IV KK 309/04
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy oddalił kasacje obrońców skazanych, potwierdzając, że działania wykraczające poza przygotowanie przestępstwa stanowią co najmniej usiłowanie.
Sprawa dotyczyła kasacji wniesionych od wyroku Sądu Apelacyjnego, który utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego skazujący oskarżonych m.in. za udział w zorganizowanej grupie przestępczej i kwalifikowany napad rabunkowy. Obrońcy zarzucali błąd w wykładni art. 13 § 1 k.k. (usiłowanie) i błędne przypisanie usiłowania rozboju, twierdząc, że czyny te były jedynie przygotowaniem. Sąd Najwyższy uznał te zarzuty za bezzasadne, podkreślając, że działania sprawców przekroczyły fazę przygotowania i stanowiły co najmniej usiłowanie.
Sąd Najwyższy rozpoznał kasacje obrońców Armena S. i Ashota M. od wyroku Sądu Apelacyjnego w R., który utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w K. skazujący ich m.in. za udział w zorganizowanej grupie przestępczej i kwalifikowany napad rabunkowy. Główny zarzut kasacji dotyczył naruszenia prawa materialnego, tj. art. 13 § 1 k.k., poprzez błędną wykładnię znamienia „bezpośredniości” i bezpodstawne przypisanie usiłowania dokonania napadu rabunkowego na osobie Marka I. Obrońcy argumentowali, że czyny te stanowiły jedynie stadium przygotowania. Sąd Najwyższy, analizując zarzuty, odwołał się do ustaleń faktycznych, w tym do napadu rabunkowego dokonanego dzień wcześniej na osobie Andrzeja N., który pozwolił na odtworzenie planowanych działań. Sąd uznał, że ukrycie się sprawców za żywopłotem w oczekiwaniu na ofiarę stanowiło ostatnią fazę działania poprzedzającą dokonanie, a tym samym przekroczyło granice przygotowania. Powołując się na poglądy doktryny, w tym A. Wąska, Sąd Najwyższy podkreślił, że „to co wykracza poza granice przygotowania czynu zabronionego, nie osiągając punktu jego dokonania, jest usiłowaniem; między przygotowaniem a usiłowaniem nie istnieje «pole niczyje»”. W konsekwencji Sąd Najwyższy oddalił kasacje jako bezzasadne.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Tak, czyn, który wykracza poza granice przygotowania, stanowi co najmniej usiłowanie popełnienia przestępstwa.
Uzasadnienie
Sąd Najwyższy podkreślił, że między przygotowaniem a usiłowaniem nie istnieje 'pole niczyje'. Działania sprawców, takie jak ukrycie się w oczekiwaniu na ofiarę, przekroczyły fazę przygotowania i stanowiły ostatnią fazę poprzedzającą dokonanie, co kwalifikuje je jako usiłowanie.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalenie kasacji
Strona wygrywająca
Skarb Państwa (w imieniu wymiaru sprawiedliwości)
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| Armen S. | osoba_fizyczna | skazany |
| Ashota M. | osoba_fizyczna | skazany |
| Rafała G. | osoba_fizyczna | skazany |
| Marek I. | osoba_fizyczna | pokrzywdzony |
| Andrzej N. | osoba_fizyczna | pokrzywdzony |
| Kazar K. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| Robert M. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| Rafał G. | osoba_fizyczna | oskarżony |
Przepisy (6)
Główne
k.k. art. 13 § 1
Kodeks karny
Usiłowanie popełnienia przestępstwa zachodzi, gdy sprawca działa w celu popełnienia zabójstwa i swoim zachowaniem bezpośrednio zmierza do jego dokonania, co nie jest jednak możliwe z przyczyn od niego niezależnych.
k.k. art. 280 § 2
Kodeks karny
Kwalifikowany napad rabunkowy.
Pomocnicze
k.k. art. 16 § 1
Kodeks karny
Przygotowanie obejmuje m.in. wejście w porozumienie z inną osobą, uzyskanie lub przysposobienie środków, zbieranie informacji lub sporządzenie planu działania.
k.k. art. 258 § 2
Kodeks karny
Udział w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym.
k.k. art. 263 § 2
Kodeks karny
Posiadanie broni palnej bez zezwolenia.
k.k. art. 270 § 1
Kodeks karny
Posługiwanie się fałszywym dokumentem.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Działania sprawców przekroczyły fazę przygotowania i stanowiły co najmniej usiłowanie popełnienia przestępstwa. Sąd Apelacyjny prawidłowo zinterpretował znamię 'bezpośredniości' w art. 13 § 1 k.k., stosując koncepcję materialno-obiektywną. Ukrycie się sprawców za żywopłotem w oczekiwaniu na ofiarę stanowiło ostatnią fazę działania poprzedzającą dokonanie rozboju.
Odrzucone argumenty
Przypisanie skazanym usiłowania popełnienia kwalifikowanego napadu rabunkowego było błędne, gdyż ich czyn stanowił jedynie przygotowanie. Sąd Apelacyjny dokonał błędnej wykładni znamienia 'bezpośredniości' w art. 13 § 1 k.k., stosując koncepcję subiektywną.
Godne uwagi sformułowania
Jeżeli w „pochodzie przestępstwa”, czyn wykracza poza granice przygotowania (art. 16 k.k.), to stanowi on co najmniej usiłowanie po- pełnienia tego przestępstwa. Między przygotowaniem a usiłowaniem nie istnieje «pole niczyje». To co wykracza poza granice przygotowania czynu zabronionego, nie osiągając punktu jego dokonania, jest usiłowaniem.
Skład orzekający
D. Rysińska
przewodniczący
R. Sądej
sprawozdawca
T. Artymiuk
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Interpretacja granicy między przygotowaniem a usiłowaniem przestępstwa w polskim prawie karnym, zwłaszcza w kontekście rozboju."
Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznych okoliczności faktycznych, ale zasada prawna jest uniwersalna dla oceny usiłowania.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa wyjaśnia kluczową i często kontrowersyjną kwestię granic między przygotowaniem a usiłowaniem przestępstwa, co jest fundamentalne dla praktyki prawniczej i zrozumiałe dla szerszej publiczności zainteresowanej prawem karnym.
“Kiedy przygotowanie staje się usiłowaniem? Sąd Najwyższy rozstrzyga kluczową kwestię prawa karnego.”
Sektor
inne
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyPOSTANOWIENIE Z DNIA 1 KWIETNIA 2005 R. IV KK 309/04 Jeżeli w „pochodzie przestępstwa”, czyn wykracza poza granice przygotowania (art. 16 k.k.), to stanowi on co najmniej usiłowanie po- pełnienia tego przestępstwa. Przewodniczący: sędzia SN D. Rysińska. Sędziowie: SN R. Sądej (sprawozdawca), WSO (del. do SN) T. Artymiuk. Prokurator Prokuratury Krajowej: A. Pogorzelski. Sąd Najwyższy w sprawie Armena S., Ashota M. oraz Rafała G. skazanych z art. 280 § 2 kk. i in., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 1 kwietnia 2005 r., kasacji, wniesionych przez obroń- ców skazanych od wyroku Sądu Apelacyjnego w R. z dnia 25 marca 2004 r., zmieniającego wyrok Sądu Okręgowego w K. z dnia 10 lipca 2003 r., o d d a l i ł kasacje (...). Z u z a s a d n i e n i a : Wyrokiem Sądu Okręgowego w K. z dnia 10 lipca 2003r. skaza- nych zostało ośmiu oskarżonych, ale jedynie w stosunku do trzech z nich wniesione zostały nadzwyczajne środki zaskarżenia, a zatem do 2 przedstawienia sytuacji procesowej tych osób ograniczyć należy część historyczną niniejszego uzasadnienia. Armen S. został uznany za winnego udziału w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym (art. 258 § 2 k.k.), doko- nania kwalifikowanego napadu rabunkowego (art. 280 § 2 k.k.), usiło- wania dokonania kwalifikowanego napadu rabunkowego (art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 280 § 2 k.k.), posiadania bez zezwolenia broni palnej (art. 263 § 2 k.k.) oraz posługiwania się fałszywym dokumentem (art. 270 § 1 k.k.); za popełnienie tych czynów Armen S. został skazany na łączną karę w wysokości 6 lat pozbawienia wolności. Ashot M. został uznany za winnego udziału w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym (art. 258 § 2 k.k.), doko- nania dwóch kwalifikowanych napadów rabunkowych (art. 280 § 2 k.k.), usiłowania dokonania kwalifikowanego napadu rabunkowego (art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 280 § 2 k.k.) oraz posługiwania się fałszy- wym dokumentem; za popełnienie tych czynów Ashot M. skazany zo- stał na łączną karę w wysokości 7 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolno- ści. (...) Po rozpoznaniu apelacji wniesionych m. in. przez obrońców po- wyżej wskazanych oskarżonych, wyrokiem Sądu Apelacyjnego w R. z dnia 25 marca 2004 r. (...) w stosunku do Armena S. oraz Ashota M. wyrok Sądu Okręgowego został utrzymany w mocy. Kasacje od wyroku Sądu Apelacyjnego wnieśli obrońcy tych trzech skazanych. Obrońca Armena S. podniósł zarzuty rażącego naruszenia pra- wa przez Sąd drugiej instancji, polegającego na: 1. naruszeniu prawa materialnego, to jest art. 13 § 1 k.k., poprzez błędną wykładnię znamienia „bezpośredniości”, a w konsekwencji 3 bezpodstawne przypisanie skazanemu usiłowania popełnienia kwali- fikowanego napadu rabunkowego na osobie Marka I., Podnosząc te zarzuty obrońca wniósł o uchylenie zaskarżonego kasacją wyroku oraz utrzymanego nim w mocy wyroku Sądu Okręgo- wego i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierw- szej instancji; nadto złożył wniosek o zasądzenie kosztów obrony z urzędu w postępowaniu kasacyjnym. Kasacja obrońcy Ashota M. została oparta na bardzo zbliżonych podstawach. Skarżący ten zarzucił Sądowi Apelacyjnemu: 1. rażące naruszenie przepisów prawa materialnego, to jest art. 13 § 1 k.k., poprzez błędne przyjęcie wykładni znamienia „bezpośrednio- ści”, w wyniku czego bezpodstawnie przypisano skazanemu usiło- wanie rozboju na osobie Marka I., podczas gdy czyn ten zakończył się w niekaralnym stadium przygotowania, (...) Także obrońca Ashota M. wniósł o uchylenie wyroków Sądu Apelacyjnego oraz Sądu Okręgowego i przekazanie sprawy do po- nownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. (...) Sąd Najwyższy rozważył, co następuje. (...) Przechodząc do merytorycznej oceny wniesionych w sprawie kasacji, rozważania rozpocząć należy od zarzutu w ocenie Sądu Naj- wyższego najpoważniejszego, to jest zarzutu naruszenia prawa mate- rialnego – art. 13 § 1 k.k. – mającego polegać na błędnej wykładni znamienia „bezpośredniości”, a w konsekwencji bezpodstawnym przy- pisaniu Armenowi S. i Ashotowi M. usiłowania dokonania napadu ra- bunkowego na osobie Marka I. Zarzut ten, podobnie zresztą jak i dru- gi, zbieżnie był przedstawiany przez obrońców obu skazanych, a za- tem celowe będzie łączne omówienie tych kasacji. Sąd Apelacyjny, odnosząc się do zbliżonego zarzutu, zawartego w apelacji obrońcy Ashota M., przepis art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 280 4 § 2 k.k. poddał wnikliwej analizie, a swoje stanowisko zaprezentował w starannie sporządzonym uzasadnieniu wyroku, z powołaniem się na liczne judykaty. Kasacje obrońców Armena S. i Ashota M. nie wykaza- ły, aby Sąd Apelacyjny dokonał błędnej wykładni art. 13 § 1 k.k., a tym bardziej, aby w sposób rażący obrażała ona ten przepis. Autorzy obu omawianych kasacji zupełnie niesłusznie przypisy- wali Sądowi odwoławczemu zastosowanie tzw. koncepcji subiektywnej przy ocenie przypisanego skazanym czynu na szkodę Marka I. Sąd Apelacyjny ani wprost, ani w sposób dorozumiany tej koncepcji nie przyjął. Co więcej, powołał cały szereg elementów tej koncepcji, którą właśnie skarżący oceniali jako najbardziej trafną, a więc tzw. material- no-obiektywnej. Wprawdzie Sąd wprost nie wypowiedział się, którą z licznych dogmatycznych teorii interpretujących znamię „bezpośrednio- ści” przyjął, ale też określenie takie nie było niezbędne. Rzecz bowiem nie tyle w ocenie doskonałości jurydycznej poszczególnych teorii czy koncepcji, ale w dokonaniu właściwej subsumcji, to jest prawidłowym odzwierciedleniu ustaleń faktycznych w treści konkretnego przepisu. Sąd Apelacyjny, przyjmując „bezpośredniość” w działaniu spraw- ców, brał pod uwagę takie elementy, jak: „konkretności” i „realności” zagrożenia dla dobra chronionego prawem, i to zarówno dla mienia, jak i osoby; to, że była to już „ostatnia faza działania” sprawców po- przedzająca dokonanie, a w końcu to, że istotnie przekroczyła fazę przygotowania. Wcale zatem Sąd ad quem swojego stanowiska o tym, że omawiane przestępstwo weszło już w fazę usiłowania, nie oparł na założeniu o „nieodwracalności i stanowczości” zamiaru działania sprawców, do czego sprowadzałaby się koncepcja subiektywna, ale na elementach jednoznacznie od tej koncepcji odbiegających. Powołując się na tezy Komentarza Kodeksu Karnego autorstwa A. Wąska (Tom I, Gdańsk 1999, s.193-195), obrońcy skazanych jak 5 gdyby nie dostrzegli, że ten właśnie Autor był zwolennikiem szerokiej interpretacji znamienia „bezpośredniości”. W glosie do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 1985 r. (OSNKW 1985, z. 9-10, poz. 71 – cytowanego już przez Sąd Apelacyjny), w którym stwierdzono, że „przyjście pod dom z zamiarem dokonania napadu rabunkowego na określoną osobę mieszkającą w tym domu – zgodnie z wcześniej opracowanym planem – oraz z narzędziami służącymi do popełnienia przestępstwa, a następnie odstąpienie od realizacji tego zamiaru z przyczyn od sprawcy niezależnych, przekracza ramy czynności przy- gotowawczych i jest działaniem zmierzającym bezpośrednio do urze- czywistnienia tego zamiaru”, A. Wąsek ocenił to stanowisko zdecydo- wanie pozytywnie, stwierdzając, że „mamy tu do czynienia z jedno- znacznym przypadkiem usiłowania rabunku we współsprawstwie” (PiP, 1986, nr 6, s.145). Zarówno w tej publikacji, jak i w innych Autor ten podkreślał ogromne znaczenie dla interpretacji znamienia „bezpo- średniości” usiłowania treści art. 16 § 1 k.k., określającego czym jest przygotowanie. Tę linię argumentacji w niniejszej sprawie wykorzystał też Sąd Apelacyjny, a obrońcy skazanych nawet nie podjęli z nią po- lemiki. Interpretacja użytego w art. 13 § 1 k.k. terminu „bezpośrednio” budziła i zapewne dalej budzić będzie w doktrynie oraz praktyce prawa karnego liczne kontrowersje, co też zauważali w kasacjach i obrońcy skazanych. Niewątpliwie dla dokonania oceny tego znamienia w kon- kretnej sprawie, decydujące znaczenie mieć muszą jej realia. W tej właśnie płaszczyźnie obrońcy skazanych nie docenili znaczenia, jakie w sprawie odgrywał napad rabunkowy dokonany dnia poprzedniego, na osobie Andrzeja N. Zupełnie wyjątkowo zdarza się, aby sprawcy pragnęli następnego dnia dokładnie powtórzyć swoje działanie, wobec faktu popełnienia pomyłki co do ofiary (Andrzej N. stał się ofiarą rozbo- 6 ju wyłącznie dlatego, że skazani pomylili go z osobą Marka I.). Scena- riusz napadu na Andrzeja N. pozwala zatem na jednoznaczne odtwo- rzenie czynności, jakie miały poprzedzać także napad na Marka I. Otóż Andrzej N. został zaatakowany po wyjściu z klatki schodowej, gdy przechodził obok żywopłotu, za którym ukryci byli napastnicy; przewrócony na ziemię, obezwładniony i po przyłożeniu pistoletu do głowy, obrabowany. Następnego dnia, to jest 12 września 2001r., jak wynika z ze- znań Marka I., wyszedł on do pracy „jak zwykle”, pomiędzy godzina 6 a 7 rano. Zaatakowany jednak nie został, gdyż wcześniej, w godzinach 5.30 – 5.40 Armen S., Ashot M. i Kazar K. zostali zatrzymani właśnie za tym żywopłotem, zza którego nastąpił napad na Andrzeja N. W sprawie nie zostały ujawnione żadne okoliczności, które w rozsądny sposób wskazywałyby na to, że gdyby nie interwencja policji, napad rabunkowy na Marka I. nie zostałby dokonany. Słusznie zatem Sąd Apelacyjny podkreślał, że ukrycie się sprawców za żywopłotem należy ocenić jako ostatnią fazę ich działania, poprzedzającą dokonanie roz- boju, czyli atak na pokrzywdzonego, skierowany, rzecz jasna, jedno- cześnie przeciwko jego osobie i mieniu. Bezpośrednie zagrożenie tych dóbr, a zatem i społeczna szkodliwość działania skazanych, wbrew odmiennym twierdzeniom skarżących, jawią się zupełnie jednoznacz- nie. Jeszcze bardziej wyraziście, w realiach sprawy, kształtuje się kwestia przekroczenia przez skazanych czynności przygotowawczych, o których mowa w art. 16 § 1 k.k. W przepisie tym ustawodawca przy- kładowo, ale przecież dość jasno zilustrował rodzaj czynności stano- wiących „przygotowanie”. Wskazał na takie zachowania, jak wejście w porozumienie z inną osobą, uzyskanie lub przysposobienie środków do popełnienia przestępstwa, zbieranie w tym celu informacji lub spo- 7 rządzenie planu działania. Skazani, którym przypisano sprawstwo usi- łowania dokonania rozboju na Marku I., w nader istotnym stopniu przekroczyli ramy czynności przygotowawczych. Wszak Robert M. i Rafał G., w ramach uzgodnionego podziału ról, wręcz zakończyli fazę swoich działań poprzedzających dokonanie, to jest zawiezienie Or- mian na miejsce przestępstwa. Dalej oczekiwali w samochodach na ich zabranie i ucieczkę po dokonaniu napadu. Nie wiedzieli o zatrzy- maniu Ormian i dopiero przedłużające się oczekiwanie skłoniło ich do odjechania z umówionego miejsca i próby nawiązania telefonicznego kontaktu. Także przyjście przez Ormian pod blok pokrzywdzonego i ukrycie się za żywopłotem w oczekiwaniu na nadejście wytypowanej ofiary, daleko odbiega od tego rodzaju czynności, o jakich mowa w art. 16 § 1 k.k. W pełni podzielić należy stanowisko powoływanego przez skarżących A. Wąska, że „to co wykracza poza granice przygotowania czynu zabronionego, nie osiągając punktu jego dokonania, jest usiło- waniem; między przygotowaniem a usiłowaniem nie istnieje «pole ni- czyje»” (cyt. Komentarz KK, s. 194). Wprawdzie T. E. Huk przedstawił stanowisko odmienne, że „czynność ponad przygotowanie, dopóki nie ma cech bezpośredniości, nie jest usiłowaniem, lecz nadal tylko przy- gotowaniem ...” (Glosa do wyroku SN IV KR 336/84 z dnia 22 stycznia 1985 r., Pal. 1986, nr 12, s. 115), lecz trudno je podzielić. Wszak okre- ślone działanie albo wykracza poza granice przygotowania albo poza te granice nie wykracza – tertium non datur. Zgodnie z regułami logiki nie można granicami znaczeniowymi pojęcia „przygotowanie” obej- mować także tego, co stanowi „ponad przygotowanie”. W „pochodzie” przestępstwa, od powstania zamiaru jego popełnienia, poprzez przy- gotowanie, następnie usiłowanie, aż po dokonanie, nie ma – jak słusz- nie podkreślał A. Wąsek – „pola niczyjego”. 8 W tym stanie rzeczy Sąd Najwyższy uznał, że zawarty w kasa- cjach obrońców Armena S. i Ashota M. zarzut rażącego naruszenia przez Sąd Apelacyjny prawa materialnego – art. 13 § 1 k.k. – na uwzględnienie nie zasługiwał. (...)
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI