IV KK 381/07

Sąd Najwyższy2008-04-01
SAOSKarneodpowiedzialność karna za narażenie życia lub zdrowiaWysokanajwyższy
odpowiedzialność karnalekarzbłąd diagnostycznynarażenie na niebezpieczeństwoart. 160 k.k.Sąd Najwyższykasacjapostępowanie karne

Sąd Najwyższy uchylił wyrok uniewinniający lekarza, wskazując na błędy Sądu Okręgowego w ocenie dowodów i konieczność ponownego rozpoznania sprawy pod kątem odpowiedzialności za narażenie pacjentki na niebezpieczeństwo utraty życia.

Sąd Najwyższy rozpoznał kasacje prokuratora i pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego od wyroku Sądu Okręgowego, który uniewinnił lekarza Roberta K. od zarzutu narażenia pacjentki na niebezpieczeństwo utraty życia z art. 160 § 3 k.k. SN uznał, że Sąd Okręgowy rażąco naruszył przepisy postępowania, w szczególności zasady oceny dowodów, dokonując dowolnej oceny opinii biegłych i zeznań świadków. W konsekwencji, Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy w Izbie Karnej rozpoznał kasacje wniesione na niekorzyść Roberta K., oskarżonego z art. 160 § 3 k.k. Sprawa dotyczyła zarzutu nieumyślnego narażenia pacjentki Krystyny K. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia poprzez błędną diagnozę i zaniechanie skierowania jej do neurologa. Sąd Rejonowy uznał oskarżonego za winnego i skazał go na karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem oraz zakaz wykonywania zawodu lekarza. Sąd Okręgowy w postępowaniu apelacyjnym zmienił wyrok i uniewinnił Roberta K., uznając, że mimo naruszenia reguł ostrożności, nie można mu przypisać popełnienia przestępstwa z art. 160 § 3 k.k., gdyż nie miał możliwości stwierdzenia, że jego zachowanie prowadzi do zwiększenia poziomu zagrożenia. Sąd Najwyższy, analizując kasacje, stwierdził, że Sąd Okręgowy rażąco naruszył przepisy postępowania (art. 7 i 410 k.p.k.) poprzez dowolną ocenę dowodów, w szczególności opinii biegłych i zeznań świadków. SN podkreślił, że lekarz-gwarant ponosi odpowiedzialność, gdy jego zachowanie zwiększa istniejące niebezpieczeństwo lub gdy pożądane zachowanie alternatywne zapobiegłoby takiemu niebezpieczeństwu. Wskazał na błędy Sądu Okręgowego w ocenie zeznań świadków oraz opinii biegłych, co doprowadziło do nieprawidłowych ustaleń faktycznych. W związku z tym, Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Tak, lekarz-gwarant ponosi odpowiedzialność karną z art. 160 § 2 lub § 3 k.k., gdy jego zachowanie zwiększa istniejące niebezpieczeństwo lub gdy pożądane zachowanie alternatywne zapobiegłoby takiemu niebezpieczeństwu. Kluczowe jest obiektywne przypisanie skutku i ustalenie, że pożądane zachowanie zapobiegłoby realnemu niebezpieczeństwu.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy wskazał, że warunkiem odpowiedzialności jest obiektywne przypisanie skutku i ustalenie, że pożądane zachowanie alternatywne zapobiegłoby realnemu narażeniu. Błąd diagnostyczny może wynikać z powierzchowności badania, zaniechania wywiadu lub nieprzeprowadzenia badań pomocniczych. Sąd Okręgowy błędnie ocenił dowody, deprecjonując zeznania świadków i opinie biegłych, co doprowadziło do nieprawidłowych ustaleń faktycznych.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania

Strony

NazwaTypRola
Robert K.osoba_fizycznaoskarżony
Prokuratororgan_państwowyprokurator
pełnomocnik oskarżyciela posiłkowegoinnepełnomocnik oskarżyciela posiłkowego
Krystyna K.osoba_fizycznapokrzywdzona

Przepisy (12)

Główne

k.k. art. 160 § § 3

Kodeks karny

Warunkiem odpowiedzialności karnej lekarza – gwaranta jest obiektywne przypisanie mu skutku należącego do znamion strony przedmiotowej objętego tym przepisem przestępstwa. Warunek ten będzie spełniony, gdy zostanie ustalone, że pożądane zachowanie alternatywne, stanowiące realizację ciążącego na lekarzu obowiązku, zapobiegłoby narażeniu człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Odpowiedzialność obejmuje także sytuacje, gdy sprawca swoim zachowaniem zwiększa zagrożenie dla już powstałego bezpośredniego niebezpieczeństwa.

Pomocnicze

k.p.k. art. 7

Kodeks postępowania karnego

Zasada swobodnej oceny dowodów; naruszona przez Sąd Okręgowy poprzez ocenę dowolną.

k.p.k. art. 410

Kodeks postępowania karnego

Obowiązek uwzględnienia całokształtu ujawnionych dowodów; naruszony przez Sąd Okręgowy.

k.k. art. 41 § § 1

Kodeks karny

Zakaz wykonywania zawodu (orzeczony przez sąd I instancji).

k.p.k. art. 424 § § 1 pkt 1

Kodeks postępowania karnego

Wymogi uzasadnienia wyroku; naruszone przez Sąd Okręgowy poprzez brak wyczerpujących przesłanek i ocen dowodów.

k.p.k. art. 457 § § 3

Kodeks postępowania karnego

Obowiązek omówienia dowodów w uzasadnieniu; naruszony przez Sąd Okręgowy.

k.p.k. art. 458

Kodeks postępowania karnego

Stosowanie przepisów o postępowaniu przed sądem pierwszej instancji do postępowania odwoławczego; naruszone przez Sąd Okręgowy.

k.p.k. art. 2 § § 2

Kodeks postępowania karnego

Obowiązek wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy; naruszony przez Sąd Okręgowy.

k.p.k. art. 4

Kodeks postępowania karnego

Obowiązek wszechstronnego rozważenia wszystkich okoliczności; naruszony przez Sąd Okręgowy.

k.p.k. art. 366 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Obowiązek wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy; naruszony przez Sąd Okręgowy.

k.p.k. art. 201

Kodeks postępowania karnego

Obowiązek zasięgnięcia opinii biegłych; naruszony przez Sąd Okręgowy.

k.k. art. 155

Kodeks karny

Nieumyślne spowodowanie śmierci (w kontekście rozgraniczenia z art. 160 k.k.).

Argumenty

Skuteczne argumenty

Sąd Okręgowy dokonał dowolnej oceny dowodów, w szczególności opinii biegłych i zeznań świadków. Sąd Okręgowy nie podał wyczerpujących przesłanek swojego orzeczenia. Sąd Okręgowy oparł się na przypuszczeniach i okolicznościach nieznajdujących potwierdzenia w materiale dowodowym. Niewykonanie przez lekarza podstawowych badań (np. oponowych) i błędna diagnoza może prowadzić do odpowiedzialności karnej z art. 160 § 3 k.k.

Godne uwagi sformułowania

Warunkiem odpowiedzialności karnej lekarza – gwaranta z art. 160 § 2 i 3 k.k. jest obiektywne przypisanie mu skutku należącego do znamion strony przedmiotowej objętego tym przepisem przestępstwa. Warunek ten będzie spełniony, gdy zostanie ustalone, że pożądane zachowanie alternatywne, stanowiące realizację ciążącego na lekarzu obowiązku, zapobiegłoby narażeniu człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Sąd Okręgowy rażąco naruszył przepisy postępowania – art. 7 i art. 410 k.p.k. – bowiem sąd odwoławczy, decydując się na odmienną ocenę winien mieć na uwadze, że istotnym czynnikiem, kształtującym przekonanie o wartości osobowych źródeł dowodowych są spostrzeżenia i wrażenia odniesione w czasie bezpośredniego przesłuchania na rozprawie, których przecież Sąd Okręgowy nie posiadał.

Skład orzekający

J. Steckiewicz

przewodniczący

A. Deptuła

sprawozdawca

H. Gordon-Krakowska

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja art. 160 § 3 k.k. w kontekście odpowiedzialności lekarzy za błędy diagnostyczne i zaniechania, a także zasady oceny dowodów przez sąd odwoławczy."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji medycznej i błędów diagnostycznych, ale ogólne zasady dotyczące odpowiedzialności gwaranta i oceny dowodów mają szersze zastosowanie.

Wartość merytoryczna

Ocena: 8/10

Sprawa dotyczy odpowiedzialności lekarza za potencjalnie śmiertelny błąd diagnostyczny, co jest tematem budzącym duże zainteresowanie społeczne i prawnicze. Podkreśla znaczenie prawidłowej diagnozy i procedur medycznych.

Czy lekarz, który źle zdiagnozował pacjenta, może trafić do więzienia? Sąd Najwyższy wyjaśnia zasady odpowiedzialności karnej za błędy medyczne.

Sektor

medycyna

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
WYROK Z DNIA 1 KWIETNIA 2008 R. IV KK 381/07 Warunkiem odpowiedzialności karnej lekarza – gwaranta z art. 160 § 2 i 3 k.k. jest obiektywne przypisanie mu skutku należącego do znamion strony przedmiotowej objętego tym przepisem przestępstwa. Warunek ten będzie spełniony, gdy zostanie ustalone, że pożądane zachowanie alterna- tywne, stanowiące realizację ciążącego na lekarzu obowiązku, zapobiegło- by narażeniu człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Przewodniczący: sędzia SN J. Steckiewicz. Sędziowie SN: A. Deptuła (sprawozdawca), H. Gordon-Krakowska. Prokurator Prokuratury Krajowej: Z. Siejbik. Sąd Najwyższy w sprawie Roberta K., oskarżonego z art. 160 § 3 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 1 kwietnia 2008 r., kasacji wniesionych na niekorzyść przez prokuratora i pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego od wyroku Sądu Okręgowego w K. z dnia 15 lu- tego 2007 r., zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w K. z dnia 5 kwiet- nia 2005 r., u c h y l i ł zaskarżony wyrok i sprawę p r z e k a z a ł Sądowi Okręgo- wemu w K. do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym. 2 U Z A S A D N I E N I E Sąd Rejonowy w K., po rozpoznaniu sprawy Roberta K. oskarżonego o to, że w dniu 12 maja 1999 r. w K., przez błędną diagnozę co do stanu zdrowia Krystyny K. oraz nieskierowania jej do neurologa, nieumyślnie na- raził ją na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia – to jest o popeł- nienie występku z art. 160 § 3 k.k. – wyrokiem z dnia 5 kwietnia 2005 r. uznał oskarżonego za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i za to skazał na podstawie art. 160 § 3 k.k. na karę roku pozbawienia wolności, z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 4-letniej próby, orzeka- jąc także na podstawie art. 41 § 1 k.k. zakaz wykonywania przez oskarżo- nego zawodu lekarza przez 4 lata. Wyrok ten zaskarżył obrońca Roberta K., zarzucając obrazę przepi- sów postępowania (art. 7 i art. 410 k.p.k.), polegającą na dowolnej ocenie złożonych w postępowaniu opinii biegłych AM i ZM w G. oraz błąd w usta- leniach faktycznych polegający na przyjęciu, że na skutek działania oskar- żonego doszło do narażenia pokrzywdzonej na bezpośrednie niebezpie- czeństwo utraty życia. W apelacji obrońca wnosił o uniewinnienie oskarżonego, względnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w po- stępowaniu pierwszoinstancyjnym. Sąd Okręgowy w K., wyrokiem z dnia 15 lutego 2007 r., zmienił za- skarżony wyrok i uniewinnił Roberta K. od stawianego mu zarzutu. W uzasadnieniu tego orzeczenia Sąd Okręgowy w K. stwierdził, że dostrzega implikacje wynikające z zasad bezpośredniości i dwuinstancyj- ności obowiązujących w postępowaniu karnym, to jednak przepisy ustawy procesowej dają sądowi odwoławczemu prawo do odmiennego orzekania co do istoty sprawy w przypadkach wyjątkowych, przy czym „wyjątkowość 3 taka polegać musi na dokonaniu przez sąd pierwszej instancji oceny rażą- co sprzecznej, niezgodnej z przedstawionymi wymogami jej dokonywania” (cytat z uzasadnienia wyroku SO). Sytuacja taka – zdaniem Sądu Okręgo- wego – wystąpiła w „niniejszym postępowaniu bowiem wszelkie uchybienia proceduralne oraz dotyczące ustaleń faktycznych dotyczą w swej istocie procesu oceny dowodów, która to ocena w sposób rażący naruszyła rzą- dzące nią reguły, stając się oceną nie swobodną, lecz dowolną i jako taka podlegać musi ingerencji sądu odwoławczego”. Gdy chodzi o „warstwę” już ściśle merytoryczną Sąd Okręgowy stwierdził, że „nie można zgodzić się z twierdzeniem apelującego, iż po- krzywdzona w chwili udzielenia jej pomocy medycznej przez oskarżonego nie znajdowała się w stanie bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia”, jednak „niepodobna znaleźć podstaw dla przypisania Robertowi K. popeł- nienia zarzucanego mu aktem oskarżenia czynu. O ile bez wątpienia naru- szył on w wyniku swojego niedbalstwa obowiązujące w takich przypadkach, a powszechnie przyjęte w nauce i praktyce reguły ostrożności, o tyle nie istnieją podstawy do powiązania tego zaniechana z zaistniałych skutkiem w postaci nieumyślnego narażenia pokrzywdzonej na bezpośrednie niebez- pieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, który to skutek stanowi znamię czynu opisanego w art. 160 § 3 k.k. Oskarżony w ogóle nie miał możliwości stwierdzenia, że swoim zachowaniem prowadzi do zwiększenia poziomu zagrożenia już istniejącego w stosunku do po- krzywdzonej. Nie może zatem ponosić on odpowiedzialności za popełnie- nie przestępstwa nieumyślnego, albowiem wymaga ono co najmniej tego, aby sprawca nie mając zamiaru popełnienia czynu zabronionego popełnił go jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych oko- licznościach, mimo że możliwość popełnienia tego czynu przewidywał albo mógł przewidzieć”. 4 Wyrok Sądu Okręgowego zaskarżyli kasacjami Prokurator Okręgowy w K. oraz pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego. W kasacjach podniesione zostały następujące zarzuty: Prokurator zarzucił rażące naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na jego treść: 1. art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k., art., 458 k.p.k. oraz art. 2 § 2 k.p.k. i art. 4 k.p.k. i art. 7 k.p.k. polegające na tym, że orze- kając odmiennie co do istoty, Sąd odwoławczy nie podał wyczerpujących przesłanek swojego orzeczenia, w szczególności nie omówił i nie ocenił poszczególnych dowodów, dokonując grupowej ich oceny, tj. zeznań świadków (...) oraz lekarzy operatorów, jak również nie wskazał meryto- rycznych powodów, dla których zdeprecjonował część dowodów, a w szczególności medyczno – sądową opinię biegłych z Zakładu Medycyny Sądowej Śląskiej Akademii Medycznej w K., którą to Sąd pierwszej instan- cji uznał za wiarygodną, natomiast nadał walor wiarygodności wyłącznie dowodom mającym świadczyć o niewinności oskarżonego oraz uzasadnił swoje orzeczenie okolicznościami nieznajdującymi potwierdzenia w mate- riale dowodowym, opartymi na przypuszczeniach o braku możliwości sku- tecznego zaopatrzenia medycznego Krystyny K. w terminie 13 dni, w płaszczyźnie aktualnej sytuacji organizacyjnej służby zdrowia, 2. art. 366 § 1 k.p.k. i art. 201 k.p.k. oraz art. 410 k.p.k. w zw. z art. 4 k.p.k. i art. 7 k.p.k. – przez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy i skoncentrowanie się głównie na fragmencie postępowania medycznego dot. badania oponowego i skutków jego nieprzeprowadzenia. Z kolei pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego sformułował zarzuty w sposób następujący: 1. naruszenie przepisów postępowania to: a) art. 7 k.p.k., przez przekroczenie zasad swobodnej oceny dowo- dów i dokonanie oceny dowolnej w szczególności przez: 5 I. uznanie, że karta chorobowa nie odzwierciedla przebiegu wizyty le- karskiej w zakresie zaleceń dalszych konsultacji, II. odmówienie wiarygodności zeznaniom świadka Krzysztofa K. oraz świadków Danuty P. i Stanisławy R. ze względu na fakt bliskości świadków wobec pokrzywdzonej i przyjęcie, że ich relacja jako zainteresowanych w sprawie jest relacją subiektywną i zmierzającą do nadmiernego obciążenia oskarżonego, III. nieuwzględnienie wynikającej z relacji świadków okoliczności, że objawy typowe dla krwawienia podpajęczynówkowego występowały u Kry- styny K. w dniu 12 maja 1999 r. oraz przyjęcie, iż oskarżony opisanych ob- jawów nie mógł w tym dniu rozpoznać, IV. błędną oceną opinii biegłych i brak należytego uzasadnienia rze- telnego wyboru, z pominięciem licznych sprzeczności występujących mię- dzy tymi opiniami; b) art. 410 k.p.k., przez nieuwzględnienie całokształtu ujawnionych w toku rozprawy głównej dowodów stosownie do wskazanych powyżej oko- liczności; 2. naruszenie przepisów prawa materialnego, przez niewłaściwą wy- kładnię i błędne zastosowanie art. 160 § 3 k.k. na skutek niewłaściwego rozgraniczenia norm art.160 § 3 k.k. oraz art. 155 k.k. i niewłaściwego roz- strzygnięcia co do winy oskarżonego. W obu kasacjach zawarto wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w K. do ponownego rozpozna- nia. Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Zacząć trzeba od stwierdzenia, że nie budzą większych zastrzeżeń wywody Sądu Okręgowego w K. odnoszące się do istoty i warunków jakie muszą być spełnione, aby można mówić o błędzie diagnostycznym. Tym samym Sąd Okręgowy trafnie odczytał sam przedmiot postępowania kar- 6 nego w tej sprawie. Trafne są również rozważania Sądu Okręgowego w kwestii podstaw odpowiedzialności karnej z art. 160 § 3 k.k. Dopowiedzieć jedynie trzeba, że skutkiem należącym do znamion strony przedmiotowej występku objętego tym przepisem jest nie tylko spo- wodowanie zagrożenia w sytuacji, w której przed zachowaniem sprawcy żadne niebezpieczeństwo pokrzywdzonemu nie zagrażało, ale także, gdy sprawca swoim zachowaniem zwiększa zagrożenie dla już powstałego (wcześniej) bezpośredniego niebezpieczeństwa. Trafnie ten problem ujęto w piśmiennictwie karnistycznym, gdzie stwierdzono: „w wypadku zaniecha- nia wymaganych działań przez gwaranta nienastąpienia skutku, skutek co do przestępstw materialnych dokonanych przez zaniechanie będzie pole- gał zarówno na wywołaniu stanu zwiększającego owo niebezpieczeństwo, jak i na utrzymaniu się poziomu owego niebezpieczeństwa zastanego przez gwaranta w chwili aktualizacji jego obowiązku działania” (zob. M. Bielski: Prawnokarne przypisanie skutku w postaci konkretnego narażenia na niebezpieczeństwo, PS 2005, nr 4, s. 119 i nast.; zob. także M. Filar: Lekarskie Prawo Karne, Kraków 2000, s.71 i nast.). Innymi słowy, lekarz – gwarant poniesie odpowiedzialność karną z art.160 § 2 lub § 3 k.k., gdy swoim zachowaniem zdynamizował owo bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku dla zdrowia u osoby, wobec której występował w roli gwaranta nienastąpienia skutku. Dla pełnej jasności do- dać trzeba, że w ten sam sposób kwestia odpowiedzialności lekarza w płaszczyźnie przepisu art. 160 k.k. ujęta została w orzecznictwie (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 listopada 2002 r., IV KKN 347/99, LEX nr 74394, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 czerwca 2004 r., V KK 37/04, OSNKW 2004, z. 7-8 poz. 73). Dodać także trzeba, że warunkiem odpowiedzialności karnej lekarza – gwaranta z art. 160 § 2 i 3 k.k. jest obiektywne przypisanie mu skutku na- leżącego do znamion strony przedmiotowej objętego tym przepisem prze- 7 stępstwa. Warunek ten będzie spełniony, gdy zostanie ustalone, że pożą- dane zachowanie alternatywne, stanowiące realizację ciążącego na leka- rzu obowiązku zapobiegłoby realnemu narażeniu człowieka na bezpośred- nie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. O ile zatem rozważania Sądu Okręgowego w K., na poziomie „ogól- nym” uzupełnione uwagami zamieszczonymi w poprzednim akapicie, nie budzą większych zastrzeżeń, o tyle gdy Sąd Okręgowy przechodzi na po- ziom „szczegółowy”, przez który rozumieć w tym wypadku trzeba oceny materiału dowodowego i wnioski z ocen tych wyprowadzone, sytuacja zmienia się diametralnie i to w sposób, w którym wysunięte w skargach ka- sacyjnych zarzuty naruszenia przepisów postępowania – art. 7 i art. 410 k.p.k. niepodobna uznać za bezzasadne. Sąd Okręgowy ustalenia odnoszące się już wprost do zachowania oskarżonego rozpoczyna od przedstawienia wizyty Krystyny K. w dniu 12 maja 1999 r. u Roberta K. i stwierdza (fakt ten zresztą był od początku bezsporny), że „oskarżony nie wykonał jednakże tzw. badań oponowych, które są zabiegiem bardzo prostym, możliwym do wykonania w każdym gabinecie lekarskim, a którego celem jest wykluczenie krwotoku podpaję- czynówkowego będącego rezultatem pęknięcia tętniaka” i dalej „wedle wskazań wiedzy medycznej oraz wedle powszechnie przyjętej praktyki le- karskiej przeprowadzenie takich badań, przy zaobserwowaniu wskazanych wyżej objawów jest obowiązkowe ... Robert K. dokonał nieprawidłowej dia- gnozy rozpoznając u Krystyny K. dystonię neurowegetatywną i zalecił lek o działaniu uspakajającym”. W tych ustaleniach Sąd Okręgowy powołuje się na opinie sądowolekarskie wszystkich trzech zespołów opiniujących, a więc i opinię Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej AM w G., którą Sąd ten wyróżnił i szczególnie wysoko ocenił. Warto w tym miejscu przytoczyć od- powiedni dla omawianej w tym fragmencie kwestii wywód biegłych. Otóż ten zespół opiniujący w osobach prof. dr hab. med. B. I. i prof. dr hab. med. 8 S. R. wypowiedział się w sposób następujący: „w diagnostyce lekarskiej nie dopuszcza się sytuacji, w której zaniechanie zbadania objawów opo- nowych w przypadku bólów głowy połączonych z wymiotami byłoby uspra- wiedliwione ... badanie objawów oponowych należy do badań podstawo- wych, wchodzących w zakres badania ogólnolekarskiego, a zatem takie- go, które zobowiązany jest przeprowadzić każdy lekarz badający pacjenta, a w szczególności w przypadku stwierdzenia bólów głowy i wymiotów”. W innej wypowiedzi ci sami biegli stwierdzili: „można wymagać od lekarza aby na podstawie objawów jakie Krystyna K. podawała przeprowadził badanie w kierunku istnienia objawów oponowych”, dodają jednak „że badanie ob- jawów oponowych w dniu 12 maja 1999 r. u pokrzywdzonej nie przyczyni- łoby się do ustalenia prawidłowej diagnozy”. W tej części uzasadnienia Sąd Okręgowy ten dokonuje następujące- go ustalenia: „w zaistniałym stanie faktycznym nie istniały przesłanki do skierowania pacjentki do neurologa ... ze względu na wystąpienie bólów dopiero w dniu wizyty oraz brak innych charakterystycznych dla wylewu podpajęczynówkowego objawów takich jak drętwienie kończyn czy karku”. Powstać tu musi pytanie o kluczowym wręcz znaczeniu dla oceny meritum sprawy – co stanowiło dowodową podstawę takiej konstatacji sądu odwo- ławczego. Wyjaśnienie tej kwestii znajduje się w dalszej partii uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia. Otóż Sąd Okręgowy dyskwalifikuje zeznania świadków K. K. oraz S. R. i D. P., przy czym stanowisko swoje uzasadnia następująco – „zwrócić należy uwagę na fakt, że sztywność karku i drę- twienie kończyn nie pojawiają się w pierwszych zeznaniach K. K., a dopiero w toku kolejnych przesłuchań. Za sprzeczne z doświadczeniem życiowym, a wręcz sprzeczne z logiką uznać należałoby, że świadek ten pominąłby okoliczność o tak istotnym charakterze, będącą jednocześnie dostrzegalną na pierwszy rzut oka. Z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością można natomiast przyjąć, że świadek ten poznał w toku postępowania kar- 9 nego podstawowe objawy krwotoku podpajęczynówkowego i uzupełnił swoje zeznania o tę właśnie okoliczność na prawdzie nie polegającą. Po- dobną argumentację zastosować można do osób pracujących z pokrzyw- dzoną pomiędzy 12 maja a 25 maja 1999 r.” (chodzi o S. R. i D. P. – dopi- sek SN). Tego rodzaju argumentacja już w punkcie wyjścia ujawnia, że Sąd Okręgowy tylko deklaruje wolę respektowania zasady bezpośredniości, w rzeczywistości bowiem zasadzie tej rażąco uchybia, bowiem sąd odwoław- czy, decydując się na odmienną ocenę winien mieć na uwadze, że istotnym czynnikiem, kształtującym przekonanie o wartości osobowych źródeł do- wodowych są spostrzeżenia i wrażenia odniesione w czasie bezpośrednie- go przesłuchania na rozprawie, których przecież Sąd Okręgowy nie posia- dał. Ale brak akceptacji dla stanowiska Sądu Okręgowego w tej kwestii wy- nika z innego jeszcze faktu, odnoszącego się już wprost do świadka K. K. Otóż K. K. już we wniosku o wszczęcie postępowania pisał: „w dniu 12 maja 1999 r. żona będąc w pracy nagle bardzo źle się poczuła – silny ból głowy, sztywnienie karku, wymioty, trudności w poruszaniu lewej ręki i nogi, szum w uszach”, zaś w zeznaniach w dniu 5 listopada 1999 r. (były to pierwsze zeznania tego świadka) stwierdził, że „żona skarżyła się na do- kuczliwy ból głowy, szczególnie w tylnej części głowy w okolicy karku, że ma mdłości”. Trudno dociec na jakiej podstawie Sąd Okręgowy posłużył się taką argumentacją, jaką się posłużył w ocenie zeznań K. K., zaś „uwaga” Sądu Okręgowego kierowana do świadków S. R. i D. P., że „są one powią- zane z osobą pokrzywdzonej i występują w procesie jako świadkowie oskarżenia”, jako dalszy argument na rzecz niewiarygodności ich zeznań brzmi całkiem osobliwie i nie wymaga komentarza. Sąd Okręgowy stwierdza także, że „nawet gdyby przyjąć, co w kon- tekście powyższej argumentacji nie może mieć miejsca (chodzi o argumen- tację na rzecz dyskwalifikacji zeznań świadków – dopisek SN), że objawy 10 te rzeczywiście występowały, to nie można mieć pewności co do tego, czy wiedzę tę posiadł również oskarżony”. Stanowisko takie jest nie do przyjęcia i to z powodów natury wręcz zasadniczej. Błąd diagnostyczny, a do tego przecież sprowadza się posta- wiony oskarżonemu zarzut, należy postrzegać jako powstały również w ta- kiej sytuacji, w której lekarz przeprowadza badania fizykalne, ale nie po- przedza ich właściwym, rzetelnie przeprowadzonym, dociekliwym wywia- dem. Trudno sobie w ogóle wyobrazić sytuację, w której badanie fizykalne nie jest poprzedzone wywiadem i to wywiadem nie „byle jakim”, lecz takim w którym lekarz docieka przebiegu i objawów zgłaszanej choroby oraz cho- rób przebytych, bowiem tylko taki wywiad wręcz warunkuje poprawność diagnozy i zastosowanie następnie właściwej terapii. U źródeł błędu dia- gnostycznego najczęściej leży przyjęcie niewłaściwych przesłanek posta- wionej przez lekarza diagnozy. Może to być spowodowane powierzchow- nością badania pacjenta lub wręcz zaniechaniem jego zbadania, nieprze- prowadzeniem specjalistycznych badań pomocniczych, złą interpretacją takich wyników lub obiektywną ich błędnością. Powierzchowność ustalamy w relacji do ogólnego wymogu zachowania przez lekarza należytej staran- ności przy wykonywaniu zawodu. Badanie będzie powierzchowne, gdy od- biegało od przeciętnego, powszechnie przyjętego w praktyce i uznanego za mieszczące się w ramach lege artis badania w analogicznych sytua- cjach. W tym wypadku, o czym wcześniej była już mowa, chodzi o nieprze- prowadzenie przez oskarżonego badania oponowego, które przecież biegli (wszystkie trzy zespoły opiniujące) uznały za standard metod badawczych dla takiego przypadku, z jakim zetknął się oskarżony w kontakcie z Krysty- ną K. Opinia biegłych z AM i ZMS w G. operowała tu określeniem – „bada- nia podstawowe, które zobowiązany jest przeprowadzić każdy lekarz bada- jący pacjenta, w szczególności w przypadkach stwierdzenia bólów głowy i 11 wymiotów. Zwyczajowym badaniem przy zgłaszanych bólach głowy powin- no być zbadanie objawów oponowych”. W świetle tego co wyżej powiedziano na temat znaczenia wywiadu, jaki lekarz powinien przeprowadzić w procesie diagnozowania badanego pacjenta, wątpliwości Sądu Okręgowego co do tego, czy oskarżony „posia- dał wiedzę”, gdy chodzi o „sztywnienie karku” i „drętwienie kończyn” Kry- styny K., jawią się jako zupełnie niezrozumiałe, o ile na ich podstawie Sąd Okręgowy opiera wnioski o braku podstaw do przypisywalności skutku re- lewantnego z punktu widzenia odpowiedzialności z art. 160 § 3 k.k. Jeśli bowiem oskarżony nie przeprowadził rzetelnego wywiadu przy badaniu Krystyny K. i – by użyć określenie którymi posłużył się Sąd Okręgowy – „nie posiadł wiedzy” o tych objawach, to sam się wiedzy o rzeczywistym stanie zdrowia Krystyny K. pozbawił, i z tej perspektywy należy również pa- trzeć na zachowanie się oskarżonego w dniu 12 maja 1999 r. jako gwaran- ta niewystąpienia skutku w postaci zdynamizowania bezpośredniego nie- bezpieczeństwa utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu Krysty- ny K. Na tle stanowiska Sądu Okręgowego w kwestii owych objawów „sztywnienie karku i drętwienia kończyn u Krystyny K.” (że w dniu 12 maja 1999 r. objawy te nie występowały, zaś zeznania świadków: K. K., S. R. i D. P. fałszowały rzeczywistość) uprawnione jest pytanie o cel takiego usta- lenia Sądu Okręgowego. Lektura dalszych wywodów zawartych w uzasad- nieniu zaskarżonego wyroku pozwala cel ten ustalić. Otóż Sąd Okręgowy stwierdza, że „orzekając odmiennie co do istoty sprawy oparł się przede wszystkim na opinii Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej w G.”. Opinia ta – stwierdza dalej Sąd Okręgowy – „w przeciwień- stwie do dwóch pozostałych, nie mierzy obok ustalonego stanu faktyczne- go, lecz uderza w jego sedno”. Elementem, i to elementem bardzo waż- nym, było właśnie ustalenie niewystąpienia objawów „sztywnienia karku i 12 drętwienia kończyn u Krystyny K.” w dniu 12 maja 1999 r. i Sąd Okręgowy w następnym zdaniu po wyżej zacytowanych stwierdza, że biegli ci ustalili, iż „objawy w ogóle u pokrzywdzonej nie miały prawa wystąpić”. Nasuwa się tu wniosek wręcz oczywisty, że zanegowanie owych objawów jest koniecz- ne do afirmacji opinii biegłych z G. Tymczasem skoro opinia biegłych z Akademii Medycznej w K. pozostawała w zdecydowanej opozycji do opinii Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej w G., to oczywistą koniecznością by- ło, aby ci ostatni biegli wypowiedzieli się w kwestii – czy w sytuacji wystą- pienia jednak rzeczonych objawów ich ostateczne konkluzje na temat błę- du diagnostycznego oskarżonego byłyby takie same, jakie finalnie były. Bardzo wątpliwą co do słuszności staje się w takiej sytuacji wyrażona w zaskarżonym wyroku opinia o bezwzględnej i niepoddającej się żadnej kry- tycznej ocenie przydatności opinii AM i ZM w G. dla ustalenia rzeczywiste- go stanu faktycznego sprawy i z kolei oceny tego stanu w płaszczyźnie od- powiedzialności oskarżonego za zarzucony mu czyn z art. 160 § 3 k.k. Powyższe nie wyczerpuje jednak poważnych zastrzeżeń jakie wywo- łuje stanowisko Sądu Odwoławczego. Oto bowiem pełnej afirmacji opinii biegłych z AM i ZM w G. towarzy- szy już poprzednio stwierdzenie, że opinia ta, w przeciwieństwie do dwóch pozostałych, nie mierzy obok ustalonego stanu faktycznego, lecz uderza w jego sedno. Stwierdzenie takie rozumiane być musi jako krytyka pozosta- łych dwóch opinii biegłych. Rzecz jednak w tym, że w dalszym fragmencie uzasadnienia zaskarżonego wyroku Sąd Okręgowy stwierdza, że opinia biegłych z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w L. (a więc jedna z tych dwóch, które nie mierzą w sedno stanu faktycznego) „jest spójna, logiczna: ma przede wszystkim charakter wielowątkowy”. Taki wywód wskazuje na niekoherentność poglądu Sądu Okręgowego, skoro wcześniej opinia ta oceniona została jako nie trafiająca w sedno sprawy. Jeśli mimo to opinia ta jest spójna, logiczna i wielowątkowa, to należy przy- 13 pomnieć, że w jednej i to nader istotnej kwestii była ona zbieżna z opinią biegłych z AM w K., a mianowicie obie te opinie stwierdzały, że gdyby oskarżony wykonał Krystynie K. badania oponowe, sprowadzające się do prostego zabiegu dociśnięcia brody do klatki piersiowej, dokonałby prawi- dłowego rozpoznania. Dodatni bowiem wynik takich badań, przez ujawnie- nie sztywności karku ujawniłby krwawienie do czaszki, a to z kolei narzuca- łoby z nieuchronną (z punktu widzenia podstawowych wymogów medycz- nych) koniecznością zastosowania innego, niż zastosował to oskarżony, leczenia. Zwracał na to uwagę Sąd Najwyższy w wyroku uchylającym po- przedni wyrok Sądu odwoławczego. Dezynwolturze z jaką odniósł się Sąd Okręgowy do opinii biegłych Akademii Medycznej w K. nie towarzyszy pogłębiona i rzeczowa argumen- tacja. Trzyzdaniowa wzmianka na temat tej opinii za rzeczową argumenta- cję uznana być nie może. Z taką samą krytyką muszą spotkać się uwagi poczynione przez Sąd Okręgowy oceniające zachowanie pokrzywdzonej i jej męża K. po dniu 12 maja 1999 r. i wyrażona na ich podstawie opinia o „przerwaniu przez nich nici” normatywnego powiązania skutku, a zachowaniem oskarżonego. Sta- nowisko Sądu Okręgowego w tej kwestii trafnie poddał krytyce zarówno prokurator, jak i pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego. Podsumowując należy stwierdzić, że zaskarżony wyrok nie mógł się ostać i winien podlegać uchyleniu a sprawa przekazana do ponownego rozpoznania przez Sąd Okręgowy w K.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI