IV Ka 597 / 19

SAOSKarneprzestępstwa przeciwko życiu i zdrowiuŚredniaokręgowy
groźby karalneapelacjakarazeznania świadkówzatarcie skazaniawymiar karysąd okręgowysąd rejonowy

Podsumowanie

Sąd odwoławczy utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji, uznając zarzuty apelacji za nieskuteczne, choć wskazał na nieprawidłowości w stosowaniu przepisów o zatarciu skazania.

Apelacja wniesiona od wyroku skazującego Ł. F. za groźby karalne została uznana za nieskuteczną. Sąd odwoławczy potwierdził, że ustalenia sądu pierwszej instancji, oparte na zeznaniach pokrzywdzonych, były prawidłowe i nie budziły zastrzeżeń. Choć sąd odwoławczy dostrzegł nieprawidłowości w stosowaniu przez sąd pierwszej instancji przepisów o zatarciu skazania, uznał, że nie miały one wpływu na wymiar kary, która nie była rażąco surowa, biorąc pod uwagę charakter i wielość gróźb oraz ich wpływ na pokrzywdzonych.

Sąd Okręgowy rozpatrywał apelację wniesioną od wyroku Sądu Rejonowego skazującego Ł. F. za groźby karalne. Sąd odwoławczy uznał, że zarzuty apelacji nie były wystarczająco skuteczne, aby podważyć ustalenia faktyczne sądu pierwszej instancji. Podstawą tych ustaleń były zeznania pokrzywdzonych D. U. i M. U., które sąd ocenił zgodnie z art. 7 kpk. Sąd odwoławczy podkreślił, że zeznania pokrzywdzonych złożone w toku dochodzenia, blisko daty zdarzeń, były najbardziej miarodajne. Nawet zeznania złożone na rozprawie, po dłuższym czasie, potwierdzały fakt groźby ze strony Ł. F. Sąd odwoławczy odrzucił argumentację apelacji dotyczącą zwłoki w zawiadomieniu policji, wskazując na motywację pokrzywdzonych. Sąd odwoławczy dostrzegł jednak nieprawidłowości w interpretacji i stosowaniu przez sąd pierwszej instancji art. 106 kk dotyczącego zatarcia skazania. Sąd pierwszej instancji przyjął, że do zatarcia doszło, ale jednocześnie uwzględnił fakt wcześniejszego skazania przy wymiarze kary, co jest sprzeczne z zasadą, że zatarcie skazania oznacza fikcję niekaralności. Mimo tej nieprawidłowości, sąd odwoławczy uznał, że kara orzeczona wobec Ł. F. nie była rażąco surowa, biorąc pod uwagę wielość i charakter gróźb, liczbę pokrzywdzonych oraz długotrwałe poczucie zagrożenia, jakie wywołały. Wymiar kar jednostkowych i kary łącznej, a także brak rozstrzygnięcia o warunkowym zawieszeniu wykonania kary, nie uzasadniały zarzutu rażącej surowości.

Potrzebujesz głębszej analizy? Agent AI przeanalizuje tę sprawę na tle orzecznictwa i odpowiedniego stanu prawnego.

Sprawdź

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Tak, zeznania pokrzywdzonych, zwłaszcza złożone w bliskim czasie od zdarzenia, stanowią wystarczającą podstawę do ustalenia stanu faktycznego i skazania, nawet jeśli zeznania innych świadków nie potwierdzają bezpośrednio groźby w ich obecności.

Uzasadnienie

Sąd odwoławczy uznał zeznania pokrzywdzonych za wiarygodne i miarodajne, podkreślając ich szczegółowość i bliskość czasową do zdarzeń. Zeznania te były spójne i stanowiły dostateczną podstawę do oparcia wyroku.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

utrzymanie wyroku

Strona wygrywająca

oskarżyciel publiczny

Strony

NazwaTypRola
Ł. F.osoba_fizycznaoskarżony
D. U.osoba_fizycznapokrzywdzony
M. U.osoba_fizycznapokrzywdzony
R. F.osoba_fizycznapokrzywdzony

Przepisy (2)

Główne

k.k. art. 106

Kodeks karny

Instytucja zatarcia skazania; sąd pierwszej instancji nieprawidłowo zastosował przepis, uwzględniając fakt skazania mimo jego zatarcia.

Pomocnicze

k.p.k. art. 7

Kodeks postępowania karnego

Ocena zeznań świadków zgodnie z zasadami doświadczenia życiowego i wskazaniami wiedzy.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Wiarygodność i miarodajność zeznań pokrzywdzonych jako podstawa ustaleń faktycznych. Nieskuteczność zarzutów apelacji dotyczących oceny dowodów. Kara nie jest rażąco surowa, biorąc pod uwagę całokształt okoliczności.

Odrzucone argumenty

Zarzut rażącej surowości wymierzonej kary. Zarzut dotyczący nieprawidłowości w stosowaniu przepisów o zatarciu skazania (choć sąd uznał nieprawidłowość, nie wpłynęła ona na wymiar kary).

Godne uwagi sformułowania

żaden z podniesionych w apelacji zarzutów nie okazał się skutecznym na tyle, by móc zdeprecjonować ustalenia sądu I instancji do takich ustaleń [...] uprawniały bowiem Sąd Rejonowy zeznania pokrzywdzonych ich ocena zaprezentowana przez sąd I instancji nie wymyka się spod kryteriów, o jakich mowa w art. 7 kpk zatarcie skazania oznacza bowiem przyjęcie fikcji prawnej niekaralności skazanie zatarte nie może rodzić żadnych konsekwencji prawnych, uważa się je za niebyłe ani wymiar jednostkowych kar pozbawienia wolności [...] ani kary łącznej [...] ani też brak rozstrzygnięcia o warunkowym zawieszeniu jej wykonania, nie może być rozważane w kategoriach kary rażąco surowej

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów o zatarciu skazania i jego wpływie na wymiar kary; ocena wiarygodności zeznań pokrzywdzonych w sprawach o groźby karalne."

Ograniczenia: Dotyczy konkretnego stanu faktycznego i specyfiki stosowania przepisów o zatarciu skazania w kontekście wymiaru kary.

Wartość merytoryczna

Ocena: 5/10

Sprawa dotyczy ważnego aspektu prawa karnego - zatarcia skazania i jego konsekwencji, a także oceny dowodów. Choć nie zawiera nietypowych faktów, jest istotna dla praktyków prawa karnego.

Zatarcie skazania to nie koniec – sąd popełnił błąd, ale kara pozostała.

Sektor

inne

Agent AI dla prawników

Masz pytanie dotyczące tej sprawy?

Zapytaj AI Research — przeanalizuje to orzeczenie w kontekście ponad 1,4 mln innych spraw i aktualnych przepisów.

Wyszukiwanie w 1,4 mln orzeczeń SN, NSA i sądów powszechnych
Dogłębna analiza z powołaniem na źródła
Zadawaj pytania uzupełniające — jak rozmowa z ekspertem

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Sygn. akt IV Ka 597 / 19 UZASADNIENIE Żaden z podniesionych w apelacji zarzutów nie okazał się skutecznym na tyle, by móc zdeprecjonować ustalenia sądu I instancji, na których w odniesieniu do Ł. F. oparty został zaskarżony wyrok, jak i wyprowadzone na ich podstawie wnioski w zakresie kwalifikowania przypisanego mu zachowania oraz konsekwencji karnych z nim związanych. Do takich ustaleń, jak zaprezentowane w tym orzeczeniu oraz jego uzasadnieniu, uprawniały bowiem Sąd Rejonowy zeznania pokrzywdzonych D. U. oraz M. U. . Ich ocena zaprezentowana przez sąd I instancji nie wymyka się spod kryteriów, o jakich mowa w art. 7 kpk . Przyjęte przez sąd I instancji ustalenia – tak co do czasu, okoliczności, jak i treści gróźb artykułowania pod ich adresem przez Ł. F. – znajdowały odzwierciedlenie w treści zeznań złożonych w toku dochodzenia ( por. zwłaszcza protokoły z ich przesłuchań – k. 106 – 107, k. 99 – 103 ). Zeznania te, jako ulokowane w bardzo bliskiej odległości od zdarzeń, do których się odnoszą, uznać należy za najbardziej miarodajne, jeśli chodzi o stopień ich szczegółowości. W związku z powyższym oparcie na nich ustaleń ujętych w opisie czynu przypisanego wyrokiem nie budzi zastrzeżeń. Ich zeznania z rozprawy złożone zostały już po upływie ponad roku od zdarzeń, na kanwie których sporządzony został akt oskarżenia, w związku z powyższym mogą być obarczone mniejszą dozą precyzji, tym bardziej, jeśli się weźmie pod uwagę wielość podobnych zachowań, jakich na przestrzeni wielomiesięcznego okresu czasu doznawali ze strony obydwu oskarżonych. Tym niemniej także i wówczas podnosili, iż groźby ze strony Ł. F. rozpoczęły się wkrótce po tym, jak D. U. zawiadomił organy ścigania o przestępstwie popełnionym na jego szkodę przez R. F. . Apelacja nie przywołuje dostatecznych podstaw, aby ich relacje podważyć. Argumentem ku temu nie jest zwłoka z zawiadomieniem przez nich policji o tym, że Ł. F. od pewnego czasu też im grozi. Tłumaczyli wszak, że Ł. F. był przez nich postrzegany jako osoba zdecydowanie mniej od swojego brata agresywna i nieobliczalna, w związku z czym hamowali się przed złożeniem wniosku o ściganie także jego. Tym niemniej widząc, że poziom agresywności ze strony oskarżonych się nie zmniejszał, a wręcz eskalował, pokrzywdzeni uznali, iż „ doszli do ściany ” i muszą zgłosić się do organów ściągania i złożyć zawiadomienie o kolejnych zachowaniach popełnianych przez nich oboje. Nigdy nie wycofali się z tego, że także w okresie objętym zarzutami Ł. F. im groził. W związku z powyższym, nawet podzielając argumenty skarżącego, iż z zeznań świadków H. W. , B. W. oraz J. U. rzeczywiście nie wynika, by w ich obecności Ł. F. artykułował groźby wobec oskarżonych, to zeznania samych pokrzywdzonych stanowiły dostateczną podstawę ku temu, aby oprzeć na nich zaskarżony wyrok. Rację ma natomiast skarżący wytykając sądowi niekonsekwencję i nieprawidłowości przy interpretacji i stosowaniu przepisu art. 106 kk , odnoszącego się do instytucji zatarcia skazania. Z jednej bowiem strony sąd przyjmował, iż jakkolwiek do zatarcia skazania rzeczywiście doszło, ale dopiero „ na etapie rozpoznawczym ”, w związku z czym „ na niekorzyść obydwu oskarżonych sąd uwzględnił także to, że w dacie czynu obydwaj byli karani ” ( k. 249 ). Skoro sąd I instancji przyjął, iż na etapie wyrokowania doszło do zatarcia skazania, to winien konsekwentnie traktować oskarżonego jako osobę niekaraną. Zatarcie skazania oznacza bowiem przyjęcie fikcji prawnej niekaralności. Skazanie zatarte nie może rodzić żadnych konsekwencji prawnych, uważa się je za niebyłe, nie może nawet stanowić okoliczności wpływającej choćby tylko na zaostrzenie wymiaru kary ( wyrok SN z 23 grudnia 1976 r., IV KRN 69/75, OSP 1978, z. 2, poz. 31). Tego rodzaju następstwa zatarcia skazania uwzględnia się od momentu, w którym nastąpiło. Jeżeli do zatarcia skazania doszło przed wyrokowaniem, to sąd kształtując wyrok konsekwentnie winien oskarżonego traktować jako osobę niekaraną. Tym niemniej jednak, nawet korygując tę nieprawidłowość i przyjmując, iż Ł. F. nie jest osobą skazaną, to i tak nie było podstaw do uwzględnienia zarzutu o rażącej surowości wymierzonej mu kary. Przypomnieć należy, iż niewspółmierność tego rodzaju zachodzi w tych tylko przypadkach, gdzie na podstawie ujawnionych w sprawie okoliczności, które powinny mieć wpływ na wymiar kary, można przyjąć, iż zachodzi tak wyraźna różnica ( dysproporcja ) pomiędzy karą orzeczoną przez sąd pierwszej instancji, a karą, jaką należałoby sprawcy wymierzyć w następstwie prawidłowego zastosowania dyrektyw sądowego wymiaru kary, że nie można jej zaakceptować. Apelacja, koncentrując się na eksponowaniu okoliczności, które winny na etapie wymiaru kary przemawiać na korzyść oskarżonego, nie może przesłaniać wielości i charakteru tych, które działają w kierunku przeciwnym. W szczególności zaś nie sposób było nie zauważać wielości i charakteru artykułowanych przez oskarżonego gróźb, będących „ dopełnieniem ” tożsamych zachowań drugiego z oskarżonych, wielości pokrzywdzonych i wywołania w nich wielomiesięcznego uczucia permanentnego poczucia zagrożenia i codziennej niepewności. W tym świetle ani wymiar jednostkowych kar pozbawienia wolności ( orzekanych w rozmiarze nieznacznie tylko przekraczającym dolny próg ustawowego zagrożenia ), ani kary łącznej ( orzeczonej w najkorzystniejszy dla oskarżonego sposób, bo przy uwzględnieniu zasady absorpcji ), ani też brak rozstrzygnięcia o warunkowym zawieszeniu jej wykonania, nie może być rozważane w kategoriach kary rażąco surowej.

Nie znalazłeś odpowiedzi?

Zadaj pytanie naszemu agentowi AI — przeszuka orzecznictwo i przepisy za Ciebie.

Rozpocznij analizę