IV U 122/03
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy utrzymał w mocy uchwałę Sądu Apelacyjnego zezwalającą na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej, oddalając zażalenia obrony dotyczące naruszenia prawa do obrony.
Sąd Najwyższy rozpoznał zażalenia sędziego i jego obrońcy na uchwałę Sądu Apelacyjnego zezwalającą na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej. Zarzuty dotyczyły naruszenia prawa do obrony, w tym procedowania bez obecności sędziego i obrońcy oraz nieodroczenia posiedzenia. Sąd Najwyższy uznał, że usprawiedliwienie nieobecności sędziego nie było "należyte" zgodnie z przepisami, a obrońca nie podjął wymaganych czynności procesowych. W konsekwencji, Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżoną uchwałę.
Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny rozpoznał zażalenia sędziego Sądu Rejonowego w stanie spoczynku oraz jego obrońcy na uchwałę Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 12 grudnia 2005 r., która zezwoliła na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej. Sędzia był podejrzany o popełnienie przestępstw polegających na nakłonieniu pracowników sekretariatu do usunięcia i zniszczenia wyroku, poświadczenia nieprawdy w jego treści poprzez zmianę danych dotyczących odszkodowania, oraz usunięcia pierwotnych zapisów w repertorium. Sąd Apelacyjny umorzył jednocześnie postępowanie w zakresie jednego z czynów, uznając, że sprawa została już prawomocnie rozstrzygnięta. W zażaleniach podniesiono zarzuty naruszenia prawa do obrony, w tym procedowania bez obecności sędziego i obrońcy, mimo usprawiedliwienia niestawiennictwa i wniosku o odroczenie. Sąd Najwyższy uznał, że usprawiedliwienie nieobecności sędziego (wizyta u lekarza) nie było "należyte" w rozumieniu przepisów Kodeksu postępowania karnego, ponieważ nie potwierdzało "niemożności" stawiennictwa z powodu choroby. Ponadto, Sąd Najwyższy stwierdził, że obrońca, ustanowiony krótko przed terminem posiedzenia, nie podjął wymaganych czynności procesowych, a jego nieobecność była wynikiem uzgodnionej taktyki lub błędnego przekonania o konieczności odroczenia. Sąd Najwyższy podkreślił, że prawo do obrony materialnej i formalnej zależy od woli strony i podejmowanych przez nią decyzji. Sąd Najwyższy oddalił również zarzut dotyczący nieustosunkowania się do wyjaśnień sędziego z listopada 2004 r., wskazując, że dotyczyły one innych okoliczności niż te, które były przedmiotem postępowania dyscyplinarnego. W konsekwencji, Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżoną uchwałę.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Nie, jeśli usprawiedliwienie nie jest "należyte" zgodnie z przepisami (np. brak zaświadczenia lekarskiego o "niemożności" stawiennictwa) i obrońca nie podjął wymaganych czynności procesowych.
Uzasadnienie
Sąd Najwyższy uznał, że usprawiedliwienie wizyty u lekarza nie spełniało wymogów "należytego" usprawiedliwienia nieobecności, a obrońca nie podjął wymaganych czynności procesowych, co nie stanowiło naruszenia prawa do obrony.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
utrzymanie w mocy uchwały
Strona wygrywająca
Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| sędzia Sądu Rejonowego w stanie spoczynku | osoba_fizyczna | żalący się |
| obrońca sędziego | inne | żalący się |
| Prokuratura Rejonowa | organ_państwowy | wnioskodawca |
| Jan G. | osoba_fizyczna | pokrzywdzony |
Przepisy (15)
Pomocnicze
k.k. art. 231 § § 1
Kodeks karny
k.k. art. 18 § § 2
Kodeks karny
k.k. art. 276
Kodeks karny
k.k. art. 271 § § 1
Kodeks karny
k.p.k. art. 6
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 117 § § 2
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 117 § § 2a
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 353 § § 1
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 353 § § 2
Kodeks postępowania karnego
u.s.p. art. 128
Ustawa z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych
u.s.p. art. 80 § § 3
Ustawa z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych
u.s.p. art. 113
Ustawa z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych
u.s.p. art. 114 § § 1
Ustawa z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych
u.s.p. art. 80 § § 2
Ustawa z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych
lit. c
Konstytucja RP art. 42 § ust. 2
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej
Argumenty
Skuteczne argumenty
Usprawiedliwienie nieobecności sędziego nie było "należyte" w rozumieniu przepisów k.p.k. Obrońca nie podjął wymaganych czynności procesowych. Sąd nie miał obowiązku powiadamiania obrońcy o terminie posiedzenia w sytuacji ustanowienia go na krótko przed terminem. Wyjaśnienia sędziego z listopada 2004 r. nie były relewantne dla przedmiotu postępowania dyscyplinarnego.
Odrzucone argumenty
Procedowanie Sądu Dyscyplinarnego bez obecności sędziego i obrońcy naruszyło prawo do obrony. Sąd miał obowiązek odroczyć posiedzenie z powodu usprawiedliwionej nieobecności sędziego. Sąd miał obowiązek powiadomić obrońcę o terminie posiedzenia. Sąd nie ustosunkował się do wyjaśnień sędziego z listopada 2004 r., co stanowiło naruszenie prawa do obrony.
Godne uwagi sformułowania
rzeczą ustanawiającego obrońcę jest przekazanie znanej mu informacji o tym terminie – a rzeczą obrońcy, jeżeli podejmuje się obrony, zgłoszenie udziału w sprawie, przedłożenie pełnomocnictwa i stawienie się na rozprawie. Nie sposób twierdzić, że wymaganie takie spełnia potwierdzenie przez rejestratorkę przychodni lekarskiej faktu, iż w dniu posiedzenia ma dojść do umówionej wcześniej wizyty żalącej się u lekarza. Nie zachodziła żadna z pozostałych wskazanych w art. 117 § 2 k.p.k. okoliczności, nakazujących odroczenie posiedzenia. Zaakceptowanie takiego poglądu w realiach niniejszej sprawy prowadziłoby bowiem w konsekwencji do stanu, w którym o terminie czynności Sądu decyduje strona korzystająca z pomocy obrońcy, czego nie można aprobować. Nie ma zatem racjonalnych podstaw wskazywanie w zażaleniu na trafny skądinąd pogląd, zgodnie z którym skutki nienależytego wykonywania obowiązków procesowych przez obrońcę nie mogą obciążać strony, którą reprezentuje. Nieprawdziwe jest natomiast twierdzenie, że „cały materiał dowodowy obejmuje jedynie notatki z rozmów sporządzone przez kierownictwo Sądu Rejonowego”. Niezasadne byłoby zatem wymaganie, aby Sąd obejmował oceną dowodów w tej sprawie dokument zawierający wprawdzie wyjaśnienia, lecz dotyczące innych faktów i sporządzony w czasie o blisko rok poprzedzającym sformułowanie zarzutów określonych we wniosku z dnia 20 października 2005 r.
Skład orzekający
Józef Skwierawski
przewodniczący-sprawozdawca
Katarzyna Gonera
członek
Józef Frąckowiak
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących prawa do obrony w postępowaniu dyscyplinarnym, wymogów formalnych usprawiedliwienia nieobecności oraz obowiązków obrońcy."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznego postępowania dyscyplinarnego wobec sędziego, ale zawiera ogólne zasady dotyczące prawa do obrony i usprawiedliwiania nieobecności.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa dotyczy odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego, co samo w sobie jest interesujące. Kluczowe jest tu jednak rozstrzygnięcie dotyczące granic prawa do obrony i interpretacji przepisów proceduralnych, co ma znaczenie dla wszystkich uczestników postępowań sądowych.
“Czy sędzia może uniknąć odpowiedzialności, powołując się na wizytę u lekarza? Sąd Najwyższy wyjaśnia granice prawa do obrony.”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyUCHWAŁA Z DNIA 14 MARCA 2006 R. SNO 7/06 W wypadku ustanowienia obrońcy po doręczeniu stronom zawiadomień o terminie rozprawy, rzeczą ustanawiającego obrońcę jest przekazanie znanej mu informacji o tym terminie – a rzeczą obrońcy, jeżeli podejmuje się obrony, zgłoszenie udziału w sprawie, przedłożenie pełnomocnictwa i stawienie się na rozprawie. Przewodniczący: sędzia SN Józef Skwierawski (sprawozdawca). Sędziowie SN: Katarzyna Gonera, Józef Frąckowiak. S ą d N a j w y ż s z y – S ą d D y s c y p l i n a r n y z udziałem protokolanta w sprawie sędziego Sądu Rejonowego w stanie spoczynku, po rozpoznaniu w dniu 14 marca 2006 r. zażaleń sędziego oraz jego obrońcy na uchwałę Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 12 grudnia 2005 r., sygn. akt (...), w przedmiocie wydania zezwolenia na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej u t r z y m a ł w m o c y zaskarżoną u c h w a ł ę . U z a s a d n i e n i e Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny uchwałą z dnia 12 grudnia 2005 r., sygn. akt (...): I. zezwolił na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego Sądu Rejonowego w stanie spoczynku w sprawie Prokuratury Rejonowej o sygnaturze Ds. 4050/05 (poprzednio Ds. 4676/04) w związku z dostatecznym uzasadnieniem podejrzenia popełnienia przestępstw określonych w: 1. art. 231 § 1 k.k. w zw. z art. 18 § 2 k.k. i art. 276 k.k. – polegającego na tym, że w dniu 14 października 2004 r. w sekretariacie IV Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Rejonowego jako sędzia tegoż Wydziału nakłoniła referentkę–stażystkę Jolantę U. do usunięcia z akt sądowych wyroku o sygn. IV U 122/03 wydanego w dniu 30 września 2004 r., a następnie jego zniszczenia; 2. art. 231 § 1 k.k. w zw. z art. 18 § 2 k.k. i art. 271 § 1 k.k. – polegającego na tym, że w dniu 14 października 2004 r. w sekretariacie IV Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Rejonowego jako sędzia tegoż Wydziału nakłoniła ławników Sławomira S. i Ewę W. do poświadczenia nieprawdy poprzez podpisanie wyroku o sygn. IV U 122/03 wydanego w dniu 30 2 września 2004 r. po uprzednim wprowadzeniu do jego treści nowych danych dotyczących wielkości odszkodowania zasądzonego na rzecz powoda Jana G., działając tym na szkodę wymiaru sprawiedliwości oraz wymienionego wyżej pokrzywdzonego; 3. art. 231 § 1 k.k. w zw. z art. 18 § 2 k.k. i art. 276 k.k. oraz art. 271 § 1 k.k. – polegającego na tym, że w dniu 14 października 2004 r. w sekretariacie IV Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Rejonowego jako sędzia tegoż Wydziału nakłoniła starszego sekretarza sądowego Iwonę C. do usunięcia pierwotnych zapisów w repertorium „U” objętych wyrokiem o sygn. IV U 122/03 z dnia 30 września 2004 r. i zastąpienia ich nowymi odpowiadającymi treści wyroku, w którym nastąpiło poświadczenie nieprawdy, czym działała na szkodę wymiaru sprawiedliwości; II. umorzył postępowanie – na podstawie art. 17 § 1 pkt 7 k.p.k. w zw. z art. 128 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.) – w zakresie czynu opisanego w pkt I wniosku Prokuratora Rejonowego jako przestępstwo określone w art. 231 § 1 k.k. w zw. z art. 271 § 1 k.k., polegające na tym, że w dniu 14 października 2004 r. w sekretariacie IV Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Rejonowego będąc funkcjonariuszem publicznym wykonującym zawód sędziego przekraczając swoje uprawnienia dokonała poświadczenia nieprawdy w treści wyroku o sygn. IV U 122/03 jakie zawarte były w pierwotnym wyroku wydanym w dniu 30 września 2004 r. w części orzeczenia dotyczącego wielkości odszkodowania zasądzonego na rzecz powoda, działając tym na szkodę wymiaru sprawiedliwości oraz Jana G. W zażaleniach złożonych przez sędziego i jego obrońcę sformułowano wniosek o uchylenie zaskarżonej uchwały w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd Dyscyplinarny pierwszej instancji. W obu zażaleniach podniesiono zarzut wydania uchwały w następstwie procedowania z obrazą art. 6 k.p.k. i art. 80 § 3 w zw. z art. 113 przytoczonej wyżej ustawy, a także (w zażaleniu sędziego) art. 42 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Podstawą faktyczną zarzutu jest – zbieżne w treści zażaleń – twierdzenie, że Sąd pierwszej instancji rozstrzygnął merytorycznie w przedmiocie wniosku po przeprowadzeniu posiedzenia bez obecności sędziego i ustanowionego przez niego obrońcy, mimo należytego usprawiedliwienia przyczyn niestawiennictwa sędziego i złożenia przez niego wniosku o odroczenie posiedzenia oraz zaniechania powiadomienia obrońcy o terminie posiedzenia. W treści zażaleń podniesiono również, że w pisemnych motywach uchwały nie ustosunkowano się w ogóle do „stanowiska sędziego, wobec której stwierdza się przecież dostateczne uzasadnienie podejrzenia popełnienia przestępstw” (z zażalenia 3 obrońcy), a „zebrany w sprawie materiał dowodowy jest nieobiektywny, skoro pomija moje wyjaśnienia” (z zażalenia sędziego) złożone w obszernym pisemnym stanowisku z dnia 25 listopada 2004 r. Wniosek o uchylenie uchwały także w części umarzającej postępowanie (co było następstwem stwierdzenia Sądu, iż w przedmiocie objętego tym orzeczeniem czynu rozstrzygnięto już prawomocnie w sprawie ASDo 3/05 Sądu Apelacyjnego i SNO 40/05 Sądu Najwyższego) uzasadniony został charakterem zarzutów, wskazującym na naruszenie prawa do obrony w całym zakresie postępowania prowadzonego przez Sąd pierwszej instancji. Żaląca się twierdzi ponadto, że w tym zakresie „nie wykazano istnienia warunków wymaganych przez powołane wyżej przepisy”, kwestionując – jak należy sądzić – możliwość uznania, iż zachowaniem swym wyczerpać mogła znamiona przestępstw określonych w art. 231 § 1 k.k. i art. 271 § 1 k.k. Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje: Nie jest sporne, że Sąd Dyscyplinarny pierwszej instancji rozpoznał niniejszą sprawę i wydał orzeczenie w przedmiocie zezwolenia na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej po przeprowadzeniu postępowania bez obecności sędziego i jego obrońcy. Nie budzi również wątpliwości, że sędzia wniosła o odroczenie posiedzenia, usprawiedliwiając niemożność uczestniczenia w posiedzeniu wyznaczonym na dzień 12 grudnia 2005 r. z powodu ustalonej wcześniej i wypadającej w tym samym dniu wizyty u lekarza. Żaląca się, zawiadomiona o terminie posiedzenia w dniu 30 listopada 2005 r., ustanowiła obrońcę w dniu 6 grudnia 2005 r., informując o tym Sąd w treści złożonego w dniu 7 grudnia 2005 r. wniosku o odroczenie posiedzenia i wnosząc o powiadomienie obrońcy o terminie posiedzenia. W ustosunkowaniu się do zarzutów podniesionych w zażaleniach należy stwierdzić, że dopuszczalność procedowania Sądu w przedmiocie wniosku o wydanie zezwolenia na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej nie może być skutecznie kwestionowana twierdzeniem, iż Sąd ten – nie uwzględniając wniosku o odroczenie posiedzenia – naruszył reguły postępowania. W postępowaniu o wydanie zezwolenia na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego, w tym – co oczywiste – wszystkie przepisy określające sposób realizowania prawa do obrony, w każdym jednak razie w zakresie przedmiotowo zgodnym z granicami przyznanego uprawnienia. Żaląca się nie miała obowiązku stawienia się na posiedzenie (art. 115 § 3 u.s.p. w zw. z art. 80 § 3 zd. ostatnie u.s.p.). Uprawnienie do uczestniczenia w nim mogła zrealizować stawiając się w Sądzie albo wnosząc o odroczenie posiedzenia i usprawiedliwiając jednocześnie nieobecność „należycie” (art. 117 § 2 k.p.k.). W wypadku przeszkody wynikającej ze stanu zdrowia przepis wymaga (art. 117 § 2a k.p.k.) – dla „należytego” usprawiedliwienia nieobecności – zaświadczenia 4 uprawnionego lekarza, potwierdzającego „niemożność” stawienia się. Nie sposób twierdzić, że wymaganie takie spełnia potwierdzenie przez rejestratorkę przychodni lekarskiej faktu, iż w dniu posiedzenia ma dojść do umówionej wcześniej wizyty żalącej się u lekarza. Nie stwierdza się przecież w ten sposób „niemożności” stawiennictwa z powodu choroby, a jedynie okoliczność, która wcale nie stanowi obiektywnej przeszkody do wzięcia udziału w czynnościach Sądu. W takiej sytuacji rezygnacja z możliwości zmiany terminu wizyty i złożenie wniosku o odroczenie posiedzenia były decyzjami podjętymi przez żalącą się ze świadomością, iż wniosek nie może być skuteczny. Żaląca się – co trzeba podkreślić – nie wskazywała na żadne okoliczności, które ujawniałyby, że ze względu na nagłą zmianę (pogorszenie) stanu zdrowia wizyta była w tym dniu konieczna, a rezygnacja z niej – z tego powodu – niemożliwa. Okolicznością taką nie był również per se fakt, iż w tym czasie żaląca się pozostawała w stanie spoczynku z powodu trwałej niezdolności do pracy. Sędzia nie wskazywała na tę okoliczność we wniosku o odroczenie, a wskazanie na nią w zażaleniu nie ma znaczenia, jakie zostało jej przypisane. Należytym usprawiedliwieniem nieobecności jest bowiem wykazanie, że w dniu wyznaczonego terminu stan zdrowia uniemożliwia stronie postępowania stawienie się w Sądzie. Należy dodać również, że nie zachodziła żadna z pozostałych wskazanych w art. 117 § 2 k.p.k. okoliczności, nakazujących odroczenie posiedzenia. Nie doszło zatem do naruszenia prawa do obrony, ponieważ Sąd prawidłowo stosował przepis ograniczający możliwość skutecznego żądania odroczenia terminu czynności Sądu. Błędny jest wyrażony w zażaleniach pogląd, zgodnie z którym Sąd miał in concreto obowiązek powiadomienia obrońcy o terminie posiedzenia. Zaakceptowanie takiego poglądu w realiach niniejszej sprawy prowadziłoby bowiem w konsekwencji do stanu, w którym o terminie czynności Sądu decyduje strona korzystająca z pomocy obrońcy, czego nie można aprobować. Jeżeli bowiem – jak podkreśla żaląca się – Sąd ma obowiązek zawiadomienia obrońcy o terminie rozprawy „co najmniej 7 dni” przed jej terminem (art. 353 § 1 k.p.k.), a w razie niedopełnienia tego obowiązku rozprawa na wniosek strony „ulega odroczeniu” (§ 2 tego artykułu), to jest oczywiste, że w każdym wypadku ustanowienia obrońcy w czasie krótszym niż siedem dni – jak w niniejszej sprawie – nie prezes Sądu, lecz strona decydowałaby de facto o terminie czynności. Użycie takiego argumentu w sprawie, w której obrońcę ustanowiono sześć dni przed znanym stronie terminem posiedzenia, uznać trzeba za nieporozumienie. Jest przecież oczywiste, że wskazana w art. 353 § 1 k.p.k. powinność odnosi się do czynności prezesa sądu w chwili wydawania zarządzenia o wyznaczeniu rozprawy; nie może on wówczas wyznaczyć jej w terminie uniemożliwiającym oskarżonemu i ustanowionemu lub wyznaczonemu już obrońcy otrzymanie zawiadomienia o tym terminie z zachowaniem gwarancji wyrażonej w tym przepisie. 5 W wypadku ustanowienia obrońcy po doręczeniu stronom zawiadomień o terminie rozprawy, rzeczą ustanawiającego obrońcę jest przekazanie znanej mu informacji o tym terminie – a rzeczą obrońcy, jeżeli podejmuje się obrony, zgłoszenie udziału w sprawie, przedłożenie pełnomocnictwa i stawienie się na rozprawie. W niniejszej sprawie obrońca nie wykonał żadnej z tych czynności, bo przesłanie Sądowi przez żalącą się pełnomocnictwa udzielonego obrońcy nie może być uznane za czynność adwokata. Żaląca się nie utrzymuje w środku zaskarżenia, że obrońca zaniechał jakiejkolwiek czynności wbrew jej woli lub postąpił niezgodnie z udzielonym mu zleceniem. Nie ma zatem racjonalnych podstaw wskazywanie w zażaleniu na trafny skądinąd pogląd, zgodnie z którym skutki nienależytego wykonywania obowiązków procesowych przez obrońcę nie mogą obciążać strony, którą reprezentuje. Nie wykazano bowiem, aby pogląd ten mógł znaleźć zastosowanie w niniejszej sprawie. Obrońca, który miał sposobność przygotowania się do występowania w sprawie, a także możliwość wzięcia udziału w posiedzeniu nie stawił się w Sądzie, nie przedkładając żadnego usprawiedliwienia. Nie dysponował wprawdzie możliwością złożenia wniosku w trybie art. 353 § 2 k.p.k., lecz w wypadku wykazania okoliczności istotnych dla obrony, mógł na innej podstawie zabiegać o odroczenie posiedzenia, a w każdym razie reprezentować interesy żalącej się. Nieobecność obrońcy była zatem wyrazem uzgodnionej z żalącą się taktyki obrończej, albo efektem nieuzasadnionej pewności, że wniosek o odroczenie posiedzenia musi być uwzględniony, jeżeli nie z powodu jego zasadności, to ze względu na niestawiennictwo adwokata. W podsumowaniu należy stwierdzić, że zakres i sposób realizacji niekwestionowanego prawa do obrony materialnej i formalnej zależy zawsze od woli strony i treści podejmowanych przez nią decyzji i czynności – a respektowanie przez Sąd ustawowych granic konkretnych uprawnień procesowych nie może być traktowane jako ignorowanie tego prawa i wynikających zeń gwarancji. W ustosunkowaniu się do zarzutu podniesionego w zażaleniu sędziego konieczne jest stwierdzenie, że jedynie niezasadne oddalenie wniosku dowodowego może być oceniane w płaszczyźnie naruszenia prawa do obrony. Tymczasem postanowienie Sądu o oddaleniu wniosków dowodowych zostało racjonalnie uzasadnione. Dotyczy to także punktu drugiego tego postanowienia, skoro rozstrzygnięto w nim w przedmiocie dowodu pozbawionego znaczenia dla orzekania w niniejszej sprawie. Nie jest przecież istotą tego postępowania kwestia zasadności czy zgodności z prawem wyroku, który był przedmiotem kontroli instancyjnej w sprawie sygn. akt IV U 122/03 Sądu Rejonowego, lecz okoliczności poprzedzające wydanie tego wyroku. Nieprawdziwe jest natomiast twierdzenie, że „cały materiał dowodowy obejmuje jedynie notatki z rozmów sporządzone przez kierownictwo Sądu Rejonowego” – ponieważ twierdzeniu temu przeczy stan akt Ds. 4050/05 Prokuratury Rejonowej, będących podstawą 6 sformułowania wniosku o wydanie zezwolenia na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej i podstawą dowodową zaskarżonej uchwały. Zawierają one dowody z zeznań wszystkich osób mających bezpośrednie wiadomości o okolicznościach istotnych dla sprawy. Notatki z rozmów z tymi osobami i ich oświadczenia, stanowiące dokumenty z czasu poprzedzającego wszczęcie postępowania karnego, są – wbrew stanowisku żalącego się – dowodem, których procesowa dopuszczalność nie może być kwestionowana. Sędzia nie złożyła wyjaśnień w niniejszej sprawie, a więc w sprawie, której przedmiotowy zakres wyznaczony został treścią wniosku Prokuratury Rejonowej z dnia 20 października 2005 r. Załączyła natomiast do wniosku o odroczenie posiedzenia „wyjaśnienia z dnia 25 listopada 2004 r.”, które przekazała na piśmie Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego w czasie prowadzonego wówczas postępowania wyjaśniającego (art. 114 § 1 u.s.p.). Dokument ten został przez Sąd Dyscyplinarny odczytany, lecz w pisemnych motywach zaskarżonej uchwały Sąd ten nie nawiązał w ogóle do jego treści – co żaląca się kwestionuje. Jednakże twierdzenie, że zaniechanie to stanowił uchybienie, nie jest zasadne. Ze względu na czas, w którym sformułowane zostało stanowisko sędziego wyrażone w tym dokumencie, żaląca się ustosunkowała się w nim jedynie do przyczyn i okoliczności, w jakich doszło do sporządzenia dwóch wyroków odmiennej treści. Kwestie te były jednak przedmiotem rozpoznania w sprawie z wniosku wskazanej wyżej Prokuratury z dnia 15 marca 2005 r., w której sędzia złożyła wyjaśnienia przed Sądem Dyscyplinarnym. Wyjaśnienia te zostały przez Sąd ocenione z zachowaniem reguł i kryteriów określonych w art. 7 k.p.k. W niniejszej sprawie wniosek Prokuratury rozpoznany został przez Sąd w innym przedmiotowo zakresie, związanym wyłącznie z okolicznościami mającymi miejsce po sporządzeniu wyroków. W wyjaśnieniach z dnia 25 listopada 2004 r. – w żadnej ich części – sędzia nie odnosiła się do tych okoliczności. Niezasadne byłoby zatem wymaganie, aby Sąd obejmował oceną dowodów w tej sprawie dokument zawierający wprawdzie wyjaśnienia, lecz dotyczące innych faktów i sporządzony w czasie o blisko rok poprzedzającym sformułowanie zarzutów określonych we wniosku z dnia 20 października 2005 r. Próba ustosunkowania się do tych wyjaśnień byłaby – ze względu na brak relewantnego przedmiotu oceny – nieracjonalna i nieuprawniona. Wbrew stanowisku żalącej się Sąd Dyscyplinarny pierwszej instancji prawidłowo dokonał ustaleń i ocen, które uzasadniały – z uwzględnieniem wymagań określonych w art. 80 § 2 lit. c u.s.p. – rozstrzygnięcie stanowiące treść zaskarżonej uchwały. Należy ponadto przyjąć, że zaskarżenie jej także w części umarzającej postępowanie w zakresie czynu opisanego w punkcie I wniosku Prokuratury wiązać trzeba z charakterem zarzutów zażalenia, skoro skarżąca w uzasadnieniu zażalenia nie wskazuje odrębnie żadnych podstaw zaskarżenia uchwały w tej części. Wymaga zatem 7 podkreślenia – po stwierdzeniu niezasadności zarzutów zażalenia – że rozstrzygnięcie Sądu Dyscyplinarnego w zakresie tego czynu jest nieuchronną konsekwencją ujawnienia przesłanki procesowej wykluczającej dopuszczalność prowadzenia postępowania w sprawie, w której fakt wydania wcześniej prawomocnego orzeczenia nie budzi żadnych wątpliwości. Z tych względów Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny utrzymał w mocy zaskarżoną uchwałę.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI