IV KK 87/06

Sąd Najwyższy2006-06-06
SAOSKarneprzestępstwa przeciwko czci i nietykalności cielesnejWysokanajwyższy
wolność prasywolność słowaodpowiedzialność dziennikarzyzniesławienieochrona dóbr osobistychprawo karnesędziowieetyka dziennikarskaEuropejska Konwencja Praw Człowieka

Sąd Najwyższy oddalił kasację w sprawie dziennikarzy oskarżonych o zniesławienie sędziego, podkreślając, że wolność prasy nie daje absolutnego immunitetu i musi respektować dobra osobiste innych osób.

Sprawa dotyczyła kasacji wniesionej przez pełnomocnika oskarżyciela prywatnego od wyroku Sądu Okręgowego, który utrzymał w mocy wyrok uniewinniający dziennikarzy od zarzutu zniesławienia sędziego. Dziennikarze mieli opublikować artykuł sugerujący, że sędzia unikał postępowania dyscyplinarnego i sądowego z powodu choroby. Sąd Najwyższy oddalił kasację, stwierdzając, że choć wolność prasy jest ważna, nie jest absolutna i dziennikarze ponoszą odpowiedzialność za swoje publikacje, zwłaszcza gdy mieszają fakty z domniemaniami i ocenami.

Sąd Najwyższy rozpoznał kasację wniesioną przez pełnomocnika oskarżyciela prywatnego od wyroku Sądu Okręgowego, który utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego uniewinniający dziennikarzy (Judytę W., Marcina P.) i redaktora naczelnego (Jerzego W.) od zarzutu zniesławienia sędziego Andrzeja H. Oskarżeni mieli opublikować artykuł sugerujący, że sędzia unikał postępowania dyscyplinarnego i sądowego z powodu choroby, co mogło go poniżyć w opinii publicznej. Sąd Najwyższy oddalił kasację, podkreślając, że wolność prasy, choć fundamentalna w demokratycznym państwie, nie jest absolutna i nie zwalnia dziennikarzy z odpowiedzialności karnej. Sąd odwołał się do orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, wskazując, że dziennikarze działają w dobrej wierze, dostarczają wiarygodnych informacji i postępują zgodnie z etyką dziennikarską. W analizowanej sprawie Sąd Najwyższy uznał, że choć dziennikarze mogli informować o postępowaniu dyscyplinarnym, sposób przedstawienia informacji o chorobie sędziego, wraz z domniemaniami o przeciąganiu postępowania, naruszył zasady warsztatu dziennikarskiego i mógł prowadzić do pomieszania faktów z ocenami. Niemniej jednak, sąd nie dopatrzył się znamion zniesławienia, uznając, że wypowiedź o chorobie i jej wpływie na postępowanie nie wyczerpuje definicji zniesławienia, chyba że jest to symulacja. Sąd podkreślił również, że działalność sądów może podlegać krytyce dziennikarskiej, ale musi ona być konstruktywna i nie może prowadzić do bezpodstawnych ataków na sędziów, którzy gwarantują sprawiedliwość i muszą cieszyć się społecznym zaufaniem.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Nie, jeśli nie wyczerpuje znamion zniesławienia, nawet jeśli narusza zasady warsztatu dziennikarskiego i zbliża się do granicy zniesławienia.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy rozróżnił informowanie o chorobie od symulowania jej w celu uniknięcia odpowiedzialności. Stwierdził, że samo podanie informacji o chorobie i jej wpływie na postępowanie nie jest zniesławieniem, ale wymaga ostrożności i odróżnienia faktów od ocen. Podkreślono, że wolność prasy nie jest absolutna i dziennikarze ponoszą odpowiedzialność.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie kasacji

Strona wygrywająca

oskarżeni (dziennikarze i redaktor)

Strony

NazwaTypRola
Judyta W.osoba_fizycznaoskarżony
Marcin P.osoba_fizycznaoskarżony
Jerzy W.osoba_fizycznaoskarżony
Andrzej H.osoba_fizycznaoskarżyciel prywatny
pełnomocnik oskarżyciela prywatnegoinnepełnomocnik

Przepisy (10)

Główne

EKPC art. 10

Europejska Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności

Nie przyznaje dziennikarzom absolutnego immunitetu, zwalniającego z przestrzegania prawa karnego. Chroni prawo do ujawniania informacji o sprawach publicznie ważnych, pod warunkiem działania w dobrej wierze, dostarczania wiarygodnych i precyzyjnych wiadomości oraz postępowania zgodnie z etyką dziennikarską.

k.k. art. 212 § 1

Kodeks karny

k.k. art. 212 § 2

Kodeks karny

k.k. art. 12

Kodeks karny

Pomocnicze

k.p.k. art. 4

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 7

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 410

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 424 § 1

Kodeks postępowania karnego

k.k. art. 241 § 1

Kodeks karny

k.k. art. 241 § 2

Kodeks karny

Argumenty

Skuteczne argumenty

Wolność prasy nie jest absolutna i nie zwalnia z odpowiedzialności karnej. Dziennikarze ponoszą odpowiedzialność za swoje publikacje, zwłaszcza gdy mieszają fakty z ocenami i domniemaniami. Publikacja informacji o chorobie, nawet prawdziwej, może być problematyczna, jeśli sugeruje symulację lub unikanie odpowiedzialności. Sądy muszą cieszyć się zaufaniem społecznym, co uzasadnia przeciwdziałanie bezpodstawnym atakom na sędziów.

Odrzucone argumenty

Publikacja prasowa zawierająca informacje o chorobie sędziego i sugerująca unikanie postępowania stanowi zniesławienie. Sądy niższych instancji naruszyły prawo materialne przez błędną wykładnię i niezastosowanie przepisów o zniesławieniu.

Godne uwagi sformułowania

Na dziennikarzach ciążą obowiązki i odpowiedzialność, a treść art. 10 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z dnia 11 kwietnia 1950 r. (...) nie przyznaje dziennikarzom „absolutnego immunitetu”, zwalniającego ich z przestrzegania rygorów prawa karnego. sądownictwo pełni szczególną rolę w społeczeństwie i sądy jako gwarant sprawiedliwości muszą cieszyć się społecznym zaufaniem, co może uzasadniać konieczność przeciwdziałania bezpodstawnym i destrukcyjnym atakom na sędziów. Czym innym jest jednak zawarcie w takim tekście informacji o chorobie oskarżyciela, z wyraźnym określeniem jakiego typu jest to schorzenie i u kogo – ich zdaniem – leczy się oskarżyciel. Opatrując informację o chorobie oskarżyciela komentarzem i wnioskami, w których znalazły się domniemania, że może to prowadzić do przeciągania postępowania karnego i dyscyplinarnego oskarżeni w sposób jaskrawy naruszyli reguły warsztatu dziennikarskiego, świadomie lub mimowolnie prowadząc do pomieszania faktów z ocenami. Nie dopatrując się w postępowaniu oskarżonych – wbrew kasacji – znamion zniesławienia i nie znajdując podstaw do stwierdzenia, że sąd drugiej instancji naruszył prawo materialne, przez błędne zastosowanie i wykładnię tego przepisu, Sąd Najwyższy zmuszony jest podkreślić, iż możliwe było rozpoznawanie sprawy tylko w granicach zarzutów sformułowanych w akcie oskarżenia, które to granice kasacja usiłuje rozszerzać, wskazując inne fragmenty tekstów.

Skład orzekający

J. Sobczak

przewodniczący-sprawozdawca

S. Kosmal

członek

J. Skwierawski

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Granice wolności prasy w kontekście odpowiedzialności karnej za zniesławienie, ochrona dóbr osobistych sędziów, relacja między wolnością słowa a wymogiem zaufania do sądownictwa."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznego kontekstu publikacji prasowych na temat sędziów i ich stanu zdrowia; wymaga analizy konkretnych sformułowań i kontekstu.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy fundamentalnego konfliktu między wolnością prasy a ochroną dobrego imienia sędziego, co jest tematem zawsze aktualnym i budzącym zainteresowanie.

Czy dziennikarz może wszystko? Sąd Najwyższy o granicach wolności prasy w sprawie zniesławienia sędziego.

Sektor

praca

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
POSTANOWIENIE Z DNIA 6 CZERWCA 2006 R. IV KK 87/06 1. Na dziennikarzach ciążą obowiązki i odpowiedzialność, a treść art. 10 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z dnia 11 kwietnia 1950 r. (Dz. U. 1993 r. Nr 61, poz. 284) nie przyznaje dziennikarzom „absolutnego immunitetu”, zwalniającego ich z przestrzegania rygorów prawa karnego. 2. Zarówno działalność jurysdykcyjna, jak i organizacyjna sądów mo- że podlegać ocenie i krytyce dziennikarskiej. Podzielić jednak wypada tak- że stanowisko wielokrotnie wyrażone przez Europejski Trybunał Praw Człowieka, że sądownictwo pełni szczególną rolę w społeczeństwie i sądy jako gwarant sprawiedliwości muszą cieszyć się społecznym zaufaniem, co może uzasadniać konieczność przeciwdziałania bezpodstawnym i destruk- cyjnym atakom na sędziów. Przewodniczący: sędzia SN J. Sobczak (sprawozdawca). Sędziowie SN: S. Kosmal, J. Skwierawski. Sąd Najwyższy w sprawie Judyty W., Marcina P. i Jerzego W., oskar- żonych z art. 212 § 1 i 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 6 czerwca 2006 r., kasacji, wniesionej przez pełnomocnika oskarżyciela prywatnego od wyroku Sądu Okręgowego w K. z dnia 1 marca 2005 r., utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w K. z dnia 30 kwietnia 2004 r., o d d a l i ł kasację (...). 2 U Z A S A D N I E N I E Wyrokiem Sądu Rejonowego z dnia 30 kwietnia 2004 r., Judyta W., Marcin P. i Jerzy W. zostali uniewinnieni od zarzutu popełnienia przestęp- stwa określonego w art. 212 § 1 i 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k., polegającego na tym, że w okresie od dnia 20 lipca 2001 r. do dnia 26 marca 2002 r. w K., działając wspólnie i w porozumieniu, przy czym Judyta W. i Marcin P. jako dziennikarze dodatku do gazety, a Jerzy W. jako redaktor naczelny tego dodatku, pomówili, działając czynem ciągłym, oskarżyciela prywatne- go Andrzeja H. o takie postępowanie, które mogło poniżyć go w opinii pu- blicznej i narazić na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu sędziego sądu powszechnego, informując w tymże dzienniku, iż Andrzej H. „gra na czas” nie stawiając się w sądzie, bo „mocno zapadł na zdrowiu i może się okazać, że z powodu licznych chorób osadzenie go w areszcie może być niemożliwe”, zaś „kiedy Sąd Dyscyplinarny wszczął przeciwko H. postępowanie dyscyplinarne, sędzia zaczął mieć problemy z sercem, jego lekarzem został P.”. Wyrok Sądu Rejonowego zaskarżył pełnomocnik oskarżyciela pry- watnego, zarzucając wyrokowi obrazę przepisów art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 410 k.p.k., art. 424 § 1 k.p.k., która mogła mieć wpływ na treść orze- czenia, przez nienależyte rozważenie wszystkich okoliczności sprawy, do- wolną ocenę dowodów, nie wzięcie pod uwagę na niekorzyść oskarżonych tych dowodów i okoliczności, które przeciwko nim przemawiały, oraz niena- leżyte uzasadnienie rozstrzygnięcia. Wskazując powyższe skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. Sąd Okręgowy w K. wyrokiem z dnia 1 marca 2005 r., utrzymał w mocy zaskarżony wyrok Sądu Rejonowego. Od wspomnianego wyroku Sądu Okręgowego kasację wywiódł peł- nomocnik oskarżyciela prywatnego Andrzeja H., zarzucając sądom obu in- 3 stancji rażące naruszenie prawa, przez błędną wykładnię i niezastosowa- nie przepisów art. 212 § 1 k.k. oraz art. 241 § 1 i 2 k.k. Wskazując na po- wyższy zarzut, pełnomocnik oskarżyciela prywatnego wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz wyroku Sądu Rejonowego w K. z dnia 20 kwietnia 2004 r., i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w K. Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Kasacja pełnomocnika oskarżyciela prywatnego okazała się nieza- sadna i jako taka musiała zostać oddalona. Na wstępie wypada zauważyć, że prasa odgrywa istotną rolę w de- mokratycznym społeczeństwie. Wolność słowa, wolność prasy, prawo do informacji stanowią istotne cechy i gwarancje demokratycznego państwa prawnego. Nie mają jednak charakteru absolutnego, co oznacza, że prasa nie może przekroczyć pewnych granic, zwłaszcza dotyczących dobrego imienia i praw innych osób. Niewątpliwie obowiązkiem prasy jest rozpo- wszechnianie informacji i idei na temat wszystkich kwestii publicznie waż- nych, przy czym możliwa jest nawet pewna przesada czy wręcz prowoka- cja dziennikarska. Sąd Najwyższy całkowicie podziela pogląd wielokrotnie prezentowany przez Europejski Trybunał Praw Człowieka, że swoboda wy- powiedzi nie może ograniczać się do informacji odbieranych przychylnie albo postrzeganych jako nieszkodliwe lub obojętne, lecz odnosi się także do takich, które obrażają, oburzają lub wprowadzają niepokój (por. orze- czenie z dnia 21 stycznia 1999 r. Fressoz i Roire przeciwko Francji, skarga nr 29183/95; cyt. za I. C. Kamiński: Swoboda wypowiedzi w orzeczeniach Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, Kraków 2003, s. 419 – 426). Podkreślić należy, że godnym aprobaty jest także stanowisko Euro- pejskiego Trybunału co do tego, że na osobach korzystających z wolności wypowiedzi, w tym na dziennikarzach ciążą obowiązki i odpowiedzialność, a treść art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych 4 Wolności nie przyznaje dziennikarzom „absolutnego immunitetu”, zwalnia- jącego ich z przestrzegania rygorów prawa karnego. Wspomniana Kon- wencja chroni prawo dziennikarzy do ujawniania informacji o sprawach stanowiących przedmiot powszechnego zainteresowania, pod warunkiem, że działają oni w dobrej wierze, dostarczają wiarygodnych i precyzyjnych wiadomości, które mają potwierdzenie w faktach oraz postępują zgodnie z etyką dziennikarską (por. powołane orzeczenie z dnia 21 stycznia 1999 r. Fressoz i Roire przeciwko Francji). W realiach przedmiotowej sprawy nie może ulegać najmniejszej wąt- pliwości, że oskarżeni dziennikarze mogli poinformować opinię publiczną w opublikowanych artykułach o toczącym się przeciwko oskarżycielowi pry- watnemu, sędziemu Andrzejowi H. postępowaniu dyscyplinarnym. Czym innym jest jednak zawarcie w takim tekście informacji o chorobie oskarży- ciela, z wyraźnym określeniem jakiego typu jest to schorzenie i u kogo – ich zdaniem – leczy się oskarżyciel. Podanie tego typu informacji nie ma oczywiście – w sytuacji, gdy dotyczy choroby serca – charakteru zniesła- wiającego. Nie oznacza to jednak – co wypada zauważyć na marginesie – że ujawnienie przez prasę chorób, na które faktycznie lub przypuszczalnie ktoś cierpi nie będzie miało zawsze takiego charakteru. Zniesławieniem może się okazać podanie np. nieprawdziwej informacji, że pilot cierpi na chorobę lokomocyjną lub prawdziwej informacji, że kompozytor stracił słuch. Opatrując informację o chorobie oskarżyciela komentarzem i wnio- skami, w których znalazły się domniemania, że może to prowadzić do przeciągania postępowania karnego i dyscyplinarnego oskarżeni w sposób jaskrawy naruszyli reguły warsztatu dziennikarskiego, świadomie lub mi- mowolnie prowadząc do pomieszania faktów z ocenami. Na konieczność bardzo klarownego odgraniczenia wypowiedzi relacjonujących fakty od ocen wielokrotnie i przy różnych okazjach zwracano uwagę w dokumen- tach Rady Europy. Standardom nakreślonym w tych aktach oskarżeni nie 5 sprostali. O tendencyjności ich tekstów szczególnie świadczy fakt, że pi- sząc, że zapadł on na zdrowiu opatrzyli słowo „zapadł” cudzysłowem, co zdaje się podawać w wątpliwość prawdziwość choroby oskarżyciela. Godzi się tu zauważyć, że cały akapit dotyczący tej kwestii włożono w usta ano- nimowego informatora zapominając, iż za takową treść także mogą pono- sić odpowiedzialność dziennikarza. Mimo jednak skonstatowanej wyraźnej tendencyjności tekstu – co nie stawia oskarżonych będących jego autorami w najlepszym świetle – wypa- da stwierdzić, że dziennikarze w każdej sytuacji mają prawo do, z natury rzeczy subiektywnych, ocen i sądów o faktach. Wyrażając takowe oceny, wbrew stanowisku kasacji, oskarżeni nie dopuścili się jeszcze zniesławie- nia, aczkolwiek zbliżyli się do jego granicy. Nie stanowi bowiem zniesła- wienia wypowiedź, że w wyniku choroby osoby będącej oskarżonym w ja- kiejś sprawie proces się nie zacznie albo będzie się przewlekał. Natomiast, niewątpliwie zniesławiający charakter ma stwierdzenie, że w wyniku symu- lacji choroby przez osobę będącą oskarżonym w jakiejś sprawie proces nie zacznie się albo będzie się przewlekał. Nie dopatrując się w postępowaniu oskarżonych – wbrew kasacji – znamion zniesławienia i nie znajdując podstaw do stwierdzenia, że sąd drugiej instancji naruszył prawo materialne, przez błędne zastosowanie i wykładnię tego przepisu, Sąd Najwyższy zmuszony jest podkreślić, iż moż- liwe było rozpoznawanie sprawy tylko w granicach zarzutów sformułowa- nych w akcie oskarżenia, które to granice kasacja usiłuje rozszerzać, wskazując inne fragmenty tekstów. Poza dyskusją wydaje się także kwestia naruszenia prywatności oskarżyciela prywatnego. Warto bowiem pamiętać, że insynuacja o możliwości unikania odpowiedzialności karnej – jakkolwiek z przyczyn wyżej wyeksplikowanych – nie wyczerpywała znamion zniesła- wienia, to jednak niewątpliwie przyczyniała się do przedstawienia oskarży- ciela w fałszywym świetle, co niewątpliwie stanowi naruszenie prywatności 6 (por. J. D. Sieńczyło-Chlabicz: Naruszenie prywatności osób publicznych przez prasę, analiza cywilnoprawna. Kraków 2006, s. 281). Odnosząc się do tych fragmentów uzasadnienia kasacji, w których zaakcentowano, że oskarżyciel jest sędzią wypada na wstępie zauważyć, iż Sad Najwyższy wyraża pogląd, że zarówno działalność jurysdykcyjna, jak i organizacyjna sądów może podlegać ocenie i krytyce dziennikarskiej. Podzielić jednak wypada także stanowisko wielokrotnie wyrażone przez Europejski Trybunał Praw Człowieka, że sądownictwo pełni szczegolną ro- lę w społeczeństwie i sądy jako gwarant sprawiedliwości muszą cieszyć się społecznym zaufaniem, co może uzasadniać konieczność przeciwdziałania bezpodstawnym i destrukcyjnym atakom na sędziów (por. orzeczenia z dnia 26 kwietnia 1995 r. Prager i Oberschlick przeciwko Austrii; zob. w I. C. Kamiński: Swoboda wypowiedzi ..., s. 325). Należy jednak zauważyć, że tekst artykułu będącego przedmiotem oceny, czy nie nosi znamion znie- sławienia, nie dotyczył działalności orzeczniczej, jurysdykcyjnej oskarżycie- la prywatnego. W tym stanie rzeczy, nie znajdując podstaw do uwzględnienia wywo- dów kasacji i uznając zarzuty w niej zawarte za chybione należało kasacje oddalić. Jedynie na marginesie wypada zauważyć, że kasację wnosi się od orzeczenia sądu drugiej instancji, o czym zdaje się zapominać wnoszący kasację formułując zarzuty pod adresem sądów pierwszej i drugiej instan- cji.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI