IV KK 268/19

Sąd Najwyższy2020-10-09
SNKarnepostępowanie karneWysokanajwyższy
terminkasacjaakt oskarżeniaprocedura karnaSąd Najwyższyumorzenie postępowaniapokrzywdzony

Sąd Najwyższy oddalił kasacje prokuratora i pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej, potwierdzając umorzenie postępowania przez Sąd Apelacyjny z powodu wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia po terminie.

Sprawa dotyczyła kasacji wniesionych od wyroku Sądu Apelacyjnego, który umorzył postępowanie karne przeciwko T. M. i B. M. z powodu wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia po upływie terminu. Sąd Najwyższy rozpatrzył zarzuty dotyczące wykładni art. 55 § 1 k.p.k. oraz skutków przystąpienia prokuratora do postępowania na podstawie art. 55 § 4 k.p.k. Ostatecznie Sąd Najwyższy oddalił obie kasacje, uznając, że umorzenie postępowania przez Sąd Apelacyjny było prawidłowe ze względów formalnych.

Sąd Najwyższy rozpoznał kasacje prokuratora i pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej od wyroku Sądu Apelacyjnego, który umorzył postępowanie karne przeciwko T. M. i B. M. z powodu wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia po upływie miesięcznego terminu określonego w art. 55 § 1 k.p.k. Skarżący podnosili zarzuty dotyczące błędnej wykładni tego przepisu oraz kwestionowali stanowisko sądu odwoławczego w kwestii konwalidacji braku formalnego przez przystąpienie prokuratora do postępowania na podstawie art. 55 § 4 k.p.k. Sąd Najwyższy, analizując przepisy Kodeksu postępowania karnego oraz orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego, uznał, że termin określony w art. 55 § 1 k.p.k. ma charakter prekluzyjny i nie podlega przywróceniu ani przedłużeniu. Podkreślono, że termin ten należy liczyć od daty doręczenia zawiadomienia o ponownym umorzeniu postępowania przygotowawczego pokrzywdzonemu, a nie jego pełnomocnikowi. Sąd Najwyższy stwierdził również, że przystąpienie prokuratora do postępowania na podstawie art. 55 § 4 k.p.k. nie konwaliduje braku formalnego skargi subsydiarnej wniesionej po terminie. W konsekwencji, Sąd Najwyższy oddalił obie kasacje, a postępowanie umorzone przez Sąd Apelacyjny pozostało w mocy z przyczyn formalnych.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Termin określony w art. 55 § 1 k.p.k. ma charakter prekluzyjny, nieprzekraczalny i nieprzywracalny. Bieg terminu należy wiązać wyłącznie z datą doręczenia pokrzywdzonemu zawiadomienia o ponownym umorzeniu postępowania przygotowawczego.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy powołał się na jednolitą linię orzeczniczą Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego, wskazując na prekluzyjny charakter terminu z art. 55 § 1 k.p.k. oraz na konieczność liczenia go od daty doręczenia zawiadomienia pokrzywdzonemu, a nie jego pełnomocnikowi.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie kasacji

Strona wygrywająca

Skarb Państwa (w zakresie utrzymania w mocy umorzenia)

Strony

NazwaTypRola
T. M.osoba_fizycznaoskarżony
B. M.osoba_fizycznaoskarżony
M. S.osoba_fizycznaoskarżycielka posiłkowa
Prokuratura Krajowaorgan_państwowyprokurator
Prokuratura Rejonowa w (...)organ_państwowyprokurator

Przepisy (26)

Główne

k.p.k. art. 17 § 1

Kodeks postępowania karnego

Umorzenie postępowania z powodu braku skargi uprawnionego oskarżyciela.

k.p.k. art. 55 § 1

Kodeks postępowania karnego

Termin do wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia (miesięczny, prekluzyjny).

k.p.k. art. 439 § 1

Kodeks postępowania karnego

Bezwzględna przyczyna odwoławcza (brak skargi uprawnionego oskarżyciela).

k.p.k. art. 55 § 4

Kodeks postępowania karnego

Przystąpienie prokuratora do postępowania wszczętego subsydiarnym aktem oskarżenia.

k.p.k. art. 327 § 1

Kodeks postępowania karnego

Możliwość podjęcia na nowo postępowania umorzonego.

Pomocnicze

k.p.k. art. 286 § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 294 § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 12

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 18 § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 414 § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 46 § 2

Kodeks postępowania karnego

k.c. art. 445

Kodeks cywilny

k.c. art. 448

Kodeks cywilny

k.p.k. art. 7

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 410

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 5 § 2

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 140

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 132 § 2

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 457 § 3

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 330 § 2

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 88

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 78

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 127a

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 2 § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 60 § 2

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 12 § 1

Kodeks postępowania karnego

Argumenty

Skuteczne argumenty

Termin do wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia jest prekluzyjny i nie podlega przywróceniu. Bieg terminu z art. 55 § 1 k.p.k. rozpoczyna się od daty doręczenia zawiadomienia pokrzywdzonemu. Przystąpienie prokuratora do postępowania na podstawie art. 55 § 4 k.p.k. nie konwaliduje wniesienia skargi po terminie.

Odrzucone argumenty

Termin do wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia powinien być liczony od daty doręczenia pełnomocnikowi. Przystąpienie prokuratora do postępowania przekształca postępowanie z subsydiarnego w publiczne, konwalidując braki formalne.

Godne uwagi sformułowania

termin ma charakter prekluzyjny a nie zawity nie ma racji skarżący, gdy z odwołaniem się do art. 140 k.p.k. wyprowadza wniosek o konieczności liczenia tego terminu od daty doręczenia powtórnego postanowienia ... pełnomocnikowi pełnomocnik nie jest stroną postępowania, jego samodzielnym uczestnikiem, lecz jedynie procesowym przedstawicielem pokrzywdzonego przystąpienie prokuratora do postępowania na podstawie art. 55 § 4 k.p.k., skutkujące dalszym toczeniem się postępowania z urzędu, nie powoduje przekształcenia wniesionego w sprawie subsydiarnego aktu oskarżenia w publicznoskargowy akt oskarżenia.

Skład orzekający

Tomasz Artymiuk

przewodniczący-sprawozdawca

Eugeniusz Wildowicz

członek

Paweł Wiliński

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja terminów procesowych w postępowaniu karnym, w szczególności dotyczących subsydiarnego aktu oskarżenia oraz skutków przystąpienia prokuratora do sprawy."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia po terminie i przystąpienia prokuratora.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy kluczowych kwestii proceduralnych w polskim prawie karnym, które mają bezpośrednie przełożenie na możliwość dochodzenia roszczeń przez pokrzywdzonych i stabilność postępowań. Wyjaśnia zawiłości związane z terminami i rolą prokuratora.

Czy pokrzywdzony może spóźnić się z aktem oskarżenia? Sąd Najwyższy wyjaśnia kluczowe terminy w polskim procesie karnym.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
SN
Sygn. akt IV KK 268/19
POSTANOWIENIE
Dnia 9 października 2020 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Tomasz Artymiuk (przewodniczący, sprawozdawca)
‎
SSN Eugeniusz Wildowicz
‎
SSN Paweł Wiliński
Protokolant Klaudia Binienda
przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Małgorzaty Kozłowskiej,
‎
w sprawie
T. M.
i
B. M.
oskarżonych z art. 286 § 1 k.k. i innych
‎
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie
‎
w dniu 9 października 2020 r.,
‎
kasacji, wniesionych przez prokuratora i pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego
‎
od wyroku Sądu Apelacyjnego w (…)
‎
z dnia 10 grudnia 2018 r., sygn. akt II AKa (…),
‎
zmieniającego wyrok Sądu Okręgowego w (…)
‎
z dnia 6 czerwca 2018 r., sygn. akt VI K (…),
1. oddala obie kasacje;
2. zwalnia oskarżycielkę posiłkową M. S. od kosztów procesu za postępowanie kasacyjne w części na nią przypadającej, a w pozostałej części kosztami procesu tego postępowania obciąża Skarb Państwa;
3. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz T. M. kwotę 1.500, 00 zł ( jeden tysiąc pięćset złotych) tytułem zwrotu kosztów obrony w postępowaniu kasacyjnym.
UZASADNIENIE
Wniesionym w dniu 21 listopada 2013 r. (data nadania w urzędzie pocztowym) przez pełnomocnika oskarżycielki subsydiarnej M. S. aktem oskarżenia T. M. i B. M. zarzucono popełnienie czynów określonych w art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. w zw. z art. 18 § 1 k.k.
Wyrokiem z dnia 8 września 2016 r., sygn. akt VI K
(…)
, obaj oskarżeni zostali uniewinnieni od popełnienia zarzucanych im czynów. Wyrok ten uchylony został wyrokiem Sądu Apelacyjnego w (…) z dnia 16 lutego 2017 r., sygn. akt II AKa
(…)
, a sprawę przekazano do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji.
Sąd Okręgowy w (…) po ponownym rozpoznaniu sprawy wyrokiem z dnia 6 czerwca 2018 r., sygn. akt VI K (…), uznał oskarżonych T. M. i B. M. za winnych tego, że „w okresie od bliżej nieustalonego dnia stycznia 2011 r. do 18 marca 2011 r. w (…), działając wspólnie i w porozumieniu ze sobą i z innymi osobami, w krótkich odstępach czasu i w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadzili M. S. do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem znacznej wartości w postaci nieruchomości, dla której Sąd Rejonowy w (…) prowadzi księgę wieczystą nr (…) o wartości nie mniejszej niż 419.075,00 złotych, w ten sposób, że wprowadzając M. S. w błąd co do rzeczywistego celu udzielenia T. M. dwóch pełnomocnictw z dnia 4 lutego 2011 r. i 18 lutego 2011 r., doprowadzili M. S.:
- do udzielenia w dniu 4 lutego 2011 r. T. M. pełnomocnictwa notarialnego (Rep. A. nr
(…)
), do sprzedaży opisanej nieruchomości, na podstawie którego T. M. w dniu 18 lutego 2011 r. w imieniu M. S. zawarł z B. M. przedwstępną umowę sprzedaży (Rep. A nr
(…)
), a następnie w dniu 18 marca 2011 r. przyrzeczona umowę sprzedaży (Rep. A
(…)
), na mocy której wbrew rzeczywistej woli M. S. i z jej pokrzywdzeniem, T. M. przeniósł własność opisanej nieruchomości na B. M., z którego tytułu nie przekazali M. S. żadnych pieniędzy, oraz
- do udzielenia w dniu 18 marca 2011 r. T. M. pełnomocnictwa z podpisem notarialnie poświadczonym m.in. do wymeldowania M. S. z przedmiotowej nieruchomości;
przy czym B. M. każdorazowo wiedział, że T. M. działa na podstawie pełnomocnictw udzielonych mu przez M. S. po uprzednim wprowadzeniu jej w błąd co do rzeczywistego celu działania”, tj. przestępstwa określonego w art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i za to skazał ich na kary po 3 lata pozbawienia wolności oraz orzekł od oskarżonych na rzecz pokrzywdzonej M. S. nawiązki w kwotach po 30.000 zł.
Apelacje od wyroku sądu
meriti
wnieśli obrońcy oskarżonych.
Obrońca oskarżonego B. M. zarzucił orzeczeniu Sądu Okręgowego „naruszenie art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k. w zw. z art. 414 § 1 k.p.k. w zw. z art. 55 § 1 k.p.k. poprzez przeprowadzenie postępowania, pomimo negatywnej przesłanki procesowej w postaci braku skargi uprawnionego oskarżyciela z uwagi na wniesienie subsydiarnego aktu oskarżenia po upływie miesięcznego – prekluzyjnego terminu wyznaczonego w art. 55 § 1 k.p.k.” (pkt I apelacji), a nadto obrazę: przepisu prawa materialnego – art. 46 § 2 k.k. w zw. z art. 445 k.c. i art. 448 k.c. (pkt II apelacji) oraz przepisów prawa procesowego – art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. (pkt III ppkt 1 apelacji) i art. 5 § 2 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. (pkt III ppkt 2 apelacji), wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz umorzenie postępowania wobec wystąpienia ujemnej przesłanki procesowej z art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k., ewentualnie o zmianę tego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego.
Obrońca oskarżonego T. M. podniósł natomiast zarzuty obrazy przepisów postępowania (art. 2 § 2 k.p.k., art. 5 § 1 i 2 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 167 k.p.k., art. 399 k.p.k. i art. 410 k.p.k.), błędu w ustaleniach faktycznych, który mógł mieć wpływ na treść orzeczenia oraz rażącej niewspółmierności kary. W oparciu o te zarzuty wniósł o zmianę wyroku i uniewinnienie oskarżonego lub zmianę tego orzeczenia przez wymierzenie łagodniejszej kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania.
Wyrokiem z dnia 10 grudnia 2018 r., sygn. akt II AKa (…), Sąd Apelacyjny w (…) na podstawie art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k. uchylił zaskarżony wyrok i postępowanie karne przeciwko oskarżonym T. M. oraz B. M. umorzył, a kosztami procesu obciążył Skarb Państwa.
Kasacje od wyroku Sądu odwoławczego wnieśli prokurator (wstąpił do postępowania na etapie postępowania międzyinstancyjnego w oparciu o przepis art. 55 § 4 k.p.k.) oraz pełnomocnik oskarżycielki posiłkowej M. S.
Oskarżyciel publiczny zaskarżając orzeczenie Sądu odwoławczego na niekorzyść oskarżonych zarzucił „
rażące naruszenie przepisów procedury karnej, a to art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k. oraz art. 55 § 4 k.p.k. poprzez ich niewłaściwą wykładnię i stosowanie, a to poprzez przyjęcie, że mimo skutecznego przystąpienia prokuratora do postępowania karnego, istnieje podstawa do umorzenia tego postępowania wobec braku skargi uprawnionego oskarżyciela, podczas gdy prawidłowa wykładnia tych przepisów prowadzi do wniosku, że wstąpienie prokuratora do postępowania jurysdykcyjnego toczącego się na podstawie aktu oskarżenia wniesionego przez oskarżyciela posiłkowego - z powołaniem się na przepis art. 55 § 4 k.p.k., niezależnie od fazy tego postępowania, przekształca postępowanie z oskarżenia subsydiarnego w postępowanie z oskarżenia publicznego, a więc brak podstaw do przyjęcia braku skargi uprawnionego oskarżyciela w rozumieniu przepisu art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k. w zw. z art. 17
§ 1
pkt
9
k.p.k., nawet w przypadku, gdy skarga wniesiona przez uprawionego oskarżyciela posiłkowego inicjująca postępowanie przed sądem, dotknięta była brakiem w postaci naruszenia terminu z art. 55 § 1 k.p.k., a które to naruszenie miało istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku”.
Natomiast pełnomocnik oskarżycielki posiłkowej M. S. w swojej kasacji podniósł zarzuty rażącego naruszenia prawa, a to:
1). „art. 55 § 1 k.p.k. w zw. z art. 140 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k. w zw. z art. art. 132 § 2 k.p.k. przez błędne przyjęcie, że postępowanie sądowe, wszczęte subsydiarnym aktem oskarżenia, toczyło się przy braku skargi uprawnionego oskarżyciela, a tym samym, że zaistniała bezwzględna przyczyna odwoławcza obligująca do umorzenia postępowania niezależnie od granic zaskarżenia i podniesionych zarzutów (art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k.), które to uchybienie wywarło istotny wpływ na treść wyroku Sądu Apelacyjnego”;
2). „art. 55 § 4 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k. przez błędne przyjęcie, że postępowanie sądowe, wszczęte subsydiarnym aktem oskarżenia, toczyło się przy braku skargi uprawnionego oskarżyciela na datę wydania wyroku w II instancji, w sytuacji kiedy oskarżyciel publiczny skutecznie zrealizował swoje uprawienie wstępując do sprawy w charakterze oskarżyciela publicznego, a tym samym błędne przyjęcie, że zaistniała bezwzględna przyczyna odwoławcza obligująca do umorzenia postępowania niezależnie od granic zaskarżenia i podniesionych zarzutów (art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt
9 k.p.k.
), które to uchybienie wywarło istotny wpływ na treść wyroku Sądu Apelacyjnego, jak również rażące naruszenie prawa a to art. 457 § 3 k.p.k. przez brak uzasadnienia prawnego wyroku umarzającego postępowanie w sytuacji wstąpienia Prokuratora do sprawy w charakterze oskarżyciela publicznego, które to uchybienia wywarły istotny wpływ na treść wyroku Sądu Apelacyjnego”.
W oparciu o wskazane wyżej zarzuty skarżący zgodnie wnieśli o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu w (…) do ponownego rozpoznania.
W pisemnej odpowiedzi na kasację pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej prokurator Prokuratury Rejonowej w (…) wniósł o jej uwzględnienie. Natomiast w pisemnych odpowiedziach na kasacje złożonych przez obrońców oskarżonych T.M. i B. M. zawarte zostały wnioski o oddalenie obu nadzwyczajnych środków zaskarżenia jako oczywiście bezzasadnych.
Sąd Najwyższy zważył co następuje.
Wniesione na niekorzyść oskarżonych kasacje na uwzględnienie nie zasługiwały.
Na wstępie niniejszego uzasadnienia celowe jest wskazanie zaszłości, które doprowadziły do wydania na etapie postępowania w instancji
ad quem
, przy ponownym rozpoznaniu sprawy przez Sąd Apelacyjny w (…), wyroku kasatoryjnego oraz orzeczenia następczego w postaci umorzenia postępowania przeciwko T. M. oraz B. M.
W toku postępowania przygotowawczego prowadzonego w tej sprawie przez prokuratora organ tego postępowania dwukrotnie wydał postanowienie o umorzeniu śledztwa (pierwsze postanowienie w uwzględnieniu zażalenia pełnomocnika pokrzywdzonej M. S. zostało uchylone postanowieniem Sądu Okręgowego w (…) z dnia 18 kwietnia 2013 r., sygn. akt III Kp
(…)
– k. 640-643 akt śledztwa).
Zawiadomienie o powtórnym umorzeniu śledztwa (postanowienie prokuratora Prokuratury Rejonowej w (…) z dnia 10 października 2013 r.,   sygn. akt DS. (…) – k. 841-851 akt śledztwa) doręczono M. S. w dniu 18 października 2013 r. (odbiór pokwitował na podstawie art. 132 § 2 k.p.k. jej mąż – k. 857 akt śledztwa), natomiast jej pełnomocnikowi w dniu 21 października 2013 r. (k. 858 wskazanych wyżej akt).
Pełnomocnik pokrzywdzonej wniósł subsydiarny akt oskarżenia w dniu 21 listopada 2013 r. nadając zawierającą te pismo procesowe przesyłkę w placówce podmiotu zajmującego się doręczaniem korespondencji na terenie Unii Europejskiej (k. 14 akt sądowych).
Na etapie powtórnego rozpoznawania sprawy przez Sąd drugiej instancji pismem z dnia 26 listopada 2018 r. Zastępca Prokuratora Rejonowego na podstawie art. 55 § 4 k.p.k. złożył oświadczenie o przystąpieniu do sprawy wszczętej na podstawie subsydiarnego aktu oskarżenia (k. 970 akt sądowych).
Wskazane powyżej okoliczności, a w szczególności wniesienie subsydiarnego aktu oskarżenia przez pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej z uchybieniem terminowi określonemu w art. 55 § 1 k.p.k., stało się dla Sądu odwoławczego podstawą do uchylenia zaskarżonego apelacjami wyroku Sądu pierwszej instancji w oparciu o przepis art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k., a następnie umorzenia postępowania na podstawie art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k., wobec ujawnienia ujemnej przesłanki procesowej w postaci braku skargi uprawnionego oskarżyciela.
Stanowisko przyjęte przez Sąd Apelacyjny w (…) zakwestionowane zostało przez autorów kasacji, a także w odpowiedzi prokuratora na kasację pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej, jak to wynika z powołanych we wstępnej części uzasadnienia zarzutów, na dwóch płaszczyznach.
W pierwszym rzędzie skarżący, a zwłaszcza pełnomocnik oskarżycielki posiłkowej, wyrazili odmienny pogląd co do sposobu liczenia terminu miesięcznego, o którym mowa w art. 55 § 1 k.p.k. wywodząc, że wobec jednoznacznej treści art. 140 k.p.k., zgodnie z którym, jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, orzeczenia, zarządzenia, zawiadomienia i odpisy, które ustawa nakazuje doręczyć stronom, doręcza się również obrońcom, pełnomocnikom i przedstawicielom ustawowym, termin określony w art. 55 § 1 k.p.k. (w brzmieniu obowiązującym do dnia 4 maja 2019 r.) powinien być liczony od daty doręczenia postanowienia o ponownym umorzeniu postępowania przygotowawczego pełnomocnikowi, jeżeli został w sprawie ustanowiony, a nie samemu pokrzywdzonemu. Zdaniem autora kasacji, za błędne uznać należy stanowisko wyrażone w zaskarżonym wyroku, że przepis art. 55 § 1 k.p.k. stanowi
lex specialis
w stosunku do przepisu art. 140 k.p.k. oraz innych przepisów Rozdziału 15 kodeksu postępowania karnego – Doręczenia, bowiem w takim wypadku wyłączone byłoby również stosowanie art. 132 § 2 k.p.k., a taka forma doręczenia pokrzywdzonemu miała miejsce w tym wypadku (zawiadomienie o powtórnym umorzeniu śledztwa odebrał dorosły domownik – mąż pokrzywdzonej).
Po wtóre, zdaniem oskarżyciela publicznego oraz pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego (pkt 2 jego kasacji) złożenie przez prokuratora oświadczenia o wstąpieniu do postępowania w sprawie wszczętej na podstawie aktu oskarżenia wniesionego przez oskarżyciela posiłkowego (art. 55 § 4 k.p.k.), którego skutkiem jest dalsze toczenie się postępowania z oskarżenia publicznego, konwaliduje wcześniejszy brak formalny skargi w postaci naruszenia terminu określonego w art. 55 § 1 k.p.k.
Odnosząc się do pierwszej z podniesionych kwestii stwierdzić należy, że cała przedstawiona w nadzwyczajnych środkach zaskarżenia argumentacja oparta jest na błędnym założeniu, że do terminu określonego w art. 55 § 1 k.p.k. mają zastosowanie regulacje dotyczące terminów zawitych. Tymczasem termin, o którym mowa w powołanym przepisie ma przecież charakter prekluzyjny a nie zawity. Rodzi to określone konsekwencje prawne, w szczególności powoduje, że jest to termin nieprzekraczalny (nie można go przedłużyć) oraz nieprzywracalny. O takim charakterze terminu z art. 55 § 1 k.p.k. wypowiadał się niejednokrotnie nie tylko Sąd Najwyższy, lecz również Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniach trafnie przywołanych w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie (s. 8 i 9) i ta linia orzecznicza była kontynuowana w kolejnych judykatach (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 27 listopada 2015 r., II KK 253/15, OSNKW 2016, z. 2, poz. 14 oraz z dnia 12 grudnia 2016 r., V KK 243/16, OSNKW 2017, z. 4, poz. 20). Szczególnie w pierwszym z powołanych wyżej orzeczeń trafnie wykazano, odwołując się do dyrektyw wykładni językowej i systemowej, że to wyłącznie z datą doręczenia pokrzywdzonemu zawiadomienia o powtórnym umorzeniu (odmowie wszczęcia) postępowania przygotowawczego należy wiązać rozpoczęcie biegu terminu do wniesienia skargi subsydiarnej. Sąd Najwyższy w tym składzie pogląd ten oraz wspierającą go argumentację w całej rozciągłości podziela i nie znajduje powodów, aby od tak ukształtowanej jednolitej linii orzeczniczej odstępować. Argumentów w tym względzie nie dostarczyła ani kasacja pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego, ani też wspierający ją wywód zawarty w złożonej przez oskarżyciela publicznego odpowiedzi na tę kasację. Nie ma racji skarżący, gdy z odwołaniem się do art. 140 k.p.k. wyprowadza wniosek o konieczności liczenia tego terminu od daty doręczenia powtórnego postanowienia o odmowie wszczęcia lub o umorzeniu postępowania w wypadku, o którym mowa w art. 330 § 2 k.p.k., pełnomocnikowi. Powoływane przez niego w tym przedmiocie orzecznictwo, zgodnie z którym w sytuacji doręczenia oskarżonemu i jego obrońcy w różnych terminach orzeczeń podlegających zaskarżeniu, termin do wniesienia środka zaskarżenia należy liczyć od daty późniejszego z dokonanych doręczeń, a nie dla każdego oddzielnie (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 21 kwietnia 2017 r., VI KZ 3/17), dotyczy wszak wnoszenia środków zaskarżenia. Tym samym terminy, do których odnosi się ten trafny pogląd Sądu Najwyższego, mają charakter terminów zawitych a nie prekluzyjnych, jak w wypadku art. 55 § 1 k.p.k., a ponadto dotyczy wnoszenia środka odwoławczego, którym subsydiarny akt oskarżenia, tak jak i każdy inny rodzaj skargi inicjującej postępowanie jurysdykcyjne (publicznej czy też prywatnej) przecież nie jest.
Zgodzić należy się w związku z tym, z powołanym przez obrońcę oskarżonego B. M. w pisemnej odpowiedzi na kasacje, także i tym poglądem Sądu Najwyższego w cytowanym wyżej wyroku z dnia 27 listopada 2015 r., II KK 253/15, który po analizie przepisów zamieszczonych w Rozdziałach: 4 Kodeksu postępowania karnego („Pokrzywdzony”), 5 tego Kodeksu („Oskarżyciel posiłkowy”) oraz 6 („Obrońcy i pełnomocnicy”) zasadnie wywiódł, że „pełnomocnik nie jest stroną postępowania, jego samodzielnym uczestnikiem, lecz jedynie procesowym przedstawicielem pokrzywdzonego (tak też uzasadnienie wyroku SN z dnia 24.04.2012 r., II KK 74/12, OSNKW 2013, z. 11, poz. 93), który zgodnie z wolą tego ostatniego sporządza i podpisuje subsydiarny akt oskarżenia oraz może go następnie, w ramach udzielonego mu pełnomocnictwa, wnieść do sądu oraz popierać w imieniu strony.
Pokrzywdzony (oskarżyciel posiłkowy subsydiarny) w warunkach art. 55 § 1 k.p.k. ma uprawnienie do wniesienia samoistnej skargi karnej w sprawie publicznoskargowej, zastępując (wchodząc w miejsce) uchylającego się od jej wniesienia oskarżyciela publicznego, zaś sam akt wniesienia i popierania skargi ma niezwykle istotne znaczenie, gdyż powoduje wszczęcie postępowania jurysdykcyjnego i otwiera w ten sposób drogę do rozstrzygnięcia kwestii odpowiedzialności karnej oskarżonego (J. Zagrodnik, Instytucja skargi subsydiarnej w procesie karnym, Warszawa 2005, s. 111-112). Dyspozycja art. 55 § 1 k.p.k. ma niewątpliwie charakter wyjątkowy, skoro przełamuje monopol państwowych organów ścigania w zakresie wnoszenia i popierania oskarżenia w odniesieniu do przestępstw publicznoskargowych (zob. uzasadnienie wyroku TK z 8.01.2013 r., K 18/10). Z tych wszystkich powodów to wyłącznie z datą doręczenia pokrzywdzonemu zawiadomienia o powtórnej odmowie wszczęcia (powtórnym umorzeniu) postępowania należy wiązać rozpoczęcie biegu terminu do wniesienia skargi subsydiarnej. Wskazanie to zachowuje swoją aktualność także wówczas, gdy zawiadomienie o jakim stanowi art. 55 § 1 k.p.k. zostaje doręczone, zgodnie z art. 140 k.p.k., także pełnomocnikowi pokrzywdzonego”.
Poglądu tego nie mogło podważyć, a to w kontekście zasad wykładni systemowej, trafnie wytknięte w kasacji błędne stanowisko
Sądu Apelacyjnego wskazujące na ogólny charakter art. 140 k.p.k. w stosunku do szczególnego przepisu art. 55 § 1 k.p.k. W tym przypadku bowiem nie jest to kwestia stosowania reguły kolizyjnej (
lex specialis derogat legi generali
), lecz odmiennej materii regulowanej w obu przepisach, a w szczególności innego charakteru terminu z art. 55 § 1 k.p.k. i w związku z tym również innego określenia momentu, od którego zaczyna on swój bieg, do którego art. 140 k.p.k. nie ma w ogóle zastosowania. Zasadnie natomiast w tym przedmiocie Sąd odwoławczy skonstatował, że obowiązek z art. 140 k.p.k. został w niniejszej sprawie zrealizowany, gdyż pełnomocnik pokrzywdzonej otrzymał odpis decyzji organu postępowania przygotowawczego o jego umorzeniu. Nie ma więc racji autor kasacji, jak i prokurator w odpowiedzi na nią, że stanowisko prezentowane w tej sprawie przez Sąd drugiej instancji wykluczałoby również stosowanie innych przepisów Rozdziału 15 Kodeksu postępowania karnego – Doręczenia, w tym art. 132 § 2 k.p.k., który wszakże stał się podstawą uznania za doręczone pokrzywdzonej odpisu postanowienia prokuratora o ponownym umorzeniu śledztwa (pismo odebrał dorosły domownik - mąż M. S.). Z wywodów sądu
ad quem
wniosku takiego wyprowadzić się nie da, co słusznie zauważa w odpowiedzi na kasację obrońca oskarżonego B. M. (pkt 19 s. 8), a przepisy tego rozdziału k.p.k. mają pełne zastosowanie w postępowaniu związanym z wniesieniem subsydiarnego aktu oskarżenia co nie ma jednak przełożenia na charakter oraz sposób liczenia terminu określonego w art. 55 § 1 k.p.k.
W całej rozciągłości podzielić należy też tę część wywodu tego obrońcy, gdy kwestionuje stanowisko skarżących, którzy podjęli próbę podważenia dotychczasowej linii orzeczniczej również przez odwołanie się do zasad wykładni funkcjonalnej w tym do generalnych reguł procesu karnego, a jednocześnie interpretację przepisu art. 55 § 1 k.p.k. przeprowadzili w odniesieniu do sytuacji procesowej w niniejszej sprawie wskazując na prawo pokrzywdzonej nie tylko do formalnej ale przede wszystkim rzeczywistej możliwości skorzystania z profesjonalnej pomocy prawnej. Oczywiste jest przecież, że nie istnieje jakakolwiek reguła wykładni wskazująca na konieczność uwzględniania przy interpretacji przepisów okoliczności związanych z konkretną sprawą, w której dany przepis lub przepisy mają zastosowanie. Co więcej, nie można pominąć i tego, że w toku postępowania przygotowawczego prowadzonego w tej sprawie i dwukrotnie umarzanego, pokrzywdzona M.S. korzystała z pomocy pełnomocnika ustanowionego z wyboru. Twierdzenie, że w tym układzie miała ona ograniczoną możliwość skorzystania z profesjonalnej pomocy prawnej jest po prostu nieporozumieniem.
Należy przypomnieć, że Trybunał Konstytucyjny nie stwierdził niekonstytucyjności przepisu art. 55 § 1 k.p.k. również w sytuacji, gdy pokrzywdzony w toku postępowania przygotowawczego nie był reprezentowany przez pełnomocnika, a o przyznanie takiej pomocy z urzędu wystąpił w okresie biegu miesięcznego terminu określonego w tym przepisie powołując się na tzw. prawo ubogich – art. 88 k.p.k. w zw. z art. 78 k.p.k. (wyrok z dnia 8 stycznia 2013 r., K 18/10, OTK-A2013/1/2). Co więcej, oceniając będącą przedmiotem tego orzeczenia regulację Trybunał rozważał również jej zgodność z art. 2 Konstytucji RP, a więc z zasadą zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa dochodząc do konkluzji, że przewidziana w art. 55 § 1 k.p.k. instytucja przez wprowadzenie terminu miesięcznego na wniesienie przez pokrzywdzonego subsydiarnego aktu oskarżenia zachowuje proporcje pomiędzy interesem pokrzywdzonego, a interesem osoby wskazanej przez niego jako rzekomego sprawcę przestępstwa.
Prawdą jest, jak to podnosi w swojej kasacji pełnomocnik pokrzywdzonej, że art. 2 § 1 pkt 1 k.p.k. ustanawia zasadę by sprawca został wykryty i pociągnięty do odpowiedzialności karnej, a także aby w postępowaniu zostały uwzględnione prawnie chronione interesy pokrzywdzonego przy jednoczesnym poszanowaniu jego godności (art. 2 § 1 pkt 3 k.p.k.), pomija jednak tę część wskazanego przepisu, zgodnie z którym celem tego postepowania jest również i to, aby osoba niewinna nie poniosła odpowiedzialności karnej.
Osobę taką chroni konstytucyjne domniemanie niewinności i z tego względu musi być uważana za niewinną, dopóki jej wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu. Chodzi tu o osobę, wobec której właściwe organy państwowe, pomimo ponownego zbadania sprawy, nie znajdują podstaw do prowadzenia postępowania karnego. Osoba ta ma prawo oczekiwać, że decyzja w kwestii prowadzenia przeciwko niej postępowania karnego zostanie podjęta bez zbędnej zwłoki, w jednoznacznie określonych przez prawo ramach czasowych. Niezbędny jest mechanizm, który zapewni ostateczne wyjaśnienie jej sprawy i zapewnia bezpieczeństwo prawne. Jak stwierdza się w piśmiennictwie, czasowe ograniczenie prawa do wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia ma na celu zabezpieczenie rzekomego sprawcy przed sytuacją, że oto pozostaje on w długotrwałym stanie zależności od pokrzywdzonego, dysponującego prawem do inicjowania postępowania sądowego przeciwko niemu (zob. J. Zagrodnik,
op. cit.
, s. 302) – tak Trybunał w wyroku z dnia 25 września 2012 r., SK 28/10 (OTK-A 2012/8/96).
Gwarancyjny charakter regulacji art. 55 § 1 k.p.k. wobec interesu rzekomego sprawcy realizowany jest więc także przez ustanowienie terminu, po upływie którego wygasa uprawnienie do wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia. Ustawodawca nie może bowiem tracić z pola widzenia interesu rzekomego sprawcy, by subsydiarny akt oskarżenia nie stał się środkiem jego "nękania". Kres temu kładzie nie tylko możliwość wykorzystania przez pokrzywdzonego wszystkich przysługujących mu środków w ramach przyznanego uprawnienia, ale także upływ czasu.  Konstrukcja uprawnienia do wystąpienia z subsydiarnym aktem oskarżenia tworzy, z jednej strony, pozostający pod kontrolą sądu, stan równowagi pomiędzy prawami pokrzywdzonego i rzekomego sprawcy, ograniczający możliwość wnoszenia bezzasadnych oskarżeń; z drugiej natomiast uwzględnia, że zasadą jest ściganie przestępstw z urzędu, zaś ściganie z oskarżenia prywatnego jest wyjątkiem, który nie może być interpretowany rozszerzająco (por. powołany wyżej wyrok Trybunału Konstytucyjnego o sygn.
SK 28/10
).
O poprawności takiej interpretacji przekonuje również treść dodanego do ustawy karnoprocesowej, a obowiązującego od dnia 1 lipca 2015 r., art. 127a k.p.k. (art. 1 pkt 39 ustawy z dnia 27 września 2013 r. – Dz. U. 2013.1247). W przepisie tym przewidziano zawieszenie terminu dokonania czynności, której warunkiem skuteczności jest jej dokonanie przez obrońcę lub pełnomocnika (jak chociażby w art. 55 § 2 k.p.k.) wyłącznie na czas rozpoznawania wniosku o przyznanie pomocy prawnej w tym zakresie (§ 1), a jednocześnie określono odmiennie niż by to wynikało z przepisu regulującego daną czynność bieg terminu do jej dokonania jedynie w wypadku wyznaczenia obrońcy lub pełnomocnika z urzędu (§ 2). Tak więc tylko w takiej sytuacji – skorzystania z prawa ubogich – termin do dokonania czynności rozpoczyna swój bieg inaczej, niż to określono w przepisie wyjściowym np. właśnie w art. 55 § 1 k.p.k.
Uwzględniając powyższe, stwierdzić należy, że również interpretacja art. 55 § 1 k.p.k. przez pryzmat wykładni celowościowej, przy uwzględnieniu kontekstu konstytucyjnego, nie tylko nie przełamuje, jak to starali się wykazać skarżący, lecz wręcz potwierdza dotychczasową linię orzeczniczą opartą na regułach wykładni językowej i systemowej.
Nie można również zgodzić się z kasacją oskarżyciela publicznego oraz zarzutem z pkt 2 kasacji pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego, jakoby wstąpienie do postępowania przez prokuratora w oparciu o przepis art. 55 § 4 k.p.k., skutkujące dalszym prowadzeniem postępowania z oskarżenia publicznego, konwalidowało wcześniejsze uchybienie polegające na złożeniu skargi subsydiarnej po terminie. Czym innym jest przecież prowadzenie postępowania z oskarżenia publicznego w oparciu o regulacje przewidzianą w art. 55 § 4 k.p.k., a czym innym możliwość wniesienia samej skargi subsydiarnej, dla skuteczności której niezbędne jest kumulatywne spełnienie dwóch warunków formalnych: złożenie jej przez podmiot uprawniony (pokrzywdzony w wypadku, o którym mowa w art. 330 § 2 k.p.k.) i z zachowaniem określonego w art. 55 § 1 k.p.k. terminu. Brak spełnienia jednego ze wskazanych warunków powoduje bowiem wystąpienie okoliczności, o której mowa w art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k., a więc brak skargi uprawnionego oskarżyciela.
Nie ma racji skarżący prokurator, gdy podnosi, że w niniejszej sprawie nie może mieć zastosowania pogląd wypowiedziany przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 stycznia 2018 r., II KK 297/17 (OSNKW 2018, z. 5 poz. 37), zgodnie z którym wadliwa czynność procesowa, polegająca na wniesieniu aktu oskarżenia przez nieuprawniony podmiot, nie może być konwalidowana w drodze oświadczenia pochodzącego od podmiotu uprawnionego do popierania oskarżenia. Oczywiście sytuacja prawna, na kanwie której wydano to orzeczenie, była inna niż w sprawie niniejszej (postępowanie karno-skarbowe), bez wątpienia jednak dla interpretacji art. 55 § 4 k.p.k. ma pełne odniesienie przeprowadzony w uzasadnieniu tego wyroku wywód, z którego wynika, że kompetencja do popierania oskarżenia jest kompetencją wtórną wobec upoważnienia do jego wniesienia, a co za tym idzie, podmiot uprawniony do popierania aktu oskarżenia realizować może przysługującą mu kompetencję tylko wówczas, gdy ów akt został wniesiony przez podmiot uprawniony. Podobny wniosek wyprowadzony został przez Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 18 maja 2017 r., IV KK 453/16 (OSNKW 2017, z. 10, poz. 61), na gruncie art. 60 § 2 k.p.k., a więc w sytuacji, gdy prokurator w oparciu o przepis art. 60 § 1 k.p.k.  wstąpił do sprawy ściganej z oskarżenia prywatnego. Również wówczas postępowanie toczy się z urzędu, a pokrzywdzony, który przedtem wniósł oskarżenie prywatne, korzysta z praw oskarżyciela posiłkowego. Odrzucając możliwość ingerencji przez prokuratora w jednej z form wskazanych w art. 60 § 1 k.p.k. w sytuacji, gdy czyn sprawcy podlegał ściganiu z oskarżenia publicznego, także po skorzystaniu przez oskarżyciela publicznego z regulacji określonej w art. 60 § 2 k.p.k. zasadnie uznano, że wnoszący skargę musi posiadać, już w chwili wnoszenia, zdolność do działań procesowych oraz legitymację procesową, gdyż skarga musi istnieć procesowo oraz musi być prawnie skuteczna (zob. F. Prusak, Postępowanie karne, warunki dopuszczalności procesu i czynności procesowe, Warszawa 2002, s. 72). Nie ulega natomiast wątpliwości, że pokrzywdzona M. S., będąc osobą uprawnioną do wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia, nie dopełniając do dnia 18 listopada 2013 r. tej czynności procesowej z dniem 19 listopada 2013 r. uprawnienie to utraciła, stając się z tą datą osobą nieuprawnioną do złożenia skargi dotyczącej czynu ściganego z oskarżenia publicznego.
Bez znaczenia dla rozstrzygnięcia w przedmiocie niniejszych kasacji – w istniejącym w tym postępowaniu układzie procesowym – pozostają te wywody skarżących, w których odwołują się to poglądów doktryny prawa karnego i orzecznictwa wypowiadanych na gruncie przestępstw ściganych na wniosek pokrzywdzonego. Zgodzić należy się, że rozpoznanie sprawy pomimo braku wniosku o ściganie osoby uprawnionej może zostać naprawione również poprzez złożenie takiego wniosku nawet na etapie postępowania odwoławczego, czym innym jest jednak wniosek o ściganie, który można złożyć w każdym czasie, aż do upływu okresu przedawnienia objętego nim przestępstwa, a czym innym skarga subsydiarna, którą można wnieść tylko w ściśle określonym terminie prekluzyjnym. Złożenie przez prokuratora oświadczenia o wstąpieniu do sprawy wszczętej na podstawie aktu oskarżenia wniesionego przez oskarżyciela posiłkowego nie ma nic wspólnego z wnioskiem o ściganie o jakim mowa w art. 12 § 1 k.p.k.
Za całkowicie nieuprawnione, a jednocześnie nie mające znaczenia prawnego przy dokonywaniu wykładni art. 55 § 4 k.p.k., musi być uznane to twierdzenie oskarżyciela publicznego i to z odwołaniem się do „jednej z naczelnych zasad procesu jaką jest zasada szybkości postępowania karnego”, że prokurator – mimo umorzenia postępowania – wobec formalnej podstawy umorzenia postepowania, nie traci prawa do skargi wobec oskarżonych, a wobec istniejących i nie tracących mocy dokumentów urzędowych procesu sądowego przeciwko oskarżonym ze wszystkich jego etapów, w tym treści pierwszego wyroku sądu odwoławczego w tej sprawie, a przede wszystkim treści i ustaleń zawartych w uzasadnieniu ostatniego wyroku Sądu Okręgowego w (…) (skazującego) – nawet w praktyce będzie do tego zobligowany – co znalazło swój wyraz w decyzji o wstąpieniu prokuratora do sprawy (s. 6 kasacji prokuratora).
Po pierwsze, umorzenie postępowania w toku śledztwa co do czynu z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. nie miało charakteru formalnego nastąpiło bowiem z uwagi na „brak ustawowych znamion czynu zabronionego (art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k.) – zob. postanowienia o umorzeniu śledztwa z dnia 12 października 2012 r. (k. 534-541 akt śledztwa) i z dnia 10 października 2013 r. (k. 841-851 akt śledztwa). Co więcej, już w toku postępowania jurysdykcyjnego, na wstępnym jego etapie, prokurator również wnosił o umorzenie postępowania na podstawie art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k. Odwoływanie się w związku z tym do zasady szybkości postępowania tylko z tego powodu, że przeprowadzone w postępowaniu sądowym czynności podważyły zasadność stanowiska prezentowanego wcześniej przez oskarżyciela publicznego, to co najmniej nieporozumienie.
Po drugie, skarżący ignoruje – co trafnie wytknął mu w odpowiedzi na kasację obrońca drugiego oskarżonego T. M. – że umorzenie postępowania w sprawie z oskarżenia publicznego powoduje określony skutek w postaci wygaśnięcia skargi publicznej. Dochodzi do tego w wyniku prawomocnego umorzenia dochodzenia lub śledztwa, a oznacza to, że po takim umorzeniu oskarżyciel publiczny nie może skutecznie wnieść skargi (aktu oskarżenia), bowiem utracił przez swoją wcześniejszą decyzją takie uprawnienie (zob. powołane w odpowiedzi na kasację: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 26 września 2002 r., I KZP 23/02, OSNKW 2002, z. 11-12, poz. 98 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 października 2008 r., V KK 252/08, R-OSNKW 2008, poz. 1992). Odzyskanie uprawnienia do takiej skargi może nastąpić wyłącznie z zachowaniem warunków i wymagań określonych w ustawie. W wypadku umorzenia postępowania przygotowawczego w fazie
in rem
możliwość taką stwarza przepis art. 327 § 1 k.p.k.
Prawomocne postanowienie o umorzeniu postępowania przygotowawczego, także wydane na etapie
in rem,
rodzi określony stan prawny i wywiera wpływ na sytuację różnych podmiotów uczestniczących w dotychczasowym postępowaniu. Stwarza ono również formalną przeszkodę dla podejmowania dalszych czynności procesowych mieszczących się w ramach umorzonego wcześniej postępowania i jego dalszego prowadzenia. Dopóki zatem funkcjonuje ono w obrocie prawnym nie może być traktowane jako niewiążące i to tylko przez jedną ze stron procesowych, tj. oskarżyciela publicznego. Sprzeciwiają się temu m.in.: wzgląd na konieczną stabilność prawomocnych rozstrzygnięć procesowych oraz elementarne względy gwarancyjne wymagające przestrzegania reguł określających drogę pozbawiania decyzji procesowych waloru prawomocności. Ustawodawca przewidział przecież sytuację, w której mogą ujawnić się okoliczności wskazujące na konieczność kontynuowania postępowania umorzonego w sprawie i w art. 327 § 1 k.p.k. określił zasady na jakich prokurator może odzyskać prawo do skargi. Nie ma dostatecznych argumentów do przyjęcia, że skarga publiczna może odżyć bez zachowania tych reguł, bądź też w jakiś inny, mniej lub bardziej dorozumiany sposób. Takie podejście prowadziłoby bowiem wprost do zanegowania procesowego znaczenia postanowienia o umorzeniu postępowania w fazie
in rem,
z czym zgodzić się niepodobna (tak Sąd Najwyższy w uzasadnieniu powołanego wyżej wyroku z dnia 9 października 2008 r., V KK 252/08).
Uwzględniając powyższe stwierdzić należy, że przystąpienie prokuratora do postępowania na podstawie art. 55 § 4 k.p.k., skutkujące dalszym toczeniem się postępowania z urzędu, nie powoduje przekształcenia wniesionego w sprawie subsydiarnego aktu oskarżenia w publicznoskargowy akt oskarżenia. Bez zastosowania instytucji przewidzianej w art. 327 § 1 k.p.k. (w wypadku umorzenia postępowania na etapie
in rem
) prokurator nie dysponuje prawem do skargi publicznej i nie może go odzyskać w sposób dorozumiany w drodze kontynuowania czynności procesowych w ramach dotychczasowego postępowania lub ich prowadzenia w innym postępowaniu (tu w oparciu o subsydiarny akt oskarżenia wniesiony – z uwagi na przekroczenie terminu z art. 55 § 1 k.p.k. – przez osobę nieuprawnioną).
Konkludując, pokrzywdzona M. S., wnosząc w dniu 21 listopada 2013 r. poprzez swojego pełnomocnika subsydiarny akt oskarżenia była już w tym czasie osobą nieuprawnioną do jego wniesienia, uprawnienie to utraciła bowiem nie wnosząc skargi subsydiarnej do dnia 18 listopada 2013 r. Również prokurator na podstawie art. 55 § 4 k.p.k. nie odzyskał prawa do skargi, z której wcześniej w sposób jednoznaczny zrezygnował.
Nadto, co wobec jednoznacznej treści art. 55 § 1 k.p.k. jest w ocenie Sądu Najwyższego niewątpliwe, wstąpienie do postępowania prokuratora na podstawie art. 55 § 4 k.p.k. nie konwalidowało wcześniejszego uchybienia w postaci wniesienia aktu oskarżenia przez osobę nieuprawnioną z uwagi na dyrektywy wykładni jezykowej. Prokurator może przecież przystąpić do sprawy
wszczętej
(podkreślenia SN) skargą subsydiarną, a więc skargą dopuszczalną. Tymczasem akt oskarżenia oskarżycielki posiłkowej M. S. był niedopuszczalny w chwili jego wniesienia, co w świetle kategorycznego brzmienia art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k. (nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza) powinno już na tym etapie skutkować jego umorzeniem. Niewydanie wówczas tej oczywistej decyzji procesowej i kontynuowanie postępowania, które nie powinno się w tej formie toczyć, przez kolejne lata nie ma w tym przedmiocie żadnego znaczenia, chociaż z obiektywnego punktu widzenia nie powinno to mieć miejsca.
Sąd Apelacyjny w (…) ujawniając powyższą zaszłość, sygnalizowaną w apelacji obrońcy oskarżonego B. M., zobligowany był do jej uwzględnienia niezależnie od granic zaskarżenia i podniesionych zarzutów oraz wpływu uchybienia na treść zaskarżonego orzeczenia orzekając na korzyść oskarżonych w oparciu o dyspozycję art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k.
Nie mógł natomiast ten Sąd, jak to sugeruje pełnomocnik pokrzywdzonej, naruszyć art. 457 § 3 k.p.k. przez brak odniesienia do kwestii związanej z wstąpieniem do postępowania prokuratora na podstawie art. 55 § 4 k.p.k. Powołany na wstępie przepis nakazuje sądowi odwoławczemu, w sporządzonym pisemnym uzasadnieniu podać, czym kierował się wydając wyrok oraz dlaczego zarzuty i wnioski apelacji uznał za zasadne albo niezasadne. Z obowiązku tego Sąd drugiej instancji się wywiązał korzystając z przysługującego mu z mocy art. 436 k.p.k. ograniczenia rozpoznania środków odwoławczych tylko do jednego, sygnalizowanego w środku odwoławczym obrońcy oskarżonego B. M. uchybienia, ponieważ było to wystarczające do wydania orzeczenia. Zagadnienie związane z wstąpieniem prokuratora do postępowania na podstawie art. 55 § 4 k.p.k. nie było w apelacjach podnoszone. Jeżeli jednak nawet przyjąć, że odniesienie się do tej problematyki było po stronie sądu
ad quem
powinnością, to brak takiego odniesienia, wobec przeprowadzonego wyżej wywodu Sądu Najwyższego dotyczącego tej materii, nie mógł mieć nie tylko istotnego, jak tego wymaga art. 523 § 1 k.p.k., lecz wręcz żadnego wpływu na treść zaskarżonego kasacjami wyroku.
Reasumując, nietrafność zarzutów podniesionych w obu kasacjach skutkować musiała ich oddaleniem.
Nie oznacza to jednak, że kwestia odpowiedzialności karnej obu oskarżonych nie może być przedmiotem ponownego rozpoznania, ponieważ zakończenie dotychczasowego postępowania wyrokiem Sądu odwoławczego nie stworzyło stanu powagi rzeczy osądzonej. Umorzenie postępowania oparte było bowiem o powody czysto formalne (art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k. – brak skargi uprawnionego oskarżyciela). Oskarżyciel publiczny, który wcześniej dwukrotnie umorzył śledztwo, w wypadku jego podjęcia (art. 327 § 1 k.p.k.) odzyska uprawnienie do swojej skargi i będzie mógł ją przedstawić we własnym akcie oskarżenia.
Zwalniając oskarżycielkę posiłkową od kosztów procesu za postępowanie kasacyjne uwzględniono jej sytuację majątkową, natomiast obciążenie tymi kosztami Skarbu Państwa wynikało z przystąpienia do procesu prokuratora w oparciu o przepis art. 55 § 4 k.p.k. (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 lutego 2020 r., I KZ 4/20, OSNK 2020, z. 6, poz. 21).

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI