IV KKN 635/97
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy oddalił kasację oskarżycielki posiłkowej, potwierdzając, że działanie oskarżonego, choć spowodowało śmierć napastnika, mieściło się w granicach obrony koniecznej.
Sprawa dotyczyła oceny przekroczenia granic obrony koniecznej. Oskarżony Michał M. uderzył nożem Krystiana G., co doprowadziło do jego śmierci. Sąd pierwszej instancji uznał to za przekroczenie granic obrony koniecznej i skazał oskarżonego. Sąd Apelacyjny zmienił wyrok, uniewinniając oskarżonego na podstawie art. 22 § 1 k.k., uznając, że działał w obronie koniecznej. Kasacja oskarżycielki posiłkowej zarzucała rażącą obrazę prawa materialnego i błędne przyjęcie obrony koniecznej. Sąd Najwyższy oddalił kasację, podkreślając, że ocena przekroczenia granic obrony koniecznej wymaga analizy całokształtu okoliczności, w tym świadomości i woli sprawcy naruszenia dóbr napastnika.
Sąd Najwyższy rozpoznał kasację wniesioną przez pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej od wyroku Sądu Apelacyjnego w K., który zmienił wyrok Sądu Wojewódzkiego w K. Sąd pierwszej instancji skazał Michała M. za uderzenie nożem Krystiana G. z przekroczeniem granic obrony koniecznej, co skutkowało śmiercią pokrzywdzonego. Sąd Apelacyjny uniewinnił oskarżonego, uznając, że działał w obronie koniecznej. Kasacja zarzucała rażącą obrazę prawa materialnego, w tym błędne przyjęcie obrony koniecznej mimo przekroczenia jej granic. Sąd Najwyższy oddalił kasację, wskazując, że ocena przekroczenia granic obrony koniecznej nie sprowadza się do prostej subsumpcji, lecz wymaga analizy rodzaju, rozmiaru i wartości dóbr naruszonych przez obronę w stosunku do niebezpieczeństwa zamachu. Podkreślono, że dla przyjęcia przekroczenia granic obrony koniecznej przez nadmierną intensywność konieczne jest ustalenie, że osoba odpierająca zamach obejmowała świadomością i wolą naruszenie dóbr napastnika w zakresie dalej idącym niż niebezpieczeństwo zamachu. Sąd Najwyższy uznał, że Sąd Apelacyjny prawidłowo ocenił całokształt okoliczności, w tym charakter dóbr, przebieg zamachu i reakcję atakowanego, co doprowadziło do prawidłowego rozstrzygnięcia o braku przekroczenia granic obrony koniecznej. Zwrócono uwagę na uchybienia w kwalifikacji prawnej czynu przez Sąd Apelacyjny, jednakże nie miały one wpływu na ostateczne, uniewinniające rozstrzygnięcie.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Dla przyjęcia przekroczenia granic obrony koniecznej przez jej nadmierną intensywność konieczne jest ustalenie, że osoba odpierająca zamach obejmowała zarówno świadomością, jak i wolą naruszenie dóbr napastnika w zakresie dalej idącym, niż niebezpieczeństwo zamachu.
Uzasadnienie
Ocena przekroczenia granic obrony koniecznej wymaga analizy całokształtu okoliczności, w tym świadomości i woli sprawcy. Nie wystarczy stwierdzenie, że atakowany naruszył reguły ostrożności. Kluczowe jest ustalenie, czy sprawca chciał lub godził się na naruszenie dóbr napastnika w sposób niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalił kasację
Strona wygrywająca
oskarżony
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| Michał M. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| Krystyna G. | osoba_fizyczna | oskarżycielka posiłkowa |
| Krystian G. | osoba_fizyczna | pokrzywdzony |
Przepisy (6)
Główne
k.k. art. 22 § 1
Kodeks karny
Warunki obrony koniecznej.
k.k. art. 22 § 3
Kodeks karny
Przekroczenie granic obrony koniecznej.
k.k. art. 157 § 2
Kodeks karny
Spowodowanie choroby realnie zagrażającej życiu.
Pomocnicze
k.k. art. 155 § 1
Kodeks karny
Spowodowanie śmierci.
k.k. art. 155 § 2
Kodeks karny
Spowodowanie śmierci z przekroczeniem granic obrony koniecznej.
k.k. art. 156 § 1
Kodeks karny
Spowodowanie ciężkich obrażeń ciała.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Działanie oskarżonego mieściło się w granicach obrony koniecznej. Sąd Apelacyjny prawidłowo ocenił całokształt okoliczności zdarzenia. Nie doszło do przekroczenia granic obrony koniecznej przez nadmierną intensywność.
Odrzucone argumenty
Wyrok Sądu Apelacyjnego rażąco narusza prawo materialne. Oskarżony działał z przekroczeniem granic obrony koniecznej. Sąd Apelacyjny błędnie przyjął, że oskarżony działał w obronie koniecznej.
Godne uwagi sformułowania
Dla przyjęcia przekroczenia granic obrony koniecznej przez jej nadmierną intensywność konieczne jest dokonanie opartego na ocenie całokształtu występujących w sprawie okoliczności ustalenia, że osoba odpierająca zamach obejmowała zarówno swą świadomością, jak i wolą naruszenie (...) dóbr napastnika w zakresie dalej idącym, niż niebezpieczeństwo zamachu. Sedno oceny popełnionego w obronie koniecznej czynu nie sprowadza się do prostej subsumpcji podjętego w obronie działania pod konkretne przepisy ustawy karnej, lecz tkwi w rozważeniu rodzaju, rozmiaru, wartości dóbr, jakie, przy pomocy obranego środka i sposobu obrony, zostały tym działaniem świadomie naruszone.
Skład orzekający
S. Zabłocki
przewodniczący
D. Rysińska
sprawozdawca
R. Malarski
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Ustalenie kryteriów oceny przekroczenia granic obrony koniecznej, w szczególności przez nadmierną intensywność, oraz znaczenie analizy proporcji dóbr konfliktowych."
Ograniczenia: Dotyczy stanu prawnego z 1969 r. (choć zasady interpretacji pozostają aktualne). Konieczność analizy całokształtu okoliczności w każdej indywidualnej sprawie.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa dotyczy fundamentalnej kwestii obrony koniecznej i jej granic, co jest zawsze interesujące dla prawników. Dodatkowo, tragiczny finał sprawy (śmierć pokrzywdzonego) nadaje jej ludzki wymiar.
“Czy obrona własnego życia może prowadzić do odpowiedzialności karnej? Sąd Najwyższy wyjaśnia granice obrony koniecznej.”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyPOSTANOWIENIE Z DNIA 3 STYCZNIA 2002 R. IV KKN 635/97 1. Dla przyjęcia przekroczenia granic obrony koniecznej przez jej nadmierną intensywność konieczne jest dokonanie opartego na ocenie ca- łokształtu występujących w sprawie okoliczności ustalenia, że osoba od- pierająca zamach obejmowała zarówno swą świadomością, jak i wolą na- ruszenie (poprzez zastosowanie niewspółmiernego środka lub sposobu obrony) dóbr napastnika w zakresie dalej idącym, niż niebezpieczeństwo zamachu na te dobra, które stały się jego przedmiotem. 2. Sedno oceny popełnionego w obronie koniecznej czynu nie spro- wadza się do prostej subsumpcji podjętego w obronie działania pod kon- kretne przepisy ustawy karnej, lecz tkwi w rozważeniu rodzaju, rozmiaru, wartości dóbr, jakie, przy pomocy obranego środka i sposobu obrony, zo- stały tym działaniem świadomie naruszone; to bowiem pozwala na doko- nanie dalszych rozważań w aspekcie oceny, czy między dobrami konflikto- wymi, t.j. zaatakowanym a naruszonym w wyniku obrony, zachodziła taka dysproporcja, która przesądza o przekroczeniu granic zastosowanej obrony w stosunku do niebezpieczeństwa odpieranego zamachu. Przewodniczący: sędzia SN S. Zabłocki. Sędziowie: SN D. Rysińska (sprawozdawca), SA (del.) R. Malarski. Prokurator Prokuratury Krajowej: K. Parchimowicz. Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 3 stycznia 2002 r., sprawy Mi- chała M. oskarżonego z art. 157 § 2 d.k.k., z powodu kasacji, wniesionej przez pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej od wyroku Sądu Apelacyjne- 2 go w K. z dnia 18 września 1997 r., zmieniającego wyrok Sądu Wojewódz- kiego w K. z dnia 6 czerwca 1997 r. o d d a l i ł kasację a kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego ob- ciążył oskarżycielkę posiłkową Krystynę G. U Z A S A D N I E N I E Wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w K. z dnia 6 czerwca 1997 oskar- żony Michał M. uznany został za winnego tego, że w dniu 9 stycznia 1996 r. w G., działając z przekroczeniem granic obrony koniecznej, uderzył no- żem w szyję Krystiana G., powodując u niego głęboką ranę kłuto-ciętą drą- żącą do kanału kręgowego, wynikiem czego była choroba zazwyczaj za- grażająca życiu, w następstwie której pokrzywdzony zmarł i za tak przypi- sany czyn, na podstawie art. 157 § 2 w zw. z art. 22 § 3 k.k. z 1969 r., skazany został na karę 3 lat pozbawienia wolności, nadto orzeczono wobec niego dwie nawiązki po 300 zł. Na skutek wniesionej przez obrońców oskarżonego apelacji, Sąd Apelacyjny w K. wyrokiem z dnia 18 września 1997 r. zmienił zaskarżone orzeczenie sądu pierwszej instancji w ten sposób, że na zasadzie art. 22 § 1 d.k.k., przyjmując, że oskarżony Michał M. działał w obronie koniecznej, uniewinnił go od popełnienia przestępstwa wyczerpującego znamiona czy- nu z art. 155 § 2 w zw. z art. 155 § 1 pkt. 2 d.k.k., polegającego na tym, że w dniu 9 stycznia 1996 r. w G. uderzył nożem Krystiana G., powodując u niego wcześniej opisane obrażenia, które mógł i powinien przewidzieć. Od przytaczanego wyżej wyroku kasację wniósł pełnomocnik oskar- życielki posiłkowej Krystyny G. Zarzucił on wyrokowi rażącą obrazę prawa materialnego w postaci „art. 22 § 3 d.k.k. oraz art. 157 § 2 d.k.k. przez wy- 3 rażenie błędnego poglądu prawnego, że ustalone przez sąd okoliczności zarzuconego oskarżonemu czynu uzasadniają przyjęcie, iż działał on w obronie koniecznej z art. 22 § 1 d.k.k., mimo że materiał dowodowy zgro- madzony w sprawie wskazuje niezbicie, że oskarżony umyślnie w zamiarze ewentualnym dopuścił się przestępstwa z art. 157 § 2 d.k.k. i działał w obronie koniecznej, przekraczając jej granice, stosując sposób obrony nie- współmierny do niebezpieczeństwa zamachu w rozumieniu art. 22 § 3 d.k.k.”. Podnosząc powyższe, autor kasacji wniósł o uchylenie zaskarżone- go orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Istota wniesionej kasacji sprowadza się do zakwestionowania przyję- tej przez Sąd Apelacyjny w K. oceny, iż zarzucany oskarżonemu Michałowi M. czyn został przezeń popełniony w, określonych przepisem art. 22 § 1 k.k. z 1969 r., warunkach obrony koniecznej bez przekroczenia jej granic. Skarżący prezentuje bowiem pogląd, iż oskarżony, odpierając bezpośredni bezprawny zamach pokrzywdzonego Krystiana G., zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa tego zamachu, co uzasadnia on nie tylko uwidocznionym w zarzucie kasacji argumentem kwestionują- cym kwalifikację prawną przypisanego oskarżonemu wyrokiem działania, ale przede wszystkim błędami, jakich – jego zdaniem – dopuścił się Sąd Apelacyjny w ocenie okoliczności faktycznych, mających wpływ na osta- teczny kształt rozstrzygnięcia opartego na podstawie art. 22 § 1 d.k.k., a sprzecznego z dyspozycją § 3 tej normy. W tak prezentowanym ujęciu kasacja, w jej zasadniczej istocie, jest niezasadna, zaś przedłożony w niej wniosek nie zasługuje na uwzględnie- nie. Zauważyć przede wszystkim trzeba, iż choć w skardze sformułowano zarzut rażącej obrazy prawa materialnego w postaci, m. in. art. 22 § 1 i 3 d.k.k., to wywody kasacji w tej części, skonfrontowane z treścią zaskarżo- 4 nego rozstrzygnięcia wykazują, iż w rzeczywistości postawiono zarzut błę- du w ustaleniach faktycznych przyjętych za jego podstawę. Powyższe wy- nika zarówno z faktu, iż treść ustaleń sądu odwoławczego co do współ- mierności zastosowanego przez oskarżonego środka i sposobu obrony do niebezpieczeństwa zamachu odpowiada ostatecznie przyjętej przezeń ocenie co do braku bezprawności działania oskarżonego, jak i – w szcze- gólności – wynika bezpośrednio ze sformułowań zawartych w uzasadnieniu skargi. Tu bowiem jej autor podnosi, że w sprawie błędnie przyjęto, jakoby oskarżony został zaatakowany przez mężczyznę od niego wyższego i sil- niejszego, że mężczyzna ten znajdował się w towarzystwie innych poten- cjalnych napastników, że oskarżony znalazł się „w potrzasku”, wreszcie, iż skierowany na niego zamach był atakiem brutalnym. Dopiero z własnej, odmiennej, oceny przytoczonych okoliczności skarżący wyciąga wniosek co do zaistnienia w podjętej przez oskarżonego obronie ekscesu intensyw- nego. Tymczasem niewątpliwe jest przecież, że nie można mówić o naru- szeniu prawa materialnego wtedy, gdy wadliwość orzeczenia jest wynikiem błędnych ustaleń przyjętych za jego podstawę, nie zaś wynikiem bezza- sadnego zastosowania lub niezastosowania przepisu prawa w orzeczeniu opartym na prawidłowych ustaleniach faktycznych. O ile więc zarzut obrazy prawa materialnego w omawianej części uznać należało za chybiony, o tyle też stwierdzić wypadało, iż prezentowa- ne w uzasadnieniu kasacji wywody, odnoszące się do wskazanego zakresu ustaleń faktycznych zaskarżonego wyroku mają wyłącznie polemiczny cha- rakter, nie wskazując źródła rzekomych błędów sądu odwoławczego w na- ruszeniu (i to rażącym) jakichkolwiek przepisów prawa. W szczególności brak jest podstaw do uznania, nawet w sposób dorozumiany – co warun- kuje omawiana treść wywodu skargi, by kwestionowana ocena sądu odwo- ławczego naruszała reguły swobodnej oceny dowodów. Przeciwnie, fakty zostały w sprawie ustalone na podstawie całokształtu ujawnionych dowo- 5 dów, zgodnie z wiedzą i doświadczeniem życiowym, kompleksowo ocenio- ne, i to z punktu widzenia tych kryteriów oceny, które dla rozstrzygnięcia były istotne. Poddano zatem w szczególności ocenie charakter dóbr, w ja- kie bezprawnie godził i jakim bezpośrednio zagrażał zamach (napastnik usiłował dokonać rozboju, grożąc gwałtem na osobie, żądając wydania pieniędzy, w brutalny sposób naruszając nietykalność cielesną atakowane- go przez chwycenie go za ubranie w okolicy szyi, dociśnięcie do ściany i kontynuując zamach przez próbę uchwycenia ofiary drugą ręką), przeanali- zowano przebieg tego zamachu, sposób działania napastnika oraz jego właściwości, a także pozostałe okoliczności towarzyszące atakowi, w tym, odnoszące się do reakcji (zwłaszcza w stanie poczucia zagrożenia spowo- dowanego obecnością innych potencjalnych napastników) i właściwości samego atakowanego. Powyższe pozwoliło sądowi odwoławczemu na dokonanie właściwej oceny stopnia niebezpieczeństwa zamachu, ocenianego ex ante, a nie ex post, a więc z punktu widzenia całokształtu okoliczności wynikłych w trak- cie sytuacji będącej przedmiotem osądu, nie zaś z punktu widzenia jej skutków, w szczególności tych (tragicznych), jakie wynikły z podjętego w obronie działania. Podkreślić trzeba, iż z tego punktu widzenia, trafnie sąd odwoławczy ocenił, że posłużenie się przez oskarżonego nożem, jako je- dynym, dostępnym środkiem obrony nie wykraczało, w zaistniałej sytuacji, poza granice konieczności skutecznej obrony, podobnie jak i poza granice te nie wykroczył sposób posłużenia się wskazanym środkiem, który to spo- sób warunkowany był układem sytuacyjnym miejsca zdarzenia, wzajem- nym ustawieniem napastnika i broniącego się, wreszcie wynikał z dynamiki przebiegu zajścia, w tym w szczególności z dynamiki i gwałtowności ru- chów osoby atakującej, nie zaś z samego zamiaru atakowanego. Zauważyć bowiem trzeba, że dla oceny, iż nastąpiło przekroczenie granic konieczności obrony na wskazanej płaszczyźnie nie jest wystarcza- 6 jące stwierdzenie, że atakowany naruszył reguły wymaganej ostrożności, że wprawdzie nie przewidywał, lecz powinien i mógł przewidzieć, iż podjęte przezeń działanie, obliczone na odparcie zamachu, wykroczy poza wynika- jące zeń niebezpieczeństwo. Dla przyjęcia przekroczenia granic obrony koniecznej przez jej nadmierną intensywność konieczne jest dokonanie opartego na ocenie całokształtu występujących w sprawie okoliczności ustalenia, że osoba odpierająca zamach obejmowała zarówno swą świa- domością, jak i wolą naruszenie (poprzez zastosowanie niewspółmierne- go środka lub sposobu obrony) dóbr napastnika w zakresie dalej idącym, niż niebezpieczeństwo zamachu na te dobra, które stały się jego przedmio- tem. Powyższe oznacza ustalenie, że atakowany przewidywał, iż odparcie zamachu następuje w sposób niewspółmierny do jego niebezpieczeństwa i chciał tego lub na to się godził (por. także m.in. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 11 sierpnia 1972 r., II KR 109/72, OSNKW 1973, z. 2-3, poz. 29 oraz z dnia 23 lipca 1980 r., V KRN 168/80, OSNPG 1981, z. 6, poz. 60, z dnia 14 czerwca 1984 r., I KR 123/84, OSNPG 1985, z. 4, poz. 51). Tego zaś w niniejszym postępowaniu oskarżonemu nie wykazano a przyjętego w tej mierze stanowiska nie jest w stanie skutecznie podważyć zarówno pole- miczna, selektywna argumentacja, odnosząca się do oceny niebezpie- czeństwa zamachu, w tym charakteru dóbr, w jakie zamach ten godził (zdaniem skarżącego był to zamach „o łagodnej formie”), jak i postawiony w skardze zarzut nietrafnej oceny prawnej przypisanego oskarżonemu wy- rokiem działania. Istotnie, nie sposób nie zgodzić się z autorem kasacji, iż we wskaza- nej kwestii oceny prawnej zaskarżone orzeczenie zawiera uchybienia. Od- nieść to w szczególności należy do przyjętej przez Sąd Apelacyjny kwalifi- kacji prawnej czynu, jakiego dopuścił się Michał M. w przypisanej przez ten Sąd wyrokiem postaci. Z kwalifikacji tej bowiem (art. 155 § 2 d.k.k.) mogło- by wynikać, iż podjęte w obronie koniecznej działanie oskarżonego było w 7 całości działaniem nieumyślnym, co pozostaje w sprzeczności zarówno z przyjętymi w sprawie ustaleniami, jak i z samą możliwością przyjęcia takiej właśnie koncepcji obrony koniecznej. Skoro bowiem do istoty obrony ko- niecznej należy odpieranie zamachu, co polega na wykazaniu jakiejkolwiek w tym przedmiocie aktywności, to nie sposób przyjąć, by działanie takie, z samego założenia, mogło być potraktowane jako działanie nieświadome, a co za tym idzie, nieumyślne. Podkreślić przy tym trzeba ten oczywisty fakt, że dla czynienia rozważań, iż czyn w ogóle został popełniony w obronie koniecznej niezbędne jest stwierdzenie, że działanie takie podjęte zostało, jeżeli wręcz nie w celu, to w każdym razie z woli odparcia zamachu (por. m.in. Komentarz do kodeksu karnego pod red. K. Buchały, Warszawa 1974, s. 164-165 a także A. Marek: Obrona konieczna w prawie karnym, Warszawa 1979, s. 64-66 i podana tam literatura), co przesądza o umyśl- ności działania osoby odpierającej zamach. W nawiązaniu do powyższego stwierdzić należało, iż z opisu czynu, jaki w treści wyroku przyjął sąd odwoławczy wynika, że oskarżony, działa- jąc w obronie koniecznej, „uderzył” nożem Krystiana G., zaś w motywach przytaczanego orzeczenia stwierdzono, że (broniąc się) „oskarżony wydo- był nóż i machnął nim w stronę pokrzywdzonego” a następnie, iż „oskarżo- ny swą świadomością obejmował (jedynie) możliwość skaleczenia po- krzywdzonego (...)”. Z przytoczonych sformułowań wynika więc, że w oce- nie Sądu działanie oskarżonego, dyktowane wolą rzeczywistej obrony, było w istocie działaniem świadomym, a co za tym idzie, umyślnym. Natomiast powstała kontrowersja, wynikająca z przyjętej kwalifikacji prawnej czynu oskarżonego z art. 155 § 2 w zw. z art. 155 § 1 pkt. 2 d.k.k. i poczynionymi w tym przedmiocie przez Sąd Apelacyjny rozważaniami, dotyczy jedynie zakresu uświadomienia sobie przez oskarżonego skutków umyślnie podję- tego działania. Jest rzeczą oczywistą, iż przyjęte ustalenie o przewidywaniu przez oskarżonego, w zaistniałej sytuacji, skaleczenia napastnika nożem 8 ilustruje, iż w jego zamiarze ewentualnym mieściło się spowodowanie u pokrzywdzonego obrażeń ciała o mniejszym, niż wskazany w art. 155 § 1 d.k.k. stopniu nasilenia, a więc określonych co najwyżej w przepisie art. 156 § 1 d.k.k. Przyjęcie takiej też oceny rzeczywistego zamiaru działania oskarżonego było, w realiach sprawy, wystarczające dla wykazania zakre- su podjętego w ramach świadomej obrony działania. Tym samym, skoro powinność i możliwość przewidzenia przez oskarżonego śmierci pokrzyw- dzonego została słusznie przez Sąd Apelacyjny wykluczona, to tym bar- dziej obojętne prawnie było prowadzenie przez ten Sąd dalszych rozważań w przedmiocie innych nieuświadomionych skutków tego działania (w po- staci ciężkich obrażeń ciała pokrzywdzonego), o ile rozważania te dopro- wadziły do błędnego w ostateczności zakwalifikowania tegoż działania jako czynu w całości nieumyślnego, i to mimo przyjęcia innych w tym przedmio- cie ustaleń. Jakkolwiek bowiem przyjęta w „sentencji” wyroku kwalifikacja prawna czynu oskarżonego tego nie oddaje, w efekcie doszło do ustalenia działania w formie umyślno-nieumyślnej, gdzie nieumyślnością objęty był jedynie najdalej idący skutek czynu umyślnego. W tym kontekście, z punktu widzenia istoty wniesionej kasacji, za zu- pełnie bez wpływu na treść orzeczenia uznać należało podnoszone w skardze uchybienie odnoszące się do wyszczególnionej w wyroku kwalifi- kacji prawnej popełnionego przez oskarżonego czynu, tym bardziej, że czyn ten nie został uznany ostatecznie za bezprawny, wobec czego zapa- dło rozstrzygnięcie uniewinniające. Stawia to w ogóle pod znakiem zapyta- nia sensowność kwalifikowania takiego czynu, w treści owego rozstrzy- gnięcia, jako konkretnego przestępstwa. Wyjaśnienie wszak wszelkich po- wodów zapadłego orzeczenia, w tym i dokonanej oceny, iż przyjęte przez sąd działanie oskarżonego różni się od tego, jakie zarzucono mu w grani- cach zakreślonych aktem oskarżenia, winno nastąpić w jego motywach. 9 Nie sposób jednak przy tym nie zauważyć jednocześnie, że sedno oceny popełnionego w obronie koniecznej czynu nie sprowadza się do pro- stej subsumpcji podjętego w obronie działania pod konkretne przepisy ustawy karnej, lecz tkwi w rozważeniu rodzaju, rozmiaru, wartości dóbr, ja- kie, przy pomocy obranego środka i sposobu obrony, zostały tym działa- niem świadomie naruszone; to bowiem pozwala na dokonanie dalszych rozważań w aspekcie oceny, czy między dobrami konfliktowymi, t.j. zaata- kowanym a naruszonym w wyniku obrony, zachodziła taka dysproporcja, która przesądza o przekroczeniu granic zastosowanej obrony w stosunku do niebezpieczeństwa odpieranego zamachu. Potrzebę uwzględnienia w polu rozważań kwestii proporcji dóbr konfliktowych (co wszak wprost nie wynika z uregulowania instytucji obrony koniecznej) wywodzono z ustawo- wej przesłanki „konieczności” obrony, nade wszystko jednak wynika ona z normatywnego zakreślenia jej granic, wyznaczonych współmiernością za- stosowanego sposobu obrony do niebezpieczeństwa zamachu. Proporcjo- nalność dóbr stanowi jeden z elementów oceny tego warunku, zaś jego powiązanie z pozostałymi kryteriami, o jakich wcześniej była mowa, daje podstawę do stwierdzenia, iż brak rażącej dysproporcji między wartością dobra zaatakowanego zamachem a wartością dobra napastnika naruszo- nego działaniem obronnym, czyni tak podjętą obronę działaniem zgodnym z prawem. Dopiero zatem stwierdzenie, iż do dysproporcji takiej doszło, pociąga za sobą ocenę co do bezprawności popełnionego w obronie czy- nu, a dalej konieczność jego zakwalifikowania z odpowiednich przepisów ustawy karnej. Jakkolwiek więc popełniony w obronie koniecznej czyn musi – co oczywiste – realizować znamiona typu czynu zabronionego, to jego analiza przebiega na innej nieco płaszczyźnie, bowiem zasadniczo koncen- truje się na ocenie dobra, jakie tym czynem zostało naruszone. Choć za- tem określenie dokonanego w obronie koniecznej czynu jako wypełniają- cego znamiona konkretnej normy karnej może być dla dokonania takiej 10 oceny przydatne (co dotyczy też czynu stanowiącego bezprawny zamach), to przy uznaniu podjętego działania za mieszczące się w granicach obrony traci rację bytu konieczność jednoznacznego przesądzenia, jakie przestęp- stwo byłoby oskarżonemu przypisane gdyby działanie jego uznać za bez- prawne, gdyż rozumowanie takie miałoby wyłącznie hipotetyczny charak- ter. Musiałoby ono przy tym uwzględniać wszelkie elementy niezbędne dla określenia odpowiedzialności karnej oskarżonego, takie np., jak działanie w warunkach ograniczonej poczytalności, w warunkach silnego wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami, czy też choćby odnoszące się do nie- letniości sprawcy, czy jego działania w warunkach recydywy, które to oko- liczności mogą w ogóle nie mieć znaczenia, bądź przeciwnie, winny być przedmiotem oceny, jednak w kompleksie wszelkich innych okoliczności dotyczących, będącego przedmiotem osądu zdarzenia, w myśl kryteriów, o których wcześniej była mowa. Stosownie do powyższego stwierdzić należało, iż wobec tego, że okoliczność, iż odpierając bezpośredni bezprawny zamach Michał M. godził w zdrowie napastnika, została prawidłowo uwzględniona przy porównaniu występujących w sprawie dóbr konfliktowych a ocena całokształtu innych ponadto, istotnych faktów, dotyczących zdarzenia i odnoszących się do uczestniczących w nim osób, doprowadziła do prawidłowego rozstrzygnię- cia końcowego, rozpoznawana kasacja okazała się niezasadna.