IV KA 631/13
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Okręgowy uchylił wyrok uniewinniający D.K. od zarzutów przywłaszczenia telefonów komórkowych i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania z powodu błędów proceduralnych i niewłaściwej oceny dowodów przez sąd pierwszej instancji.
Sąd Okręgowy w Bydgoszczy uchylił wyrok Sądu Rejonowego w Świeciu, który uniewinnił D.K. od zarzutów przywłaszczenia dwóch telefonów komórkowych należących do banku. Apelacja oskarżyciela posiłkowego wskazała na naruszenie przepisów postępowania, w tym obrazę zasad swobodnej oceny dowodów i błędy w ustaleniach faktycznych. Sąd Okręgowy uznał apelację za zasadną, stwierdzając, że sąd pierwszej instancji nie sprostał obowiązkom w zakresie inicjatywy dowodowej i oceny materiału dowodowego, a uzasadnienie wyroku było ubogie w analizę i ocenę dowodów.
Sąd Okręgowy w Bydgoszczy, rozpoznając apelację pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego, uchylił wyrok Sądu Rejonowego w Świeciu z dnia 16 kwietnia 2013 roku (sygn. akt VII K 44/13), którym uniewinniono D.K. od zarzutów przywłaszczenia dwóch telefonów komórkowych o łącznej wartości rynkowej ponad 1900 zł, działając na szkodę Banku (...) w W. Sąd Okręgowy uznał apelację za zasadną, wskazując na istotne uchybienia sądu pierwszej instancji. W szczególności podkreślono, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku było nadzwyczaj ubogie w analizę i ocenę zebranego materiału dowodowego, co naruszało wymogi art. 424 § 1 k.p.k. Sąd odwoławczy stwierdził, że sąd pierwszej instancji nie sprostał obowiązkom w zakresie wyczerpania inicjatywy dowodowej dla ustalenia prawdy materialnej oraz w zakresie oceny dowodów zgodnie z art. 7 k.p.k. Podkreślono brak krytycyzmu w ocenie wyjaśnień oskarżonego i zeznań świadka A. J., którzy mogli być żywotnie zainteresowani wynikiem sprawy. Sąd Okręgowy wskazał na konieczność uzupełnienia postępowania dowodowego, w tym sprawdzenia w salonie operatora, kto i kiedy zapłacił za telefon, kto pokwitował jego odbiór, a także ustalenia warunków nabycia telefonów i weryfikacji, czy oskarżony był nabywcą telefonu S. dla siebie. Podkreślono również, że sąd pierwszej instancji nie odniósł się do wszystkich istotnych okoliczności podniesionych w apelacji, w tym do rozbieżności w wyjaśnieniach oskarżonego i zeznaniach świadków, a także do faktu nie wpisania telefonu N. do ewidencji środków trwałych. Z uwagi na powyższe uchybienia, Sąd Okręgowy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Rejonowemu w Świeciu do ponownego rozpoznania, zobowiązując go do uzupełnienia materiału dowodowego i sporządzenia uzasadnienia spełniającego wymogi formalne.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Nie, sąd pierwszej instancji nieprawidłowo ocenił materiał dowodowy i wyjaśnienia oskarżonego, dopuszczając się błędów proceduralnych i naruszając zasady swobodnej oceny dowodów.
Uzasadnienie
Sąd Okręgowy stwierdził, że uzasadnienie wyroku było ubogie w analizę dowodów, a ocena wyjaśnień oskarżonego i świadka A. J. była pozbawiona krytycyzmu. Konieczne jest uzupełnienie postępowania dowodowego w celu wyjaśnienia kluczowych okoliczności.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| D. K. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| Bank (...) w W. | instytucja | pokrzywdzony |
| Andrzej Chmielecki | osoba_fizyczna | prokurator |
| pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego | inne | pełnomocnik |
Przepisy (11)
Główne
k.p.k. art. 438 § pkt 2
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 438 § pkt 3
Kodeks postępowania karnego
k.k. art. 284 § § 2
Kodeks karny
Pomocnicze
k.p.k. art. 4
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 7
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 5 § § 2
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 424 § § 1 pkt 1
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 2 § § 1 pkt 1
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 366 § § 1
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 442 § § 2
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 436
Kodeks postępowania karnego
Argumenty
Skuteczne argumenty
Obraza przepisów postępowania (art. 438 pkt 2 k.p.k.) poprzez uznanie, że podawana przez oskarżonego wersja wydarzeń znajduje potwierdzenie w zeznaniach świadka A. J. i przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów. Niewłaściwe zastosowanie art. 5 § 2 k.p.k. z uwagi na niewiarygodność wyjaśnień oskarżonego. Obraza art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. poprzez niezasadne odmówienie wiarygodności zeznaniom świadków A. T. i T. K. oraz niezasadne odmówienie wiarygodności zeznaniom T. D. Nie wyjaśnienie w uzasadnieniu wyroku istotnych okoliczności, takich jak sposób trafienia telefonu do komisu, koszty nabycia telefonu S., warunki nabycia telefonów, model telefonu wybrany przez prezesa A. T., sposób dostarczenia umów i aneksów do banku. Obraza art. 2 § 1 pkt 1 i art. 366 § 1 k.p.k. poprzez niewyjaśnienie szeregu istotnych dalszych okoliczności, w tym kto odebrał telefon N., kto i kiedy za niego zapłacił, warunki nabycia telefonów, czy oskarżony był nabywcą telefonu S., nieodniesienie się do faktu nie wpisania telefonu N. do ewidencji. Błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku (art. 438 pkt 3 k.p.k.) dotyczący m.in. sposobu podpisania aneksu, otrzymania telefonu N., zmiany taryfy, zgody na nabycie karty SIM i telefonu S. przez oskarżonego dla siebie.
Godne uwagi sformułowania
uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia (...) stanowi jedynie swoiste streszczenie tychże dowodów, natomiast jest przy tym nadzwyczaj ubogie właśnie jeśli idzie o tę jego sferę, jaka dotyczy niezbędnej analizy i oceny zebranego materiału dowodowego argumentacja dotycząca tego, jakie fakty sąd uznał za udowodnione lub nie udowodnione, na jakich w tej mierze oparł się dowodach i dlaczego nie uznał dowodów przeciwnych, zawiera się bodaj na trzech stronach tego dokumentu procesowego (...) gdzie przywołana tamże argumentacja jawi się jako tyleż uboga, co jednostronna, fragmentaryczna i nie w pełni przystająca do treści szeregu istotnych dowodów sąd pierwszej instancji – co do samej zasady – oparcia dla swego rozstrzygnięcia upatruje przede wszystkim, a niekiedy bodaj wyłącznie, w dość mało krytycznie przeanalizowanych i potraktowanych wyjaśnieniach oskarżonego oraz w mających miarodajnie „wspierać je” zeznaniach śwd. A. J. nie będzie od rzeczy skonstatować, że uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia (...) jest przy tym nadzwyczaj ubogie właśnie jeśli idzie o tę jego sferę, jaka dotyczy niezbędnej analizy i oceny zebranego materiału dowodowego
Skład orzekający
Mirosław Kędzierski
przewodniczący
Włodzimierz Hilla
sędzia-sprawozdawca
Adam Sygit
sędzia
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Naruszenia przepisów postępowania przez sąd pierwszej instancji, w szczególności w zakresie oceny dowodów i uzasadnienia wyroku w sprawach karnych."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznych okoliczności faktycznych sprawy i błędów proceduralnych sądu niższej instancji.
Wartość merytoryczna
Ocena: 6/10
Sprawa pokazuje, jak ważne są błędy proceduralne i niedostateczna analiza dowodów w procesie karnym, co może prowadzić do uchylenia wyroku. Jest to pouczające dla prawników procesowych.
“Błędy proceduralne sądu pierwszej instancji doprowadziły do uchylenia wyroku uniewinniającego w sprawie o przywłaszczenie telefonów bankowych.”
Sektor
bankowość
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt. IV Ka 631/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 września 2013 roku Sąd Okręgowy w Bydgoszczy IV Wydział Karny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący SSO Mirosław Kędzierski Sędziowie SO Włodzimierz Hilla - sprawozdawca SO Adam Sygit Protokolant sekr. sądowy Aleksandra Deja - Lis przy udziale Andrzeja Chmieleckiego - prokuratora Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy po rozpoznaniu w dniu 12 września 2013 roku sprawy D. K. oskarżonego z art. 284§2 k.k. na skutek apelacji wniesionej przez pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego od wyroku Sądu Rejonowego w Świeciu VII Zamiejscowy Wydział Karny z siedzibą w Tucholi z dnia 16 kwietnia 2013 roku sygn. akt VII K 44/13 uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi Rejonowemu w Świeciu VII Zamiejscowy Wydział Karny z siedzibą w Tucholi do ponownego rozpoznania. IV Ka 631/13 UZASADNIENIE Sąd Rejonowy w Świeciu - VII Zamiejscowy Wydział Karny z siedzibą w Tucholi wyrokiem z 16 kwietnia 2013 r. (sygn. akt VII K 44/13) uniewinnił D. K. od zarzucanych mu aktem oskarżenia czynów, polegających na tym, że: I. w okresie od 30 marca 2005 r. do 23 marca 2007 r. w S. będąc upoważnionym przez zarząd Banku (...) w W. do zawarcia umowy na świadczenie usług telekomunikacyjnych z (...) (...) przywłaszczył telefon komórkowy marki N. (...) wartości rynkowej 1.299 zł, który nabył na podstawie aneksu do umowy nr (...) z dnia 30.03.2005 r., działając na szkodę Banku (...) w W. , tj. czynu z art. 284 § 2 k.k. , II. w okresie od 19 czerwca 2006 r. do 23 marca 2007 r. w S. Kraj. będąc upoważnionym przez Zarząd Banku (...) w W. do zawarcia umowy na świadczenie usług telekomunikacyjnych z (...) (...) przywłaszczył telefon komórkowy marki S. (...) wartości rynkowej 608,78 zł, który nabył na podstawie umowy nr (...) z dnia 19.06.2006r., działając na szkodę Banku (...) w W. , tj. czynu z art. 284 § 2 k.k. Powyższy wyrok został zaskarżony w trybie apelacji przez pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego, który, powołując się na podstawę odwoławczą określoną w art. 438 pkt 2 k.p.k. , wyrokowi temu zarzucił obrazę przepisów postępowania, a mianowicie: I. art. 4 i art. 7 k.p.k. poprzez uznanie, że podawana przez oskarżonego wersja wydarzeń znajduje w całości potwierdzenie w zeznaniach śwd. A. J. oraz przekroczenie, w następstwie naruszenia zasad logiki i doświadczenia życiowego, zasady swobodnej oceny dowodów wskutek usprawiedliwienia nielogiczności w wyjaśnieniach oskarżonego i uznanie za nieistotne tych dowodów, które wskazują na nieprawdziwość wersji oskarżonego; II. art. 5 § 2 k.p.k. przez jego niewłaściwe zastosowanie z uwagi na niewiarygodność wyjaśnień oskarżonego co do szeregu okoliczności ubocznych, a w konsekwencji ocenę wiarygodności całości jego wyjaśnień; III. art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. poprzez: 1. niezasadne odmówienie wiarygodności treści zeznań świadków – A. T. i T. K. wyłącznie z powodu ich sprzeczności z wyjaśnieniami oskarżonego i zeznaniami A. J. , 2. niezasadne odmówienie wiarygodności treści zeznań śwd. T. D. , z powodu tego, że nie pracował w centrali banku, 3. nie wyjaśnienie w uzasadnieniu wyroku szeregu istotnych okoliczności, a w szczególności: - w jaki sposób telefon N. trafił do komisu? - jakie koszty nabycia telefonu S. poniósł oskarżony? - na jakich warunkach nabyte zostały obydwa telefony? - jaki model telefonu wybrał prezes A. T. ? - w jaki sposób podpisane umowy i aneksy zostały dostarczone do banku? IV. art. 2 § 1 pkt 1 i art. 366 § 1 k.p.k. poprzez nie wyjaśnienie szeregu istotnych dalszych okoliczności, w szczególności: 1. kto odebrał od śwd. J. telefon N. ? 2. kto i kiedy zapłacił za ów telefon i pokwitował odbiór po podpisaniu aneksu z 30 marca 2005 r.? 3. nie wyjaśnienie warunków nabycia telefonów, osoby kwitującej ich odbiór, a w szczególności zweryfikowania czy to oskarżony był nabywcą telefonu S. ? 4. nie odniesienie się do faktu nie wpisania przez oskarżonego telefonu N. do prowadzonej przez siebie ewidencji telefonów, a także nie wprowadzenia tej okoliczności do systemu komputerowego ewidencjonującego wyposażenie banku. Nadto, w oparciu o przepis art. 438 pkt 3 k.p.k. podniesiono zarzut - V. błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku przez ustalenie, że: - oskarżony podpisał aneks dot. N. po dokonaniu przez A. T. wyboru telefonu i taryfy, gdy nie wynika to z zeznań śwd. A. J. , - oskarżony podpisał tylko aneks, nie otrzymując telefonu N. , - zmiana taryfy została dokonana na prośbę zarządu banku, wobec czego A. T. , wbrew treści dowodów, miałby wiedzieć o aneksie i nowym telefonie, - A. T. wyraził zgodę na nabycie dla banku tylko karty SIM i nabycie telefonu S. przez oskarżonego dla siebie, podczas gdy – wbrew argumentacji Sądu – nie wynika to z zeznań śwd. A. J. , - w konsekwencji, że oskarżony nie przywłaszczył sobie przedmiotowych telefonów, podczas gdy taki wniosek jest przynajmniej przedwczesny. W konkluzji apelujący wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Sąd Okręgowy zważył co następuje: Niniejsza apelacja okazała się zasadna o tyle, o ile wywołując postępowanie odwoławcze w sprawie, implikowała konieczność uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Sąd orzekający w niniejszej sprawie w istotnym zakresie nie sprostał powinnościom, jakie spoczywają na nim, tak w zakresie wyczerpania wszelkiej, koniecznej po temu inicjatywy dowodowej dla uczynienia zadość podstawowej zasadzie procesu karnego, a mianowicie zasadzie prawdy materialnej, jak i odnośnie oceny zgromadzonego dotychczas w sprawie materiału dowodowego, z perspektywy tych reguł i zasad oceny dowodów, jakie statuowane są treścią przepisu art. 7 k.p.k. W pierwszym rzędzie nie będzie od rzeczy skonstatować, że uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia, acz nader obszerne w swej warstwie narracyjnej, sprawozdawczej i w sposób dalece szczegółowy oddające treść poszczególnych dowodów, jakie sąd przeprowadził na rozprawie, stanowi jedynie swoiste streszczenie tychże dowodów, natomiast jest przy tym nadzwyczaj ubogie właśnie jeśli idzie o tę jego sferę, jaka dotyczy niezbędnej analizy i oceny zebranego materiału dowodowego, jakiej ustawodawca wymaga treścią przepisu art. 424 § 1 k.p.k. W gruncie rzeczy argumentacja dotycząca tego, jakie fakty sąd uznał za udowodnione lub nie udowodnione, na jakich w tej mierze oparł się dowodach i dlaczego nie uznał dowodów przeciwnych, zawiera się bodaj na trzech stronach tego dokumentu procesowego zawartych na stronach 33 – 35, gdzie przywołana tamże argumentacja jawi się jako tyleż uboga, co jednostronna, fragmentaryczna i nie w pełni przystająca do treści szeregu istotnych dowodów wprowadzonych do podstawy wyrokowania. Przy tym w niejednokrotnych swych fragmentach zdaje się narażać na zarzut dowolności, nie pozostając w koherencji z zasadami logiki, a także wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego. W szczególności zaś, już choćby pobieżna lektura tegoż dokumentu procesowego nie dostarcza dostatecznych, a niekiedy jakichkolwiek argumentów, które mogłyby stanowić skuteczną przeciwwagę dla tej, jakże obszernej i rzeczowej argumentacji, jaką przywołał autor apelacji dla wsparcia sformułowanych przez siebie zarzutów odwoławczych. Sąd odwoławczy w treści niniejszego dokumentu procesowego odniesie się wyłącznie do tych zagadnień i okoliczności, które uprawniały do takiego a nie innego rozstrzygnięcia na poziomie postępowania odwoławczego ( art. 436 k.p.k. ), pozostawiając pozostałe, podnoszone w apelacji obrońcy zarzuty oraz leżące u ich podstaw okoliczności i argumenty, sądowi orzekającemu, w zależności od rezultatów ponownie przeprowadzonego postępowania dowodowego, a w ich następstwie przyjętej argumentacji dla uzasadnienia swego stanowiska wyrażonego w końcowym orzeczeniu merytorycznym. Lektura uzasadnienia zaskarżonego wyroku w istocie zdaje się przekonywać co do tego, że sąd pierwszej instancji – co do samej zasady – oparcia dla swego rozstrzygnięcia upatruje przede wszystkim, a niekiedy bodaj wyłącznie, w dość mało krytycznie przeanalizowanych i potraktowanych wyjaśnieniach oskarżonego oraz w mających miarodajnie „wspierać je” zeznaniach śwd. A. J. . Tymczasem, jak się wydaje, tak daleko idący brak krytycyzmu w ocenie dowodów o takim „charakterze” w ogóle, a tych w szczególności, nie wydaje się być z rozlicznych, sygnalizowanych względów uprawniony. Należy bowiem być pomnym tego, że oskarżony – co oczywiste – jest nadzwyczaj żywotnie zainteresowany rozstrzygnięciem niniejszej sprawy, choćby z uwagi na zadawniony, wielopłaszczyznowy i wielowymiarowy konflikt pomiędzy nim a rzeczonymi przedstawicielami banku (naturalnie, podobnie jak jego adwersarze, co tym bardziej winno skłaniać do zachowania szczególnej ostrożności w ocenie dowodów w tej sprawie), lecz i śwd. A. J. jest, a przynajmniej z powodzeniem może być, równie żywotnie zainteresowany udzieleniem wsparcia oświadczeniom procesowym oskarżonego, jak też potrzebą przekonania sądu do swej osoby i swojej wiarygodności. Tym bardziej, że wielce nietransparentny, a wręcz niejasny jest charakter relacji właśnie pomiędzy oskarżonym, a śwd. A. J. jak i rzeczywista rola tego ostatniego w zakresie szeregu, nader istotnych w sprawie okoliczności, np. co do tego, jaka była jego rola w zakresie „losów” aparatu N. ? Przyczyn rozlicznych, a tak szczegółowo i skrupulatnie wyszczególnionych w apelacji, rozbieżności w wyjaśnieniach oskarżonego i zeznaniach tegoż świadka może być oczywiście wiele, jednakże istniejący stan rzeczy niechybnie nie uprawnia bynajmniej do utrzymywania, jak czyni to sąd orzekający, że charakter i stan ich oświadczeń procesowych jest taki, że - przynajmniej w chwili obecnej - da się o nich powiedzieć, że są „logiczne, jasne i zgodne” i na ich podstawie można w sposób pewny, wymagany standardami procesu karnego, dokonać takiej właśnie oceny dowodów i takich ustaleń faktycznych, jak uczynił to sąd meriti . W tej sprawie, uwzględniając czas mających miejsce krytycznych wydarzeń, należy mieć świadomość mogących występować ewentualnych problemów dowodowych zmierzających do uzupełnienia postępowania dowodowego i ustalenia istotnych w sprawie okoliczności. Jednakże tak długo, jak możność ich przeprowadzenia jawi się jako realna, to rezygnacja z przejawiania inicjatywy dowodowej w tym zakresie jest zdecydowanie nieuzasadniona. Tak zatem, ze wszech miar zasadny wydaje się być postulat apelującego, aby w salonie operatora (...) sprawdzić – kto i kiedy zapłacił za telefon N. o tym numerze seryjnym, a także czy i kto pokwitował jego odbiór po podpisaniu aneksu z 30 marca 2005 r.? Ustalenie tych okoliczności mogłoby bowiem w nader znaczący sposób ułatwić weryfikację oświadczeń procesowych wszystkich poszczególnych uczestników krytycznych wydarzeń (por. szerzej s. 5, 7 apelacji). W konsekwencji, trudno odmówić racji autorowi apelacji także co do tego, że w drodze przeprowadzenia dowodów z dokumentów, można pokusić się również o ustalenie warunków, na jakich obydwa rzeczone telefony zostały sprzedane bankowi (w ramach promocji?), jak też kto kwitował ich odbiór? Tym samym, możliwej i niezbędnej weryfikacji wymaga tą drogą ten fragment linii obrony oskarżonego, wedle którego to on (jako osoba fizyczna) miał być nabywcą (samego) aparatu S. , albowiem bank miał być zainteresowany wyłącznie kartą SIM – (por. także s. 6, 8 apelacji; por. protokół z rozprawy z 2.06.2010 r.). Przy czym, również zagadnienie dotyczące ceny, jaką miał uiścić oskarżony za aparat, również nie może pozostać poza obszarem krytycznej analizy Sądu pierwszej instancji (vide s. 15 i 17 apelacji). Sam fakt dysponowania przez oskarżonego stosownym upoważnieniem niczego w tym względzie jeszcze nie przesądza i wszelkie dalsze zagadnienia podnoszone tak licznie i szczegółowo przez obrońcę oskarżonego, a które wymagają udzielenia na nie odpowiedzi i następnego precyzyjnego odniesienia się doń, w pełni zachowują swą aktualność, w tym także te, które wiążą się z okolicznościami, w jakich bank dowiedział się o braku w stanie środków trwałych rzeczonych aparatów (s. 11 apelacji). Przy czym, zdaje się nie wytrzymywać krytyki i ten argument Sądu meriti , że fakt regulowania przez bank należności z tytułu abonamentów telefonicznych na podstawie umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych (a przecież nie aneksu z 30 marca 2005 r.), nie musi jeszcze dowodzić, że upoważnieni przedstawiciele banku mieliby mieć wiedzę, a tym samym oczekiwaną przez obronę swoistą „powinność” potwierdzenia okoliczności deklarowanych przez D. K. , by nie zostać uznanymi za zeznających fałszywie. Sąd a quo wydając wyrok, a następnie konstruując jego uzasadnienie, żadną miarą nie może uniknąć powinności ustosunkowania się do wszystkich tych zagadnień, jakie obrońca oskarżonego podniósł w odniesieniu do treści zeznań śwd. A. J. a w konsekwencji ich wartości dowodowej (vide s. 14 – 15 apelacji i in.), naturalnie zawsze w zestawieniu z treścią wyjaśnień samego oskarżonego co do wszelakich, istotnych dla sprawy okoliczności. Z pewnością zaś, aktualnie taka treść zeznań tegoż świadka bynajmniej żadną miarą nie pozwala nie przyznać racji autorowi apelacji także w tych jej fragmentach, w których podnosi się, że zeznania te (wespół z treścią wyjaśnień oskarżonego), bynajmniej „nie musiałyby” prowadzić do zdeprecjonowanie zeznań – A. T. czy T. K. , zwłaszcza, że za tak postawioną w uzasadnieniu wyroku tezą nie podąża choćby w jakimkolwiek stopniu pogłębiona argumentacja (vide s. 26 i 31 uzasadnienia). Oczywiste jest, że w polu widzenia należy mieć nieustannie i te okoliczności, jakie wiążą się z zadawnioną i nader zaawansowaną sytuacją konfliktową pomiędzy oskarżonym a A. T. (vide rozliczne postępowania wdrażane w odniesieniu do D. K. ), jednakowoż powyższe samo przez się nie może jeszcze w taki, jakże uproszczony sposób, jak uczynił to Sąd Rejonowy, skutkować oceną istotnych w sprawie, a omawianych dowodów. Sąd orzekający, dokonując oceny wyjaśnień oskarżonego, musi odnieść się także do wszystkich tych sprzeczności, bądź niejasności zawartych w ich treści, jak również ich rozbieżności z rozlicznymi dalszymi dowodami, na które równie szczegółowo wskazuje autor niniejszego środka odwoławczego, a których nie ma powodu ponownie szczegółowo wyliczać (vide np. s. 18 i nast. apelacji). Nawiasem mówiąc, fakt ujawnienia podczas przeszukania aparatu S. w miejscu zamieszkania D. K. jawi się w tych okolicznościach jako nader znamienny, a jego wyjaśnienia co do powodów tego stanu rzeczy muszą być poddane ocenie z zachowaniem najdalej idącej ostrożności i krytycyzmu. Niepodobna przejść do porządku również nad deklarowanymi przez oskarżonego powodami, dla których obydwa aparaty telefoniczne nie zostały przezeń wprowadzone do wykazu środków trwałych, zarówno tego pisemnego, jak i prowadzonego w drodze elektronicznej. Natomiast, nawiasem tylko mówiąc, nawet gdyby oskarżony miał nabyć, jak utrzymuje, dla siebie, za własne pieniądze aparat S. (czemu – jak się zdaje – całkowicie bezkrytycznie dano wiarę), to warunki na jakich tego zakupu dokonywano, także zdawały się do tego nie uprawniać, a w konsekwencji zwalniać od uznania, że w tych okolicznościach nie tylko karta SIM, ale i sam aparat mógł i winien był stanowić wyłącznie własność banku. Najistotniejsze zaś, przy dokonywaniu oceny wyjaśnień oskarżonego, jest m.in. właśnie to, o czym wspomniano wyżej, że oskarżony nie potrafi podać jakiegokolwiek racjonalnego powodu, który miałby przywieść go do odstąpienia od dopełnienia wzmiankowanych powinności. Pozostaje zgodzić się również z tym zarzutem odwoławczym, w którym kwestionuje się powody podważenia wiarygodności zeznań śwd. T. D. . Niechybnie sam fakt, że świadek ten nie pracował w centrali banku, jako taki jeszcze do takiego wniosku nie uprawniał (s. 3 i 10 apelacji). Jeśli postrzegać materiał dowody kompleksowo, w jego całokształcie i wzajemnym względem siebie powiązaniu, a w realiach tej sprawy wydaje się to szczególnie pożądane, jeśli nie rzec konieczne, to niepodobna jest przejść do porządku, a przynajmniej nie poddać równie szczegółowej i wnikliwej ocenie i tych dowodów oraz wynikających z nich ustaleń, jakie dotyczą okoliczności, w jakich telefon N. bodaj „natychmiast” po jego zakupie znalazł się w komisie, a następnie w rękach osoby postronnej, handlarza telefonami komórkowymi – S. W. . Także ta okoliczność musi powodować najdalej idącą ostrożność w ocenie także tych fragmentów wyjaśnień oskarżonego, jak i zeznań śwd. A. J. W tym miejscu nie będzie od rzeczy przypomnieć i tych wskazań i związanych z nimi argumentów, jakie przytoczył sąd odwoławczy w odniesieniu do kluczowych dla sprawy dowodów, uchylając pierwotnie zaskarżony wyrok, do których także w tym zakresie pozostaje ponownie odesłać Sąd pierwszej instancji, a które żądną miarą nie mogą, jak się to obecnie stało, pozostać poza obszarem zainteresowania i wnikliwej oceny ze strony Sądu a quo (vide k. 7 – 10 uzasadnienia wyroku SO – k. 738 i nast.). Tak zatem, już tylko te okoliczności musiały implikować uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Sąd ten, ponownie rozpoznając sprawę, skorzysta z tej możliwości procesowej, jaka będzie możliwa, a jaką przewiduje treść przepisu art. 442 § 2 k.p.k. , przy czym uzupełni materiał dowodowy we wskazanym zakresie, po czym, w przypadku zaistnienia takowej potrzeby, sporządzi uzasadnienie wyroku, które będzie spełniało wymogi przewidziane dlań treścią przepisu art. 424 k.p.k. i będzie odnosiło się, w sposób przewidziany treścią przepisu art. 7 k.p.k. , do wszystkich tych okoliczności, jakie zawarte zostały powyżej, a także w cyt. wyroku Sądu Okręgowego z 4 grudnia 2009 r. (k. 734 – 740), jak też tych dalszych, licznych argumentów, do jakich odwołał się autor apelacji we wszelkich kolejnych fragmentach swego środka odwoławczego.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI