IV KK 309/04

Sąd Najwyższy2005-04-01
SNKarneprzestępstwa przeciwko mieniuWysokanajwyższy
usiłowanieprzygotowaniebezpośredniośćkodeks karnynapadu rabunkowyzorganizowana grupa przestępczakasacjaSąd Najwyższy

Sąd Najwyższy oddalił kasacje obrońców skazanych, uznając, że ich działania wykraczały poza fazę przygotowania i stanowiły usiłowanie popełnienia kwalifikowanego napadu rabunkowego.

Sąd Najwyższy rozpoznał kasacje obrońców skazanych za udział w zorganizowanej grupie przestępczej i kwalifikowany napad rabunkowy. Głównym zarzutem było naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię znamienia „bezpośredniości” w art. 13 § 1 k.k., co miało skutkować bezpodstawnym przypisaniem usiłowania napadu. Sąd Najwyższy uznał, że działania skazanych, w tym ukrycie się za żywopłotem w oczekiwaniu na ofiarę, przekroczyły fazę przygotowania i stanowiły usiłowanie.

Sąd Najwyższy rozpoznał kasacje wniesione przez obrońców Armena S., Ashota M. i Rafała G., skazanych m.in. za udział w zorganizowanej grupie przestępczej i kwalifikowany napad rabunkowy. Główny zarzut kasacji dotyczył naruszenia prawa materialnego, a konkretnie art. 13 § 1 k.k. (usiłowanie), poprzez błędną wykładnię znamienia „bezpośredniości”. Obrońcy argumentowali, że działania ich klientów nie osiągnęły stadium usiłowania, a pozostały w fazie przygotowania. Sąd Najwyższy, analizując szczegółowo stan faktyczny, w tym napad na inną osobę dzień wcześniej oraz zatrzymanie sprawców w miejscu oczekiwania na ofiarę, uznał, że działania te przekroczyły granice przygotowania. Sąd odwołał się do doktryny, w szczególności do poglądów A. Wąska, podkreślając, że między przygotowaniem a usiłowaniem nie istnieje „pole niczyje”. Sąd Najwyższy stwierdził, że Sąd Apelacyjny prawidłowo zinterpretował znamię „bezpośredniości”, biorąc pod uwagę konkretność i realność zagrożenia, ostatnią fazę działania poprzedzającą dokonanie oraz przekroczenie fazy przygotowania. W konsekwencji, Sąd Najwyższy oddalił kasacje, uznając je za bezzasadne.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Tak, działania te przekraczają fazę przygotowania i stanowią usiłowanie popełnienia przestępstwa.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy uznał, że ukrycie się sprawców za żywopłotem w oczekiwaniu na ofiarę, po wcześniejszym napadzie na inną osobę i posiadaniu narzędzi, stanowi ostatnią fazę działania poprzedzającą dokonanie i przekracza ramy czynności przygotowawczych określonych w art. 16 § 1 k.k. Podkreślono, że między przygotowaniem a usiłowaniem nie ma „pola niczyjego”.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie kasacji

Strona wygrywająca

Skarb Państwa

Strony

NazwaTypRola
Armen S.osoba_fizycznaskazany
Ashot M.osoba_fizycznaskazany
Rafał G.osoba_fizycznaskazany
Marek I.osoba_fizycznapokrzywdzony
Andrzej N.osoba_fizycznapokrzywdzony
Kazar K.osoba_fizycznaskazany
Robert M.osoba_fizycznaskazany

Przepisy (6)

Główne

k.k. art. 13 § 1

Kodeks karny

Definiuje usiłowanie jako działanie zmierzające bezpośrednio do dokonania przestępstwa, które jednak nie zostało dokonane.

k.k. art. 280 § 2

Kodeks karny

Dotyczy kwalifikowanego napadu rabunkowego.

Pomocnicze

k.k. art. 16 § 1

Kodeks karny

Określa czynności stanowiące przygotowanie do popełnienia przestępstwa (np. wejście w porozumienie, zbieranie informacji, sporządzenie planu).

k.k. art. 258 § 2

Kodeks karny

Dotyczy udziału w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym.

k.k. art. 263 § 2

Kodeks karny

Dotyczy posiadania broni palnej bez zezwolenia.

k.k. art. 270 § 1

Kodeks karny

Dotyczy posługiwania się fałszywym dokumentem.

Argumenty

Odrzucone argumenty

Błędna wykładnia znamienia „bezpośredniości” w art. 13 § 1 k.k. przez Sąd Apelacyjny. Czyn przypisany skazanym nie przekroczył stadium przygotowania, a był jedynie przygotowaniem do popełnienia napadu rabunkowego.

Godne uwagi sformułowania

Jeżeli w „pochodzie przestępstwa”, czyn wykracza poza granice przygotowania (art. 16 k.k.), to stanowi on co najmniej usiłowanie popełnienia tego przestępstwa. Między przygotowaniem a usiłowaniem nie istnieje „pole niczyje”.

Skład orzekający

D. Rysińska

przewodniczący

R. Sądej

sprawozdawca

T. Artymiuk

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja granicy między przygotowaniem a usiłowaniem w polskim prawie karnym, zwłaszcza w kontekście przestępstw przeciwko mieniu i osobie."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznych okoliczności faktycznych, ale przedstawiona linia interpretacyjna jest ogólna.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy kluczowej kwestii w prawie karnym – rozróżnienia między przygotowaniem a usiłowaniem, co jest fundamentalne dla oceny odpowiedzialności karnej. Wyjaśnienie „bezpośredniości” działania jest zawsze interesujące dla prawników.

Kiedy przygotowanie staje się usiłowaniem? Sąd Najwyższy wyjaśnia granicę w sprawach o napad rabunkowy.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
POSTANOWIENIE  Z  DNIA  1  KWIETNIA  2005  R. 
IV  KK  309/04 
 
Jeżeli w „pochodzie przestępstwa”, czyn wykracza poza granice 
przygotowania (art. 16 k.k.), to stanowi on co najmniej usiłowanie po-
pełnienia tego przestępstwa. 
 
Przewodniczący: sędzia SN D. Rysińska. 
Sędziowie: SN R. Sądej (sprawozdawca), WSO (del. do SN) 
T. Artymiuk. 
Prokurator Prokuratury Krajowej: A. Pogorzelski. 
 
Sąd Najwyższy w sprawie Armena S., Ashota M. oraz Rafała G. 
skazanych z art. 280 § 2 kk. i in., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na 
rozprawie w dniu 1 kwietnia 2005 r., kasacji, wniesionych przez obroń-
ców skazanych od wyroku Sądu Apelacyjnego w R. z dnia 25 marca 
2004 r., zmieniającego wyrok Sądu Okręgowego w K. z dnia 10 lipca 
2003 r.,  
 
o d d a l i ł   kasacje (...). 
 
 
Z   u z a s a d n i e n i a : 
 
Wyrokiem Sądu Okręgowego w K. z dnia 10 lipca 2003r. skaza-
nych zostało ośmiu oskarżonych, ale jedynie w stosunku do trzech z 
nich wniesione zostały nadzwyczajne środki zaskarżenia, a zatem do 

 
2 
przedstawienia sytuacji procesowej tych osób ograniczyć należy część 
historyczną niniejszego uzasadnienia. 
Armen S. został uznany za winnego udziału w zorganizowanej 
grupie przestępczej o charakterze zbrojnym (art. 258 § 2 k.k.), doko-
nania kwalifikowanego napadu rabunkowego (art. 280 § 2 k.k.), usiło-
wania dokonania kwalifikowanego napadu rabunkowego (art. 13 § 1 
k.k. w zw. z art. 280 § 2 k.k.), posiadania bez zezwolenia broni palnej 
(art. 263 § 2 k.k.) oraz posługiwania się fałszywym dokumentem (art. 
270 § 1 k.k.); za popełnienie tych czynów Armen S. został skazany na 
łączną karę w wysokości 6 lat pozbawienia wolności. 
Ashot M. został uznany za winnego udziału w zorganizowanej 
grupie przestępczej o charakterze zbrojnym (art. 258 § 2 k.k.), doko-
nania dwóch kwalifikowanych napadów rabunkowych (art. 280 § 2 
k.k.), usiłowania dokonania kwalifikowanego napadu rabunkowego 
(art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 280 § 2 k.k.) oraz posługiwania się fałszy-
wym dokumentem; za popełnienie tych czynów Ashot M. skazany zo-
stał na łączną karę w wysokości 7 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolno-
ści. (...) 
Po rozpoznaniu apelacji wniesionych m. in. przez obrońców po-
wyżej wskazanych oskarżonych, wyrokiem Sądu Apelacyjnego w R. z 
dnia 25 marca 2004 r. (...) w stosunku do Armena S. oraz Ashota M. 
wyrok Sądu Okręgowego został utrzymany w mocy. 
Kasacje od wyroku Sądu Apelacyjnego wnieśli obrońcy tych 
trzech skazanych. 
Obrońca Armena S. podniósł zarzuty rażącego naruszenia pra-
wa przez Sąd drugiej instancji, polegającego na: 
1. naruszeniu prawa materialnego, to jest art. 13 § 1 k.k., poprzez 
błędną wykładnię znamienia „bezpośredniości”, a w konsekwencji 

 
3 
bezpodstawne przypisanie skazanemu usiłowania popełnienia kwali-
fikowanego napadu rabunkowego na osobie Marka I., 
Podnosząc te zarzuty obrońca wniósł o uchylenie zaskarżonego 
kasacją wyroku oraz utrzymanego nim w mocy wyroku Sądu Okręgo-
wego i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierw-
szej instancji; nadto złożył wniosek o zasądzenie kosztów obrony z 
urzędu w postępowaniu kasacyjnym. 
Kasacja obrońcy Ashota M. została oparta na bardzo zbliżonych 
podstawach. Skarżący ten zarzucił Sądowi Apelacyjnemu: 
1. rażące naruszenie przepisów prawa materialnego, to jest art. 13 § 1 
k.k., poprzez błędne przyjęcie wykładni znamienia „bezpośrednio-
ści”, w wyniku czego bezpodstawnie przypisano skazanemu usiło-
wanie rozboju na osobie Marka I., podczas gdy czyn ten zakończył 
się w niekaralnym stadium przygotowania, (...) 
Także obrońca Ashota M. wniósł o uchylenie wyroków Sądu 
Apelacyjnego oraz Sądu Okręgowego i przekazanie sprawy do po-
nownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. (...) 
Sąd Najwyższy rozważył, co następuje. 
(...) Przechodząc do merytorycznej oceny wniesionych w sprawie 
kasacji, rozważania rozpocząć należy od zarzutu w ocenie Sądu Naj-
wyższego najpoważniejszego, to jest zarzutu naruszenia prawa mate-
rialnego – art. 13 § 1 k.k. – mającego polegać na błędnej wykładni 
znamienia „bezpośredniości”, a w konsekwencji bezpodstawnym przy-
pisaniu Armenowi S. i Ashotowi M. usiłowania dokonania napadu ra-
bunkowego na osobie Marka I. Zarzut ten, podobnie zresztą jak i dru-
gi, zbieżnie był przedstawiany przez obrońców obu skazanych, a za-
tem celowe będzie łączne omówienie tych kasacji. 
Sąd Apelacyjny, odnosząc się do zbliżonego zarzutu, zawartego 
w apelacji obrońcy Ashota M., przepis art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 280 

 
4 
§ 2 k.k. poddał wnikliwej analizie, a swoje stanowisko zaprezentował w 
starannie sporządzonym uzasadnieniu wyroku, z powołaniem się na 
liczne judykaty. Kasacje obrońców Armena S. i Ashota M. nie wykaza-
ły, aby Sąd Apelacyjny dokonał błędnej wykładni art. 13 § 1 k.k., a tym 
bardziej, aby w sposób rażący obrażała ona ten przepis. 
Autorzy obu omawianych kasacji zupełnie niesłusznie przypisy-
wali Sądowi odwoławczemu zastosowanie tzw. koncepcji subiektywnej 
przy ocenie przypisanego skazanym czynu na szkodę Marka I. Sąd 
Apelacyjny ani wprost, ani w sposób dorozumiany tej koncepcji nie 
przyjął. Co więcej, powołał cały szereg elementów tej koncepcji, którą 
właśnie skarżący oceniali jako najbardziej trafną, a więc tzw. material-
no-obiektywnej. Wprawdzie Sąd wprost nie wypowiedział się, którą z 
licznych dogmatycznych teorii interpretujących znamię „bezpośrednio-
ści” przyjął, ale też określenie takie nie było niezbędne. Rzecz bowiem 
nie tyle w ocenie doskonałości jurydycznej poszczególnych teorii czy 
koncepcji, ale w dokonaniu właściwej subsumcji, to jest prawidłowym 
odzwierciedleniu ustaleń faktycznych w treści konkretnego przepisu. 
Sąd Apelacyjny, przyjmując „bezpośredniość” w działaniu spraw-
ców, brał pod uwagę takie elementy, jak: „konkretności” i „realności” 
zagrożenia dla dobra chronionego prawem, i to zarówno dla mienia, 
jak i osoby; to, że była to już „ostatnia faza działania” sprawców po-
przedzająca dokonanie, a w końcu to, że istotnie przekroczyła fazę 
przygotowania. Wcale zatem Sąd ad quem swojego stanowiska o tym, 
że omawiane przestępstwo weszło już w fazę usiłowania, nie oparł na 
założeniu o „nieodwracalności i stanowczości” zamiaru działania 
sprawców, do czego sprowadzałaby się koncepcja subiektywna, ale 
na elementach jednoznacznie od tej koncepcji odbiegających. 
Powołując się na tezy Komentarza Kodeksu Karnego autorstwa 
A. Wąska (Tom I, Gdańsk 1999, s.193-195), obrońcy skazanych jak 

 
5 
gdyby nie dostrzegli, że ten właśnie Autor był zwolennikiem szerokiej 
interpretacji znamienia „bezpośredniości”. W glosie do wyroku Sądu 
Najwyższego z dnia 22 stycznia 1985 r. (OSNKW 1985, z. 9-10, poz. 
71 – cytowanego już przez Sąd Apelacyjny), w którym stwierdzono, że 
„przyjście pod dom z zamiarem dokonania napadu rabunkowego na 
określoną osobę mieszkającą w tym domu – zgodnie z wcześniej 
opracowanym planem – oraz z narzędziami służącymi do popełnienia 
przestępstwa, a następnie odstąpienie od realizacji tego zamiaru z 
przyczyn od sprawcy niezależnych, przekracza ramy czynności przy-
gotowawczych i jest działaniem zmierzającym bezpośrednio do urze-
czywistnienia tego zamiaru”, A. Wąsek ocenił to stanowisko zdecydo-
wanie pozytywnie, stwierdzając, że „mamy tu do czynienia z jedno-
znacznym przypadkiem usiłowania rabunku we współsprawstwie” 
(PiP, 1986, nr 6, s.145). Zarówno w tej publikacji, jak i w innych Autor 
ten podkreślał ogromne znaczenie dla interpretacji znamienia „bezpo-
średniości” usiłowania treści art. 16 § 1 k.k., określającego czym jest 
przygotowanie. Tę linię argumentacji w niniejszej sprawie wykorzystał 
też Sąd Apelacyjny, a obrońcy skazanych nawet nie podjęli z nią po-
lemiki. 
Interpretacja użytego w art. 13 § 1 k.k. terminu „bezpośrednio” 
budziła i zapewne dalej budzić będzie w doktrynie oraz praktyce prawa 
karnego liczne kontrowersje, co też zauważali w kasacjach i obrońcy 
skazanych. Niewątpliwie dla dokonania oceny tego znamienia w kon-
kretnej sprawie, decydujące znaczenie mieć muszą jej realia. W tej 
właśnie płaszczyźnie obrońcy skazanych nie docenili znaczenia, jakie 
w sprawie odgrywał napad rabunkowy dokonany dnia poprzedniego, 
na osobie Andrzeja N. Zupełnie wyjątkowo zdarza się, aby sprawcy 
pragnęli następnego dnia dokładnie powtórzyć swoje działanie, wobec 
faktu popełnienia pomyłki co do ofiary (Andrzej N. stał się ofiarą rozbo-

 
6 
ju wyłącznie dlatego, że skazani pomylili go z osobą Marka I.). Scena-
riusz napadu na Andrzeja N. pozwala zatem na jednoznaczne odtwo-
rzenie czynności, jakie miały poprzedzać także napad na Marka I. 
Otóż Andrzej N. został zaatakowany po wyjściu z klatki schodowej, 
gdy przechodził obok żywopłotu, za którym ukryci byli napastnicy; 
przewrócony na ziemię, obezwładniony i po przyłożeniu pistoletu do 
głowy, obrabowany. 
Następnego dnia, to jest 12 września 2001r., jak wynika z ze-
znań Marka I., wyszedł on do pracy „jak zwykle”, pomiędzy godzina 6 
a 7 rano. Zaatakowany jednak nie został, gdyż wcześniej, w godzinach 
5.30 – 5.40 Armen S., Ashot M. i Kazar K. zostali zatrzymani właśnie 
za tym żywopłotem, zza którego nastąpił napad na Andrzeja N. W 
sprawie nie zostały ujawnione żadne okoliczności, które w rozsądny 
sposób wskazywałyby na to, że gdyby nie interwencja policji, napad 
rabunkowy na Marka I. nie zostałby dokonany. Słusznie zatem Sąd 
Apelacyjny podkreślał, że ukrycie się sprawców za żywopłotem należy 
ocenić jako ostatnią fazę ich działania, poprzedzającą dokonanie roz-
boju, czyli atak na pokrzywdzonego, skierowany, rzecz jasna, jedno-
cześnie przeciwko jego osobie i mieniu. Bezpośrednie zagrożenie tych 
dóbr, a zatem i społeczna szkodliwość działania skazanych, wbrew 
odmiennym twierdzeniom skarżących, jawią się zupełnie jednoznacz-
nie. 
Jeszcze bardziej wyraziście, w realiach sprawy, kształtuje się 
kwestia przekroczenia przez skazanych czynności przygotowawczych, 
o których mowa w art. 16 § 1 k.k. W przepisie tym ustawodawca przy-
kładowo, ale przecież dość jasno zilustrował rodzaj czynności stano-
wiących „przygotowanie”. Wskazał na takie zachowania, jak wejście w 
porozumienie z inną osobą, uzyskanie lub przysposobienie środków 
do popełnienia przestępstwa, zbieranie w tym celu informacji lub spo-

 
7 
rządzenie planu działania. Skazani, którym przypisano sprawstwo usi-
łowania dokonania rozboju na Marku I., w nader istotnym stopniu 
przekroczyli ramy czynności przygotowawczych. Wszak Robert M. i 
Rafał G., w ramach uzgodnionego podziału ról, wręcz zakończyli fazę 
swoich działań poprzedzających dokonanie, to jest zawiezienie Or-
mian na miejsce przestępstwa. Dalej oczekiwali w samochodach na 
ich zabranie i ucieczkę po dokonaniu napadu. Nie wiedzieli o zatrzy-
maniu Ormian i dopiero przedłużające się oczekiwanie skłoniło ich do 
odjechania z umówionego miejsca i próby nawiązania telefonicznego 
kontaktu. Także przyjście przez Ormian pod blok pokrzywdzonego i 
ukrycie się za żywopłotem w oczekiwaniu na nadejście wytypowanej 
ofiary, daleko odbiega od tego rodzaju czynności, o jakich mowa w art. 
16 § 1 k.k. W pełni podzielić należy stanowisko powoływanego przez 
skarżących A. Wąska, że „to co wykracza poza granice przygotowania 
czynu zabronionego, nie osiągając punktu jego dokonania, jest usiło-
waniem; między przygotowaniem a usiłowaniem nie istnieje «pole ni-
czyje»” (cyt. Komentarz KK, s. 194). Wprawdzie T. E. Huk przedstawił 
stanowisko odmienne, że „czynność ponad przygotowanie, dopóki nie 
ma cech bezpośredniości, nie jest usiłowaniem, lecz nadal tylko przy-
gotowaniem ...” (Glosa do wyroku SN IV KR 336/84 z dnia 22 stycznia 
1985 r., Pal. 1986, nr 12, s. 115), lecz trudno je podzielić. Wszak okre-
ślone działanie albo wykracza poza granice przygotowania albo poza 
te granice nie wykracza – tertium non datur. Zgodnie z regułami logiki 
nie można granicami znaczeniowymi pojęcia „przygotowanie” obej-
mować także tego, co stanowi „ponad przygotowanie”. W „pochodzie” 
przestępstwa, od powstania zamiaru jego popełnienia, poprzez przy-
gotowanie, następnie usiłowanie, aż po dokonanie, nie ma – jak słusz-
nie podkreślał A. Wąsek – „pola niczyjego”. 

 
8 
W tym stanie rzeczy Sąd Najwyższy uznał, że zawarty w kasa-
cjach obrońców Armena S. i Ashota M. zarzut rażącego naruszenia 
przez Sąd Apelacyjny prawa materialnego – art. 13 § 1 k.k. – na 
uwzględnienie nie zasługiwał. (...)

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI