IV KK 129/11

Sąd Najwyższy2011-10-20
SNKarneodpowiedzialność karna spółekWysokanajwyższy
k.s.h.spółka z o.o.likwidatoroskarżyciel posiłkowykasacjadoręczeniareprezentacja spółkipostępowanie karne

Sąd Najwyższy oddalił kasację obrońcy skazanego, uznając, że likwidator spółki nie reprezentuje jej w postępowaniu karnym, jeśli spółka nie dochodzi roszczeń cywilnych, a także że oskarżyciel posiłkowy miał prawo zaskarżyć wyrok sądu niższej instancji.

Sąd Najwyższy rozpoznał kasację obrońcy Wacława P. od wyroku Sądu Okręgowego, który zmienił wyrok Sądu Rejonowego skazujący oskarżonego za działanie na szkodę spółki. Głównymi zarzutami w kasacji było naruszenie przepisów o doręczeniach oraz udział w postępowaniu osoby nieuprawnionej (oskarżyciela posiłkowego). Sąd Najwyższy uznał, że zarzuty te nie są zasadne. Stwierdzono, że oskarżony był prawidłowo powiadamiany o terminach rozpraw, a oskarżyciel posiłkowy, będący członkiem zarządu spółki, zachował uprawnienie do zaskarżenia wyroku nawet po ustanowieniu likwidatora, ponieważ spółka nie dochodziła roszczeń cywilnych, a postępowanie karne nie dotyczyło likwidacji.

Sąd Najwyższy rozpoznał kasację wniesioną przez obrońcę Wacława P. od wyroku Sądu Okręgowego w K., który zmienił wyrok Sądu Rejonowego w K. skazujący oskarżonego za przestępstwo z art. 585 § 1 k.s.h. (działanie na szkodę spółki z o.o.). Oskarżony został uznany za winnego przekroczenia uprawnień jako prezes spółki, wykorzystując informacje o klientach i zawierając z nimi umowy na rzecz konkurencyjnej spółki, czym wyrządził szkodę w kwocie co najmniej 15 552,00 zł. Sąd pierwszej instancji orzekł karę grzywny z warunkowym zawieszeniem. Sąd Okręgowy zmienił opis czynu i uchylił warunkowe zawieszenie kary grzywny. Kasacja zarzucała naruszenie przepisów o doręczeniach (art. 439 § 1 pkt 11 k.p.k.) oraz udział w postępowaniu osoby nieuprawnionej (art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k.). Sąd Najwyższy oddalił kasację. W kwestii doręczeń, sąd uznał, że oskarżony był prawidłowo powiadamiany o terminach rozpraw, a zarzuty obrony dotyczące braków formalnych wezwań nie znalazły potwierdzenia. W odniesieniu do uprawnień oskarżyciela posiłkowego, Piotra C., Sąd Najwyższy stwierdził, że mimo ustanowienia likwidatora dla spółki, oskarżyciel posiłkowy zachował uprawnienie do działania w postępowaniu karnym jako członek zarządu, gdyż spółka nie dochodziła roszczeń cywilnych, a postępowanie karne nie dotyczyło likwidacji. Podkreślono, że pokrzywdzonym w rozumieniu art. 585 k.s.h. jest spółka, a nie jej wspólnicy, jednakże w kontekście postępowania karnego, gdzie spółka wspiera oskarżenie publiczne, organ spółki nadal może reprezentować spółkę. Sąd Najwyższy wskazał również, że nawet gdyby uznać apelację oskarżyciela posiłkowego za wniesioną przez osobę nieuprawnioną, nie stanowiłoby to uchybienia z art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k., a jedynie rażące naruszenie art. 429 § 1 i 430 § 1 k.p.k., które nie mogłoby być skuteczne w postępowaniu kasacyjnym. W konsekwencji, kasacja została oddalona, a skazany obciążony kosztami postępowania kasacyjnego.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Nie, w takim przypadku uprawnienie do reprezentacji spółki zachowuje osoba pełniąca funkcję jej organu (zarządu), a nie likwidator, gdyż reprezentacja spółki przez likwidatora wykraczałaby wówczas poza zakres jego ustawowych zadań.

Uzasadnienie

Zakres działania likwidatorów jest ograniczony do spraw związanych z likwidacją spółki. Postępowanie karne, w którym spółka wspiera oskarżenie publiczne, nie należy do tych spraw. Organ spółki (zarząd) zachowuje uprawnienie do reprezentacji.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie kasacji

Strona wygrywająca

Skarb Państwa (w imieniu wymiaru sprawiedliwości)

Strony

NazwaTypRola
Wacław P.osoba_fizycznaoskarżony
Piotr C.osoba_fizycznaoskarżyciel posiłkowy
Centrum Zastosowań Komputerów w Nauce Technice i Gospodarce (...)spółkapokrzywdzony
Prokuratura Okręgowa w K.organ_państwowyoskarżyciel publiczny
Prokuratura Generalnaorgan_państwowyprokurator

Przepisy (18)

Główne

k.p.k. art. 439 § 1

Kodeks postępowania karnego

Określa bezwzględne przyczyny uchylenia orzeczenia.

k.p.k. art. 439 § 1

Kodeks postępowania karnego

pkt 11 - dotyczy nieobecności oskarżonego na rozprawie mimo obowiązkowej obecności.

k.p.k. art. 439 § 1

Kodeks postępowania karnego

pkt 9 - dotyczy braku skargi uprawnionego oskarżyciela.

k.p.k. art. 17 § 1

Kodeks postępowania karnego

pkt 9 - dotyczy braku skargi uprawnionego oskarżyciela.

k.p.k. art. 49 § 1

Kodeks postępowania karnego

Definicja pokrzywdzonego - bezpośrednio naruszone lub zagrożone dobro prawne.

k.s.h. art. 585 § 1

Kodeks spółek handlowych

Przestępstwo działania na szkodę spółki (uchylony w 2011 r.).

k.p.k. art. 523 § 4

Kodeks postępowania karnego

pkt 2 w zw. z § 2 - dopuszczalność zarzutów w kasacji dotyczących wyroku prawomocnego.

Pomocnicze

k.s.h. art. 283 § 1

Kodeks spółek handlowych

Zakres działania likwidatorów jest ograniczony do spraw związanych z likwidacją spółki.

k.s.h. art. 282

Kodeks spółek handlowych

Zakres działania likwidatorów jest ograniczony do spraw związanych z likwidacją spółki.

k.p.k. art. 6

Kodeks postępowania karnego

Prawo do obrony.

k.p.k. art. 14

Kodeks postępowania karnego

Jawność postępowania.

k.p.k. art. 376 § 2

Kodeks postępowania karnego

Prowadzenie rozprawy pod nieobecność oskarżonego.

k.s.h. art. 275 § 1

Kodeks spółek handlowych

Stosowanie przepisów dotyczących organów spółki do spółki w likwidacji.

k.s.h. art. 280

Kodeks spółek handlowych

Stosowanie przepisów dotyczących członków zarządu do likwidatorów.

k.s.h. art. 202

Kodeks spółek handlowych

Przyczyny wygaśnięcia mandatu członka zarządu.

k.p.k. art. 430 § 1

Kodeks postępowania karnego

Rozpoznanie środka odwoławczego wniesionego przez osobę nieuprawnioną.

k.p.k. art. 429 § 1

Kodeks postępowania karnego

Skarga wniesiona przez osobę nieuprawnioną.

k.c.

Kodeks cywilny

Przepisy dotyczące odpowiedzialności cywilnej.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Likwidator spółki nie reprezentuje jej w postępowaniu karnym, jeśli spółka nie dochodzi roszczeń cywilnych. Oskarżyciel posiłkowy, będący członkiem zarządu, zachował uprawnienie do zaskarżenia wyroku po ustanowieniu likwidatora. Prawidłowe powiadomienie o terminach rozpraw mimo braków formalnych w dokumentacji systemowej.

Odrzucone argumenty

Zarzut naruszenia przepisów o doręczeniach skutkujący bezwzględną przyczyną uchylenia wyroku (art. 439 § 1 pkt 11 k.p.k.). Zarzut braku skargi uprawnionego oskarżyciela skutkujący bezwzględną przyczyną uchylenia wyroku (art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k.). Utrata uprawnień przez oskarżyciela posiłkowego po ustanowieniu likwidatora.

Godne uwagi sformułowania

likwidator staje się nie organem spółki, lecz jej ustawowym przedstawicielem reprezentacja spółki przez likwidatora wykraczałaby wówczas poza zakres jego ustawowych zadań pokrzywdzonym jest tylko ten podmiot, którego dobro prawne zostało „bezpośrednio” naruszone lub zagrożone przez przestępstwo bycie poszkodowanym w ujęciu cywilno-prawnym nie oznacza jednak nabycia statusu pokrzywdzonego w rozumieniu karno-procesowym

Skład orzekający

M. Gierszon

przewodniczący

M. Buliński

członek

T. Grzegorczyk

sprawozdawca

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Określenie zakresu reprezentacji spółki przez likwidatora w postępowaniu karnym oraz statusu oskarżyciela posiłkowego po ustanowieniu likwidatora."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji, gdy spółka nie dochodzi roszczeń cywilnych w postępowaniu karnym.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Orzeczenie wyjaśnia złożone kwestie procesowe dotyczące reprezentacji spółki w likwidacji w postępowaniu karnym oraz uprawnień oskarżyciela posiłkowego, co jest istotne dla praktyków prawa karnego i gospodarczego.

Kto reprezentuje spółkę w sądzie, gdy jest w likwidacji? Sąd Najwyższy rozstrzyga!

Sektor

inne

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
POSTANOWIENIE  Z  DNIA  20  PAŹDZIERNIKA  2011  R. 
IV  KK  129/11 
 
W przypadku rozwiązania spółki z ograniczoną odpowiedzialnością i 
ustanowienia przez sąd likwidatora, staje się on nie organem spółki, lecz jej 
ustawowym przedstawicielem, który ma prawo prowadzenia spraw takiej 
spółki i reprezentowania jej, ale tylko w granicach swoich uprawnień (art. 
283 § 1 k.s.h.), a więc w zakresie związanym z likwidacją tej spółki jako 
podmiotu gospodarczego (art. 282 k.s.h.). 
W 
postępowaniu 
karnym, 
dotyczącym 
odpowiedzialności 
za 
przestępstwo działania na szkodę spółki z ograniczona odpowiedzialnością, 
która w jego toku stała się spółką w likwidacji, jeżeli w postępowaniu tym 
spółka nie dochodzi roszczeń cywilnych wobec oskarżonego, a jedynie 
wspiera 
oskarżenie 
publiczne 
z 
pozycji 
ubocznego 
oskarżyciela 
posiłkowego, 
także 
po 
prawomocnym 
powołaniu 
jej 
likwidatora, 
uprawnienie do reprezentacji spółki zachowuje osoba pełniąca funkcję jej 
organu (zarządu), a nie likwidator, gdyż reprezentacja spółki przez ten 
ostatni podmiot wykraczałaby wówczas poza zakres jego ustawowych 
zadań przewidzianych przez Kodeks spółek handlowych. 
 
Przewodniczący: sędzia SN M. Gierszon. 
Sędziowie SN: M. Buliński, T. Grzegorczyk (sprawozdawca). 
Prokurator Prokuratury Generalnej: B. Mik. 
 
 
Sąd Najwyższy w sprawie Wacława P., skazanego z art. 585 § 1 
k.s.h., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 20 października 
2011 r., kasacji, wniesionej przez obrońcę skazanego od wyroku Sądu 

 
 
2 
Okręgowego w K. z dnia 14 grudnia 2010 r., zmieniającego wyrok Sądu 
Rejonowego w K. z dnia 4 maja 2010 r., 
 
o d d a l i ł  kasację (...). 
 
U Z A S A D N I E N I E  
 
Wacław P., wyrokiem Sądu Rejonowego w K. z dnia 4 maja 2010 r., 
został uznany za winnego  zarzucanego mu czynu polegającego na tym, że 
w okresie od dnia 14 października 2005 r. do dnia 24 października 2006 r. 
w K., działając w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego 
zamiaru, przekroczył swoje uprawnienia w zakresie pełnionej funkcji 
prezesa Centrum Zastosowań Komputerów w Nauce Technice i 
Gospodarce (...) w ten sposób, że wykorzystując posiadane informacje na 
temat tej spółki, w tym dane osobowe jej klientów, będąc jednocześnie, 
wbrew ustawowemu zakazowi, wspólnikiem konkurencyjnej spółki cywilnej 
„F. E.”, w imieniu której występował i na rzecz której działał, zawarł z co 
najmniej 54 klientami Spółki Centrum Zastosowań Komputerów (...) umowy 
w zakresie dostępu do sieci internetu, oferując im korzystniejsze warunki, 
czym działał na jej szkodę, powodując straty w kwocie nie mniejszej niż 
15 552,00 zł z tytułu utraconych korzyści, z uwagi na brak opłat 
abonamentowych od tych klientów, tj. przestępstwa z art. 585 § 1 k.s.h. w 
zw. z art. 12 k.k., z przyjęciem, iż miał on ograniczoną zdolność w stopniu 
znacznym do rozpoznania znaczenia tego czynu i pokierowania swoim 
postępowaniem – i skazany za to, z zastosowaniem nadzwyczajnego 
złagodzenia kary, na karę 50 stawek dziennych grzywny po 40 zł każda, z 
warunkowym zawieszeniem jej wykonania na roczny okres próby. 
Od wyroku tego apelował oskarżony zarzucając obrazę prawa 
materialnego i procesowego, błąd w ustaleniach faktycznych i rażącą 

 
 
3 
niesprawiedliwość 
orzeczenia 
oraz 
dopuszczenie 
do 
udziału 
w 
postępowaniu osoby nieuprawnionej – Piotra C. w charakterze oskarżyciela 
posiłkowego, wnosząc o uniewinnienie lub przekazanie sprawy do 
ponownego rozpoznania. Środek odwoławczy wywiódł także oskarżyciel 
posiłkowy z zarzutem obrazy art. 53 § 1 i 2 oraz art. 41 § 2 k.k., przez 
orzeczenie kary rażąco niewspółmiernej do popełnionego czynu oraz 
niezastosowanie wobec oskarżonego środka karnego w postaci zakazu 
prowadzenia działalności gospodarczej, żądając orzeczenia wobec niego 
kary roku pozbawienia wolności z warunkowym jej zawieszeniem na okres 
3 lat oraz kary grzywny 50 stawek dziennych, ale po 40 zł bez jej 
warunkowego zawieszania i wskazanego zakazu na okres lat 4. Po 
rozpoznaniu tych apelacji Sąd Okręgowy w K., wyrokiem z dnia 14 grudnia 
2010 r., zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że w opisie czynu przyjął, 
iż oskarżony dopuścił się go w okresie od kwietnia 2006 r. do dnia 24 
października 2006 r. oraz uchylił orzeczenie o warunkowym zawieszeniu 
wykonania kary grzywny, utrzymując go w mocy w pozostałym zakresie. 
Od orzeczenia Sądu odwoławczego kasację, poprzez swojego 
obrońcę z wyboru, wywiódł skazany, podnosząc zarzut obrazy art. 439 § 1 
pkt 9 i 11 k.p.k. oraz naruszenie art. 6, 14, 17 § 1 pkt 9 k.p.k., polegające na 
zaakceptowaniu przez Sąd drugiej instancji rozpoznania sprawy przez Sąd 
Rejonowy pod nieobecność oskarżonego niepowiadomionego o terminach 
rozpraw oraz oparcie rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego na skardze 
pochodzącej od podmiotu nieuprawnionego (oskarżyciela posiłkowego), 
wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz wyroku Sądu pierwszej 
instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi 
Rejonowemu. W odpowiedzi na tę kasację prokurator Prokuratury 
Okręgowej w K. wniósł o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej. 
Prokurator Prokuratury Generalnej na rozprawie kasacyjnej wystąpił o 

 
 
4 
oddalenie tej kasacji, w tym odnośnie do zarzutu naruszenia art. 439 § 1 pkt 
9 k.p.k. jako oczywiście bezzasadnej. 
Rozpoznając kasację Sąd Najwyższy zważył, co następuje. 
Kasacja nie jest zasadna, ale ze względu na podniesione zarzuty nie 
jest jednak bezzasadna w stopniu oczywistym. Z uwagi na charakter 
prawomocnego orzeczenia, którego skarga ta dotyczy, skarżący może 
skutecznie podnosić jedynie zarzuty w zakresie naruszeń prawa wynikające 
z art. 439 § 1 k.p.k. (art. 523 § 4 pkt 2 w zw. z § 2 k.p.k.). Takie też zarzuty 
skarżący wysuwa, przywołując wprawdzie dodatkowo obrazę art. 6, 14 oraz 
17 § 1 pkt 9 k.p.k., ale czyni to jedynie dla wskazania, że w ten sposób 
dojść miało do uchybień, o jakich mowa w pkt 9 i 11 § 1 art. 439 k.p.k. Aby 
jednak kasacja oparta na obrazie art. 439 § 1 k.p.k. mogła wywołać swój 
kasacyjny skutek, niezbędne jest wykazanie, że przywołane naruszenia 
rzeczywiście zaistniały w realiach danej sprawy. Tak jednak w tym 
postępowaniu nie było. 
Jeżeli chodzi o naruszenie opisane w art. 439 § 1 pkt 11 k.p.k., w 
postaci nieobecności oskarżonego na niektórych terminach rozprawy, mimo 
że obecność ta była obowiązkowa, to analiza dokumentacji tej sprawy 
wskazuje, iż uchybienie takie nie miało miejsca w niniejszym postępowaniu. 
Zarzutu obrazy powyższego przepisu nie podnoszono w apelacji 
oskarżonego i pojawia się on dopiero w kasacji, po tym jak Sąd 
odwoławczy, na rozprawie apelacyjnej powziął pewne wątpliwości co do 
prawidłowego 
powiadomienia 
oskarżonego 
o 
niektórych 
terminach 
rozprawy i w oparciu o przepisy Regulaminu urzędowania sądów 
powszechnych zażądał od Sądu Rejonowego wyjaśnienia, czy oskarżony 
był właściwie wezwany na rozprawę w dniach: 21 maja oraz 4 i 18 czerwca 
2009 r. Następnie zaś przyjął oświadczenia w tej materii złożone przez 
protokolanta sądowego oraz przewodniczącego składu orzekającego w 
pierwszej instancji i w oparciu o nie uznał, że prawidłowe powiadomienie 

 
 
5 
oskarżonego miało miejsce, co kontestuje obecnie obrona. W kasacji 
podnosi się w związku z tym, że w aktach sprawy brak jest jednak 
dowodów doręczeń wezwań dla oskarżonego na wskazane wyżej terminy 
rozprawy, a czynności poczynione przez Sąd Okręgowy w K., bez udziału 
samego oskarżonego, nie mogły konwalidować uchybień Sądu pierwszej 
instancji, bowiem oświadczenia protokolanta i sędziego nie mogą zastąpić 
dowodu w postaci dokumentu doręczenia. 
Argumentacja powyższa jest nietrafna. Rzecz zaś sprowadzała się do 
tego, że przewodniczący składu Sądu pierwszej instancji w dniu 31 marca 
2009 r. zarządził poza rozprawą 5 kolejnych terminów rozprawy na 
określone dni, nakazując powiadomienie o tym stron oraz wezwanie 
oskarżonego, co zostało wykonane w dniu 2 kwietnia 2009 r. Na pierwszym 
z tych terminów oskarżony był obecny, a na rozprawie powiadomiono go 
wówczas dodatkowo także o kolejnym wyznaczonym uprzednio jej terminie, 
na który już jednak oskarżony nie stawił się bez usprawiedliwienia, a to 
samo dotyczyło 3 następnych terminów rozprawy wskazanych w 
zarządzeniu z dnia 31 maja 2009 r. Sąd uznawał wówczas, że jest to 
nieobecność nieusprawiedliwiona i stosownie do art. 376 § 2 k.p.k. 
prowadził rozprawę pod nieobecność oskarżonego. Na wszystkich tych 
terminach rozprawy obecny był obrońca oskarżonego, w tym przez swego 
substytuta i nie kwestionowano wówczas decyzji podejmowanych przez sąd 
w omawianej materii. Rzecz zaś w tym, że na dokumencie doręczenia 
wezwania na pierwszy z analizowanych tu terminów rozprawy figuruje 
jedynie data tegoż terminu rozprawy, a dokument ów został podpisany 
osobiście przez oskarżonego. Z oświadczeń złożonych na żądanie Sądu 
odwoławczego przez protokolanta i przewodniczącego składu Sądu meriti 
wynika, że w sytuacji, gdy dokument doręczenia tworzony jest w systemie 
komputerowym, tekst dłuższy obejmujący więcej niż jedną datę „jest 
obcinany”, a jedynie, gdy jest on wypełniany pismem ręcznym, można 

 
 
6 
wpisać wówczas kilka – ustalonych przez przewodniczącego składu – dat 
rozprawy. Powyższe znajduje potwierdzenie w materiałach sprawy, gdyż 
wszystkie wezwania i zawiadomienia sporządzane po zarządzeniu 
przewodniczącego z dnia 31 marca 2009 r. wypełniane były w systemie 
komputerowym i mają jedną tylko datę, a osoby zawiadamiane i wezwane 
nie były następnie odrębnie pismem informowane o terminach rozprawy, a 
mimo to w rozprawach tych uczestniczyły. Ze wspomnianych wcześniej 
oświadczeń przedłożonych Sądowi odwoławczemu przez protokolanta i 
przewodniczącego wynika zaś, że do wezwania dołączane były wówczas 
pisma z podaniem kolejnych terminów, tak jak w zarządzeniu. Jedynie, gdy 
wezwania te były pisane ręcznie, przy zarządzeniu o kilku terminach, 
widnieje na nich wprost wskazanie więcej niż jednej daty, co dotyczyło 
także oskarżonego i jego obrońcy. 
Nie można tu zatem mówić o naruszeniu przepisów kodeksu o 
doręczeniach i to ze skutkiem określonym w art.439 § 1 pkt 11 k.p.k., gdyż 
oskarżony osobiście kwitował każde ze wskazanych doręczeń, przytoczone 
wcześniej oświadczenia złożone zostały w Sądzie Okręgowym już w 
pierwszej dekadzie listopada 2010 r., istniała więc możliwość zapoznania 
się z nimi przez strony, a na rozprawie odwoławczej w dniu 7 grudnia 2010 
r., żadna z nich nie podnosiła zastrzeżeń do złożonych w aktach 
dokumentów i nie wnosiła też o uzupełnienie sprawozdania sędziego 
sprawozdawcy. Jak już wcześniej wspomniano, kwestii naruszenia prawa 
oskarżonego do obrony, przez niezawiadamianie go o wszystkich jej 
terminach, nie podnoszono też w toku postępowania głównego, mimo że 
obrońca oskarżonego uczestniczył w każdej z rozpraw, na którą oskarżony 
się nie stawił, nie zarzucono też tego w samym środku odwoławczym. W 
konsekwencji, w żadnej mierze nie można przyjąć, aby przepisy o 
doręczaniu wezwań i dokumentowaniu tego faktu zostały w tej sprawie 
naruszone. Wyjaśnienie owej kwestii było zaś w pełni dopuszczalne i miało 

 
 
7 
swoje umocowanie w § 97 ust. 2 in fine Regulaminu urzędowania sądów 
powszechnych, a strona nie uprawopodobniła, aby podnoszone przez nią 
uchybienie w realiach tego procesu miało miejsce. 
Przechodząc do drugiego z zarzutów kasacyjnych, czyli obrazy art. 
439 § 1 pkt 9 w zw. z art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k., w postaci braku skargi 
uprawnionego oskarżyciela, to sprowadza się on do zakwestionowania 
uprawnień oskarżyciela posiłkowego Piotra C. do udziału w postępowaniu i 
zaskarżenia przez niego wyroku Sądu meriti oraz doprowadzenia przez to 
do surowszego ukarania oskarżonego w drugiej instancji, przez uchylenie 
mu warunkowego zawieszenia wykonania kary grzywny. W uzasadnieniu 
kasacji wskazano, że osoba ta straciła możliwość występowania w imieniu 
pokrzywdzonej spółki z chwilą prawomocnego powołania jej likwidatora, tj. z 
dniem 20 czerwca 2008 r., na rzecz tegoż likwidatora, zatem jej dalsze 
działanie w postępowaniu karnym było nieuprawnione, a apelacja 
pochodziła tym samym od osoby nieuprawnionej, co oznaczało obrazę art. 
17 § 1 pkt 9 k.p.k. Podniesiono też, iż Sąd odwoławczy niezasadnie przyjął 
w związku z zarzutem apelacji, że oskarżyciel posiłkowy, będący członkiem 
zarządu spółki i jej wiceprezesem, działał jednocześnie jako pokrzywdzony, 
choć stosownie do art. 49 § 1 k.p.k., czynem z art. 585 § 1 k.s.h. 
pokrzywdzona była jedynie sama spółka. 
Analizując ten zarzut stwierdzić należy, co następuje. Piotr C. był w 
dwuosobowym zarządzie spółki „F. E.” LTD wiceprezesem zarządu, a 
oskarżony Wacław P. jej prezesem. Zgłosił się on w charakterze 
oskarżyciela posiłkowego ubocznego do procesu wytoczonego przez 
prokuratora Wacławowi P. wkrótce po wniesieniu aktu oskarżenia, bo już w 
dniu 26 marca 2007 r., nie precyzując jednak wówczas z jakiego tytułu 
wstępuje do tego postępowania. W październiku 2007 r. złożone zostało 
pismo jego pełnomocnika wskazujące, że Piotr C. będąc członkiem zarządu 
spółki jest jednocześnie jednym z dwóch – obok oskarżonego – wspólników 

 
 
8 
tejże spółki i jako taki działa jako bezpośrednio pokrzywdzony. Dołączono 
tu jednak następnie także pisma, z których wynika, iż zarząd spółki, przy 
niestawieniu się na jego posiedzenie oskarżonego, upoważnił Piotra C. do 
reprezentowania spółki w postępowaniu karnym przeciwko Wacławowi P. 
Tenże Piotr C. wystąpił też do Sądu Okręgowego w K. o rozwiązanie spółki 
i Sąd ten wyrokiem z dnia 9 listopada 2009 r. rozwiązał spółkę Centrum 
Zastosowań Komputerów w Nauce Technice i Gospodarce (...) i ustanowił 
jej likwidatora w osobie radcy prawnego z kancelarii radców prawnych w K. 
Wyrokiem Sądu Apelacyjnego w K. z dnia 20 czerwca 2008 r. oddalono 
apelację Wacława P. od powyższego orzeczenia, a tym samym 
uprawomocniła się wówczas decyzja o rozwiązaniu spółki i ustanowieniu 
likwidatora. 
Prawdą jest, że Sąd odwoławczy wypowiadając się w przedmiocie 
zarzutu braku uprawnienia po stronie Piotra C. do występowania w procesie 
w charakterze oskarżyciela posiłkowego przyjął, iż pokrzywdzonym przez 
przestępstwo z art. 585 k.s.h. „jest nie tylko spółka jako osoba prawna, lecz 
także wspólnicy bowiem przez działania na szkodę spółki także ich dobra 
prawne zostają naruszone” oraz że tym samym Piotr C. mógł występować 
będąc członkiem zarządu spółki, jako jej reprezentant, ale jedynie do czasu 
prawomocnego postawienia tego podmiotu w stan likwidacji, później 
bowiem spółkę mógł reprezentować tylko ustanowiony likwidator, ale od 
tego momentu sam Piotr C. pozostawał nadal uprawnionym do działania 
jako pokrzywdzony wspólnik. 
Stanowisko to nie jest trafne. Z art. 585 k.s.h. wynikało bowiem – 
wynikało, gdyż z dniem 13 lipca 2011 r. przepis ten został uchylony przez 
art. 3 ustawy z dnia 9 czerwca 2011 r. o zmianie ustawy Kodeks karny oraz 
niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 133, poz. 867) – wyraźnie, że chodziło 
tu o działanie na szkodę spółki, a nie jej wspólników. Spółka ma bowiem 
odrębną osobowość prawną i odrębny od wspólników majątek, a działanie 

 
 
9 
na szkodę spółki, jedynie pośrednio oddziałuje na interesy jej wspólników. 
Tymczasem art. 49 § 1 k.p.k. wprost stanowi, że pokrzywdzonym jest tylko 
ten podmiot, którego dobro prawne zostało „bezpośrednio” naruszone lub 
zagrożone przez przestępstwo. Prawdą jest, że w doktrynie na gruncie art. 
585 k.s.h. rozbieżnie podchodzono do przedmiotu ochrony tego przepisu i 
niektórzy autorzy wskazywali, że obejmuje ona nie tylko interes spółki, ale 
także jej wspólników, a nawet wierzycieli i kontrahentów [zob. szerzej o tym 
np. J. Giezek, P. Kardas: Przepisy karne Kodeksu spółek handlowych, 
Kraków 2003, s. 74-75; R. Zawłocki (w:) S. Sołtysiński, A. Szajkowski, A. 
Szumański, J. Szwaja, M. Tarska, R. Zawłocki: Kodeks spółek handlowych. 
Komentarz, t. IV, Warszawa 2009, s. 1343-1345; J. Duży: Przedmiot 
ochrony przestępstwa działania na szkodę spółek handlowych (uwagi w 
kontekście odpowiedzialności karnej za działanie na szkodę spółek 
kapitałowych), PS 2001, nr 11-12, s. 113]. Za trafne uznać jednak należy 
jednoczesne podkreślanie w tejże doktrynie, że przepis ten – przy jego 
literalnej wykładni – wyraźnie przyznaje ochronę tylko spółkom handlowym, 
a nie innym podmiotom, czyli już nie wspólnikowi czy wspólnikom, zaś 
poszerzanie przedmiotu jego ochrony byłoby łamaniem zasad tejże 
wykładni (zob. np. J. Duży, Przedmiot ochrony..., op. cit., s. 113-114; A. 
Dermont: Przestępstwa gospodarcze w Kodeksie spółek handlowych – 
wybrane zagadnienia, PiPr 2001, nr 10, s. 76) oraz że i tak krąg 
pokrzywdzonych przestępstwem określonym w tym przepisie jest – 
niezależnie od rozważań płaszczyzn jego ochrony – ograniczony przez 
wymóg bezpośredniości naruszenia dobra prawnego, co tym samym 
eliminuje z tego kręgu akcjonariuszy, udziałowców czy wierzycieli spółki 
(zob. R. Zawłocki, op. cit., s. 1347). Wyrządzanie szkody spółce w sposób 
niejako naturalny godzi także w swym następstwie w interesy wskazanych 
wyżej podmiotów, ale jest to godzenie jedynie pośrednie, a nie wprost, gdyż 
wynika nie z samego przestępstwa, lecz z faktu wyrządzenia nim szkody 

 
 
10 
spółce i jest jedynie następstwem tej szkody. Nie zachodzi zatem w takiej 
sytuacji bezpośredniość naruszenia dobra prawnego samego wspólnika 
takiej spółki. W konsekwencji nie można było uznać, że oskarżyciel 
posiłkowy pozostawał, po ustanowieniu likwidatora dla spółki, której 
dotyczyło przestępstwo oskarżonego, nadal jednocześnie pokrzywdzonym 
przestępstwem zarzucanym temuż oskarżonemu, gdyż nigdy nie spełniał 
on wymogu pokrzywdzenia z art. 49 § 1 k.p.k. Nie oznacza to jednak, iżby 
nie był on poszkodowanym przez przestępstwo zarzucane oskarżonemu w 
rozumieniu 
przepisów 
prawa 
cywilnego, 
gdzie 
nie 
wymaga 
się 
bezpośredniości naruszenia wywołującego szkodę, a jedynie związku 
przyczynowego między działaniem zabronionym (przestępnym), a szkodą 
wyrządzoną określonej osobie. Bycie poszkodowanym w ujęciu cywilno-
prawnym nie oznacza jednak nabycia statusu pokrzywdzonego w 
rozumieniu karno-procesowym, gdyż dla tego ostatniego cały czas 
niezbędna jest bezpośredniość naruszenia danego dobra. 
Rodzi się jednak w tym miejscu pytanie, czy rzeczywiście oskarżyciel 
posiłkowy utracił w niniejszym postępowaniu, z chwilą ustanowienia 
likwidatora, uprawnienie do działania w charakterze strony, nie z racji 
pokrzywdzenia, które go nie dotyczyło, lecz z uwagi na pełnioną w spółce 
funkcję jej organu. Stosownie bowiem do art. 275 § 1 k.s.h. do spółki w 
okresie likwidacji stosuje się jednak nadal przepisy dotyczące m.in. 
organów spółki, zaś zgodnie z art. 280 k.s.h. do likwidatorów stosuje się z 
kolei przepisy dotyczące członków zarządu. W doktrynie na tle Kodeksu 
spółek handlowych istnieje – podobnie jak przy wcześniej omawianym 
problemie – rozbieżność w kwestii funkcjonowania zarządu spółki po 
ustanowieniu dla niej likwidatorów. Przyjmuje się bowiem, że z chwilą 
otwarcia likwidacji spółki utrzymana jest wprawdzie jej podmiotowość 
prawna oraz struktura organizacyjno – prawna, ale zarazem stwierdza się 
bądź to, że zarząd ustaje albo iż jego miejsce zajmują likwidatorzy, lub że 

 
 
11 
współistnieje on obok likwidatora do chwili odwołania zarządu, chyba że 
likwidatorami tymi są właśnie członkowie owego zarządu albo, że pojawia 
się wówczas nowy organ – likwidatorzy, bądź wreszcie, że mandaty 
członków zarządu w takiej sytuacji wygasają (zob. szerzej o tym np. A. 
Witosz: Kompetencje wspólników prowadzących sprawy spółki i pozycja 
prawna zarządu w spółkach handlowych w likwidacji, PPH 2009, nr 8, s. 5 i 
podane tam piśmiennictwo; zob. też. J. Frąckowiak, A. Kidyba, W. Popiołek, 
W. Pyzioł, A. Witosz: Kodeks spółek handlowych. Komentarz, Warszawa 
2008, s. 521; J. Strzępka [red.] Kodeks spółek handlowych. Komentarz, 
Warszawa 2009, s. 586; A. Kidyba: Kodeks spółek handlowych, Komentarz, 
Warszawa 2010, t. I., s. 1180; S. Sołtysiński, A. Szajkowski, A. Szumański, 
M. Tarska: Kodeks spółek handlowych, Warszawa 2005, t. II, s. 883). 
Należy jednak zauważyć, że w piśmiennictwie tym podkreśla się 
jednocześnie, iż zakres działania likwidatorów jest ograniczony granicami 
ich kompetencji wynikającymi przede wszystkim z art. 282 k.s.h. (art. 283 § 
1 k.s.h.), podnosząc, że oznacza to zawężenie zakresu reprezentacji i 
prowadzenia spraw spółki przez likwidatorów w stosunku do zarządu (zob. 
J. Frąckowiak i in., Kodeks, op. cit., s. 525; J. Strzępka, Kodeks, op. cit., s. 
586; A. Kidyba, Kodeks, op. cit., s. 1201). Wskazuje się również, że Kodeks 
spółek handlowych, określając przyczyny wygaśnięcia mandatu członka 
zarządu spółki z o.o. (art. 202 k.s.h.) nie zalicza do nich bynajmniej 
ustanowienia likwidatora, a nie przewiduje też ustawowego ich zawieszania 
oraz że do likwidatora stosuje się jedynie przepisy o członkach zarządu, a 
nie o samym zarządzie (zob. A. Witosz, Kompetencje, op. cit., s. 8). 
W konsekwencji z przepisów Kodeksu spółek handlowych należy 
wysnuć wniosek, że w przypadku rozwiązania spółki z o.o. i ustanowienia 
przez sąd likwidatora, jak w niniejszej sprawie, staje się on nie tyle organem 
spółki, lecz jej ustawowym przedstawicielem (tak też np. A. Kidyba: Kodeks, 
op. cit., s. 1192), który ma prawo prowadzenia spraw takiej spółki i 

 
 
12 
reprezentowania jej, ale tylko w granicach swoich kompetencji (art. 283 § 1 
k.s.h.), a więc w zakresie związanym z likwidacją tej spółki jako podmiotu 
gospodarczego (art. 282 k.s.h.). W sprawie niniejszej, chodziło jednak o 
postępowanie karne przeciwko prezesowi spółki, która w toku tego procesu 
stała się spółką w likwidacji. W postępowaniu tym przedmiotem procesu 
była odpowiedzialność karna oskarżonego, wobec którego nie dochodzono 
przy tym żadnych roszczeń majątkowych samej spółki. Postępowanie karne 
nie miało zatem nic wspólnego z kwestią likwidacji spółki, w zakresie której 
to likwidacji reprezentantem byłby niewątpliwie likwidator. Nie chodziło w 
nim bowiem o kwestie gospodarcze (majątkowe), lecz o ochronę prawno-
karną spółki, a ściślej o wspieranie oskarżyciela publicznego w oskarżaniu 
przez organ spółki, co trudno uznać za przynależne zadaniom likwidatora, a 
więc leżące w sferze likwidowania spółki. Wprawdzie wynik tego procesu 
może stwarzać dla spółki w likwidacji ewentualną podstawę i ułatwienie w 
dochodzeniu od oskarżonego w przyszłości roszczeń cywilnych w oparciu o 
przepisy Kodeksu cywilnego i w trybie przewidzianym przez procedurę 
cywilną, co wiązałoby się już ze sferą likwidowania spółki, ale jest to 
kwestia dalsza, która nie była przedmiotem postępowania karnego. 
Powyższe prowadzi do wniosku, że tym samym w postępowaniu karnym, 
dotyczącym odpowiedzialności za przestępstwo działania na szkodę spółki 
z o.o., która w jego toku stała się spółką w likwidacji, jeżeli w postępowaniu 
tym spółka nie dochodzi roszczeń cywilnych wobec oskarżonego, a jedynie 
wspiera 
oskarżenie 
publiczne 
z 
pozycji 
ubocznego 
oskarżyciela 
posiłkowego, 
także 
po 
prawomocnym 
powołaniu 
jej 
likwidatora, 
uprawnienie do reprezentacji spółki zachowuje osoba pełniąca funkcję jej 
organu (zarządu), a nie likwidator, gdyż reprezentacja spółki przez ten 
ostatni podmiot wykraczałaby wówczas poza zakres jego ustawowych 
zadań przewidzianych przez Kodeks spółek handlowych. W konsekwencji 
nietrafny jest pogląd prezentowany w kasacji, że wiceprezes i członek 

 
 
13 
zarządu spółki, jako oskarżyciel posiłkowy, stał się – mimo że nie odwołano 
go z powyższych funkcji, które nie wygasły także ex lege, gdyż Kodeks 
spółek 
handlowych 
tego 
nie 
przewiduje 
– 
nieuprawnionym 
do 
reprezentowania tejże spółki po prawomocnym ustanowieniu likwidatora. 
To zaś oznacza, że nie można przyjąć, iżby jego apelacja pochodziła od 
osoby nieuprawnionej. 
Nawet jednak gdyby założyć, że oskarżyciel posiłkowy utracił prawo 
do reprezentacji spółki po ustanowieniu likwidatora dla tego podmiotu, a był 
przy tym – jak uprzednio wykazano – błędnie traktowany przez sądy jako 
pokrzywdzony przestępstwem zarzucanym oskarżonemu, to nie oznacza to 
jednak, że rozpoznanie apelacji wniesionej przez niego w 2010 r., a więc w 
dwa lata po prawomocnym ustanowieniu likwidatora, spowodowało 
zaistnienie w postępowaniu odwoławczym przeszkody procesowej w 
postaci, podnoszonego w kasacji, braku skargi uprawnionego oskarżyciela, 
a więc uchybienia z art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k. 
Na gruncie tego ostatniego przepisu wskazuje się bowiem w doktrynie, że 
skarga uprawnionego oskarżyciela stanowi warunek dopuszczalności 
procesu, ale tylko dla wszczęcia postępowania karnego przed sądem, a 
więc zainicjowania postępowania w pierwszej instancji (zob. K. Boratyńska, 
A. Górski, A. Sakowicz, A. Ważny: Kodeks postępowania karnego. 
Komentarz, Warszawa 2009, s. 89; J. Grajewski, L. K. Paprzycki, S. 
Steinborn: Kodeks postępowania karnego. Komentarz, Warszawa 2010, t. I, 
s. 121; T. Grzegorczyk: Kodeks postępowania karnego i ustawa o świadku 
koronnym. Komentarz, Warszawa 2008, s. 117). Stanowisko to aprobuje 
też orzecznictwo Sądu Najwyższego, w którym przyjmuje się, że 
naruszające art. 430 § 1 k.p.k. skierowanie do rozpoznania środka 
odwoławczego pochodzącego od oskarżyciela posiłkowego w wyniku 
błędnego uznania go za pokrzywdzonego w sprawie z oskarżenia 
publicznego nie oznacza, nawet przy braku innych środków odwoławczych, 

 
 
14 
iż postępowanie przed sądem drugiej instancji toczy się wówczas mimo 
braku skargi uprawnionego oskarżyciela, gdyż następuje to w procesie 
wytoczonym przez oskarżyciela publicznego, zatem można tu jedynie 
mówić o rażącej obrazie art. 429 § 1 i 430 § 1 k.p.k., a nie o uchybieniu 
przepisowi art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k., co oznacza, że w takich sytuacjach nie 
dochodzi do obrazy określonej w art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k. (zob. 
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 5 maja 2006 r., V KK 385/05, 
OSNKW 2006, z. 7-8, poz. 73 i aprob. R. Kmiecik, glosa, OSP 2006, nr 12, 
poz. 146 oraz W. Grzeszczyk: Kodeks postępowania karnego. Komentarz, 
Warszawa 2011, s. 47; zob. też uzasadnienie postanowienia Sądu 
Najwyższego z dnia 28 lipca 2011 r., III KK 54/11, OSNKW 2011, z. 9, poz. 
63). Powyższe wskazuje, że także w omawianym obecnie aspekcie zarzut 
kasacyjny obrazy art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k. nie może być uznany za zasadny. 
Nawet bowiem, gdyby przyjąć, niezasadnie jednak, że oskarżyciel 
posiłkowy utracił swe uprawnienia do działania w tym charakterze jeszcze 
w toku postępowania w pierwszej instancji, to można byłoby zarzucać 
jedynie rażące naruszenie przez Sąd odwoławczy wskazanych wyżej 
przepisów art. 429 § 1 i art. 430 § 1 k.p.k., ale tego typu zarzut, z uwagi na 
charakter skarżonego wyroku, nie mógłby być skuteczny, jako że stosownie 
do art. 523 § 4 pkt 1 w zw. z § 2 k.p.k. wyrok wydany w tej sprawie może 
być podważony jedynie kasacją opartą na uchybieniach z art. 439 § 1 k.p.k. 
W świetle powyższego, bez względu na sposób podejścia do kwestii 
podstaw statusu prawnego Piotra C., jako oskarżyciela posiłkowego w 
niniejszym postępowaniu, nie można przyjąć, iżby wniesiona przez niego 
apelacja spowodowała orzekanie przez Sąd odwoławczy z naruszeniem 
art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k., a więc stanowiła zarzucane w kasacji uchybienie z 
art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k. 
W konsekwencji żadne z podniesionych w kasacji naruszeń nie miało 
miejsca w tej sprawie, dlatego też Sąd Najwyższy skargę tę oddalił i w 

 
 
15 
związku z tym, stosownie do art. 636 § 1 w zw. z art. 518 k.p.k., obciążył 
skazanego kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego. 
Mając to wszystko na względzie orzeczono jak na wstępie.