IV KK 267/11

Sąd Najwyższy2011-11-22
SNKarneprawo karne międzynarodoweWysokanajwyższy
podwójna karalnośćprzejęcie wykonania karywspółpraca międzynarodowakodeks karnytablice rejestracyjnedokumentSąd Najwyższykasacja

Sąd Najwyższy uchylił postanowienie o dopuszczalności przejęcia do wykonania kary pozbawienia wolności orzeczonej w Austrii, stwierdzając niedopuszczalność jej wykonania w Polsce z powodu niespełnienia warunku podwójnej karalności.

Prokurator Generalny wniósł kasację od postanowienia Sądu Okręgowego w K. o dopuszczalności przejęcia do wykonania w Polsce kary pozbawienia wolności orzeczonej wobec Dariusza D. przez sąd austriacki. Głównym zarzutem było niespełnienie warunku podwójnej karalności czynu polegającego na zatajeniu urzędowych tablic rejestracyjnych, który w polskim prawie nie jest traktowany jako przestępstwo. Sąd Najwyższy uznał kasację za zasadną, uchylił zaskarżone postanowienie i stwierdził niedopuszczalność przejęcia kary do wykonania w Polsce.

Sprawa dotyczyła wniosku o przejęcie do wykonania w Polsce kary pozbawienia wolności orzeczonej wobec Dariusza D. przez Sąd Krajowy w Linzu (Austria). Sąd Okręgowy w K. uznał przejęcie za dopuszczalne, wskazując, że czyn, za który skazano Dariusza D., jest również przestępstwem w rozumieniu polskiego prawa karnego. Prokurator Generalny złożył kasację, zarzucając rażące naruszenie prawa procesowego, w szczególności art. 611b § 1 pkt 5 k.p.k. w zw. z art. 3 ust. 1 lit. e Konwencji o przekazywaniu osób skazanych, argumentując, że czyn polegający na zatajeniu urzędowych tablic rejestracyjnych nie stanowi przestępstwa w rozumieniu prawa polskiego, co skutkuje niespełnieniem warunku podwójnej karalności. Sąd Najwyższy, analizując pojęcie podwójnej karalności, podkreślił konieczność oceny sytuacji faktycznej in concreto oraz uwzględnienia obowiązującej wykładni przepisów. Stwierdził, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego, tablice rejestracyjne nie są dokumentem w rozumieniu art. 115 § 14 k.k., a zatem ich zatajenie nie wypełnia znamion przestępstwa z art. 276 k.k. W konsekwencji, warunek podwójnej karalności nie został spełniony, co czyni przejęcie kary do wykonania w Polsce niedopuszczalnym. Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone postanowienie i stwierdził niedopuszczalność przejęcia kary, uznając, że orzeczenie Sądu Okręgowego było w sposób oczywisty niesłuszne.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Nie, czyn polegający na zatajeniu urzędowych tablic rejestracyjnych nie stanowi przestępstwa w rozumieniu polskiego prawa karnego, ponieważ tablice rejestracyjne nie są dokumentem w rozumieniu art. 115 § 14 k.k.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy wyjaśnił, że pojęcie podwójnej karalności wymaga, aby czyn był przestępstwem zarówno w państwie skazania, jak i w państwie, gdzie kara ma być wykonana. Analiza polskiego prawa karnego, w tym orzecznictwa Sądu Najwyższego, wykazała, że tablice rejestracyjne nie są dokumentem w rozumieniu art. 115 § 14 k.k., a zatem ich zatajenie nie wypełnia znamion przestępstwa z art. 276 k.k. W związku z tym, warunek podwójnej karalności nie został spełniony.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uchylenie i stwierdzenie niedopuszczalności

Strona wygrywająca

Dariusz D.

Strony

NazwaTypRola
Dariusz D.osoba_fizycznaskazany
Prokurator Generalnyorgan_państwowywnioskodawca

Przepisy (8)

Główne

k.p.k. art. 611b § 1

Kodeks postępowania karnego

k.k. art. 276

Kodeks karny

k.k. art. 115 § 14

Kodeks karny

k.p.k. art. 537 § 2

Kodeks postępowania karnego

Pomocnicze

k.p.k. art. 609 § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 611 § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 611a § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 615 § 2

Kodeks postępowania karnego

Argumenty

Skuteczne argumenty

Czyn polegający na zatajeniu urzędowych tablic rejestracyjnych nie stanowi przestępstwa w rozumieniu polskiego prawa karnego, ponieważ tablice rejestracyjne nie są dokumentem w rozumieniu art. 115 § 14 k.k. Niespełnienie warunku podwójnej karalności czyni przejęcie kary do wykonania w Polsce niedopuszczalnym. Orzeczenie sądu niższej instancji o dopuszczalności przejęcia kary było w sposób oczywisty niesłuszne, co uzasadnia wydanie orzeczenia reformatoryjnego przez Sąd Najwyższy.

Odrzucone argumenty

Argument Sądu Okręgowego, że czyn polegający na zatajeniu tablic rejestracyjnych jest przestępstwem w rozumieniu prawa polskiego.

Godne uwagi sformułowania

Pojęcie podwójnej karalności należy rozumieć szeroko, co oznacza, że badając spełnienie warunku podwójnej karalności należy nie tylko odwołać się do treści przepisu polskiej ustawy karnej, który mógłby odpowiadać przepisowi prawa państwa obcego, ale i do obowiązującej wykładni odnoszącej się do zakresu stosowania tego przepisu w systemie prawa polskiego. Oceniać należy bowiem całą sytuację faktyczną, w celu ustalenia, czy możliwe jest na podstawie polskiego prawa karnego postawienie sprawcy zarzutu dokonania danego czynu. Tablica rejestracyjna bez powiązania z nalepką kontrolną i dowodem rejestracyjnym jest tylko nośnikiem przypadkowo uszeregowanych cyfr i liter.

Skład orzekający

W. Kozielewicz

przewodniczący-sprawozdawca

M. Gierszon

członek

J. Góral

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja pojęcia 'dokument' w polskim prawie karnym w kontekście międzynarodowego prawa karnego i przejmowania wykonania kar. Wyjaśnienie warunku podwójnej karalności."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji zatajenia tablic rejestracyjnych; ogólne zasady podwójnej karalności i definicji dokumentu mogą być stosowane szerzej.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa pokazuje, jak drobne różnice w definicjach prawnych między krajami mogą mieć znaczący wpływ na międzynarodową współpracę prawną i wykonanie kar. Jest to ciekawy przykład zastosowania zasady podwójnej karalności.

Czy zatajenie tablic rejestracyjnych to przestępstwo? Sąd Najwyższy wyjaśnia, dlaczego kara z Austrii nie trafi do Polski.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
POSTANOWIENIE  Z  DNIA  22  LISTOPADA  2011  R. 
IV  KK  267/11 
 
Pojęcie podwójnej karalności należy rozumieć szeroko, co oznacza, 
że badając spełnienie warunku podwójnej karalności należy nie tylko 
odwołać się do treści przepisu polskiej ustawy karnej, który mógłby 
odpowiadać przepisowi prawa państwa obcego, ale i do obowiązującej 
wykładni odnoszącej się do zakresu stosowania tego przepisu w systemie 
prawa polskiego. Oceniać należy bowiem całą sytuację faktyczną, w celu 
ustalenia, czy możliwe jest na podstawie polskiego prawa karnego 
postawienie sprawcy zarzutu dokonania danego czynu. 
 
Przewodniczący: sędzia SN W. Kozielewicz (sprawozdawca). 
Sędziowie: SN M. Gierszon, SA (del. do SN) J. Góral. 
Prokurator Prokuratury Generalnej: B. Mik. 
 
Sąd Najwyższy w sprawie Dariusza D., w przedmiocie stwierdzenia 
dopuszczalności przejęcia do wykonania w Rzeczypospolitej Polskiej kary 
pozbawienia wolności po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 
22 listopada 2011 r., z powodu kasacji, wniesionej przez Prokuratora 
Generalnego na niekorzyść od postanowienia Sądu Okręgowego w K. z 
dnia 18 kwietnia 2011 r., 
 
u c h y l i ł  
zaskarżone 
postanowienie 
i 
s t w i e r d z i ł  
niedopuszczalność przejęcia do wykonania w Rzeczypospolitej Polskiej 
kary pozbawienia wolności orzeczonej wobec obywatela polskiego 
Dariusza D. wyrokiem Sądu Krajowego w Linzu z dnia 14 czerwca 2010 r. 
(...). 

 
2
U Z A S A D N I E N I E  
 
Prawomocnym wyrokiem Sądu Krajowego w Linzu (Republika Austrii) 
z dnia 14 czerwca 2010 r., Dariusz D. skazany został na karę 3 lat 
pozbawienia wolności za to, że „jako członek związku przestępczego, 
działając zawodowo, zabrał w celu przywłaszczenia cudze rzeczy ruchome 
o wartości przekraczającej 50 000 euro, działając z zamiarem stworzenia 
sobie ciągłego dochodu przez powtarzające się dokonywanie czynu”, a w 
toku tych czynów przestępnych „zataił dokumenty, którymi nie wolno mu 
było samodzielnie dysponować, z zamiarem przeszkodzenia w użyciu ich w 
obrocie prawnym do udowodnienia prawa, stosunku prawnego lub faktu”, 
na podstawie § 127, § 128 ust. 2, § 129 pkt 1, § 130 przypadek drugi, trzeci 
i czwarty, 15 ust. 1 i § 229 ust. 1 austriackiego Kodeksu karnego. 
Orzeczony został wobec niego również ograniczony na 10 lat zakaz pobytu 
na terenie Republiki Austrii. W dołączonym do akt sprawy oświadczeniu 
skazany nie wyraził zgody na przejęcie wyroku do wykonania na terytorium 
RP, podnosząc, że Republice Austrii przebywa w lepszych warunkach, niż 
by to miało miejsce w Polsce. 
Sąd Okręgowy w K. postanowieniem z dnia 18 kwietnia 2011 r., 
stwierdził 
prawną 
dopuszczalność 
przejęcia 
do 
wykonania 
w 
Rzeczypospolitej Polskiej kary pozbawienia wolności orzeczonej w/w 
wyrokiem w Republice Austrii wobec Dariusza D., na podstawie art. 609 § 1 
k.p.k., art. 611 § 1 k.p.k. i art. 611a § 1 k.p.k. oraz art. 11 ust. 2 Konwencji o 
przekazywaniu osób skazanych z dnia 21 marca 1983 r. (Dz. U. z 1995 r. 
Nr 51, poz. 279) w zw. z art. 3 Protokołu Dodatkowego do tej Konwencji 
(Dz. U. z 2000 r. Nr 43, poz. 490). W uzasadnieniu wskazał, że Dariusz D. 
jest obywatelem polskim, zapadły wobec niego wyrok jest prawomocny, a 
czyn, za który go skazano jest również przestępstwem w rozumieniu prawa 
polskiego, tj. Kodeksu karnego z 1997 r. Jednocześnie uznał, że w realiach 

 
3
przedmiotowej sprawy, w związku z orzeczeniem wobec Dariusza D. 
zakazu pobytu na terenie Republiki Austrii na 10 lat, w świetle przepisu art. 
615 § 2 k.p.k. oraz art. 3 Protokołu Dodatkowego do Konwencji o 
przekazywaniu osób skazanych z dnia 21 marca 1983 r., brak zgody 
skazanego na przejęcie orzeczenia do wykonania w Polsce nie czyni tego 
przejęcia niedopuszczalnym. 
Od tego postanowienia kasację złożył Prokurator Generalny. 
Zaskarżył to postanowienie na niekorzyść skazanego, i zarzucając rażące i 
mające istotny wpływ na treść orzeczenia naruszenie przepisu prawa 
karnego procesowego, a mianowicie art. 611b § 1 pkt 5 k.p.k. w zw. z art. 3 
ust. 1 lit e Konwencji o przekazywaniu osób skazanych z dnia 21 marca 
1983 r., polegające na wyrażeniu błędnego poglądu prawnego, iż wszystkie 
czyny popełnione przez Dariusza D., objęte wyrokiem skazującym Sądu 
Krajowego w Linzu z dnia 14 czerwca 2010 r., są również przestępstwami 
w rozumieniu prawa polskiego, w związku z czym zachodzi warunek 
podwójnej karalności w sytuacji, gdy czyn przypisany oskarżonemu 
polegający na zatajeniu dokumentów w postaci urzędowych tablic 
rejestracyjnych, którymi sprawca nie miał prawa wyłącznie rozporządzać (§ 
229 ust. 1 Kodeksu karnego Republiki Austrii) nie stanowi przestępstwa w 
rozumieniu prawa polskiego, co w konsekwencji doprowadziło do wydania, 
na podstawie art. 609 § 1 k.p.k., art. 611 § 1 k.p.k. i art. 611a § 1 k.p.k., 
wadliwego postanowienia o prawnej dopuszczalności przejęcia do 
wykonania w RP kary pozbawienia wolności orzeczonej w Republice Austrii 
wobec Dariusza D., wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia w 
całości i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w K. do ponownego 
rozpoznania. 
Obecna na rozprawie prokurator Prokuratury Generalnej wniosła o 
rozpoznanie kasacji Prokuratora Generalnego jako wniesionej na korzyść 
skazanego, wskazując, że kasacja ta w petitum zgodna jest z życzeniem 

 
4
skazanego, który nie wyraził zgody na przejęcie wyroku do wykonania na 
terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. 
Sąd Najwyższy zważył, co następuje. 
Kasację Prokuratora Generalnego należało uznać za zasadną. 
Słusznie skarżący podniósł, że zgodnie z art. 3 ust. 1 lit. e Konwencji o 
przekazywaniu osób skazanych z dnia 21 marca 1983 r., jedną z 
przesłanek dopuszczalności przejęcia kary do wykonania jest spełnienie 
warunku podwójnej karalności czynu, co do którego orzeczenie ma zostać 
przejęte do wykonania w Polsce. Podwójna karalność, stanowiąca tu 
warunek współpracy w sprawach karnych, oznacza w przypadku przejęcia 
kary do wykonania na terytorium innego państwa niż wydające wyrok 
skazujący, że warunkiem orzeczenia o dopuszczalności odbywania kary 
pozbawienia wolności w innym państwie, niż państwo skazania jest uznanie 
takiego czynu za przestępstwo zarówno przez ustawę obowiązującą w 
miejscu jego popełnienia, jak i w państwie, na terytorium którego ma zostać 
wykonana przekazywana kara pozbawienia wolności. W niniejszej sprawie 
warunek podwójnej karalności nie został spełniony w odniesieniu do 
jednego z czynów przypisanych skazanemu przez sąd austriacki, a 
mianowicie 
czynu 
polegającego 
na 
zatajeniu 
przez 
skazanego 
dokumentów, którymi nie miał wyłącznego prawa rozporządzać, tj. 
urzędowych tablic rejestracyjnych. Również art. 611b § 1 pkt 5 k.p.k., na 
podstawie którego sąd polski wydał postanowienie o dopuszczalności 
przejęcia do wykonania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej kary 
pozbawienia wolności orzeczonej wobec Dariusza D., stanowi, że przejęcie 
orzeczenia do wykonania jest niedopuszczalne, jeśli czyn wskazany we 
wniosku o przejęcie nie stanowi czynu zabronionego według prawa 
polskiego. 
Wskazać należy, że § 229 ust. 1 kodeksu karnego Republiki Austrii 
stanowi, iż podlega karze osoba, która dokument, którym nie może 

 
5
samodzielnie dysponować, niszczy, uszkadza lub ukrywa, jeśli działa z 
zamiarem przeszkodzenia w użyciu go w obrocie prawnym w celu 
udowodnienia prawa, stosunku prawnego lub faktu. W polskim Kodeksie 
karnym natomiast art. 276 k.k. penalizuje „niszczenie, uszkadzanie, 
czynienie bezużytecznym, ukrywanie lub usuwanie dokumentu, którym nie 
ma się prawa wyłącznie rozporządzać”.  
W obu przypadkach mamy więc do czynienia z normami prawnymi 
zabraniającymi tego samego zachowania, co spełnia wymóg istnienia 
podwójnej karalności in abstracto. Jednak, pomimo istnienia ustawowego 
odpowiednika przestępstwa ukrywania dokumentu, w konkretnym wypadku 
zachowanie, za które skazany został Dariusz D., nie spełnia warunku 
podwójnej karalności in concreto i z tej przyczyny przejęcie wyroku 
wydanego przez Sąd Krajowy w Linzu do wykonania na terytorium 
Rzeczypospolitej Polskiej należy uznać za niemożliwe. Stało się to za 
przyczyną różnego zakresu przedmiotowego ustawowego znamienia 
„dokument” użytego w § 229 ust. 1 Kodeksu karnego Republiki Austrii oraz 
art. 276 k.k. Z ustalonej linii orzeczniczej Sądu Najwyższego wynika 
bowiem, że tablice rejestracyjne nie stanowią dokumentu w rozumieniu 
polskiego prawa karnego. W takim przypadku, jeśli zatajony (usunięty) 
przez Dariusza D. przedmiot nie stanowił dokumentu w rozumieniu prawa 
polskiego, nie został spełniony warunek podwójnej karalności stanowiący 
przesłankę przekazania kary do wykonania na terytorium innego państwa. 
Warunek podwójnej karalności in abstracto jest spełniony, gdy dany 
czyn za przestępstwo uznaje zarówno ustawa obowiązująca w miejscu 
popełnienia tego czynu, jak i ustawa państwa, na terytorium którego ma 
zostać wykonana kara pozbawienia wolności. O spełnieniu warunku 
podwójnej karalności można mówić nawet wówczas, gdy w tych ustawach 
karnych zachodzą różnice co do znamion czynów zabronionych, czy typów 
przestępstw. Sąd Najwyższy, wypowiadając się na temat procesu 

 
6
porównywania zakresu penalizacji danego zachowania w aspekcie oceny 
spełnienia 
warunku 
podwójnej 
karalności, 
stwierdził, 
że 
„badanie 
porównawcze 
ustawodawstwa 
polskiego 
oraz 
ustawodawstwa 
obowiązującego w miejscu popełnienia przez obywatela polskiego 
"przestępstwa" za granicą powinno być prowadzone ze szczególną 
wnikliwością, gdyż w porównywalnych systemach prawnych mogą 
występować istotne różnice. Rezultatem takiego badania musi być jednak 
ustalenie, że – niezależnie od ewentualnych różnic, dotyczących klasyfikacji 
prawnej czynów zabronionych pod groźbą kary, jak też systemów 
przewidywanych środków karnych oraz typów ustawowego zagrożenia 
sankcją – analizowany czyn może być zaliczony do takich kategorii 
zachowań, które rodzajowo odpowiadają przyjętym w polskim systemie 
prawnym 
pojęciom 
występku 
lub 
zbrodni” 
(postanowienie 
Sądu 
Najwyższego z dnia 16 grudnia 1994 r., I KZP 29/94, OSNKW 1995, z. 1-2, 
poz. 4). Tak więc nawet, gdy zachodzą istotne różnice między brzmieniem 
ustawy penalizującej dane zachowanie w państwie popełnienia tego czynu i 
w państwie, w którym ma być wykonana kara, mamy nadal do czynienia z 
podwójną karalnością, tak długo, jak długo obie ustawy pozwalają na 
uznanie danego zachowania za zabronione. W doktrynie można się 
również spotkać z poglądami, że sam termin „ustawa” powinien być 
interpretowany szeroko. Należy nim objąć nie tylko przepisy zawarte w 
ustawach, ale również w innych źródłach prawa, na podstawie których w 
miejscu popełnienia czynu zabronionego można ponieść odpowiedzialność 
karną. Kierowanie się takim założeniem ma szczególne znaczenie w 
przypadku ustalania zaistnienia przesłanki podwójnej karalności na 
podstawie orzecznictwa sądowego w państwach kręgu common law (por. 
A. Wąsek [w:] O. Górniok i in., Kodeks karny. Komentarz, Gdańsk 2005, s. 
784-785). 

 
7
Podnieść jednak należy, iż obecnie powszechnie uznaje się, że 
podstawą oceny, czy zaistniała przesłanka podwójnej karalności, powinna 
być zawsze sytuacja analizowana in concreto. Oznacza to konieczność 
stwierdzenia, że w państwie obcym możliwe jest postawienie zarzutu 
sprawcy na podstawie identycznych okoliczności faktycznych. Oceniając 
spełnienie 
tego 
warunku 
powinno 
się 
brać 
pod 
uwagę 
całość 
ustawodawstwa, czyli np. również ewentualne wyłączenie karalności czynu 
możliwe 
na 
podstawie 
przepisów 
danego 
państwa 
(M. 
Płachta: 
Przekazywanie skazanych pomiędzy państwami, Kraków 2003, s. 473-497; 
L. Gardocki: Podwójna przestępność czynu w prawie ekstradycyjnym [w:] 
Problemy nauk penalnych. Prace ofiarowane Pani Profesor Oktawii 
Górniok, Katowice 1996, s. 71; A. Sakowicz, [w:] M. Królikowski, R. 
Zawłocki (red.): Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz, t. III, s. 895; J. 
Raglewski [w:] A. Zoll, Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz, t. I, 
Warszawa 2007, s. 1133). 
Sąd Najwyższy w składzie orzekającym w przedmiotowej sprawie 
przyjmuje, że pojęcie podwójnej karalności należy rozumieć szeroko, co 
oznacza, że badając spełnienie warunku podwójnej karalności należy nie 
tylko odwołać się do treści przepisu polskiego Kodeksu karnego, który 
mógłby odpowiadać przepisowi Kodeksu karnego austriackiego, ale i do 
obowiązującej wykładni odnoszącej się do zakresu stosowania tego 
przepisu w systemie prawa polskiego. Nie można bowiem zamykać oczu na 
rzeczywistość, że to w istocie w procesie sądowej interpretacji danego 
przepisu dokonuje się zakreślenie granic zachowania podlegającego 
penalizacji. Oceniać należy więc całą sytuację faktyczną, w celu ustalenia, 
czy możliwe jest na podstawie polskiego prawa karnego postawienie 
sprawcy zarzutu dokonania danego czynu. Kierując się tymi przesłankami 
należało uznać, że w niniejszej sprawie nie jest możliwe na podstawie 
przepisów polskiego Kodeksu karnego postawienie Dariuszowi D. zarzutu 

 
8
popełnienia czynu zabronionego polegającego na „zatajeniu dokumentów, 
którymi nie miał prawa wyłącznie rozporządzać, w postaci urzędowych 
tablic rejestracyjnych”.  
Za takim rozstrzygnięciem przemawiają następujące racje. Otóż 
przedmiotem ochrony prawnokarnej przewidzianej w art. 276 k.k. jest 
integralność dokumentów oraz swoboda dysponowania nimi przez osoby 
uprawnione. Oczywistym jest, że ochronie tej podlegają jedynie przedmioty 
spełniające przesłankę „bycia dokumentem” w znaczeniu prawa karnego, 
czyli określonym przez art. 115 § 14 k.k. Tradycyjnie polskie prawo karne w 
sposób 
samodzielny 
definiuje 
pojęcie 
dokumentu. 
W 
rezultacie, 
przedmiotem czynności wykonawczych przewidzianych art. 276 k.k. może 
być wyłącznie dokument w rozumieniu art. 115 § 14 k.k. Natomiast z 
orzecznictwa Sądu Najwyższego wynika jednoznacznie, że tablica 
rejestracyjna nie jest dokumentem w znaczeniu nadanym przez art. 115 § 
14 k.k., a tym samym nie może być przedmiotem przestępstwa określonego 
w art. 276 k.k. Taką wykładnię ustawowego pojęcia „dokument” 
konsekwentnie prezentuje Sąd Najwyższy (por. wyroki: z dnia 23 listopada 
2010 r., IV KK 293/10, LEX nr 667517; z dnia 23 maja 2002 r., V KKN 
404/99, OSNKW 2002, z. 9-10, poz. 72; z dnia 10 kwietnia 2003 r., III KKN 
203/01, LEX nr 77461; odmiennie J. Majewski [w:] A. Zoll, Kodeks karny. 
Komentarz, Warszawa 2007, s. 1225-1226). Za dokument nie może być 
bowiem uznany przedmiot, który samoistnie nie stanowi dowodu prawa, 
stosunku 
prawnego 
lub 
okoliczności 
mającej 
znaczenie 
prawne. 
Tymczasem „tablica rejestracyjna bez powiązania z nalepką kontrolną i 
dowodem 
rejestracyjnym 
jest 
tylko 
nośnikiem 
przypadkowo 
uszeregowanych cyfr i liter” (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 
25 lutego 2005 r., I KZP 33/04, LEX nr 142537; podobnie postanowienie 
Sądu Najwyższego z 7 września 2000 r., I KZP 25/00, Prok. i Pr. – wkł. 
2000, nr 10, poz. 2, z glosą M. Siwka, Palestra 2001, nr 5-6, s. 231 i n.; 

 
9
wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 października 2000 r., V KKN 215/98, 
LEX nr 50967). 
Obowiązująca 
w 
orzecznictwie 
Sądu 
Najwyższego 
wykładnia 
odnosząca się do zakresu stosowania przepisu art. 276 k.k. nie pozwala 
uznać, że „zatajenie dokumentów, którymi nie miał prawa wyłącznie 
rozporządzać, w postaci urzędowych tablic rejestracyjnych” stanowi czyn 
zabroniony. Skoro wykładnia pojęcia „dokument” nie obejmuje swoim 
zakresem tablic rejestracyjnych, to również dla celów przejęcia do 
wykonania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej kary orzeczonej w innym 
państwie nie można uznać, że czyn polegający na ukrywaniu (zatajeniu) 
tablic rejestracyjnych jest karalny zgodnie z prawem polskim, a zatem 
spełnia warunek podwójnej karalności.  
Wyrokiem Sądu Krajowego w Linzu Dariusz D. został skazany na 
karę 3 lat pozbawienia wolności za wszystkie zarzucane mu czyny, bez 
określenia kar cząstkowych za poszczególne przestępstwa. Wyrok ten 
przekazany został do wykonania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w 
całości. Wadliwość wykazana w kasacji Prokuratora Generalnego dotyczy 
więc całości przekazanego wyroku, niezależnie od tego, że objęte są nim 
również przestępstwa spełniające warunek podwójnej karalności. Skoro zaś 
wyrok Sądu Krajowego w Linzu stanowi całość, nie jest możliwe przejęcie 
tylko jego części – niedotyczącej przestępstwa zatajenia dokumentów – do 
wykonania na terytorium naszego państwa. W tym stanie rzeczy, kara 
pozbawienia wolności, orzeczona wobec Dariusza D. tym wyrokiem, nie 
może zostać wykonana na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Dlatego 
też 
okazało 
się 
konieczne 
uchylenie 
w 
całości 
prawomocnego 
postanowienia Sądu Okręgowemu w K. z dnia 18 kwietnia 2011 r. i 
stwierdzenie 
prawnej 
niedopuszczalności 
przejęcia 
orzeczenia 
do 
wykonania. 

 
10
Sąd Najwyższy uznał, że w niniejszej sytuacji możliwe jest bowiem 
wydanie orzeczenia reformatoryjnego. Art. 537 § 2 k.p.k. stanowi, że 
uchylając zaskarżone orzeczenie Sąd Najwyższy przekazuje sprawę 
właściwemu 
sądowi 
do 
ponownego 
rozpoznania 
albo 
umarza 
postępowanie, a jeżeli skazanie jest oczywiście niesłuszne – uniewinnia 
oskarżonego. Jednak w orzecznictwie przyjmuje się, że „katalog orzeczeń 
wymienionych w art. 537 § 1 i 2 k.p.k. nie ma charakteru katalogu 
zamkniętego. Treść tych przepisów nie przesądza więc o dopuszczalności 
wydania przez Sąd Najwyższy, orzekający w postępowaniu kasacyjnym, 
orzeczenia tylko w jednej z postaci w nim przewidzianych. Regulacja 
przewidziana w art. 537 § 1 i 2 k.p.k., polegająca na wyliczeniu rodzajów 
orzeczeń właściwych dla postępowania kasacyjnego, nie może w 
szczególności wyłączać uprawnienia do wydania także orzeczenia innego 
rodzaju, nienaruszającego przy tym zasad tego szczególnego środka 
zaskarżenia, ale uwzględniającego specyfikę danej sprawy i potrzebę 
wydania rozstrzygnięcia racjonalnego” (por. wyrok Sądu Najwyższego z 
dnia 8 lutego 2011 r., V KK 246/10, OSNKW 2011, z. 4, poz. 37). W 
niniejszej sprawie oczywistym jest, że kara pozbawienia wolności 
orzeczona przez sąd austriacki wobec Dariusza D. nie może zostać 
wykonana 
na 
terytorium 
Rzeczypospolitej 
Polskiej. 
Obie 
strony 
postępowania, zarówno prokurator, jak i sam skazany, są również co do 
tego zgodne. Uznanie za dopuszczalne przejęcia tej kary było w niniejszej 
sprawie „oczywiście niesłuszne” w rozumieniu art. 537 § 2 k.p.k. Dlatego 
też, przy uwzględnieniu specyfiki sprawy, Sąd Najwyższy uznał za celowe 
wydanie 
rozstrzygnięcia 
merytorycznego, 
stanowiącego 
o 
niedopuszczalności przejęcia kary do wykonania, przyjmując, że użyty w 
przepisie art. 537 § 2 k.p.k. termin „oczywiście niesłuszne skazanie” odnosi 
się nie tylko do kwestii winy, ale również do innych istotnych sfer orzekania 
(por. np. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 24 lutego 2000 r., III KKN 34/99, 

 
11
OSNKW 2000, z. 3-4, poz. 37, z dnia 17 stycznia 2002 r., II KKN 368/99, 
OSNKW 2002, z. 3-4, poz. 25, z dnia 17 lutego 2010 r., II KK 197/09, LEX 
nr 577177, z dnia 22 czerwca 2005 r., III KK 283/04, LEX nr 153244). Skoro 
dopuszczalne jest w postępowaniu kasacyjnym uchylenie zaskarżonego 
orzeczenia i wydanie wyroku uniewinniającego, to per analogiam, możliwe 
jest również uchylenie postanowienia sądu o dopuszczalności przejęcia do 
wykonania kary orzeczonej w innym państwie i – w sytuacji, gdy orzeczenie 
to było w sposób oczywisty niesłuszne – wydania orzeczenia zgodnego z 
życzeniem skazanego. W takiej sytuacji zbędnym oraz sprzecznym z 
zasadą 
ekonomiki 
procesowej, 
byłoby 
przekazywanie 
sprawy 
do 
rozpoznania sądowi okręgowemu, którego właściwość rzeczową do 
rozstrzygania o dopuszczalności przejęcia orzeczenia do wykonania na 
terytorium Rzeczypospolitej Polskiej ustanawia art. 609 § 1 k.p.k. w zw. z 
art. 611 § 1 k.p.k. Podjęcie takiego rozstrzygnięcia przez Sąd Najwyższy 
nie narusza przy tym gwarancyjnych praw stron postępowania w 
przedmiocie orzeczenia o dopuszczalności przejęcia orzeczenia do 
wykonania, bowiem obie strony postępowania kasacyjnego domagały się 
od Sądu Najwyższego właśnie wydania orzeczenia o niedopuszczalności 
przejęcia orzeczenia do wykonania. Orzeczenie zapada na korzyść 
Dariusza D., a Prokurator Generalny, składając kasację, wydania takiego 
rozstrzygnięcia również się domagał. Zauważyć też należy, że taka treść 
postanowienia Sądu Najwyższego powoduje w realiach sprawy, że brak 
jest podmiotu, którego prawa mogłyby zostać uszczuplone, poprzez 
pozbawienie go możliwości odwołania się od orzeczenia w przedmiocie 
dopuszczalności przejęcia do wykonania w Rzeczypospolitej Polskiej kary 
pozbawienia wolności. Z tych względów uznano, że w tej sytuacji brak 
prawnych przeciwwskazań dla zastosowania przepisu art. 537 § 2 k.p.k. i 
orzeczenia o niedopuszczalności przejęcia kary orzeczonej w innym 
państwie do wykonania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, w sytuacji 

 
12
gdy orzeczenie wydane przez Sąd Okręgowy w K. było w sposób oczywisty 
niesłuszne. Na marginesie przy tym należy przypomnieć, że Sąd Najwyższy 
uwzględniając postanowieniem z dnia 29 lipca 1997 r., II KKN 313/97, 
kasację obrońców M. i J. – obywateli Chińskiej Republiki Ludowej w 
przedmiocie wydania opinii w kwestii prawnej dopuszczalności ekstradycji, 
zmienił zaskarżone postanowienie Sądu Apelacyjnego w W. uznając, iż 
wydanie w/w obywateli chińskich jest prawnie niedopuszczalne (por. 
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 29 lipca 1997 r., II KKN 313/97, 
OSNKW 1997, z. 9 – 10, poz. 85). 
Kierując się przedstawionymi wyżej względami Sąd Najwyższy orzekł 
jak w postanowieniu.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI