IV KO 188/25

Sąd Najwyższy2025-12-10
SNKarneprawo karne procesoweŚrednianajwyższy
przekazanie sprawysąd najwyższysąd rejonowyświadkowiesędziaprokuratorobiektywizmbezstronnośćdobro wymiaru sprawiedliwościkpk

Podsumowanie

Sąd Najwyższy nie uwzględnił wniosku sądu rejonowego o przekazanie sprawy karnej innemu sądowi, uznając, że zeznania sędziego i prokuratora jako świadków nie stanowią podstawy do obaw o obiektywizm orzekania.

Sąd Rejonowy w Rybniku wystąpił do Sądu Najwyższego z wnioskiem o przekazanie sprawy karnej innemu sądowi, argumentując, że zeznania sędziego i prokuratora z tego samego okręgu sądowego mogą krępować swobodę orzekania i nasuwać wątpliwości co do obiektywizmu. Sąd Najwyższy nie uwzględnił tego wniosku, stwierdzając, że sam fakt występowania w charakterze świadków sędziego lub prokuratora nie podważa obiektywizmu sądu, a ich zeznania podlegają kontroli instancyjnej.

Sąd Rejonowy w Rybniku zwrócił się do Sądu Najwyższego z wnioskiem o przekazanie sprawy karnej o sygn. akt III K 1374/25 do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu. Jako powód wskazano, że wśród świadków w sprawie znajdują się sędzia tutejszego sądu oraz Prokurator Prokuratury Rejonowej w Rybniku. Sąd rejonowy uznał, że funkcja świadka-sędziego oraz relacje zawodowe z prokuratorem mogą krępować swobodę orzekania i nasuwać przekonanie o braku warunków do obiektywnego rozpoznania sprawy, co nie służyłoby dobru wymiaru sprawiedliwości. Sąd Najwyższy nie podzielił tego stanowiska. Wskazał, że "dobro wymiaru sprawiedliwości" uzasadnia przekazanie sprawy tylko wtedy, gdy istnieją realne okoliczności mogące wpływać na swobodę orzekania lub stwarzać pozory braku obiektywizmu. Sąd Najwyższy podkreślił, że możliwość występowania sędziego lub prokuratora w charakterze świadka nie może wpływać na ocenę samodzielności orzekania sądu. Wskazał, że wiarygodność zeznań świadków ocenia się na podstawie normatywnych podstaw, a nie statusu zawodowego, a kwestia ta podlega kontroli odwoławczej. Sąd Najwyższy przestrzegł przed nadmiernym wykorzystywaniem art. 37 k.p.k., które może prowadzić do podważania kompetencji sądu do rzetelnego rozpoznania sprawy.

Potrzebujesz głębszej analizy? Agent AI przeanalizuje tę sprawę na tle orzecznictwa i odpowiedniego stanu prawnego.

Sprawdź

Zagadnienia prawne (1)

Odpowiedź sądu

Nie, sama okoliczność występowania w charakterze świadków sędziego lub prokuratora nie stanowi podstawy do przekazania sprawy innemu sądowi, jeśli nie ma realnych przesłanek wskazujących na brak obiektywizmu lub swobody orzekania.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy uznał, że status świadka sędziego lub prokuratora nie wpływa na obiektywizm sądu orzekającego, a ich zeznania podlegają weryfikacji i kontroli instancyjnej. Nadmierne wykorzystywanie instytucji przekazania sprawy może podważać kompetencje sądu.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

wniosku nie uwzględnić

Strony

NazwaTypRola
B.K.osoba_fizycznaoskarżona

Przepisy (3)

Główne

k.p.k. art. 37 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Przepis ten (a contrario) nie uzasadnia przekazania sprawy innemu sądowi tylko z powodu zeznań sędziego lub prokuratora jako świadków.

Pomocnicze

k.p.k. art. 7

Kodeks postępowania karnego

Normatywne podstawy oceny zeznań świadków nie wiążą się ze statusem zawodowym czy społecznym.

k.k. art. 231 § § 1

Kodeks karny

Przepis określający czyn, za który oskarżona jest B.K.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Sąd Najwyższy uznał, że zeznania sędziego i prokuratora jako świadków nie stanowią wystarczającej podstawy do przekazania sprawy innemu sądowi. Ocena zeznań świadków podlega kontroli instancyjnej. Nadmierna ostrożność w stosowaniu art. 37 k.p.k. może być szkodliwa dla wymiaru sprawiedliwości.

Odrzucone argumenty

Sąd Rejonowy argumentował, że zeznania świadków (sędziego i prokuratora) mogą krępować swobodę orzekania i nasuwać wątpliwości co do obiektywizmu. Sąd Rejonowy powołał się na "dobro wymiaru sprawiedliwości" jako podstawę wniosku.

Godne uwagi sformułowania

"dobro wymiaru sprawiedliwości" "nasuwać przekonanie, że w sądzie właściwym miejscowo nie ma wystarczających warunków do rozpoznania sprawy w sposób w pełni obiektywny" "nie można uznać, że sytuacja uzasadniająca skorzystanie z trybu wskazanego w art. 37 k.p.k. powstaje tylko z tego powodu, iż świadkami w tej sprawie może być sędzia czy prokurator" "przesadne wykorzystywanie możliwości, jakie niesie za sobą regulacja art. 37 k.p.k. wywoływać może efekty niepożądane, a wręcz przeciwne do tych oczekiwanych"

Skład orzekający

Jarosław Matras

sędzia

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja przesłanek do przekazania sprawy karnej innemu sądowi na podstawie art. 37 k.p.k., zwłaszcza w kontekście zeznań świadków będących sędziami lub prokuratorami."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji procesowej w postępowaniu karnym; Sąd Najwyższy podkreśla potrzebę ostrożności w stosowaniu tej instytucji.

Wartość merytoryczna

Ocena: 5/10

Sprawa dotyczy ważnej kwestii proceduralnej związanej z obiektywizmem sądownictwa i potencjalnymi konfliktami interesów, co jest interesujące dla prawników procesowych.

Czy sędzia i prokurator jako świadkowie mogą podważyć obiektywizm sądu? Sąd Najwyższy odpowiada.

Agent AI dla prawników

Masz pytanie dotyczące tej sprawy?

Zapytaj AI Research — przeanalizuje to orzeczenie w kontekście ponad 1,4 mln innych spraw i aktualnych przepisów.

Wyszukiwanie w 1,4 mln orzeczeń SN, NSA i sądów powszechnych
Dogłębna analiza z powołaniem na źródła
Zadawaj pytania uzupełniające — jak rozmowa z ekspertem

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

SN
IV KO 188/25
POSTANOWIENIE
Dnia 10 grudnia 2025 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Jarosław Matras
w sprawie
B.K.
oskarżonej o czyn z art. 231 § 1 k.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej
na posiedzeniu w dniu 10 grudnia 2025 r.
wniosku Sądu Rejonowego w Rybniku
o przekazanie sprawy sygn. akt III K 1374/25
do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu,
na podstawie art. 37 § 1 k.p.k.
a contrario
p o s t a n o w i ł:
wniosku nie uwzględnić.
UZASADNIENIE
Postanowieniem z dnia 29 października 2025 r. Sąd Rejonowy w Rybniku wystąpił do Sądu Najwyższego o rozważenie możliwości przekazania sprawy o sygn. akt III K 1374/25 - w trybie art. 37 k.p.k. - do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu. W uzasadnieniu postanowienia wskazano, że w sprawie tej jednym ze świadków pozostaje sędzia tutejszego sądu – K.R., ponadto jako świadek zawnioskowany został Prokurator Prokuratury Rejonowej w Rybniku – K.G. Dalej wskazano, że w kontekście tej sprawy funkcja sprawowana przez świadka K.R. w sądzie właściwym do jej rozpoznania, a także stopień personalizacji stosunków zawodowych z sędzią, stanowią realne okoliczności, które mogą oddziaływać krępująco na swobodę orzekania, a z całą pewnością nasuwać przekonanie, że w sądzie właściwym miejscowo nie ma wystarczających warunków do rozpoznania sprawy w sposób w pełni obiektywny. Także istniejące relacje oraz intensywność kontaktów na gruncie zawodowym ze świadkiem – K.G. przemawiają za koniecznością wystąpienia z niniejszym wnioskiem.  Zdaniem sądu właściwego, konieczność dokonania przez sąd oceny zeznań świadka (innego sędziego, z tego samego sądu) oraz zeznań świadka (prokuratora Prokuratury Rejonowej w Rybniku) - w odbiorze społecznym może rzutować na swobodę i obiektywizm orzekania, co z całą pewnością nie służyłoby dobru wymiaru sprawiedliwości.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Stanowisko sądu występującego z wnioskiem nie zasługuje na akceptację.
Niewątpliwie „dobro wymiaru sprawiedliwości", w takim rozumieniu jakie należy odkodować z przepisu art. 37 k.p.k., przemawia za przekazaniem sprawy innemu niż miejscowo właściwy sądowi równorzędnemu wtedy, gdy zachodzi konieczność uwzględnienia takich sytuacji, które mogą wywierać wpływ na swobodę orzekania lub stwarzać przekonanie o braku warunków do rozpoznania sprawy w sposób obiektywny i bezstronny. Chodzi tu konkretnie o wyeliminowanie mogących powstać w opinii publicznej podejrzeń co do braku obiektywizmu w rozpoznaniu sprawy przez właściwy sąd. Nie chodzi przy tym o każdy rodzaj takich podejrzeń, ale takie podejrzenia, które mogłyby się zrodzić u postronnego, niezainteresowanego osobiście sposobem rozstrzygnięcia danej sprawy, obserwatora takiego procesu, który przy tym posiada podstawową wiedzę o zasadach procesu i roli określonych organów procesowych w takim postępowaniu.
Nie można uznać, że sytuacja uzasadniająca skorzystanie z trybu wskazanego w art. 37 k.p.k. powstaje tylko z tego powodu, iż świadkami w tej sprawie może być sędzia czy prokurator, którzy wykonują swoje obowiązki służbowe na obszarze sądu właściwego do rozpoznania przedmiotowej sprawy. Trzeba wyraźnie wskazać, że możliwość występowania tych osób w charakterze świadków, a w konsekwencji ewentualna konieczność poddania weryfikacji wiarygodności ich zeznań, podlegająca wszak kontroli odwoławczej, nie może mieć wpływu na ocenę samodzielności podejmowanych w toku procesu decyzji orzekającego składu sędziowskiego. Wskazana zatem przez sąd występujący z wnioskiem okoliczność związana ze statusem procesowym świadka w sprawie III K 1374/25 dwóch osób nie daje żadnych podstaw do wysnucia usprawiedliwionego wniosku o istnieniu zagrożenia co do bezstronnego orzekania, albowiem wiarygodność ich potencjalnych depozycji ustala się w oparciu o normatywne podstawy, a te nie wiążą się ze statusem zawodowym czy społecznym (art. 7 k.p.k.). Co jest również istotne kwestia oceny zeznań świadków zawsze może stać się podstawą zarzutu apelacji, a więc podlega kontroli innego sądu. Wskazać w tym miejscu trzeba, co wielokrotnie podkreślał Sąd Najwyższy, że przesadne wykorzystywanie możliwości, jakie niesie za sobą regulacja art. 37 k.p.k. wywoływać może efekty niepożądane, a wręcz przeciwne do tych oczekiwanych (np. postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 27 listopada 2013 r., IV KO 87/13; z dnia 4 lipca 2013 r., V KO 46/13). Przy konstruowaniu tej tezy wskazywano bowiem na nieprzychylność odbioru społecznego i zdecydowanie negatywny społecznie wydźwięk nadmiernej przezorności sądu, nierzadko podważającego w istocie swoje kompetencje do rzetelnego i bezstronnego rozpoznania sprawy. Reasumując, wskazane okoliczności nie dają najmniejszych podstaw do uznania, że dobro wymiaru sprawiedliwości uzasadnia przekazanie sprawy do innego, równorzędnego sądu.
Z tych powodów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.
[WB]
[a.ł]
‎

Nie znalazłeś odpowiedzi?

Zadaj pytanie naszemu agentowi AI — przeszuka orzecznictwo i przepisy za Ciebie.

Rozpocznij analizę