokonuje kontroli w ich ramach, co szczególnie ma znaczenie w kontekście zarzutów na niekorzyść, gdyż w tym zakresie nie ma żadnych wyjątków, które pozwalałyby na orzekanie na niekorzyść w zakresie przekraczającym ściśle interpretowane zarzuty na niekorzyść. Apelacja obrońcy oskarżonej D. R. (1) adw. K. S. Obrońca oskarżonej zarzucił orzeczeniu sądu rejonowego obrazę prawa materialnego, tj. art. 18 par 2 kk , polegająca na nieprawidłowej ocenie znamion podżegania i przyjęciu, że podżeganie może polegać na akceptowaniu bliżej nieokreślonego planu działania, bliżej nieokreślonym wpływaniu na zachowania innych osób, godzeniu się na taką a nie inna formę załatwienia sprawy, przekazaniu bliżej nieustalonym osobom informacji niemających związku z ewentualnym podżeganiem, nieinstruowaniu sprawców, ale godzeniu się na nielegalny sposób działania wobec pokrzywdzonego – w sytuacji, gdy wszystkie opisane zachowania sią irrelewantne dla odpowiedzialności karnej za podżeganie. Odnosząc się do tego zarzutu należy wskazać, że podżeganie to namawianie w różnej formie do popełnienia przestępstwa, chcąc, aby osoba podżegana popełniła przestępstwo. W ocenie Sądu Odwoławczego materiał dowodowy zgromadzony w tej sprawie jednoznacznie wskazuje, że D. R. (1) chciała, żeby doszło do przestępstwa zmuszenia pokrzywdzonego za pomocą groźby bezprawnej do oczekiwanego przez oskarżoną zachowania. Chciała, aby osoby wyszukane i namówione przez pozostałych podżegaczy czyli przez E. S. (1) , M. W. (1) , J. C. (1) i J. M. (1) popełniły konkretne przestępstwo w stosunku do E. H. (1) – przestępstwo zmuszenia do określonego zachowania za pomocą groźby, czyli wypełniające znamiona stypizowane w art. 191 par 1 kk . Niewątpliwie w oparciu o ustalone okoliczności należy uznać, że celem działania oskarżonej było wycofanie przez pokrzywdzonego wszystkich spraw sądowych i prokuratorskich, jakie zapoczątkował i które były wówczas w toku. Mowa jest o takim celu działania od samego początku zdarzeń objętych aktem oskarżenia w tej sprawie. Wyjaśniają o tym współoskarżeni, którzy jako pierwsi (oprócz E. S. (1) ) mieli kontakt z oskarżoną. Chodzi tu o spotkanie w hotelu (...) w dniu 13 grudnia 2016 r., w którym poza oskarżoną i E. S. (1) brali udział M. W. (1) i J. C. (1) . Na tym spotkaniu była mowa właśnie o tym, że pokrzywdzony nie daje D. R. (1) spokoju, prowadząc przeciwko niej różne postępowania i jej celem jest szybkie doprowadzenie do zakończenia tej sytuacji. Na ten moment postępowania takie były prowadzone w prokuraturze i w sądzie, a co jest szczególnie istotne - w listopadzie 2016 r. zapadł prawomocny wyrok orzekający, że D. R. (1) ma oddać pokrzywdzonemu pierścionek zaręczynowy. Ten niekorzystny dla D. R. (1) wyrok zapoczątkował szereg zdarzeń i bardzo istotnie zaostrzył istniejący już między nią a E. H. (1) konflikt. Z zeznań E. H. (1) wynika, że w pierwszej połowie grudnia 2016 r. o wydanie tego pierścionka zwrócił się do oskarżonej komornik. W sprawie III K 720/16 w tym czasie wpłynął do Sądu Rejonowego dla Warszawy Mokotowa akt oskarżenia i na styczeń 2017 r. został wyznaczony termin rozprawy. W sprawie III K 1127/16 zostało wydane postanowienie o przedstawieniu oskarżonej zarzutów, została ona przesłuchana w charakterze podejrzanej, na 22 grudnia 2016 r. wyznaczony był termin zaznajomienia z materiałami postępowania. 29.12.2016 r akt oskarżenia w tej sprawie wpłynął do sądu. Jednocześnie sama oskarżona też podejmowała przeciwko pokrzywdzonemu czynności prawne – między innymi wzywała go do zapłaty kwoty (...) zł w oparciu o akt notarialny z 2015 r., co – jak sama wyjaśniła – nie przyniosło rezultatów i pokrzywdzony „śmiał się z tych wezwań”. Kwestia „wycofania” ww. spraw zapoczątkowanych przez E. H. przewija się przez cały „proces pozyskiwania” osób, które miały pójść do E. H. (1) oraz w wypowiedziach kierowanych do niego podczas obu wizyt współoskarżonych (wykonawców) u pokrzywdzonego a sygnatury postępowań zostały też wskazane w pisemnym oświadczeniu, do którego podpisania pokrzywdzony był zmuszany 30 grudnia 2016 r. Sygnatury tych postępowań przesyłał też E. S. (1) sms-m J. C. (1) w dniu 14 grudnia 2016 r. (k. 1150). W ocenie sądu odwoławczego są to okoliczności, które jednoznacznie świadczą o udziale oskarżonej w zarzucanym jej czynie, gdyż wskazują na to, że oskarżona miała motyw do takich działań. Do tego należy dodać niewiarygodne - zdaniem sądu odwoławczego – wyjaśnienia D. R. (1) , że nie przekazywała E. S. (1) sygnatur tych spraw, jak i niewiarygodne wyjaśnienia E. S. (1) co do tego, jak wszedł w posiadanie dokładnych danych tych spraw, które są ujęte w owym oświadczeniu, do którego sporządzenia się przyznał i które wcześniej przesyłał J. C. . To samo dotyczy dokładnych danych pokrzywdzonego i jego rodziny, kartka z którymi została zatrzymana przy M. K. (2) w momencie jego zatrzymania w dniu 30 grudnia 2016 r. Doświadczenie życiowe i logika wskazują, że zostały te dane przekazane E. S. (1) przez D. R. (1) , z którą był wówczas w związku. Za wiarygodne zdaniem sądu odwoławczego uznać należy wyjaśnienia M. W. (1) w tym zakresie, że to D. R. (1) podyktowała te dane E. S. (1) , a on je zapisał i przekazał W. i C. , aby oni z kolei przekazali te dane tym osobom, które pójdą do E. H. (1) . Analiza pismoznawcza potwierdziła, że zapisy te sporządził E. S. (1) . Dane co do siedziby i miejsca zamieszkania pokrzywdzonego w W. wykorzystał zresztą także J. C. (1) , co wynika z wyjaśnień M. K. i M W. , że C. , lub osoby, którym to zlecił, śledziły, gdzie porusza się po W. pokrzywdzony. Również sam C. był pod biurem pokrzywdzonego zarówno przed pierwszą wizytą wykonawców, jak i w czasie drugiej wizyty. Został nawet wtedy zatrzymany, ale po nieprawdziwym oświadczeniu, że tylko tamtędy przejeżdżał, został wypuszczony. Niewątpliwie także od D. R. (1) pochodził filmik z nagraniem E. H. w czasie czynności (...) . Za całkowicie niewiarygodne uznać należy wyjaśniania oskarżonej, że ona nic o tym nie wie. Natomiast za wiarygodne uznać należało wyjaśnienia M. W. (1) oraz D. B. (1) , którzy ten filmik widzieli, że osobą, która ten film przekazała M. W. (1) był E. S. (1) . Również M. K. twierdził, że od J. C. dowiedział się, że jest taki filmik i że w jego posiadaniu jest D. R. (1) . M. W. (1) i D. B. (1) wskazali, że oglądając ten filmik nie mieli wątpliwości, że osobą nagrywającą E. H. (1) podczas czynności (...) była D. R. (1) . Poznali ją po głosie i śmiechu a M. W. (1) wskazał także na widoczne na filmie ramię kobiety trzymającej telefon i nagrywającej, na którym był widoczny (...) , który oskarżona ma na ramieniu. W ocenie sądu odwoławczego dowody te w połączeniu z zeznaniami E. H. (1) , które nie były przez obrońców kwestionowane, dają podstawę do ustalenia, że to oskarżona była autorką tego filmiku. Doświadczenie życiowe i logika wskazują, że skoro następnie E. S. (1) przekazał ten film M. W. (1) , to oznacza, że E. S. (1) filmik ten przekazała D. R. (1) . Wszak powstał ten filmik znacznie przed znajomością obojga oskarżonych, powstał, kiedy D. R. (1) była w związku z E. H. (1) . Przypomnieć też należy, że M. W. (1) wyjaśniał, że E. S. pokazywał im ten filmik w czasie spotkania w hotelu (...) w obecności D. R. (1) , która się z tego śmiała i mówiła „ (...) ” oraz, że byłoby dla pokrzywdzonego kompromitujące, gdyby ten filmik zobaczyli jego rodzice, którzy (...) . Film ten następnie był przedmiotem szantażu wypowiadanego przez współpodejrzanych, którzy udali się do pokrzywdzonego, podczas obu spotkań. Podkreślić przy tym należy, że wedle wyjaśnień oskarżonego M. W. (1) , D. R. (1) mówiła, że jest to jej tajna broń. Natomiast zarówno J. C. (1) jak i M. W. (1) wyjaśnili, że E. S. (1) dawał przyzwolenie na wykorzystanie tego filmu do szantażu, jeśli będzie taka potrzeba. Na udział oskarżonej w tym przestępstwie w formie podżegania wskazują także wyjaśnienia M. W. (1) i J. C. (1) , że E. S. (1) wielokrotnie skarżył się im, że jest w tej sprawie naciskany przez D. R. (1) . Ponaglał ich, mówił, że D. R. (1) nazywa go nieudacznikiem, że nie umie tego szybko załatwić. Również D. B. (1) zeznał, że słyszał, jak E. S. (1) mówił do M. W. , że D. R. (1) ma pretensje, że nic się w tej sprawie nie dzieje. Za wiarygodne uznać też należało wyjaśnienia oskarżonego W. , że spotkanie z D. R. (1) w hotelu (...) w dniu 13 grudnia 2016 r. zostało zorganizowane po to, aby na tym spotkaniu przedstawić oskarżonej plan działania w tej sprawie. Zestawienie wyjaśnień tego oskarżonego z wyjaśnieniami J. C. (1) prowadzi do wniosku, że prawdziwe są wyjaśnienia tego pierwszego, który twierdził, że nie było to pierwsze spotkanie z udziałem E. S. i J. C. . Było zaś pierwszym, w którym uczestniczyła D. R. (1) . Przypomnieć należy, że J. C. twierdził, iż na spotkanie z D. R. (1) w dniu 13 grudnia 2016 r. zaprosił go nagle telefonicznie M. W. i dopiero na tym spotkaniu po raz pierwszy dowiedział się o „kłopotach” oskarżonej z E. H. (1) . Tymczasem z analizy telefonów, stanowiącej dowód w tej sprawie, wynika, że już dzień wcześniej J. C. (1) przesyłał M. W. (1) dane J. M. (1) . Również z zeznań D. B. wynika, że zanim doszło do spotkania w Hotelu (...) , w którym uczestniczyła D. R. (1) , były wcześniej spotkania w W. M. W. z E. S. , a w co najmniej jednym z nich uczestniczył J. C. . Na udział D. R. (1) w podżeganiu wskazują także wyjaśnienia J. M. (1) , który opowiedział o rozmowie telefonicznej z oskarżoną podczas spotkania w Radio (...) , podczas której zwracała się do niego „ (...) ”, co jednoznacznie wskazuje, że wiedziała o jego roli w tym przedsięwzięciu, a E. S. oddając mu wtedy słuchawkę powiedział do D. R. (1) : „ (...) ”. Na udział oskarżonej w tym procederze wskazują też wiarygodne wyjaśniania M. W. , kiedy opisywał swoją wizytę w mieszkaniu oskarżonej oraz kiedy opisywał obawy oskarżonej i E. S. (1) po zatrzymaniu wykonawców w dniu 30 grudnia 2016 r. oraz ich zadowolenie, kiedy okazało się, że zatrzymani zostali zwolnieni z komisariatu po przesłuchaniu i nie wskazali na ich udział. Na udział oskarżonej wskazuje też to, że niezwłocznie po uzyskaniu informacji od N. o wizycie pokrzywdzonego na policji, przekazała tę informację pozostałym podżegaczom za pośrednictwem S. . Z wyjaśnień M. W. i J. M. wynikało, że przekazanie tej informacji miało taki cel, żeby ostrzec osoby, które się wybierały na drugie spotkanie do E. H. . Kolejny zarzut z tej apelacji obrońcy dotyczy tego, że mimo, iż sąd wskazał na zasadę specjalności art. 245 w stosunku do 191 par 1 kk , to i tak skazał za przestępstwo kwalifikowane kumulatywnie z tych obu przepisów, a jest to zbieg pomijalny, zatem w kwalifikacji nie powinien się znaleźć art. 191 par 1 kk . Zarzut ten jest całkowicie niezasadny. Kwalifikacja z art. 245 kk nie wyczerpywała całej zawartości kryminalnej czynu. Oprócz zmuszania do wycofania spraw z sądów miało miejsce zmuszanie pokrzywdzonego do szeregu innych zachowań: do zaniechania egzekucji pierścionka, podpisania oświadczenia, iż pokrzywdzony zapłaci oskarżonej (...) zł, do zaniechania wszelkich publicznych i prywatnych negatywnych wypowiedzi na temat D. R. (1) i do zaniechania podejmowania przeciwko niej wszelkich działań prawnych. W tych okolicznościach kwalifikacja kumulatywna z art. 191 par 1 kk i 245 kk jest jak najbardziej prawidłowa. Odnosząc się do dalszych argumentów zawartych w apelacji wskazać należy, że niezasadne i wielce nieprofesjonalne jest powoływanie się przez obrońcę na rzekomą treść ustnego uzasadnienia wyroku, tym bardziej, że obrońca sam przyznaje, że nie brał udziału w ogłoszeniu wyroku o osobiście owego uzasadnienia nie słyszał. Obrońca wywodzi z całości pisemnego uzasadnienia, że sąd rejonowy nie miał przy wyrokowaniu pewności, że oskarżona dopuściła się zarzucanego czynu i jednocześnie zarzuca sądowi naruszenie art. 7 i 410 kpk , wskazując, że sąd nieprawidłowo oceniając dowody, nadał pojęciu podżegania nieznane ustawie znaczenie. Wedle obrońcy naruszenie art. 7 kpk dotyczy przede wszystkim wyjaśnień współoskarżonych. Podnosi też obrońca, że nie ujawniły się okoliczności wskazujące na zamiar bezpośredni po stronie oskarżonej. Podżegacz musi chcieć nakłonić inną osobę do dokonania czynu zabronionego, a materiał dowodowy – zdaniem obrońcy, nie potwierdza, aby oskarżona podjęła działania zmierzające do nakłonienia, a samo dokonanie przybrało formę do realizacji której oskarżona nikogo nie nakłaniała. Odnosząc się do tych zarzutów wskazać należy, że sąd odwoławczy w całej rozciągłości ich nie podziela. Materiał dowodowy wskazuje, że niewątpliwie oskarżona nakłaniała wprost E. S. (1) , M. W. (1) i J. C. (1) , a nakłanianie innych było pośrednie – za pośrednictwem E. S. , M. W. , J. C. i J. M. . Z wyjaśnień M. W. wynika, że podczas spotkań E. S. mówił o tym, że D. R. (1) ( E. S. w tych wypowiedziach określał oskarżoną mianem (...) ) go ponagla, że mówiła mu, że jest nieudacznikiem, że nie potrafi tego załatwić, że nie chce z tego powodu z nim rozmawiać. Niewątpliwie D. R. brała udział w spotkaniu w hotelu (...) 13 grudnia 2016r., do czego ani ona ani E. S. (1) się nie przyznawali, a co zostało w sposób jednoznaczny potwierdzone nie budzącym wątpliwości materiałem dowodowym (zapis z kamer, zeznania D. B. , zdjęcie z D. B. wykonane w tym dniu). Na tym spotkaniu został jej przedstawiony plan działania, który został uzgodnione na wcześniejszym spotkaniu E. S. , M. W. i J. C. . Z wyjaśnień M. W. (1) wynika, że wtedy oskarżona i E. S. (1) powiedzieli, że dadzą każde pieniądze za załatwienie tej sprawy, co zresztą nastąpiło, bo między E. S. a M. W. i J. C. została ustalona kwota 300 000 zł. i znaczną jej część oskarżony E. S. przekazał M. W. i J. C. w dniu 14 grudnia 2016 r., a ci w niewielkim zakresie podzieli się tymi pieniędzmi z J. M. , M. K. , C. B. i J. W. . Mimo, że oskarżona osobiście z J. M. spotkała się dopiero w styczniu 2017r., to z jego wyjaśnień wynika, że podczas jednego ze spotkać w Radio (...) E. S. dał mu słuchawkę telefonu, kiedy rozmawiał z D. R. i ona się wtedy z J. M. (1) przywitała używając sformułowania „ (...) ”. To oznacza, że była wprowadzona w temat, bo tak był określany J. M. przez J. C. i M. W. w tej sprawie. Ponadto D. R. nie miała z nim wcześniej żadnego kontaktu, zatem takie przywitanie i to z inicjatywy oskarżonej lub E. S. , bo nie prosił o to J. M. , jednoznacznie wskazuje, że oskarżona czynnie uczestniczyła w przestępczych działaniach pozostałych podżegaczy. J. M. wyjaśnił, że E. S. (1) dając mu telefon powiedział do D. R. „ (...) ” (k. 1457). Wiarygodne są też wyjaśnienia M. W. odnośnie rozmów z D. R. w Z. , że wiedząc o zatrzymaniu w dniu 30 grudnia 2016r. osób, które poszły do E. H. (1) , pytała, czy oni nic nie powiedzą (chodziło o udział jej i E. S. ) i ucieszyła się z informacji, że po przesłuchaniach zostali wypuszczeni. M. W. wyjaśnił też, że E. S. (1) deklarował, że gdyby było trzeba, to on weźmie wszystko na siebie, byle nie ujawniać udziału w tym procederze D. R. (1) . To współgra dowodowo z wyjaśnieniami zarówno oskarżonej, jak i E. S. , kiedy zaprzeczali oni, że D. R. miała jakikolwiek kontakt z M. W. i J. C. przed styczniem 2017 r. M. W. wyjaśnił też, że po pierwszej wizycie u E. H. E. S. się niecierpliwił, że nic nie zostało załatwione, mówił, że „ (...) ”, zażądał spotkania z M. ( (...) ). M. W. wyjaśnił też, że przed Świętami Bożego Narodzenia był razem z E. S. w mieszkaniu oskarżonej i wówczas ona pytała o „postępy w akcji”, że oboje z E. S. wykazywali niezadowolenie, że nic w sprawie nie ruszyło. M. W. wyjaśnił (k. 1249), że E. S. zwracał się do J. C. , czy ma już wszystko ustalone, „ (...) ”. Wyjaśnił też, że kiedy jechał z E. S. do banku po pieniądze, to E. S. mówił mu „ (...) ”. M. K. wyjaśnił też, że kiedy rozmawiał z J. C. po pierwszej wizycie u E. H. , to ten nie podzielił jego planu o „budowaniu gruntu”, tylko mówił, że sprawę trzeba załatwić szybko i na temat, że ta „ (...) ”. Wyjaśnił też, że wcześniej przed wszystkimi zdarzeniami J. C. powiedział mu, że „ (...) ”. On zapytał, jaka, a tamten odpowiedział, że D. R. (1) . M. W. wyjaśnił też, że po Nowym Roku, czyli po zatrzymaniu współpodejrzanych w biurze E. H. (1) , E. S. powiedział mu, że „ (...) ”. Fakt odbycia się takiego spotkania potwierdził też J. M. , który nawet w czasie tego spotkania zrobił sobie zdjęcie z D. R. (1) . Niewątpliwie było to inne spotkanie niż to, które miało miejsce 17 stycznia 2017 r., gdyż zdjęcie J. M. z D. R. (1) nosi datę 5 stycznia 2017. J. C. kiedy opisał pierwsze spotkanie w hotelu (...) to powiedział, że D. R. (1) się temu przysłuchiwała, mówiła, że „ (...) ”. Obrońca uzasadnia tezę o braku udziału oskarżonej w przestępstwie podnosząc, że nie tworzyła ona treści oświadczenia, nie znała nawet jego treści i nie wiedziała jak zachowają się współoskarżeni w bezpośrednim kontakcie z E. H. (1) . Tezy te w ocenie sądu są niezasadne. Nawet jeśli oskarżona nie tworzyła oświadczenia fizycznie na komputerze, to doświadczenie życiowe i logika wskazują, że miała udział w jego tworzeniu, bo w jego treści jest szereg danych, których E. S. nie mógł mieć od kogoś innego, jak tylko od D. R. (1) . W wyjaśnień M. W. wynika też jednoznacznie, że już na spotkaniu 13 grudnia 2016 r. D. R. (1) mówiła, że osoby, które pójdą do E. H. mają spowodować, żeby on podpisał oświadczenie, a jego treść przygotuje E. S. (1) . Nie ma natomiast znaczenia to, że oskarżona nie wiedziała dokładnie, jak zachowają się wykonawcy, gdyż nie o to chodzi w przestępstwie podżegania. Podżegacz odpowiada za to, do czego podżegał. Zatem jeśli wykonawcy podjęli inne wykraczające poza to, do czego byli podżegani, działania, to to należy traktować jako ich eksces, ale nie ekskulpuje oskarżonej jako podżegacza. Nawet niewykonanie przez osobę podżeganą tego, do czego była podżegana, nie ekskulpuje podżegacza, jeśli tylko podżegacz zdołał wzbudzić zamiar u osoby podżeganej. Niewątpliwie jednak w tej sprawie wykonawcy wykonali to, do czego byli podżegani. Posługiwali się przy tym danymi, które od oskarżonej pochodziły – szantaż filmem, groźby, że pokrzywdzony nie będzie mógł prowadzić działalności, że służby mu to uniemożliwią, że będzie kontrolowany, będzie miał kontrole urzędu skarbowego. Ten sposób działania w stosunku do pokrzywdzonego został przekazany przez C. i W. , a ten przekazał to M. K. (1) . J. M. (1) jednoznacznie to przyznał. M. W. wyjaśnił, że E. S. pokazywał jemu i J. C. ów film z E. H. w obecności D. R. i ona się z tego śmiała i mówiła, co by to było, gdyby jego rodzina zobaczyła ten film. Z wyjaśnień M. W. wynika, że na spotkaniu 13 grudnia 2016 r. oskarżonej zostały przekazane informacje, jak będą wyglądały dalsze działania, a następnie te same informacje zostały przekazane J. M. . Zostało mu przekazane to, co zostało uzgodnione na spotkaniu z oskarżoną w hotelu (...) . Nie ma znaczenia to, że niektórych ze współoskarżonych oskarżona nawet nie widziała, nie znała i nie wydawała im bezpośrednio żadnych poleceń. Pamiętać należy, że oskarżonej został przypisany czyn polegający na podżeganiu oraz zostało jej przypisane współdziałanie z innymi podżegaczami. Należy tu zatem odesłać do tez z orzecznictwa i doktryny, na czym polega działanie wspólnie i w porozumieniu oraz na czym polega podżeganie. Przywołać w tym miejscu należy istotne wypowiedzi z doktryny i orzecznictwa na ten temat. I tak w komentarzu pod red. A. Zolla i W. Wróbla czytamy: „W wypadku współdziałania wielu osób w popełnieniu przestępstwa, gdy nie każdy ze współdziałających wypełnia swoim zachowaniem wszystkie opisane w przepisie części szczególnej znamiona typu, pojawia się konieczność stworzenia ustawowej podstawy rozszerzenia zakresu odpowiedzialności karnej. W przeciwnym bowiem wypadku odpowiedzialność karna ograniczałaby się wyłącznie do odpowiedzialności sprawcy pojedynczego, co z oczywistych powodów byłoby niezadowalające z uwagi na kryminalnopolityczne potrzeby karania (zob. szerzej P. Kardas, Teoretyczne... , s. 17 i n.; tenże, Sprawstwo i współdziałanie... , s. 832 i n.). Taką rozszerzającą zakres odpowiedzialności karnej funkcję pełni w polskim systemie prawa karnego art. 18 k.k. , określając podstawy odpowiedzialności za sprawcze oraz niesprawcze formy współdziałania w popełnieniu czynu zabronionego. Podżeganie i pomocnictwo zostały w polskim kodeksie karnym opisane w sposób złożony, tak iż część znamion określona została w art. 18 § 2 i 3 , pozostałe zaś znamiona w odpowiednim przepisie części szczególnej. Artykuł 18 § 2 i 3 stanowi zatem przepis zrębowy, który jest uzupełniany przez przepisy części szczególnej. W konsekwencji podżeganie i pomocnictwo stanowią na gruncie polskiego kodeksu karnego odrębne typy czynu zabronionego, charakteryzujące się samodzielnymi znamionami różniącymi się od znamion odmian sprawczych (podobnie kwestię tę zdaje się ujmować SN, stwierdzając w wyroku z dnia 2 października 2002 r., IV KKN 109/00, że "przestępstwo podżegania nie miało na tle obowiązywania przepisów Kodeksu karnego z 1969 r. ( art. 18 § 1 w zw. z art. 20 § 2 d. k.k. ), jak i nie ma w świetle uregulowania tej formy zjawiskowej przestępstwa w nowym Kodeksie karnym z 1997 r. - charakteru skutkowego"; zob. też wyrok SA w Lublinie z dnia 29 kwietnia 1997 r., II AKa 30/97, Prok. i Pr.-wkł. 1998, nr 6, poz. 22; wyrok SA w Krakowie z dnia 24 kwietnia 1996 r., II AKa 104/96, KZS 1996, z. 5-6, poz. 55; A. Zoll, Czy podżeganie... , s. 713 i n.; A. Liszewska, Współdziałanie... , s. 108 i n.). Kwestię tę jednoznacznie przesądził SN, stwierdzając, że: "Definicja czynu zabronionego (...) zamieszczona w art. 115 § 1 k.k. , w żadnym swym fragmencie nie wskazuje na wąską interpretację. W szczególności sformułowanie, że chodzi o zachowanie "o znamionach określonych w ustawie karnej" obejmuje swoim zakresem również część ogólną Kodeksu karnego , w której właśnie określa się znamiona podżegania i pomocnictwa. Na gruncie doktrynalnym zwięźle wyraził to A. Zoll, stwierdzając, że "podżeganie i pomocnictwo nie są postaciami zjawiskowymi tego przestępstwa, które realizuje sprawca. Są to samodzielne formy sprawcze, ale innych przestępstw o opisie typu składającym się z charakterystyki formy uzupełnionej opisem tego typu, do którego popełnienia nakłaniano lub udzielano pomocy" (A. Zoll, Czy podżeganie... , s. 726). W przypadku współdziałania przestępnego polskie rozwiązanie prowadzi - tak samo jak model jednolitego sprawstwa - do przypisania każdemu ze współdziałających odrębnego przestępstwa ( quot delinquentes, tot delicta ), którego znamiona określone są w art. 18 § 1, 2 i 3k.k. oraz odpowiednim przepisie części szczególnej. SN stwierdził w uchwale z dnia 21 października 2003 r., I KZP 11/03, że "podżeganie może być popełnione w formie usiłowania, i to zarówno wtedy, gdy usiłujący bezskutecznie nakłania do czynu zabronionego o znamionach określonych w przepisach części szczególnej Kodeksu karnego , jak i wtedy, gdy bezskutecznie nakłania do czynu zabronionego o znamionach podżegania" (por. też wyrok SN z dnia 2 października 2002 r., IV KKN 109/00). „ Definicja czynu zabronionego (...) zamieszczona w art. 115 § 1 k.k. w żadnym swym fragmencie nie wskazuje na wąską interpretację tego pojęcia. W szczególności sformułowanie, że chodzi o zachowanie "o znamionach określonych w ustawie karnej" obejmuje swoim zakresem również część ogólną Kodeksu karnego , w której właśnie określa się znamiona podżegania i pomocnictwa. Jest zresztą w Kodeksie karnym szereg takich przepisów, w których używa się pojęcia "czyn zabroniony", przy czym nie budzi wątpliwości, że dotyczą one także takich czynów zabronionych, jak podżeganie i pomocnictwo" (uchwała SN z dnia 21 października 2003 r., I KZP 11/03). „Podżeganie (podobnie jako pomocnictwo) stanowi odmienny rodzajowo typ czynu zabronionego i jego znamieniem czynnościowym jest nakłanianie do popełnienia czynu zabronionego, zaś opis zachowania bezpośredniego wykonawcy jest zawarty w przepisie części szczególnej i określa przedmiot czynności nakłaniania" (postanowienie SN z dnia 3 sierpnia 2006 r., III KK 445/05). Identyczne stanowisko zajął SA w Białymstoku, podkreślając, że "podżegacz popełnia "własne" przestępstwo i jako postać zjawiskowa przestępstwa jest ono zrealizowane, w odróżnieniu od postaci sprawczych w momencie realizacji znamion tej postaci zjawiskowej (...)" (wyrok SA w Białymstoku z dnia 25 kwietnia 2002 r., II AKa 112/02) Znamię czynnościowe "nakłania", z uwagi na zgeneralizowany, ogólny charakter, wymaga w każdym przypadku doprecyzowania przez powiązanie go z charakterystyką czynu zabronionego stanowiącego przedmiot nakłaniania. Powiązanie nakłaniania z czynem zabronionym określonym w przepisie części szczególnej ma charakter pojęciowy. Określony w przepisie części szczególnej czyn zabroniony konkretyzuje czynność sprawczą, wskazując zachowanie, którego dokonanie przez inną osobę jest celem nakłaniającego. W konstrukcji znamion podżegania opis czynu zabronionego zawarty w przepisie części szczególnej pełni inną rolę niż w przypadku poszerzonych form sprawstwa. Przy sprawczych postaciach współdziałania przepis części szczególnej określa drugi element znamion strony przedmiotowej, czynność wykonawczą współdziałającego, której wypełnienie stanowi warunek odpowiedzialności za sprawstwo. W przypadku podżegania znamiona typu czynu zabronionego określają jedno tylko zachowanie sprowadzające się do nakłaniania innej osoby do popełnienia czynu zabronionego , przepis części szczególnej jedynie dookreśla właściwą czynność podżegacza. Znamiona podżegania w żadnym zakresie nie obejmują zachowania bezpośredniego wykonawcy i nie ujmują tego zachowania jako elementu znamion czynnościowych. Podżeganie nie określa bowiem technicznej formy wykonania określonego w części szczególnej czynu zabronionego poprzez nakłonienie innej osoby do jego popełnienia, lecz stanowi podstawę odpowiedzialności za odrywające się od wykonania przez bezpośredniego wykonawcę czynu zabronionego nakłonienie do popełnienia tego czynu (trafnie wskazuje SN, że sprawstwo kierownicze jest czymś różnym od podżegania i pomocnictwa, nie wystarcza zatem do przyjęcia sprawstwa nakłanianie czy ułatwianie czynu przestępnego - wyrok SN z dnia 22 grudnia 1987 r., IV KR 412/87, OSNPG 1988, nr 12, poz. 123; por. też wyrok SA w Białymstoku z dnia 25 kwietnia 2002 r., II AKa 112/02). W piśmiennictwie podkreśla się, że określony w przepisie części szczególnej czyn zabroniony musi być uświadomiony przez podżegacza, nie musi być jednak w żadnym zakresie urzeczywistniony , bowiem urzeczywistnienie (dokonanie) tego czynu przez bezpośredniego wykonawcę pozostaje poza strukturą znamion podżegania (por. A. Zoll (w:) K. Buchała, A. Zoll, Kodeks... , s. 182; P. Kardas, Teoretyczne... , s. 570; R. Dębski, O teoretycznych... , s. 105). Relacja czynności nakłaniania i określonego w przepisie części szczególnej czynu zabronionego ma charakter intencjonalny w tym sensie, że nakłaniający przedmiotem czynności nakłaniania czyni odzwierciedlenie w swojej świadomości konkretnej normatywnej charakterystyki zachowania, do popełnienia którego nakłania inną osobę (por. P. Kardas, Teoretyczne... , s. 571; A. Zoll, Podstawy... , s. 35; A. Wąsek, Odpowiedzialność... , s. 84). Trafnie podkreśla SN, że "zachowanie bezpośredniego wykonawcy nie należy do znamion podżegania i nie ma wpływu na dokonanie przestępstwa w formie podżegania. Oznacza to, że znamiona podżegania zrealizowane są w całości w chwili, gdy podżegający nakłonił sprawcę do popełnienia czynu zabronionego, ich byt jest niezależny od stadium realizacji przestępstwa przez sprawcę" (postanowienie SN z dnia 3 sierpnia 2006 r., III KK 445/05). Dla dokonania podżegania konieczne jest ukończenie czynności nakłaniania oraz wywołanie u osoby nakłanianej zamiaru podjęcia określonego zachowania (działania lub zaniechania). Stanowisko takie SN potwierdził, dokonując niewielkiej korekty poglądu wyrażonego w uchwale z dnia 21 października 2003 r., I KZP 11/03, w wyroku z dnia 28 listopada 2006 r. stwierdzając, że "przekonywający jest pogląd uznający podżeganie za przestępstwo skutkowe, którego skutkiem jest wywołanie zjawiska psychicznego w postaci zamiaru bądź decyzji popełnienia czynu zabronionego przez nakłanianego" (wyrok SN z dnia 28 listopada 2006 r., III KK 156/06; zob. też postanowienie SN z dnia 3 sierpnia 2006 r., III KK 445/05; wyrok SN z dnia 3 kwietnia 2006 r., V KK 316/05) oraz to, że "biorąc pod uwagę, iż wywołanie u innej osoby woli popełnienia czynu zabronionego jest istotą podżegania, uprawnione jest twierdzenie, że zachowanie się podżegacza, nawet już zakończone, który, chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego i nakłaniając ją do tego, nie osiągnął skutku w postaci wywołania u tej osoby zamiaru popełnienia takiego czynu, przybiera klasyczny kształt usiłowania popełnienia przestępstwa w tej postaci " (wyrok SA we Wrocławiu z dnia 8 czerwca 2006 r., II AKa 135/06, LEX nr 190471). Dla dokonania podżegania nie jest natomiast konieczne urzeczywistnienie czynu zabronionego przez osobę nakłanianą (por. wyrok SN z dnia 2 października 2002 r., IV KKN 109/00; wyrok SA w Białymstoku z dnia 25 kwietnia 2002 r., II AKa 112/02). Konstrukcja podżegania wymaga, aby nakłaniający miał świadomość normatywnej charakterystyki zachowania, do popełnienia którego nakłania , nie zawiera natomiast takiego warunku w odniesieniu do bezpośredniego wykonawcy. Ujmując swoisty skutek nakłaniania, stanowiący w istocie zjawisko ze sfery psychiki osoby nakłanianej, jako wywołanie u osoby nakłanianej zamiaru podjęcia określonego zachowania, znamiona podżegania nie przesądzają, jaki musi być stosunek psychiczny bezpośredniego wykonawcy do stanowiącego przedmiot nakłaniania czynu zabronionego . Z tej perspektywy możliwe są dwie sytuacje: czynność nakłaniania prowadzi do wywołania u osoby nakłanianej zamiaru popełnienia czynu zabronionego w rozumieniu art. 9 § 1 k.k. ; czynność nakłaniania skutkuje wywołaniem u osoby nakłanianej decyzji wykonania określonego zachowania (por. wyrok SN z dnia 10 maja 1982 r., Rw 317/82, OSNKW 1982, nr 10-11, poz. 72; uchwała SN z dnia 21 października 2003 r., I KZP 11/03). Przesądza to, że skutkiem podżegania (rezultatem czynności nakłaniania) jest wywołanie u innej osoby zjawiska psychicznego w postaci decyzji popełnienia czynu zabronionego (tak również SN w wyroku z dnia 10 maja 1982 r., Rw 317/82, stwierdzając, że "podżegaczem - w myśl art. 18 § 1 k.k. - jest ten, kto umyślnie, i to wyłącznie z zamiarem bezpośrednim, działa w celu wywołania u innej osoby decyzji dokonania czynu zabronionego"; identycznie SN w wyroku z dnia 3 kwietnia 2006 r., V KK 316/05, stwierdzając, że podżeganie "z punktu widzenia strony podmiotowej, realizuje się w działaniu ukierunkowanym na wywołanie u sprawcy decyzji (jako zjawiska psychicznego) popełnienia czynu zabronionego). Z perspektywy osoby nakłanianej znamiona podżegania wymagają indywidualizacji osoby nakłanianej. Oznacza to, że nakłanianie skierowane być musi albo do konkretnej osoby, albo do zindywidualizowanego kręgu osób. Trafnie akcentuje SA w Krakowie, że " podżegacz nie musi znać osobiście bezpośredniego wykonawcy, wystarczy, że jest to osoba konkretna, jednostka fizyczna, niekoniecznie zindywidualizowana w postępowaniu co do tożsamości z imienia i nazwiska " (wyrok SA w Krakowie z dnia 8 lutego 2006 r., II AKa 207/05, KZS 2006, z. 3, poz. 30). Znamiona podżegania nie określają w żaden sposób formy nakłaniania , co przesądza, że może być ono realizowane w dowolny sposób, byleby tylko z zachowania nakłaniającego można było odczytać, iż jest ono nakierowane na wywołanie u osoby nakłanianej decyzji popełnienia określonego zachowania (tak również SN w wyroku z dnia 10 maja 1982 r., Rw 317/82, stwierdzając, że "podżegaczem - w myśl art. 18 § 1 k.k. - jest ten, kto umyślnie, i to wyłącznie z zamiarem bezpośrednim działa w celu wywołania u innej osoby decyzji dokonania czynu zabronionego"; zob. też wyrok SN z dnia 3 kwietnia 2006 r., V KK 316/05, gdzie wskazano na "pojemny i syntetyczny sposób opisu znamienia czynnościowego podżegania przez czasownik "nakłania", który obejmuje wszelkie formy oddziaływania na wolę potencjalnego sprawcy zmierzającego do wywołania po jego stronie decyzji popełnienia czynu zabronionego" . W piśmiennictwie wskazuje się, że nakłanianie możliwe jest słowem, pismem, gestem, mimiką itp. Nakłanianie może przybierać postać prośby, groźby, polecenia, zlecenia, rady, propozycji, sugestii itp . Nakłanianie może objawiać się także poprzez przyjęcie lub aprobatę propozycji przedstawionej przez sprawcę , pod warunkiem jednak, że owa aprobata lub przyjęcie propozycji przez nakłaniającego prowadzić będzie w sposób kauzalny do zmiany nastawienia wolitywnego składającego propozycję, tak iż w wyniku aprobaty lub przyjęcia propozycji dojdzie po stronie bezpośredniego wykonawcy do - jak ujmuje to SN - "przekształcenia gotowości do popełnienia czynu zabronionego w decyzję o popełnieniu" (wyrok SN z dnia 3 kwietnia 2006 r., V KK 316/05) Strona podmiotowa podżegania określona została stosunkowo restryktywnie, ustawa wymaga bowiem, aby nakłaniający działał z zamiarem bezpośrednim Charakteryzując płaszczyznę intelektualną i wolitywną zamiaru, należy wskazać, że elementy przedmiotowe to: czynność nakłaniania oraz kwalifikacja prawna czynu, do dokonania którego podżegacz nakłania, wyobrażonego przez nakłaniającego. Umyślnością objęte jest jedynie potencjalne, tj. zamierzone przez nakłaniającego nastawienie osoby nakłanianej, które ma być następstwem skutecznie wykonanej czynności nakłaniania. Zarazem nastawienie zamierzone przez nakłaniającego może przybierać postać zamiaru osoby nakłanianej lub decyzji obejmującej określone przyszłe zachowanie. Zagadnienie odpowiedzialności nakłaniającego za eksces rozstrzygać należy w oparciu o zasadę indywidualizacji odpowiedzialności wyrażoną w art. 20 k.k. (por. uwagi do art. 20 ). Podżegacz ponosi bowiem odpowiedzialność karną w granicach swojego zamiaru, co przesądza, że elementy subiektywne wyznaczają granice odpowiedzialności za podżeganie. Podstawą odpowiedzialności za podżeganie jest zatem ten czyn zabroniony, do popełnienia którego podżegacz nakłonił inną osobę (por. L. Gardocki, Prawo karne... ., s. 93; A. Marek, Prawo karne... , s. 207 i n.). Popełnienie przez bezpośredniego wykonawcę czegoś więcej, a więc dopuszczenie się zachowania wykraczającego poza zakres objęty zamiarem nakłaniającego, nie ma znaczenia dla odpowiedzialności podżegacza i stanowić może jedynie podstawę odpowiedzialności bezpośredniego wykonawcy. Podobnie niewypełnienie w całości przez bezpośredniego wykonawcę czynu stanowiącego przedmiot nakłaniania (objętego zamiarem nakłaniającego) nie ma znaczenia dla przyjęcia, że podżeganie zostało dokonane, stanowić może jednak podstawę łagodniejszej odpowiedzialności podżegacza na zasadach określonych w art. 22 k.k. (por. A. Wąsek, Kodeks... , t. 1, s. 266; K. Buchała, A. Zoll, Polskie... , s. 311; A. Zoll (w:) K. Buchała, A. Zoll, Kodeks... , s. 191). W piśmiennictwie wskazuje się także na możliwość tzw. łańcuszkowego podżegania . Zagadnienie to obejmuje wypadki, w których nakłaniający nie ma możliwości oddziaływania na bezpośredniego wykonawcę i czynności nakłaniania kieruje na inną osobę, która następnie ma nakłonić bezpośredniego wykonawcę do popełnienia czynu zabronionego. Mając na uwadze fakt, iż podżeganie stanowi na gruncie polskiego kodeksu karnego odrębny czyn zabroniony, nie ma przeszkód w przyjęciu odpowiedzialności za podżeganie do podżegania (tzw. łańcuszkowe podżeganie) . Zagadnienie to stosunkowo jednorodnie rozstrzygane jest w orzecznictwie SN. W wyroku SN z dnia 3 grudnia 1964 r. stwierdzono, że podżegacz niemający bezpośredniego dostępu do osoby, którą chce nakłonić do pożądanego dla siebie działania, może posłużyć się osobą trzecią. Posłużenie się osobą trzecią w roli pośrednika nie odbiera działaniu cech podżegania (wyrok SN z dnia 3 grudnia 1964 r., VI KO 36/62, OSPiKA 1966, z. 10, poz. 12; zob. też uchwała SN z dnia 4 listopada 1966 r., VI KZP 33/66, OSNKW 1966, z. 12, poz. 127). Stanowisko aprobujące możliwość ponoszenia odpowiedzialności za tzw. łańcuszkowe podżeganie prezentują w polskim piśmiennictwie A. Wąsek ( Kodeks... , t. 1, s. 262-263); L. Gardocki ( Prawo karne... , s. 95); G. Rejman (G. Rejman (w:) E. Bieńkowska, B. Kunicka-Michalska, G. Rejman (red.), J. Wojciechowska, Kodeks... , s. 627-629). Możliwa jest też jednoczesna realizacja znamion podżegania oraz jednej ze sprawczych postaci współdziałania. Możliwy jest też zbieg przepisów określających podstawy odpowiedzialności za podżeganie z przepisami określającymi podstawy odpowiedzialności za pomocnictwo. W orzecznictwie Sądu Najwyższego, podobnie jak w doktrynie, nie ma wątpliwości co do tego, że konstrukcja podżegania (i pomocnictwa) nie ogranicza tych form działania do bezpośredniego kontaktu podżegacza (i pomocnika) z wykonawcą przestępstwa. Możliwe jest więc podżeganie do podżegania do popełnienia określonego przestępstwa np. w wypadku, gdy podżegacz, nie mający bezpośredniego dojścia do osoby, którą chce skłonić do pożądanego przez siebie działania, posługuje się w tym celu osobą trzecią (por. OSNKW 51/64). Przenosząc powyższe na realia niniejszej sprawy stwierdzić należy, że nie ma znaczenia, że oskarżona nie znała z imienia i nazwiska wykonawców, skoro znała mechanizm, uczestniczyła w planowaniu tego mechanizmu, wiedziała, że wykonawcami będą osoby znalezione przez J. C. i J. M. , wiedziała, że pójdą do E. H. , że będą go skłaniać do podpisania oświadczenia i że będą go szantażować filmem oraz groźbą uniemożliwienia mu przez służby prowadzenia działalności gospodarczej. Wiedziała też, że to nie będą zwykłe negocjacje, bo przecież negocjacje próbowali już wcześniej prowadzić jej prawnicy i nie przyniosły one efektu. Przyznał to na jednaj z rozpraw sam mec. G. (obrońca oskarżonej), że on też próbował takie negocjacje prowadzić, ale nie przyniosły one rezultatu. Z 15 grudnia 2016 r. pochodzi wezwanie do zapłaty od D. R. (1) do E. H. (1) (k. 287) i jest tam ten sam numer konta bankowego, co na oświadczeniu, które E. H. miał podpisać 30 grudnia 2016 r.. Wezwanie to przedstawił do akt mec. G. . Z wyjaśnień M. W. wynika też, że oskarżona nie podżegała do użycia przemocy wobec E. H. , natomiast chciała, żeby poszli do niego ludzie „ze służb” i żeby zagrozili mu, że jeśli nie zgodzi się na jej warunki, to oni, jako ustosunkowani i mający znajomości i kontakty, uniemożliwią mu prowadzenie działalności gospodarczej, że będzie kontrolowany, że będzie miał kontrole z Urzędu Skarbowego. Rację ma obrońca, że wszyscy współdziałający muszą obejmować swym zamiarem realizację całości znamion określonego typu czynu zabronionego, jednak chodzi tu o znamiona w znaczeniu ogólnym. Czyn popełniony przez wykonawców nie musi mieć dokładnie takiej formy, do realizacji której podżegał podżegacz. Każdy jest oceniany indywidualnie w zakresie tego, co popełnił. Po stronie wykonawców może oczywiście dojść do ekscesu, ale odpowiedzialność za podżeganie zachodzi nawet wtedy, gdy wykonawca (osoba podżegana) nie dopuści się czynu, do jakiego była podżegana. Na tym polega niezależność odpowiedzialności podżegacza i sprawcy. Obrońca niewłaściwie interpretuje sformułowanie „konkretne przestępstwo”, nie chodzi bowiem o to, aby sprawca dokonał przestępstwa w dokładnie takiej formie, do jakiej był podżegany. Po stronie podżegacza zachodzi zaś odpowiedzialność za czyn, do którego podżegał. Jeśli zatem podżeganie dotyczyło zmuszenia pokrzywdzonego groźbą bezprawną do określonych zachowań (wycofania spraw, podpisania oświadczenia itd.), to podżegacz odpowiada za podżeganie do czynu z art. 191 kk , bez względu na to, czy sprawca użyje takiej czy innej groźby, aby osiągnąć oczekiwany cel, a nawet nie zależy od tego, czy w ogóle ten cel zostanie osiągnięty. Prawdą jest, że sąd rejonowy użył niewłaściwych słów pisząc o akceptowaniu działań, czy godzeniu się na coś, ale jest to jedynie uchybienie pisemnego uzasadnienia. Materiał dowodowy wskazuje bowiem, że zachowanie oskarżonej wykraczało bardzo istotnie poza akceptowanie i godzenie się, o czym była już mowa. Obrońca używa sformułowania „nieinstruowanie wykonawców” Odnosząc się do tego wskazać należy, że oskarżona w pewnym zakresie instruowała, gdyż przekazała dokładne dane pokrzywdzonego oraz wskazała, że do pokrzywdzonego mają iść ludzie ze służb i zagrozić mu tym, że nie będzie mógł prowadzić swoich interesów w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, bo mu to różnymi metodami uniemożliwią. Instruowanie takie miało miejsce i nie ma znaczenia, że nie było kierowane bezpośrednio przez oskarżoną do wykonawców, ale było kierowane przez pośredników, którymi w tym przypadku byli najpierw E. S. (1) , a dalej C. , W. i M. . Istniała także między wszystkimi świadomość współdziałania, bo oskarżona wiedziała, że do pokrzywdzonego pójdą osoby zwerbowane przez (...) ( J. M. ), a wykonawcy także wiedzieli, że działają „w sprawie (...) ” i w związku z konfliktem między nią a jej byłym partnerem, oraz, że celem ich działania ma być zmuszenie go do zaniechania różnych działań podejmowanych w stosunku do oskarżonej. Obrońca cytuje takie tezy i orzeczenia, które dotyczą najprostszej konstrukcji, czyli przestępstwa w konfiguracji tylko podżegacz i sprawca. Tymczasem, jak już wspomniano wyżej istnieje tzw. podżeganie łańcuszkowe oraz możliwość popełnienia czynu w konfiguracji wieloosobowej. Może być kilku podżegaczy działających wspólnie i w porozumieniu i tu znamię działania „wspólnie i w porozumieniu” jest interpretowane jak w każdym innym czynie, czyli nie każdy współdziałający podżegacz musi wykonywać wszystkie czynności sprawcze. Podżegacz może być też jednocześnie pomocnikiem, może być kilku sprawców itd. W tej sprawie w istocie mamy do czynienia z pięcioma podżegaczami: oskarżona, E. S. , M. W. , J. C. i J. M. . Nie jest konieczne, aby każdy z podżegaczy podżegał tak samo i w tym samym zakresie. Ważne jest, że wspólnym ich celem jest jakieś przestępstwo – w tym przypadku zmuszenie pokrzywdzonego za pomocą groźby bezprawnej do oczekiwanego przez podżegaczy i sprawców zachowania, czyli czynu z art. 191 kk . Realizacja całości znamion, jaka musi być objęta zamiarem wszystkich współdziałających nie oznacza, że wszyscy mają dokładnie identycznie podżegać i że ostatecznie czyn ma przebiegać dokładne wedle zamysłu podżegaczy. Sposób działania sprawcy jest tu istotny tylko w ogólnym sensie, że wykonawca podejmie działania za pomocą groźby bezprawnej, aby zmusić kogoś do oczekiwanego zachowania, a nie, że ma to być sposób taki sam w szczegółach (forma, wypowiadane słowa, czas, miejsce itp.), jak podżegał podżegacz. Forma i sposób nie ma tu znaczenia. Należy tu zadać retoryczne pytanie, czy jeśli podżegacz podżegał do zabicia nożem w mieszkaniu ofiary, a sprawca użył pistoletu np. przed domem ofiary, to podżegacz nie poniesie odpowiedzialności? Współdziałającymi w zakresie podżegania, bo taki został oskarżonej przypisany czyn, byli S. , C. , W. i M. . Niewątpliwie wszyscy czterej znali plan. Trzej pierwsi uczestniczyli najpierw w obmyślaniu tego planu, przedstawieniu go D. R. (1) , J. C. wyszukał J. M. , następnie W. i C. uczestniczyli wprost w planowaniu dalszych działań z J. M. , a M. znalazł i podżegał bezpośrednich wykonawców. Potem po pierwszej wizycie u E. H. do podżegania J. M. dołączył też E. S. , bo zażądał bezpośredniego z nim spotkania i na tym spotkaniu przedstawiał swoje pomysły na to, jak rozmawiać z E. H. . Zarówno M. W. jak i J. M. wyjaśnili, że wtedy E. S. mówił o siłowym podejściu do E. H. a J. C. zbieżnie z wyjaśnieniami M. W. podał, że E. S. namawiał ich też do podrzucenia narkotyków E. H. . Między S. , W. i C. było wiele rozmów na ten temat, zarówno bezpośrednich w hotelu (...) i Radio (...) jak i telefonicznych. To ostanie potwierdzają wykazy rozmów między tymi trzema oskarżonymi, których było w tym czasie bardzo wiele. Skoro zatem z relacji M. W. i J. C. wynika, że E. S. mówił im, że „ (...) ”, to oznacza, że E. S. relacjonował jej, co się dzieje w sprawie, a ona za jego pośrednictwem naciskała, aby przyspieszyć zaplanowane działania. Zatem nawet jeśli D. R. i E. S. nie znali poza M. nazwisk wykonawców, to uzgodnione między nimi było, że wykonawcy pójdą do E. H. , aby skłonić go do tych działań i zaniechań, które są opisane w zarzutach. Doświadczenie życiowe i logika wskazują, że D. R. dostawała na bieżąco informacje o tym od swojego partnera E. S. (1) . Jeśli chodzi o zachowanie wykonawców podczas drugiej wizyty u E. H. , to jeszcze bardziej zostało ono zaplanowane przez wszystkie ww. osoby. Pomiędzy I a II pójściem do E. H. miały miejsce kolejne spotkania w Radio (...) . Z wyjaśnień J. M. i M. W. wynika, że E. S. nie był zadowolony, że nie ma konkretnych efektów pierwszej wizyty i naciskał, żeby podczas tej drugiej wizyty wykonawcy byli bardziej bezwzględni. Poza tym E. S. przygotował oświadczenie, do podpisania którego mieli skłonić E. H. . Treść oświadczenia przekonuje, że została uzgodniona z D. R. , bo obejmuje szereg szczegółów, jak choćby sygnatury akt spraw, obejmuje też żądnie zapłaty (...) złotych (jako efekt umowy notarialnej między D. R. (1) a E. H. (1) , gdy byli jeszcze parą). Dalej obrońca podniósł, że skazany J. W. nie był podżegany przez oskarżoną, wyjaśnił, że nie zna (...) . Podobnie nie ma mowy o podżeganiu w wyjaśnieniach J. M. (1) . Odnosząc się do tego argumentu przypomnieć należy, że J. M. (1) wyjaśniał o rozmowie telefonicznej w Radio (...) , której treść wskazuje, że D. R. była o wszystkim poinformowana i że chciała, aby uzgodnienia zostały wykonane. Przy podżeganiu łańcuszkowym i przy współsprawstwie kilku podżegaczy nie jest konieczny kontakt miedzy pierwszym podżegającym a ostatnim wykonawcą. Nie sposób też zgodzić się z tezą obrońcy, że J. M. wyjaśniał „kompletnie bez sensu, wręcz groteskowo”. Wręcz przeciwnie, jego wyjaśniania są logiczne, spójne i konsekwentne, a kwestia zostania przez D. R. twarzą kampanii promocyjnej (...) , jest tylko wątkiem pobocznym, na co wprost te wyjaśnienia wskazują. Dalej obrońca podnosi, że J. C. spotkał się dwa razy z oskarżoną, ale w jego wyjaśnieniach też nie ma mowy o podżeganiu. Była mowa tylko o tym, czy mogą coś pomóc w sprawie byłego chłopaka, z którym oskarżona ma kłopoty. Odnosząc się do tego argumentu wskazać należy, że takie wyjaśnienia J. C. są jego linią obrony, dlatego nie mówił wprost o podżeganiu ze strony D. R. . Znamienne jest natomiast to, że wzięła ona udział w spotkaniu 13 grudnia 2016 r. w hotelu (...) , kiedy plan ogólny był już wykreowany i wedle wyjaśnień M. W. były jej wtedy przedstawiane jego założenia. Ponadto J. C. potwierdził przekazanie M. W. filmiku i to, że E. S. zezwolił na jego wykorzystanie, jeśli będzie trzeba. Obrońca w tym fragmencie apelacji cytuje tylko wyrwane z kontekstu pojedyncze wypowiedzi J. C. , pomijając całą pozostałą ich treść oraz cały pozostały materiał dowodowy, który wskazuje na dużą asekurację w wyjaśnieniach tego współpodejrzanego, mającą na celu umniejszenie swojej odpowiedzialności. Przypomnieć należy choćby to, że podczas pierwszego przesłuchania w ogóle do niczego się nie przyznał i stwierdził, że za pomoc w rozwiązaniu problemu z pokrzywdzonym nie otrzymał żadnych pieniędzy. Dopiero kiedy zorientował się, że materiał dowodowy wskazuje na coś zupełnie innego, zaczął dawkować pewne informacje, ale w sposób manipulacyjny. Obrońca oskarżonej podniósł dalej, że M. W. (1) jest całkowicie niewiarygodny, ale nawet gdy opisuje zachowania oskarżonej, to zachowania te nie mają związku z podżeganiem. Sąd odwoławczy podziela ocenę wyjaśnień W. dokonaną przez sąd rejonowy, choć nie została ona szczegółowo przedstawiona w uzasadnieniu, natomiast nie podziela ww. tezy obrońcy. M. W. w swoich wyjaśnieniach mylił się w pewnych szczegółach, datach, ale całość zdarzeń opisywał spójnie, logicznie i konsekwentnie. Był przesłuchiwany kilkukrotnie i poza drobnymi szczegółami wyjaśnienia te były konsekwentne. Nie próbował też uniknąć odpowiedzialności czy przerzucić jej na innych – od początku przyznawał się do zarzucanych mu czynów w obu toczących się równolegle sprawach. W tej sprawie chciał nawet dobrowolnie poddać się karze. Jego wyjaśnienia w poszczególnych elementach pokrywają się z wyjaśnieniami C. i M. , a co do części kwestii się uzupełniają. Przykładowo twierdzenia dotyczące narkotyków są spójne z wyjaśnieniami J. C. . Twierdzenia o podżeganiu przez E. S. do użycia przemocy w stosunku do pokrzywdzonego są spójne z wyjaśnieniami J. M. . Twierdzenia W. o przekazywanych przez E. S. informacjach o zniecierpliwieniu D. R. i naciskach z jej strony, pokrywają się częściowo z wyjaśnieniami C. oraz ma potwierdzenie w zeznaniach D. B. , który zeznał, że osobiście słyszał takie wypowiedzi E. S. . Twierdzenia o treści filmiku przekazanego przez E. S. i tego, że oglądał go także J. C. pokrywają się z zeznaniami D. B. . Teza obrony, że o niewiarygodności oskarżonego M. W. świadczy to, że był dwa razy przesłuchiwany uzupełniająco i pytany o rozbieżności, jest niezasadna. Oczywistym jest, że upływ czasu i wielość zdarzeń, rozmów i spotkań dotyczących tej „akcji” mogły spowodować zatarcie się w pamięci oskarżonego pewnych szczegółów. Jednak pytany o te rozbieżności szczegółowo i logicznie jej wyjaśniał. Obrońca cytuje w tej części apelacji zdanie M. W. wyrwane z kontekstu, jednocześnie zapominając, że wedle oskarżonych M. W. i J. C. to D. R. (1) chciała, aby do pokrzywdzonego poszli ludzie ze służb i to artykułowała na pierwszym spotkaniu. Wszystkie powyżej wskazane przez sąd odwoławczy argumenty odnoszą się także do tez apelacji, że M. K. (1) nie znał oskarżonej, ani ona jego, więc nie mógł być przez nią podżegany, że również C. B. (1) i B. P. (1) nie mieli żadnego kontaktu z oskarżoną. Dalej obrońca zarzucił, że Sąd nieprawidłowo ocenił zeznania A. N. i że nie ujawniła się żadna okoliczność wskazująca na związek informacji od świadka o tym, że pokrzywdzony był na policji z najściem na jego biuro. Podniósł też, że brak też dowodów, że oskarżona przekazała tę informację E. S. (1) . Odnosząc się do powyższego wskazać należy, że z materiału dowodowego wynika niewątpliwie to, że E. S. (3) przekazał tę informację dalej, a skoro N. (tak zeznaje) poinformował o tym D. R. , to logiczne jest, że to ona przekazała tę informację E. S. . Oczywiście nie ma większego znaczenia przekazanie tej informacji w kontekście najścia 30 grudnia 2016 r., bo ono było przecież planowane – miało dojść do drugiego spotkania, bo pierwsze nie przyniosło efektu. Ma to natomiast znaczenie w kontekście wtajemniczenia D. R. (1) w cały plan, bo potwierdza jej bezpośredni kontakt ze S. i bieżące przekazywanie mu informacji, które mogły być istotne w kontekście planowanej drugiej wizyty u pokrzywdzonego. Potwierdza też to, że wiedziała, kiedy ta druga wizyta ma nastąpić, skoro przekazanie informacji było po to, „ (...) ”. Sąd odwoławczy nie podzielił także zarzutu, że śledztwo w tej sprawie nie było hermetyczne, a pełnomocnik pokrzywdzonego był jednocześnie pełnomocnikiem policjanta prowadzącego sprawę – w sprawie rozwodowej, przez co mógł wpływać na tok postępowania. Sąd odwoławczy w kontekście tego zarzutu przeanalizował chronologię zdarzeń. Ze sprawy rozwodowej funkcjonariusza M. D. , z którą sąd się zapoznał, wynika, że pozew rozwodowy wpłynął do S.O w lipcu 2018 r. i sporządził go mec. J. . Natomiast analiza akt wskazuje, że ostanie czynności M. D. w sprawie miały miejsce w czerwcu 2018 r., ale były to czynności końcowe (k. 2077 notatka z 25 maja 2018 r i 13 czerwca k. 2155., że zawiadomił wskazanych w notatce o terminach końcowego zaznajomienia się z aktami; 18 czerwca 2018 r. k. 2121 – sporządzenie wykazu dowodów i przekazanie ich do składnicy; 8 czerwca 2018 r - k. 2124 - notatka z informacji uzyskanej od (...) . Następnie jeszcze 12 lipca 2018 r. zwraca się o katy karne. W drugiej połowie 2018 r. w zasadzie nic merytorycznego się już w sprawie nie działo. Sprawa się przedłużała, bo z powodu postawionych E. S. zarzutów ( art. 282 kk ) musiało być prowadzone śledztwo i prokurator Choromańska wydała takie postanowienie o wszczęciu śledztwa, które musiało być stronom doręczone. Następnie prokurator Choromańska przeprowadziła przesłuchania i zaznajomienia z materiałami śledztwa, a 21 marca 2019r. nastąpiło zamknięcie śledztwa. Ostatnie merytoryczne czynności funkcjonariusza D. znajdują się w tomie VIII i są to: styczeń 2018 – przesłuchania mec. K. (z udziałem adw. R. ), przesłuchanie oskarżonego B. (z udziałem adw. R. ), przesłuchanie oskarżonego W. (z udziałem adw. M. ), przesłuchanie E. H. (1) (z udziałem mec. G. ), przesłuchanie oskarżonego M. (z udziałem adw. S. i adw. S. ), przesłuchanie D. B. , przesłuchanie oskarżonego M. K. (w obecności adw. R. i adw. G. ), przesłuchanie oskarżonego C. (z udziałem adw. G. ). Zatem we wszystkich przesłuchaniach (za wyjątkiem świadka B. ) uczestniczyli adwokaci, w większości z tych przesłuchań uczestniczyli obrońcy R. , G. oraz pełnomocnik J. , w niektórych brał udział także E. S. (1) . Nie ma żadnych podstaw do twierdzenia, że funkcjonariusz D. był w tej sprawie nieobiektywny, że przekazywał informacje na zewnątrz. Większość istotnych czynności prowadziła w tej sprawie osobiście prokurator Choromańska. Jeśli chodzi o czynności po zatrzymaniach 30 grudnia 2016, to D. był jednym z kilku policjantów, którzy prowadzili czynności. Stawiał zarzuty, ale podejrzanych przesłuchiwali inni policjanci i prokuratorzy. W lutym 2017 r. wpłynęło zawiadomienie adw. G. , że zarzuty w sprawie powinny być też przedstawione D. R. (1) i J. M. (1) (k. 264). Po tym zawiadomieniu funkcjonariusz D. wezwał na przesłuchanie J. M. (1) i przesłuchanie w charakterze świadka odbyło się 7 marca 2017r. 24 marca 2017 r. wpłynęło kolejne pismo adw. G. , żeby postępowaniem objąć też E. S. (1) (k. 397). Następnie policjant D. zapoznał się z aktami sprawy wcześniejszej z zawiadomienia E. H. (k. 641-690). 17 marca 2017 przesłuchał M. K. jako podejrzanego (k. 694). 20 kwietnia 2017r. przesłuchał E. H. , który wtedy zeznał o R. K. i przedstawił maile od niego. 19 kwietnia 2017r. wpłynęło kolejne pismo od mec. G. , żeby podjąć czynności w stosunku do E. S. i D. R. i żeby przesłuchać J. M. (3) w sprawie, że E. S. w USA szukał kogoś ze środowiska boksu, aby nastraszyć i pobić E. H. . W tym momencie postępowanie zaczęła prowadzić prokurator Choromańska. 5 maja 2017 wpłynęło pismo mec. J. o napisach na murach w B. . Prokurator Choromańska 24 maja 2017 r. zapoznała się z aktami tej sprawy, którą prowadził prokurator Cieśliński (z zawiadomienia E. S. przeciwko M. W. i J. C. ) i włączyła do akt kserokopie z tamtego postępowania (k. 847-999). 26 sierpnia 2017 r. prokurator Choromańska zapoznała się z dalszym ciągiem akt w sprawie równoległej i zarządziła wykonanie kolejnych kopii (k. 1132 do 1180). Do akt sprawy dołączone zostają diagramy połączeń (29.06.17), które pokazują ogromną liczbę połączeń E. S. z M. W. i J. C. . Po zapoznaniu się z tymi aktami prokurator Choromańska we wrześniu 2017 zdecydowała o przesłuchaniu M. W. , J. C. , o zatrzymaniu J. M. , M. S. i wydała postanowienia o przedstawieniu im zarzutów (7 września 2017 r. czynności te zostały wykonywane). 7 września 2017 r. miało miejsce pierwsze przesłuchanie M. W. w tej sprawie (k. 1247), 8 września 2017 r. przesłuchani zostali E. S. (k. 1235, 1268) i J. M. (k. 1255). 25 września 2017 r. odbyło się przesłuchanie J. C. , a 14 listopada 2017 r. kolejne przesłuchanie J. M. (k. 1455). 17 listopada 2017 r. prokurator Choromańska wydała zarządzenie o zatrzymaniu D. R. (1) (k. 1482). Zatrzymanie to nastąpiło 22.11.2017r. Z powyższego wynika, że przebieg sprawy był logiczny, kolejne czynności wynikały z poprzednich, były efektem uzyskiwania kolejnych coraz dalej idących danych, które z kolei były podstawą do stawiania kolejnych zarzutów. Wręcz można stwierdzić, że czynności te były opieszałe w porównaniu z czynnościami w równolegle toczącej się sprawie z zawiadomienia E. S. (1) , a na postawienie zarzutów D. R. (1) prokurator zdecydowała się na samym końcu. Nie sposób zatem uznać za zasadne twierdzenia obrońcy, że celem tego postepowania było wyłącznie to, aby D. R. (1) postawić zarzuty. Postawienie zarzutów osobom spoza tej czwórki, która została zatrzymana 30 grudni 2016 wynikało z ich wyjaśnień, z analizy telefonów i połączeń oraz z danych, jakie pojawiły się w sprawie równoległej, czyli tej prowadzonej z zawiadomienia E. S. , przeciwko M. W. i J. C. . Po zatrzymaniu E. S. byli jeszcze przesłuchiwani J. C. , a następnie w listopadzie 2017 r. J. M. i dopiero wtedy prokurator Choromańska podjęła decyzję o zatrzymaniu D. R. . To z wyjaśnień J. M. przede wszystkim wynikała wiodąca rola w tym procederze E. S. oraz wyjaśnił on też na temat rozmowy telefonicznej z D. R. , kiedy to E. S. dał mu telefon, a D. R. przywitała się z nim „ (...) ” – co wskazywało na to, że D. R. jest uczestnikiem tego procederu. Na pytanie obrońcy zawarte w końcówce uzasadnienia apelacji, dlaczego równolegle ze śledztwem toczył się proces przed opinią publiczną należy odpowiedzieć, że treść artykułów prasowych przedłożonych do akt przez obronę świadczy o inspirowaniu ich przez oskarżoną, a nie pokrzywdzonego, skoro mowa jest w nich o niesprawiedliwej nagonce na oskarżoną, wskazywane są w tych artykułach nieprawdziwe informacje, jak choćby ta o tym, że pełnomocnik pokrzywdzonego był pełnomocnikiem prowadzącego sprawę policjanta –w czasie trwania postępowania. To samo dotyczy insynuacji o znajomości przez pełnomocnika pokrzywdzonego sygnatury akt sprawy prokuratorskiej, kiedy nie była jeszcze oficjalnie nadana, co także jest nieprawdą, bo pełnomocnik w tym piśmie podał sygnaturę innej już toczącej się sprawy zainicjowanej wcześniejszym zawiadomieniem E. H. w innej kwestii. Apelacja obrońcy oskarżonej D. R. (1) – adw. D. R. (2) Ponieważ w pewnych zakresach apelacja ta pokrywa się z apelacją obrońcy adw. K. S. , sąd nie będzie w tych zakresach powtarzał swojego stanowiska wyrażonego powyżej. Obrońca zarzucił w pierwszej kolejności naruszenie przez sąd rejonowy 413 par 2 pkt 1 Odnosząc się do tego zarzutu zgodzić się należy z zarzutami z punktów a i b, jednak kwestia wskazana w punkcie a wynika z niewłaściwego przepisania zarzutu z aktu oskarżenia do komparycji wyroku. W akcie oskarżenia zostało wskazane, że oskarżona działała wspólnie z M. W. (1) . Kwestie wskazane w punkcie b stanowią tylko błędy językowe, które z uwagi na zmodyfikowanie opisów czynów w wyroku sądu odwoławczego zostały konwalidowane. Odnosząc się do zarzutu z punktu c wskazać należy, że w istocie D. R. (1) pojawiła się osobiście na spotkaniu 13 grudnia 2016 r.. jednak z doświadczenia życiowego wynika, że skoro E. S. rozpoczął działania i poszukiwanie kogoś, kto „porozmawiałby” z E. H. już pod koniec listopada 2016 r. (podczas wspólnego z D. R. (1) pobytu w USA), a na początku grudnia 2016 r. w Polsce, to oskarżona o tym musiała wiedzieć i za tym stała. Od początku w rozmowach z mec. K. , w jego rozmowie z M. W. a następnie w rozmowach z J. C. i M. była mowa o działaniu w interesie oskarżonej i jasno z nich wynikało, że oskarżona chce, aby takie działania były podjęte. Materiał dowodowy oceniony zgodnie z zasadami określonymi w art. 7 kpk jednoznacznie wyklucza wersję prezentowaną przez E. S. (1) , że działał bez jej wiedzy, „za jej plecami”. Kolejny zarzut dotyczy przyjęcia w postawie skazania art. 191 kk , podczas gdy art. 245 kk stanowi lex specialis w stosunku do art. 191 par 1 kk . Ta kwestia została już omówiona przy analizie apelacji adw. K. S. . Również kwestie objęte kolejnym zarzutem, tj. zarzutem naruszenia art. 7 i 410 kpk były już przedmiotem rozważań powyżej. Dodatkowo odnosząc się do tez z uzasadnienia apelacji w tym zakresie wskazać należy: Nie jest tak, że sąd pomijał depozycje na korzyść oskarżonej. Miał te depozycje na uwadze, ale prawidłowo uznał większość tych depozycji za niewiarygodne i sąd odwoławczy w tym zakresie ocenę sądu rejonowego podziela. Nie jest też tak, że materiał dowodowy to tylko wyjaśnienia współoskarżonych. Wszak bardzo istotnym dowodem i na dodatek nie kwestionowanym w żadnej apelacji są zeznania pokrzywdzonego i złożone przez niego dokumenty oraz nagranie z przebiegu zdarzenia w dniu 30 grudnia 2016. Są także dane z analizy połączeń telefonicznych, zeznania D. B. oraz dane o tym, co działo się w tamtym czasie w relacjach między oskarżoną a E. H. , które pokazują tło zdarzeń i wskazują na motywy działania oskarżonej. Przedstawiona przez obrońcę na k. 5 apelacji chronologia zdarzeń wraz z oceną niektórych aspektów – jest oceną subiektywną obrońcy, a tym samym jest wyłącznie polemiką z ustaleniami sądu. Prawdą jest, że mec. K. zeznał, że nie padły do niego komunikaty świadczące o chęci podejmowania przez E. S. działań niezgodnych z prawem. Pamiętać jednak należy, że sam się tego nie podjął, uznając to za niestosowne (wyjaśnienia M. W. ) i nie polecił E. S. np. jakiegoś innego prawnika, tylko osobę „z zewnątrz”, o której na dodatek wiedział, że jest osobą karaną za oszustwa. Wskazał na taką osobę działając przy tym na prośbę – jak sam to określał -swojego przyjaciela R. K. . Wtedy też było już wiadome, że działania w kierunku ugody podejmowane przez prawników D. R. (1) nie dawały rezultatów. Z wyjaśnień M. W. wynika, że mec. K. polecił mu do tych działań osobę J. C. (1) , określając go jako osobę pracującą wcześniej w Milicji lub w (...) i mającą układy w służbach w W. . Z uwagi na powyższe twierdzenia świadka K. o w pełni legalnym sposobie załatwienia sprawy uznać należy za nie wiarygodne. Pamiętać też należy, że wykonuje on zawód adwokata, trudno zatem założyć, że przyznałby się do sugerowania czy umawiania działań nielegalnych. Prawdą jest, że M. W. wyjaśnił, iż na początku ich rozmów na temat załatwienia tej sprawy, E. S. zastrzegał, że nie chodzi mu o „jakąś gangsterkę”. Wyjaśnił jednak również, że podejście E. S. później się zmieniło, kiedy nie widział efektów działań, za które dużo zapłacił, a jednocześnie skarżył się, że D. R. go naciska i uważa za nieudacznika, że nie umie tego załatwić. Pamiętać przy tym należy, że był to początek znajomości E. S. z D. R. ( E. S. wyjaśnił, że znali się od sierpnia 2016) i z zeznań świadków wynikało, że E. S. był bardzo w D. R. (1) zakochany i był skłonny zrobić dla niej „wszystko”. Wskazać też należy, że między działaniem legalnym a tzw. „gangsterką” jest jeszcze spoty zakres możliwości. W zeznaniach K. pojawia się motyw, że E. S. został polecony M. W. z powodu „działania w branży paliwowej”, jednak z ustaleń co do dalszego przebiegu zdarzeń wynika, że ta kwestia nie miała żadnego znaczenia. M. W. nie znał nikogo, kto znałby E. H. i nie miał do niego żadnego „dotarcia”. Motyw ten uznać zatem należy za element linii obrony, bowiem z wyjaśnień M. W. i J. C. a także E. S. wynika, że chodziło mu o znalezienie „ludzi ze służb”, a nie ludzi z branży paliwowej. Również J. C. nie był osobą „wytypowaną” przez M. W. , ale także był polecany M. W. do tego działania przez mec. K. . Dalej obrońca pisze o tym, że J. M. poprosił M. K. o prowadzenie działań negocjacyjno-mediacyjnych, tymczasem z wyjaśnień J. M. wynika, że od początku była mowa o skłonieniu E. H. do określonych zaniechań i działań w drodze szantażu, że jeśli się nie zgodzi, to będzie miał problem ze służbami, które mu utrudnią lub nawet uniemożliwią prowadzenie działalności gospodarczej, że będzie kontrolowany. Od początku była też mowa o szantażu odnośnie posiadanego filmiku, który był dla pokrzywdzonego kompromitujący. Taki też był przebieg owych rozmów, jak wynika z zeznań E. H. oraz z nagrania z 30.12.2016 r., a nikt nie neguje wiarygodności E. H. . Zatem ów negocjacyjny charakter rozmów to wyłącznie element linii obrony. Obrońca konkluduje, że spotkania z E. H. odbyły się w obecności 3 a później 4 ze współoskarżonych, z którymi oskarżona nie miała żadnej styczności. Co do faktów, jest to prawda, ale co do konstrukcji prawnej, to taki „łańcuch zleceń”, jak nazywa go sam obrońca, świadczy o tzw. łańcuszkowym podżeganiu i o współsprawstwie z podziałem ról. Co do aktywności oskarżonej w tej sprawie – sąd wypowiedział się już wyżej. Co do spotkania w dniu 13 grudnia 2016, to nie sposób podzielić twierdzenia obrońcy, że oskarżona uczestniczyła w nim wyrywkowo. Nawet jeśli wychodziła, to z wyjaśnień M. W. i J. C. wynika, że brała udział w tych rozmowach, które dotyczyły konfliktu z E. H. . Wedle wiarygodnych wyjaśnień M. W. to spotkanie odbyło się po to, żeby D. R. przedstawić wstępny plan działania. Brak bezpośrednich kontaktów oskarżonej z pozostałymi współpodejrzanymi po 13 grudnia nie wyklucza jej sprawstwa. Była ona w tym czasie aktywna za pośrednictwem E. S. . Cytując na str. 8 wypowiedzi M. W. obrońca wybiera tylko te korzystne dla oskarżonej, pomijając, że M. W. wyjaśnił, iż ustalone zostało między nim, oskarżoną, E. S. i J. C. , że do E. H. pójdą „ludzie ze służb” i zagrożą mu tym, że służby uniemożliwią mu prowadzenie działalności gospodarczej (kontrole itp.)oraz zagrożą mu upublicznieniem kompromitującego filmu. Wyjaśnił też, że tak to zostało przekazane J. M. . Ma rację obrońca cytując kolejną wypowiedź M. W. (pierwszy akapit str. 9), jednak mamy w tej sprawie do czynienia z konstrukcją współsprawstwa w gronie podżegaczy. Skoro zatem oskarżona przekazała E. S. ów kompromitujący pokrzywdzonego filmik i nawet był on w jej obecności pokazywany M. W. i J. C. , to należy uznać, że akceptowała też podżeganie dalej idące, o którym mówił E. S. , czyli szantaż tym filmem. Co do komunikowania przez M. W. treści innym osobom, to zauważyć należy, że w komunikacji z J. M. znacznie bardziej (...) . C. , na co wskazuje też ilość połączeń między nimi i to, że J. M. był znajomym J. C. , a nie M. W. . Obrońca dalej wskazuje okoliczności, które mają jego zdaniem świadczyć o niewiarygodności M. W. . Odnosząc się do tego wskazać należy, że wcześniejsza karalność nie jest wyznacznikiem wiarygodności w tej sprawie. O tym, że M. W. był wtedy osobą poszukiwaną przez organy ścigania wiedział też mec. K. , a mimo to polecił M. W. E. S. (1) . Już po fakcie poddawał w wątpliwość uczciwość M. W. , mówiąc o niespłaconych pożyczkach, ale taki stan, jaki wynika z jego zeznań, istniał już w momencie polecenia M. W. E. S. i wtedy to mec. K. nie przeszkadzało. Jako osoba wywodząca się ze służb specjalnych i posiadająca rozległe znajomości w służbach przedstawiany był E. S. J. C. (1) , a nie M. W. . Co do D. B. , to jemu również nie przeszkadzała rzekoma nieuczciwość M. W. , dopóki miał jakieś korzyści ze znajomości z M. W. i wielokrotnie w tym czasie przyjeżdżał z W. do W. . Natomiast twierdzenie o „lataniu po W. i chęci sprzedania filmiku” uznać należy za gołosłowne i niczym nie potwierdzone. Co do żony M. W. , to trudno uznać za przemawiające za jego niewiarygodnością jej zeznania co do pobytu w Z. , bo fakt tego pobytu M. W. , jak i jego żony i innych osób potwierdził przecież D. B. a także E. S. , a nawet D. R. (1) . Nie można też podzielić tezy obrońcy o pozostawaniu M. W. w konflikcie z E. S. , skoro M. W. po przedstawieniu mu zarzutów w oparciu o zawiadomienie E. S. , przyznał się do zarzucanego czynu. Wskazać przy tym należy, że depozycja M. W. w tamtym i niniejszym postępowaniu były zbieżne, natomiast wiarygodność E. S. (1) w tamtym postępowaniu Sąd Okręgowy częściowo zanegował – właśnie w tym zakresie, jaki jest istotny dla tej sprawy. W istocie sąd w tamtej sprawie uznał istnienie oszustwa polegającego na wprowadzeniu E. S. w błąd, że „rozmowami” z E. H. zajmą się ludzie ze służb specjalnych, bo w istocie żadna z tych osób nie była w strukturach służb specjalnych, co najwyżej niektórzy mieli powiązania ze strukturami wojskowymi. Natomiast nie dał wiary E. S. co do tego, co i jak miały te osoby wykonać. Co do stanu (...) M. W. wypowiedzieli się w tej sprawie biegli (...) i nie ma żadnych podstaw, aby opinię tę kwestionować, a jej treść nie zawiera w sobie żadnych takich danych, które mogłyby stanowić podstawę do oceny jego wyjaśnień jako niewiarygodnych. Co do ostatnich przesłuchań M. W. i konfrontowania go z jego wcześniejszymi wypowiedziami sąd wypowiedział się powyżej. O ocenie oświadczenia jako dowodu obciążającego D. R. (1) także była już mowa wyżej. Nie można się zgodzić z tezą, że korzyści, jakie uzyskałaby D. R. , gdyby pokrzywdzony podpisał oświadczenie, byłyby dla niej znikome. W istocie natomiast nie ma to znaczenia w tej sprawie. Oczywistym dla sądu jest, że takie oświadczenie w rękach prawników mogłoby być w różny sposób wykorzystane. Według sądu cytowane dalej smsy M. K. do E. H. nie są ambiwalentne. Świadczą o budowaniu przez M. K. w pokrzywdzonym poczucia, że M. K. i osoby, które za nim stoją, wszystko wiedzą i wszystko mogą. Rację ma obrońca jedynie co do dowolności ustalenia, że z ocenianymi w tej sprawie zdarzeniami miały związek działania w postaci napisów na budynkach w B. . To jednak nie ma zasadniczego znaczenia dla rozstrzygnięcia tej sprawy. Obciążające to jest tylko w takim kontekście, że doświadczenie życiowe wskazuje, że to oskarżona przekazała E. S. (1) dane adresowe rodziny E. H. i kompromitujący go film, treść napisów w miejscu zamieszkania rodziców pokrzywdzonego nawiązuje do treści owego filmiku, co do którego wyjaśnienia oskarżonej, że takiego nie robiła i nie miała – są niewiarygodne. Nie ma podstaw, aby w tym zakresie odmówić wiary M. W. i J. C. , że pokazywał im ten filmik E. S. , że działo się to w obecności D. R. , a ona się z tego śmiała i że to E. S. przesłał ten filmik M. W. . Także D. B. (1) zeznał, że oglądał ten filmik i że ewidentnie kręciła go D. R. , bo było słychać jej głos, a M. W. wyjaśnił, że także było widać jej rękę i ramię, na którym ma (...) . Za wiarygodne w tym zakresie uznać też należy zeznania E. H. , który zeznał, że był taki film, że już wcześniej oskarżona go nim szantażowała, że on go znalazł na nośnikach w mieszkaniu oskarżonej i wykasował, ale prawdopodobnie oskarżona miała go też na innych nośnikach. Tych zeznań zresztą nikt nie kwestionuje. Z wymienionych powyżej powodów obie apelacje obrońców nie zasługiwały na uwzględnienie. Wniosek - Obrońca oskarżonej D. R. (1) adw. K. S. wniósł o zmianę wyroku i uniewinnienie oskarżonej. -Obrońca oskarżonej D. R. (1) adw. D. R. (2) wniósł o zmianę wyroku i uniewinnienie oskarżonej. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny. Powody zostały wskazane powyżej. Lp. Zarzut 3. - Obrońca oskarżonego E. S. (1) zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: I. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, polegający na: -1- przyjęciu, że E. S. (1) w okresie od 01 grudnia 2016 r. do 30 grudnia 2016 r. w W. działając wspólnie i w porozumieniu z D. R. (1) , M. W. (1) , J. M. (1) i J. C. (1) nakłaniał M. K. (1) , J. W. (1) , B. B. (3) i C. B. (1) do zmuszania E. H. (1) do cofnięcia wniosków o ściganie D. R. (1) złożonych w postępowaniu o sygn. akt III K 720/16, II K 919/16 oraz (...) , cofnięcia prywatnego aktu oskarżenia przeciwko D. R. (1) , cofnięcia wniosku o wszczęcie postępowania egzekucyjnego przeciwko dłużnikowi D. R. (1) oraz zaniechania kontynuowania wszelkich pozostałych postępowań, w których przeciwną stroną była D. R. (1) oraz tym samym wywierał wpływ na E. H. (1) jako świadka i oskarżyciela w ww. postępowaniach, zmuszał do zapłaty (...) zł na rzecz D. R. (1) oraz zaniechania publicznych i prywatnych negatywnych wypowiedzi na temat D. R. (1) i zaniechania podejmowania wszelkich działań prawnych przeciwko D. R. (1) , poprzez kierowanie do niego gróźb bezprawnych dotyczących rozgłoszenia w środowisku zawodowym wiadomości uwłaczających czci E. H. (1) lub spowodowania postępowania karnego, których przedmiotem byłyby informacje o popełnianych przez niego przestępstwach łapownictwa, prania brudnych pieniędzy oraz nielegalnego obrotu (...) , a także rozgłoszenia wiadomości i nagrań filmowych uwłaczających czci E. H. (1) , przedstawiających doprowadzenie go do poddania się innej czynności (...) oraz gróźb popełnienia bliżej nieokreślonego przestępstwa na szkodę pokrzywdzonego, podczas gdy: a) w aktach sprawy brak jest wiarygodnych dowodów mogących potwierdzić sprawstwo E. S. (1) w powyższym zakresie i jednocześnie mogących podważyć depozycje tegoż oskarżonego, że podejmowane przez niego działania miały na celu doprowadzenie do ugodowego zakończenia sporu istniejącego między E. H. (1) a D. R. (1) w sposób zgodny z prawem, w tym celu oskarżony w pierwszej kolejności skontaktował się z adwokatem K. K. (2) , a następnie z poleconym przez w/w adwokata M. W. (1) , który to, w przekonaniu oskarżonego miał być z wykształcenia prawnikiem, posiadającym szerokie umiejętności negocjatorskie, dając tym samym gwarancje należytego prowadzenia sprawy mającej na celu zażegnanie konfliktu pomiędzy E. H. (1) a D. R. (1) , także treść oświadczenia przygotowanego do podpisu przez pokrzywdzonego E. H. (1) była konsultowana przez E. S. (1) pod względem prawnym z adwokatem K. K. (2) , co utwierdzało tegoż oskarżonego o legalności jego działań, wreszcie tego, że oskarżony E. S. (1) nie był świadomy jakie czynności zostały faktycznie podjęte przez M. K. (1) , J. W. (1) , B. P. (1) i C. B. (1) wobec E. H. (1) ; a) w aktach sprawy brak jest wiarygodnych dowodów mogących potwierdzić by M. K. (1) , J. W. (1) , B. P. (1) i C. B. (1) kierowali wobec E. H. (1) groźby bezprawne dotyczące rozgłoszenia w środowisku zawodowym wiadomości uwłaczających czci E. H. (1) lub spowodowania postępowania karnego, których przedmiotem byłyby informacje o popełnianych przez niego przestępstwach łapownictwa, prania brudnych pieniędzy oraz nielegalnego obrotu (...) , a także rozgłoszenia wiadomości i nagrań filmowych uwłaczających czci E. H. (1) , przedstawiających doprowadzenie go do poddania się innej czynności (...) oraz gróźb popełnienia bliżej nieokreślonego przestępstwa na szkodę pokrzywdzonego, przeciwnie z depozycji M. K. (1) , J. W. (1) , B. P. (1) , C. [... tekst skrócony ...]
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI